pan.nikt
03.06.05, 00:36
Z opisu (niechby z błedami) przedstawionego przez IPN wyciągnąłem jeden
wniosek.
Może świadomie, może półświadomie O Hejmo dążył po trupach do władzy, do
zaszczytów.
Nie dla pieniędzy, ale właśnie dla zaszczytów gotów był "sprzedać ojca i
matkę". Czy robił to z krzywdą dla innych? To go za bardzo nie interesowało,
on miał swoją żądzę- BŁYSZCZEĆ.
Błyszczeć w miesięczniku, błyszczeć jako prowincjał, błyszczeć w Rzymie.
Za obietnicę tego błyszczenia dogadałby się nawet "z diabłem".
Po lekturze publikacji PRL zadaję sobie pytanie. Pytanie retoryczne.
CZY SB POMOGŁO O. HEJMO UZYSKAĆ STANOWISKO W DOMU POLSKIM W RZYMIE??
Przecież chetnych był zapewne więcej. Poprzednik był z SJ.
Dlaczego HEJMO?
KTO POWOŁAŁ GO NA TO STANOWISKO?
JAKIE MECHANIZMY ZADZIAŁAŁY??
I nie mówcie mi, że spiskowa teoria.
NIE MAM TEORII.
ZASTANAWIM SIĘ.