gorby
15.10.05, 11:32
Dziadek Donalda Tuska został wcielony do Wehrmachtu latem 1944 r. Niedługo
potem prawdopodobnie zbiegł i zgłosił się do polskiej armii.
Fakty" oraz "Wiadomości" podały w piątek, że w niemieckim archiwum Wehrmachtu
odnalazły się dokumenty wskazujące na to, iż Józef Tusk krótko był żołnierzem
w jednostce pomocniczej tej formacji.
(..)
Wstąpił do polskiego wojska
Sztab Tuska jeszcze przed podaniem przez telewizje nowych faktów ujawnił
dokument, wskazujący, że już w listopadzie 1944 r. dziadek Tuska zgłosił się
do Brytyjczyków, bo chciał służyć w polskiej armii na Zachodzie. Dokument ten
był w niemieckim archiwum w tej samej teczce, co informacja o służbie dziadka
Tuska w Wehrmachcie. Brytyjczycy przekazali go tam po wojnie.Maciej Grabowski
ze sztabu Tuska: - Dokument brytyjski świadczy o tym, że Józef Tusk poprosił
o wcielenie do polskiego wojska na Zachodzie i 24 listopada 1944 r. został
polskim żołnierzem. Być może przy nadarzającej się okazji uciekł Niemcom,
żeby wstąpić do polskiej armii na Zachodzie.
Według relacji bliskich współpracowników Donalda Tuska ani on, ani jego
najbliższa rodzina nie znali wojennych losów dziadka
(..)
Historyk prof. Tomasz Szarota przekonuje, że wcielanie do Wehrmachtu
mieszkańców terenów włączonych podczas II wojny światowej do Rzeszy nie było
niczym nadzwyczajnym. - Nie ma powodów robić problemu ze służby w
Wehrmachcie - uważa profesor. - Tym bardziej że wszystko wskazuje, iż dziadek
Donalda Tuska szybko zdezerterował do polskiego wojska na Zachodzie.
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/dodatek1_051015/dodatek1_a_1.html
Szambo propagandowe PiS powinno zostac ukarane przez wyborcow chociazby.