bt6 Re: Tusk: będę dążył do poznania prawdy o dziadku 15.10.05, 00:00 wyszlo szydlo z worka.... pan Tusk to niezly aktor, tak gral pokrzywdzonego... jak w telenoweli i co ??? nie udalo sie poprowadzic kampanii do konca na swojej "krzywdzie" ... WSTYD PANIE TUSK, nie chce Pana jako prezydenta !! przeproscie za hospicjum !! aha... i faktycznie, jak mowia niektore komentarze - Kaczka powinien przeprosic Kurskiego, hehe ;) WSTYD "czlowieku z zasadami" !! Odpowiedz Link Zgłoś
kwiecien45 Zrehabilitować Kurskiego!!On cały czas miał rację! 15.10.05, 00:11 Jeszcze wczoraj pomyje na tego człowieka tu wylewaliście a on cały czas nie kłamał! Cimoszewicza pułkownicy z PO (czyli Kostek M i Brohwitz). zniszyli oszczerstwami i kłamstwem. Kurski zaś ujawnił tylko fakty! Kto przywróci MU teraz cześć i honor? Panie Kaczyński czas przyznać się do wyrządzonej człowiekowi krzywdy i do błędu. Odpowiedz Link Zgłoś
tricky2 Re: Zrehabilitować Kurskiego!!On cały czas miał r 15.10.05, 00:21 Nie kłamał? Przecież twierdził że dziadek zgłosił się na ochotnika a potem mówił że to nie dziadek tylkoi jego brat. Odpowiedz Link Zgłoś
gg1968 Przecież Kurski sam odwołał to co powiedział, 15.10.05, 00:34 zwalił winę na dziadka stryjecznego Tuska. Pewnie sobie teraz pluje w brodę, mógł zgrywać mędrca z tajnymi kontaktami, a tu skucha. Odpowiedz Link Zgłoś
red_kapturek Re: Tusk: będę dążył do poznania prawdy o dziadku 15.10.05, 00:01 Cytat z interia.pl Protasiewicz: dziadek Tuska nie był w Wehrmachcie dobrowolnie 14.10.2005 20:38 Szef kampanii Donalda Tuska Jacek Protasiewicz powiedział, że zarówno dla Tuska, jak i dla jego sztabu informacje o wcieleniu Józefa Tuska do Wehrmachtu są "kompletnym zaskoczeniem". Podkreślił, że dziadek Tuska nie znalazł się w niemieckiej armii dobrowolnie. Protasiewicz powiedział, że w czwartek wieczorem do sztabu Tuska dotarła informacja, że niemiecka kancelaria prawna na zlecenie Jacka Kurskiego (b. sztabowiec Lecha Kaczyńskiego) poszukuje w niemieckich archiwach wojennych informacji na temat dziadków Donalda Tuska. Jacek Kurski został usunięty z Prawa i Sprawiedliwości za wypowiedź o dziadku kandydata PO na prezydenta Donalda Tuska. W wywiadzie dla tygodnika "Angora" Kurski powiedział m.in., że "poważne źródła na Pomorzu mówią, że dziadek Tuska zgłosił się na ochotnika do Wehrmachtu". - Dziś nad ranem dowiedzieliśmy się, że tym śladem podążają polskie media. Z dokumentów, które zostały udostępnione dziennikarzom dowiedzieliśmy się, że ślad po Józefie Tusku wcielonym do Wehrmachtu urywa się po trzech miesiącach i odnajduje w brytyjskich archiwach wojennych z adnotacją "skierowany do polskich sił zbrojnych" - powiedział Protasiewicz. Dla Donalda Tuska jak i dla sztabu zarówno informacje o Wehrmachcie jak i o siłach brytyjskich były "kompletnym zaskoczeniem", bowiem Józef Tusk - najprawdopodobniej w obawie o los własny i rodziny w państwie komunistycznym - nie dzielił się swoją historią z dziećmi i wnukami - powiedział Protasiewicz. - Istotne w tej historii dla kampanii wyborczej jest wyłącznie to, że oszczerstwo Jacka Kurskiego o dobrowolnym zaciągnięciu się do Wehrmachtu pozostało oszczerstwem - podkreślił Protasiewicz. - Chcę wierzyć, że w następnych dniach kampania wyborcza podniesie się z tego bruku, do którego sprowadził ją Jacek Kurski - dodał. Dalsze badanie tej sprawy pozostaje w gestii rodziny Tusków - powiedział Protasiewicz. Odpowiedz Link Zgłoś
hirsh1 Re: Tusk: będę dążył do poznania prawdy o dziadku 15.10.05, 00:45 Czyli dziadek Donalda Tuska dostał się do brytyjkiej niewoli a tam skierowali go do Polskich Sił Zbrojnych. Na pewno nie zdążył w nich służyć. Ale aby dostać się do niewoli trzeba uprzednio znaleźć się na froncie. Ważne jest w tym wszystkim tylko to, że Donald Tusk skłamał przed opinią publiczną. Nie sposób bowiem uwierzyć, że on historyk nie znał wojennej przeszłości własnego dziadka. Odpowiedz Link Zgłoś
jajanek Sztabowcom Tuska nie wierzę 15.10.05, 00:59 Zastanawia tylko, skąd protasiewicz wie, że dziadek nie wstąpił dobrowolnie, skoro na konferencji prasowej dwa dni wcześniej mówił, że NIEMOŻLIWE ,żeby dziadek.....itd. Niemożliwe nie tylko stało sie możliwe, ale jest FAKTEM. Dlaczego znowu autorytarnie stwierdza że był, ale wcielony przymusowo??? Ja mu nie wierzę!!! Zbyt często mija się z prawdą. Dla przypomnienie, magister w trakcie kampanii pamiętał że jest magistrem, Waniek widziała dyplom, a co sie okazało?????? Odpowiedz Link Zgłoś
rafikman A mój przodek brał udział w bitwie pod.... 15.10.05, 00:05 ..Racławicami u boku samego Kościuszki !! Do dzisiaj mam schowaną w piwnicy jego kosę ale się tym nie chwalę. Odpowiedz Link Zgłoś
kwiecien45 Re: A mój przodek brał udział w bitwie pod.... 15.10.05, 00:12 rafikman napisał: > ..Racławicami u boku samego Kościuszki !! Do dzisiaj mam schowaną w piwnicy jeg > o kosę ale się tym nie chwalę. i pewnie na Psim Polu też. Odpowiedz Link Zgłoś
tsssk Bede jednak glosowal na Kaczora :))). 15.10.05, 00:07 Mam dosyc tych niejasnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
heraldek Historyk Tusk nie zna historii swojej rodziny.???? 15.10.05, 00:13 ....albo jest tak wielkim tchorzem by sie przyznac do sytuacji typowej na Pomorzu czy Slasku.... Gdy moja miejscowosc na Slasku po plebiscycie znalazla sie Polsce to znaczylo tylko tyle, wiekszosc (czasem nieznaczna) opowiedziala sie za Polska. Ale ta mniejszosc niemiecka nie wyparowala. Czesc wyjechala na stale do Reichu ale pozostali byli Niemcami pod polska administracja. Oni nie slubowali Polsce dozgonnej wiernosci. I bylo calkiem naturalne, ze po wybuchu wojny znalezli sie w Wehrmachcie... Za co i dla kogo mieli narazac swoje rodziny.... za Polske???? A co do sprawy Tuska to moze Kurski nie jest tak daleko od prawdy... Prawda jest, ze pod koniec wojny Niemcy potrzebowali ludzi i dawali III grupe wielu slaskim czy kaszubskim mieszancom o czesciowych polskich korzeniach....ale ci "szczesliwcy" z III kategoria VD szli zwykle na linie frontu i nikt takim niepewnym "elementem" nie zabezpieczalby sobie tylow armii....tam szli glownie ochotnicy.... Wiezniowie z obozow czy mlodociani byli kierowani do Arbeitdienstu.... A swoja droga ten Josef Tusk mial niezlego nosa czy niskie morale, ze w ciagu paru miesiecy zaliczyl dwie armie..... Odpowiedz Link Zgłoś
28plk7b Re: Historyk Tusk nie zna historii swojej rodziny 15.10.05, 00:19 Teraz już wiemy po kim odziedziczył geny i tak zmieniał partie ten Josef Tusk mial niezlego nosa czy niskie morale, > ze w ciagu paru miesiecy zaliczyl dwie armie..... Odpowiedz Link Zgłoś
mobileinmobili dziadek byl w obozie, ale straznikiem 15.10.05, 00:27 dziadek w obozie, dziadek w Wermachcie, dziadek w sialch zbrojnych, cos za duzo szczescia naraz. Odpowiedz Link Zgłoś
ppppp7 Re: Historyk Tusk nie zna historii swojej rodziny 15.10.05, 01:54 Poszedł na ochotnika, żeby po dwóch miesiącach zdezerterować do polskiej armii? Gdzie logika? Odpowiedz Link Zgłoś
eller1 Re: Tusk: będę dążył do poznania prawdy o dziadku 15.10.05, 00:25 mimo zw mieszkam 18 lat na obczyznie,to kocham ma ojczyzne,bo on ona zrodlem mych dokonan jest.Polsko,Ojczyzno przodkow mych-Maciejewskich-obudz sie .Marszalku-lezysz i nie grzmisz.Wstydz sie.Bo ja sie wsydze.To juz koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
obywatelgkar Bye bye mr. Tusk, pol Europy bylo przeciwko ... 15.10.05, 00:26 fuhrerowi panskiego dziadka! To oczywite, bye bye mr. Tusk, pie..sie z dziadziusiem! Glosuje na Kaczora!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
me-e NIECH SOBIE...Tuskowie ,chodza po POLSKICH ulicach 15.10.05, 00:29 ...wolnii...bez sankcji...ale ,zeby od razu PREZYDENT...-))) Odpowiedz Link Zgłoś
tomekjeden Re: Tusk: będę dążył do poznania prawdy o dziadku 15.10.05, 00:32 Wiele lat temu rozmawiałem w Londynie z weteranem spod Monte Cassino. Miałem wtedy ze 20 lat i pamiętałem te czasy kiedy "Czerwone maki" były zakazane w PRL-u. Słuchałem tych wspomnień z ciekawością. I słyszę jak tu Amerykanie nas zbombardowali, Kanadyjczycy jeszcze poprawili. Panie, pytam się, to w którym wojsku Pan byłeś. W niemieckim, padła odpowiedź. A co zrobił ten Ślązak kiedy dotarły jednostki polskie? Uciekł Niemcom i zaczął strzelać w drugą stronę, po tym jak został przyjęty do Polskich Sił Zbrojnych Na Zachodzie. Mogę przytoczyć jeszcze inny przykład, zrelacjonowany dla mnie przez pancerniaka od Maczka. Polak wcielony na siłę do Wermachtu przedostał się po cichu nocą do polskiej forpoczty radiotowej i pokierował komendami wydawanymi po niemiecku wzięciem do niewoli całego oddziału niemieckiego. Mój ojciec był wcielony do carskiego oficerskiego korpusu kadetów w 1917 roku. Nie miał żadnego wyboru. Trzy lata później brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej i został odznaczony. Historia naszego kraju jest okrutna. Takich przykładów są tysiące. I to daje powód by w stosunku do tych osób, które nie miały wyboru w obecnym rozumieniu słowa "wybór", stosować takie kryteria etyczne, które są zgodne z wymogami podstawowymi oceny zachowań. Panu Tuskowi można tylko pogratulować. Jego uczciwość i szacunek dla prawdy są wzorcowe. Są one godne osoby piastującej najwyższy urząd w kraju, urząd Prezydenta RP. Odpowiedz Link Zgłoś
protaios Re: Tusk: będę dążył do poznania prawdy o dziadku 15.10.05, 00:56 To chyba sam Protasiewicz napisał. Odpowiedz Link Zgłoś
remeq Czterdzieści tysięcy (!) takich jak dziadek Tuska 15.10.05, 01:39 Polaków przymusowo wcielonych do armii niemieckiej w końcu września 1944 roku Alianci przekazali do wojska polskiego, z czego 12.000 odesłano do Anglii na uzupełnienie dywizji 1-go korpusu polskiego, resztę dostał 2-gi korpus we Włoszech i jednostki walczące we Francji. Te liczby podaje generał Anders w swojej książce "Bez ostatniego rozdziału". W ten sam sposób Józef Tusk trafił pewnie w listopadzie do Anglii. Jakoś dla generała Andersa i żołnierzy walczących w polskich siłach zbrojnych na Zachodzie nie byli to żadni folksdojcze czy faszyści, tylko tacy sami Polacy. Ale Kurski to żałosna menda, gdzie go tam porównywać do Andersa. Odpowiedz Link Zgłoś
protaios Re: Czterdzieści tysięcy (!) takich jak dziadek T 15.10.05, 02:02 Obawiam się, że porównania z Andersem nie wytrzymałny nawet sam prezydent Tusk. Odpowiedz Link Zgłoś
tomekjeden Re: Czterdzieści tysięcy (!) takich jak dziadek T 15.10.05, 03:24 remeq napisał: > Polaków przymusowo wcielonych do armii niemieckiej w końcu września 1944 roku > Alianci przekazali do wojska polskiego, z czego 12.000 odesłano do Anglii na > uzupełnienie dywizji 1-go korpusu polskiego, resztę dostał 2-gi korpus we > Włoszech i jednostki walczące we Francji. Te liczby podaje generał Anders w > swojej książce "Bez ostatniego rozdziału". W ten sam sposób Józef Tusk trafił > pewnie w listopadzie do Anglii. Jakoś dla generała Andersa i żołnierzy > walczących w polskich siłach zbrojnych na Zachodzie nie byli to żadni > folksdojcze czy faszyści, tylko tacy sami Polacy. Ale Kurski to żałosna menda, > gdzie go tam porównywać do Andersa. XXXXXXXXXXXXXXXXX Trudno się z Tobą, Szanowny Remequ, nie zgodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
klkak No, z tym przymusowym wcieleniem do korpusu kadeto 15.10.05, 01:02 w to chyba niezle Pan przesadzil. Pewnie Pana Ojciec potem sie wstydzil sluzby dla cara w elitarnej jednostce i dlatego dorobil taka legende. A to, ze potem walczyl z bolszewikami to tylko konsekwencja nauki i wychowania wlasnie w korpusie kadetow. W wojnie polsko-bolszewickiej (wlasnie nie polsko-rosyjskiej, co Pan dobrze pisze) po stronie antybolszewickiej (tak sie sklada, ze byla to nasza strona) walczylo wielu bialych oficerow i zolnierzy, ktorzy byli rosyjskimi patriotami. NB Goraco polecam powiesc Jozefa Mackiewicza "Lewa wolna". Odpowiedz Link Zgłoś
tomekjeden Re: No, z tym przymusowym wcieleniem do korpusu k 15.10.05, 02:00 klkak napisał: > w to chyba niezle Pan przesadzil. Pewnie Pana Ojciec potem sie wstydzil sluzby > dla cara w elitarnej jednostce i dlatego dorobil taka legende. > A to, ze potem walczyl z bolszewikami to tylko konsekwencja nauki i wychowania > wlasnie w korpusie kadetow. > W wojnie polsko-bolszewickiej (wlasnie nie polsko-rosyjskiej, co Pan dobrze > pisze) po stronie antybolszewickiej (tak sie sklada, ze byla to nasza strona) > walczylo wielu bialych oficerow i zolnierzy, ktorzy byli rosyjskimi patriotami. > > > NB Goraco polecam powiesc Jozefa Mackiewicza "Lewa wolna". xxxxxxxxxxxxxxxxx Nolens volens mój Ojciec został wpisany w "Błagorodnoju Knigu" w oparciu o szlachectwo polskie przed rozbiorami.. Do armii carskiej został powołany tak jak każdy obywatel rosyjski. Była to służba przymusowa. Mój Ojciec nigdy się nie wstydził służby w w wojsku carskim, bo nigdy nie chciał w nim być. Dalsze Pana argumenty, sugerujące, że mój Ojciec był Rosjaninem antybolszewickim są błędne i oparte na Pana głupocie. Sądzę, że Pan nie ma żadnego pojęcia o Kresach Wschodnich i o podziwu godnej tradycji dotyczącej zachowania polskości na tych terytoriach. W jednym mogę się z Panem zgodzić, choć nie jest Pan godny tej zgody. Otóż mój Ojciec miał jak najlepszą opinię o Rosjaninach, jako o ludziach. Natomiast zawsze potępiał ich myślenie społeczne i polityczne. Szafuje Pan wnioskami pochopnymi: "A to, ze potem walczyl z bolszewikami to tylko konsekwencja nauki i wychowania wlasnie w korpusie kadetow", jak skończony cham. Życzę SzPanu więcej roztropności i zdolności do myślenia przed odpowiadaniem na teksty, z którymi SzPan się nie zgadza. Odpowiedz Link Zgłoś
klkak Re: No, z tym przymusowym wcieleniem do korpusu k 15.10.05, 02:23 Pozwole sobie z Panem polemizowac, choc uzywa Pan wobec mnie niewybrednych epitetow, przystojacych raczej furmanowi niz osobie o szlacheckim -jak Pan sam zaznacza - pochodzeniu. No co, widac ze Pan nie byl w carskim korpusie kadetow bo tam uczyli dobrych manier. Nie sugeruje bynajmniej, ze Pana Ojciec byl Rosjaninem - jezeli tak Pan to zrozumial - to przepraszam. Chcialem powiedziec tylko to, ze formacja intelektualna i moralna jaka przeszedl w korpusie kadetow nie pozwolila mu dolaczyc sie do bolszewikow - jak uczynilo (niestety) wielu naszych rodakow, nawet oficerow. I ze sama walka z bolszewikami nie miala charakteru wojny pomiedzy dwoma nacjami lecz pomiedzy dwoma systemami wartosci - cywilizacja i anty-cywilizacja. I ze po jednej jak i drugiej stronie byli ludzie roznych narodowosci. Naprawde goraco polecam ksiazke J. Mackiewicza. Ale co do "przymusowego" wcielenia do korpusu kadetow w roku 1917 to, z calym szacunkiem, nie moge sie zgodzic. Szlachcic nie musial konczyc korpusu kadetow zeby zostac oficerem. Odpowiedz Link Zgłoś
tomekjeden Re: No, z tym przymusowym wcieleniem do korpusu k 15.10.05, 04:16 > > Ale co do "przymusowego" wcielenia do korpusu kadetow w roku 1917 to, z calym > szacunkiem, nie moge sie zgodzic. Szlachcic nie musial konczyc korpusu kadetow > zeby zostac oficerem. xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Szanowny Panie, jeżeli idzie o użycie języka to szlachcic jest często bliski furmanowi właśnie. Wynika z tego, że i szlachcic i furman mają taki sam szacunek dla swojego rodowodu. W obu przypadkach szacunek ten jest w pełni uzasadniony. Raczył Pan popełnić błędy podstawowe, jeśli idzie o zrozumienie prostych tekstów. Formacja intelektualna i moralna mojego Ojca nie miała nic wspólnego z jego przymusową, jak podkreśliłem, służbą w wojsku carskim. Znowu, niestety, muszę się SzPanem zgodzić. Idzie mi o to, że wojna polsko-bolszewicka była wojną dotyczącą wartości europejskich. Była, ta wojna, jednak wojną opartą również na krytteriach narodowościowych. Chyba nie oczekuje SzPan, że teraz zaczniemy analizować kryteria moralne i wojenne tej wojny. Trzeba by wtedy zacząć od dokładnej analizy prawodawstwa Rzeczypospolitej przedrozbiorowej, kończąc na bastardyzacji kultury myślenia o państwie polskim, a zwłaszcza o systemie praworządności państwa, która obecnie jest częstokroć bardziej sowiecka niż "europejska". Jeżeli kiedykolwiek SzPan prosił o pomoc w polskiej placówce dyplomatycznej, to od razu SzPan zrozumie o co mi idzie. Idzie mi o chamstwo i o odmowę pomocy. Przepraszam SzPana, że pozwoliłem sobie zmienić temat naszej wymiany zdań. Niestety nie mogę przeprosić SzPana za język "furmański". Poddał SzPan w watpliwosc, pomimo Panskie tlumaczenia, formacje intelektualna i moralna mojego Ojca. Zycze SzPanu takiej formacji. Do piet jej SzPan jej nie dorasta. Odpowiedz Link Zgłoś
tomekjeden Re: No, z tym przymusowym wcieleniem do korpusu k 15.10.05, 14:07 Tutaj muszę dodać, że uważam szlachectwo za anachronizm. Pochodzenie społeczne nie powinno być w dzisiejszym świecie ważne. Ważne są bowiem równe szanse startu życiowego dla wszystkich. O "dworjańskoj knigie" wspomniałem, żeby podkreślić, że tam gdzie nie ma niezależnej państwowości kryteria poboru do wojska mogą być całkowicie sprzeczne z wartościami narodowymi i z wolnością wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
tomekjeden [...] 15.10.05, 00:33 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
hirsh1 Re: PAN TUSK IMPONUJE 15.10.05, 00:46 Kiedy "Czerwone Maki" były zakazane w PRL? Za Stalina? Jeśli "były zakazane" to tylko wtedy. Ile ty masz lat, że pamiętasz lat 40-te? Odpowiedz Link Zgłoś
tomekjeden Re: PAN TUSK IMPONUJE 15.10.05, 01:29 > Kiedy "Czerwone Maki" były zakazane w PRL?ły > Za Stalina? > Jeśli "były zakazane" to tylko wtedy. > Ile ty masz lat, że pamiętasz lat 40-te? > xxxxxxxxxxxx "Czerwone Maki" były zakazane długo po śmierci Stalina. Były one zakazane jeszcze po październiku roku 56.. U mnie w domu rozbrzmiewały jednak prawie co niedziela, w wykonaniu mojego Ojca, który miał wspaniały barytonowy głos. Ciesz się hirsh1, że zaszczyciłem Ciebie odpowiedzią. Odpowiedz Link Zgłoś
protaios do zakamuflowanego Protasiewicza 15.10.05, 01:04 Szczególnie imponuje wiedzą o swoim dziadku. Odpowiedz Link Zgłoś
lejeczek UTOPIA... Starego Świata 15.10.05, 00:34 prawda jest smutna.. prawda jest bolesna też.. nie dla wszystkich, niektórych nie stać na pewien standard intelektualny.. po prostu tacy się urodzili, inni mieli predyspozycje genetycznie pozytywne ale(!) ale w pogoni za samouwielbieniem oszukali sami siebie, myśleli że są 'ok', koniec końców, kończą najwyżej przeciętni. Wiecie jaka jest prawda? Jest taka że jesteśmy narodem przeciętnym! Tak! Jesteśmi prości i nam się nie (!) chce. A, uwaga! spora część nas, ludzi których znamy, jest zupełnie taka jak to towarzystwo na filmie z 'LPR', to my! Nie lubimy komplikować, trudne sprawy są dla nas za trudne. Lubimy prostować, upraszczać problemy. Lubimy jak się nam obiecuje lepsze jutro, łatwiejsze jutro, najlepiej w sposób prosty, taki zwyczajny, taki dla ludu. Nie lubimy matematycznie spoglądać na sprawy proste, skoro one i tak są już takie proste. Bardziej wiarygodna i bliższa jest nam pusta LODÓWKA, nie ma sensu liczyć tych wszystkich podatków. Kochamy kiedy nam się mówi, kiedy na się powie(!), co zostanie zrobine. I nie koniecznie chcemy wiedzieć jak i kto, bo to w prosty sposób.. samo się zrobi! I liczby, ba(!) liczby proste i okrągłe do tego, np: 3 miliony (mieszkań). Chociaż.. lubimy ulgi! To fenomen, paradoks zarazem. Bo(!) oprócz tych zwyczajnych, bliskich ciału i duszy, kochamy ...te na dzieci, na samochód, na komputer, na stolik, na lampkę.... setki(!) tysiące ulg! Tęskimy za przywilejami, każdemu (prawie) marzy się Wielki Brat (Socjany), taki co zawsze przestaszy a kiedy trzeba i pobije, każdego kto będzie próbował nas skrzywdzić. Zazdrośnie mówimy i myślimy o przywilejach innych. Tesknimy do Utopi, krzyczymy do raju, tu na polskiej(!) ziemi. Nie nawidzimy polityki, jesteśmy naiwni, kochamy dzieci. Prostotę życia, piękno jego kochamy. Polityka nas kocha, Oni nas potrzebują, Oni się Wami zajmą.... Wy się nie martwcie.. My nie damy zrobić Wam krzywdy.. nic się nie bójcie... nic już nie róbcie.. My za Was zrobimy... IV Rzeczpospolitą... a i V'tą jeśli będzie trzeba.... Wiem(!) jedno, na pewno! Musimy się skończyć tak jak kiedyś dinozaury się skończyły. I wiecie dlaczego mnie to boli? dlaczego tak bardzo? Bo pośród pokoleń, tych do wymarcia, są 30'latkowie. Moi przyjaciele, dalsi znajomi.. i masa nieznanych mi ludzi.... ale moi przyjaciele też...! Więc w sposób nieskomplikowany powiem Wam że..... ..następnych kilka lat będzie prostych bardzo, tak samo zesztą jak i tych kilka poprzednich.. nawet jeśli p. Kaczyński nie wygra tej prezydentury.... ....to Wy i tak przegraliście swoje jutro troszkę ponad 2 tygodnie temu. Proszę tylko, zanim się skończymy(!), nie róbcie nic! Bo wtedy ktoś zrobi to samo za Was niekoniecznie dla. Po swojemu nie koniecznie po Mojemu. Ja i Ty nie możemy... się poddać, odwrócić plecami, odpuścić... bo to jest wojna.. UTOPI z rzeczywistością. Odpowiedz Link Zgłoś
vapin Re: UTOPIA... Starego Świata 15.10.05, 00:49 Kopiując Twoja konwencję, powiem tylko: "Nie zgadzamy się z Tobą!" Odpowiedz Link Zgłoś
psssyt Hasło blondynów z PO 15.10.05, 00:35 Ten EIN VOLK, EIN REICH jest,jak rozumiem,hasłem ze sztabu Tuska. Ale nie powinniście go dzisiaj przy nim skandować. On jest aryjczykiem i zna niemiecki :):):):) ALe dla niego to chyba nie będzie śmieszne :):):) Odpowiedz Link Zgłoś
rach_ciach Tusk jest historykiem a nie zna swojej rodziny... 15.10.05, 00:42 Reszy nie chcę o nim wiedzieć! Niech gra w piłkę, a politykę zostawi profesjonalistom! Odpowiedz Link Zgłoś
jajanek Re: Ein Volk, Ein Reich, ZWEI Katchorren! 15.10.05, 00:43 travel_wawa napisał: PREZYDENT DONALD TUSK jest zaporą przeciw DYKTATURZE CIEMNOTY I KSENOFOBII W POLSCE. Jeśli jeszcze reprezentuje Twój poziom intelektualny, to nie wypada nic innego jak wziąść linę i iść do lasu na spacer. Nadzieja w tym że ma jednak więcej oleju w głowie niż jego przydupasy w internecie??? Odpowiedz Link Zgłoś
psssyt Re: Ein Volk, Ein Reich, ZWEI Katchorren! 15.10.05, 00:54 jajanek napisał: > travel_wawa napisał: > > PREZYDENT DONALD TUSK jest zaporą przeciw DYKTATURZE CIEMNOTY I KSENOFOBII W > POLSCE. > > Jeśli jeszcze reprezentuje Twój poziom intelektualny, to nie wypada nic innego jak wziąść linę i iść do lasu na spacer. Nadzieja w tym że ma jednak więcej oleju w głowie niż jego przydupasy w internecie??? DROGI JAJANKU ALBO JAJANKO - zwolennicy TŁUKA to są zwykli blondyni... Lubią niemieckie hasła :):) Odpowiedz Link Zgłoś
solaric Re: Tusk: będę dążył do poznania prawdy o dziadku 15.10.05, 00:47 Po II turze wyborów na prezydenta okaże się, ilu Polaków mamy w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
the.bill1 CZY TUSK SIE WYCOFA Z WYBOROW? 15.10.05, 00:53 Z szacunku dla wyborców, którzy moga miec przez niego lęki. Odpowiedz Link Zgłoś
alkud TUSK - OJCEM NARODU... 15.10.05, 01:06 niemieckiego :o) religiapokoju.blox.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
alkud [...] 15.10.05, 00:54 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
a.gajewski1 A kim był twój dziadek podczas wojny. Tak miesiąc 15.10.05, 01:00 po miesiącu Odpowiedz Link Zgłoś
alkud Donald Tusk - HISTORYK - powinien odpowiedzieć za 15.10.05, 01:02 ...swoje łgarstwo... coprawda nie kłamał pod przysięgą ale przed kamerami - ale ciężar jego hipokryzji i kłamstwa jest równie wysoki... religiapokoju.blox.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
doktorhabilitowany.1 Re: A kim był twój dziadek podczas wojny. Tak mie 15.10.05, 01:17 Alkud wie, ale nie powie:)) Nie ma się czym chwalić;) Odpowiedz Link Zgłoś
alkud [...] 15.10.05, 01:46 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
luka_sz Re: Tusk: będę dążył do poznania prawdy o dziadku 15.10.05, 00:56 Szanowny marszałku, niech pan wreszcie zajmie sie dyskusją nad kwestiami merytorycznymi, gdyz wdawanie sie w załosne kłotnie z prezydentem Kaczyńskim ujmuja Panu zarówno honoru jak i inteligencji! Bede na pana głosował poniewaz znam Pana, ale to co reprezentuje Pan soba w kampani nie najlepiej o Panu swiadczy! Od wymiany ciosów sa bojówkarze nie zaś przywodcy!!! Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
vapin Re: Tusk przemontował swoje spoty! 15.10.05, 00:56 przyznam, ciekawa sprawa, choć nie bardzo wiem, co dziennikarze mogliby z tego "wycisnąć" bo sztabowcy Tuska będa sie zapierać, ze przemontowanie wynikało z ograniczeń czasowych itp. Ale rzecz daje do namysłu. Odpowiedz Link Zgłoś
roro68 Re: Tusk przemontował swoje spoty! 15.10.05, 01:29 >>przyznam, ciekawa sprawa, choć nie bardzo wiem, co dziennikarze mogliby z >>tego "wycisnąć" bo sztabowcy Tuska będa sie zapierać, ze przemontowanie >>wynikało z ograniczeń czasowych itp. Ale rzecz daje do namysłu. Rzecz w tym, że profesjonalnych spotów (a do takich zaliczają się zarówno te Tuskowe jak i PiS) nie skraca się ot tak przez przycinanie. Jeśli realizator ma zrobić film na pół minuty, to nie przycina minutowego, bo to jest inny montaż, inna długość ujęć, tempo, narracja ma swoją logikę, rozwija się, kulminuje itd. Krótki film trzeba by nakręcić od początku a tu po prostu wywalono 4 ujęcia (jeśli dobrze policzyłem). Zaprzestano też emisji pierwszej wersji. Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 KURSKI 15.10.05, 00:57 a jeszcze przedwczoraj pisalem ze facet nie rzucal slow na wiatr.Sztab Tuska i On sam zaprzeczali.Nie sadzili ze Kurski wynajmie kancelarie dla zbadania prawdy.Poplecznicy Tuska chcieli byc pierwsi ze to oni obwieszczaja prawde wygloszona przez Kurskiego.Zobaczcie ile klamstw jest w sztabie i szamym Tusku.Wiec teraz odkrecaja historie. Odpowiedz Link Zgłoś
epabu Re: Tusk: będę dążył do poznania prawdy o dziadku 15.10.05, 01:01 Jestem z Tuskiem i bede na niego glosowac. Nie sadze aby klamal, ale jesli nawet to zrobil to moge go zrozumiec. Jestem z Gdanska i moj dziadek tez byl w Wermachcie (byl tam wcielony sila i zginal wyslany na front). Babcia ukrywala ten fakt przez wiele lat, przede wszystkim aby uchronic swoje dzieci przed zlosliwoscia ludzka. Moj ojciec dowiedzial sie o tym jako dorosly czlowiek i ukrywal to rowniez. Ja rowniez poznalam prawde dopiero kilka lat temu i bardzo to przezylam. Ja przyznaje sie , ze mialam dziadka w Wermachcie, ale moj ojciec do dzisiaj nie potrafi o tym mowic otwarcie. Rozumiem wiec Tuska doskonale i go popre. Jesli Kaczor wygra to ja sie wypisuje z Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
protaios Re: Tusk: będę dążył do poznania prawdy o dziadku 15.10.05, 01:10 I dokąd się zapiszesz? Odpowiedz Link Zgłoś
co.ty.powiesz Albo ignorant, albo kłamca... 15.10.05, 01:05 "Donald Tusk zapewnił, że nie wiedział o tym, że jego dziadek Józef Tusk został wcielony do Werhmachtu" Jeżeli jest ignorantem w sprawach własnej rodziny, to nie można spodziewać się po nim wielkiej wiedzy w sprawach milionów rodzin. Tak więc lepiej podziękujmy panu T. - niech przez najbliższe pięć lat postudiuje dzieje swojej rodziny... Bo ignorantów mieliśmy już dosyć dużo. Jeżeli zaś nie jest ignorantem, to musi być kłamcą - tych też już mieliśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
doktorhabilitowany.1 Co ty powiesz? 15.10.05, 01:15 Kaczyński opublikował 'kodeks etyczny', który jest plagiatem podobnego kodeksu autorstw Tony'ego Blair'a. Nie wiedział, że kradnie, czy świadomie ukradł? Złodziej-ignorant, czy złodziej-świnia? Odpowiedz Link Zgłoś
valesa Re: Albo ignorant, albo kłamca... 15.10.05, 01:16 Zgadza sie. Ja tez bede glosowal na Kaczynskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
protaios Re: Albo ignorant, albo kłamca... 15.10.05, 01:22 Jednym słowem mamy tzw. dylemat konstrukcyjny prosty (choć w tym wypadku jest on raczej destrukcyjny dla Donalda Tuska). Ignorant lub kłamczuch, jeśli kłamczuch, to nie prezydent, jeśli ignorant, to nie prezydent, a więc nie prezydent. Swoją drogą Donald Tusk nie wygląda na kłamczucha. Jest porządnym człowiekiem. Dlatego lepiej uprościć rozumowanie. Mamy wtedy zwykły modus ponens: Jeśli ignorant, to nie prezydent. Ignorant, a więc nie prezydent. Odpowiedz Link Zgłoś
alkud Film o Donaldzie Tusku: "KŁAMCA, KŁAMCA" 15.10.05, 01:48 tyle, że Donald Tusk gra lepiej od Jima Carreya religiapokoju.blox.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
doss Przejdzmy do meritum 15.10.05, 01:22 Ewentualna prezydentura pana Tuska to rozwiązanie, które będzie konserwowało dotychczasowy układ w państwie, co najwyżej można liczyć na drobny face lifting. A wiemy przeciez jak to państwo jest przeżarte korupcją, jak fatalny jest wymiar sprawiedliwości, gdzie nepotyzm rozrósł sie do niebotycznych rozmiarów, a nasz system gospodarczy to oligarchiczny kapitalizm polityczny. Ja osobiście, i jestem pewien, ze nie tylko ja, chcę zmiany jakościowej, chcę dobrej Polski nie tylko dla siebie, ale dla wszystkich, by każdy mógł żyć godnie, co nie znaczy bogato (to nie jest mozliwe i nawet nie byłoby zdrowe), ale tak, by mógł czuć bezpieczeństwo. Sprawy zaszły juz tak daleko, że Polsce potrzebny jest ktoś, kto poza niezbędnymi walorami, ma jeszcze przede wszystkim odwagę rewolucjonisty. Czy pusty wytwór marketingu politycznego sprosta dzisiejszym wyzwaniom? - moim zdaniem nie. L.Kaczyński nie jest idelanym kandydatem ale ja, nie bez wątpliwości, stawiam jednak na Niego. Wsłuchujcie się w pomysły na Polske, jakie proponują obaj kandydaci, do wszystkich tych "drobnych" starć przykładajcie należytą miarę, rozważcie wszystko i wybierzcie mądrze, bo Polska nie ma juz czasu na kontynuację Odpowiedz Link Zgłoś
doktorhabilitowany.1 Przejdźcie do meritum i idźcie spać:)) 15.10.05, 01:32 Wkleiliście Obywatelu przygotowany zawczasu tekścik:)) Chwali się, że go napisaliście i wysłaliście na forum. Na pewno otrzymacie za to należna zapłatę. A teraz spełniwszy obowiązek możecie iść spać. A jeśli macie ochotę porozmawiać na temat tego forum, to zapraszamy do rzeczowej dyskusji:)) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
protaios Re: Przejdźcie do meritum i idźcie spać:)) 15.10.05, 01:40 Bo kto dobre wino pije, Z panem Bogiem dobrze żyje. Ale kto zeń winę zmyje, Kiedy dziadek już nie żyje? Odpowiedz Link Zgłoś
doktorhabilitowany.1 Re: Przejdźcie do meritum i idźcie spać:)) 15.10.05, 02:06 Własny żywot wnuki kują. W Stwórcy rękach dziadka winy. Nam nie sądzić innych ludzi po historii ich rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
aradian Re: Przejdzmy do meritum 15.10.05, 03:09 Niezwykle trafny post. Mam podobne do Ciebie Doss poglądy na temat bieżącej sytuacji w Polsce. Dlatego też głosuję na Kaczyńskiego w nadziei,że państwo nie będzie nadal toczone przez skorumpowane towarzystwo,że rozliczeni zostaną ci,którzy odpowiedzialni są za wielkie gospodarcze przekręty.Rozliczając polityków mamy szansę na to, że nie będą oni czuli się bezkarnie.A swoją drogą Kwaśniewski nie wygląda ostatnio najlepiej. Czyżby zatem przeczuwał zwycięstwo Kaczyńskiego i w związku z tym czuje zagrożenie??? Odpowiedz Link Zgłoś
aradian Re: Przejdzmy do meritum 15.10.05, 03:35 Pozdrawiam Cię Doss serdecznie.Podzielam poglądy. Sądzę,że ludzi myślących podobnie jest doprawdy wielu, dlatego wierzę w wygraną Kaczyńskiego. Poza tym szalenie mnie irytuje nachalne wręcz lansowanie przez media Tuska. Czy spece od marketingu nie mają świadomści, że natarczywością szkodzą swojemu, i tak już pogubionemu, faworytowi. Odpowiedz Link Zgłoś
heraldek Moze dziadek i u Stalina sluzyl.... 15.10.05, 01:51 ...przy tak duzej mobilnosci i tak niskim morale moze i ta armie po cichu zaliczyl.... Odpowiedz Link Zgłoś
mcch Re: Tusk: będę dążył do poznania prawdy o dziadku 15.10.05, 02:02 W ARTYKUŁACH o wypowiedzi Kurskiego jest spore przekłamanie: Kurski nie mówił ani słowa o tym, że decyzje Tuska w sprawie polityki wobec Niemiec miałyby wynikać z historii jego rodziny. Mówił o proniemiec- kości Tuska, mówił o jego dziadku (te informacje okazały się nieprawdziwe) - ale w różnych częściach wywiadu. Odpowiedz Link Zgłoś
protaios Zostawmy dziadka 15.10.05, 02:12 Polityka - jak mówią niektórzy znajomi Tuska - nie jest jego pasją. Opowiadał o niej zawsze w sposób letni, pozbawiony głębszych emocji. Czego więc szukał w polityce, gdy zaangażował się w nią jeszcze na studiach, w drugiej połowie lat 70.? Mówił kiedyś: - Główną motywacją mojej aktywności publicznej była potrzeba władzy i żądza popularności. Ta druga była nawet silniejsza od pierwszej, bo chyba jestem bardziej próżny, niż spragniony władzy. Nawet na pewno... W innym wywiadzie udzielonym w 1991 r. mówił: - Bardzo sobie cenię luz. Zawsze kiedy chcę, znajduję czas na piłkę, na małego drinka w dobrym towarzystwie. (...) Tak w ogóle to lubię sobie poleniuchować, nie mam manii prześladowczej, że ciągle muszę coś robić. Na przykład lubię leżeć w łóżku i patrzeć bezmyślnie w sufit. Odpowiedz Link Zgłoś
doktorhabilitowany.1 A miałem nadzieję, że jesteś zwyczajny 15.10.05, 02:18 A miałem nadzieję, że jesteś zwyczajnym, wykształconym zwolennikiem Kaczyńskiego, a tu robota sztabowa:(( Przygotowane cytaty, pewnie masz w zanadrzu parę linków... Nie możesz wyjść na chwilę z roli i pogadać jak normalny uczestnik forum? Za chwilę zrobi mi się przykro i pójdę spać:)) Wierszyk był niezły. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
protaios Re: A miałem nadzieję, że jesteś zwyczajny 15.10.05, 02:31 Nie jestem Kamiński, spokojnie, w gazecie właśnie ukazał się artykuł o Tusku )"kariera brata łaty", skąd cytat. Mój chrzestny jest redaktorem działu krajowego :-) Odpowiedz Link Zgłoś
doktorhabilitowany.1 ufff:)) 15.10.05, 02:46 I tak zaraz idę spać ale pokrzepiony na duchu:)) Pozostawiam poniżej tekst, musiałem się trochę wywnętrzyć nt. sprawy dziadków;) proszę tylko o poważne podejście do moich przemyśleń:)) Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
doktorhabilitowany.1 Niemniej Kurski się okrył niesławą 15.10.05, 02:14 Bo insynuuje rzeczy, na które Tusk nie ma wpływu. A swoją szosą, ja uważam, że poglądy Tuska są propolskie, więc nazywanie ich proniemieckimi jest kolejnym przekłamaniem. Tusk zakłada stanowcząi partnerską politykę wobec Niemiec, a kaczyński miał do niego pretensje o to, że rozmawiał z Kohlem, po czym dodał, że jego brat też rozmawiał z Kohlem. Rozdwojenie jaźni Kaczyńskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
protaios Re: Niemniej Kurski się okrył niesławą 15.10.05, 02:36 Nam nie sądzić innych ludzi po historii ich rodziny. Ale po co wnuk mnie łudzi, robiąc przy tym święte miny? Odpowiedz Link Zgłoś
doktorhabilitowany.1 Re: Niemniej Kurski się okrył niesławą 15.10.05, 02:49 Czy to bajak, czy nie bajka wierzcie sobie jeśli chcecie Dobre Tuski są na świecie:))) Dobranoc! Odpowiedz Link Zgłoś
protaios Re: Niemniej Kurski się okrył sławą 15.10.05, 03:08 Czy to bajka czy nie bajka wierzcie sobie jeśli chcecie, dobre kluski są na świecie, Dobry budyń, dżem w omlecie, (spróbuj... starczą cztery jajka!) Lecz najlepszy na mój gust, Jest marmoladowy Tusk. Odpowiedz Link Zgłoś
jajanek Re: Niemniej Kurski się okrył niesławą 15.10.05, 07:25 doktorhabilitowany.1 napisał: > Bo insynuuje rzeczy, na które Tusk nie ma wpływu. Zacznij chłopinku używać swojego własnego rozumu!!!!! Chyba że jesteś na etacie w wybiórczej, i to wówczas Cię tłumaczy!!. Facet kłamał jak z nut (Tusk oczywiście). Nie chcę następnego po magistrze kłamcy, na najwyższym urzędzie w państwie. A co do Kurskiego, to tacy jak Ty, powinni mu sie po jaja kłaniać, za to że obrzucali go błotem, a gość powiedział co wiedział i chwała mu za to!!!! Ja jako wyborca, mam prawo wiedzieć o kandydatach wszystko!!!. Sam ocenię, znając fakty, kogo wybiorę!!! Skończyły sie na szczęście czsy, kiedy jakiś zasraniec, najczęściej kacyk z KC, wiedział co dla mnie lepsze!!! i za mnie dokonywał wyboru. Zdaje się ża Ty jeszcze żyjesz w tamtej epoce???? I rzecz najważniejsza!!! Jakie insynuacje???? Przecież okazuje sie, że to FAKTY!!!!!!!!!!!! Odszczekaj coś powiedział, jeśli wiesz co to honor, ale wątpię byś to wiedział!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś