Dodaj do ulubionych

Rybiński wysyła Oleksego do Moskwy :)))))

12.08.05, 11:50
Dawniej Antoni Słonimski mógł na pytanie sowieckiego pisarza, gdzie tu można
się wysiusiać, odpowiedzieć zgodnie z prawdą: Pan? Pan może wszędzie. I to
było w Warszawie. A teraz w samej Moskwie Rosjanie nie mogą spokojnie pobić
Polaka, bo zaraz robi się histeria, psująca humor Oleksemu.

Może tak zamiast do Senatu wysłać Oleksego do Moskwy? Jak będziemy mieli
szczęście, zostanie skopany pod ambasadą i wtedy będzie mógł wiarygodniej niż
zwykle potępiać polską histerię i wołać bezzębnymi ustami spod bandaży o
niezadrażnianie. Zadrażnianie boli.

Maciej Rybiński

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050812/publicystyka/publicystyka_a_7.html
Obserwuj wątek
    • dr.kidler Sam sie boi .... 12.08.05, 11:53
      • wartburg4 OO 12.08.05, 11:58
        Gdzie mu tam do Odważnego Oleksego? OO (Odważny Oleksy) powinien ambasady w
        Moskwie pilnować. Żeby nikt jej nie obsiusiał : ))))
        • dr.kidler Gołote! 12.08.05, 12:24
          wartburg4 napisał:

          Ponawiam moja wczorajsza propozycje ( na innym forum )
          - wyslac tam Golote jako ambasadora.
          Odpowiedni czlowiek w odpowiednim miejscu.
          • douglasmclloyd Re: Gołote! 12.08.05, 16:57
            dr.kidler napisał:

            > wartburg4 napisał:
            >
            > Ponawiam moja wczorajsza propozycje ( na innym forum )
            > - wyslac tam Golote jako ambasadora.
            > Odpowiedni czlowiek w odpowiednim miejscu.

            To co jest, ten przynajmniej nie dal by sie obic, salwujac sie ucieczka :)
            • dr.kidler Re: Gołote! 12.08.05, 23:21
              douglasmclloyd napisał:

              > dr.kidler napisał:
              >
              > > wartburg4 napisał:
              > >
              > > Ponawiam moja wczorajsza propozycje ( na innym forum )
              > > - wyslac tam Golote jako ambasadora.
              > > Odpowiedni czlowiek w odpowiednim miejscu.
              >
              > To co jest, ten przynajmniej nie dal by sie obic, salwujac sie ucieczka :)

              No nie, w bojkach ulicznych i knajpianych zawsze byl dobry.
    • leszek.sopot osikac Moskwe 12.08.05, 12:03
      Czy na krzyki "naszych bija" powinnismy biec tlumnie do Moskwy na ratunek? To
      chyba wynika z tego felietonu...
      Rybinski radzi, ze lepiej jest osikac Kreml, tak jak kiedys Slonimski radzil
      radzieckiemu pisarzowi, ze w Warszawie moze sikac wszedzie. Juz sobie wyobrazam
      jak armia czytelnikow Rybinskiego stoi pod murami Kremla i leje na czerwone
      cegly. Mur sie wali, Moskwe zalewa powodz szczyn a Kreml zdobywa Ryba i
      rozsiada sie na tronie jako car Ryba Szczyna I.
      • wartburg4 Re: osikac Moskwe 12.08.05, 12:17
        Weź coś na uspokojenie, bo inaczej spirale ci się przegrzeją. Gdzie Rybiński
        nawołuje do obsikiwania Kremla?
        • leszek.sopot Re: osikac Moskwe 12.08.05, 12:21
          Pytasz na serio czy zartem?
          Twoja rade by wziac cos na uspokojenie traktuje bardzo powaznie. Co radzisz mi
          biednemu bym sobie lyknal?
          • wartburg4 Re: osikac Moskwe 12.08.05, 12:26
            Spacer też dobrze robi. Na przykład na molo wśród mew i wielojęzycznego gwaru
            turystów. Tylko uważaj na tych z Rosji. Ostatnio są nieobliczalni.
            • leszek.sopot Re: osikac Moskwe 12.08.05, 12:31
              Na molo dla uspokojenia to mozna sobie pojsc jesienia. Uwazam jesien w Sopocie
              za najpiekniejsza pore roku. Jesli juz spacer, to lepszy bylby przez las
              do "kamienia esperantystow" przy dzialkach i z powrotem.
              Tobie zas radze bys w mysl felietonu Rybinskiego, gdy uslyszysz, ze bija
              naszych, juz zrywal sie spod kompa i lecial na ratunek. Choc moze jednak warto
              by bylo najpierw policzyc swoje sily na zamiary?
              • dr.kidler Re: osikac Moskwe 12.08.05, 12:34
                leszek.sopot napisał:

                > Na molo dla uspokojenia to mozna sobie pojsc jesienia. Uwazam jesien w
                Sopocie
                > za najpiekniejsza pore roku. Jesli juz spacer, to lepszy bylby przez las
                > do "kamienia esperantystow" przy dzialkach i z powrotem.
                > Tobie zas radze bys w mysl felietonu Rybinskiego, gdy uslyszysz, ze bija
                > naszych, juz zrywal sie spod kompa i lecial na ratunek.

                Czytenicy i zwolennicy Rybinskiego, wedlug moich obserwacji zachowuja sie
                zwykle odwrotnie.
                Gdy slysza ze kogos bija, zrywaja sie do kompa, by mu bardziej dolozyc.!
                • wartburg4 Re: osikac Moskwe 12.08.05, 12:40
                  dr.kidler napisał:

                  > leszek.sopot napisał:
                  >
                  > > Na molo dla uspokojenia to mozna sobie pojsc jesienia. Uwazam jesien w
                  > Sopocie
                  > > za najpiekniejsza pore roku. Jesli juz spacer, to lepszy bylby przez las
                  > > do "kamienia esperantystow" przy dzialkach i z powrotem.
                  > > Tobie zas radze bys w mysl felietonu Rybinskiego, gdy uslyszysz, ze bija
                  > > naszych, juz zrywal sie spod kompa i lecial na ratunek.
                  >
                  > Czytenicy i zwolennicy Rybinskiego, wedlug moich obserwacji zachowuja sie
                  > zwykle odwrotnie.
                  > Gdy slysza ze kogos bija, zrywaja sie do kompa, by mu bardziej dolozyc.!

                  Czytelnicy Rybińskiego czytają jego felietony. I mają ubaw z Oleksego, panie
                  kolego :))))
                  • dr.kidler Re: osikac Moskwe 12.08.05, 12:45
                    wartburg4 napisał:

                    > dr.kidler napisał:
                    >
                    > > leszek.sopot napisał:
                    > >
                    > > > Na molo dla uspokojenia to mozna sobie pojsc jesienia. Uwazam jesie
                    > n w
                    > > Sopocie
                    > > > za najpiekniejsza pore roku. Jesli juz spacer, to lepszy bylby prze
                    > z las
                    > > > do "kamienia esperantystow" przy dzialkach i z powrotem.
                    > > > Tobie zas radze bys w mysl felietonu Rybinskiego, gdy uslyszysz, ze
                    > bija
                    > > > naszych, juz zrywal sie spod kompa i lecial na ratunek.
                    > >
                    > > Czytenicy i zwolennicy Rybinskiego, wedlug moich obserwacji zachowuja sie
                    >
                    > > zwykle odwrotnie.
                    > > Gdy slysza ze kogos bija, zrywaja sie do kompa, by mu bardziej dolozyc.!
                    >
                    > Czytelnicy Rybińskiego czytają jego felietony. I mają ubaw z Oleksego, panie
                    > kolego :))))

                    ... pobitego przez ruskich zulikow.

                    Nie ma sie co dziwic dla czego Polska tak czesto, na tak dlugo tracila
                    niepodleglosc.
                    • dr.kidler Re: osikac Moskwe 12.08.05, 12:49
                      dr.kidler napisał:

                      (..)

                      > > Czytelnicy Rybińskiego czytają jego felietony. I mają ubaw z Oleksego, pa
                      > nie
                      > > kolego :))))
                      >
                      > ... pobitego przez ruskich zulikow.
                      >
                      > Nie ma sie co dziwic dla czego Polska tak czesto, na tak dlugo tracila
                      > niepodleglosc.

                      Za wczesnie mi wyszlo wiec zabraklo pointy, wiec jeszcze raz:

                      Nie ma sie co dziwic dla czego Polska tak czesto, na tak dlugo tracila
                      niepodleglosc.
                      Prawdziwi patrioci nie pozwala na spuszczenie przez obcych, wpie.. swoim
                      czerwonym. Zostawiaja to sobie.
                      • wartburg4 Re: osikac Moskwe 12.08.05, 12:54
                        a może masz jeszcze jakąś pointę?

                        Bo ta to taka jakaś nie do końca spointowana, powiedziałbym...
                        • dr.kidler Re: osikac Moskwe 12.08.05, 13:00
                          wartburg4 napisał:

                          > a może masz jeszcze jakąś pointę?
                          >
                          > Bo ta to taka jakaś nie do końca spointowana, powiedziałbym...

                          No to powiem prosciej - powinienes zrozumiec moja inyencje.
                          Nasylanie zuli z innego panstwa, na obywateli wlasnego panstwa kimkolwiek by
                          nie byli, a do tego sprowadza sie propozycja Rybinskigo to czyste kurestwo.

                          • wartburg4 ????? 12.08.05, 13:09
                            dr.kidler napisał:

                            > wartburg4 napisał:
                            >
                            > > a może masz jeszcze jakąś pointę?
                            > >
                            > > Bo ta to taka jakaś nie do końca spointowana, powiedziałbym...
                            >
                            > No to powiem prosciej - powinienes zrozumiec moja inyencje.
                            > Nasylanie zuli z innego panstwa, na obywateli wlasnego panstwa kimkolwiek by
                            > nie byli, a do tego sprowadza sie propozycja Rybinskigo to czyste kurestwo.
                            >
                            To ja już nic nie rozumiem. Chciałeś przez to powiedzieć, że Rybiński kieruje
                            rosyjskimi żulami i nasyła ich na Polaków?
                            • leszek.sopot nie kumasz? 12.08.05, 13:10
                              Pewnie udajesz, bo przeciez jestes inteligentnym czlowiekiem.
                            • dr.kidler Re: ????? 12.08.05, 13:13
                              wartburg4 napisał:

                              > dr.kidler napisał:
                              >
                              > > wartburg4 napisał:
                              > >
                              > > > a może masz jeszcze jakąś pointę?
                              > > >
                              > > > Bo ta to taka jakaś nie do końca spointowana, powiedziałbym...
                              > >
                              > > No to powiem prosciej - powinienes zrozumiec moja inyencje.
                              > > Nasylanie zuli z innego panstwa, na obywateli wlasnego panstwa kimkolwiek
                              > by
                              > > nie byli, a do tego sprowadza sie propozycja Rybinskigo to czyste kurestw
                              > o.
                              > >
                              > To ja już nic nie rozumiem. Chciałeś przez to powiedzieć, że Rybiński
                              kieruje
                              > rosyjskimi żulami i nasyła ich na Polaków?

                              Nie trzeba zaraz kierowac.
                              Mozna podjudzic*

                              * na wszelki wypadek - nie dla Ciebie oczywiscie:
                              www.slownik-online.pl/kopalinski/B552DEC26D49E375C12565E3004B63D1.php
                              • wartburg4 Re: ????? 12.08.05, 13:16
                                Podjudza Rosjan na Polaków?
                                • dr.kidler Re: ????? 12.08.05, 16:15
                                  wartburg4 napisał:

                                  > Podjudza Rosjan na Polaków?

                                  W Twoim poscie( lacznie z topic-iem) prawie 20% to pytajniki.
                • leszek.sopot Re: osikac Moskwe 12.08.05, 13:07
                  dr.kidler napisał:

                  > Czytenicy i zwolennicy Rybinskiego, wedlug moich obserwacji zachowuja sie
                  > zwykle odwrotnie.
                  > Gdy slysza ze kogos bija, zrywaja sie do kompa, by mu bardziej dolozyc.!

                  E tam, zapomniales chyba co Tusk napisal w swojej najnowszej propagandowej
                  ksiazce, a co ja juz na forum zdazylem obsmiac. Przypomnial on sobie
                  mianowicie, ze byl kiedys swiadkiem tego jak policjant molestowal biedna babcie
                  handlujaca rzodkiewka na ulicy a niedaleko zlodzieje wlamywali sie do
                  samochodu. Tusk lamentowal, ze co to za kraj i obyczaje, ze zlodziei nikt nie
                  powstrzymal a babcie ukarano mandatem. Otoz szanowny dr, zwolennik Rybinskiego
                  (pochodzacy z donald-kaczorlandu) nie tylko nie pospieszy sam na pomoc, ale
                  takze nie poinformuje bedacego w poblizu policjanta, ze obok grasduja zlodziej.
                  A dlaczego tak robil? Pomyslalbys, ze moze dlatego, bo sam jest zlodziejem i
                  krecil cos na boku. Jednak nie. On wykorzysta ten fakt pognebienia przez
                  policje babci i kradziez samochodu w odpowiednim momencie, by krzyczec na caly
                  swiat, ze Polska sie wali a on - ten krzyczacy, jest cacy bo wszystko widzi i
                  wszystko wie. Tylko dlaczego jest tylko mocny w gebie?
                  • wartburg4 Re: osikac Moskwe 12.08.05, 13:13
                    leszek.sopot napisał:

                    > dr.kidler napisał:
                    >
                    > > Czytenicy i zwolennicy Rybinskiego, wedlug moich obserwacji zachowuja sie
                    >
                    > > zwykle odwrotnie.
                    > > Gdy slysza ze kogos bija, zrywaja sie do kompa, by mu bardziej dolozyc.!
                    >
                    > E tam, zapomniales chyba co Tusk napisal w swojej najnowszej propagandowej
                    > ksiazce, a co ja juz na forum zdazylem obsmiac. Przypomnial on sobie
                    > mianowicie, ze byl kiedys swiadkiem tego jak policjant molestowal biedna
                    babcie
                    >
                    > handlujaca rzodkiewka na ulicy a niedaleko zlodzieje wlamywali sie do
                    > samochodu. Tusk lamentowal, ze co to za kraj i obyczaje, ze zlodziei nikt nie
                    > powstrzymal a babcie ukarano mandatem. Otoz szanowny dr, zwolennik
                    Rybinskiego
                    > (pochodzacy z donald-kaczorlandu) nie tylko nie pospieszy sam na pomoc, ale
                    > takze nie poinformuje bedacego w poblizu policjanta, ze obok grasduja
                    zlodziej.
                    >
                    > A dlaczego tak robil? Pomyslalbys, ze moze dlatego, bo sam jest zlodziejem i
                    > krecil cos na boku. Jednak nie. On wykorzysta ten fakt pognebienia przez
                    > policje babci i kradziez samochodu w odpowiednim momencie, by krzyczec na
                    caly
                    > swiat, ze Polska sie wali a on - ten krzyczacy, jest cacy bo wszystko widzi i
                    > wszystko wie. Tylko dlaczego jest tylko mocny w gebie?


                    Wiesz co? Myślę, że Rybiński Ciebie powinien wysłać do Moskwy. Tam właśnie
                    tacy są teraz potrzebni. Mocni "nie tylko w gębie".
                    • leszek.sopot Re: osikac Moskwe 12.08.05, 13:17
                      Ale sie wartburg zdenerwowal:)
                      Czy ty tez uwazasz, ze Donald postapil dobrze nie reagujac na widok zlodziei
                      wlamujacych sie do samochodu?
                      • wartburg4 poziom dwunastolatka 12.08.05, 13:31
                        Donald postąpił bardzo dobrze poruszając tę kwestię. Kwestię policjanta
                        chowającego głowę w ramiona na widok złodziei oraz staruszki, która w tej
                        przypowieści jest ofiarą podwójną - tych, którzy udają, że stoją na straży
                        prawa i bezkarnych przestępców. Staruszka służy tutaj za metaforę.

                        Wcale nie jest powiedziane, że był naocznym świadkiem sytuacji, którą opisał.
                        Takie sytuacje zna bowiem w Polsce niemal każdy, a to co opisał Donald, jest po
                        prostu skrótową wersją tej wiedzy.

                        Robienie mu wyrzutów, że nie znokautował złodzieja, jest niepoważne.
                        Prowokujesz dyskurs na poziomie dwunastolatka.
                        • leszek.sopot Poczulem sie mlody, ale tylko przez chwilke... 12.08.05, 13:54
                          wartburg4 napisał:

                          > Donald postąpił bardzo dobrze poruszając tę kwestię. Kwestię policjanta
                          > chowającego głowę w ramiona na widok złodziei oraz staruszki,


                          Oj warburgu, czytac ciebie nie nauczono? To nie policjant widzial i schowal
                          glowe w ramiona, ale to byl Tusk. Cytat z ksiazki: "Widziałem kiedyś policjanta
                          gorliwie karającego mandatem starszą panią sprzedającą na chodniku zieloną
                          pietruszkę, kiedy pięćdziesiąt metrów dalej grupa wygolonych dresiarzy
                          włamywała się do samochodu". I co zrobil lider PO? Nic. Marna to wizja Polski,
                          w ktorej obywatel nie reaguje na dzialania przestepcow a troszczy sie za to o
                          wlasny interes. Coz to chyba liberalizm w czystej postaci.


                          > która w tej
                          > przypowieści jest ofiarą podwójną - tych, którzy udają, że stoją na straży
                          > prawa i bezkarnych przestępców. Staruszka służy tutaj za metaforę.



                          A Tusk jest metafora czego (Tusk, czyli swiadek tego wydarzenie)? To tylko
                          bezosobowy narrator? Czyli nie uwazasz, tej ksiazki za prawdziwe wspomnienia
                          ale za metafore, w ktorej narrator wodzi nas za nos?


                          >
                          > Wcale nie jest powiedziane, że był naocznym świadkiem sytuacji, którą opisał.


                          Nie? Ale to przeciez doslowny cytat: "Widziałem kiedyś policjanta "


                          > Takie sytuacje zna bowiem w Polsce niemal każdy, a to co opisał Donald, jest
                          po prostu skrótową wersją tej wiedzy.



                          A nie jest to przyklad tego, ze dlatego tak sie dzieje, bo ludziom brakuje
                          odwagi by reagowac, ze rozplenil sie tumiwisizm i karierowiczostwo? Kazdy swoja
                          rzepke skrobie, a wygrywa ten kto czyni to najskuteczniej....


                          > Robienie mu wyrzutów, że nie znokautował złodzieja, jest niepoważne.


                          Watpie aby Tusk byl w stanie znokautowac zlodzieja. Ale jesli masz go za
                          przyglupa, to moze by i on chcial sprobowac. Inteligentny czlowiek powiadomilby
                          policjanta, ze zlodzieje wlamuja sie do samochodu. Glupcy probowaliby
                          znokautowac zlodzieja.


                          > Prowokujesz dyskurs na poziomie dwunastolatka.


                          To bardzo mily i fajny wiek. Niejeden 12-latek prowadzilby dyskurs na wyzszym
                          poziomie od ciebie, bo wie, ze gdy dzieje sie cos zlego, to trzeba powiadomic
                          kogos kto temu zlu moze zardzic. Ty najwtrazniej jeszcze tego nie zrozumiales.


                          • wartburg4 Re: Poczulem sie mlody, ale tylko przez chwilke.. 12.08.05, 14:13
                            leszek.sopot napisał:

                            > >
                            > Nie? Ale to przeciez doslowny cytat: "Widziałem kiedyś policjanta "

                            So what?

                            Mógł widzieć policjanta w czwartek a złodziei w piątek. Nie słyszałeś nigdy o
                            skrócie myślowym? Jeśli domagasz się od słowa pisanego całkowitej
                            przystawalności do opisywanych wydarzeń, to współczuję.
                            >
                            >
                            > > Takie sytuacje zna bowiem w Polsce niemal każdy, a to co opisał Donald, j
                            > est
                            > po prostu skrótową wersją tej wiedzy.
                            >
                            >
                            >
                            > A nie jest to przyklad tego, ze dlatego tak sie dzieje, bo ludziom brakuje
                            > odwagi by reagowac, ze rozplenil sie tumiwisizm i karierowiczostwo? Kazdy
                            swoja
                            >
                            > rzepke skrobie, a wygrywa ten kto czyni to najskuteczniej....

                            Donald wskazał moim zdaniem na problem dużo istotniejszy od tego, co ciebie tak
                            podnieca.
                            >
                            >
                            > > Robienie mu wyrzutów, że nie znokautował złodzieja, jest niepoważne.
                            >
                            >
                            > Watpie aby Tusk byl w stanie znokautowac zlodzieja. Ale jesli masz go za
                            > przyglupa, to moze by i on chcial sprobowac. Inteligentny czlowiek
                            powiadomilby
                            >
                            > policjanta, ze zlodzieje wlamuja sie do samochodu.

                            Napisałem już. Tu wcale nie musiało być jedności czasu, miejsca i akcji. Twoje
                            argumenty biorą się z tego, że masz jakis uraz do Tuska. Czepiasz się go. Czego
                            by nie zrobił i nie powiedział, zawsze będziesz jak pies szarpać go za nogawkę
                            od spodni. Mnie te urazy nie interesują. Właśnie ze względu na twoją
                            tendencyjność i zupełny brak obiektywizmu. Jesteś zaślepiony.


                            Glupcy probowaliby
                            > znokautowac zlodzieja.
                            >
                            >
                            > > Prowokujesz dyskurs na poziomie dwunastolatka.
                            >
                            >
                            > To bardzo mily i fajny wiek. Niejeden 12-latek prowadzilby dyskurs na wyzszym
                            > poziomie od ciebie, bo wie, ze gdy dzieje sie cos zlego, to trzeba powiadomic
                            > kogos kto temu zlu moze zardzic. Ty najwtrazniej jeszcze tego nie zrozumiales.

                            Wiek może i miły, tyle że głupi, jak ci już tak bardzo zależy na sprecyzowaniu
                            tego, co myślę o początkowym stadium adolescencji.

                            • leszek.sopot Re: Poczulem sie mlody, ale tylko przez chwilke.. 12.08.05, 14:24
                              wartburg4 napisał:

                              > leszek.sopot napisał:
                              >
                              > > >
                              > > Nie? Ale to przeciez doslowny cytat: "Widziałem kiedyś policjanta "
                              >
                              > So what?
                              >
                              > Mógł widzieć policjanta w czwartek a złodziei w piątek.


                              No to w czwaretk policjant mial wiedziec, ze w piatek ukradna samochod? Pewnie,
                              gdy Tusk bedzie rzadzil stanie sie to mozliwe.


                              > Nie słyszałeś nigdy o skrócie myślowym?


                              Jaka jest zasada wskazywanego przez ciebie "myslowego skrotu", a jakie sa
                              zasady interpretacji tych domniemanych skrotow?


                              > Jeśli domagasz się od słowa pisanego całkowitej przystawalności do
                              opisywanych wydarzeń, to współczuję.


                              Pewnie, ze nie... to tylko metafory. Bede od dzis nazywal Tuska poeta. Choc
                              naprawde to wole "szumy, zlepy i ciagi" Bialoszewskiego od "skrotow myslowych"
                              Donalda.


                              > >
                              > >
                              > > > Takie sytuacje zna bowiem w Polsce niemal każdy, a to co opisał Donald,
                              jest > > po prostu skrótową wersją tej wiedzy.
                              > >
                              > >
                              > >
                              > > A nie jest to przyklad tego, ze dlatego tak sie dzieje, bo ludziom brakuje
                              > > odwagi by reagowac, ze rozplenil sie tumiwisizm i karierowiczostwo? Kazdy
                              > swoja> > rzepke skrobie, a wygrywa ten kto czyni to najskuteczniej....
                              >
                              > Donald wskazał moim zdaniem na problem dużo istotniejszy od tego, co ciebie
                              tak podnieca.



                              No tak, mianowicie taki, ze w czwartek policjant nie wiedzial, ze w piatek
                              zlodziej na rogu ulicy ukradnie auto.


                              > > > Robienie mu wyrzutów, że nie znokautował złodzieja, jest niepoważne.
                              > >
                              > >
                              > > Watpie aby Tusk byl w stanie znokautowac zlodzieja. Ale jesli masz go za
                              > > przyglupa, to moze by i on chcial sprobowac. Inteligentny czlowiek
                              > powiadomilby> >
                              > > policjanta, ze zlodzieje wlamuja sie do samochodu.
                              >
                              > Napisałem już. Tu wcale nie musiało być jedności czasu, miejsca i akcji.


                              No pewnie. Czy pozwolisz mi w mysl twojej zasady interpretowac inne teksty
                              Tuiska, gdzie bede dowodzil, ze nie ma w nich jedosci czasu, miejsca i akcji, i
                              ze to np. tylko senne koszmary?


                              > Twoje argumenty biorą się z tego, że masz jakis uraz do Tuska. Czepiasz się
                              go. Czegoby nie zrobił i nie powiedział, zawsze będziesz jak pies szarpać go za
                              nogawkę od spodni. Mnie te urazy nie interesują.


                              A po co masz sie interesowac urazami. Mnie tez nie interesuja twoje urazy.


                              > Właśnie ze względu na twoją
                              > tendencyjność i zupełny brak obiektywizmu. Jesteś zaślepiony.


                              Warburgu! Widze, ze ty na kazda bzdure popelniona przez Tuska wyciagniesz
                              najwieksza armate i bedziesz walil ponizej pasa. Okazuje sie bowiem, ze jestem
                              zaslepiony i mam urazy, a wiec to co pisze jest na poziomie 12-latka. Wybacz
                              taki poziom polemiki i argumentow jest po prostu bezdennie denny.
                          • hopp Re: Poczulem sie mlody, ale tylko przez chwilke.. 12.08.05, 14:44
                            "Widziałem kiedyś policjanta gorliwie karającego mandatem starszą panią
                            sprzedającą na chodniku zieloną pietruszkę, kiedy pięćdziesiąt metrów dalej
                            grupa wygolonych dresiarzy włamywała się do samochodu".

                            Nie rozumiem tej dyskusji. Przecież jeżeli ktoś pisze coś takiego, to należy
                            się domyślać, że ten policjant również widział akcję dresiarzy, ale wolał zająć
                            się czymś innym.
                            • wartburg4 Re: Poczulem sie mlody, ale tylko przez chwilke.. 12.08.05, 16:40
                              hopp napisał:
                              > Nie rozumiem tej dyskusji. Przecież jeżeli ktoś pisze coś takiego, to należy
                              > się domyślać, że ten policjant również widział akcję dresiarzy, ale wolał
                              zająć
                              >
                              > się czymś innym.

                              Leszkowi tego nie wytłumaczysz. On już znalazł winnego i zdania nie zmieni.
                              • leszek.sopot Re: Poczulem sie mlody, ale tylko przez chwilke.. 12.08.05, 17:28
                                wartburg4 napisał:

                                > hopp napisał:
                                > > Nie rozumiem tej dyskusji. Przecież jeżeli ktoś pisze coś takiego, to na
                                > leży
                                > > się domyślać, że ten policjant również widział akcję dresiarzy, ale wolał
                                >
                                > zająć
                                > >
                                > > się czymś innym.
                                >
                                > Leszkowi tego nie wytłumaczysz. On już znalazł winnego i zdania nie zmieni.


                                Zlodziei nie udalo mi sie zlapac. Po prostu nie wiedzialem w czwartek, ze
                                babcia po to zagadala policjanta by jej wnuczeta zgarnely w piatek czyjs
                                samochod.
                                • wartburg4 Re: Poczulem sie mlody, ale tylko przez chwilke.. 12.08.05, 17:34
                                  To było do Hoppa?
                                  • leszek.sopot Re: Poczulem sie mlody, ale tylko przez chwilke.. 12.08.05, 17:52
                                    Do wartburga, ktory przeciez napisal, ze ja znalazlem winnego.
                                    • wartburg4 Re: Poczulem sie mlody, ale tylko przez chwilke.. 12.08.05, 17:56
                                      Bo znalazleś. A wartburg pisał do Hoppa.
                                      • leszek.sopot Re: Poczulem sie mlody, ale tylko przez chwilke.. 12.08.05, 18:01
                                        wartburg4 napisał:

                                        > Bo znalazleś. A wartburg pisał do Hoppa.

                                        Pisales o mnie i dlatego twoj post skomentowalem.
                    • dr.kidler Re: osikac Moskwe 12.08.05, 13:23
                      wartburg4 napisał:

                      > leszek.sopot napisał:
                      >
                      > > dr.kidler napisał:
                      > >
                      > > > Czytenicy i zwolennicy Rybinskiego, wedlug moich obserwacji zachowu
                      > ja sie
                      > >
                      > > > zwykle odwrotnie.
                      > > > Gdy slysza ze kogos bija, zrywaja sie do kompa, by mu bardziej dolo
                      > zyc.!
                      > >
                      > > E tam, zapomniales chyba co Tusk napisal w swojej najnowszej propagandowe
                      > j
                      > > ksiazce, a co ja juz na forum zdazylem obsmiac. Przypomnial on sobie
                      > > mianowicie, ze byl kiedys swiadkiem tego jak policjant molestowal biedna
                      > babcie
                      > >
                      > > handlujaca rzodkiewka na ulicy a niedaleko zlodzieje wlamywali sie do
                      > > samochodu. Tusk lamentowal, ze co to za kraj i obyczaje, ze zlodziei nikt
                      > nie
                      > > powstrzymal a babcie ukarano mandatem. Otoz szanowny dr, zwolennik
                      > Rybinskiego
                      > > (pochodzacy z donald-kaczorlandu) nie tylko nie pospieszy sam na pomoc, a
                      > le
                      > > takze nie poinformuje bedacego w poblizu policjanta, ze obok grasduja
                      > zlodziej.
                      > >
                      > > A dlaczego tak robil? Pomyslalbys, ze moze dlatego, bo sam jest zlodzieje
                      > m i
                      > > krecil cos na boku. Jednak nie. On wykorzysta ten fakt pognebienia przez
                      > > policje babci i kradziez samochodu w odpowiednim momencie, by krzyczec na
                      >
                      > caly
                      > > swiat, ze Polska sie wali a on - ten krzyczacy, jest cacy bo wszystko wid
                      > zi i
                      > > wszystko wie. Tylko dlaczego jest tylko mocny w gebie?
                      >
                      >
                      > Wiesz co? Myślę, że Rybiński Ciebie powinien wysłać do Moskwy. Tam właśnie
                      > tacy są teraz potrzebni. Mocni "nie tylko w gębie".

                      Potrzebni sa "mocni a glupi".
                      Stawialbym na Ciebie.
                  • ubekkubek Łysy jedzie do Moskwy! 12.08.05, 13:14
                    Towarzysz Cyrankiewicz też był tam mile widziany.
                  • dr.kidler Re: osikac Moskwe 12.08.05, 13:21
                    leszek.sopot napisał:

                    > dr.kidler napisał:
                    >
                    > > Czytenicy i zwolennicy Rybinskiego, wedlug moich obserwacji zachowuja sie
                    >
                    > > zwykle odwrotnie.
                    > > Gdy slysza ze kogos bija, zrywaja sie do kompa, by mu bardziej dolozyc.!
                    >
                    > E tam, zapomniales chyba co Tusk napisal w swojej najnowszej propagandowej
                    > ksiazce, a co ja juz na forum zdazylem obsmiac. Przypomnial on sobie
                    > mianowicie, ze byl kiedys swiadkiem tego jak policjant molestowal biedna
                    babcie
                    >
                    > handlujaca rzodkiewka na ulicy a niedaleko zlodzieje wlamywali sie do
                    > samochodu. Tusk lamentowal, ze co to za kraj i obyczaje, ze zlodziei nikt nie
                    > powstrzymal a babcie ukarano mandatem. Otoz szanowny dr, zwolennik
                    Rybinskiego
                    > (pochodzacy z donald-kaczorlandu) nie tylko nie pospieszy sam na pomoc, ale
                    > takze nie poinformuje bedacego w poblizu policjanta, ze obok grasduja
                    zlodziej.
                    >
                    > A dlaczego tak robil? Pomyslalbys, ze moze dlatego, bo sam jest zlodziejem i
                    > krecil cos na boku. Jednak nie. On wykorzysta ten fakt pognebienia przez
                    > policje babci i kradziez samochodu w odpowiednim momencie, by krzyczec na
                    caly
                    > swiat, ze Polska sie wali a on - ten krzyczacy, jest cacy bo wszystko widzi i
                    > wszystko wie. Tylko dlaczego jest tylko mocny w gebie?

                    Rybinski jak widac idzie dalej i donosi zlodziejom gdzie cele :-)

                    Charakterystyczne, a nawet typowe ze to walsnie on, Rybinski, nalezy do
                    najglosniej krzyczacych by ujawniac donosicieli.
                    - Dawnych oczywiscie.

                    • leszek.sopot Re: osikac Moskwe 12.08.05, 13:32
                      Smieszne, a moze smutne, jest to, ze Tusk widzial, a nic nie zrobil: babcie
                      ukarano, samochod skradziono, a Tusk pozostal caly i zdrowy. To chyba taki
                      model jego prezydentury?
                      • dr.kidler Re: osikac Moskwe 12.08.05, 16:10
                        leszek.sopot napisał:

                        > Smieszne, a moze smutne, jest to, ze Tusk widzial, a nic nie zrobil: babcie
                        > ukarano, samochod skradziono, a Tusk pozostal caly i zdrowy. To chyba taki
                        > model jego prezydentury?

                        Nalezy tylko miec nadzieje ze zlodziei zlapia w pozniejszym czasie. :-)
                        Niestety odchodzimy od dawnych standardow, np. Pawlaka/Kargula - "wrog jest
                        nasz i wara innym od niego".

      • douglasmclloyd Re: osikac Moskwe 12.08.05, 16:54
        leszek.sopot napisał:

        > Czy na krzyki "naszych bija" powinnismy biec tlumnie do Moskwy na ratunek? To
        > chyba wynika z tego felietonu...
        > Rybinski radzi, ze lepiej jest osikac Kreml, tak jak kiedys Slonimski radzil
        > radzieckiemu pisarzowi, ze w Warszawie moze sikac wszedzie. Juz sobie
        wyobrazam
        >
        > jak armia czytelnikow Rybinskiego stoi pod murami Kremla i leje na czerwone
        > cegly. Mur sie wali, Moskwe zalewa powodz szczyn a Kreml zdobywa Ryba i
        > rozsiada sie na tronie jako car Ryba Szczyna I.

        Lesiu, jak cie czytam, to tez mam ochote cie olac.
        • leszek.sopot Re: osikac Moskwe 12.08.05, 17:31
          douglasmclloyd napisał:

          > leszek.sopot napisał:
          >
          > > Czy na krzyki "naszych bija" powinnismy biec tlumnie do Moskwy na ratunek
          > ? To
          > > chyba wynika z tego felietonu...
          > > Rybinski radzi, ze lepiej jest osikac Kreml, tak jak kiedys Slonimski rad
          > zil
          > > radzieckiemu pisarzowi, ze w Warszawie moze sikac wszedzie. Juz sobie
          > wyobrazam
          > >
          > > jak armia czytelnikow Rybinskiego stoi pod murami Kremla i leje na czerwo
          > ne
          > > cegly. Mur sie wali, Moskwe zalewa powodz szczyn a Kreml zdobywa Ryba i
          > > rozsiada sie na tronie jako car Ryba Szczyna I.
          >
          > Lesiu, jak cie czytam, to tez mam ochote cie olac.


          Nie dziwie sie, ze zwolennikom cara Ryby Szcyny I puszczaja zworniki.
    • douglasmclloyd Re: Rybiński wysyła Oleksego do Moskwy :))))) 12.08.05, 16:53
      wartburg4 napisał:

      > Dawniej Antoni Słonimski mógł na pytanie sowieckiego pisarza, gdzie tu można
      > się wysiusiać, odpowiedzieć zgodnie z prawdą: Pan? Pan może wszędzie. I to
      > było w Warszawie. A teraz w samej Moskwie Rosjanie nie mogą spokojnie pobić
      > Polaka, bo zaraz robi się histeria, psująca humor Oleksemu.
      >
      > Może tak zamiast do Senatu wysłać Oleksego do Moskwy? Jak będziemy mieli
      > szczęście, zostanie skopany pod ambasadą i wtedy będzie mógł wiarygodniej niż
      > zwykle potępiać polską histerię i wołać bezzębnymi ustami spod bandaży o
      > niezadrażnianie. Zadrażnianie boli.

      Nie zadrazniajcie towarzysze, zadraznianie moze przeszkodzic w dzialaniu
      Alganowowi.
    • joannabarska Re: Rybiński wysyła Oleksego do Moskwy :))))) 12.08.05, 16:59
      wartburg4 napisał:

      > Dawniej Antoni Słonimski mógł na pytanie sowieckiego pisarza, gdzie tu można
      > się wysiusiać, odpowiedzieć zgodnie z prawdą: Pan? Pan może wszędzie. I to
      > było w Warszawie. A teraz w samej Moskwie Rosjanie nie mogą spokojnie pobić
      > Polaka, bo zaraz robi się histeria, psująca humor Oleksemu.
      >
      > Może tak zamiast do Senatu wysłać Oleksego do Moskwy? Jak będziemy mieli
      > szczęście, zostanie skopany pod ambasadą i wtedy będzie mógł wiarygodniej niż
      > zwykle potępiać polską histerię i wołać bezzębnymi ustami spod bandaży o
      > niezadrażnianie. Zadrażnianie boli.
      >
      > Maciej Rybiński
      >
      > www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050812/publicystyka/publicystyka_a_7.html
      ==================================================Rybinski z "Rzeczpospolitej",
      facet wydawaloby sie z klasą, tak się stoczył? Jego pioro sięgneło bruku.
      Współczuję. Takie "dowcipy" byly dobre w przedwojennym tygodniku pt. "Mucha".
      • nabukko Re: Rybiński wysyła Oleksego do Moskwy :))))) 12.08.05, 17:31
        a czego wymagać od tego farbowanego lisa. Jednijuż go niechcą a inni nigdy nie
        przyjęli. I tak szlaja się sierota licząc na cud.
      • dr.kidler Re: Rybiński wysyła Oleksego do Moskwy :))))) 12.08.05, 23:19
        joannabarska napisała:

        > facet wydawaloby sie z klasą, tak się stoczył? Jego pioro sięgneło bruku.
        > Współczuję. Takie "dowcipy" byly dobre w przedwojennym tygodniku pt. "Mucha".

        Za duzo pisze - zdaje sie ze codziennie.
        Tego by nawet Art Buchwald nie wytrzymal :-)
    • mariner4 Całe SLD tam wysłać 12.08.05, 19:56
      Niech jadą do swoich! Nie będziemy za nimi tęsknić!
      M.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka