kimmjiki
05.07.02, 00:24
Jedna z ulubionych bredni eurofobow (choc nie wszystkich) jest twierdzenie,
jakoby UE byla socjalistyczna. Dlaczego niby? A bo doplaty, wysokie podatki,
rozbudowane prawo, nadmierna biurokracja, WPR... no i tyle. A jak sie to ma do
rzeczywistosci? Jak zwykle u eurofobow, nie za bardzo.
Doplaty - czyli fundusze strukturalne (o doplatach bezposrednich dla rolnikow
pozniej, przy okazji WPR). Trudno to nazwac liberalnym rozwiazaniem, ale tez
nie jest to jakis unijny wynalazek - w obrebie jednego panstwa tez samorzady
lokalne zwykle nie dostaja kasy proporcjonalnie do wkladu, tylko faworyzuje sie
biedniejsze, zeby zmniejszac roznice w obrebie panstwa - Unia jedynie
zastosowala to na wieksza skale i - wbrew marudzeniom eurofobow - z dobrymi
efektami.
Wysokie podatki - bzdura. Podatki w UE sa duzo nizsze niz w Polsce (nie liczac
Szwecji). A od czasu powstania UE byly one w wiekszosci panstw obnizane m.in.
na skutek naciskow Brukseli...
Rozbudowane prawo - no coz, prawo unijne ma na celu ujednolicenie prawa w jej
obrebie, aby ulatwic zycie przedsiebiorcom. A ze panstwa czlonkowskie maja
rozbudowane prawo, to i prawo unijne musi takie byc. Zreszta z czasem zostanie
ono najprawdopodobniej uproszczone, ale nie wczesniej niz unijne przepisy
osiagna taka jednolitosc jak np. w USA, gdzie roznice miedzy stanami sa
raczej "kosmetyczne". Poza tym to wlasnie Bruksela wymusza liberalizacje tego
prawa. Ostatnio UE podjela decyzje o liberalizacji energetyki wlasnie pod
naciskiem Brukseli, a przy sprzeciwie Francji. Ale eurofobiczna propaganda
oczywiscie tego nie dostrzegla, bo nie pasowalo do teorii.
Nadmierna biurokracja - UE ma 30 tys. urzednikow. Tyle co Warszawa. Widzicie
zdzblo w oku blizniego, a belki w swoim nie dostrzegacie. Oczywiscie, nie jest
to malo, ale mimo wszystko ta biurokracja jest sprawna, czego o naszej nie da
sie powiedziec.
WPR - no i tu faktycznie jest socjalizm. Tylko ze nie z winy Brukseli. To
panstwa czlonkowskie domagaly sie "obrony rynkow narodowych", czego nie dalo
sie w sensowny sposob pogodzic z dazeniami Brukseli do zniesienia wszelkich cel
w obrebie UE, no i skonczylo sie wlasnie na utworzeniu WPR, ktora zreszta jest
w duzej mierze odpowiedzialna za rozrost biurokracji - ponad polowa unijnych
urzednikow zajmuje sie wlasnie WPR. Ale i ten bastion socjalizmu chyba wkrotce
padnie - panstwa czlonkowskie zauwazyly w koncu, ze to do niczego nie prowadzi
(i co wazniejsze, sporo kosztuje) i reforma wydaje sie byc niemal pewna.
I gdzie ten caly unijny socjalizm? Cos niewiele go widac, a i za to, co jest,
odpowiadaja panstwa czlonkowskie, a nie Bruksela...