Dodaj do ulubionych

LIST OTWARTY DO PANA BPA STEFANKA

IP: *.abo.wanadoo.fr 17.03.01, 13:19
(Kopia listu wyslanego poczta lotnicza)


Sz. Pan dr teologii Stanislaw STEFANEK TCh.
biskup lomzynski
ul. Sadowa 3, 18-400 Lomza, PL
tel. +48-86/ 216.60.22; fax +48-86/ 216.48.64
bpstan@kuria.lomza.pl

Papeete, 14 marca 2001

Szanowny panie Biskupie,

Pragne wyrazic moje glebokie oburzenie, wywolane lektura panskiego tekstu
wygloszonego w ramach mityngu politycznego zwanego dla jakies dziwnej
niepoznaki "msza swieta" w miejscowosci Jedwabne w ostatnia niedziele.

Nie mam zamiaru spierac sie z byle kim o to, czy polscy katolicy spalili zywcem
1.600 rodakow zalozyciela panskiej firmy i rodakow patronki skarbca zwanego
Jasna Gora. Nawet gdyby byli w tych okrutnych latach wojny spalili tylko
jednego czlowieka - niezaleznie od tego czy palonym bylby Zyd, Niemiec, Polak
czy Pigmej - to zaslugiwaloby to jedynie na potepienie, a szczegolnie z ust
kogos, kto - jak pan - rosci sobie przywileje do pouczania innych i dawania im
lekcji moralnosci.

Z ubolewaniem stwierdzam, ze w Polsce rasizm jest nie tylko dozwolony, le
wrecz zalecany, pod warunkiem ze jest to rasizm antysemicki. Trudno oprzec sie
wrazeniu, ze firma w ktorej jest pan zatrudniony, nie potrafi wyrwac sie z
objec swego histerycznego i odwiecznego antysemityzmu. Pozwoli pan jednak,
panie biskupie, ze przypomne panu, iz jego bezposredni przelozony - mowie o
panu papiezu Wojtyle - rowno ok temu, w marcu 2000 roku wyrazil byl w imieniu
waszego przedsiebiorstwa wyznaniowego skruche za koscielny antysemityzm. Jest
mi wyjatkowo przykro, ze nauki i zalecenia glowy kosciola sa w Polsce celowo,
swiadomie i z premedytacja ignorowane, by okreslic to tym eufemistycznym
zwrotem.

Nikt o zdrowych zmyslach nie twierdzi, ze wine za ludobojstwo z 1941 roku
ponosza wszyscy dzisiejsi mieszkancy Jedwabnego czy ogolniej, wszyscy Polacy.
Rasisci pokroju Kolbego czy Hlonda sa, na szczescie, skrajnymi przykladami
ludzi zerujacych na zwierzecej, irracjonalnej nienawisci, i nie da sie
wszystkich Polakow okreslic mianem rownie odrazajacych antysemitow.

Stad moje oburzenie wywolala - podobnie jak panska wypowiedz z ub. niedzieli -
pospieszna reakcja Pana Prezydenta RP Kwasniewskiego, ktory z niepojetych dla
mnie przyczyn zamierza przepraszac w imieniu Polski i Polakow. Przepraszac
powinni najpierw ci, ktorzy onej zbordni sie dopuscili, a tuz po nich ci,
ktorzy ich do tego wychowali, przygotowali, wyuczyli paru wyswiechtanych
sloganow antysemickich, w tym podczas wielkopiatkowych ceremonii w kosciolach -
pan jako czlowiek starszej generacji pamieta zapewne slowa, ktorymi celebrowal
pan liturgie w tzw. wielkie piatki mowiac do setek zgromadzonych i wsluchanych
w pana ludzi o "perfidnych zydach" (pisownia z malej litery jak w oryginalnym
Missale Romanum).

Otoz pragne z cala moca podkreslic, ze Polska i Polacy przez wieki slyneli z
tolerancji, i to w czasach, gdy gdzie indziej panscy poprzednicy w zawodzie
biskupa torturowali, palili zywcem, rozpalali stosy i wzniecali wojny
religijne. Nasz Kraj byl naonczas oaza spokoju i wzglednej wolnosci dla
innowiercow.

Szkoda, ze przez ostatnie 10 lat rzadow koscielnych w Polsce, zlota polska
tolerancja zostala shanbiona i zdeptana z nadgorliwoscia.

Trudno oprzec sie tez wrazeniu, ze istnieje jakis ciag wydarzen, ktorych nic
przewodnia pozostaje jedna i ta sama : nienawisc rasistowska, antysemicka,
wyplywajaca ze struktur przedsiebiorstwa religijnego, ktorego jest pan etatowym
funkcjonariuszem. Wspomne o haniebnym zniewazeniu Oswiecimia, najpierw przez
tzw. karmelitanki, pozniej przez krzyze pana Switonia. Jakze nie wspomniec
smutnych zaslug panow Jankowskiego z Gdanska czy Rydzyka z Torunia, ktoryc
Obserwuj wątek
    • Gość: mi Ja tez wyslalem fax do Biskupa Lomzynskiego IP: *.orlando-02rh16rt.fl.dial-access.att.net 17.03.01, 20:57
      Ja tez wyslalem fax +48-86/ 216.48.64 do
      Stanislawa STEFANEKA TCh. Biskupa
      Lomzynskiego, wyjasniajac kto jest autorem
      tego listu: zboczeniec pederasta zyd.

      Ja doradzilem biskupowi aby sobie dupe
      podtarl tym listem, kidy to otrzyma.


      =======================================
      ( c ) Maciek &#60c-maciek@cmaciek.8m.com&#62 wrote in
      &#62 Kopia listu wyslanego poczta lotnicza


      • Gość: ziuta Ale czy ostrzegles biskupa ze ten list jest od.. IP: *.orlando-02rh16rt.fl.dial-access.att.net 17.03.01, 21:03
        Ale czy ostrzegles biskupa ze ten list jest od
        zboczonej zydowskiej kurwy - pederasty.

        I podcierajac dupe jego listem moze spowodowac
        zakazenie nieuleczalnymi venerycznemi chorobami.
        ziuta


        =================================
        Gość portalu: mi napisał(a):

        &#62 Ja tez wyslalem fax +48-86/ 216.48.64 do
        &#62 Stanislawa STEFANEKA TCh. Biskupa
        &#62 Lomzynskiego, wyjasniajac kto jest autorem
        &#62 tego listu: zboczeniec pederasta zyd.
        &#62
        &#62 Ja doradzilem biskupowi aby sobie dupe
        &#62 podtarl tym listem, kidy to otrzyma.
        &#62
        &#62
        &#62 =======================================
        &#62 ( c ) Maciek &#60c-maciek@cmaciek.8m.com&#62 wrote in
        &#62 &#62 Kopia listu wyslanego poczta lotnicza
        &#62
        &#62

        • Gość: zyd List pedera nie jest uzyteczny do podtarcia dupy. IP: *.orlando-02rh16rt.fl.dial-access.att.net 17.03.01, 21:08

          Oh, widze ze ten list zboczenca zyda pt.
          "List otwarty do bpa Stefanka z Lomzy"
          nie jest nawet uzyteczny do podtarcia dupy.

          A szkoda bo powinnismy oszczedzac
          lasy wycinane na papier.



          ============================================
          Gość portalu: ziuta napisał(a):

          &#62 Ale czy ostrzegles biskupa ze ten list jest od
          &#62 zboczonej zydowskiej kurwy - pederasty.
          &#62
          &#62 I podcierajac dupe jego listem moze spowodowac
          &#62 zakazenie nieuleczalnymi venerycznemi chorobami.
          &#62 ziuta
          &#62
          &#62
          &#62 =================================
          &#62 Gość portalu: mi napisał(a):
          &#62
          &#62 &#62 Ja tez wyslalem fax +48-86/ 216.48.64 do
          &#62 &#62 Stanislawa STEFANEKA TCh. Biskupa
          &#62 &#62 Lomzynskiego, wyjasniajac kto jest autorem
          &#62 &#62 tego listu: zboczeniec pederasta zyd.
          &#62 &#62
          &#62 &#62 Ja doradzilem biskupowi aby sobie dupe
          &#62 &#62 podtarl tym listem, kidy to otrzyma.
          &#62 &#62
          &#62 &#62
          &#62 &#62 =======================================
          &#62 &#62 ( c ) Maciek &#60c-maciek@cmaciek.8m.com&#62 wrote in
          &#62 &#62 &#62 Kopia listu wyslanego poczta lotnicza
          &#62 &#62
          &#62 &#62
          &#62

      • Gość: ???? Re: Ja tez wyslalem fax d-- to Hans-Franca IP: 213.8.128.* 23.03.01, 18:10
    • Gość: Krzys52 Re: LIST OTWARTY DO PANA BPA STEFANKA IP: *.proxy.aol.com 17.03.01, 22:58
      .......Witam
      ....Z przyjemnoscia przeczytalem Twoj bardzo dobry tekst. Ciesze sie, ze jest
      jeszcze ktos podobnie postrzegajacy omawiana problematyke. I dziekuje.
      ....Na razie tyle, ale wkrotce dodam cos konkretniejszego. Twoj post znalazlem
      przy okazji zamieszczania swojego ":O)____Samotnosc 'welniakow'".
      ....Pozdrawiam
      .....K.P.
    • Gość: Ignacy Re: LIST OTWARTY DO PANA BPA STEFANKA IP: *.proxy.aol.com 18.03.01, 00:21
      Jako odpowiedz na te brednie, zamieszczam swietny artykul
      prof. Nowaka jaki ukazal sie w tygodniku "Nasza Polska"


      Wizja Stalina jako "nowego Mesjasza"

      Jednym ze swiadectw, bardzo charakterystycznych dla
      prosowieckich oczekiwan wielkiej czesci mlodziezy
      zydowskiej, byla zarejestrowana po latach w 1980 r. na
      tasmie magnetofonowej relacja Celiny Koninskiej, ktora w
      1939 r. jako uczennica szkoly sredniej nalezala do KZM
      (Komunistycznego Zwiazku Mlodziezy) we Lwowie: Musze
      powiedziec, ze jesli kiedys czlowiek doznal pelnego szczescia,
      to byl ten dzien wkroczenia Armii Czerwonej. Tak sobie
      wyobrazam, ze Zydzi, ktorzy czekaja Mesjasza, tak sie beda
      czuli, jak przyjdzie kiedys ten Mesjasz. Trudno znalezc slowa,
      ktore by okreslily to uczucie. To jakies oczekiwanie, jakies
      wielkie szczescie. I wreszcie doczekalismy sie, przyszli do
      Lwowa. Pierwsze tanki zajechaly, zastanawialismy sie, jak to
      zrobic, jak to wyrazic: kwiaty rzucac, spiewac?... (cyt. za J.T.
      Gross Upiorna dekada. Trzy eseje o stereotypach Zydow,
      Polakow, Niemcow i komunistow 1939-1948, Krakow 1998, s.
      68).

      Taki prosowiecki fanatyzm nie ograniczal sie jednak tylko
      do mlodszych, oglupionych sowiecka propaganda pokolen
      Zydow. Zydowski autor F. Zerubawel wspominal, jak
      spotkal w shtetl starego Zyda, ktory stwierdzil: To sa czasy
      Mesjasza i Stalin jest sam Mesjaszem (cyt. za N. Davies, A.
      Polonszky Jews in Eastern Poland and the USSR, 1939-1946,
      Londyn 1991, s. 16).

      Jawni wrogowie Polakow

      Sam w sobie ten prosowiecki entuzjazm Zydow nie bylby
      moze zbyt grozny, gdyby nie to, ze bardzo czesto laczyl sie
      z nienawiscia do Polakow, ich ponizaniem przez duza czesc
      Zydow, donoszeniem na Polakow, wylapywaniem polskich
      oficerow etc. Znamienne bylo swiadectwo Wladyslawa
      Siemiaszko, w 1939 r. pracownika urzedu gminnego w
      Werbie, powiat Wlodzimierz Wolynski. Siemaszko tak
      wspominal po latach w relacji spisanej w 1990 r.: Wielu
      Zydow z miejsca zwiazalo sie z wladza sowiecka i
      wspolpracowalo z ta wladza. Wystepowali jawnie jako
      wrogowie Polakow (...). Specjalne wzgledy wladze sowieckie
      okazywaly Zydom. Propaganda sowiecka na kazdym kroku
      obrazala uczucia Polakow (cyt. za wyborem dokumentow w
      ksiazce R. Szawlowskiego Wojna polsko-sowiecka 1939,
      Warszawa 1997, t. 2, s. 211-212).

      Bardzo ponura wizje symbiozy prosowieckiego entuzjazmu
      z nienawiscia do Polski znajdujemy w opublikowanych w
      1999 r. wspomnieniach zmarlego w 1946 r. dyrektora
      gimnazjum w Przemyslu i kustosza Archiwum Ziemi
      Przemyskiej, Jana Smolki. Z nieukrywana gorycza tak pisal
      on o fali zydowskiej kolaboracji z Sowietami we wrzesniu
      1939 r. w Przemyslu: Wieczorem, gdy sie juz sciemnilo,
      wyszedlem na miasto i skierowalem sie w strone Placu na
      Bramie. Panowal tam nieopisany zgielk i scisk, jakiego
      Przemysl chyba nie przezywal. Masy zydostwa przewalaly sie
      na wszystkie strony i nie mozna bylo sie przez te tlumy
      przecisnac. A wszystko to bylo rozradowane, butne i
      aroganckie. Zniechecony zawrocilem do domu. Po drodze az
      do ulicy Grodzkiej widzialem wszedzie podobny obraz. Wszelka
      kanalia, kryminalisci itp. holota powychodzila z ukrycia i
      rozpychala sie bezceremonialnie, obok mnie przesuwaly sie
      • Gość: Lukasz Re: LIST OTWARTY DO PANA BPA STEFANKA IP: *.ppp1-2.amb.worldonline.dk 18.03.01, 00:30
        Gość portalu: Ignacy napisał(a):

        Jako odpowiedz na te brednie, zamieszczam czesc artykulu
        jaki ukazal sie w "Rzeczpospolita"

        Kto mordowal Zydów?

        Edward Sleszynski: "U mego ojca Sleszynskiego Bronislawa w stodole spalone
        zostalo duzo Zydów. Ja sam naocznie nie widzialem gdyz w dniu tym bylem w
        piekarni, natomiast wiem od ludzi, mieszkanców Jedwabnego, ze sprawcami tego
        zajscia byli Polacy. Niemcy brali udzial tylko w fotografowaniu". Boleslaw
        Ramotowski: "Zaznaczam, ze Niemcy udzialu w mordowaniu Zydów nie brali, a stali i
        fotografowali jak Polacy znecali sie nad Zydami". Mieczyslaw Gerwad: "Zydzi
        mordowani byli przez ludnosc narodowosci polskiej". W dokumentacji, która
        dysponujemy, znajduja sie wedle mego rachunku 92 nazwiska (w wiekszosci opatrzone
        adresami) osób, które braly udzial w pogromie jedwabienskich Zydów. Nie sadze,
        aby ich wszystkich nalezalo uznac za morderców - co najmniej dziewieciu przeciez
        sad uniewinnil od stawianych zarzutów. Rózni ludzie, których widziano jak
        pilnowali Zydów na rynku, byc moze juz nie zaganiali ich do stodoly. Z drugiej
        strony wiemy równiez, ze ci wymienieni z nazwiska to tylko czesc uczestników, i
        obawiam sie, ze niewielka, skoro "przy spedzonych Zydach", jak nas zapewnia inny
        oskarzony w procesie Ramotowskiego, Wladyslaw Miciura, "byla masa ludzi nie tylko
        z Jedwabnego, ale i okolic". Tlum oprawców zgestnial jakos szczególnie wokól
        stodoly, gdzie palono Zydów. Jak to ujal Boleslaw Ramotowski, "kiedy gnalismy do
        stodoly to ja nie widzialem poniewaz w tym czasie byl bardzo duzy tlok".
        Oskarzeni, którzy chyba wszyscy mieszkali w czasie okupacji w Jedwabnem, nie
        rozpoznaja licznych uczestników pogromu równiez i dlatego, ze byli wsród nich
        chlopi, o których wiemy, ze schodzili sie do miasteczka od samego rana z
        okolicy. "I wielu takze bylo chlopów ze wsiów których nie znalem" - znowu cytuje
        slowa Wladyslawa Misiury. "Byli to przewaznie mlodziency, którzy cieszyli sie ta
        lapanka i znecali sie nad ludnoscia zydowska".

        • Gość: Ignacy Re: LIST OTWARTY DO PANA BPA STEFANKA IP: *.proxy.aol.com 18.03.01, 09:45
          Dalsza czesc artykulu prof.J.R.Nowaka:

          Jak mordowano Polakow

          Gdy rozpoczynalem pisanie ksiazki o antypolskich
          postawach Zydow na Kresach po 17 wrzesnia 1939 r.,
          zdawalem sobie dobrze sprawe z rozmiarow kolaboracji
          Zydow z sowieckimi najezdzcami w administracji,
          propagandzie, nadzorze deportacji Polakow czy ogromnej
          fali zydowskich donosow przeciw Polakom. Nie mialem
          natomiast pelnego wyobrazenia o ilosci zabojstw na
          Polakach popelnionych przez zbolszewizowanych Zydow. A
          nierzadko zbrodnie te byly dokonywane z wyrafinowanym
          sadyzmem, jak swiadcza niektore z relacji nadeslanych do
          mnie przez czytelnikow. Dodajmy rowniez, ze zydowskiego
          pochodzenia sledczy i kaci wiezienni, kresowi Fejginowie i
          Morele, nalezeli do najbardziej bezwzglednych i
          wyrafinowanych oprawcow. Szczegolnie duzo przypadkow
          mordowania Polakow przez zbolszewizowanych Zydow
          mialo miejsce w dwoch okresach: w pierwszych tygodniach
          po 17 wrzesnia 1939 r. i w czasie pospiesznej "ewakuacji"
          wiezniow po napasci Niemiec na ZSRR w czerwcu 1941 r.
          Sa wsrod tych zabojstw historie zbrodni szczegolnie
          spektakularnych i bezwzglednych, tak jak jawny mord na
          kilku polskich dzialaczach studenckich na Politechnice
          Lwowskiej w pazdzierniku 1939 r. zabitych pod zarzutami
          antysemityzmu czy wymordowanie 8 dominikanow z
          klasztoru w Czortkowie przez zydowskich NKWD-zistow w
          czerwcu 1941 r. Znamienny byl fakt, ze zabojstwa Polakow
          dokonywane przez skomunizowanych Zydow na ogol
          wcale nie ograniczaly sie do osob, z ktorymi sami Zydzi
          mieli osobiscie poprzednio jakies konflikty. Czestokroc
          zabijano przypadkowo wybranych polskich zolnierzy,
          oficerow, urzednikow, duchownych czy po prostu ludzi
          zamozniejszych - tak jak hrabiostwo Skirmunt. Nierzadko
          zabojstwa na Polkach byly dokonywane przez
          prosowieckich Zydow wspolnie ze zbolszewizowanymi
          Bialorusinami czy Ukraincami. Wiazala sie z tym sprawa
          udzialu wielu Zydow w wylapywaniu polskich oficerow,
          przebranych po cywilnemu lub jako zwyklych zolnierzy, co
          w rezultacie doprowadzilo do ich przyszlej smierci,
          powiekszajac "liste katynska".

          Bardzo wymowny jest fakt, ze wlasnie sprawa tych
          najciezszych zbrodni na Polakach, ich bezposrednie
          mordowanie lub wylapywanie, konczace sie pozniej
          egzekucja w sowieckim wiezieniu, jest calkowicie pomijana
          przez roznych zydowskich lub skrajnie filosemickich
          historykow, od Grossa, Engela i Korca po Kerstenowa i
          Zbikowskiego. Przemilczaja oni w ogole jakze liczne
          przyklady tego typu zbrodni, nie probujac nawet podwazac
          relacji o ich popelnieniu. Zydowscy i skrajnie filosemiccy
          historycy wola skupiac sie na obalaniu wysuwanych pod
          adresem Zydow oskarzen o nie - tak jaskrawe i
          jednoznacznie w swej zbrodniczej wymowie czyny, jak
          przyklady mordowania Polakow. Koncentruja sie glownie
          na pomniejszaniu odpowiedzialnosci Zydow za fetowanie
          sowieckiego najezdzcy i za udzial w najezdzczej
          administracji, starajac sie je calkowicie minimalizowac lub
          tlumaczyc jako przyjecie rzekomej zasady "mniejszego zla"
          (z obawy przed nazistowskimi Niemcami). Tego typu
          postepowanie jest faktycznie praktyka tuszowania zbrodni
          zydowskich na Kresach.

          Prawdziwie chlubnym wyja
      • Gość: Jozek Re: LIST OTWARTY DO PANA BPA STEFANKA IP: 12.39.19.* 18.03.01, 04:21
        Proponuje ci zacytowac jeszcze cos z radia Maryja, Bubla, Bendera i im
        podobnych lojopkow. Umyslowo stoja podobnie. I moze jeszcze kilku biskupow,
        moze Stefanka z Lomzy.
        Chlopie, troche rozwagi w glowie.
        • Gość: Ignacy Re: LIST OTWARTY DO PANA BPA STEFANKA IP: *.proxy.aol.com 18.03.01, 09:48
          Dalsza czesc artykulu prof.J.R.Nowaka:

          Rozprawa z Polakami w Grodnie i powiecie
          grodzienskim

          Karol Liszewski (prof. Ryszard Szawlowski) pisal w swej
          ksiazce o wojnie polsko-sowieckiej 1939 r. o roli
          komunistow zydowskich - obok bialoruskich w okrutnej
          rozprawie z Polakami w powiecie grodzienskim po
          ostatecznym opanowaniu go przez Sowietow. Stwierdzal:
          Najgorsze byly pierwsze dni po opanowaniu przez Sowietow
          miasta. Ludzie, w szczegolnosci mlodziez, byli rewidowani i
          jesli np. znaleziono nawet maly nozyk u chlopaka -
          rozstrzeliwano na miejscu. Podobno na placu przed Fara lezal
          caly wal ludzi w ten sposob zamordowanych (...). Trzeba tez
          odnotowac morderstwa dokonane w tych dniach i tygodniach w
          powiecie grodzienskim i w dalszych okolicach. Dokonywane one
          byly - z "blogoslawienstwem" sowieckim - przez miejscowych
          komunistow bialoruskich i zydowskich, jak rowniez przez
          samych Sowietow. Podobno bolszewicy dali wowczas
          miejscowym komunistom dwa tygodnie dla "swobodnego"
          mordowania tzw. wrogow klasowych, w kazdym razie na wsi
          (por. K. Liszewski (R. Szawlowski) Wojna polsko-sowiecka
          1939 r., Londyn 1988, s. 75).

          Mordowani w Grodnie Polacy czestokroc padali ofiara
          zabojczych donosow ze strony znajacych ich Zydow. Na
          przyklad Miroslaw Kurczyk, zamieszkaly w Polsce, syn
          zamordowanego wowczas w Grodnie nauczyciela szkoly
          powszechnej pisal: Po zalamaniu sie obrony wojska sowieckie
          zajely wszystkie wazne punkty miasta, jak gmachy urzedow,
          policji, wiezienie itp. W miasto ruszyly w pelnym rynsztunku
          bojowym plutony egzekucyjne. W pierwszych dniach po zajeciu
          miasta aresztowanych nie odstawiano do aresztu, wiezienia
          czy obozu dla jencow, lecz rozstrzeliwano na miejscu.

          Jeden z tych oddzialow sowieckich, przyprowadzony przez
          cywila z czerwona opaska, mieszkanca domu, w ktorym
          mieszkalismy, narodowosci zydowskiej, aresztowal mojego
          ojca. Ojciec moj, Jan Kurczyk, lat 45, z zawodu nauczyciel, po
          wyprowadzeniu z domu zostal rozstrzelany. (...) Ojciec moj nie
          bral udzialu w obronie Grodna, ale wystarczylo, ze wskazano
          na niego palcem, bo byl Polakiem, inteligentem, azeby bez
          sadu zamordowac w stylu hitlerowskim (cyt. za R. Szawlowski
          Wojna polsko-sowiecka 1939, Warszawa 1997, t. I, s. 364).

          Adam Dobronski w 1989 r. przytoczyl w tekscie o obronie
          Grodna jedno z charakterystycznych swiadectw z tamtego
          okresu, piszac: 17 wrzesnia w szarosci switu Jadwiga
          Dabrowska zauwazyla, ze w sasiednim domu odbywa sie
          zebranie uzbrojonej mlodziezy zydowskiej. Z domu tego
          wyszedl jeden mlodzieniec i ukryl sie w kwiatach. Wracal
          wlasnie z wojny syn sasiada J. Dabrowskiej. "Nagle rozlegl sie
          huk wystrzalu i idacy zolnierz ugodzony pociskiem karabinowym
          w plecy padl martwy". Takich strzalow bylo wiecej, w miescie
          odczuwano niepokoj (por. A. Dobronski Obrona Grodna we
          wspomnieniach. "Dyskusja. Biuletyn Wojewodzkiego Domu
          Kultury w Bialymstoku", 1989, nr 3-4, s. 17).

          Podporucznik Ryszard Gluski, ktory we wrzesniu 1939 r.
          walczyl w rejonie Grodna, tak opisywal swe dramatyczne
          impresje po drodze na Grodno 20 IX 1939 r. 102. Pulk
          Ulanow idzie w strazy przedniej Brygady, moj szwadron w
          strazy przedniej pulku. Posuwamy sie prz
      • Gość: Lolek Re: LIST OTWARTY DO PANA BPA STEFANKA IP: 12.39.19.* 18.03.01, 04:30
        Ignacemu pod rozwage.

        Takich autorytetow to bym sie wstydzil cytowac. Lepiej zacytuj co od dzieci
        przedszkola, bedzie to brzmialo logiczniej. Albo cos z radia Maryja, bedzie to
        naprawde sialo milosc i pojednanie. Opamietajcie si w swoim oglupieniu i braku
        otwartosci na prawde historyczna.

        Maciek, potrzeba wiecej takich glosow jak twoj.

        Lolek
        • Gość: Ignacy Re: LIST OTWARTY DO PANA BPA STEFANKA IP: *.proxy.aol.com 18.03.01, 09:50
          Dalsza czesc artykulu prof.J.R.Nowaka:

          Zbrodnie "czerwonej milicji"

          W rozlicznych relacjach powtarzaja sie informacje o
          zbrodniach popelnianych przez skomunizowanych Zydow
          na polskich zolnierzach i oficerach w pierwszych
          tygodniach po najezdzie sowieckim na Kresy Wschodnie II
          Rzeczypospolitej. Jak pisal Krzysztof Marek Raczynski: W
          1939 r. niektorzy Zydzi urzadzali oblawy na zolnierzy polskich
          pochodzacych z rozbitych przez wojska sowieckie oddzialow i
          oddawali ich w rece komisarzy ludowych. I nie byly to
          przypadki pojedyncze. Znane sa tez sytuacje, gdy mordowano
          zolnierzy na miejscu (por. K.M. Raczynski Opowiesc o dwoch
          miastach; Bransk i Ejszyszki, "Gazeta" (Toronto), 30
          pazdziernika 1998 r.). Szczegolnie bezlitosnie wobec
          Polakow zachowywali sie Zydzi wchodzacy w sklad
          samozwanczej tzw. czerwonej milicji, pewni bezkarnosci za
          swe zbrodnie popelniane w imie bolszewizmu.

          Kazimierz Krajewski tak pisal w monografii AK na Ziemi
          nowogrodzkiej o roli zorganizowanej przy wspoludziale
          Zydow tzw. czerwonej milicji na tamtych terenach po 17
          wrzesnia 1939 r.: Z przykroscia trzeba odnotowac fakt
          poparcia sowieckiej agresji przez czesc obywateli narodowosci
          bialoruskiej i zydowskiej. Przylaczali sie oni do
          zorganizowanych przez sowieckich agentow band
          samozwanczej tzw. czerwonej milicji i komitetow
          rewolucyjnych (...). Wobec znikomosci polskiego oporu
          wspomniana "czerwona milicja" i bandy dywersyjne,
          rekrutujace sie z Bialorusinow i Zydow, nie odegraly zadnej roli
          militarnej w momencie wkraczania Armii Czerwonej. Zlozona z
          elementow komunistycznych, w wysokim stopniu
          zdemoralizowanych, zasilona przez kryminalistow i roznoraki
          motloch kierujacy sie najnizszymi pobudkami, skorzystala z
          okazji do grabiezy i gwaltu, rzucajac sie na miejscowa
          spolecznosc polska, swych dotychczasowych sasiadow.
          Wkraczajace wojska rosyjskie, pomijajac szereg zbrodni
          popelnionych na zolnierzach KOP, kadrze WP, policji,
          ziemianstwie i tzw. pamieszczykach (posiadaczach), staraly sie
          na ogol - zgodnie z otrzymanymi rozkazami - unikac zbednych
          aktow terroru wobec ludnosci cywilnej (oczywiscie zolnierze
          sowieccy kradli i rabowali, co sie dalo). Natomiast "czerwona
          milicja" dopuscila sie w okresie przejsciowym niezliczonych
          zbrodni, morderstw i grabiezy wobec ludnosci polskiej.
          Zjawisko to mialo charakter powszechny i wystapilo we
          wszystkich powiatach wojewodztwa nowogrodzkiego.
          Niewatpliwie byla to operacja "oczyszczania" terenu z
          elementow uznanych za antysowieckie, przygotowana i
          kierowana przez rosyjskie sluzby specjalne (por. K. Krajewski
          Na ziemi nowogrodzkiej. "Now" - Nowogrodzki Okreg Armii
          Krajowej, Warszawa 1997, s. 7).

          Przytaczajac w swej monografii przyklady zbrodni
          popelnionych na Polakach bezposrednio po 17 wrzesnia
          1939 r., Krajewski pisal: Do zbrojnego incydentu doszlo tez w
          Berdowce, gdzie zydowsko-bialoruska "czerwona milicja"
          wymordowala grupe oficerow i zolnierzy KOP przygotowujacych
          sie do stawienia oporu bolszewikom (por. K. Krajewski Na
          ziemi nowogrodzkiej. "Now" - Nowogrodzki Okreg Armii
          Krajowej, Warszawa 1997, s. 6). Ten sam autor pisze, ze
          bandyci bialoruscy
      • Gość: Stanisla Ciagotki faszystowskie i "Nasza Polska"-Ignacy IP: 213.8.128.* 18.03.01, 06:54
        Uderz w stol i zaraz demony faszyzmu (endecji) sie odzywaja. Tylko w tej
        grafomani Ignacy zapomnial dodac ,Ze menty ktore "zalaly" ulice,urzedy to w
        wiekszosci Polacy (kryminalisci)wypuszczeni przez ruskich z wiezien ..
        proletariat ,ktory ochoczo pomagal lupic bogatych ,w tym Zydow.
        Zapomnial tez dodac o bliskiej ,sluzalczej ,poddanczej postawie Endecji w
        stosunku do
        Niemcow ,przed i bezposrednio po okupacji.,az do wielkiegp rozczarowania u
        wladz endeckich.
        Ale doly endeckie nadal wspolpracowaly z okupantem jawnie ,i tajnie.
        Wystarczy poczytac wspomnienia Ak z Warszawy w czasie okupacji ,te
        setki anonimow do Gestapo przechwycanych na poczcie przez
        podziemie na poczcie to donosy na POlakow i na Zydow .
        Mala czesc udawalo sie przechwycic ,wiekszosc dochodzila i tak wlasnie
        z donosu rodaka (endeckiego faszysty,slugusa niemieckiego) zginal moj
        dziadek!!!!!!
        Faszysci nie zatruwajcie demokracji klamstwami .!!!!!!!!!
        • Gość: Ignacy Re: Dlaczego Michnik o tym nigdy nie napisze IP: *.proxy.aol.com 18.03.01, 09:56
          Ciag dalszy artukulu prof.J.R. Nowaka

          Kresowi Morele i Fejgini

          W roznych relacjach, w tym miedzy innymi w nadeslanym z
          Brazylii i publikowanym w poprzednim numerze "Naszej
          Polski" liscie polskiego duchownego, powtarzaja sie
          informacje o udziale zbolszewizowanych Zydow w
          mordowaniu polskich oficerow na Kresach po 17 wrzesnia
          1939 r. Pisal o tym profesor Tadeusz Piotrowski w bardzo
          cennym dziele o dramacie Polski w czasie II wojny
          swiatowej - Poland's Holocaust, wydanym rok temu w
          Stanach Zjednoczonych. Profesor Piotrowski powolywal
          sie przy tym na relacje swego szwagra - Ryszarda
          Pedowskiego, ktory dostarczyl mu informacji o
          zbrodniczym zamordowaniu dwunastu polskich oficerow
          przez Zydow w Grabowcu (pow. hrubieszowski, woj.
          lubelskie).

          Wedlug Pedowskiego, polscy oficerowie zostali
          zamordowani w piekarni bogatego Zyda grabowieckiego,
          zwanego Pergamen. Nastepnie, inny Zyd, znany w
          miejscowosci jako "Kuka" (woziwoda) przetransportowal
          ciala dwunastu polskich oficerow na cmentarz i tam
          zostawil je w rowie. Ciala zamordowanych nie mialy nic na
          sobie poza bielizna. Gdy je znaleziono na cmentarzu
          nastepnego dnia, mieszkancy zapewnili zamordowanym
          chrzescijanski pogrzeb. Pozniej doszlo do otrucia "Kuki",
          jako potencjalnie niewygodnego swiadka. Wedlug
          Ryszarda Pedowskiego, zarowno dwunastu polskich
          oficerow, jak i woziwode zamordowali miejscowi biedni,
          grabowieccy Zydzi, sympatyzujacy z komunistami (Wedlug:
          T. Piotrowski Poland's Holocaust, Jefferson, North Carolina
          1998, s. 55). Profesor Tadeusz Piotrowski akcentowal, ze
          sprawa grabowieckiej zbrodni na polskich oficerach
          powinna byc poddana szczegolowemu sledztwu (por.
          tamze, s. 55).

          Istnieja rozliczne, rozproszone relacje, informujace o
          przejawach brutalnego traktowania polskich oficerow i
          zolnierzy az do zabojstw wlacznie (ze strony
          zbolszewizowanych Zydow). Na przyklad Julian Grzesik
          pisal w wydanej w 1989 r. w Lublinie ksiazce Alija o
          martyrologii Zydow europejskich, iz: Znane byly przypadki
          rozbrajania przez Zydow polskich zolnierzy, a niekiedy nawet
          ich zabojstw. O zabojstwie w 1939 r. sierzanta, ktory odmowil
          oddania broni Zydowi, piszacy te relacje posiada informacje z
          pierwszej reki. J.K. Runiewicz wspomnial na lamach "Tygodnika
          Kulturalnego" z 7 maja 1989 r.: "23 wrzesnia zostalismy
          otoczeni przez czolgi sowieckie i przepedzeni do mlyna w
          Hrubieszowie. Otoczeni przez miejscowych milicjantow-Zydow,
          ktorzy w sposob bardzo ordynarny wykazywali, kto jest wladza
          (...). Gros oficerow i podoficerow, ktorzy nie zaryzykowali
          ucieczki, jest w wykazie katynskim". Wielu Zydow, nie tylko
          komunistow, zapelnilo wkrotce etaty w sowieckiej
          administracji, pomagajac NKWD w wylapywaniu oficerow i
          pracownikow polskiej administracji.

        • Gość: Ignacy Re: Kim byl Stefan Michnik IP: *.proxy.aol.com 18.03.01, 10:02
          Dlaczego naczelny Gazety Wyborczej nigdy nie pisze o swojej
          rodzinie ? Kim byl jego brat Stefan Michnik ? Byl ubeckim
          morderca w mundurze.


          Gen. August Emil Fieldorf pseudonim "Nil", zolnierz Legionow Polskich,
          dowodca 51 pp.Strzelcow Kresowych w kampanii wrzesniowej,
          komendant "Kedywu" KG AK, komendant organizacji Niepodleglosc
          "Nie", po wojnie wiezien lagrow sovieckich, po powrocie do kraju
          oskarzony przez zydowskie UB o wspolprace z Niemcami, wieziony
          razem z niemieckim generalem SS Sporenbergiem i plk. Wenzlem.
          Skazany na kare smierci za odmowe wspolpracy i wydania polecenia
          aby jego podkomendni wykonywali polecenia zydowskich mordercow
          z UB. Oskarzycielem byl zydowski prokurator Beniamin Wajbloch,
          przewodniczcym skladu sedziowskiego byla Gurkowska. Po rozprawie
          rewizyjnej w Sadzie Najwyzszym ktoremu przewodzil Zyd dr. Mertz
          wyrok smierci utrzymano, general Fieldorf zostal stracony strzalem w
          tyl glowy 24 lutego 1953 w piwnicach zydowskiej katowni na Mokotowie.
          Ofiarami zydowskich sedziow, prokuratorow , prezesow sadow i
          prokuratorow wojskowych padlo wielu przedwojennych oficerow
          Wojska Polskiego, ktorzy po decyzji powrotu do kraju byli oskarzani o
          szpiegostwo, torturowani w celu wymuszenia przyznania sie do winy i
          skazywani na smierc. Tylko kilka przykladowz ksiazki Jerzego
          Pokosinskiego
          "Victis hones"
          Pplk. Zdzislaw Barbasiewicz celujaco ukonczyl Szkole Podchorazych
          w Ostrowi Mazowieckiej, we Wrzesniu 1939 walczyl w 95 pp 39 DP
          pod Deblinem, Krasnymstawem, Czesnikami, Suchowola i Krasnobrodem.
          Za walki pod czesnikami otrzymal Krzyz Walecznych, inne odznaczenia
          to: Order Odrodzenia Polski, Zloty Krzyz Zaslugi, Virtuti Militari,
          Krzyz
          Partyzancki. Aresztowany i troturowany w kwietniu 1950, skazany na
          smierc 29.X.1951 przez Zydow pplk Feliksa Aspis i mjr. Karczmarza.
          Mjr. Zefrin Machalla absolwent Szkoly Podchorazych w Komorowie.
          Po klesce wrzesniowej zatrzymany przez sovietow podczas proby
          przekroczenia granicy w okolicach Stanislawowa. Zeslany do
          katorzniczej
          pracy w lagrze, a potem z armia gen. Andersa walczy na zachodzie.
          Powraca do kraju i sluzy w Oddziale II Sztabu Generalnego. W kwietniu
          1950 usuniety z wojska, aresztowany i torturowany przez Zyda
          plk.Kochana. Oskarzycielem byl Zyd plk. Frenkiel, sklad sedziowski
          to Zydzi pplk. Aspis, mjr.Karczmarz i ppor. Stefan Szechter brat
          Adama Michnika. Stracony 10.I. 1952 roku
          plk. pilot Bernard Adamiecki, przedwojenny wykladowca Wyzszej
          Szkoly Lotniczej, sluzyl w silach powietrznych Armii Modlin.
          W 1940 nawiazuje kontakt z komendantem ZWZ "Grotem" Roweckim.
          Uczestniczyl w przezutach polskich lotnikow na zachod, w Powstaniu
          Warszawskim po ktorym dostaje sie do niewoli. Po wojnie w wojsku,
          aresztowany 21.X.1950 przesluchujacycm byl juz wymieniony Zyd
          plk Amons, oskarzycielem byl zyd kpt.Lindauer, sadzony w procesie
          zbiorowym z innymi polskimi oficerami. Skaldowi mordercow
          przewodniczyl
          Zyd plk. Parzecki, tym razem oskarycielem byl ten sam plk. Amons.
          Plk.Adamicki rozstrzelany zostal 7.VIII. 1952 w wiezieniu mokotowskim.
          Plk.dypl. Jozef Ryngraw uczestnik wojny polsko-bolszewickiej 1920
          roku.
          Wykladowca w Centrum Wyszkolenia Artylerii, potem w Oddziale III
          Sztabu Generalnego, w czerwcu 1940 szef Wyszkolenia Bojowego
          w Inspektoriacie Polskich Sil Powietrznych w Londynie, pod koniec
          1946 powrocil do kraju. usuniety z wojska w styczniu 1950, w lipcu
          1950 aresztowany isadzany w procesie w tym samym procesie
          zbiorowym co w/w plk .Adamicki. Rozstrzelany 7 .VIII. 1950 w
          wiezieniu mokotowskim.
          plk. pilot August Mencza
          • Gość: MARZENA Re: Kim byl Stefan Michnik IP: 193.192.170.6, 193.192.160.* 20.03.01, 11:46
            ŻYDZI MAJĄ PRETENSJE, ŻE INE UCZYMY SIĘ ICH HISTORII, ŻE W PODRĘCZNIKACH DO
            SZKÓŁ,POLACY NIE DOWIADUJĄ SIE JAKI BYŁ ICH WKŁAD W KULTURĘ I DZIEJE POLSKI.
            rZECZYWIŚCIE POWINNIŚMY SIĘ DOWIEDZIEĆ JAKI WKŁAD MIELI ŻYDZI W BUDOWANIU
            PAŃSTWA KOMUNISTYCZNEGO W PRL. TAK NAPRAWDĘ DOPIERO OD DZIESIECIU LAT MOŻNA O
            TYM PISAĆ JAWNIE. NIESTETY ,SĄ TO DAWNE DZIEJĘ I JEŚLI SIĘ DOKŁADNIE TEGO NIE
            ZBADA I NIE UJAWNI NADAL BĘDZIE MOZNA TYLKO DOWIADYWAĆ SIĘ NIEOFICJALNIE LUB NA
            SRTONACH INTERNETOWYCH.JEŚLI NIE BĘDZIE PUBLIKACJI, ŻYDZI KIEDYŚ POWIEDZĄ ŻE
            TO NIE PRAWDA, ŻE ICH OCZERNIAMY.
        • Gość: beni Re: Ciagotki faszystowskie i IP: 10.39.11.215, 62.88.128.* 18.03.01, 11:58

          podpisuje sie pod Twoim listem
          Beni
      • Gość: Wlodek Re: LIST OTWARTY DO PANA BPA STEFANKA IP: *.CHCG.splitrock.net 19.03.01, 04:37
        Z pewnoscia NY Times nie wydrukowal artykulu Michnika
        ze wzgl. na jego "wybitny" talent.bowiem zaden Polak o
        pochodzeniu nie-zydowskim nie moze marzyc o takowej
        szansie, chocby nie wiem jak wybitny literacko tekst
        chcial zamiescic.
        Mieszkajacy w Polsce ludzie nie maja pojecia jak
        antypolskie sa amerykanskie srodowiska zydowskie.
        I z pewnoscia nie szukaja w Polsce wybitnych materialow
        publicystycznych; chyba ze sluza podsycaniu
        antypolskosci lub kajaniu sie. Po wojnie zyd Salomon
        Sorel prowaczil oboz koncentracyjny kolo Katowic
        dla"nieprawomyslnych" wyrozniajac sie osobiscie
        okrucienstwem wobec wiezniow. Teraz bezpiecznie zazywa
        wolnosci w Israelu jak i inny zbrodniarz-brat pana
        Michnika Adama spokojnie i bezpiecznie cieszacy sie
        wolnoscia w Szwecji. Nie, nie spodziewajcie sie apelu
        Adasia o ich wydanie w rece sprawiedliwosci...
        Wlodek z Wood Dale w Illinois
    • Gość: Lolek Re: LIST OTWARTY DO PANA BPA STEFANKA IP: 12.39.19.* 18.03.01, 04:26
      Maciek,

      Jestes swietny. Ja tez wysmarowalem swoje uwagi o postepkach biskupa stefanka
      na roznych stronach internetowych. To jest problem nie tylko stefanka, glempa i
      calej rzeszy ojcow duchownych plus calaj polskie prawicy z benderem, bublem i
      im podobnym myslicielom. Zgadzem sie z Toba, ze wystapienie stefanka to
      kompromitacja. I trzeba o tym glosno mowic.

      Lolek
      • Gość: Ignacy Re: LIST OTWARTY DO PANA BPA STEFANKA IP: *.proxy.aol.com 18.03.01, 09:52
        Dalsza czesc artykulu prof.J.R.Nowaka:

        Wymordowanie polskich policjantow w Kolkach i w
        Sarnach

        Byly zolnierz Zenobiusz Janicki pisal o przejawach
        zydowsko-ukrainskiej dywersji antypolskiej w regionie
        Sarn-Przebraza-Troscianka, piszac: Na domiar zlego bandy
        dywersantow ukrainsko-zydowskich napadaly na wycofujace sie
        wojska (...). Wojsko pomaszerowalo do Kolek, gdzie wpadlo w
        zasadzke. Dywersanci ukrainsko-zydowski ostrzelali oddzial z
        karabinow maszynowych, ukrywajac sie w duzym murowanym
        mlynie (por. Z. Janicki W obronie Przebraza i w drodze na
        Berlin, Lublin 1997, s. 11, 12). Walczacy z dywersantami
        zolnierze 3. Pulku Piechoty KOP zdolali sie jednak uporac z
        dywersja, spalono mlyn i kilka pobliskich domow. Pplk Jan
        Lachowicz, dowodca III Baonu 3. Pulku Piechoty KOP
        opisywal, jak po zakonczeniu walk z dywersantami w
        Kolkach: Wsrod ciemnosci, na tle dogasajacego ognia ukazala
        sie sylwetka jakiegos czlowieka zblizajacego sie ku nam. Po
        chwili stanal przed nami przygarbiony i licho ubrany stary Zyd.
        Plakal i drzacym glosem pytal, dlaczego jemu nasi ulani
        podpalili dom i cale gospodarstwo? (...) Skarzyl sie, ze on nie
        winien, ze on nie mordowal polskich policjantow w Kolkach, ze
        on kocha Polske itd. Stal dlugo przy nas i szlochal (...). Byla to
        pierwsza wiadomosc o wymordowaniu policjantow w Kolkach.
        Adiutant z kierowca kleli i dosadnym zolnierskim jezykiem
        wyrazali swoje oburzenie na morderstwa popelnione przez
        komunistow. Zal mi bylo starego Zyda, ktory przezyl ten dzien
        20 wrzesnia bardziej moze tragicznie anizeli my, zolnierze
        uzbrojeni jeszcze po zeby, z widokiem wydostania sie z matni
        (por. relacja pplk. J. Lachowicza zamieszczona w ksiazce
        R. Szawlowskiego Wojna polsko-sowiecka 1939, Warszawa
        1997, t. 2, s. 142-143). Profesor Ryszard Szawlowski w swej
        monografii o wojnie polsko-sowieckiej 1939 r. potwierdzil
        fakt wymordowania przez dywersantow miejscowych
        polskich policjantow (por. R. Szawlowski Wojna
        polsko-sowiecka 1939, Warszawa 1997, t. 1, s. 199).
        Dywersanci schwytani przez polskich zolnierzy po udanym
        szturmie na Kolki, zostali rozstrzelani.

        Profesor Ryszard Szawlowski zamiescil w swej monografii
        wojny polsko-sowieckiej 1939 r. relacje pani J.R. z Wolynia
        o prawdopodobnym mordzie na polskich policjantach w
        Sarnach, wkrotce po wkroczeniu Sowietow do tego miasta.
        Pani J.R. pisala: Zydzi z bronia krotka w reku oraz z kilkoma
        zolnierzami radzieckimi prowadzili polska policje granatowa,
        plujac na nich, krzyczac "przepuscic tych psow". Policja szla
        bez pasow, z rekami w gorze, szli na smierc. Szli w pieciu
        grupach, okolo 300 osob. Szli w strone mostu na rzece
        Slucz w las.

        Przez te ciezkie lata nigdy zadna wzmianka o ich losie,
        grobach, nie przywrocila ich pamieci. Wiecej w tej sprawie nic
        nie moge powiedziec, poniewaz musielismy uciekac w strone
        Lwowa na Przemysl. A po miesiacu tulaczki przed 1 listopada
        1939 r. przybylismy do Krakowa. Czesc ich pamieci! Chyba w
        tej sprawie znajda sie inni Polacy, co widzieli (cyt. za R.
        Szawlowski, op.cit. t. I, s. 390).

    • Gość: Robert 1 Re: LIST OTWARTY DO PANA BPA STEFANKA IP: *.anonymizer.com 18.03.01, 12:56
      Dzieki Maciek!
      Swietnie napisane,dobrze ,ze sa ludzie tacy jak TY.
      Kler pilnuje tylko swojego wlasnego interesu
      (pieniazkow) i tylko to go interesuje...czyli zycie
      doczesne.
      A do Ignaca juz gdzies te brednie slyszalem,zbito
      fakty jako totalne pomieszanie
      miejsc,faktow,ludzi plus faszystowskiej fantazji.
      Te klamstwa zfabrykowala niemiecka gadzinowka w
      czasie wojny na zamowienie niemcow,teraz wszystko
      odzylo dzieki nowym faszystom ,dzialajacym z
      zagranicy i zatruwajacym klamstwami nasze polskie
      powietrze!!
      • Gość: Ignacy Re: O czym Michnik nie pisze IP: *.proxy.aol.com 19.03.01, 03:36
        Stanislaw Wysocki "Zydzi w dziejach Polski" fragment ksiazki:


        Dazenia Zydow do obejmowania kluczowych stanowisk z cala jaskrawoscia uwidocznily sie w ogniwach Wojska i Bezpieczenstwa. W samym tylko Wydziale Oswiatowym I Dywizji Kosciuszkowskiej
        latem i jesienia 1943 roku pracowato 21 oficerow pochodzenia zydowskiego. Byli to: A. Bromberg, J. Burgin, A. Ford, J. Gawronski,
        P. Hoffman, St. Kalinowski, A. Klos, W. Konopka, B. Marczewski,
        J. Putrament, L. Szenwald, M. Mietkowski, H. Minc, K. Naszkowski,
        St. Okecki, L. Pasternak, M. Wagrowski, E. Werfel, H. Wemer,
        R. Zambrowski i St. Zawadzki.

        Natomiast w aparacie ogwiatowym oddzialow i samodzielnych pododdzialow tej dywizji w tym samym czasie bylo zatrudnionych 60 pracownikow pochodzenia zydowskiego. Do nich m.in. nalezeli:
        L. Andrzejewski, S. Arkuszewski, N. Bajtner, F. Debski, J. Bengom,
        L. Bibrowska, Z. Bibrowski, K. Biernacki, J. Burgin, M. Czarnota,
        A. Fejgin, B. Gabara, J. Gorecki, M. Gruda, T. Gutt, P. Hoffman,
        M. Jekiel, J. Kole, J. Komar, J. Kowalski, A. Kostasznik, J. Krakowski,
        J. Kratko, W. Kuber, W. Ley, M. Ludwikowski, St. Lukasik, R. Mandel, W. Matwin, M. Mazur, M. Minor, Fr. Mroz, E. Ochab, Z. Okret,
        A. Paczkowski, H. Palka, R. Razinski, J. Perkowski, J. Prusak,
        St. Rozanski, M. Rybicki, J. Siedlecki, J. Sigalin, St. Sobczak, Wl.Stapor, A. Stock, W. Strasser,R. Stypula, A. Suchanek, L. Szybek, F. Swietlik, K. Swietlik, St. Wancerz, K. Witaszewski, M. Wodnar, E. Zadrzynski i J. Ziolkowski.

        Obiektem szczegolnego zainteresowania i duzej infiltracji Zydow staly sie organa kadrowe rozrastajacego sie Wojska Polskiego. I tak: w lipcu 1946 r. Szefem Departamentu Personalnego WP byl gen. bryg. Stanislaw Zawadzki scisle powiazany porzez zone z tym narodem. Zastepcami Szefa Departamentu Personalnego byli: plk Jakub Wachtel i plk Stefan Kuhl. Szefem Wydzialu I tego Departamentu zajmujacego sie oficerami piechoty, sztabow i instytucji byl pplk Julian Rotnicki; szefem Wydzialu Awansow i Odznaczen byl pplk Adam Brandel; szefem Wydzialu VII zajmujacegosie powolywaniem oficerow do sluzby wojskowej i zwolnien z tej sluzby, administracja rezerw oficerskich, obsada kadrowa WKR
        i sprawami zwiazanymi z przyznawaniem emerytur - byl ppik Edward Pfeffer; szefem Wydzialu Oficerow Kwatermistrzostwa byl pplk Mieczyslaw Wodnar. Po sierpniowo-wrzesniowym plenum KC Partii 1948 r. do Departamentu Personalnego WP przybyli nowi oficerowie pochodzenia zydowskiego, a takze nastapily pewne zmiany na kluczowych stanowiskach w tej instytucji umacniajace pozycje i wplywy oficerow narodowosci zydowskiej. Po przeprowadzeniu wiosna 1950 r.
        reorganizacji Departamentu Kadr pomimo -istniejacego szefa tego
        Departamentu plk. Turskiego i jego zastepcy oficera radzieckiego
        plk. Kozucha, wyloniono 3-osobowa kierownicza ekipe zydowskiego pochodzenia w osobach: plk. Ziemiana, plk. Mazura i plk. Wojnara.
        Te, trojke cechowala wynioslosc, arogancja, a nawet brutalnosc,
        przypisywanie sobie monopolu na madrose i nieomylnosc.
        W wyniku polityki personalnej realizowanej przez oficerow pochodzenia zydowskiego zajmujacych kierownicze stanowiska w Departamencie Kadr i terenowych organach kadrowych, powazna czesc waznych stanowisk w dowodztwach okregow wojskowvch i rodzajow Sil Zbrojnych, instytucjach centralnych MON, szefostwach rodzaju wojsk i sluzb, byla obsadzona przez oficerow zydowskiego pochodzenia, w stosunku do ktorych nie byly
        w zasadzie stosowane kryteria polityczno-moralne, ani wymogi
        kwalifikacyjne. Jesli chodzi o obsade szefow Wydzialow Personalnych
        okregow wojskowych, to przedstawiala sie, ona we wspomnia
        • Gość: Wlodek Zmarnowane pieniadze IP: *.CHCG.splitrock.net 19.03.01, 04:53
          Piszac kilka minut wczsniej zapomnialem dodac, iz do
          dzisiaj Polonia nie moze sobie wybaczyc faktu, ze
          pieniadze zbierane tu na pomoc antykomunistycznemu
          podziemiu posluzyly Michnikowi na zalozenie swojej
          gazety, w ktorej taze polonie niejednokrotnie opluwal...
          Takie sa konsekwencje naiwnosci.
          Wlodek wwt@onebox.com
      • Gość: Ignacy Re: Stefan Michnik byl jednym z nich IP: *.proxy.aol.com 19.03.01, 03:38
        Stanislaw Wysocki "Zydzi w dziejach Polski" fragment ksiazki:

        Ludzie ci w swej dzialalnosci publicystycznej tendencyjnie pomniejszali role ruchu oporu w kraju (AK, BCh, GL i AL), w sposob niezwykle uproszczony oceniali kampanie wrzesniowa oraz wytwarzali sztucznie klimat podejrzliwosci wobec oficerow polskich przebywajacych w kraju w czasie okupacji. Ich artykuly staly sie wybitnie nihilistyczne wobec tradycji naszego narodu, a nawet jego wkladu w druge wojne swiatowa. Natomiast reportaze St. Daleckiego z Bliskiego Wschodu po 1948 r. gloryfikowaly walke organizacji syjonistycznych w Palestynie. Byla nawet mowa o ich "misji cywilizacyjnej" w tej czesci swiata. Walka zas krajow arabskich zdecydowanie okreslana byla jako niesprawiedliwa.

        Od 1950 roku czasopisma i prasa wojskowa opanowana w dalszym ciagu przez ludzi zydowskiego pochodzenia z wyjatkowa pasja podjely problem tzw. "odchylenia prawicowo-nacjonalistycznego", a calosc wychowania politycznego kadry i zolnierzy zostala sprowadzona do walki z owym odchyleniem. Pominieto sprawe patriotycznego wychowania.
        W programach szkolenia ideowo-politycznego niebywale wyeksponowano historie WKPB, programy zas historii Polski wyprane z politycznego tla wekslowaly ja na tory historii gospodarczej. Historia polskiego ruchu robotniczego pozbawiona faktow, a zwlaszcza nazwisk, przerodzila sie w dociekania istoty bledow i wypaczen tego ruchu. W tego rodzaju programach prym wiodla Wojskowa Akademia Polityczna, dla ktorej starannie dobrano kadre wykladowcza w duzej czesci zydowskiego pochodzenia z gen. Uzieblo, Plk. Hoffmanem, Plk. Piaseckim, Plk. Haliczem, Plk. Pawlowskim, Plk. Pirko, Plk. Wachtlem, Plk. Ochockim, mjr. Lewandowskim, Plk. Malczewskim, Plk. Grotem, Plk. Sokolowskim i mjr. Zillbersteinem. Na szefow katedr powolywano nawet ludzi nie posiadajacych zadnego przygotowania (m.in. kpt. Dworniaka), czy tez posiadajacych trudnosci w poslugiwaniu sie jezykiem polskim (m.in. mjr Zillberstein). Zasadniczym kryterium przydatnosci nie byla wiedza, ani umiejetnosci zawodowe lecz przynaleznosc do narodowosci zydowskiej. Po wydarzeniach pazdziernikowych 1956 r. grupa zydowskich dzialaczy zajmujaca eksponowane stanowiska w Wojsku i odpowiedzialna za wypaczenia i bledy lat 1948-1956 postanowila zrzucic z siebie odpowiedzialnosc i przedstawic sie jako ofiary kultu jednostki i glowni rzecznicy odnowy. Wykorzystali do tego narade wyzszych dowodcow i oficerow politycznych, ktora odbyla sie 27.10.1956 r. przy udziale Gomulki, Spychalskiego, Zawadzkiego i Cyrankiewicza. Na tej naradzie specjalnie przygotowani przez Bluma i Malczewskiego polemisci przypuscili ostry atak na wojsko pod plaszczykiem troski o jego demokratyczne oblicze. Domagano sie odwolania ludzi skompromitowanych z wojska, ale o jakich ludzi chodzi, tego nie precyzowano. Chodzilo im bowiem o tych dowodcow i oficerow politycznych, ktorzy zachowali rozwage i nie dali sie poniesc emocjom. Chodzilo im takze o rozbicie zwartego kierownictwa wojskowego postulujac utworzenie Ministerstwa Spraw Wojskowych i odrebnego stanowiska naczelnego dowodcy (plk Mojsiejewicz). Postulowano zastapienie jednoosobowego dowodzenia dzialnoscia rad wojskowych i rad wojennych na wzor chinski (gen. Frey-Bielecki). Domagano sie takze otwartego pisania w prasie o sprawach wojskowych bez cenzury. Podobne postulaty zglosili gen. Hubner i inni. Te rewizjonistyczne tendencje spotkaly sie z krytyka kierownictwa partii i rzadu. Objecie przez gen. Janusza Zarzyckiego (Neugebauera) stanowiska szefa GZP WP powaznie wzmocnilo pozycje i wplywy zydowsko-rewizjonistycznej grupy w tej instytucji. W sklad tej grupy wchodzili: Fryderyk Malczewski, Ignacy Blum, Zygm
        • Gość: Ignacy Re: Stefan Michnik byl jednym z nich IP: *.proxy.aol.com 19.03.01, 03:42
          Stanislaw Wysocki "Zydzi w dziejach Polski" fragment ksiazki:


          W Ministerstwie Bezpieczetistwa Publicznego i jego organach terenowych wszystkie kierownicze stanowiska obsadzone byly przez oficerow i pracownikow cywilnych narodowogci zydowskiej. jak wiadomo glownym zarzadca nad cala bezpieka w Polsce byl Jakub Berman, czlonek Biura Politycznego Komitetu Centralnego PZPR. To on patronowal okrutnym, wciaz udoskonalanym ubeckim metodom znecania sic i mordowania polskich patriotow z AK i innych ugrupowan politycznych. To on ponosi za to, co wyrabiali ubowscy oprawcy z polskimi patriotami calkowita i niezmazalna wine.

          Sekundowali mu w tej zbrodniczej dziatalnosci tacy wiceministrowie tego resortu jak: gen. Roman Romkowski (Natan Grunspan - Kikiel), gen. Alster, gen. Bukojemski, gen. Matejewski (Kugelschwanz) - gangster od przemytu zlota i dukatow w MBP (fikcyjnie skazany na 5 lat, wyroku nie odsiedzial, zloto zas zostalo podzielone miedzy takimi jak on "kolezkami"); gen. Milewski- czolowy mafioso od przemytu i pozaprawnych zbrodni, szef afery "zelazo", pozostal bezkamy; Mieczystaw Mietkowski (Mojzesz Bobrowicki) - byly policjant zydowski w gettcie; doradca Ministra Bezpieki - plk Gajewski i dyrektor gabinetu Ministra BP - Leon Andrzejewski (Lajb Wof Ajzen). W niczym nie byli gorsi od nich dyrektorzy departamentow MBP: Jozef Rozanski (Josek Goldberg) - dyrektor departamentu sledczego; plk Czaplicki - dyrektor departamentu III nazywany ,,Akowerem" gdyz specjalizowal sie w znecaniu sie nad Akowcami; plk. Galczewski - dyrektor departamentu IV; plk. Julia Brustygier (Brustiger) - dyrektor departamentu V (politycznego) zwana ,krwawa "Luna"; plk. Duliasz - dyrektor departamentu VI; plk. Zabawski - dyrektor departamentu VIII, do 1939 r. byl agentem NKVM na Polske; plk Gorecki (Goldberg) - dyrektor departamentu IX; plk. Anatol Fejgin - dyrektor departamentu X; plk. Orechwa - dyrektor departamentu Kadr MBP, plk. Stuczek dyrektor departamentu Lacznogci i Podsluchu; plk. Grzybowski dyrektor departamentu Ochrony rzadu MBP; plk. Kisielew - dyrektor departamentu finansowego MBP; plk. Jozef Kratko - dyrektor departamentu szkolenia; plk. Jarczewski - dyrektor departamentu, adwokat od prawa mojzeszowego i PRL-owskiego; plk. Modecki - dyrektor
          departamentu, specjalista od "zlotego Banku"; plk Kowalik - dyrektor
          departamentu , specjalista od ,Zlotego Cielca" oraz grupa pozostalych dyrektorow departamentow w osobach: plk Sienkiewicz (Lewi), plk Gangel, plk. Kalecki, Rubinsztejn, Sajewski, Krupski, Drzewiecki, inz. Wolski, Siedlecki, Zabludowski, Burgin, Tyborski ktory byl policjantem zydowskim w getcie oraz plk. Jozef Switalo (Izaak Fleischfarb) - zastepca dyrektora departamentu X.

          cdn.
        • Gość: Ignacy Re: Stefan Michnik byl jednym z nich IP: *.proxy.aol.com 19.03.01, 03:43

          W Ministerstwie Bezpieczetistwa Publicznego byli zatrudnieni i tacy pracownicy, ktorzy byli w czasie hitlerowskiej okupacji policjantami zydowskimi w gettach. Do nich m.in. nalezeli: mjr Fegman, mjr. Trochimowicz, kpt Branda, kpt Dabrowski, kpt Grunblat, por. Tron i por. Madalinska.

          Racje ma Jerzy Robert Nowak, gdy w jednym ze swych artykulow zamieszczanych na lamach "Slowa - Dziennik Katolicki" stwierdza, ze obsadzanie ogromnej czesci kluczowych stanowisk w UB osobami zydo-
          wskiego pochodzenia nie zwiezanych uczuciowo z polskoscia, polskim tradycjami narodowymi i patriotyzmem, stawalo sie dla sterujacych w Polsce dygnitarzy sowieckich najlepsza gwarancja bezwzglednoci w walce z polskimi patriotami.

          To wlasnie sposrod pracownikow bezpieki, sedziow i prokuatorow
          narodowosci zydowskiej rekrutowala sie szczegolnie duza liczba najbardziej zacieklych "pogromcow" polskiego podziemia Akowskiego gotowych do konstruowania przeciw niemu najbardziej absurdalnych oskarzen. Typowym pod tym wzgledem byl sedzia Dawid Rozenfeld, ktory przy uzasadnieniu wyroku skazujacego agentke gestapo odwazyl sie bezczelnie stwierdziec " oskarzona jest ofiara zbrodniczej dzialalnosci kierownictwa AK, ktore, jak wiemy obecnie, wspolpracowalo z gestapo, byto na uslugach gestapo i wraz z gestapo walczylo przeciw wiekszej czesci narodu polskiego w jego walce o narodowe i spoleczne wyzwolenie".

          Istnieje wiele swiadectw o wyjatkowo okrutnym zachowywaniu sie niektorych czolowych funkcjonariuszy bezpiek:i zydowskiego
          pochodzenia poczawszy od znienawidzonego Rozanskiego, ktorego
          specjalnogcial bylo przypalanie papierosem ciala swych ofiar w trakcie ich przesluchiwania. Znany adwokat w sprawach politycznych Aniela Steinberg opisywala, ze pewien maltretowany mlody rabin
          rzucil w twarz Rozanskiemu, ktory go przesluchiwal w urzedzie bezpieczeastwa: "Przez takich jak ty, beda w Polsce pogromy."
          Dla czolowych zydowskich funkcjonariuszy w bezpiece niewiele liczyly sie nawet konkretne zastugi polskich patriotow w ratowaniu Zydow, np. aktywny udzial w AK-owskiej Radzie Pomocy z:ydom (zegota). Jednego z najbardziej zasluzonych dzialaczy tej Rady Wladystawa Bartoszewskiego, obecnego ministra spraw zagranicznych RP trzymano w ubeckich wiezieniach az 7 lat. Niektorzy uratowani przez Polakow Zydzi w szczegolny sposob splacali wobec nich swoj dlug wdziecznogci mordujac ich z zimna krwia. Tak postapil m.in. Zyd Hirszek we wsi Mikody, ktory za przechowanie go u mlynarza, uratowanie mu przezen zycia, po wejsciu wojsk sowieckich w towarzystwie ubekow "splacil" swoj dlug wdziecznogci zastrzeleniem 8 mlynarzy.

          Mimo niezaprzeczalnych faktow zdominowania przez Zydow polskiej bezpieki i ich zbrodniczego postepowania wobec polskich patriotow, znalezli sie tendencyjni autorzy zydowskiego pochodzenia, ktorzy od lat usiluja podwazac fakt, ze polska bezpieka byla zdominowana przez Zydow, wybielac ubeckich dreczycieli i mordercow oraz wzmagac absurdalne oskarzkenia przeciwko Polakom, usilujac obciazyc ich wspolodpowiedzialnoscia za los Zydow w okresie hitlerowskiej okupacji na terenie Polski, aby zmniejszyc odpowiedzialnosc Niemcow, ktorzy za to sowicie Izraelowi zaplacili (ponad ~90 miliardow marek). Do grona tych autorow m.in. naleza: Krystyna Kersten, Alina Grabowska, S. Blumsztajn, H. Grynberg i inni.

    • Gość: Jan Re: LIST OTWARTY DO BPA STEFANKA IP: *.kul.lublin.pl 20.03.01, 11:03
      Kultura obowiązuje wszystkich, bez względu na przekonania religijne lub ich
      brak. Do biskupa należy się zwracać przez Księże Biskupie. Jeśli ktoś nie zna
      podstawowych zasad kultury, to niech wstrzyma się od dyskusji, bo jedynie się
      ośmiesza. Z wyrazami szacunku dla Pana Maćka
      Jan, student dziennikarstwa
      • Gość: Maciek Re: LIST OTWARTY DO BPA STEFANKA IP: *.abo.wanadoo.fr 20.03.01, 13:35
        Pragne poinformowac wszystkich, ktorzy zechcieli
        zabrac glos w niniejszym watku, ze nie mam
        najmniejszego zamiaru ustosunkowywac sie ani do obelg,
        ani do zlorzeczen, ani do kwestii semantyczno -
        gramatycznych.

        Byloby mi niezmiernie milo, gdyby dyskusja dotyczyla
        sedna sprawy, przypomne ze idzie o SMIERC NIEWINNYCH
        LUDZI.

        W tym to kontekscie zwracanie mi uwagi ze do pana
        Stefanka powinienem zwracac sie z manierami rodem ze
        sredniowiecza, i z tytulomania ktorej nie powtydzilby
        sie sp. Leonid Brezniew, wydaje mi sie delikatnie
        mowiac nie na miejscu, by wprost nie mowic o kolejnym
        opluwaniu pamieci ofiar ludobojstwa w Jedwabnem.

        Pan Jan zechce mi wybaczyc, lecz nie przywyklem zwraca
        sie do ludzi per "zawod", np. pani babio klozetowa ;
        nie widze wiec powodu dla ktorego mialbym robic
        wyjatek dla pana Stefanka ktory - tak sie sklada -
        jest z zawodu biskupem. I tak jest sukcesem ze nazywam
        go "panem" choc w moich oczach ktos jego pokroju nawet
        na slowo "pan" nie zasluguje.


        Klaniam sie.

        Maciek
        • Gość: Jacek Re: LIST OTWARTY DO BPA STEFANKA IP: *.proxy.aol.com 20.03.01, 20:34

          Gość portalu: Maciek napisał(a):

          &#62 Pragne poinformowac wszystkich, ktorzy zechcieli
          &#62 zabrac glos w niniejszym watku, ze nie mam
          &#62 najmniejszego zamiaru ustosunkowywac sie ani do obelg,
          &#62 ani do zlorzeczen, ani do kwestii semantyczno -
          &#62 gramatycznych.

          Powiedzialo smierdzace gowno, ktore w polskich grupach
          ma zwyczaj pisac w takim stylu:

          &#62A papiez Polak niech swych ludobojczych rodakow
          &#62powynosi na oltarze robiac z mordercow
          &#62konkurencje nie tylko dla beatyfikowanej ostatnio &#62hiszpanskiej zgrai kryminalistow, ale dla samego Zyda &#62Jezusa przez Ch pisanego i jego niejebanej mamusi."
          &#62
          &#62 (c)Maciek

          Wynocha psie czyscic francuskie sedesy
          • Gość: ethanol Re: LIST OTWARTY DO BPA STEFANKA IP: *.coh.org 20.03.01, 21:55
            Ignacy !!!
            Przestan do cholery kopiowac te artykuly tu na forum. Mozesz podac linki, jak
            ktos bedzie chcial to sobie przeczyta. A ta "Nasza Polska" to faktycznie jadem
            zionie i faszyzmem.

            ethanol
          • Gość: Maciek Re: LIST OTWARTY DO BPA STEFANKA IP: *.abo.wanadoo.fr 20.03.01, 21:56
            Gość portalu: "Jacek" napisał:

            &#62 Powiedzialo smierdzace gowno
            &#62 Wynocha psie czyscic francuskie sedesy


            Bardzo przepraszam, ale ja nadal nie widze zwiazku pomiedzy przywolanymi przez
            mojego PT przedmowce Jacka przedmiotami ("gowno", "psie", "sedesy") a panem
            Stefankiem, z zawodu biskupem, a z zamilowania antysemita, czyli rasista, czyli
            anty-modelem katolika, chrzescijanina i czlowieka.

            Pozwole sobie przypomniec, iz zwierzchnik pana Stefanka, pan papiez Wojtyla
            wielokrotnie i jednoznacznie pietnowal rasizm, jak i jego forme w postaci
            antysemityzmu.

            Jezeli ktos ma teraz zamiar, jak ww. Jacek, powolywac sie w dalszej dyskusji na
            argumenty rodem z dworcowych kibli, to prosze juz nie liczyc na moj udzial w tej
            debacie. Ja nie jestem bliznim ani takich Jackow, ani takich Stefankow. Na
            szczescie.


            Maciek
            • Gość: Jacek Re: LIST OTWARTY DO BPA STEFANKA IP: *.proxy.aol.com 20.03.01, 23:05

              Gość portalu: Maciek napisał(a):

              &#62 Jezeli ktos ma teraz zamiar, jak ww. Jacek, powolywac sie w dalszej
              &#62 dyskusji na argumenty rodem z dworcowych kibli,

              Powiedzialo francuskie gowno ktore w polskich grupach
              dyskusyjnych wypisuje brednie w stylu:

              "A papiez Polak niech swych ludobojczych
              rodakow powynosi na oltarze robiac z mordercow
              konkurencje nie tylko dla beatyfikowanej
              ostatnio hiszpanskiej zgrai kryminalistow,
              ale dla samego Zyda Jezusa przez Ch pisanego
              i jego niejebanej mamusi." (c)Maciek

              Reszte belkotu tego kretyna mozna przeczytac w
              pl.soc.polityka.

              A teraz debilu wracaj do czyszczenia francuskich
              kibli, tam tylko jest miejsce dla takiego
              umyslowego syfu jak ty.

    • Gość: PAWEŁ Re: LIST OTWARTY DO PANA BPA STEFANKA IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 20.03.01, 23:26
      DO MAĆKA.
      PROSIŁBYM CIĘ JEDNAK O WNIKLIWE PRZECZYTANIE PRZEDRUKU ZAPREZENTOWANEGO NAM
      PRZEZ IGNACEGO, JA WIEM ŻE TRUDNO JEST CZYTAĆ O WINACH SWOJEGO NARODU ALE CZASM
      DLA UZIEMIENIA WŁASNEGO EGO TRZEBA.

      • Gość: Maciek Re: LIST OTWARTY DO PANA BPA STEFANKA IP: 62.161.100.* 21.03.01, 09:28
        Gość portalu: PAWEŁ napisał(a):

        &#62 DO MAĆKA.
        &#62 PROSIŁBYM CIĘ JEDNAK O WNIKLIWE PRZECZYTANIE PRZEDRUKU


        Widzisz, z przedrukami jest mniej wiecej jak z anonimami albo jak z reklama. Malo
        kto to czyta, a ja na pewno nie. Nie lubie narzucania mi Jedynej Slusznosci.
        Walenie w przeciwnika megabajtami elektronicznych literek nie jest najlepsza
        metoda : lepiej napisac krotko i zwiezle co sie chce, i ewentualnie podac link
        dla pragnacych poglebienia wiedzy. Przyznam osobiscie ze mnie te kilometrowe
        teksty odstraszaja od lektury i czynia to, przyznaje, wyjatkowo skutecznie.

        Argument drugi, ktory chcialbym podkreslic, to chec uslyszenia tutaj OSOBISTYCH
        opinii, a nie przedrukow, nawet wywodzacych sie od najznamienitszych autorytetow
        w dowolnej dziedzinie. Ja rozumiem ze Polakow karmiono przez dziesieciolecia
        przygotowana, gotowa i zmemlana papka w stylu "a poeta to mial to i to na mysli",
        co nie pozostawialo czytelnikowi (uczniowi, studentowi, dziennikarzowi itp.)
        najmniejszego pola do wlasnych przemyslen i interpretacji.

        Wole uslyszec glupstwo, ale za to bedace owocem osobistych przemyslen rozmowcy,
        niz nic nie znaczace slogany - bo nawet najwieksze madrosci podawane przez
        rozmaitej proweniencji "Ignacow" staja sie kupa makulatury elektronicznej, jako
        ze nie ma w nich cienia osobistej interpretacji ani nawet domyslu, ze byly one
        przedmiotem osobistej i samodzielnej refleksji.

        Rozumiem, ze w Polsce zastapiono - zgodnie z logika Stendhala - czerwone na
        czarne. Ze jedna nieomylna slusznosc i obrone socjalizmu jak niepodleglosci
        zastapiono jeszcze bardziej nieomylnymi dogmatami i jedyna slusznoscia. Stad po
        40 latach komuny i 10 latach rzadow katolickich ajjatolahow z Watykanu i ich
        delegatur - talibow w sutannach - juz malo kto ma odwage zdobycia sie na luksus
        indywidualnego myslenia.

        A ja jednak, niczym glos wolajacego na puszczy, bede o to apelowac. O odrobine
        samodzielnej refleksji i o uwolnienie sie od strachu stwierdzenia, ze wbrew
        wszystkim i wszystkiemu - krol okazal sie nagi.


        Maciek
        • Gość: PAWEŁ Re: LIST OTWARTY DO PANA BPA STEFANKA IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 22.03.01, 23:15
          KRÓTKO I ZWIĘŹLE ?
      • Gość: cam Re: LIST OTWARTY DO PANA BPA STEFANKA IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 22.03.01, 14:36
        gdybym mial wystarczajaco duzo czasu moge ci napisac
        dowolny tekst na dowolny temat dowolnym stylem
        wymyslajac dowolna ilosc zrodel.

        moge nawet porobic strony internetowe, fotografie
        dokumentow, zeznan, zdjecia z epoki w dowolnym
        otoczeniu...

        takie np. protokoly medrcow syjonu napisala carska
        ochrana, swego czasu.
    • Gość: Maciek Re: LIST OTWARTY DO PANA BPA STEFANKA IP: *.abo.wanadoo.fr 21.03.01, 15:17
      Nawiazujac do mojego listu do pana biskupa Stefanka, uwazam iz w sprawie
      Jedwabnego - ale nie tylko Jedwabnego, lecz ogolniej roli kosciola kat. w
      Polsce - nalezy zazadac otwarcia archiwow wszelakich kurii i episkopatu.

      Mamy bowiem w Polsce sytuacje paradoksalna. Oto za wszystkie sznurki wladzy -
      od poczecia poprzez oswiate i sluzbe zdrowia po swiecenie fabryk, swin i
      samochodow az po pogrzeb - o wszystkim decyduje kler. Ten, jak wiadomo, jest
      ksztalcony w "uczelniach" opartych na tzw. "sw." Tomaszu z Akwinu, ktory
      twierdzil np. ze "kobieta ma pol duszy". Nie wiemy czy ow Tomasz mial na mysli
      Maryje z Nazaretu/Czestochowy czy tez stara panne minister Smereczynska, ale to
      juz maly problem. Kler podlega wladzy obcego panstwa (Watykanu), co potoczniej
      mozna ujac mianem zdrady swojej Ojczyzny ; bo nawet za czasow wrednej komuny
      agenci SB slubowali wiernosc Polsce Ludowej co prawda, ale zawsze Polsce - a
      nie obcemu panstwu.

      Tak wiec mamy starych kawalerow, w znakomitej wiekszosci ludzi szukajacych
      schronienia dla homoseksualizmu albo, co gorsza, groznych zboczen seksualnych
      pod otoczka "celibatu" - ktorzy uprawiaja polityke za cudze pieniadze, z tych
      pieniedzy nikt nie ma prawa ich rozliczac, moga mowic co sie im zywnie spodoba
      wlacznie z gwalceniem wszystkich praw obowiazujacych w Polsce wiedzac ze co by
      sie ne stalo, i tak pozostana bezkarni lub nawet pochwaleni. Moga tez uprawiac
      polityke, owijajac wokol palca tzw. politykow, ale robia to rowniez w poczuciu
      rozbuhanej bezkarnosci, jako ze wbrew calemu swiatu i prawom demokracji, polscy
      politycy w sutannach nie poddaja sie werdyktowi urn wyborczych.

      Uklepany napredce konkordat mocuje prawnie bezkarnosc i rozpolitykowanie kleru,
      a wszystko to za cudze pieniadze, to jest pieniadze podatnikow.

      Czy nikogo nie zastanowil fakt, ze w 1989 roku, kiedy bardzo, bardzo daleko na
      horyzoncie zaczely niesmialo migac pierwsze zwiastuny jutrzenki wolnosci, to
      pierwsza rzecza jaka uczynila owczesna bezpieka, bylo pospieszne zniszczenie
      akt IV Wydzialu Ministerstwa Spraw Wewnetrznych, to jest wydzialu zajmujacego
      sie kosciolem i jego funkcjonariuszami?

      Jak to mozliwe, ze przez pol wieku komunizmu, kiedy za samo sluchanie
      zachodnich rozglosni szlo sie na lata gnic w wiezieniach, ich ekscelencje
      dysponowaly paszportami dyplomatycznymi i mogly jezdzic na leczenie popijackich
      czkawek w szwajcarskich kurortach zazywajac tamze swiezego, alpejskiego
      powietrza? Przypomnijmy mlodszym Czytelnikom, ze naonczas paszport byl rownie
      osiagalny co dzisiaj bilet na prom kosmiczny Discovery. Przez 50 lat PRLu
      zbudowano w Polsce wiecej metrazu sakralnego (koscioly, plebanie, klaszory,
      budynki okolokoscielne) niz w calej reszcie swiecie razem wzietej. Nikt nie
      jest az tak glupi, by sadzic ze wszystko to dzialo sie za darmo. Konfesjonaly
      miewaly dlugie uszy, czestokroc siegajace do powiatowych i wojewodzkich Urzedow
      Bezpieczenstwa, a w zamian za to co z nich przenikalo - kler dostawal a to
      worek cementu, a to paszport, a to zgode na budowe plebanii.

      Zgoda na dekomunizacje i lustracje, zgoda nawet na "bezstronnego" wielkiego
      inkwizytora Nizienskiego. Ale jezeli te procesy maja miec choc powierzchownie
      ceche szczerosci i powagi, to dlaczego z lustracji USTAWOWO wyjeto tych, ktorzy
      de facto w Polsce rzadza? Azali jest to mozliwe, by wsrod tak poteznej armii
      kleru, zakonnic i zakonnikow i ich narybku - wszystko to liczone przeciez w
      dziesiatkach tysiecy - nie bylo, nomen omen, czarnych owiec? Przeciez nawet pan
      kardynal Wyszynski twierdzil publicznie iz swiadom byl tego ze "UB ma
      przynajmniej po jednej wtyczce w kazdym dekanacie&
      • Gość: tr Re: LIST OTWARTY DO PANA BPA STEFANKA IP: *.crt.tpsa.pl 21.03.01, 15:36
        maciek , reprezentujesz absolutne dno
        • Gość: janosik Re: Ignacy niech zbada cie lekarz "Krakowiaka" IP: 195.34.133.* 21.03.01, 21:37
      • Gość: Grazyna Re: do Macka o archiwach koscielnych IP: *.dip.t-dialin.net 21.03.01, 17:32
        chcialoby sie powiedzec: swiete slowa.


        Przed laty pisala o tym na przyklad "Polityka", jak to sie Kosciol dogadywal z komuna na temat cenzury i
        niedopuszczania "niemoralnych" filmow do polskich kin. To jeszcze jeden z wielu aspektow tej samej
        sprawy, w ktorej "wrogowie" szli sobie czasami zaskakujaco na reke...Gość portalu: Maciek napisał(a):

        Czego mi strasznie w Polsce brakuje to madrej opozycji wobec rosnacych wplywow Kosciola. Nie "Nie",
        ale czegos na poziomie.

        Pisma w rodzaju "Gazety" i "Polityki" sa zbyt dyplomatycznie-wyrozumialo-nakleczne, cos probuja, ale za
        slabo i z kazdego slowa krytycznego na wszelki wypadek wycofuja sie raczkiem, zapewniajac od razu, ze
        podziwiaja papieza i tradycja i ach och matko boska...

        Przykladem dosc swiezym jest krytyczna wypowiedz (piora Dawida Warszawskiego) wobec
        obrzydliwie "dyplomatycznej" wypowiedzi prymasa na temat Jedwabne , jaka zamiescila "Gazeta" - ktora
        NATYCHMIAST, jeszcze w tym samym numerze i na tej samej stronie opatrzona zostala tekstem
        dystansujacym sie stanowczo od tej wypowiedzi i krytykujaca prawo dziennikarza do komentowania slow
        PRYMASA.
        • Gość: Maciek Re: do Macka o archiwach koscielnych IP: *.abo.wanadoo.fr 21.03.01, 22:21
          Niestety, tak juz jest na swiecie ze zadne wybory niczego nie zmienia - bo
          gdyby bylo inaczej, to juz dawno by ich zakazano. Stad spolecznosci sa zmuszone
          znosic rozne systemy, ideologie i -izmy : ale tylko do czasu. Zawsze nadchodzi
          dzien, ze czara gniewu i niesprawiedliwosci sie przelewa, ale wtedy juz nikt
          nie panuje nad niczym i wszystko tonie w rzekach krwi. Tak upadaly imperia i
          systemy, o ktorych pisano i mowiono rownie tryumfalnie jak dzisiaj o kosciele.

          My, zwykli obywatele, nie dowiemy sie nigdy jak bylo naprawde. To ,czego mozemy
          sie dowiedziec - z prasy, z tego co jest nam udostepniane - to sa przyslowiowe
          okruchy spadajace z panskich stolow, ochlapy jakie sie nam laskawie ciska
          bysmy - zajeci ich wzajemnym podgryzaniem - milczaco przyzwolili na szwindle
          wladzy.

          Myslalem, ze ktos zaraz zarzuci mi jako kontr-argument osoby pana kard.
          Wyszynskiego czy Jerzego Popieluszki. O ile ten pierwszy posiedzial troche w
          warunkach ktore dla przedsoborowego pierwszego lepszego franciszkanina i tak
          bylyby szczytem luksusu, o tyle drugi za uprawiana polityke zaplacil zyciem. Z
          czyjego nakazu, i dlaczego nie potrafiono sie dogadac co do pokojowego
          uspokojenia polityka z Zoliborza, tego rowniez nie dowiemy sie nigdy.

          Przypomina mi sie tu polemika toczona kilka lat temu wstecz przez pana generala
          Kiszczaka z jednym z krzykliwych i medialnych biskupow, ktory za czasow wrednej
          komuny mial kilka luksusowych apartamentow, w tym 3 (slownie : trzy) w samej
          Warszawie, pomiedzy ktorymi poruszal sie co kilka miesiecy nowo kupowanym
          fabrycznie Mercedesem z wnetrzem wykanczanym na zamowienie, a owe auto nazywal
          pieszczotliwie swoim "osiolkiem". Przypomnijmy, iz byly to czasy gdy my
          stalismy w kolejce od 3 nad ranem w mrozie i sniegu, z kartka na 200 gramow
          scierwa ktorego po kilku godzinach nadaremnego stania i tak nie starczalo dla
          wszystkich.

          Kiedy w koncu zostanie przerwany ten zbrodniczy mit o rzekomej nietykalnosci
          kosciola, i kiedy jego etatowych funkcjonariuszy zacznie sie wreszcie traktowac
          na rowni jak reszte obywateli tego kraju?

          Pragne od razu zaznaczyc, iz czynie wyrazne i jednoznaczne rozroznienie
          pomiedzy babina ktora nie opusci zadnej mszy, nowenny i nieszporow bo tak ja
          wychowano i tak robila przez -dziesiat lat swego zycia, ze spracowanymi,
          szorstkimi dlonmi przed snem przesuwa paciorki rozanca modlac sie do Maryji.

          Jest - wg mnie - rozroznienie pomiedzy Maryja tej babinki, i Maryja etatowych
          politykierow za cudze pieniadze ze spolki z bardzo o.o. "kosciol".

          Tak jak przez wieki kosciol pielegnowal antysemityzm - ktorym sie zywil i ktory
          stanowil jeden z jego fundamentow w mysl "dziel i rzadz" - tak w obecnej Polsce
          kosciol ponosi odpowiedzialnosc za zlo, ktore sie dokonuje : rosnie bezrobocie
          ktore przekracza oficjalnie 16 procent, przestepczosc wzrosla w stosunku do
          roku 1989 o kilka tysiecy procent, co zima setki rodakow papieza Wojtyly
          zdychaja z glodu i zimna pod oknami wielohektarowych palacow ich biskupich
          mosci, oplywajacych w zloto, zabytki i dziela sztuki o nieobliczalnej wartosci.
          Co w obliczu tej sytuacji robi kosciol. Jakie proponuje wyjscie, czy daje
          mozliwosc debaty, dialogu, czy potrafi sluchac, wsluchiwac sie w to co mowia
          ludzie - ludzie dzieki ktorym ten kosciol przetrwal zabory, wojny i komuny,
          ldzie ktorzy ten kosciol finansuja, teraz nawet z podatkow (vide faraonskie
          wycieczki papieza czy TV Puls).

          Oczywiscie jest to imperium na glinianych nogach, upadek jego jest tylko
          kwestia czasu, problem tylko w tym ze jak na razie placa za to cene najwyzsza
          ci, ktorzy sa najbiedniejsi i ktorzy nie maja nawet mozlliwosci wyrazenia
          sprzeciwu, o pr
    • Gość: dunek Re: LIST OTWARTY DO PANA BPA STEFANKA IP: *.hfa.netvision.net.il 21.03.01, 22:27
      Młode pokolenie, tak to było...
      Wy, niebo i ksiezyc i słonce gorące/widzieliście wszystko, dzieciaki płaczące/a
      drzewka i kwiatki z radości płakały/i rosły i kwitły jak róże pachniały/ a ziemia
      czarniutka jakby usta miała/popjół z pieców pragneła łykała/pociągi jechały i
      samochody/do piekła ich worzą, już scieli im brody/w kościele nad rzeką stał
      rybak rzwawy/a dzwony dzwoniły bez żadnej obawy/modlitwa wspinała sie do Rzymu do
      nieba/nikt tam nie klekał tych żydków nie trzeba.(w imieniu mojoj żony która
      nadal cierpi)
    • Gość: dunek Re: LIST OTWARTY DO PANA BPA STEFANKA IP: *.hfa.netvision.net.il 21.03.01, 22:28
      Młode pokolenie, tak to było...
      Wy, niebo i ksiezyc i słonce gorące/widzieliście wszystko, dzieciaki płaczące/a
      drzewka i kwiatki z radości płakały/i rosły i kwitły jak róże pachniały/ a ziemia
      czarniutka jakby usta miała/popjół z pieców pragneła łykała/pociągi jechały i
      samochody/do piekła ich worzą, już scieli im brody/w kościele nad rzeką stał
      rybak rzwawy/a dzwony dzwoniły bez żadnej obawy/modlitwa wspinała sie do Rzymu do
      nieba/nikt tam nie klekał tych żydków nie trzeba.(w imieniu mojoj żony która
      nadal cierpi)
      • Gość: Wojo Brawo Maciek z przyjemnoscia czytam to co napis IP: 213.8.128.* 21.03.01, 22:43
        Pisz wiecej i oswiec ten narod ,bedziesz mial to zapisane jako dobry uczynek
        i pewny wstep do nieba!!!! Klechow tam napewno nie bedzie (no moze
        pojedyncze jednostki)) ,a ci od mercedesow beda sie smazyc po drugiej
        stronie.
    • Gość: gtg Maciek! Fajnie lizesz dupe zyda,kariera przed Toba IP: *.as0.chcg1.il.voyager.net 25.03.01, 11:25

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka