Gość: +++Ignorant
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
04.10.02, 00:07
Według danych niemieckiego urzędu statystycznego, drastyczne starzenie się
społeczeństwa RFN już wkrótce stanie się bardzo poważnym problemem w tym
kraju, i to przede wszystkim gospodarczym. Oznaczać to będzie m.in. znaczne
obniżenie standardu życia dla większości społeczeństwa.
Dane te przedstawił we wtorek w Berlinie przewodniczący federalnego urzędu
statystycznego Johann Hahlen. Proces starzenia widać już dzisiaj w
niemieckich szkołach. Obecnie średni wiek nauczycieli wynosi 47,3 lat,
podczas gdy przed pięcioma laty wynosił 45,9 lat, a co piąty nauczyciel liczy
obecnie ponad 55 lat.
Jednocześnie - jak wskazują statystyki - w Niemczech rodzi się coraz mniej
dzieci. I tak w roku 1991 odnotowano 830 tys. urodzin, ale w roku 2001 tylko
734 tys.
Według statystyk, przyrost naturalny w RFN wynosi rocznie około 0,2 proc.,
ale jest to efekt głównie nadawania cudzoziemcom niemieckiego obywatelstwa (w
roku ubiegłym przyznano je ponad 179 tys. obcokrajowców, z czego 42 proc.
pochodziło z Turcji).
Poważnym problemem dla Niemiec jest także emigracja wewnętrzna. Jak podał
szef urzędu statystycznego, jeszcze nigdy tak wielu młodych ludzi (w wieku 18-
30 lat) nie wyemigrowało na zachód kraju z terenów byłej NRD jak w roku 2001.
W roku 2000 ze wschodnich landów wyjechało na zachód o 61 tys. więcej Niemców
niż w odwrotnym kierunku. Natomiast w zeszłym roku różnica ta była rekordowa
i wyniosła ponad 98 tys. osób. W latach 1991-2001 ponad 2 miliony 100 tysięcy
mieszkańców RFN przeprowadziło się na zachód, a tylko 1,5 miliona osiedliło
się na wschodzie.
Z terytorium byłej NRD uciekają przede wszystkim ludzie młodzi, pomiędzy 18.
a 30. rokiem życia (stanowią 42 proc. wszystkich emigrantów).
Masowa ucieczka młodego pokolenia sprawiła, że w landach wschodnich odsetek
ludzi młodych zmalał do niebezpiecznie małej wielkości 15 proc.
Waldemar Maszewski, Hamburg