Dodaj do ulubionych

Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmieni?

08.04.05, 23:47
Właśnie wróciłam z marszu. Byłam też trochę na Jana Pawła. Świeczki na
trawnikach, chodnikach, budkach telefonicznych, wszędzie. Tłum ludzi – całe
rodziny, pary, starsze osoby, młodzi, cudzoziemcy, Warszawiacy, nie-
Warszawiacy. W garniturach, szerokich spodniach, dresach. Gdzieniegdzie
cisza, więcej rozmów, raczej mało łez, dominuje zaduma i refleksja. Przy
przejściu dla pieszych na murku siedzi pan z gitarą, śpiewa razem z żoną i
małymi dziećmi, córka trzyma nuty. Wokół stoją ludzie. Patrzą się, robią
zdjęcia. 21:37. Syreny, klaksony, ludzie wstają, niektórzy ocierają łzy,
wpatrują się w świeczki oraz w siebie nawzajem. Nie poznają siebie, innych?

Cisza. Oklaski. Śpiew? Kibice idą środkiem ulicy, po torach.
Krzyczą: „chodźcie z nami”. Ludzie do tej pory kierujący się w stronę Al.
Solidarności stają w miejscu. Chwila wahania. Niektórzy idą za kibicami.
Skupienie, każdy idzie w swoją stronę, powoli, bez pośpiechu, czyli nie tak,
jak na codzień.

To jest piękne, imponujące, zastanawiające, niespodziewane, spontaniczne.
Tego było mi brak. Ktoś mówi, że jesteśmy straceni, nie zdolni do niczego, do
żadnych uniesień. Prof. Śpiewak mówi swoim studentom, że ich pokolenie nie
jest zdolne do „rewolucji”.

Jak długo to potrwa? Czy coś się w nas zmieni? W nas – wierzących i
niewierzących? W naszym narodzie? W moim pokoleniu? Właśnie obudziła się we
mnie wiara, że tak. A Wy?
Obserwuj wątek
    • kuuba Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 08.04.05, 23:52
      uważam, że już sama sobie dałaś na własne pytanie odpowiedź. Bo jeśli z tego
      tygodnia w sercach zostanie 10% to i tak będzie to ogromne w stosunku do tego
      co było wcześniej.
      • elfhelm oczywiście nic się nie zmieni... 10.04.05, 11:34
        może i jest jakaś nadzieja, ale lepiej przyjemnie się zdziwić niż niemiło
        rozczarować.
        Zaraz do telewizji wrócą nieodłącznie związane z naszymi wybitnymi
        politykierami nienawiść, kłamstwo i chamstwo. Kibice? Poczekajmy ze dwa sezony.
        Jak nie będzie wtedy agresji na stadionach w meczach Legia-Polonia, Wisła-
        Cracovia, Arka-Lechia, to może coś się rzeczywiście zmieni na lepsze.
        Ja się jednak obawiam, że z wizerunku Jana pawła II zostaną tylko te
        (sympatyczne lecz mało istotne) kremówki. A umkną słowa o tolerancji, miłości,
        przebaczeniu, różnorodności, wreszcie solidarności.
        Polacy lubią gesty, pochody, zbiorowe modlitwy, etc. A czy w sercach jest tak
        samo? Z obserwacji na uczelni, w pracy, z rozmów, wynika, że niewiele się
        zmieniło. Było i minęło. Co zostało? `
        • marc.fugnac Re: oczywiście nic się nie zmieni... 10.04.05, 15:59
          Kibice w Ostrowcu Świętokrzyskim już się pobili i zdemolowali stadion
          • nowagwinea2 Re: oczywiście nic się nie zmieni... 13.04.05, 11:09
            Witam!
            I to jest to, nic sie nie zmieni, bo nie może, bo to jest POlska własnie...
            Miłego dnia.
        • belial13 Re: oczywiście nic się nie zmieni... 12.04.05, 18:01
          W polskiej obłudzie i hipokryzji nic się nie zmieni bo zmienić się nie
          może.Zmieni sie pejzaż kraju.Wyrosną setki kościołów,pomników,krzyzy i
          kopców.Dalej bedziemy katolickim zad.....Europy.
          • nowagwinea2 Re: oczywiście nic się nie zmieni... 13.04.05, 11:11
            belial13 napisał:

            > W polskiej obłudzie i hipokryzji nic się nie zmieni bo zmienić się nie
            > może.Zmieni sie pejzaż kraju.Wyrosną setki kościołów,pomników,krzyzy i
            > kopców.Dalej bedziemy katolickim zad.....Europy.

            Popieram to wszystko co napisałeś!!!
            pozdrowienia.
        • melba24 TO SĄ MAŁĘ ZMIANY ALE ZA TO KONKRETNE 13.04.05, 12:01
          No i patrz coś trwa. Nawet jesli to jest nieduze - warto na to chuchac
          i pielęgnowac. Kazdy wielki marsz zaczyna sie od pierwszego kroku.

          Najpierw powstała sobie strona z Apelem
          www.republika.pl/dobre_media

          Zaraz, byc może, bedzie Lista tego co w mediach lubimy.

          A potem bedzie cos nastepnego i nastepnego.
      • magdap7 Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 11.04.05, 01:04
        Dla wielu zostanie na tydzień. Zaczną się poniedziałki, codzienny padół.
        I się skończy. Potrzebujemy zrywów, powstań. Wtedy coś się dzieje.
        Zresztą tak jak ja. Potrzebuję bodźca.

        Ale zostanie coś, bo tak chcę i ja decyduję, co we mnie będzie a co tylko
        przeleci.
        I myslę, że w kilku innych też zostanie.

        Bo kiedy fala przechodzi przez pofałdowany teren, to w terenach depresyjnych
        zostaje woda.


        Kot
        • milena_mrozy Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 13.04.05, 10:37
          w niektorych ludziah cos sie zmieni moze nie diametralnie ale napewno cos
          zostanie jakas wyrzsza wartosc niestety w tych malo wrazliwszych nic nie
          zostanie tak zawsze bylo
    • dr.krisk Tak z tydzien. 09.04.05, 00:10
      kika_19 napisała:

      > Jak długo to potrwa? Czy coś się w nas zmieni? W nas – wierzących i
      > niewierzących? W naszym narodzie? W moim pokoleniu? Właśnie obudziła się we
      > mnie wiara, że tak. A Wy?
      Z moich wieloletnich doswiadczen wynika, ze narod zdolny jest do znoszenia
      uniesien przez mniej wiecej tydzien. Potem wraca zdrowy rozsadek i walka o
      przetrwanie.
      Przykro mi, ze musze cie sciagac na ziemie, ale lepiej samemu zlezc, niz
      zleciec.
      KrisK
      • ugarit Re: Tak z tydzien. 09.04.05, 00:50
        Rozumiem dr krisk, że w ZOO pracujesz?.
        Jeśli Ci ludzie niepszymuszani przez nikogo brali w tym udział to znaczy, że
        sami sobie postawili pytania o własne miejsce czy saoją egzystencję. Z mojego
        doświadczenia wynika, że nie zostawia się takich pytań bez odpowiedzi....
        • warka_strong Re: Tak z tydzien. 09.04.05, 01:02
          ugarit napisał:

          >
          > Jeśli Ci ludzie niepszymuszani przez nikogo brali w tym udział
          >
          =====
          Może słyszałeś co nie co o mobbingu? Jeżeli nie, to przykro mi.

          Ponadto opowiem Ci coś, co osobiście słyszałem w terminalu "Chopin". W sektorze odpraw stała sobie trójka młodych ludzi [z wyglądu 20-25 lat]. W pewnym momencie zadzwoniła komórka dzieczyny i wiesz co między innymi powiedziała swojemu rozmówcy? Chcesz wiedzieć: tak lecę do Rzymu... no co ty tak tanio to już chyba nie będzie.
          • ugarit Re: Tak z tydzien. 09.04.05, 01:09
            a co ich reakcja ma wspólnego z mobbingiem?.
            I czego Wy oczekujecie od młodych ludzi?. Mają klęczeć w parku i odmawiać
            różaniec?.
            Dajcie im trochę czasu.
            • warka_strong Re: Tak z tydzien. 09.04.05, 01:47
              ugarit napisał:

              >
              > I czego Wy oczekujecie od młodych ludzi?. Mają klęczeć w parku i odmawiać
              > różaniec?.
              >
              =====
              Na pewno nie tego, aby ze śmierci robić show, wyrażany pojedynkiem o to, w którym mieście więcej ludzi przyjdzie na "biały marsz" przy okazji którego może pokażą mnie w telewizji.

              Jak na razie żałoba zamieniła się w żałobnictwo.
              • nat.ka Re: Tak z tydzien. 10.04.05, 02:08
                eee nie przesadzaj.
                bronię honoru studentów, co poszli na marsz, aby wyrazić swój szacunek! i
                podejścia w stylu "robić ze śmierci show" jeszcze u nikogo nie spotkałam, a
                słyszałam już wiele opinii i komentarzy wśród znajomych.
                • pandada Re: Tak z tydzien. 10.04.05, 03:07
                  Wyrazić szacunek? Może raczej zaprezentować.
                  Skąd się wziął ten szacunek u ludzi, którzy ze słów papieża nie znali nic - ewentualnie kremówki. Ich szacunek, to szacunek do wielkości medialnej i rozległości jego kontaktów. To trochę tak, jak z kolejką widzianą z daleka. Jest wielu ludzi, więc musi tam być coś atrakcyjnego.
                  Jak tu nie uczestniczyć w czymś, co będzie można wspominać, jak kombatanci steropianowi strajki. Dzieje się historia, bite są rekordy, tworzone precedensy. I coś się wreszcie dzieje...
                  • phoenix711 Re: Tak z tydzien. 10.04.05, 07:03
                    Wybaczcie moj cynizm, ale niestety muszę się zgodzić z opinią, iż cała ta
                    narodowa żałoba i ta niesamowita jedność narodu, której nigdy wcześniej nie
                    widziałem, nie potrwa zbyt długo. Przyznajmy, większość z nas wie bardzo
                    niewiele o naukach papieża. To co teraz obserwujemy to klasyczna psychologia
                    tłumów - dzieje się coś ważnego, więc każdy chce się dołączyć, brać udział w
                    tym historycznym wydarzeniu, ale kiedy już pył opadnie, wszystko wróci do
                    normy, tzn. politycy znów będą sie obrzucać błotem, kibice znów będą robili
                    zadymy, a przeciętny Polak nadal będzie narzekał jak to jest źle i
                    beznadziejnie. Zresztą to się dzieje już teraz. Papież jeszcze nie leżał w
                    grobie, a na niektórych forach internetowych facet został zmieszany z błotem za
                    to, że nie zgasił światła w domu o 21.37, podczas gdy cała Polska zgasiła. To
                    najlepiej pokazuje, że to co teraz obserwujemy to tylko puste gesty, a
                    większość Polaków wcale nie przeżywa śmierci papieża, tylko chce się pokazać
                    innym i wziąć udział w tym masowym wydarzeniu. Przykro mi, ale musimy spojrzeć
                    prawdzie w oczy.
                    • pkownacki Re: Tak z tydzien. 10.04.05, 08:28
                      boze jestem bez czci i wiary...ale nie zgasilem swiatla, ale wiem jedno ze ja
                      nie bede juz taki sam to jak ktos slusznie zauwazyl, smierc Wielkiego Czlowieka
                      sprawila, ze zadalem sobie pytanie o swoje postepowanie, o swoje miejsce
                      i mam zamiar wiele naprawic. Moze i inni tez tak zrobia??
                      • dollorka Re: Tak z tydzien. 13.04.05, 12:53
                        nie ma znaczenia, czy zgasiłeś to światło, czy nie. istotne jest to,że coś pękło
                        w twoim wnętrzu i będziesz szukał... tylko to się liczy, aby podążać w życiu
                        drogą, która jest szczególna - bo ta droga to nasze życie i szoda je
                        przewegetować.życzę ci aby twoje poszukiwania były bardzo owocne
                    • obserwatorek44 Re: Tak z tydzien. 10.04.05, 12:22
                      ... zgadzam sie, wiele (nie obrazajac tych, ktorzy postepowali zgodnie ze swoim
                      sumieniem i wiara w to co robia - a ci wlasciwi pewnie sie na mnie nie obraza),
                      bylo badz z dzialania na pokaza, badz uleglo chwilowej "euforii tlumu". Mogl to
                      byc tylko chwilowy odruch. Mnie tez lzy cisnely sie do oczu (tak mam, jak cos
                      jest chwytajace za serce). I to ze nie uczestniczylem w tlumnym czuwaniu, w
                      gestach widzianych przez innych, nie oznacza ze nie chcialbym byc lepszy.
                      Staram sie byc mily dla innych, jadac samochodem, czy w kontaktach z innymi
                      ludzmi, byc pomocnym itd. Przezyc dzien, zeby na wieczor powiedziec sobie
                      nikomu nie zrobilem krzywdy, nikt z mojego powodu nie placze...
                      • adilberta Re: Tak z tydzien. 11.04.05, 14:46
                        Przezyc dzien, zeby na wieczor powiedziec sobie
                        > nikomu nie zrobilem krzywdy, nikt z mojego powodu nie placze...

                        Czy to nie za malo? Czy sadzisz, ze wystarczy, ze NIE wyrzadzisz krzywdy?
                        Przeciez w calym tym "ruchu" zwiazanym z pozegnaniem Papieza chodzilo o
                        NASLADOWANIE czyli czynienie dobra a nie nieczynienie zla...
                    • phoenix711 Re: Tak z tydzien. 10.04.05, 23:26
                      To chyba najlepiej zilustruje to co mówię:
                      info.onet.pl/1079812,11,item.html
                    • dollorka Re: Tak z tydzien. 13.04.05, 12:49
                      Nic się nie zmieni jeżeli nie zaczniemy od samych siebie. Więc może czas się
                      wziąć do roboty? żyć tak aby nie trzeba było mówić o codziennym życiu szare i
                      zwyczajne.moje życie nie jest takie, dbam o to szczególnie - szare życie to
                      grzech /a jestem umiarkowaną osobą wierzącą, raczej rozmawiam z Panem Bogiem niż
                      chodzę do kościoła.ale w tym roku na Wielkanoc byłam nawet u komunii -czułam,że
                      trzeba oczyścić swojego ducha/. staram się robić to, co lubię, szukam tego co
                      lubię ,staram się być szczęśliwa - bo tylko tak mogę swoje szczęście przekazywać
                      rodzinie i wszystkim innym... NIE MÓWCIE WIĘC JACY TO POLACY SĄ BEEE! Będziecie
                      mieć do tego moralne prawo, jak sami coś dla siebie zrobicie...
                  • nat.ka Re: Tak z tydzien. 10.04.05, 09:48
                    no to jest oczywiste, że bardzo duża część Polaków nie wyciągnęła ze słów
                    papieża nic. poczynając od 'elyt' aż do 'zwykłego' obywatela. i zgadzam się, że
                    część Polaków prezentuje zachowania i gesty, które po prostu wypada pokazać, bo
                    tak się wszyscy zachowują, bo to był papież Polak itp. I ja też czuję, że to,
                    co się dzieje, jest po części sztuczne. Ale nie można negować łez i smutku
                    ludzi, którzy NAPRAWDĘ szanują papieża i był im on bliski przez wiele lat. I
                    tak jak napisałam-staję w obronie tych, którzy nie poszli na marsz, bo tak
                    mama, tata, ksiądz, radio, czy telewizja przykazali. Ja poszłam, bo wiem, że
                    jestem dłużna papieżowi chociażby taki mały gest.Bo szacunek, nawet mimo tego,
                    że nie znam wszystkich jego słów, mu się należy.
                  • abyss Styropianowe, nieuku!!! 10.04.05, 12:18
                    Pandada, nie polemizuję z Twoimi pogladami, bo moim zdaniem nie warto. Sam to
                    przemyśl.
                    Jednak wiedz, że nie ma czegoś takiego jak STEROPIAN, i choćby sto tysięcy
                    dyslektyków pisało "steropian", to poprawnie jest i będzie STYROPIAN.
                    Jest tak dlatego że STYROPIAN to spieniony polistyren (a nie polisteren).
                    Jeśli tego nie wiesz, to jak śmiesz wypowiadać się na poważniejsze tematy?
                    • obserwatorek44 Re: Styropianowe, nieuku!!! 10.04.05, 12:33
                      Do abyssa; czy Ty jestes we wszystkim taki dobry? Czy tylko w tym? Steropian
                      czy styropian? moez jest i blad jezykowy, ale inteligentyny czlowiek pojmie o
                      co chodzi a inteligenty inaczej bedzie sie wymadrzal. Ciekaw jestem czy
                      zabierasz glos w innych dziedzinach i czy tam przez przypadek nie zlapano
                      Ciebie na podobnej wpadce jezykowej. Madrosc polega na tym, ze widzimy wady w
                      wymowie, nie musimy ich poprawiac bow wiemy o co chodzi (chyba ze rozmowca
                      poprosi, tak jak to zrobil np. Papiez w przemowie do mieszkancow Rzymu, ze moze
                      robic bledy mowiac po wlosku i prosi o poprawianie). Nie masz wrazenia ze
                      kultura polega na tym (pisze o kulturze osobistej),ze nie starasz sie wywyzszac
                      nad innymi. Nie kazdy moze skonczyc takie szkoly jak ty.
                    • pandada Re: Styropianowe, nieuku!!! 10.04.05, 20:59
                      Cepku. Ja nie dyskutuję o tym jak się jakie tworzywo zwie i które się na dach kładzie, a którym ściany ociepla. nie to jest tematem. Jeśli wszystko co masz do powiedzenia to ortografia techniczna, to zabierz głos na forum o tym traktującym.
                      • pandada Re: Styropianowe, nieuku!!! 10.04.05, 22:52
                        "A te gupki patreyotyczne nic na to nie poradzą"
                        "zabraknie podsłuchiwaczy, nośnika do nagrywani i pamięci na twardych dyskach"
                        "ktos z uniwersytetu stwierzil, ze nie beda tam wymagac calej historii a
                        jedynie wiedzy o biezacych wydarzeniach i podstaw prawa"

                        Zatem i klasycy czasem nacisną nieodpowiedni klawisz. A i przecinki im się pogubią. Nawet oni mają słabe punkty (historia).
                        Życzę ci abySS większej dociekliwości w omawianych tematach i rzeczowych wypowiedzi.
                        Radzę nie wyzywać egzaminatora zadającego niewygodne pytania. U mnie z roku taki jeden hardy wyleciał z hukiem, chociaż miał największą wiedzę ze wszystkich i aktywnie działał w kole naukowym.

                        • abyss Re: Styropianowe, nieuku!!! 11.04.05, 00:36
                          > "A te gupki patreyotyczne nic na to nie poradzą" - zamierzone
                          > "zabraknie podsłuchiwaczy, nośnika do nagrywani i pamięci na twardych dyskach"
                          -brak "a", czy o to chodzi?
                          > "ktos z uniwersytetu stwierzil, ze nie beda tam wymagac calej historii a
                          > jedynie wiedzy o biezacych wydarzeniach i podstaw prawa" - literówka

                          Błędy te są nieporównywalne ze STEROPIANEM, który literówką nie był.
                          Powiadasz "u mnie na roku". Rozumiem że studiujesz?
                          Przez grzeczność nie pytam na jakiej uczelni i w jakim trybie.
                      • dollorka Re: Styropianowe, nieuku!!! 13.04.05, 13:00
                        nie gniewaj się pandada, ale facet miał rację. dlaczego tak trudno podziękować
                        nam za to, że ktoś nam zwraca uwagę, poprawia nas? wielkie ego bez pokrycia - to
                        cię boli? uczymy się przez całe życie i co za problem podziękować komuś za
                        wiedzę... i wy mówicie, że nic się nie zmieni po śmierci papieża, bo tacy są
                        Polacy. a ty jaki jesteś? inny? to udowodnij to nie używając słowa "cepek" itp.
                  • dollorka a ty co zrobiłeś dla siebie? 13.04.05, 12:55
                • obserwatorek44 Re: Tak z tydzien. 10.04.05, 12:12
                  A ja ze studentami mam inne doswiadczenie. Z miejsca, w ktorym to doswiadczenie
                  nastapilo (nie bede pisal jaka uczelnia, bo moglbym zrobic przykrosc tym
                  studentom, nielicznym, ktorzy tego nie wykorzystaki)bylo tak, ze studenci
                  wymogli na wladzach usprawiedliwienie ich nieobecnosci na zajeciach, po
                  dostarczeniu list chetnych studentow. List bylo, mozna powiedziec tyle (prawie)
                  co studentow. I te usprawiedliwienia mialy obowiazywac od 5.04.05 do 7.04.05
                  (8.-4.05 byl wolny w calym karaju. I nikt mi nie powie, ze nie bylo to
                  wykorzystanie sytuacji.
                  • dollorka Re: Tak z tydzien. 13.04.05, 13:08
                    przykro mi ale odnoszę wrażenie, że każdy sądzi wg. siebie. nie myśl za innych ,
                    myśl o sobie. jak ty spędziłeś ten dzień? nie jestem przeciwko tobie, ale aby
                    cokolwiek zmienić trzeba zacząć od siebie. ja nie mam sobie nic do zarzucenia
                    jeśli chodzi o dzień wolny 8 kwietnia. przyznaję, że miałam plany /posprzątać,
                    poprać itp./ ale już wieczorm 7 ogarnęła mnie taka melancholia, nachodziły mnie
                    różne refleksje o życiu, więc 8 kwietnia myślałam, myślałam i myślałam ...
                    chciałam aby ten dzień był specjalny w moim życiu, więc pal licho pranie
                    sprzątanie - kogo to może obchodzić w takiej chwili. Ale widziałam ludzi w
                    restauracjach i barach i myślisz, że pomyślałam o nich żle? nie - bo to ich
                    życie i ich wybór. zajmijmy się sobą, bądźmy lepsi dla siebie - wtedy łatwiej
                    nam będzie być lepszym dla innych. pozdrawiam
            • archie73 Re: Tak z tydzien. 10.04.05, 12:17
              Nie wymagajmy od innych raczej zacznijmy od siebie, tego m.in. uczaył nas
              Ojciec Święty. Nie siejmy nienawiści i pesymizmu. To co pokazał nasz naród
              przez ostatnie dni to było piękne, wielkie. My możemy i potrafimy, a dzięki
              temu powstała we mnie wiara, że tożsamość naszego narodu przetrwa w co szczerze
              do niedawna wątpiłem. I oby kult pieniądza zaniknął. I niech się nie
              wypiowiadają studenci pierwszych lat ekonomii, że niewidzialna ręka rynku etc.
              bo to bzdura. Trzeba widziec człowieka w człowieku. Więc cieszmy się, że
              mieliśmy szczęście żyć w takich czasach, zrozummy i nie podważajmy prawd które
              są oczywiste, a które Ojciec święty nam "podał na talerzu". Myślę, że żaden
              polak mi nie zaprzeczy - no chyba, że ktoś się podszyje, ale to tylko mała
              zqachęta do dyskusji.
              Pozdrawiam, Arek.
              • adilberta Re: Tak z tydzien. 11.04.05, 14:53
                Wiesz co Archie73, jak czytam takie dyrdymaly to mi sie chce smiac.
                Nie wierze w nic, a juz najbardziej w dobra nature blizniego-Polaka. To, ze
                przez ostatni tydzien znajoma pani z budki przy Modzelewskiego usmiechala sie
                szeroko nie znaczy, ze nie wroci do poprzedniej smetno-obrazonej pozy.
                Na kosciol nie mam czasu a sadze, ze jesli gdzies to tylko tam mozliwe jest
                utrzymanie stanu ducha i umyslu nardou polskiego na poziomie z ostatnich kilku dni.
                W miniona niedziele o 19:00 w kosciele przy Domaniewskiej byly tlumy (normalnie
                zawsze sa jakies wolne siedzace meijsca). Stawiam 10 pln, ze w nastepna
                niedziele bedzie o 30% mniej a za 2 tygodnie - tak jak dotyczhczas.
                pozdrawiam
                kabotynka
                • dollorka Re: Tak z tydzien. 13.04.05, 13:16
                  no i co z tego, że będzie mniej ludzi w kościele? czy to oznacza, że w nas po
                  śmierci papieża nic się nie zmieniło? daj spokój pani z kiosku - popatrz na
                  siebie. co ty zrobiłaś dla samej siebie przez ten tydzień? jeżeli nic - to też
                  dobrze - bo to tylko i wyłącznie twoja sprawa. jeżeli sama nie zechcesz nic się
                  w tobie nie zmieni, z innymi ludźmi jest tak samo, więc zacznij od siebie jeżeli
                  chcesz coś zmienić, a dopiero potem patrz na innych
          • magdap7 Re: Tak z tydzien. 11.04.05, 01:25

            Powiedział mi Kolo, że w niektórych firmach zbulwersowali się, ze piątek wolny.
            Przecież nie zwrócą za podatek, to ludzie mogliby popracoweać w ten dzień.

            Mówię im, ze to takie zbyt materialistyczne podejście. A oni mi, ze ja zbyt
            idealistycznie do tego podchodzę.

            Ku chwale ojczyzny...

            <<Taki pieniundz. A Papież to małe piwo>>



            warka_strong napisał:

            > ugarit napisał:
            >
            > >
            > > Jeśli Ci ludzie niepszymuszani przez nikogo brali w tym udział
            > >
            > =====
            > Może słyszałeś co nie co o mobbingu? Jeżeli nie, to przykro mi.
            >
            > Ponadto opowiem Ci coś, co osobiście słyszałem w terminalu "Chopin". W
            sektorze
            > odpraw stała sobie trójka młodych ludzi [z wyglądu 20-25 lat]. W pewnym
            momenc
            > ie zadzwoniła komórka dzieczyny i wiesz co między innymi powiedziała swojemu
            ro
            > zmówcy? Chcesz wiedzieć: tak lecę do Rzymu... no co ty tak tanio to już chyba
            n
            > ie będzie.
            >
            >
        • dr.krisk A ile lat ma to "twoje doswiadczenie"??? 09.04.05, 01:08
          ugarit napisał:

          > Rozumiem dr krisk, że w ZOO pracujesz?.
          Niepotrzebna zlosliwosc.

          > Jeśli Ci ludzie niepszymuszani przez nikogo brali w tym udział to znaczy, że
          > sami sobie postawili pytania o własne miejsce czy saoją egzystencję. Z mojego
          > doświadczenia wynika, że nie zostawia się takich pytań bez odpowiedzi....
          Najwyrazniej mam kilkukrotnie dluzsze doswiadczenie zyciowe niz ty. Zreszta
          zobaczysz za tydzien.
          Pozdrawiam.
          KrisK
          P.S. Aha - pisze sie "nieprzymuszac" :))))
      • robertgorecki Re: Tak z tydzien. 10.04.05, 14:00
        DETERMINACJA I KONSEKWENCJA W DZIAŁANIU, a nie zastanawianie sie jak dlugo
        wytrzymamy, jeżeli każdy z nas zrobi porządek w swoim ogródku a nie bedzie
        wytykał bałaganu sąsiadowi to wystarczy.

        • adilberta Re: Tak z tydzien. 11.04.05, 14:58
          Zeby zadzialalo to trzeba miec choc troche zaufania do bliznich a jak wiadomo,
          jest z tym klopot bo juz niejednego bliznik zawiodl w chwili gdy sie tego
          najmniej spodziewano wiec... Sprzatanie wlasnego ogrodka tak ale ogladajac sie
          na boki czy sasiad czegos nie wrzuca...
    • qwww Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 09.04.05, 00:51
      > Właśnie wróciłam z marszu. Byłam też trochę na Jana Pawła. Świeczki na
      > trawnikach, chodnikach, budkach telefonicznych, wszędzie. Tłum ludzi – całe
      > rodziny, pary, starsze osoby, młodzi, cudzoziemcy, Warszawiacy, nie-
      > Warszawiacy. W garniturach, szerokich spodniach, dresach. Gdzieniegdzie
      > cisza, więcej rozmów, raczej mało łez, dominuje zaduma i refleksja.

      tiaa, byłem na spacerze z pieskiem , wszystkie ławeczki w parku pełne
      młodzieży, tylko coś z tą "zadumą i refleksją" krucho- same "ku.." słychać
      było,a napoje raczej mocno wyskokowe.
    • olewin Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 09.04.05, 01:16
      jak na razie politycy robią wszystko aby skanalizować ów wybuch społecznej
      solidarności i żalu dla własnych politycznych celów .. Zaczynają się gadki o
      przebaczeniu w wykonaniu największych aferzystów RP .. Czyżbyśmy w imię
      przebaczenia mieli zapomnieć wszystkie winy i kary, a aferzystom zostawić
      monopol na interpretację słów Papieża ??
      I wszystko znowu pogrąży się w politycznym marazmie jeśli nie weźmiemy sobie
      słów Papieża do serca.. sami bez podszeptów i nadinterpretacji ludzi wcześniej
      szydzących z Ojca Św...
      • pandada Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 10.04.05, 03:11
        Nadinterpretacji? To masz u papieża wprost: w mowie i w czynach. Nadinterpretację to urządza LPR i RM, które tak tłumaczyły papieża, że im w końcu wyszło, że on jednak nie chce wstąpienia Polski do UE (wbrew jasnej wybowiedzi JPII)
    • jack20 Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 09.04.05, 03:09
      Droga kiki, ani Spiewak ani nikt inny nie jest w stanie przewidziec nastepstw
      wypowiedzi czy nauk JPII.
      Podobnie, jak mialo to miejsce w sierpniu 80, ktorego wydarzeniom byl ojcem
      duchowym i bez jego obecnosci na tronie Piotrowym byloby one niemozliwe.
      Ja odbieralem te wydarzenia z Polski w ostatnim tygodniu z jedynej dostepnej mi
      stacji tvn. Uwazam, ze byly to bardzo rzetelne informacje i bezbledne wyczucie
      sytuacji przez te media.
      Bardzo przyblizyly mi postac i osobowosc Wojtyly wspomnienia jego przyjaciol i
      kolegow zwlaszcza jego przyjaciela od lat 70 ks. Malinskiego.
      On jako pierwszy uswiadomil mi pojecie "styl wojtylowy" (tak to nazwal), ktory
      jest kluczem do zrozumienia osobowosci papieza i nieobliczalnych konsekwencji
      sposobu myslenia JPII.
      W tygodniowej zalobie udzial wzielo miliony Polakow.
      Skala udzialu mlodych ludzi byla olbrzymia.
      Wariantem optymalnym byloby stworzenie przez nich w Polsce nowej parti
      politycznej i wziecie odpowiedzialnosci w swoje rece.
      • asiak44 Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 09.04.05, 12:20
        Chciałabym, żeby chociaż trochę z tego zostało...
      • pandada Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 10.04.05, 03:14
        Rzetelność informacji można ocenić porównując przekaz medialny ze stanem faktycznym. Jeśli nie mogłeś tego porównania przeprowadzić, to możesz powiedzieć, że przekaz był fajny albo ciekawy czy też poruszający.
        • jack20 Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 10.04.05, 03:29
          Mylisz sie, mialem mozliwosc wysluchania komentarzy i programow
          okolicznosciowych stacji tv z kregu jezyka niemickiego.
          Ich ton byl tez rzeczowy uczuciowo do osoby JPII niezaangazowany jak w wypadku
          Polski (innych relacji sobie nawet nie wyobrazam z naszej strony) ale nigdzie
          nie uslyszalem glosow krytycznych, podwazajacych role JPII na swiatowej arenie
          politycznej ostatnich 25 lat.
          To co wspomnialem wczesniej o "stylu wojtylowym" bylo wynikiem jego osobowosci.
          Autorytet wyrobil sobie sam. JPII nie dyskutowal, nie argumentowal specjalnie
          swej postawy tylko stwierdzal, a mimo to adwersarze przyznawali mu racje.
          przeprosil jednoznacznie i w sposob przekonywujace prawie wszystkie religie
          bedace w konflikcie z chrzescijanstwem.
          A, ze bylo to przekonywujace swiadczyl jego pogrzeb.
        • tomiczek7 Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 10.04.05, 09:40
          Otóż to!!! Media zrobiły z całej tej sytacji pokaz wyjatkowo landrynowy!!
          W tym tygodniu zapenwe czekają nas doniesienia o objawieniach sie Wojtyły na
          szybach i cudownych uzdrowieniach pod wpływme oglądsania transmisji TV!
          W pewnym misicie w Muzeum Diecezjalnym publikę elketryzuje widok śladu potu na
          jego sutannie! Dalszym etapem pewnie będzie modlaitwa zbiorowa na jego bielizna
          i skarpetkami!!!
          • nowagwinea2 Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 13.04.05, 11:23
            Bardzo humorystycznie to ująłeś, brawo. Jestem tez takiego samego zdania
            Pozdrawiam.
            Ale tak na marginesie pytanie: czy tylko młodzi maja prawo do zmian, uwazam, że
            jesli zmiany to we wszystkich pokoleniach, powiesz, że to niemozliwe? to musi
            byc mozliwe i jest tylko.... no i w tym cały problem.
    • eres2 Właśnie jest już tego pierwszy zwiastun, patrz 09.04.05, 12:47
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=22517822
      • polak_z_usa Re: Właśnie jest już tego pierwszy zwiastun, patr 10.04.05, 02:10
        brawo dla tamtego pana za probe NIEZALEZNEGO myslenia, a nie uprawianie balwochwalstwa. jak to
        latwo mowic o wielkosci Papieza (ktory niewatpliwie byl wybitnym czlowiekiem, no doubt about that),
        ba, o jego swietosci nawet, a jak trudno POMYSLEC krytycznie, samemu, nie poddawac sie gawiedzi
        • crp5 wybacz złośliwość .. ale to "no doubt about that" 10.04.05, 08:30
          ma podkreślać że wyrosłeś ponad przeciętny poziom polonii amerykańskiej?;)
    • gosc.z.korony ,,WY MI NIE KLASZCZCIE - WY MNIE SŁUCHAJCIE!'' 09.04.05, 13:22
      - chciałoby się przytoczyć słowa Ojca Świętego. A słuchać można Go nadal. Wszak
      tyle po Nim zostało ksiąg, pism i nagrań telewizyjnych z pielgrzymek. Też się
      wzruszyłem, też wywiesiłem flagę, zapaliłem świecę. Przy okazji w telewizji
      oglądałem te programy, w których prezentowano Jego - mówiącego. I Jego słowa
      były bardzo mądre - z tych naprawdę mądrych. Warto więc czytać i zadbać o to,
      by Nam ,,nie minęło''.
      Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie.
      • pandada Re: ,,WY MI NIE KLASZCZCIE - WY MNIE SŁUCHAJCIE!' 10.04.05, 04:04
        Czy poza odniesieniem do Boga o kimś jeszcze pisze się przy pomocy zaimków z wielkiej litery? Czy te "Jego", "On" są używane do osób ludzkich? Może jakiś polonista wie.
        • ioreth Re: ,,WY MI NIE KLASZCZCIE - WY MNIE SŁUCHAJCIE!' 10.04.05, 15:49
          Tak, ilekroć chcesz podkreślić swój szacunek dla Tej Osoby. Nie spotkałeś się z
          tym nigdy, choćby na nekrologach? Czytam już którąś z kolei Twoją (z wielkiej
          litery) wypowiedź i czekam, kiedy wreszcie odpuścisz sobie złośliwe
          komentowanie szczegółów w postach przedmówców, z którymi się nie zgadzasz.
          • pandada Re: ,,WY MI NIE KLASZCZCIE - WY MNIE SŁUCHAJCIE!' 10.04.05, 21:12
            Ja się tu nie czepiam poprzednika. nie odnoszę się do żadnego konkretnie postu, lecz pytam o regułę pisowni.
            A nekrologów nie czytam. Nawet gazet nie kupuję.
    • szokiren Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 09.04.05, 13:34
      To jest para, która jak zawsze, pójdzie w gwizdek. Nie mam złudzeń.
    • tomian Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 09.04.05, 13:37
      > Jak długo to potrwa? Czy coś się w nas zmieni? W nas – wierzących i
      > niewierzących? W naszym narodzie? W moim pokoleniu? Właśnie obudziła się we
      > mnie wiara, że tak. A Wy?


      Pierwszą ciekawą prubą, byłoby np. referendum w jakimś mały mieście gdzie
      wszyscy się oczywiście znają, a prezydent siedzi w więzienu i wypadałoby go
      odwołać.
      Obawiam się że to się nie uda.
    • jeremiaszpolak Cos sie zmienilo, widze to po sobie 09.04.05, 15:51
      wyparowala ze mnie gdzies nienawisc do przeciwnikow politycznych, tych
      wszyskich Kwasniewskich, Belkow innych czerwonych i Zydow. Dawniej napisalbym
      to "zydow" przez male z. Cos zrozumialem i jestem poruszony, zo przyszlo tak
      nagle, z godziny na godzine.
      Jer. Polak
      • pandada Re: Cos sie zmienilo, widze to po sobie 10.04.05, 04:12
        Nie masz na razie akumulatorów naładowanych pomówieniami ze strony Kaczyńskich, Giertychów, Lepperów oraz ich drużyn oraz spolegliwym i kreatywnym "dziennikarstwem". Zobaczymy jak z tobą będzie po wznowieniu aplikacji nienawiści przez wyżej wymienione ośrodki.
        Ja nigdy nie czułem nienawiści do prawicowców. Co najwyżej obrzydzenie co do niektórych.
      • phoenix711 Re: Cos sie zmienilo, widze to po sobie 10.04.05, 07:21
        To piękne.....nie wiem czy mówisz poważnie, ale jeśli tak to narażasz się na
        śmieszność. Jeśli tylko zacząłeś pisać "Żydzi" od wielkiej litery, ale nadal
        uważasz Żydów za "przeciwników politycznych" (jak można zaliczyć Żydów do
        jakiejkolwiek grupy politycznej, skoro Żydzi to wyznawcy pewnej religii, a nie
        partia polityczna) to chyba jednak niewiele się w tobie zmieniło. Twoja
        wypowiedź pokazuje doskonale, że większość Polaków nadal odnosi się do Żydów z
        pogardą (wrzucasz ich do jednego kotła z komunistami, których pogardliwie
        nazywasz "czerwonymi") i podejrzliwością, a to zdecydowanie nie są poglądy
        propagowane przez Jana Pawła II.
        • qwww Re: Cos sie zmienilo, widze to po sobie 10.04.05, 11:10
          (jak można zaliczyć Żydów do
          > jakiejkolwiek grupy politycznej, skoro Żydzi to wyznawcy pewnej religii, a
          nie

          mylisz Żydów z żydami

          > pogardą (wrzucasz ich do jednego kotła z komunistami, których pogardliwie
          > nazywasz "czerwonymi")

          wg ciebie morderców należy czcić i wypowiadać się o nich z szacunkiem a la "O
          Wielki Stalinie" ?
          • smaa Re: Cos sie zmienilo, widze to po sobie 10.04.05, 13:01
            mylic Żydów z żydami? to jest co najmniej niepowazne. to tak, jakby powiedziec,
            ze myli sie Polakow z polakami. Żydzi to narod i nie wolno uzywac tego slowa
            jako inwektywy. poza tym, Jan Pawel II byl sluga Żyda Jezusa, a także wyznawca
            Marii,Żydowki. co niestety wciaz trzeba przypominac.
            • 23_anna Re: Cos sie zmienilo, widze to po sobie 10.04.05, 13:35
              Smaa, a jednak można mylić Żydów z żydami. Odnosząc się do twojego porównania,
              to tak, jakby mylić Polaków z katolikami. Żyd (duże ż) to członek narodu
              żydowskiego, zaś żyd (małe) to wyznawca judaizmu.
              Pzdr,
              Anna
            • magdap7 Re: Cos sie zmienilo, widze to po sobie 11.04.05, 01:43
              Mam nos i uszy Żydoskie. Zdolności artystyczne godne Żyda. Czy mam sie już
              szykowac na koktaile Mołatowa?

              Chore to.

              Jestem dumna, że mój dziadek z babcią urywali Żydów.

              Precz z nienawiścią.


              Kot


              smaa napisała:

              > mylic Żydów z żydami? to jest co najmniej niepowazne. to tak, jakby
              powiedziec,
              > ze myli sie Polakow z polakami. Żydzi to narod i nie wolno uzywac tego slowa
              > jako inwektywy. poza tym, Jan Pawel II byl sluga Żyda Jezusa, a także wyznawca
              > Marii,Żydowki. co niestety wciaz trzeba przypominac.
          • janbezziemi Nic sie nie zmienilo wsrod oszolomstwa! 10.04.05, 14:24
            Jaki ze Stalina byl komunista,"gwww"? Komunistą był np znakomity pisarz Pablo
            Neruda. Ale tam wam pomieszano w głowach,że osły przy was to geniusze!
            • janbezziemi Re: Nic sie nie zmienilo wsrod oszolomstwa! 10.04.05, 14:26
              Poprawiam siebie : "TAK wam namieszano w głowach". Poprawiam,bo ciemno wokół!
      • obserwatorek44 Re: Cos sie zmienilo, widze to po sobie 10.04.05, 12:46
        Moze dlatego ze zdales sobie sprawe, ze obrazalbys badz co badz narod, z
        ktorego wywodzi sie sam Jezus, tez byl Zydem.
    • uczen33 NIEŚMIERTELNY APOSTOŁ BĘDZIE Z NAMI DO KONCA ŚW. 09.04.05, 20:51

      NIEŚMIERTELNY APOSTOŁ

      Jakże bolesne ,
      na oczach milionów ,
      przechodzenie
      do lepszego
      życia
      w Domu Ojca,
      zogniskowało w jednej chwili,
      wszystkie
      promyki światła Twoich myśli ,
      które
      rozsiewałeś
      nam
      po
      całym
      świecie
      każdego
      dnia....

      Śmierć ciała ,
      mocą Ducha Świętego ,
      uczyniła z nich
      nieskończone źródło Bożej Łaski,
      z którego
      zawsze
      pić
      będziemy
      Wodę
      Żywą
      i pożywać
      Żywe
      Słowo
      Twoich
      Nauk,
      Święte
      Światło,
      Twoje
      wieczne
      między
      nami
      apostołowanie......
      --------------------
      Bogdan Raginia
      Nowy Tomyśl
    • janek007 Beznadziejnie glupie pytanie. A co ma sie... 10.04.05, 01:37
      zmienic na lepsze chyba tylko zdegenerowane i beznzdziejne polskie elity bo to
      przeciez one wlasnie odpowiadaja za stan swiadomosci spoleczenstwa. Te gnidy
      zawsza zwalaja winy na Narod oraz uzywaja liczby mnogiej a sami lajdacy chowaja
      sie wysuwajac takie glupkowate i bezmyslne pytania; w mysl zasady najlepsza
      obrana jest oszczerstwo innych. Wlasciwe pytanie powinno byc: CZY POLSKIE ELITY
      SIE ZMIENIA NA LEPSZE.
      • polak_z_usa Re: Beznadziejnie glupie pytanie. A co ma sie... 10.04.05, 02:03
        uwiebiam to gadanie o zepsutych polskich elitach....kiedy wreszcie pojmiesz, ze jakie spoleczenstwo
        takie elity. nie jest tak, ze zebrala sie grupa 460 warcholow w Sejmie i poniewiera nasze wspaniale i
        niewinne spoleczenstwo. rozejrzyj sie dokoola.....

        a co do pytania podstawowego - to oczywiscie ze zmieni sie bardzo niewiele albo nic, poczekajmy
        miesiac, dwa, albo i krocej
        • janek007 Nie masz racji, te sprawy ze spoleczenstwem... 10.04.05, 02:48
          i elitami sa od siebie zalezne jak w jedna tak i w druga strone.
        • pandada Re: Beznadziejnie glupie pytanie. A co ma sie... 10.04.05, 04:16
          Wyborcy i elity nawzajem się psują. Ale teraz elity, ktore idą za modą, nadążą za wyborcami, wśród których trendy jest zgoda i jedność. i tym sztucznie wywołanym rozpędem jedności wyjedziemy z bajora, do którego wjechaliśmy sztucznym rozpędem nieautentycznych sporów.
          • polak_z_usa Re: Beznadziejnie glupie pytanie. A co ma sie... 10.04.05, 04:20
            zblizajaca sie kampania wyborcza pokaze jak bardzo sie mylisz ;(
            • pandada Re: Beznadziejnie glupie pytanie. A co ma sie... 10.04.05, 21:23
              Zważ na godzinę, o której to pisałem (z Polski). Zjadłem słówko przypuszczające "może". A i tak wszystko byłoby tylko rozszerzeniem marginesu możliwości.

              Już dziś wiadomości jątrzą z hołdem Kwaśniewskiego dla papieża, już przedtawiają podziały wśród Polaków (zdaje się 52,7% uważa, że prezydent przyjechał za późno, 37% tak nie sądzi). Na jutro zapowiedzieli sondaż w sprawie późnegopowrotu do kraju Glempa.

              Z tymi mediami na spokój i jedność nie ma szans, bo prowadzą je hieny, które ze swej natury poszukują padliny, a to co innym śmierdzi, im koi serca.
      • maoli1 Re: Beznadziejnie glupie pytanie. A co ma sie... 10.04.05, 10:06
        Trzeba przyznać, że nasze "elity" określiłeś bardzo delikatnie. Trzeba jednak
        postawic pytanie: skąd one się wzieły ? Czyżby sparawdza sie stara prawda, że
        każdy ma to na co zasługuje ? Przecież to my chodzimy lub niechodzimy na wybory
        i jesteśmy odpowiedzialni za wybór całego tego towarzystwa na Wiejskiej,
        radnych, burmistrzów itd. A teraz załóżmy, że trafia nam się mądry polityk taki
        powiedzmy przedwojenny min. Kwiatkowski, który chce modernizować i rozwijać
        nasz podencjał gospodarczy, a co za tym idzie nasz poziom życia i na dodatek
        wie jak to robić. Czy go poprzemy ? Wątpię .........
        • janek007 Nie bede sie rozpisywal ale z wyborami... 10.04.05, 23:21
          i z tymi ktorych wybieramy to nie jest calkiem tak ze wyborca jest calkowicie
          opowiedzialny za tego kogo wybiera. Najlepiej caly ten cyrk z wyborami oddaje
          graffiti ktore kiedys widzialem: "If voting could change the system it would be
          illigal" po naszemu to by bylo tak: "Gdyby wybory mogly zmienic system to
          bylyby nielegalne".

          Co do Kwiatkowskiego to nie chodzi w tym co pisalem o jednoski ale o myslenie
          calych grup ludzi o innych ludziach i ich sprawach i zyciu.
    • oszolom.z.radia.maryja to się juz kończy.... 10.04.05, 02:11
      info.onet.pl/1079410,11,item.html
      sport.onet.pl/1079618,wiadomosci.html
      • janek007 No wlasnie co biskup Pieronek robil do tego czasu. 10.04.05, 02:51
    • aborygen1 Wszyscy zaczna przeinaczac nauki Papieza 10.04.05, 02:20
      PRZEINACZAC I INTERPRETOWAC W SPOSOB TOTALNIE DOWOLNY w zaleznosci od sytuacji
      i potrzeby. Wszyscy zaczna sie powolywac na przyjazn z Papiezem. Przez
      wszystkich rozumiem: LPR, SAMOOBRONE, RADIO MARYJA, PIS A NAWET NIEKTORE OSOBY
      Z KLERU....Tak zwanych patriotow.
      CZYLI NIC SIE NIE ZMIENI!!!
      • pandada Re: Wszyscy zaczna przeinaczac nauki Papieza 10.04.05, 04:20
        Obłuda jest oczywiście tylko bardziej usankcjonowana jako forma życia w społeczeństwie. Ale być może napiętnowana zostanie brutalizacja, a to może pociągnąć za sobą zwolnienie wiru koła nienawiści. Chociaż wyobrażam sobie te kłótnie, kto bardziej wyciągał dłoń, a czyja dłoń została mniej dostrzeżona. Albo spory czy to Kwachu z Wałęsą się pojednał, czy Wałęsa z Kwachem.
    • mariusz_wrona Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 10.04.05, 03:38
      juz od poniedzialku wszystko wroci do "normy". papiez dolaczyl do wielkich
      takich jak kopernik, chopin oraz inni znani, ktorzy odeszli. skonczyly sie tez
      mozliwosci taniego pr za pomoca jego osoby. osobiscie nie widze tez zadnych
      autorytetow na horyzoncie, a to oznacza, ze moze byc tylko gorzej.

      pozdrawiam wszystkich!

      • anselme Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 10.04.05, 09:26

        A co to ma za znaczenie dla Ciebie, ze pani Kowalska z Koziej Wólki pozostanie
        sobą ze wszystkimi swoimi drobnymi słabostkami ... Pytanie czy Ty wrócisz do
        normy ?
    • claudiusz zmiany musza zaczac sie w Kosciele.. 10.04.05, 06:04
      SANTO SUBITO....domagal sie niecierpliwy tlum ,nie czekajac na "znaki Boskie"...
      ale spokojnie ,tylko o to prosze.
      Umarl Wielki Komunikator,ktory potrafil mobilizowac masy na calym
      swiecie,przyczyniajac sie
      do upadku opresyjnego systemu w europie wschodniej.Role ustalono wczesniej...Jan
      Pawel II ,idac sladem Pawla VI,postanawia
      odegrac kluczowa role na miedzynarodowej POLITYCZNEJ arenie.....USA narzuca
      niemilosierny wysacig zbrojen,ktorego sowieci
      nie wytrzymuja ekonomicznie....papiez zaszczepia nadzieje....KOMUNA PADA... tak
      w milosiernym skrocie mozna przedstawic
      zasluge zmarlego ...nigdy nie zapomne wizyty Jana Pawla II w w synagodze i
      meczecie,to byl odwazny i potrzebny krok.
      Jako polityk,zmarly sie sprawdzil,ale czy tylko na tym polegac ma rola Kosciola?
      Jan XXIII przeszedl do histori jako WIELKI
      • kossar Re: zmiany musza zaczac sie w Kosciele.. 10.04.05, 07:28
        Kult Papieża skądinąd człowieka sympatycznego oparty jest na płytkim
        zrozumieniu zasad Ewangelii.Dla Polaków Papież był autorytetm i...i tyle.Nie
        sądzę aby coś więcej z tego wynikało bo fakty dookoła temu generalnie
        zaprzeczają(20% bezrobocia,korupcja,przetrącona solidarność społeczna w kazdym
        jej wymiarze-czyli fundamenty nauki papieskiej).Oprócz tego dwulicowość i
        zakłamanie polegające na udawaniu iż pewne problemy nie istnieją.Powszechne
        odrzucenie nauki Jana Pawła II odnośnie antykoncepcji,podziemie
        aborcyjne,wzrastajaca ilość rozwodów a do tego aliencja młodzieży z kręgu
        wartości patriotycznych.Oto fakty, które obnażają umiłowanie dla Papieża i jego
        nauk.
        Polcay kochali Papieża jako żywą ikonę boga.I to im wystarczyło.Potrzeby
        większości zasadniczo zaspokajał fakt,że pokazał się on w oknie i pomachał ręką
        a najbrdziej w pamięć zapadały gesty, które podnosiły wiernych z klęczek
        (kremówki,wspomnienia z młodości,rozmowy w oknie) jako,że w naszym raju wierny
        ma się boga bać i być przed nim na kolanach...bo przecież "nie jestem godny
        (a)...".
        Że głos stracił generalnie nie zatrwożyło większości bo i tak go nie słuchali a
        ponieważ średnio 1 z 10 przeczyta w ciągu tygodnia coś więcej niż program TV
        zakładam,że książki Karloa Wojtyły też zostaną generalnie nieruszone.
        Dokąd społeczeństwo nie przeorientuje się z wiary w boga w wiarę w siebie i
        innych jego członków a kształtowanie świadomości nie oprze się na świadomosci
        społecznej a nie religijnej będzie tak jak jest teraz.
        Kochajmy to co widzialne można by rzec parafrazując słowa papieża...No właśnie.

        PS.Na razie zmienia się to,ze zniknęła z forum cenzura bo do niedawna takie
        opinie by nie przeszły
      • anselme Re: zmiany musza zaczac sie w Kosciele.. 10.04.05, 09:31

        Czas pokaże, czy byłeś najmądrzejszym człowiekiem naszych czasów ... może Cię
        nie docenialiśmy.

        "Zmiany muszą zacząć się w Kościele" - jesli jesteś członkiem tego Koscioła, to
        może najlepiej by było zacząć od siebie ? Podejrzewam jednak że nie jesteś, czy
        zatem jestes pewien, że wiesz o co chodzi w Kościele ?
    • szczurbiurowy ostatnia pielgrzymka 10.04.05, 07:20
      Ktoś napisał, że była to ostatnia pielgrzymka papieska - tłumy na ulicach,
      uniesienia duchowe.
      Ja miałem porównanie dosyć dokładne, bo byłem na wszystkich pielgrzymkach
      Papieża w Polsce, począwszy od 1979 roku. I jest to racja: atmosfera ostatnch
      dni przypomianłą tą pierwszą, od której wszystko się zaczęło.
      Był oczywiście smutek, którego wtedy nie było, ale mam wrażenie, że ludzie
      przełamali w sobie rozpacz, która się na początku pojawiła - bo uświadomili
      sobie, że teraz Papież jest świętym, a święci są zawsze. Może to co piszę dla
      niektórych jest zbyt katolickie i religijne, ale to jest własnie ta zmiana,
      która nastąpiła: w ciągu ostatnich dni opadła z ludzi ostatnia skóra komumnizmu,
      która mimo wszystko, nawet w wolnej Polsce na ludziach była: komuniści przez 40
      lat skutecznie ludzi nauczyli, ze wyrażanie uczuć religijnych jest prywatną
      sprawą, nie wolno o tym mówić publicznie, a jak już to trzeba używac pokrętnej
      nowomowy. I to się przeniosło także w ostatnie piętnastolecie, także za
      pośrednictwem mediów i ich politycznej poprawności. A śmierć Papieża, jej
      świętość, zdarła tą skórę politycznej poprawności i ludzie zaczęli o swojej
      wierze, o swoich emocjach mówić. W znajomych biurach nagle się okazało, że te
      postawy, które do tej pory odbierałem jako prawdziwe okazały się trenowanymi od
      lat maskami - że te wyuczone gadki antyklerykalne "bo tak wypada pożartowac
      sobie z czarnych" - opadają. Że któraś dziewczyna jest w oazie, inna co roku
      jest na pielgrzymkach, kto inny modli się do Ojca Pio. Ja sam zaczałem tez
      bardziej otwarcie mówić....
      Po prostu - i to jest ten cud sprawiony tą "ostatnią papieską pielgrzymką" -
      ludzie w obliczu straty ostatecznej zrzucili maski, postanowili być prawdziwi i
      okazało się, że wszyscy inni są podobni. To jest radość. A z drugiej strony - to
      przecież my, chrześcijanie, jesteśmy takze garniturowcami, młodzieżą studencką -
      jak wobec tego czują się ci, którzy kpili z "moherowych beretów"?
      Owoce tego cosię stało już są. Ale będą także następne, i to jest właśnie
      najciekawsze, ze nikt nie jest w stanie ich przewidzieć, tak jak nikt nie
      potrafił przewidzieć Sierpnia 80 roku wychodząc z Palcu Zwycięstwa w dniu 2
      czerwca 1979.
      A poza tym - dzień papieski powionien być 2 czerwca, wtedy gdy Papież wzywal
      Ducha Świętego. Mielibyśmy wreszcie jakieś letnie święto, żeby być razem.
      Listopad jest strasznie ponury.
      • sabinka707 Re: ostatnia pielgrzymka 12.04.05, 11:34
        Ja się czuję dobrze. Kpię z moherowych beretów, bo moim zdaniem na to
        zasługują. Mam szacunek dla starszych, ale w moherowych beretach kpię z postawy
        zaściankowości, szowinizmu, nienawiści wobec kogoś myślącego inaczej. Papież
        jest dla mnie Ostatnim z Wielkich - myślicieli humanistów, dla których człowiek
        był w centrum zainteresowania, jako prowadzący do Boga. Szanuję Go za
        cierpliwe, niestrudzone nawoływanie do dobra, pokoju i miłości, nawoływanie aż
        po kres sił i do śmierci. Co do religijności współobywateli - nie przeszkadza
        mi. Chciałabym tylko, aby pod pozorem kultu religijnego nie nawoływać do
        nienawiści, pogardy wobec drugiego człowieka. By we wspólnej przestrzeni
        życiowej, w jakiej przyszło nam żyć było miejsce i wolność wypowiedzi dla mnie,
        w granicach, w jakich nie zaszkodze drugiemu i drugi mnie nie zaszkodzi.
    • aide5 Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 10.04.05, 07:53
      Nic sie nie zmieni poniewarz nie moze byc tak ze wiesza sie krzyz ktory dla
      wielu jest symbolem nietolerancji to symbol smierci dla wielu sluzyl do
      zabijania Dzis wprowadzono religie tylnymi drzwami do szkol wprowadzono ustawe
      antyaborcyjna wbrew wiekrzosci narodu . Nigdy zadnej zgody z tymi
    • anselme Ty i ja i ... 10.04.05, 09:14
      Droga kiko_19

      czy nie wystarczy ze Ciebie to już zmieniło ? Ciebie i mnie i ...

      Moim zdaniem dosyc zabawne sa te komentarze typu 'kubeł zimnej wody' - tylu
      ludzi chce nam uswiadomic, ze to nic nie warte, ze nic nie zostanie - no cóż, w
      nich na pewno. Wyznawcy samosprawdzajacych sie przepowiedni !!!

      Kazdy kto wie, jak trudny jest rozwoj nie ma oczywiscie zludzen, ze wiekszosc z
      nas nie zdecyduje sie na podjecie wysilku. Zrobia to nieliczni. Ty i ja i ...
      Bardzo bym jednak chcial, zeby cos pozostalo w sferze kulturowej. W gruncie
      rzeczy może chodzi o to, żebyśmy przestali się bać, bo wtedy można do drugiego
      człowieka podejść życzliwie i z sympatią, bo przestajemy w nim widzieć
      zagrożenie. I na tej życzliwości i otwartości na codzień najbardziej mi zależy.

      I nawet zauważyłem coś takiego, tę nową życzliwość w kolejce w supermarkecie w
      sobotę, która była bardzo długa : ) Ale też zauważylem parodię życzliwości u
      pań, które na przystanku rozmawiały tylko trochę bardziej życzliwie o księżach,
      którzy mieliby być tak nieprzyzwoicie bogaci ...

      Ja w kazdym razie dziękuję bardzo za 'kubeł zimnej wody', który jest raczej
      kubłem niepewności i złej wiary (choćby w znaczeniu Sartre'a). Wracam do
      lektury "Pamięci i tożsamości" .

      Miłego dnia
    • marzier na leprze zmienia sie samochody!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 10.04.05, 09:33
      kika_19 napisała:

      > Właśnie wróciłam z marszu. Byłam też trochę na Jana Pawła. Świeczki na
      > trawnikach, chodnikach, budkach telefonicznych, wszędzie. Tłum ludzi – ca
      > łe
      > rodziny, pary, starsze osoby, młodzi, cudzoziemcy, Warszawiacy, nie-
      > Warszawiacy. W garniturach, szerokich spodniach, dresach. Gdzieniegdzie
      > cisza, więcej rozmów, raczej mało łez, dominuje zaduma i refleksja. Przy
      > przejściu dla pieszych na murku siedzi pan z gitarą, śpiewa razem z żoną i
      > małymi dziećmi, córka trzyma nuty. Wokół stoją ludzie. Patrzą się, robią
      > zdjęcia. 21:37. Syreny, klaksony, ludzie wstają, niektórzy ocierają łzy,
      > wpatrują się w świeczki oraz w siebie nawzajem. Nie poznają siebie, innych?
      >
      > Cisza. Oklaski. Śpiew? Kibice idą środkiem ulicy, po torach.
      > Krzyczą: „chodźcie z nami”. Ludzie do tej pory kierujący się w stro
      > nę Al.
      > Solidarności stają w miejscu. Chwila wahania. Niektórzy idą za kibicami.
      > Skupienie, każdy idzie w swoją stronę, powoli, bez pośpiechu, czyli nie tak,
      > jak na codzień.
      >
      > To jest piękne, imponujące, zastanawiające, niespodziewane, spontaniczne.
      > Tego było mi brak. Ktoś mówi, że jesteśmy straceni, nie zdolni do niczego, do
      > żadnych uniesień. Prof. Śpiewak mówi swoim studentom, że ich pokolenie nie
      > jest zdolne do „rewolucji”.
      >
      > Jak długo to potrwa? Czy coś się w nas zmieni? W nas – wierzących i
      > niewierzących? W naszym narodzie? W moim pokoleniu? Właśnie obudziła się we
      > mnie wiara, że tak. A Wy?


      naród i cały świat jest zepsuty!Jak jest coś "zepsutego" nie nadaje sie do
      naprawy!
      "drobina zakwasu cały zaczyn zakwasi"
      Jeżeli zmieni to na krótko! Obudzi w nas polaków niestosowna dume norodową
      która podzieli europę na katolicką i nie katolicką! Brak tolerancji
      religijnej który i tak u nas jest jeszcze sie pogłębi szczególnie w sytuacji
      gdy postawa zmarłego papierza zostanie poddana krytyce!
      Zmienić to mozna samochód na leprzy o tyle wam powiem!!!!!!!!!!


      • anselme Re: na leprze zmienia sie samochody!!!!!!!!!!!!!! 10.04.05, 09:42

        chyba masz rację - ty się nie potrafisz zmienić. Jeśli widzisz wszystko w
        czarnych barwach, jak chciałbyś ujrzeć w człowieku, który jest nietolerancyjny
        Człowieka ?
        • marzier Re: na leprze zmienia sie samochody!!!!!!!!!!!!!! 10.04.05, 09:48
          anselme napisał:

          >
          > chyba masz rację - ty się nie potrafisz zmienić. Jeśli widzisz wszystko w
          > czarnych barwach, jak chciałbyś ujrzeć w człowieku, który jest nietolerancyjny
          > Człowieka ?
          Ja widze to jak widzę!!!
          Ale mówimy chyba o narodzie a nie o jednostkach! Jednostki zmieniają sie na
          lepsze codziennie, tylko patrząc statystycznie na problem dobroci i miłości
          wzajemnej jest coraz gorzej powiem więcej nie było nigdy tak źle!
          • anselme Re: na leprze zmienia sie samochody!!!!!!!!!!!!!! 10.04.05, 10:00
            dobrze, mówmy o narodzie, ale ja nigdy jeszcze nie widzialem całego narodu.
            Widze ludzi w autobusie, tramwaju, na ulicy ... Nie jestem w stanie wplynac na
            jakosc przekazu w mediach, na akcenty w naszej kulturze, na mity i przesądy. Nie
            mam jednak problemu ze znalezieniem pozytywnego przekazu, troski o ten kraj i
            narod w wielu gazetach i u wielu ludzi. Pytanie, ktore dla mnie jest wazne, to
            ten tramwaj i metro a tutaj najwazniejsza jest jednostka, ktora musi byc
            swiadoma mitow kulturowych, wlasnych uprzedzen i musi chciec otworzyc sie na
            drugiego czlowieka. I to jest miejsce w ktorym moze byc , za moim udzialem,
            coraz lepiej a nie gorzej.

            pozdrawiam
            • marzier Re: na leprze zmienia sie samochody!!!!!!!!!!!!!! 10.04.05, 10:08
              anselme napisał:

              > dobrze, mówmy o narodzie, ale ja nigdy jeszcze nie widzialem całego narodu.
              > Widze ludzi w autobusie, tramwaju, na ulicy ... Nie jestem w stanie wplynac na
              > jakosc przekazu w mediach, na akcenty w naszej kulturze, na mity i przesądy.
              Ni
              > e
              > mam jednak problemu ze znalezieniem pozytywnego przekazu, troski o ten kraj i
              > narod w wielu gazetach i u wielu ludzi. Pytanie, ktore dla mnie jest wazne, to
              > ten tramwaj i metro a tutaj najwazniejsza jest jednostka, ktora musi byc
              > swiadoma mitow kulturowych, wlasnych uprzedzen i musi chciec otworzyc sie na
              > drugiego czlowieka. I to jest miejsce w ktorym moze byc , za moim udzialem,
              > coraz lepiej a nie gorzej.
              >
              > pozdrawiam

              No widzisz, dogadalibyśmy się !
              W sumie chodzi nam o to samo, moze patrzymy na to trochę z innej perspektywy
              ale ogólnie to ludzie nas lubią!
              Pozdro
      • marzier Po wojnie to mentalność sie zmienia!!! 10.04.05, 09:42
        Jedyny i uzasadniony przypadek że "naród "w pojeciu ogólnym zmienia sie
        mentalnie na lepsze!!!!
        Ale i to nie na gługo, 50 lat???
    • babariba666 ponazmieniało się :((( 10.04.05, 09:36
      Starcia pseudokibiców na "meczu pojednania"
      Piłkarski "mecz pojednania" w Ostrowcu Świętokrzyskim zakończył się zdemolowaniem stadionu i starciami pseudokibiców z policją. Jeszcze kilka dni temu sympatycy KSZO Ostrowiec i Kolportera Korony Kielce wspólnie modlili się w klasztorze na Świętym Krzyżu.
      Kapelani obu klubów mówili o poszanowaniu drugiego człowieka i mieli nadzieję, że zgoda przetrwa dłużej. Dziś wzajemnej kurtuazji starczyło tylko na pierwszych kilkanaście minut meczu. Awantury sprowokowali kielczanie, których do Ostrowca przyjechało ponad pół tysiąca. Z ich strony padły pierwsze zaczepki. Młodzi ludzie skandowali m.in "jesteśmy u siebie" i "na kolana". Potem spalili kilka szalików z barwami KSZO. Później musiała interweniować policja. Wtedy kibice już obu drużyn wyrywali krzesełka z trybun, niszczyli sektory i wspólnie atakowali funkcjonariuszy.
      Pojedynek KSZO z Kolporterem był pierwszym z 6 spotkań, które Polski Związek Piłki Nożnej dedykował papieżowi. Prezes PZPN-u, który obserwował zmagania piłkarzy i kibiców wyraził tylko nadzieję, że pozostałe będą miały spokojniejszy przebieg.
      info.onet.pl/1079626,11,item.html
      (...)W Katowicach na meczu GKS z Polonią Warszawa dobrą atmosferę udało się zachować tylko przez pierwsze 45 minut. W przerwie doszło do przepychanek między fanami obu drużyn i na trybunach interweniowali policjanci, którzy rozdzielili zwaśnione strony.
      sport.onet.pl/1079618,wiadomosci.html
    • tym00 Juz mamy odpowiedz na to pytanie..... 10.04.05, 09:58

      Kraj
      IAR, MD /2005-04-09 23:04:00

      Starcia pseudokibiców na "meczu pojednania"



      Piłkarski "mecz pojednania" w Ostrowcu Świętokrzyskim zakończył się
      zdemolowaniem stadionu i starciami pseudokibiców z policją. Jeszcze kilka dni
      temu sympatycy KSZO Ostrowiec i Kolportera Korony Kielce wspólnie modlili się w
      klasztorze na Świętym Krzyżu.

      Kapelani obu klubów mówili o poszanowaniu drugiego człowieka i mieli nadzieję,
      że zgoda przetrwa dłużej. Dziś wzajemnej kurtuazji starczyło tylko na
      pierwszych kilkanaście minut meczu. Awantury sprowokowali kielczanie, których
      do Ostrowca przyjechało ponad pół tysiąca. Z ich strony padły pierwsze
      zaczepki. Młodzi ludzie skandowali m.in "jesteśmy u siebie" i "na kolana".
      Potem spalili kilka szalików z barwami KSZO. Później musiała interweniować
      policja. Wtedy kibice już obu drużyn wyrywali krzesełka z trybun, niszczyli
      sektory i wspólnie atakowali funkcjonariuszy.

      Pojedynek KSZO z Kolporterem był pierwszym z 6 spotkań, które Polski Związek
      Piłki Nożnej dedykował papieżowi. Prezes PZPN-u, który obserwował zmagania
      piłkarzy i kibiców wyraził tylko nadzieję, że pozostałe będą miały
      spokojniejszy przebieg.

      wyślij link
      strona do druku

    • mcgoo Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 10.04.05, 10:00
      tak - zmieni sie zwlaszcza w mlodziezy. Cudownym skutkiem zrozumienia nauk Jana
      Pawla II bedzie zrozumienie tej bezkompromisowosci w dazeniu do prawdy i dobra.
      Pieknym swiadectwem bedzie jednoznaczne odrzucenie przez mlodziez oraz tych
      wszystkich ,ktorzy wreszcie zrozumieli jego nauki, wszelkich srodkow
      antykoncepcyjnych oraz wyrzeczenie sie seksu przedmalzenskiego. A studenci
      przestana wkladac 500 PLN w idneks przed egazminem. Wogle wszyscy przestana
      uzywac pirackiego oprogramowania, beda bardziej uprzejmi i pomagac samotnym
      matkom. Blokersi zaloza kolka skupienia modlitewnego, a pracodawcy zaprzestana
      mobingu. - a na koniec wyswiecimy prezydenta i wszyscy wywiesimy znowu
      bialoczerwone flagi. Wieszac flagi bardzo latwo, a najlatwiej te z czarna wstazka.

      McGoo

      ps.
      Jan Pawel II w kwestiach zasadniczych mowil TAK - TAK , NIE - NIE.
      Moze chociaz ktos z nas zastanowi sie nad znaczeniem TAK i NIE. I zamiast uzywac
      "tak naprawde", albo "jakby" - powie spusciznie Papieza TAK lub NIE.(ciekawe czy
      znajdzie sie taki odwazny)
      • anselme Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 10.04.05, 10:04
        "ciekawe czy znajdzie sie taki odwazny" - mam wrazenie, ze siebie umiesciles na
        pozycji zewnetrznego autorytetu. Odpowiedz nam na to pytanie !!!



        • mcgoo Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 10.04.05, 10:06
          prosze bardzo :) - nie umieszczam sie na pozycji autorytetu - powiem ze nie
          jestem taki odwazny ..
          • anselme Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 10.04.05, 10:11
            wykazales sie jednak odwagą w przyznaniu sie do nieodwagi : )

            pozdrawiam cie malowierny :)
        • joannabarska Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 10.04.05, 10:12
          Proponuję całą tę dyskusję przełożyc o miesiąc co najmniej. Po co mamy "gdybać"?
          • mcgoo do anselme 10.04.05, 10:15
            jakkolwiek by nie bylo, moze warto malymi kawalkami, moze cos by z tego wyszlo :)
            • anselme Re: do anselme 10.04.05, 10:19
              ja tez tak mysle
              ponoc czlowiek nie moze sie zmienic za jednym razem o wiecej nic takie
              symboliczne 5 procent, więc chyba musimy miec duzo cierpliwosci do tych malych
              kroków :)))

              pozdrawiam
            • janbezziemi Piszmy poprawnie! 10.04.05, 14:17
              mcgoo- popularny błąd popełniasz, mowi sie po polsku: "jakkolwiek by było", a
              więc "nie" jest niepotrzebne!
              • andrzej.brzozka Re: Piszmy poprawnie! 10.04.05, 20:44
                dobrze janie bez ziemi (ok johnny without the ground :) )
      • kguztse Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 12.04.05, 17:30
        >Cudownym skutkiem zrozumienia nauk Jana
        > Pawla II bedzie zrozumienie tej bezkompromisowosci w dazeniu do prawdy i dobra.

        To by był faktycznie cud (ale nie w Polsce) - nie zauważyć papieskich "kompromisów z prawdą" w
        sprawie lubiącego dzieci kleru, popierania krwawych reżimów Ameryki Południowej... Jedno mówił
        przez okienko, co innego czynił. Już go tam (zamordowany) biskup Romero w zaświatach odpyta...
    • sylwek07 Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 10.04.05, 10:07
      kika_19 a co w Tobie z tego zostanie,bo nie masz wplywu na innych ludzi lecz
      tylko na Swoja osobe,wiec jedyne co mozesz robic to sprobowac wprowadzac w
      zycie nauke Jana Pawla II..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka