Dodaj do ulubionych

Jerzyku! Poddaj sie honorowo!

IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 25.10.02, 07:31
Czekam na konkretne kontr-argumenty Jerzyku,
albo na twoja honorowa kapitulacje!
Powole ci zachowac w niewoli pistolet i szable,
bom nie katolik ani nawet chrzescijanin, wiec
stac mnie na panskie ("wielkoduszne") gesty!
Kagan
Obserwuj wątek
    • Gość: Kagan Jerzyku! Poddaj sie honorowo! IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 25.10.02, 07:46
      Gość portalu: Kagan napisał(a):
      Czekam na konkretne kontr-argumenty Jerzyku,
      albo na twoja honorowa kapitulacje!
      Powole ci zachowac w niewoli pistolet i szable,
      bom nie katolik ani nawet chrzescijanin, wiec
      stac mnie na panskie ("wielkoduszne") gesty!
      Kagan
      CZEKAM!

    • Gość: PULS Re: Jerzyku! Poddaj sie honorowo! IP: *.27.87.102.Dial1.Chicago1.Level3.net 25.10.02, 07:48
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Czekam na konkretne kontr-argumenty Jerzyku,
      > albo na twoja honorowa kapitulacje!
      > Powole ci zachowac w niewoli pistolet i szable,
      > bom nie katolik ani nawet chrzescijanin, wiec
      > stac mnie na panskie ("wielkoduszne") gesty!
      > Kagan

      Jerzyk juz pokazal swoj caly arsenal biblijno legendarnych cytatow.That is it.
      jerzyk sie nie podda ,przynajmniej tu na forum ale smiem domniemac
      ze go ta wycieczka na forum zdrowo kosztowla.Trzeba bedzie sie Jerzykowi
      od nowa biblijnie indoktrynowac a i nowych archeologi nasledzic bo jak
      zauwazyles on tez chetnie jakichs konkretnych dowodow na Jeszu by posluchal.
      Kagan-Jerzyk zrejterowal i siedzi teraz po nocach i wertuje biblie i juz
      mu sie pewnie wszystko pokickalo.Daj mu juz spokoj bo sie wykonczy.
      • Gość: Kagan Re: Jerzyku! Poddaj sie honorowo! IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 25.10.02, 07:59
        Gość portalu: PULS napisał(a):

        > Gość portalu: Kagan napisał(a):
        > Czekam na konkretne kontr-argumenty Jerzyku,
        > albo na twoja honorowa kapitulacje!
        > Powole ci zachowac w niewoli pistolet i szable,
        > bom nie katolik ani nawet chrzescijanin, wiec
        > stac mnie na panskie ("wielkoduszne") gesty!
        > Kagan
        >
        P: Jerzyk juz pokazal swoj caly arsenal biblijno legendarnych cytatow. That is it.
        K: A ja mu nawet dalem linki do Biblii na Internecie - stac mnie na taki gest, nawet w stosunku do
        nieprzyjaciol! ;)

        P: Jerzyk sie nie podda, przynajmniej tu na forum ale smiem domniemac
        ze go ta wycieczka na forum zdrowo kosztowla.
        K: Kto Biblia wojuje... ;)

        P: Trzeba bedzie sie Jerzykowi od nowa biblijnie indoktrynowac a i nowych archeologi nasledzic bo jak
        zauwazyles on tez chetnie jakichs konkretnych dowodow na Jeszu by posluchal.
        Kagan - Jerzyk zrejterowal i siedzi teraz po nocach i wertuje biblie i juz
        mu sie pewnie wszystko pokickalo.Daj mu juz spokoj bo sie wykonczy.
        K: Chyba masz racje! Oglaszam wiec TYDZIEN DOBROCI DLA JERZYKA! ;)
        Pozdrowka! :)
        Kagan
    • Gość: Kagan Jerzyku! CZEKAM! IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 25.10.02, 08:41
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Czekam na konkretne kontr-argumenty Jerzyku,
      > albo na twoja honorowa kapitulacje!
      > Powole ci zachowac w niewoli pistolet i szable,
      > bom nie katolik ani nawet chrzescijanin, wiec
      > stac mnie na panskie ("wielkoduszne") gesty!
      > Kagan
    • pollak Re: Jerzyku! Poddaj sie honorowo! 25.10.02, 09:14
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Czekam na konkretne kontr-argumenty Jerzyku,
      > albo na twoja honorowa kapitulacje!
      > Powole ci zachowac w niewoli pistolet i szable,
      > bom nie katolik ani nawet chrzescijanin, wiec
      > stac mnie na panskie ("wielkoduszne") gesty!
      > Kagan

      Kagan, ja nie na temat, ale .... piszesz o honorze, jednocześnie celowo
      przekręcasz czyjeś imię. Czy Jerzy pisał na Ciebie Kaganisko, bądź Kaganowicz?
      Nieładnie.
      • Gość: Kagan Re: Jerzyku! Poddaj sie honorowo! IP: *.vic.bigpond.net.au 25.10.02, 14:06
        pollak napisał:
        Kagan, ja nie na temat, ale .... piszesz o honorze, jednocześnie celowo
        przekręcasz czyjeś imię. Czy Jerzy pisał na Ciebie Kaganisko, bądź Kaganowicz?
        Nieładnie.
        K: Ja tylko zdrobnilem jego imie, a on nazwal mnie np. na tym forum
        bolszewikiem, co jest 100% fabrykacja, bo ja sie nigdy w zyciu nie splamilem
        przynaleznoscia do ZADNEJ partii politycznej!
        Kagan
      • Gość: Jerzy Do Pollaka: Dziekuję IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.02, 15:50
        pollak napisał:

        > Gość portalu: Kagan napisał(a):
        >
        > > Czekam na konkretne kontr-argumenty Jerzyku,
        > > albo na twoja honorowa kapitulacje!
        > > Powole ci zachowac w niewoli pistolet i szable,
        > > bom nie katolik ani nawet chrzescijanin, wiec
        > > stac mnie na panskie ("wielkoduszne") gesty!
        > > Kagan
        >
        > Kagan, ja nie na temat, ale .... piszesz o honorze, jednocześnie celowo
        > przekręcasz czyjeś imię. Czy Jerzy pisał na Ciebie Kaganisko, bądź Kaganowicz?
        > Nieładnie.

        Teraz dopiero zajrzałem do tego co napisałeś.
        Dziękuję.

        Pozdrawiam i życzę przyjemnego weekendu

        Jerzy
    • Gość: Jerzy O fałszywce Krakena i bezmyslności Kagana IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.02, 11:56
      Szanowny Kaganie i Krakenie,
      Nie miałem ochoty analizować waszych fałszywych oskarżeń pod adresem Jezusa i
      jego matki, ale skoro się naprzykrzacie, czynię to nie ze względu na was, ale
      tych, którzy mogliby pomyśleć, że wasze posłużenie się tekstem Orygenesa ma
      rację bytu.

      Tutaj Krakenowi proponuję, aby się troszkę douczył, zanim następnym razem
      zacytuje Orygenesa, a tobie Kaganie radzę sprawdzać ‘rewelacyjne’ informacje
      zanim się będziesz nimi podpierał. Widzę, że jesteś w stanie posłużyć się każdą
      bzdurą, jeśli ma ona służyć szkalowaniu chrześcijaństwa.

      Kraken imputuje, jakoby Orygenes podawał, że ojcem Jezusa był ‘Tyberiusz
      Juliusz Abdes Panther’. Prawda wygląda tak, że Orygenes rozprawiał się z
      fałszywym oskarżeniem wysuwanym przez Celsusa, jakoby ojcem Jezusa był ów
      Rzymianin.
      Krakenie, sam to wymyśliłeś czy powołałeś się na kogoś, bez sprawdzenia
      informacji? W każdym bądź razie propagujesz fałszywkę z piekła rodem.

      Moją poniższą apologię piszę w oparciu o myśli Orygenesa przeciwko Celsiusowi:

      Mateusz pisze, że arcykapłani nie mogli nic znaleźć przeciwko Jezusowi, także w
      końcu chcieli się posłużyć fałszywymi świadkami, ale nie mogli znaleźć DWÓCH,
      których świadectwa byłyby zgodne:

      Mateusz
      26,59 Lecz arcykapłani i cała Rada Najwyższa szukali fałszywego świadectwa
      przeciwko Jezusowi, aby go skazać na śmierć.
      26,60 I nie znaleźli, chociaż przychodziło wielu fałszywych świadków Na
      koniec zaś przyszli dwaj
      26,61 i rzekli: Ten powiedział: Mogę zburzyć świątynię Bożą i w trzy dni ją
      odbudować.
      26,62 Wówczas powstał arcykapłan i rzekł do niego: Nic nie odpowiadasz na
      to, co ci świadczą przeciwko tobie?
      26,63 Ale Jezus milczał: Wtedy arcykapłan rzekł do niego: Zaklinam cię na
      Boga żywego, abyś nam powiedział, czy Ty jesteś Chrystus, Syn Boga.
      26,64 Rzecze mu Jezus: Tyś powiedział. Nadto powiadam wam: Odtąd ujrzycie
      Syna Człowieczego siedzącego na prawicy mocy Bożej i przychodzącego na obłokach
      nieba.
      26,65 Wtedy arcykapłan rozdarł swe szaty i zawołał: Zbluźnił! Czyż potrzeba
      nam jeszcze świadków? Oto słyszeliście bluźnierstwo.
      26,66 Co sądzicie! A oni, odpowiadając, rzekli: Winien jest śmierci.
      26,67 Wtedy pluli na jego oblicze i policzkowali go, a drudzy bili go
      pięściami,
      26,68 mówiąc: Prorokuj nam, Chrystusie, kto cię uderzył?

      Kiedy postawiono Jezusa przed Piłatem, kiedy faryzeusze i arcykapłani oskarżali
      go fałszywie, wtedy nic nie odpowiedział.

      27,11 I stawiono Jezusa przed namiestnika, i zapytał go namiestnik: Czy Ty
      jesteś król żydowski? Jezus odpowiedział: Ty sam to mówisz.
      27,12 A gdy go oskarżali arcykapłani i starsi, nic nie odpowiedział.
      27,13 Wtedy rzekł mu Piłat: Czy nie słyszysz, jak wiele świadczą przeciwko
      tobie?
      27,14 Lecz On nie odpowiedział mu na żadne słowo, tak iż namiestnik bardzo
      się dziwił.

      Piłat był przekonany o niewinności Jezusa. Miał nadzieję, że uda mu się go
      wypuścić na wolność w oparciu o zwyczaj wypuszczania jednego więźnia –
      postanowił postawić przed ludźmi Jezusa i Barabasza,
      Jednakże wśród tłumu było wielu Krakenów i Kaganów, którzy chcieli pozbyć się
      Jezusa:

      27,15 A na święto zwykł był namiestnik wypuszczać ludowi jednego więźnia,
      którego chcieli.
      27,16 I mieli wówczas osławionego więźnia, zwanego Barabasz.
      27,17 Gdy się więc zebrali, rzekł do nich Piłat: Którego chcecie, abym wam
      wypuścił, Barabasza czy Jezusa, którego zowią Chrystusem?
      27,18 Wiedział bowiem, że z zawiści go wydali.
      27,19 A gdy on siedział na krześle sędziowskim, posłała do niego żona jego i
      kazała mu powiedzieć: Nie wdawaj się z tym sprawiedliwym, bo dzisiaj we śnie
      przez niego wiele wycierpiałam.
      27,20 Ale arcykapłani i starsi nakłonili lud, aby prosili o Barabasza, a
      Jezusa aby stracono.
      27,21 A namiestnik, odpowiadając, rzekł im: Jak chcecie, którego z tych
      dwóch mam wam wypuścić? A oni odrzekli: Barabasza.
      27,22 Rzecze im Piłat: Cóż więc mam uczynić z Jezusem, którego zowią
      Chrystusem? Na to wszyscy: Niech będzie ukrzyżowany!
      27,23 Ten zaś rzekł: Cóż więc złego uczynił? Ale oni jeszcze głośniej
      wołali: Niech będzie ukrzyżowany!
      27,24 A Piłat, ujrzawszy, że to nic nie pomaga, przeciwnie, że zgiełk się
      wzmaga, wziął wodę, umył ręce przed ludem i rzekł: Nie jestem winien krwi tego
      sprawiedliwego, wasza to rzecz.
      27,25 A cały lud, odpowiadając, rzekł: Krew jego na nas i na dzieci nasze.
      27,26 Wtedy wypuścił im Barabasza, a Jezusa po ubiczowaniu wydał na
      ukrzyżowanie.
      • Gość: Jerzy Orygenes przeciwko Celsusowi IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.02, 11:57


        Orygenses przeciw Celsusowi

        Orygen against Celsus
        Book I.
        Preface.

        1. When false witnesses testified against our Lord and Saviour Jesus Christ, He
        remained silent; and when unfounded charges were brought against Him, He
        returned no answer, believing that His whole life and conduct among the Jews
        were a better refutation than any answer to the false testimony, or than any
        formal defence against the accusations. And I know not, my pious Ambrosius,1
        why you wished me to write a reply to the false charges brought by Celsus
        against the Christians, and to his accusations directed against the faith of
        the Churches in his treatise; as if the facts themselves did not furnish a
        manifest refutation, and the doctrine a better answer than any writing, seeing
        it both disposes of the false statements, and does not leave to the accusations
        any credibility or validity. Now, with respect to our Lord's silence when false
        witness was borne against Him, it is sufficient at present to quote the words
        of Matthew, for the testimony of Mark is to the same effect. And the words of
        Matthew are as follow: "And the high priest and the council sought false
        witness against Jesus to put Him to death, but found none, although many false
        witnesses came forward. At last two false witnesses came and said, This fellow
        said, I am able to destroy the temple of God, and after three days to build it
        up. And the high priest arose, and said to Him, Answerest thou nothing to what
        these witness against thee? But Jesus held His peace."2 And that He returned no
        answer when falsely accused, the following is the statement: "And Jesus stood
        before the governor; and he asked Him, saying, Art Thou the King of the Jews?
        And Jesus said to him, Thou sayest. And when He was accused of the chief
        priests and elders, He answered nothing. Then said Pilate unto Him, Hearest
        thou not how many things they witness against Thee? And He answered him to
        never a word, insomuch that the governor marvelled greatly."3

        2. It was, indeed, matter of surprise to men even of ordinary intelligence,
        that one who was accused and assailed by false testimony, but who was able to
        defend Himself, and to show that He was guilty of none of the charges
        (alleged), and who might have enumerated the praiseworthy deeds of His own
        life, and His miracles wrought by divine power, so as to give the judge an
        opportunity of delivering a more honourable judgment regarding Him, should not
        have done this, but should have disdained such a procedure, and in the
        nobleness of His nature have contemned His accusers. That the judge would,
        without any hesitation, have set Him at liberty if He had offered a defence, is
        clear from what is related of him when he said, "Which of the two do ye wish
        that I should release unto you, Barabbas or Jesus, who is called Christ? "4 and
        from what the Scripture adds, "For he knew that for envy they had delivered
        Him."5 Jesus, however, is at all times assailed by false witnesses, hand, while
        wickedness remains in the world, is ever exposed to accusation. And yet even
        now He continues silent before these things, and makes no audible answer, but
        places His defence in the lives of His genuine disciples, which are a pre-
        eminent testimony, and one that rises superior to all false witness, and
        refutes and overthrows all unfounded accusations and charges.

        (...)




        Chapter XXXII.
        But let us now return to where the Jew is introduced, speaking of the mother of
        Jesus, and saying that "when she was pregnant she was turned out of doors by
        the carpenter to whom she had been betrothed, as having been guilty of
        adultery, and that she bore a child to a certain soldier named Panthera; "and
        let us see whether those who have blindly concocted these fables about the
        adultery of the Virgin with Panthera, and her rejection by the carpenter, did
        not invent these stories to overturn His miraculous conception by the Holy
        Ghost: for they could have falsified the history in a different manner, on
        account of its extremely miraculous character, and not have admitted, as it
        were against their will, that Jesus was born of no ordinary human marriage. It
        was to be expected, indeed, that those who would not believe the miraculous
        birth of Jesus would invent some falsehood. And their not doing this in a
        credible manner, but (their) preserving the fact that it was not by Joseph that
        the Virgin conceived Jesus, rendered the falsehood very palpable to those who
        can understand and detect such inventions. Is it at all agreeable to reason,
        that he who dared to do so much for the human race, in order that, as far as in
        him lay, all the Greeks and Barbarians, who were looking for divine
        condemnation, might depart from evil, and regulate their entire conduct in a
        manner pleasing to the Creator of the world, should not have had a miraculous
        birth, but one the vilest and most disgraceful of all? And I will ask of them
        as Greeks, and particularly of Celsus, who either holds or not the sentiments
        of Plato, and at any rate quotes them, whether He who sends souls down into the
        bodies of men, degraded Him who was to dare such mighty acts, and to teach so
        many men, and to reform so many from the mass of wickedness in the world, to a
        birth more disgraceful than any other, and did not rather introduce Him into
        the world through a lawful marriage? Or is it not more in conformity with
        reason, that every soul, for certain mysterious reasons (I speak now according
        to the opinion of Pythagoras, and Plato, and Empedocles, whom Celsus frequently
        names), is introduced into a body, and introduced according to its deserts and
        former actions? It is probable, therefore, that this soul also, which conferred
        more benefit by its residence in the flesh than that of many men (to avoid
        prejudice, I do not say "all"), stood in need of a body not only superior to
        others, but invested with all excellent qualities.
        • Gość: Kagan Zydzi przeciwko Jeszu IP: *.vic.bigpond.net.au 25.10.02, 13:59
          Wedlug zydowskiej tradycji prawdziwe nazwisko Jezusa zwanego
          przez chrzescijan Chrystusem (Mesjaszem) jest Jeszua Ha-Nocri
          (Jeszu z Nazaretu). Traktat Sanhedrin 67a wyraznie
          wspomina, ze syn Miriam byl synem Pandiry (ben Pandira).
          Jeszu zwany jest tez w Talmudzie "ben Stada" (synem Stady,
          czyli nierzadnicy) bowiem Miriam przezwana zostala przez
          zydow Stada, t.j. nierzadnica, gdyz oddalila sie od swego meza
          do cudzolostwa. Te stwierdzenia zawiera tez Talmud Jerozolimski
          i traktat Majmonidesa (rozprawa Hilchot Akum, rodz. V paragrafy
          3, 4 i 5).
          Tak wiec Jeszu ben Miriam to inaczej syn Stady (nierzadnicy) i
          rzymskiego zolnierza Pandiry (Sanhedrin 67a) czyli tez ben Pandira
          (syn Pandiry).
          Sw. Jan Damascenski (ksiega 4) w genealogii Jeszu wspomina Panthere
          (Pantere) i samego Jeszu jako syna owego Panthery. Pisze on iz owa Stada
          (nierzadnica) byla Miriam (Maria), a ta Miriam matka "Peloni" czyli NN
          (Jezusa Nazarenskiego, jako iz zydzi czesto pomijaja jego imie).
          Wedlug Toledot Jeszu Pantera (Panthera, Pandira, Pantara)
          mial tez na imie Jozef. Jest on znany wsrod zydow jako
          "Jossef Pondry" i jest synonimem bezboznego, wyuzdanego
          rozpustnika...
          W "Toledot Jeszu" syn Miriam i Pantary wystepuje tez jako
          kuglarz i czarnoksieznik, ktory z Judaszem pokazywali
          gawiedzi rozne sztuczki (np. unoszenie sie w powietrzu).
          Ksiega "Zohar" czesc III 282a uczy, ze Jeszu ben Miriam
          zdechl jak zwierze (mial, jak kazdy z nas 98% genow
          szympansa) i zostal pogrzebany w kupie nieczystosci,
          wsrod zdechlych psow i oslow. Tyle zydzi o swym rodaku...
          Kagan
      • Gość: Kagan Wiecej o Jeszu... IP: *.vic.bigpond.net.au 25.10.02, 14:03
        Gość portalu: Jerzy napisał(a):
        (...)
        Nie miałem ochoty analizować waszych fałszywych oskarżeń pod adresem Jezusa i
        jego matki (...)
        K: Falszywe? Wedlug zydowskiej tradycji prawdziwe nazwisko Jezusa zwanego
        przez chrzescijan Chrystusem (Mesjaszem) jest Jeszua Ha-Nocri
        (Jeszu z Nazaretu). Traktat Sanhedrin 67a wyraznie
        wspomina, ze syn Miriam byl synem Pandiry (ben Pandira).
        Jeszu zwany jest tez w Talmudzie "ben Stada" (synem Stady,
        czyli nierzadnicy) bowiem Miriam przezwana zostala przez
        zydow Stada, t.j. nierzadnica, gdyz oddalila sie od swego meza
        do cudzolostwa. Te stwierdzenia zawiera tez Talmud Jerozolimski
        i traktat Majmonidesa (rozprawa Hilchot Akum, rodz. V paragrafy
        3, 4 i 5).
        Tak wiec Jeszu ben Miriam to inaczej syn Stady (nierzadnicy) i
        rzymskiego zolnierza Pandiry (Sanhedrin 67a) czyli tez ben Pandira
        (syn Pandiry).
        Sw. Jan Damascenski (ksiega 4) w genealogii Jeszu wspomina Panthere
        (Pantere) i samego Jeszu jako syna owego Panthery. Pisze on iz owa Stada
        (nierzadnica) byla Miriam (Maria), a ta Miriam matka "Peloni" czyli NN
        (Jezusa Nazarenskiego, jako iz zydzi czesto pomijaja jego imie).
        Wedlug Toledot Jeszu Pantera (Panthera, Pandira, Pantara)
        mial tez na imie Jozef. Jest on znany wsrod zydow jako
        "Jossef Pondry" i jest synonimem bezboznego, wyuzdanego
        rozpustnika...
        W "Toledot Jeszu" syn Miriam i Pantary wystepuje tez jako
        kuglarz i czarnoksieznik, ktory z Judaszem pokazywali
        gawiedzi rozne sztuczki (np. unoszenie sie w powietrzu).
        Ksiega "Zohar" czesc III 282a uczy, ze Jeszu ben Miriam
        zdechl jak zwierze (mial, jak kazdy z nas 98% genow
        szympansa) i zostal pogrzebany w kupie nieczystosci,
        wsrod zdechlych psow i oslow. Tyle zydzi o swym rodaku...
        J: (...) tobie Kaganie radzę sprawdzać ‘rewelacyjne’ informacje
        zanim się będziesz nimi podpierał. Widzę, że jesteś w stanie posłużyć
        się każdą bzdurą, jeśli ma ona służyć szkalowaniu chrześcijaństwa.
        Kraken imputuje, jakoby Orygenes podawał, że ojcem Jezusa był ‘Tyberiusz
        Juliusz Abdes Panther’. Prawda wygląda tak, że Orygenes rozprawiał się z
        fałszywym oskarżeniem wysuwanym przez Celsusa, jakoby ojcem Jezusa był ów
        Rzymianin.
        K: Bo byl! Potwierdza to m. innymi Talmud, Zohar i Toledot Jeszu!
        Zrodla nie gorsze niz twoje Ewangelie, Jerzyku!
        Kagan
        • Gość: Jerzy Nowy Testament wypełnieniem Starego IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.02, 15:42
          Kagan: Zanim sie zaczniesz oburzac, pomysl Jerzyku, czemu
          jedne zrodla zydowskie sa wedlug ciebie "sluszne" (Np. Ewangelie),
          a inne nie ("Talmud", "Zohar" czy tez "Toledot Jeszu")?
          J: Najpierw popierasz Krakena, kiedy ten podaje, jakoby Orygenes pisał o
          Pantherze jako ojcu Jezusa. Innymi słowy, Orygenesowi przypisuje się udział w
          bluźnierstwie przeciwko Jezusowi.
          Kiedy wykazałem, że Orygenes rozprawiał się z poglądami Celsusa, ty robisz zwód
          i twierdzisz, że „Orygenes STARAL sie rozprawic z PRAWDZIWYMI relacjami
          Celsusa”. Czyli nadal twierdzisz, że relacje Celsusa były prawdziwe.

          (...)
          J: Orygenes tak pisze o Celsusie, który pisał fałszywe oskarżenia nie tylko pod
          adresem chrześcijaństwa, ale również Zydów:
          “Ale spójrzmy na sposób w jaki Celsus, który wyznaje, że wie wszystko, wnosi
          fałszywe oskarżenie przeciwko Żydom”
          Nie obraź się Kaganie, ale ta opinia pasuje jak ulał również do ciebie.
          K: Znow znizasz sie do atakow ad personam... :(

          Jerzy: Jeśli to jest ‘ad personam’ to jak nazwać twoje insynuacje, kiedy
          nazywasz mnie kłamcą, psychopatą, ...

          J: Ale Wróćmy do Orygenesa, co pisał o rewelacjach Celsusa.
          Orygenes kolejno rozprawia się fałszywymi oskarżeniami Celsusa pod adresem
          Żydów oraz chrześcijaństwa. Chce najpierw zdyskredytować Żydów, a potem
          chrześcijaństwo, które się z niego wywodzi. Pisze, (punkt 6 wstepu), że Celsus
          adresuje swoje wywody do ludzi ‘słabych w wierze’ , czyli takich, którzy nie
          byli dobrze utwierdzeni w nauce chrześcijańskiej, aby ich od niej odwieść.
          Celsus musiał powoływać się na pewne opinie krążące wśród Żydów, i podawał je
          jako ‘prawdziwe’, jakoby matka Jezusa miała związek cudzołożny z żołnierzem
          rzymskim.
          K: Potwierdzone przez wspomniane przeze mnie zrodla, w tym TALMUD!
          A czemu Talmud ma byc gorszy od Ewangelii?

          Jerzy: Twoje ‘źródła’ nie ‘wspominają, lecz WYMYŚLAJĄ te brednie.

          J: To kłamstwo być może zostało wymyślone przez Żydów, aby pokazać Chrystusa i
          chrześcijaństwo w jak najgorszym świetle. Imputuje Marii, po pierwsze,
          cudzołóstwo, a po drugie, Maria miała to uczynić z żołnierzem rzymskim, czyli
          przedstawicielem wojska okupant, z poganinem, których brzydzili się Żydzi.
          Większej obrzydliwości nie można było wymyśleć.
          Orygenes argumentuje, że te bzdury zostały wymyślone po to, aby obalić
          ‘cudowne oczęcie Jezusa przez Ducha Świętego’.
          K: Czyli kolejna bajke chrzescijan... :(

          Jerzy: Ta ‘bajka’ była zapowiedziania 700 lat wcześniej w Starym Testamencie
          przez proroka Izajasza:
          7,14 Dlatego sam Pan da wam znak: Oto panna pocznie i porodzi syna, i
          nazwie go imieniem Immanuel.

          O jej wypełnieniu się pisze Mateusz:
          1,18 A z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak: Gdy matka jego, Maria,
          została poślubiona Józefowi, okazało się, że, zanim się zeszli, była brzemienna
          z Ducha Świętego.
          1,19 A Józef, mąż jej, będąc prawym i nie chcąc jej zniesławić, miał zamiar
          potajemnie ją opuścić.
          1,20 I gdy nad tym rozmyślał, oto ukazał mu się we śnie anioł Pański i
          rzekł: Józefie, synu Dawidowy, nie lękaj się przyjąć Marii, żony swej, albowiem
          to, co się w niej poczęło, jest z Ducha Świętego.
          1,21 A urodzi syna i nadasz mu imię Jezus; albowiem On zbawi lud swój od
          grzechów jego.
          1,22 A to wszystko się stało, aby się spełniło słowo Pańskie, wypowiedziane
          przez proroka:
          1,23 Oto panna pocznie i porodzi syna, i nadadzą mu imię Immanuel, co się
          wykłada: Bóg z nami.
          1,24 A gdy Józef obudził się ze snu, uczynił tak, jak mu rozkazał anioł
          Pański i przyjął żonę swoją.
          1,25 Ale nie obcował z nią, dopóki nie powiła syna, i nadał mu imię Jezus.



          J:[...] ‘Można było się spodziewać, że ci, którzy nie uwierzyli w cudowne
          poczęcie Jezusa, wymyślą jakieś fałszywą historię.’ Kaganie, twoje pisanie
          jest adresowane do ludzi, którzy niewiele wiedzą o chrześcijaństwie. Jesteś
          takim współczesnym Celsusem. Posługujesz się wszelkimi chwytami i wszelkim
          bluźnierstwem wymyślonym na przestrzeni historii, aby zdyskredytować
          chrześcijaństwo. Masz tego samego duchowego ojca, co Celsus i
          jemu podobni: (...)
          K: Powtarzam: czemu w/g ciebie ptawdziwe sa Ewangelie, a nie Talmud?
          Na jakiej podstawie czcisz jedne ksiegi, a odrzucasz drugie?

          Nowy Testament jest wypełnieniem się proroctw Starego. ST zapowiadał przyjście
          Zbawiciela i tego, co ngo spotka. Pan Jezus zrobił na ten temat wykład uczniom,
          którzy szli do Emaus. Wyjaśniał im, począwszy od Mojżesza, wszystko, co było o
          nim napisane.

          Łukasz
          24,13 I oto tego samego dnia dwaj z nich szli do miasteczka zwanego Emaus,
          które było oddalone o sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy.
          24,14 I rozmawiali z sobą o tych wszystkich wydarzeniach.
          24,15 A gdy tak rozmawiali i nawzajem się pytali, sam Jezus, przybliżywszy
          się, szedł z nimi.
          24,16 Lecz oczy ich były zasłonięte, tak że go poznać nie mogli.
          24,17 I rzekł do nich: Cóż to za rozmowy, idąc, prowadzicie z sobą? I
          przystanęli przygnębieni.
          24,18 A odpowiadając jeden, imieniem Kleopas, rzekł do niego: Czyś Ty jedyny
          pątnik w Jerozolimie, który nie wie, co się w niej w tych dniach stało?
          24,19 Rzekł im: Co? Oni zaś odpowiedzieli mu: Z Jezusem Nazareńskim, który
          był mężem, prorokiem mocarnym w czynie i w słowie przed Bogiem i wszystkim
          ludem,
          24,20 jak arcykapłani i zwierzchnicy nasi wydali na niego wyrok śmierci i
          ukrzyżowali go.
          24,21 A myśmy się spodziewali, że On odkupi Izraela, lecz po tym wszystkim
          już dziś trzeci dzień, jak się to stało.
          24,22 Lecz i niektóre nasze niewiasty, które były wczesnym rankiem u grobu,
          wprawiły nas w zdumienie,
          24,23 bo nie znalazły jego ciała, przyszły mówiąc, że miały widzenie
          aniołów, powiadających, iż On żyje.
          24,24 Toteż niektórzy z tych, którzy byli z nami, poszli do grobu i zastali
          to tak, jak mówiły niewiasty, lecz jego nie widzieli.
          24,25 A On rzekł do nich: O głupi i gnuśnego serca, by uwierzyć we wszystko,
          co powiedzieli prorocy.
          24,26 Czyż Chrystus nie musiał tego wycierpieć, by wejść do swojej chwały?
          24,27 I począwszy od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co o
          nim było napisane we wszystkich Pismach.
          • Gość: Kagan Nowy Testament wypełnieniem Starego? IP: *.vic.bigpond.net.au 27.10.02, 03:02
            Kagan: Zanim sie zaczniesz oburzac, pomysl Jerzyku, czemu
            jedne zrodla zydowskie sa wedlug ciebie "sluszne" (Np. Ewangelie),
            a inne nie ("Talmud", "Zohar" czy tez "Toledot Jeszu")?
            J: Najpierw popierasz Krakena, kiedy ten podaje, jakoby Orygenes pisał o
            Pantherze jako ojcu Jezusa. Innymi słowy, Orygenesowi przypisuje się udział w
            bluźnierstwie przeciwko Jezusowi. Kiedy wykazałem, że Orygenes rozprawiał się z
            poglądami Celsusa, ty robisz zwód i twierdzisz, że „Orygenes STARAL sie
            rozprawic z PRAWDZIWYMI relacjami Celsusa”. Czyli nadal twierdzisz, że relacje
            Celsusa były prawdziwe.
            K: Bo byly! Patrz me poprzednie posty! Ja zreszta pisalem o nim pierwszy
            na tym Forum!
            (...)
            J: Orygenes tak pisze o Celsusie, który pisał fałszywe oskarżenia nie tylko pod
            adresem chrześcijaństwa, ale również Zydów:
            (...)
            K: Skad wiesz, ze to Orygenes mial racje, a nie Celsus. Czemu chrzescijanie
            zniszczyli dzielo Celsusa? Bo pisal on prawde...
            J: “Ale spójrzmy na sposób w jaki Celsus, który wyznaje, że wie wszystko,
            wnosi fałszywe oskarżenie przeciwko Żydom” Nie obraź się Kaganie, ale ta
            opinia pasuje jak ulał również do ciebie.
            K: Znow znizasz sie do atakow ad personam... :(
            Jerzy: Jeśli to jest ‘ad personam’ to jak nazwać twoje insynuacje,
            kiedy nazywasz mnie kłamcą, psychopatą, ...
            K: Juz ci pisalem, ze klamca jestes ty, a psychopata twoj okrutny bozek!
            J: Ale Wróćmy do Orygenesa, co pisał o rewelacjach Celsusa.
            Orygenes kolejno rozprawia się fałszywymi oskarżeniami Celsusa pod adresem
            Żydów oraz chrześcijaństwa. Chce najpierw zdyskredytować Żydów, a potem
            chrześcijaństwo, które się z niego wywodzi. Pisze, (punkt 6 wstepu), że Celsus
            adresuje swoje wywody do ludzi ‘słabych w wierze’ , czyli takich, którzy nie
            byli dobrze utwierdzeni w nauce chrześcijańskiej, aby ich od niej odwieść.
            Celsus musiał powoływać się na pewne opinie krążące wśród Żydów, i podawał je
            jako ‘prawdziwe’, jakoby matka Jezusa miała związek cudzołożny z żołnierzem
            rzymskim.
            K: Bo to byla PRAWDA! Stad kosciol zniszczyl dzielo Celsusa!
            Potwierdzaja zas Celsusa wspomniane przeze mnie zrodla, w tym TALMUD!
            A czemu Talmud ma byc gorszy od Ewangelii?
            Jerzy: Twoje ‘źródła’ nie ‘wspominają, lecz WYMYŚLAJĄ te brednie.
            K: Rownie dobrze mozna napisac, ze to Ewangelie WYMYŚLAJĄ te brednie
            o boskosci Jeszu ben Miriam!
            J: To kłamstwo być może zostało wymyślone przez Żydów, aby pokazać Chrystusa i
            chrześcijaństwo w jak najgorszym świetle. Imputuje Marii, po pierwsze,
            cudzołóstwo, a po drugie, Maria miała to uczynić z żołnierzem rzymskim, czyli
            przedstawicielem wojska okupant, z poganinem, których brzydzili się Żydzi.
            Większej obrzydliwości nie można było wymyśleć.
            K: Najwieksza obrzydliwoscia bylo ogloszenie sie bogiem przez Jeszu!
            Czyli kolejna bajka chrzescijan... :(
            Jerzy: Ta ‘bajka’ była zapowiedziania 700 lat wcześniej w Starym Testamencie
            przez proroka Izajasza: 7,14 Dlatego sam Pan da wam znak: Oto panna pocznie i
            porodzi syna, i nazwie go imieniem Immanuel.
            O jej wypełnieniu się pisze Mateusz:
            1,18 A z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak: Gdy matka jego, Maria,
            została poślubiona Józefowi, okazało się, że, zanim się zeszli, była brzemienna
            z Ducha Świętego.
            K: Immanuel a Jeszu to zupelnie INNE imiona! Juz o tym pisalem!
            K: Powtarzam: czemu w/g ciebie prawdziwe sa Ewangelie, a nie Talmud?
            Na jakiej podstawie czcisz jedne ksiegi, a odrzucasz drugie?
            J: Nowy Testament jest wypełnieniem się proroctw Starego. ST zapowiadał
            przyjście Zbawiciela i tego, co ngo spotka. Pan Jezus zrobił na ten temat
            wykład uczniom,którzy szli do Emaus. Wyjaśniał im, począwszy od Mojżesza,
            wszystko, co było o nim napisane.
            K: NT nie moze byc dowodem na swoja wlasna prawdziwosc!
    • Gość: Kagan Re: Jerzyku! Poddaj sie honorowo! IP: *.vic.bigpond.net.au 25.10.02, 15:32
      Gość portalu: Kagan napisał:
      WCIAZ czekam na konkretne kontr-argumenty Jerzyku,
      albo na twoja honorowa kapitulacje!
      Powole ci zachowac w niewoli pistolet i szable,
      bom nie katolik ani nawet chrzescijanin, wiec
      stac mnie na panskie ("wielkoduszne") gesty!
      Kagan

      • Gość: Jerzy Kaganie, raczej ty sie poddaj Bogu! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.02, 15:48
        Gość portalu: Kagan napisał(a):

        > Gość portalu: Kagan napisał:
        > WCIAZ czekam na konkretne kontr-argumenty Jerzyku,
        > albo na twoja honorowa kapitulacje!
        > Powole ci zachowac w niewoli pistolet i szable,
        > bom nie katolik ani nawet chrzescijanin, wiec
        > stac mnie na panskie ("wielkoduszne") gesty!
        > Kagan
        >

        Zbyt bluźnisz, aby się 'poddać.' Raczej ty się poddaj Bogu.

        Zacytuje Pawła, kiedy miał potyczkę z fałszywymi nauczycielami:
        Galacjan
        2,5 a którym ani na chwilę nie ustąpiliśmy, ani się nie poddaliśmy, aby
        prawda ewangelii u was się utrzymała.
        • Gość: Kagan Kaganie, poddaj sie (NIEistniejacemu) Bogu! IP: *.vic.bigpond.net.au 25.10.02, 16:02
          Gość portalu: Kagan napisał:
          WCIAZ czekam na konkretne kontr-argumenty Jerzyku,
          albo na twoja honorowa kapitulacje!
          Powole ci zachowac w niewoli pistolet i szable,
          bom nie katolik ani nawet chrzescijanin, wiec
          stac mnie na panskie ("wielkoduszne") gesty!
          J: Zbyt bluźnisz, aby się 'poddać.' Raczej ty się poddaj
          Bogu.
          K: Nie mozna sie poddac NIEISTNIEJACEMU bytowi!

          J: Zacytuje Pawła, kiedy miał potyczkę z fałszywymi
          nauczycielami (...)
          K: Sam nic nie potrafisz napisac?
          Lepiej sie wiec PODDAJ!
          Pmietaj: Immanuel to NIE Jeszu! Immanuel znaczy "Bog jest
          z nami", Jeszu (Jeszua) znaczy zas "zbawienie, zbawce".
          To ZUPELNIE INNE imiona i osoby! ST nic nie wiec nie
          wspomina o Jeszu ben Miriam!
          • Gość: pollak Re: Kaganie, poddaj sie (NIEistniejacemu) Bogu! IP: *.jgora.dialog.net.pl 25.10.02, 16:10
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > To ZUPELNIE INNE imiona i osoby! ST nic nie wiec nie
            > wspomina o Jeszu ben Miriam!

            Bóg jest w trzech osobach!
            • Gość: Kagan Re: Kaganie, poddaj sie (NIEistniejacemu) Bogu! IP: *.vic.bigpond.net.au 27.10.02, 03:07
              Gość portalu: pollak napisał(a):

              > Gość portalu: Kagan napisał(a):
              >
              > > To ZUPELNIE INNE imiona i osoby! ST nic nie wiec nie
              > > wspomina o Jeszu ben Miriam!
              >
              > Bóg jest w trzech osobach!
              K: Ktory Bog? Jahwe? Allach? Budda moze? ;)
        • Gość: Roman Re: Kaganie, raczej ty sie poddaj Bogu! IP: proxy / 208.171.232.* 25.10.02, 16:35
          Gość portalu: Jerzy napisał(a):

          > Gość portalu: Kagan napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: Kagan napisał:
          > > WCIAZ czekam na konkretne kontr-argumenty Jerzyku,
          > > albo na twoja honorowa kapitulacje!
          > > Powole ci zachowac w niewoli pistolet i szable,
          > > bom nie katolik ani nawet chrzescijanin, wiec
          > > stac mnie na panskie ("wielkoduszne") gesty!
          > > Kagan
          > >
          >
          > Zbyt bluźnisz, aby się 'poddać.' Raczej ty się poddaj Bogu.
          >
          > Zacytuje Pawła, kiedy miał potyczkę z fałszywymi nauczycielami:
          > Galacjan
          > 2,5 a którym ani na chwilę nie ustąpiliśmy, ani się nie poddaliśmy, aby
          > prawda ewangelii u was się utrzymała.
          Jerzy,
          twoja cierpliwosc w dyskusji z Kaganem jest zaiste godna podziwu.
          Jednak celem Kagana, Krakena i kilku innych osobnikow nie jest poznanie prawdy,
          ale szyderstwa z Boga, z chrzescijanstwa i z jakiejkolwiek religii. Wszelka
          dyskusja z nimi jest daremna, bo dla nich kazda religia to ciemnota i zacofanie,
          a ludzie wierzacy to prymitywne prostaki.
          • Gość: PULS Re: Kaganie, raczej ty sie poddaj Bogu! IP: *.25.197.164.Dial1.Chicago1.Level3.net 25.10.02, 18:30
            Gość portalu: Roman napisał(a):

            > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Kagan napisał(a):
            > >
            > > > Gość portalu: Kagan napisał:
            > > > WCIAZ czekam na konkretne kontr-argumenty Jerzyku,
            > > > albo na twoja honorowa kapitulacje!
            > > > Powole ci zachowac w niewoli pistolet i szable,
            > > > bom nie katolik ani nawet chrzescijanin, wiec
            > > > stac mnie na panskie ("wielkoduszne") gesty!
            > > > Kagan
            > > >
            > >
            > > Zbyt bluźnisz, aby się 'poddać.' Raczej ty się poddaj Bogu.
            > >
            > > Zacytuje Pawła, kiedy miał potyczkę z fałszywymi nauczycielami:
            > > Galacjan
            > > 2,5 a którym ani na chwilę nie ustąpiliśmy, ani się nie poddaliśmy, aby
            > > prawda ewangelii u was się utrzymała.
            > Jerzy,
            > twoja cierpliwosc w dyskusji z Kaganem jest zaiste godna podziwu.
            > Jednak celem Kagana, Krakena i kilku innych osobnikow nie jest poznanie
            prawdy,
            >
            > ale szyderstwa z Boga, z chrzescijanstwa i z jakiejkolwiek religii. Wszelka
            > dyskusja z nimi jest daremna, bo dla nich kazda religia to ciemnota i
            zacofanie
            > ,
            > a ludzie wierzacy to prymitywne prostaki.


            Panie Romanie,

            Czy pan sobie bardziej ceni slepo wierzacych w cuda i Bogow od
            zdolnosci analizowania i cywilizowania sie istoty myslacej zw.czlowiekiem?..
            Wedlug Pana religia to rzecz nietykalna i nie powinno sie jej
            rozpatrywac a jezeli juz to tylko zeby sie nia zachlystywac?.
            Czemu wiec pan nie siedzi pod schodami jak sw.Aleksy i nie umartwia sie
            religijnie nad swym i tego swiata losem tylko pan zyje normalnie i korzysta
            z "cudow"cywilizacji.Tylko analizy i poddawanie w watpliwosc jakichkolwiek
            aksjomatow posuwa te cywilizacje do przodu a nie religie i czekanie na cuda.
            Sam zreszta Bog powiedzil byl przy "stfarzaniu" czleka zeby szedl rozmnazal sie
            i czynil sobie Ziemie poddana-czyli jednym slowem kazal mu uzywac mozgu do
            poznawania zjawisk swiata fizycznego.Jak sie mi wiec wydaje rozpatrywanie
            istoty Boga i jego fizycznego syna w jednej trzeciej Boga jest czescia tego
            co Bog kazal czyli- poznawania.A wiec nie panikuj pan tylko mysl troche,bo Bog
            glupoty tez nie toleruje.(Zakladajac ze Bog jest.Czy Bog lubi glupcow i
            ignorantow a ponoc na swe podobienstwo czleka stfworzyl byl).
            Ludzie wierzacy nie sa prymitywne prostaki-jednakze trzeba dodac w co wierzacy,
            a to juz zmienia postac imputowanego twego pomowienia i faktycznie jezeli
            religia komus nakazuje zabijac zeby ten ktos mogl sie w swej religinosci i
            wierze spelniac to to juz nawet nie prostactwo lecz przestepstwo.
            • Gość: zka Jerzy wygrałeś IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.02, 21:59
              Rozpaczliwe wołanie Kagana jest dowodem iż jesteś na właściwej drodze. Budzisz
              mój podziw choć ja nigdy nie będę katoliczką. Na forum robisz wspaniałą robotę
              i trzymam kciuki za Ciebie choć ja zaglądam tu coraz rzadziej. Życzę ci
              wszystkiego dobrego czy jak to Wy chrześcijanie wolicie Szczęść Boże
              • Gość: pollak Re: Jerzy wygrałeś IP: *.jgora.dialog.net.pl 25.10.02, 22:01
                Gość portalu: zka napisał(a):

                > Rozpaczliwe wołanie Kagana jest dowodem iż jesteś na właściwej drodze. Budzisz
                > mój podziw choć ja nigdy nie będę katoliczką.

                On nie jest katolikiem.
                • Gość: Kagan Jerzy przegrałeś IP: *.vic.bigpond.net.au 26.10.02, 02:01
                  Gość portalu: zka napisał(a):
                  Rozpaczliwe wołanie Kagana jest dowodem iż jesteś na właściwej drodze.
                  Budzisz mój podziw choć ja nigdy nie będę katoliczką.
                  Gość portalu: pollak napisał(a):
                  On nie jest katolikiem.
                  K: Moje wolanie NIE jest rozpaczliwe, bo rozbilem w pyl Jerzykowe mity,
                  i chce mu dac szanse na honorowa ucieczke z pola walki...
              • Gość: Kagan Jerzy przegrałeś IP: *.vic.bigpond.net.au 26.10.02, 02:06
                Gość portalu: zka napisał(a):
                Rozpaczliwe wołanie Kagana jest dowodem iż jesteś na właściwej drodze.
                Budzisz mój podziw choć ja nigdy nie będę katoliczką.
                K: Boj sie Boga kobito! Jerzy katolikiem? Czy ty przeczytalas
                chocby jeden z postow Jerzyka?
                Np. Ewangelicy nie chcą być zawierzani Maryi
                Autor: Gość: Jerzy IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl
                Data: 23-10-2002 01:33
                www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=3355045
                Z: Na forum robisz wspaniałą robotę i trzymam kciuki za Ciebie choć ja
                zaglądam tu coraz rzadziej. Życzę ci wszystkiego dobrego czy jak to Wy
                chrześcijanie wolicie Szczęść Boże.
                K: Zyczyc sobie mozesz wszystko, ale nie zyj w "fools' paradise"...:(

              • Gość: Jerzy Do ZKA - Dziękuję za dobre słowo IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.02, 14:05
                Gość portalu: zka napisał(a):

                > Rozpaczliwe wołanie Kagana jest dowodem iż jesteś na właściwej drodze.
                Budzisz
                > mój podziw choć ja nigdy nie będę katoliczką. Na forum robisz wspaniałą
                robotę
                > i trzymam kciuki za Ciebie choć ja zaglądam tu coraz rzadziej. Życzę ci
                > wszystkiego dobrego czy jak to Wy chrześcijanie wolicie Szczęść Boże

                Dzieki za słowa sympatii.
                Nie jestem katolikiem, jestem chrześcijaninem ewangelicznym.
                Wierzę w śmierć i zmartwychstwanie Jezusa (i tutaj katolicy się ze mną
                zgdodzą), jako doskonałe zadośćuczynienie za ludzkie grzechy (tutaj kler
                katolicki się nie zgodzi, bo musiałby zrezygnować z odprawaiania mszy a tym
                samym pozbawić się wszelkiej władzy i przywilejów, które z tego wynikają.

                Pozdrawiam serdecznie,
                Jerzy
            • Gość: Kagan Re: Kaganie, raczej ty sie poddaj Bogu! IP: *.vic.bigpond.net.au 26.10.02, 02:10
              Gość portalu: Roman napisał(a):
              Jerzy,
              twoja cierpliwosc w dyskusji z Kaganem jest zaiste godna podziwu.
              K: Nie cierpliwosc, ale upor polglowka... :(

              R: Jednak celem Kagana, Krakena i kilku innych osobnikow nie jest poznanie
              prawdy, ale szyderstwa z Boga, z chrzescijanstwa i z jakiejkolwiek religii.
              Wszelka dyskusja z nimi jest daremna, bo dla nich kazda religia to ciemnota i
              zacofanie a ludzie wierzacy to prymitywne prostaki.
              K: Jak mzna sobie szydzic z Wszechpoteznego Boga? Chyba, ze go NIE ma!
              A faktem jest, ze kazda religia to ciemnota i zacofanie a ludzie wierzacy to
              prymitywne prostaki.

              Puls: Panie Romanie,
              Czy pan sobie bardziej ceni slepo wierzacych w cuda i Bogow od
              zdolnosci analizowania i cywilizowania sie istoty myslacej zw. czlowiekiem?
              Wedlug Pana religia to rzecz nietykalna i nie powinno sie jej
              rozpatrywac a jezeli juz to tylko zeby sie nia zachlystywac?.
              Czemu wiec pan nie siedzi pod schodami jak sw.Aleksy i nie umartwia sie
              religijnie nad swym i tego swiata losem tylko pan zyje normalnie i korzysta
              z "cudow" cywilizacji. Tylko analizy i poddawanie w watpliwosc jakichkolwiek
              aksjomatow posuwa te cywilizacje do przodu a nie religie i czekanie na cuda.
              Sam zreszta Bog powiedzil byl przy "stfarzaniu" czleka zeby szedl rozmnazal sie
              i czynil sobie Ziemie poddana-czyli jednym slowem kazal mu uzywac mozgu do
              poznawania zjawisk swiata fizycznego.Jak sie mi wiec wydaje rozpatrywanie
              istoty Boga i jego fizycznego syna w jednej trzeciej Boga jest czescia tego
              co Bog kazal czyli- poznawania.A wiec nie panikuj pan tylko mysl troche,bo Bog
              glupoty tez nie toleruje.(Zakladajac ze Bog jest.Czy Bog lubi glupcow i
              ignorantow a ponoc na swe podobienstwo czleka stfworzyl byl).
              Ludzie wierzacy nie sa prymitywne prostaki-jednakze trzeba dodac w co wierzacy,
              a to juz zmienia postac imputowanego twego pomowienia i faktycznie jezeli
              religia komus nakazuje zabijac zeby ten ktos mogl sie w swej religinosci i
              wierze spelniac to to juz nawet nie prostactwo lecz przestepstwo.
              • Gość: Kagan "Jezus" cz. I IP: *.vic.bigpond.net.au 26.10.02, 02:12
                Co naprawdę wiemy o Jezusie?

                Józef Keller w “Od Mojżesza do Mahometa” (Warszawa:Iskry, 1970) pisze wyraźnie,
                że (str. 160):
                “Wprawdzie sposób pisania historii w starożytności nie był podobny do
                współczesnego, gdyż nie zwracano wówczas tak wielkiej uwagi na gromadzenie
                ścisłych danych i ustalanie faktów, ale nawet w tym świetle dokumenty
                prezentujące życie Jezusa są jednymi z najbardziej spornych pod względem swej
                wartości historycznej”. I tak (str. 160-165):

                1. JÓZEF FLAWIUSZ

                Najobszerniejsza relacja o Jezusie znajduje się w dziele “Starożytności"
                (Antiquitates) historyka żydowskiego Józefa Flawiusza (ur. 37 r. n.e.), który
                pochodził z rodu kapłańskiego, był zaufanym Sanhedrynu i jednym z przywódców
                powstania przeciwko Rzymiianom, w 66 roku. Uwolniony przez Wespazjana, w 69
                roku, zmienił swoją postawę wobec Rzymii i z rewolucionisty stal się wiernym
                poddanym, przybrał przydomek Flawiusza i zajął się pisaniem historii swego
                narodu. Jego najważniejsze pisrna to “Starożytności" (Antiąuitates Judaicae)
                zakończone około 94 roku i “0 wojnie żydowskiej" (De bello Judaico) napisane
                przed 79 rokiem. Pisma te są najpoważniejszym źródłem wiadomości o historll
                narodu żydowskiego z okresu powstawania chrześcijaństwa, dlatego wypowiedzi
                Józefa o Jezusie i chrześcijanach posiadają dla nas pierwszorzędne znaczenie.

                Interesują nas trzy fragmenty z jego pisma ,,Starotytności" (w innych jego
                pismach nic nie ma na ten temat). W księdze XVIII, 3,3 znajduje się wzmianka o
                Jezusie znana pod nazwą ”testimonium Flavianum". W tej samej księdze XVIII, 5,2
                jest mowa o Janie Chrzcicielu, a w księdze XX, 9,1 o śmierci brata Jezusa,
                Jakuba. Dwie ostatnie wzmianki, to jest o Janie Chrzcicielu i Jakubienie budzą
                szczegóInej wątpliwości, natomlast fragment dotyczący Jezusa jest od dawna
                kwestionowany. W jaki bowiem sposób prawowierny żyd, jakim był Józef, móglby
                napisać o Jezusie:
                “W owym czasie pojawił się Jezus, człowiek wielkiej mądrości, jeśli go w ogóle
                można nazywać człowiekiem. Czynił cuda i nauczał ludzI, którzy chętnie
                przyjmowali prawdę. Ten pozyskał dla sieble wielu żydów i Greków. Byl on
                Chrystusem. Gdy najprzedniejsi w państwie wydali Jezusa, a Piłat ukrzyżował,
                ci, którzy go pierwsi umiłowali, nie wyrzekli się go. Na trzeci dzień ukazał im
                się znowu żywy, o czym podobnie jak i o tysiącu innych cudów, świadczą jego
                wyznawcy-chrześcijanie, od niego wywodzący swą nazwę'”.

                Treść tego fragmentu wskazuje, że nie mógl on wyjść spod pióra Józeta
                Flawiusza. Za takim wnioskiem przemawia szereg bardzo poważnych argumentów:
                a) Józef nie mógł mówić o Jezusie jako Mesjaszu (czyli Chrystusie – LK) “jeśli
                go w ogóle można nazywać człowiekiem”;
                b) Fragment ten przerywa wątek opowiadania i rozrywa jedność jego kompozycji;
                c) Stanowi wtręt bardzo niezręczny, dokonany w nieodpowiednim miejscu, gdyż
                wiersze poprzedzające dotyczą opisu zamieszek i nie wiążą się z Jezusem, a
                wiersze następne opisują nadużycia kapłanów bogini Izydy w stosunku do
                rzymianki Pauliny;
                d) Druga część omawianego fragmentu jest wzięta dosłownie z chrześcijańskiego
                wyznania wlary, a więc jest całkiem obca przekonaniom Józefa (“na trzeci dzień
                ukazał im się znowu żywy..");
                e) Fragment ten nie był znany starszym pisarzom kościelnym: Teofilowl
                Antiocheńskiemu (zm. około 180 roku), Justynowl (zm. około 165 roku),
                Mincjuszowl Feliksowi (zm. około 200 roku), Klemensowl Aleksandryjskiemu (zm. w
                215 roku), Tertulianowi (zm. w 220 roku), którzy posługują się omawianym
                dziełem Józefa i z pewnością odwolaliby się do jego świadectwa o Jezusie, gdyby
                takie w nim istniało.

                Najważniejsze zaś jest to, ie tego fragmentu nie zna również Orygenes (zm. w
                254 roku), który odwołuje się do wzmianki Józefa o Janie Chrzcicielu i Jakubie
                oraz czyni wyrzut Józefowl, że nie uznaje mesjańskiego charakteru Jezusa.
                Najstarszym pisarzem kościelnym, który cytuje ów fragment o Jezusie, jest
                historyk Euzebiusz (zm. w 339 roku). Nie ulega przeto wątpliwości, co przyznają
                nawet badacze katoliccy, że “testimonium Flavianum" zostało dodane do tekstu
                Józefa Flawiusza pod koniec III wieku.

                Charakterystyczną jest rzeczą, że nie znajdujemy wzmianki o Jezusie u innych
                pisarzy żydowskich tego okresu, zwłaszcza u Filona z Aleksandrii (zm. w 50 roku
                n.e.) i Justusa z Tyberiady (zm. w 101 roku n.e.), autora “Historii wojny
                żydowskiej" oraz “Kroniki królów żydowskich".
                • Gość: Kagan Re: 'Jezus' cz. II IP: *.vic.bigpond.net.au 26.10.02, 02:13
                  2. TACYT

                  Jeden z najglośniejszych historyków rzymskich w początkach II wieku n.e.,
                  Tacyt, jest autorem ważnego źródla wiadomości o Jezusie. W swych “Rocznikach"
                  (Annales) napisanych okolo 116 roku (księga XV, rozdz. 44) podał nastąpującą
                  relację przy okazji opisu pożaru Rzymu za Nerona w 64 roku:
                  ,,Neron podstawił winowajców i dotknąI najbardziej wyszukanymi każniami tych,
                  których znienawidzono dla ich sromot, a których gmin chrześcijanami nazywal.
                  Poczatek tej nazwie dał Chrystus, który za panowania Tyberiusza skazany był na
                  śmierć przez prokuratora Poncjusza Piłata, a przytłumiony na razie zgubny
                  zabobon znowu wbuchnął, nie tylko w Judei, gdzie się to zło wylęgło, lecz także
                  w stolicy, dokąd wszystko co potworne albo sromotne zewsząd napływa i licznych
                  znajduje zwolenników. Schwytano więc naprzód tych, którzy tę wiarę publicznie
                  wyznawali, potem na podstawie ich zeznań ogromne mnóstwo innych i udowodniono
                  im nie tyle zbrodnię podpalenia, lle nienawiść ku rodzajowi ludzkiemu".

                  Fragment ten jedni odrzucają w całości jako późniejszą wstawkę, inni uznają
                  częściową interpolację, a jeszcze inni widzą w nim tekst calkowicie
                  autentyczny. Podstawowym zarzutem kierowanym przeciwko autentyczności jest
                  fakt, że Tacyt piszący za czasów Trajana nie wspomina o chrześcijanach z tego
                  okresu, mimo że te czasy reIacjonuje bardzo szczegółowo, a podaje wiadomości
                  sprzed 50 lat. Wiadomo zaś, że za czasów Nerona nie mogło jeszcze być w Rzymie
                  tak wielkiej ilości chrześcijan, jak to wynika z tego fragmentu, tym bardziej
                  że sama nazwa “chrześcijanie" w owym czasie jeszcze nie istniała (Dz. Ap.
                  11,22). Fragment Tacyta jednak ma inną wartość dla historyka niż fragment
                  Józefa Flawlusza. U Tacyta nie ma takich sprzeczności jak u Józefa. Tacyt mówi
                  bowiem o chrześcijanach z pogardą, uważa ich za wrogów państwa, za grupę
                  zabobonną i szkodliwą. Takiej oceny nie mógi dodać do tekstu żaden
                  chrześcijańlski kopista. Negatywny, wrogi i pogardliwy stosunek Tacyta do
                  chrześcijaństwa przemawia za autentycznością tego fragmentu, co jednak nie
                  wyklucza uzupełnienia go wzmianką o wielkiej ilości chrześcijan w Rzymie za
                  panowania Nerona. Jeśli się przyjmie, że fragment Tacyta jest autentyczny, to
                  świadectwo to trzeba uznać za poważny argument na rzecz tezy o historycznym
                  istnieniu Jezusa.

                  Komentarz: Prof. Jozef Keller wyraźnie zaznacza, że fragment Tacyta może być
                  autentyczny, ale nie musi.
                  Zastanawiać też musi fakt, że o tak ważnym ruchu i tak ważnej osobie, Tacyt
                  napisał tak niewiele…

                  3. PLINIUSZ MŁODSZY

                  Obok Tacyta zwykło się wymieniać świadectwo Pliniusza Młodszego (żyl w latach
                  62-114 n.e), który pełnił obowiązki pretora Bitynii za Trajana.w latach 111-
                  113. W jego liście do cesarza (prawdopodobnie z 112 roku) nie ma jednak mowy o
                  Jezusie, lecz o chrześcijanach. W obszernych relacjach Pliniusz donosi
                  cesarzowi o swych wątpliwościach, jak postępować z chrześcijanami:
                  “Dla mnie było zupełnie jasne - pisał – że do czegokolwiek by się przyznali,
                  karać ich należalo za upór i zaciętość. Pewnych spośród tych, którzy ulegli
                  temu szaleństwu, jako obywateli rzymskich, wysłałem do stolicy. Wkrótce, w toku
                  samej rozprawy, jak to zwykle bywa, lista przestępców zaczęla się, coraz
                  bardziej powiększać. ( ... ) Twierdzili, że ich wina,lub blędy polegają tylko
                  na tym, że w ustalone dni zbierali się razem przed wschodem slońica, śpiewall
                  kolejno hymny pochwalne na cześć Chrystusa. ( ... ) W związku z tym wszystkim
                  uznałem za jeszcze bardziej konieczne przesluchać z zastosowanlem tortur tych,
                  którzy byli ich kapłanami. Nie dowiedziałem się jednak niczego nowego prócz
                  tego, że jest to jakiś dziwny i doprowadzony do krańcowości zabobon..."

                  Fragment ten, jeśli nawet uznać, że jest autentyczny, nie jest świadectwem o
                  Jezusie,Iecz o chrześcijanach, stąd dla naszego tematu posiada wartość uboczną
                  i drugorzędną.

                  4. SWETONIUSZ

                  Podobne znaczenie posiada świadectwo historyka rzymskiego Swetoniusza (Vita
                  Claudii 25, Vita Neronis 16, pisane około 120 roku n.e.). W pierwszym z
                  wymienionych dzieł podaje, że za panowania Klaudiusza zostali wypędzeni z Rzymu
                  żydzi, “którzy podburzani przez Chrystusa powodowali częste zamieszki”, a w
                  drugim umieszcza zaczerpniętą dosłownie od Tacyta wiadomość, że “za Nerona
                  zostali poddani torturom chrześcijanie, ludzie wyznający nową i zbrodniczą
                  wiare,". Swetoniusz nie wspomina o Jezusie ani o chrześcijanach, lecz o żydach,
                  zakładając, że ów Chrystus mieszkał w Rzymie i osobiście podburzał do buntu.
                  Nie wiadomo przeto, o jakim Chrystusie on mówi. Jest nieprawdopodobne, by mówil
                  o Jezusie, który przecież nie mógł być w Rzymie i podburzać do zamieszek.
                  Wątpliwe też jest, czy w tym tekście chodzi o chrześcijan.

                  Pisarze rzymscy nie używają słowa Jezus, lecz wylącznie Chrystus (Chrestos).
                  Fakt ten osłabia znaczenie ich relacji z tego względu, że w tym czasie
                  pojawiali się wśród żydów liczni prorocy i chrystusi (mesjasze – LK)
                  występujący w roli przywódców ludowych i politycznych.
                  • Gość: Kagan Re: 'Jezus' cz. III IP: *.vic.bigpond.net.au 26.10.02, 02:16
                    5. LUKIAN I CELSUS

                    W pismach autorów rzymskich późniejszego okresu spotykamy obszerniejsze relacje
                    o Jezusie i chrześcijanach. Na uwagę zasluguje pod tym względem dzlełko Lukiana
                    “O śmierci Peregrynusa” (napisane około 170 roku) i dzieło CeIsusa ,,Slowo
                    prawdziwe". Pisma te jednak, jako pochodzące z drugiej połowy II wieku, są
                    bardzo odległe od opisywanych faktów i znać na nich wpływ literatury
                    chrześcijańskiej.

                    Dzieło CeIsusa zaginęło, ale jest nam znane dzięki obszernym cytatom w piśmie
                    Orygenesa “Przeciwko CeIsusowi”. CeIsus okolo 178 roku, za panowania Marka
                    Aureliusza, stwierdza, że “pojawił się nowy typ ludzi jednoczących się
                    przeciwko wszystkim obowiązującym przepisom religijnym i obywatelskim. ( ... )
                    Ostatnio chrześcijanie znaleźli sobie wśród żydów nowego Mojżesza, który ich
                    skusił i powiódł jeszcze dalej. Nazywają go synem bożym, on jest twórcą ich
                    nauki". Celsus nle ma wątpliwości co do istnienia Jezusa. Całą “zbrodniczą
                    ohydę” widzl w tym, że wokół tej postaci stworzono doktrynę skonstruowaną na
                    podstawie zapożyczeń z mitów innych religii. “Ohyda" chrześcijaństwa nie polega
                    tylko na stworzeniu mitu, bo takie zjawisko występuje w każdej religii, ale na
                    tym przede wszystkim, że źródłem tego mitu uczyniono postać Jezusa, która
                    wydała mu się niegodna i występna.

                    Pzytoczone fragmenty zachowanego tekstu CeIsusa są wyrazem poglądów na Jezusa
                    wśród wykształconych sfer rzymskich II wieku. Poglądy te zostały ukształtowane
                    na podstawie rozmaitych źródeł: hellenistycznych, rzymskich, chrześcijańskich i
                    żydowskich.

                    6. TALMUD I TOLEDOTH JESZUAH (TOLEDOT JESZU)

                    Wśród źródeł żydowskich, poza omówionym już tekstem Józefa Flawiusza, o Jezusie
                    wspominają pisma talmudyczne. Wprawdzie spisanie tradycji ustnej, która stanowi
                    treść Talmudu, nastąpilo dopiero w V i VI wieku n.e., ale niektóre fragmenty
                    talmudyczne pochodzą już z I wieku n.e. W zrekonstruowanym przez J. Klausnera
                    fragmencle zwanym “Tanaim Jeszuah” Jezus występuje jako człowlek niepoważny,
                    uprawiający magięi oszukujący lud, za co slusznie został stracony jako odstępca
                    religijny i uwodziciel ludu. Inny fragment pod tytulem “Baraita" babilońskiej
                    wersji Talmudu podaje szczegółowy opis śmierci Jezusa. Najglośniejszy zaś
                    fragment traktatu “Aboda Zara” jest źródlem wersji, że Jezus był nieślubnym
                    dzieckiem Marii (Miriam) i żołnierza rzymskiego Pandara lub Pantery. Wymienione
                    fragmenty poslużyły jako źródło do opracowania dziełka pod tytułem “Życiorys
                    Jezusa” (Toledoth Jeszuah), które powstało między VII i IX wiekiem i było
                    rozpowszechnione w środowiskach żydowskich w średniowieczu. Urnieszczono w nim
                    wiele legend zlośliwych o Jezusie i jego uczniach.

                    Fragmenty talmudyczne rzucają światło nie na życie i działalność samego,
                    Jezusa, lecz odzwierciedlają poglądy dominujące wśród żydów. Byla to swolsta
                    odpowiedź na działalność chrześciijan propagujących postać Jezusa jako
                    Mesjasza, dlatego trudno je uznać za źródło historyczne o Jezusle. Posiadają
                    pewne znaczenie dlatego, że pochodzą ze środowiska wrogiego wobec
                    chrześcijańistwa, są apologią judaizmu i starają się uchronić żydów przed
                    uznaniem Jezusa za Mesjasza.

                    Krótkie podsumowanie: Ze wszystkich pozachrześcijańskich źródeł jedynie bardzo
                    lakoniczna wzamianka Tacyta może być uważana za źródło historyczne. Testimonium
                    Flavianum jest oczywitym apokryfem, dopisanym wyraźnie przez chrześcijanina.
                    Pliniusz Młodszy pisze nie o Jezusie, a o jego wyznawacach, podobnie jak
                    Swetoniusz. Pisma Lukiana i Celsusa były zaś napisane w czasach bardzo
                    odległych od okresu, w którym Jezus miał żyć. Jeśli chodzi o Talmud, to
                    wszelakie odnośniki do Jezusa zostały tam unieszczone w celach wyraźnie
                    propagandowych, stąd ich wartość historyczna jest praktycznie zerowa. Tak więc
                    jedynym dowodem historycznym na istnienie Jezusa pozostaje mocno dyskusyjny,
                    niewielki fragment kroniki Tacyta. Jest to zdecydowanie zbyt mało, aby przyjąć
                    za pewnik, ze człowiek imieniem Jezus (Jeszu, syn Miriam) rzeczywiście
                    kiedykolwiek chodził po ziemii (oczywiście, mówimy tu o Jezusie biblijnym,
                    legendarnym założycielu chrześcijaństwa).
                    LK

                    • Gość: Kraken Re: 'Jezus' cz. III IP: *.ipt.aol.com 26.10.02, 05:34
                      Podziwiam "Kaganie" twa cierpliwosc!Wywody jak najbardziej logiczne-ALE WLASNIE
                      DLATEGO ZUPELNIE NIESTRAWNE DLA PRZECIETNEGO KATOLA-im bowiem mniej logiki w
                      ich pokretnych zabobonach-tym lepiej-znasz wszak powiedzenie,ze ryby najlepiej
                      lowic w METNEJ wodzie!?
                      Nie spodziewam sie wiec,ze odniosa sie do tego ad argumentam-raczej wezmie i
                      po sawojemu przytoczy(Jerzy-bo jego mam na mysli) caly szereg ewangelicznych
                      wymyslow,czy wrecz bezczelnych falszerstw-ale jak wiemy to obaj jest to wlasnie
                      zasadnicza metoda dzialania tego plugaweo kosciola,ktorego "glowa" jest wojtyla
                      karol,a szyja -CIA.
                      Pozdr.
                      • Gość: Kagan Re: 'Jezus' cz. III IP: *.vic.bigpond.net.au 27.10.02, 02:52
                        Gość portalu: Kraken napisał(a):
                        Podziwiam "Kaganie" twa cierpliwosc!Wywody jak najbardziej logiczne-ALE WLASNIE
                        DLATEGO ZUPELNIE NIESTRAWNE DLA PRZECIETNEGO KATOLA-im bowiem mniej logiki w
                        ich pokretnych zabobonach-tym lepiej-znasz wszak powiedzenie,ze ryby najlepiej
                        lowic w METNEJ wodzie!?
                        K: Wiem, ale mnie bawi to, ze Jerzyk, ktory jest "bardziej boski od papieza
                        rzymskiego" jest tak odporny na logike...

                        Kr: Nie spodziewam sie wiec,ze odniosa sie do tego ad argumentam-raczej wezmie
                        i po sawojemu przytoczy(Jerzy-bo jego mam na mysli) caly szereg ewangelicznych
                        wymyslow,czy wrecz bezczelnych falszerstw-ale jak wiemy to obaj jest to wlasnie
                        zasadnicza metoda dzialania tego plugaweo kosciola,ktorego "glowa" jest wojtyla
                        karol,a szyja -CIA.
                        Pozdr.
                        K: Zgoda, tyle ze Jerzyk jaet zbyt ortodoksyjnym chrzescijaninem, aby byc
                        katolikiem. A razem z nimi wyznajac Bozka Jeszu ben Miriam grzeszy on
                        przeciwko Dekalogowi:
                        www.biblia.poznan.pl/PS/NrRozdz/Roz020.gif
                        1 Wtedy mówił Bóg wszystkie te słowa: 2 «Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię
                        wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.
                        3 Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! 4 Nie będziesz czynił żadnej
                        rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na
                        ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! 5 Nie będziesz oddawał im
                        pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem
                        zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego
                        pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. 6 Okazuję zaś łaskę aż do
                        tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.
                        7 Nie będziesz wzywał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, gdyż
                        Pan nie pozostawi bezkarnie tego, który wzywa Jego imienia do czczych rzeczy*.
                        Kagan
                        • Gość: Kagan I co, Jerzyku? IP: *.vic.bigpond.net.au 27.10.02, 11:02
                          Powiesz mi czemu NT, a szczegolnie Ewangelie maja byc niby lepsze od takich
                          ksiag jak Talmud czy Zohar, albo "Tako rzecze Zaratustra"?
                          • Gość: Kagan Re: I co, Jerzyku? IP: *.vic.bigpond.net.au 27.10.02, 11:51
                            Gość portalu: Kagan napisał(a):
                            Powiesz mi czemu NT, a szczegolnie Ewangelie maja byc niby lepsze od takich
                            ksiag jak Talmud czy Zohar, albo "Tako rzecze Zaratustra"?
                            A moze sie jednak lepiej poddasz, dopoki daje ci szanse
                            honorowej kapitulacji?
                            Kagan
                            PS: A ja sie pytam tez ciebie Jerzyku, czemu np. nie ma racji prorok Zaratustra
                            (ten opisany przez Nietzchego i Richarda Straussa w dzielach p.t.
                            "Tako rzecze Zaratustra")? Przypominam: Zaratustra to prorok Boga
                            Achury Mazdy, ktory w tytanicznych bojach walczy z Bogiem Ciemnosci,
                            Achrymanem... A co powiesz Jerzyku o proroku Mahomecie i o jego Bogu
                            imieniem Allach? Czy setki milionow Muzulmanow moga sie mylic, ginac z
                            (przynajmniej w marzeniach) z imieniem Allacha na ustach?

          • Gość: Kagan Re: Kaganie, raczej ty sie poddaj Bogu! IP: *.vic.bigpond.net.au 27.10.02, 12:10
            Jerzy: Zbyt bluźnisz, aby się 'poddać.' Raczej ty się poddaj Bogu.
            Zacytuje Pawła, kiedy miał potyczkę z fałszywymi nauczycielami (...)
            K: To ma byc dowod? Cytat z bajki?

            R: Jerzy, twoja cierpliwosc w dyskusji z Kaganem jest zaiste godna podziwu.
            Jednak celem Kagana, Krakena i kilku innych osobnikow nie jest poznanie prawdy,
            ale szyderstwa z Boga, z chrzescijanstwa i z jakiejkolwiek religii. Wszelka
            dyskusja z nimi jest daremna, bo dla nich kazda religia to ciemnota i zacofanie,
            a ludzie wierzacy to prymitywne prostaki.
            K: Tutaj napisales 100% prawde! Kazda religia to ciemnota i zacofanie,
            a ludzie wierzacy to (niestety) prymitywne prostaki...:(
            Jak Jerzyk...:(
            • Gość: Kagan Re: Kaganie, raczej ty sie poddaj Bogu! IP: *.vic.bigpond.net.au 27.10.02, 12:48
              Jerzyk napisal: Kaganie, raczej ty sie poddaj Bogu!
              Kagan: Ktoremu?
              1. Jeszu ben Miriam (Jezusowi)?
              2. Trojcy Sw.? (calej i po kolei jej czesciom)?
              3. Bogu Ojcu?
              4. Duchowi Sw.?
              5. Karolowi Wojtyle?
              6. Miriam (Maryi)?
              7. Jehowie?
              8. Allachowi?
              9. Achrymanowi?
              10. Achurze Mazdzie?
              11. Swiatowitowi?
              12. Zeusowi (Jowiszowi)?
              13. ANU?
              14. Wielkiemu Duchowi Indian?
              15. A moze "Bogowi tego swiata" czyli Szatanowi?
              Prosze o wskazowki...
              Kagan
              • Gość: PULS Chrystofany przypominaja mi idee Lenina IP: *.24.10.208.Dial1.Chicago1.Level3.net 27.10.02, 18:18
                Ci co o Leninie trabili ze jego idee ciagle zywe zbankrutowali
                po po 80 latach padajac ostateczne na zbity pysk.Jednakze krwi napsuli
                spoleczenstwom dosc przez ten eksperyment na do otumaniania ludu.Fanatycy
                religijni a zwlaszcza ci od chrzescijanskich idei sa podobni do leninowcow.Oni
                ciagle trabia joko to idee tej religiisa ciagle zywe a lud jest najleprzym tych
                ideii adresatem-zbieg okolicznosci? -czy wiedza ze lud zawsze mozna w fantomy i
                czary zagonic,straszac boskimi i piekielnymi dogmatami.

                jedynie propagandzisci z pod znaku krzyza i innych sfastyk religijnych nie
                szczedza sobie przyjemnosci doczesnej.Katoliccy wodzowie to nawet narzucili
                sobie celibat aby sie pierdolic gdzie sie da i jak sie da
                w mysl zyciowej interpretacji o owocu ktory to lepiej smakuje jak zakazany.

                Jerzyk-az dziw bierze ze nawet potrafi dosc logicznie zdania skladac
                a tak sie dal otumanic tej chorobie spolecznej jaka jest religia.
                Dlaczego on bedac pewny swej szczesliwosci demagogie na forum wylewa
                jakby chcial przekabacic innych,to juz w samotnosci swej sam siebie
                uszczesliwic nie potrafi?.Po co on jezdzi jak tu slyszalem na Ukraine
                i nawraca na demagogiczne sciezki jakichs tam cyganow,po co oni mu sa do
                szczescia potrzebni?.
                • Gość: Kagan Re: Chrystofany przypominaja mi idee Lenina IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 28.10.02, 08:07
                  Gość portalu: PULS napisał(a):
                  Ci co o Leninie trabili ze jego idee ciagle zywe zbankrutowali po po 80 latach padajac ostateczne na zbity
                  pysk.Jednakze krwi napsuli spoleczenstwom dosc przez ten eksperyment na do otumaniania ludu.Fanatycy
                  religijni a zwlaszcza ci od chrzescijanskich idei sa podobni do leninowcow.Oni ciagle trabia joko to idee tej religiisa
                  ciagle zywe a lud jest najleprzym tych ideii adresatem-zbieg okolicznosci? -czy wiedza ze lud zawsze mozna w
                  fantomy i czary zagonic,straszac boskimi i piekielnymi dogmatami.
                  K: Ich religia opiera sie wlasnie glownie na strachu...:(

                  jedynie propagandzisci z pod znaku krzyza i innych sfastyk religijnych nie
                  szczedza sobie przyjemnosci doczesnej.Katoliccy wodzowie to nawet narzucili
                  sobie celibat aby sie pierdolic gdzie sie da i jak sie da w mysl zyciowej interpretacji o owocu ktory to lepiej smakuje jak
                  zakazany.
                  K: Nie da sie ukryc...:(

                  Jerzyk-az dziw bierze ze nawet potrafi dosc logicznie zdania skladac
                  a tak sie dal otumanic tej chorobie spolecznej jaka jest religia.
                  Dlaczego on bedac pewny swej szczesliwosci demagogie na forum wylewa
                  jakby chcial przekabacic innych,to juz w samotnosci swej sam siebie
                  uszczesliwic nie potrafi?.Po co on jezdzi jak tu slyszalem na Ukraine
                  i nawraca na demagogiczne sciezki jakichs tam cyganow,po co oni mu sa do
                  szczescia potrzebni?.
                  K: Jerzyk czuje sie wtedy wazniejszy, jak placi cyganom za to rzekome nawrocenie...

    • Gość: Jerzy Postępowanie Kagana zgodne z jego etyką IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.02, 14:00
      Kaganie,
      Jeśli ktoś przeczytał to, co ty napisałeś, co napisał Kraken i Znawca, to chyba
      już nie ma wątpliwości o istnieniu świata demonicznego. Takiego ładunku
      nienawiści, chamstwa i podłości nie znajdziesz nigdzie, jak tylko w tekstach
      jawnych przeciwników Jezusa.
      Zresztą sam otwarcie wyznajesz, że jesteś ‘dumny’, że szatan może się tobą
      posługiwać. Tego jednego stwierdzenia w twoim pisaniu nie poddaję w jakąkolwiek
      wątpliwość.
      Ujawnia ono dwie rzeczy:
      1. twoją wiarę w świat duchowy, choć w innych miejscach temu zaprzeczasz;
      2. twoją osobowość: odrzuciłeś ewangelię i znalazłeś upodobanie w
      nieprawości.

      Tak plugawego języka nie ma na tym forum nikt, oprócz Krakena i czasem Znawcy.
      Jak się to ma do twojej zasady etycznej, aby nie czynić drugiemu, co tobie nie
      miłe. Chyba że lubujesz się w plugastwach i nie cierpisz słów wyrażających
      szacunek wobec ludzi i ich poglądów. Wtedy twoje postępowanie jest rzeczywiście
      zgodne z twoja etyką.

      Jerzy
      • Gość: Kagan Re: Postępowanie Kagana zgodne z jego etyką IP: *.vic.bigpond.net.au 29.10.02, 08:08
        Gość portalu: Jerzy napisał(a):
        Kaganie,
        Jeśli ktoś przeczytał to, co ty napisałeś, co napisał Kraken i Znawca, to
        chyba już nie ma wątpliwości o istnieniu świata demonicznego.
        K: Ostatecznie Szatan jest Bogiem tego Swiata! ;)
        2 Koryntianie:4,4 "Bóg tego świata" = szatan (por. Łk 4,6; J 12,31; J 14,30; J
        16,11; Ef 2,2); "obrazem Boga" - por. J 12,41.45; J 14,9; Kol 1,15; Hbr 1,3.

        J: Takiego ładunku nienawiści, chamstwa i podłości nie znajdziesz nigdzie, jak
        tylko w tekstach jawnych przeciwników Jezusa.
        K: To tylko twoj osad, Jerzyku! Dla zydow i islamistow idea "Jezusa" jako
        boga w ludzkim ciele jest straszliwa herezja. Dla zydow Jeszu to
        heretyk, dla muzulmanow podrzedny prorok, o wiele nizszy od Mahometa czy Alego!

        J: Zresztą sam otwarcie wyznajesz, że jesteś ‘dumny’, że szatan może
        się tobą posługiwać. Tego jednego stwierdzenia w twoim pisaniu nie poddaję w
        jakąkolwiek wątpliwość.
        K: Nie znasz sie bowiem na zartach... :( Zreszta czemu nie mial bym byc dumny
        z bycia sluga "Boga tego świata"? Czybys w tym przypadku podwazal slowa Biblii?
        2 Koryntianie 4,4 "Bóg tego świata" = szatan (por. Łk 4,6; J 12,31; J 14,30; J
        16,11; Ef 2,2); "obrazem Boga" - por. J 12,41.45; J 14,9; Kol 1,15; Hbr 1,3.

        J: Ujawnia ono dwie rzeczy:
        1. Twoją wiarę w świat duchowy, choć w innych miejscach temu zaprzeczasz;
        K: Jako agnostyk NICZEGO nie odrzucam a priori, ale jako ateista w NIC
        nie wierze! Moge przypuszczac istnienie swiata "pozamaterialnego" ("META-
        fizycznego"), ale na 100% NIE wierze w jego istnienie! Ja bowiem w NIC
        nie wierze, a tylko przyjmuje pewne fakty i teorie (po ich uprzedniej
        weryfikacji, np. metoda Poppera).

        J: 2. twoją osobowość: odrzuciłeś ewangelię i znalazłeś upodobanie w
        nieprawości.
        K: Znow atakuuesz mnie ad personam? Nieladnie!
        I "Ewangelia" piszemy z DUZEJ litery! A na koniec: czemu sluzenie
        "Bogu tego swiata" ma byc oznaka nieprawosci?

        J: Tak plugawego języka nie ma na tym forum nikt, oprócz Krakena i czasem
        Znawcy. Jak się to ma do twojej zasady etycznej, aby nie czynić drugiemu, co
        tobie nie miłe. Chyba że lubujesz się w plugastwach i nie cierpisz słów
        wyrażających szacunek wobec ludzi i ich poglądów. Wtedy twoje postępowanie
        jest rzeczywiście zgodne z twoja etyką.
        K: Mylisz walenie prawdy "prosto z mostu" z plugawym jezykiem!
        Gdzie ja uzywam (poza zartami i cytatmi z atakow na mnie) wyrazow na "K"
        (Qurva), "H" (Huy) itp.?
        Czy ja cie obrzucam blotem? Badz wiec nieco bardziej uczciwy, Jerzyku!
        Postepuj zgodnie z Dekalogiem "Nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu
        kłamstwa jako świadek." (Wyjscia 20:16).

        • Gość: zka Re: Postępowanie Kagana zgodne z jego etyką IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.02, 10:21
          K: Mylisz walenie prawdy "prosto z mostu" z plugawym jezykiem!
          ...Czy ja cie obrzucam blotem? Badz wiec nieco bardziej uczciwy, Jerzyku!
          Postepuj zgodnie z Dekalogiem "Nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu
          kłamstwa jako świadek." (Wyjscia 20:16).


          ha ha ha
          Obrzucasz błotem papieża cytując SB-kie fałszyfki, przyrównujesz AK do gestapo.
          NIczym się nie różnisz od Rydzykowców. Jesteś jak najgorsi katolicy.
          • Gość: Kagan Re: Postępowanie Kagana zgodne z jego etyką IP: *.vic.bigpond.net.au 29.10.02, 10:30
            Gość portalu: zka napisał(a):
            K: Mylisz walenie prawdy "prosto z mostu" z plugawym jezykiem!
            ...Czy ja cie obrzucam blotem? Badz wiec nieco bardziej uczciwy, Jerzyku!
            Postepuj zgodnie z Dekalogiem "Nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu
            kłamstwa jako świadek." (Wyjscia 20:16).

            Z: ha ha ha
            Obrzucasz błotem papieża cytując SB-kie fałszyfki, przyrównujesz AK do gestapo.
            NIczym się nie różnisz od Rydzykowców. Jesteś jak najgorsi katolicy.
            K: Moj "zyciorys" Wojtyly to zwykle antidotum na "papazm", na kult jednostki,
            niezgodny z Dekalogiem. Osmieszajac Wojtyle, walcze z kultem jego osoby,
            a tym samym ratuje od grzechu jego i jego wyznawcow!
            DEKALOG (X. Wyjscia 20) 3 Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! 4 Nie
            będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie
            wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod
            ziemią! 5 Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ
            Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na
            synach do trzeciego i czwartego pokolenia...
            A AK byla jak Gestapo czy SS organizacja terrorystyczna, totalitarna,
            nielegalna i niedemokratyczna. Podobnie jak Gestapo nic Polsce i Polakom
            dobrego nie przyniosla. Tylko zniszczenie stolicy i setki tysiace zabitych
            Polakow... :( Takie sa fakty!
            Kagan
    • Gość: Kagan Re: Jerzyku! Poddaj sie honorowo! IP: *.vic.bigpond.net.au 29.10.02, 11:15
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Czekam na konkretne kontr-argumenty Jerzyku,
      > albo na twoja honorowa kapitulacje!
      > Powole ci zachowac w niewoli pistolet i szable,
      > bom nie katolik ani nawet chrzescijanin, wiec
      > stac mnie na panskie ("wielkoduszne") gesty!
      > Kagan
      • Gość: Kagan Re: Jerzyku! Poddaj sie honorowo! IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 30.10.02, 11:34
        Gość portalu: Kagan napisał(a):

        > Gość portalu: Kagan napisał(a):
        >
        > > Czekam na konkretne kontr-argumenty Jerzyku,
        > > albo na twoja honorowa kapitulacje!
        > > Powole ci zachowac w niewoli pistolet i szable,
        > > bom nie katolik ani nawet chrzescijanin, wiec
        > > stac mnie na panskie ("wielkoduszne") gesty!
        > > Kagan
        • Gość: Kagan Re: Jerzyku! Poddaj sie honorowo! IP: *.vic.bigpond.net.au 31.10.02, 07:49
          Polecam ponizsze watki, ktore sa w prawie 100% poswiecone atakom
          ad personam na moja skromna osobe. Pokazuja one bardzo dobrze
          poziom mych adwersarzy, zapewne przyjaciol Jerzyka, ktorym zostaly
          z braku argumentow merytorycznych tylko niewybredne ataki personalne...
          www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=1204916http://www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=3333036
          www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=2951625http://www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=2288680
          www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=2559254http://www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=2554953
          www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=1307552http://www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=1270307
          www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=2011545
          • Gość: starzec1 Re: Jerzyku! Poddaj sie honorowo! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 31.10.02, 11:36
            nie przejmuj się masz czarny pas w karate!
          • Gość: Jerzy Zamiast argumentów atak ad personam IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 31.10.02, 13:47
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > Polecam ponizsze watki, ktore sa w prawie 100% poswiecone atakom
            > ad personam na moja skromna osobe. Pokazuja one bardzo dobrze
            > poziom mych adwersarzy, zapewne przyjaciol Jerzyka, ktorym zostaly
            > z braku argumentow merytorycznych tylko niewybredne ataki personalne...

            Kaganie,
            Atakujesz mnie ad personam.
            Z braku argumentów merytorycznych wobec tego co przedstawiłem, chcesz mnie
            skojarzyć z ludźmi, którzy TWOIM ZDANIEM zaatakowali cię ad personam. Nie będę
            tego sprawdzał, nie mam na to czasu.

            Masz dar takiego formułowania 'argumentów', że same siebie niszczą.

            Jerzy
            • kolargol Re: Zamiast argumentów atak ad personam 31.10.02, 16:52
              Kagan, masz tylko dwa wyjscia: albo wyjedziesz na Bialorus tak jak
              zapowiedziales, albo przyznasz ze gadales
              glupoty o Bialorusi przyznajac przy
              tym ze wszystkie twoje wywody sa gowno warte.
              Oba wyjscia sa dla ciebie
              niekorzystne ale przynajmniej zachowasz resztke
              honoru. Jesli tego nie zrobisz
              wszyscy beda cie uwazli za dupka bez honoru
              ktory pieprzy co mu slina na jezyk
              przyniesie a gdy sie go zlapie na klamstwie
              probuje przeczekac niekorzystna
              sytuacje zeby pozniej pieprzyc dalej swoje.
            • Gość: Kagan Re: Zamiast argumentów atak ad personam IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 01.11.02, 06:22
              Gość portalu: Kagan napisał(a):
              Polecam ponizsze watki, ktore sa w prawie 100% poswiecone atakom
              ad personam na moja skromna osobe. Pokazuja one bardzo dobrze
              poziom mych adwersarzy, zapewne przyjaciol Jerzyka, ktorym zostaly
              z braku argumentow merytorycznych tylko niewybredne ataki personalne...
              Kaganie, Atakujesz mnie ad personam.
              Z braku argumentów merytorycznych wobec tego co przedstawiłem, chcesz mnie
              skojarzyć z ludźmi, którzy TWOIM ZDANIEM zaatakowali cię ad personam. Nie będę
              tego sprawdzał, nie mam na to czasu.
              K: Lepiej poczytaj, co tu mi odpisal na tym watku twoj kumpel KOLARGOL!

              J: Masz dar takiego formułowania 'argumentów', że same siebie niszczą.
              K: ??? Jakie masz NA TO dowody?

          • Gość: msz Re: Jerzyku! Poddaj sie honorowo! IP: *.sympatico.ca 31.10.02, 22:35
            Brzydko jest sie wtracac pomiedzy innych. Jednak, jest to
            forum.
            Poczytalem kilka wypowiedzi Kagana i polemike z Jerzym.

            Jeden jak twierdzi w nic nie wiezy (poza zapisami w
            ksiegach zydowskich, i glownie im daje wiare -
            dlaczego?), drugi Jerzy wiezy w Ewangielie.
            <

            Co ztego wynika. Nic.


            Rewelacje Kagana nie sa rewelacjami: starocie. Bulhakow
            oparl Mistrza i Malgorzate na tym. Jak juz poprzednio
            pisalem, jest mnostwo ksiazek podajacych rozna wersje.
            Kazda rosci pretensje do prawdziwosci i jedynosci.Jest
            np. polska praca piszaca o tym ze Jesus nauczal w
            Indiach, stad zdanie, iz trudno byc prrorokiem we wlasnym
            kraju).

            We Wroclawiu jest mala tabliczka 1+1=2. Kiedys SB ciagalo
            jej autora, przepytujac co mial na mysli. To jest zdanie,
            ktore czlowiek potrafi udowodnic, iz jest prawdziwe.
            Natomiast Biblia oraz inne religijne ksiegi wymagaja
            wiary, w tym laski wiary. Sa one pisane jakby na
            krawedzi. Kazdy z nas zwala sie na ktoras jej strone.
            Triumf Kagana nie jest trumfem, jest tylko polozeniem na
            innej stronie krawedzi, tego co pisze w Pismach.
            Wiecej pokory. Poczytnosc jest dobra, szczegolnie jesli
            wlasciwie uzyta. <Radze pojechac/byc we Wroclawiu i
            przeczytac napis an pomniku Fredry, co stoi na rynku sobie.



            A-teizm oraz teizm sa niby przeciwstawne. Jednak jak
            pojsc w rozmyslaniach glebiel, to ateista jest zmuszony
            nie wierzyc w Boga.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka