gorby
03.11.05, 15:58
Natrafiłem na elementy buntu w różnych miejscach - takie słowa Marcinkiewicza
zelektryzowały dziennikarzy wczoraj po południu, w czasie konferencji
prasowej po pytaniu o planowaną reformę służb. Premier nie chciał nic więcej
powiedzieć. - Nie doszło do niczego poważnego - bagatelizował Zbigniew
Wassermann, minister koordynator służb specjalnych. - Nie jest mi znany żaden
fakt świadczący o tym, że bunt miał miejsce. Moim zdaniem chodzi raczej o
niezadowolenie osób, które reforma może dotknąć, ludzi, którzy boją się
zwolnienia.
(..)
Wypowiedź premiera w samych służbach została przyjęta ze zdziwieniem. - Bunt
w takich formacjach? To przecież jak zamach stanu! Dlaczego premier użył tak
poważnych słów i nie podał żadnych konkretów? - zastanawiał się wczoraj w
rozmowie z "Rz" jeden z oficerów wywiadu.
(..)
Zbigniew Wassermann pytany o to, kto pokieruje agencjami, odmawia podania
nazwisk. Czy będą to cywile, czy funkcjonariusze? - Jestem za tym, by byli to
funkcjonariusze - mówi Wassermann. Wśród kandydatów na szefów agencji
wymienia się nazwiska Antoniego Podolskiego (wiceszefa MSWiA w czasach Marka
Biernackiego) i Witolda Marczuka (obecnego szefa Straży Miejskiej w
Warszawie). Czy ich kandydatury wchodzą w grę? - Na razie niczego bym nie
wykluczał - ucina Wassermann.
O wiele bardziej skomplikowana jest sytuacja Wojskowych Służb Informacyjnych.
PiS zapowiadało ich likwidację, a premier podtrzymał ostatnio tę zapowiedź.
Aby jednak można było cokolwiek zrobić ze służbami wojskowymi, trzeba zmienić
ustawę o WSI, a to może zrobić tylko Sejm. PiS nie może także bez zmiany
ustawy powołać nowego szefa WSI, ponieważ trzyletnia kadencja generała
Dukaczewskiego kończy się dopiero za dwa lata. Ponadto szef WSI ustawowo
podlega ministrowi obrony narodowej i premier nie może przekazać tej
kompetencji ministrowi koordynatorowi. PiS chce powołać swojego szefa WSI i
komisję, która przeprowadziłaby weryfikację żołnierzy z tych służb. Docelowo
WSI miałyby zostać zlikwidowane, a w ich miejsce powstałyby oddzielne zarządy
wywiadu i kontrwywiadu wojskowego. Można to zrobić tylko po uzyskaniu
większości w Sejmie, a zdania poszczególnych klubów co do WSI są podzielone.
Przeciwko likwidacji WSI opowiadają się także m.in. obserwatorzy z NATO.
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_051103/kraj/kraj_a_10.html
Niech sobie panowie z PiS nie wyobrazaja, ze z tajnymi sluzbami pojdzie im
latwo.