pan.nikt
12.12.05, 17:37
Morał
Najważniejsza rada,
Którą na koniec dlatego wykładam:
Nie chodz do ku.., chociażbyś z pragnienia
Usychał, tego czarciego nasienia
Unikaj zawsze, choćby kapucyna
Przyszło ci urżnąć, z nimi nie zaczynaj.
Wiedz, że kloaką jest ku..ka potka,
Że ch..a wsadziłbyś jak do wychodka,
Bo każdy, nawet najwstrętniejsze ch..e,
Jak do kanału, z ch..a do niej pluje,
A ch.. twój godny jest chyba salonu.
Jakżebyś potem mógł puścić się z żoną
I do jej czystej, rozkosznej poteczki
Wsadzać brudasa, co z śmierdzącej beczki
Pił świńską rozkosz. Z tej ohydnej misy
Wyniesiesz trypry, szankry, syfilisy,
I jako człowiek będziesz upodlony.
Czy dla kochanki, czyli też dla żony
Tak dla mężatki, jak dla wdowy, panny,
W czystości chowaj ch..a nienagannej,
Myj więc go co dzień, by się ser nie tworzył,
A będziesz zdrowo i długo chędożył.
Kto zgadnie skąd to??