create
10.01.06, 17:50
Wiecie we Francji też jest taki Urząd zatrudnia 8 funkcjonariuszy państwowych.
Kiedy w końcu zaczniemy mieć tanie państwo, kiedy w końcu politycy nie zaczną
walczyć z bezrobociem tworząc miejsca pracy w administracji państwowej.
Co do korupcji. Urząd moloch niczym innym nie będzie się zajmował niż tym kto
jest własciwie odpowiedzialni. 500 urzędników będzie na wzajem na siebie
zrzucało odpowiedzialność za nieefektywność takiego grzmota.
No więc kiedy politycy dostrzegą że zazwyczaj większą efektywność można
osiągnąć przy mniejszej liczbie zatrudnionych - bo przynajmniej wiadomo kto
jest za co odpowiedzialny.