Dodaj do ulubionych

Etyka dzungli

17.07.05, 14:39
W najnowszym "+/-" Rzepy dwa znakomicie korespondujace ze soba teksty o
skutkach lustracyjnej fobii. Najpierw o etyce i moralnosci trafilem na tekst
arcybiskupa Zycinskiego, ktory jak zwykle z wielkim wyczuciem i wrazliwoscia
na sprawy ludzkie napisal o zlozonosci problemu i plemiennej etyce ludzi,
ktorzy gotowi sa podeptac kazda indywidualna godnosc, uproszczaja
skomplikowane sprawy dla swojej grupowej korzysci. Pozniej z uwaga
przeczytalem reportaz Jerzego Morawskiego, ktory wiele wyjasnia w sprawie
prywatnie prowadzonej lustracji przez wydawce tamtejszego dziennika, a ktory
posluguje sie najwyrazniej opisywana przez arcybiskupa "etyka dzungli".

Z tekstu abp Zycinskiego:
"Dostrzegana obecnie zmiana wartościowań moralnych będzie dla przyszłych
pokoleń smutnym znakiem bezradności, w której Herbertowskiemu Panu Cogito
narzucono etykę dżungli. Obawiam się, że tych, którzy bronią dzisiejszej
bitwy na teczki, przyszłe pokolenia będą traktować jako odpowiednik Pawki
Morozowa, u którego zanik elementarnych ludzkich uczuć poszedł tak daleko, że
pisanie donosów na ojca uważał za normalną formę funkcjonowania rodziny.
Strzeżmy się Pawki, w którego retoryce widać styl ideologa. Strzeżmy się
ideologów krótkowidzów, którzy przejęci generalną naprawą świata, nie
potrafią dostrzec konkretnego człowieka i jego dramatów".
Link:
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_050716/plus_minus_a_18.html
A teraz fragment z tekstu Jerzego Morawskiego:
"W połowie maja Krzysztof Dobrecki opublikował drugi artykuł: "IPN
potwierdza. Brzezicka donosiła do SB". Przedrukował w nim dokument IPN, że
pod kryptonimem KO (kontakt operacyjny) BEBET kryje się pani Bożena. W
omówieniu pisma, zamieszczonym obok, autor dokonał manipulacji, bo pominął
literki KO, czyli że SB uznawała Brzezińską jedynie za kontakt operacyjny, a
nie za tajnego współpracownika, który podpisał deklarację o współpracy i
otrzymywał za to pieniądze. Czytelnicy zostali wprowadzeni w błąd, a ofiara
ponownie celnie trafiona, bo znowu Dobrecki anons o swoim oszustwie
rozplakatował na słupach ogłoszeniowych w Koninie".
Link:
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_050716/plus_minus_a_19.html
Obserwuj wątek
    • michal00 przypis do etyki dzungli - o etyce Morawskiego 17.07.05, 14:57
      "Komisja Etyki TVP stwierdza, że p. Jerzy Morawski jako autor filmu
      dokumentalnego "Imperium ojca Rydzyka", p. Ryszard Urbaniak jako producent
      filmu, oraz p. Andrzej Fidyk jako redaktor odpowiedzialny za wyemitowanie tego
      filmu uchybili "Zasadom etyki dziennikarskiej w Telewizji Polskiej S.A.", które
      w p.12 "Rzeczywiste autorstwo" nakazują: "Rzeczywiste autorstwo materiałów
      filmowych czy tekstów powinno być zawsze podane do wiadomości odbiorców",
      a w rozwinięciu p.12:
      "Uczciwość obowiązuje dziennikarza oczywiście nie tylko w stosunku do odbiorców
      (...) Ten nakaz moralny odnosi się również do relacji dziennikarz - jego
      koledzy".

      Autorzy filmu "Imperium ojca Rydzyka" nie uprzedzili p. Pietraszek, ani nie
      informowali w trakcie realizacji, że wmontują fragmenty reportażu
      filmowego "Każdy dzień święty ojca Rydzyka" do swego filmu, przeciwnie,
      utrzymywali, że posłużą się kopią jej reportażu tylko do przeglądu.
      Wykorzystane fragmenty reportażu tworzą nowy, odmienny kontekst.

      Zdaniem p. Urbaniaka, były to tylko kilkusekundowe nieme przebitki, a "jedyny
      materiał dźwiękowy to 26 sekund publicznego, plenerowego przemówienia o.
      Rydzyka w obecności tysięcy wiernych i wielu kamer, dziękującego ambasadzie
      rosyjskiej za udostępnienie nadajników w Rosji". Natomiast p. Pietraszek
      oświadczyła stanowczo, że podczas tego przemówienia była tam tylko jedna kamera
      i to ta właśnie, którą ona zainstalowała za zgodą o. Rydzyka.

      Autorzy filmu "Imperium ojca Rydzyka" podali wprawdzie, jako jedno ze źródeł,
      reportaż filmowy p.Pietraszek, ale postawiło to ją w dwuznacznym świetle,
      ponieważ wymowa filmu "Imperium..." była diametralnie różna od przesłania
      filmu "Każdy dzień święty..." Tymczasem przynajmniej wymieniony 26-sekundowy
      fragment należało opatrzyć dokładną informacją, skąd pochodzi i czyjego jest
      autorstwa. Autor filmu p. Morawski, i redakcja filmu dokumentalnego TVP1 nie
      dopełnili obowiązku starannego sprawdzenia, czy wszystkie elementy
      konstrukcyjne filmu "Imperium ojca Rydzyka" zostały wykorzystane zgodnie z
      zasadami warsztatowymi i etycznymi dziennikarstwa w Telewizji Polskiej oraz z
      wewnętrznymi przepisami TVP S.A. i prawem autorskim.

      Komisja Etyki TVP podkreśla, że autorzy i redaktorzy programów i filmów
      telewizyjnych powinni dołożyć starań, by użycie cytatów z dzieł innych autorów
      nie nabierało charakteru manipulacji, naruszającej zasady etyczne
      dziennikarstwa w telewizji publicznej."

      • andrze_n Morawskiego - z tego wynika - trzeba zapamietac 17.07.05, 15:05
    • andrzej105 wg pis teczki księży maja być tajne 17.07.05, 14:58
      "metro" ,14.06.br

      "wczoraj szef pis j.kaczyński zapewnił że stanowisko jego partii w sprawie
      lustracji "jest jednoznaczne".-jesteśmy za totalna lustracją ,czyli za wielką
      listą agentów.tak żeby zostali wszędzie pokazani. pis nie zgadza się jedynie
      z=na ujawnienie teczek duchownych".

      opus dei trzyma rękę na pulsie ,znaczy na teczkach :)
      • gargamel.z.rm jeszcze jeden dowod prawa i sprawiedliwiedliwosci 17.07.05, 15:14
        w kaczym wydaniu.Nie zdziwilbym sie gdyby sie okazalo,ze PiSem kieruje Opus
        Dei, a zarzadcy tej partii sa jego czlonkami.
    • ubekkubek Czytam Morawski! Myslę Maleszka! 17.07.05, 15:26
      Dziwne tylko, że się Klembą i Pineirą podparł.
    • filomena102 Re: Etyka dzungli tylko kto tu jest oprawcą 17.07.05, 16:35
      Czy to nie jest zastanawiające, że abp życiński stał się autorytetem moralnym
      elektoratu Cimoszewicza ?

      Relatiwizm moralny to była dotychczas domena tego wlaśnie środowiska i nagle
      okazało się, że te same poglądy wyznaje człowiek Kościoła.

      To już nie prierwszy raz arcybiskup staje w obronie tych pokrzywdzonych przez
      teczki.
      Czyżby arcybiskup bał się nie tylko Boga ?

      Zacytuję Witka, który pisze obok na tym samym forum, na inny choć
      podobny temat, też o jednym takim który próbuje być łaskawy

      "Nie pomogła podpisana w mijającym tygodniu przez prezydenta nowelizacja
      Kodeksu karnego wydłużająca o 5 lat terminy przedawnień - ustawa wejdzie bowiem
      w życie dopiero pod koniec lipca, a więc - w odniesieniu do sprawy
      niegospodarności Chim - prawie dwa tygodnie za późno."

      A dlaczego nowelizacja nie pomogła? Czy nie dlatego, że prezydent wystarczająco
      długo zwlekał z jej podpisaniem, by pani Chim przypadkiem nie zaszkodzić?
      Myślę, że ten przypadek Kwaśniewski powinien umieścić na swojej liście
      ułaskawień. Bo to w istocie było ułaskawienie.


      Niedawno inny ksiądz, ubiegający się o miano autorytetu moralnego i tytułujący
      się księdzem profesorem
      dawał dobre rady Polakom, w artykule na łamach „Naszego Dziennika „ na kogo
      należy głosować.


      Dokopał zręcznie i delikatnie (, gwałtowne gesty księdzu nie uchodzą )
      PO – twierdząc że popierają żydów i masonów

      Dalej zaetykietował :

      „"Szczep" drugi, różowych, jest stosunkowo nieliczny, ale był - częściowo
      jeszcze jest - bardzo znaczący i powiązany z siłami światowymi. Należą do
      niego: UW, Partia Demokratyczna, pewne grupy z PO, PIS-u i inni.

      I tu najważniejsze sedno wywodów profesora . cytuję

      chciałbym, choćby czysto teoretycznie, zaproponować następujący dyktatorski
      triumwirat prezydencki:
      Maciej Giertych - tradycje polskie, polityka zachodnia, nauka, kultura,
      ideologia;
      Andrzej Lepper - świat wiejski, robotniczy, ekonomia, otwarcie na Wschód,
      ściganie złodziei mienia państwowego;
      Zbigniew Religa - świat służby zdrowia, bezpieczeństwo, utrzymanie ścisłych
      więzi ze Śląskiem, służby militarne itp.

      Widać że profesor ksiądz zbyt mało myśli o Bogu a za dużo o plityce i stąd
      takie herezje

      Napisane w profesorskim stylu szkoda tylko że mało rozsądnie.

      www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20050716&id=my21.txt
      czyżby Teczka była jak woda święcona dla diabła,
      • buraque Bartnik ma problemy z 17.07.05, 16:44
        filomena102 napisała:


        > I tu najważniejsze sedno wywodów profesora . cytuję
        >
        > chciałbym, choćby czysto teoretycznie, zaproponować następujący dyktatorski
        > triumwirat prezydencki:
        > Maciej Giertych - tradycje polskie, polityka zachodnia, nauka, kultura,
        > ideologia;
        > Andrzej Lepper - świat wiejski, robotniczy, ekonomia, otwarcie na Wschód,
        > ściganie złodziei mienia państwowego;
        > Zbigniew Religa - świat służby zdrowia, bezpieczeństwo, utrzymanie ścisłych
        > więzi ze Śląskiem, służby militarne itp.
        >
        > Widać że profesor ksiądz zbyt mało myśli o Bogu a za dużo o plityce i stąd
        > takie herezje
        >
        > Napisane w profesorskim stylu szkoda tylko że mało rozsądnie.

        Mało rozsądnie? ks. prof. Czesław Stanisław Bartnik po raz kolejny pokazuje jak
        wielkie ma problemy z wyartykułowaniem jakiejkolwiek sensownej tezy. Ten
        człowiek jest zupełnie oderwany od rzeczywistości i pogrążony w jakichś
        mrocznych rojeniach. Wstyd i żenada.

      • michal00 Re: Etyka dzungli tylko kto tu jest oprawcą 17.07.05, 17:14
        Akurat Zycinskiego za ten tekst nie trzeba sie czepiac.
        M.in.:
        "Subtelność materii sprawia, że w niektórych sytuacjach nie ma rozwiązań
        dobrych, zaś brutalna wymowa faktów może nokautować niezależnie od
        zastosowanych procedur. Jako przykład wystarczy wskazać choćby casus Ryszarda
        Terleckiego, który znalazł szokujące dokumenty o swym ojcu i podjął odważną
        decyzję, by je opublikować. Spotkało się to z krytyczną oceną osób, które nie
        potrafiłyby się zdecydować na podobne działania bez znieczulenia. Dla mnie
        stanowi ona natomiast wzorcowy przykład wyjścia poza etykę plemienną."

        Arcybiskup jest zwolennikiem lustracji, daje wrecz za przyklad Ryszarda
        Terleckiego, ktory mial odwage ujawnic niechlubne czyny swego ojca. Przestrzega
        jednak przed "bitwa na teczki", w ktorej przeciwnicy wyciagaja na wierzch
        brudy "obcego plemienia", ukrywajac zarazem postepki swych "wspolplemiencow".
        Tekst arcybiskupa jest apelem o zaniechanie stosowania moralnosci Kalego i
        pamietanie o odpowiedzialnosc za slowo, a nie glosem sprzeciwu wobec lustracji.
        Tekst Morawskiego jest natomiast w gruncie rzeczy ilustracja "etyki
        plemiennej" - autor broni w nim swego wspolplemienca, bedac jednoczesnie
        autorem dosc obrzydliwego paszkwilu na Rydzyka.
        • filomena102 Re: Etyka dzungli tylko kto tu jest oprawcą 17.07.05, 18:17
          Osobiście nie pochwalam R. Terleckiego za opublikowanie szokujących dokumentów
          o swoim ojcu.
          Zachował się troszkę jak słynny konsomolec Pawka Morozow( tak to cudowne
          dziecko się nazywało? ),
          tylko w przeciwną stronę. A to już przecież duży chłop.
          Gdyby opublikował szokujące dokumenty o sobie, przyznał się do szokujących
          czynów i bił się w piersi, to co innego. A tak, troszkę się za niego
          czerwienię.

          Natomiast arcybiskup jest za lustracją , ale nie zupełnie,
          Daje nam o tym do zrozumienia używając słów, które mają na celu wywołać u
          czytelnika, nieprzyjemne poczucie wstydu. Kto kulturalny chce być
          określany „współplemieńcem „ czy być z obcego plemienia ?
          a moralność Kalego to już hańba – słowa, słowa słowa, tylko tyle.

          Próbuję postawić się na miejscu osoby, która byłaby oskarżona niesłusznie o
          współpracę z SB.
          Byłoby to napewno nieprzyjemne, ale trzeba wykazać się odrobiną odwagi.
          Dla dobra sprawy byłabym gotowa troszkę pocierpieć, bo wierzę, że prawda
          zawsze prędzej czy później wyjdzie na jaw. Nie wolno z powodu własnego egoizmu,
          własnego strachu próbować prawdzie zamykać usta.
          Nie po to wielu ludzi oddało życie.

          Inaczej zapewne bym reagowała gdybym miała coś na sumieniu i bałabym się to
          ujawnić.
          Zapewne użyłabym wszelkich argumentów by to nie wyszło na jaw.

          W tym szczególnym okresie przedwyborczym obywatele maja całkowite prwawo
          dowiedzieć się o ewentualnych teczkach dotyczących kandydatów.

          I proszę przestać traktować obywateli jak bezrozumny motłoch, który zlinczuje
          każdego na kogo padnie podejrzenie. Mamy prawo znać prawdę.

          A arcybiskupa nie uważam za żaden mój autorytet, skompromitował się już
          broniąc ministra Belkę.
          Według arcybiskupa jest kłamstwo i kłamstwo.
          • michal00 Re: Etyka dzungli tylko kto tu jest oprawcą 17.07.05, 18:55
            Osobiście nie pochwalam R. Terleckiego za opublikowanie szokujących dokumentów
            > o swoim ojcu.
            > Zachował się troszkę jak słynny konsomolec Pawka Morozow( tak to cudowne
            > dziecko się nazywało? ),
            > tylko w przeciwną stronę. A to już przecież duży chłop.
            > Gdyby opublikował szokujące dokumenty o sobie, przyznał się do szokujących
            > czynów i bił się w piersi, to co innego. A tak, troszkę się za niego
            > czerwienię.

            A ja uwazam, ze to duza odwaga. Mial swiadomosc, ze oprocz swego ojca on
            rowniez bedzie poddany osadowi, rowniez jako "Pawka Morozow". Dla twej
            wiadomosci - Pawlik niczym nie ryzykowal i wiedzial o tym - byl tylko mala
            szuja zindoktrynowana przez partie. Zdaje sie, ze w koncu ktos go zabil.

            Co do reszty - rowniez uwazam, ze Zycinski chce wywolac w czytelniku pewien
            wstyd, sklonic do pomiarkowania, jednak nie czyni tego z pozycji
            antylustracyjnych. Czym innym jest wezwanie do rozwagi, rzetelnej oceny dowodow
            i rownego traktowania "swoich" i "obycych", przy jednoczesnym stanowczym
            opowiedzeniu sie za lustracja, jak to czyni arcybiskup, a czym innym blokowanie
            lustracji pod pozorem troski o skrzywdzonych przez lustracje, jak to czynia
            antylustratorzy.
        • leszek.sopot Re: Etyka dzungli tylko kto tu jest oprawcą 17.07.05, 18:24
          Nie znam filmu o imperium Rydzyka i trudno mi sie odniesc do tendencyjnosci
          tego filmu. Z kolei z zacytowanego przez ciebie tekstu Rady Etyki Mediow
          wynika, ze chodzilo o to, ze w sposob niezgodny z prawem posluzyl sie w filmie
          materialem innego autora. Moze nie tyle z prawem - przeciez sprawy sadowej nie
          bylo, co z etyka - gdyz chyba wynika z tekstu, ze podszedl autorke
          wykorzystanego materialu i nie uprzedzil jej jaki sam material o Rydzyku
          przygotowuje.
          W tej sprawie jednego nie rozumiem. Przeciez piszac jakikolwiek tekst i cytujac
          jakis fragment nie pytam autora cutatu o pozwolenie na cytowanie. Mam tylko
          obowiazek podac zrodlo. Z tekstu REM dowiaduje sie, ze to Morawski zrobil, choc
          chyba w sposob niedostateczny - i o to chyba w jego sprawie chodzi?.

          • michal00 Re: Etyka dzungli tylko kto tu jest oprawcą 17.07.05, 18:43
            Chodzi o to, ze wykorzystal ten film wlaczajac go w negatywny dla Rydzyka
            kontekst.

            "Wykorzystane fragmenty reportażu tworzą nowy, odmienny kontekst."

            "Komisja Etyki TVP podkreśla, że autorzy i redaktorzy programów i filmów
            telewizyjnych powinni dołożyć starań, by użycie cytatów z dzieł innych autorów
            nie nabierało charakteru manipulacji, naruszającej zasady etyczne
            dziennikarstwa w telewizji publicznej"

            Tak sie sklada, ze ogladalem ten film i wiem, ze byl bardzo tendencyjny.
            Umiejetnie manipulujac materialem tworzono rozne niedomowienia, majace stworzyc
            wrazenie, ze Rydzyk moze byc agentem moskiewskim, albo ze zostal wyrzucony z
            Niemiec itp. Morawski jest tez autorem tekstu w rzepie o niejakim Kobylanskim,
            ktory mial rzekomo wydawac Zydow w rece gestapo podczas okupacji. Stosuje w nim
            podobna metode "pytan sugerujacych", choc dowody w gruncie rzeczy sa slabe i
            kazdy sad na podstawie takiego materialu musialby uniewinnic tego czlowieka.
            Jest to metoda blizniaczo podobna do giertychowskiej metody lustracyjnej.
            • ewa9823 Re: Etyka dzungli tylko kto tu jest oprawcą 17.07.05, 18:47
              tylko totalna lustracja nas wybawi .. brawo Kaczoren ;)
      • leszek.sopot Re: Etyka dzungli tylko kto tu jest oprawcą 17.07.05, 18:52
        filomena102 napisała:

        > Czy to nie jest zastanawiające, że abp życiński stał się autorytetem moralnym
        > elektoratu Cimoszewicza ?

        Jezeli ksiedza arcybiskupa czytuja takze ludzie, ktorzy beda glosowali na
        Cimoszewicza, to bardzo dobrze. Nie za czesto bowiem moga oni uslyszec z ust
        swego wybranca rownie rozsadne i wywazone sady jak od arcybiskupa. Malo ludzi
        dzis w Polsce ma tak jasne spojrzenie na czlowieka, jego bledy, porazki,
        sukcesy i pragnienia jak Zycinski. Wiekszosc nie widzi czlowieka ale tlum.
        Widzenie tlumu a nie jednostki jest jakims przykrym spadkiem po PRL, gdy
        jednostka byla niczym a masa wszystkim.
        Wiara katolicka przydaje kazdemu zyciu ludzkiemu prawo do czlowieczenstwa -
        nawet do mordercow i katow, ktorzy krzyzowali Jezusa na krzyzu. Oskarzanie wiec
        arcybiskupa o to, ze apelowal o rozsadek przy sprawie Belki jest z gruntu
        nietrafione. Zycinski, moim zdaniem, mial po prostu obowiazek tak sie zachowac
        gdy zauwazyl, ze zarzucane sa winy i rozpetana nagonka ponad wszelkka miare.
        Bez Zycinskiego polski kosciol bardzo duzo by stracil. Zastapilyby ksieza w
        typie Bartnika. Cenie arcybiskupa za to, ze jest ponad biezaca polityka i
        emocjami, ze patrzy na rzeczywistosc z dalszej, wyzszej perspektywy, kto duzo
        wiecej rozumie i przewiduje od calej politycznej elity. Potrafi to robic bo
        jest tylko sluga prawdy i milosierdzia, a nie emocji i niewolnikiem propagandy.
    • homosovieticus Abp Życiński Prymasem nie zostanie.Sen miałem. 17.07.05, 20:15
      Nie zasiądzie także na Piotrowym Tronie, pomimo poparcia Michnika i Frasyniuka.
      Zajmowanie się, na forum, Jego publicystyką polityczną nie ma wiekszego sensu,
      ponieważ nie reprezentuję On, w Polskim Kościele Katolickim nikogo, poza sobą.

      Przesadnie ambitny teolog swoją aktywność polityczną zawdzięcza, nie trosce o
      Ojczyznę, lecz najprawdopodobniej podszeptom Złego.
      • rpq Re: Abp Życiński Prymasem nie zostanie.Sen miałem 17.07.05, 20:17
        Reprezentuje po prostu katolicyzm oświecony, ogolony z zapoconych wąsów, nie
        zapity, i nie napie..jący żyny po niedzielnej mszy, poprawionej tanią prytą.
        seen ?
        • michal00 Re: Abp Życiński Prymasem nie zostanie.Sen miałem 17.07.05, 20:20
          czytujesz urbanowe pismidlo, prawda?
          • rpq Re: Abp Życiński Prymasem nie zostanie.Sen miałem 17.07.05, 20:23
            Wiesz stary, udało mi się samemu złożyć te kilka prostych sylab.
            • homosovieticus trzeba być człekiem silnej wiary! 17.07.05, 21:46
              rpq napisał:

              > Wiesz stary, udało mi się samemu złożyć te kilka prostych sylab.
              • rpq Re: trzeba być człekiem silnej wiary! 17.07.05, 21:54
                Nie znamy się, a nie chciałbym wyjść na nieuprzejmego, więc wyjaśniam - nie
                zwykłem odpisywać na posty których celu nie zna chyba nawet sam autor.
                • homosovieticus Re: trzeba być człekiem silnej wiary! 17.07.05, 21:56
                  rpq napisał:

                  > Nie znamy się, a nie chciałbym wyjść na nieuprzejmego, więc wyjaśniam - nie
                  > zwykłem odpisywać na posty których celu nie zna chyba nawet sam autor.

                  Znamy się znamy.Tylko z innej strony, kochasiu!
                  Dawniej, nie byłeś tak zatroskanym o stan swojej uprzejmosci w stosunku do
                  nieznajomych.
                  • rpq Re: trzeba być człekiem silnej wiary! 17.07.05, 22:01
                    Mógłbyś podać link? Na forum gazety jestem niespełna miesiąc, i nie przypominam
                    sobie naszych rozmów.
                    • homosovieticus Re: trzeba być człekiem silnej wiary! 17.07.05, 22:03
                      rpq napisał:

                      > Mógłbyś podać link? Na forum gazety jestem niespełna miesiąc, i nie
                      przypominam
                      >
                      > sobie naszych rozmów.

                      Na pamięć, wyciąg z miłożąba, podobno świetnie robi.
                      A, na interpunkcję, wiedza.
                      • rpq Re: trzeba być człekiem silnej wiary! 17.07.05, 22:10
                        Przed "i" stawia się przecinek jeżeli chce się logicznie oddzielić dwa
                        równorzędne zdania - a ja tak właśnie chciałem uczynić.
                        Odśwież przynajmniej mą pamięc w zakresie tematu i czasu tej dyskusji.
                        • homosovieticus Re: trzeba być człekiem silnej wiary! 17.07.05, 22:17
                          rpq napisał:

                          > Przed "i" stawia się przecinek jeżeli chce się logicznie oddzielić dwa
                          > równorzędne zdania - a ja tak właśnie chciałem uczynić.
                          > Odśwież przynajmniej mą pamięc w zakresie tematu i czasu tej dyskusji.

                          Nie dyskutuję. Wykładam. Wiesz przecież ,że z pustego, wyjatkowo trudno.
                          • rpq Re: trzeba być człekiem silnej wiary! 17.07.05, 22:18
                            to co kolejna paplanina bez sensu?
                            • homosovieticus Re: trzeba być człekiem silnej wiary! 17.07.05, 22:28
                              rpq napisał:

                              > to co kolejna paplanina bez sensu?

                              Jest poważnie i ..głupio.
                              Chę to zmienić na wesoło i ...mądrze.
                              Pomóż mi, zamiast grymasić!
                              • rpq Re: trzeba być człekiem silnej wiary! 17.07.05, 23:24
                                > Chę to zmienić na wesoło i ...mądrze

                                Problem w tym, że my lewacy pomówień nie uważamy ani za śmieszne, ani za
                                mądre :>
        • homosovieticus rpq ,siebie też uważasz za oświeconego? 17.07.05, 20:36
          Jakim swiatłem i przez kogo?
          Nabieram przekonania,w miarę czytania Twoich postów,że neonowym i przez
          Jerzego ,który nawet wśród ateistów pomnika nie doczeka.
          Polski katolicyzm, ostał się reformacji, ostał rozbiorcom i najeżdcom dzięki
          swemu plebejskiemu charakterowi.
          Potwierdził się, zupełnie nieoczekiwanie dla komunistów, ten ludowy charakter
          polskiego katolicyzmu i w sierpniu 80 roku i to głównie Jemu, zawdzięczał takie
          poparcie wsród Polaków z miast i wsi, społeczny ruch solidarnościowy,baranie
          jeden.
          Howg!
          • rpq Re: rpq ,siebie też uważasz za oświeconego? 17.07.05, 20:51
            Ależ słońce, ja nie pretenduję do miana oświeconego, głupim jak but. Do
            wiadomości racz również przyjąć, że nie dla każdego - również katolika –
            plebejskość musi się równać ciemnocie. Wiesz, KRK od czasów św. Tomasza wiarę
            stara się pogodzić z intelektem, a nie intelekt z wiarą.
            • homosovieticus Re: rpq ,siebie też uważasz za oświeconego? 17.07.05, 21:12
              Nie pogodzić tylko nie PRZECIWSTAWIAĆ,koniu Boży!
              ps
              Wybacz mi mój wdzięk i temperament!
      • michal00 Re: Abp Życiński Prymasem nie zostanie.Sen miałem 17.07.05, 20:18
        Przesadnie ambitny teolog swoją aktywność polityczną zawdzięcza, nie trosce o
        > Ojczyznę, lecz najprawdopodobniej podszeptom Złego.

        Myslisz, ze az tak z nim zle? Co ci sie nie podoba w tym artykule?
        • homosovieticus Re: Abp Życiński Prymasem nie zostanie.Sen miałem 17.07.05, 20:26
          michal00 napisał:

          > Przesadnie ambitny teolog swoją aktywność polityczną zawdzięcza, nie trosce o
          > > Ojczyznę, lecz najprawdopodobniej podszeptom Złego.
          >
          > Myslisz, ze az tak z nim zle? Co ci sie nie podoba w tym artykule?

          Jego polityczny cel!
          • michal00 Re: Abp Życiński Prymasem nie zostanie.Sen miałem 17.07.05, 20:29
            a jaki jest jego polityczny cel twoim zdaniem?
            • homosovieticus Re: Abp Życiński Prymasem nie zostanie.Sen miałem 17.07.05, 20:38
              michal00 napisał:

              > a jaki jest jego polityczny cel twoim zdaniem?

              A sememu nie łaska pogłówkować ?
              Nic przyjemniejszego w upale.
              No może przesadziłem troszkę ?
              • michal00 Re: Abp Życiński Prymasem nie zostanie.Sen miałem 17.07.05, 20:40
                Toc ja tylko grzecznie pytam eksperta o jego zdanie.
                • homosovieticus Re: Abp Życiński Prymasem nie zostanie.Sen miałem 17.07.05, 20:43
                  michal00 napisał:

                  > Toc ja tylko grzecznie pytam eksperta o jego zdanie.

                  I "ekspert" grzecznie odpowiedział i ..nawet zachecił do myślenia. :))
                  • michal00 Re: Abp Życiński Prymasem nie zostanie.Sen miałem 17.07.05, 20:50
                    Eee tam, z takimi ekspertami. Spotkalem kiedys hydraulika, ktory stwierdzil, ze
                    nie ma przyrzadu do przetkania rury kanalizacyjnej i zebym sam sobie kupil i
                    przetkal, a potem jeszcze zadzwonili z centrali, zebym zaplacil za transport
                    fachowca.
                    • homosovieticus Re: Abp Życiński Prymasem nie zostanie.Sen miałem 17.07.05, 21:10
                      michal00 napisał:

                      > Eee tam, z takimi ekspertami. Spotkalem kiedys hydraulika, ktory stwierdzil,
                      ze
                      >
                      > nie ma przyrzadu do przetkania rury kanalizacyjnej i zebym sam sobie kupil i
                      > przetkal, a potem jeszcze zadzwonili z centrali, zebym zaplacil za transport
                      > fachowca.

                      Sameś sobie winien, boś niezdara z dwoma lewymi rączkami.Jeśli nie potrafiłeś
                      przepchać samodzielnie rury kanalizacyjnej, majac ku temu odpowiednie
                      nzrzędzie, to jak chcesz uwierzyć w podpowiedziany, przez " forumowego
                      eksperta", cel polityczny artykułu teologa-polityka, znanego z wykładania
                      swoich myśli jak kawę na ławę.
                      A jednak;
                      "Odwlec, aż za grub, lustrację osób zajmujacych się polityką lub majacych na
                      nią wpływ".
      • leszek.sopot czy to twoje niespelnione marzenia? 17.07.05, 21:20
        A chciales kiedys bardzo zostac Kims i sie nieudalo? Arcybiskup nie musi byc
        ani prymasem ani papiezem. Wystarczy mu byc dobrym kaplanem. Ty natomiast
        wymyslasz bzdure by sie z Zycinskiego nabijac - czyz nie swiadczy to o tobie a
        nie o arcybiskupie?
        • homosovieticus Re: czy to twoje niespelnione marzenia? 17.07.05, 21:24
          leszek.sopot napisał:

          > A chciales kiedys bardzo zostac Kims i sie nieudalo? Arcybiskup nie musi byc
          > ani prymasem ani papiezem. Wystarczy mu byc dobrym kaplanem. Ty natomiast
          > wymyslasz bzdure by sie z Zycinskiego nabijac - czyz nie swiadczy to o tobie
          a
          > nie o arcybiskupie?

          Chciałem i ..znakomicie się udało :)), a arcybiskupowi się nie uda :((.
          ps
          Chciałem wywoływać usmiech politowania na buziach spotkanych ludzi.
          • tojajurek Re: czy to twoje niespelnione marzenia? 17.07.05, 21:56
            homosovieticus napisał:

            > Chciałem wywoływać usmiech politowania na buziach spotkanych ludzi.

            Po przeczytaniu Twoich postów stwierdzam, że ten cel osiągnąłeś w 100%.
            A swoją drogą zazdroszczę Ci. Masz chyba jakiś bezpośredni kanał do Najwyższej
            Prawdy. Nie musisz myśleć. Super!
            • homosovieticus Re: czy to twoje niespelnione marzenia? 17.07.05, 22:06
              tojajurek napisał:

              > homosovieticus napisał:
              >
              > > Chciałem wywoływać usmiech politowania na buziach spotkanych ludzi.
              >
              > Po przeczytaniu Twoich postów stwierdzam, że ten cel osiągnąłeś w 100%.
              > A swoją drogą zazdroszczę Ci. Masz chyba jakiś bezpośredni kanał do
              Najwyższej
              > Prawdy. Nie musisz myśleć. Super!

              Korzystam z myśli forumowych "myslicieli".
              "Kanał" Wajdy też prawdy nie dostrzegł i nie pokazał.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka