Dodaj do ulubionych

ŻYDOWSKA TRADYCJA

24.07.01, 17:30
Witajcie! Założyłam wątek świętach i tradycjach żydowskich. Będę w nim pisać
Wam o aktualnościach, żeby już nie męczyć tym innych wątków. Osoby mające mi za
złe, proszę usilnie aby nie psuły wątku czym się da, tak, jak to zazwyczaj
czynią. Pozdrawiam ich także. Napiszcie mi, czy chcecie kontynuować ten wątek i
czy będzie dla Was pożyteczny.
Zaczynam od Tisza be Aw
W najbliższą sobotę, wieczorem po zachodzie słońca (wtedy skończy się szabes)
rozpoczyna sie najsmutniejsze święto żydowskie Tisza be Aw czyli 9-go dnia
miesiąca Aw (piąty miesiąc księżycowy). W tym dniu została zburzona Pierwsza i
Druga Światynia. W tym dniu zmarł również jeden z najbardziej interesujących
cadyków Jakub Icchak Horowitz czyli Chojze "Widzący" z Lublina.
Otóż chciałabym Wam napisać, co my robimy w ten dzień. Co robią osoby wyznania
judaizmu ortodoksyjnego.
Jest to dzień postu, nie nosi się skórzanego obuwia (synonim dobrobytu), nie
należy siadać na krzesłach przed południem (symbol żałoby, kiedy opłakujemy
odejście kogoś siadamy na niskich stołkach) Mężczyźni nie zakładają tfilin
(filakterii) przy modlitwie porannej szachrit i wogóle tego dnia. Nie studiuje
się Tory, bo to radość studiować Ją. Zgodnie ze zwyczajem śpimy na twardszym
posłaniu niz zwykle, poduszkek nie używamy, sex jest zakazany. Modlitwy w
synagodze odbywają się ( w sobote wieczorem) przy przyćmionym świetle. Czytamy
Lamentacje i hymny kinot ( piesni żałobne, treny). W wieku mesjańskim 9 Aw ma
stać się dniem pogodnym radosnym, lecz mówi sie, że ten kto nie opłakiwał
zburzenia światyni nie dostąpi łaski ujrzenia jej - odbudowanej. Bo po
przyjściu Mesjasza ( ani maamin) Świątynia będzie wedle wierzeń - odbudowana.
Post Aw kończy okres Trzech Tygodni Żałoby, rozpoczety dniem 17 miesiąca Tamuz.
Z data tą łączą się wydarzenia takie, jak wygnanie Zydów z Hiszpanii w 1492
roku. Chasydzi czytając kinot, mają zwyczaj porzucania tych książeczek wierząc
tym samym, że w przyszłym roku przyjdzie Mesjasz i nie będzie żałoby.
Dzień żałoby kończy się wraz z wzejściem trzech gwiazd na niebie, wieczorem w
niedzielę. (kalendarz zydowski składa sie z 12-tu miesięcy księżycowych sa to
Nisan, Ijar, Siwan, Tamuz, Aw, Elul, Tiszri, Marcheszwan, Kislew, Tewet, Szwat
i Adar. Z powodu ponadjedenastodniowej niezgodności między liczącym 354 dni
rokiem księżycowym a rokiem słonecznym 365 dniowym siedem razy na 19 lat
wprowadza sie rok przestepny z dodatkowym miesiącem (Adar Wtóry) dzięki temu np
świeto Pesach wypada na wiosnę a inne święta zgodnie z cyklem uprawy roli.
Pierwotnie poczatek miesiąca ustanawiał Bejt Din (Dom Sądu - sąd religijny) w
Jerozolimie, na podstawie zeznań świadków o ukazaniu się nowiu, po którym
następowało poświęcenie nowego miesiąca. teraz także święci się nowy miesiąc
ale bez bejt dinu i zeznań świadków. A jesli do 30-go dnia nie pojawił się
żaden świadek wówczas 31 dzień starego miesiąca stawał się pierwszym nowego
miesiąca i obchodzony był jako święto nowiu czyli Rosz Chodesz czyli Głowa
miesiąca. Na szczytach gór, począwszy od Oliwnej Góry rozpalano ogniska, a
posterunki znajdujące się na innych wzniesieniach widząc to - rozpalały także
póki wieści o ogłoszeniu nowego miesiąca nie dotarły do diaspory.
Całuję Was mocno - Miriam
Aha życzy się com kal czyli lekkiego przejścia postu.
Obserwuj wątek
        • Gość: Miriam Re: Jakub Icchak Horowitz czyli Chojze IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.01, 19:46
          Gość portalu: Lisek napisał(a):

          > Dzieki za interesujacy post o swietach. Ja tez przylaczam sie do pytania o
          > Widzacego z Lublina. Oczywiscie mozna by poszukac w ksiazkach, ale wymagaloby
          > to staran, na ktore nie moge sobie w tej chwili pozwolic. Pewnie Tobie, Miriam,
          >
          > nie sprawi klopotu opowiedzenie nam o nim.
          >
          > Pozdrawiam,
          > Lisek

          Jakub Icchak "Widzący" z Lublina był uczniem Elimelecha z Leżajska. Nie zgodził
          się w pewnym momencie z Jego naukami. Konkretnie Elimelech mówił, że uczniowie są
          gotowi do przewodzenia wspólnocie dopiero po śmierci mistrza. Chojze doszedł do
          wniosku,że niczego więcej nie nauczy sie w Leżajsku, miał już swoich zwolenników
          i przeniósł się do Łańcuta. Elimelech uznał, że Chojze jest zdrajcą, mówiono, że
          nawet klątwę nań rzucił Elimelech, ale przy Jego śmierci - Elimelecha właśnie -
          pogodzili się. W momencie smierci Elimelech dotknął głowy mendla z Rymanowa dając
          mu dar mądrości, Chojze do oczu dając mu symbolicznie dar głebokiego widzenia i
          rozumienia, Magidowi z Kozienic do serca - przekazując dar miłość. Tak Elimelech
          podzielił swoją siłę.
          Chojze nauczał człowiek powinien własnymi siłami, wpływając na losy świata
          sprowadzić czasy mesjańskie. Sądził że wojna między carem Aleksandrem a
          Napoleonem będzie wojną Goga i Magoga, będzie to koniec świata, przetworzenie
          materialnej wojny przez praktyki kabalistyczne i mistyczne miało przyspieszyc
          czasy mesjanskie. Mawiał "Milszy mi jest grzesznik, który wie o tym, że jest
          grzesznikiem, niż sprawiedliwy, który wie, że jest sprawiedliwym".
          Kiedy przyprowadzono mu przez swatów narzeczona, odmówił. powiedział ,ze sam
          wybierze sobie żone, którą pokocha, to był straszny skandal ale Chojze taki
          własnie był.
          Wiele miesiecy cierpiał zanim zmarł (1815) Znaleziono go za domem 9 dnia miesiąca
          Aw bardzo poranionego. Przepowiedział swoją śmierć mówiąc: w dniu mojej śmierci
          nikt nie będzie spiewał i weselił się. Mówi sie, że miał na mysli własnie dzień
          żałoby 9 Aw.
          Jest taka opowieśc, że chasydzi przeczuwali, kiedy Chojze był chory, umierający,
          że krążą koło niego demony. Żona Chojze pilnowała go siedząc przy jego łożu.
          Miała nie spuszczać zeń oka nawet na sekundę.Szatan próbował wszystkimi siłami
          odwieść jej uwagę od twarzy Chojze - bezskutecznie. Wreszcie pojawił się na progu
          pod postacią płaczącego niemowlęcia - rebecyn odwróciła machinalnie głowę i
          Chojze zmarł. To taka chasydzka legenda. Ale tymczasem, jak pijecie jakies
          trunki, powiedzcie l''chaim albo chaim szulim - na dobre życie! dziekuję za listy.
          • Gość: M. Opowiesci z Talmudu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.01, 20:36
            Pozwolisz Miriam, ze doloze dwie opowiesci pochodzace z Talmudu. (Mam nadzieje,
            ze "inzynierskie" tlumaczenie bedzie akceptowalne)

            Dwaj Bracia i Miejsce Gdzie Zbudowano Swiatynie

            Bylo sobie dwoch braci, ktorzy odziedziczyli duze gospodarstwo. Pracowali na
            nim z braterska miloscia razem przez lata. Po pewnym czasie jeden z nich
            znalazl zone, zatem bracia podzielili je. Zonaty brat wybudowal nowy dom i
            zamieszkal w nim z zona, drugi pozostal w starym domu. Bracia pracowali ciezko,
            ich gospodarstwa kwitly i zarabiali mnostwo pieniedzy. Ten, ktory mial zone, po
            pewnym czasie doczekal sie potomstwa. Stal sie glowa duzej rodziny, z
            dziesieciorgiem dzieci. Drugi brat pozostawal kawalerem.

            Pewnego dnia, ten, ktory byl sam, pomyslal sobie: "Mam wielkie gospodarstwo,
            tyle pieniedzy i nie musze troszczyc sie o nikogo innego, tylko o siebie. Moj
            brat ma tyle samo co ja ale ma dwanascie osob do wyzywienia." W srodku nocy
            wzial kilka workow zboza, wspial sie na wzgorze oddzielajace jego farme od
            farmy brata, dotarl do niej i wrzucil worki ze zbozem do jego spichlerza.

            Tymczasem w nocy, zonaty brat myslal sobie: " Mam dziesiecioro dzieci. Mam
            zone. Mam wszystkiego taki dostatek a moj brat jest sam. Co on posiada?
            Wszystko, co ma to zboze." W srodku nocy zabral ze spichlerza kilka wokow ze
            zbozem, wspial sie na wzgorze, dotarl do farmy brata i wrzucil je do jego
            spichlerza.

            Kazdej nocy obaj wspinali sie na wzgorze niosac zboze z eswojego spichlerza do
            spichlerza brata. I kazdego ranka dziwili sie, ze w ich wlasnym spichlerzu jest
            ta sama ilosc workow.

            Pewnej nocy, kiedy przemierzali wzgorze, obladowani workami zboza niesionego do
            siebie nawzajem, bracia spotkali sie. Natychmiast zrozumieli, co sie stalo.
            Padli sobie w ramiona sciskajac sie i calujac.

            To miejsce Wszechmocny wybral do zbudowania Swiatyni

            Tam gdzie czlowiek obdarza miloscia czlowieka, Wszechmocny jest z nami.
            Gdziekolwiek jestesmy. Bo czlowiek zyje po to, by kochac.



            Kamtza i Bar Kamtza.

            Pewien czlowiek postanowil wydac przyjecie dla wszystkich swoich przyjaciol.
            Przygotowal liste gosci i polecil sluzacemu rozeslac zaproszenia. Jeden z
            zaproszonych na liscie nazywal sie "Kamtza" ale sluzacy przez pomylke zamiast
            niego, zaprosil goscia o imieniu "Bar Kamtza". Nieszczesliwie byl to
            zaprzysiegly wrog gospodarza.

            Kiedy Bar Kamtza dostal zaproszenie, pomyslal, ze gospodarz chce mu
            zrekompensowac szkody. Ale kiedy pokazal sie na przyjeciu, gospodarz zarzadal
            od sluzacego, zeby natychmiast go wyprosil.

            Poproszony o wyjscie Bar Kamtza zwrocil sie z prosba: " Ja rozumiem pomylke.
            Ale to jest dla mnie straszny wstyd, ze zostaje wyproszony. Bardzo chetnie
            zaplace za swoj posilek, jesli bede mogl zostac".

            Gospodarz nie chcial tego sluchac, zadal, zeby Bar Kamtza opuscil jego dom. On
            jednak nadal prosil:

            "Jestem gotow zaplacic POLOWE kosztow tego przyjecia, jesli bede mogl tu
            zostac".

            Znowu jego prosba zostala odrzucona. W tej sytuacji oburzony Bar Kamtza bronil
            sie: "Zaplace za cale przyjecie! Tylko prosze, nie zawstydzaj mnie w ten
            sposob!

            Gospodarz jednak siegnal po bron i wyrzucil go ze swojego domu. Talmud mowi, ze
            Bar Kamtza byl tak zraniony i wsciekly, ze poszedl prosto do wladz rzymskich z
            oszczerczym donosem na nielojalne zachowania miedzy Zydami. Rozpalilo to gniew
            Rzymian i zaatakowali oraz zburzyli Swiatynie.


    • Gość: scan Re: ŻYDOWSKA TRADYCJA IP: *.home.net.pl 24.07.01, 23:17
      Witam wszystkich,

      Polecam 3 opracowania ( bo tylko tyle mam) na temat wątku Miriam:

      - Judaizm – Biblioteka Pisma Literacko-Artystycznego, Kraków 1990
      - Encyklopedia tradycji i legend żydowskich, KiW 1994
      - Mity hebrajskie – Roberta Gravesa, Wydawnictwo Cyklady 1993

      Jest jeszcze b.fajna rzecz p.t. „Żydzi” z serii „A to Polska właśnie”
      Wyd.Dolnośląskie 1997.

      A wg „Polityki” z 21.07 - „W stronę Elimelecha” z cyklu „Teraz w Polskę” w
      sierpniu planuję przejazd po wszystkich opisywanych tam miejscach.
      Miriam, Ty to znasz na pewno, czy możesz je opisywać ( na tle tradycji np.)?
      Codziennie po jednym i wątek na górę.

      I pozdrawiam
      Scan
      • Gość: Mosze Gdzie sa....? IP: *.inter.net.il 25.07.01, 00:36
        Gość portalu: scan napisał(a):

        > Witam wszystkich,
        > Polecam 3 opracowania ( bo tylko tyle mam) na temat wątku Miriam:
        >
        > - Judaizm – Biblioteka Pisma Literacko-Artystycznego, Kraków 1990
        > - Encyklopedia tradycji i legend żydowskich, KiW 1994
        > - Mity hebrajskie – Roberta Gravesa, Wydawnictwo Cyklady 1993
        >
        > Jest jeszcze b.fajna rzecz p.t. „Żydzi” z serii „A to Polska
        > właśnie”
        > Wyd.Dolnośląskie 1997.
        >
        > A wg „Polityki” z 21.07 - „W stronę Elimelecha” z cykl
        > u „Teraz w Polskę” w
        > sierpniu planuję przejazd po wszystkich opisywanych tam miejscach.
        > Miriam, Ty to znasz na pewno, czy możesz je opisywać ( na tle tradycji np.)?
        > Codziennie po jednym i wątek na górę.
        >
        > I pozdrawiam
        > Scan

        Ja tez chce wiedziec o jakich miejscach mowisz, moze sie gdzies spotkamy... smile)
        Pozdrawiam,
        Mosze

        P.S.
        do Miriam: 3maj sie....... }{
        • Gość: scan Re: do Mosze Gdzie sa....? IP: *.home.net.pl 25.07.01, 00:48
          Witaj Mosze,
          Wyslalem Ci ten artykul poczta w ub. tygodniu. A planujesz sierpien w Polsce?smile
          Jutro napisze Ci w "Polska, Polacy, Tradycja o ksiezach prawoslawnych co caly
          czas za "zaslonami". Znajomy ksiadz- prawoslawny (skadinad prowadzi swietny
          chor muzyki prawoslawnej) wyjechal. A moze przeslac Ci plyte CD z ta
          muzyka.Slyszales to kiedys?
          Pozdrawiam
          Scan
          • Gość: TEREK Muzyka cerkiewna IP: *.chello.pl 25.07.01, 01:29
            Miałem kilka płyt analogowych z muzyką cerkiewną (nagrania polskie [Szurbak] i
            rosyjskie, ale podarowałem, jak się popsuł adapter. Muzyka cerkiewna ma
            niesamowitą moc.

            Scan, znasz liturgiczną muzykę żydowską? Mógłbym Ci coś od serca skopiować na
            CD (myślę o chazanie Adolphe Attia). Jeśli to Cię interesuje, napisz na
            terek@poczta.gazeta.pl

            BTW modlitwa poranna w szabes (w przeddzień festiwalu na Kazimierzu) połączona
            była z bar micwą 13-letniego Adama z Australii. Trzy godziny i 40 min. śpiewu
            trzech chazanów (trzech z pięciu najwybitniejszych) łącznie z Chórem Wielkiej
            Synagogi W Jeruzalem - to było przeżycie!

            Dobrej nocy!
        • Gość: TEREK może gdzieś w Polsce? IP: *.chello.pl 25.07.01, 01:10
          I może ja do was dołączę. Nie spotkaliśmy się na krakowskim Kazimierzu, to może
          gdzieś w Polsce?

          Przeczytałem 60 str. z książki Evy Hoffman pt. Sztetl; świat Żydów polskich
          (KAW 2001, I. wyd. 31 PLN), całość 230 str. Początek o relacjach polsko -
          żydowskich. Bardzo cukierkowe, tak słodkie jak Miriam. Zasadnicza część książki
          poświęcona jest Brańskowi. Czytaliście?

          Scan, zajrzyj na stronę Midrasza, może coś sobie do czytania wybierzesz?
          www.midrasz.home.pl

          Miłej lektury.

          Terek
            • Gość: Miriam Re: może gdzieś w Polsce? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.01, 01:35
              Tak, to bardzo dobre książki, o których piszesz Scan. Ponieważ piszecie
              właściwie o chęci odwiedzenia osrodków chasydzkich w kraju, powiem Wam, że w
              tym roku i ja je odwiedzam, z kamerą. Uzgodniłam z chasydami (telefonicznie -
              mój Ojciec)na przykład Ger - Góra Kalwaria, że będzie na jurcajt (rocznica
              `smierci) Altera kamera plus ja. I że proszę o rozmowy. To samo z Leżajskiem.
              Uzgodnione. Jeszcze Lelow, Lublin - ta czarna macewa niesamowita, ocalała z
              wojny, nietknieta jako jedyna. Ponieważ zaczęła sie osypywać - chasydzi i my
              wybudowalismy ogrodzenie. Powiem Wam, że podałam pomysł tv realizacji filmu (
              cykl) o chasydzkich centrach, z których ruchy te wzięły poczatek. No i robimy.
              Przez długi czas "moim" cadykiem był Mszczonower rebe. Między Warszawą a
              Łodzią w Mszczonowie tuż przy trasie jest mały cmentarzyk żydowski i Jego
              ohel. Bardzo delikatny i chorowity za życia, bardzo muzykalny. Teraz rebe z
              Kocka. Nie ma ruchu chasydzkiego Kocker ale tłumy tłumy w Kocku bo to jest
              niesamowita historia. Rebe z Kocka mawiał, że jest wdzięczny tylko jednemu
              nauczycielowi: temu, który nauczył go liter hebrajskich bo z innymi sie nie
              zgadza. Pewnego dnia w szabas - jak mówi legenda - zgasił świece szabasowe i
              powiedział : Nie ma sądu i Sędziego. I zamknął się w wieżyczce istniejącej do
              dzisiaj na prawie 20 lat aby medytować. To jedna z historii o nim, faktem
              jednak jest, że nie wychodził z wieży przez te lata, tylko do synagogi
              sąsiadującej z jego pokojem w szabes podczas odczytywania Tory, powołany do
              aliji. Jak chcecie, możemy pisać o cadykach.
              Mosze? Wysyłam część z paczki naszemu Przyjacielowi.wink Wiesz, że jesteś
              kochany?
              Całuję - Miriam

      • Gość: Miriam Re: ŻYDOWSKA TRADYCJA IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.01, 01:40
        Gość portalu: scan napisał(a):

        > Witam wszystkich,
        >
        > Polecam 3 opracowania ( bo tylko tyle mam) na temat wątku Miriam:
        >
        > - Judaizm – Biblioteka Pisma Literacko-Artystycznego, Kraków 1990
        > - Encyklopedia tradycji i legend żydowskich, KiW 1994
        > - Mity hebrajskie – Roberta Gravesa, Wydawnictwo Cyklady 1993
        >
        > Jest jeszcze b.fajna rzecz p.t. „Żydzi” z serii „A to Polska
        > właśnie”
        > Wyd.Dolnośląskie 1997.
        >
        > A wg „Polityki” z 21.07 - „W stronę Elimelecha” z cykl
        > u „Teraz w Polskę”

        SŁUCHAJCIE, DZIEWCZYNA NAPISAŁA NIESAMOWITE HECE. JUTRO WAM NAPISZE W CZYM SIE
        POMYLIŁA I CO PRZEKRĘCIŁA.ALE CHCIAŁA DOBRZE TAKŻE NIE SUGERUJCIE SIE TYM ZA
        BARDZO, CO NAPISAŁA. JESLI ZECHCECIE - NAPISZE U NAS, NA FORUM SPROSTOWANIE. DLA
        WAS.
        TEREK NAPISZ NA POCZTE MIRIAMFIRST -
        Rekomenduję Bałabana i Bubera do tego, co Scan.


        w
        > sierpniu planuję przejazd po wszystkich opisywanych tam miejscach.
        > Miriam, Ty to znasz na pewno, czy możesz je opisywać ( na tle tradycji np.)?
        > Codziennie po jednym i wątek na górę.
        >
        > I pozdrawiam
        > Scan

      • Gość: BRO Re: ŻYDOWSKA TRADYCJA IP: *.acn.waw.pl 30.08.01, 19:03
        Szanowna Pani Mirko
        Przejrzałem ten post i dodałemnawet do ulubionych spodziewając sie, że dalej
        znajdę kontynuację opisu świąt żydowskich. Rozczarowałem się nieco bo mimo, że
        przjrzałem sporą część korespondencji, kontynuacji jako takiej nie znalazłem. A
        jestem naprawdę ciekaw i podam uzasadnienie. Jestem naśladowcą Jezusa Chrystusa,
        który jak wiadomo był Żydem. Ja uważam, że jest Żydowskim Mesjaszem. Zrozumienie
        Jego nauki może być daleko głębsze jeśli dokładniej znałoby się symbole i
        zwyczaje Żydów. Symbolika i obyczaje związane ze świętami są niezwykle bogate
        znczeniowo.
        Chętnie poczytałbym więcej.
        Czy podane niżej pozycje książkowe można gdzieś kupić?

        Przeczytałem także wypociny niejakiego booboo (ostatni w tym poscie jak dotąd).
        Szkoda byłoby gdyby ten wątek zakończył się przez takie ble ble.

        Pozdrawiam
        BRO



        Gość portalu: scan napisał(a):

        > Witam wszystkich,
        >
        > Polecam 3 opracowania ( bo tylko tyle mam) na temat wątku Miriam:
        >
        > - Judaizm – Biblioteka Pisma Literacko-Artystycznego, Kraków 1990
        > - Encyklopedia tradycji i legend żydowskich, KiW 1994
        > - Mity hebrajskie – Roberta Gravesa, Wydawnictwo Cyklady 1993
        >
        > Jest jeszcze b.fajna rzecz p.t. „Żydzi” z serii „A to Polska
        > właśnie”
        > Wyd.Dolnośląskie 1997.
        >
        > A wg „Polityki” z 21.07 - „W stronę Elimelecha” z cykl
        > u „Teraz w Polskę” w
        > sierpniu planuję przejazd po wszystkich opisywanych tam miejscach.
        > Miriam, Ty to znasz na pewno, czy możesz je opisywać ( na tle tradycji np.)?
        > Codziennie po jednym i wątek na górę.
        >
        > I pozdrawiam
        > Scan

    • pollak Re: ŻYDOWSKA TRADYCJA 25.07.01, 08:54
      Pisze poniewaz jest to watek o tradycji zydowskiej.

      Mam pytania, ktore mnie nurtuja, niejednokrotnie slysze o roznych rzeczach, ale
      nie za bardzo wiem co one znacza. Po pierwsze co znaczy slowo "koszerny", gdzies
      znalazlem ze ma to zwiazek z czystoscia, ale zadnych szczegolow.
      Gwiazda Dawida, prosze cos o niej, dlaczego akurat gwiazda?
      I kolejne, czy w tradycji zydowskiej pierwszy dzien tygodnia to niedziela, czy
      poniedzialek (wydaje mi sie ze niedziela)?
      To tylko kilka, najbardziej prostych. Mam tez kilka bardziej zlozonych, ale ich
      nie zadaje.

      --------------------------------------------------------------------------
      Do MIRIAM - te pytania to NIE zadna prowokacja, ani nic innego. Pisze to
      poniewaz zwyklo mi sie "zbierac".
      --------------------------------------------------------------------------

      pozdr
      • miriamfirst Re: pollak 25.07.01, 11:23
        pollak napisał(a):

        Pisze poniewaz jest to watek o tradycji zydowskiej.
        Mam pytania, ktore mnie nurtuja, niejednokrotnie slysze o roznych rzeczach, ale
        nie za bardzo wiem co one znacza. Po pierwsze co znaczy slowo "koszerny", gdzie
        znalazlem ze ma to zwiazek z czystoscia, ale zadnych szczegolow.
        Gwiazda Dawida, prosze cos o niej, dlaczego akurat gwiazda?
        I kolejne, czy w tradycji zydowskiej pierwszy dzien tygodnia to niedziela, czy
        poniedzialek (wydaje mi sie ze niedziela)?
        To tylko kilka, najbardziej prostych. Mam tez kilka bardziej zlozonych, ale ich
        nie zadaje.
        >
        > --------------------------------------------------------------------------
        > Do MIRIAM - te pytania to NIE zadna prowokacja, ani nic innego. Pisze to
        > poniewaz zwyklo mi sie "zbierac".
        > --------------------------------------------------------------------------

        Bardzo Drogi Pollak, wogóle, WOGÓLE nie przyszło mi do głowy że pytania mogłyby
        być prowokacją. Sa przyjazne i jak najbardziej normalne, na takie własnie czekam.
        Proszę, zadaj te inne też. Już Ci odpowiadam. Od końca.
        Tak, niedziela jest pierwszym dniem tygodnia. W Israelu jest normalnym
        dniem "pracującym". Nazwy dni zaczerpnięte ze Starego Testamentu, z Księgi
        Stworzenia Bereszit: czyli dzień pierwszy, dzień drugi, dzień trzeci itd. Tylko
        szabat jest inna nazwa. Jom riszon - dzień pierwszy, jom szeni, jom szliszi, jom
        rewii, jom chamiszi, jom sziszi i szabat.

        To nie jest gwiazda Dawida tylko tarcza Dawida (magen - tarcza) wedle tradycji
        król Dawid miał na swojej tarczy ten symbol jako symbol mocy . Aż do pojawienia
        się syjonizmu, wtedy syjoniści wybrali sobie ten znak na swój symbol. I tak
        zostało.

        Koszerny tzn czysty rytualnie, zgodne z prawami religijnymi czyli halachą. To już
        jest bardzo skomplikowana sprawa. Bo na przykład jest koszerna żywnośc. Osobne
        prawa - mogę Ci wyjaśnić szerzej jesli dasz znak - ale na przykład koszerne
        ubranie, koszerna Tora. Na przykład co to znaczy koszerny zwój Tory? Otóż to, że
        każda litera jest wyraźna i można ją przeczytać oraz zwój jest kompletny, ma
        wszystkie księgi. Kiedy Tora ma litery trochę niewyraźne i zachodzi wątpliwość co
        do Jej koszerności, prosi się zwykle 5 -letniego chłopca, który zaczął już naukę
        liter w chederze, prosi się, aby odczytał wskazane litery. Te, które wydają się
        niewyraźne. Jeśli odczyta - Tora jest koszerna i można z Niej czytać, jeśli nie -
        tak jak inne święte ksiegi zniszczone na przykład - grzebie się Ją na cmentarzu.
        Ogólnie na temat koszerności, kaszrutu, są wzkazówki w Torze czyli w Starym
        Testamencie. Są również leki koszerne i płyny do naczyń koszerne - to już
        chasydzi używają i polega to na niedodaniu toksycznych - z punktu widzenia
        medycyny - konserwantów. Koszerne wino - wino zrobione przez Zyda, mówiąc
        najprościej. Koszerne mleko - określone warunki, w których trzymana jest krowina,
        czyste, określone pożywienie, które dostaje. I tak pastwisko na którym sie pasie
        nie może być w okolicach ( są podane w Szulchan Aruch konkretne liczby,
        odległości) drogi, szosy, wysypiska smieci itd. Pastwisko na którym się pasie,
        trawa - musi być także pielęgnowana w określony sposób, żadnej chemii, wszystko
        naturalnie.

        całuję - Miriam
        • Gość: scan Re: Tarcza Dawida IP: *.home.net.pl 25.07.01, 21:11
          Miriam pisze:
          To nie jest gwiazda Dawida tylko tarcza Dawida (magen - tarcza) wedle tradycji
          król Dawid miał na swojej tarczy ten symbol jako symbol mocy . Aż do pojawienia
          się syjonizmu, wtedy syjoniści wybrali sobie ten znak na swój symbol. I tak
          zostało.
          A ja znam:
          "Symbol ten jest właściwie znakiem magicznym, używanym prawdopodobnie przez
          wiele ludów. Po raz pierwszy pojawil się na pieczeci hebrajskiej w Sydonie
          prawd. w VII w. przed Chrystusem. Byl zapewne emblematem boskim Bar Kochby,
          poźniej znakiem kabalistycznym, który miał wyobrazac przenikanie świata
          ziemskiego przez pierwiatek boski."
          Pozdrawiam
          Scan

      • Gość: Mosze Re: ŻYDOWSKA TRADYCJA IP: *.barak.net.il 25.07.01, 13:03
        Tez dodam kilka wyjasnien:
        A) Imiona dni liczy sie od Soboty, dzien pierwszy-Niedziela, dzien drugi-
        Poniedzialek itd. (Pan Powiedzal ze On chce tylko Dac imona dniow, Inne to juz
        ludzie dadza. Imiona miesiacow, kwiatow, drzew itd...)
        Wedlug Koszer to napisze pozniej (troche trzeba pracowac...)
        Pozdrawiam,
        Mosze
      • Gość: Mosze Re: ŻYDOWSKA TRADYCJA IP: *.barak.net.il 25.07.01, 13:05
        Tez dodam kilka wyjasnien:
        A) Imiona dni liczy sie od Soboty, dzien pierwszy-Niedziela, dzien drugi-
        Poniedzialek itd. (Pan Powiedzal ze On chce tylko Dac imona dniow, Inne to juz
        ludzie dadza. Imiona miesiacow, kwiatow, drzew itd...)
        Wedlug Koszer to napisze pozniej (troche trzeba pracowac...)
        Pozdrawiam,
        Mosze
      • Gość: Miriam Re: ŻYDOWSKA TRADYCJA- sprawy cadyków IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.01, 17:36
        Gość portalu: PUTKA napisał(a):

        > Mój nieżyjący ojciec / goj, nawet szabasowy / bywał u rebe Altera. Kto to był?

        Alter był cadykiem z Góry Kalwarii, jeden z najważniejszych okresu
        międzywojennego imrej emet - mówiono na Niego czyli "mówiący prawdę".
        Wyjechał w 1939 do Israela
        Icchak Meir Rottenberg - założyciel dynastii przyjął nazwisko Alter
        "Swat Emet" (Usta Prawdy) - wnuk Icchaka Meira
        Alter o którym piszemy był jego synem.

        Napisz cos wiecej, kiedy bywał u reb Altera? Miriam
        • Gość: PUTKA Re: ŻYDOWSKA TRADYCJA- sprawy cadyków--odp.do Miriam IP: 212.160.211.* 26.07.01, 08:56
          Ojciec mego ojca -Adam P., żył w przyjażni z niektórymi miejscowymi Zydami ,
          to może nieco przeszło na mojego ojca, który jako nastoletni, był właśnie
          szabasowym gojem.Jego pierwsze miłości to żydowskie dziewczyny.Przyjażnił sie z
          rodzina Harasimowiczów/polskie brzmienie/. Młodzi synowie / może syn/
          Harasimowiczów umożliwiali kontakty z chasydami. W ich towarzystwie ojciec
          przebrany za Zyda / pejsy, jarmulka/ był na widzeniu u cadyka rebe Altera, drugi
          raz to uczestnictwo w ślubie jednego z Harasimowiczów, ślubu udzielał rebe
          Alter. Na slubie też był przebrany za Zyda.Były to lata 30-36.Oczywiście Gora
          Kalwaria.
    • pollak Re: ŻYDOWSKA TRADYCJA 25.07.01, 18:50
      Dzieki za odpowiedzi. Teraz troche inne bo bardziej na czasie, a tamte jeszcze
      rozwine.
      Wiec krotko:
      Chodzi mi o zmarlych. Szczegolnie o ich pochowek. Pisze bo (znowu ta sprawa)
      widzialem na uroczystosciahc w Jedwabnem ze klada kamienie na mogile, mowiono
      wtedy ale ja nie zwrocilem uwagi (w tym przypadku symboliczna mogile). Oraz
      byla taka sprawa, ze nie wolno wedlug Waszego prawa rozkopywac grobow.
      Dlaczego? Przeciez to nie bylo by (wedlug mnie, oczywiscie) zadne
      swietokractwo, gdyby ciala przeniesc i pochowac w odpowiedniej mogile. Wszystko
      oczywiscie z szacunkiem i powaga. A rowiazalo by to wiele kontrowersyjnych
      kwestii. Czy to jest az takie "twarde" prawo?
      A o szabat tez pytam. Nawet nie wiem czy pisze sie szabas czy szabat. Czy sa
      jakies prawa okreslajace te czynnosci ktore mozna wykonywac, czy zwiazane jest
      to z wlasnym sumieniem kazdego czlowieka, to znaczy czy to czlowiek sam
      wykonuje tyle ile uwaza.

      c.d.n smile)))))

      Pozdrawiam
      • Gość: Mosze Re: ŻYDOWSKA TRADYCJA IP: *.inter.net.il 25.07.01, 19:27
        pollak napisał(a):

        > Wiec krotko:
        > Chodzi mi o zmarlych. Szczegolnie o ich pochowek. Pisze bo (znowu ta sprawa)
        > widzialem na uroczystosciahc w Jedwabnem ze klada kamienie na mogile, mowiono
        > wtedy ale ja nie zwrocilem uwagi (w tym przypadku symboliczna mogile). Oraz
        > byla taka sprawa, ze nie wolno wedlug Waszego prawa rozkopywac grobow.
        > Dlaczego? Przeciez to nie bylo by (wedlug mnie, oczywiscie) zadne
        > swietokractwo, gdyby ciala przeniesc i pochowac w odpowiedniej mogile. Wszystko
        > oczywiscie z szacunkiem i powaga. A rowiazalo by to wiele kontrowersyjnych
        > kwestii. Czy to jest az takie "twarde" prawo?

        Wedlug Tory nie wolno dotykac zwlok i musza zostac do ostatniego spoczynku az
        przyjdzie Mesjasz.
        Tutaj na Ziemi Swietej pochowamy zmarlych tylko w calunie (nie potrzeba bariery
        miedzy cialem i prochem "z prochu przyszles i tam powrocisz"
        Tylko zolnierzy i zginietych w ciezkim stanie pochojemy w trumnach.

        > A o szabat tez pytam. Nawet nie wiem czy pisze sie szabas czy szabat. Czy sa
        > jakies prawa okreslajace te czynnosci ktore mozna wykonywac, czy zwiazane jest
        > to z wlasnym sumieniem kazdego czlowieka, to znaczy czy to czlowiek sam
        > wykonuje tyle ile uwaza.

        Pisze sie Szabat, sa tez zydzi co nazywaja Szbas.
        Szabat to po heb. przestanek-strajk. To znaczy ze w tym dniu Pan Bog przestal
        pracowac i tworzyc swiat i teraz Odpoczywal. On tez ten dzien blogoslawil i
        swiecil. Szabat to jest swiety dzien i zadna praca jest wzbroniona. Tez maja
        odpoczywac zwierzeta domowe i niewolnicy. Ogien tez jest wzbronione...
        (ciezko byc zydem)
        Pozdrawiam, :----)))
        Mosze
        • pollak Re: ŻYDOWSKA TRADYCJA 25.07.01, 19:56
          Gość portalu: Mosze napisał(a):

          >
          > Wedlug Tory nie wolno dotykac zwlok i musza zostac do ostatniego spoczynku az
          > przyjdzie Mesjasz.
          > Tutaj na Ziemi Swietej pochowamy zmarlych tylko w calunie (nie potrzeba bariery
          >
          > miedzy cialem i prochem "z prochu przyszles i tam powrocisz"
          > Tylko zolnierzy i zginietych w ciezkim stanie pochojemy w trumnach.
          >

          Pytanie - moze troche bez sensu - co jest wazniejsze Biblia (Tora chyba) czy
          Talmud? Jak rozumiem nie moze byc zadnego wyjatku w tej sprawie (zmarlych).
          Czy oczekujecie Mesjasza jako jednej osoby - krola?

          > Pisze sie Szabat, sa tez zydzi co nazywaja Szbas.
          > Szabat to po heb. przestanek-strajk. To znaczy ze w tym dniu Pan Bog przestal
          > pracowac i tworzyc swiat i teraz Odpoczywal. On tez ten dzien blogoslawil i
          > swiecil. Szabat to jest swiety dzien i zadna praca jest wzbroniona. Tez maja
          > odpoczywac zwierzeta domowe i niewolnicy. Ogien tez jest wzbronione...
          > (ciezko byc zydem)
          Bo wiesz, praca to pojecie wzgledne. Myslenie to tez praca, czynnosc smile)).
          Ale pytam, bo odpoczynek moze miec rozne formy - i bedzie to dla czlowieka
          odpoczynek. Wiesz, bo u nas jest napisane ze to szabat jest dla czlowieka, a nie
          czlowiek dla szabatu. Wiesz odpoczynek a nie przymusowe lezenie. Nie mowie tu o
          pracy przynoszacej korzysci materialne.
          Niewatpliwie ze musi byc ciezko. Ale katolikiem tez nie lekko. sad))))

          Czy na zbawienie maja szanse (wg. Waszej religii) tylko Zydzi? Bo u nas
          (katolikow) to jest teraz nowe przymierze ( w Starym Testamencie bylo stare),
          gdzie szanse ma kazdy.

          I ja pozdrawiam. (ale mam upierdliwe pytania, co?) smile))))))
          • Gość: Miriam Re: ŻYDOWSKA TRADYCJA do pollak IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.01, 23:40
            pollak napisał(a):

            > Gość portalu: Mosze napisał(a):
            >
            Wedlug Tory nie wolno dotykac zwlok i musza zostac do ostatniego spoczynku
            az przyjdzie Mesjasz. Tutaj na Ziemi Swietej pochowamy zmarlych tylko w calunie
            (nie potrzeba bariery miedzy cialem i prochem "z prochu przyszles i tam powrocisz"
            Tylko zolnierzy i zginietych w ciezkim stanie pochojemy w trumnach.


            Mosze, błagam pisz wyraźniej merytorycznie!

            > Pytanie - moze troche bez sensu - co jest wazniejsze Biblia (Tora chyba) czy
            > Talmud? Jak rozumiem nie moze byc zadnego wyjatku w tej sprawie (zmarlych).
            > Czy oczekujecie Mesjasza jako jednej osoby - krola?
            >
            Tora (zwój pięćioksiego - upraszczając, równiez Tora to słowo oznaczjące cała
            naukę religijną żydowską) składa się 5 ksiąg mojżeszowych Starego Testamentu.
            Oprócz tego Prorocy i Pisma. Tora jest najważniejsza. Talmud to komentarze.
            O Mesjaszu - można tysiące napisać. Jest nawet w Jerozolimie hotel dla Mesjasza
            jak przyjdzie. Wybudowany przez chasydów. Mesjasz wyobrażany jest od fizycznego
            wizerunku aż po emanację boską i czasy mesjańskie.


            Pisze sie Szabat, sa tez zydzi co nazywaja Szabas.

            Szabat - to hebrajska nazwa, a szabas, szabes - jidysz.

            Mosze, nie kręć. Jaki strajk? Odpoczynek.

            Szabat to po heb. przestanek-strajk. To znaczy ze w tym dniu Pan Bog przestal
            > > pracowac i tworzyc swiat i teraz Odpoczywal. On tez ten dzien blogoslawil
            > i swiecil. Szabat to jest swiety dzien i zadna praca jest wzbroniona. Tez ma
            > ja odpoczywac zwierzeta domowe i niewolnicy. Ogien tez jest wzbronione...
            > > (ciezko byc zydem)
            > Bo wiesz, praca to pojecie wzgledne. Myslenie to tez praca, czynnosc smile)).
            > Ale pytam, bo odpoczynek moze miec rozne formy - i bedzie to dla czlowieka
            > odpoczynek. Wiesz, bo u nas jest napisane ze to szabat jest dla czlowieka, a ni
            > e czlowiek dla szabatu. Wiesz odpoczynek a nie przymusowe lezenie. Nie mowie tu
            o pracy przynoszacej korzysci materialne.
            > Niewatpliwie ze musi byc ciezko. Ale katolikiem tez nie lekko. sad))))
            >
            > Czy na zbawienie maja szanse (wg. Waszej religii) tylko Zydzi? Bo u nas
            > (katolikow) to jest teraz nowe przymierze ( w Starym Testamencie bylo stare),
            > gdzie szanse ma kazdy.
            >
            Na zbawienie mają szanse WSZYSCY SPRAWIEDLIWI wedle religii żydowskiej. (Nie
            wiadomo jak będzie naprawdę, przekonamy się wink

            > I ja pozdrawiam. (ale mam upierdliwe pytania, co?) smile))))))

          • Gość: IZI Re: ŻYDOWSKA TRADYCJA IP: *.war.novell.com 26.07.01, 18:47
            Wetne sie miedzy wodke i zakaske jesli pozwolicie... smile

            > Pytanie - moze troche bez sensu - co jest wazniejsze Biblia (Tora chyba) czy
            > Talmud? Jak rozumiem nie moze byc zadnego wyjatku w tej sprawie (zmarlych).

            TORA jest zrodlem naszej wiary lecz judaizm wywodzi sie takze z tzw Tory ustnej
            tj tradycji przekazywanej droga ustna. Ta tradycja m.in. to sposoby wypelniania
            przykazan - micwot,legendy, cytaty medrcow itp. Celem Talmudu bylo spisanie
            tradycji ustnej jednak oprocz niej stara sie wyjasniac niektore sprzecznosci i
            przedstawiac rozne opinie na tematy teologiczne a przede wszystkim na temat
            sposobu spelniania przykazan Tory czesto powolujac sie na inne cytaty z Tory, na
            znanych rabinow, egzemplifikujac lub przytaczajac cale dyskursy. W ten sposob
            jest zalazkiem i podstawowym zrodlem zydowskiego prawa kanonicznego - halachy.

            Jezeli chodzi o kwestie prawne jak np problem zachowania spokoju zmarlych przy
            rozstrzygnieciach ich nie korzysta sie jedynie z talmudu ale takze z pozniejszych
            kodyfikacji jak np Kicur Szulchan Aruch, responsow rabinicznych, precedensow i
            opinii roznych rabinow. Zasady opisane w Talmudzie, ktorych zrodlem jest Tora sa
            jednak zasadniczo nienaruszalne.

            > Czy oczekujecie Mesjasza jako jednej osoby - krola?
            Jest mnostwo roznych opinii.

            > pracy przynoszacej korzysci materialne.
            > Niewatpliwie ze musi byc ciezko. Ale katolikiem tez nie lekko. sad))))
            Dodam tylko ze w hebrajskim istnieja 2 slowa na okreslenie pracy
            awoda - obejmuje mniej wiecej to samo co polskie praca
            melacha - praca zakazana w szabat i swieta, dotyczy 39 rodzajow czynnosci
            zakazanych bezposrednio w Torze lub poniewaz zwiazane sa z tworzeniem.

            Zakaz pracy w Szabat to zakaz wykonywania "mlacha".

            > Czy na zbawienie maja szanse (wg. Waszej religii) tylko Zydzi? Bo u nas
            > (katolikow) to jest teraz nowe przymierze ( w Starym Testamencie bylo stare),
            > gdzie szanse ma kazdy.

            Jest troche inne pojecie zbawienia niz w chrzescijanstwie. Wlasciwie takze
            koncepcji zbawienia w judaizmie jest mnostwo tak jak i koncepcji zycia
            pozagrobowego i koncepcji konca swiata.
            Generalnie uznaje sie ze lepiej dla relacji bosko-ludzkich jest kiedy czlowiek
            wypelnia przykazania. Dla zydow jest 613 przykazan. Jezeli sie je wypelnia (a
            przynajmniej stara wypelniac) to nie jest zle. Innych dotyczy z nich tzw "szewa
            micwot bnej Noah" siedem przykazan synow Noego dotyczacych kazdego czlowieka.
            Poniewaz wsrod nich jest zakaz balwochwalstwa moznaby uznac ze wg Majmonidesa
            odpowiadajacego za te koncepcje jedynie wyznawcy monoteizmu postepuja zgodnie z
            wola B-za. Z drugiej strony jest tez koncepcja mniej znana i mniej popierana, z
            tego samego okresu tj 13 w. , juz nie pamietam czyja ze B-g kazdemu ludowi
            ujawnia sie w takiej postaci jaka ten jest gotow przyjac co znaczy mniej wiecej
            tyle ze kazdy religijny czlowiek dzialajacy zgodnie z zasadami religii i sumienia
            postepuje zgodnie z wola B-za.

            > I ja pozdrawiam. (ale mam upierdliwe pytania, co?) smile))))))

            Wcale nie upierdliwe. Bardzo konkretne. Upierdliwe pytania to maj studenci
            jesziwy (i policja) wink

            pozdr.

            IZI
            • pollak Re: ŻYDOWSKA TRADYCJA do Scana 27.07.01, 19:38
              Czesc Scan.
              Troche z innej beczki.
              Przejrzales artykoly, z tego adresiku, ktory Ci dalem w innym watku? Odpowiedz
              w tamtym watku, no chyba ze za bardzo "pachnialy" Naszym Dzinnikiem a zamalo
              Gazeta Wyborcza smile)).
              pozdr
              • Gość: scan Re: do Pollaka IP: *.home.net.pl 27.07.01, 21:08
                Czołem bracie Pollaku
                Transfer jak flaki - 1/2 Polski w sieci. Albo pozno w nocy albo rano.Napisze na
                skrzynke. Forum - porażka. Czy Ci pisałem (myli mi się już co nieco)jeśli nie:
                www.jewish.org.pl plus ww.lauder.pl (podejrzałem u niejakiego IZI z tego wątku
                również) Zajrzyj też www.bezuprzedzen.pl Polecam wszystkie.
                Pozdrawiam
                Scan
                • Gość: pollak Re: do Pollaka IP: *.jgora.dialog.net.pl 27.07.01, 22:23
                  Gość portalu: scan napisał(a):

                  > Czołem bracie Pollaku
                  > Transfer jak flaki - 1/2 Polski w sieci. Albo pozno w nocy albo rano.Napisze na
                  >
                  > skrzynke. Forum - porażka. Czy Ci pisałem (myli mi się już co nieco)jeśli nie:
                  > www.jewish.org.pl plus ww.lauder.pl (podejrzałem u niejakiego IZI z tego wątku
                  > również) Zajrzyj też www.bezuprzedzen.pl Polecam wszystkie.
                  > Pozdrawiam
                  > Scan

                  Juz sie wystraszylem, ze polecisz mi strone Pafcia Romkowskiego. smile)))
                  Na "bezuprzedzen" bylem juz kiedys.
                  Tolerancja tak, "ultratolerancja" nie - to moje zdanie. W tym watku jest
                  mozliwosc bezposredniego poznania kultury Zydow, bez zadnych jakis tam uprzedzen,
                  to dobrze.
                  Po cichu powiem Ci, ze potrafie tez krytykowac Zydow (i to nielekko czasem), ale
                  chodzi o kulture no i o zrozumienie drugiego oczyw. To podstawa.

                  Ps. I czasem "traci" ode mie Naszym Dziennikiem. smile))

                  No i pozdrawiam "serdelecznie" smile
    • Gość: witek Re: WYLICZANKI DZIECIĘCE IP: *.chello.pl 25.07.01, 22:22
      Chciałbym przenieść Was wszystkich w czasy /tak nieodległe../,gdy bawiliśmy się
      na swoich podwórkach i wiedzieliśmy o sobie tylko tyle, że nazywamy się:
      Misia, Iwan, Mosze, Ela, Witek. Mówiliśmy swoim językiem, w którym mieszały
      się nasze języki i tradycje. Przypomne Wam nasze wyliczanki, które już
      pozapominaliśmy/ one dalej żyją!/. Misia A Misia B Misia Kasia Komface
      Ene due rabe Złapał Chińczyk żabę. Ene mene dike bake Torba borba ósme smake.
      Jedzie marynarz na okręcie,Wypiął dupę na zakręcie, En en wychodzi ten.
      Ajndł bajndł cykier sztajndł, Inki pinki leguminki,Będzie Iwan pasał świnki,
      Erste klas, cwajte klas, Ty zajączku, dalej w las. Pałka zapałka dwa kije, kto
      się ni schowa, ten kryje. Entliczek pentliczek czerwony stoliczek, na kogo
      wypadnie, na tego bęc! Entele pentele siki siaj Rapete papete knall./ Hentele
      bentele Szykele sza Rafete dy fafete Dy knot/. Endy mendy cycymer Fawer baber
      dominer A ja baja kacabaja Za piec spadł. Ele mele dudki, Gospodarz malutki
      Gospodyni garbata, A córeczka smarkata. Trumf trumf Misia bela misia kasia
      Komfacela Misia a misia b Misia kasia Komface. Nie wiedzieliśmy w dzieciństwie,
      że mówiliśmy w obcych językach i to nie prozą...
      Pozdrawiam wszystkich. Witek
        • Gość: witek Re: WYLICZANKI DZIECIĘCE -do Scana IP: *.chello.pl 26.07.01, 17:03
          Gość portalu: scan napisał(a):

          > Jaki ciepły post.
          > Pzdr
          > Scan
          Miło, że tak życzliwie zareagowałeś. Okazuje się, że "sprawa" nie jest
          wystarczająco poważna... Pszepraszam Tych, którzy byliby tym zainteresowani, że
          nie podałem żródła moich" mądrości". Autorem książki z której fragmenty dotyczące
          tego wątku wkorzystałem jest Pani Prof. Krystyna Pisarkowa/PAN,Uniw.Sląski,
          Uniwersytet Jagielloński/."Wyliczanki polskie" Ossolineum, 1988.
          W tej niezwykłej książce, w której Autorka pisze,że "zajmowała się wyliczankami
          od czwartego roku życia" dowiedziałem się, przed laty niezwykłych rzeczy o tym
          jak przesiąkaliśmy sobą nawzajem .Większość cytowanych wyliczanek jest
          powszechnie znanych - polskich,inne znane polsko-żydowskie oraz jeszcze inne
          żydowsko- polskie/cytuję rówież za Autorką wyliczanki żydowskie/.W książce tej
          odbywamy od czasów rzymskich do współczesnych podróż przez podwórka Europy do
          Syberii.Dodałem tam jakieś modyfikacje ze swoiego dzieciństwa.Misia była dla mnie
          najpiękniejszą dziewczynką tego czasu, która nagle opuściła swoich przybranych
          Rodziców i w 1957r. wyjechała do Izraela. Długo nie rozumiałem co się stało...
    • Gość: Lisek O chasydach i Lilit IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.01, 00:29
      Droga Miriam,

      Jesli mnie pamiec nie myli, to w ktoryms ze swoich postow, kilka tygodni temu,
      mimochodem wyrazilas sie krytycznie o ksiazce Anki Grupinskiej "Najtrudniej
      jest spotkac Lilit". Czytalem te ksiazke z wielkim zainteresowaniem i musze
      przyznac, ze stala sie ona jednym z glownych zrodel mojej (bardzo ograniczonej)
      wiedzy o chasydyzmie. Byc moze i inni Forumianie ja czytali.

      Skoro zatem rozmawiamy tu o tradycji zydowskiej, powiedz prosze, co wedlug
      Ciebie jest nie tak w tej ksiazce, jakie zawiera bledy etc. Slowem - prosze o
      krotka recenzje.

      Pozdrawiam serdecznie,
      Lisek

      • Gość: Miriam Re: DO LISKA IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.01, 10:28
        Gość portalu: Lisek napisał(a):

        > Droga Miriam,
        >
        > Jesli mnie pamiec nie myli, to w ktoryms ze swoich postow, kilka tygodni temu,
        > mimochodem wyrazilas sie krytycznie o ksiazce Anki Grupinskiej "Najtrudniej
        > jest spotkac Lilit". Czytalem te ksiazke z wielkim zainteresowaniem i musze
        > przyznac, ze stala sie ona jednym z glownych zrodel mojej (bardzo ograniczonej)
        >
        > wiedzy o chasydyzmie. Byc moze i inni Forumianie ja czytali.
        >
        > Skoro zatem rozmawiamy tu o tradycji zydowskiej, powiedz prosze, co wedlug
        > Ciebie jest nie tak w tej ksiazce, jakie zawiera bledy etc. Slowem - prosze o
        > krotka recenzje.
        >
        > Pozdrawiam serdecznie,
        > Lisek
        >

        Jasne Lisku, wyrażę sie i uzasadnię wink ale jak wrócę - wieczorem. Teraz
        informuję Cię, że dziś a już najpewniej jutro czeka coś na Ciebie w znanym Ci
        adresie. Odbierz. Całuję skromnie - Miriam
        aha i jeszcze Wam napisze o błędach w "Stronie Elimelecha" w Polityce, ja
        napisałam do nich sprostowanie ale marna szansa, żeby to puścili, tak mi sie
        wydaje.
      • Gość: Miriam Re: DO MIRIAM-CO TO JEST TALMUD IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.01, 15:57
        Gość portalu: PULS napisał(a):

        > TALMUD-POWIEDZ NAM W SKROCIE CO TO JEST I GDZIE GO MOZNA DOSTAC

        Dotychczas talmud wydawany był w języku aramejskim, potem został prztłumaczony na
        jęz. hebrajski. Obecnie wydawnictwo art scroll tłumaczy talmud na języka
        angielki. Jest to bardzo droga impreza. Wejdź w stronę www.artscroll.com
        Co to jest talmud> To opracowanie w jęz. aramejskim Tory ustnej tzn Tory sze be
        alpe. Forma - komentarzy rabinów i komentarzy do komentarzy itd. Co jaki rabin
        mówi na temat jakiś np czy jajko które kura zniosła w szabat jest koszerne.Podaję
        jako żart ale rozważanie w Talmudzie istnieje w odniesieniu do wielu zakazów w
        szabes. No i jeden rabin mówi że nie - i uzasadnia. Drugi respons, że tak i też
        uzasadnia dyskutując z poprzednim i tak dalej. Talmud został opracowany w dwóch
        wersjach Jerozolimski (400 r ne) i babiloński ( sto lat potem) Na przykład w
        jerozolimskim więcej miejsca zajmuja prawa rolnicze, a w drugim rozbudowano
        sprawy angelologii i demonologii. Np w hagadzie czytanej na Pesach są urywki
        Talmudu i ja Ci to dzisiaj wyślę wieczorem, żebyś wiedział jaka jest forma
        rozważań talmudycznych. Talmud w jęz aramejskim i hebrajskim jest dostępny w
        necie. Talmud dotyczy halachy czyli prawa żydowskiego, również astrologii,
        przysłów i opowieściach o cadykach i mędrcach.
        Talmud tłumaczony na angielski jest pod nadzorem sądu rabinackiego aby nie uronić
        ani jednego wyrazu i nie przekrecić jego znaczenia.
        Pozdrawiam Miriam wink
        Cierpliwości...
    • Gość: Miriam Re:TALMUD IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.01, 18:08
      Rabi Elazar, syn Azarji rzekł: "Zaiste, jestem jakoby 70-letni a nie powiodło
      mi się zbadać, czemu wspomnieć należy wyjęcie z Egiptu nocą ( także przy
      modlitwie wieczorem) aż to w y w n i o s k o w a ł rabi Ben Zoma, gdyż
      powiedzine jest (V Ks. Mojżesz. 16;3) "Abyś pamiętał dzień wyjścia z Egiptu
      przez wszystkie dni żywota twego". "Przez wszystkie dni żywota twego" rozumie
      sie tylko dni, zaś "wszystkie dni żywota twego" odnosi sie także do nocy.
      Rabini mówią: "Dni żywota twego" to ten świat, zaś "wszystkie dni żywota
      twego" - to czasy przyjścia Mesjasza.
      ( mój komentarz wyjaśniający )Rabi Eleazar bez Azarja powołany został w młodym
      wieku 18 lat na najwyższą godność "nasi" (książe) jako przełożony wszystkich
      szkół. Obawiał się z powodu młodzienczego wyglądu braknie mu potrzebnego
      autorytetu i dlatego ociągał się z objęciem urzędu. Stał się wtedy cud, że włos
      jego w ciągu nocy posiwiał i wyglądał tak, jakby 70-letni. Dlatego mówi o
      sobie "Jestem jakby 70-letni" ale mimo powagi jakiej zażywam nie mogłem dojśc
      do zarządzenia aby odmawiano ustęp z Tory gdzie jest wspomnienie wyjścia z
      Egiptu, także o porze nocnej. Dopiero Ben Zoma.
      Znowu Talmud
      Respons Gaona z Wilna, który w komentarzu do Berachot pisze: słówko
      (hebrajskie ) znaczy "cały" a także "wszystko".
      Ben Zoma "całe dni żywota twego" pojmuje, że tak we dnie jak i w nocy masz
      pamiętać o wyjściu z Egiptu, przy odmawianiu modlitwy Szma ( Szma Israel Haszem
      Elochejnu Haszem Echad - Słuchaj Israelu Pan nasz jest Jedyny)

      Masz próbke Talmudu wzietą z Hagady szel Pesach.
      Nastepnym razem napisze troche o snach z Talmudu. Może Mosze przyłączy się?
      Miriam
    • Gość: Miriam Re: TALMUD dalsze IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.01, 18:17
      O czterech rodzajach dzieci mówi Tora: jedno mądre, drugie złośliwe, trzecie
      naiwne a czwarte które nie umie się jeszcze zapytać.
      Mądre, jakże ono mówi? Cóż to za świadectwa i prawa i sądy, które przekazał
      Wiekuisty, Bóg nasz, nam?
      Tedy ty objasnisz mu obrządki Pesach aż do zdania " Nie należy kończyć ofiary
      wetami".
      Złośliwy jakże on mówi: na co ta służba wam? Wam - mówi, a nie także jemu?
      Ponieważ wyłączył siebie z ogółu, przeto zapira się zasad wiary. Tedy ty
      przytep mu zęby odpowiadając" Wiekuisty uczynił to dla m n i e , gdyż
      wydzedłem z Egiptu".
      Mnie, nie zas jemu. gdyby on był tam, nie byłby wybawiony ( złośliwi nie sa
      godni wolności)
      Naiwny mówi: Cóż to jest? tedy odpowiedz mu: Potęzną ręką wywiódł nas Wiekuisty
      z Egiptu, domu niewoli".
      A nieumiejącemu jeszcze zapytać ty sam rozpocznij rozmowę gdyż opiewa " I
      opowiedz synowi twemu w dniu tym słowami "Dlatego to Wiekuisty uczynił dla
      mnie, gdy wyszedłem z Egiptu".

      Kolejna porcja Talmudu. Przy czym "niewolę" i wyjście z niej należy także
      rozumieć jako mentalne wyjście z niewoli, co jest trudniejsze od fizycznego
      wyjścia.
      Pozdrawiam Miriam
    • pollak Re: ŻYDOWSKA TRADYCJA 27.07.01, 19:34
      Teraz nieco luzniej. I znowu troche bez sensu.
      Czy obchodzicie tez przyslowiowego "Sylwestra". Bo w kalendarzu zydowskim
      wszystko chyba jest nieco inaczej (tak mi sie wydaje). Jesli jest inczej to
      ktory jest rok obecnie i kiedy nastepuje przelom roku?

      A na przyklad, czy w jakis sposob swietujecie w te dni (oczyw. nie jako boze
      narodzenie!!!!), kiedy my obchodzimy swieta Bozego Narodzenia, czy traktujecie
      je tylko jako dni wolne? Czy np. dajecie sobie jakies prezenty, ale nie od sw.
      Mikolaja, niewiem moze od tego "swieckiego" Mikolaja np. od Coca-Coli ("POCZUJ
      MAGIE SWIAT"-jak w rekalmie) smile). Lub wogole czy jest cos podobnego (takie
      prezenty).

      Do Zydow w Polsce - Wy raczej chyba staracie sie unikac wszelkich wplywow z
      obcych kultur (lub asymilacji). Czy nikt z Was np. nie lal woda w lany
      poniedzialek (tu w Polsce). Miriam, czy nigdy nie zostalas opluskana przez
      chlopakow z wiadrami smile)))? Swoja droga, slyszalem kiedys, ze zwyczaj ten
      pochodzi moze nie z tradycji zydowskiej, ale mial cos wspolnego z wydarzeniami
      w ktorych bohaterami byli Zydzi, ze cos upamietnia. Ale nie wiem dokladnie i
      nie jestem pewien.
      -----------------------------------------------
      A jak to jest, czy zydem trzeba sie urodzic, czy mozna sie "nawrocic" (tu
      zaznacze ze nie mam ochoty zmieniac wiary)? Bo w niektorych religiach trzeba
      sie po prostu urodzic, w chrzescijanstwie wiadomo, a u Was?

      b.p.c.d.n. (bezsensownych pytan ciag dalszy nastapi)

      i pozdr
      • Gość: pollak ^ A TU, WYZEJ ^^^^^, nikt nie odpowie IP: 62.87.134.* 10.08.01, 12:32
        pollak napisał(a):

        > Teraz nieco luzniej. I znowu troche bez sensu.
        > Czy obchodzicie tez przyslowiowego "Sylwestra". Bo w kalendarzu zydowskim
        > wszystko chyba jest nieco inaczej (tak mi sie wydaje). Jesli jest inczej to
        > ktory jest rok obecnie i kiedy nastepuje przelom roku?
        >
        > A na przyklad, czy w jakis sposob swietujecie w te dni (oczyw. nie jako boze
        > narodzenie!!!!), kiedy my obchodzimy swieta Bozego Narodzenia, czy traktujecie
        > je tylko jako dni wolne? Czy np. dajecie sobie jakies prezenty, ale nie od sw.
        > Mikolaja, niewiem moze od tego "swieckiego" Mikolaja np. od Coca-Coli ("POCZUJ
        > MAGIE SWIAT"-jak w rekalmie) smile). Lub wogole czy jest cos podobnego (takie
        > prezenty).
        >
        > Do Zydow w Polsce - Wy raczej chyba staracie sie unikac wszelkich wplywow z
        > obcych kultur (lub asymilacji). Czy nikt z Was np. nie lal woda w lany
        > poniedzialek (tu w Polsce). Miriam, czy nigdy nie zostalas opluskana przez
        > chlopakow z wiadrami smile)))? Swoja droga, slyszalem kiedys, ze zwyczaj ten
        > pochodzi moze nie z tradycji zydowskiej, ale mial cos wspolnego z wydarzeniami
        > w ktorych bohaterami byli Zydzi, ze cos upamietnia. Ale nie wiem dokladnie i
        > nie jestem pewien.
        > -----------------------------------------------
        > A jak to jest, czy zydem trzeba sie urodzic, czy mozna sie "nawrocic" (tu
        > zaznacze ze nie mam ochoty zmieniac wiary)? Bo w niektorych religiach trzeba
        > sie po prostu urodzic, w chrzescijanstwie wiadomo, a u Was?
        >
        > b.p.c.d.n. (bezsensownych pytan ciag dalszy nastapi)
        >
        > i pozdr

      • Gość: scan Re: do analfabety Viri IP: *.home.net.pl 27.07.01, 21:34
        Witajcie! Założyłam wątek świętach i tradycjach żydowskich. Będę w nim pisać
        Wam o aktualnościach, żeby już nie męczyć tym innych wątków. Osoby mające mi za
        złe, proszę usilnie aby nie psuły wątku czym się da, tak, jak to zazwyczaj
        czynią. Pozdrawiam ich także.
        -------------
        Tak pisała na wstępie autorka wątku. Uszanuj czyjeś uczucia, uszanuj innych
        biorących w tym udział. Widać z tego, że jesteś gówniarzem. (albo analfabetą).
        Pracuj nad swymi tworczymi wątkami, naplodziles ich dostatecznie duzo,rycerzu
        Allaha.Stąd spadaj.
          • Gość: Miriam Re: PROSTE PYTANIE... odpowiedź IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.01, 00:17
            Gość portalu: viri napisał(a):

            > PYTAM O SWIETO
            > -> NIE PAMIETAM NAZWY
            > WIEM, ZE JEST COS TAKIEGO, ZE SIE KILKA RAZY TARMOSI ZYWYM KOGUTEM
            >
            > PYTAM O SENS ZADAWANIA CIERPIENIA TEMU ZWIERZECIU ?
            > CZY TO TAKIE OBRAZLIWE PYTANIE ?
            >
            > PROPONUJE ZALOZYC KOLKO WZAJEMNEJ ADORACJI

            Hej Viri, nie, pytanie nie jest obraźliwe. Zwyczaj, który prawdopodobnie masz na
            mysli to kaparot z aszkenazyjskiego kapores co tłumaczy się pokutny, odkupienie.
            bardzo stary, funkcjonował kiedy naród żydowski wędrował po pustyni jako
            plemienie koczownicze. Była to forma ofiary za grzechy, ze zwierzęcia. Trudno
            dokładnie powiedzieć, kiedy się pojawił. W XII wieku jeden z największych naszych
            mędrców Mosze ben Majmon w swoich komentarzach stwierdził, że jest to zwyczaj
            pogański i zalecał aby z nim skończyć. Dzisiaj około 8% populacji żydowskiej
            ciągle trwa przy tym zwyczaju.
            Kapores to w ramach świeta Jom Kipur Dnia Sądu, zabijało się kobieta kurę,
            mężczyzna koguta - na pojednanie. Okręcało się kura głowę - lub kogutem i mówiło
            to w moim zastępstwie, na moje odkupienia. Po zabiciu ptaka jego mięso rozdawało
            się biednym. Obecnie zwyczaj zastapiono dawaniem jałmużny. Tylko niewielki
            procent, jak już pisałam, utrzymuje ten zwyczaj.
            Jestem jemu przeciwna. Tak samo, jak kupowaniu żywego karpia, trzymaniu go kilka
            dni w wannie a potem zabijaniu.
            Pozdrawiam - Miriam
            • pollak Re: PROSTE PYTANIE... odpowiedź 30.07.01, 00:28
              Miriam, taka juz rola karpii i innych ryb, kurczakow itp. Je sie spozywa, a
              przed tym trzeba no... zabic. Wiec wiesz. Miesko jest dobre, a ze zwierzat.

              Swoja droga viri to smiesznie opisal (moze troche drastycznie).
              A zwyczaje sa rozne.
              pozdr
              • miriamfirst Re: PROSTE PYTANIE... do pollak 30.07.01, 00:43
                pollak napisał(a):

                > Miriam, taka juz rola karpii i innych ryb, kurczakow itp. Je sie spozywa, a
                > przed tym trzeba no... zabic. Wiec wiesz. Miesko jest dobre, a ze zwierzat.
                >
                > Swoja droga viri to smiesznie opisal (moze troche drastycznie).
                > A zwyczaje sa rozne.
                > pozdr

                Na pewno, ale zagorzałą wegetariankę to boli. Ten typ tak ma. I tamten typ i
                jeszcze inny. wink Pozdrawiam też - Miriam
                • pollak Re: PROSTE PYTANIE... do pollak 30.07.01, 01:01
                  miriamfirst napisał(a):

                  > pollak napisał(a):
                  >
                  > > Miriam, taka juz rola karpii i innych ryb, kurczakow itp. Je sie spozywa,
                  > a
                  > > przed tym trzeba no... zabic. Wiec wiesz. Miesko jest dobre, a ze zwierzat
                  > .
                  > >
                  > > Swoja droga viri to smiesznie opisal (moze troche drastycznie).
                  > > A zwyczaje sa rozne.
                  > > pozdr
                  >
                  > Na pewno, ale zagorzałą wegetariankę to boli. Ten typ tak ma. I tamten typ i
                  > jeszcze inny. wink Pozdrawiam też - Miriam

                  Jestes wegetarianka? A wiesz co to kotlecik schabowy?
                  Jak bys wiedziala to bys nie byla. smile)))))) (chyba ze blednie wnioskuje)
                  Zycie bez kotletow to zycie stracone smile
                  pozdr

                  • Gość: viri Re: PROSTE PYTANIE... do pollak IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.01, 21:24
                    pollak napisał(a):

                    > miriamfirst napisał(a):
                    >
                    > > pollak napisał(a):
                    > >
                    > > > Miriam, taka juz rola karpii i innych ryb, kurczakow itp. Je sie spoz
                    > ywa,
                    > > a
                    > > > przed tym trzeba no... zabic. Wiec wiesz. Miesko jest dobre, a ze zwi
                    > erzat
                    > > .
                    > > >
                    > > > Swoja droga viri to smiesznie opisal (moze troche drastycznie).
                    > > > A zwyczaje sa rozne.
                    > > > pozdr
                    > >
                    > > Na pewno, ale zagorzałą wegetariankę to boli. Ten typ tak ma. I tamten typ
                    > i
                    > > jeszcze inny. wink Pozdrawiam też - Miriam
                    >
                    > Jestes wegetarianka? A wiesz co to kotlecik schabowy?
                    > Jak bys wiedziala to bys nie byla. smile)))))) (chyba ze blednie wnioskuje)
                    > Zycie bez kotletow to zycie stracone smile
                    > pozdr
                    >

                    mylisz sie !
                    zycie bez kotleta to lekkie zycie - zycie bez zadawania cierpirnia innym istotom !

    • Gość: Lisek Re: ŻYDOWSKA TRADYCJA IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.07.01, 01:20
      Przyjaciele,

      Dziekuje wszystkim za ciekawe pytania oraz kompetentne i rzeczowe odpowiedzi.
      Czytam wszystko z wielkim zainteresowaniem.

      Pollak, Twoje pytania, chociaz dotycza spraw elementarnych, wcale nie sa
      bezsensowne. Nie kazdy ma odwage przyznac sie do niewiedzy, zatem dziekuje, ze
      je zadales. Sam nie wiem wielu rzeczy, wiec czekam co Ci Miriam (i inni)
      odpowie.

      Miriam, mam nadzieje, ze po swiecie dasz recenzje ksiazki o Lilit....

      Serdecznie Was wszystkich pozdrawiam,
      Lisek

      • Gość: Miriam Re: ŻYDOWSKA TRADYCJA - Lilithj IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.01, 00:37
        Gość portalu: Lisek napisał(a):

        > Przyjaciele,
        >
        > Dziekuje wszystkim za ciekawe pytania oraz kompetentne i rzeczowe odpowiedzi.
        > Czytam wszystko z wielkim zainteresowaniem.
        >
        > Pollak, Twoje pytania, chociaz dotycza spraw elementarnych, wcale nie sa
        > bezsensowne. Nie kazdy ma odwage przyznac sie do niewiedzy, zatem dziekuje, ze
        > je zadales. Sam nie wiem wielu rzeczy, wiec czekam co Ci Miriam (i inni)
        > odpowie.
        >
        > Miriam, mam nadzieje, ze po swiecie dasz recenzje ksiazki o Lilit....
        >
        > Serdecznie Was wszystkich pozdrawiam,
        > Lisek
        >

        cześc Liski! O lilith? Dobrze. Otóż, A. Grupińska napisała te ksiązkę z pozycji
        powierzchownej, dziennikarstwo jest to nierzetelne. Bo jest także dziennikarstwo
        rzectelne. Ksiązka nie może pretendować do dokumentalnej, ponieważ, jak mnie
        uczył prof K. Karabasz - do tematu trzeba podchodzić uczciwie. Grupińska zadaje
        pytania z drugiej strony barykady. Nie poznała świata tamtych kobiet, nie
        spróbowała zanurzyć się w nim, a tym samym pytania jakie zadawała swoim
        rozmówczyniom są powierzchowne i tendencyjne. Grupińska zadaje je z pozycji
        kobiety, która nie może zrozumieć, jak można nie malować się, nie chodzić z
        odkrytym biustem, nie czytać Elle i Playboya, nie chcieć robić sobie liftingu,
        nie przejmowac sie celulitem. Ogólnie - jak można nie kieć "zespołu Bridget
        Jones"? I w tym tkwi błąd, który skazuje książkę na komedie pomyłek. Przecież
        Grupińska nie może dogadać się z tymi kobietami. Czyż chciała poznać ich świat?
        zanurzyć się w nim a potem z nimi rozmawiać? Uważa, że te kobiety są
        nieszczęsliwe, bo w szponach mężczyzn, rodzą dzieci, noszą biedne - peruki, po
        prostu więzienie. Dlaczego nie chcą leżeć i opalać się na plaży? jak można tego
        nie chcieć? jak można nie chciec chodzić w szpilkach i obcisłej mini, z biustem
        wywindowanym skomplikowanym biustonoszem do góry - do solarium i robić się
        na "dzidzi-piernik"? Boże, co za szczęście, że są jeszcze kobiety takie, jak
        chasydki. Żyjące duchowo i miłośnie, czytające księgi i opowiadające swoim
        dzieciom bajki. Znające na pamięc Szir haSzirim. Czy Grupińska widziała, jak te
        chasydki i ci chasydzi, ich mężowie patrzą na siebie? Z jaka tkliwością? czy
        słyszała, że każdy z nich śpiewa co tydzień Eszes chail? Pieśń pochwalna dla
        swojej kobiety , żony? Czy widziała, jak te kobiety bardzo chcą urodzić swemu
        kochanemu mężczyźnie dziecko? A czy słyszała, jak potrafia "rozedrzeć się" na
        niego i objechać a potem pogodzić się? Nie. Książka jest bezwartościowa. To chęć
        zrobienia "sensacyjki".
        Miałam szczeście mieszkać w środowisku ortodoksyjnie chasydzkim. Wtedy
        zrozumiałam na czym sprawa polega. Na nieustannym pielegnowaniu świetości i na
        wierze niezwykłej że nic złego nie może się zdarzyć, bo Haszem jest. Cadyk jest.
        Sprawiedliwi są. Grupińska tego nie wie i nigdy się nie dowie, że tak można żyć.
        Dziwi się, dlaczego to parę dziewczyn nie chce z nią rozmawiać. A dlaczego -
        przepraszam - miałyby chcieć? Grupińska jest biedna z tym swoim "europejskim" w
        krzywym zwierciadle odbitym spojrzeniem na kobietę.
        Konkludując nie można robic wywiadów z ludzmi, nie poznawszy ich świata, nie
        chcąc go zrozumieć i dopiero wtedy - zdystansować się i dojśc do własnego na ten
        temat zdania. Rozszalała feminista, rycząca 40-tka? I robi wywiady? No może,
        może... tylko - po co?
        Pozdrawiam serdecznie i ślę chasydzkie spojrzenia i całusy a i perskim okiem
        sypnę też. Miriam
        • Gość: Lisek Re: ŻYDOWSKA TRADYCJA - Lilithj IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.01, 03:39
          Droga Miriam,

          Bardzo dziekuje za recenzje "Lilit". Oj, chyba Ci Grupinska swoja ksiazka
          musiala nastapic na jakis odcisk, bo odczytuje w Twojej opinii nie tajona zlosc
          wobec autorki. Nie potrafie oczywiscie sie ustosunkowac do Twojej krytyki,
          gdyz - jak nietrudno zdadnac - jestem calkowitym laikiem w kwestii chasydyzmu,
          a zwlaszcza chasydek. Przypuszczam, ze masz racje co do tego, ze ksiazka jest
          dosc powierzchowna, a autorka nie potrafila dostatecznie gleboko wejsc w ten
          swiat (czy to zresta mozliwe dla nie-chasyda?), ale nie odebralem jej jako -
          jak piszesz - "calkowicie bezwartosciowej". Nie sadze tez, by autorka kierowala
          sie zla wola piszac ksiazke. Mysle, ze nawet w tej postaci "Lilit" przynosi
          mnostwo podstawowych informacji o chasydyzmie i tradycji zydowskiej, ktore dla
          Ciebie byly pewnie oczywiste, ale dla mnie byly zupelnie nowe.

          Pozdrawiam serdecznie,
          Lisek
          • Gość: Miriam Re: ŻYDOWSKA TRADYCJA - Lilith IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.01, 10:21
            Gość portalu: Lisek napisał(a):

            > Droga Miriam,
            >
            > Bardzo dziekuje za recenzje "Lilit". Oj, chyba Ci Grupinska swoja ksiazka
            > musiala nastapic na jakis odcisk, bo odczytuje w Twojej opinii nie tajona zlosc
            >
            > wobec autorki. Nie potrafie oczywiscie sie ustosunkowac do Twojej krytyki,
            > gdyz - jak nietrudno zdadnac - jestem calkowitym laikiem w kwestii chasydyzmu,
            > a zwlaszcza chasydek. Przypuszczam, ze masz racje co do tego, ze ksiazka jest
            > dosc powierzchowna, a autorka nie potrafila dostatecznie gleboko wejsc w ten
            > swiat (czy to zresta mozliwe dla nie-chasyda?), ale nie odebralem jej jako -
            > jak piszesz - "calkowicie bezwartosciowej". Nie sadze tez, by autorka kierowala
            >
            > sie zla wola piszac ksiazke. Mysle, ze nawet w tej postaci "Lilit" przynosi
            > mnostwo podstawowych informacji o chasydyzmie i tradycji zydowskiej, ktore dla
            > Ciebie byly pewnie oczywiste, ale dla mnie byly zupelnie nowe.
            >
            > Pozdrawiam serdecznie,
            > Lisek

            Drogi Lisek, cały czas chodziło mi - i chodzi - o rzetelnośc w wykonywanej
            robocie. Dokumentalnej - w tym wypadku. Nie może nie irytować fakt, że Grupińska,
            tak mi się wydaje, czuła potrzebę wreszcie szerszego zaistnienia. I wybrała taki
            a nie inny temat. I szkoda, że nie zrobiła tego dokładnie.
            Wejście w świat chasydzki dla nie-Żyda? Ależ mój drogi, nie bierzemy się za
            tematy, nie mogąc przeniknąć do środowiska, które nas interesuje!
            Wydaje mi sie, i to mnoży moją iritation na ten temat, że Grupińska m o g ł a
            przeniknąć w ten świat, to jest możliwe, i nie na zasadzie szpiona - tylko
            szeroko, mówiąc dlaczego, o fascynacji. To jest możliwe. Ale poszła sobie na
            skróty. Nie nadepnęła mi na odcisk - bo ja odcisków nie mam wink
            Na skróty - wolę Altmana. Czy odebrałeś przesyłkę? Odpowiedz proszę
            Miriam
              • miriamfirst Re: Slodycze z Izraela via Lodz + pozegnanie Liska+Miriam 30.07.01, 23:38
                Gość portalu: Lisek napisał(a):

                >
                Do Miriam: slodycze dotarly bezpiecznie (reszta w e-mailu).

                Do Wszystkich: Miriam naprawde przyslala mi slodycze, ktore wczesniej przeslal
                jej Mosze!!!!
                Do Mosze i Miriam: wielkie dzieki sa slodka paczke, ktora od Was dostalem.

                Pozdrawiam Wszystkich i zegnam sie z Wami na trzy tygodnie. Mam nadzieje, ze
                spotkamy sie po wakacjach.
                >
                Lisek.
                >

                Liski Kochane, błogosławieństwo na Wasze głowy, obyście w pokoju i zdrowiu
                wyruszyli, i w pokoju i zdrowiu powrócili i powiedzmy - amen.
                Uważajcie tam. Całuję Was mocno - Miriam
              • miriamfirst O iskrach świętych_________________________________poniedziałek 30.07.01, 23:48
                Kochani, założycielem - powiedzmy to tak, ruchu chasydzkiego, chasydyzmu był
                Baal Szem Tov czyli Pan Dobrego Imienia z Międzyrzecza. On wiele mówił
                o ''świętych iskrach". Posłuchajcie: "Iskry Święte, które upadły gdy Bóg budował
                i burzył światy, powinien człowiek oczyszczać i podnosić do góry. Od kamienia
                do rośliny, od rosliny do zwierzęcia. Od zwierzęcia do istoty mówiącej powinien
                oczyszczać Świętą Iskrę otoczona przez potęge skorupią.(...)
                Wiadomo jest, że każda iskra mieszkająca w jakimś kamieniu, roślinie czy innym
                stworzeniu stanowi pełny kształt jedynie ze wszystkimi swymi członkami i
                ścięgnami, i mieszkając w kamieniu czy roślinie jest w więzieniu i nie może
                wyciągnąć ni rąk ni nóg, nie może mówić a jej głowa spoczywa na kolanach. I kto
                dobrą siłą swego ducha potrafi podnieść Świętą Iskrę z kamienia do rośliny, z
                rosliny do zwierzęcia, że zwierzęcia do istoty mówiącej, ten wyprowadza ją na
                wolność i żadne inne uwolnienie nie przewyższy tego. To jest tak, jakby ktos
                wyratował królewskiego syna i przywrócił go ojcu."
                Bardzo piękny i kabalistyczny watek Jego bp Baal Szem Tova fragment rozważań.
                Może ktoś z Was pomysli o tym, co przeczytał trochę...
                Mam taką nadzieję. całuję Was Miriam
      • miriamfirst Re: ŻYDOWSKA TRADYCJA - Mirko 30.07.01, 00:54
        Gość portalu: Mirko napisał(a):

        > Miriam, a co to sa te takie jasne sznurki dyndajace sie przy kieszeniach
        > meskich spodni?

        Witaj Mirko, a to sa proszę ja Ciebie tak zwane cicit. Już tłumaczę - z
        hebrajskiego to frędzle. Na czterech krańcach tałesu, po cztery pasemka. Sa
        związane węzełkiem pięc razy, tak by zostawić osiem frędzli. Sa dwa rodzaje
        tałesu: jeden na codzień pod koszulę (religijni mężczyźni i chłopcy) tełes katan
        ( mały) - i tałes duży, modlitewny. Noszenie cicit jest usankcjonowanie
        zaleceniem Tory aby mieć frędzle na końcach szat i aby one przypominały o boskich
        przykazaniach. Tj Lb 15, 38-9 w Starym testamencie. "Przemów do synów Israela aby
        zrobili sobie cicit..." te nitki wiążą człowieka z Bogiem. Przy porannej modliwie
        Szachrit odmawia sie błogosławieństwo i całuje je gdy pada słowo cicit. Maja
        chronic przed grzechem, wystepkiem, demonami.
        Mirko Drogi, odezwij się jeszcze, powiedz cos o sobie, choćby do mnie na adres ,
        który u góry. Jak się zrymowało, no no. To po tym poście, co to go miałam
        lekkiego. Całuję Miriam
      • jean-baptiste ŻYDOWSKA TRADYCJA 30.07.01, 11:49
        Moi drodzy!

        Jak wiele można się od was dowiedzieć o tradycji naszych starszych braci w
        wierze. Jak wiele jest tu symboli i elementów do poznania.

        Chciałbym skorzystać z okazjii i też o kilka zapytać.

        Na początek chciałbym zapytać czy wszystkie rośliny są czyste (kosher) do
        spożywania.

        Co oznaczają takie klocki na głowie mężczyzn, kiedy się modlą.

        Czy jest najważniejsze przykazanie i czy grzechy mogą róznić się.
        (np. jeden jest lekki a drugi ciężki)

        Czy modlitwa Ojcze Nasz jest modlitwą znaną przed Chrystusem?


        Pozdrawiam Serdecznie.


        JB
    • Gość: scan Re: do Miriam ŻYDOWSKA TRADYCJA - Mszczonów IP: *.home.net.pl 30.07.01, 07:37
      Witaj Miriam,

      Cmentarz w Mszczonowie jest w stanie katastrofalnym. Wszedzie krzaki i zarośla.
      Nawet te duze macewy przy ohelu zarosniete do połowy. Babcia z domku obok
      umarla jakies 4 mies. temu, kluczem dowodzi wnuczka, ale ona nic nie wie i nic
      nie pamieta - babcia jej nic nie przekazala. W ohelu sporo listów - nawet dosc
      duzo - nie odbierane widać. Zdjecia z obecnego stanu przesle Ci pozniej.
      Pozdrawiam
      Scan
      • Gość: Miriam Re: do Scan ŻYDOWSKA TRADYCJA - Mszczonów IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.01, 10:26
        Gość portalu: scan napisał(a):

        > Witaj Miriam,
        >
        > Cmentarz w Mszczonowie jest w stanie katastrofalnym. Wszedzie krzaki i zarośla.
        > Nawet te duze macewy przy ohelu zarosniete do połowy. Babcia z domku obok
        > umarla jakies 4 mies. temu, kluczem dowodzi wnuczka, ale ona nic nie wie i nic
        > nie pamieta - babcia jej nic nie przekazala. W ohelu sporo listów - nawet dosc
        > duzo - nie odbierane widać. Zdjecia z obecnego stanu przesle Ci pozniej.
        > Pozdrawiam
        > Scan

        Listy z ohelu - odebrane - na pewno - to tylko ich materialne powłoki - dusze i
        prośby - zawsze wysłuchiwane, przynajmniej ja twierdzę, bo wszystko o co
        prosiłam - zostało mi uczynione.
        Naprawdę mi przykro z powodu Babci! Jestem przekonana że jest teraz między
        duszami bzu i jasminu. Bo poczciwości to była kobieta.
        Jesli chodzi o stan cmentarza - przekażę to odpowiednim osobom, choć
        przypuszczam, że wiedzą. My w Łodzi - największa w Europie nekropolia żydowska -
        na głowach stajemy, żeby utrzymać go w stanie nadającym się do poszukiwania
        grobów, np na "polu gettowym". No ale u nas to są całe hektary a tam. Trzeba
        zadbać. Dzięki. Pozdrowienia Miriam
      • miriamfirst Re: ŻYDOWSKA TRADYCJA ________ jean-baptiste_________________________ 30.07.01, 23:35
        jean-baptiste napisał(a):

        > Droga Miriam,
        >
        > Czym jest Miszna. Czy to jest część Tory?
        >
        > Pozdrawiam,
        >
        >
        > JB

        Nie, to jest komentarz do Tory. te "klocki" to filakterie czyli tfilin. Z
        aramejskiego ozdoby, przedmioty modlitewne. dwa skórzane pudełeczka ( napisze
        jutro szerzej o ich kontekście kabalistycznym w stosunku do ważności kobiety)
        Zawierają one fragmenty Tory (Wj 13,1-10;11,16 Powt. 6,4-9;11,13-21) Jest m in
        Szma Israel Haszem Elochejnu Haszem Echad czyli Słuchaj Israelu Pan nasz jest
        Bogiem Jedynym! Odmawia się zakrywając dłońmi oczy. Przywiązuje się rzemyczkami
        do czoła i lewego ramienia. Symboliczne potraktowanie słów zawartch w Torze"... i
        przywiążesz słowo moje do ręki swojej i będziesz je miał pomiędzy oczyma" Do
        ręki - czynienie dobra, do głowy - widzenie prawdy. Kobiety nie noszą choć
        niektóre podobno wielce światobliwe - tak. zakłada się podczas szachrit porannych
        modlitw, oprócz szbatu i świąt.
        Całuję - Miriam
        • jean-baptiste Re: ŻYDOWSKA TRADYCJA ________ jean-baptiste_________________________ 31.07.01, 16:52
          miriamfirst napisał(a):

          > jean-baptiste napisał(a):
          >
          > > Droga Miriam,
          > >
          > > Czym jest Miszna. Czy to jest część Tory?
          > >
          > > Pozdrawiam,
          > >
          > >
          > > JB
          >
          > Nie, to jest komentarz do Tory. te "klocki" to filakterie czyli tfilin. Z
          > aramejskiego ozdoby, przedmioty modlitewne. dwa skórzane pudełeczka ( napisze
          > jutro szerzej o ich kontekście kabalistycznym w stosunku do ważności kobiety)
          > Zawierają one fragmenty Tory (Wj 13,1-10;11,16 Powt. 6,4-9;11,13-21) Jest m in
          > Szma Israel Haszem Elochejnu Haszem Echad czyli Słuchaj Israelu Pan nasz jest
          > Bogiem Jedynym! Odmawia się zakrywając dłońmi oczy. Przywiązuje się rzemyczkami
          >
          > do czoła i lewego ramienia. Symboliczne potraktowanie słów zawartch w Torze"...
          > i
          > przywiążesz słowo moje do ręki swojej i będziesz je miał pomiędzy oczyma" Do
          > ręki - czynienie dobra, do głowy - widzenie prawdy. Kobiety nie noszą choć
          > niektóre podobno wielce światobliwe - tak. zakłada się podczas szachrit poranny
          > ch
          > modlitw, oprócz szbatu i świąt.
          > Całuję - Miriam

          Droga Miriam,

          Byłem na stronach jewish.org.pl i lauder.
          Kosher wydaje mi się czymś naturalnym, jeśli ktoś dba o higienę i zdrowie swoje i
          bliźnich.

          Jakkolwiek wydaje mi się, że ilość przykazań, obowiązków i zakazów nie musi być
          takie uciążliwe, to jest to dużo bardziej wymagające prowo niż prawo
          chrześcijańskie.

          Jak jest z prawami damsko-męskimi w judaiźmie. Mam na myśli małżeństwo, rozwód,
          nieślubne dzieci, aborcję. Czy różni się to w zależności od nurtu (np.
          konserwatywny jest inny niż reformowany). Czy jest możliwe małżeństwo z nie-Żydem
          i jakie prawa mają dzieci z takiego związku.

          Serdecznie pozdrawiam,


          JB



          • Gość: scan Re: ŻYDOWSKA TRADYCJA ________ jean-baptiste_________________________ IP: *.home.net.pl 31.07.01, 18:36
            Witaj JB
            O ile wiem Miriam wyjechała na kilka dni, ale jak się połączy - to na pewno
            odpowie. Korzystam z Twej poczty - wysyłam Ci kilka stron na interesujące Cię
            tematy.
            Polecam również "Księgę świąt i obyczajów żydowskich" - Interpress 1993 - choć
            wydaje mi się, że ta firma juz padła.

            N/t małzenst mieszanych i dzieci jest wyczerpująco na www.jewish.org.pl - ale
            musisz pogrzebać. Powodzenia.Jeśli nie znajdziesz - daj znać - wyślę (jeśli
            aktualne)
            Pozdrawiam
            Scan
          • Gość: Miriam TRADYCJA ŻYDOWSKA _____________________________do Jean-Beptiste ____ IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.01, 15:47
            jean-baptiste napisał(a):

            > miriamfirst napisał(a):
            >
            > > jean-baptiste napisał(a):
            > >
            > > > Droga Miriam,
            > > >
            > > > Czym jest Miszna. Czy to jest część Tory?
            > > >
            > > > Pozdrawiam,
            > > >
            > > >
            > > > JB
            > >
            > > Nie, to jest komentarz do Tory. te "klocki" to filakterie czyli tfilin. Z
            > > aramejskiego ozdoby, przedmioty modlitewne. dwa skórzane pudełeczka ( napi
            > sze
            > > jutro szerzej o ich kontekście kabalistycznym w stosunku do ważności kobie
            > ty)
            > > Zawierają one fragmenty Tory (Wj 13,1-10;11,16 Powt. 6,4-9;11,13-21) Jest
            > m in
            > > Szma Israel Haszem Elochejnu Haszem Echad czyli Słuchaj Israelu Pan nasz j
            > est
            > > Bogiem Jedynym! Odmawia się zakrywając dłońmi oczy. Przywiązuje się rzemyc
            > zkami
            > >
            > > do czoła i lewego ramienia. Symboliczne potraktowanie słów zawartch w Torz
            > e"...
            > > i
            > > przywiążesz słowo moje do ręki swojej i będziesz je miał pomiędzy oczyma"
            > Do
            > > ręki - czynienie dobra, do głowy - widzenie prawdy. Kobiety nie noszą choć
            >
            > > niektóre podobno wielce światobliwe - tak. zakłada się podczas szachrit po
            > ranny
            > > ch
            > > modlitw, oprócz szbatu i świąt.
            > > Całuję - Miriam
            >
            > Droga Miriam,
            >
            > Byłem na stronach jewish.org.pl i lauder.
            > Kosher wydaje mi się czymś naturalnym, jeśli ktoś dba o higienę i zdrowie swoje
            > i
            > bliźnich.
            >
            > Jakkolwiek wydaje mi się, że ilość przykazań, obowiązków i zakazów nie musi być
            >
            > takie uciążliwe, to jest to dużo bardziej wymagające prowo niż prawo
            > chrześcijańskie.
            >
            > Jak jest z prawami damsko-męskimi w judaiźmie. Mam na myśli małżeństwo, rozwód,
            >
            > nieślubne dzieci, aborcję. Czy różni się to w zależności od nurtu (np.
            > konserwatywny jest inny niż reformowany). Czy jest możliwe małżeństwo z nie-Żyd
            > em
            > i jakie prawa mają dzieci z takiego związku.
            >
            > Serdecznie pozdrawiam,
            >
            >
            > JB
            >
            >
            > Drogi Jean Baptiste, oczywiście podejście do tych spraw różni się, np
            ortodoksyjny judaizm przyjmuje, że Żydówka lub Zydem jest osoba z matki Żydówki,
            natomiast reformowany uznaje równiez osoby pochodzące " z ojca" Zyda. W
            Ortodoksyjnym judaiźmie małżeństwo jest dopuszczane tylko (!) między osobami
            narodowości żydowskiej. Radykalne skrzydło reformowanego judaizmu dopuszcza
            małżeństwa mieszane.
            Opiszę Ci rozwody ortodoksyjne, mianowicie rozwód jest dopuszczalny aczkolwiek
            bardzo rzadko spotykany. Juz przy zawarciu małżeństwa para otrzymuje tzw ketubę
            czyli zobowiązanie się męża do utrzymania żony w przypadku rozwodu. Rozwodu
            udziela sąd rabiniczny (Bejt Din) złożony z trzech rabinów i tylko w przypadku
            kiedy przyczyny są naprawdę niezwykle istotne. Aborcja jest dozwolona w przypadku
            zagrożenia życia matki.
            Statut dziecka z mieszanego małżeństwa jest rózne: jesli matka jest żydówką -
            dziecko jest pełnoprawnym żydem, jesli ojciec, w przyszłości jesli dziecko będzie
            chciało juz jako osoba dorosła byc żydem musi przejśc giur czyli konwersję.
            Dorosłośc dziecka liczy się od 13 roku życia, wtedy chłopcy mają bar micwę,
            czytają w synagodze Torę i potem zakładaja tefilin i "biorą grzechy popełnione na
            siebie". Rodzice juz nie odpowiadaja za nie przeed Haszem.
            Synagoga jest słowem greckim. Nie znam dobrze jej etymologii. W kulturze
            zydowskiej synagoga nazywana jest w języku hebrajskim Bejt haKneset dom
            zgromadzeń. Albo Bejt haMidrasz- dom objasnień. Pierwotnie nie służyły celom
            modlitewnym. Cały kult odprawiany był w Światyni w Jerozolimie. Służyły te domy
            celom spotkań, dyskusjom o Torze ect. Dopiero po zburzeniu światyni w 70 roku
            obiekty te zmieniły funkcję stały sie domami modlitw i studiów.
    • Gość: Miriam Re: ŻYDOWSKA TRADYCJA______LUBLIN IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.01, 23:47
      Dobry wieczór z Lublina! Droga była bardzo ciepła. Hotel w którym jestem, jest
      bardzo dziwny, panien nie wiedzą nic o wynalazku internet, i nie działa
      klimatyzacja. Oferują wiatraczki ale nie odliczają od ceny 28 stopni w pokoju.
      W toalecie wyje tzw wywietrznik. Nie można go wyłączyć - bawimy się świetnie!
      Pan z restauracji przyniósł nam dziwnie gorzkie czekoladowe naleśniki. Ale
      herbata dobra. Wyobraźcie sobie, moja rodzina przed wojną była właścicielem
      hotelu w Lublinie Europa. Teraz nadal stoi na Krakowskim Przedmieściu i prof
      Zin czuwa nad remontem. U Chmielewskiego ciastka podobno takie, jak przzed
      wojną (sic!) to znaczy prawie. Jutro idziemy na grób Widzącego. Acha w
      Elimelechu w Polityce napisano o nim Jasnowidzący - to błąd. Jego nazwijmy to
      umiejetności nie miały nic wspólnego z jasnowidzeniem. Widział jak głosi
      legenda dusze na wskroś. zmęczonemu jako dziecku, matka wiązała oczy. Piekna
      macewa. Idę się odświeżyć bo upadam. Jechałam przez Warszawę, Radziejowice i
      znajomych w Garbowie, uf. Do jutra, całuje Miriam
      Szerzej o Chojze - jutro, wybaczcie.
      • Gość: scan Re: ŻYDOWSKA TRADYCJA______LUBLIN do Miriam IP: *.home.net.pl 01.08.01, 00:43
        Witaj Miriam,

        Wyobraź sobie, w tym hotelu stałem w 1993 roku bodaj - w apartamencie - tak to
        się nazywało. Wanna brązowa od rdzy, deska klozetowa odpadła przy pierwszym
        kontakcie,przy wannie gustowne krany zaciągnięte kamieniem, przy prysznicu
        jakaś carna rura, przy której mój wąż ogrodowy jest jak od kompletu z
        wersalskiego pałacu, niebieskie kafelki leciały na łeb, woda ciurkała przez
        całą noc, nie można było spać, na ścianach straszyły jakies koszmarne
        socrealistyczne widoczki z trasy WZ. Podłoga skrzypiąca jak w stuletniej
        chałupie.W hotelowej restauracji zamówiliśmy tatara, którego odchorowywaliśmy 2
        dni.Europa, Europa,
        Pozdrawiam
        Scan
        • Gość: Miriam Re: ŻYDOWSKA TRADYCJA______LUBLIN do scana IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.01, 01:01
          Gość portalu: scan napisał(a):

          > Witaj Miriam,
          >
          > Wyobraź sobie, w tym hotelu stałem w 1993 roku bodaj - w apartamencie - tak to
          > się nazywało. Wanna brązowa od rdzy, deska klozetowa odpadła przy pierwszym
          > kontakcie,przy wannie gustowne krany zaciągnięte kamieniem, przy prysznicu
          > jakaś carna rura, przy której mój wąż ogrodowy jest jak od kompletu z
          > wersalskiego pałacu, niebieskie kafelki leciały na łeb, woda ciurkała przez
          > całą noc, nie można było spać, na ścianach straszyły jakies koszmarne
          > socrealistyczne widoczki z trasy WZ. Podłoga skrzypiąca jak w stuletniej
          > chałupie.W hotelowej restauracji zamówiliśmy tatara, którego odchorowywaliśmy 2
          >
          > dni.Europa, Europa,
          > Pozdrawiam
          > Scan

          Ale scan, to była przedwojenna Europa. A to, jest ZASADNICZA róznica. Kilka lat
          temu korzystałam z toalet tego hoteliku - byłam przerażona! Mam jego fotografie
          przedwojenne z apartamentów i rautów, nie masz pojęcia jaki był wspaniały. Może
          się mylę ale odebrałam Twój post tak ,jakbyś chciał się odegrać za moja krytykę
          hotelu Unia Mercury w Lublinie? jakbyś sobie pomyślał, że ja bezczelnie
          krytykuje polski hotel, a sama nie mam się czym pochwalić? Jesli tak, to
          niepotrzebnie. Hotel Europa został mojej rodzinie odebrany i to już tak zostanie.
          To był przedwojenny przepych i szyk, przedwojenny, powtarzam. Nie czuj się
          urażony. Nie napisałam o nim smiertelnie poważnie. A Ty - jakoś tak własnie.
          Niepotrzebnie. Cofam ten sęk, cofam wszystkie sęki na świecie. Miriam
          PS Jesli chciałes mnie przygnebic opisem hotelu - to ci się udało. Tylko - po co?
          Nie mysle juz o tym.
          • Gość: scan Re: ŻYDOWSKA TRADYCJA______LUBLIN do Miriam IP: *.home.net.pl 01.08.01, 01:11
            Nie, nie Miriam. Ja piszę jak ta Europa wyglądała po 50 latach zarządzania
            przez władzę ludową, a w ktorej wylądowałem w ''93.Żadnych podtekstów. A jak
            tamta Europa wyglądała to mogę sobie wyobrazic. Pewnie nie byłoby tego
            zamieszania, gdyby na początku było, że jesteś w hotelu Unia. A ja lecąc po
            tekście - zobaczyłem hotel Europa - no i opisałem moje wrażenia z niego.
            Mam na video nagrany ten apartament - kiedy to czasem oglądamy - boki zrywać.
            Pozdrawiam
            Scan
            • Gość: Miriam Re: ŻYDOWSKA TRADYCJA______LUBLIN do Scan i nie tylko IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.01, 15:31
              Gość portalu: scan napisał(a):

              > Nie, nie Miriam. Ja piszę jak ta Europa wyglądała po 50 latach zarządzania
              > przez władzę ludową, a w ktorej wylądowałem w ''''93.Żadnych podtekstów. A jak
              > tamta Europa wyglądała to mogę sobie wyobrazic. Pewnie nie byłoby tego
              > zamieszania, gdyby na początku było, że jesteś w hotelu Unia. A ja lecąc po
              > tekście - zobaczyłem hotel Europa - no i opisałem moje wrażenia z niego.
              > Mam na video nagrany ten apartament - kiedy to czasem oglądamy - boki zrywać.
              > Pozdrawiam
              > Scan

              Nie ma sprawy Scan, nieporozumienie. A dodatkowo dlatego, że ja wczoraj widziałam
              ten ogromny budynek, kupiła go jakas spółka i remontują na całego, widzi sie
              miliony wkładane tam! I mnie to... Wiesz... wkurzyło, bo tu człowiek grosz do
              grosza czasami, Wiesz, o co chodzi.
              A, tam! Trudno. Ale teraz robi się piękny. Szkoda tylko, że to nie ja zarabiam te
              pieniądze. Trudno. Zostały fotografie i stuletni staruszkowie którzy hotel
              Europejski, bo zwał się własnie tak, pamietają. Ziemiaństwo tam zjeżdzało, nawet
              marszałek Piłsudski był łaskaw, mamy rodzinne fotografie. Ocalała Ksiega Gości -
              nie-bylejakich. Kossak tam stał wraz z siostrą Zofią Kossak - Szczucką. Jan
              Gwalbert Pawlikowski ( jego siostrzeńca mam honor znać, to prof Jacek
              Woźniakowski, kiedyś poróżniliśmy się o korespondencję Marii z Kossaków
              Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej i Jej męża. Miałam fotokopie i przepisywałam je, i
              wyciągałam odeń ukrytą na Kozińcu "resztkę" korespondencji), Kiepura Jan, Maria
              Pawlikowska, hrabia Lubomirski był łaskaw, och i ach.
              Natomiast ohek cadykowy w renowacji nadzorowanej przez rabina Mandla. Będzie
              jeszcze piekniejszy. Jak zechcecie się wybrac, dajcie znać, Scan Ty też z Moniką.
              Klucze ma p. Honig.
              Dzisiaj pokłóciłam się w recepcji, ponieważ jestem zmuszona przedłużyc pobyt o
              dobę (płaci produkcja filmu he he), pani była łaskawa krzykliwie mółwić że musze
              zapłacic natychmiast ( wracałam ze śniadania, nie miałam nic przy sobie) Juz! Bo
              w przeciwnym razie - do widzenia! No tu panienka zagalopowała sie! Była rozmowa z
              kierownikiem. Hotel napuszył się i dał symboliczny rabat.
              Słuchajcie, kocham Lublin, tu urodziła sie cała linia po kądzieli mojej rodziny,
              aż do praprababci Emilki. Jadę na wieś. Odezwijcie się. Miriam
              Perła? Ty widziałes te reklamy piwka Perła z tą kobietą naga, co to z warkoczem,
              co to trzyma to piwo w dłoniach? M.
                • Gość: Miriam Re: ŻYDOWSKA TRADYCJA______LUBLIN środa IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.01, 21:12
                  jean-baptiste napisał(a):

                  > Miriam, co to za film kręcisz. Pochwal się trochę.
                  > Po Zdrówko.
                  >
                  > JB
                  > Nie, to nie było wszystko moi drodzy, patrzałam własnie do lustra.
                  To były tylko fiołki, stokrotki przy drodze, nie widzicie po moich ustach?

                  No taaaaaak! Maria Pawlikowska napisała a za nią - ja. Zobaczycie, jaki film.
                  Zawiadomię. Uprzedzę przed emisją. A jesli chodzi o cykl w Polityce Teraz Polska -
                  napisałam sprostowania i dzisiaj otrzymałam odpowiedź że sprotowań przyszło dużo
                  i dadzą tej nieszczesnej Jagience z braku Zbyszka widocznie i rozpaczy i co
                  zdanie - to błąd. Ale - powiedzieli, że drukiem opublikuja w rzeczonej Polityce -
                  wszystko.

                  Perła? jestem w Lublin i pije odrobinę Perła - piwo. Dobre jesr. A Ty hulasz po
                  ogrodzie jak ta szarańcza. A niechaj Ci! Jean-Baptiste, zdrobnień - nie ma w
                  hebrajskim. W jidysz tak - chyba Mirele, Mirenju. MOSZE! Napisz, co z Tobą, bos
                  zamilkł aż sie boję. Odezwij się! Pozdrowienai i Całusy - Miriam
                  > Jakie jest zdrobnienie od Miraim?
                  >
                  > Mirmuś.

    • Gość: Miriam Re: ŻYDOWSKA TRADYCJA________________czwartek elimelechowy IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.01, 09:38
      Dzień dobry, ostatnie minuty w Lublinie. Zaraz jedziemy do Elimelecha, do
      Leżajska, Ropczyc, a potem do Tarnowa - albo Rzeszowa.
      Jeszcze tylko sko`ńczyć śniadanie. Ja sobie zamawiam do pokoju bo drażni mnie
      ta "spokojna i kulturalna" wymuszenia muzyczka która sie zawsze sączy. Pani
      dzisiaj nie przyniosła w ogóle łyzki tylko widelec, a wczoraj było odwrotnie.
      Nie przysługuje mi muesli jesli np zamówię jogurt! Również dzem odpada - jesli
      zamówię ciasto. A jeśli ciasto - to już nie jogurt. Nie wiem jakimi logicznymi
      prawami rządzą się te "przydziały". W każdym razie ja bawię się świetnie.
      Wczoraj ku przerażeniu ekipy kupiłam tygodnik TERAZ POLSKA i przeczytałam
      interesujące rzeczy o Inkwizycji, że dobra była, że Wolter to nieszkodliwy
      głupek, i że w ogóle, katolicy - to dranie. I tu już nic nie wiem. Spotkałam
      pewne sformułowania, które pojawiały się tu, na forum, i juz wiem, kto to
      czyta, bo specyficzny to język. Ale głupstwa! Całuję Was i - do Elimelecha!
      Miriam
      • Gość: pollak Re: ŻYDOWSKA TRADYCJA Calkowicie nie na temat IP: *.jgora.dialog.net.pl 04.08.01, 23:53
        Gość portalu: Miriam napisał(a):

        > Dzień dobry, ostatnie minuty w Lublinie. Zaraz jedziemy do Elimelecha, do
        > Leżajska, Ropczyc, a potem do Tarnowa - albo Rzeszowa.
        > Jeszcze tylko sko`ńczyć śniadanie. Ja sobie zamawiam do pokoju bo drażni mnie
        > ta "spokojna i kulturalna" wymuszenia muzyczka która sie zawsze sączy. Pani
        > dzisiaj nie przyniosła w ogóle łyzki tylko widelec, a wczoraj było odwrotnie.
        > Nie przysługuje mi muesli jesli np zamówię jogurt! Również dzem odpada - jesli
        > zamówię ciasto. A jeśli ciasto - to już nie jogurt. Nie wiem jakimi logicznymi
        > prawami rządzą się te "przydziały". W każdym razie ja bawię się świetnie.
        > Wczoraj ku przerażeniu ekipy kupiłam tygodnik TERAZ POLSKA i przeczytałam
        > interesujące rzeczy o Inkwizycji, że dobra była, że Wolter to nieszkodliwy
        > głupek, i że w ogóle, katolicy - to dranie. I tu już nic nie wiem. Spotkałam
        > pewne sformułowania, które pojawiały się tu, na forum, i juz wiem, kto to
        > czyta, bo specyficzny to język. Ale głupstwa! Całuję Was i - do Elimelecha!
        > Miriam

        Witaj Miriam. Ostatnio do tego watku nie zagladam wiec teraz czytam i nadrabiam.
        Ale przeboje z tym hotelem, jak na filmie. Tu natrafilem na ciekawa rzecz, bo o
        inkwizycji cos (ach jaki ja jestem). Chcialbym przeczytac ten artykol, ale nie
        wiem gdzie go znalezc. Piszesz ze z przerazeniem ekipy kupilas tygodnik TERAZ
        POLSKA. U nas chyba tego nie ma. TERAZ POLSKA to tez chyba rodzaj promocji
        polskich towarow. W internecie tez nic o tygodniku TP. Ale ciekawy jestem.

        No, ale czytam dalej posty.
    • Gość: Miriam Re: ŻYDOWSKA TRADYCJA______________kraków IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.01, 22:05
      Witajcie, dzisiaj byliśmy w Leżajsku, w ohelu Elimelecha, spotkaliśmy chasydów
      z Rosji - 4 autokary. W bibliotece u Elimelecha przybyły piekne księgi - np
      Zohar czyli Księga Blasku cała w języku aramejskim - czterotomowa i Studnia
      Zycia. Pożyczyłam komentarza Elimelecha do Tory.
      Potem Łańcut i synagoga tam,w tejże synagodze jest pokój, w którym nauczał
      Widzący z Lublina. Polecam to miejsce, i bodaj najpiekniejszą synagogę w
      Polsce, jeszcze z zachowanymi znakami zodiaku i innymi tajemnymi znakami. Potem
      ohel cadyka z Dynowa i Naftalego z Ropczyc. Teraz Kraków , Kazimierz, Szeroka i
      mnóstwo znajomych. Wyrwałam sie, żeby do Was napisać. Tyu! jestesmy o miedzę!
      Jutro idę na Miodową, na cmentarz. Dziekuję za wszystkie listy i przesyłam masę
      całusów. Miriam
    • Gość: Miriam Re: ŻYDOWSKA TRADYCJA_____________piątek IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.01, 18:11
      Dzisiaj dzień lenistwa. Spokój. Cisza - niekoniecznie, bo pomieszkujemy w
      ruchliwej części Krakowa mianowicie na Szerokiej. Wizyta u mojego cadyka
      teatralnego - Tadeusza Kantora. Wystawa rekwizytów w Krzysztoforach. Polecam.
      Zaraz idziemy do synagogi Remu na Kabbala Szabat. Ta książka, o której pisałam
      autorstwa Elimelecha ''Noam Elimelech'' to coś wspaniałego. Własciwie to
      wyrywamy ja sobie wzajem. Ale ponieważ dzisiaj znowu ( tak, bo nie wzięłam ze
      sobą) kupiłam ksiązeczkę "Lekcje mediolańskie" T. Kantora - trochę odciążyłam
      Elimelecha. Wszyscy, którzy zajmują sie sprawami nie tylko teatru i filmu czy
      plastyki - POWINNI - przeczytać tę książeczkę.
      Pozdrawiam Was - Miriam
        • Gość: scan Re: ŻYDOWSKA TRADYCJA_____________piątek IP: *.home.net.pl 04.08.01, 00:33
          Czołem XXL
          Na tyle, na ile poznałem zwyczaje Miriam, to ona teraz świętuje szabat i nie
          odpowie Ci do jutra do zmierzchu. Ale żeby nie pozostawiać Cię z problemem to:

          „Ostatnim z podstawowych przepisów, jakie określają przygotowanie posiłków z
          żydowskiej kuchni jest rozdzielenie potraw mięsnych od mlecznych. Przepis ten
          opiera się na zawartym w Biblii zakazie: „ Nie wolno ci gotować koźlęcia w
          mleku jego matki” – Ks. Wyjścia i Ks. Powt. Prawa. Mieso i mleko oraz powstałe
          z niego produkty żywnościowe nie mogą być w znaczeniu słów Tory przygotowywane
          razem a także podawane po sobie. Po podaniu potraw mięsnych należy odczekać
          kilka godzin zanim będzie można jeść potrawy mleczne, a za to po mlecznych
          wystarczy znacznie krótsza przerwa. Także i wszystkie przedmioty użyte do
          przyrządzania tych dwóch rodzajów potraw powinny być według tego samego
          przepisu oddzielone. Z tego powodu kuchnia żydowska posiada specjalne garnki
          mięsne i mleczne, talerze i sztućce.”
          Pzdr
          Scan
          • Gość: terek Nie będziesz gotował koźlęcia w mleku jego matki IP: *.chello.pl 04.08.01, 06:55
            Nie będziesz gotował koźlęcia w mleku jego matki (PwT 14,21), to nie tylko
            zazasada kosheru, to również zasada moralna (wg Talmudu): przykładowo, rodzice
            nie mogą wpływać na pojmowanie życia i Boga przez swoje dzieci; rodzice to
            rodzice, dzieci to dzieci. Niektórzy zdają się wyprowadzać z tego wieloznaczne
            pojowanie Boga, charakterystyczne dla judaizmu.

            Pewnie Miriam, jak się wyszabesuje, to mi wytknie nidokładności w rozumowaniu.
            Tego przynajmniej od niej oczekuję, bo mnie unika. Gdyby nie ta ortodoksja, to
            mogli byśmy mieć z Miriam dobrą kandydatkę na rabinię. Może, kiedyś?
            • miriamfirst Re: Nie będziesz gotował koźlęcia w mleku jego matki 04.08.01, 21:50
              Gość portalu: terek napisał(a):

              > Nie będziesz gotował koźlęcia w mleku jego matki (PwT 14,21), to nie tylko
              > zazasada kosheru, to również zasada moralna (wg Talmudu): przykładowo, rodzice
              > nie mogą wpływać na pojmowanie życia i Boga przez swoje dzieci; rodzice to
              > rodzice, dzieci to dzieci. Niektórzy zdają się wyprowadzać z tego wieloznaczne
              > pojowanie Boga, charakterystyczne dla judaizmu.
              >
              > Pewnie Miriam, jak się wyszabesuje, to mi wytknie nidokładności w rozumowaniu.
              > Tego przynajmniej od niej oczekuję, bo mnie unika. Gdyby nie ta ortodoksja, to
              > mogli byśmy mieć z Miriam dobrą kandydatkę na rabinię. Może, kiedyś?

              Hej terek, tak Cie lubię a Ty mi takie supozycje? wink Nie unikam. No i jak
              ładnie - odpowiedzieliście w kwestii podstawowej - śpiewająco. Zwłaszcza - Scan.
              Mięsne, mleczne - jest i jeszcze nie miesne i nie mleczne czyli parve czyli
              jajka, ryba ect. Słuchajcie z powodów, że i Żydzi ludzie,i lunbią w lecie lody
              po obiedzie - wynaleziono lody, nie będące sorbetami, koszerne bez smietany.
              Smakują - jak lody. Bez konserwatów, we wszystkich smakach tradycyjnych. Własnie
              dzisiaj po szabasowym obiedzie mięsnym - dla mnie jest - i nie tylko dla mnie,
              jest masa vegetarian - vegetarianska potrawa - no, a potem lody. I jakis nuworysz
              zaczął nam krzyczeć jaki to występek popełniamy. Jedlismy z wycieczka dziewczyn z
              Israela. No i te lody bez mleka to były. Bardzo było smiesznie, koleś został
              zaproszony do degustacji i sympatycznie zaistniał. Terek - dla Cię całusy i wink
              Miriam
                • Gość: Miriam Re: Nie będziesz gotował koźlęcia w mleku jego matki IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.01, 23:18
                  Gość portalu: XXL napisał(a):

                  > Jakież to skomplikowane, czy to nie jest uciążliwe
                  > w codziennym życiu w Polsce ?
                  > Czy te wszystkie nakazy i reguły dotyczą tylko Żydów
                  > ortodoksyjnych czy wszystkich ?
                  >
                  > Dziękuję za informacje i pozdrawiam

                  Jakos sobie radzimy. Rabini przebywający w Polsce sa zapraszani np do firmy
                  Danone i pokazywane są technologie (danone jest koszerny w Izraelu) - także jest
                  częśc w Polsce koszernych jogurtów. Również firma Urbanek z marynatami jest w
                  pełni koszerna mało tego przebiła się na rynek izraelski, czasami sie pomylą i
                  mozna w sklepie ujrzeć np pieczarki albo paprykarz z hebrajskimi czcionkami
                  tylko. Elite - koszer. Tak samo z mlekiem i masłem, problemem są sery żółte na
                  podpuszczce. Ale to wszytko nie jest męczące. Dla wegetarian kuchnia tradycyjna
                  polska czyli mięsna bardzo - jest męcząca, albo - może być.
                  na wszystko mamy gotowe recepty napisane przez tysiące rabinów w Talmudzie co jak
                  dlaczego w jakim przypadku - i to się sprawdza na dobre, zastosowanie tych rad.
                  Reguły koszer jesli chodzi o mleko i mięso dotycza wszystkich Żydów.
                  • Gość: XXL Re: Nie będziesz gotował koźlęcia w mleku jego matki IP: *.echostar.pl 04.08.01, 23:37
                    Gość portalu: Miriam napisał(a):

                    na wszystko mamy gotowe recepty napisane przez tysiące rabinów w Talmudzie co jak
                    > dlaczego w jakim przypadku - i to się sprawdza na dobre, zastosowanie tych rad.

                    Toż to chyba na codzień trzeba z grubą książką chodzić smile))
                    Dobrze, że mamy tylko 10 przykazań ( a i to nie wszyscy je przestrzegają )

                    Przypomina mi to msze w kosciołach w Niemczech i Austrii.
                    Tam wszyscy mają grube śpiewniki na wszelakie okazje, a
                    organista tylko podaje np. nr 533, szelest kartek i
                    po chwili śpiew.

                    pozdrowienia
            • d_nutka Re: Nie będziesz gotował koźlęcia w mleku jego ma 07.02.03, 09:11
              tak tereku (gdzie teraz jesteś?)
              to przede wszystkim zasada moralna
              wiele zasad kosheru było i jest nadal przekazywanych do czasów zrozumienia
              istoty kosheru
              ortodoksi żydowscy popełnili błąd powtórzony przez chrześcijan(znaczną ich
              częsć)
              ale to już inne rozmowy

              a miało być tak pięknie, jak potem pisała ta sama(?) Miriam.
    • Gość: Perła Re: Lublin w IZRAELU IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.01, 17:59
      Miriam, to piwo o którym wspominasz jednym smakuje innym nie. Ale pamietaj, że
      to KREW naszej lubelskiej ziemi jest. Faktycznie z hotelami w Lublinie krucho
      jest. Ja z nich nie korzystam bo tam mój dom. W Unii bywam nader często, bo w
      holu przy recepcji mam tradycyjne spotkania z pewnym Włochem. A hotel ma
      problemy bo na terenie KUL-u stoi i nie wiadomo czy tak zostanie. Jakaś spółka
      francuska wygrała przetarg na budowę nowego hotelu, to i może ten problem w
      Lublinie zniknie. "Europa" kojarzy mi się z ciężkim kacem jakiego miałem po
      imprezie z Romualdem L. No ale jak to było Twojej rodziny to powinnaś coś z tym
      zrobić. Może bym miał ulgowe drinki u Ciebie. Żydzi w Lublinie to nacja
      nieistniejąca. Kilka lat temu nie mogli się modlić bo brakowało 12 czy iluś tam
      mężczyzn. Może teraz to się zmieniło. Nie wiem. W XIX w Lublinie Żydów było
      więcej niż Polaków. Teraz to już tylko ślady są. Powstał nawet szlak
      edukacyjny. Widziałem wycieczkę przedszkolaków na Starym Mieście. Pani
      tłumaczyła: "tu była granica między stroną żydowską a polską". I taka
      dziewczynka pyta: "to tu była zagranica?" No i ja właśnie tyle wiem o Żydach co
      zjem. Bo chyba ten amerykański komiks "Skrzypek na dachu" nie jest miarodajnym
      źródłem. Poszukałem więc na stronach żydowskich. Nawet nie wiedziałem, że bycie
      Żydem to takie SKOMPLIKOWANE jest. 613 przykazań, to trzeba tak, tamto siak.
      Jakieś kategorie dzieci, rytuały. No ale fakt dopuszczania poligamii to mnie
      zaskoczył zupełnie. Ci chasydzi (dobrze piszę?) to tacy chudzi są. Może z tego
      powodu? Z tym trzeba urodzić się. Myślę, że ci co przeszli na judaizm to nie
      wytrzymali długo. Lepiej nie grzebać w swoim drzewie geanalogicznym. Dla nie-
      Żydów jest 7 przykazań. I tu mam problem. Kiedyś na Morzu Śródziemnym tybylec
      wyłowił coś na kształt jeża, z kolcami i całe czerwone. Powiedział, że to
      bardzo dobre jest. Myślałem, że ugotujemy, a on nożem rozpłatał na pół i zaczął
      jeść to coś - palcami ze środka. A mnie dał drugą połowę. To coś się ruszało
      ale pomyślałem: raz kozie śmierć. Także chyba podpadłem. Bo siódme mówi: "nie
      spożywać ciała żywego zwierzęcia." I inne pytanie. Przed wojną Żydzi byli
      bogaci i biedni. Wykonywali wszystkie zawody, oprócz jednego. Nie byli
      rolnikami. Nigdy nikt nie słyszał aby uprawiali ziemię. Czy to wynika z
      tradycji?
      Coś o Lublinie w Izraelu. Takich dwóch, popiło zdrowo w izraelskim miasteczku a
      potem autobusem do miejsca pobytu. A kierowcą był Arab. I coś tam krzyczał i
      wygrażał. Jeden w końcu na cały głos mówi: "co on k... chce od nas", po polsku
      oczywiście. A siedzący obok dziadek nagle mówi CZYSTĄ polszczyzną: "Panowie, on
      chce abyście bilet kupili". No ale jak się przepuściło kasę to na bilet nie
      było. I wysiadka na pierwszym przystanku. A tu nadeszła kobieta. Rozmowa ZNÓW
      po polsku:
      - a Panowie to skąd?
      - z Lublina
      - z Lublina??? Naprawdę??? A czy stoi jeszcze kamienica na Lubartowskiej ileś
      tam?
      - stoi, stoi
      I kobieta dwa dni gościła spłukanych turystów o Lublin wypytując. Czy można
      przeżyć coś takiego w innym kraju? pozdrawiam - Perła
      • Gość: Miriam Re: Lublin w IZRAELU IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.01, 19:41
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > Miriam, to piwo o którym wspominasz jednym smakuje innym nie. Ale pamietaj, że
        > to KREW naszej lubelskiej ziemi jest. Faktycznie z hotelami w Lublinie krucho
        > jest. Ja z nich nie korzystam bo tam mój dom. W Unii bywam nader często, bo w
        > holu przy recepcji mam tradycyjne spotkania z pewnym Włochem. A hotel ma
        > problemy bo na terenie KUL-u stoi i nie wiadomo czy tak zostanie. Jakaś spółka
        > francuska wygrała przetarg na budowę nowego hotelu, to i może ten problem w
        > Lublinie zniknie. "Europa" kojarzy mi się z ciężkim kacem jakiego miałem po
        > imprezie z Romualdem L. No ale jak to było Twojej rodziny to powinnaś coś z tym
        >
        > zrobić. Może bym miał ulgowe drinki u Ciebie. Żydzi w Lublinie to nacja
        > nieistniejąca. Kilka lat temu nie mogli się modlić bo brakowało 12 czy iluś tam
        >
        > mężczyzn. Może teraz to się zmieniło. Nie wiem. W XIX w Lublinie Żydów było
        > więcej niż Polaków. Teraz to już tylko ślady są. Powstał nawet szlak
        > edukacyjny. Widziałem wycieczkę przedszkolaków na Starym Mieście. Pani
        > tłumaczyła: "tu była granica między stroną żydowską a polską". I taka
        > dziewczynka pyta: "to tu była zagranica?" No i ja właśnie tyle wiem o Żydach co
        >
        > zjem. Bo chyba ten amerykański komiks "Skrzypek na dachu" nie jest miarodajnym
        > źródłem. Poszukałem więc na stronach żydowskich. Nawet nie wiedziałem, że bycie
        >
        > Żydem to takie SKOMPLIKOWANE jest. 613 przykazań, to trzeba tak, tamto siak.
        > Jakieś kategorie dzieci, rytuały. No ale fakt dopuszczania poligamii to mnie
        > zaskoczył zupełnie. Ci chasydzi (dobrze piszę?) to tacy chudzi są. Może z tego
        > powodu? Z tym trzeba urodzić się. Myślę, że ci co przeszli na judaizm to nie
        > wytrzymali długo. Lepiej nie grzebać w swoim drzewie geanalogicznym. Dla nie-
        > Żydów jest 7 przykazań. I tu mam problem. Kiedyś na Morzu Śródziemnym tybylec
        > wyłowił coś na kształt jeża, z kolcami i całe czerwone. Powiedział, że to
        > bardzo dobre jest. Myślałem, że ugotujemy, a on nożem rozpłatał na pół i zaczął
        >
        > jeść to coś - palcami ze środka. A mnie dał drugą połowę. To coś się ruszało
        > ale pomyślałem: raz kozie śmierć. Także chyba podpadłem. Bo siódme mówi: "nie
        > spożywać ciała żywego zwierzęcia." I inne pytanie. Przed wojną Żydzi byli
        > bogaci i biedni. Wykonywali wszystkie zawody, oprócz jednego. Nie byli
        > rolnikami. Nigdy nikt nie słyszał aby uprawiali ziemię. Czy to wynika z
        > tradycji?
        > Coś o Lublinie w Izraelu. Takich dwóch, popiło zdrowo w izraelskim miasteczku a
        >
        > potem autobusem do miejsca pobytu. A kierowcą był Arab. I coś tam krzyczał i
        > wygrażał. Jeden w końcu na cały głos mówi: "co on k... chce od nas", po polsku
        > oczywiście. A siedzący obok dziadek nagle mówi CZYSTĄ polszczyzną: "Panowie, on
        >
        > chce abyście bilet kupili". No ale jak się przepuściło kasę to na bilet nie
        > było. I wysiadka na pierwszym przystanku. A tu nadeszła kobieta. Rozmowa ZNÓW
        > po polsku:
        > - a Panowie to skąd?
        > - z Lublina
        > - z Lublina??? Naprawdę??? A czy stoi jeszcze kamienica na Lubartowskiej ileś
        > tam?
        > - stoi, stoi
        > I kobieta dwa dni gościła spłukanych turystów o Lublin wypytując. Czy można
        > przeżyć coś takiego w innym kraju? pozdrawiam - Perła

        Nie bardzo wiem, gdzie te pytania. Dlaczego Zydzi nie byli rolnikami? Bo z
        wyjatkiem Galicji mieli zakaz posiadania i uprawiania ziemi. Jako obywatele III
        kategorii. Dopiero prawo takie uzyskali w okresie międzywojennym aczkolwiek
        wielosetletnie przyzwyczajenie do innych zawodów niewiele zmieniło w nowej
        sytuacji. "Skrzypek na dachu" może byc postrzegany jako komiks - bardzo
        miarodajny własnie. To dobrze zrobiony film. Pozdrawiam - Miriam
    • miriamfirst Re: ŻYDOWSKA TRADYCJA_____sobota 04.08.01, 22:05
      Hej - dobrego tygodnia czyli szawua tov! Tak się życzy po szabasie - i ja życzę
      Wam też. Każde życzenia dobre- są dobre. Hotel na Szerokiej w strugach deszczu.
      Ale dzisiaj było w synagodze Remu, ale było! Otóż , jak zwykle, jest masa
      wycieczek na szabes w Krakowie. Taka tradycja, że jak się jest w Polsce, to
      szabes-w Krakowie. I dzisiaj tak sie zdarzyło, że było więcej dziewczyn na
      babińcu niż mężczyzn. I oni, ci chasydzi i wogóle tak marnie spiewali. I my -
      dziewczyny, gardła młode, izraleskie ( z lekką chrypką zawsze, od powietrza
      tamtejszego) z cudownym słuchem - zaspiewałyśmy tak, że synagoga zadrżała. na dwa
      głosy. Coś wspaniałego. Psalm na koniec modlitw. A potem przed synagogą zaczęły
      sie tańce i śpiew. Aż chasydzi porwali sie, zrobili własne kółko i zaplasali.
      Spiewałysmy i tańczyłysmy - do upadłego prawie. Z ulicy ludzie przyszli nam
      klaskać do rytmu. A potem, mężczyźni w talesach na ramionach, dziewczyny bez -
      poszlismy do hotelu Cracowia który jest odległy od Szerokiej. Mężczyźni w
      tałesach, bo nie chcieli zostawiać,jako że jutro wyjeżdżaja, a nie wolno nosić
      poza ejruwem.
      Tak piszę - nie wolno - oczywiście, wszystko wolno, co sie komu widzi, ale jesli
      chce sie, a ja chcę chwilowo, brać w tym udział, to - trzeba stosować się do
      tradycji. Piszę chwilowo, bo mam zawód, który kocham i nie zawsze mogę sobie
      pozwolic na szabes,ale na razie udaje mi się na 100 procent.
      Dzisiaj była z nami Kasia Figura i spiewała razem z mężem Kayem naszą piosenkę na
      zasadzie la la la. Mają pieknego, cudownego psa. Idziemy teraz do pubów. Trudno -
      od jutra awoda czyli praca a ekipa chce zobaczyć np pub alchemia, a ja
      rewizytować K. Figurę i posłuchać hejnału o północy "na żywo". Całuję Was mocno,
      o kaszrucie napiszę, czyli o mlecznym i mięsnym - jeszcze dopiszę parę słów.
      Terek - prosze o list - i to bezwarunkowo! Miriam
      • Gość: Terek Do Miriam & Scana IP: *.chello.pl 05.08.01, 20:21
        Odezwę się na pewno za 2 i 1/2 tygodnia. W tym czasie będę w kraju biblijnych
        plag. Będę na Górze Synaj myślami z Tobą. Wiem, że bywasz w W-wie. Co myślisz o
        spotkaniu na Smoczej; może Scan dołączy (dołączy, musi!)?

        Widziałaś swoją (i moją) ukochaną Łódź w Midraszu (VII-VIII)? Może jest tam
        kawałek Ciebie? [szukałem, ale nie zauważyłem] Dla mnie Midrasz pod rządami PP
        jest bardzo ciekawy.

        Serdecznie Was pozdrawiam, mając nadzieję, że gdzieś na G. Synaj zauważę odcisk
        stopy Mojżesza(!?).

        Terek
      • Gość: Miriam MYKWA IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.01, 12:41
        Dzień dobry, chcę Wam dzisiaj napisać, że kiedy zamierzamy sie gdzieś osiedlić,
        najważniejszą sprawą - jest mykwa. Otóż jest to z hebrajskiego "zbiór wody" -
        konkretnie baseny, dwa, dla kobiet osobno, i dla mężczyzn osobno. Niewielkie,
        głebokie tak, aby móc sie zanurzyć całkowicie. Woda bieżąca pomieszana jest z
        wodą deszczową. Zanurzenie w wodzie, trzykrotne, ma symbolizować oczyszczenie.
        Np kobiety czynia to po swoich programowych boleściach, licząc dziesiątego dnia
        od ich końca. Jak to wygląda? Otóż przed wejściem do basenu, bierzemy - kobiety
        i mężczyźni tak samo - dokładną kąpiel, wręcz techniczną. Nastepnie, kobiety
        pod okiem łaziebnej albo przyjaciółki, schodzimy schodkami do wody.
        Podgrzewanej! Ponieważ basen jest głęboki a wąski, trudno czasem się całkowicie
        zanurzyć, zwłaszcza jesli się jest szczupłym - ja - i woda wypycha. Ale jest to
        tak uroczysty rytuał, że nie ma się do smiechu. Przyjaciółka patrzy, czyśmy
        zanurzyły sie całkowicie, czy czasem odrobina włosów nie wystawała.
        Trzykrotnie. Nie zatykamy nosa! Woda musi dotrzeć do wszystkich miejsc. Po
        trzykrotnym zanurzeniu, kobieta mówi błogosławieństwo i juz oczyszczona, może
        iśc do swego ukochanego, zaprosić go do łoznicy. Bez tego - nie można. Jest to
        niezwykle wzruszający moment takiego wyjścia z mykwy. Piekne przeżycie. I
        jeszcze ta świadomość, że idziemy do tego Jedynego, Ukochanego, z miłością
        błogosławiona przez Haszem, tak nak w naszej Świetej Torze - tu mówie jak
        chasydki, świadomie - powiedział On nam.
        Chasydzi zanurzają sie przed szabatem, a pisarze Tory (sojferzy) i świętych
        tekstów - przed napisaniem Imienia Boga.
        Koszerna mykwa jest w Leżajsku i Krakowie, ale nie Boże broń - w hotelu Eden.
        Tam jest coś nie tak z mykwą, mówili rabini.
        Całuję Was mocno, wieczorem, jak powrócę, napiszę o świętach Pesach, o tym o co
        pyta Pollak. Miriam
          • Gość: Miriam Re: MYKWA IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.01, 00:44
            Gość portalu: IZI napisał(a):

            > W Warszawie tez jest mikwa. Nie ma zadnej informacji na te temat ale zeleli
            > chcialabys skorzystac to najlepiej pytac w Fundacji Laudera w budynku obok.
            > zaj gezunt,
            >
            > IZI

            Jest mykwa. Ale poczekam do wrzesnia żeby z niej skorzystać. I przy pomocy
            Gminy, bo Fundacja - jest organizacją wątpliwą, i nie zasługa to Mr. R. Laudera
            tylko niefortunnych jej liderów, wyjąwszy M. Schudricha.
            szalom - Miriam wink
            • Gość: IZI Re: MYKWA IP: *.war.novell.com 14.08.01, 22:31
              nu, jak mozesz poczekac do wrzesnia.... Jesli o mnie chodzi to mam odwrotne
              zdanie nt Fundacja/Gmina, a Szudiego uwazam za "gwozd do trumny" To najwieksza
              po ''68 tragedia polskich Zydow. Watpie zeby nasza spolecznosc mogla stac sie
              normalna gmina zydowska pod jego swiatlym kierownictwem. IMHO trzeba ludzi
              umiejacych zarzadzac a nie "szolmenow"... ale to tylko moje zdanie...

              kol tuw

              IZI
          • Gość: Miriam Re: jedwabne, jedwabne . . . . IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.01, 00:49

            Dzisiaj zakupiłam w Aleksandrowie tamtejszy dziennki, gdzie był krótki
            wywiad z osoba z rady miasta Jedwabne. Powiedział, że zrezygnuje z funkcji, bo
            ma dosyć antysemickich sesji. Przy pomniku stłuczono reflektorki i ktoś
            próbował łomem rozbić pomnik ale to sie jeszcze nie udało. Kwestia czasu.
            Piszę to nie po to, aby rozpętywać znowu dyskusję - tylko informacyjnie. A
            jedna wycieczka z Israela wzięła do łap flagi izraelskie i przemaszerowała
            przez całe Jedwabne do pomnika, bez policji polskiej tylko z własnym
            bezpiecznikiem. Ludziom oczy z orbit wyszły na taką "bezczelność".
            Podoba mi się!
            Miriam
            • Gość: witek Re:" jedwabne..." MIRIAM___GOŁĘBICA___czy__CADYK W FUTRZE___??? IP: *.chello.pl 08.08.01, 16:59
              Gość portalu: Miriam napisał(a):

              >
              > Dzisiaj zakupiłam w Aleksandrowie tamtejszy dziennki, gdzie był krótki
              > wywiad z osoba z rady miasta Jedwabne. Powiedział, że zrezygnuje z funkcji, bo
              > ma dosyć antysemickich sesji. Przy pomniku stłuczono reflektorki i ktoś
              > próbował łomem rozbić pomnik ale to sie jeszcze nie udało. Kwestia czasu.
              > Piszę to nie po to, aby rozpętywać znowu dyskusję - tylko informacyjnie. A
              > jedna wycieczka z Israela wzięła do łap flagi izraelskie i przemaszerowała
              > przez całe Jedwabne do pomnika, bez policji polskiej tylko z własnym
              > bezpiecznikiem. Ludziom oczy z orbit wyszły na taką "bezczelność".
              > Podoba mi się!
              > Miriam

              "PODOBA MI SIĘ !"/Miriam/________????????!!!!!!!

              Z zainteresowaniem, od 2 miesięcy czytam wątki Miriam. Myślałem, że będą zawsze w
              tonacji migdałów, rodzynek czy groszków lub doskonałych, rzeczowych tradycji
              żydowskich. Co raz częściej wychodzą e m o c j e, wcale nie " sprawiedliwe"....
              Zajrzałem do książki/2/, w której wiedziałem, że znajdę coś w odpowiedzi
              na "jedwabne, jedwabne..." i te ciężkie, kolczaste "łapy" odważnego Sabry z
              flagą./ Jeszcze niedawno wierzyłem, że Prezydent w jarmułce powinien tam być i
              przeprosić. Okazało się, że tego nie chciało również bardzo wielu Żydów...
              Próbowałem także rozmawiać. Powiedzieć co wiem , czuję i jak chciałbym aby
              rozumieli, również polski punkt widzenia ludzie, którzy oczekują od nas empatii/.
              W książce tej, którą ze wszech miar warto przeczytać, oprócz "cadyka w futrze"
              znalazłem również takie zdania:
              "Goj nie nauczy się dobrych obyczajów, póki nie weżmie pierwszy raz po mordzie"
              ,"Filosemita to antysemita lubiący Żydów". Wstrząsające jest dla "gojów"
              przeczytanie posłowia autora. Okazuje się, że wszystko co mądre, sprawiedliwe i
              dobre napisali Żydzi. Z tego co widać, również w Forum, inni powinni jedynie z
              adoracją/i "wyluzowaniem"/ ich słuchać. Nie można prowadzić w ten sposób DIALOGU.

              Witek

              1.Piotr Kowalski, Leksykon. Znaki Swiata, PWN 1998, str.138 /gołębica/
              2.Robert Stiller, Kto jest mądry.Przysłowia i sentencje żydowskie z trzech
              tysięcy lat, Uraeus 1999, str.322/cadyk w futrze/, str. 297 /goj/,
              str.285/filosemita/
              • Gość: Miriam Re: WITEK IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.01, 20:15
                Gość portalu: witek napisał(a):

                > Gość portalu: Miriam napisał(a):
                >
                Dzisiaj zakupiłam w Aleksandrowie tamtejszy dziennki, gdzie był krótki
                wywiad z osoba z rady miasta Jedwabne. Powiedział, że zrezygnuje z funkcji
                bo ma dosyć antysemickich sesji. Przy pomniku stłuczono reflektorki i ktoś
                próbował łomem rozbić pomnik ale to sie jeszcze nie udało. Kwestia czasu.
                Piszę to nie po to, aby rozpętywać znowu dyskusję - tylko informacyjnie. A
                jedna wycieczka z Israela wzięła do łap flagi izraelskie i przemaszerowała
                przez całe Jedwabne do pomnika, bez policji polskiej tylko z własnym
                bezpiecznikiem. Ludziom oczy z orbit wyszły na taką "bezczelność".
                Podoba mi się!
                > > Miriam
                >
                > "PODOBA MI SIĘ !"/Miriam/________????????!!!!!!!
                >
                Z zainteresowaniem, od 2 miesięcy czytam wątki Miriam. Myślałem, że będą zawsze
                w tonacji migdałów, rodzynek czy groszków lub doskonałych, rzeczowych tradycji
                żydowskich. Co raz częściej wychodzą e m o c j e, wcale nie " sprawiedliwe"....
                Zajrzałem do książki/2/, w której wiedziałem, że znajdę coś w odpowiedzi
                na "jedwabne, jedwabne..." i te ciężkie, kolczaste "łapy" odważnego Sabry z
                flagą./ Jeszcze niedawno wierzyłem, że Prezydent w jarmułce powinien tam być i
                przeprosić. Okazało się, że tego nie chciało również bardzo wielu Żydów...
                Próbowałem także rozmawiać. Powiedzieć co wiem , czuję i jak chciałbym aby
                rozumieli, również polski punkt widzenia ludzie, którzy oczekują od nas empati
                i/.W książce tej, którą ze wszech miar warto przeczytać, oprócz "cadyka w futrze"
                znalazłem również takie zdania:
                "Goj nie nauczy się dobrych obyczajów, póki nie weżmie pierwszy raz po mordzie"
                "Filosemita to antysemita lubiący Żydów". Wstrząsające jest dla "gojów"
                przeczytanie posłowia autora. Okazuje się, że wszystko co mądre, sprawiedliwe
                i dobre napisali Żydzi. Z tego co widać, również w Forum, inni powinni jedynie z
                adoracją/i "wyluzowaniem"/ ich słuchać. Nie można prowadzić w ten sposób DIALOGU.
                >
                > Witek
                >
                > 1.Piotr Kowalski, Leksykon. Znaki Swiata, PWN 1998, str.138 /gołębica/
                > 2.Robert Stiller, Kto jest mądry.Przysłowia i sentencje żydowskie z trzech
                > tysięcy lat, Uraeus 1999, str.322/cadyk w futrze/, str. 297 /goj/,
                > str.285/filosemita/

                Halo, Witek - to coś wstrząsającego, to co piszesz, a to - co czytasz - to
                PRZERAŻAJĄCE!!!!!!!! Skąd to masz? Złe książki wpadły w Twoje łagodne dłonie!
                Teraz KAŻDY dosłownie może sobie cos napisać a jak to jeszcze będzie temat
                żydowski - to takie wydawnictwa, jakie wymieniasz, przyjmą z uściskiem. Bo to -
                każdy kupi. Popatrz na tytuły, ich "sensacyjność". dajmy temu pokój, dobrze?
                proponuję lektury poważne naprawdę:
                1. Abraham Cohen Talmud podtytuł: "Syntetyczny wykład na temat talmudu i nauk
                rabinów dotyczących religii, etyki i prawodawstwa" przełożyła Regina Gromacka
                wyd. Cyklady W-wa 1995 Piękny szeroki opis. naprawdę rzetelny i warto przeczytać.
                Haszkachę swoją na to daję.

                2.Z mądrości Talmudu przełożyli Szymon Datner i Anna Kamieńska PIW W-wa 1988

                3. Gershom Scholem "Mistycyzm żydowski" wyd Czytelnik 1997

                4. Alan Unterman Żydzi - wiara i życie - wyd zapomniałam, przepraszam.

                Buber "Gog i magog", "Opowieści chasydów", Jiri Langer "9 bram..." -
                polecam ksiegarnię na szerokiej - bardzo dobry wybór polskich i angielskich
                książek.

                Dlaczego wy sie mnie nie zapytacie, czy to co czytacie o żydowskich tematach, to
                dobre, nu? Miriam
                • Gość: Miriam Re: WITEK___________i co dalej? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.01, 20:47
                  Gość portalu: Miriam napisał(a):

                  > Gość portalu: witek napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: Miriam napisał(a):
                  > >
                  > Dzisiaj zakupiłam w Aleksandrowie tamtejszy dziennki, gdzie był krótki
                  > wywiad z osoba z rady miasta Jedwabne. Powiedział, że zrezygnuje z funkcji
                  > bo ma dosyć antysemickich sesji. Przy pomniku stłuczono reflektorki i ktoś
                  > próbował łomem rozbić pomnik ale to sie jeszcze nie udało. Kwestia czasu.
                  > Piszę to nie po to, aby rozpętywać znowu dyskusję - tylko informacyjnie. A
                  > jedna wycieczka z Israela wzięła do łap flagi izraelskie i przemaszerowała
                  > przez całe Jedwabne do pomnika, bez policji polskiej tylko z własnym
                  > bezpiecznikiem. Ludziom oczy z orbit wyszły na taką "bezczelność".
                  > Podoba mi się!
                  > > > Miriam
                  > >
                  > > "PODOBA MI SIĘ !"/Miriam/________????????!!!!!!!
                  > >
                  > Z zainteresowaniem, od 2 miesięcy czytam wątki Miriam. Myślałem, że będą zawsze
                  > w tonacji migdałów, rodzynek czy groszków lub doskonałych, rzeczowych tradycji
                  > żydowskich. Co raz częściej wychodzą e m o c j e, wcale nie " sprawiedliwe"....
                  > Zajrzałem do książki/2/, w której wiedziałem, że znajdę coś w odpowiedzi
                  > na "jedwabne, jedwabne..." i te ciężkie, kolczaste "łapy" odważnego Sabry z
                  > flagą./ Jeszcze niedawno wierzyłem, że Prezydent w jarmułce powinien tam być i
                  > przeprosić. Okazało się, że tego nie chciało również bardzo wielu Żydów...
                  > Próbowałem także rozmawiać. Powiedzieć co wiem , czuję i jak chciałbym aby
                  > rozumieli, również polski punkt widzenia ludzie, którzy oczekują od nas empati
                  > i/.W książce tej, którą ze wszech miar warto przeczytać, oprócz "cadyka w futr
                  > ze"
                  > znalazłem również takie zdania:
                  > "Goj nie nauczy się dobrych obyczajów, póki nie weżmie pierwszy raz po mordzie"
                  > "Filosemita to antysemita lubiący Żydów". Wstrząsające jest dla "gojów"
                  > przeczytanie posłowia autora. Okazuje się, że wszystko co mądre, sprawiedliwe
                  > i dobre napisali Żydzi. Z tego co widać, również w Forum, inni powinni jedynie
                  > z
                  > adoracją/i "wyluzowaniem"/ ich słuchać. Nie można prowadzić w ten sposób DIALOG
                  > U.
                  > >
                  > > Witek
                  > >
                  > > 1.Piotr Kowalski, Leksykon. Znaki Swiata, PWN 1998, str.138 /gołębica/
                  > > 2.Robert Stiller, Kto jest mądry.Przysłowia i sentencje żydowskie z trzech
                  >
                  > > tysięcy lat, Uraeus 1999, str.322/cadyk w futrze/, str. 297 /goj/,
                  > > str.285/filosemita/
                  >
                  > Halo, Witek - to coś wstrząsającego, to co piszesz, a to - co czytasz - to
                  > PRZERAŻAJĄCE!!!!!!!! Skąd to masz? Złe książki wpadły w Twoje łagodne dłonie!
                  > Teraz KAŻDY dosłownie może sobie cos napisać a jak to jeszcze będzie temat
                  > żydowski - to takie wydawnictwa, jakie wymieniasz, przyjmą z uściskiem. Bo to -
                  >
                  > każdy kupi. Popatrz na tytuły, ich "sensacyjność". dajmy temu pokój, dobrze?
                  > proponuję lektury poważne naprawdę:
                  > 1. Abraham Cohen Talmud podtytuł: "Syntetyczny wykład na temat talmudu i nauk
                  > rabinów dotyczących religii, etyki i prawodawstwa" przełożyła Regina Gromacka
                  >
                  > wyd. Cyklady W-wa 1995 Piękny szeroki opis. naprawdę rzetelny i warto przeczyta
                  > ć.
                  > Haszkachę swoją na to daję.
                  >
                  > 2.Z mądrości Talmudu przełożyli Szymon Datner i Anna Kamieńska PIW W-wa 1988
                  >
                  > 3. Gershom Scholem "Mistycyzm żydowski" wyd Czytelnik 1997
                  >
                  > 4. Alan Unterman Żydzi - wiara i życie - wyd zapomniałam, przepraszam.
                  >
                  > Buber "Gog i magog", "Opowieści chasydów", Jiri Langer "9 bram..." -
                  > polecam ksiegarnię na szerokiej - bardzo dobry wybór polskich i angielskich
                  > książek.
                  >
                  > Dlaczego wy sie mnie nie zapytacie, czy to co czytacie o żydowskich tematach, t
                  > o
                  > dobre, nu? Miriam


                  Hej - nic nie napisałes tylko re: WITEK? Co się stało? Znak - że przeczytałes i
                  milczenie jest złotem? Ej, nie wierzę, żebyś Witek - był drętwy.
                  Pozdrawiam Cię i odzywaj sie do mnie, bo ja do Ciebie - zawsze. Miriam
                • Gość: witek Re: do Miriam IP: *.chello.pl 09.08.01, 00:07
                  Nie odpowiedziałaś na nic/począwszy od tytułu/ z tego o czym pisałem.
                  To co cytuję nie jest przerażające, chyba nie cztałaś tej i wielu innych
                  pisanych przez "niegojów" książek. Dziękuję za podanie piśmiennictwa, o
                  które "my nie zapytaliśmy, czy to w temacie o żydowskich tematach,to dobrze,
                  NU ?/!!!!!/.Tak się składa, że nie są to jedyne książki w moim domu. Czytam od
                  lat nie tylko o Żydach. Wielu z tych, których poznałem nie wie nic o tym jak i
                  dlaczego Polacy reagują tak właśnie/ nie tylko na Żydów, ale na innych, z
                  którymi żyjemy /. Zapominasz o tym, żę przez dwieście lat Polacy musieli
                  walczyć o to żeby być nimi... Nie chcesz chyba wiedzieć jak wielka
                  była "diaspora"/!/ polska na Syberii, Chinach i innych krajach... My wszyscy,
                  którzy wiemy coś o WAS jesteśmy tymi, którzy zadali sobie nie mało trudu żeby
                  zdobyć i przestudiować książki o Twoim niezwykłym Narodzie/nie uczą nas tego w
                  szkole/. Mamy prawo oczekiwać od Was również życzliwej/trudnej/próby
                  zrozumienia nas...Tych którzy robią wszystko aby ich dzieci/i wkrótce wnuki/
                  nie miały uprzedzeń do "Ruskich", "Szkopów", Ukraińców, "Białorusów",Litwinów i
                  Żydów. Czuwajcie nad Waszymi dziećmi i wnukami! Nie sączcie w Nie swoich
                  uprzedzeń, niechęci, nienawiści...Już nie my, ale oni mogą spotykać się z sobą
                  z niezwykłym zachwytem nad tym jak bardzo na siebie wpływaliśmy przez
                  wieki/vide - wyliczanki dziecięce i cała nasza niezwyła reszta.../.

                  Witek
                  • Gość: Witek Re: WITEK IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.01, 11:20
                    Gość portalu: witek napisał(a):

                    > Nie odpowiedziałaś na nic/począwszy od tytułu/ z tego o czym pisałem.
                    > To co cytuję nie jest przerażające, chyba nie cztałaś tej i wielu innych
                    > pisanych przez "niegojów" książek. Dziękuję za podanie piśmiennictwa, o
                    > które "my nie zapytaliśmy, czy to w temacie o żydowskich tematach,to dobrze,
                    > NU ?/!!!!!/.Tak się składa, że nie są to jedyne książki w moim domu. Czytam od
                    > lat nie tylko o Żydach. Wielu z tych, których poznałem nie wie nic o tym jak i
                    > dlaczego Polacy reagują tak właśnie/ nie tylko na Żydów, ale na innych, z
                    > którymi żyjemy /. Zapominasz o tym, żę przez dwieście lat Polacy musieli
                    > walczyć o to żeby być nimi... Nie chcesz chyba wiedzieć jak wielka
                    > była "diaspora"/!/ polska na Syberii, Chinach i innych krajach... My wszyscy,
                    > którzy wiemy coś o WAS jesteśmy tymi, którzy zadali sobie nie mało trudu żeby
                    > zdobyć i przestudiować książki o Twoim niezwykłym Narodzie/nie uczą nas tego w
                    > szkole/. Mamy prawo oczekiwać od Was również życzliwej/trudnej/próby
                    > zrozumienia nas...Tych którzy robią wszystko aby ich dzieci/i wkrótce wnuki/
                    > nie miały uprzedzeń do "Ruskich", "Szkopów", Ukraińców, "Białorusów",Litwinów i
                    >
                    > Żydów. Czuwajcie nad Waszymi dziećmi i wnukami! Nie sączcie w Nie swoich
                    > uprzedzeń, niechęci, nienawiści...Już nie my, ale oni mogą spotykać się z sobą
                    > z niezwykłym zachwytem nad tym jak bardzo na siebie wpływaliśmy przez
                    > wieki/vide - wyliczanki dziecięce i cała nasza niezwyła reszta.../.
                    >
                    > Witek

                    Witek , nie bardzo rozumiem, czy Ty mi jakieś pytania zadawałeś? Ale zawsze
                    możesz powtórzyć i wybaczyc mi chwilową "poezję" i stan między duszami bzu i
                    jaśminu wink
                    Pozdrawiam Cię mocno i żydowsko, chaim szulim - Miriam
                    • Gość: leszekw Re: WITEK IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.08.01, 02:51
                      Gość portalu: Witek napisał(a):

                      > Gość portalu: witek napisał(a):
                      > > Witek , nie bardzo rozumiem, czy Ty mi jakieś pytania zadawałeś? Ale zawsze
                      > możesz powtórzyć i wybaczyc mi chwilową "poezję" i stan między duszami bzu i
                      > jaśminu wink
                      > Pozdrawiam Cię mocno i żydowsko, chaim szulim - Miriam

                      Miriam czy to jest Twoj wiersz o niesmiertelnym chlopcu--skoro juz o poezji
                      mowimy??
                      Nazwali chłopca: Chaim
                      w owe niepewne czasy.
                      Chcieli, by dawał życie,
                      by stał się nieśmiertelny.
                      Cóż, kiedy każdy kamień
                      nosił wówczas to imię?
                      Imieniem swoim tylko
                      kamienny stos wypełnił.

                      Nazwali chłopca: Alter.
                      Sędziwy wiek osiągnąć,
                      to jego przeznaczenie
                      w imieniu zapisane.
                      Cóż, kiedy czas pogardy
                      za nic miał świętą starość
                      i jeszcze wczesnym świtem
                      postawił go pod ścianę?

                      Nazwali chłopca: Icchak,
                      bo śmiechem swym obwieścił
                      na przekór obyczajom
                      swoją obecność w świecie.
                      I wszyscy nań patrzyli
                      i wszyscy się dziwili,
                      bo mając śmiech na ustach
                      umierał młodo przecież.

                      Nazwali chłopca: Kadisz,
                      on jeden żyje wiecznie...



            • Gość: pollak Re: jedwabne, jedwabne . . . . IP: 62.87.135.* 08.08.01, 20:33
              Gość portalu: Miriam napisał(a):

              >
              > Dzisiaj zakupiłam w Aleksandrowie tamtejszy dziennki, gdzie był krótki
              > wywiad z osoba z rady miasta Jedwabne. Powiedział, że zrezygnuje z funkcji, bo
              > ma dosyć antysemickich sesji. Przy pomniku stłuczono reflektorki i ktoś
              > próbował łomem rozbić pomnik ale to sie jeszcze nie udało. Kwestia czasu.
              > Piszę to nie po to, aby rozpętywać znowu dyskusję - tylko informacyjnie. A
              > jedna wycieczka z Israela wzięła do łap flagi izraelskie i przemaszerowała
              > przez całe Jedwabne do pomnika, bez policji polskiej tylko z własnym
              > bezpiecznikiem. Ludziom oczy z orbit wyszły na taką "bezczelność".
              > Podoba mi się!
              > Miriam

              Ale nic nie zrobili przybyszom z Izraela? Ja Ci to wytlumacze (czysto
              informacyjnie) jako Polak.
              Bo w Jedwabnem musialy zostac same kobiety z dziecmi, gdyz mezczyzni, jak na
              Polakow przystalo, robili gdzies jakis nowy pogrom, lub mord rytualny.
              Nie wiem czy za to przepraszac, bo nie raz juz to robil prezydent wszystkich
              Polakow.
              Wiem to bo przeciez wiesz co wyssalem z mlekiem matki.
              Pozdrowienia od okrutnika z polskiej ziemi.
              • Gość: Miriam Re: jedwabne, jedwabne . . . . do Pollak IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.01, 22:40
                Gość portalu: pollak napisał(a):

                > Gość portalu: Miriam napisał(a):
                >
                > >
                Dzisiaj zakupiłam w Aleksandrowie tamtejszy dziennki, gdzie był krótki
                wywiad z osoba z rady miasta Jedwabne. Powiedział, że zrezygnuje z funkcji
                bo ma dosyć antysemickich sesji. Przy pomniku stłuczono reflektorki i ktoś
                próbował łomem rozbić pomnik ale to sie jeszcze nie udało. Kwestia czasu.
                >Piszę to nie po to, aby rozpętywać znowu dyskusję - tylko informacyjnie. A
                jedna wycieczka z Israela wzięła do łap flagi izraelskie i przemaszerowała
                przez całe Jedwabne do pomnika, bez policji polskiej tylko z własnym
                bezpiecznikiem. Ludziom oczy z orbit wyszły na taką "bezczelność".
                Podoba mi się!
                > > Miriam
                >
                > Ale nic nie zrobili przybyszom z Izraela? Ja Ci to wytlumacze (czysto
                > informacyjnie) jako Polak.
                > Bo w Jedwabnem musialy zostac same kobiety z dziecmi, gdyz mezczyzni, jak na
                > Polakow przystalo, robili gdzies jakis nowy pogrom, lub mord rytualny.
                > Nie wiem czy za to przepraszac, bo nie raz juz to robil prezydent wszystkich
                > Polakow.
                > Wiem to bo przeciez wiesz co wyssalem z mlekiem matki.
                > Pozdrowienia od okrutnika z polskiej ziemi.

                Pollak, no i po co ta złośliwość? Kiedy pisałam o tradycjach - to mało kogo
                obchodziły, mimo, że pisałam o nich dlatego, że przekręcane były w komentarzach.
                Ty Pollak zadawałeś pytań dużo, i uwierz, że bardzo sobie cenię z Toba wymianę
                postów, więc nie psuj tego, proszę. Napisałam, przekornie, żeby sprawdzić,
                czy "weźmie" jeszcze. WZIĘŁO. Ale że Ty - taki komentarz do mnie? Myślę, że się
                ugodzimy, co ? smile Miriam
                • Gość: pollak Re: jedwabne, jedwabne . . . . do Miriam w stol uderzajacej :) IP: 62.87.135.* 08.08.01, 23:30
                  Gość portalu: Miriam napisał(a):
                  >
                  > Pollak, no i po co ta złośliwość? Kiedy pisałam o tradycjach - to mało kogo
                  > obchodziły, mimo, że pisałam o nich dlatego, że przekręcane były w komentarzach
                  > .
                  > Ty Pollak zadawałeś pytań dużo, i uwierz, że bardzo sobie cenię z Toba wymianę
                  > postów, więc nie psuj tego, proszę. Napisałam, przekornie, żeby sprawdzić,
                  > czy "weźmie" jeszcze. WZIĘŁO. Ale że Ty - taki komentarz do mnie? Myślę, że się
                  > ugodzimy, co ? smile Miriam

                  Ugody nie potrzebuja pogodzeni smile (no chyba ze uwazasz inaczej). A wiesz - ktos
                  musi robic za nozyce, bo uderzenie w stol bylo (i to w jakiej sprawie). A moja
                  natura taka jest. Ale coz nie bede sie rozwijal nad tym.

                  pozdrowienia zalaczam
                  • miriamfirst Re: jedwabne, jedwabne . . . . do Miriam w stol uderzajacej :) 08.08.01, 23:37
                    Gość portalu: pollak napisał(a):

                    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
                    > >
                    > > Pollak, no i po co ta złośliwość? Kiedy pisałam o tradycjach - to mało kog
                    > o
                    > > obchodziły, mimo, że pisałam o nich dlatego, że przekręcane były w komenta
                    > rzach
                    > > .
                    > > Ty Pollak zadawałeś pytań dużo, i uwierz, że bardzo sobie cenię z Toba wym
                    > ianę
                    > > postów, więc nie psuj tego, proszę. Napisałam, przekornie, żeby sprawdzić,
                    >
                    > > czy "weźmie" jeszcze. WZIĘŁO. Ale że Ty - taki komentarz do mnie? Myślę, ż
                    > e się
                    > > ugodzimy, co ? smile Miriam
                    >
                    > Ugody nie potrzebuja pogodzeni smile (no chyba ze uwazasz inaczej). A wiesz - ktos
                    >
                    > musi robic za nozyce, bo uderzenie w stol bylo (i to w jakiej sprawie). A moja
                    > natura taka jest. Ale coz nie bede sie rozwijal nad tym.
                    >
                    > pozdrowienia zalaczam

                    Moje Drogie Nożyce, a ja list załączyłam, odebrałes? bardzo Ci dziekuję za
                    odpowiedź, co za ulga. Miriam
            • Gość: XXL Re: jedwabne, jedwabne . . . . IP: *.echostar.pl 09.08.01, 12:05
              Przeczytałem i oniemiałem .
              Przepraszam, ale czy to w tradycji żydowskiej jest,
              aby przed udaniem się na cmantarz paradować z flagami
              i zbrojną obstawą po mieście ?

              Coś mi to przypomna przemarsze Oranżystów przez dzielnice
              katolickie w miastach Płn. Irlandii ( boję się nawet
              myśleć o brunatnych koszulach .) To do niczego dobrego
              nie prowadzi.

              A może by tak zamiast paradować po mieście spotkali się
              z miejscową ludnością i porozmawiali o przyszłości aby
              przeszłość się już nigdy nie powtórzyła ?

              Miriam wstydź się.

              Pozdrowienia XXL

              PS. Uwaga techniczna : dobrze by było
              założyć wątek Tradycja 2, bo ten jest
              tak duży, że się strasznie długo otwiera.
              • Gość: M. Re: jedwabne, jedwabne . . . . IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.01, 13:34
                Ten post mi sie nie podoba, ale poniewaz to watek Twoj Miriam, a ja takiego jak
                Ty, daru pieknego ripostowania nie mam - przemilcze.
                Popieram jednak prosbe o "Tradycja Zydowska 2" (chyba, ze zamierzasz pobic
                rekord forum w ilosci wypowiedzi. Jesli tak to chyba najbardziej TPSA bedzie za
                to wdzieczne, a wszyscy zaciskajac zeby czekac bedziemy - "no niech sie
                wreszcie otworzy!")
                Pozdrawiam,
                M.
              • Gość: Miriam Re: jedwabne, jedwabne . . . . do XXL i_____________________ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.01, 13:50
                Gość portalu: XXL napisał(a):

                > Przeczytałem i oniemiałem .
                > Przepraszam, ale czy to w tradycji żydowskiej jest,
                > aby przed udaniem się na cmantarz paradować z flagami
                > i zbrojną obstawą po mieście ?
                >
                > Coś mi to przypomna przemarsze Oranżystów przez dzielnice
                > katolickie w miastach Płn. Irlandii ( boję się nawet
                > myśleć o brunatnych koszulach .) To do niczego dobrego
                > nie prowadzi.
                >
                > A może by tak zamiast paradować po mieście spotkali się
                > z miejscową ludnością i porozmawiali o przyszłości aby
                > przeszłość się już nigdy nie powtórzyła ?
                >
                > Miriam wstydź się.
                >
                > Pozdrowienia XXL
                >
                > PS. Uwaga techniczna : dobrze by było
                > założyć wątek Tradycja 2, bo ten jest
                > tak duży, że się strasznie długo otwiera.

                Nie mam się czego wtydzic, kochani. To był odruch młodych bardzo ludzi, taki
                komentarz do piesni Am Israel hai czyli naród izraela jeszcze żyje. To nie
                manifestacja była, tylko chęć pomożenia samym sobie w wędrówce do takiego
                miejsca. Czy możesz zrozumieć psychike młodziezy, która - pomimo życia na
                wulkanie - wędruje w TAKIE miejsce, przecież do Brzezinki także czasami w taki
                sposób wchodzą. Ale to nie ma nic wspólnego z manifestacją, z nacjonalizmem, z
                Bóg Wie Co jeszcze wymyslicie. Pozdrawiam i chetnie założe tradycję żydowska II
                gdzie juz tylko o tradycji będzie. Miriam
                ps Ludnośc jedwabnego nie widzi powodu dla spotykania się z grupami żydowskimi -
                i w tym własnie sęk. Pisałam o tym, że po uroczystościach już powinniśmy sie
                spotkać. Niestety - pozostała w pamięci wizyta rabina Bakera. Przeciez na siłę
                nie da sie przyjaźnie rozmawiać, czy w ogóle rozmawiać, prawda? A gdzie było
                napisane, że ze zbrojna obstawą? Własnie - bez obstawy - rzeczony "bezpiecznik"
                to pan bez kipy skromnie wyglądający, na pewno nie jak obstawa. Niewinnie wręcz.
                Przecież JAKAŚ ochrona musi być dla każdej, nie tylko żydowskiej wycieczki,
                nieprawdaż? Czepiasz sie, przyjacielu. Pozdrawiam i czekam na miłe posty.M
                • Gość: XXL Re: jedwabne, jedwabne . . . . do XXL i_____________________ IP: *.echostar.pl 09.08.01, 18:56
                  A widzisz poczułaś się urażona, ja się nie czepiam.
                  Ja tylko chciałem pokazać, że można kogoś przez nieznajomość
                  realiów urazić i sprowokować.

                  A "Am Israel" nie jest powszechnie znana w Polsce.

                  A rozmawiać można i trzeba, przykładem może tu być
                  wymiana młodych pomiędzy Polską i Niemcami.
                  Nie widdzę takiej chęci w grupach z Izraela, przybywają
                  po odpowiednim przeszkoleniu tylko w jednym celu ( martyrologia )
                  do kraju anysemitów i zbrodniarzy i nie sa zaiteresowani
                  krajem do którego przybywają.
                  A sereotypy narastają po obu stronach.

                  Mam nadzieje, że dosyć tu już Jedwabnego a dalej będzie
                  tylko ciekawa tradycja żydowska.

                  Pozdrowienia

                  • miriamfirst Re: jedwabne, jedwabne . . . . do XXL i_____________________ 09.08.01, 19:33
                    Gość portalu: XXL napisał(a):

                    > A widzisz poczułaś się urażona, ja się nie czepiam.
                    > Ja tylko chciałem pokazać, że można kogoś przez nieznajomość
                    > realiów urazić i sprowokować.
                    >
                    > A "Am Israel" nie jest powszechnie znana w Polsce.
                    >
                    > A rozmawiać można i trzeba, przykładem może tu być
                    > wymiana młodych pomiędzy Polską i Niemcami.
                    > Nie widdzę takiej chęci w grupach z Izraela, przybywają
                    > po odpowiednim przeszkoleniu tylko w jednym celu ( martyrologia )
                    > do kraju anysemitów i zbrodniarzy i nie sa zaiteresowani
                    > krajem do którego przybywają.

                    SKĄD WIESZ, ZNASZ IZRAELSKIE GRUPY? SKĄD WIESZ ŻE W TAKIM CELU PRZYJEŻDŻAJĄ,
                    DLACZEGO TAK STRONNICZO PISZESZ?

                    > A sereotypy narastają po obu stronach.
                    >
                    > Mam nadzieje, że dosyć tu już Jedwabnego a dalej będzie