Gość: Ewa
IP: *.proxy.aol.com
19.10.02, 15:03
Poseł Gabriel Janowski nieodmiennie kojarzy mi się z Rejtanem, też posłem,
tyle, że z Nowogródka. Obaj działali w sytuacji rozpadającego się państwa,
zdrady narodowej i dyktatu głupiej lub złajdaczonej większości, obaj też
padli ofiarą moskiewskich pachołków, bo Moskwa nie jedno ma imię.
W tym przypadku jest symbolem pewnego stylu uprawiania polityki. Z uwagi
właśnie na ten styl obaj posłowie zmuszeni byli podejmować działania
niekonwencjonalne. Jeden blokował wejście do Sejmu, drugi mikrofon, ale to
jest jedynie kwestia postępu technicznego. Tak naprawdę, obaj próbowali
postawić tamę łajdactwu i rozkradaniu państwa. Zapatrzeni w zachodnie mody
Ponińscy i Rzewuscy, jako żywo przypominają Kwaśniewskich i Millerów. Tyle
tylko, że Poniński nie musiał się uczyć dobrych manier u tzw. hotelowego
chłopca.
Wracając jednak do sprawy, obaj Panowie Posłowie w spektakularny sposób
próbowali zwrócić uwagę tak zwanej opinii publicznej, na kwestie
najistotniejsze. Jednakże społeczeństwo niewiele się tym przejęło. Zdaje się
więc, że zawsze przed upadkiem politycznym państwa musi nastąpić moralna
degrengolada obywateli. Dawniej nie było telewizji, więc Rejtana dopiero po
latach uwiecznił Matejko.
Nasi sprzedawczykowie są w trudniejszej sytuacji - telewizja może, co prawda,
zmanipulować sytuację, ale nie da się przemilczeć blokady Sejmu przez
parlamentarzystę, jeśli blokada trwa odpowiednio długo. Towarzysze wrócili
więc do sprawdzonych metod i wykorzystując doświadczenia z minionego (czy aby
na pewno?) okresu, wytaszczyli posła z Sejmu we wczesnych godzinach rannych.
Stara zasada bezpieki - atakuj nad ranem, kiedy przeciwnik jest zmęczony, a
szanse na ewentualną pomoc są niewielkie.
Ciekawe, dlaczego nie wyprowadzili posła w świetle kamer? Czyżby obawiali się
spadku popularności? Wierni dziennikarze zapewne przypomną "skandalizmy" z
udziałem posła Janowskiego, a gazeta "jedynie słuszna" na pewno wskaże na
nieobyczajność polskiego Sejmu i stwierdzi, że "w państwach Unii jest to
niemożliwe". Oczywiście, że nie, podobnie jak nie byłoby to możliwe w Związku
Sowieckim. W ogóle towarzysze cierpią na jakąś regresję.
Kwaśniewski powiedział niedawno (w odniesieniu do Ukraińców), że rząd nie
powinien uginać się przed demonstrantami. Ja się nawet zgadzam, tylko że
jeśli protestuje cały Naród, to rząd powinien się zastanowić. No, ale do tego
jest potrzebny rozum. Koledzy z PZPR wprawdzie go posiadają, ale rzadko go
używają. Rejtan ich nie powstrzyma, może... Niewiadomski?