Gość: Danka
IP: *.proxy.aol.com
19.10.02, 15:13
Ministerstwo Skarbu Państwa nie zamierza wycofać się z realizacji podpisanej
z niemieckim koncernem RWE Plus AG umowy zbycia 85 proc. akcji Stoenu S.A. -
Projekt prywatyzacji będzie realizowany zgodnie z procedurą i podpisaną
przedwstępną umową prywatyzacyjną - powiedział Kaczmarek, który razem z
premierem spotkał się wczoraj z prezesem spółki oraz przedstawicielami załogi.
Według premiera Leszka Millera, politycy protestujący przeciwko prywatyzacji
Stoenu nie zasięgnęli informacji u źródeł, tj. w samym przedsiębiorstwie.
Zarówno zarząd spółki, jak i przedstawiciele załogi chcą bowiem sprzedaży
firmy koncernowi RWE Plus AG. - Projekt jest racjonalny gospodarczo i
ekonomicznie. Powinien być zrealizowany w nakreślonych przez umowę ramach -
powiedział Zbigniew Bejma, prezes Stoenu. Podobnego zdania był przedstawiciel
załogi Marek Mazgało ze Związku Zawodowego Pracowników Stoen. Mazgało
podkreślił, że umowa daje pracownikom szereg gwarancji socjalnych, m.in.
obietnicę wykupu od pracowników akcji firmy. Poza tym inwestor obiecał
załodze premie prywatyzacyjne.
Tymczasem, zdaniem ekspertów z branży energetycznej, rozpoczęcie prywatyzacji
od sprzedaży kontrolnych pakietów w spółkach dystrybucyjnych, takich jak
Stoen S.A., jest najgorszym z możliwych scenariuszy. Oznacza przekazanie
kontroli rynku w sytuacji, gdy polska energetyka nie jest wystarczająco
skonsolidowana, aby sprostać konkurencji zagranicznych koncernów. Według
Andrzeja Patrycego, prezesa "ENERGOPROJEKTU-WARSZAWA" S.A., zdolności
importowe energii do Polski wynoszą dziś ok. 10 tys. megawatogodzin.
Tymczasem nasz eksport energii to zaledwie 2 tys. megawatogodzin. Już na
starcie bilans wzajemnej wymiany może okazać się wyjątkowo ujemny.