Dodaj do ulubionych

ZSRE czy USE?

05.07.02, 00:24
Jedna z ulubionych bredni eurofobow (choc nie wszystkich) jest twierdzenie,
jakoby UE byla socjalistyczna. Dlaczego niby? A bo doplaty, wysokie podatki,
rozbudowane prawo, nadmierna biurokracja, WPR... no i tyle. A jak sie to ma do
rzeczywistosci? Jak zwykle u eurofobow, nie za bardzo.
Doplaty - czyli fundusze strukturalne (o doplatach bezposrednich dla rolnikow
pozniej, przy okazji WPR). Trudno to nazwac liberalnym rozwiazaniem, ale tez
nie jest to jakis unijny wynalazek - w obrebie jednego panstwa tez samorzady
lokalne zwykle nie dostaja kasy proporcjonalnie do wkladu, tylko faworyzuje sie
biedniejsze, zeby zmniejszac roznice w obrebie panstwa - Unia jedynie
zastosowala to na wieksza skale i - wbrew marudzeniom eurofobow - z dobrymi
efektami.
Wysokie podatki - bzdura. Podatki w UE sa duzo nizsze niz w Polsce (nie liczac
Szwecji). A od czasu powstania UE byly one w wiekszosci panstw obnizane m.in.
na skutek naciskow Brukseli...
Rozbudowane prawo - no coz, prawo unijne ma na celu ujednolicenie prawa w jej
obrebie, aby ulatwic zycie przedsiebiorcom. A ze panstwa czlonkowskie maja
rozbudowane prawo, to i prawo unijne musi takie byc. Zreszta z czasem zostanie
ono najprawdopodobniej uproszczone, ale nie wczesniej niz unijne przepisy
osiagna taka jednolitosc jak np. w USA, gdzie roznice miedzy stanami sa
raczej "kosmetyczne". Poza tym to wlasnie Bruksela wymusza liberalizacje tego
prawa. Ostatnio UE podjela decyzje o liberalizacji energetyki wlasnie pod
naciskiem Brukseli, a przy sprzeciwie Francji. Ale eurofobiczna propaganda
oczywiscie tego nie dostrzegla, bo nie pasowalo do teorii.
Nadmierna biurokracja - UE ma 30 tys. urzednikow. Tyle co Warszawa. Widzicie
zdzblo w oku blizniego, a belki w swoim nie dostrzegacie. Oczywiscie, nie jest
to malo, ale mimo wszystko ta biurokracja jest sprawna, czego o naszej nie da
sie powiedziec.
WPR - no i tu faktycznie jest socjalizm. Tylko ze nie z winy Brukseli. To
panstwa czlonkowskie domagaly sie "obrony rynkow narodowych", czego nie dalo
sie w sensowny sposob pogodzic z dazeniami Brukseli do zniesienia wszelkich cel
w obrebie UE, no i skonczylo sie wlasnie na utworzeniu WPR, ktora zreszta jest
w duzej mierze odpowiedzialna za rozrost biurokracji - ponad polowa unijnych
urzednikow zajmuje sie wlasnie WPR. Ale i ten bastion socjalizmu chyba wkrotce
padnie - panstwa czlonkowskie zauwazyly w koncu, ze to do niczego nie prowadzi
(i co wazniejsze, sporo kosztuje) i reforma wydaje sie byc niemal pewna.
I gdzie ten caly unijny socjalizm? Cos niewiele go widac, a i za to, co jest,
odpowiadaja panstwa czlonkowskie, a nie Bruksela...
Obserwuj wątek
    • Gość: mirmat Re: ZSRE czy USE? IP: *.tpl.on.ca / 205.189.174.* 05.07.02, 00:57
      Kimmjiki napisal:" gdzie ten caly unijny socjalizm? Cos niewiele go widac, a i za to, co jest,
      odpowiadaja panstwa czlonkowskie, a nie Bruksela..."

      Czyzbys zapomnial o uzgodnieniach w Maastrich??? Kiedy wdepniemy w to bagno EU nie bedzie miala nic
      wspolnego z blokiem handlowym to bedzie centralnie sterowana z Brukseli socjalistyczna biurokracja. Tak
      idziemy z Unia do socjalizmu a nie odwrotnie. Przepisy Unijne dotycza kazdego nawet podstawowego elemmetu
      gospodarki. Przeciez po wysprzedazy Polski TKM-owcy (Teraz K..wa My) szykuja sie na nastepny
      przekret-Bruksela. A polscy podatnicy wyloza 2,36 miliarda euro by hordy AWSLD-owcow dorwaly sie do
      Brukselskiego koryta.
      • kimmjiki Re: ZSRE czy USE? 05.07.02, 13:25
        Powiedzial co wiedzial. Czyli nic. Zero argumentow, same bluzgi - jak zwykle u
        eurofobow.
        • Gość: Ania Re: ZSRE czy USE? IP: *.upc.chello.be 05.07.02, 13:37
          Ja bym znalazla troche socjalizmu.Dziwie sie,ze ty tego nie krytykujesz jako
          liberal.Otoz przynajmniej tu w Belgii jest prowadzona bardzo dobra polityka
          prorodzinna zasilki na dzieci itd...Gdy powoluje sie na ten przyklad to wszyscy
          krzycza,ze jestem komunistka i marzy mi sie powrot do socjalizmu w
          Polsce.Chociaz jak dobrze pamietam to nigdy takiej polityki proprodzinnej nigdy
          za komuny nie bylo w Polsce.
          • wojak-szwejk Socjalizm, czy komunizm 05.07.02, 14:07
            Niby takie zasilki dobre, a Szwecja od nich ucieka.
            Na Zachodzie ludzie komunizmu na wlasnej skorze nie odczuli, wiec sa za
            socjalizmem. Istnieja nawet skrajnie komunistyczne partie, na ktore ludzie
            glosuja.
            EU jest socjalistyczna, byle tylko sie dalej w socjalizmie nie posunela, to
            bedzie OK.
            • Gość: Ania Re: Socjalizm, czy komunizm IP: *.upc.chello.be 05.07.02, 14:17
              wojak-szwejk napisał(a):

              > Niby takie zasilki dobre, a Szwecja od nich ucieka.
              >

              I dlatego,ze Szwecja ucieka od zasilkow to jest tam duzo wiekszy wskaznik
              aborcji.17/na 1000 a w Belgii 7/ na 1000


              Na Zachodzie ludzie komunizmu na wlasnej skorze nie odczuli, wiec sa za
              > socjalizmem. Istnieja nawet skrajnie komunistyczne partie, na ktore ludzie
              > glosuja.
              > EU jest socjalistyczna, byle tylko sie dalej w socjalizmie nie posunela, to
              > bedzie OK.

              • Gość: brzytwa Re: Socjalizm, czy komunizm IP: *.pcz.czest.pl 05.07.02, 14:27
                Gość portalu: Ania napisał(a):

                > I dlatego,ze Szwecja ucieka od zasilkow to jest tam duzo wiekszy wskaznik
                > aborcji.17/na 1000 a w Belgii 7/ na 1000

                Widac Szwecja musi byc na bakier z "edukacja seksualna".
          • Gość: ktos Sprostowanie!!! IP: *.pl 05.07.02, 14:19
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > Dziwie sie,ze ty tego nie krytykujesz jako liberal.

            Aniu, Kimmjiki to nie liberal. To Euroagitator podszywajacy sie pod liberalow. On
            nawet nie wie, na czym polega dzialanie wlnego rynku, jak mu np. poweidzialem, ze
            na wolnym rynku zysk dazy do zera to sie strasznie zdziwil...
            • Gość: Ania Re: Sprostowanie!!! IP: *.upc.chello.be 05.07.02, 14:22
              Gość portalu: ktos napisał(a):

              > Gość portalu: Ania napisał(a):
              >
              > > Dziwie sie,ze ty tego nie krytykujesz jako liberal.
              >
              > Aniu, Kimmjiki to nie liberal. To Euroagitator podszywajacy sie pod liberalow.
              > On
              > nawet nie wie, na czym polega dzialanie wlnego rynku, jak mu np. poweidzialem,
              > ze
              > na wolnym rynku zysk dazy do zera to sie strasznie zdziwil...



              A co powiesz na temat danych o aborcji,ktore przedstawilam.
              • Gość: ktos Re: Sprostowanie!!! IP: *.pl 05.07.02, 14:42

                > A co powiesz na temat danych o aborcji,ktore przedstawilam.

                W innym watku? Powiem tyle, ze owoc zakazany jest slodszy. W Polsce nie istnieje
                edukacja seksualna, w Holandii czy Belgii (nie pamietam dokladnie, czy o tych
                panstwach byla mowa) ta edukacja nie tylko istnieje, ale takze jest zapewne na
                niezlym poziomie. I efekty sa.
          • kimmjiki Re: ZSRE czy USE? 05.07.02, 14:26
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > Ja bym znalazla troche socjalizmu.Dziwie sie,ze ty tego nie krytykujesz jako
            > liberal.Otoz przynajmniej tu w Belgii jest prowadzona bardzo dobra polityka
            > prorodzinna zasilki na dzieci itd...

            Tylko ze tych zasilkow nie wprowadzila UE, a sama Belgia. W tym wlasnie rzecz, ze
            ten caly rzekomy socjalizm to dzielo panstw czlonkowskich, a nie Unii. Tylko ze
            dla eurofobow to bez roznicy, zgodnie z zasada "jak w kraju Unii jest dobrze, to
            dzieki rzadowi tego kraju, a jak zle, to przez UE". Tymczasem Irlandia wlasnie po
            wejsciu do UE zliberalizowala gospodarke...
            • Gość: ktos Czy starasz sie nam wmowic, ze IP: *.pl 05.07.02, 14:45

              na czele ZSRE stoi Marsjanin?
              • kimmjiki Re: Czy starasz sie nam wmowic, ze 05.07.02, 22:01
                Mozna po ludzku?
                • Gość: ktos Re: Czy starasz sie nam wmowic, ze IP: *.pl 05.07.02, 23:47

                  > Mozna po ludzku?

                  A od kiedy Ty nie rozumiesz metafor? Ale wytlumacze:

                  "W tym wlasnie rzecz, ze ten caly rzekomy socjalizm to dzielo panstw
                  czlonkowskich, a nie Unii."

                  To Twoje slowa nieprawdaz? Pytanie: czym ta unia jest? Organizacja rzadzona przez
                  blizej nieokreslone tajemnicze sily? Czy moze przez eurobandytow z poszczegolnych
                  panstw czlonkowskich?
                  • kimmjiki Re: Czy starasz sie nam wmowic, ze 06.07.02, 14:16
                    Mowiac "Unia" w tym kontekscie mam na mysli Komisje Europejska. Tak samo jak
                    mowiac "Polska" w podobnym kontekscie mialbym na mysli rzad, a nie np. swojego
                    wojewode. Tak trudno to zrozumiec?
                    • Gość: ktos A wiec jednak!!! IP: *.pl 07.07.02, 12:59

                      > Mowiac "Unia" w tym kontekscie mam na mysli Komisje Europejska. Tak samo jak
                      > mowiac "Polska" w podobnym kontekscie mialbym na mysli rzad, a nie np. swojego
                      > wojewode. Tak trudno to zrozumiec?

                      Rozumiem zatem, ze w tej KE urzeduja Marsjanie, tak? I jeszcze jedno, sugerujesz,
                      ze KE mianuje premierow panstw unii (tak jak premier wojewodow)? To
                      interesujace... A kto wybiera Marsjan do KE?
                      • kimmjiki Re: A wiec jednak!!! 07.07.02, 13:09
                        Cos Ty sie tak uczepil tych Marsjan? Czlonkow KE wybieraja oczywiscie panstwa
                        czlonkowskie. A moje porownanie dotyczylo tylko rozumienia terminu, a nie
                        jakichs innych analogii. Zamien sobie wojewode na kogo tam chcesz, jak Ci nie
                        pasuje. Mi chodzilo tylko o to, ze mowiac o panstwie czy organizacji w tym
                        kontekscie, ma sie na mysli jej wladze, czyli w tym przypadku KE. Kapewu?
                        • Gość: K.J. Re: A wiec jednak!!! IP: 144.139.191.* 07.07.02, 13:39
                          kimmjiki napisał(a):

                          > Cos Ty sie tak uczepil tych Marsjan? Czlonkow KE wybieraja oczywiscie panstwa
                          > czlonkowskie.

                          Czlonkow KE nikt nie wybiera, a przynajmniej nie w glosowaniu. Sa to urzednicy
                          nominowani na to stanowisko. Cos tak jak Sir Humphrey Appleby, król wszystkich
                          biurokratów ze znakomitego angielskiego serialu "Yes, Prime Minister".

                          Politycznie Komisja Europejska ma pod kontrolą 15 państw używających 11 języków.
                          Nie ma ani partii rządzącej, ani opozycyjnej; nie ma partii wybranych na
                          podstawie ich programu wyborczego. Okręgi wyborcze są tak rozlegle (około 250
                          000 wyborców każdy), że jedynie niewielu wyborców wie, kto jest ich posłem do
                          Parlamentu Europejskiego, a jeszcze mniej wyborców orientuje się, czym ich poseł
                          właściwie się zajmuje. Dojście do porozumienia pomiędzy 15 krajami - gdzie
                          prawie każdy kraj to inny język i inna kultura - jest zawsze daleko idącym
                          kompromisem stworzonym przez biurokrację na drodze rożnych, mniej lub bardziej
                          legalnych czy też moralnych układów. Poszczególne ministerstwa są zarządzane nie
                          przez wybieralnych polityków, którzy muszą się liczyć z wolą wyborców, by raz
                          jeszcze być wybranym - lecz przez wysokiego szczebla biurokratów (Komisarzy),
                          którzy nie muszą liczyć się z nikim i z niczym. Właściwie nie istnieje nic, co
                          mogłoby położyć tamę dla ich wyobraźni. Nic tylko tworzyć nowe prawa i przepisy.
                          Jakie piękne, szerokie pole do popisu dla prawdziwego biurokraty.

                          W roku 1996 liczba różnych dokumentów prawnych wydanych przez Unię przekroczyła
                          23 027, co oznacza wydanie 887 praw unijnych rocznie. Unia Europejska wprowadza
                          nowe prawa całkiem hurtowo, około trzech nowych praw dziennie, piątek, świątek
                          czy niedziela.

                          Jeżeli jakaś grupa genialnych urzędników chciałaby stworzyć jakiś perfekcyjny
                          system biurokratyczny, który miałby zwiększyć ich władzę i przywileje, a
                          zminimalizować ich odpowiedzialność za podejmowane decyzje - to sądzę, że żaden
                          genialny urzędnik nie wpadłby na coś choć trochę podobnego do Komisji
                          Europejskiej.

    • Gość: ktos Tutaj sa fakty: IP: *.pl 05.07.02, 15:09

      ue.upr.org.pl/
      • Gość: Ania Re: Tutaj sa fakty: IP: *.upc.chello.be 05.07.02, 15:13
        Gość portalu: ktos napisał(a):

        >
        > <a href="http://ue.upr.org.pl/"target="_blank">ue.upr.org.pl/</a>

        To jest reklama UPR .To sie nazywa kampania przedwyborcza i jest nielegalne!!!
        • Gość: 2 Re: Tutaj sa fakty: IP: 5.2.1R1D* / *.cpe.net.cable.rogers.com 29.07.02, 05:00
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Gość portalu: ktos napisał(a):
          >
          > >
          > > <a href="http://ue.upr.org.pl/"target="_blank">ue.upr.org.pl/</a&
          > #62
          >
          > To jest reklama UPR .To sie nazywa kampania przedwyborcza i jest nielegalne!!!
    • indris Tajemnicza Bruksela 05.07.02, 15:30
      O ile wiem, to podstawowe decyzje UE podejmowane są jak dotąd jednomyślnie.
      Oznacza to, że narzucić niczego nie można, chociaż mogą być naciski
      nieformalne. "Bruksela" oznacza więc po prostu: przedstawiciele wszystkich
      członków Unii.
      "Schody" zaczną się dopiero po zniesieniu jednomyślności, co zdaje się
      przewiduje traktat nicejski, chociaż nie we wszystkich sprawach. Jeżeli ktoś
      wie w jakich, niech napisze.
    • Gość: ktos Slowniczek IP: *.pl 05.07.02, 15:46

      Maoizm: mam trzy krowy; rząd zabiera mi wszystkie, zabija i mięso dzieli dla
      wszystkich po równo.

      Komunizm: mam trzy krowy; rząd zabiera je do kołchozu gdzie wszystkie zdychają.

      Narodowy socjalizm: mam trzy krowy; rząd zabiera mi dwie i zamienia je na armaty.

      Faszyzm: mam trzy krowy; rząd ustanawia cenę maksymalna na mleko, a krowy każe
      zakolczykować, bym ich nielegalnie nie zjadł.

      Socjalizm: mam trzy krowy; rząd odbiera mi pod przymusem mleko, które potem mogę
      kupić w państwowym sklepie na kartki.

      Socjal-demokracja: mam trzy krowy; rząd skupuje ode mnie mleko i rozdaje darmo w
      szkołach, gdzie dzieci wylewają je do zlewu.

      Państwo opiekuńcze: mam trzy krowy; musze sprzedać jedna, by starczyło na badania
      weterynaryjne i podatki od dwóch pozostałych.

      Euro-socjalizm: mam trzy krowy; rząd każe mi zabić jedna , bo krów jest za dużo -
      i druga, bo krowa sąsiada jest chora na BSE.

      KAPITALIZM: MAM TRZY KROWY; SPRZEDAJĘ JEDNA I KUPUJE BYKA!!!

      Janusz Korwin-Mikke
      • indris Slowniczek - uzupełnienie 05.07.02, 15:52
        Kapitalizm po polsku: Wieś ma trzy krowy. Rząd doprowadza wieś do bankructwa i
        krowy sprzedaje za długi Kulczykowi.
        • mpsps Re: Slowniczek - uzupełnienie 05.07.02, 18:19
          indris napisał(a):

          > Kapitalizm po polsku: Wieś ma trzy krowy. Rząd doprowadza wieś do bankructwa i
          > krowy sprzedaje za długi Kulczykowi.

          czesc chlopow wychodzi blokowac droge by nie wstapic do UE, czesc (ta obrotniejsza i b. pracowita) wyjezdze do
          Ue zbierac truskawki i nne plody rolne.
          • Gość: Konkret Re: Slowniczek - uzupełnienie IP: *.proxy.aol.com 05.07.02, 19:41
            Wies, ktora ma trzy krowy ??!! Dobrze, ze Kulczyk bierze toto i nie kaze sobie
            placic za zajmowanie sie g...!
            • Gość: Ania Re: Slowniczek - uzupełnienie IP: *.upc.chello.be 05.07.02, 19:46
              Gość portalu: Konkret napisał(a):

              > Wies, ktora ma trzy krowy ??!! Dobrze, ze Kulczyk bierze toto i nie kaze sobie
              > placic za zajmowanie sie g...!

              Kwintesencja polskiej prywatyzacji.Bierze nie kupuje.
              Brawo panie Konkret.
      • kimmjiki Re: Slowniczek 05.07.02, 22:04
        Stare to jak swiat i rownie niemodne, a w dodatku nie ma nic wspolnego z UE. A
        Twoj link nie dziala. Pewnie moj eurokomputer nie chce go wczytac;-).
        • Gość: ktos Re: Slowniczek IP: *.pl 05.07.02, 23:46

          > Stare to jak swiat i rownie niemodne,

          Moze i stare, ale warte przypomnienia...

          > a w dodatku nie ma nic wspolnego z UE.

          Chyba nie doczytales do konca. Eurosocjalizm jest przedostatni.

          > A Twoj link nie dziala. Pewnie moj eurokomputer nie chce go wczytac;-).

          Moj wczytuje. Bez problemow. Jak tamten nie dziala, to sprobuj przez strone SP:

          www.kapitalizm.republika.pl/ciekawestrony.html

          Jeden z linkow prowadzi do prawdy o unii (niebieski baner z zoltym tekstem
          UE=ZSRE).
          • kimmjiki Re: Slowniczek 06.07.02, 14:37
            Gość portalu: ktos napisał(a):

            > > Stare to jak swiat i rownie niemodne,
            >
            > Moze i stare, ale warte przypomnienia...

            Na niemal kazdej stronie z humorem mozna to znalezc, a brode to ma do ziemi.

            > > a w dodatku nie ma nic wspolnego z UE.
            >
            > Chyba nie doczytales do konca. Eurosocjalizm jest przedostatni.

            Przeczytalem i podtrzymuje moja opinie - to nie ma nic wspolnego z UE.

            > > A Twoj link nie dziala. Pewnie moj eurokomputer nie chce go wczytac;-).
            >
            > Moj wczytuje. Bez problemow.

            Twoj jest pewnie Prawdziwie Polski;-). Ale i moj chyba sie nawrocil, bo link
            wreszcie poszedl i dostarczyl mi niezapomnianych wrazen. Powiedzialem kiedys, ze
            serwis "Inne strony integracji" jest prowadzony przez chorych z nienawisci
            fanatykow - niniejszym to cofam, zeby mi nie zabraklo adekwatnego okreslenia dla
            Was. Juz same naglowki jednoznacznie sugeruja, ze obiektywizmu nie ma sie co
            spodziewac, a tresci pod nimi ukryte... Lepiej nie mowic. Jad nienawisci do Unii
            wylewa sie z kazdego slowa. Nawet rubryka "Za i przeciw UE" w ND wyglada przy tym
            jak prounijna propaganda.
            • Gość: ktos Re: Slowniczek IP: *.pl 07.07.02, 13:03

              > > > Stare to jak swiat i rownie niemodne,
              > >
              > > Moze i stare, ale warte przypomnienia...
              >
              > Na niemal kazdej stronie z humorem mozna to znalezc, a brode to ma do ziemi.

              Jak cos jest dla was niewygodne, to jest smieszne albo faszystowskie.

              > > > a w dodatku nie ma nic wspolnego z UE.
              > >
              > > Chyba nie doczytales do konca. Eurosocjalizm jest przedostatni.
              >
              > Przeczytalem i podtrzymuje moja opinie - to nie ma nic wspolnego z UE.

              Jasne, nic a nic.

              > > > A Twoj link nie dziala. Pewnie moj eurokomputer nie chce go wczytac;
              > >
              > > Moj wczytuje. Bez problemow.
              >
              > Twoj jest pewnie Prawdziwie Polski;-). Ale i moj chyba sie nawrocil, bo link
              > wreszcie poszedl i dostarczyl mi niezapomnianych wrazen. Powiedzialem kiedys, z
              > e serwis "Inne strony integracji" jest prowadzony przez chorych z nienawisci
              > fanatykow - niniejszym to cofam, zeby mi nie zabraklo adekwatnego okreslenia dl
              > a Was. Juz same naglowki jednoznacznie sugeruja, ze obiektywizmu nie ma sie co
              > spodziewac, a tresci pod nimi ukryte... Lepiej nie mowic. Jad nienawisci do Uni
              > i wylewa sie z kazdego slowa. Nawet rubryka "Za i przeciw UE" w ND wyglada przy
              > tym jak prounijna propaganda.

              I znowu ocean argumentow...
              • Gość: K.J. Re: Slowniczek IP: 144.139.191.* 07.07.02, 13:49
                Gość portalu: ktos napisał(a):

                > I znowu ocean argumentow...

                No, to juz jest przesada. Czego jak czego, ale argumentow od euroentuzjastow nie
                nalezy sie domagac. Z pustego to ani Salomon nie naleje. Bredzenie o chorych z
                nienawisci fanatykach, jadzie nienawisci, oszolomstwie, "prawdziwych Polakach"
                itp. musi zastapic rzeczowe argumenty oparte na prostym rachunku ekonomicznym i
                politycznym, czyli oni nam dadza tyle a tyle, odbiora tyle a tyle, albo nam sie
                ta transakcja oplaca albo i nie.

              • kimmjiki Re: Slowniczek 07.07.02, 14:03
                Gość portalu: ktos napisał(a):

                > > Na niemal kazdej stronie z humorem mozna to znalezc, a brode to ma do ziemi.
                >
                > Jak cos jest dla was niewygodne, to jest smieszne albo faszystowskie.

                Zastanow sie - najpierw przytaczasz dowcip, a potem sie czepiasz, ze niby jest on
                dla mnie smieszny. Moze nie zauwazyles, ale dowcipy wlasnie po to powstaja, zeby
                byly smieszne. A ten konkretny moze kogos smieszy za pierwszym razem, ale nie za
                tysiecznym. Jak juz mowilem - broda do ziemi.

                > I znowu ocean argumentow...

                Kilka naglowkow:
                - Nikt nie ma prawa opuścić granic UE bez wiedzy eurobiurokratów
                - Wewnętrzny rynek UE będzie otwarty w 2004 roku dla wszystkich, niezależnie od
                liczby członków kołchozu
                - Totalitaryzm eurobiurokracji powiększa swoje terytorium
                - Reprezentanci polskiego biznesu nie chcą dostrzec zagrożenia faszyzmem w UE

                Od razu widac obiektywizm, co? A te naglowki przeciez nie sa jakos tendencyjnie
                dobrane - wzialem pierwsze z brzegu (czyt. od gory). W pierwszym klamstwo, w
                kolejnych "kolchoz", "totalitaryzm" i "faszyzm". A im dalej, tym gorzej:
                - Kiedy przyjdą i każą sprzedać w częściach Polskę?
                - Niechlujstwo, normy europejskie do bani, głupota biurokratów - rzeczywistość w
                kołchozie niemieckim
                - Socjaliści nadal grabią
                - Czy zniecierpliwienie Niemców "niezrozumiałą postawą" Polski i Czech zamieni
                się w groźby?

                Znowu same klamstwa (no, w tym ostatnim to "tylko" manipulacja) i wyzwiska - a Ty
                mowisz o tym "prawda o UE" i chcesz, zebym wierzyl w obiektywizm tej witryny.
                Czytam dalej:
                - W darze nam Francuzi niosą... "rewolucję seksualną"
                - Złodziejska gęba socjalisty na europejskim folwarku
                - Pederaści chcą szkolić swoje kolorowe kadry
                - Mordy polityczne socjalistów powracają do ich metod walki o "szczęście
                ludzkości"
                - Włosi wykrywają faszyzm i stalinizm w UE
                - Atak na katolicyzm Austriaków
                - Szwedzcy zboczeńcy chcą powiększyć swoje szeregi kosztem dzieci
                - Szwedzi nie chcą wspólnych kartek w kołchozie
                - Spadek poparcia dla anszlusu Polski, wzrost postaw eurosceptycznych

                To juz tylko wybrane co "ciekawsze" hasla. W RM/ND takie teksty sa na porzadku
                dziennym, ale UPR do tej pory uwazalem (jak widac, nieslusznie) za w miare
                rozumnych ludzi... Zebys nie mial watpliwosci - nie ograniczylem sie do lektury
                naglowkow, tylko stracilem rowniez troche czasu na zapoznanie sie z czescia
                tej "prawdy", ktora dziwnie mi sie kojarzy z radziecka gazeta "Prawda" swoja
                rzetelnoscia. I nie znalazlem tam ANI JEDNEGO przykladu na poparcie tezy o
                unijnym socjalizmie. Troche o socjalizmie niektorych rzadow (ale jak juz mowilem,
                rzady to nie to samo, co Unia), od groma manipulacji i co chwilka sie podkresla,
                jak bardzo ta Unia jest socjalistyczna, a porownania ze Stalinem, Hitlerem (ktore
                to nazwisko nie moze wystapic na Waszej stronie inaczej, jak tylko w towarzystwie
                slowa "socjalista"), Mao, Pol Potem i innymi dyktatorami (Pinocheta naturalnie w
                tym gronie nie ma) wystepuja hurtowo. Monotonne to az do bolu - przedruk jakiegos
                artykulu (zwykle gesto pociety - niedlugo zobacze tam pewnie mniej wiecej taki
                cytat: "UE (...) jest (...) panstwem (...) totalitarnym"), ewentualnie komentarz
                podkreslajacy do znudzenia, jaka ta Unia paskudna, kolejny artykul, kolejny
                komentarz, jeszcze jeden... az niedobrze sie robi czlowiekowi od nadmiaru zolci.
                A manipulacje rownie czeste, co prymitywne - jak poparcie dla UE gdzies spada,
                musi byc informacja o tym, triumfalna do przesady nawet przy spadku o 1%. Jak
                rosnie - informacji niet. Artykul o spadku poparcia dla integracji w Czechach nie
                miesci sie na ekranie, a mimo to brakuje w nim wiadomosci o tym, ilu tam jest
                eurosceptykow, podczas gdy podkresla sie, ze entuzjastow jest JUZ TYLKO 47%.
                Nawet jak wysokosc tego poparcia jest stabilna od lat, to i tak w kazdym kolejnym
                artykule o jego spadku tworzy sie wrazenie, jakby lecialo na leb, na szyje. Po to
                wlasnie przy niemal kazdej liczbie zwolennikow musza widniec slowa "juz tylko",
                chocby poparcie wynosilo od paru lat okolo 60%, przed miesiacem skoczylo na 65%,
                a po kolejnym spadlo do 64% - dla Was zawsze bedzie to "juz tylko". W kolejnym
                artykule o Czechach mamy radosc z faktu, ze liczba entuzjastow spadla o pare
                procent, a sceptykow wzrosla - ale tez nie wiadomo, ilu ich tam jest. Dopiero w
                trzecim artykule doszukalem sie informacji, ze jest ich 20% - zatem te 47%
                zwolennikow UE jakos trudno mi okreslic slowem "tylko"... I tak jest ze
                wszystkim. Propaganda nienawisci przetykana "odpowiednio" dobranymi informacjami.
                Tak samo jest na Innych Stronach, gdzie do tego sa jeszcze gustowne antyunijne
                grafiki, ale ich fanatyzm nie moze sie nawet rownac z Waszym...
    • Gość: K.J. Re: ZSRE czy USE? IP: 144.138.225.* 06.07.02, 17:59
      Bardzo trafna pod tym wzgledem analize przeprowadzil Wladimir Bukowski. Nic
      dodac, nic ujac:

      "Po pierwsze czym był Związek Sowiecki?

      Był to związek socjalistycznych republik.

      Czym jest UE?

      Trochę czyms innym niż była na początku - był to związek krajów.

      Ilu ludzi kierowało Związkiem sowieckim?

      Kilkudziesięciu, a UE kilkuset.

      Nikt nie mógł wystąpić ze Związku sowieckiego: procedura wystąpienia była
      wprawdzie określona w konstytucji, ale nikt nie przestrzegał tej konstytucji.

      Ze zdziwieniem odkryłem, że tak samo jest w UE. Można wejść do Unii, ale nie
      można z niej wyjść.

      W UE mówi się, że wszystkie kraje stają się nowym organem.

      To samo widzieliśmy w Rosji, wówczas wszystkie narody tworzyły jeden sowiecki
      naród. A dzisiaj w Europie wszystkie narody mają połączyć się w jeden,
      historyczny obszar Europy. I członkowie wszystkich narodów mają stać się
      Europejczykami.

      Doktryna ograniczonej wolności w Rosji również została przeniesiona do UE.

      W momencie kiedy Włosi wybrali Berlusconiego, UE po dłuższym zastanowieniu
      zdecydowała, że nie będzie nakładała sankcji na Włochy za to, że wybrali go w
      demokratycznych wyborach.

      Miło wiedzieć, prawda?

      Nawet typ korupcji, który istnieje w UE jest podobny, a w zasadzie dokładnie
      ten sam jak ten, który występował w Zawiązku sowieckim. Normalna korupcja
      zaczyna się od dołu do góry. Korupcja sowiecka zaczynała się na szczycie i
      szła w dół. W UE mamy dokładnie to samo, typowo sowiecki typ korupcji. Mamy
      ogromną dystrybucję towaru, funduszy i automatycznie korupcja wbudowana jest w
      całość tego procesu.

      Gułagi intelektualne
      Kiedy mówię w ten sposób, wielu z moich przyjaciół - i wielu z moich wrogów -
      mówi, że Związek sowiecki czy też jakiekolwiek państwo totalitarne to po
      prostu gułag, a w UE takich gułagów nie mamy.

      Zgadza się na razie nie ma, ale muszę powiedzieć, że na początku mieliście
      tzw. gułagi intelektualne. Ci, którzy się nie zgadzali z rządem, ze
      stanowiskiem rządu z poglądami dotyczącymi zjednoczenia, które pochodziły z
      Brukseli, mają mniejsze szanse, mniejsze możliwości. Mieli kłopoty z
      publikacją swoich książek, artykułów, ze stanowiskami akademickimi. Wypychano
      ich na zewnątrz życia publicznego, na peryferia - czyli jest to coś na kształt
      gułagu. Ale mało tego, to coś więcej nawet niż gułag, jeżeli przyjrzymy się
      obecnej sytuacji.

      Okazuje się, że w Unii pojawiają się tak nieprzyjemne instytucje jak
      europolicja, zupełnie niesamowity twór, zwłaszcza, że ma ona immunitet
      dyplomatyczny.

      Mogą pojawić się, przeszukać mieszkanie, ale nie można ich za to pozwać, ze
      względu na dyplomatyczny immunitet. Coraz wyraźniej rysują się tutaj
      niebezpieczeństwa. Doszło to tego, że ktoś, kto skrytykował Unię Europejską,
      został oskarżony o bluźnierstwo, czyli tak naprawdę w tej chwili nie
      powinniśmy nawet, nie mamy prawa krytykowania UE od wewnątrz. To jest coś na
      kształt, czy ja wiem jak to powiedzieć, przekleństwa w Kościele.

      Ograniczenia wolności oglądamy dosłownie każdego dnia.

      Demokracja coraz bardziej staje się tylko suchym pustym słowem. W Irlandii
      niedawno zagłosowano przeciwko Traktatowi z Nicei. I co się stało? Przywódcy
      europejscy powiedzieli: No i co z tego? Kogo obchodzi wasze głosowanie i tak
      pójdziemy dalej. Zagłosowano drugi raz i co z tego? Ogólna zasada został
      pogwałcona. A tym, że głosowano przeciwko, Unia się nie przejmuje. Setki razy
      tego typu sytuacje miały miejsce, a tymczasem zasada jest taka, że jedno
      głosowanie powinno wystarczyć. Cóż tu mamy? Mamy powielenie systemu
      sowieckiego.

      Ideologia politycznej poprawności
      Podobieństwa są znacznie głębsze, znacznie dalej idące. System sowiecki był
      systemem ideologicznym.

      UE dzisiaj jest również systemem ideologicznym. Ideologia jest bardzo wyraźnie
      zdefiniowana. Coraz wyraźniej widzimy ją w dokumentach takich, jak np. Karta
      Europejska. Jest to ideologia, która jest znana jako polityczna poprawność i
      staje się czymś obowiązkowym dla krajów, które znajdują się w UE.

      Skąd te podobieństwa między Związkiem sowieckim i UE, czy to przypadek, czy
      tylko zbieg okoliczności? Czy jest to jakaś koewolucja, wynik jakiejś
      przemiany, której nikt nie kontroluje? A może są jakieś przyczyny, które
      sprawiają, że UE coraz bardziej upodabnia się do Rosji? Bardzo krótkie nawet
      badania doprowadzą nas do wniosku, że nie jest to przypadek.

      Założono to od samego początku, od momentu założenia tych struktur. Wstępna
      koncepcja dotycząca utworzenia Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej nie mała
      oczywiście wiele wspólnego z samą Unią. Była to tylko koncepcja wspólnego
      rynku.

      Nie mówiono o żadnych konstrukcjach, strukturach, wspólnej polityce
      zagranicznej, wewnętrznej, była to po prostu - zresztą bardzo słuszna -
      koncepcja stworzenia obszaru wolnego handlu, który charakteryzowałby się
      najmniejszymi ograniczeniami
      • Gość: K.J. Wladimir Bukowski c.d. IP: 144.138.225.* 06.07.02, 18:04
        Byliśmy już tam i widzieliśmy...
        Dzisiaj myślę już o tym bez wielkiego zdziwienia. Ale też przestało być dla
        mnie dziwne, dlaczego struktury i rozwój Unii Europejskiej są tak podobne do
        rozwoju Rosji sowieckiej. Jeżeli jesteśmy w stanie zaakceptować tę myśl, to
        oczywiście jesteśmy w stanie przewidzieć co stanie się w przyszłości, bo
        byliśmy już tam i widzieliśmy.

        W latach 20. pojawiło się takie sformułowanie dotyczące sytuacji w Rosji. Ktoś
        powiedział: widziałem waszą przyszłość, byłem tam i mi się podobało.

        My możemy powiedzieć odwrotnie: widzieliśmy waszą przyszłość, byliśmy tam i
        nam się nie podobało.

        Można zatem postawić pytanie co się dalej stanie? Stanie się dokładnie tak
        samo jak ze Związkiem Sowieckim w przeszłości. Wszystkie te utopijne
        koncepcje, które powstały przy ignorowaniu ludzkiej natury doprowadzą do
        zupełnie innych rezultatów niż te, które się zakłada. Chcemy osiągnąć pokój w
        Europie - mogę państwu zagwarantować, że będziemy mieli tyle etnicznych
        problemów i kryzysów, dyskusji w ciągu kilku lat, że nikt nie będzie w stanie
        utrzymać pokoju.

        Mówią nam, że potrzebujemy Unii Europejskiej do tego, żeby osiągnąć sukces,
        prosperity, aby zagwarantować sobie możliwość konkurencji ze Stanami
        Zjednoczonymi. Tymczasem możemy być dzisiaj pewni, że będzie dokładnie
        odwrotnie, że kraje Unii Europejskiej, staną się krajami przeregulowanymi,
        kierowanymi w sposób centralistyczny, z różnymi idiotycznymi koncepcjami
        pochodzącymi z centrali. I w związku z tym ich rozwój ekonomiczny zostanie
        zahamowany.

        Nie stworzono człowieka sowieckiego
        Jeżeli chodzi o ten nowy twór, czyli "Europejczyków", wiemy jako to się
        skończyło w Związku Sowieckim.

        Nie udało się połączyć, dokonać fuzji wszystkich narodów w jeden naród
        sowiecki.

        Dzisiaj widać, że wszystkie te kraje powróciły do struktur narodowych i możemy
        spodziewać się tego samego w Europie.

        Pojawia się również szereg innych kwestii niezależnie od tego o czym już
        powiedziałem, o których należy jednak pamiętać.

        Jedną z nich jest to, że socjaliści europejscy w tej chwili na nowo importują
        czy też zezwalają na napływ ogromnej imigracji do Unii Europejskiej. To jest
        oczywiście polityka okrutna.

        Chodzi o uzyskanie pewnej przewagi politycznej, ale musimy sobie zdawać
        sprawę, że jest to działanie bardzo niebezpieczne. Kiedy o tym mówię, nie
        próbuję powiedzieć, że ktoś jest lepszy niż ktoś inny. To zupełnie nie o to
        chodzi. Czym innym jest okazywanie tolerancji ludziom innych ras, innego
        koloru skóry, czy innego wyznania, a zupełnie czym innym jest celowe zalewanie
        kraju pewnym typem ludzi.

        Dlaczego tak się dzieje? Jest tu kilka przyczyn. Po pierwsze, chodzi o
        utrzymanie wpływu na pewne grupy społeczne. O takich ludzi, którzy z trudem
        będą się adaptowali do nowej sytuacji, nie będą rozumieli nowej sytuacji, a
        więc bardzo łatwo będzie nimi kierować. Chętnie podejmą się tego politycy
        lewicy.

        Jest też druga kwestia. Ludzie z kręgu, o którym mówimy, lubią konflikty.
        Zdają sobie sprawę, że nieuchronny w tym przypadku jest konflikt pomiędzy
        populacją lokalną, a imigrantami. A to stwarza dogodne narzędzie manipulacji i
        kontroli. Dlatego ważne jest, aby konflikty istniały, ponieważ pojawia się
        wówczas możliwość wywołania poczucia winy, zasygnalizowania, że ktoś kogoś
        wykorzystuje... I oczywiście bardzo łatwo wykorzystać tego typu działania na
        przykład do wprowadzania kontroli.

        Są to również działania destrukcyjne dla kultury europejskiej. Teraz mówi się,
        że powinniśmy umożliwiać włączanie innych kultur do naszej kultury i że
        odmienność obcokrajowców ubogaca kulturę. A to oznacza umożliwianie migracji.
        Mówi się, że wszystkie kultury muszą być równe naszej. A to prowadzi do
        zniszczenia narodowych tradycji w krajach Unii Europejskiej. I to jest jednym
        z celów Unii.

        Raj na ziemi czy... wojna domowa?
        Ten projekt ostatecznie idzie dużo dalej niż tu mówimy. Wiemy, że socjaliści
        chcą utworzyć raj na ziemi. Mówią o redystrybucji bogactw, o rozwoju krajów,
        które są słabiej rozwinięte i tak dalej. Ludzie większości nie widzą tego, w
        taki sposób, jak więc ich przekonać? Uznano, że najlepszym sposobem na
        wyperswadowanie tego innego spojrzenia większości jest wtłaczanie im, że
        działając zgodnie z tymi projektami rzekomo wszyscy się do siebie przybliżymy.
        W związku z tym należy postępować tak jak Amerykanie z Meksykiem. Amerykanom
        opłaca się pomagać Meksykowi w rozwoju, dlatego, że w ten sposób rozwijają
        sobie rynek. I jedna z tych koncepcji kryje się za tymi działaniami w Europie.

        To coś na kształt okrutnego dowcipu.

        Bo tak naprawdę spowoduje to w Europie coś na kształt wojny domowej.
        Wyobraźcie sobie państwo to podejście: w Wielkiej Brytanii żyje już obecnie
        ok. 5 milionów muzułmanów. We Francji żyje zaś ok. 10 milionów. Jak można coś
        takiego zaadoptować w swojej kulturze? Nie da się.

        A zarazem wciąż się powtarza: musimy być tolerancyjni. Musimy wszystkich
        przyjmować itd... Po 11 września stało się to jeszcze wyraźniejsze, zwłaszcza
        w Wielkiej Brytanii. W Sunday Times opublikowano ankietę: na pytanie o Bin
        Ladena 40 proc spośród badanych muzułmanów odpowiedziało, że popierają jego
        działania. To właśnie jest armia, którą można wykorzystać do inwazji. Jak
        sobie poradzimy z tym problemem? I oczywiście tego typu wyniki w ankietach
        nikogo nie powstrzymują. Kanclerz Schroeder zezwolił na przykład teraz na
        imigrację 300 tys. Hindusów. Nie wiem, dlaczego akurat Hindusów...

        Badania przeprowadzone w Brukseli wykazały, że w związku z procesem starzenia
        się za 20 lat w Europie będziemy mieli ok. 30 mln imigrantów z państw
        Trzeciego Świata. Czyż to nie jest ogromna liczba? Nie wierzę, aby dało się w
        ogóle coś takiego zrobić, ponieważ mielibyśmy wówczas gigantyczne
        bezrobocie... Ale nawet gdyby tak się stało, to po co ściągać siłę roboczą,
        skoro można wyprowadzać pracę do miejsc, w których można ją wykonać taniej? A
        jeżeli potrzeba więcej rąk do pracy, to dlaczego nie można jej zaimportować z
        Polski, z Czech, z Węgier, czyli z krajów, które będą już członkami Unii?
        Dlaczego musimy wprowadzać kogoś z krajów Trzeciego Świata? Czyli to jest
        oszustwo. Nie jest to faktyczna polityka gospodarcza, ale decyzja polityczna.

        Kto przystępuje do Unii podpisuje cyrograf
        Co się stanie z krajami Europy wschodniej, które przystąpią do Unii
        Europejskiej? Wywołuje we mnie depresję myśl, że po tym jak wywalczyliście
        sobie wolność, niezależność, po tylu latach, po tak ogromnych stratach, po tak
        ogromnym cierpieniu, ponownie będziecie wchodzili do struktur, które tę
        wolność ograniczają.

        To jest tragiczne.

        I w zasadzie robicie to bezmyślnie. Dodam to tego wszystkiego jeszcze jedną
        kwestię. Już w tej chwili doskonale znane są błędy Unii Europejskiej, wiadomo,
        gdzie znajdują się jej deficytowe obszary. Wszyscy już przyznają, że chociażby
        rolnictwo to absolutna porażka Unii. Gdziekolwiek Unia Europejska wchodzi
        znikają obszary rolne, znikają również łowiska tak wygląda jej polityka.

        Jestem przekonany, że każdy kraj, który przystąpi do Unii podpisuje na siebie
        cyrograf, zgodę na własne zniszczenie.

        Większość krajów w Europie, zwłaszcza kraje nadbałtyckie, chcą połączyć się z
        Unią, dlatego, że uważają, iż otrzymają z Unii dotacje. Ale to nieprawda.
        Wprawdzie nowo przystępujące do Unii kraje takie jak Grecja czy Portugalia
        otrzymały pewne dotacje, ale to się skończyło. W tej chwili mówi się już tylko
        o potencjalnej pomocy finansowej i gospodarczej w przyszłości. Mówi się, że to
        jest możliwe, ale dla mnie - mało prawdopodobne.

        Alternatywa - połączenie sił
        Ogólny obraz jest moim zdaniem bardzo nieprzyjemny. Co z tym zrobić? Ludzie
        zwykle występują przeciwko temu - co mówię na poziomie praktycznym. Mówią: no
        dobrze, w takim razie jaki mamy wybór, jaką mamy opcję, nie możemy przecież
        trzymać się poza Europą? Nie ma
        • Gość: mirmat Znalezienie alternatywy koniecznoscia dziejowa. IP: *.dialup.eol.ca 07.07.02, 20:09
          K.J. napisal:"Alternatywa - połączenie sił
          Ogólny obraz jest moim zdaniem bardzo nieprzyjemny. Co z tym zrobić? Ludzie
          zwykle występują przeciwko temu - co mówię na poziomie praktycznym. Mówią: no
          dobrze, w takim razie jaki mamy wybór, jaką mamy opcję, nie możemy przecież
          trzymać się poza Europą?"

          Fakt, ze architekci pogrzebu III RP uzywaja tak czesto argumentu jakim jest
          implikowany "brak alternatywy" wyjasnia nam dlaczego przez 12 lat tak ciezko
          AWSLD-owcy pracowali nad tym by tej alternatywy nie bylo. Dla kazdego Polskiego
          patrioty jest wiec rzecza niezmiernie wazna by oprucz oczywistych racji jakie
          mamy przeciw wciagnieciu Kraju do Unji pokazac realistyczne alternatywy dla
          Unji. A sadze , ze mimo tragicznego punktu wyjscia w jakim sie znajdujemy takie
          alternatywy sa.
          Drugim waznym problemem nad ktorym nalezy sie zastanowic, to jaka polityke
          nalezaloby prowadzic gdyby zmeczony politykierstwem narod zgodzil sie na
          wejscie w referendum. Wydaje sie, ze gdyby w nastepnych wyborach postala w
          Polsce bardziej patriotyczna koalicja to moznaby zorganizowac wewnatrz Unji
          pewnego rodzaju anty-Maastichtowski pucz. Wyglada na to, ze Wlochy i w pewnym
          stopniu Hiszpania i W.Brytania moga miec podobne stanowisko jak Polska.
          • Gość: K.J. Re: Znalezienie alternatywy koniecznoscia dziejowa. IP: 144.138.225.* 07.07.02, 20:20
            Napisales:

            "Drugim waznym problemem nad ktorym nalezy sie zastanowic, to jaka polityke
            nalezaloby prowadzic gdyby zmeczony politykierstwem narod zgodzil sie na
            wejscie w referendum. Wydaje sie, ze gdyby w nastepnych wyborach postala w
            Polsce bardziej patriotyczna koalicja to moznaby zorganizowac wewnatrz Unji
            pewnego rodzaju anty-Maastichtowski pucz. Wyglada na to, ze Wlochy i w pewnym
            stopniu Hiszpania i W.Brytania moga miec podobne stanowisko jak Polska."

            Jezeli referendum akcesyjne zakonczy sie wstapieniem Polski do UE, to nie
            pozostanie nic innego tylko pozamiatac. We wszystkich krajach "15" poparcie
            uni ksztaltuje sie na poziomie ponizej 50%. W takiej Anglii nawet okolo 30%.
            No i co z tego?? Nikt zadego anty-Maastrichtowskiego puczu nie organizuje,
            poniewz jest to pulapka, do ktorej mozna wejsc, ale gorzej jest z wyjsciem.
            Poza tym, nie ludz sie na ta bardziej patriotyczna koalicje. Gdzies czytalem,
            w tej chwili nie pamietam gdzie, a wiec nie musisz mi wierzyc, ze w Unii
            wlasnie pracuja nad zdelegalizowaniem partii typu Haidera lun LPRu, jako, jak
            oni to okreslaja "skrajnie nacjonalistycznych", a wiec "szczegolnie
            niebezpiecznych". Zreszta przypomnij sobie rekacje unii na wyniki wyborow w
            Austrii czy we Wloszech.
            • kimmjiki Re: Znalezienie alternatywy koniecznoscia dziejowa. 07.07.02, 21:21
              Gość portalu: K.J. napisał(a):

              > We wszystkich krajach "15" poparcie
              > uni ksztaltuje sie na poziomie ponizej 50%. W takiej Anglii nawet okolo 30%.
              > No i co z tego?? Nikt zadego anty-Maastrichtowskiego puczu nie organizuje,
              > poniewz jest to pulapka, do ktorej mozna wejsc, ale gorzej jest z wyjsciem.

              No popatrz, wszyscy sa przeciw, a nikt nie chce wychodzic. Schizofrenia jakas?
            • Gość: mirmat Re: Znalezienie alternatywy koniecznoscia dziejowa. IP: *.dialup.eol.ca 07.07.02, 22:03
              Do K.J.
              Napisales:"Jezeli referendum akcesyjne zakonczy sie wstapieniem Polski do UE,
              to nie pozostanie nic innego tylko pozamiatac. We wszystkich krajach "15"
              poparcie uni ksztaltuje sie na poziomie ponizej 50%. W takiej Anglii nawet
              okolo 30%. No i co z tego?? Nikt zadego anty-Maastrichtowskiego puczu nie
              organizuje, poniewz jest to pulapka, do ktorej mozna wejsc, ale gorzej jest z
              wyjsciem. Poza tym, nie ludz sie na ta bardziej patriotyczna koalicje. Gdzies
              czytalem, w tej chwili nie pamietam gdzie, a wiec nie musisz mi wierzyc, ze w
              Unii wlasnie pracuja nad zdelegalizowaniem partii typu Haidera lun LPRu, jako,
              jak oni to okreslaja "skrajnie nacjonalistycznych", a wiec "szczegolnie
              niebezpiecznych". Zreszta przypomnij sobie rekacje unii na wyniki wyborow w
              Austrii czy we Wloszech. "

              Oczywiscie pamietam i NIE w referendum byloby najlepsza alternatywa
              szczegolnie, ze dostalibysmy (zgodnie z obietnica Millera-hi,hi) jako bonus
              nowe wybory. Jednak nigdy nie niedocenialem zmyslnosci przeciwnika. Oni maja
              cala propagande w swoim reku wiek moga uksztaltowac opinie w odpowiedni sposob.
              Raz wdepniemy bedziemy pod "Brukselskim prawem" szczegolnie, ze nasza
              Konstytucja daje furtke na taki przekret.
              ALE UCZMY SIE Z NASZEJ HISTORJI. PRZYPOMINAM SOBIE W TAKIEJ SYTUACJI MARSZALKA
              PILSUDSKIEGO W 1926 ROKU NA MOSCIE KIERBEDZIA: "DOBRO RZECZYPOSPOILITEJ
              NAJWAZNIEJSZYM PRAWEM" !!!! TO NASZA OSTATECZNA ALTERNATYWA.

              • kimmjiki Re: Znalezienie alternatywy koniecznoscia dziejowa. 07.07.02, 22:20
                Gość portalu: mirmat napisał(a):

                > ALE UCZMY SIE Z NASZEJ HISTORJI. PRZYPOMINAM SOBIE W TAKIEJ SYTUACJI MARSZALKA
                > PILSUDSKIEGO W 1926 ROKU NA MOSCIE KIERBEDZIA: "DOBRO RZECZYPOSPOILITEJ
                > NAJWAZNIEJSZYM PRAWEM" !!!! TO NASZA OSTATECZNA ALTERNATYWA.

                Juz kiedys bylo Ostateczne Rozwiazanie - teraz bedzie Ostateczna Alternatywa?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka