edico
28.06.05, 21:09
Słowami: "Kościół katolicki zawsze był w pierwszej linii zapobiegania i
leczenia tego schorzenia. Tradycyjne nauczanie wykazało swą niezawodność w
prewencji HIV i ASIDS" - oświecił niedawno biskupów afrykańskich pancer papa
na swej okresowej odprawie.
"Jest naszą wielką troską, że tkance życia w Afryce zagrażają rozwody,
aborcja, prostytucja, handel ludźmi i mentalność antykoncepcyjna - rzecze dalej.
"Wszystko to przyczynia się do kryzysu moralności seksualnej" - orzeka.
O papieżu Janie XII (955-964) kremoński biskup, Luitprando powiadał: "...żadna
kobieta nie miała odwagi pokazać się na ulicach Rzymu, ponieważ Jan gwałcił
wszystko: dziewczęta, mężatki i wdowy, nawet na grobach świętych apostołów".
Oskarżano go także o wykastrowanie pewnego kardynała.. Jan XII zakończył życie
bardzo romantycznie, jak w najlepszym melodramacie: uwiódł mianowicie żonę
jednemu z bardziej pobożnych a zarazem krewkich Rzymian, a ten przydybawszy
swoją żonę w objęciach Namiestnika Chrystusa, tak go obił, że papież zmarł w
kilka dni później wskutek zadanych ran.
Czyżby zapowiedź powrotu do wzorców moralności seksualnej :))