Dodaj do ulubionych

Wystąpiłem z szyku na jeden dzień

IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 11.08.02, 19:21
WP to firma. Moze lepsza, moze gorsza. Moze ksieguja cos na styl
Andersena, moze nie. Ale jesli ktos, kto pracuje przez 24 lata w
firmie ryzykuje swoja kariere, aby cos glosno powiedziec, to
albo zwariowal, albo w firmie jest juz zle.

Xiv
Obserwuj wątek
    • Gość: roman_ Re: Wystąpiłem z szyku na jeden dzień IP: 212.160.129.* 11.08.02, 20:44
      W firmie jest juz zle.Moim skromnym zdaniem popartym doswidczeniem z pracy jest
      to zachowanie standartowe przelozonych ktorzy przedewszystkim przestali lubic
      swojego podwladnego.Bo pewnie juz wszystkim wiadomo ze wtym kraju
      wspolpracownikow dobiera sie z kumpli a nie z fachowcow i jest na razie nie do
      przezwyciezenia. A dlaczego? Dlatego ze kazdy ma cos na sumieniu a kumpel nie
      wyda, natomiast fachowiec w swojej pracy kieruje sie nie widomo czym:) ,moze np
      zasadami prawa. To jest niedopuszczalne w takich ukladach.Tego pana do tej pory
      gora awansowala ale przebywal on w bezpiecznej odleglosci. Jednak gdy doszlo do
      tego ze gora poprzez nalezny awans musiala by go dopuscic do swego grona
      powiedziano nie!Pewnie pomysleli:-To nie jest nasz kumpel, nie mozna mu ufac.I
      tu nastepuje typowa reakcja: przestaje sie temu panu wybaczac nawet
      najdrobniesze potkniecia, zastrasza sie go powoli dajac do zrozumienia zeby
      siedzial cicho bo tylko pogorszy swoja sytuacje. I ten pan ma do wyboru: Ulec
      i siedziec cicho bo ma juz tak dupe obrobiona ze juz nikt nie bedzie sluchal
      jego narzekan a poztym gora dala do zrozumienia ze tego pana nie lubi wiec nie
      lubic go maja wszyscy bo jak nie to.... Nie ulegac i wszystko oglosic i wyjsc
      niestey na wariata twierdzacego zupelnie co innego niz wszyscy z branzy.Ten pan
      moze byc wariatem dla tych dupkow ktorzy go probuja udupic ale nie dla mnie i
      mysle ze nie dla Was.Ten facet jest normalny to u nas rzadza nie normalni
      ludzie!!!!!!!
      • Gość: olo Re: Wystąpiłem z szyku na jeden dzień IP: 2.2.STABLE* / *.telia.com 11.08.02, 22:03
        Skoro we wszelkich wladzach,urzedach,fundacjach,spolkach SP, itp
        kroluje kumoterstwo,polityka "prorodzinna" i korupcja, dlaczego
        mialoby byc inaczej w armii ? Podejrzewam, ze wiekszosc MON-
        owskiej "gory", to ludzie, ktorzy maja przeszlosc PRL-owska,
        wiec i zwyczaje te same, tzn. nie wychylaj sie, bo zostaniesz
        zgnojony. Z drugiej strony cisnie sie porownanie do Kosciola
        Katolickiego. Tam tez nie ma miejsca na demokracje. "Gora" jest
        nieomylna i juz !!! (mam na mysli urzednikow "ziemskich").
        Rzeczywiscie, trudno sobie wyobrazic demokracje w obu tych
        instytucjach. Ale jak zmienic cos na lepsze? W armii,
        parlamencie, instytucjach panstwowych,itp.? Skoro prawie wszyscy
        maja jakies wlasne interesy do zalatwienia ? Temu, kto potrafi
        rozwiazac ten problem, nalezy sie "nobel". Niestety, tam, na
        gorze, za malo jest uczciwych, wiec i nadzeje marne. Tym
        optymistycznym akcentem koncze moje, byc moze przydlugie, wywody.
        • Gość: niepoprawny Re: Wystąpiłem z szyku na jeden dzień IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 12.08.02, 04:49
          A czego innego mozna bylo spodziewac sie po rzadach komuchow?
          Zreszta, czy to sa komunisci? To sa wyksztalcone kadry
          polityczne (najlepiej wyksztalcone w populistycznym
          gawedziarstwie), ktore byly szkolone w czasach PRL-u, czyli w
          czasach najwiekszego zlodziejstwa i taki model stosuja w swojej
          dzisiejszej pracy w rzadzie. Prosze spojrzec na trzon
          (przepraszam za zwrot) dzisiejszego rzadu. I kto tam zasiada?
          Ja pamietam wielu z towarzyszy (nie moich na szczescie) z
          czasow, kiedy dzialali jako mlodziezowi dzialacze
          socjalistycznych zwiazkow i juz wtedy nalezeli do "mafii" wladzy.
          Jedni z nich byli madrzejsi, a drudzy glupsi, tak to w zyciu
          bywa. Na nieszczescie, ci glupsi dorwali sie do wladzy i
          wszystko co moga zaoferowac to demagogia, obietnice bez
          pokrycia, a za plecami ubijaja wlasne, nie zawsze jasne interesy
          i mysla, a nawet sa przekonani, ze cala reszta Polakow,
          ta "holota" i tak nic nie widzi. Czasami znajdzie sie taki jak
          pulkownik i zada "niezreczne" pytanie lub, co gorsza poprosi o
          wyjasnienie i wtedy wylazi z przebarwionych towarzyszy to co w
          nich prawdziwe: prostactwo, kretactwo i brak jakichkolwiek
          skrupulow. Nie znam pulkownika i nie chce brac niczyjej strony
          w tym sporze, ale pamietam towarzysza Szmajdzinskiego z czasow
          studenckich... Wiem, ludzie sie zmieniaja, ale wiem tez, ze
          przefarbowany lis nadal jest tylko lisem.
          • Gość: mk1 Re: Wystąpiłem z szyku na jeden dzień IP: *.zg / 192.168.1.* 12.08.02, 06:52
            Chyba najwyższa pora aby zrobić porządki w naszej armii.
            Tajemnica poliszynela jest fakt że w wojsku dzieje się źle -
            obecność w NATO do czegoś chyba zobowiązuje.
            • Gość: górnik Re: Wystąpiłem z szyku na jeden dzień IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.02, 07:30
              To są bardzo typowe działania Szmajdzińskiego. Potrafi niszczyć ludzi bez
              zrozumiałych podstaw. w latach 1993-94 usiłował rozwalić dyrekcję wzorowo
              zarządzanej kopalni Turów tylko dlatego, że nie odpowiadała mu ideologicznie.
              Nasyłał NIK i wszystkie możliwe instytucje. Wszystkie te zabiegi były
              bezpodstawne, co wykazały liczne kontrole. I ani słowa przepraszam.
            • Gość: ARTI Re: Wystąpiłem z szyku na jeden dzień IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.02, 07:40
              Płk Chwastek ma rację że wystąpił przeciwko obłudnym rządom MON i panów
              generałów z DWLąd. Panowie ci uważają armię jako swój prywatny folwark w którym
              poszczególne korpusy i dywizje stanowią osobne parcele. Kto słyszał ażeby od
              kilku już lat wstecz reformować struktury WP i tak dla przykładu w roku 2001 w
              jednostkach liniowych 2 razy wprowadzano zmiany etatowe -najpierw likwidując
              niekture oddziały i pododdziały by następnie za kilka miesięcy rozwijać je
              ponownie. Ponadto te którym zmieniono dyslokację w 2000 wracają na stare śmieci
              w 2002. Te wszystkie kroki to nie są wyłącznie syntetyczne ruchy na mapach
              dyslokacji i komputerach MON ale potężne pieniądze podatników wydawane przez
              nierozliczanych przez nikogo generałów z MON oraz DWLąd. W relacjach TV i
              prasowych natomiast czarną owcą armii przedstawiany jest Chwastek ponieważ nie
              dysponuje ogromną machiną zaplecza politycznego MON oraz pionem prasowym.
              Fundowanie prezentów jest normalne tylko MON jest temu winien że zamiast
              przydzielić dowódcom fundusze na odpowiedniej podziałce to zmuszją ich do
              wykroczenia jakim jest fikcyjne dawanie zapomóg (problem całej armii-
              zapytajcie tych co pozornie biorą te zapomogi Ha! Ha!)
              Odrębnym tematem jest obsadzanie na stanowiskach:
              -nikt obecnie nie wyznacza ludźmi sprawdzonymi ponieważ panowie gen. z MON
              potrafią protegować swoich ponoć najlepszych kandydatów na stanowiska nawet d-
              cy drużyny zmechanizowanej (ot specjaliści mają niezłych informatorów )
    • Gość: rezerwista Re: Wystąpiłem z szyku na jeden dzień IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 12.08.02, 07:58
      Z dotychczasowymi dyskutantami-teoretykami nie dyskutuję. Wiedzą
      swoje i jest im z tym dobrze. Panie Chwostek - Pana miejsce to
      nie G-3 a magiel. I to nie na stanowisku kierowniczym. Jest Pan
      żałosny. Żal mi Pana. I niech Pan już nie wyciera sobie ust
      honorem. Ppłk. rezerwy po 29 latach uczciwej służby.
      • Gość: rezerwista! Re: Wystąpiłem z szyku na jeden dzień IP: 212.244.58.* 12.08.02, 08:06
        Pan rezerwista po 29 latach uczciwej służby - to rzeczywiście
        fenomen. Byłem w wojsku za komuny i wielokrotnie miałem
        możliwość doswiadczyć tej "uczciwości".
        W armii było źle wówczas i widać , że niewiele się zmieniło.
      • Gość: JanS Re: Wystąpiłem z szyku na jeden dzień IP: *.olesnica.sdi.tpnet.pl 12.08.02, 08:18
        He, he....
        Uczciwy pułkownik z 29 latami służby
        Ale pan pułkownik powiedział żart, a Pana byli podwładni też tak
        mówią o Panu?
        • Gość: rezerwista Re: Wystąpiłem z szyku na jeden dzień IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 12.08.02, 08:23
          He, he... Panie JanieS - proszę pytać moich podwładnych. He,
          he...
          • Gość: byly......:-))) Re: Wystąpiłem z szyku na jeden dzień IP: *.dip.t-dialin.net 12.08.02, 09:03
            he he he he :-))))
            chcialoby sie powiedziec:-))))
            ze w armi jest jak jest to kazdy wie .......
            czyli jest jak byc nie powinno ale to wina wszystkich tzn.
            kolejnych ekip rzadzacych....
            czy ktos ewidzial zeby jakas firme reformowac 12lat!!!!!!!!
            mysle, ze nie trzeba tu komentarzy........
            popatrzcie jak to zrobili Czesi 10 lat temu....po prostu
            podziekowali towarzyszom od razu za sluzbe a u nas???? he he he
            zostala stara gwardia co od 12 lat probuje sie przefarbowac ale
            sie tak latwo nie da stara farba mocno sie trzyma i ciagle
            wychodzi na wierzch:-)) hehe he
            zycze powodzenia w dalszych reformach:-)) jak to dobrze, ze mnie
            tam juz nie ma .wspolczuje tylko kolegon na szczescie juz
            nielicznym , ktorzy w tej instytucji pozostali..............
            byly...
          • Gość: otto-s Re: Wystąpiłem z szyku na jeden dzień IP: *.ing.uni.wroc.pl 12.08.02, 09:33
            Taaak, 29 lat sluzby.... To "rezerwista" nie ma na szlaku
            bojowym Lenino i Poznania, ale za udany szturm na stocznie w
            Gdansku i KWK Wujek to pewnie byl jakis awans?
            • Gość: rezerwista Re: Wystąpiłem z szyku na jeden dzień IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 12.08.02, 09:43
              Taaak, zastanawiam się skąd Ty to wiesz "Otto-sie"? Służyłeś
              wtedy w kadrach LWP? To była fucha!
              • Gość: otto-s Re: Wystąpiłem z szyku na jeden dzień IP: *.ing.uni.wroc.pl 12.08.02, 10:01
                Nie, swoja ksiazeczke wojskowa publicznie spalilem, m.in. po
                zapoznaniu sie z uroczymi obrazkami w oficjalnych mediach: a to
                dzielni wojacy przekazujacy schwytanego czlowieka palujacym
                milicjantom (Gdansk), a to czolg robiacy wylom w murze Wujka...
                Poza tym wiecej smialosci - wtedy WP to bylo Ludowe Wojsko
                Polskie, jakos nazwa sie zmienila, a ludzie na gorze, jak widac
                po sprawie chocby plk. Chwastka, wcale.
                Patron mojego pseudo, Otto Schimek (stracony za odmowe
                rozstrzeliwania ludzi zolnierz Wehrmachtu), dla wojskowych iSB-
                kow byl wtedy "gestapowcem i dezerterem". Oczywiscie, tylko dla
                "uczciwych...."
              • Gość: digitek Re: Wystąpiłem z szyku na jeden dzień IP: *.espol.com.pl 12.08.02, 10:04
                Odpowiadam 29-letniemu stazem pracy pplk Ludowego Wojska
                Polskiego. Coz za malointeligentna dyskusja i do tego nie
                merytoryczna.Z to pozycji być moze osoby której "nie matura
                lecz chęć szczera zrobiła oficera". Małem w szkole Podst być
                klasie rodzin wojskowych, ile tam było patosu i zadufania. To
                Wy "Oficerowie " wpajaliscie nam jak byłem mlody żałosny
                powtorze jeszcze raz patos w Festiwalu Piosenki Zołnierskiej w
                Kolobrzegu, uczyliscie szowinizmu ech !!! no more comments.
                jestem przeciwny w ogólności takim wystopieniom jak dokonał
                tego płk.Chwastek ale jeżeli już do tego doszło to Coś musi być
                na rzeczy. Dego nie zrobił DUREń i trudno mu odmówić
                legimityzacji tego co On mówi. I mam wrażenie że
                pan "rezerwista" wypowiada swoje opinie z pianą w ustach.
                inżynier
                • Gość: rezerwista Re: Wystąpiłem z szyku na jeden dzień IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 12.08.02, 10:36
                  Sądząc po Pana polszczyźnie, Panie Inżynierze, to z Pana chęć
                  szczera zrobiła inżyniera. Piany nie mam. Może coś i jest na
                  rzeczy w wystąpieniu Pana Chwostka. Tylko, że armia to nie
                  magiel, a PUŁKOWNIK, dowódca dywizji, to nie przekupka z
                  targowiska. A jeśli chodzi o festiwale - nie słyszał Pan o
                  takim, na którym obecnie śpiewa się piosenki o innych armiach i
                  sojuszach?
                  • Gość: Ania RePanie rezerwista IP: *.upc.chello.be 12.08.02, 10:49
                    Gość portalu: rezerwista napisał(a):

                    > Sądząc po Pana polszczyźnie, Panie Inżynierze, to z Pana chęć
                    > szczera zrobiła inżyniera. Piany nie mam. Może coś i jest na
                    > rzeczy w wystąpieniu Pana Chwostka. Tylko, że armia to nie
                    >
                    Jezeli chodzi o polszczyzne ,to moze mi pan przetlumaczyc zdanie "Moze cos
                    jest na rzeczy w wystapieniu pana Chwostka"


                    magiel, a PUŁKOWNIK, dowódca dywizji, to nie przekupka z
                    > targowiska. A jeśli chodzi o festiwale - nie słyszał Pan o
                    > takim, na którym obecnie śpiewa się piosenki o innych armiach i
                    > sojuszach?


                    No i jeszcze jedno.Nie oburza pana fakt,ze zle sie dzieje w wojsku tylko to,ze
                    ktos o tym powiedzial.



                    troche to zalosne.
                    • Gość: rezerwista Re: RePanie rezerwista IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 12.08.02, 11:10
                      Nie przetłumaczę. Wystarczy pilnie uważać w szkole. Tak, głównie
                      chodzi mi o to kto powiedział, w jaki sposób powiedział i do
                      kogo powiedział. W wojsku / i to bez różnicy - tym komuchowatym
                      czy dzisiejszym/ obowiązują określone zasady, których nie można
                      naruszać bądź interpretować jak się komu podoba. Plotkarstwo nie
                      jest godne oficera. Jeżeli ktoś zapadł na "chorobę generalską",
                      to winien ją znosić z godnością i w samotności Szanowna Pani
                      Aniu.
                      • Gość: otto-s Re: RePanie rezerwista IP: *.ing.uni.wroc.pl 12.08.02, 11:29
                        Drogi Rezerwisto, a nie lepiej polerowac w domowym zaciszu
                        odznake Wzorowego Zolnierza zdobyta podczas pomocy bratniej
                        Armii Czerwonej w Czechoslowacji (eh, te polskie czolgi w Hradec
                        Kralove... to se nevrati!) zamiast wysluchiwac tylu przykrych
                        dla "uczciwego zolnierza"slow?!
                        • Gość: rezerwista Re: RePanie rezerwista IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 12.08.02, 11:46
                          Drogi Megalomanie - sądząc po Pana pseudo. Może i lepiej. Tylko
                          pech chciał, że tuż przed granicą spadłem z czołgu. A tak
                          nawiasem - przecenia Pan moje osiągnięcia / stocznia, Wujek,
                          Czechosłowacja - co jeszcze?/. Dziwne, że za zasługi nie
                          zostałem generałem.
                      • Gość: Ania Re: RePanie rezerwista IP: *.upc.chello.be 12.08.02, 11:36
                        Gość portalu: rezerwista napisał(a):

                        > Nie przetłumaczę. Wystarczy pilnie uważać w szkole. Tak, głównie
                        > chodzi mi o to kto powiedział, w jaki sposób powiedział i do
                        > kogo powiedział. W wojsku / i to bez różnicy - tym komuchowatym
                        > czy dzisiejszym/ obowiązują określone zasady, których nie można
                        > naruszać bądź interpretować jak się komu podoba. Plotkarstwo nie
                        > jest godne oficera. Jeżeli ktoś zapadł na "chorobę generalską",
                        > to winien ją znosić z godnością i w samotności Szanowna Pani
                        > Aniu.



                        Acha no to wszystko jasne.Mozna krasc zabijac i mordowac tylko nie mozna o tym
                        mowic bo to jest dopiero przestepstwo.Swoja droga to bardzo dobrze,ze jest pan
                        w rezerwie.
                        • Gość: rezerwista Re: RePanie rezerwista IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 12.08.02, 11:56
                          Najszanowniejsza Pani Aniu. Dla Pani, jak widzę, nic nie jest
                          jasne. Czy ja stwierdziłem, że można coś robić, a nie wolno
                          mówić? Stwierdziłem jedynie, że w wojsku obowiązują określone
                          zasady, których należy przestrzegać. Ale skąd, tak urocza Istota
                          jak Pani, może o tym wiedzieć? Pani widać bliższe są konwencje
                          magla niż wojska.
                          • Gość: Ania Re: RePanie rezerwista IP: *.upc.chello.be 12.08.02, 12:08
                            Gość portalu: rezerwista napisał(a):

                            > Najszanowniejsza Pani Aniu. Dla Pani, jak widzę, nic nie jest
                            > jasne. Czy ja stwierdziłem, że można coś robić, a nie wolno
                            > mówić? Stwierdziłem jedynie, że w wojsku obowiązują określone
                            > zasady, których należy przestrzegać. Ale skąd, tak urocza Istota
                            > jak Pani, może o tym wiedzieć? Pani widać bliższe są konwencje
                            > magla niż wojska.



                            W wojsku obowiazuja pawne zasady jak pan to mowi.Czyli lamanie tych zasad pana
                            nie oburza ale oburza pana czlowiek,ktory osmiela sie o tym mowic.Nasuwa mi sie
                            tu porownanie z pedofilia wsrod ksiezy.Niektorych ludzi nie oburza pedofilia
                            wsrod ksiezy ale oburza ich to,ze sie o tym publicznie pisze.
                      • Gość: digitek Re: RePanie rezerwista IP: *.espol.com.pl 12.08.02, 12:02
                        Ad vocem rezerwiscie.
                        Jesli chodzi o jezyk polski to ze nie sprawdzałem mojej
                        odpowiedzi po zakończeniu pisania - coż mea culpa,Ale błedów
                        logicznych raczej nie popełniam skoro clou odpowiedzi pan
                        zrozumiał.Co do owego patriotycznego Festwalu na ktorym
                        budowano więż Wojska Polskiego ze spoleczeństwem wystawiając
                        jakieś spiewogry np. "Wojenne przygody Janka Przygody" i gdzie
                        spiewano partyzanckie piosenki (nowopisane) 30-sci lat po
                        wojnie, to twierdze że owczesny Wydział Polityczny WP nie
                        wiedził co robi . A juz "weterani" Wojska Polskiego Regina
                        Pisarek i Adam Zwierz to była istna forpoczta zidiociałej
                        indoktrynacji wobec spoleczeństwa polskiego - vide młodzierz.
                        Wracając do meritum sprawy plk.Chwostka. Nie wyobrarzam sobie
                        aby w tej armii w której Pan był można było zrobić urzytek z
                        anonimu.My polska nacja jesteśmy w swoich odruchach podli -
                        przyklad to polak który w czasach II wojny światowej napisał
                        swoistego rodzaju "Gall Anonim" do władz hitlerowskich na
                        Generała Grota - Roweckiego i aż mnie brzydzi jak generalicja
                        polska daje posłuch takim pismom. I tu nie ma nic do rzeczy
                        hierarchizacjia wojska i pan tego nie dostrzega. I nie widze u
                        plk. Chwostka zapatrzenia sie w epolety, jest to splycenie
                        problemu przez Gen. Pietrzyka tj tłumaczenie braku wlasnych
                        argumentów. "I to by było na tyle " - prof. Jan Tadeusz
                        Stanisławski
                        - inżynier-
                        P.s mam nadzieje ze błędów semantycznych juz nie ma.
                        • Gość: rezerwista Re: RePanie rezerwista IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 12.08.02, 12:17
                          Szanowny Panie Profesorze. Jeżeli ktoś pisze uRZytek, to lepiej
                          niech się nie przyznaje, że jest profesorem. Nawet MNIEMANOLOGII
                          STOSOWANEJ. Jeżeli chodzi zaś o "nowopisane" piosenki i
                          śpiewogry - to przecież nie my, wojskowi, je pisaliśmy tylko
                          Pańscy koledzy. I o ile dobrze pamiętam to Pan w tamtych
                          mrocznych czasach również przewijał się na scenach i deskach. I
                          nie zawsze Pan walczył o świetlaną przyszłość. A co do Pana
                          Chwostka - dla mnie jest to rozhisteryzowana baba a nie oficer.
                          • Gość: digitek Re: RePanie rezerwista IP: *.espol.com.pl 12.08.02, 12:34
                            Zacytowałem tylko Jana Tadeusza Stanisławskiego i jestem jego
                            zwolenikem oraz Stanisława Tyma. Widzę że surealizm w poglądach
                            pana nie opuszcza. Tak trzymać obywatelu podpułkowniku. Dajmy
                            odpust "Odwetowcom z Bonn"
                            • Gość: re Re: RePanie rezerwista IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 12.08.02, 12:44
                              Tak Pan zamętlił, że się nie połapałem. Przepraszam Pana
                              Profesora. J.S.Stanisławskiego. Ja też jestem "zwolennikiem"
                              wymienionych. I jeszcze paru innych. Acha - miał Pan na myśli
                              SURREALIZM? Bo co to "surealizm" nie wiem! Ale widać su takie i
                              su takie surrealizmy, su różne. Będę trzymał - proszę się nie
                              martwić. Do nauki Inżynierze. Przyszłość przed Panem!
          • Gość: JanekS Re: Wystąpiłem z szyku na jeden dzień IP: *.olesnica.sdi.tpnet.pl 12.08.02, 15:37
            Niestety nie mogłem odpowiedzieć nezw2łocznie, ale lepiej późno
            niż...
            Moje "he, he" nie jest tylko zlepiem liter. Też służyłem w
            wojsku mniej więcej tyle lat co Pan, Panie Pułkowniku. W mojej
            jednostce służyło około 70-80 piłkowników i podpułkowników. I
            tylko o jednym mogę powiedzieć, że był uczciwy i godzien pełnego
            szacunku. Niestety pozostali, w tym WSZYSCY moi przełożeni nie
            mogą o sobie powiedzieć, że byli uczciwi. Lekceważenie
            podwładnych, prywata, chamstwo, brak kompetencji, rózne opinie i
            stanowiska w zależności od sytuacji - inne dla podwładnych, inne
            dla przełożónych, a jeszcze inne prywatnie. Ci sami pułkownicy
            co tak mało skutecznie próbowali zapisać mnie do PZPR po roku
            1992 rozliczali mnie za obecności na mszy.... itd.
            Pan Panie pułkowniku niech sam sobie odpowie czy zawsze opinie
            Pana o podwładnych były dogłębne i szczere, czy zawsze udzielił
            Pan dni wolnych podwładnym za przepracowane niedziele, czy
            zawsze nagrody i wyróżnienia dostawali za pracę czy za to, że
            nie "podpadli" lub że mieli wujka lub ojca gdzieś na stanowisku.
            Panie Pułkowniku. Być może ja służyłem w innym wojsku. Byłem
            mężem zaufania chorążych. Raz przedstawiłem informację o
            rzeczywistych nastrojach. Przez długi czas żałowałem tego. ŻADEN
            p€lkownik nie stanął w mojej obronie. Oportunizm, lizusostwo,
            strach przed wyrażeniem własnej opinii - oto główne cechy
            charakteru pułkowników, których znam.
            Mógłbym długo. Być może Pan był uczciwy. Ale niech Pan sam sobie
            zrobi rachunek sumienia z tych 29 lat. Mój pierwszy szef
            kompanii nauczył mnie jednej zasady - Jak podpadniesz
            przełożonemu to najwyżej nie dostaniesz nagrody, jak podpadniesz
            chociaż raz podwładnemu zostaniesz na całe życie świnią. Czy
            zawsze był Pan w porządku wobec pdwładnych!!! Tak często lubimy
            mówić "ja mam czyste ręce". Zapominamy tylko kiedy je umyliśmy.
            Być może te uwagi Pana nie dotyczą, ale opinie o wojskowych
            zawsze są generalizowane.
            A tłumaczenie, że takie były czasy nic nie tłumaczy. Czsy się
            zmieniły, ale mentalność dowódców nie.
            Pozdrawiam!
      • Gość: Xiv Rezerwista i (były) oficer IP: 62.189.123.* 12.08.02, 12:53
        Gość portalu: rezerwista napisał(a):

        > Z dotychczasowymi dyskutantami-teoretykami nie dyskutuję.
        <ciach />
        > Panie Chwostek - Pana miejsce to nie G-3 a magiel.
        <ciach />

        Szanowny rezerwisto... czytając Twoje wypowiedzi, myślę, że w
        wojsku nie uczą kultury dyskusji (rozkaz, to rozkaz) - szybko
        ferujesz wyroki, co jest ważne w akcji, ale nie podczas rozmowy
        z ludźmi... Anię też wysłasz do magla... na tym polega bycie
        oficerem? obrażanie swoich interlokutrów?

        Młodszy Maglowy (z prawem do wytarcia podłogi)
        Xiv
      • Gość: Xiv Rezerwista i (były) oficer IP: 62.189.123.* 12.08.02, 12:54
        Gość portalu: rezerwista napisał(a):

        > Z dotychczasowymi dyskutantami-teoretykami nie dyskutuję.
        <ciach />
        > Panie Chwostek - Pana miejsce to nie G-3 a magiel.
        <ciach />

        Szanowny rezerwisto... czytając Twoje wypowiedzi, myślę, że w
        wojsku nie uczą kultury dyskusji (rozkaz, to rozkaz) - szybko
        ferujesz wyroki, co jest ważne w akcji, ale nie podczas rozmowy
        z ludźmi... Anię też wysłasz do magla... na tym polega bycie
        oficerem? obrażanie swoich interlokutrów?

        Młodszy Maglowy (z prawem do wytarcia podłogi)
        Xiv
        • Gość: rezerwista Re: Rezerwista i (były) oficer IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 12.08.02, 13:11
          Panią Anię przepraszam. Wszystkich przepraszam - o ile obraziłem
          bądź uraziłem. Pana Chwostka nie przepraszam!
          • rycho7 Re: Rezerwista i (były) oficer 12.08.02, 14:58
            Gość portalu: rezerwista napisał(a):

            > Panią Anię przepraszam. Wszystkich przepraszam - o ile obraziłem
            > bądź uraziłem. Pana Chwostka nie przepraszam!

            Szanowny Panie podpulkowniku rezerwy 29-lat stazu

            Na wstepie chcialem Panu podziekowac za noszenie pistoletu przy pasie w czasie
            gdy ja lub mi podobni cwiczyli i skladali przysiege wojskowa na wiernosc
            naszemu sojusznikowi ZSRR. Dzieki ostrej amunicji jaka mial Pan w pistolecie
            wiemy jakie zasady obowiazuja w wojsku. Jako dorosli ludzie i podatnicy wiemy
            co sadzic o wojsku i obowiazujacych w nim zasadach. Z racji placenia podatkow
            chcemy aby nasze pieniadze byly wydawane wlasciwie i nie marnotrawione ani
            kradzione.

            Zasada, na ktora sie Pan tak skwapliwie powoluje wynika z pragmatyki sluzbowej
            oficerow WP. Dla porzadku wspomne, ze polskie prawo wojskowe wywodzi sie
            glownie z przepisow armii pruskiej. Armii tak doskonalej, ze aby ta doskonalosc
            naruszyc zwycieskie panstwa sojusznicze zdecydowaly o likwidacji Prus - panstwa-
            armii.

            Zasada, na ktora sie Pan powoluje w innej organizacji o rownie surowej
            dyscyplinie nazywa sie omerta - zasada milczenia na temat organizacji.
            Organizacja ta oczywiscie nazywa sie mafia. Roznica miedzy armia a mafia polega
            na tym ze uznajemy, iz prawo armii jest legalne a dintojra mafii jest
            nielegalna. Problem zaczyna sie gdy czlonkowie armii pod przykrywka legalnych
            przepisow zaczynaja prowadzic dzialalnosc przestepcza. Jak pokazuje praktyka w
            tej sytuacji pragmatyka sluzbowa zamienia sie po prostu w omerte. Uwagi o
            zlodziejstwie przelozonych wykorzystywane sa przeciwko uczciwym podwladnym.
            Legalistow niszczy sie i oslabia sie wymowe ich oskarzen. Jak mowili Panscy
            sojusznicy: "koncy w wodu".

            Dochodzi do tego stara zasada biurokracji. Zagmatwac tak przepisy aby
            niemozliwe bylo przestrzeganie ich wszystkich razem. Kazdy zaplatany w takiej
            biurokracji staje sie przestepca - nawet drobnym. W jezyku mafii nazywa sie to
            blatowaniem. Kazdy zblatowany ma cos na sumieniu. Armia zaszczyca wiekszosc z
            nas mezczyzn mozliwoscia poznania jak ta organizacja wyglada od srodka. Z tego
            wzgledu, gdy zechce nas Pan pulkownik przekonywac, ze ma Pan czyste rece,
            przypomne jedynie chrystusowe: Niech pierwszy rzuci kamieniem ten kto jest bez
            grzechu.

            Plk Chwostek jest takze osobnikiem zblatowanym. Przekrety z kasa na drobne
            upominki sa tego przykladem. Drobne przestepstwa plk Chwostka obciazaja tez
            jego wszystkich przelozonych. Wypowiedzi korpusu generalskiego i cywilnych
            ministrow obnazaja mafijna dzialalnosc kierownictwa armii. Moze Pan jako oficer
            rezerwy ma zanik wechu w tej sprawie ale dla krotkoterminowych bywalcow armii w
            tej czesci panstwa mocno smierdzi. Przyznam, ze poniewaz jest Pan juz oficerem
            rezerwy to przynajmniej od pana oczekiwalbym czystel ludzkiej uczciwosci. Tu
            chodzi o nasze pieniadze z podatkow. Honor oficerski z trudem ratuje sie przy
            pomocy omerty. Honor wymyslony zostal aby bronil sie przede wszystkim sam
            wzorowa postawa ludzi honoru. Omerta do wzorowych postaw nie jest zaliczana.
            Obrazanie maglem ludzi honorowych jest podlym zabiegiem. Czy zblatowany plk
            Chwostek nalezy do ludzi honorowych niech ocenia inni. Ja sie tego nie
            podejmuje. Chcialbym jednak aby nawet pozbawieni honoru oficerowie dbali o moje
            pieniadze z podatkow.
            • Gość: bezstronny Re: Rezerwista i (były) oficer IP: *.max.pl 12.08.02, 15:35
              Drodzy dyskutanci
              Jeżeli sprawa porusza Was aż tak do głębi, to przynajmniej
              uszanujcie tego, którego to dotyczy. Jest to pan pułkownik
              Ryszard CHWASTEK, a nie inaczej (np. Chwostek). Trzymajcie się
              wątku - proszę ...
            • Gość: roman_ Re: Rezerwista i (były) oficer IP: 212.160.129.* 12.08.02, 15:43
              Pieknie napisane:)
      • Gość: Jarek Re: Wystąpiłem z szyku na jeden dzień IP: 148.81.118.* 12.08.02, 15:36
        no cóż Panie Pułkowniku, jako młodszy oficer, który jednak parę
        lat przepracował i to w jednostce centralnej, mogę wyrazić
        przynajmniej opinię ludzi młodych, którzy dawno zrozumieli w co
        się wpakowali. Wszyscy moi koledzy (ci, którzy zostali bo
        połowa rocznika już się zwolniła, albo wyrzucono ich nie dając
        dosłużyć minimalnej emerytury czy prawa do mieszkania)
        popierają dowódcę czołowej, najlepiej wyposażonej i ćwiczącej
        jednostki w Polsce. Jestem przekonany, że pułkownik Chwostek
        wyraził opinię zdecydowanej większości kadry WP. A że wystąpił
        przed szereg.... No cóż, mam tylko nadzieję, że służąc w armii
        zdawał Pan sobie sprawę jaka to "konserwa" i "beton".
        Znani mi wyższi, emerytowani oficerowie WP po spotkaniach z
        młodszymi kolegami, którzy jeszcze pracują i przekazują czasem
        wieści "z frontu", nie mogą pojąć co się teraz wyprawia w
        armii. Kręcą głowami mówiąc "za naszych czasów tak nie było"
        Ale czasy się zmieniły Panie Pułkowniku
        • Gość: Uczniak Re: Wystąpiłem z szyku na jeden dzień IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.08.02, 18:39
          Ze szkółki średniej wyniosłem, że omerta obowiązuje we
          szystkich "instytucjach mitu", czyli w wiezieniach, klasztorach,
          lożach masonerii, mafiach, domach publicznych, armiach,
          psychuszkach, obozach koncentracyjnych, kierowniczych kręgach
          partyjnych, wywiadowniach, i t.p społecznych jednostkach o
          totalitarnym trybie funkcjonowania. Ten tryb zarządzania, pod
          pozorem usprawnień administracyjnych, stopniowo przenoszony jest
          w obręb społecznych intytucji o charakterze demokratycznym
          (Kluby Poselskie). Stąd też, wyłamanie się płk. Chwastka z
          trybu "intytucji mitu" z punktu widzenia jej szefów jest
          sprzeniewierzeniem się omercie, a to nie może ujść
          takiemu "nicponiowi" bezkarnie, bowiem byłoby precedensem
          dla "chorych umysłowo na demokrację".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka