rekontra
21.10.05, 08:46
Co jest w życiu dla Pana najważniejsze?
miłość - wypalił Tusk,
zanim ostatnie słowo pytania zdążyło dotrzeć do jego świadomości
przytłumionej przez kilkutygodniowe pranie mózgu, przez pijarowców
tajmych z ameryki i jawnych krajowych.
Tusk, który zawsze zastanawia się kilka sekund, a następnie kolejne sekundy
mijają gdy Tusk wyrzuca z siebie słowa nijak związane z pytaniem, tym razem
odpowiedział natychmiast.
Czy pytanie było łatwe?
Bardzo łatwe, ale nie dla kogoś kto odpowiada na nie w debacie prezydenckiej.
Dla kogoś kto nie jest plastelinowym Tuskiem, formowanym przez ostatnie
tygodnie i miesiące.
Dla Tuska było łatwe. Dlaczego?
Gdyż je znał przedtem. Tusk wypalił MIŁOŚĆ i zamilkł, nie uzasadniał, nie
rozwijał, nie dopowiadał.
a Rymanowski i Pohanke jak zawsze przychodzili z odsieczą, gdy Tusk był w
opałach, gdy Kaczyński miał stawiać kroopkę nad "I" prowadzący przerywali.
ale słuchając Olejnik, czytając dzisiejszą wyborczą, słuchając komentatorów
po debacie - poziom komentarzy jest wyższy w dowolnym wątku, to salon już
pogodził się z przegraną.
Gołym, nieuzbrojonym okiem widać, że Tusk nie dorósł do roli prezydenta.
Było widać, że niski Kaczyński przerasta Tuska o dwie głowy.
Polski nie stać na dojrzewającego prezydenta. Któego dojrzewanie jest
kontrolowane przez pijarowców.