Dodaj do ulubionych

Dwór Modrzewiowy otworem stoi

13.09.01, 09:34
Gruzy World Trade Center zaścieliły naszą rzeczpospolitą forumową. Wśród nich
błąkamy się szukając miejsca, gdzie można odpoczać, siły zebrać i pomysleć o
swoich obowiązkach wobec zabitych i żyjących. Gdzie można oszacować nasze
straty i zastanowić się nad przyszłością.

Z myślą o Was moi Przyjaciele noc strawiłem bezsenną na budowaniu z tego com z
pożogi wyniósł. I Dwór modrzewiowy stanął, na modłę polską skonstruowany:
na mocnym fundamencie z wiary w człowieka,
ze ścianami belkowymi ciosanymi z nadziei na zgodę,
pokryty delikatnym gontem marzeń o pokoju.

Nad wejściem wyryłem napis: Gość w Dom, Bóg w Dom - by był przestrogą dla
każdego, kto próg przestąpi.

Stoję teraz w szeroko otwartych podwojach i czekam na wędrowców, którzy szukają
schronienia. Pragnę, by to miejsce Domem dla Was się stało. Mam nadzieję, że
rychło tu zawitacie i każdy, kto tu wstąpi z Gościa w Gospodarza wnet się
przemieni.

Dwór jest obszerny, chciałem by wygodnym był także, a jak go urządzicie od Was
samych zależy. Pragnę, by jego wnetrze zatętniło życiem tak bogatym jak
zróżnicowana jest nasza Rzeczpospolita - ta wirtualna i ta rzeczywista.

Jeśli miejsca zbraknie zbudujcie obok nowe wątki lub odszukajcie stare - jesli
zdatne są jeszcze do użytku.

I tu mam prośbę nieśmiałą...
Z karkiem hardym zgiętym tak nisko jak potrafię do dwóch Pań miłych suplikuję,
by mi radość wielką uczynić zechciały. Dwa wątki były dotąd szczególnie bliskie
memu sercu - jeden quchennym a drugi tradycyjnym zwane. Sam nie jestem w mocy
ich podźwignąć i mym marzeniem jest by ich zalożycielki podniosły je dla siebie
nawzajem. Także dla mnie...

Wąsa podkręcając zapraszam Was wszystkich w niskie progi.

vtec

--------------------------------------------------------------------------------
------------

Jam jest skromny budowniczy,
co na splendor tu nie liczy.
Dość, że belka u powały
nosi moje inicjały.
Dość, że życie będzie w chacie.

Chcecie serce? To je macie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Green Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi IP: 195.116.214.* 13.09.01, 10:09
      Puk puk, można?
      • civic_vtec Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi 13.09.01, 10:13
        Bez pukania, wszak drzwi otwarte.

        Chlebem i sola witam pierwszego Goscia milego smile))

        vtec
        • Gość: Green Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi IP: 195.116.214.* 13.09.01, 10:17
          Pokój temu domowi
          • civic_vtec Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi 13.09.01, 10:20
            Wejdz dalej i zobacz co stworzylem. Co sadzisz o tej budowli? Czym ja wypelnic?
            • Gość: Carmina Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi - dziękuję! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.01, 10:46
              Civic, ty madry człowiek jesteś. Modrzew pachnie, architektura luba. Kominek
              buzuje. Błąkałam się długo, dobrze, że zawołałeś. Quchnia należy do historii,
              prężnia się rozsypała, nic dziwnego, po takim wstrząsie.
              Twój gest szlachetny, staropolski z wdzięcznością przyjmuję, wspierać będę, w
              nadziei, że więcej skołatanych głów przystani spokojnej szuka. A z czasem i na
              gotowanie i miód czas przyjdzie. Chyba musi. Pozdrawiam i dziękuję.
              • civic_vtec Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi - dziękuję! 13.09.01, 10:53
                Witaj Carmino, witam Cie calym sercem.
                Rozgosc sie, obejrzyj miejsce do ktorego weszlas.
                I badz tu Gospodynia - pierwsza wedlug chronologii lecz mysle nie jedyna...
                • Gość: Zielski Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi - dziękuję! IP: 195.116.214.* 13.09.01, 11:18
                  Nie wypada w polskim domu obco brzmiącego nazwiska nosić smile
                  Pięknieś, Panie Bracie, to urządził...
                  Oto moja karabela i husarski kirys, byś go nad kominem mógł umieścić.
                  • civic_vtec Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi - dziękuję! 13.09.01, 11:26
                    Witaj!

                    Szabla i kirys godne miejsce znajda by przypominac o historii. Dziekuje za
                    podarunek.

                    Co do mojego imienia to wlasciwym ono jest. Pod takim po raz pierwszy
                    odwarzylem sie glos zabrac na forum i wstydzic sie go nie musze.

                    Panem Bratem mnie nazwales - mile to bylo i dziekuje raz jeszcze. Nie jestem
                    jednak szlacheckiego rodu i nie chce tylko szlacheckich tradycji tu przywolywac.
                    Jest wsrod nas wielu ludzi o roznych rodowodach i wszyscy sa dzis potrzebni.
                    Wszyscy beda tu mile widziani.
                    • Gość: Carmina Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi - dziękuję! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.01, 11:36
                      civic_vtec napisał(a):

                      > Witaj!
                      >
                      > Szabla i kirys godne miejsce znajda by przypominac o historii. Dziekuje za
                      > podarunek.
                      >
                      > Co do mojego imienia to wlasciwym ono jest. Pod takim po raz pierwszy
                      > odwarzylem sie glos zabrac na forum i wstydzic sie go nie musze.
                      >
                      > Panem Bratem mnie nazwales - mile to bylo i dziekuje raz jeszcze. Nie jestem
                      > jednak szlacheckiego rodu i nie chce tylko szlacheckich tradycji tu przywolywac
                      > .
                      > Jest wsrod nas wielu ludzi o roznych rodowodach i wszyscy sa dzis potrzebni.
                      > Wszyscy beda tu mile widziani.

                      Witku, Zielski o sobie mówi, z greena się przemianował.
                      A ja sobą nadal będę, ok?

                      • Gość: Zielski Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi - dziękuję! IP: 195.116.214.* 13.09.01, 11:50
                        smile jestem z powrotem... może ktos weźmie ode mnie to wiadro i może na zsiadłe
                        nastawi? (i uprzedzając złośliwe uwagi, informuję, że oprócz koni znalazłem też
                        krowę)
                        • Gość: Carmina Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi - dziękuję! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.01, 12:00
                          A ja juz myślałam , że kumysem toasta dziś wznosic bedziem. wink
                          • Gość: Green Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi - dziękuję! IP: 195.116.214.* 13.09.01, 12:12
                            to najpierw trzeba będzie klacze zaźrebić... smile

                            coś tu jednak jeszcze pustawo....
                    • Gość: Zielski Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi - dziękuję! IP: 195.116.214.* 13.09.01, 11:36
                      Mialem na mysli swoje przezwisko... Twoje jest jak najbardiej na miejscu.
                      A co do miejsca Modrzewiowym Dworze to najdalszy jestem od jakiejkowiek
                      selekcji apriorycznej smile absolutnie nie taką miałem intencję. Na dowód tego ide
                      do stajni oporządzić konie....
                • Gość: Carmina Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi - dziękuję! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.01, 11:30
                  civic_vtec napisał(a):

                  > Witaj Carmino, witam Cie calym sercem.
                  > Rozgosc sie, obejrzyj miejsce do ktorego weszlas.
                  > I badz tu Gospodynia - pierwsza wedlug chronologii lecz mysle nie jedyna...


                  Miejsce piekne, wszystko jak należy, Że nie jedyną gospodynią będę w rzeczy samej
                  nadzieję żywię, zbyt dobrze wiem, czym to pachnie. wink
                  A tym czasem szezlong przyniosłam, sprzęt troche może nowoczesny, ale wygody
                  wielkiej. Sam spróbuj Waść. I koszyk śliwek z sadu przydomowego. Zdrowe i
                  słodkie. Niedługo będą jeszcze gruszki soczyste. A mnie real pracowity wzywa.
                  Zajrzę oczywiście pózniej ogrzać się w cieple waszych rozmów przyjaznych. Pozdro
                  civic, Zielski ( green?) . Narka.
                  • civic_vtec Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi - dziękuję! 13.09.01, 15:35
                    Carmino, za szezlong pieknie dziekuje. Panie beda mialy na czym przysiasc a i
                    panom poniektorym do krotkiej drzemki posluzyc moze.
                    Mysle jednak, ze odpowiedniejsze beda lawy proste ze wzgledu na swa
                    uniwersalnosc. Mozna na nich odpoczac a i w czas rady potrzebne beda.

                    pozdrawiam

                    vtec
              • civic_vtec Re: o quchni i nie tylko 13.09.01, 15:58
                Gość portalu: Carmina napisał(a):

                > Quchnia należy do historii, prężnia się rozsypała,
                > nic dziwnego, po takim wstrząsie.

                Carmino, nie wolno Ci pisac w taki sposob.
                Zamach zaslepionych terrorystow uderzyl nie tylko w centrum Ameryki i w
                podstawowe wartosci naszego swiata. Jego odpryski trafily takze na forum niszczac
                delikatna koronke sympatii, zrywajac nici rodzacych sie znajomosci i wystawiajac
                na probe powstale tu przyjaznie.
                Quchnia i preznia nie moga istniec teraz z takimi klimatami jakie niosly. Nie
                tylko one, bo wiele watkow stracilo lub zmienilo swoj sens - ale czy na pewno i
                czy wszystkie?
                Quchnia potrzebna jest zawsze, bo trzeba nakarmic zglodnialych - nawet gdy
                rozdzielic bedzie mozna tylko chleb... lub mace.
                Bedzie czas, gdy znow zamarza sie nam serwety i firany.
                Gdzie znajdziemy teraz pokrzepienie plynace z madrego, zydowskiego stosunku do
                zycia (jest taki!).
                Czy grac nam ma teraz tylko werbel? A co z Chopinem i Jankielowa kapela?

                Nie mozna pogrzebac tego wszystkiego czym tu zylismy. Zyjemy przeciez nadal...

                vtec


                • Gość: misia2 Re: o quchni i nie tylko IP: 10.129.227.* / *.acn.pl 15.09.01, 14:58
                  Tylko jeden wątek był mi miły - quchenny.Nowy pomysł, modrzewiowy dworek,drzwi
                  szeroko otwarte,wiec chyba przytaszczę kanapy i fotele.
                  Civic napisał o dworku modrzewiowym, że można w nim " odpocząć,siły
                  zebrać,pomyśleć, oszacować straty,zastanowić się nad przyszłością".Ale jeszcze
                  można rozmawiać.Tylko po co tyle pracy wkładać, aby wytworzyć miły nastrój?Ano
                  chyba po to, aby się nawzajem słuchać.Pzdr.
    • Gość: civic Honory domu IP: 10.240.68.* / *.adtranz.se 13.09.01, 14:09
      Honory domu czynic mi przyszlo z daleka, trudne to zadanie i najezone
      przeszkodami. Kazdego chcialbym przywitac osobiscie, kazdym zajac sie
      serdecznie by dobrze mu bylo pod tym dachem. Nie zawsze jednak zdaze na czas,
      mam swoje obowiazki, lacznosc czasami szwankuje a i cialo czasem odpoczac musi.
      Dlatego prosze Was, by kazdy kto tu wejdzie poczul sie Gospodarzem i godnie
      mnie zastapil - jesli zajdzie taka potrzeba. Gdy wskazowek zbraknie, prosze,
      przeczytajcie moj piewszy post w tym watku. Tam jest wszystko co wyrazic
      chcialem przystepujac do budowy dworu. Nie doszukujcie sie tam potkniec, slow
      niejasnych, mysli ukrytych.
      Ten Dom ma byc Domem dla Was wszystkich.

      pozdrawiam serdecznie

      vtec
      • Gość: Zielski Re: Honory domu IP: 195.116.214.* 13.09.01, 15:32
        To ja siadam w bujanym fotelu przed kominkiem, zapalam fajkę, sączę wino i
        czekam na gosci.
      • Gość: Abe Re: Honory domu IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.09.01, 15:46
        Wy wszyscy, których kocham wirtualno - realnie, wszystkich, a każdego inaczej.
        Mam minut dwie, aby się przywitac i pożegnać. Serce się ściska, bo zapach
        modrzewiowy zewsząd otula, a iść trzeba. Stanę na głowie, żeby tu czasem
        zajrzeć. Proszę o zarezerwowanie tego ciemnego kącika przy kominku, gdzie
        fotel, co wygodnie nawet dwie osoby pomieści, dostrzegam.
        Będę za Wami nieustannie tęknić:
        którzyście pogubieni,
        którzyście zszokowani,
        którzyście gniewni,
        którzyście od nowa budujecie
        Koc Optymizmu, który w pierwszym porywie egoistycznie chciałam zabrać ze sobą,
        zostawiam, niech otuli potrzebujących i na mnie czeka w potrzebie.
        Na centralnym się nie znam, tu drew z miłością do kominka podrzucam, niech
        nas wszystkich obecnych i nieobecnych i przygodnych gości grzeją.
        Nieodłączną szklaneczkę szkockiej modrzewiową nutą wzmocnioną ze sobą unosząc
        - zwiewam, zmykam, już mnie nie ma. Pa. smile)))
    • Gość: borsuk Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi IP: *.dip.t-dialin.net 13.09.01, 15:50
      Tam za dworkiem ku debinie
      malwy, ogrod kolorowy
      w dol opada ku kotlinie
      park, powiedzmy, ze lipowy

      A w kotlince przy strumyku,
      dab rozpostarl sie prastary
      grzybom, co ich tam bez liku
      daja cien jego konary

      Czy pozwolisz gospodarzu,
      za smialosc przepraszam zgory,
      ze sie borsuk tam zagniezdzi,
      zwierz nieufny i ponury.

      Tam nie bedzie wam przeszkadzal
      przyjdzie, kiedy zaprosicie,
      w gabinecie przy kominku,
      pogadac z wami o zyciu.

      Tylko kuchnie mily panie,
      zamykaj, bo stac sie moze,
      ze Carminy jakies danie,
      zniknie raptem w mojej norze.
      • Gość: civic Re: do Abe i Borsuka IP: 10.240.68.* / *.adtranz.se 13.09.01, 16:36
        Witajcie serdeczni przyjaciele!
        Wasza wizyta natchnela me serce otucha, ze wbrew okrutnym wydarzeniom
        znajdziemy sie powoli wszyscy. Przyznam sie, ze godziny oczekiwania zasialy juz
        we mnie zwatpienie. Niepotrzebnie.

        Abe, matkuj jesli komu to potrzebne, nies nam otuche.
        Borsuku - nie do nory, ale do roboty. Potrzebny jestes.

        pozdrawiam

        civic
      • Gość: r Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi IP: 216.41.47.* 16.09.01, 07:18
        Szumial las,spiewal las
        Gubil zlote liscie
        I swiecilo jasno slonko
        Zimno i zlociscie

        Rano mgla w pole szla
        Wiatr ja rwal i ziebil
        Opadaly ciezkie grona
        Kalin i jarzebin

        Kazdy zamierzch moczyl deszcz
        Plakal...drzal na szybkach
        I tak ladnie mowil tatus..
        Jesien gra na skrzypkach
    • Gość: Mag Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi IP: 64.95.214.* 13.09.01, 19:02
      Pusto tu i cicho, nie ma nawet kogo poprosic o pomoc, wiec musialam ten stary
      kredens jadalny sama wtargac, aby bylo gdzie butelki i kieliszki wstawic.
      Kredens za grosze kupilam na targu staroci, wiec troche jest poobijany i
      drzwiczki mu sie niedomykaja, ale mam nadzieje, ze panowie pomoga. Teraz
      butelki: tequila, rum, triple sec i sok z zielonych cytryn na margerite, gin i
      tonik, pare buteleczek rozmaitych win z Kalifornii, no i w koncu prawdziwy
      bourbon z Kentucky i slodki wermut z Wloch. Te dwa ostatnie mieszam pol na pol,
      dodaje wisienke z likieru i pije za pamiec tych, co zgineli we wtorek. Ten
      drink nazywa sie Manhattan.
      • Gość: Carmina Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.01, 19:26
        Gość portalu: Mag napisał(a):

        > Pusto tu i cicho, nie ma nawet kogo poprosic o pomoc, wiec musialam ten stary
        > kredens jadalny sama wtargac, aby bylo gdzie butelki i kieliszki wstawic.
        > Kredens za grosze kupilam na targu staroci, wiec troche jest poobijany i
        > drzwiczki mu sie niedomykaja, ale mam nadzieje, ze panowie pomoga. Teraz
        > butelki: tequila, rum, triple sec i sok z zielonych cytryn na margerite, gin i
        > tonik, pare buteleczek rozmaitych win z Kalifornii, no i w koncu prawdziwy
        > bourbon z Kentucky i slodki wermut z Wloch. Te dwa ostatnie mieszam pol na pol,
        >
        > dodaje wisienke z likieru i pije za pamiec tych, co zgineli we wtorek. Ten
        > drink nazywa sie Manhattan.

        Cześć Mag. Miło Cie widzieć. Ja sobie tu cicho klapnę, jesienny dreszcz z pleców
        odgonię. A ty czyń, co należy.
        • Gość: Mag Do zziebnietej Carminy IP: 64.95.214.* 13.09.01, 19:46
          Pod kuchnia ciagle plomien, wiec troche czerwonego wina zagrzalam z korzeniami.
          A cieple buleczki drozdzowe juz dochodza w piecu. Moze to jakos ogrzeje nasze
          zbolale dusze. Tylko mowic jakos sie nie chce.
        • Gość: borsuk dobry wieczor mile panie IP: *.dip.t-dialin.net 13.09.01, 20:30
          Mag pozwol, ze troche ten kredens przesune, bo mi widok na Kossaka zaslania. O
          tak juz lepiej. Buteleczke mezcaku ze soba przynioslem - bliski krewny tequili,
          ale trzepie niemilosiernie. Jakby ktos sie chcial zgluszyc. Pozno przychodze bo
          sie w jakies bijatyki powdawalem, nie wiem czy potrzebnie, ale chyba tak.Nos mi
          pogryzli chyba lepiej bo na niektorych watkach fetor juz nie do wytrzymania.
          Widze, ze nie wiesz co ze soba poczac Carmino. Wczoraj ogladalem wywiad z Henry
          Kissingerem. Reporter rzucil haslo: "teraz juz nic nie bedzie tak jak
          przedtem".
          "Byloby bardzo zle gdybysmy do tego dopuscili" brzmiala odpowiedz Kissingera.
          Czuje sie podbudowany i narazie wycofuje sie na fotel
          sciskam Was
          borsuk
          • Gość: Carmina Re: dobry wieczor borsuku, hej Mag IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.01, 21:04
            Dobrze, ze jestescie. Istotnie, czuję się rozbita. Znikneło wiele osób, nie
            piszą starzy przyjaciele. Cieszę się, że jest ten wątek [ civic smile ]. Nie ma
            gwaru miłych głosów, ale park dokoła szumi ogromny, spokojnie. Wypiję cos
            kojącego, ale niezbyt procentowego, bo to mogłoby mnie zabić, żadna tequilla.
            Jakiś konik polny może. A moze po prostu poszukam magnezu w tabliczce
            czekolady? Wam tez przyniosę. Lindta może, coś żeby wykwintnie bylo i
            smakowicie. Albo nie, polską czekoladę z orzechami, z okienkiem. Tak,
            zdecydowanie. Niedługo wrócę, z czekoladą, rzecz jasna. Pa
          • Gość: r Re: dobry wieczor mile panie IP: 216.41.47.* 16.09.01, 07:05
            Gość portalu: borsuk napisał(a):

            > Mag pozwol, ze troche ten kredens przesune, bo mi
            widok na Kossaka zaslania. O
            > tak juz lepiej. Buteleczke mezcaku ze soba przynioslem
            - bliski krewny tequili,
            >
            > ale trzepie niemilosiernie. Jakby ktos sie chcial
            zgluszyc. Pozno przychodze bo
            >
            > sie w jakies bijatyki powdawalem, nie wiem czy
            potrzebnie, ale chyba tak.Nos mi
            >
            > pogryzli chyba lepiej bo na niektorych watkach fetor
            juz nie do wytrzymania.
            > Widze, ze nie wiesz co ze soba poczac Carmino. Wczoraj
            ogladalem wywiad z Henry
            >
            > Kissingerem. Reporter rzucil haslo: "teraz juz nic nie
            bedzie tak jak
            > przedtem".
            > "Byloby bardzo zle gdybysmy do tego dopuscili"
            brzmiala odpowiedz Kissingera.
            > Czuje sie podbudowany i narazie wycofuje sie na fotel
            > sciskam Was
            > borsuk
            >
            Macie Wasc selektywny nos.Fetor watkow Was razi,a Heniek
            K. nie?U mnie telewizornia w momencie pojawienia
            sie H.K.wylacza sie sama.Siadaja bezpieczniki,topi sie
            szklo.Pozostaje mi tylko otworzyc okna...
    • Gość: Scan Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi IP: *.home.net.pl 13.09.01, 21:09
      Czołem wszyscy!

      Żyję zwyczajnie, gdy stulecie mija.
      Czuje się wiatr z tej karty niesłychanej,
      Przez Boga, ciebie i mnie zapisanej.

      Czuje się blask nowej stronicy księgi,
      gdzie wszystko jeszcze można zacząć.

      Rozmiar swój mierzą spokojne potęgi
      nieufnym wzrokiem na siebie patrząc.
      • Gość: Abe Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.09.01, 21:39
        I to zowie się ż y c i a t o a s t - dalej w drogę!
        Dopóki stać na skrzydeł parę lub ostrogę!
        • Gość: Carmina Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi - Abe IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.01, 22:52
          Czy sprawdzałaś DHL? smile)))) Dobrze cię widzieć. Aha, zaraz, zaraz,...ten toast
          na drogę, koniowi dałaś ostrogę i hajda! Nie ma cię chyba....No to niemiło cię
          nie widzieć. Ale dobrze, ze zajrzałaś. Pozdro.
        • Gość: Scan Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi IP: *.home.net.pl 13.09.01, 22:53
          Wracam ze swych skrzydlatych dróg,
          gdziem zgubił sie wśród lotu.
          Ja byłem pieśnią, rymem był Bóg,
          w uchu mi szemrze dotąd.

          Gość portalu: Abe napisał(a):

          > I to zowie się ż y c i a t o a s t - dalej w drogę!
          > Dopóki stać na skrzydeł parę lub ostrogę!

          • Gość: Abe Re: Scanie IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.09.01, 23:33
            Gość portalu: Scan napisał(a):

            > Wracam ze swych skrzydlatych dróg,
            > gdziem zgubił sie wśród lotu.
            > Ja byłem pieśnią, rymem był Bóg,
            > w uchu mi szemrze dotąd.
            >
            >
            Cieszę się, żeś powrócił, że pieśń miłą uchu dalej snujesz.
            Ja do Ciebie sprawę jeszcze mam, ale o jakiejś normalnej porze, a nie tak
            wczesnym wieczorem.
            Szukajcie, a znajdziecie.
            >

            • Gość: Scan Re: Abo - snucia c.d. IP: *.home.net.pl 13.09.01, 23:47
              Ach, ogrodami jesteś,
              ach patrzałem na nie z taką
              nadzieją. Otwarte okno
              w willi wiejskiej - i prawie
              zbliżałaś się do mnie w zadumie. Znajdowałem
              ulice, którymi właśnie przechodziłaś -
              i lustra w sklepach handlarzy
              miały jeszcze zawrót głowy po tobie i zlęknione
              odrzucały mój zbyt nagły obraz.-Kto wie, czy nie ten sam
              przelatywał nas dźwiękiem
              wczoraj, osobno, w wieczorze?

              P.S. Ja do PZPR nie należałem! Chyba, że to tłumaczenie z francuskiego. Choć to
              też b.oficjalnie.

              • Gość: Abe Re: Abo - snucia c.d. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 14.09.01, 01:45
                Bo układanie Wierszy i Piosenek to nie są rzeczy, które się łapie w powietrzu.
                To one cię łapią i wszystko, co można zrobić, to pójść tam, gdzie one mogłyby
                cię znaleźć.
                • Gość: Scan Re: Abo - snucia c.d. IP: *.home.net.pl 14.09.01, 02:04
                  Jest tu taki jeden na Forum. Rzadko pisze, ale czuje. Amaral czasem Kora.
                  Pozdrawiam Cię.
                  Scan
        • Gość: Carmina Wszyscy , czyli @ll IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.01, 22:55
          Przyniosłam czekoladę, pyszna, koi nerwy, nie tuczy wcale. Słowo. Kładę na
          stoliku, częstujcie się. I ciasteczka owsiane do maczania w herbatce na sposób
          emerycki, też koi. Ja hop hop szklankę cieplego mleka ( z czekoladą
          oczywiście ) i spróbuję dziś sie wyspać. Narka.
          • Gość: borsuk Re: Wszyscy , czyli @ll IP: *.dip.t-dialin.net 13.09.01, 23:00
            no prosze, raptem wszyscy sie znalezli. To ja bez czekolady tez spac nie pojde
        • Gość: borsuk Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi IP: *.dip.t-dialin.net 13.09.01, 22:57
          niewazne czy skrzydla cie niosa czy rzeka,
          lodz twa kolysze, czy brzecza ostrogi,
          najwazniejsza forma poruszania sie czlowieka,
          jest wyjscie drugiemu w pol drogi.

          Ej cos tu dzisiaj bez zycia, przyfilozofowywujemy jakby.
          To slowo mnie calkiem wyczerpalo.
          Ide spac.
          dobranoc mili
          borsuk
          • Gość: Abe Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.09.01, 23:08
            Czemu wszyscy tacy śpiący?
            Matkować Wam nie będę jak tu ktoś wcześniej mi proponował, boście dzieci nie
            mniej niż ja wyrośnięte. Ale gęby z czekolady obcierać i buzi dawać, choćby
            i na słodkie dobranoc.
            • Gość: Scan Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi - Abe IP: *.home.net.pl 13.09.01, 23:31
              W Brukseli mieszka i nagrywa Myriam Fuks.
              Takie piękne i senne klimaty. (Margerytki - na przykład, albo teraz What can you
              machen sis Amerika)



              Gość portalu: Abe napisał(a):

              > Czemu wszyscy tacy śpiący?
              > Matkować Wam nie będę jak tu ktoś wcześniej mi proponował, boście dzieci nie
              > mniej niż ja wyrośnięte. Ale gęby z czekolady obcierać i buzi dawać, choćby
              > i na słodkie dobranoc.

              • Gość: Abe Re: Scanie podstępny IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.09.01, 23:46
                Gość portalu: Scan napisał(a):

                > W Brukseli mieszka i nagrywa Myriam Fuks.
                > Takie piękne i senne klimaty. (Margerytki - na przykład, albo teraz What can y
                > ou
                > machen sis Amerika)
                >
                >
                > Ty mnie do snu klimatami sennymi nie układaj, bo jeszcze wrócić muszę i chcę,
                ale później, później.
                >

                • Gość: Scan Re: Klimaty, IP: *.home.net.pl 13.09.01, 23:51
                  Nastroje...
                  Nomen, omen - we wtorek w quchni Carmina napisała.. .. Cohen etc -Take Manhattan
                  First... Astrologia?

                  Gość portalu: Abe napisał(a):

                  > Gość portalu: Scan napisał(a):
                  >
                  > > W Brukseli mieszka i nagrywa Myriam Fuks.
                  > > Takie piękne i senne klimaty. (Margerytki - na przykład, albo teraz What
                  > can y
                  > > ou
                  > > machen sis Amerika)
                  > >
                  > >
                  > > Ty mnie do snu klimatami sennymi nie układaj, bo jeszcze wrócić muszę i ch
                  > cę,
                  > ale później, później.
                  > >
                  >

                  • Gość: Carmina Klezmer nie astrologia -Scan IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 08:16
                    Gość portalu: Scan napisał(a):

                    > Nastroje...
                    > Nomen, omen - we wtorek w quchni Carmina napisała.. .. Cohen etc -Take Manhatta
                    > n
                    > First... Astrologia?

                    A wiesz, ze sama o tym myślałam, za mną chodzą dziwne zbiegi okoliczności. Cóż
                    taki sobie witchcraft.

          • Gość: Carmina Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi - borsuk! kwiatek troszkę też. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.01, 23:09
            A ciasta ze śliwkami żoninego Szanownemu Panu nie zostało odrobinę? Chyba znowu
            się minęłam z borsukiem , z ciastem, zapomniana, bez prezentów, ehhhh.....
            Carmina Kłapoucha ( kwiatku, ejpuję Cię - prowokacja!)
            • Gość: Carmina Abe IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.01, 23:13
              Wolniej, wolniej , wstrzymaj konia
              dokad pędzisz w stal odziany...

              a może: gdzie pędzisz tak kozacze?
              czekaj niech zobaczę...

              Abe, zwolnij tak czy siak. Teraz ty masz turbodoładowanie. Tu jestem,
              poznajesz? ... Tętęt kopyt - jedyna odpowiedz, po ciemnej sie przetoczył
              powale...
              • Gość: Abe Re: Carmino IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.09.01, 23:19
                Skoro jeszcze nie śpisz.
                Nie pytaj o DHL - skąd by we mnie tyle miłości do świata strasznego było,
                gdyby nie on?
            • Gość: borsuk Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi - a Carmina zapomniana . IP: *.dip.t-dialin.net 13.09.01, 23:26
              i zostanie tak do rana.
              A ciasta ani okruszynki. Wszystko zezarlem bom borsuk lakomy a ciasto dobre
              bylo.
              Kokietujesz cos tu. Bez prezentow? Zapomniana?
              Eh zebym Cie tak w buranach spotkal dalbym ja ci prowokacje.
              Na wszystkich orffach Twojej duszy bym gral. a tak co? a tak nic.
              O jeszcze jedna kruszynka sie znalazla. Chcesz?
              pozdrawiam Twoje rejestry
              borsuk
              • Gość: Scan Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi - a Carmina nie zapomniana . IP: *.home.net.pl 13.09.01, 23:37
                Właśnie:
                Nikt, tylko ciemny upadły anioł
                zgodził się; wziął oręż, natarł śmiertelnie
                na wskazanego. Ale już znowu
                zabrzęczał, cofając się, w górę
                krzyknął ku niebu: Nie mogę
                Pozdrawiam, Carmino.
                Scan


                Gość portalu: borsuk napisał(a):

                > i zostanie tak do rana.
                > A ciasta ani okruszynki. Wszystko zezarlem bom borsuk lakomy a ciasto dobre
                > bylo.
                > Kokietujesz cos tu. Bez prezentow? Zapomniana?
                > Eh zebym Cie tak w buranach spotkal dalbym ja ci prowokacje.
                > Na wszystkich orffach Twojej duszy bym gral. a tak co? a tak nic.
                > O jeszcze jedna kruszynka sie znalazla. Chcesz?
                > pozdrawiam Twoje rejestry
                > borsuk

                • dachs Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi - a Carmina nie zapomniana . 14.09.01, 00:12
                  troche mnie nie bylo bo wlasnie zalozylem sobie konto.
                  Cholery mozna dostac "borsuk" zajety, "borsuk1" zajety, "borsuk2" nie bede
                  probowal w koncu to ja jestem "borsuk I-szy z debiny", "borsuczek"
                  zajety, "badger" zajety, po szwedzku nie wiem, po rusku nie chce, wzialem
                  niemickiego "dachsa" o czym Was informuje i ide spac
                  was jedyny autentyczny borsuk.
                  P.S. Scanie uwazaj na tym Pegazie. Ciemno juz, nie spadnij.
                  • Gość: Scan Re: Herr Dachs. IP: *.home.net.pl 14.09.01, 00:17
                    Przyjacielu - kochasz się,
                    I ukrywasz ten fakt wielki!
                    A ja widzę, że żar bucha,
                    Z Twojej butonierki.

                    Gute nacht.
                    Herr Heine
                • Gość: Carmina Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi - a Carmina nie zapomniana . IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 08:09
                  Gość portalu: Scan napisał(a):

                  > Właśnie:
                  > Nikt, tylko ciemny upadły anioł
                  > zgodził się; wziął oręż, natarł śmiertelnie
                  > na wskazanego. Ale już znowu
                  > zabrzęczał, cofając się, w górę
                  > krzyknął ku niebu: Nie mogę
                  > Pozdrawiam, Carmino.
                  > Scan

                  Przerażasz mnie Scanie. Posępny, czarny rycerz w ciężkiej zbroi. Miecz z
                  najprzedniejszej damasceńskiej stali. Nie bierze jeńców. Może jednak o mnie
                  zapomni.

                  • Gość: Zielski Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi - a Carmina nie zapomniana . IP: 195.116.214.* 14.09.01, 09:02
                    No jestem... calą noc siedziałem w ogrodzie i gapiłem się w gwiazdy. Aż
                    zasnąłem... jest coś do jedzenia?
                    • Gość: civic_vtec Re: Czolem Zielski! Czolem towarzystwu! IP: 10.240.68.* / *.adtranz.se 14.09.01, 10:19
                      Nocy mi nie przypominaj - ciezka byla, trzecia z rzedu. Gwiazd nie ma, deszcz
                      leje, wicher hula po balkonie i duszy. Do tego I-net odciety - manewry jakies
                      informatyczne sieciowcow.
                      Dopiero dzis rano slonce wyjrzalo, gdym wszedl do Dworu. Zycie tetni jak
                      dawniej. Tegom chcial smile
                      Gwar rozmow jeszcze nie taki jak kiedys, brakuje paru osob, nie ma tamtego
                      klimatu. Pojawily sie nutki zadumy i melancholii. Nie przeholujcie drodzy
                      Goscio-Gospodarze z melancholia i jej topieniem. Leb trzezwy na karku miec dzis
                      warto.

                      Pozdrawiam znad melancholijnego kubka z kawa

                      vtec
                      • Gość: Carmina Miłego dnia civic - vitec! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 10:22
                        Gość portalu: civic_vtec napisał(a):

                        > Nocy mi nie przypominaj - ciezka byla, trzecia z rzedu. Gwiazd nie ma, deszcz
                        > leje, wicher hula po balkonie i duszy. Do tego I-net odciety - manewry jakies
                        > informatyczne sieciowcow.
                        > Dopiero dzis rano slonce wyjrzalo, gdym wszedl do Dworu. Zycie tetni jak
                        > dawniej. Tegom chcial smile
                        > Gwar rozmow jeszcze nie taki jak kiedys, brakuje paru osob, nie ma tamtego
                        > klimatu. Pojawily sie nutki zadumy i melancholii. Nie przeholujcie drodzy
                        > Goscio-Gospodarze z melancholia i jej topieniem. Leb trzezwy na karku miec dzis
                        >
                        > warto.
                        >
                        > Pozdrawiam znad melancholijnego kubka z kawa
                        >
                        > vtec

                        Sen mara, Bóg wiara. Jeszcze zaświeci słońce w Modrzewiowym Dworze. It is just
                        the matter of time. Pozdro.
                    • Gość: Carmina Cze panie Zielski IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 10:19
                      Gość portalu: Zielski napisał(a):

                      > No jestem... calą noc siedziałem w ogrodzie i gapiłem się w gwiazdy. Aż
                      > zasnąłem... jest coś do jedzenia?

                      Dzis piątek - proponuję więc zetaw serków, croissanty i kafcie ze śmietanką. Może
                      być?

                      • Gość: Zielski Do Carmina IP: 195.116.214.* 14.09.01, 15:01
                        No cóż, jak dwór polski to trza hołdować obyczajom przodków... niezależnie od
                        heretyckich przekonań... daj Waćpanna te croisanty i te serki... moze piwa się
                        mogę chociaż napić?
                        • civic_vtec Re: Do Zielskiego, do wszystkich 14.09.01, 16:26
                          Hej Zielski, serki, croissanty i piwo Wasc spozywasz?

                          Zielski napisal, ze jak dwor polski to obyczajom holdowac trzeba. Ja pisalem
                          tylko, ze dwor na modle polska postawiony - bo na tej ziemi najlepiej pasuje.
                          Nie znaczy to, ze tylko polski obyczaj szanowac w nim trzeba. Czyzbym zalowac
                          mial, ze jedno slowo "polski" zostawilem? W pierwszej wersji tekstu bylo uzyte
                          kilka razy, przede wszystkim w tytule. Swiadomie je pozmienialem.

                          Napisalem, ze chce by dwor ma byc Domem dla wszystkich, wiec prosze, nie
                          podkreslajcie jego polskiego, szlacheckiego charakteru az tak bardzo. Mysmy tez
                          nie wolni od wad. Obyczaj - tak, jak najbardziej, ale nie trzeba sie nim
                          chelpic.

                          Pokrzepiony snu odrobina

                          vtec
                          • Gość: Carmina Re: Do Zielskiego, do wszystkich, civic , borsuczek IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 17:50
                            civic_vtec napisał(a):

                            > Hej Zielski, serki, croissanty i piwo Wasc spozywasz?
                            >
                            > Zielski napisal, ze jak dwor polski to obyczajom holdowac trzeba. Ja pisalem
                            > tylko, ze dwor na modle polska postawiony - bo na tej ziemi najlepiej pasuje.
                            > Nie znaczy to, ze tylko polski obyczaj szanowac w nim trzeba. Czyzbym zalowac
                            > mial, ze jedno slowo "polski" zostawilem? W pierwszej wersji tekstu bylo uzyte
                            > kilka razy, przede wszystkim w tytule. Swiadomie je pozmienialem.
                            >
                            > Napisalem, ze chce by dwor ma byc Domem dla wszystkich, wiec prosze, nie
                            > podkreslajcie jego polskiego, szlacheckiego charakteru az tak bardzo. Mysmy tez
                            >
                            > nie wolni od wad. Obyczaj - tak, jak najbardziej, ale nie trzeba sie nim
                            > chelpic.
                            >
                            > Pokrzepiony snu odrobina
                            >
                            > vtec

                            I znów mamy sprawę prawie polityczną, Civic, litości! Niech nie trzeba tu się
                            zastanawiąc nad formułą, zobaczmy co wyniknie. A ty się napij grzańca i już.
                            Lepiej? Napewno lużniej ciut. Serdeczne pozdro.

                        • Gość: Miriam Re: Dobry wieczór_____czy któryś z Panów... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 17:54
                          ...tu obecnych poda mi rękę, abym mogła próg przekroczyć i wejść jednak w progi
                          dworku?
                          M.
                        • Gość: Miriam Re: Dobry wieczór_____czy któryś z Panów... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 17:54
                          ...tu obecnych poda mi swą dłoń, abym mogła próg przekroczyć i wejść jednak w
                          progi dworku?
                          M.
                        • Gość: Miriam Re: Dobry wieczór_____czy któryś z Panów... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 17:55
                          ...tu obecnych poda mi swą dłoń, abym mogła próg przekroczyć i wejść jednak w
                          progi dworku?
                          M.
                        • Gość: Miriam Re: Dobry wieczór_____czy któryś z Panów... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 17:55
                          ...tu obecnych poda mi swą dłoń, abym mogła próg przekroczyć i wejść jednak w
                          progi dworku?
                          M.
                        • Gość: Miriam Re: Dobry wieczór_____czy któryś z Panów... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 17:55
                          ...tu obecnych poda mi swą dłoń, abym mogła próg przekroczyć i wejść jednak w
                          progi dworku?
                          M.
                        • Gość: Miriam Re: Dobry wieczór_____czy któryś z Panów... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 17:55
                          ...tu obecnych poda mi swą dłoń, abym mogła próg przekroczyć i wejść jednak w
                          progi dworku?
                          M.
                        • Gość: Miriam Re: Dobry wieczór_____czy któryś z Panów... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 17:55
                          ...tu obecnych poda mi swą dłoń, abym mogła próg przekroczyć i wejść jednak w
                          progi dworku?
                          M.
                        • Gość: Miriam Re: Dobry wieczór_____czy któryś z Panów... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 17:55
                          ...tu obecnych poda mi swą dłoń, abym mogła próg przekroczyć i wejść jednak w
                          progi dworku?
                          M.
                        • Gość: Miriam Re: Dobry wieczór_____czy któryś z Panów... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 17:55
                          ...tu obecnych poda mi swą dłoń, abym mogła próg przekroczyć i wejść jednak w
                          progi dworku?
                          M.
                        • Gość: Miriam Re: Dobry wieczór_____czy któryś z Panów... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 17:55
                          ...tu obecnych poda mi swą dłoń, abym mogła próg przekroczyć i wejść jednak w
                          progi dworku?
                          M.
                        • Gość: Miriam Re: Dobry wieczór_____czy któryś z Panów... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 17:55
                          ...tu obecnych poda mi swą dłoń, abym mogła próg przekroczyć i wejść jednak w
                          progi dworku?
                          M.
                        • Gość: Miriam Re: Dobry wieczór_____czy któryś z Panów... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 17:55
                          ...tu obecnych poda mi swą dłoń, abym mogła próg przekroczyć i wejść jednak w
                          progi dworku?
                          M.
                        • Gość: Miriam Re: Dobry wieczór_____czy któryś z Panów... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 17:55
                          ...tu obecnych poda mi swą dłoń, abym mogła próg przekroczyć i wejść jednak w
                          progi dworku?
                          M.
                        • Gość: Miriam Re: Dobry wieczór_____czy któryś z Panów... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 17:55
                          ...tu obecnych poda mi swą dłoń, abym mogła próg przekroczyć i wejść jednak w
                          progi dworku?
                          M.
                          • Gość: Carmina Nie krzycz, tu nie ma żadnych Panów teraz... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 17:57
                            ...spróbuj pózniej albo wchodź i nie rób ceregieli.
                        • Gość: Miriam Re: Dobry wieczór_____czy któryś z Panów... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 17:55
                          ...tu obecnych poda mi swą dłoń, abym mogła próg przekroczyć i wejść jednak w
                          progi dworku?
                          M.
                        • Gość: Miriam Re: Dobry wieczór_____czy któryś z Panów... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 17:55
                          ...tu obecnych poda mi swą dłoń, abym mogła próg przekroczyć i wejść jednak w
                          progi dworku?
                          M.
                        • Gość: Miriam Re: Dobry wieczór_____czy któryś z Panów... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 17:55
                          ...tu obecnych poda mi swą dłoń, abym mogła próg przekroczyć i wejść jednak w
                          progi dworku?
                          M.
                        • Gość: Miriam Re: Dobry wieczór_____czy któryś z Panów... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 17:55
                          ...tu obecnych poda mi swą dłoń, abym mogła próg przekroczyć i wejść jednak w
                          progi dworku?
                          M.
                        • Gość: Miriam Re: Dobry wieczór_____czy któryś z Panów... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 17:55
                          ...tu obecnych poda mi swą dłoń, abym mogła próg przekroczyć i wejść jednak w
                          progi dworku?
                          M.
                        • Gość: Miriam Re: Dobry wieczór_____czy któryś z Panów... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 17:55
                          ...tu obecnych poda mi swą dłoń, abym mogła próg przekroczyć i wejść jednak w
                          progi dworku?
                          M.
                          • Gość: Miriam Re: naprawdę nie wiem, jak to się stało. Demon jakiś, widzi mi się... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 17:58
                            • tyu Nieważne, jak to się stało! 14.09.01, 18:17
                              Demon, czy anioł - nieważne! Ważne, że jesteś! Już służę ręką, mam nadzieję, że
                              nie czekałaś zbyt długo?
                              • Gość: Carmina Re: Nieważne, jak to się stało! Dobrze, ze dotarłes , Tyu ! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 18:24
                                tyu napisał(a):

                                > Demon, czy anioł - nieważne! Ważne, że jesteś! Już służę ręką, mam nadzieję, że
                                >
                                > nie czekałaś zbyt długo?

                                Nie, tyu nie czekałam zbyt długo, było w sam raz smile))) Była tu Miriam, ale coś
                                jej dolegało - nie mogła chyba czekać. A ty śmiało wchodź, piekny dwór nasz
                                poznaj.

                              • Gość: Miriam Re: Nieważne, jak to się stało! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 18:26
                                tyu napisał(a):

                                > Demon, czy anioł - nieważne! Ważne, że jesteś! Już służę ręką, mam nadzieję, że
                                >
                                > nie czekałaś zbyt długo?

                                Dziekuję, Tyu. Ty Wiesz, jakie to dla mnie ważne. I Ten, który wątek założył.
                                Dziekuję. Miodu się z Waćpanami napiję chętnie, Panie i Panny zapraszam z serca,
                                a do ogólnej kompanii szczególniej - prosze o wybaczenie - Iwonę (znaną
                                księżniczkę Burgunda) zapraszam, która bardzo mi pomogła, choć pewnie teraz unosi
                                w zdziwieniu brwi. Co nas nie złamie, to nas umocni! Przebóg! M


                                • tyu Re: Nieważne, jak to się stało! 14.09.01, 18:31
                                  No to, korzystając z faktu, który pewnie nieprędko sie powtórzy - ja sam na sam
                                  z dwiema przecudnymi białogłowami! - niech mi będzie wolno tym miodem, który
                                  wniosła tu Miriam, wznieść toast za zdrowie Obydwu Pięknych Pań! I za
                                  przyszłość, lepszą niż przeszłość.
                                  • Gość: Miriam Re: Nieważne, jak to się stało! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 18:36
                                    "Tom widzę, branka w jasyr wzięta" wink
                                    Oczywiście Tyu, oczywiście. Bardzo jednak niepewna jestem, i nie kokietuję
                                    teraz, jeno prawdę mówię. Świece dzisiaj zapalam. W ogóle nie spałam tamtej
                                    straszliwej nocy,tylko cały czas CNN oglądałam, no a potem "Mała Steinberg" w
                                    Warszawie już zupełnie wytrąciła mnie z pantałyku. Ale rola - będzie wspaniała!
                                    Miriam
                                    • tyu Re: Nieważne, jak to się stało! 14.09.01, 18:40
                                      Zanim zapalisz świece (a zachód słońca już blisko) i zapadnie cisza - bądź
                                      jeszcze z nami przez chwilę. Tak mało Cię tu ostatnio widać!
                                • civic_vtec Re: Jestem, lece, pedze!!! 14.09.01, 18:37
                                  Utknalem w watku Tyu''owym jeszcze raz czytajac post pierwszy i dwa ostatnie, o
                                  Dworze zapomnialem przez moment. A potem te sprzetowe klopoty!!!

                                  Witam Gosci unizenie i zapraszam do izb!

                                  Carmino! Kobieto zatracona gdziezes sie podziala? Aha, belke nad wejsciem
                                  czytasz? I dobrze - tej wiedzy nigdy za duzo. No dobrze, pouczal wiecej nie
                                  bede - daruje Ci, tylko zlap cos dla nowych Gosci na rozgrzewke i o moim
                                  grzancu nie zapominajac. Na bok smutki - bo zywot krotki!

                                  A Goscie niech czuja sie jak u siebie i w role Gospodarzy sie wczuwaja.

                                  wasa podkrecam (znow ten was)

                                  vtec


                                  • tyu Re: Jestem, lece, pedze!!! 14.09.01, 18:42
                                    No proszę! Ja u Civica, a Civic u mnie! No, ale wreszcie spotkaliśmy się. Jeśli
                                    Miriam ma jeszcze trochę, to polecam jej miód - wspaniały!
                                    • civic_vtec Re: Carmino!!! 14.09.01, 18:55
                                      Wyjdzze wreszcie z kata - nie tam Twoje miejsce, nikt Cie tam nie stawial.
                                      Zobacz, miod przedni jeszcze jest, sprobuj zanim Borsuk go wyweszy, a potem
                                      pokaz, ze Twoje wino korzeniami przyprawione temu trunkowi dostoi.
                                      • tyu Re: Carmino!!! Civicu!!! 14.09.01, 19:01
                                        Oj, wydaje mi się, że nasze Panie poszły już sobie "po angielsku". Cóż - został
                                        jeszcze ten miodek na pociechę...
                                        • civic_vtec Re: Widzisz Tyu, 14.09.01, 19:08
                                          ja wiem jak dwoch mezczyzn moze sie ze soba pogodzic. Jezeli maja do zrobienia
                                          cos razem to dwa razy przepraszam, uscisk dloni i do roboty - tam bedziemy
                                          dochodzic swych wzajemnych relacji. Bez zbednych ceregieli.

                                          Tu zdaje sie robota znacznie delikatniejsza. Super kleju co to w dwie minuty...
                                          do klejenia znajomosci i sympatii jeszcze nie widzialem. Czy moje rece do
                                          siekiery niezbednej przy budowie nawykle i leb inzynierski wystarcza? Guzik i
                                          to bez petelki.

                                          Miod i grzaniec (wystygly) zostal, smak gorzki maja.

                                          Nic to - za przyjazn wypijmy


                                          • tyu Re: Widzisz Civic... 14.09.01, 19:22
                                            No to! I do roboty. A propos roboty i klejenia takich różnych... może by
                                            tak "Kropelka"? A w ostateczności - kropelka miodu - póki jest.
                            • Gość: Scan Re:----------------- -naprawdę , monitorowi nie wierzę, IP: *.home.net.pl 14.09.01, 19:46
                              Szalom Szabat, Miriam
                              Scan
                              • civic_vtec Re:----------------- -naprawdę , monitorowi nie wierzę, 14.09.01, 20:09
                                Scanie, przeplynela jak zjawa... Nie upilnowalem
                            • Gość: Zielski Re: naprawdę nie wiem, jak to się stało. Demon jakiś, widzi mi się... IP: 195.116.214.* 17.09.01, 15:18
                              Czy mi się wydaje czy ktoś kiedyś powiedział, że siła słów kobiety lezy nie w
                              tym co mówi, ale ile razy to mówi?
                              Witajcie...
                              Zabłądziłem w tym cholernym lesie... już myślałem że mnie wilki zjedzą...
                          • Gość: Carmina To szaleje twoj sprzęt, czy z toba cos nie ten tego? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 17:58
                            ?
                  • Gość: borsuk Kto spac nie mogl to nie mogl IP: *.dip.t-dialin.net 14.09.01, 16:17
                    Nic dziwngeo zescie spac nie mogli. Scan wczoraj malo Pegaza na smierc nie
                    zajezdzil. Tupalo konisko jeszcze dlugo w nocy po parku, a modrzewiowe sciany
                    dobrze dzwiek niosa. U mnie w norze nie slychac.
                    Staropolskie croissanty slysze serwujesz Carmino. Pourquoi pas! Ale za piwko
                    dziekuje, w pracy jeszcze jestem, a za kierownica ani kropelki
                    narazie pozdrawiam
                    borsuk
    • tyu Hej, hej - kochani! Gdzie Was znów wywiało! 14.09.01, 18:52
      Carmino, Miriam, Civicu!
      Jeszcze przed chwilą wydawało mi się, że tu jesteście - i że jesteście RAZEM.
      Teraz wygląda na to, że razem gdzieś sobie poszliście. Dobrze, w porządku -
      ale... CZEMU BEZE MNIE !!!
    • Gość: M. Re: Puk! Puk! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 19:08
      Dajcie mi sie zrelaksowac Kochani!
      Chociaz chwile, bo zaraz znowu wychodze i znow temat bedzie jeden.
      M.
      • civic_vtec Re: Puk! Puk! 14.09.01, 19:11
        Milo widziec!

        W sama pore, bo wygladalo, ze w sciany patrzec bedziem.

        Wejdz bez pukania, tu drzwi dla wszystkich otwarte.
      • Gość: Carmina Re: Puk! Puk! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 19:32
        Gość portalu: M. napisał(a):

        > Dajcie mi sie zrelaksowac Kochani!
        > Chociaz chwile, bo zaraz znowu wychodze i znow temat bedzie jeden.
        > M.

        Jak ułatwic ci relaks, droga M? Chyba juz zrobiło sie spokojniej. Miłego wyjścia.
        Pozdro.

    • Gość: Lisek Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 19:11
      A czy znalazloby sie we dworze miejsce dla Liska? Niekoniecznie wewnatrz - moze
      byc gdzies w poblizu kurnika wink
      • civic_vtec Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi dla Liska 14.09.01, 19:14
        - ale od kurnika wara, nie dam Ci pilnowac tego, co pokuse zbyt wielka stanowic
        moze.

        Jakie wiesci chytrusie w swiecie wyweszyles? Czy cos dobrego sie dzieje?
        • tyu Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi dla Liska 14.09.01, 19:28
          ...i tak oto - zgodnie z moim postem z zupełnie gdzie indziej, ale który okazał
          się proroczy - razem z Liskiem opuściliśmy wątek, który właśnie szczęśliwie się
          zakończył (?) i jesteśmy tutaj - nadal chyba razem. No to - szklanka dla Liska,
          póki miód jeszcze na dnie...
        • Gość: Carmina Lisek, civic, tyu IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 19:30
          No juz, po krzyku, ja nie lubie takiego szumu, jakas branka, jakis jasyr,
          gwałtu, rety. Schowałam sie w kredensie. Ale juz chyba mogę... Lisku,
          bezpiecznie tu ?
          • Gość: borsuk miodu miodu miodu dajcie! IP: *.dip.t-dialin.net 14.09.01, 19:42
            • Gość: Scan Re: miodu miodu miodu dajcie! IP: *.home.net.pl 14.09.01, 19:52
              Borsuk, opoju!
              Mam dobry dwójniak ( od Zagłoby) - wchodzisz? Tylko mały antałek został.
              Węgrzyna Carmina ponoc daje....
              Odszpuntować?
              • Gość: M. Szklanice oprozniwszy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 19:57
                siedzac cicho w kacie zbieram sie do wyjscia ( winno byc przyjemne, Carmino).
                Ide pic Grolscha.
                Do nastepnego spotkania
                M.
              • Gość: borsuk Re: miodu miodu miodu dajcie! IP: *.dip.t-dialin.net 14.09.01, 20:00
                jeszcze pytasz? To znaczy Lisek tamto juz z Carmina razem wyzlopali? Dobrze ze
                chociaz wegrzyn zostal. Napije sie chetnie i musza na chwile do kraju.
                No to zdrowie. Carmino, Scanie, Lisku.
                borsuk

          • civic_vtec Re: Lisek, tyu, ... Carmino 14.09.01, 19:42
            Tuzes sie schowala!
            Carmino!..... na wiecej mnie nie stac...

            Z kredensu wylaz, nie miejsce to dla bialoglowy, co z podlotka juz wyrosla.
            Zajmij sie panami i jeszcze kim, gdyby zawital.

            Ja do drogi szykowac sie musze, sprawdzal bede na wlasnej skorze czy goscince
            podniebne bezpieczenstwo zapewnic juz moga. Postaram sie zdac relacje, choc w
            dniach najblizszych nie wroze sobie zbyt wiele czasu wolnego.
            • Gość: borsuk Re: Lisek, tyu, ... Carmino IP: *.dip.t-dialin.net 14.09.01, 19:52
              hej civicu, maslalem ze Cie juz nie ma pozdrawiam Cie juz w drzwiach.
              • Gość: Carmonp Borsuczku, civicu, Mag :))))) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 20:00
                Gość portalu: borsuk napisał(a):

                > hej civicu, maslalem ze Cie juz nie ma pozdrawiam Cie juz w drzwiach.

                A co to jest maslanie? Bo brzmi super... wink

                • Gość: borsuk Re: Borsuczku, civicu, Mag :))))) IP: *.dip.t-dialin.net 14.09.01, 20:04
                  zapytaj Carmonp, ona musi wiedziec smile
                  • Gość: Carmina Re: Borsuczku IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 20:17
                    Gość portalu: borsuk napisał(a):

                    > zapytaj Carmonp, ona musi wiedziec smile

                    Ale ci sie udało... smile)))), ale Carmonp tez ładnie brzmi, choc nieco
                    eksentrycznie, ot chwilowy chochlik,...tj, zanczy sie...taki kaprys miałam i już .

                • civic_vtec Re: Nie maslac mi tu... 14.09.01, 20:05
                  bo choc brzmi super, to sugeruje, ze wiekszego poslizgu dostac musze na
                  wychodnym. I te chory - co to uchodza i ujsc nie moga smile))

                  Zegnam Was, zabawy dobrej zycze i namyslu chwili czasem.

                  vtec
                  Aha, mleka kwasnego nie wylejcie, jutro przydac sie moze (ale Wy mieszacie).

                  • Gość: borsuk Re: Nie maslac mi tu... IP: *.dip.t-dialin.net 14.09.01, 20:08
                    dobrze ze Abe te swieczke postawila, bo wcale Cie nie bylo widac. Milego
                    wieczoru
                    b.
        • Gość: M. Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi dla Liska IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 19:38
          Zatem dla mnie szklanice kasztelanca, poprosze!
          Malgoska
          • Gość: Abe Re: Weszłam tylko na moment, żeby świeczkę postawić na oknie. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 14.09.01, 19:57
            • civic_vtec Re: Weszłam tylko na moment, żeby świeczkę postawić na oknie. 14.09.01, 20:00
              I ja postawie moja, zapomnialem w pore...
              • Gość: Carmina Abe, jak zwykle przytomnie... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 20:12
                ... w realu palę we wszystkich oknach od 19.00. W wirtualu przeciez słowo
                cialem sie staje i musi byc to słowo w porę. Przerwać brankowe harce. Dzięki
                Abe.
                W katowickim zascianku lesnym - widać swieczki w innych oknach. I naprawde, to
                m a znaczenie.
              • Gość: Abe Nie płoszcie się, te świeczki ciepło i światło dają-miłego wieczoru. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 14.09.01, 20:13
                • Gość: Miriam Re: ___________________________miłego wieczoru. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 20:35
                  Słuchajcie, nie stać mnie dzisiaj znowu na szabes! Jestem "w zdjęciach"! Co to
                  jest - trudno! Robotę mam! I tak będzie do niedzieli. Nasz film "Listy
                  miłosne" - w Gdyni - i takoż nie mogłam dzisiaj pojechać. Tak sobie myslę,
                  siedzę na ławie, głowa w dłoniach - że zmęczona jestem okropnie! Czuje
                  imperatyw kategoryczny napicia się grzańca! Zimno na zewnątrz a tu u waju
                  ciepło i ogień buzuje na kominie, świerszcz przycina, chleb jest - z miodem
                  zjedm i basta!M
                  • Gość: Scan Re: __________miłego wieczoru. ---------- i odpowiedzi IP: *.home.net.pl 14.09.01, 21:00
                    Witaj ponownie, Niesłowna.
                    Miód dobrze na serce robi. Żle robi na nie, kiedy się na posty nie odpowiada.
                    Rosz haSzana?
                    Szklanę miodu tak czy tak masz od nas.
                    Na wczorajszych Dniach Gebert dał ciała Kunertowi, aż się kurzyło.
                    Szalomując
                    Scan

                    Gość portalu: Miriam napisał(a):

                    > Słuchajcie, nie stać mnie dzisiaj znowu na szabes! Jestem "w zdjęciach"! Co to
                    > jest - trudno! Robotę mam! I tak będzie do niedzieli. Nasz film "Listy
                    > miłosne" - w Gdyni - i takoż nie mogłam dzisiaj pojechać. Tak sobie myslę,
                    > siedzę na ławie, głowa w dłoniach - że zmęczona jestem okropnie! Czuje
                    > imperatyw kategoryczny napicia się grzańca! Zimno na zewnątrz a tu u waju
                    > ciepło i ogień buzuje na kominie, świerszcz przycina, chleb jest - z miodem
                    > zjedm i basta!M

                    • miriamfirst Re: __________miłego wieczoru. ---------- i odpowiedzi 14.09.01, 21:08
                      Gość portalu: Scan napisał(a):

                      > Witaj ponownie, Niesłowna.
                      > Miód dobrze na serce robi. Żle robi na nie, kiedy się na posty nie odpowiada.
                      > Rosz haSzana?
                      > Szklanę miodu tak czy tak masz od nas.
                      > Na wczorajszych Dniach Gebert dał ciała Kunertowi, aż się kurzyło.
                      > Szalomując
                      > Scan
                      >
                      > Gość portalu: Miriam napisał(a):
                      >
                      > > Słuchajcie, nie stać mnie dzisiaj znowu na szabes! Jestem "w zdjęciach"! C
                      > o to
                      > > jest - trudno! Robotę mam! I tak będzie do niedzieli. Nasz film "Listy
                      > > miłosne" - w Gdyni - i takoż nie mogłam dzisiaj pojechać. Tak sobie myslę,
                      >
                      > > siedzę na ławie, głowa w dłoniach - że zmęczona jestem okropnie! Czuje
                      > > imperatyw kategoryczny napicia się grzańca! Zimno na zewnątrz a tu u waju
                      > > ciepło i ogień buzuje na kominie, świerszcz przycina, chleb jest - z miode
                      > m
                      > > zjedm i basta!M
                      >

                      Cześć Maestro, na posty nie odpowiada - bom nie wchodziła na forum. Wczoraj coś
                      dzwoniło ale raptem przestało. Nie zdążyłam. Byłam wczoraj w teatrze Studio i
                      synagodze - nie poszłam na "spotkania". zakupiłam trzy niezłe książki. Jak
                      to "dał ciała" - co się stało chłopu? Niemozliwe! Trzymasz dłoń na pulsie tej
                      ręki co niemile widziana jest? No dobrze, dobrze. Czy możesz rozpisać
                      sie "prywatnie"? Pozdrowienia M
                      • Gość: Scan Re: __________miłego wieczoru. ---------- i odpowiedzi Miriamowe IP: *.home.net.pl 14.09.01, 23:20
                        No i tak to jest:

                        Dziękuję za list, całuję - Miriam
                  • Gość: iwona DO MIRIAM________miłego wieczoru. IP: *.legnica.dialog.net.pl 14.09.01, 21:11
                    Gość portalu: Miriam napisał(a):

                    > Dziekuję, Tyu. Ty Wiesz, jakie to dla mnie ważne. I Ten, który wątek założył.
                    > Dziekuję. Miodu się z Waćpanami napiję chętnie, Panie i Panny zapraszam z
                    serca, a do ogólnej kompanii szczególniej - prosze o wybaczenie - Iwonę (znaną
                    księżniczkę Burgunda) zapraszam, która bardzo mi pomogła, choć pewnie teraz
                    unosi w zdziwieniu brwi. Co nas nie złamie, to nas umocni! Przebóg! M

                    Przeczytałam dopiero Twój post Miriam i faktycznie jestem zaskoczona. Nie
                    rozumiem w czym Ci pomogłam. Ale dziękuję za te słowa, bo dzień męczący i
                    nerwowy był i ten miód postowy jest bardzo ważny wink)

                    pozdrawiam sennie.iwona
                    • miriamfirst Re: IWONA___________zajrzyj na pocztę 14.09.01, 21:22
                      Gość portalu: iwona napisał(a):

                      > Gość portalu: Miriam napisał(a):
                      >
                      > > Dziekuję, Tyu. Ty Wiesz, jakie to dla mnie ważne. I Ten, który wątek założ
                      > ył.
                      > > Dziekuję. Miodu się z Waćpanami napiję chętnie, Panie i Panny zapraszam z
                      > serca, a do ogólnej kompanii szczególniej - prosze o wybaczenie - Iwonę (znaną
                      > księżniczkę Burgunda) zapraszam, która bardzo mi pomogła, choć pewnie teraz
                      > unosi w zdziwieniu brwi. Co nas nie złamie, to nas umocni! Przebóg! M
                      >
                      > Przeczytałam dopiero Twój post Miriam i faktycznie jestem zaskoczona. Nie
                      > rozumiem w czym Ci pomogłam. Ale dziękuję za te słowa, bo dzień męczący i
                      > nerwowy był i ten miód postowy jest bardzo ważny wink)
                      >
                      > pozdrawiam sennie.iwona

                • Gość: Abe Miał być dla wszystkich płomyczek nadziei - wyszła gromnica. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 14.09.01, 20:35
                  • Gość: Scan Re: Abe - wyszła gromnica. IP: *.home.net.pl 14.09.01, 21:04

                    Świeczka + serce daje (o)gromnicę.
                    Wszyscy to czynimy.
                  • Gość: Carmina Re: Miał być dla wszystkich płomyczek nadziei - wyszła gromnica.- Abe IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 21:25
                    Abe, bo to była gromnica, symboliczna, nie świeczki na torcie. Myśmy sie tu
                    troche rozchasali, zapomnieli, halasu było niepotrzebnego troche, a potem jakos
                    tak zrobiło mi się niezręcznie, ze przeciez nie oto chodzi, zeby swieczke na
                    okno i po krzyku. Chodziło przecież o zadumę. I zadumalo się dzieki tobie osób
                    parę , ja też. Teraz wosk jeszcze pachnie ciepło, ale płomyki juz
                    zgaszone.Pozdrawiam.
                    • Gość: Carmina Dobrej, spokojnej nocy wszystkim : IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 23:02
                      Civic, borsuk, Abe, Mag, tyu, Scan, Zielski, Lisek - czyli ci, których wciąż
                      szczęśliwie spotykam; Al, witek, Stoik, tete, Hiacynt, mama57, jerry - moi
                      zaplątani w real , nieobecni duchem - szkoda, że Was nie widuję przez ostatnie
                      dni. Mam nadzieję, że real będzie Wam wszystkim przychylny - tusz gorący,
                      poduszki mięciuchne, sny dobre,a ranna kawa aromatyczna.
                      • Gość: Scan Re: Carmina -Dobrej, spokojnej nocy wszystkim : IP: *.home.net.pl 14.09.01, 23:10
                        Dzięki za dobre słowo. Kawę proponujesz - A tu:

                        piwo z rana
                        jak śmietana
                        ---
                        Potem kawa..
                        Pozdrawiam Wojowniczko!
                        Scan


                        Gość portalu: Carmina napisał(a):

                        > Civic, borsuk, Abe, Mag, tyu, Scan, Zielski, Lisek - czyli ci, których wciąż
                        > szczęśliwie spotykam; Al, witek, Stoik, tete, Hiacynt, mama57, jerry - moi
                        > zaplątani w real , nieobecni duchem - szkoda, że Was nie widuję przez ostatnie
                        > dni. Mam nadzieję, że real będzie Wam wszystkim przychylny - tusz gorący,
                        > poduszki mięciuchne, sny dobre,a ranna kawa aromatyczna.

                        • Gość: Carmina Scan IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 23:21
                          Gość portalu: Scan napisał(a):

                          > Dzięki za dobre słowo. Kawę proponujesz - A tu:
                          >
                          > piwo z rana
                          > jak śmietana
                          > ---
                          > Potem kawa..
                          > Pozdrawiam Wojowniczko!
                          > Scan
                          >

                          Pozdrowienia, straszny Scanie.
                          Carmina The Cruel Witch of Burano.
                          • Gość: Scan Re: Wenecja? IP: *.home.net.pl 14.09.01, 23:31
                            O NIE!
                            Czarownice to na Łysej Górze tańcują. W Katowicach Orffem grają.
                            W Wenecji na Burano szklanki tłuką!
                            Na zdrowie?
                            Zawsze do (u)sług.
                            Scan

                            Gość portalu: Carmina napisał(a):

                            > Gość portalu: Scan napisał(a):
                            >
                            > > Dzięki za dobre słowo. Kawę proponujesz - A tu:
                            > >
                            > > piwo z rana
                            > > jak śmietana
                            > > ---
                            > > Potem kawa..
                            > > Pozdrawiam Wojowniczko!
                            > > Scan
                            > >
                            >
                            > Pozdrowienia, straszny Scanie.
                            > Carmina The Cruel Witch of Burano.

                            • Gość: Carmina Re: Wenecja? Scan IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.01, 10:54
                              Gość portalu: Scan napisał(a):

                              > O NIE!
                              > Czarownice to na Łysej Górze tańcują. W Katowicach Orffem grają.
                              > W Wenecji na Burano szklanki tłuką!
                              > Na zdrowie?
                              > Zawsze do (u)sług.
                              > Scan
                              >
                              > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                              >
                              > > Pozdrowienia, straszny Scanie.
                              > > Carmina The Cruel Witch of Burano.
                              ___________________________________
                              Scanie, miło z rana Twój post znaleźć.
                              A ja widzisz, jestem dobrze zorganizowana - potrafię i tańczyć, i szklanki tłuc,
                              ale u nas szklanki lecą z entuzjazmu do pieśni weneckich. Na Łysej, istotnie,
                              zdarzyło mi sie być, ale mi się nie podobało, nie uwierzyłbyś kogo tam spotkać
                              można, to nie dla mnie. Ja ziółka, gwiazdy - te rzeczy. Zawsze z Orffem w tle.
                              Harley mi gdzieś przepadł w gruzach prężni. Pozdro.
                      • Gość: Carmina Re: Dobrej, spokojnej nocy wszystkim : specjalne pozdro dla.... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 23:18

                        ...Iwonki. Mam nadzieję, że u ciebie wszystko ok.
                        Carmina Okrutna wink))))

                        • iwonad Re: Dobrej, spokojnej nocy wszystkim : specjalne pozdro dla.... 14.09.01, 23:38
                          Gość portalu: Carmina napisał(a):

                          > ...Iwonki. Mam nadzieję, że u ciebie wszystko ok.
                          > Carmina Okrutna wink))))
                          -------------
                          A czemuż to takie miłe słowa do mnie dzisiaj docierają?? Zaskoczona jestem
                          niezmiernie i jakoś sie dziwnie czuję, choć napojów szumiących nie spożywałam.
                          Miłe zakończenie zapracowanego tygodnia.

                          Carmino muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem. U mnie dobrze, choć ostatnie
                          wydarzenia zdołowały mnie. Dobrej nocy.

                          pozdrawiam bardzo sennie. iwona w filozoficznym nastroju wink)
                          • Gość: Carmina Iwonka IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.01, 12:27
                            iwonad napisał(a):

                            > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                            >
                            > > ...Iwonki. Mam nadzieję, że u ciebie wszystko ok.
                            > > Carmina Okrutna wink))))
                            > -------------
                            > A czemuż to takie miłe słowa do mnie dzisiaj docierają?? Zaskoczona jestem
                            > niezmiernie i jakoś sie dziwnie czuję, choć napojów szumiących nie spożywałam.
                            > Miłe zakończenie zapracowanego tygodnia.
                            >
                            > Carmino muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem. U mnie dobrze, choć ostatnie
                            > wydarzenia zdołowały mnie. Dobrej nocy.
                            >
                            > pozdrawiam bardzo sennie. iwona w filozoficznym nastroju wink)

                            Cieszę się, że dotarły do ciebie moje dobre myśli.
                            Ostatnie wydarzenia zdołowały nas wszystkich, nie mogło być inaczej. Mnie pomaga
                            gwar głosów przyjaznych, w realu i na sieci. Chcę dołączyć swój do tych, które ty
                            słyszysz.
                            Mam nadzieję,że będziesz miała miły weekend. Ja chyba tak. Pozdro.


                            Mam nadzieję, że weekend pozwoli ci wypocząć.
                      • Gość: Mag Re: Dobrej, spokojnej nocy wszystkim - Carmina IP: 64.95.214.* 14.09.01, 23:38
                        Gość portalu: Carmina napisał(a):

                        > tusz gorący,
                        > poduszki mięciuchne, sny dobre,a ranna kawa aromatyczna.
                        Dzieki Carmina, tez juz o wygodnym lozku mysle, ale u mnie jeszcze popoludnie,
                        wiec jam jako ta mrowka zabiegana. Choc zmeczenie po calym tygodniu powoli daje o
                        sobie znac. Tymczasem tu we dworze posprzatam troche, szklanice umyje, butelki -
                        hej, czy wy tu robicie recycling ? Hmm, wszystko wypili, nie, troche miodu na
                        dnie zostalo. Gul, gul. Jadla i picia ze soba nie przynioslam, aby zostawic na
                        jutro rannym ptaszkom, ale wstawie do wazonu troche galezi krzewu hibiskusa,
                        ktory w koncu rozkwitl w moim ogrodzie.
    • Gość: M. Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.01, 15:23
      O czym dzisiaj Wacpanstwo rozprawia?
      Pozdrawiam
      M
      • Gość: Scan Re: Wszystkim dziewczynom... IP: *.home.net.pl 15.09.01, 19:48
        Po kwiatku czerwonej begonii, bo już niestety kończą się u mnie w ogrodzie.
        Chłopom - bukiet sztywny, o standardowych wymiarach 1/2litra.
        Pozdrawiam
        Scan

        Gość portalu: M. napisał(a):

        > O czym dzisiaj Wacpanstwo rozprawia?
        > Pozdrawiam
        > M

    • tete Szukam miejsca i przyjaciół rozproszonych po wielu wątkach 15.09.01, 16:21
      Z głębokim dygiem - bo dwór modrzewiowy ... Jeśli - Abe, Carmina, Jerry,
      Hiacynt, Scan - pojawią się w Twych gościnnych progach - przekaż im ode mnie
      serdeczne pozdrowienia ... Nie wiem - kiedy - uda mi się bardziej beztrosko
      wrócić na forum. Teraz chyba nie umiałabym. Cieszę się, że w tym tragicznym
      oceanie stworzyłeś wyspę bezpieczną. Spróbuję przez chwilę ogrzać się w tym
      cieple i nie myśleć ... może myśleć o czymś innym.

      Pozdrawiam, tete
      • tete Tylko przez chwilkę ... 15.09.01, 16:32
        Trochę pusto tu ... czyżby i gospodarz wyszedł ? A może - znów, nie daj Bóg,
        wydarzyło się coś okropnego - i tylko ja siedzę tu - nieświadoma kolejnej
        tragedii ?

        tete
      • Gość: Abe Re: Tete kochana IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 15.09.01, 16:38
        Widok gołąbka natchnął mnie myślą, że Cię tu spotkam.
        Ptaszka jutro odeślę, niech siły zbierze do podróży.
        Dobrze Cię widzieć choć przez chwilę.

        Wszystkich Was pozdrawiam, miło póżno-nocną porą ślady Waszej bytności
        odczytywać.
        Abe
    • Gość: fnoll Allah Akbar! IP: *.ds.uj.edu.pl 15.09.01, 17:11
      Jezu, nie patrzcie tak na mnie! To nie zadna prowokacja! Wracam z
      kraju, gdzie bylem tak pozdrawiany przez ludzi wielce sympatycznych
      i ja ich zwyklem tak pozdrawiac. Przywiozlem ze soba pieknego nargila,
      zbyt wielkiego, by targac go ciagle ze soba - mam nadzieje, ze dom
      modrzewiowy nie jest zbyt antynikotynowy i zdobna w blekitne arabeski
      fajka wodna bedzie mogla w nim sluzyc co poniektorym gosciom? Zawsze,
      jakby sluzby antyogniowe wniosly protest (w koncu drewno to drewno)
      mozna nargila wystawic na ganek, to i lepiej nawet, bo milo jest pykac
      faje w miejscu przewiewnym. Naturalnie nie w sztorm i zawieje. Aha,
      jest tu moze jakies stereo? Bo mam kasety przeswietnego Erkina Koraya,
      barda tureckiego z pokolenia hippisow - zacna muza. No i butle rakiji,
      dla chetnych.

      Pozdrowienia i do zobaczenia smile))))))))))))
      • Gość: borsuk Re: Allah Akbar! IP: *.dip.t-dialin.net 15.09.01, 18:38
        witaj fnollu,
        dobrze ze jestes. Opowiedz nam, ze tamten swiat nie w calosci zwariowal. Bo
        jakos nagle przestalismy w to wierzyc, a to zly znak. Siadaj w moim fotelu,
        stamtad widac Kossaka i do kredensu tylko reka siegnac. Tam wina rozne, pewnie
        jeszcze miodu zostalo. Zastanow sie od czego zaczac, a ja tymczasem po swieczke
        skocze, bo o 20-ej musi w oknie stac. Jak w calej Europie. Nie zaloby, ale dla
        solidarnosci i determinacji, jednosci i nadziei.
        Jak bedzie mial szczesie i ktorac z pan sie pojawi to moze i dotaniesz cos do
        zjedzenia.
        narazie
        borsuk
        • Gość: orange Re: Allah Akbar! IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.01, 20:02
          Witam wszystkich!

          Fnoll, jeśliś tym Fnollem o którym myślę, powiedz - co robisz by urosnąć? wink

          (i do tego portrety przodków na ścianach...poważne twarze szlachty w kontuszach
          , profile pięknych kobiet...)
          • Gość: fnoll Re: Allah Akbar! IP: *.ds.uj.edu.pl 15.09.01, 20:45
            Gość portalu: orange napisał(a):

            >
            > Fnoll, jeśliś tym Fnollem o którym myślę, powiedz - co robisz by urosnąć? wink
            >

            nie, nie - ja tylko sie podszywam wink)) i zachowuje wzrost zupelnie neutralny

            pozdro!
        • Gość: Borsuk Re: Allah Akbar! IP: *.dip.t-dialin.net 15.09.01, 20:04
          wlasnie wystawilem w swoim oknie swiece. Minela dwudziesta. Zrobcie to u
          siebie. Dzis to ma byc swieca nadziei i solidarnosci. W dworku juz wystawilem
          jedna od podjazdu druga od strony parku.
          fnollu, jestes jeszcze tam? Scan sie widze tez objawil.No to co z tym miodem?
          borsuk
          • Gość: Scan Re: Allah nie Akbar! IP: *.home.net.pl 15.09.01, 20:15
            Swieczkę palę. Małe co nieco ode mnie u "Dziewczyn" pare linijek wyżej.


            Gość portalu: Borsuk napisał(a):

            > wlasnie wystawilem w swoim oknie swiece. Minela dwudziesta. Zrobcie to u
            > siebie. Dzis to ma byc swieca nadziei i solidarnosci. W dworku juz wystawilem
            > jedna od podjazdu druga od strony parku.
            > fnollu, jestes jeszcze tam? Scan sie widze tez objawil.No to co z tym miodem?
            > borsuk

            • Gość: borsuk to na pewno Ty Scanie? IP: *.dip.t-dialin.net 15.09.01, 20:46
              Tu poslaniec od bisurmana wraca, opowiesci obiecuje, miodem go chce uraczyc cos
              go wczoraj obiecywal, a Ty co? Gorzale wyciagasz. Dobre i to, stajennemu
              wynioslem, niech twojego Pegaza dobrze doglada. A sam na wiesci niecierpliwie
              czekam, by je z wlasnymi doswiadczeniami porownac. A dziewczyn jak niema tak
              niema.-
              borsuk
            • Gość: Carmina Pochwalony! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.01, 20:46
              Kochani,z realnej knajpki rozpolitykowanej okrutnie wracam. Było nieźle, tylko
              dym gryzł w oczy, mam nadzieję że ta fajka nie dymi tak strasznie.
              A tu jak zwykle atmosfera ciepłego kominka, przyniosłam bigos ( niezły , niezły,
              zachęcam nieskromnie, ale uczciwie). Tete, dzx za pozdro. Wszystkim: miłego
              wieczoru.
              • Gość: borsuk pospieszylem sie IP: *.dip.t-dialin.net 15.09.01, 20:58
                Oh Carmino,
                jak milo .Gdybym wiedzial, ze bigos przyniesiesz to bym stajennemu gorzalki nie
                wynosil. Scan mogl mnie uprzedzic, ze Ci juz przedtem w garnki zagladal.
                A fajki juz nie ma. Choc prawdziwe nargile pachna raczej lagodnie. A ja po
                bigosie na cygarko do gabinetu sie przeniose,
                pozdrawiam
                borsuk
                • Gość: Miriam Re: szalom alejchem IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.01, 21:15
                  Aromat nargilli bywa niesłychany. I jej moc. Pamiętam, kiedy szłyśmy z
                  przyjaciółką ulicami Jerozolimy, Arabowie palili nargille, i z nich niosły się
                  smugi dosłownie dymu, który działał na przechodzących iście rozweselająco.
                  Jakie mieszanki palisz w swojej - nie koniecznie rozweselające?
                  Pod wpływem tego Dworku i nargilli przyszły mi do głowy słowa Jednego, co pisał

                  "(...) Przecież i ja - ziemi tyle mam
                  Ile jej stopa ma pokrywa,
                  Dopokąd idę!..."

                  Tak. Wino rodzynkowe przynoszę, zostawiam Carminie w kredensie. A i słodką
                  chałkę, na te dni. Miriam
                  • Gość: fnoll Re: szalom alejchem IP: *.ds.uj.edu.pl 15.09.01, 22:10
                    Szczesliwie jeszcze sie tu placze, bo:

                    Gość portalu: Miriam napisał(a):

                    > Pod wpływem tego Dworku i nargilli przyszły mi do głowy słowa Jednego, co pisał
                    >
                    >
                    > "(...) Przecież i ja - ziemi tyle mam
                    > Ile jej stopa ma pokrywa,
                    > Dopokąd idę!..."

                    dokladnie te wersy chodzily mi po glowie gdy przechadzalem sie dzis po Dworku!
                    tylko jak juz zaczalem mlec ozorem i miod lapczywie spijac (wybaczcie brak
                    kultury, dlugo by sie tlumaczyc wink ) to mi jakos sie zgubily, ale to jest TO !

                    a tyton osobiscie lubie bez aromatow, najchetniej prosto z pola lub z dzialki,
                    jeszcze do niedawna mialem woreczek bulgarskich lisci - rzucaly na kolana,
                    teraz moge sczestowac jedynie poczciwa "amfora" - zostawie na jakiejs polce,
                    kto szuka ten znajdzie, heh

                    pozdro Miriam smile))))))))))))
                  • Gość: borsuk Re: szalom alejchem IP: *.dip.t-dialin.net 15.09.01, 22:19
                    Miriam,
                    fnoll sie chyba oddalil na dluzej, ale zapach jego nargili zmieszany z zapachem
                    rodzynkowego wina i modrzewiowej zywicy, wzbogaci atmosfere naszego dworku.
                    Milo ze zajrzalas, a chalka na pewno pyszna. Sproboje pozniej, bo powiedza zem
                    zarlok.
                    shalom
                    borsuk
                  • tyu Alejkum salem, Miriam! 16.09.01, 19:53
                    Pozwól, że przyłączę się do powitań. Lepiej późno, niż wcale. Wpadam ostatnio
                    do dworku Civica i wypadam... teraz pewnie będzie znów tak samo. Ale ważne, że
                    każdy może tu wpaść w każdej chwili. Napis na belce, tak subtelnie dawany przez
                    gospodarza do poczytania gościom, zachęca do tego wyraźnie.
                    Piszesz o nargilach, choć to nie żydowska kultura i tradycja, a - jakby to
                    rzec - wręcz przeciwnie. Piszesz o - w domyśle - prawie każdego człowieka do
                    tej ziemi, co ma pod stopami. Cieszę się bardzo, że to piszesz.
                    Kiedyś Mickiewicz pisał do Polaków: "I Niemcy są ludzie". Przez długie lata
                    prawda ta wcale nie była dla Polaków oczywista...
                    Sapienti sat.
                    Alejkum salem, Miriam!

        • Gość: fnoll Badz pozdrowion imc Borsuku! IP: *.ds.uj.edu.pl 15.09.01, 20:39
          Chetnie sie miodem poczestuje, ale prosze, nie zadawaj mi takich trudnych
          pytan smile Niewiele wiem o tych, czy tamtych swiatach, wierze w to czego sam
          mialem okazje doswiadczyc. Podziwiam tych, ktorzy potrafia pomagac i byc z
          innymi doceniajac wartosc i smak zycia, zaluje tych, ktorzy oszukani czy
          zepsuci wlasna krzywda nie potrafia cieszyc sie byciem na swiecie. W kazdym
          miejscu na swiecie sa tacy i tacy. Ot, cala moja wiedza - uzbrojony w nia
          wyjezdzam do roznych krajow bardziej w celu spotykania sie z ludzmi i
          probowania lokalnych kuchni niz sprawdzania, czy przewodniki turystyczne
          prawde pisza. Ufam, ze wszedzie spotkam jakies dobre towarzystwo, jak dotad
          tak sie dzialo, choc fakt, ze dalej niz Turcja sie nie zapuszczalem. Moj
          znajomy wlasnie wrocil z pracy w knajpie w Emiratach - przywiozl garsc
          calkiem zwyklych opowiesci, np. ze tamtejsi Arabowie tez pija i w krzakach
          mozna kupic kazdy gatunek alkoholu, ze sa bogaci i biedni, ze hindusi i
          pakistanczycy robia tam za doly spoleczne i ze nie uswiadczysz szynki.
          Taka tam proza zycia. Jasne, w kazdym z tych zwyklych miejsc na swiecie czasem
          dzieje sie zle, szczegolnie gdy ludzi ogarnia bledna nadzieja. Coz, nie
          jestesmy doskonali - ale chyba nie jest to powod zeby tak z gory spisywac
          gatunek ludzki na straty? Historia kazdego zamieszkanego skrawka ziemi obfituje
          w mordy i wyzysk, ale tak samo kazdego roku jest blogoslawiona ludzka miloscia.
          Nigdy o tym nie zapominam i zawsze jej szukam - tej milosci. I dla mnie jest
          jeden swiat - swiat ludzi, kolorowy swiat. Mozna jeszcze miodu? Po miodku
          robie sie jeszcze bardziej prostaczkowo naiwny wink, ale wiesz, zawsze mi
          kiepsko szlo z historii i geografi, to pewnie dlatego, nic bardziej mnie
          nie dziwi od granicy, za cienki jestem zeby zrozumiec polityczno-ekonomiczne
          uzasadnienia wszelkich podzialow wink. Hep. Nie, nie mam zamiaru burzyc granic
          sila czy walczyc po ktorejkolwiek ze stron. A to zem sie rozgadal, no prosze.
          Wygodny ten fotel. Co bym zrobil w tak ekstremalnej sytuacji jak ta na
          Manhattanie? Roznosilbym jedzenie. Rozmawial, pocieszal. Coz, oprocz wojskowych
          i politykow po Ziemi chodza takze kucharze i lekarze - to mnie napawa
          optymizmem. Ja osobiscie juz niebawem bede pracowal z pacjentami
          psychiatrycznymi. Mlody jestem, sil i entuzjazmu mi nie brakuje smile)).
          Baczynskiego nie czytuje. Dobra, czas juz isc w noc ku najblizszej stacji
          kolejowej. Do zobaczenia i dzieki za goscine!

          pozdro wszystkim!
          • Gość: Carmina Kochani... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.01, 23:27
            ...sobotnia noc...młoda jeszcze...wyłączcie monitory, poczujcie jak bije
            realnie czyjeś serce pod waszą dłonią...odgarnijcie ten kosmyk niesforny na
            pamięć znany...niech słowa zabrzmią unisono...magia realu...
            • iwonad to już niedziela Carmino ;-)) 16.09.01, 00:19
              Gość portalu: Carmina napisał(a):

              > Cieszę się, że dotarły do ciebie moje dobre myśli.
              > Ostatnie wydarzenia zdołowały nas wszystkich, nie mogło być inaczej. Mnie
              >pomaga gwar głosów przyjaznych, w realu i na sieci. Chcę dołączyć swój do tych,
              które ty słyszysz.
              > Mam nadzieję,że będziesz miała miły weekend. Ja chyba tak. Pozdro.
              > Mam nadzieję, że weekend pozwoli ci wypocząć.

              ------------------

              Dzięki za miłe słowa.
              Z papierami popracować by trzeba, ale z premedydacją zostawiłam całą robotę na
              dziś. Pocierpię niedzielnie wink) I ponarzekam, że czasu mi brak.

              Twój weekend powinien być miły - bez tego "chyba". Nieprawdaż ??


              > ...sobotnia noc...młoda jeszcze...wyłączcie monitory, poczujcie jak bije
              > realnie czyjeś serce pod waszą dłonią...odgarnijcie ten kosmyk niesforny na
              > pamięć znany...niech słowa zabrzmią unisono...magia realu...
              -------------

              Tak, to już pora, żeby się odłączyć od sprzętu wink)

              Dobrej nocy. iwona

              • Gość: Carmina To juz niedzielen popołudnie, iwona IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.01, 15:24
                iwonad napisał(a):

                >
                > Dzięki za miłe słowa.
                > Z papierami popracować by trzeba, ale z premedydacją zostawiłam całą robotę na
                > dziś. Pocierpię niedzielnie wink) I ponarzekam, że czasu mi brak.
                > Twój weekend powinien być miły - bez tego "chyba". Nieprawdaż ??

                Powinien, ale czego można byc dzisiaj pewnym?
                Teraz wiem, że było ok. A przed chwilą właśnie wróciłam z Quo vadis, z mieszanymi
                uczuciami.
                Ja również mam wciąż tę szkolną cechę zostawiania lekcji na ostatnią chwilę. I
                teraz własnie ta chwila mnie dopadła. Pozdrawiam znad swoich papierów.




                • Gość: Hiacynt Carmino Zmieszana IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 16.09.01, 15:33
                  Gość portalu: Carmina napisał(a):

                  > Powinien, ale czego można byc dzisiaj pewnym?
                  > Teraz wiem, że było ok. A przed chwilą właśnie wróciłam z Quo vadis, z mieszany
                  > mi uczuciami.


                  Carmino, lubię uczucia. Dworek pusty, może byś go zapełniła kilkoma uczuciami.
                  Jeżeli Ty piszesz - mieszane uczucia - to spodziewam się najgorszego.
                  I jeszcze, ta cisza medialna, która nagle zapadła, domyślam się, że nie jest
                  dobrze - z Sienkiewiczem w wersji kina europejsko europejskiego.
                  Chciałbym się mylić.

                  Pozdrawiam serdecznie
                  Hiacynt Leniuchujący
                  • carmina Hiacyncie, juz nie zmieszana... 16.09.01, 15:48
                    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                    > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                    >
                    > > Powinien, ale czego można byc dzisiaj pewnym?
                    > > Teraz wiem, że było ok. A przed chwilą właśnie wróciłam z Quo vadis, z mie
                    > szany
                    > > mi uczuciami.
                    >
                    >
                    > Carmino, lubię uczucia. Dworek pusty, może byś go zapełniła kilkoma uczuciami.
                    > Jeżeli Ty piszesz - mieszane uczucia - to spodziewam się najgorszego.
                    > I jeszcze, ta cisza medialna, która nagle zapadła, domyślam się, że nie jest
                    > dobrze - z Sienkiewiczem w wersji kina europejsko europejskiego.
                    > Chciałbym się mylić.
                    >
                    > Pozdrawiam serdecznie
                    > Hiacynt Leniuchujący

                    Hej, cieszę się, że cię widzę.
                    Ambiwalencja duszy mej potrafi mi przysparzać komplikacji, całe szczęście, że
                    rzecz dotyczy filmu jedynie. Zajawka na miarę superprodukci, potem sfilmowny
                    teatr. Jedynie sceny ze zwierzętami - az nadto dosłowne.
                    A ty, kwiecie lila-róż skończ z leniuchowaniem. Jest się odpowiedzialnym, za to ,
                    co się oswoiło, prawda?

                    • Gość: Hiacynt do Carminy o wszelakim zwierzu IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 16.09.01, 16:10
                      carmina napisał(a):

                      > Hej, cieszę się, że cię widzę.
                      > Ambiwalencja duszy mej potrafi mi przysparzać komplikacji, całe szczęście, że
                      > rzecz dotyczy filmu jedynie. Zajawka na miarę superprodukci, potem sfilmowny
                      > teatr. Jedynie sceny ze zwierzętami - az nadto dosłowne.
                      > A ty, kwiecie lila-róż skończ z leniuchowaniem. Jest się odpowiedzialnym, za to
                      > ,
                      > co się oswoiło, prawda?

                      Zauważyłem, że w towarzystwo Bosuka Ci służy smile
                      Rozmaślanił się przy Tobie, nie dziwię się.
                      Nad uczuciami lekko przeskoczyłaś i oswojeniu piszesz.
                      Wydaje się Tobie, że w lot chwytam kobiece niedomówienia,
                      wielkie nieporozumienie. Co najwyżej może jakaś motylica
                      przelatująca w pobliżu, moją kwiecią obecność spostrzec.

                      Hiacynt Przwdziwy
                      • Gość: Carmina siatka na motyle IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.01, 16:25
                        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                        > Zauważyłem, że w towarzystwo Bosuka Ci służy smile
                        > Rozmaślanił się przy Tobie, nie dziwię się.
                        > Nad uczuciami lekko przeskoczyłaś i oswojeniu piszesz.
                        > Wydaje się Tobie, że w lot chwytam kobiece niedomówienia,
                        > wielkie nieporozumienie. Co najwyżej może jakaś motylica
                        > przelatująca w pobliżu, moją kwiecią obecność spostrzec.

                        > Hiacynt Przwdziwy

                        Ja jestem pewna, że ty łapiesz niuanse jak motyle. A potem odwracasz uwagę od
                        delikatnej zdobyczy, jakbyś bał się skrzydełek delikatnych zbyt zdecydowanymi
                        palcami dotknąć.

                        • Gość: Hiacynt zielona skrzynka wesoło dyndająca z tyłu IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 16.09.01, 16:39
                          znasz pana od przyrody?

                          • Gość: Carmina Re: zielona skrzynka wesoło dyndająca z tyłu IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.01, 16:43
                            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                            > znasz pana od przyrody?

                            Mój ty mały psychologu...

                            • Gość: Hiacynt Re: zielona skrzynka wesoło dyndająca z tyłu IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 16.09.01, 16:55
                              Gość portalu: Carmina napisał(a):


                              > Mój ty mały psychologu...

                              Carmino!
                              Przecież napisałem: Wydaje się Tobie, że w lot chwytam kobiece niedomówienia,
                              wielkie nieporozumienie", a Ty mnie od jakichś psychologów wyzywasz.
                              U nas w grodzie pojęcie nieznane.
                              Zioła jakoweś na wypędzanie zbyteczności używają nasze znachorki.
                              Twój Malutki Hiacyncik
                              • Gość: Carmina byle do wiosny - chociażem nie motylica ( może ćma, kto to wie?) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.01, 17:06
                                Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                                > Carmino!
                                > Przecież napisałem: Wydaje się Tobie, że w lot chwytam kobiece niedomówienia,
                                > wielkie nieporozumienie", a Ty mnie od jakichś psychologów wyzywasz.
                                > U nas w grodzie pojęcie nieznane.
                                > Zioła jakoweś na wypędzanie zbyteczności używają nasze znachorki.
                                > Twój Malutki Hiacyncik

                                Hiacyncie, mnie nie zwiedziesz. Co ziół to muszę coś dla siebie naparzyć, coś co
                                do pracy mnie nakłoni, może Lipton, a może by tak Tetley, a może stary dobry
                                Yunan w czajniczku? Haicynty powodują, że myślę o wiośnie. A kudy tam ...
                                Pędzę zakopać się w papierach, one naprawdę grzeją wink Już widać tylko czubek
                                mojego nosa, już ani śladu...do wieczora! ... mam nadzieję!

                                • Gość: Hiacynt Biały kwiat osypuje akację IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 16.09.01, 22:02
                                  Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                  > Już widać tylko czubek
                                  > mojego nosa, już ani śladu...do wieczora! ... mam nadzieję!

                                  Chłopską nędzę przeżuwają oracze ...
                                  - Towarzysze! Od jutra będzie inaczej!
                                  Leninowski aksjomat odmieni wieś uciśnioną

                                  - a Wy w dworku siedzicie,
                                  - a ja we dworze.

                                  Carmino - Rachela mnie zmusiła bym jej na głos (Ameryki) czytał Brzechwę,
                                  aż chrypki dostałem. Mam mały poślizg czasowy. Poczekasz???
                                  • Gość: Carmina Re: Biały kwiat osypuje akację IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.01, 23:42
                                    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):


                                    > Carmino - Rachela mnie zmusiła bym jej na głos (Ameryki) czytał Brzechwę,
                                    > aż chrypki dostałem. Mam mały poślizg czasowy. Poczekasz???

                                    Nio...

                                    • Gość: Hiacynt Bije godzina niezapomniana IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 16.09.01, 23:59
                                      Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                      > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                                      >
                                      >
                                      > > Carmino - Rachela mnie zmusiła bym jej na głos (Ameryki) czytał Brzechwę,
                                      > > aż chrypki dostałem. Mam mały poślizg czasowy. Poczekasz???
                                      >
                                      > Nio...

                                      Zakręt historii - druga zmiana.

                                      Carmino, mam nadzieję, że jakiś pasibrzuch wiejski,
                                      ani wiedżma, która po domach straszy dzieci
                                      - Masła nie ma, wzięli "Sowieci"
                                      nie przyśni mi się.

                                      Nie należy czytać przed snem bajeczek na dobranoc
                                      tym bardziej,pisanych w rytmie marszu
                                      Pa

                      • Gość: es Re: do Carminy o wszelakim zwierzu IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.09.01, 10:01
                        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                        > carmina napisał(a):
                        >
                        > > Hej, cieszę się, że cię widzę.
                        > > Ambiwalencja duszy mej potrafi mi przysparzać komplikacji, całe szczęście,
                        > że
                        > > rzecz dotyczy filmu jedynie. Zajawka na miarę superprodukci, potem sfilmow
                        > ny
                        > > teatr. Jedynie sceny ze zwierzętami - az nadto dosłowne.
                        > > A ty, kwiecie lila-róż skończ z leniuchowaniem. Jest się odpowiedzialnym,
                        > za to
                        > > ,
                        > > co się oswoiło, prawda?
                        >
                        > Zauważyłem, że w towarzystwo Bosuka Ci służy smile
                        > Rozmaślanił się przy Tobie, nie dziwię się.
                        > Nad uczuciami lekko przeskoczyłaś i oswojeniu piszesz.
                        > Wydaje się Tobie, że w lot chwytam kobiece niedomówienia,
                        > wielkie nieporozumienie. Co najwyżej może jakaś motylica
                        > przelatująca w pobliżu, moją kwiecią obecność spostrzec.
                        >
                        > Hiacynt Przwdziwy

    • Gość: Lisek Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.01, 20:30

      Przyjaciele,

      Caly czas jestem tu z Wami. Siedze sobie schowany pod kredensem i tylko jak od
      czasu do czasu miodu kropelka spada - to zlizuje.

      Fnollu, milo slyszec, ze spedziles wakacje w tym samym kraju, co ja. Jak Ci tam
      bylo?

      Miriam, napisalem do Ciebie na priv w waznej sprawie. Prosze, przeczytaj.

      A teraz, Przyjaciele, czas mi bedzie oddalic sie na chwile, bo w kurniku pilne
      sprawy mam do zalatwienia (jak chcesz, Borsuku, to sie z Toba podziele).

      Pozdrawiam szelmowsko,
      Lisek - sluga unizony
      • Gość: Perła Re: O gwiezdnych drogach tu jest IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.01, 20:38
        Jaki miły wątek, jakie miłe słowa tu są. Ale dlaczego nikt nie pisze o tym co
        najważniejsze dla człowieka jest? Perła
        • Gość: borsuk Re: O gwiezdnych drogach tu jest IP: *.dip.t-dialin.net 16.09.01, 21:05
          witaj Perlo,
          napisales:
          < Jaki miły wątek, jakie miłe słowa tu są. Ale dlaczego nikt nie pisze o tym co
          < najważniejsze dla człowieka jest?
          A co wazniejsze jest Perlo od spokojnego domu, gdzie mozesz znalezc przyjaciol
          i zrozumienie i dobre slowo i miodu sie mozesz napic i bron na scianie zawiesic
          bo jej tu nie potrzebujesz. I dziewczeta nadobne sa co nakarmia i napoja i
          zwierzyna domowa i Pegaz w stajni stoi a w parku zwierz prawie oswojony.
          No co jest wazniejsze Perlo. Co?

          To mi przypomnialo zem glodny. Lece Liska szukac. Moze sforsowal kurnik.
          borsuk
        • Gość: Carmina No to co? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.01, 21:14
          Gość portalu: Perła napisał(a):

          > Jaki miły wątek, jakie miłe słowa tu są. Ale dlaczego nikt nie pisze o tym co
          > najważniejsze dla człowieka jest? Perła

          A co jest według ciebie najważniejsze?
          • perla! Re: To właśnie to jest 16.09.01, 21:35
            Gość portalu: Carmina napisał(a):

            > Gość portalu: Perła napisał(a):
            >
            > > Jaki miły wątek, jakie miłe słowa tu są. Ale dlaczego nikt nie pisze o tym
            > co
            > > najważniejsze dla człowieka jest? Perła
            >
            > A co jest według ciebie najważniejsze?


            Co jest ważniejsze od oszeptania, od miłowania, od czułości wielkiej i trwania w
            tym? Perła
            • Gość: Abe Re: To właśnie to jest IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.09.01, 22:11

              >
              >
              > Co jest ważniejsze od oszeptania, od miłowania, od czułości wielkiej i trwania
              > w
              > tym? Perła

              Ważniejsze - nic. Ale tak samo ważne - może jeszcze Przyjaźń?

              • Gość: Miriam Re: _____________________Z drogi IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.01, 23:09
                O miłości rozprawiacie z Perłą - no tak. Miłośc i Przyjaźń w jednym to ideał do
                zrealizowania. Trzeba tylko trochę trudu - a efekty (podobno) rewelacyjne. Ale,
                ale - jutro, w okolicach wieczoru zaczyna się Nowy Rok żydowski - okazja dobra
                do złożenia Wam życzeń - żebyście zdrowi byli, szczęśliwi, żebyśmy wszyscy
                mieli powody do spokoju, ufności, wreszcie żebyśmy się przyjaźnili WSZYSCY - bo
                jeśli nie teraz - to kiedy? WSZYSTKIEGO DOBREGO dla wszystkich bywalców Dworku,
                dla błądzących także (któż wolny od tego ale ja się nie rozgrzeszam winki dla
                tych, którzy tu nie zaglądają.
                Kochani, macie jakie przepisy co robić na rozpoczynające sie przeziębienie z
                tendencjami grypowymi? Podpowiedzcie! Z drogi jestem, tom na chwilę zawitała w
                progi, pokoju i dobrej nocy życzyć Wam. Do jutra. Miriam
                • tyu Re: ________na drogę i... na ten Nowy Rok ! 17.09.01, 08:05
                  Nie wiem, co by Ci doradzić na to zagrażające grypsko, co ze ściśle medycznego
                  punktu widzenia pomóc by Ci mogło. Na wszelki wypadek (i z całą przyjemnością,
                  bo mam komu i po co!) przesyłam Ci GORĄCE życzenia Noworoczne, w tym - zdrowia!
                  Może nie całkiem altruistycznie to robię... ale szczerze na pewno.
                • Gość: borsuk do lozka ci nie w droge IP: *.dip.t-dialin.net 17.09.01, 09:17
                  Miriam,
                  Oto recpta, ktora sie juz wielokrotnie z takoch stanow ratowalem.
                  wez 3/4 kubka wody, wlej do malego garnuszka. zasyp cynamonem tak by cala
                  powierzchnia wody byla pokryta, wrzuc tez 7 gozdzikow. Nie dopusc do
                  zagotowania , ma pyrkotac 7 minut. Potem prze sitko wlej do kubka wcisnij sok z
                  calej cytryny i dopelnij wodka, lub jesli wolisz spirytusem. wypij to i poloz
                  sie do lozka. W poczatkowych stadiach grypy pomaga - sprawdzone, w pozniejszych
                  juz tylko smakuje.
                  Szybkiego wyzdrowienia
                  borsuk
                  • Gość: Miriam Re: do lozka ci nie w droge- a nie! a nie! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.01, 15:02
                    Gość portalu: borsuk napisał(a):

                    > Miriam,
                    > Oto recpta, ktora sie juz wielokrotnie z takoch stanow ratowalem.
                    > wez 3/4 kubka wody, wlej do malego garnuszka. zasyp cynamonem tak by cala
                    > powierzchnia wody byla pokryta, wrzuc tez 7 gozdzikow. Nie dopusc do
                    > zagotowania , ma pyrkotac 7 minut. Potem prze sitko wlej do kubka wcisnij sok z
                    >
                    > calej cytryny i dopelnij wodka, lub jesli wolisz spirytusem. wypij to i poloz
                    > sie do lozka. W poczatkowych stadiach grypy pomaga - sprawdzone, w pozniejszych
                    >
                    > juz tylko smakuje.
                    > Szybkiego wyzdrowienia
                    > borsuk
                    >
                    Borsuku, dzisiaj to sobie uczynię,na noc, co napisałeś, z wielkim zaufaniem do
                    Twojej recipe. Jestem silna duchem - także - po lekturze listów, jakie dostaję i
                    jakie odpisuję z taką samą dobrą energią. Borsuku? tylko Twego adresu nie mam
                    jeszcze, jak to tak? No - powiedz! Czemu chodzisz sobie osobno, a tu Cie tak
                    lubią? Albo lepiej - napisz wink Po takiej recepcie, jesli ja wyżyję po - warząc
                    ingrediencje - to bedzie potega. Ten Nowy Rok mnie tak nastraja, zwłaszcza, że
                    czekamy z Gminą na paru z Was, coście się zapowiedzieli.
                    • dachs Re: do lozka ci nie w droge- a nie! a nie! 17.09.01, 16:23
                      Droga Miriam,
                      napoj nawet jesli nie pomoze to w kazdym razie nie zaszkodzi, ale mam ndzieje,
                      ze nie tylko silna duchem ale i bez goraczki wejdziesz w Nowy Rok.Zyczyc, zeby
                      byl lepszy niz poprzedni, to juz naprawde straszny banal, ale coz innego mozna
                      pragnac wobec niewyobrazalnej grozy, jak tylko jak najwiecej codziennego
                      banalu.
                      Konta dlugo nie zakladalem, bo i po co. To co chce powiedziec, moge i bez
                      logowania. A borsuk jak wiadomo zwierz ponury i nieufny, a nadewszystko
                      samotnik. Wrogow poznaje od razu, innych dlugo obwachuje, zanim sie oswoi.
                      Dopiero dwa dni temu zalozylem sobie poczte, jakby w przeczuciu, ze spotka mnie
                      cos milego.
                      Dzieki za zaproszenie. Chetnie zajrze.
                      Serdecznie pozdrawiam
                      borsuk

                      • tyu Borsuk imieniem Dachs 17.09.01, 17:30
                        Ja nic... ja tylko tak, żeby potencjalni autorzy listów, a szczególnie JEDNA -
                        nie pogubili się.
                        Pozdrawiam wszystkich, niezależnie od kierunku chodzenia listów.
                        • Gość: Perła Re: tyu IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.01, 18:40
                          tyu napisał(a):

                          > Ja nic... ja tylko tak, żeby potencjalni autorzy listów, a szczególnie JEDNA -
                          > nie pogubili się.
                          > Pozdrawiam wszystkich, niezależnie od kierunku chodzenia listów.

                          Tyu, jesteś niepoprawny, ZUPEŁNIE niepoprawny.
              • Gość: Carmina Abe IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.01, 23:48
                Abe, dobranoc. DHL w trakcie.
              • Gość: Perła Re: To właśnie to jest - do Abe IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.01, 18:35
                Gość portalu: Abe napisał(a):

                >
                > >
                > >
                > > Co jest ważniejsze od oszeptania, od miłowania, od czułości wielkiej i trw
                > ania
                > > w
                > > tym? Perła
                >
                > Ważniejsze - nic. Ale tak samo ważne - może jeszcze Przyjaźń?
                >

                Abe, przyjaźń tak, ważna jest. Miłość zawiera wszystko, również przyjaźń.

                pozdrawiam - Perła
            • Gość: Carmina Może dyskrecja? Może takt? Może dystans do myśli egzaltowanych? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.01, 23:40
              perla! napisał(a):

              > Gość portalu: Carmina napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Perła napisał(a):
              > >
              > > > Jaki miły wątek, jakie miłe słowa tu są. Ale dlaczego nikt nie pisze
              > o tym
              > > co
              > > > najważniejsze dla człowieka jest? Perła
              > >
              > > A co jest według ciebie najważniejsze?
              >
              >
              > Co jest ważniejsze od oszeptania, od miłowania, od czułości wielkiej i trwania
              > w
              > tym? Perła

              Trwanie w tym stanie dłuższe niż konieczne mogłoby wycieńczyć słonia. A zdrowie
              to podstawa i to jest najważniejsze.
              • Gość: Scan Re: --------------Carmino - Wstawać pora - delikatnie stukam, bo: IP: *.home.net.pl 17.09.01, 06:19
                Motylem byłem, ale mocno utyłem,
                Na kwiatku skrzynkę zostawiłem.
                Do narcyzka się przysiadam,
                Possać trochę - bo przepadam.

                Do rzeczy przechodząc - nurtują mnie pytania:

                - Czy chrześcijańska cnota (jeśli nie powinność) nakazuje wybaczanie tym, ktorzy
                swego czasu myśleli inaczej (nawet z oportunizmu, bo myślenie ideologią stawiam
                od niego wyżej)?
                - Czy ludzie z tzw. "przeszłością" mogą w swej optyce mieć również obiektywnie
                pozytywne widzenie Kraju, czy też winni byc a priori sekowani?
                - Czy nieobecni wśrod nas ludzie sztuki ( nie mogą się bronić swym zyciem wśród
                nas, niestety) mogą byc skazywani na ostracyzm czy krytykę za to, że żyjąc w
                pewnych czasach musieli tak grać, jak czasy wymagały? O Dunikowskim mówi się,
                że jest najwybitniejszym polskim rzeźbiarzem, a swego czasu Stalinów produkował
                jak piekarz ciepłe bułeczki.
                - Czy zgodzisz się ze mną, że naszym narodowym kolorem jest kolor biało-
                czerwony?
                No i mam jeszcze pytanie, gdzie znana jest odpowiedź, ale potwierdzenia szukam -
                Czy w swiecie fauny i flory tylko krowa/byk, no może jeszcze osioł nie
                zmieniają zdania?

                Z odpowiedzią się nie spiesz, proszę, boś znana z tego, że nie lubisz
                poniedziałków.

                Pozdrawiam serdecznie, przepraszając że tak wcześnie budzę.
                Scan

                • Gość: Carmina Scanie, ponad twój niepokój przedkładam...spanie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.01, 11:50
                  Gość portalu: Scan napisał(a):

                  > Motylem byłem, ale mocno utyłem,
                  > Na kwiatku skrzynkę zostawiłem.
                  > Do narcyzka się przysiadam,
                  > Possać trochę - bo przepadam.
                  >
                  > Do rzeczy przechodząc - nurtują mnie pytania:
                  >
                  > - Czy chrześcijańska cnota (jeśli nie powinność) nakazuje wybaczanie tym, ktorz
                  > y
                  > swego czasu myśleli inaczej (nawet z oportunizmu, bo myślenie ideologią stawiam
                  >
                  > od niego wyżej)?
                  > - Czy ludzie z tzw. "przeszłością" mogą w swej optyce mieć również obiektywnie
                  >
                  > pozytywne widzenie Kraju, czy też winni byc a priori sekowani?
                  > - Czy nieobecni wśrod nas ludzie sztuki ( nie mogą się bronić swym zyciem wśród
                  >
                  > nas, niestety) mogą byc skazywani na ostracyzm czy krytykę za to, że żyjąc w
                  > pewnych czasach musieli tak grać, jak czasy wymagały? O Dunikowskim mówi się,
                  > że jest najwybitniejszym polskim rzeźbiarzem, a swego czasu Stalinów produkował
                  >
                  > jak piekarz ciepłe bułeczki.
                  > - Czy zgodzisz się ze mną, że naszym narodowym kolorem jest kolor biało-
                  > czerwony?
                  > No i mam jeszcze pytanie, gdzie znana jest odpowiedź, ale potwierdzenia szukam
                  > -
                  > Czy w swiecie fauny i flory tylko krowa/byk, no może jeszcze osioł nie
                  > zmieniają zdania?
                  >
                  > Z odpowiedzią się nie spiesz, proszę, boś znana z tego, że nie lubisz
                  > poniedziałków.
                  >
                  > Pozdrawiam serdecznie, przepraszając że tak wcześnie budzę.

                  _______________________________________________________
                  Nie przepraszaj, to też budzi. Potem nie mogłam juz zasnąć. A porę wybrałeś
                  rzeczywiście nieszczególną. Chyba dlatego pytania jakby z różnych snów. Krowy,
                  osły, barwy narodowe, darowanie reszty kar, etyka chrześcijańska, wierszowane
                  przysysanie się do narcyza ( who to .... is narcyz?) - to za dużo nawet jak na
                  licentia poetica i niezwykłą atmosferę tego forum, trochę jakby zestaw pytań na
                  wykrywaczu kłamstw. To chyba nikogo nie nastawia pozytywnie.
                  Może lepiej nie zawracaj sobie mną głowy o tak rannej porze - a może zamiast
                  spac też o mnie myślałeś smile , no nie, nie uwierzę - zamiast spać dręczyłeś cię
                  moim stanowisko w kwestii cicer cum caule? ? To straszne, piszesz że cię to
                  nurtuje. No i skutki opłakane. Lepsze spanie , drogi Scanie.
                  Życzę, by dzień był łaskaw dla twej skołatanej głowy. A o mnie lepiej nie myśl.
                  Lepiej zastanów się: czy zgadzasz się ze stwiedzeniem, że czerwony to kolor, przy
                  którym nie wolno ci przejeżdżać przez skrzyżowanie? To może być kwestia twojego
                  być lub nie być. Pozdro serdeczne i zatroskane, budzenie puszczające w niepamięć.
                  • Gość: Scan Re: Scanie, ponad twój niepokój przedkładam...spanie IP: *.home.net.pl 17.09.01, 14:10
                    Witaj Carmino,dzięki za troskę, ale....
                    Każda pora dobra, żeby cierpieniom starego Wertera ulżyć. To też w ramach etyki
                    chrześcijańskiej. A sny istotnie różnorakie miałem – stąd i pytania do Ciebie,
                    jako bywalczyni tego wątku. Kobiecy punkt widzenia chciałem poznać, bo faceci
                    ogólnie znam. Z wykrywaczem kłamstw – przesada, wszak zabroniony on jest u nas.
                    No i nie dowiem się Twej opinii w kwestii cicer cum caule – dla mnie, żeby było
                    strawne musi być mocno zmacerowane i jabłkiem winnym podprawione. Z drugiej
                    strony, J.T. niejaki na indeksie chyba winien być, bo ten, jak i inni umoczył
                    się w ponurych czasach.
                    Co do czerwieni na skrzyżowaniach stosuję metody następujące:
                    - daltonizm
                    - maoizm, gdzie w ramach rewolucji kulturalnej wolno było na czerwonym
                    przejeżdżać, na zielonym trzeba stać było.
                    Dlatego żyję, starając się innym życia już nie uprzykrzać.
                    Dzięki za dobre słowo. Dobre i to.
                    Serdeczności
                    Scan
                    P.S. Dlaczego Narcyz? - ładny kwiatuszek, ale może być i bławatek.
                    • Gość: Carmina Uderzył deszcz, zapadła noc... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.01, 18:24
                      To ja juz naprawdę nie mam tu z kim pogadać? Czy wszyscy bez wyjątku siedzą w
                      dwuosobowych lożach czekając łaskawego okruchu uwagi? Ewentualnie może cium się
                      trafi - na pewno! smile - i wszechobecne wino rodzynkowe. Borsuku, jak mogłeś tak
                      długo zwlekać, trzeba było cię do porządku przywołać. Chyba się opamiętasz i
                      staniesz grzecznie w kolejce, co za wyłamywanie się czarujące.
                      Moja nieznośna pamięć przywołuje miłe twarze...to oni wszyscy ...tam... w tych
                      lożach siedzą? Teraz dopiero pojęłam. Zgodnie z zamierzeniem, czuję się bardzo
                      osamotniona. Głuchym echem toczy się odgłos moich kroków w pustce mijanych
                      amfilad. Za witraża dziwnym szkłem, pustych komnat chłód, w szary pył rozbity
                      czas, martwy, pusty dwór...
                      • Gość: iwona Re: Uderzył deszcz, zapadła noc... IP: *.legnica.dialog.net.pl 17.09.01, 18:43
                        Carmino droga!!

                        Cóż Ty za teorie spiskowe tworzysz?? wink)
                        Deprecha jesienna Cię łapie?? Nie daj się!!
                        A może to tylko syndrom poniedziałkowy. Tak na marginesie - ja nie znoszę
                        poniedziałków, choć dziś pięknie było wink)

                        Jak dzień Ci minął?? Uśmiech był??

                        pozdrawiam z humorem. iwona
                        • Gość: Carmina Iwon(k)a IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.01, 20:11
                          Gość portalu: iwona napisał(a):

                          > Carmino droga!!
                          >
                          > Cóż Ty za teorie spiskowe tworzysz?? wink)
                          > Deprecha jesienna Cię łapie?? Nie daj się!!
                          > A może to tylko syndrom poniedziałkowy. Tak na marginesie - ja nie znoszę
                          > poniedziałków, choć dziś pięknie było wink)
                          >
                          > Jak dzień Ci minął?? Uśmiech był??
                          >
                          > pozdrawiam z humorem. iwona

                          Uśmiech był, a jakże. Dzięki. Mnie deprecha dopada rzadko, za dużo mam zajęć. Ja
                          nie lubię poniedziałków niektórych. Dziś nie jest źle. Tylko tak sobie zawołałam,
                          żeby usłyszeć czy to Wojski gra jeszcze, a to echo grało. Pozdrawiam i dziekuję,
                          że przerwałaś tę dręczącą ciszę. U ciebie ok?
                      • Gość: orange Re: Uderzył deszcz, zapadła noc... IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.01, 18:53

                        ...przyjdą nowi właściciele, skleją znów witraże, słońce pokolorowane błyśnie
                        na posadzkach i zapełnią się komnaty śmiechem, rozmowami, czasem ktoś coś
                        powie, czasem nas omami....sen, piękny sen, że tak było, że tak będzie, że nas
                        nie rozbije w pył, zapomnianych śmiechów pył - ten samotny czas....
                      • Gość: borsuk Re: Uderzył deszcz, zapadła noc... IP: *.dip.t-dialin.net 17.09.01, 18:59

                        Alez Carmino droga, o czym ty mowisz, jakie dwuosobowe loze. I kto wogole
                        osmielilby sie zbudzic po tym jak bezlitosny Scan wyrwal cie najsmaczníejszego
                        porannego snu. Caly dzien wspolczulem Ci tak bardzo, ze az mnie paralizowalo,
                        albo jeszcze gorzej. Ale teraz juz dobrze, teraz juz sie odezwalas i nawet nie
                        bardzo brakiem snu poszkodowana. Ale gdzie wlasciwie jestes najzwiewniejsza, czy
                        po palacu krolowej zimy sie blakasz. Bo gdziez w dworku witraze i amfilady.
                        Komnaty wprawdzie narazie puste, ale wnet sie zapelnia gwarem i szklanice
                        rodzynkowego zaczna krazyc, rubaszne dowcipy mezczyzn i piski panien beda w
                        parku ptaki budzic, a borsuk z Liskiem ucieszeni obecnoscia milych ludzi gdzie w
                        poblizu sie uloza i zadowolenia pomrukiwac beda.
                        O prosze ot i klejnot nasz sie juz zameldowal.
                        pozdrawiam Cie Carmino
                        borsuk
                        • Gość: Hiacynt Uderzył deszcz Borsuku IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 17.09.01, 19:08
                          Borsuku - Ty dostrzegasz bezlitosność, a ja wielką lekkomyślność.

                          Pozdrawiam


                          • dachs Re: Uderzył deszcz Borsuku 17.09.01, 19:38
                            Witaj Hiacyncie,
                            co prawda to prawda. Bo mu sie tez zasluzenie oberwalo. Przynudzac mozna z
                            wieczora, z rana nie po chrzescijansku.
                            Tez sie tu schronilas o dniu pelynm walki i znoju? Czytalem, czytalem.
                            Nalej sobie rodzynkowego, jeszcze troche zostalo.
                            borsuk
                            • Gość: Hiacynt Re: Uderzył deszcz Borsuku IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 17.09.01, 20:15
                              Borsuku!
                              Przynudzać drzewiej się mówiło, teraz się mówi być upierdliwym.
                              Chętnie z Tobą wypiję.
                              Pamiętaj, że Twoje imię Borsuk! Brzmi dumnie, dostojnie i borsuczo, wzbudza
                              sympatię i respekt zarazem, borsuki są waleczne i honorowe.
                              A dachs?????

                              Pozdrawiam serdecznie Hiacynt
                              ps. Nie wiem, czy dzisiaj zajrzę na ring, chociaż Iwona krwi pożąda,
                              pewnie Twojej, bo mnie co najwyżej soku możesz upuścić.
                              • Gość: borsuk borsuk to brzmi dumnie IP: *.dip.t-dialin.net 17.09.01, 20:37
                                Jeslibys racje mial Hiacyncie , ze nomen omen, to niemoglbym sie cieszyc Twoimi
                                cietymi ripostami - bo Hiacynt to kwiat doniczkowy nie ciety.
                                Ale wyjasnie Ci jak dachsem zostalem, poprostu borsuk i rozmaite jego pochodne
                                byly juz zajete. Badger - dla amerykanofila do przyjecia - tez. Coz zostal mi
                                dachs. Brzmi jak ciecie szpada, plasniecie bicza, dachs, dachs, dachs drogi
                                Hiacyncie. Oczywiscie wolalbym brzmiec borsuczo, ale ktoz z nas ma to czego by
                                chcial?
                                pozdawiam
                                borsuk
                                • Gość: Hiacynt Jażwiec Twe imię IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 17.09.01, 21:19
                                  Borsuk to jest nazwa turecka, na Rusi barsuk - podaję za Brucknerem.
                                  Niestety wiem, że Hiacynt doniczkowcem jest ale greckiego pochodzenia.
                                  Turcja i Grecja, na szczęście NATO nas połączyło.
                                  Jażwiec od 16 wieku w Polszcze stosowany.
                                  Borsiku - ja trzymam z Kaczyńskimi, w tym wątku mogę zapytać do kogo Ci
                                  najbliżej. Możesz w sposób zawoalowany odpowiedzeć, postaram sie zrozumieć smile

                                  • Gość: borsuk Re: Jażwiec Twe imię IP: *.dip.t-dialin.net 17.09.01, 21:49
                                    Prawda to iz dziadowie na jazwca polowali, ale czy bojowo to brzmi?
                                    Niezdecydowanie jakos,miekko, intelektualnie prawie! jazn, jazgarz, jazgotac,
                                    jarzyna. To juz lepiej przy dachsie w poczcie na na codzien przy tureckim
                                    borsuku zostane. Jesli zgoda?
                                    co do ostatniego pytania to w sposob zupelnie niezawoalowany odpowiadam: jestem
                                    za tymi, ktorzy jasno i borsuczo potrafia sie przeciwstawic przestepstwu, bez
                                    szukania okolicznosci lagodzacych dla zbrodniarzy.
                                    jak rodzynkowe? dobre, nie?
                                    borsuk

                                    • Gość: Hiacynt Liszka i Jażwiec IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 17.09.01, 21:57
                                      Gość portalu: borsuk napisał(a):
                                      >jestem
                                      > za tymi, ktorzy jasno i borsuczo potrafia sie przeciwstawic przestepstwu, bez
                                      > szukania okolicznosci lagodzacych dla zbrodniarzy.
                                      > jak rodzynkowe? dobre, nie?

                                      I rodzynkowe dobre i odpowiedż satysfakcjonująca - bym dodał- zło musi być złem
                                      nazwane, kara może być ze względu na bliższe zasługi okrągłostołowe darowana.
                                      Nie można mętliku robić w głowach małozorientowanych.

                                      A mocnej smorodinówki skosztujesz? Może Liszka się załapie,
                                      chyba przebywa w Twym towarzystwie.

                                      • Gość: borsuk Lisku chyba sie cos dzieje. Hiacynt smorodinowke stawia IP: *.dip.t-dialin.net 17.09.01, 22:18
                                        Z najwieksza przyjemnoscia moj drogi. Na takie dictum smorodinowka jak znalazl.
                                        A co do metliku, to w niektorych glowach chyba go wlasnie troche narobiles.
                                        Zakladajac ze do dworku wogole zagladaja.
                                        No to zdrowie Hiacyncie, zdrowie Lisku.
                                        Uuch dobra.
                                        borsuk
                                        • Gość: Hiacynt Re: Lisku chyba sie cos dzieje. Hiacynt kuranta stawia IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 17.09.01, 22:43
                                          Gość portalu: borsuk napisał(a):

                                          > Z najwieksza przyjemnoscia moj drogi. Na takie dictum smorodinowka jak znalazl.
                                          > A co do metliku, to w niektorych glowach chyba go wlasnie troche narobiles.
                                          > Zakladajac ze do dworku wogole zagladaja.
                                          > No to zdrowie Hiacyncie, zdrowie Lisku.
                                          > Uuch dobra.

                                          Jak zabraknie to kurantem zastąpimy, nie oszczędzajmy gardeł.
                                          Mętlik to ładne słowo, dzisiaj jest w ogóle dzień nieporozumień,
                                          nie wnikając w szczegóły. Jeszcze po jednym, ale Liszka gdzieś
                                          w jakimś wątku się chyba zapodział.
                              • Gość: iwona Uderzył deszcz w HIACYNTA IP: *.legnica.dialog.net.pl 17.09.01, 20:39
                                Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                > ps. Nie wiem, czy dzisiaj zajrzę na ring, chociaż Iwona krwi pożąda,
                                > pewnie Twojej, bo mnie co najwyżej soku możesz upuścić.

                                Kwiatku drogi, Ty mi takiej fatalnej reklamy nie rób. Przeciez ja taka miła
                                zawsze jestem wink) Krwi nie pożądam - niehigieniczne to wielce...

                                • Gość: Hiacynt Do Komarzycy Iwonki IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 17.09.01, 20:54
                                  Gość portalu: iwona napisał(a):


                                  > Kwiatku drogi, Ty mi takiej fatalnej reklamy nie rób. Przeciez ja taka miła
                                  > zawsze jestem wink) Krwi nie pożądam - niehigieniczne to wielce...
                                  >

                                  Iwonko, wszystko przez te reklamy smile)

                                  Hiacynt Bezbronny
                        • Gość: Lisek Re: Uderzył deszcz, zapadła noc... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.01, 21:16
                          Gość portalu: borsuk napisał(a):

                          > a borsuk z Liskiem ucieszeni obecnoscia milych ludzi gdzie w
                          > poblizu sie uloza i zadowolenia pomrukiwac beda.

                          Istotnie, ciemnosc za oknem, o szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny, ale
                          wokol Przyjaciol zyczliwe twarze. Lezymy z Borsukiem w blasku kominka. Moze tak
                          kropelke herbaty z rumem? Mru, mru, mru...

                          Lisek
                          • Gość: borsuk Re: Zapadła noc uderzył deszcz, a zamiast rumu zdechly leszcz... IP: *.dip.t-dialin.net 17.09.01, 22:10
                            Niczego sie tu Lisku nie doczekamy. Perla toczy sie swoimi drogami, Carmina
                            albo sie zajmuje swoja bizuteria, albo plotkuje z Abe, Iwonka podlewa Hiacynta,
                            jak sobie sami czego z kredensu nie wezmiemy to marna nasza szansa.
                            Skombinowalem na dzis troche winy ryzowego z dalekiego wschodu.
                            Zdrowie Twoje mru mru mru
                            borsuk
                            • Gość: Carmina Miód - małe co nie co....Borsuk IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.01, 23:09
                              Gość portalu: borsuk napisał(a):

                              > Niczego sie tu Lisku nie doczekamy. Perla toczy sie swoimi drogami, Carmina
                              > albo sie zajmuje swoja bizuteria, albo plotkuje z Abe, Iwonka podlewa Hiacynta,
                              >
                              > jak sobie sami czego z kredensu nie wezmiemy to marna nasza szansa.
                              > Skombinowalem na dzis troche winy ryzowego z dalekiego wschodu.
                              > Zdrowie Twoje mru mru mru
                              > borsuk

                              Słowa wasze wisiały jeszcze w powietrzu, rozgoryczone, więc usłyszałam. Mam
                              nadzieję, że nie uważacie kastanietów za moją biżuterię, chociaż po mężczyznach
                              można się wszystkiego spodziewać. Antałek miodu przyniosłam, ku lepszemu do snu
                              ukołysaniu. Pozdrawiam. Mam nadzieję, do jutra.

                              • Gość: Abe Re: Miód - czy to borsuk, czy to lisek, czy jeszcze co insze? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.09.01, 23:41
                                Dwór stoi jak stał - mocne ma widać fundamenta.
                                Ale co tu robią te dwa pijane dzikie zwierzaczki turlające się po podłodze?
                                Czy mamy tu jakichś ekologów?

                                Szczególnie serdeczne dla zwierzaczków wink))
                                • Gość: Lisek Re: Miód - czy to borsuk, czy to lisek, czy jeszcze co insze? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.01, 00:48
                                  Dzieki za winko, moj lesny Druhu - calkiem, calkiem niezle to winko ryzowe. I
                                  Tobie, Carmino, dzieki za miodek wyborny. Oj, rozweselily nas te napitki.
                                  Dokazujemy, ze hej!!! Zeby teraz jeszcze tak rumu szklaneczka i cygarko
                                  kubanskie, a do tego muzyka skoczna latynoska (kastaniety do tego, Carmino, jak
                                  znalazl). To bysmy sie dopiero po podlodze turlali. A jak sie juz zmeczymy, to
                                  czmyh pod kredens, puszystym ogonem sie nakryc i przez sen: mru, mru, mru.

                                  • Gość: Mag Re: Dla spiacego (wciaz) Liska IP: 64.95.214.* 18.09.01, 19:28
                                    Lisku, jestes tam jeszcze po kredensem ? Obudz sie, czeka na Ciebie
                                    szklaneczka rumu z sokiem pomaranczowym i kostka lodu, prawdziwe kubanskie
                                    cygaro (z przemytu!) i muzyka mojej ulubionej pani z Zielonego Przyladka -
                                    Cesarii Evory, ktora potrafi byc i skoczna i melancholijna.
                              • Gość: borsuk małe co nie co...zawsze IP: *.dip.t-dialin.net 19.09.01, 19:43
                                Carmino,
                                nie wczoraj, a dopiero dzisiaj odzywam sie bo jakos mi wczoraj na damski
                                wieczor w dworku wygladalo, czemu dalem tez i wyraz ale nie tu tylko tam gdzie
                                slicznosci piszesz i po obcych ludzich rozsiewasz okrutna, a nam mieszkancom
                                zalujesz. Trafilem dzis przypadkiem na siec.

                                pozdrawiam
                                borsuk
              • Gość: Perła Re: Może dyskrecja? Może takt? Może dystans do myśli egzaltowanych? IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.01, 18:38
                Gość portalu: Carmina napisał(a):

                > perla! napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                > >
                > > > Gość portalu: Perła napisał(a):
                > > >
                > > > > Jaki miły wątek, jakie miłe słowa tu są. Ale dlaczego nikt nie p
                > isze
                > > o tym
                > > > co
                > > > > najważniejsze dla człowieka jest? Perła
                > > >
                > > > A co jest według ciebie najważniejsze?
                > >
                > >
                > > Co jest ważniejsze od oszeptania, od miłowania, od czułości wielkiej i trw
                > ania
                > > w
                > > tym? Perła
                >
                > Trwanie w tym stanie dłuższe niż konieczne mogłoby wycieńczyć słonia. A zdrowie
                >
                > to podstawa i to jest najważniejsze.

                Słonia być może, zakochanych nigdy. Carmina, co Ty piszesz dziewczyno?
                • Gość: Carmina Bez podtekstów IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.01, 19:51
                  Gość portalu: Perła napisał(a):

                  > Słonia być może, zakochanych nigdy. Carmina, co Ty piszesz dziewczyno?

                  Perło, prawdę pisze, nie wygłupiaj się. I chroń swoją prywatność. Pozdrawiam.
                  • Gość: Abe Re: Bez podtekstów IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.09.01, 19:55
                    Carmino, co się stało?
                    Można jakoś pomóc?
                    Czekam wiadomości.
                    • Gość: Carmina Abe IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.01, 20:05
                      Gość portalu: Abe napisał(a):

                      > Carmino, co się stało?
                      > Można jakoś pomóc?
                      > Czekam wiadomości.

                      Wnet. Wybacz. A tu? Nieeee, tu się nic nie stało. I nigdy nic się nie stanie, aż
                      do końca smile))). Takie sobie impresje. Niestey nie mam talentu tete i wpadam w
                      klimaty jak w opowieściach z krypty wink. Ale to jednak działa, lol.
                      Lekcje z dzieckiem odrabiam. Pozdro.
                      • Gość: Abe Re: do Carminy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.09.01, 20:11
                        Więc tylko podstawowe rady:
                        głowa do góry (jak zawsze)
                        łopatki ściągnięte (tak trzeba)
                        haust świeżego powietrza w płuca (tak zdrowo).
                        Dziecko zagonić do odrabiania lekcji z dzieckiem sąsiada.
                        Sąsiada w tym czasie zapraszamy na piwo.
                        Stęskniona wieści
                        Abe
                      • Gość: Hiacynt Hiacynt do Carminy IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 17.09.01, 20:22
                        Carmina napisała:

                        Lekcje z dzieckiem odrabiam

                        Hiacynt Oddany
                        • Gość: Hiacynt Re: Hiacynt do Carminy ponownie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 17.09.01, 22:03
                          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                          > Carmina napisała:
                          > Lekcje z dzieckiem odrabiam
                          > Hiacynt Oddany

                          Carmino czy Ty jesteś psychoterapeutką smile?
                          Na jakieś strasznie trudne pytania musisz odpowiadać od świtu do nocy.
                          Czy ja już nie mogę z Tobą porozmawiać normalnie, jak we dworku?
                          Hiacynt Normalny
                          • Gość: Carmina Hiacynt - wymoszczonej doniczuni nocnej życzę IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.01, 23:05
                            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                            > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                            >
                            > > Carmina napisała:
                            > > Lekcje z dzieckiem odrabiam
                            > > Hiacynt Oddany
                            >
                            > Carmino czy Ty jesteś psychoterapeutką smile?
                            > Na jakieś strasznie trudne pytania musisz odpowiadać od świtu do nocy.
                            > Czy ja już nie mogę z Tobą porozmawiać normalnie, jak we dworku?
                            > Hiacynt Normalny

                            Ja wiedźmą jestem okrutną ,ze słabością do słabości, Hiacyncie, lecz niczego
                            bardziej nie pragnę niż dworkowej kafci. A sam widzisz - cross-questioning
                            zamiast tego. Eh, zycie...
                            Więc zmykam na dziś.
                            Dobranoc Haicyncie Normalnie Zmęczony chyba też?

                  • Gość: Perła Re: żadnych podtekstów - do Carminy jest IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.01, 20:16
                    Gość portalu: Carmina napisał(a):

                    > Gość portalu: Perła napisał(a):
                    >
                    > > Słonia być może, zakochanych nigdy. Carmina, co Ty piszesz dziewczyno?
                    >
                    > Perło, prawdę pisze, nie wygłupiaj się. I chroń swoją prywatność. Pozdrawiam.


                    Carmino, bądź spokojna. Moja prywatność absolutnie niezagrożona jest. Za krótko
                    tu jesteś aby mnie przestrzegać. Wielu rzeczy tu nie widziałaś. Ale tak czytam te
                    wasze posty i nikt nie chce pisać wprost tego, o czym tak naprawdę myślicie. No
                    może nie Ty, Ciebie to nie dotyczy chyba już. Pozdrawiam - Perła
                    • Gość: iwona Do Carminy bezdeprechowej ;-)) IP: *.legnica.dialog.net.pl 17.09.01, 20:29
                      Gość portalu: Carmina napisał(a):

                      >
                      > Uśmiech był, a jakże. Dzięki. Mnie deprecha dopada rzadko, za dużo mam zajęć.
                      Ja nie lubię poniedziałków niektórych. Dziś nie jest źle. Tylko tak sobie
                      zawołałam, żeby usłyszeć czy to Wojski gra jeszcze, a to echo grało. Pozdrawiam
                      i dziekuję że przerwałaś tę dręczącą ciszę. U ciebie ok?
                      --------------------------

                      To, że uśmiech był - pięknie.

                      Cisza niekiedy musi być, żeby szum potem można było usłyszeć.

                      U mnie dzisiaj świetnie, że aż sama jestem zaskoczona. Łażę po sieci od pewnego
                      czasu i staram się znaleźć potrzebne materiały. Na razie bezskutecznie. Może
                      nie wiem gdzie szukać?? Płynę dalej.

                      Odrobiłaś już lekcje?? wink)

                      pozdrawiam wieczornie.iwona
                      • Gość: Carmina Re: Do Carminy bezdeprechowej ;-)) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.01, 21:48
                        Gość portalu: iwona napisał(a):


                        >
                        > To, że uśmiech był - pięknie.
                        > Cisza niekiedy musi być, żeby szum potem można było usłyszeć.
                        > U mnie dzisiaj świetnie, że aż sama jestem zaskoczona. Łażę po sieci od pewnego
                        > czasu i staram się znaleźć potrzebne materiały. Na razie bezskutecznie. Może
                        > nie wiem gdzie szukać?? Płynę dalej.
                        >
                        > Odrobiłaś już lekcje?? wink)
                        > pozdrawiam wieczornie.iwona
                        ________________________________________________
                        Tak - to była b.powazna matematyka. smile))).
                        Swietnie, że jest swietnie. Serdeczne pozdro i powodzenia w pracach
                        wykopaliskowych.

                    • Gość: Carmina Re: żadnych podtekstów - do Perły jest IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.01, 21:43
                      Gość portalu: Perła napisał(a):

                      > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: Perła napisał(a):
                      > >
                      > > > Słonia być może, zakochanych nigdy. Carmina, co Ty piszesz dziewczyno
                      > ?
                      > >
                      > > Perło, prawdę pisze, nie wygłupiaj się. I chroń swoją prywatność. Pozdraw
                      > iam.
                      >
                      >
                      > Carmino, bądź spokojna. Moja prywatność absolutnie niezagrożona jest. Za krótko
                      >
                      > tu jesteś aby mnie przestrzegać. Wielu rzeczy tu nie widziałaś. Ale tak czytam
                      > te
                      > wasze posty i nikt nie chce pisać wprost tego, o czym tak naprawdę myślicie. No
                      >
                      > może nie Ty, Ciebie to nie dotyczy chyba już. Pozdrawiam - Perła

                      Perła, ja byłam zawsze starannie przygotowana do lekcji. Wiem wystarczająco dużo.
                      Tyle ile można z forum. Pisałam o tym. Życie znam, przestrzegam życzliwie i jak w
                      tytule. W gruncie rzeczy lubi się Werterów. wink A Carmina kreacją jest, więc nie
                      dba o to , co się o niej myśli, mówi to co uważa, tylko życzliwość bezinteresowną
                      ceni. Nie zna się to nie zabiera głosu. Jak się wygłupi niechcący albo zmarznie z
                      wirtualnej samotności to też nie będzie darcia szat. A jak mówi już na poważnie,
                      to się nie obrażaj. Jak prywatnemu mówię. Pozdro.
                      • Gość: Perła Re: żadnych podtekstów - do Carminy jest IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.01, 21:50
                        Gość portalu: Carmina napisał(a):

                        > Gość portalu: Perła napisał(a):
                        >
                        > > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                        > >
                        > > > Gość portalu: Perła napisał(a):
                        > > >
                        > > > > Słonia być może, zakochanych nigdy. Carmina, co Ty piszesz dziew
                        > czyno
                        > > ?
                        > > >
                        > > > Perło, prawdę pisze, nie wygłupiaj się. I chroń swoją prywatność. Po
                        > zdraw
                        > > iam.
                        > >
                        > >
                        > > Carmino, bądź spokojna. Moja prywatność absolutnie niezagrożona jest. Za k
                        > rótko
                        > >
                        > > tu jesteś aby mnie przestrzegać. Wielu rzeczy tu nie widziałaś. Ale tak cz
                        > ytam
                        > > te
                        > > wasze posty i nikt nie chce pisać wprost tego, o czym tak naprawdę myślici
                        > e. No
                        > >
                        > > może nie Ty, Ciebie to nie dotyczy chyba już. Pozdrawiam - Perła
                        >
                        > Perła, ja byłam zawsze starannie przygotowana do lekcji. Wiem wystarczająco duż
                        > o.
                        > Tyle ile można z forum. Pisałam o tym. Życie znam, przestrzegam życzliwie i jak
                        > w
                        > tytule. W gruncie rzeczy lubi się Werterów. wink A Carmina kreacją jest, więc nie
                        >
                        > dba o to , co się o niej myśli, mówi to co uważa, tylko życzliwość bezinteresow
                        > ną
                        > ceni. Nie zna się to nie zabiera głosu. Jak się wygłupi niechcący albo zmarznie
                        > z
                        > wirtualnej samotności to też nie będzie darcia szat. A jak mówi już na poważni
                        > e,
                        > to się nie obrażaj. Jak prywatnemu mówię. Pozdro.

                        Za Kmicica tu już robiłem. Ale Ty jesteś białogłowa i z poselstwem nie chodzisz.
                        Ja tylko sformułowałem to co do mnie napisałaś. Jeżeli Cię to dotknęło to
                        przepraszam, przepraszam. Perła
                        • Gość: Carmina Perła :) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.01, 21:59
                          Gość portalu: Perła napisał(a):

                          > Za Kmicica tu już robiłem. Ale Ty jesteś białogłowa i z poselstwem nie chodzisz
                          > Ja tylko sformułowałem to co do mnie napisałaś. Jeżeli Cię to dotknęło to
                          > przepraszam, przepraszam. Perła

                          Nie, jest spox. Więc tylko tytułem końcowego wyjasnienia: w dzisiejszych czasach
                          białogłowy do poselstw tez bywają włączane. smile)))) Pozdro życzliwe.
    • Gość: Stoik Dwór Modrzewiowy otworem stoi - stoik się odważył IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 18.09.01, 02:15
      Nic już mnie w życiu tak nie oburza,
      niż gdy mnie inni mają za tchórza.
      Kto w dzwiach tu stoi
      i wejść się boi?
      Nie, jakem stoik, w dłoni mej róża,
      wchodzę - różę pięknej daję pani,
      gospodarzowi ukłon, by nie zganił.
      Któż tu - niech zgadnę,
      całusa skradnę
      dziewczynie, a Was niech żal nie rani.
      Dla chłopców - miłe gesty i słowa,
      i dla innych recepta gotowa.
      Druhowie moi
      Kocha Was Stoik
      Całym sercem, a jest jeszcze głowa.


      • Gość: Hiacynt Dzień dobry Stoiku IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 18.09.01, 08:11
        Gość portalu: Stoik napisał(a):

        > Nic już mnie w życiu tak nie oburza,
        > niż gdy mnie inni mają za tchórza.
        > Kto w dzwiach tu stoi
        > i wejść się boi?
        > Nie, jakem stoik, w dłoni mej róża,
        > wchodzę - różę pięknej daję pani,
        > gospodarzowi ukłon, by nie zganił.
        > Któż tu - niech zgadnę,
        > całusa skradnę
        > dziewczynie, a Was niech żal nie rani.
        > Dla chłopców - miłe gesty i słowa,
        > i dla innych recepta gotowa.
        > Druhowie moi
        > Kocha Was Stoik
        > Całym sercem, a jest jeszcze głowa.

        Mamy Borsuka, Lisa a Ty Stoiku o Tchórzu piszesz?
        Panie śpią, gospodarza nie ma - więc ja mówię ci dzień dobry.
        Ugrzązłeś w kraju na dobre, a u nas jest sympatyczniej.
        Piękniejszą część Twojego towarzystwa wcześniej zapraszałem,
        i już w niektórych wątkach się pojawia - lecz nieregularnie.
        Nie ma to jak Dzień od najświeższych informacji rozpoczęty.
        Pozdrawiam
      • Gość: borsuk stoik się odważył - bo tez i czas najwyzszy IP: *.dip.t-dialin.net 18.09.01, 08:43
        Hallo Stoiku,
        lepiej pozno niz wcale. Dobrze ze wpadles.Widze, ze Hiacynt wstal pierwszy i
        juz zajrzal do salonu, ja Cie tez pozdrawiam serdecznie
        borsuk
      • Gość: Abe Re: Tam gdzie Stoiki - będą limeryki IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.09.01, 15:19

        Zupełnie nowa era
        w te progi dziś zaziera.
        Tam, gdzie Stoiki
        - będą limeryki.
        Rzuć przed nas perły swe co lepsze
        - wszak my nie wieprze,
        mowy wiązanej się nie boimy.
        Czoło twe laurem przystroimy.
        Zbierz wszystkie siły
        - bądź dla nas miły,
        bo gdy się zasług wyczerpie lista,
        doniosę wszystkim, żeś hedonista.


        Całus do ewentualnej kradzieży
        wraz z flaszką na stole leży. wink))

        • Gość: Stoik Re: Tam gdzie Stoiki - będą limeryki IP: *.toya.net.pl 18.09.01, 22:57
          Biorę flaszkę i biorę całusa,
          bo to dla mnie za duża pokusa,
          By odmówić Abe.
          Serce mam ja słabe,
          lecz przez sen nawet dam do niej susa.

          Ale wolę na jawie
          i zawodu nie sprawię.
          • Gość: Abe Re:Do Stoika z delikatnym upomnieniem IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 19.09.01, 00:17
            Nazbyt Twój limeryk śmiały,
            choć rym czuć w nim doskonały.

            Jest w deserze moc słodyczy,
            lez gra wstępna też się liczy.
            Ponad sprawne fiki-miki
            cenię Twoje limeryki.
            Wstrzymaj żądze swe Stoiku
            - poprzestań na limeryku.
            I byś nie był taki krewki
            - czarnej łyknij łyk polewki.
            • Gość: Stoik Re:Do Stoika z delikatnym upomnieniem IP: *.toya.net.pl 19.09.01, 02:03
              Abe Kochana,
              tak lubię Twoje wiersze, że Ci nawet wybaczę, że mnie ganisz za coś, do czego
              mnie sama zaprosiłaś! Składam więc wszystko na karb rymu i z przyjemności nie
              rezygnuję.

              Pozdrowienia z Cyreny
              Twój Arystyp
              • Gość: Abe Re:Do Stoika z prawie ostatnim upomnieniem IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 19.09.01, 11:18
                Stoiku drogi!
                Bierz flaszkę - i w nogi.
                Kochany Stoiku,
                wszak fanek masz bez liku,
                po co Ci skromna Abe?
                Wybierz raczej zacny trunek.
                Przecież drugi pocałunek
                - Księcia zmienia w żabę.

                Choć żaba zwierzątkiem miłym i pożytecznym jest wink)
                • Gość: Stoik Niepoprawny i coraz bardziej rozzuchwalony IP: *.toya.net.pl 19.09.01, 23:15
                  Gość portalu: Abe napisał(a):

                  > Stoiku drogi!
                  > Bierz flaszkę - i w nogi.
                  > Kochany Stoiku,
                  > wszak fanek masz bez liku,
                  > po co Ci skromna Abe?
                  > Wybierz raczej zacny trunek.
                  > Przecież drugi pocałunek
                  > - Księcia zmienia w żabę.
                  >
                  > Choć żaba zwierzątkiem miłym i pożytecznym jest wink)

                  Choć dusza moja piękną i czystą
                  Na zmysłach Twoich chcę być pianistą
                  Ja kocham szczerze
                  i mocno wierzę
                  Że całusów dasz liczbę parzystą

                  • Gość: Abe Re: Do Stoika - Abe zbita z pantałyka IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.09.01, 01:36
                    Gdybym wcześniej to wiedziała,
                    spania bym nie planowała,
                    usta słodkie ci podała,
                    wzrokiem czułym czarowała
                    Stoiku złoty.
                    Bo to cecha jest kobiety
                    - zwodzić potąd, gdy niestety
                    na pas natrafiacie cnoty.
                    • Gość: Stoik Stoik zbity z pantałyka IP: *.toya.net.pl 20.09.01, 02:11
                      Stoik oniemiał z wrażenia
                      Gdy Abe tak od niechcenia
                      Roztacza przed nim swe czary
                      Chociaż on już dosyć stary
                      To z rozkoszy cicho mruczy
                      I naprędce szuka kluczy

                      Bez klucza jest ten wierszyk
                      Bo może będzie pierwszy
                      Któremu Abe wiecznie młoda
                      Ten kluczyk poda
                      • Gość: Abe Re: do Stoika zbitego z pantałyka IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.09.01, 12:56
                        Stoiku miły.
                        Bronić się nie mam siły.
                        Drogi Stoiku.
                        Kluczy mam tu bez liku.
                        Cóż, kiedy ten pożądany
                        w wieży leży zapomniany.
                        Więc niech już tam leży.
                        Sama też się zamknę w wieży.
                        Prysły zmysły - trudna rada.
                        Romans skończyć tu wypada.
                        Bo kat przyjdzie - głowę utnie,
                        wtedy będzie jeszcze smutniej.
                        Brzydki topór zniszczy szyję
                        - a ja tego nie przeżyję.

                        Abe Estetka.
                        • Gość: Abe Re: do Stoika zbitego z pantałyka IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.09.01, 23:38
                          Stoiku.
                          Z tym katem to jednak miałam intuicję.
                          To jest STRASZNIE POWAŻNE FORUM.
                          Nie należy tu facecyi urządzać.

                          Dziękuję za zabawę.
                          Pozdrowienia wink))))
                          • Gość: Stoik Stoik zrozpaczony odchodzi IP: *.toya.net.pl 21.09.01, 01:13
                            Miła Abe, tak długo, jak ja, Stoik, żyję
                            Nie pozwolę, by topór spadł na Twoją szyję
                            Więc odchodzę, trudna rada
                            Niech pocieszy mnie biesiada
                            Ja z rozpaczy łkam i jem, i płaczę i tyję
    • Gość: Carmina Dom stary, pusty dom gdzie schroniłam się... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.01, 10:11
      Znowu w drogę, w drogę trzeba iść, w życie się zanurzyć, chociaż w ręku
      jeszcze tkwi lekko zwiędła róża...
      Pozdro - głebokiego zanurzenia w świeżości i przytomności dnia życzę.
      • Gość: Hiacynt LIST GOŃCZY IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 18.09.01, 13:13
        POŻĄDANI GOSPODARZE:

        JERRY
        WITEK
        CIVIC VTEC

        gości pożądanych nie wyliczam, gdyż mógłbym kogoś pominąć
        oprócz Tetatet którą przemianowano wbrew mej woli na tete

        Hiacynt Osamotniony
        • Gość: Carmina Re: LIST GOŃCZY - osamotniony? IP: *.unregistered.formus.pl 18.09.01, 13:45
          A nie masz nic do czytania? Nie doszly kilogramy poczty? sad ?
          • Gość: Hiacynt Re: LIST GOŃCZY - osamotniony? IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 18.09.01, 13:59
            Gość portalu: Carmina napisał(a):

            > A nie masz nic do czytania? Nie doszly kilogramy poczty? sad ?

            Doszły - wieczorem odpiszę, teraz muszę szybko Miriam przeprosić, zapomniałem, że
            była gospodynią u Sułtana.

            Hiacynt Carminowy

        • Gość: Hiacynt Miriam wybacz. IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 18.09.01, 14:03
          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

          > POŻĄDANI GOSPODARZE:
          >
          > JERRY
          > WITEK
          > CIVIC VTEC
          >
          > gości pożądanych nie wyliczam, gdyż mógłbym kogoś pominąć
          > oprócz Tetatet którą przemianowano wbrew mej woli na tete
          >
          > Hiacynt Osamotniony

          Umieściłem Ciebie pośród gości, a zapomniałem o Toim "Sułtanie",
          w którym tak miłe chwile spędziłem.
          Wyrażam nadzieję, że mi wybaczysz.
          Nawet złożona chorobą chyba nam chwilami towarzyszysz.
          Hiacynt Skruszony
          • Gość: Carmina Jesteś strasznie zapominalski. IP: *.unregistered.formus.pl 18.09.01, 14:07
            I to byłoby na tyle.
          • Gość: Miriam wybaczam wszystko i wszystkim, i sama proszę o wybaczenie IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.01, 14:34
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

            > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
            >
            > > POŻĄDANI GOSPODARZE:
            > >
            > > JERRY
            > > WITEK
            > > CIVIC VTEC
            > >
            > > gości pożądanych nie wyliczam, gdyż mógłbym kogoś pominąć
            > > oprócz Tetatet którą przemianowano wbrew mej woli na tete
            > >
            > > Hiacynt Osamotniony
            >
            > Umieściłem Ciebie pośród gości, a zapomniałem o Toim "Sułtanie",
            > w którym tak miłe chwile spędziłem.
            > Wyrażam nadzieję, że mi wybaczysz.
            > Nawet złożona chorobą chyba nam chwilami towarzyszysz.
            > Hiacynt Skruszony

            Nie jestem jeszcze chora. A w ogóle, jak jestem chora to znaczy, że chcę, nie
            dlatego, że muszę wink Twarda ze mnie sztuka, no! W tytule wątku faktycznie
            wszystko puszczam w niepamięć, Yom Kippur sie zbliża, i to mądre święto
            uświadomiło mi parę kwestii.
            Kochani! Otóż przepraszam ogólnie wszystkich, których uraziłam swoimi postami,
            wypowiedziami, nie zawsze dobrymi, nie zawsze, oj! Przepraszam za głupio
            umieszczane wierszyki! Jesli sie "szarogęsiłam" - przepraszam. Pozdrawiam Was
            mocno mocno mocno! Ale nie za mocno wink Miriam
            • Gość: M. Re: wybaczam wszystko i wszystkim, i sama proszę o wybaczenie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.01, 15:34
              Dolaczam sie do tego, co Miriam napisala.
              Pozdrawiam goraco.
              Od rana mysle o tym, co powinnam napisac do Viriego w watku o Janie Pawle
              (chcialabym cos tam umiescic "od serca" i chcialabym, zeby bylo madre - a to
              trudne)- Miriam - pomoz!
              M.
              • Gość: Hiacynt Jestem w pracy IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 18.09.01, 15:48
                pryncypał mnie obserwuje smile

              • tyu Wybaczam wszystko i wszystkim, i SAM proszę o wybaczenie. Do M&M 18.09.01, 18:53
                Gość portalu: M. napisał(a):

                > Dolaczam sie do tego, co Miriam napisala.
                > Pozdrawiam goraco.
                > Od rana mysle o tym, co powinnam napisac do Viriego w watku o Janie Pawle
                > (chcialabym cos tam umiescic "od serca" i chcialabym, zeby bylo madre - a to
                > trudne)- Miriam - pomoz!
                > M.

                M(ałgosiu!)
                Po zamianie rodzaju żeńskiego na męski podpisuję się oburącz pod tym, co Ty
                napisałaś pierwsza. Ale że - podobno - męskość zobowiązuje (hasła w rodzaju "bądź
                raz mężczyzną"), więc mężnie udaję się właśnie TAM. Pozdrawiając z drogi obie
                miłe Panie.



              • Gość: Miriam Re: wybaczam wszystko i wszystkim, i sama proszę - do Małgosi IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.01, 23:22
                Gość portalu: M. napisał(a):

                > Dolaczam sie do tego, co Miriam napisala.
                > Pozdrawiam goraco.
                > Od rana mysle o tym, co powinnam napisac do Viriego w watku o Janie Pawle
                > (chcialabym cos tam umiescic "od serca" i chcialabym, zeby bylo madre - a to
                > trudne)- Miriam - pomoz!
                > M.

                Małgosiu - tak mi lżej, że odezwałaś się. Naprawdę. Piszę bez egzaltacji, o co
                łatwo posądzić mnie pewnie. SZALOM!Miriam
                • Gość: iwona Wtrące się, bo nic nie rozumiem IP: *.legnica.dialog.net.pl 18.09.01, 23:32
                  Gość portalu: Miriam napisał(a):

                  >
                  > Małgosiu - tak mi lżej, że odezwałaś się. Naprawdę. Piszę bez egzaltacji, o co
                  > łatwo posądzić mnie pewnie. SZALOM!Miriam

                  Miriam, a cóż to za poczucie winy wyczytuje w Twoich postach?? Czy to potrzebne??

                  pozdrawiam lekko grypowo.iwona

            • Gość: Hiacynt Do Miriam Hiacynt Skruszony IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 18.09.01, 17:06
              Gość portalu: Miriam napisał(a):

              > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
              > >
              > > > POŻĄDANI GOSPODARZE:
              > > > JERRY
              > > > WITEK
              > > > CIVIC VTEC
              > > > gości pożądanych nie wyliczam, gdyż mógłbym kogoś pominąć
              > > > oprócz Tetatet którą przemianowano wbrew mej woli na tete
              > > > Hiacynt Osamotniony
              > > Umieściłem Ciebie pośród gości, a zapomniałem o Toim "Sułtanie",
              > > w którym tak miłe chwile spędziłem.
              > > Wyrażam nadzieję, że mi wybaczysz.
              > > Nawet złożona chorobą chyba nam chwilami towarzyszysz.
              > > Hiacynt Skruszony
              >
              > Nie jestem jeszcze chora. A w ogóle, jak jestem chora to znaczy, że chcę, nie
              > dlatego, że muszę wink Twarda ze mnie sztuka, no! W tytule wątku faktycznie
              > wszystko puszczam w niepamięć, Yom Kippur sie zbliża, i to mądre święto
              > uświadomiło mi parę kwestii.
              > Kochani! Otóż przepraszam ogólnie wszystkich, których uraziłam swoimi postami,
              > wypowiedziami, nie zawsze dobrymi, nie zawsze, oj! Przepraszam za głupio
              > umieszczane wierszyki! Jesli sie "szarogęsiłam" - przepraszam. Pozdrawiam Was
              > mocno mocno mocno! Ale nie za mocno wink Miriam

              Cześć Miriam. Jeszcze nigdy nie napisałem do Ciebie cześć, wiesz?
              Mama bardzo dziwną pamięć. Oczywiście pisząc List Gończy myślałem
              o wszystkich, ale wolałem jednym słowem "goście" miłych rozmówców
              określić, aby nikogo właśnie nie pominąć.
              I zapomniałem o "Sułtanie" - a tak wiele rozmów w nim się odbyło,
              i przecież Sułtan te wątki przyjacielskie zapoczątkował "lokalowo",
              kawiarnia, bar, magiel, prężnia i dworek.
              Ja jestem dosyć duży i Twój mocny uścisk na pewno mnie by nie uszkodził,
              żałuję że ja Tobie nie mam czego wybaczać smile
              Hiacynty Bezbronne i Niewinne też czasami względem niektórych forumowiczów
              były Hiacyntami Złośliwymi, i niektórzy Narcyzy w nich dostrzegali.
              Ale nie mogę obiecać poprawy.

              Hiacynt Serdeczny
        • civic_vtec Re: LIST GOŃCZY - jeden odnaleziony 18.09.01, 19:20
          I do tego zywy!!! Ile wynosi nagroda za glowe?
          Dziwne wrazenie - cieszyc sie z tego zes scigany, a ja takie wrazenie wlasnie
          mam smile

          Znalazlem sie po krajowej stronie Baltyku, ktorej wada jest skrocony czas
          dostepu do I-netu. Poza tym mnostwo zalet, bo innych wad nie widze i nie chce
          widziec poki co.
          Jutro powrot do szarej codziennosci wsrod Szwedow - na szczescie zapomnieli oni
          juz o starej szwedzkiej tradycji potopu. Na jutro zatem tez relacja z lotow.
          Dzis informacja dla pesymistow - nie wszystko uleglo calkowitej zmianie,
          samoloty dalej unosza sie dzieki sile nosnej powstajacej na platach nosnych.
          Prawa fizyki bez zmian!!!

          Pozdrawiam z mojego prawdziwego domu

          vtec


          • tyu Re: LIST GOŃCZY - jednemu odnalezionemu ! 18.09.01, 19:25
            Witaj więc w domu! I bądź w nim jak najdłużej!
            I w tym wirtualnym, który zbudowałeś - też. Niby pełno w nim luda, a jednak co
            gospodarz, to gospodarz...
          • Gość: Miriam Re: LIST GOŃCZY - jeden odnaleziony - fantastycznie! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.01, 23:19
            civic_vtec napisał(a):

            > I do tego zywy!!! Ile wynosi nagroda za glowe?
            > Dziwne wrazenie - cieszyc sie z tego zes scigany, a ja takie wrazenie wlasnie
            > mam smile
            >
            > Znalazlem sie po krajowej stronie Baltyku, ktorej wada jest skrocony czas
            > dostepu do I-netu. Poza tym mnostwo zalet, bo innych wad nie widze i nie chce
            > widziec poki co.
            > Jutro powrot do szarej codziennosci wsrod Szwedow - na szczescie zapomnieli oni
            >
            > juz o starej szwedzkiej tradycji potopu. Na jutro zatem tez relacja z lotow.
            > Dzis informacja dla pesymistow - nie wszystko uleglo calkowitej zmianie,
            > samoloty dalej unosza sie dzieki sile nosnej powstajacej na platach nosnych.
            > Prawa fizyki bez zmian!!!
            >
            > Pozdrawiam z mojego prawdziwego domu
            >
            > vtec
            >
            >
            Witaj nam Duszo Dobra! Myslimy uczte jakowąś wydać na twą cześć! A wąsa tos
            waćpan dzisiaj nie podkręcił wink A czemu? Miriam
    • carmina Już po wszystkim?... 18.09.01, 20:43
      ...Czy jeszcze się przepraszacie? Bo ja się bardzo łatwo wzruszam, a sytuacja
      mnie nie dotyczy, więc po co mam chodzić szklista? Jak zrobi się jakoś mniej
      pokutnie, to spróbuję jeszcze raz zajrzeć. Ależ musieliście sobie
      dopiec...strrrrrasznie to wszystko romantyczne smile)))
      • Gość: Hiacynt do Carminy mało spostrzegawczej IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 18.09.01, 21:37
        carmina napisał(a):

        > ...Czy jeszcze się przepraszacie? Bo ja się bardzo łatwo wzruszam, a sytuacja
        > mnie nie dotyczy, więc po co mam chodzić szklista? Jak zrobi się jakoś mniej
        > pokutnie, to spróbuję jeszcze raz zajrzeć. Ależ musieliście sobie
        > dopiec...strrrrrasznie to wszystko romantyczne smile)))

        Carmino, jesteś mało spostrzegawcza. Wszyscy są bardzo boetyczni,
        kapitan blood lubi kfitnące jabłonie.

        Kapitan Hiacynt Romantyczny
    • Gość: Carmina paranoja jest goła IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.01, 23:26
      Dzień się skończył
      na księżyc patrzę jak pies
      złoty, ozdobny
      na metalową wieżę wspina ziemię
      rosa pokrywa ciało
      tyle się dzisiaj stało...
      • Gość: Stoik Z imionnika IP: *.toya.net.pl 18.09.01, 23:52
        Nie a propos, ale Ci poświęcam:

        Carmina
        chętnie z innymi się ścina
        a jak już się z kimś zetnie
        to ten zaklnie szpetnie
        i z pewnością zrzednie mu mina

        Zawsze oddany
        • Gość: Carmina Stoik - zauwazyłeś???? Myślałam, że wszyscy posnęli juz w tym popiele IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.01, 00:25
          Gość portalu: Stoik napisał(a):

          > Nie a propos, ale Ci poświęcam:
          >
          > Carmina
          > chętnie z innymi się ścina
          > a jak już się z kimś zetnie
          > to ten zaklnie szpetnie
          > i z pewnością zrzednie mu mina
          >
          > Zawsze oddany

          Stoiku, czuję się w pełni usatysfakcjonowana. Pozdro.

    • Gość: Lisek Cesaria, rum i cygara - do Mag (i nie tylko) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.01, 00:33
      Droga Mag, a tos pieknie w moje gusta utrafila. Ale pewnie nie dziwota, bo
      chyba dosc dlugo sie juz na forum nie spotykamy. Czy mnie pamiec nie myli i czy
      czasem nie poznalismy sie pol roku temu na watku "konkurs na kawal zydowski",
      zalozonym przez Julesa? Ach, gdzie sie ten Jules podzial? - pasowalby do
      naszego towarzystwa. Pamietacie go?

      Felicidades -
      Lisek
      • Gość: Carmina Do nocnych marków: Szepty i krzyki... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.01, 09:00
        ...czasem limeryki, dobrze służy dwór nieduży. Serdeczne pozdro, wyspana smile)))
        Carmina
        • Gość: Abe Re: Do Carminy. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 19.09.01, 11:12
          Serdeczne dzień dobry.
          Niewyspana Abe smile))
        • Gość: Miriam pono carmina sie wyspała IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.01, 16:47
          Gość portalu: Carmina napisał(a):

          > ...czasem limeryki, dobrze służy dwór nieduży. Serdeczne pozdro, wyspana smile)))
          > Carmina

          No to i dobrze, bo jak nie jestes wyspana, to jak Gulbrason (Zielony Konstanty) -
          bez poczucia humoru i puenty oraz intonujesz "Sen o dolinie". Aha - przepraszamy
          się po prostu - o żadnym popiele mowy nie ma - przeciwnie: miód i wino rodzynkowe
          od którego tęgie mdłosci Cię chytają niewiasta! Wszystkiego dobrego,Carmino.
          Kupiłam cioci karminowa pomadke do ust Estee Lauder - na dobry poczatek nowego
          roku wink))))) Za wszystko przepraszam - Miriam
          ps Naprawdę!
          • civic_vtec Re: pono carmina sie wyspała 19.09.01, 17:04
            I ja tez mam taka nadzieje! Uprzedzam pytania - nie, przy nadziei nie jestem.
            Mam klopot, Carmina pomoc by mogla - zechce?
            Gdym bywal poza Dworem tom zaliczyl tiramisowa wpadke. Wszystko wedlug
            przepisu, smak jak trzeba - tylko z konsystencja byl problem.

            Pozdrawiam - znowu w Dworu podwojach

            vtec
            • Gość: Carmina Tiramisowe wpadki IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.01, 18:32
              civic_vtec napisał(a):

              > I ja tez mam taka nadzieje! Uprzedzam pytania - nie, przy nadziei nie jestem.
              > Mam klopot, Carmina pomoc by mogla - zechce?
              > Gdym bywal poza Dworem tom zaliczyl tiramisowa wpadke. Wszystko wedlug
              > przepisu, smak jak trzeba - tylko z konsystencja byl problem.
              >
              > Pozdrawiam - znowu w Dworu podwojach
              >
              > vtec
              Tak, vitku, zechcę...
              Możliwe, że:
              1.Zrobiłeś pianę białkową z czterch, a nie z dwóch jajek
              2.Ucierałeś mascarpone mikserem – wtedy kompletnie lejąca konsystencja
              3.Za krótko w lodówce – powinno być ze 12 godzin
              Jeśli nie te błędy – to napisz. Podam ci szczegół po szczególe przepis jeszcze
              raz.
              Pozdro


              • civic_vtec Re: Tiramisowe wpadki___do Carminy 19.09.01, 18:44
                Blad numer 2! Za bardzo chcialem w pracy ulzyc sobie smile W takim razie jak
                krysztalkow cukrowych sie pozbyc, pewnie tylko puder slodki pomoc moze?

                A zes baba harda to do tej pory nie wiedzialem. Teraz juz wiem. I co mi z tej
                wiedzy skoro i tak kazde oczy niewiescie - chabrowe, czarne czy szmaragdowe do
                zguby zawsze mnie wioda?

                z(a)gubiony vtec
                • Gość: Carmina Vitek IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.01, 18:53
                  civic_vtec napisał(a):

                  > Blad numer 2! Za bardzo chcialem w pracy ulzyc sobie smile W takim razie jak
                  > krysztalkow cukrowych sie pozbyc, pewnie tylko puder slodki pomoc moze?
                  >
                  > A zes baba harda to do tej pory nie wiedzialem. Teraz juz wiem. I co mi z tej
                  > wiedzy skoro i tak kazde oczy niewiescie - chabrowe, czarne czy szmaragdowe do
                  > zguby zawsze mnie wioda?
                  >
                  > z(a)gubiony vtec

                  1.Może mea culpa, lepiej puder, fakt.
                  2.Kolor oczu wciąż nie odgadnięty. Ale fakt, to często działa pozytywnie. smile)))
                  3.Ja w ogóle nie jestem harda. Nie pojmuję... <:-0


                  • civic_vtec Re: Carmino, o oczach nieodgadnionych! 19.09.01, 19:07
                    Przykrywasz oczy rzesami to i odgadnac trudno, a zeby jeszcze w dusze zajrzec!
                    Moze wiedzialbym naonczas jak to z ta hardoscia jest wink A tak to pozostalo
                    patrzec jak uwodzisz poetow i rycerzy, kudy mi do ich wielkosci.

                    Nastepnym razem tiramisowac bede z wiekszym nakladem pomyslunku, a i o
                    doswiadczenie bogatszy. Teraz tylko jedna satysfakcje mialem - ze z zadnym
                    naczyn po moich bojach nie bylo za wiele ambarasu przy ich myciu wink

                    zgnebiony brakiem sukcesow - vtec
                    • Gość: Carmina Re: Carmino, o oczach nieodgadnionych! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.01, 19:13
                      civic_vtec napisał(a):

                      > Przykrywasz oczy rzesami to i odgadnac trudno, a zeby jeszcze w dusze zajrzec!
                      > Moze wiedzialbym naonczas jak to z ta hardoscia jest wink A tak to pozostalo
                      > patrzec jak uwodzisz poetow i rycerzy, kudy mi do ich wielkosci.
                      >
                      > Nastepnym razem tiramisowac bede z wiekszym nakladem pomyslunku, a i o
                      > doswiadczenie bogatszy. Teraz tylko jedna satysfakcje mialem - ze z zadnym
                      > naczyn po moich bojach nie bylo za wiele ambarasu przy ich myciu wink
                      >
                      > zgnebiony brakiem sukcesow - vtec

                      Vitku, zgnębiony kucharz ma dużo wdzięku. Może to cię pocieszy, oprócz łatwego
                      zmywania. A ty to niewolników nie masz tak jak Scan? smile)))


                      • civic_vtec Re: do Carminy o niewolnictwie 19.09.01, 19:21
                        No, wasa moge juz niesmialo podkrecic, bo czuje sie pokrzepiony odrobinke... na
                        duszy.

                        O niewolnikach nawet nie mysle bo sprzeczne jest ich posiadanie z moimi
                        zasadami. Wole gdy kto porzadek wsrod naczyn kuchennych zrobi chcac odwdzieczyc
                        sie za moje starania. Ot i mysl - a moze to tez forma zniewolenia? Przez
                        zoladek?
                        • Gość: Carmina Re: do vitka o niewolnictwie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.01, 21:35
                          civic_vtec napisał(a):

                          > No, wasa moge juz niesmialo podkrecic, bo czuje sie pokrzepiony odrobinke... na
                          >
                          > duszy.
                          >
                          > O niewolnikach nawet nie mysle bo sprzeczne jest ich posiadanie z moimi
                          > zasadami. Wole gdy kto porzadek wsrod naczyn kuchennych zrobi chcac odwdzieczyc
                          >
                          > sie za moje starania. Ot i mysl - a moze to tez forma zniewolenia? Przez
                          > zoladek?

                          Zniewolenie przez żołądek? Hm, no to ja powinnam mieć niewolników. Może mam -
                          nie zmieniam sama opon na zimowe w moim samochodzie, nie użeram się z
                          wiertarką...Może to jest wyższa forma niewolnictwa: wzajemna. smile))
          • Gość: Carmina Re: pono carmina sie wyspała IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.01, 18:28
            Gość portalu: Miriam napisał(a):

            > No to i dobrze, bo jak nie jestes wyspana, to jak Gulbrason (Zielony
            Konstanty) - bez poczucia humoru i puenty oraz intonujesz "Sen o dolinie". Aha -
            przeprasza my się po prostu - o żadnym popiele mowy nie ma - przeciwnie: miód
            i wino rodzynko we od którego tęgie mdłosci Cię chytają niewiasta! Wszystkiego
            dobrego,Carmino. Kupiłam cioci karminowa pomadke do ust Estee Lauder - na dobry
            poczatek nowego roku wink))))) Za wszystko przepraszam - Miriam
            > ps Naprawdę!
            _________________________
            Aha, tak Miriam, już mówiłaś, że przepraszasz. Kilkakrotnie. Wiem , że u ciebie
            teraz taka pora roku. To jakoś sytuację wyjaśnia: skoro musisz, no
            to "przeprasza cie" się po prostu. Ale właściwie co to znaczy "po prostu się
            przepraszać"? Bez powodu? Tak na wszelki? Rozumiem. Staram się.
            A ja nie przepraszam, bo nie mam za co. No chyba, żeby tylko tak "po prostu"
            sobie trochę poprzepraszać? Oooo...a może coś nabroić, żeby móc potem
            przepraszać? Tak jak to własnie zrobiłas w poście do mnie.
            A co do ponurego, trawożernego ssaka bez dowcipu i puenty (Gulbrason)- mogę
            powiedziec tylko tak: może nie bawią nas te same puenty. I dowcip chyba też
            inaczej rozumiemy - nie zobaczyłam nigdy w twoich wypowiedziach nic śmiesznego.
            Wino rodzynkowe poznałam od nie-najszlachetniejszej strony chyba. W dodatku w
            nadmiarze i ciągle w tych samych pucharkach. Ale i tak mnie nie "chyci" - smile))
            P.S. To nie był "Sen o dolinie". Nie wiem też, jakie znaczenie mają szminki
            Twojej cioci.
            • Gość: Carmina Re: pono carmina sie wyspała- powyższy wątek jest do Miriam IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.01, 19:19
      • Gość: Mag Re: Cesaria, rum i cygara - do Liska IP: 64.95.214.* 19.09.01, 17:40
        Tak, pamietam Cie z watku Julesa, ktory jakos zniknal z wirtualnosci, a szkoda.
        Na Forum wpadam codziennie, ale poniewaz przebywam w przesunietej czaso-
        przestrzeni, to kiedy tu zagladam, towarzystwo albo spi, albo lezy pijane, albo
        ciezko pobite po ideologicznych pojedynkach dnia. Jedyne, co pozostaje, to
        posprzatac. A co do gustow, to lubie Karaiby: klimat, muzyke (zwlaszcza),
        jedzenie, drinki; choc Cesaria geograficznie jest z Afryki, to brzmi tak, jakby
        byla z wysp.
        • Gość: Lisek Cesaria i Karaiby - do Mag IP: *.man.polbox.pl 19.09.01, 17:54
          Gość portalu: Mag napisała:

          > A co do gustow, to lubie Karaiby: klimat, muzyke (zwlaszcza),
          > jedzenie, drinki; choc Cesaria geograficznie jest z Afryki, to brzmi tak,
          > jakby byla z wysp.

          Ja na razie Karaiby, i w ogole cala Ameryke Lacinska, lubie zaocznie - ale od
          zawsze marze, zeby tam pojechac. Zazdroszcze Ci, ze masz duzo blizej. Cesarii
          slucham czesto. A Madredeus - tez po portugalsku - Ci sie podoba?

          Serdecznie,
          Lisek (rozmarzony)
          • Gość: Mag Re: Cesaria i Karaiby - do Liska IP: 64.95.214.* 19.09.01, 18:05
            Gość portalu: Lisek napisał(a):

            > Cesarii slucham czesto. A Madredeus - tez po portugalsku - Ci sie podoba?
            >
            > Serdecznie,
            > Lisek (rozmarzony)

            Nistety, nie slyszalam. Kto to jest i skad? A moze tak szklaneczke Pina Colada, u
            mnie gdzies tak okolo 30 stopni.
            • Gość: Carmina Mag :))) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.01, 18:34
              Dobrze cię widzieć, i to taką ...zrelaksowaną. Pozdro.
              • Gość: Mag Re: do Carminy IP: 64.95.214.* 19.09.01, 19:03
                To slonce, Carmino, slonce. I tutejsze sosny o dlugich iglach, i zimozielone
                deby obwieszone hiszpanskiem mchem, i palmy. A poza tym slubny w koncu zalapal
                sie na samolot i przyfrunal do domu. Zycie idzie dalej.
                • Gość: Carmina Ja chcę do Mag!....... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.01, 19:17
                  Gość portalu: Mag napisał(a):

                  > To slonce, Carmino, slonce. I tutejsze sosny o dlugich iglach, i zimozielone
                  > deby obwieszone hiszpanskiem mchem, i palmy. A poza tym slubny w koncu zalapal
                  > sie na samolot i przyfrunal do domu. Zycie idzie dalej.

                  Na chwilkę, tylko słońca i igieł zapachu trochę nazbieram i ...już ci nie
                  przeszkadzam. Zwłaszcza, że chwile szczęsliwe masz wyjatkowo. Pozdro.
        • Gość: Stoik Do Borsuka, Blonga i innych - o Cesarii i nie tylko IP: *.toya.net.pl 20.09.01, 00:27
          Do Borsuka i Blonga - dzięki za wyciągnięcie mnie od beztwarzowca.
          Do wszystkich Dam, Zwierzątek (bez dyskryminacji rudych) i Kwiatuszków, oraz
          tych co się w tych kategoriach nie mieszczą - jak przyjemnie Was tu wszystkich
          zobaczyć.
          O Cesarii - ona jest z wyspy, choć nie karaibskiej - to w końcu Cape Verde.
          Język też nie całkiem portugalski, mój znajomy brazylijczyk z trudem go
          rozumiał, w encyklopedii jest: kreolski, czyli mieszanina portugalskiego z
          językami tubylczymi. Poza tym - uwielbiam ją!!!!!
          No i na koniec - civic_vtecu, może czas na nowy dworek?

          Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie
          • Gość: borsuk Re: Do Borsuka, Blonga i innych - o Cesarii i nie tylko IP: *.dip.t-dialin.net 20.09.01, 11:18
            Stoiku drogi,
            zawsze mozesz na nas w tych sprawach liczyc. Tu lepiej.
            Tu nie biora pod obcasy tylko pod pantofel.
            Jestem pelen podziwu dla Waszej z Abe wymiany zdan.
            Jeszcze sie w dworku miescimy. Jak sie zrobi zimniej to sie do kotlowni
            przeniesiemy.
            pozdrawiam
            borsuk

    • Gość: Hiacynt _______STRASZNY DWÓR_________ IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 20.09.01, 10:29
      civic_vtec napisał(a):

      > Jam jest skromny budowniczy,
      > co na splendor tu nie liczy.
      > Dość, że belka u powały
      > nosi moje inicjały.
      > Dość, że życie będzie w chacie.
      > Chcecie serce? To je macie.


      Cichy domku modrzewiowy
      Otoczony cieniem drzew
      Jak cię uczcić ? Brak wymowy,
      Bije serce, płonie krew!

      Cichy domku, wiekiem zgięty,
      Otulony w żywy płot!
      Witaj, skarbie wspomnień święty
      Witaj, strzecho starych cnot!

      Sercu marzenie staje się potrzebą:
      Tak, tak! ... to straszny, bardzo straszny dwór!
      Prawdę mówił Maciej stary
      Są tu strachy, są tu czary
      Ten niepokój nieustanny,
      Myśl o wzroku pięknej Hanny
      Mówią jasno w chwili tej,
      Że czarami oczy jej!


      W Kłodzku słońce.
      • Gość: borsuk Re: _______STRASZNY DWÓR_________ IP: *.dip.t-dialin.net 20.09.01, 11:25
        Hiacyncie,
        rany Julek, Ciebie tez dopadlo. U mnie leje. Nie mam glowy do poezji.

        zmokly borsuk
        • Gość: Hiacynt ___________ Jarzębina Czerwona IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 20.09.01, 11:43
          Borsuku

          Ja niestety tylko cytaty, ale poezja jest dobra na wszystko.
          U mnie słońce i jarzębina czerwona za oknem,
          że też nawet ona, musi być czerwona smile

          Hiacynt Zdradzony



          • Gość: borsuk narazie jeszcze czerwona... IP: *.dip.t-dialin.net 20.09.01, 11:59
            ... a w nastepnym etapie rozwoju opadnie i zgnije.Czy to nie piekne?
            Kto Cie zdradzil?
            A gdy zdradzi mnie piekna dziewczyna
            wezme lasso i powiesze sie
            w blasku ognia przy Indian okrzyku
            cialo moje na stosie spali sie.
            Tez cytat. Nie instrukcja!!!
            Pelen wspolczucia
            borsuk
            • Gość: Abe Re: do Hiacynta i borsuka IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.09.01, 12:26
              Hola, hola Panowie!
              Wstrzymać te samobójcze zapędy.
              Straszny to zaiste Dwór być musi skoro Hiacynt mową wiązaną hołdy oczom
              jakowejś Hanny zaczął składać.
              Rada jest. Scan pradawnymi czasy własnymi paluszkami makatkę wyhaftował "Gdzie
              miłość - tam zgoda" i w prężni lub maglu na ścianie powiesił.

              Niech no się tam kopnie który.
              Serdeczności - nos do góry!!!
              • Gość: Abe Re: do Carminy - z niepokojem IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.09.01, 12:38
                Carmino!
                Hiacynt jak struty.
                Wchodź szybko
                - tylko zzuj buty.
                Zrzuć cudze brzemię
                na ziemię.
                Nie musisz czynić pokuty. wink))


                • Gość: Carmino Już, już......nie mogę szybciej..... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.01, 13:46
                  Gość portalu: Abe napisał(a):

                  > Carmino!
                  > Hiacynt jak struty.
                  > Wchodź szybko
                  > - tylko zzuj buty.
                  > Zrzuć cudze brzemię
                  > na ziemię.
                  > Nie musisz czynić pokuty. wink))

                  Nie poganiaj mnie, bo tracę oddech,
                  Nie poganiaj mnie, bo gubię rythm....

                  >
                  >

              • Gość: Abe Re: do Miriam - precedensowo IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.09.01, 12:44
                Jeśli się dobrze nie zna zwyczajów przyjaciół, można im bez złych intencji
                podać kolację na śniadanie.
                • Gość: Miriam Re: do Miriam - precedensowo IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.01, 22:44
                  Gość portalu: Abe napisał(a):

                  > Jeśli się dobrze nie zna zwyczajów przyjaciół, można im bez złych intencji
                  > podać kolację na śniadanie.

                  Oczywiście, a zwłaszcza jesli zna sie język włoski. Wtedy to jedno i to samo,
                  Wiesz co - ostatnio weszłam znowu w odchudzanie i faktycznie zdarza mi się to
                  własnie. pozdrawiam Cię Abe
                  • civic_vtec Re: do Miriam - bezprecedensowo 20.09.01, 22:49
                    Miriam smile))
                    Precedensy byly, wystarczy.
                    Teraz zapomnij o odchudzaniu i przynajmniej wirtualnie rozejrzyj sie za jakims
                    kaskiem smakowitym i tlustym. Znasz przeciez mozliwosci kuchni we dworze - poda
                    wszystko o czym tylko Gosc zamarzy!

                    Pozdrawiam

                    vtec
                    • Gość: Miriam Re: do Miriam - bezprecedensowo IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.01, 16:10
                      civic_vtec napisał(a):

                      > Miriam smile))
                      > Precedensy byly, wystarczy.
                      > Teraz zapomnij o odchudzaniu i przynajmniej wirtualnie rozejrzyj sie za jakims
                      > kaskiem smakowitym i tlustym. Znasz przeciez mozliwosci kuchni we dworze - poda
                      >
                      > wszystko o czym tylko Gosc zamarzy!
                      >
                      > Pozdrawiam
                      >
                      > vtec
                      Kochani i di ganze ferajne, stac mnie na szabes dzisiaj, szabat szalom zycze,
                      niech sie tam dobrze wiedzie, kobity i tak lubic mnie nie beda z wyjatkiem
                      oczywiscie Iwony (znanej ksiezniczki Burgunda)
                      Tyu, nie badz taki!
                      Perla - jestes - to badz!
                      • civic_vtec Re: do Miriam - bezprecedensowo 21.09.01, 16:33
                        Szabat szalom Miriam! smile

                        vtec
                      • Gość: iwona """""DO MIRIAM - Wiesz, rozumiesz?? IP: *.lubin.dialog.net.pl 21.09.01, 16:41
                        Gość portalu: Miriam napisał(a):

                        > Kochani i di ganze ferajne, stac mnie na szabes dzisiaj, szabat szalom zycze,
                        > niech sie tam dobrze wiedzie, kobity i tak lubic mnie nie beda z wyjatkiem
                        > oczywiscie Iwony (znanej ksiezniczki Burgunda)

                        I oto chodzi.

                        Pamiętasz, jak pisałam co masz zrobić za tzw.przeproszeniem?? I tak powinno być,
                        bo niczego miłymi postami nie osiągniesz. Przykre, ale prawdziwe.

                        pozdrawiam z uśmiechem.iwona





                      • tyu Re: do Miriam - bez... 21.09.01, 17:35
                        Gość portalu: Miriam napisał(a):

                        > Tyu, nie badz taki!

                        ???

                        > Perla - jestes - to badz!

                        ...

                        • perla! Re: do Miriam - z Łodzi 22.09.01, 10:21


                          > Gość portalu: Miriam napisala:
                          >
                          >
                          >
                          > > Perla - jestes - to badz!
                          >
                          >
                          >

                          Miriam, Miriam kochana moja, ja w tym namiocie przed Twoją wieżą koczuję. To
                          ten do którego radiowóz wzywałaś a potem ze mną ostałaś. Za Twój jeden gest na
                          Millera zagłosuję a potem sobie w łeb strzelę. A teraz czas mi do Lublina
                          kreskę postawić, gdzie chcesz i na kim chcesz.
              • Gość: borsuk Re: do Hiacynta i borsuka IP: *.dip.t-dialin.net 20.09.01, 13:28
                Wlasnie wlasnie, o to chodzi.
                Milosc, ina wszystkich zgodzi.
                Juz do magla lece Abe
                tylko mnie nie zamien w zabe.

                Bo zaba z takim puszystym ogonem to czyste posmiewisko
                borsuk
              • Gość: Hiacynt do Abe Serdecznej IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 20.09.01, 13:32
                Gość portalu: Abe napisał(a):

                > Hola, hola Panowie!
                > Wstrzymać te samobójcze zapędy.
                > Straszny to zaiste Dwór być musi skoro Hiacynt mową wiązaną hołdy oczom
                > jakowejś Hanny zaczął składać.
                > Rada jest. Scan pradawnymi czasy własnymi paluszkami makatkę wyhaftował "Gdzie
                > miłość - tam zgoda" i w prężni lub maglu na ścianie powiesił.
                >
                > Niech no się tam kopnie który.
                > Serdeczności - nos do góry!!!

                Abe, pokazują oczy co się w duszy toczy.
                Czyż może być coś milszego od hołdów składanych niewieście?
                Ale haftowanie i wieszanie makatek? To wbrew mej doniczkowej naturze smile
                Nie wiem, czy umiem wbić gwóżdź w ścianę, bo nie próbowałem smile

                Hiacynt Pocieszony
      • civic_vtec Re: _______STRASZNY DWÓR_________I ZEGAR STARY 20.09.01, 19:13
        Czym Ci moge Hiacyncie podziekowac? Chyba tylko wnoszac zegar stary co godzin
        wskazywac juz nie potrafi za to straszyc - klasowo! No i w tle aria Skoluby.

        Niech nikt tylko nie wazy sie zanucic - nie ma niewiast w naszej chacie
        choc o dalszej czesci podyskutowac mozemy - vivat wolny stan!

        z usmiechem spod wasa

        vtec
        • Gość: Hiacynt ____________ZEGAR STARY___________ IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 20.09.01, 21:34
          Ten zegar stary gdyby świat

          Kuranty ciął jak z nut;

          Zepsuty wszakże od stu lat

          Nakręcać próżny trud

          • civic_vtec Re: ____________ZEGAR STARY___________cd. 20.09.01, 21:40
            Lecz jeśli niespodzianie
            Ktoś obcy tutaj stanie
            Pan Zegar gdy zapieje kur
            Dmie w rzad przedetych rur.

            Dzis zbudzi Cie
            Koncercik taki

            Boisz sie? Nie... he, he, he

            Za - zyj ta - baaaaaaaaaa - ki
          • Gość: Abe Re: ____________ZEGAR STARY___________do Hiacynta IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.09.01, 21:56
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

            > Ten zegar stary gdyby świat
            >
            > Kuranty ciął jak z nut;
            >
            > Zepsuty wszakże od stu lat
            >
            > Nakręcać próżny trud


            Tam gdzie Hiacynt, orzech rozgryza się sam.
            Ten też już rozgryziony, Hiacyncie? wink




            >

            • Gość: Hiacynt AbeeS IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 20.09.01, 22:05

              > Tam gdzie Hiacynt, orzech rozgryza się sam.
              > Ten też już rozgryziony, Hiacyncie? wink

              Gdzie mnie rzucisz Abe?

              Hiacynt Podrzutek
    • Gość: Lisek Madredeus i Portugalia - do Mag IP: *.man.polbox.pl 20.09.01, 11:08
      Gość portalu: Mag napisał(a):

      > Niestety, nie slyszalam. Kto to jest i skad?

      Madredeus to portugalski zespol spiewajacy fado. Wokalistka Teresa Salgueiro ma
      zachwycajacy glos. W Polsce stali sie znani po filmie Wima Wendersa "Lisbon
      Story", do ktorego robili muzyke. Jesli podoba Ci sie Cesaria, posluchaj ich
      koniecznie. To nie jest to samo, ale w pewien sposob bliskie. Widze, ze na
      www.borders.com maja duzy wybor ich plyt. Ja polecam "O Porto".

      Serdecznie pozdrawiam,
      Lisek
      • Gość: Mag Re: Madredeus i Portugalia - do Liska IP: 64.95.214.* 20.09.01, 16:32
        Dzieki, poszukam. Slyszalam kiedys fado w miejscowej studenckiej rozglosni
        radiowej i bardzo mi sie spodobala ta forma. W Stanach rozglosnie studenckie to
        jedyne miejsce, gdzie mozna posluchac w miare sensownych news i muzyki innej
        niz przezuty pop. Tak tez zaznajomilam sie z Cesaria. Uslyszalam ostatnie 10
        sekund jej piesni w radiu, a potem przez dwa lata szukalam jakichkolwiek
        nagran. Uff, jakos dobrnelam do konca mojej wypowiedzi i nie wpadlam w poezje.
        Troche sie obawialam wejsc dzis do dworku, bo co post, to rymy; myslalam, ze
        wirus jakis czy co innego, pewnie mnie spotka nic dobrego. O diabli, juz sie
        zaczyna.
        • Gość: Hiacynt do Abe i Mag IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 20.09.01, 19:58
          Wykończę domowników i pojawiam się w ringu.

          Hiacynt Rozrywany
    • Gość: Beata Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi - Mości Gospodarzu ! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.01, 20:31
      Skromny budowniczy
      civic_vtec wciąż kasę liczy
      Choć nam serce daje w darze
      niektórym tez drzwi pokaże.

      Serdecznie pozdrawiam Bea.
      • civic_vtec Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi - Witam Waćpanią! 20.09.01, 20:48
        W drzwiach Dworu stoje z dzbanem malmazyi,
        Dalipan, kogoz to przywialo?
        Choc leb jak kolo kreci sie na szyi,
        Poborcy takze porcje mala!

        Wypij za zdrowie swoje i za moje!
        Kiesa nie tega tu, w niej pustki.
        Bo Gosc, co wejdzie za podwoje
        Zajac sie winien... stanem trzustki.

        Witam, zapraszam, o zdrowie... nie pytam (lepiej).
        • Gość: Beata Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi - dla Poborcy także? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.01, 21:26
          civic_vtec napisał(a):

          > W drzwiach Dworu stoje z dzbanem malmazyi,
          > Dalipan, kogoz to przywialo?
          > Choc leb jak kolo kreci sie na szyi,
          > Poborcy takze porcje mala!
          >
          > Wypij za zdrowie swoje i za moje!
          > Kiesa nie tega tu, w niej pustki.
          > Bo Gosc, co wejdzie za podwoje
          > Zajac sie winien... stanem trzustki.
          >
          Poborca przekupny nie jest ale zjeść i popić dobrze lubi.
          Z tym że póżniej nie pomoże spłacić długi.

          Pozdrawiam Acana.

          • civic_vtec Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi - dla Poborcy także! 20.09.01, 21:44
            Wszak poborca czlowiekiem jest pod swym podatkowym strojem! I wypic swoje musi!
            I zjesc swoje musi! Najpierw obowiazki gospodarza - a interesa na potem
            prolongowac trzeba, jesli sil jeszcze wystarczy.
    • Gość: jolka Re: Dwór Modrzewiowy otworem stoi - Dziwkochwalstwo IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.01, 21:54
      Szanowny Imć Gospodarzu !
      Ja także zawitałam do twego dworku wnosząc jako suwenir utworek autorstwa
      Juliana Dobrego :

      "Zanadto się z damą cacka
      Szarmancka brac literacka

      Szmatławce i szewaliery
      Prawią jej same dusery

      Dla byle kapryśnej idiotki
      Madrygał ułoży słodki."

      Bez żadnych podtekstów.
      Na zdrowie.
      • civic_vtec Re: Toast za Juliana! 20.09.01, 22:01
        Na dictum takie i spod takiego piora nie pozostaje nic innego jak:

        Niech Julian wierszem balwochwalcow bije,
        My tu za niego malmazyje pijem.
        My tu za niego - razem z niewiastami

        Kurdesz, kurdesz, nad kurdeszami!
        • Gość: jolka Re: Toast za Juliana - IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.01, 22:07
          civic_vtec napisał(a):

          > Na dictum takie i spod takiego piora nie pozostaje nic innego jak:
          >
          > Niech Julian wierszem balwochwalcow bije,
          > My tu za niego malmazyje pijem.
          > My tu za niego - razem z niewiastami
          >
          > Kurdesz, kurdesz, nad kurdeszami!

          No nareszcie trochę klimatów staropolskich w tym dworku zubożałej szlachty Waść
          wniosłeś. Jak tu teraz ślicznie i patriotycznie.
          Przechodząca mimochodem.

          • civic_vtec Re: Toast za Juliana - 20.09.01, 22:19
            Gość portalu: jolka napisał(a):

            > Jak tu teraz ślicznie i patriotycznie.

            I jeszcze tradycyjnie wielce - napitkami szafuje dzis ponad wszelka przyzwoitosc.

            Rym choc prosciutki - do sztambucha wkladam. Na pamiatke odwiedzin mimochodem.

            zamyslony nad pamiatkami - vtec
            • Gość: Abe Re: Toast za Juliana -... a Bóg wtedy rękę poda. Amen. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.09.01, 23:35


              • civic_vtec Re: Toast za Juliana -... a Bóg wtedy rękę poda. Amen. 20.09.01, 23:41
                Nie amenuj Abe - jeszcze nie pora. Dwor bedziesz chciala zamykac?
                Wielokropek przed cytatem dostrzeglem.

                Czy przejmiesz ode mnie obowiazki? Dla mnie na dzis komedia skonczona.

                Dobranoc wszystkim - ktorzy byli, sa i beda

                vtec
                • Gość: Carmina Re: Toast za Juliana -... a Bóg wtedy rękę poda. Amen. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.01, 00:37
                  civic_vtec napisał(a):

                  > Nie amenuj Abe - jeszcze nie pora. Dwor bedziesz chciala zamykac?
                  > Wielokropek przed cytatem dostrzeglem.
                  >
                  > Czy przejmiesz ode mnie obowiazki? Dla mnie na dzis komedia skonczona.
                  >
                  > Dobranoc wszystkim - ktorzy byli, sa i beda
                  >
                  > vtec

                  .....bo zawsze nalezy chodzić z wędą..wink)) Dobranoc.
      • Gość: Carmina Ależ nam się dwór za-Szczecin-ił: IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.01, 08:16
        Gość portalu: jolka napisał(a):

        > Szanowny Imć Gospodarzu !
        > Ja także zawitałam do twego dworku wnosząc jako suwenir utworek autorstwa
        > Juliana Dobrego :
        >
        > "Zanadto się z damą cacka
        > Szarmancka brac literacka
        >
        > Szmatławce i szewaliery
        > Prawią jej same dusery
        >
        > Dla byle kapryśnej idiotki
        > Madrygał ułoży słodki."
        >
        > Bez żadnych podtekstów.
        > Na zdrowie.
        ____________________________________
        Dzień dobry Jolka i Beata, bez podtekstów. Na zdrowie.
        • Gość: Hiacynt Re: Ależ nam się dwór za-Szczecin-ił: IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 21.09.01, 08:28
          Gość portalu: Carmina napisał(a):

          > Gość portalu: jolka napisał(a):
          >
          > > Szanowny Imć Gospodarzu !
          > > Ja także zawitałam do twego dworku wnosząc jako suwenir utworek autorstwa
          > > Juliana Dobrego :
          > >
          > > "Zanadto się z damą cacka
          > > Szarmancka brac literacka
          > >
          > > Szmatławce i szewaliery
          > > Prawią jej same dusery
          > >
          > > Dla byle kapryśnej idiotki
          > > Madrygał ułoży słodki."
          > >
          > > Bez żadnych podtekstów.
          > > Na zdrowie.
          > ____________________________________
          > Dzień dobry Jolka i Beata, bez podtekstów. Na zdrowie.

          Carmino!

          Do obydwu imion mam zadawnioną słabość, więc bez żadnych podtekstów
          mocne wzmocnienie niewieściego stanu witam.

          Hiacynt DOBICIA
          • Gość: Carmina Drugi policzek nadstawiac mi tu,... raz, raz! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.01, 08:33
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

            >
            > Carmino!
            >
            > Do obydwu imion mam zadawnioną słabość, więc bez żadnych podtekstów
            > mocne wzmocnienie niewieściego stanu witam.
            >
            > Hiacynt DOBICIA

            No to akurat mogę zrozumieć. Obyś tylko do wzmiankowanego dziwkochwalstwa się nie
            posunął w swoich zapędach . Pozdro. A bicie chyba cię nie minie i tak...

            • Gość: Hiacynt Re: Drugi policzek nadstawiac mi tu,... raz, raz! IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 21.09.01, 09:33

              > No to akurat mogę zrozumieć. Obyś tylko do wzmiankowanego dziwkochwalstwa się n
              > ie posunął w swoich zapędach . Pozdro. A bicie chyba cię nie minie i tak...

              Nadstawiony do całowania

              Hiacynt Samochwała
            • Gość: borsuk Carmino - zanim zaczniesz bic Hiacynta IP: *.dip.t-dialin.net 21.09.01, 09:44
              moze bys znalazla jeszcze w kuchni jakies sniadanko dla borsuka. Moze byc
              staropolskie, cafe au lait z croissantem. A a jak juz go bedziesz bic to nie
              spoc sie najzwiewniejsza. No to co co z ta kawusia?
              borsuk
              P. S. w sieni pajeczyny wymiotlem
              • Gość: Hiacynt Dzękuję Borsuku IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 21.09.01, 09:52
                Gość portalu: borsuk napisał(a):

                > moze bys znalazla jeszcze w kuchni jakies sniadanko dla borsuka. Moze byc
                > staropolskie, cafe au lait z croissantem. A a jak juz go bedziesz bic to nie
                > spoc sie najzwiewniejsza. No to co co z ta kawusia?
                > borsuk
                > P. S. w sieni pajeczyny wymiotlem

                Czytałeś komunikat, warszawski najazd mnie czka.
                Dziękuję, że Czarmince Niewinnej wsponiałeś by się zbytkowo nie
                pociła w biciu zapamiętanym.

                Pozdrawiam piątkowo. Lista nr 5 Głosujesz?

                Hiacynt Pątniczy
                • Gość: borsuk komunikat czytalem IP: *.dip.t-dialin.net 21.09.01, 10:16
                  Hiacyncie u progu Golgoty,
                  Komuny kat czytalem oczywiscie, ale nie odpowiadalem, bos sie do poniedzialku
                  pozegnal. Smutny do dworku zaszedlem, aby widokiem Carminy nacieszyc sie(o jej
                  ramionach nie wspomne bo po pysku nakladzie), a widze ze tu hasasz. Nie moge
                  bitego nie wziac w obrone, ale nie sadze by perspektywa spocenia sie mogla
                  Carmine powstrzymac. Damy przeciez sie nie poca, damy transpiruja. No ale
                  zrobilem co moglem.
                  Glosowac nie moge, bom od jakiegos czasu Szkop, ale bede wyniki u napieciem
                  obserwowal. Duzych nadziei sobie nie robie, ale mam zasade czekac az ostatni
                  glos bedzie policzony. W USA sie sprawdzilo.
                  pozdrowienia i powodzenia
                  borsuk
                  • Gość: jerry Witajcie IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.01, 12:10
                    Czy w staropolskiej atmosferze szklaneczka whisky się znajdzie ?
                    Wojna, wybory i inne plagi egipskie za progiem. Nalejcie bezrobotnemu
                    barmanowi smile i biegne dalej . Pozdrwiam jednakowoż niezwykle serdecznie.
                    Zajrzę jak tylko będę mógł.
                    jerry
                    • Gość: CArmina jerry ! :))))) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.01, 12:22
                      Gość portalu: jerry napisał(a):

                      > Czy w staropolskiej atmosferze szklaneczka whisky się znajdzie ?
                      > Wojna, wybory i inne plagi egipskie za progiem. Nalejcie bezrobotnemu
                      > barmanowi smile i biegne dalej . Pozdrwiam jednakowoż niezwykle serdecznie.
                      > Zajrzę jak tylko będę mógł.
                      > jerry

                      Cieszy mnie widok twoj, Mis...iu. Która to jest u ciebie, ze sie chcesz
                      alkoholizowac?...ale dorosły chyba jesteś ...on the rocks..? Proszę.

                  • Gość: Carmina Borsuku... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.01, 12:14
                    Gość portalu: borsuk napisał(a):

                    > Hiacyncie u progu Golgoty,
                    > Komuny kat czytalem oczywiscie, ale nie odpowiadalem, bos sie do poniedzialku
                    > pozegnal. Smutny do dworku zaszedlem, aby widokiem Carminy nacieszyc sie(o jej
                    > ramionach nie wspomne bo po pysku nakladzie), a widze ze tu hasasz. Nie moge
                    > bitego nie wziac w obrone, ale nie sadze by perspektywa spocenia sie mogla
                    > Carmine powstrzymac. Damy przeciez sie nie poca, damy transpiruja. No ale
                    > zrobilem co moglem.
                    > Glosowac nie moge, bom od jakiegos czasu Szkop, ale bede wyniki u napieciem
                    > obserwowal. Duzych nadziei sobie nie robie, ale mam zasade czekac az ostatni
                    > glos bedzie policzony. W USA sie sprawdzilo.
                    > pozdrowienia i powodzenia
                    > borsuk
                    _____________________________________
                    Nie mów,żeś Szkop, to być nie może. Ktoś kto tak ojczystym językiem włada zawszeć
                    będzie nasz. smile))))
                    I dziekuję za miłe słowa.
                    Ja kiedyś w kosza grywałam, nie męczę się tak łatwo, ale jeszcze nikogo nie
                    biłam, więc Hiacynt do Bicia musi prosic kogoś innego. smile))
                    Teraz już lunchowo, ale w Polsce - drugo-śniadaniowo. Więc cafe au lait - proszę
                    bardzo i full English czy kontynentalne? Pozdro .
                    • Gość: Hiacynt do Wiećmy Carminy i Borsuka Staropolskiego IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 21.09.01, 12:49

                      > Ja kiedyś w kosza grywałam, nie męczę się tak łatwo, ale jeszcze nikogo nie
                      > biłam, więc Hiacynt do Bicia musi prosic kogoś innego. smile))

                      Carmino
                      Nie spuszczam Ciebie z nici pajęczej, ani z oczka sieciowego.
                      Na krótkie chwile swawoli zezwalam tylko w zacnym towarzystwie.
                      Obserwator Hiacynt Srogi

                      Borsuku, przyłączam się do głosu Carminy w wiadomej Naszej Sprawie,
                      lekkomyślnie pozbawiłeś się swego głosu wyborczego, ale dla nas
                      Twój ważniejszy Głos do nas dociera.

                      Serdecznie pozdrawiam - będę śledził Wasze kroki,
                      miej Borsuku baczenie na rozbrykaną Carminę.
                      Carmino, nie masz wieści od tete
                      • Gość: Carmina Ooooo, o co tyle hałasu.......? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.01, 14:30
                        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                        >
                        > > Ja kiedyś w kosza grywałam, nie męczę się tak łatwo, ale jeszcze nikogo ni
                        > e
                        > > biłam, więc Hiacynt do Bicia musi prosic kogoś innego. smile))
                        >
                        > Carmino
                        > Nie spuszczam Ciebie z nici pajęczej, ani z oczka sieciowego.
                        > Na krótkie chwile swawoli zezwalam tylko w zacnym towarzystwie.
                        > Obserwator Hiacynt Srogi
                        >
                        > Borsuku, przyłączam się do głosu Carminy w wiadomej Naszej Sprawie,
                        > lekkomyślnie pozbawiłeś się swego głosu wyborczego, ale dla nas
                        > Twój ważniejszy Głos do nas dociera.
                        >
                        > Serdecznie pozdrawiam - będę śledził Wasze kroki,
                        > miej Borsuku baczenie na rozbrykaną Carminę.
                        > Carmino, nie masz wieści od tete

                        Jako privatnemu odpowiem. smile

                      • Gość: Carmina Hiacyncie Kreatywny IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.01, 14:32
                        Podoba mi się - "Wie-ćma". pa
                        • Gość: Miriam Re: Jakie ładne światło IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.01, 21:47
                          Własnie siedzę w Dworku Modrzewiowym przy ławie i mosiężnym swieczniku z
                          grubymi świecami, one takie białe, a światło dają łagodne. Szperam w Księdze
                          Blasku aby znaleźć klarowny przykład myślenia o duszy i jej niesmiertelności w
                          tradycji kabalistycznej. Pytanie zadał dawno temu Pollak,w innym watku - a ja
                          teraz mam tu taki spokój, zapach i łagodną ciszę, wiatr za oknem i ogień w
                          piecu - klimat wspaniały, że z pewnością znajdę taki fragment i odpowiem -
                          znowu w wątku innym. Bądź pozdrowiony - Dworku. Miriam
                          • Gość: Scan Re:Miriam -------- Jakie ładne światło - ale może zgasnąc IP: *.home.net.pl 24.09.01, 22:03
                            Czołem o ziemię, Miriam.
                            Oby nie zgasła ta chanukowa swieczka. Mam wrażenie, że jednak ugaszona ona
                            będzie. To dworek, nie Swiątynia. Nie budź tego, czego nie chcą
                            Scan

                            Gość portalu: Miriam napisał(a):

                            > Własnie siedzę w Dworku Modrzewiowym przy ławie i mosiężnym swieczniku z
                            > grubymi świecami, one takie białe, a światło dają łagodne. Szperam w Księdze
                            > Blasku aby znaleźć klarowny przykład myślenia o duszy i jej niesmiertelności w
                            >
                            > tradycji kabalistycznej. Pytanie zadał dawno temu Pollak,w innym watku - a ja
                            > teraz mam tu taki spokój, zapach i łagodną ciszę, wiatr za oknem i ogień w
                            > piecu - klimat wspaniały, że z pewnością znajdę taki fragment i odpowiem -
                            > znowu w wątku innym. Bądź pozdrowiony - Dworku. Miriam

                            • civic_vtec Re:Scanie, Miriam... 25.09.01, 15:38
                              W tej wlasnie kolejnosci, bos Scanie zapomnial o tym, ze Dwor otwarty dla
                              wszystkich co chwili ukojenia lub spokoju potrzebuja, a kazdy Gosc ma obowiazek
                              byc Gospodarzem. Co to znaczy - Tobie tlumaczyc nie musze.
                              Nic to, ze nie wszystkim po drodze ze soba, nawet gdy w te sama strone zdazaja.
                              Nie kazdy towarzysz podrozy milym jest, nie powod to jednak by sie z drogi
                              spychac.
                              Miriam, o iskrach czytam. Trudne...

                              Pozdrawiam Was oboje serdecznie

                              vtec
                            • Gość: Miriam Re:Miriam -------- Jakie ładne światło - ale może zgasnąc IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.01, 15:50
                              Gość portalu: Scan napisał(a):

                              > Czołem o ziemię, Miriam.
                              > Oby nie zgasła ta chanukowa swieczka. Mam wrażenie, że jednak ugaszona ona
                              > będzie. To dworek, nie Swiątynia. Nie budź tego, czego nie chcą
                              > Scan
                              > _______________________________________________________________________

                              Czołem Bracie, czołem! To nie chanukowa świeczka. Dworkowa. Nie myslisz dzisiaj
                              pozytywnie widzę, zrób cos z tym. Przegladanie Ksiegi Blasku przy świecach to nie
                              próba (ale ekwilibrystyka myslowa twoja) przerobienia dworku na synagogę, tylko
                              zupełnie co insze. Nie budzic demonów? One się budzą kiedy rozum śpi, a tego o
                              bywalcach Dworku absolutnie nie mogę powiedzieć ani posądzić - i dzięki Bogu.
                              "Masz bakałarzu za swoja naukę" - ech scan! To nie tak miało być - jak spiewają
                              tacy z Lublina. Miriam
                              > Gość portalu: Miriam napisał(a):
                              >
                              > > Własnie siedzę w Dworku Modrzewiowym przy ławie i mosiężnym swieczniku z
                              > > grubymi świecami, one takie białe, a światło dają łagodne. Szperam w Księd
                              > ze
                              > > Blasku aby znaleźć klarowny przykład myślenia o duszy i jej niesmiertelno
                              > ści w
                              > >
                              > > tradycji kabalistycznej. Pytanie zadał dawno temu Pollak,w innym watku - a
                              > ja
                              > > teraz mam tu taki spokój, zapach i łagodną ciszę, wiatr za oknem i ogień w
                              >
                              > > piecu - klimat wspaniały, że z pewnością znajdę taki fragment i odpowiem -
                              >
                              > > znowu w wątku innym. Bądź pozdrowiony - Dworku. Miriam
                              >

    • civic_vtec Re: Dwór Modrzewiowy pora zamknąć 26.09.01, 20:30
      Wieczory coraz zimniejsze, wiatr przez podwoje otwarte wpada i po izbach
      pustych hula. Na jesien i zime trza drzwi zamknac, okna uszczelnic, sciany
      ogacic. Dwor przydac sie jeszcze moze i zal zostawic go samopas.

      Spelnil Dwor swe zadanie, pozwolil odnalezc sie Przyjaciolom, zachecił do
      rozmow nowych. Czy wszyscy tu trafili? Czy kazdy zdazyl na czas? Czy wszystko
      ulozylo sie po mysli? Wiecie sami i o ocene publiczna nie pytam. Odpowiedzi
      zachowajcie dla siebie - tam ich miejsce .

      Jesli komus milo bedzie usiasc tu jeszcze przy kominku, znalezc cisze dla
      zadumy - zapraszam. Drzwi zamkniete tylko na skobel, kazdy lacno otworzyc moze.

      Badzcie zdrowi

      vtec
      • Gość: Mag Re: Dwór Modrzewiowy pora zamknąć IP: 64.95.214.* 26.09.01, 20:46
        Dzieki serdeczne, Vtec, godna to byla budowla, znakomite dzielo Twej sztuki
        inzynierskiej.
        • Gość: Carmina Re: Dwór Modrzewiowy pora zamknąć? :( IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.01, 21:52
          Vitek, byłeś dobrym gospodarzem, rozumiem i doceniam Twoje intencje. A wśród
          ścian wciąż kołaczą się echa rozmów i muzyki, szepty i krzyki, fraszki i
          limeryki. Zajrzę czasem, by posłuchać, ze skoblem dam sobie radę. Odkurzę jakiś
          zgrany standard, pajęczyn jednak nie ruszę, wiesz jak jest. Dzięki na razie. I na
          dwa razy też. smile)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka