palnick
15.10.05, 20:32
Niezależnie od dywagacji na temat dziadka Józefa, reklamówka Tuska potwierdza
fakt najważniejszy: to Donald Tusk jako pierwszy użył życiorysu dziadka w
kampanii wyborczej. Teraz ten sam Tusk uważa, że grzebanie w biografiach
przodków kandydatów jest w kampanii obrzydliwe. Cóż za hipokryzja!
Potem Donald jednak wyciął dziadka ze spotu. Jak myslicie dlaczego?
Niektórzy na forum piszą: dziadek Tuska, to piękna karta, bo obóz, bo siłą
wcielony do Wehrmachtu, bo polskie siły zbrojne itp., itd. Gdyby ta historia
w rzeczywistości tak wyglądała i była czysta, to Tusk jako pierwwszy by się
tymi osiągnięciami chwalił. Nie usuwałby też dziadka z reklamówki. Jeżeli to
zrobił, wiedział dokładnie dlaczego.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=30455345
Oznacza to, że Tusk kłamie mówiąc, że będzie zgłębiał historię dziadka i nic
o niej wcześniej nie wiedział. Wykazuje tym brak kwalifikacji prezydenckich.
Moim zdaniem Tusk przestraszył się powodu, dla którego dziadek został
wcielony do Whermachtu.
Otóż dziadek Tuska dobrowolnie podpisał 3 grupę volkslisty (było 5 grup) i
dlatego jako Niemiec znalazł się w armii hitlerowskiej. Nie był wcielony siłą.
Tusk o tym ze dziadek byl w polskim wojsku na zachodzie TEZ wiedzial.
Wolal nie wspominac, gdyz nastepne zadane mu pytanie brzmiałoby: jakim
sposobem sie tam dostal? Odpowiedź jest również niewygodna dla Donalda bo
przeczy wątkowi bohaterskiej dezercji.
Jezeli Józef Tusk stacjonowal pod Aachen - Akwizgran to w Pazdzierniku 44 juz
byl moglbyc tylko w niewoli gdyz Akwizgran padl w polowie wrzesnia 44 wraz z
calymgarnizonem w rece alianckie. Wtedy Dziadek Tuska powiedzial ze jest
Polakiem i dostal sie do armii polskiej. Ani nie zostali sila wcielony ani nie
zdezerterował.
lexikon-der-wehrmacht.de/Gliederungen/InfErsBat/InfErsBat328-R.htm
Kampania polityczna to m.in. "przyłapywanie" kandydatów na kłamstwie. W
posługiwaniu się kłamstwem PO wyraźnie prowadzi.
Wyjątkowo kompromitującym wątkiem całej tej sprawy jest Tuskowa zagrywka
własną matką jakoby skrzywdzoną nieprawdziwą informacją o dziadku wyszperaną
przez Kurskiego.Zagrywka obliczona na wzbudzenie współczucia gawiedzi została
zastosowana przez Tuska w momencie kiedy był przekonany, że nic w tej sprawie
nie będzie już ujawnione. Nie chcę takiego prezydenta.
Kto Mieciem wojuje, ten od Miecia ginie :)
DZIADEK TUSKA, NIECH SPOCZYWA W POKOJU, JEST TU WAŻNY JEDYNIE JAKO
KATALIZATOR TUSKOWEJ KOMPROMITACJI Z KRĘTACTWAMI, HIPOKRYZJĄ I ZWYKŁĄ GŁUPOTĄ.
Wybory życiowe pana Józefa są jego sprawą. Nie jego wybieramy na prezydenta.
To Donalda Tuska próba manipulowania rodowodem (patrz spot wyborczy)obróciła
się przeciwko niemu. Po co chciał się dodatkowo uatrakcyjniać kłamstwem -
doprawdy nie wiem.