Dodaj do ulubionych

Jaruzelski żałuje i chce się spotkać

29.04.05, 20:40
Widziłem wczoraj Rokitę, i nie wiedziałem gdzie oczy podziać. Zachował się
jak petak, wyzwał Jaruzela od różnych takich, epatował Janem Pawłem i rany
swe pokazywał, "tu.. popatrz blizna". Żenada, cienia refleksji historycznej,
u prawnika to zbrodnia". Uwaga na diabełka - nie powinien nami rządzić, PO
sprawiła sobie kłopot koptując Jana Katona Rokitę, nie mają mojego głosu na
pewno.
Obserwuj wątek
    • m635 Rokita ma rację! 29.04.05, 20:53
      A zbrodniarze z Jaruzelskim na czele nbajpierw niech staną przed sądem i
      odpowiedzą za swoje zbrodnie. Może też oddaliby część swoich nieprzyzwoicie
      wysokich emerytur ofiarom albo ich rodzinom?
      Najpierw przyznanie się do winy, skrucha i zadośćuczynienie a potem pojednanie.
      Nie dajcie sobie mydlić oczu oprawcy w ciemnych okularach!
      Rokita miał 100% racji!
      • krzysztof43 Re: Rokita ma rację? 29.04.05, 22:33
        Rokita zachowywał się jak komediant i pajac, którym zresztą jest. Jaruzelski się
        kaja co chwila i to nie wystarcza. Co ma zrobić, żeby uznano, że ofiary stanu
        wojennego rzeczywiście go bolą? I jeszcze jedno - jak ma 'zadośćuczynić'
        rodzinom ofiar?
        • douglasmclloyd Re: Rokita ma rację? 29.04.05, 22:35
          krzysztof43 napisał:

          > Rokita zachowywał się jak komediant i pajac, którym zresztą jest. Jaruzelski
          si
          > ę
          > kaja co chwila i to nie wystarcza. Co ma zrobić, żeby uznano, że ofiary stanu
          > wojennego rzeczywiście go bolą? I jeszcze jedno - jak ma 'zadośćuczynić'
          > rodzinom ofiar?

          Jaruzelski musi sie przyznac do popelnienia zbrodni przeciwko narodowi
          Polskiemu. To wystarczy.
          • krzysztof43 Re: Rokita ma rację? 29.04.05, 22:48
            Mnie uczyli, że krytykuje się z równego poziomu. Ciekawym jakie Pan ma
            doświadczenie w rządzeniu krajami w stanie rewolty, z 'milutkim' sąsiadem na
            karku? Wiem z bezpośredniej relacji, że Jaruzelski wysyłał ówczesnego ministra
            górnictwa do episkopatu z prośbą o pomoc w uspokojeniu sytuacji strajkowej na
            Śląsku. Episkopat odmówił. Mówi to Panu coś? Teraz łatwo się wydaje wyroki, ale
            to był rok 1980 z zeskleroziałym Breżniewem, który potrafił wpakować się w
            odległy Afganistan. Zaś Polska w 1981 odcinała od ZSRR 300 tys armię w NRD.
            • douglasmclloyd Re: Rokita ma rację? 29.04.05, 22:56
              krzysztof43 napisał:

              > Mnie uczyli, że krytykuje się z równego poziomu. Ciekawym jakie Pan ma
              > doświadczenie w rządzeniu krajami w stanie rewolty, z 'milutkim' sąsiadem na
              > karku?

              No tak, dyktatorem nigdy nie bylem.

              > Wiem z bezpośredniej relacji, że Jaruzelski wysyłał ówczesnego ministra
              > górnictwa do episkopatu z prośbą o pomoc w uspokojeniu sytuacji strajkowej na
              > Śląsku. Episkopat odmówił. Mówi to Panu coś? Teraz łatwo się wydaje wyroki,
              ale
              > to był rok 1980 z zeskleroziałym Breżniewem, który potrafił wpakować się w
              > odległy Afganistan. Zaś Polska w 1981 odcinała od ZSRR 300 tys armię w NRD.

              Jaruzelski mogl sie podac do dymisji albo strzelic sobie w leb. Zamiast tego
              wybral dyktature.
              • joannabarska Klepanie bzdur 30.04.05, 02:18
                A potem Jaruzelski by zmartwychstał. Jak mozna tak sie osmieszac,douglasmclloyd
                (zie)?..
                • inwestycje.neostrada.pl jaruzelski rozpoczyna chyba kampanię wyborczą 30.04.05, 07:19
        • buffalo_bill Re: Rokita ma rację? 29.04.05, 22:47
          rzysztof43 napisał:

          > Co ma zrobić, żeby uznano, że ofiary stanu
          > wojennego rzeczywiście go bolą? I jeszcze jedno - jak ma 'zadośćuczynić'
          > rodzinom ofiar?


          Który skrzywdziłeś człowieka prostego
          Śmiechem nad krzywdą jego wybuchając,
          Gromadę błaznów koło siebie mając
          Na pomieszanie dobrego i złego,

          Choćby przed tobą wszyscy się skłonili
          Cnotę i mądrość tobie przypisując,
          Złote medale na twoją cześć kując,
          Radzi że jeszcze jeden dzień przeżyli,

          Nie bądź bezpieczny. Poeta pamięta
          Możesz go zabić - narodzi się nowy.
          Spisane będą czyny i rozmowy.

          Lepszy dla ciebie byłby świt zimowy
          I sznur i gałąź pod ciężarem zgięta.

          "Który skrzywdziłeś"
          Czesław Miłosz (1950 r.)
          • fromagreatheight Re: Rokita ma rację? 30.04.05, 01:32
            Bardziej żałosnego kontekstu do przytoczenia tego wiersza nie mogłeś sobie znaleźć.

            Ciekawy jestem czy krytykujący Jaruzelskiego, będąc na jego miejscu
            zastosowaliby się do teorii o strzelaniu w łeb przytoczonej kilka postów wyżej.
            Zapał z jakim je głoszą miałby się tak do ich realizacji zapewne tak, jak dziś
            dawni bojownicy o wolność i demokrację stosują się w praktyce do głoszonych
            przez siebie haseł.
            • buffalo_bill Re: Rokita ma rację? 30.04.05, 01:45
              Chyba mnie przeceniasz. To nie ja wymyśliłem ten konteskt. Ten wiersz znajduje się na Pomniku Poległych Stoczniowców w Gdańsku.
    • douglasmclloyd Re: Jaruzelski żałuje i chce się spotkać 29.04.05, 20:57
      darekwu napisał:

      > Widziłem wczoraj Rokitę, i nie wiedziałem gdzie oczy podziać. Zachował się
      > jak petak, wyzwał Jaruzela od różnych takich, epatował Janem Pawłem i rany
      > swe pokazywał, "tu.. popatrz blizna". Żenada, cienia refleksji historycznej,
      > u prawnika to zbrodnia". Uwaga na diabełka - nie powinien nami rządzić, PO
      > sprawiła sobie kłopot koptując Jana Katona Rokitę, nie mają mojego głosu na
      > pewno.

      "Przyznał, że jest zawiedziony przebiegiem programu w TV oraz niektórymi
      sformułowaniami Jaruzelskiego"

      Gornik, bohater tamtych dni jest zawiedziony sformulowaniami Jaruzelskiego nie
      Rokity.
    • pralinka.pralinka Re: Jaruzelski żałuje i chce się spotkać 29.04.05, 21:10
      Wcale nie uważam, że Rokita zachował się jak pętak. Powiedział Jaruzelskiemu prosto w oczy, to co wielu Polaków myśli. A rany pokazywał nie Rokita a generał - zapomniał tylko, że podobne rany - tyle że od uderzenia zomowskich pał miało wielu ludzi w Polsce. Niektórzy śmiertelne.
    • darekwu Rokita Jan przechodzi samego siebie 29.04.05, 21:12
      Rokita Jan Maria Katon w programie Lisa dał niesamowity popis arogancji i
      pychy, tykał generała, na co Lis lisus nie zareagował, nadął się jak indor,
      pokazywał swoje rany odniesione za komuny i cytował Jan Pawła bez sensu, taki
      zacietrzewieniec będzie nami rządził już za pół roku.. To bedzie wspaniałe
      widowisko, jak premier JMR po kolei zrazi sobie wszystkich wokół i w końcu
      zostanie sam na sam ze swoją swadą i inteligencją...
      • piotr7777 Re: Rokita Jan przechodzi samego siebie 29.04.05, 21:19
        > Rokita Jan Maria Katon w programie Lisa dał niesamowity popis arogancji i
        > pychy, tykał generała, na co Lis lisus nie zareagował, nadął się jak indor,
        > pokazywał swoje rany odniesione za komuny i cytował Jan Pawła bez sensu, taki
        > zacietrzewieniec będzie nami rządził już za pół roku.. To bedzie wspaniałe
        > widowisko, jak premier JMR po kolei zrazi sobie wszystkich wokół i w końcu
        > zostanie sam na sam ze swoją swadą i inteligencją...
        ... o dwucyfrowym ilorazie.
        • imagistyk Re: Rokita Jan przechodzi samego siebie 29.04.05, 21:33
          Jan Maria Władysław Rokita jest pajacem i kabotynem.Jako taki świetnie nadaje się na premiera III RP.Na szczęście od rządu zależy coraz mniej i poza występami kabaretowymi na poziomie Pietrzaka i Wolskiego Kaczory i Rokita nic szczególnego nie pokaże.Tchórz Rokita,który bał się zmusić swojego ministra ,aby zwrócił pieniądze publiczne ma czelność licytować się na rany z żołnierzem-frontowcem.Każdy frontowiec jest o cały wszechświat odważniejszy od cywila Rokity.Każdy górnik ryzykuje życiem każdego dnia,a pajac Rokita boi się przeciwstawić wyczynom Kaczorów w Warszawie.
          • twprezydent JARUZELSKI TO SOWIECKI OFICER I ZDRAJCA 29.04.05, 22:02
            imagistyk napisał:
            > ma czelność licytować się na rany z żołnierzem-frontowcem.K
            > ażdy frontowiec jest o cały wszechświat odważniejszy od cywila Rokity.

            A co to za moralna kwalifakcja "frontowiec"? Bredzisz. Co kogo obchodzi czy
            sowiecki pachołek i zdrajca Jaruzelski jest jakimś "frontowcem". Budionny to
            był "frontowiec", jemu czapkuj. Też sowieciarz ale przynajmniej strateg i
            dowódca a nie taki fredzel jak Jaruzelski - "frontowiec" strzelający do
            bezbronnych cywilów w 1970 roku na Wybrzeżu!

            > Każdy gór
            > nik ryzykuje życiem każdego dnia,a pajac Rokita boi się przeciwstawić
            > wyczynom Kaczorów w Warszawie.

            Cierpisz na paranoję? Nie przeciwstawia się bo podobnie jak ja popiera je :-)))
            Proste, prawda?
            • tdkot [...] 30.04.05, 01:11
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • sopel55 Re: JARUZELSKI TO SOWIECKI OFICER I ZDRAJCA 30.04.05, 08:34
              twprezydent napisał:
              A co to za moralna kwalifakcja "frontowiec"? Bredzisz. Co kogo obchodzi czy
              > sowiecki pachołek i zdrajca Jaruzelski jest jakimś "frontowcem".

              A jakie ty masz moralne i etyczne prawo nazywać generała Jaruzelskiego zdrajcą.
              On wolał wybrać śmierć w walce z niemieckim okupantem niż smierć na zesłaniu.
              Danina krwi którą złożył generał Jaruzelelski w czasie wojny wymaga szacunku
              nawet od ludzi którzy go nienawidzą. To się nazywa DOBRE WYCHOWANIE.

              Poseł Rokita zachował się jak zwykły prostak i cham. Brakuje mu zwykłego dobrego
              wychowania. Epatowanie przez niego swoich zasług w walce z komunizmem było
              żenujące w porównaniu do daniny krwi którą zapłacił generał Jaruzelski. Miedzy
              innymi dzięki niemu Taka osoba jak poseł Rokita mógł żyć i uczyć się w polskiej
              szkole. Jego postępowanie w czasie programu jest wprost przeciwne naukom
              kościoła katolickiego - Szanuj bliźniego swego jako siebie samego. Jeżeli nie
              potrafi on uszanować swojego przeciwnika napewno nie będzie szanował tych którzy
              myślą inaczej niż on. Jest on typowym przykładem wychowania w duchu jedynej
              słusznej partii (PZPR). On wie najlepiej jak inni powini myśleć - Rokita wielka
              wyrocznia krakowska.
              Ile razu generał Jaruzelski musi przepraszać aby nareszcie mu przebaczono.
            • imagistyk Gratuluję miłości do Rokity i Kaczorów, 30.04.05, 19:11
              ale dla mnie to są zwykli oszuści.Udowodnili to swoim bogatym życiem politycznym po 1989r.
              • silesius.monachijski Re: Gratuluję miłości do Rokity i Kaczorów, 30.04.05, 19:21
                imagistyk napisał:

                > ale dla mnie to są zwykli oszuści.Udowodnili to swoim bogatym życiem
                polityczny
                > m po 1989r.
                .
                tylko, ze to nie oni sa odpowiedzialni za zbrodnie (Wybrzeze i stan wojenny).
                taka mala roznica, a cieszy
        • j091949 Re: Rokita Jan przechodzi samego siebie 29.04.05, 21:33
          zwykły bufon/lis także/ aż ciarki chodzą po plecach jak się tak żenujące
          igrzyska ogląda, szkoda, że nie mieli za pazuchą broni bo by napewno strzelali
          w imię miłości do bliżniego i w związku z dniami zadumy po śmierci
          papieża.PRZECIEŻ JEMU PRAWIE ŚLINA Z WŚCIEKŁOŚCI CIEKŁA. PRZESTRASZONA .
          • she8 Re: Rokita Jan przechodzi samego siebie 29.04.05, 21:36
            Jeśli mowa o wyciąganiu broni, przypomnij łaskawie, kto wydał rozkaz w kopalni,
            bo wszyscy zapomnieli?
            • krzysztof43 odpowiedzialność za ofiary 29.04.05, 22:39
              To może jeszcze powiedzmy sobie kto organizował strajk i kto podżegał ludzi
              przeciwko uzbrojonym ZOMOwcom. Zdaje się, że żyje w glorii bohatera, cały i
              zdrowy. Godobnie jak KG AK z Powstania Warszawskiego.
              • douglasmclloyd Re: odpowiedzialność za ofiary 29.04.05, 22:41
                krzysztof43 napisał:

                > To może jeszcze powiedzmy sobie kto organizował strajk i kto podżegał ludzi
                > przeciwko uzbrojonym ZOMOwcom.

                Z tego co wiem to ZOMO atakowalo, a nie odwrotnie.

                > Zdaje się, że żyje w glorii bohatera, cały i
                > zdrowy. Godobnie jak KG AK z Powstania Warszawskiego.
                • krzysztof43 Re: odpowiedzialność za ofiary 29.04.05, 22:55
                  douglasmclloyd napisał:

                  > krzysztof43 napisał:
                  >
                  > > To może jeszcze powiedzmy sobie kto organizował strajk i kto podżegał lud
                  > zi
                  > > przeciwko uzbrojonym ZOMOwcom.
                  >
                  > Z tego co wiem to ZOMO atakowalo, a nie odwrotnie.
                  >
                  ZOMO miało za zadanie pacyfikację kopalń, bo kraj nie mógł stanąć z powodu braku
                  energii, bo skutki mogłyby być nieobliczalne - wyobraźmy sobie Warszawę w zimie
                  bez prądu i ogrzewania. Rodzi się więc pytanie, czy warto było pchać ludzi pod
                  uzbrojone oddziały i w imię czego? Dobry zawodnik wie kiedy ma dosyć. Z
                  oczywistych powodów nie podawano strat ZOMO. A może warto by było je poznać? To
                  też byl Polacy. Różne bywają sytuacje i uwikłania, zwłaszcza młodych ludzi.
                  Warto też obejrzeć rzetelny film Kutza o 'Wujku'.
                  • douglasmclloyd Re: odpowiedzialność za ofiary 29.04.05, 22:57
                    krzysztof43 napisał:

                    > douglasmclloyd napisał:
                    >
                    > > krzysztof43 napisał:
                    > >
                    > > > To może jeszcze powiedzmy sobie kto organizował strajk i kto podżeg
                    > ał lud
                    > > zi
                    > > > przeciwko uzbrojonym ZOMOwcom.
                    > >
                    > > Z tego co wiem to ZOMO atakowalo, a nie odwrotnie.
                    > >

                    > ZOMO miało za zadanie pacyfikację kopalń, bo kraj nie mógł stanąć z powodu
                    brak
                    > u
                    > energii, bo skutki mogłyby być nieobliczalne - wyobraźmy sobie Warszawę w
                    zimie
                    > bez prądu i ogrzewania.

                    Jaruzelski mial widocznie za mala wyobraznie.

                    > Rodzi się więc pytanie, czy warto było pchać ludzi pod
                    > uzbrojone oddziały i w imię czego? Dobry zawodnik wie kiedy ma dosyć. Z
                    > oczywistych powodów nie podawano strat ZOMO. A może warto by było je poznać?
                    To
                    > też byl Polacy. Różne bywają sytuacje i uwikłania, zwłaszcza młodych ludzi.
                    > Warto też obejrzeć rzetelny film Kutza o 'Wujku'.

                    Film widzialem. Racja byla po stronie gornikow.
                    • pandada Re: odpowiedzialność za ofiary 30.04.05, 14:03
                      Jaka racja była po stronie górników, którzy to przygotowani byli na walkę młotami i stalowymi rurami? Co oni mogli osiągnąć? Widzieli, też, że ZOMO jest zdolne do użycia broni.
                      Atakowali zomowców i kilku uszkodzili. Jesli nie było szansy ich sopacyfikować gumowymi pałami, to jaki mógł być następny ruch ZOMO lub wojska?
                      Dopiero, gdy kilku zginęło, górnicy się opamiętali. A to przecież było do przewidzenia.
                      Rozsądny przywódca nie nakręcał by przemocy, bo każdy idiota wiedział, że albo górnicy się poddadzą, albo poleje się krew.
                      • douglasmclloyd Re: odpowiedzialność za ofiary 30.04.05, 15:33
                        pandada napisał:

                        > Jaka racja była po stronie górników, którzy to przygotowani byli na walkę młota
                        > mi i stalowymi rurami? Co oni mogli osiągnąć? Widzieli, też, że ZOMO jest zdoln
                        > e do użycia broni.
                        > Atakowali zomowców i kilku uszkodzili. Jesli nie było szansy ich sopacyfikować
                        > gumowymi pałami, to jaki mógł być następny ruch ZOMO lub wojska?
                        > Dopiero, gdy kilku zginęło, górnicy się opamiętali. A to przecież było do przew
                        > idzenia.
                        > Rozsądny przywódca nie nakręcał by przemocy, bo każdy idiota wiedział, że albo
                        > górnicy się poddadzą, albo poleje się krew.

                        W Angli gornicy strajkowali miesiacami i nikt nie zginal. Niestety my na czele
                        panstwa mielismy dyktatora morderce.
                  • buffalo_bill Re: odpowiedzialność za ofiary 29.04.05, 23:11
                    krzysztof43 napisał:

                    > Rodzi się więc pytanie, czy warto było pchać ludzi pod
                    > uzbrojone oddziały i w imię czego? Dobry zawodnik wie kiedy ma dosyć.

                    A kto ich pchał na te uzbrojone oddziały???
                    • krzysztof43 Re: odpowiedzialność za ofiary 30.04.05, 10:32
                      Organizatorzy strajku w kopalni 'Wujek' i ich zwierzchnicy w centrali
                      związkowej. Dlaczego nie zrobi się wywiadu z przywódcą strajku i nie zapyta go
                      co mu przyświecało? My mamy tylko jedną strategię walki - zginąć śmiercią
                      bohatera. To jest dobre dla prostych żołnierzy, ale dowódcy powinni być
                      mądrzejsi. Czesi nie walczyli w 1981 roku, a Europa wie więcej o 'aksamitnej
                      rewolucji' niż o 'Solidarności'.
                      • douglasmclloyd Re: odpowiedzialność za ofiary 30.04.05, 15:35
                        krzysztof43 napisał:

                        > Organizatorzy strajku w kopalni 'Wujek' i ich zwierzchnicy w centrali
                        > związkowej.

                        Centrala zostala internowana ignorancie.

                        > Dlaczego nie zrobi się wywiadu z przywódcą strajku i nie zapyta go
                        > co mu przyświecało? My mamy tylko jedną strategię walki - zginąć śmiercią
                        > bohatera. To jest dobre dla prostych żołnierzy, ale dowódcy powinni być
                        > mądrzejsi. Czesi nie walczyli w 1981 roku,

                        Ale walczyli w '68. Jaruzelski wtedy tez nie zawiodl i wyslal polskich
                        rzolniezy, zeby mordowali Czechow i Slowakow.

                        > a Europa wie więcej o 'aksamitnej
                        > rewolucji' niż o 'Solidarności'.
              • she8 oj, krzychu, 30.04.05, 12:04
                ale ci mózg wyprali...Aż mi cię żal
                • pro.filutek1 Re: oj, krzychu, 01.05.05, 22:01
                  Odp się od Jenerała.
                  Adam
    • buffalo_bill Towarzysz generał zaskakuje... 29.04.05, 21:29
      "Niech mnie w Polsce nie egzaminuje się z tego, jakie to było państwo, bo chyba najlepszym moim stosunkiem do tego państwa było to, że krok po kroku przy moim walnym udziale doszliśmy do Okrągłego Stołu i zmieniliśmy to państwo. Najlepszym dowodem jest to, że uznałem to państwo za nieodpowiadające wymogom tego czasu, państwo z wieloma błędami, grzechami w rozumieniu i popełnieniu."
      tomaszlis.wp.pl/wid,7100431,archiwum.html?T%5Bpage%5D=7
      Przyznam się, że dotąd sądziłem, że Polska Ludowa odpowiadła towarzyszowi generałowi. A tu okazuje się, że to on obalił władzę ludową. Czego to się człowiek po latach dowiaduje :-)
      • she8 daj spokój dziadziowi, on z Alzheimerem na ty... 29.04.05, 21:30
        • joannabarska Re: daj spokój dziadziowi, on z Alzheimerem na ty 30.04.05, 02:23
          She 8 - zbadaj stan swego zdrowia. Generał jest na ten wiek az za bardzo
          sprawny umysłowo! Alzheimera to chyba Ty JUZ masz!
      • douglasmclloyd Re: Towarzysz generał zaskakuje... 29.04.05, 21:32
        buffalo_bill napisał:

        > "Niech mnie w Polsce nie egzaminuje się z tego, jakie to było państwo, bo
        chyba
        > najlepszym moim stosunkiem do tego państwa było to, że krok po kroku przy
        moim
        > walnym udziale doszliśmy do Okrągłego Stołu i zmieniliśmy to państwo.
        Najleps
        > zym dowodem jest to, że uznałem to państwo za nieodpowiadające wymogom tego
        cza
        > su, państwo z wieloma błędami, grzechami w rozumieniu i popełnieniu."
        > tomaszlis.wp.pl/wid,7100431,archiwum.html?T%5Bpage%5D=7
        > Przyznam się, że dotąd sądziłem, że Polska Ludowa odpowiadła towarzyszowi
        gener
        > ałowi. A tu okazuje się, że to on obalił władzę ludową. Czego to się człowiek
        p
        > o latach dowiaduje :-)

        Tak, razem z Kwasem im sie udalo obalic.
        • twprezydent Bohater od strzelania do bezbronnych w 1970 roku 29.04.05, 22:04
          douglasmclloyd napisał:

          > Tak, razem z Kwasem im sie udalo obalic.

          I z Michnikiem... niejedną już flaszkę.
      • pandada Re: Towarzysz generał zaskakuje... 30.04.05, 14:07
        A niby jak doszło do Okrągłego Stołu, jak nie z przyzwolenia komunistów - czyli przede wszystkim Jaruzelskiego? W 88 tzw. druga Solidarność próbowała powtórzyć rok 80 i jej nie wyszło. Ludzie nie chcieli się zapisywać, a sama organizacja była niespójna. Nie mieli żadnej siły, która mogłaby przełamać opór Jaruzelskiego wbrew jego woli.
    • 2560a Re: Jaruzelski żałuje i chce się spotkać 29.04.05, 21:39
      Na spotkaniu nie moze zabraknac Bolkow Walesow, agentow: Moczulskich,
      Michnikow, Jurczykow, Frasyniukow, i podobnych typow, ktorzy namawiali
      uczciwych=naiwnych do walki z MO, ZOMO,WP.
      Przebieraniec jest gorszy od umundurowanego przeciwnika.
      • buffalo_bill Re: Jaruzelski żałuje i chce się spotkać 29.04.05, 22:11
        Sugerujesz, że Służba Bezpieczeństwa stworzyła "Solidarność", żeby więcej pracy miała Służba Bezpieczeństwa?
        A mi SB-cy zawsze wyglądali na leniów :-)
        Chociaż... jeżeli to tow. gen. Jaruzelski stał za obaleniem władzy ludowej to może i coś jest na rzeczy :-)))
        • basia.basia Re: Jaruzelski żałuje i chce się spotkać 30.04.05, 16:56
          buffalo_bill napisał:

          > Sugerujesz, że Służba Bezpieczeństwa stworzyła "Solidarność", żeby więcej pracy
          > miała Służba Bezpieczeństwa?
          > A mi SB-cy zawsze wyglądali na leniów :-)
          > Chociaż... jeżeli to tow. gen. Jaruzelski stał za obaleniem władzy ludowej to m
          > oże i coś jest na rzeczy :-)))

          Oj, dobre:)))))))))
    • niemiec.niemiec Wszyscy dyktatorzy zawsze zaluja 29.04.05, 21:48
      "A w czwartkowym programie Tomasza Lisa "Co z tą Polską" (Polsat) zaproszony do
      studia Jan Rokita nazwał siedzącego obok Wojciecha Jaruzelskiego "zdrajcą",
      "chuliganem" i "dyktatorem". W takiej atmosferze o pojednaniu nie było mowy."
      Ladna manipulacja Gazety. Proponuje przeczytac zapis tego wywiadu/spotkania,
      zeby sie przekonac, ze Gazeta wciska nam tu kity. Jaruzelski odpowiadal na ten
      apel zanim Rokita powiedzial chociazby jedno slowo. A co mowil Jaruzelski -
      tylko ogolniki, ze nic nie wiedzial. No i oczywiscie klamstwa, ze na nic nie
      mial wplywu, ze poslal odpowiedniego czlowieka na Slask, a ze teraz sie
      dowiaduje ze nic nie zrobiono. Naprawde trzena byc przez pare lat dyktatorem,
      zeby tak pieknie klamac.

      "Jednak przy wyjściu ze studia gen. Jaruzelski podał rękę autorom apelu -
      Wartakowi i Agnieszce, córce zamordowanego górnika Ryszarda Gzika. Wczoraj
      generał wysłał do nich list, w którym zaproponował ponowne spotkanie."

      Jestem wrecz wstrzasniety tym "JEDANK podal reke autorom apelu...". Jak nisko
      musial znizyc sie dyktator, zeby JEDNAK podac reke swoim ofiarom. No zatyka mnie!


      Jednak przy wyjściu ze studia gen. Jaruzelski podał rękę autorom apelu -
      Wartakowi i Agnieszce, córce zamordowanego górnika Ryszarda Gzika. Wczoraj
      generał wysłał do nich list, w którym zaproponował ponowne spotkanie.
    • niemiec.niemiec Wszyscy dyktatorzy zawsze zaluja 29.04.05, 21:54
      Mialo byc:

      "A w czwartkowym programie Tomasza Lisa "Co z tą Polską" (Polsat) zaproszony do
      studia Jan Rokita nazwał siedzącego obok Wojciecha Jaruzelskiego
      "zdrajcą","chuliganem" i "dyktatorem". W takiej atmosferze o pojednaniu nie było
      mowy."

      Ladna manipulacja Gazety. Proponuje przeczytac zapis tego wywiadu/spotkania,zeby
      sie przekonac, ze Gazeta wciska nam tu kity. Jaruzelski odpowiadal na ten apel
      zanim Rokita powiedzial chociazby jedno slowo. A co mowil Jaruzelski -
      tylko ogolniki, ze nic nie wiedzial. No i oczywiscie klamstwa, ze na nic nie
      mial wplywu, ze poslal odpowiedniego czlowieka na Slask, a ze teraz sie
      dowiaduje ze nic nie zrobiono. Naprawde trzena byc przez pare lat dyktatorem,
      zeby tak pieknie klamac.

      "Jednak przy wyjściu ze studia gen. Jaruzelski podał rękę autorom apelu -
      Wartakowi i Agnieszce, córce zamordowanego górnika Ryszarda Gzika. Wczoraj
      generał wysłał do nich list, w którym zaproponował ponowne spotkanie."

      Jestem wrecz wstrzasniety tym - "JEDANK podal reke autorom apelu...". Jak nisko
      musial znizyc sie dyktator, zeby JEDNAK podac reke swoim ofiarom. No zatyka mnie!
      • andrze_n nic dodac, nic ujac he he he 29.04.05, 22:20

    • leszek.sopot Bardzo dobry gest Jaruzelskiego 30.04.05, 01:44
      Czytalem zapis programu u Lisa i nabralem przekonania, ze Lis wykorzystal
      przedstawicieli rodzin ofiar z Wujka do zrobienia "atrakcyjnego" programu
      majacego polegac na oskarzaniu generala przez Rokite a nie na probie by ten
      przychylnie odpowiedzial na apel. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony, ze po
      tym programie Jaruzelski podszedl, podal reke i zaproponowal spotkanie. A wiec
      jednak, ten jakze otwarty gest gornikow i ich rodzin nie zostanie bez
      odpowiedzi. Bardzo bym sie z tego cieszyl, moze to przywrocic nadzieje, ze wraz
      z koncem zaloby po smierci papieza nie minie jednak duch pogodzenia i
      wybaczenia - co nie znaczy, ze cokolwiek nalezy zapomniec.
      • jak.babcie.kocham Re: Bardzo dobry gest Jaruzelskiego 30.04.05, 07:38
        leszek.sopot napisał:

        > Czytalem zapis programu u Lisa i nabralem przekonania, ze Lis wykorzystal
        > przedstawicieli rodzin ofiar z Wujka do zrobienia "atrakcyjnego" programu
        > majacego polegac na oskarzaniu generala przez Rokite a nie na probie by ten
        > przychylnie odpowiedzial na apel. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony, ze po
        > tym programie Jaruzelski podszedl, podal reke i zaproponowal spotkanie. A wiec
        > jednak, ten jakze otwarty gest gornikow i ich rodzin nie zostanie bez
        > odpowiedzi. Bardzo bym sie z tego cieszyl, moze to przywrocic nadzieje, ze wraz
        >
        > z koncem zaloby po smierci papieza nie minie jednak duch pogodzenia i
        > wybaczenia - co nie znaczy, ze cokolwiek nalezy zapomniec.

        Udział Rokity w tym programie był wogóle niepotrzebny. Miał to być program o
        liście górników i o próbie pojednania, a zrobił się z tego pokaz krasomówczych i
        aktorskich umiejętności Rokity, który chyba już naprawdę uwierzył, że jest
        Katonem. Jaruzelski też grał swoją starą melodię, ale może trochę go wreszcie
        oświeciło, czego dowodem jest ten list. Może to naiwne, ale wyznaję taką
        teorię, że gdy ktoś zaczyna dostrzegać swoją winę i jest gotów się nad nią
        pochylić, to lepiej wyciągnąć do niego rękę, niż wdpeptywać go w ziemię.
        Oczywiście pod warunkiem, że wyznanie winy jest pełne i szczere.
      • niemiec.niemiec ??? Bardzo dobry gest Jaruzelskiego ??? 30.04.05, 12:25
        Zamilowanie w narodzie polskim do dyktatorow wrecz poraza. Przykladem powyzszy
        post.
        Nie sadze, ze przy komputerach siedza weternani broni, koledzy Jaruzelskiego,
        ktorym w NKWD za mlodu urzadzono pranie mozgu. Raczej mlodzi ludzie, ktorzy
        wiedza co to internet.
        I to jest smutne, ze zamiast miec w pogardzie wszelkie odmiany faszyzmu czy
        komunizmu ci mlodzi zachwycaja sie starym dyktatorem.
        Kto czy co zawinilo, ze wsrod mlodych ludzi ciagle panuje kult polskiego Pinocheta?
        • leszek.sopot biedny czlowieku 30.04.05, 13:18
          Wolalbys by list rodzin ofiar z Wujka pozostal bez odpowiedzi?
          Zastanow sie chwile i odpowiedz.
          • niemiec.niemiec Re: biedny czlowieku 30.04.05, 13:58
            "Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony, ze po
            tym programie Jaruzelski podszedl, podal reke i zaproponowal spotkanie."

            Coz moge napisac? No, ze to bardzo zalosne, kiedy ktos cieszy sie z tego, ze
            dyktator raczyl PO PROGRAMIE podejsc i podac reke. Na wizji ten "bohater
            narodowy", ktory ma na sumieniu (chodzi o odpowiedzialnosc polityczna,
            przypominam dyktatorzy rzadza/steruja recznnie) tyle ofiar mogl tam mowic tonem
            wyzszosci, w ogole kwestionujac swoja odpowiedzialnosc.

            Wystarczy poczytac:

            TL – Tomasz Lis
            WJ - Wojciech Jaruzelski
            JW - Jerzy Wartak

            TL – Panie Jerzy, ta tragedia dla pani Agnieszki, dla rodzin zamordowanych nie
            skończyła się wtedy, a dla tych górników, którzy przeżyli też się nie skończyła,
            1,5 roku w więzieniu, tak?

            JW – Moja tragedia, ta więzienna ścieżka, jest niczym w porównaniu z tą zadrą w
            sercu po śmierci naszych kolegów. To właśnie najbardziej nas bolało. Pomimo, że
            odsiedzieliśmy średnio ok. 1,5 roku, to wyszliśmy na wolność i żyjemy.

            TL – Niech pan powie, jak wtedy był pan w sądzie na ławie oskarżonych i
            prokurator chciał pana wsadzić do więzienia to, co mówił?

            JW – To były straszne chwile, bo propozycje pana prokuratora schodziły od 15 do
            8 lat. Z 9-ciu osób wyrok był 3,5 dla mnie i po 3 dla dwóch moich kolegów.
            Chciałbym przytoczyć ostatnie zdanie mojego kolegi Adama Skwiry, któremu
            prokurator proponował 12-letni wyrok i który jeszcze przed wyrokiem powiedział:
            „Każdy wyrok Wysokiego Sądu przyjmuję jako krok ku pojednaniu narodowemu”. Myśmy
            już o tym pojednaniu myśleli na ławie oskarżonych, nawet jeszcze przed wyrokiem.

            TL – Panie generale, pan wiedział wtedy o procesie tych górników?

            WJ – Żeby nie popełnić błędu, żeby nie skłamać, bo nie zwykłem tego robić,
            mówię, że po prostu nie pamiętam. Być może, że docierały do mnie informacje,
            ponieważ one zbiegały się z tym, co docierało w innym trybie, mianowicie jak
            wyglądały te zajścia. Przecież nawet w filmie Kazimierza Kutza widoczne są
            elementy walki, elementy starcia milicjantów z górnikami uzbrojonymi w różnego
            rodzaju groźne narzędzia. Jeśli to do mnie docierało, a być może wtedy
            docierało, to właśnie w tej wersji.

            TL – Pan uważał, że to niezawisły są podejmuje decyzje i w związku z tym, jeśli
            pana wsadzą na 1,5 roku a może na 5 lat, to władza nie musi ingerować, bo to
            niezależny sąd zrobił, tak?

            WJ – A pan uważa, że władza powinna ingerować w decyzję sądu?

            TL – Uważam, że w czasach dyktatury, którą wtedy mieliśmy, władza ingerowała na
            każdym kroku, więc mogła też reagować w drugą stronę.

            WJ – W tym przypadku nie ingerowała, przynajmniej ja nie ingerowałem.

            **************

            Ja niestety jestem zniesmaczony tym, ze puste gesty dyktatora znajduja tyle
            uznania wsrod mlodych. Kiedy ja widze takie puste gesty generala i proby
            wylgania sie ze swojej odpowiedzialnosci - to moge tylko sie krzywo usmiechnac...


            • leszek.sopot Re: biedny czlowieku 30.04.05, 14:34
              niemiec.niemiec napisał:

              > "Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony, ze po
              > tym programie Jaruzelski podszedl, podal reke i zaproponowal spotkanie."
              >
              > Coz moge napisac? No, ze to bardzo zalosne, kiedy ktos cieszy sie z tego, ze
              > dyktator raczyl PO PROGRAMIE podejsc i podac reke.

              A ty bys chcial by temu podaniu reki towarzyszyl blysk fleszy i kamery... Gdyby
              tak bylo, to ja bym wowczas nie wierzyl Jaruzelskiemu. Wlasnie wtedy bym
              podejrzewal ze gra pod publiczke, a w tym programi to pod publiczke gral
              Rokita, ktory za nic sobie mial list z Wujka. Ty najwidoczniej tez.
              W czasie programu jaruzelskiemu Rokita i Lis uniemozliwili zrobienia
              jakiegokolwiek kroku w kierunku skruchy, choc w jego wypowiedzi sie juz na to
              zapowiadalo. Niestety przerwal to Rokita bardzo ostrym atakiem. Najwidoczniej
              to uniemozliwilo Jaruzelskiemu powiedzenie tego co chcial powiedziec, a co moze
              powie na spotkaniu z rodzinami ofiar.
              Coz mozna powiedziec o tym, ze ktos czuje pogarde z tego, ze Jaruzelski po
              programie podszedl... Chyba tylko tyle, ze to smutne, ze ludzie do grobowej
              deski beda w sobie nosili nie tylko pamiec - ona jest potrzebna by pamietac o
              swojej tozsamosci, ale beda nosili w swoim sercu zatruwajaca nienawisc.
              • niemiec.niemiec Re: biedny czlowieku 01.05.05, 16:44
                Widocznie nie rozumiesz moich slow.
                Po prostu smieszy mnie uwaga jaka sie poswieca na pusty gest dyktatora, ktory
                jest odpowiedzialny za smierc ponad setki ludzi w czasie stanu wojennego.
                Myslisz, ze Pinochet nie podalby reki dzieciom swoich ofiar, ktore chcialoby mu
                przebaczyc? Z pewnoscia nie mialby nic przeciwko temu. Tylko co z tego?
                Wazniejszym jest, ze teraz zajmuje sie nim chilijski wymiar sprawiedliwosci. Tam
                ludzie przynajmniej maja poczucie, ze sprawiedliwosc nie jest pustym slowem.
                Jezeli pod sprawiedliwoscia rozumiesz nienawisc to juz Toba zawladnela
                nienawisc. Kazdy dyktator na swiecie (tu Jaruzelski nie jest wyjatkiem) bedzie
                twierdzil, ze prawo owszem dotyczy wszystkich tylko nie ich zbrodni.
                • leszek.sopot Re: biedny czlowieku 01.05.05, 18:17
                  niemiec.niemiec napisał:

                  > Widocznie nie rozumiesz moich slow.
                  > Po prostu smieszy mnie uwaga jaka sie poswieca na pusty gest dyktatora, ktory
                  > jest odpowiedzialny za smierc ponad setki ludzi w czasie stanu wojennego.

                  Co wiecej ten dyktator moze zrobic, niz to, ze pozytywnie odpowie na apel
                  rodzin ofiar. Brak reakcji bylby obraza. Wolalbys, aby ten apel spotkal sie
                  tylko z wynioslym milczeniem, obojetnoscia badz kpina?


                  > Myslisz, ze Pinochet nie podalby reki dzieciom swoich ofiar, ktore chcialoby
                  mu przebaczyc?

                  Predzej odpadlaby mu reka. W Chile zginelo okolo 4 tys. ludzi - takze bardzo
                  wielu gurnikow z kopalni miedzi. Ile tych rak ma on do uscisniecia?


                  > Z pewnoscia nie mialby nic przeciwko temu.

                  ???


                  > Tylko co z tego?
                  > Wazniejszym jest, ze teraz zajmuje sie nim chilijski wymiar sprawiedliwosci.
                  Tam ludzie przynajmniej maja poczucie, ze sprawiedliwosc nie jest pustym slowem.


                  Nie jest sadzony za zabicie kogokolwiek, ale za kradziez kilku milionow
                  dolarow. To Hiszpanie probowali go sadzic za zbrodnie popelnione w Chile na
                  obywatelach Hiszpanii, niestety nie powiodla sie sedziemu proba ekstradycji
                  generala z Anglii do Hiszpanii. Na ratunek tej kreaturze polecieli m.in. do
                  Londynu takze polscy politycy - obecnie czlonkowie PiS.

                  > Jezeli pod sprawiedliwoscia rozumiesz nienawisc to juz Toba zawladnela


                  Mylisz najwyrazniej pojecie sprawiedliwosci od ogarniajacych ciebie uczuc. To
                  jest wlasnie smutne u wiekszosci piszacych w tym watku. Nie potrafia tak jak
                  ludzie z Wujka oddzielic nienawisci od sprawiedliwosci i przebaczyc...
                  Przebaczanie nie oznacza rezygnowania ze sprawiedliwosci - oznacza wyrzeczenia
                  sie nienawisci i checi zemsty. Bo i zemsta nie jest sprawiedliwosc.

                  > nienawisc. Kazdy dyktator na swiecie (tu Jaruzelski nie jest wyjatkiem) bedzie
                  > twierdzil, ze prawo owszem dotyczy wszystkich tylko nie ich zbrodni.

                  Sprawiedliwosc wymaga tego, ze kazdy ma prawo sie bronic. To czy jego obrona
                  jest zasadna podlega ocenie i faktograficznej i moralnej. Te ocene musi
                  dokonywac Temida z zaslonietymi oczamiu by jej ocena nie zalezala od osoby ale
                  od czynu i okolicznosci jego popelnienia.
                  • niemiec.niemiec Re: biedny czlowieku 01.05.05, 22:15
                    To prosze pokaz mi chociazby jednego polskiego zbrodniarza komunistycznego,
                    ktory ponioslby kare za swoje czyny.
                    Mnie jakos nie wzrusza czlowiek wyszkolony przez NKWD, ktory chce podac reke
                    dzieciom swoich ofiar. Ile to go kosztuje?
                    Mnie perzeraza w Polsce to uwielbianie dla siepaczy. Czy ten dyktator Jaruzelski
                    kiedykolwiek przejmowal sie swoimi zbrodniami?
                    Czy w swoich reakcjach rozni sie czymkolwiek od zbrodniarzy faszystowskich? Oni
                    rowniez nigdny nie uznal swoich zbrondni jak tamci.
                    • leszek.sopot Re: biedny czlowieku 02.05.05, 00:52
                      niemiec.niemiec napisał:

                      > To prosze pokaz mi chociazby jednego polskiego zbrodniarza komunistycznego,
                      > ktory ponioslby kare za swoje czyny.

                      W wiekszosci nie zyja. Mordercow ks. Popieluszki ukarala sama wladza PRL, ale
                      zbyt lagodnie a dodatkowo skorzystali z amnestii. Nigdzie na swiecie za
                      morderstwa nie skazuje sie ludzi bez sadu. Tak robia dyktatorzy, choc i oni
                      lubia ubierac sie w piorka obroncow praworzadnosci. Takze i w Polsce probowano
                      przeciez i probuje sie nadal skazac sprawcow morderstw w okresie PRL. Sprawcy
                      maja jednak prawo do obrony i nikt im tego odmowic nie ma prawa. Maja tez
                      dobrych obroncow - tez maja do nich prawo. Jestem pewny, ze za samosadami sie
                      nie opowiadasz. Ktos kto chialby prowadzic procesy i skazywac tak samo jak to
                      robiono np. w latach 50. to zostalby takim samym katem jak tamci stalinowcy.
                      Czy bylaby wowczas roznica miedzy dobrem a zlem? Chyba moznaby sie latwo
                      pomylic...


                      > Mnie jakos nie wzrusza czlowiek wyszkolony przez NKWD, ktory chce podac reke
                      > dzieciom swoich ofiar. Ile to go kosztuje?

                      Nie musisz sie wzruszac. Ciebie ta tragedia nie dotyczy. Wazne jest jak
                      odbieraja to rodziny ofiar. Wazne tez bedzie, co na spotkaniu powie tym ludziom
                      sam general. Wolalbym, by to spotkanie przebieglo w spokoju, by nie byl to
                      spektakl medialny, ktorego glownym zadaniem jest przyciagniecie jak najwiekszej
                      liczby widzow by reklamodawcy dali ogloszenia a prowadzacy program premie.


                      > Mnie perzeraza w Polsce to uwielbianie dla siepaczy.


                      Podejrzewam, ze masz omamy. Kto w Polsce uwielbia siepaczy? Chyba, ze masz na
                      mysli to, ze wielbia sie sami w swoim gronie. Nie wiem, nie znam tego grona. W
                      Polsce natomiast dobrze byloby gdyby ludzie szanowali prawo, a takze - co
                      trudniejsze - kierowali sie w zyciu codziennym wskazaniami Jana Pawla II.
                      Podsycanie nienawisci rodzi tylko nowa nienawisc i nowe zlo. Nie mozna tego
                      ciagniac bez konca.


                      > Czy ten dyktator Jaruzelski kiedykolwiek przejmowal sie swoimi zbrodniami?
                      > Czy w swoich reakcjach rozni sie czymkolwiek od zbrodniarzy faszystowskich?
                      Oni rowniez nigdny nie uznal swoich zbrondni jak tamci.


                      Ja z programu Lisa, ktory znam tylko z wersji spisanej w internecie, odczytalem
                      co innego. Przeciez on juz w tym programie probowal mowic, ze przeprasza i
                      zaluje. Ja nie wiem co sie dzieje w jego sercu i duszy, dlatego nie bede
                      zaprzeczal badz potwierdzal, czy przejmowal sie ofiarami czy nie. Na pewno jako
                      wojskowy widzial korzysc w tym by bylo jak najmniej ofiar i z tego punktu
                      widzenia mozna zalozyc, ze przejmowal sie, ze te ofiary byly. To nie byl Stalin
                      czy inny dyktator z prawdziwego zdarzenia, ktory nie liczyl sie z liczba ofir.
                      Nie wiem czy ty byles w kraju gdy wprowadzano stan wojenny (zgaduje, ze teraz
                      jestes w Niemczech). Ja bylem w Gdansku, w czasie pacyfikacji Stoczni Gdanskiej
                      bylem w stoczni. Przy jej szturmie nie strzelaly armaty, ani karabiny
                      maszynowe. Nie powtorzyla sie tragedia z Grudnia 70 roku. Wzieto nas za morde
                      na kilka dlugich lat, ale nie byl to nawrot do czasow stalinowskich czego wielu
                      sie obawialo. Byc moze wlasnie dlatego, ze na sile Solidarnoisc nie
                      odpowiedziala sila udalo sie powoli rozmontowac ten system. Wladza PRL
                      natomiast jesliby tylko chciala w kazdym momencie mogla przykrecic srube, a
                      jednak odkrecala. Wierze, ze duzy w tym mial udzial nasz Ojciecx Swiety,
                      ktorego slowa musialy trafiac takze do rodzin, ktorych czlonkami byli ludzie z
                      komunistycznej elity. To rozmontowywalo ten system, tak samo jak ciagly opor
                      spoleczenstwa, ktore nie uzywalo przemocy.
        • pandada Re: ??? Bardzo dobry gest Jaruzelskiego ??? 30.04.05, 14:16
          Przecież największym bohaterem narodowym jest dyktator Piłsudski. W trudnych czasach dyktatorzy spisują się najlepiej. porównanie Pinocheta i Jaruzelskiego jest chybione, ponieważ idol PiSu ma dużo większą liczbę ofiar na koncie - zamiast internatu była dla przeciwników politycznych kulka w łeb.
    • grzegorz1948 Re: Jaruzelski zaluje?????????? 30.04.05, 02:12
      Smieszy mnie to zeby zalowac to musi miec czlowiek troche inteligencji- bo jak
      to mowiono wstyd to jest iloraz inteligencji, a on wstydu nie ma.Do biegam do
      koncowki jego ksiazki"Stan wojenny- dlaczego............" o cholera nie kupilem
      tylko pozyczylem.Nie znalazlem tam jakis tresci wskazujacych na Narod tylko
      Ustinow, brezniew , bratnie kraje itd Narod Polski jak wynika z tej ksiazki ma
      on GGGGLEBOKO w ........Jezeli bylby on oficerem polskim to juz dawno palnal
      by sobie w leb.Honor to on ma ale w swoim portfelu. W ksiazce tej skarzy sie on
      na "Kulture2 paryska chociaz wiadomo ze pojechal tam z swoim piescioszkiem
      Michnikiem aby tam wlasnie wydac swoja ksiazki .
      Wegiel powiedzmy szczerze przy wydobyciu 200mln ton na rok rolnik mial klopoty
      z dostawami wegla a teraz ile wydobywamyß czy ktos ma klopoty dostac wegiel?
      Prosze tylko o troche szczerosci a nie branie za dobra monete to co ten bandyta
      mowi.
      • joannabarska W którym kosciele te dzwony? 30.04.05, 02:28
        Grzegorzu1948 -Ty nie masz pojęcia ,jak widzę, w którym kosciele biją dzwony!
        Nawet mnie nie smieszysz, bo mi Ciebie żal...
        • grzegorz1948 Re:Do joanny barowej? 30.04.05, 02:46
          No i cos wypocila? wszystkich zbluzgalas bez podania argumentow, a wiec siedz
          dalej przy barze i pij co ci barman postawi.
        • mati_lecha Pozdrawiam towaryszkę barską! 30.04.05, 04:32
        • jack20 Re: W którym kosciele te dzwony? 30.04.05, 04:37
          Pracujesz za Wande Wasilewska na tym forum czy jak?
          Slepowron twierdzi:
          "..Wasilewska była świetnym mówcą. Płomiennym, patriotycznym. Oczywiście, z
          akcentem na sojusz, na przyjaźń..."
    • ferdziu Re: Jaruzelski żałuje i chce się spotkać 30.04.05, 07:39
      Dla młodych może to była tylko rozrywka, dla starszych radość (bo ich kochany
      generał przemawiał) lub horror (nawet z wiekiem nie zmienił swojego żelbetowego
      stanowiska). Niektórych ponoszą emocje i atakują Rokitę, tylko dlatego, że
      śmiał powiedzieć i to ciągnięty na siłę przez red. Lisa kilka słów prawdy.
      PRAWDY niestrawialnej dla betonu. Incydent o tragedii w kopalni Wujek w ustach
      Jaruzelskiego brzmiał wielokrotnie, żałuje - odniosłem wrażenie że tego iż
      wszystkich nie wystrzelał, a nie tego co się stało. Obrońcom biednego,
      obrażanego Generelisimusa radzę najpierw lekturę czegokolwiek innego niż
      TRYBUNA z lat stanu wojennego. Wydawało się mi przez wiele lat, że rozwiązania
      przyjęte podczas przemiany dziejowej były słuszne, miłosierdzie i pokój przede
      wszystkim, ale słuchając wypowiedzi generała niestety przyznałem rację
      wszystkim, którzy mieli poglądy bardziej radykalne. W komentarzach na forum aż
      kipi z miłości do czerwonej jedności, atakowany jest zarówno Pan Lis jak i Pan
      Rokita, bo dla pewnej części naszego pięknego społeczeństwa odnosi się
      wrażenie, że czas zatrzymał się dawno temu. Załatwcie sobie wizę, na dwa lata
      polecam sąsiednie (ze wschodu panstwo i tamtejszego "generała") a może
      zaczniecie przemawiać ludzkim głosem. Bo gdyby postępować waszą miarą już dawno
      nie musiałbym wysłuchiwać takich jak Jaruzelski.
    • karol113 Liczba komunistów poraża mnie! 30.04.05, 07:54
      I dalej w Sejmie będą komuchy zasiadać :(
      Teraz zmienili szyldzik na SDcoś tam i PD i będą dalej przy korycie :(
      Trzeba było zrobic denazyfikację....
      • x2468 Re: Liczba komunistów poraża mnie! 30.04.05, 08:20
        Zmieniaja szyldy na samoobrone.Zauwaz sld 5% w dol,samobroba 5% w gore,samobrona
        2% w dol,sld 2% w gore.Samobrona "to zbrojne" ramie sld.Zreszta istnieje dzieki
        poparciu i pieniadzom(uzyskany w sposob przestepczy)przez sld.
        • pandada Re: Liczba komunistów poraża mnie! 30.04.05, 14:21
          Samoobrona zbliża się poglądami do LPR, atakuje Kwaśniewskiego i SLD.
    • ksiundz Ten sowiet może się spotkać 30.04.05, 08:12
      ale w sali widzeń we Wronkach, tam jest jego miejsce.
    • andrzej_ajk Re: Jaruzelski żałuje i chce się spotkać 30.04.05, 09:09
      List Generała, pomimo upływu lat, zawiera wciąż te same stwierdzenia, które
      gloryfikują Jaruzelskiego, jako obrońcy narodu, który nie dopuścił do rozlewu
      krwi. Nawet gdyby tak było, jego sytuację można byłoby porównać do człowieka,
      który zabrał czwórkę dzieci, na łódkę i wypłynął na jezioro. Łódka przewraca
      się na środku i nasz dzielny wioślarz ratuje troje dzieci, jedno się utopiło.
      Przypominam, woził odpowiedzialność za czworo. Czy nasz dzielny wioślarz ma
      prawo chodzić w glorii i chwale za uratowanie troje dzieci, gdy jedno się
      utopiło? Czy ma takie prawo, nawet gdyby rozpętała się burza i zdarzyło się
      mnóstwo innych niekorzystnych zbiegów okoliczności? Przypominam wziął dzieci z
      własnej woli i na własną odpowiedzialność. Wszystkim wątpiącym odpowiadam: nie
      ma. Tragedia tego jednego, przyćmiewa czyn jakikolwiek nie był wielki.
      Natomiast prawda jak mi się wydaje jest zgoła inna i nie ma tu nic do rzeczy
      wybuch dążeń patriotycznych rodaków na początku lat osiemdziesiątych.
      Jaruzelski, od początków swojej kariery był związany z "Moskwą" i w takim
      świetle należy go postrzegać, wiernego wykonawcy poleceń i planów, które nie
      powstały w jego głowie. Możemy jedynie mówić o wielkim szczęściu, że Jaruzelski
      był związany z reformatorskim ruchem w Związku Sowieckim, a wprowadzenie stanu
      wojennego, miało za zadanie przesunąć reformy w Polsce do czasu umocnienia się
      nowej koalicji na Kremlu. Jeszcze raz trzeba zaznaczyć, ze postrzeganie
      Jaruzelskiego jako obrońcy naszego narodu, przed inwazją Sowiecką jest
      największym błędem myślowym jaki można popełnić, ponieważ wprowadzenie stanu
      wojennego wynikało z uzgodnień z Sowietami a nie było suwerenną decyzją tego
      człowieka.
    • andrzej_ajk Komentarz do listu Generała 30.04.05, 09:14
      List Generała, pomimo upływu lat, zawiera wciąż te same stwierdzenia, które
      gloryfikują Jaruzelskiego, jako obrońcy narodu, który nie dopuścił do rozlewu
      krwi. Nawet gdyby tak było, jego sytuację można byłoby porównać do człowieka,
      który zabrał czwórkę dzieci, na łódkę i wypłynął na jezioro. Łódka przewraca
      się na środku i nasz dzielny wioślarz ratuje troje dzieci, jedno się utopiło.
      Przypominam, woził odpowiedzialność za czworo. Czy nasz dzielny wioślarz ma
      prawo chodzić w glorii i chwale za uratowanie troje dzieci, gdy jedno się
      utopiło? Czy ma takie prawo, nawet gdyby rozpętała się burza i zdarzyło się
      mnóstwo innych niekorzystnych zbiegów okoliczności? Przypominam wziął dzieci z
      własnej woli i na własną odpowiedzialność. Wszystkim wątpiącym odpowiadam: nie
      ma. Tragedia tego jednego, przyćmiewa czyn jakikolwiek nie był wielki.
      Natomiast prawda jak mi się wydaje jest zgoła inna i nie ma tu nic do rzeczy
      wybuch dążeń patriotycznych rodaków na początku lat osiemdziesiątych.
      Jaruzelski, od początków swojej kariery był związany z "Moskwą" i w takim
      świetle należy go postrzegać, wiernego wykonawcy poleceń i planów, które nie
      powstały w jego głowie. Możemy jedynie mówić o wielkim szczęściu, że Jaruzelski
      był związany z reformatorskim ruchem w Związku Sowieckim, a wprowadzenie stanu
      wojennego, miało za zadanie przesunąć reformy w Polsce do czasu umocnienia się
      nowej koalicji na Kremlu. Jeszcze raz trzeba zaznaczyć, ze postrzeganie
      Jaruzelskiego jako obrońcy naszego narodu, przed inwazją Sowiecką jest
      największym błędem myślowym jaki można popełnić, ponieważ wprowadzenie stanu
      wojennego wynikało z uzgodnień z Sowietami a nie było suwerenną decyzją tego
      człowieka.
      • mudshark Re: Komentarz do listu Generała 30.04.05, 09:40
        Generał podjął najcieższą decyzję od czasu udziału w działaniach 2 w. światowej.
        Jak zawsze, w poczuciu żołnierskiego obowiązku i patriotycznych powinności.
        Niestety, zdecydowana większość społeczeństwa powojennego, nie obudziła się
        dotąd ze snu kanapowej partii londyńskiej, i uważa się za jedynego wiarygodnego
        sędziego w sprawach wagi narodowej. Uwierzyła zdrajcy Kuklińskiemu i jemu
        podobnych judaszów.
        Chociaż nie bezpośrednio, to Generał, w jakiś sposób zachował ku potomności
        Kraków i Wawel, chcąc niechcąc rodzinę krakowskiego centusia Rokity.
        Patrząc na to co wyrabia ten Pan, żałuję tego faktu.
        Rokita megaloman, mąż agentki kgb, zapomina o rzeczywistości i kreuje się na
        elokwentnego patriotę, żałosne.
        My Polacy lubimy dostawać w dupę, i być może gdyby nie decyzja generała,
        rzeczewiscie, historia polski nabrałaby innego wymiaru - stalibyśmy się mniej
        więcej, podobnym białorusi, wasalem Moskwy.
        I tak jak w trakcie wojny, NIKT z sojuszników nie pomógłby nam, ONI mają
        interes aby kraj nasz dostawał po uszach, to dobry poligon doświadczalny, dla
        ich potencjalnej krucjaty i kolonizacji.
        Zresztą, kto wie, może fajnie byłoby aby Polska miała np. taki status: Poland -
        Terytorium Zamorskie St.Zjednoczonych Ameryki Północnej....
        Jak człowiek normalny czyta te "patriotyczne" posty, to ręce opadają.
        Trzeba zajrzeć do skrzyni, naoliwić zamki,zaopatrzyć się w naboje, bo "patrioci
        u bram"....
        • andrzej_ajk Re: Komentarz do listu Generała 30.04.05, 10:30
          Trudnomi dyskutować na temat powiązań rodzinnych P.Rokity, jak również ocalenia
          Krakowa i udziału w Generała w tym ocaleniu, ponieważ o ile mnie pamięć nie
          myli, decyzje o ataku, bez udziału ciężkiej artlerii podjął zupełnie ktoś inny.
          Natomiast fakt pozostaje faktem, jak i jego konsekwencje.
        • zirby Re: Komentarz do listu Generała 30.04.05, 14:24
          Tak, szykuj karabin i nie zapomnij o "Dziełach wszystkich Lenina" oraz o
          portrecie Słońca Ludzkości, Josifa Wasirionowicza Dżugaszwili. W ostateczności
          zbudujesz z nich barykedę za którą ubrany w waciak, walonki i papachę, owinięty
          sztandarem rewolucji będziesz mógł (po DOKŁADNYM naoliwieniu zamka) czekać na
          śmierć po strzeleniu sobie w głowę. Zajmie ci to jakieś dwa tygodnie, w tym
          czasie kula powinna sobie poradzić z odszukaniem mózgu w twoim pustym łbie
    • xnw4 Re: Jaruzelski żałuje i chce się spotkać 30.04.05, 11:01
      Po co to? Morderca pozostaje morderca.
    • tomekjeden Re: Jaruzelski żałuje i chce się spotkać 30.04.05, 13:13
      Trudno nie przyznać racji Panu Rokicie. Jego ostre i nieuprzejme słowa pod
      adresem Jaruzelskiego są dobrze umotywowane, oparte na potwornych realiach, w
      których zamordowano niewinnych ludzi, kiedy to w Polsce rządził Jaruzelski. A
      rządy jego były oparte na brutalnym łamaniu praw człowieka i obywatela.
      Jaruzelski pisze w soim liście do autorów Apelu: "Stan wojenny widzę w wymiarze
      szerszym, przed czym Polskę uchronił - jestem o tym głęboko przekonany. Szanuję
      też inne rzeczowe opinie. Jednocześnie wiem, że nie pomniejsza to po prostu
      ludzkiego uczucia żalu i bólu z powodu dotkliwych, w tym tragicznych, skutków
      różnych wydarzeń tamtego czasu. Oświadczałem to publicznie wielokrotnie."
      Istnieje wiele rzeczowych opinii, wedle których ZSRR nie podjąłby interwencji
      zbrojnej. Niektórzy historycy traktują to jako pewnik. Załóżmy jednak, że stan
      wojenny rzeczywiście zapobiegł takiej interwencji. I tu Jaruzelski, człowiek
      który wprowadził w Polsce dyktaturę wojskową, kreuje się na bohatera, który
      ocalił życie wielu Polakom. A kto temu życiu zagrażał? Ano, ZSRR właśnie. A kogo
      Jaruzelski nazywał największym sojusznikiem i przyjacielem Polski? Ano, ZSRR
      właśnie. Coś się temu biednemu człowiekowi zupełnie do cna pomyliło. A tu
      jeszcze wypada postawić pytanie ważniejsze. Co to oznacza ratować życie Polaków
      poprzez mordowanie niewinnych polskich robotników i opozycjonistów?

      Autorzy Apelu postąpili niewątpliwie szlachetnie i poszli w bardzo dobrym
      kierunku. Adresatem Apelu, może i słusznie, poczuł się jednak człowiek porąbany,
      którego użycie języka czyni kpinę z poważnej dyskusji o latach 80-ych. Człowiek,
      który chciał zaserwować całemu krajowi Pavulon, i który teraz coś bredzi jak
      oszalały sanitariusz.


      • twarrdy Re: Jaruzelski żałuje i chce się spotkać 30.04.05, 14:27
        Wyglada na to ze zebralo sie tutaj grono od weteranow z UB po czlonkow
        mlodziezowki SLD broniace swojego idola.

        Gniew i wscieklosc czerwonych wszelkich masci swiadczy dobitnie ze tym razem
        naprawde sie boja ze to juz koniec.

        I nie tylko sztandar trzeba bedzie wyprowadzic tym razem.

        Z jedengo sie tylko ciesze - ze ktos wyzej napisal ze "general" czuje sie
        swietnie i ma konskie zdrowie.

        To bardzo dobrze bo ma przed soba wiele lat do odsiedzenia i miejmy nadzieje ze
        nie bedzie uciekal w chorobe po wyroku jak jego kumpel Adam Humer z UB.
      • pandada Re: Jaruzelski żałuje i chce się spotkać 30.04.05, 14:30
        historycy, to mniej zdolni i bardziej leniwi politykierzy. Czy ZSRR interweniowałby czy nie, to teraz spory teoretyczne bez znaczenia. liczy się to, jakie były wówczas odczucia. ZSRR był w Afganistanie i wspierał Iran w wojnie z Irakiem. Jeśli tam widział potrzebę wzniecania wojny dla obrony swoich interesów, to dlaczego niby miał zostawić w spokoju kluczową dla ZSRR Polskę?

        Wydaje się, że wtedy ZSRR sugerowało, że Polacy sami powinni się zająć uporządkowaniem swych spraw. Było to korzystniejsze i dla ZSRR i dla Polski, która inaczej by się zachowała w walce z obcymi niż z rodakami, a i Sowieci skrupułów by nie mieli z Wujka spacyfikowaliby w ciągu godziny. Może 9 górników by to przeżyło.
        • twarrdy Re: Jaruzelski żałuje i chce się spotkać 30.04.05, 14:39
          a i Sowieci skrupułów by
          > nie mieli z Wujka spacyfikowaliby w ciągu godziny. Może 9 górników by to przeży
          > ło.

          Wyglada ze strasznie zalujesz ze tak sie nie stalo ?

        • zirby Re: Jaruzelski żałuje i chce się spotkać 30.04.05, 14:49
          > y wówczas odczucia. ZSRR był w Afganistanie i wspierał Iran w wojnie z
          Irakiem.
          > Jeśli tam widział potrzebę wzniecania wojny dla obrony swoich interesów, to dl
          > aczego niby miał zostawić w spokoju kluczową dla ZSRR Polskę?

          Wlasnie dlatego ze mial na glowie afganistan i wojne iracko-iranska. A te
          wojska ktore mial w polsce nie byly przygotowane do wojny partyzanckiej tylko
          do wykonaia uderzenia pancernego na zachod, wiec nawet po otrzymaniu rozkazu
          uderzenia na Polske ugrzezły by ze swoimi czołgami już kilometr od koszar na
          nieodsniezanych drogach. Pacyfikacja "Wujka" w wykonaiu ZSRR oznaczalaby
          antysowieckie powstanie w Polsce i odcięcie całej grupy zachodniej wojsk
          radzieckich w NRD od zaopatrzenia, co równaoły by się pozbawieniu jej
          całkowicie zdolności bojowej w ciągu 7 dni (na tyle miała zapasy paliwa).
          Wniosek: wejscie wojsk radzieckich do Polski i pacyfikacja Solidarności w ciągu
          2 tygodni doprowadziłoby do chaosu w Armii Czerwonej i siłach satelickich w
          perspektywie miesiąca, może dwóch do rozpadu Układu Warszawskiego na walczące
          ze sobą armie narodowe. KC KPZR doskonale o tym wiedziała (analizy skutków
          wybuchu antysowieckiego powstania w Polsce wykonano na jego zlecenie juz w roku
          1977)i pieprzenie ze Jaruzelski uchronił Polske przed interwencją jest bzdurą.
          Dlaczego sowieci zaatakowlai Praską Wiosnę dopiero po tym jak mieli pewność że
          wezmą w tym udział wojska innych panstw UW? Przeciez w samej czechosłowacji
          mieli dostatecznie dużo wojska żeby pepików 3 razy pobić. Bo musieli miec
          PEWNOŚĆ że nie dojdzie do ogolnoeuropejskiego wybuchu powstania
          antysowieckiego, wiec umoczyli w tej podłości wszystkich, żeby pepiki nie mogli
          zwrócić się do żadnego z sąsiadów o pomoc
          • tomekjeden Re: Jaruzelski żałuje i chce się spotkać 30.04.05, 16:38
            Sądzę, że mamy tutaj niezłe argumenty na podkreślenie sprawy znaczącej. W
            sprawach państwowych w PRL ważne były opracowania teoretyczne różnych rozwiązań
            siłowych skierowanych przeciwko jej obywatelom. Jaruzelski jest tego znakomitym
            przykładem. Może należy już mu dać spokój. Nie jest on człowiekiem, który
            kiedykolwiek, i niech żyje sobie jak najdłużej, zrozumie takie pojęcia, jak
            system wielopartyjny, pluralizm, swobody obywatelskie, wolność słowa. On
            naprawdę sądzi, że PRL był państwem opartym na zdrowych zasadach społecznych i
            politycznych, i cieszącym się niezawisłością narodową. Nic sensownego nie
            dociera do całkowicie złamanej - czy to przez los, czy to przez obciążenia
            genetyczne - psychiki tego człowieka. Znam wielu ludzi, o różnym poziomie
            wykształcenia, którzy przeszli przez zsyłkę na Syberię. Dawno już Rosjanom za to
            przebaczyli. Żaden z nich nie wykazuje jednak tak maniakalnie głupkowatego
            podejścia do ZSRR, jakie ma ten okaz sowieckiego perfekcyjnie przepranego
            betonu. No, może też i genetyka, jak się powiedziało powyżej, tutaj rolę
            odgrywa. Może jakiś specjalista rzuci trochę światła na tę sprawę człowieka,
            który mówiąc wiele nic w zasadzie powiedzieć o swoich decyzjach nie potrafi.
    • basia.basia Żenada:( 30.04.05, 17:02
      Przecież on nie jest głupcem, łajdak nie musi być pozbawiony szarych komórek.
      Zorientował się zapewne, że fatalnie wypadł w czasie tego programu i usiłuje
      ratować sytuację.
      • tomekjeden Re: Żenada:( 30.04.05, 17:37
        Wiesz, basiu.basiu, głupcem to on nie jest, w tym sensie, że wypowiada się
        spójnie i koherentnie na poziomie syntaktycznym. Tu mu nic nie dolega. Poczytaj
        sobie jednak jego wpomnienia. Zauważysz, że jest to człowiek pozbawiony odwagi w
        najgłębszym tego słowa znaczeniu. On się bał wejść do kościoła podczas mszy
        żałobnej za swoją własną matkę. Przed udaniem sie na pogrzeb poszedł do maszałka
        Spychalskiego o pozwolenie na wejście do kościoła i uczestniczenie w tej mszy.
        Pozwolenia takiego nie dostał, to i do kościoła nie wszedł. Sam określił to jako
        akt i odwagi i tchórzostwa jednocześnie. Jest to człowiek chory na takie
        zambiwalentowanie psychiki, że mu nic nie pomoże. Jak napisałem wcześniej bredzi
        on coś jak oszalały sanitariusz przyłapany z Pavulonem w ręce. Albo inaczej
        jeszcze, nie ma w jego wypowiedziach takiej spójności semantycznej, która
        wskazuje na umiejętność dokładnego określenia swoich własnych realiów, kryteriów
        swoich własnych działań. Każdy prawie polityk cierpi na rozziew poznawczy, ale
        nie w takim stopniu jaki jest widoczny u Jaruzelskiego. Jest on odrealniony
        emocjonalnie od tych potwornych rzeczy, które wydarzyły się w Polsce za jego
        rządów. Według niektórych jest to psychopatia.
        • silesius.monachijski Tomek masz racje 30.04.05, 19:06
          Na poczatku pewna uwaga dotyczaca czesto ostatnio stosowanej cenzury na forum
          GW: otoz, kiedy pojawia sie na forum dyskusja dotyczaca o.Hejmo, w ktorej wielu
          ludzi wylewa swoja zolc na - jeszcze oficjalnie nie skazanego (choc Kieres
          skazal go juz na smierc cywilna) dominikanina, to nie trzeba sie logowac.
          Wystarczy jednak, ze chodzi o Michnika i jego bliskiego przyjaciela
          Jaruzelskiego, to wowczas trzeba sie logowac: No coz: obydwaj panowie doskonale
          znaja z praktyki funkcjonowanie cenzury, i znaja sie na rzeczy.
          A teraz da rem: masza racje Tomek: Jaruzelski to taki maly czlowieczek,
          soweicka marionetka, i jak slusznie powiedzial Brzezinski: ostatnia sowiecki
          namiestnik w Polsce. Widzialem program "Co z ts Polska" i doskonale rozumiem
          Rokite. Nie jako polityka, ale jako czlowieka, ktory tak jak ja stan wojenny
          przezyl, i musi tych jaruzelskich dyrydmal wysluchiwac. No to jak: ow czlowiek
          wprowadzil stan wojenny wbrew owczesnemu prawu, nowe dokumenty wskazuja
          jednoznacznie, ze jezeli Sowieci mysleli o wejsciu do Polski, to w 1980 roku, a
          nie rok pozniej, co wiecej Suslow na posiedzeniu kpzr jesienia 1981 roku
          stwierdzil, ze - nawet gdyby Jatuzel nalegal - to do Polski nie wejda. Poza
          tym: ten bezczelny klamca dalej twierdzi, ze niby w szczegolach nie wiedzial,
          cosie dzieje w kopalni wujek, a dokumenty potwierdzaja, ze jego najbardziej
          zaufany kompan: kiszczak, przez cala akjce "siedzial na telefonie". General
          Gruba, ktory "Wujka" spacyfikowal, dostal potem w nagrode Krakow do rzadzenia.
          Co do pogrzebu matki jaruzela: coz tu mozna wiecej powiedziec: czytalem ten
          wywiad toranskiej z tym chlystkiem, i - przepraszam za kolokwializm - rzygac
          sie chcialo. To juz wogole kompletny brak poczucia honoru, godnósci, i szacunku
          dla zmarlej matki.
          Nie przecze: jaruzelski "ma gadane": ale czy o to chodzi, czy tez raczej o to,
          zeby w koncu uznac, ze skoro - wprowadzajac nielegalnie stan wojenny - przejelo
          sie za wszystko, co potem nastapilo, pelna odpowiedzialnosc, to i trzeba
          poniesc tego konsekwencje (tak samo, jak wyslanie przez owczesnego szefa MON-u,
          jaruzela, wojska na Wybrzeze w 1970 roku).
          Ale, czego od takiego pospolitego lajdaka oczekiwac: on - podobnie, jak jego
          owczesny rzecznik prasowy urban, nie wie, co to moralnosc, co to przyzwoitosc,
          co to honor wreszcie. Rokita mial w 100% racje: wobec takiego "czlowieka"
          trudno odczuwac cos wiecej jak "pogarde dla zdrajcow, katow, tchorzy"; I "nie
          wybaczaj, zaiste nie w twojej mocy wybaczac w imieniu tych, ktorych zdradzono o
          swicie".
          Ten list Jaruzela to nic wiecej, jak kolejna prowokacja tego do cna
          zdemoralizowanego "czlowieka"
          • imagistyk Nie masz racji i nie masz pojęcia o 30.04.05, 19:20
            rzeczywistości pojałtańskiej.Oprócz wyzwisk nie masz nic do powiedzenia.Zanim zaczniesz osądzać władców zapoznaj się z zasadami rządzenia.Na początek przeczytaj genialnego "Faraona".A póżniej możesz poczytać chocby dramaty Szekspira.A padając na kolana przed Brzezińskim zadaj sobie pytanie komu zawdzięcza Carter kompromitującą klęskę w 1980 roku.Rokita kompromituje się od 1989 i bezustannie robi z siebie błazna.I tak już pozostanie.
            • silesius.monachijski Re: Nie masz racji i nie masz pojęcia o 30.04.05, 19:23
              imagistyk napisał:

              > rzeczywistości pojałtańskiej.Oprócz wyzwisk nie masz nic do powiedzenia.Zanim
              z
              > aczniesz osądzać władców zapoznaj się z zasadami rządzenia.Na początek
              przeczyt
              > aj genialnego "Faraona".A póżniej możesz poczytać chocby dramaty Szekspira.A
              pa
              > dając na kolana przed Brzezińskim zadaj sobie pytanie komu zawdzięcza Carter
              ko
              > mpromitującą klęskę w 1980 roku.Rokita kompromituje się od 1989 i bezustannie
              r
              > obi z siebie błazna.I tak już pozostanie.
              .
              A Ty, zanim zaczniesz polemizowac, i dyskutowac na temat istoty wladzy, to
              poczytaj sobie wpierw "Ksiecia" Machiavellego i "Lewiatana" Hobbesa. Wtedy
              zrozumiesz choc w czesci, co i dlaczego mysle o jaruzelskim (a takze -
              niestety - o michniku adamie)
              • imagistyk Re: Nie masz racji i nie masz pojęcia o 30.04.05, 19:38
                Jezeli czytałeś Macchiawellego to nic z tego nie zrozumiałeś.Jaruzelski rzecz jasna ponosi odpowiedzialność za Grudzień 1970 i za stan wojenny.I tej odpowiedzialności nie neguje.Sprawą sporną jest zakres odpowiedzialności za 1970 rok.Natomiast podłością jest negowanie jego wojennych przeżyć i w ogóle wyśmiewanie się z ofiar wojny.Nikt nie wie naprawdę jak by zachował się w ogniu walki.Dlatego negowanie kombatanctwa Jaruzelskiego jest nie na miejscu.Natomiast finałem polityki Jaruzelskiego(chcianym lub nieoczekiwanym) jest powstanie III RP.Jeżeli możesz pozbyć się rzucania mięsem to spróbuj odnieść się do poprzedniego zdania.Natomiast na wyzwiska nie będę reagować,gdyż to niczemu nie służy.Moja opinia o Michniku jest taka : podziw za odwagę w PRL-u i niesmak za jego gierki po 1989r.Spodziewałem się po nim postawy propaństwowej,a on uwikłał się w gierki polityczne .
                • tomekjeden Re: Nie masz racji i nie masz pojęcia o 30.04.05, 21:49
                  Powstanie III RP jest całkowicie sprzeczne z myśleniem Jaruzelskiego. Jeśli
                  idzie o sprawy Polski to ten człowiek przebywa w świecie własnym i nierealnym.
                • tomekjeden Re: Nie masz racji i nie masz pojęcia o 30.04.05, 21:53
                  > Jezeli czytałeś Macchiawellego to nic z tego nie zrozumiałeś.Jaruzelski rzecz j
                  > asna ponosi odpowiedzialność za Grudzień 1970 i za stan wojenny.I tej odpowiedz
                  > ialności nie neguje.Sprawą sporną jest zakres odpowiedzialności za 1970 rok.Nat
                  > omiast podłością jest negowanie jego wojennych przeżyć i w ogóle wyśmiewanie si
                  > ę z ofiar wojny.Nikt nie wie naprawdę jak by zachował się w ogniu walki.Dlatego
                  > negowanie kombatanctwa Jaruzelskiego jest nie na miejscu.Natomiast finałem pol
                  > ityki Jaruzelskiego(chcianym lub nieoczekiwanym) jest powstanie III RP.Jeżeli m
                  > ożesz pozbyć się rzucania mięsem to spróbuj odnieść się do poprzedniego zdania.
                  > Natomiast na wyzwiska nie będę reagować,gdyż to niczemu nie służy.Moja opinia o
                  > Michniku jest taka : podziw za odwagę w PRL-u i niesmak za jego gierki po 1989
                  > r.Spodziewałem się po nim postawy propaństwowej,a on uwikłał się w gierki polit
                  > yczne .

                  xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                  Masz prawo do wyłoszenia swoich racji.


                  Pozdrawiam,

                  tomekjeden
                • jack20 Re: Nie masz racji i nie masz pojęcia o 01.05.05, 01:05
                  "Natomiast finałem polityki Jaruzelskiego(chcianym lub nieoczekiwanym) jest
                  powstanie III RP"
                  Moze to sprobujesz umotywowac.
                  Jaruzel stal czas biernie w stosunku do historii, ktora biegla obok niego.
                  Byl na tyle cwany, zeby nie stac w pierwszym szeregu przemian.
                  Nie byl typem, ktory moglby na historie wplynac. Zero charyzmy.
                  Byl koniunkzularnym pragmatykiem idacym po lini najmniejszego dla siebie oporu.
                  Ze ma niepoukladane dzis pod sufitem to wynika z jego wypowiedzi w ktorych
                  stara sie interpretowac historie nie majaca z prawda historyczna wiele
                  wspolnego. Maly kabotynski kretacz.
                  To pospolity tchorz dla ktorego civille courage bylo i jest pojeciem obcym.
        • basia.basia Re: Żenada:( 30.04.05, 21:57
          tomekjeden napisał:

          > Wiesz, basiu.basiu, głupcem to on nie jest, w tym sensie, że wypowiada się
          > spójnie i koherentnie na poziomie syntaktycznym. Tu mu nic nie dolega. Poczytaj
          > sobie jednak jego wpomnienia. Zauważysz, że jest to człowiek pozbawiony odwagi
          > w
          > najgłębszym tego słowa znaczeniu. On się bał wejść do kościoła podczas mszy
          (...)

          >Według niektórych jest to psychopatia.

          Raczej charakteropata. Usłyszałam kiedyś od osoby spowinowaconej z jego żoną,
          że on jest chorobliwie ambitny i to ambicja nim kieruje - nic więcej. Myślę,
          że jest to osobnik głęboko zakłamany a przy tym pozbawiony wyższych uczuć, co
          było widać w tym programie (u Lisa). On się tam powołał na dobrą o nim opinię
          Michnika i Kuronia, to jest to co go upewnia, że to on ma rację. Ale zbierają
          się nad nim czarne chmury, dowody są mocne i się nie wywinie.
          • tomekjeden Re: Żenada:( 30.04.05, 22:10
            Charakteropatia, czy psychopatia, to jedno i to samo. Nie mamy tu do czynienia z
            człowiekiem zdrowym. Żaden psychopata - nawet obdarzony "giętkością" języka w
            sprawach, którymi rządzą emocje i żałoba - nie przeskoczy bariery sprawdzianu
            znaczeniowegom swoich wypowiedzi. Jaruzelski jest chory psychicznie.
            • basia.basia Re: Żenada:( 30.04.05, 22:14
              tomekjeden napisał:

              > Charakteropatia, czy psychopatia, to jedno i to samo. Nie mamy tu do czynienia
              > z
              > człowiekiem zdrowym. Żaden psychopata - nawet obdarzony "giętkością" języka w
              > sprawach, którymi rządzą emocje i żałoba - nie przeskoczy bariery sprawdzianu
              > znaczeniowegom swoich wypowiedzi. Jaruzelski jest chory psychicznie.

              Nie będę się kłócić:) Ciekawa jestem co by o jego czwartkowym występie
              powiedział jakiś psycholog czy psychiatra. Czy on jest taki "od zawsze"
              czy to wynik jakichś negatywnych doświadczeń. Ta historią z matką wskazuje
              na coś dziwnego.
              • tomekjeden Re: Żenada:( 01.05.05, 00:32
                Też, od wielu lat, czekam na wyniki badań specjalistycznych.
    • husyta ile razy mam odpuścić bratu memu, jeżeli grzeszy 30.04.05, 19:03
      Najlepyszm komentarzem i radą do tej sytuacji mogą być słowa Jezusa skierowane
      do Piotra:

      Mat
      18,21 Wtedy przystąpił Piotr do niego i rzekł mu: Panie, ile razy mam
      odpuścić bratu memu, jeżeli przeciwko mnie zgrzeszy? Czy aż do siedmiu razy?
      18,22 Mówi mu Jezus: Nie powiadam ci: do siedmiu razy, lecz do
      siedemdziesięciu siedmiu razy.
      18,23 Dlatego Królestwo Niebios podobne jest do pewnego króla, który chciał
      zrobić obrachunek ze sługami swymi.
      18,24 A gdy zaczął robić obrachunek, przyprowadzono mu jednego dłużnika,
      który był mu winien dziesięć tysięcy talentów.
      18,25 A ponieważ nie miał z czego oddać, kazał go pan sprzedać wraz z żoną i
      dziećmi, i wszystkim, co miał, aby dług został spłacony.
      18,26 Wtedy sługa padł przed nim, złożył mu pokłon i rzekł: Panie! Okaż mi
      cierpliwość, a oddam ci wszystko.
      18,27 Tedy pan ulitował się nad owym sługą, uwolnił go i dług mu darował.
      18,28 A gdy ów sługa wyszedł, spotkał jednego ze swych współsług, który był
      mu winien sto denarów; i pochwyciwszy, dusił go, mówiąc: Oddaj, coś winien.
      18,29 Wtedy współsługa jego, padłszy na kolana, prosił go mówiąc: Okaż mi
      cierpliwość, a oddam ci wszystko.
      18,30 On jednak nie chciał, lecz odszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki
      nie odda długu.
      18,31 A współsłudzy jego widząc to, co zaszło, zasmucili się bardzo i
      poszedłszy, opowiedzieli panu swemu wszystko, co się stało.
      18,32 Wtedy przywołał go pan jego i rzekł mu: Sługo zły! Wszystek tamten
      dług darowałem ci, boś mnie prosił.
      18,33 Czy i ty nie powinieneś był zlitować się nad współsługą swoim, jak i
      ja zlitowałem się nad tobą?
      18,34 I rozgniewał się pan jego, i wydał go katom, żeby mu oddał cały dług.
      18,35 Tak i Ojciec mój niebieski uczyni wam, jeśli każdy nie odpuści z serca
      swego bratu swemu.
      • tomekjeden Re: ile razy mam odpuścić bratu memu, jeżeli grze 01.05.05, 02:08
        Bardzo jest to ważny, "husyto", i piękny komentarz. Nie zapominaj jednak o
        chrześcijańskim prawie do obrony koniecznej.
        • husyta Re: ile razy mam odpuścić bratu memu, jeżeli grze 01.05.05, 17:58
          Kto tutaj ma (miał) prawo do obrony koniecznej?
          ZOMO broniło się przed górnikami?
          Skąd się tam wzięło?

          A jeśli Jaruzelski chce przeprosić, to nie wdając się w osąd jego motywacji (do
          której nie mamy wglądu), warto zastosować się doi nauki Jezusa i przebaczyć!
          To będzie zwycięstwo chrześcijaństwa po obu stronach.
          • tomekjeden Re: ile razy mam odpuścić bratu memu, jeżeli grze 01.05.05, 21:43
            Niestety, nie rozumiem Twojego postu.
    • cichy46 Re: Jaruzelski żałuje i chce się spotkać 30.04.05, 19:23
      Z pełnym szacunkiem dla poległych. Tylko oni walczyli między innymi o
      spełnienie 21 postulatów.
      Ile z tych postulatów jest teraz rezpektowanych?
      Ta krew jest na rękach ZOMO ale jest również na tych, którzy pod hasłami
      Solidarności (21 postulatów)pchnęli tych ludzi na barykady. Czy oni nie są
      również winni? 60% społeczeństwa żyje na krawędzi ubóstwa. Ludzie pchający
      górników do walki doskonale wiedzieli, że spełnienie tych postulatów jest
      utopią? Proszę o odpowiedź.
      • silesius.monachijski Re: Jaruzelski żałuje i chce się spotkać 30.04.05, 19:30
        cichy46 napisał:

        > Z pełnym szacunkiem dla poległych. Tylko oni walczyli między innymi o
        > spełnienie 21 postulatów.
        > Ile z tych postulatów jest teraz rezpektowanych?
        > Ta krew jest na rękach ZOMO ale jest również na tych, którzy pod hasłami
        > Solidarności (21 postulatów)pchnęli tych ludzi na barykady. Czy oni nie są
        > również winni? 60% społeczeństwa żyje na krawędzi ubóstwa. Ludzie pchający
        > górników do walki doskonale wiedzieli, że spełnienie tych postulatów jest
        > utopią? Proszę o odpowiedź.
        .
        Nie masz racji: pelna, 100 % odpowiedzialnosc jest po stronie tych, ktorzy
        calkowicie dysponowali wowczas srodkami przymusu bezposredniego, po stronie
        tych, ktorzy kirowali wojskiem, milicja i zomo.
        Co do oceny dzisiejszej sytuacji (ubostwo 60 % ludnosci), to efekt ukladu
        okraglego stolu. Przyjrzyj sie, kto jest prawdziwym beneficjentem tzw. "Nowej
        Polski = III RP"? Dzialacze Solidarnosci? Nie, byli kacykowie pzpr-u, poczawszy
        od pobierajacych kilku- s moze i kilkunastotysieczne emerytury: jaruzela,
        kiszczaka et cohortes, jak tez i "mlodych" komuchow: kwacha, oleksego, wiatra,
        itd. itp. A te wsztyskie afery: rywin, orlen? o czym to swiadczy? przejrzyj na
        oczy, poki nie jest za pozno
        • imagistyk Rozczarowałeś mnie silesiusie ! 30.04.05, 20:45
          Wszystkie badania opinii publicznej stwierdzają ,że w opinii Polek i Polaków na przemianach po 1989 najbardziej skorzystał Kościół.Trzeba być ślepym,żeby nie dostrzec,że bogacili się ludzie niezależnie od przynależności partyjnej.Przede wszystkim liczył się spryt i bezwględność.A generalnie rzecz biorąc to najbardziej zyskali ludzie mający dostęp do wszelakiej władzy.Czyli i czarni i czerwoni i różowi.
    • silesius.monachijski I jeszcze jedno 30.04.05, 19:34
      Zauwazyliscie, jka jaruzel, kiedy rokita go w programie lisa krytykowal,
      wielokrotnie powtarzal, zeby rokita mowil glosniej, bo ponoc nie doslyszy.
      Swietny chwyt, majacy interlokutora wyprowadzic z rownowagi: dobra sowiecka
      szkola. Ciekawe, ze w rozmowie z zakowskim w radiu "tok" na temat szpiegow w
      watykanie jaruzelski wszystko dokladnie slyszal (choc zakowski w tej rozmowie
      telefonicznej wcale nie krzyczal), i w mig udzielal swoich wypowiedzi. to tez
      jakos swiadczy o "kulturze" tego pana
      • adam.2x Rokita byl zenujacy 30.04.05, 20:43
        Dzisiaj sluchalem potworki programu i musze przyznac ze Rokita zrobil na mnie
        fatalne wrazenie. Niemal kazde zdanie to zlosliwe ponizanie slabszego
        przeciwnika. Poczucie sily moze byc bardzo zdradliwe ale Rokita jeszcze nie
        zdaje sobie z tego sprawy mimo ze ma przyklad Jaruzelskiego ktory juz o tym sie
        przekonal. Zastanawiam sie tez w czyim imieniu Rokita wypowiadal sie bo ta
        prawdziwie poszkodowana powtorzyla i potwierdzila slowa od wybaczeniu a on robil
        wszystko aby te slowa zanegowac.
        Miedzy Jaruzelskim a Rokita widze nastepujaca roznice: ten pierwszy jest juz
        niegrozny a ten drugi jest niebezpieczny bo moze zostac premierem. W tej ocenie
        zgodze sie z Jaruzelskim.
        • imagistyk Re: Rokita byl zenujacy 30.04.05, 21:18
          Raczej Rokita nic nie zdziała,gdyż będzie w klinczu z Kaczorami.
      • basia.basia Re: I jeszcze jedno 30.04.05, 22:05
        silesius.monachijski napisał:

        > Zauwazyliscie, jka jaruzel, kiedy rokita go w programie lisa krytykowal,
        > wielokrotnie powtarzal, zeby rokita mowil glosniej, bo ponoc nie doslyszy.
        > Swietny chwyt, majacy interlokutora wyprowadzic z rownowagi: dobra sowiecka
        > szkola.

        Ja to inaczej oceniłam, pomyślałam wtedy że zwraca uwagę na swój podeszły
        wiek i domaga się szacunku z tego tytułu. Rokita tak czy owak nie dał się
        wpuścić w maliny:)

        A swoją drogą wstrząsnął mną brak reakcji na nazwanie go zdrajcą. Ja jestem
        szalenie konserwatywna w kwestiach manier i uważam, że "ta zniewaga krwi wymaga"
        a tu nic! Wynika stąd, że na faceta można do woli pluć a on czuje mżawkę:(


        Ciekawe, ze w rozmowie z zakowskim w radiu "tok" na temat szpiegow w
        > watykanie jaruzelski wszystko dokladnie slyszal (choc zakowski w tej rozmowie
        > telefonicznej wcale nie krzyczal), i w mig udzielal swoich wypowiedzi. to tez
        > jakos swiadczy o "kulturze" tego pana
    • ossey Re:Jezeli Jaruzelski żaluje to 30.04.05, 20:08
      powinien wstapic do zakonu , a cały swój majatek rozdac i załowac za grzechy.
      Lata leca , zycie dobiega konca ,strach przed smiercia. Moze to kolejna
      nawrócona owieczka?
    • coitusik szkoda, ze jaruzel w 1981 r. taki swiety nie byl 30.04.05, 20:48
      tylko sral w pory przed ruskimi,
      bo mial wzorem bieruta obiecana kulke w moskwie,
      jak porzadku nie zrobi w nadwislanskiej guberni,
      • basia.basia Re: szkoda, ze jaruzel w 1981 r. taki swiety nie 30.04.05, 22:10
        coitusik napisał:

        > tylko sral w pory przed ruskimi,
        > bo mial wzorem bieruta obiecana kulke w moskwie,
        > jak porzadku nie zrobi w nadwislanskiej guberni,

        Są dokumenty, które mówią o tym, że się strasznie opierał by "własnymi siłami"
        zrobić porządek z "S" - bardzo zabiegał, by go sowieci zbrojnie wsparli ale
        wtedy to już nie było możliwe, im się to politycznie nie opłacało a z drugiej
        strony mieliśmy być poligonem doświadczalnym "transformacji" (akademicy rosyjscy
        to wymyślili). No więc tak się bał, że został zaszantażowany "zbilansowaniem"
        handlu z nimi - to by była katastrofa gospodarcza całkowita! Zgodził się ale
        był na tyle sprytny, że postawił rządania ile i czego mają rosyjscy i pozostali
        towarzysze nam dostarczyć.
        • tomekjeden Re: szkoda, ze jaruzel w 1981 r. taki swiety nie 30.04.05, 22:14
          basia.basia napisała:

          > coitusik napisał:
          >
          > > tylko sral w pory przed ruskimi,
          > > bo mial wzorem bieruta obiecana kulke w moskwie,
          > > jak porzadku nie zrobi w nadwislanskiej guberni,
          >
          > Są dokumenty, które mówią o tym, że się strasznie opierał by "własnymi siłami"
          > zrobić porządek z "S" - bardzo zabiegał, by go sowieci zbrojnie wsparli ale
          > wtedy to już nie było możliwe, im się to politycznie nie opłacało a z drugiej
          > strony mieliśmy być poligonem doświadczalnym "transformacji" (akademicy rosyjsc
          > y
          > to wymyślili). No więc tak się bał, że został zaszantażowany "zbilansowaniem"
          > handlu z nimi - to by była katastrofa gospodarcza całkowita! Zgodził się ale
          > był na tyle sprytny, że postawił rządania ile i czego mają rosyjscy i pozostali
          > towarzysze nam dostarczyć.


          xxxxxxxxxxxxxxxxx

          Charakteropatia, czy psychopatia, to jedno i to samo. Nie mamy tu do czynienia z
          człowiekiem zdrowym. Żaden psychopata - nawet obdarzony "giętkością" języka w
          sprawach, którymi rządzą emocje i żałoba - nie przeskoczy bariery sprawdzianu
          znaczeniowegom swoich wypowiedzi. Jaruzelski jest chory psychicznie.
        • leszek.sopot nie wiedzieli 02.05.05, 01:01
          Na pewno czytalas ksiazki o Kuklinskim i jego raporty pisane do CIA. Potwierdza
          jego slowa takze Brzezinski. Otoz Kuklinski twierdzil, ze jedynym ratunkiem dla
          Polski jest to by Jaruzelski sam zrobil stan wojenny bo inaczej wojska
          radzieckie wejda do Polski i w ten sposob zakonczy sie historia PRL. Wedlug
          pulkownika po wkroczeniu Rosjan Polska miala zniknac z mapy Europy.
          Prawdziwe sa takze te materialy, ktore swiadcza dzis o tym, ze szybka i ostra
          reakcja prezydenta USA oraz list papieza mogly wplynac na to, ze Brezniew
          zmienil powzieta wczesniej decyzje, ale nie swiadczy to o tym, ze Jaruzeslski o
          tym wiedzial. Do chwili opuszczenia kraju i Kuklinski i Jaruzelski byli swiecie
          przekonani, ze jedynym wyjsciem dla zachowania odrebnosci PRL (trudno przeciez
          mowic o niepodleglosci) jest samodzielne wprowadzenie stanu wojennego. Byli
          przekonani, ze ich odmowa na "zaprowadzenie porzadku w kraju" bylaby
          rownoznaczna z wkroczeniem wojsk ukladu warszawskiego do Polski.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka