wartburg4
12.08.05, 11:50
Dawniej Antoni Słonimski mógł na pytanie sowieckiego pisarza, gdzie tu można
się wysiusiać, odpowiedzieć zgodnie z prawdą: Pan? Pan może wszędzie. I to
było w Warszawie. A teraz w samej Moskwie Rosjanie nie mogą spokojnie pobić
Polaka, bo zaraz robi się histeria, psująca humor Oleksemu.
Może tak zamiast do Senatu wysłać Oleksego do Moskwy? Jak będziemy mieli
szczęście, zostanie skopany pod ambasadą i wtedy będzie mógł wiarygodniej niż
zwykle potępiać polską histerię i wołać bezzębnymi ustami spod bandaży o
niezadrażnianie. Zadrażnianie boli.
Maciej Rybiński
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050812/publicystyka/publicystyka_a_7.html