sawa.com
03.09.05, 08:49
Śledzę tak kątem oka kampanię prezydencką. Kandydaci pokazują to co mają
najlepszego. Pokazują sie z rodzina i na tle rodziny. Poznaliśmy żony, córki,
synów i wnuczkę - bardzo sympatycznych osób o inteligentnych spojrzeniach.
Tylko Cimoszewicz nie ma przy sobie rodziny. To to jeszcze nic. Ale nie widać
kandydatki na pierwszą damę. Jak to może być. Po Joli Kwaśniewskiej jest to
nie-do-pomyślenia. Kto będzie przyjmował królewięta ze starego kontynentu i
damy feministki z nowego kontynentu. Kto będzie jeździł na bale arystokracji?
Wszak zapowiadana jest kontynuacja.
Nie może tak być panie Cimoszewicz. Ludek boży chce wiedzieć kto będzie jego
pierwszą damą jeśli postawi krzyżyk przy pana nazwisku.