leszek.sopot
17.07.05, 14:39
W najnowszym "+/-" Rzepy dwa znakomicie korespondujace ze soba teksty o
skutkach lustracyjnej fobii. Najpierw o etyce i moralnosci trafilem na tekst
arcybiskupa Zycinskiego, ktory jak zwykle z wielkim wyczuciem i wrazliwoscia
na sprawy ludzkie napisal o zlozonosci problemu i plemiennej etyce ludzi,
ktorzy gotowi sa podeptac kazda indywidualna godnosc, uproszczaja
skomplikowane sprawy dla swojej grupowej korzysci. Pozniej z uwaga
przeczytalem reportaz Jerzego Morawskiego, ktory wiele wyjasnia w sprawie
prywatnie prowadzonej lustracji przez wydawce tamtejszego dziennika, a ktory
posluguje sie najwyrazniej opisywana przez arcybiskupa "etyka dzungli".
Z tekstu abp Zycinskiego:
"Dostrzegana obecnie zmiana wartościowań moralnych będzie dla przyszłych
pokoleń smutnym znakiem bezradności, w której Herbertowskiemu Panu Cogito
narzucono etykę dżungli. Obawiam się, że tych, którzy bronią dzisiejszej
bitwy na teczki, przyszłe pokolenia będą traktować jako odpowiednik Pawki
Morozowa, u którego zanik elementarnych ludzkich uczuć poszedł tak daleko, że
pisanie donosów na ojca uważał za normalną formę funkcjonowania rodziny.
Strzeżmy się Pawki, w którego retoryce widać styl ideologa. Strzeżmy się
ideologów krótkowidzów, którzy przejęci generalną naprawą świata, nie
potrafią dostrzec konkretnego człowieka i jego dramatów".
Link:
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_050716/plus_minus_a_18.html
A teraz fragment z tekstu Jerzego Morawskiego:
"W połowie maja Krzysztof Dobrecki opublikował drugi artykuł: "IPN
potwierdza. Brzezicka donosiła do SB". Przedrukował w nim dokument IPN, że
pod kryptonimem KO (kontakt operacyjny) BEBET kryje się pani Bożena. W
omówieniu pisma, zamieszczonym obok, autor dokonał manipulacji, bo pominął
literki KO, czyli że SB uznawała Brzezińską jedynie za kontakt operacyjny, a
nie za tajnego współpracownika, który podpisał deklarację o współpracy i
otrzymywał za to pieniądze. Czytelnicy zostali wprowadzeni w błąd, a ofiara
ponownie celnie trafiona, bo znowu Dobrecki anons o swoim oszustwie
rozplakatował na słupach ogłoszeniowych w Koninie".
Link:
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_050716/plus_minus_a_19.html