Dodaj do ulubionych

Homofobia na liście chorób psychicznych?

19.01.06, 00:11
www.christianitas.pl/c/wydarzylosie/?id=475
ma ktos kaftan na byciu?
Obserwuj wątek
    • w11mil Re: Homofobia na liście chorób psychicznych? 19.01.06, 00:13
      czy dotyczy to również chorobliwej niechęci do stosunków analnych?
      • mlot.na.lewactwo Re: Homofobia na liście chorób psychicznych? 19.01.06, 00:15
        Wszelkie pytania do tego pana:Wciągnięcie "silnych uprzedzeń wobec
        homoseksualistów" na listę chorób i zaburzeń psychicznych, z której w 1973 r.
        usunięto sam homoseksualizm, postuluje prof. Edward Dunbar z Uniwersytetu
        Kalifornijskiego w Los Angeles. Diagnostic and Statistical Manual of Mental
        Disorders (DSM) jest najbardziej poważanym na świecie spisem zaburzeń i chorób
        wymagających leczenia psychiatrycznego i/lub psychologicznego.
      • kropek_oxford Takze heteroseksualnych? Coz, to tylko katolicyzm 19.01.06, 00:16

    • kropek_oxford Bo faktycznie to dziwne: czemu ponoc heterosexa 19.01.06, 00:14
      homoseksualizm tak podnieca? Wystarczy popatrzec na to forum: watki okolo
      homoseksualne sa jeszcze dluzsze nizli zydowskie, ze o aborcji nawet nie
      wspomne:)
      • w11mil co się ograniczać! 19.01.06, 00:16
        Koprofobia
        Zoofobia
        pedofobia (ale to choroba zawodowa nauczycieli)
      • mlot.na.lewactwo Im wątek dluzszy tym temat głupszy 19.01.06, 00:16
        i mniej warty dyskutowania. Tak to oceniam :) A ten a zalozylem wiec silą rzeczy
        wlącze sie do ewentualnej dyskusji... chociaz o czym tu dyskutowac? Fakt faktem,
        trzeba uciekac do Afryki.
        • kropek_oxford Ciezki frajerze...Oby NIE DO MASAJOW :)))) 19.01.06, 00:29
          Niewiele ty wiesz o Afryce i obyczajach ludnosci miejscowej, bardzo niewiele...
          U mlodych wojownikow posiadanie kochanka nalezy wrecz do dobrego tonu. Co
          wiecej, tradycja te zwiazki uswieca, ich zakladaniu towarzysza rytualy,
          prezenty pomiedzy kochankami maja magiczny charakter etc.etc. - etnografowie
          tomy napisali na ow temat. A to zreszta nie jest jedyny lud afrykanski wiecej
          nizli tolerancyjny w stosunku do praktyk homoseksualnych. :)
          • mlot.na.lewactwo Re: Ciezki frajerze...Oby NIE DO MASAJOW :)))) 19.01.06, 10:21
            Ty za to nie wiesz o czym ja mowie, jak zwykle "angliku". Byle dalej od
            Biedroniów, Niemców i wszelkiej innej masci lewackich aktywistów homoseksualnych.
      • eryk2 Re: Bo faktycznie to dziwne: czemu ponoc heterose 19.01.06, 00:21
        Obserwując (czytając) wypowiedzi na forach GW, gdzie aż roi się od nienawiści,
        pogardy i obsesji nt. homoseksualistów, mogę stwierdzić, że wiele z osób o
        poglądach homofobicznych da się zdiagnozować jako przypadki kilku jednostek
        chorobowych naraz: idee fixe, mania prześladowcza, paranoja (teoria spiskowa),
        urojenia maniakalne, nasilona agresja i frustracja powiązane z niską samooceną,
        reakcje lękowe, nerwica natręctw oraz parę innych.
        Pozdrowienia dla kropek_oxford!
        • mlot.na.lewactwo Zapomniales o psychozie paranoidalnej 19.01.06, 00:24
          ty moj prychologu :)))

          A tak poza tym nie lubie marszów tej hołoty i tyle :)))
          • 1normalnyczlowiek Re: Zapomniales o psychozie paranoidalnej 19.01.06, 01:00
            mlot.na.lewactwo napisał:
            > A tak poza tym nie lubie marszów tej hołoty i tyle :)))

            Podobno Trybunał Konstytucyjny uważa, że nie trzeba zwracać się do władz o zgodę
            na manifestowanie własnych preferencji.
            Więc jeśli preferuję wdeptywanie ich w ziemię poczynając od nóg a inni od głowy,
            to mogę wyrażać swobodnie, nawet obrazowo takie preferencje?
        • w11mil No no no! 19.01.06, 00:24
          eryk2 napisał:
          >zdiagnozować >mania prześladowcza, paranoja, urojenia maniakalne,

          Masz jakieś konstruktywne propozycje (żeby nie ograniczać sie tylko do
          diagnozowania)?
          • eryk2 Re: No no no! 19.01.06, 00:30
            Masz jakieś konstruktywne propozycje (żeby nie ograniczać sie tylko do
            diagnozowania)?

            1. Dla chorych - nie ujawniać publicznie swoich problemów psychicznych.
            2. Dla ich rodzin - czułość, opieka, hospitalizacja w warunkach domowych, jeśli
            choroba wyraża się poprzez nazywanie nieznanych sobie ludzi "hołotą" i życzenia
            śmierci pedałom co najmniej pięć razy dziennie (w cięższych przypadkach -
            izolacja w zakładzie zamkniętym, jeśli chory jest niebezpieczny dla otoczenia z
            powodu swojej agresji, np. rzucania kamieniami w pokojową manifestację itd.).
      • 1normalnyczlowiek Zaprzeczasz sama sobie,czy się podniecasz? 19.01.06, 00:44
        kropek_oxford napisał:
        > homoseksualizm tak podnieca? Wystarczy popatrzec na to forum: watki okolo
        > homoseksualne sa jeszcze dluzsze nizli zydowskie, ze o aborcji nawet nie
        > wspomne:)

        Sądzisz tak według siebie - inaczej byś w tym wątku się nie pojawiła.
        Ja natomiast nie cierpię nie homo ale głupot jakie wypisują i ich bezzasadnych
        roszczeń.
        • kropek_oxford Nie jestem kobieta. Nie jestem tez drag queen, moj 19.01.06, 00:45
          ty biedny queer:)))
          • 1normalnyczlowiek Jakiś znajomy jest z Tobą? Bo mówisz... 19.01.06, 00:54
            kropek_oxford napisał:

            ...> ty biedny queer:)))
            • kropek_oxford To do ciebie, homo-nie -tego :))) 19.01.06, 01:06

    • mmkkll Jakiś nowy Instytut im. Serbskiego? /nt 19.01.06, 00:17
    • frank_drebin Cos takiego bylo w Zwiazku Sowieckim wtedy to 19.01.06, 00:26
      nazywalo sie to schizofrenia bezobjawowa i wsadzano ludzi niewygodnych z
      tym "syndromem" do tzw. psychuszki. Widze, ze lewactwo walczy wiec z nim tez
      trzeba walczyc :)
      • mmkkll Napisałem to samo powyżej. 19.01.06, 00:29
        Wśród chorób były też takie, jak np. "obłęd religijny" lub "mania reformatorska". Ciekawe, za ile lat zaczną z tego powodu umieszczać ludzi w szpitalach psychiatrycznych :) ?
        • frank_drebin No coz trzeba poczekac az "uczeni" medrcy 19.01.06, 00:32
          opisza "objawy choroby". W najgorszym przypadku moze sie okazac, ze jak jestes
          hetero i ci homo zaproponuje seks a ty odmowisz to jestes homofobem i nalezy
          cie leczyc .......
          mmkkll napisał:

          > Wśród chorób były też takie, jak np. "obłęd religijny" lub "mania
          reformatorska
          > ". Ciekawe, za ile lat zaczną z tego powodu umieszczać ludzi w szpitalach
          psych
          > iatrycznych :) ?
          • mmkkll Re: No coz trzeba poczekac az "uczeni" medrcy 19.01.06, 00:38
            Nie, to będzie przypadek werbalnego incydentu homofobicznego pierwszego stopnia zagrożonego karą eutanazji(nazwa stąd, że w końcu kara śmierci to zbrodnia największa, tak zresztą jak jej popieranie).
            • frank_drebin Dobre :) 19.01.06, 00:39
      • gorby chcialbys aby tak bylo 19.01.06, 00:53
        ale Stallin jak Hitler wysylal homoseksualistow do obozow pracy, zwanych w
        Rosji gulagami. Homofoby podobne sa wiec do Stalkina i Hitlera,ponial ?
        • r3003 Re: chcialbys aby tak bylo 19.01.06, 01:01
          ale Stallin jak Hitler wysylal homoseksualistow do obozow pracy, zwanych w
          Rosji gulagami. Homofoby podobne sa wiec do Stalkina i Hitlera,ponial ?
          -------------
          To nie jest argument, bo większość ludzi tam wysyłanych znalazła się z całkiem
          innych powodów i była hetero. A co do Hitlera, to nie od dziś wiadomo, że w
          jego otoczeniu byli homo, a i co do niego istnieją kontrowersje.
          • gorby kontrowersje, kontrowersje .. 19.01.06, 01:10
            homoseksualisci ukrywaja wlasny homoseksualizm,ktory jest nieprzychylnie na
            ogol widziany w spoleczenstwach poprzez chorobliwa wrogosc wobec innych
            homoseksualistow. Hitler podobno byl gejem,jak kilku jego generalow, o czym sam
            mowisz. Dlaczego utworzyli wiec oboz koncentracyjny w Dachau ? Dlaczego
            ksieza,wsrod ltorych jest dporo homoseksualistow tak z nimi oficjalnie walcza ?
            Dewiacja deksualna ukryta pod dewiacja psychiczna majaca na celu zamaskowanie
            wlasnych upodoban ? Normalnie nie zwraca sie uwagi na cudze zycie
            seksualne,prawda ? Sa oczywiscie wyjatki - pedofilia,kazirodztwo,zoofilia .. To
            z powodow humanitarnych w ramach sprzeciwu wobec przemocy.
      • ratatatam "Mydlana Dama" 19.01.06, 10:35
        czyli niejaka Deborah Lipstadt proponowala by na te sama liste chorob
        psychicznych wciagnac negowanie holokaustu badz jego skali
        :]
    • r3003 Re: Homofobia na liście chorób psychicznych? 19.01.06, 00:50
      To już paranoja. Analni (jakiś promil populacji) terroryzują większość
      nazywając ją chorą psychicznie. O ile mi wiadomo, normę wyznaczają zachowania
      większości, a nie odwrotnie. Ten pseudo uczony, też pewnie lubi w diupę - z
      tego powodu wypisuje takie głupoty.
      • wiewiorzasta Re: Homofobia na liście chorób psychicznych? 19.01.06, 01:06
        r3003 napisał:

        > Ten pseudo uczony, też pewnie lubi w diupę

        Często masz takie fantazje?
        • kropek_oxford Powinien odzalowac pare setek i pojsc z tym 19.01.06, 01:09
          problemem do prostytutki. Bo zonka zapewne katoliczka - na wznak, po ciemku
          etc. i napewno jego fantazji nawet z litosci nie zaspokoi;)
          • wiewiorzasta Re: Powinien odzalowac pare setek i pojsc z tym 19.01.06, 01:13
            kropek_oxford napisał:

            > problemem do prostytutki.

            Raczej do prostytutka (??? rodzaju męskiego).
          • r3003 Re: Powinien odzalowac pare setek i pojsc z tym 19.01.06, 01:19
            Kropekbaum, albo Kropekblumm, powiem ci że ja się takim seksem brzydzę nawet w
            stosunkach damsko-męskich. Odbyt jest do wydalania a nie kochania. Poza
            wszystkim można swojej kobiecie zrobić krzywdę i do końca życia będzie musiała
            chodzić w Pampersach produkowanych przez was. Tak strasznie lobbujecie za
            analnym bo zależy wam na tym aby było dużo klientów na wasze pieluchy.
            Łaźcie sobie w nich sami!!!
            • kropek_oxford To twoja kobita ma przetoke z pecherza do odbytu? 19.01.06, 01:20
              Bidula...Juz jej zdazyles krzywde zrobic:)))
            • kropek_oxford PS: A powaznie - czy ty w szkole biologie z 19.01.06, 01:24
              anatomia miales? Pojecia nie masz. Ani o seksie. Ani polozeniu organow
              wewnetrznych. Ani drobnych schorzeniach kobiecych, zwlaszcza u wielorodek. I
              dlatego ani ciebie, ani twej biednej zony o magiczne G juz nawet nie pytam ;)
              • wiewiorzasta Re: PS: A powaznie - czy ty w szkole biologie z 19.01.06, 01:28
                Przestań, bo go w impotencję wpędzisz :)))))

                Jakieś G ci w głowie. Jeszcze pomyśli, ze to o kał chodzi ;)
              • r3003 Re: PS: A powaznie - czy ty w szkole biologie z 19.01.06, 01:33
                A tobie punkt G pomylił się pewnie z gó...nem.
                • kropek_oxford Zgadlas wiewiorzasta - erotyzm ruskiego soldata. I 19.01.06, 01:36
                  to w drodze do Berlina. Biedna ta jego kobieta...Nie zdziwie sie, gdy zwieje z
                  listonoszem;)
                  • wiewiorzasta Re: Zgadlas wiewiorzasta - erotyzm ruskiego solda 19.01.06, 01:36
                    :)))))))))))))))))))))
                • wiewiorzasta Wiedziałam :)))) 19.01.06, 01:37

      • kropek_oxford Poczytaj Wislocka. I Starowicza. Sex analny nie 19.01.06, 01:08
        jest monopolem homoseksualistow:)))
    • freemason Czy prof. Dunbar jest wnukiem A. Snieżniewskiego? 19.01.06, 00:52
      ... (tego co powiedział, że "kazy człowiek jest potencjalnym schizofrenikiem")
      można by zapytać:) ??
    • r3003 Re: Homofobia na liście chorób psychicznych? 19.01.06, 01:05
      Jak tak dalej pójdzie, to za jakiś czas odezwie się jakiś "znakomity uczony"
      pedofil i stwierdzi, że tych, którzy nie akceptują takiego "podejścia" do
      dzieci należy pozamykać w wariatkowie. A trzeba pamiętać, że znakomita
      większość pedofilów jest orientacji homo!
      • wiewiorzasta Re: Homofobia na liście chorób psychicznych? 19.01.06, 01:08
        r3003 napisał:

        > Jak tak dalej pójdzie, to za jakiś czas odezwie się jakiś "znakomity uczony"
        > pedofil i stwierdzi, że tych, którzy nie akceptują takiego "podejścia" do
        > dzieci należy pozamykać w wariatkowie.

        Następny, który nie odróżnia dobrowolnego seksu między dwiema dorosłymi osobami
        od gwałtu...
        To sie faktycznie powinno leczyć.

        > A trzeba pamiętać, że znakomita
        > większość pedofilów jest orientacji homo!

        A jaka to ta "znakomita większość"?
      • kropek_oxford Bzdura!!! Ja ci juz podawalem wyniki badan w UK, 19.01.06, 01:11
        ktos przytoczyl analogiczne polskie - wsrod pedofilow dominuja faceci majacy
        normalne heteroseksualne i dzieciate(ciekawe, co tatus tam robi?) rodziny:)
        • mlot.na.lewactwo Re: Bzdura!!! Ja ci juz podawalem wyniki badan w 19.01.06, 10:26
          Biorac pod uwage ze hetero jest 95% zawsze pedofilow bedzie wiecej w tej grupie
          niz w homo. Proporcjonalnie oczywiscie zdecydowanie czesciej homo są pedofilami
          niz hetero głupcze :)))
    • anthony.zhureck "homofobia" to mit. do czego to doszło aby fobiami 19.01.06, 01:07
      nazywać zdrowe odruchy społeczeństwa działającego niejako w swojej obronie?
      • wiewiorzasta Re: "homofobia" to mit. do czego to doszło aby fo 19.01.06, 01:09
        anthony.zhureck napisał:

        > nazywać zdrowe

        Rzucanie kamieniami w ludzi to jest "zdrowe"?

        > odruchy społeczeństwa działającego niejako w swojej obronie?

        A w jaki sposób homoseksualiści zagrażają tzw. społeczeństwu?
        • kropek_oxford Ani chybi zhurka codziennie jakis gej gwalci;) 19.01.06, 01:14
          Zapewne w windzie;)
          • r3003 Re: Ani chybi zhurka codziennie jakis gej gwalci; 19.01.06, 01:28
            Panie K, ile razy wchodzę na forum i czytam Pańskie wpisy to zaraz kojarzysz mi
            się Pan z postępowym stolcem, wydobywającym się z postępowej diupy, postępowego
            homoseksualisty, podczas postępowego anala. Zaraz otaczają mnie te postępowe
            zapachy waszej "miłości" i rzygać mi się chce.
            • wiewiorzasta Tak. 19.01.06, 01:30
              Powinieneś się zgłosić do seksuologa, bo z takimi fantazjami to ty jakiś
              kryptohomo jesteś.
              • kropek_oxford Nie. To wyglada na podrecznikowa koprofilie, a 19.01.06, 01:34
                moze i koprofagie:)
                • wiewiorzasta Re: Nie. To wyglada na podrecznikowa koprofilie, 19.01.06, 01:36
                  kropek_oxford napisał:

                  > moze i koprofagie:)

                  Bidulek :( Ale czy _to_ jest już wpisane na listę chorób? Ma szansę na leczenie?
                • r3003 Re: Nie. To wyglada na podrecznikowa koprofilie, 19.01.06, 01:53
                  Proponuję aby to zboczenie od dziś określać jako kropkofilię.
                  Sęk w tym, że mnie to nie podnieca, tylko strasznie brzydzi.
            • kropek_oxford A co ja winien twej KOPROFILII i KOPROFAGII? 19.01.06, 01:33
              Twoj problem. I twojego lekarza:)))
        • mmkkll Re: "homofobia" to mit. do czego to doszło aby fo 19.01.06, 01:14

          > A w jaki sposób homoseksualiści zagrażają tzw. społeczeństwu?

          Homoseksualiści - nie. Za to głupie przepisy - owszem. Przykład:

          www.telegraph.co.uk/news/main.jhtml?xml=/news/2005/12/15/wgay15.xml&sSheet=/news/2005/12/15/ixworld.html
          Czy uważasz, że to normalne?
          • wiewiorzasta Re: "homofobia" to mit. do czego to doszło aby fo 19.01.06, 01:21
            mmkkll napisał:

            >
            > > A w jaki sposób homoseksualiści zagrażają tzw. społeczeństwu?
            >
            > Homoseksualiści - nie.

            Tosio najwyraźniej uważa inaczej. I cały czas czekam na odpowiedź.

            > Za to głupie przepisy - owszem. Przykład:
            > Czy uważasz, że to normalne?

            Nie, nie uważam, ze to normalne właściwe. Dlaczego? Bo ludzie powinni sami
            wiedzieć, że nie powinnio traktować Innych jako coś gorszego. Nie da się tego
            skodyfikować, trzeba uczyć. I dotyczy to wszystkich Innych.
            • mmkkll Re: "homofobia" to mit. do czego to doszło aby fo 19.01.06, 01:25
              > Tosio najwyraźniej uważa inaczej. I cały czas czekam na odpowiedź.

              Jego sprawa. Osobiście prezentuję tolerancyjną postawę wobec osób o takich poglądach. Homoseksualiści także mi nie przeszkadzają. Tym niemniej propozycję z artykułu w początkowym wpisie uważam za gwałt na zdrowym rozsądku.

              • wiewiorzasta Re: "homofobia" to mit. do czego to doszło aby fo 19.01.06, 01:34
                mmkkll napisał:

                > Tym niemniej propozycję z ar
                > tykułu w początkowym wpisie uważam za gwałt na zdrowym rozsądku.

                Ale dlaczego na zdrowym rozsądku? Skoro fobie (arachno-, akro-, klaustrofobia)
                są wpisane na taką listę, podlegają leczeniu (z sukcesem często), a są tylko
                zagrożeniem dla chorego, to dlaczego homofobia objawiająca się np. tak wielką
                niechęcią do homoseksualistów, że trzeba rzucać w nich kamieniami (czyli jest
                zagrożeniem dla innych ludzi), ma nie podlegać leczeniu?
                • mmkkll Re: "homofobia" to mit. do czego to doszło aby fo 19.01.06, 01:41
                  Choćby dlatego, że pojęcie homofobii można dość dowolnie zdefiniować, a stąd już bliska droga do ograniczania wolności(którą zresztą stawiam znacznie wyżej niż równość).

                  > niechęcią do homoseksualistów, że trzeba rzucać w nich kamieniami

                  Od tego jest policja oraz sądy.
                  • wiewiorzasta Re: "homofobia" to mit. do czego to doszło aby fo 19.01.06, 17:07
                    mmkkll napisał:

                    > Choćby dlatego, że pojęcie homofobii można dość dowolnie zdefiniować, a stąd ju
                    > ż bliska droga do ograniczania wolności(którą zresztą stawiam znacznie wyżej ni
                    > ż równość).
                    >
                    > > niechęcią do homoseksualistów, że trzeba rzucać w nich kamieniami
                    >
                    > Od tego jest policja oraz sądy.

                    Tu masz wyjaśnienie, o co tak naprawdę chodzi w tym postulacie, a także jak
                    zdefiniowano homofobię:

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10607&w=34555472&a=34628312
                    A to zmienia jednak postać rzeczy, nie uważasz?

                    Dopiero trafiłam dzięki kościołowi.młodzieży. psychicznej :)
          • kropek_oxford Jasne, ze nienormalne: JAKIE "zagrozenie dla 19.01.06, 01:26
            ludzkosci"? Jutro tenze sam glupek moze szczekac o polskich katolikach jako
            zagrozeniu dla ludzkosci. A wiadomo, co takiemu przyjdzie do glowy?
            • mmkkll Kneblowanie generalnie nie jest normalne /nt 19.01.06, 01:30
        • anthony.zhureck Re: "homofobia" to mit. do czego to doszło aby fo 19.01.06, 01:20
          wiewiorzasta napisała:

          > anthony.zhureck napisał:
          >
          > > nazywać zdrowe
          >
          > Rzucanie kamieniami w ludzi to jest "zdrowe"?

          trzymaj się tematu, nigdzie tego nie napisałem.

          >
          > > odruchy społeczeństwa działającego niejako w swojej obronie?
          >
          > A w jaki sposób homoseksualiści zagrażają tzw. społeczeństwu?
          >

          domagają się publicznej akceptacji dla swojej dewiacji, a nawet praw właściwym
          rodzinie (co jest nota bene podważaniem porządku konstytucyjnego) przez co
          znaczenie owej podstawowej komórki społecznej osłabiają.

          • po_godzinach Re: "homofobia" to mit. do czego to doszło aby fo 19.01.06, 01:22
            "przez co
            znaczenie owej podstawowej komórki społecznej osłabiają."

            to marna ta komórka, skoro w taki sposób mozna ją osłabić

            zupełnie nie wyobrażam sobie, jak homoseksualiści mogą osłabić moją dobrze
            fumkcjonującą rodzinę
            • kropek_oxford Bo twoj maz jest heterykiem, nie zas stlumionym 19.01.06, 01:31
              katolickim homosiem. Bo co ma zrobic taki zonaty zurek, gdy odkrywa, ze na
              widok ladnego mlodzianka mu - nazwijmy rzecz po imieniu - staje? Projektuje
              nienawisc do samego siebie, za owa "sodomie" na to, co go podnieca...Znany
              mechanizm...Min. u gwalcicieli - ze kobieta czy dziewczyna
              ich "sprowokowala"...Czesty w paranoi, choc nie zawsze:)
              • r3003 Re: Bo twoj maz jest heterykiem, nie zas stlumion 19.01.06, 01:42
                Panie K, Mam do Pana ogromne zaufanie. Piszesz tak Pan pięknie na tym forum, że
                postanowiłem zgłosić mój problem właśnie Panu. Jestem rabinem i odkryłem, że
                też lubię chłopców. Gmina mnie z pewnością potępi, zwłaszcza, że mam żonę. Ja
                tak bardzo lubię ten zapach z pupy i tak bardzo mnie to podnieca. Co mam robić?
                Czy mogę uprawiać seks analny z katolickimi młodzieńcami? Jak Pan myślisz jako
                brat w wierze?
                • kropek_oxford Udaj sie po rade do arcybiskupa Paetza. Slawa w 19.01.06, 02:24
                  tym zakresie miedzynarodowa:)))
                  news.bbc.co.uk/1/hi/world/europe/1898532.stm
          • wiewiorzasta Re: "homofobia" to mit. do czego to doszło aby fo 19.01.06, 01:27
            anthony.zhureck napisał:

            > trzymaj się tematu, nigdzie tego nie napisałem.

            A w jaki inny sposób "zdrowe społeczeństwo" broni się przed homoseksualistami?

            > domagają się publicznej akceptacji dla swojej dewiacji,

            Znasz różnicę między pojęciem "tolerancja", a "akceptacja"?

            > a nawet praw właściwym
            > rodzinie (co jest nota bene podważaniem porządku konstytucyjnego)

            A w którym miejscu konstytucji jest zapisane coś takiego, że para osób tej samej
            płci żyjąca pod jednym dachem i mogąca po sobie dziedziczyć burzy porządek tej
            konstytucji?

            > przez co
            > znaczenie owej podstawowej komórki społecznej osłabiają.

            A w jaki sposób 5-7% społeczeństwa, które nic nie ma do heteroseksualnych
            związków (rodzin) związki te osłabiają?
            • anthony.zhureck Re: "homofobia" to mit. do czego to doszło aby fo 19.01.06, 01:45
              wiewiorzasta napisała:

              > anthony.zhureck napisał:
              >
              > > trzymaj się tematu, nigdzie tego nie napisałem.
              >
              > A w jaki inny sposób "zdrowe społeczeństwo" broni się przed homoseksualistami?
              >
              > > domagają się publicznej akceptacji dla swojej dewiacji,
              >
              > Znasz różnicę między pojęciem "tolerancja", a "akceptacja"?

              a co to ma tzw. tolerancja do rzeczy? pederaści domagają się uznania vel
              akceptacji własnie, faktu, że ich dewiacja tak naprawdę dewiacją nie jest, bo
              kiedyś, jakieś tam gremium demokratycznie ow fakt przygłosowało.

              >
              > > a nawet praw właściwym
              > > rodzinie (co jest nota bene podważaniem porządku konstytucyjnego)
              >
              > A w którym miejscu konstytucji jest zapisane coś takiego, że para osób tej
              same
              > j
              > płci żyjąca pod jednym dachem i mogąca po sobie dziedziczyć burzy porządek tej
              > konstytucji?

              przecież nikt nie broni parze, tercecie czy nonecie czy dowolnie innej
              konfiguracji dewiantow mieszkania pod jednym dachu. inna sprawa kiedy pederaści
              domagają się praw zarezerwoanych w polskim prawie dla małżeństwa.
              >
              > > przez co
              > > znaczenie owej podstawowej komórki społecznej osłabiają.
              >
              > A w jaki sposób 5-7% społeczeństwa, które nic nie ma do heteroseksualnych
              > związków (rodzin) związki te osłabiają?

              juz pisałem: domagają się praw właściwym rodzinom, a więc przywilejów od
              państwa, także finansowych, co siłą rzeczy odbywa się kosztem tych pierwszych.
              ponadto promocja dewiacji wpływa niekorzystnie na dzieci i młodzież, powodując,
              że jakiś odsetek z nich ową dewiację nabywa.


              >
              • wiewiorzasta Re: "homofobia" to mit. do czego to doszło aby fo 19.01.06, 02:10
                anthony.zhureck napisał:

                > a co to ma tzw. tolerancja do rzeczy?

                Trzymaj się tematu.

                > pederaści domagają się uznania vel
                > akceptacji własnie, faktu, że ich dewiacja tak naprawdę dewiacją nie jest, bo
                > kiedyś, jakieś tam gremium demokratycznie ow fakt przygłosowało.

                A jaką jest dewiacją homoseksualność?
                A zadałeś sobie kiedyś pytanie, dlaczego homoseksualizm został skreślony z listy
                chorób WHO?

                > przecież nikt nie broni parze, tercecie czy nonecie czy dowolnie innej
                > konfiguracji dewiantow mieszkania pod jednym dachu. inna sprawa kiedy pederaści
                >
                > domagają się praw zarezerwoanych w polskim prawie dla małżeństwa.

                Trzymaj się tematu - pytałam o porządek konstytucyjny, a nie o twoje fobie vel
                fantazje.

                > juz pisałem: domagają się praw właściwym rodzinom, a więc przywilejów od
                > państwa, także finansowych, co siłą rzeczy odbywa się kosztem tych pierwszych.

                A w jaki sposób rodziny czy związki heteroseksualne traciłyby na umożliwieniu
                parom homoseksualnym rozliczania się wspólnie? Znasz jakieś wyliczenia?

                > ponadto promocja dewiacji wpływa niekorzystnie na dzieci i młodzież, powodując,
                >
                > że jakiś odsetek z nich ową dewiację nabywa.

                Masz jakieś badania potwierdzające powyższą tezę czy to tylko pobożne życzenie?
                • anthony.zhureck Re: "homofobia" to mit. do czego to doszło aby fo 19.01.06, 02:24
                  wiewiorzasta napisała:

                  > anthony.zhureck napisał:
                  >
                  > > a co to ma tzw. tolerancja do rzeczy?
                  >
                  > Trzymaj się tematu.

                  to ty pierwsza z tolerancją wyskoczyłaś, więc nie kręć.

                  >
                  > > pederaści domagają się uznania vel
                  > > akceptacji własnie, faktu, że ich dewiacja tak naprawdę dewiacją nie jest
                  > , bo
                  > > kiedyś, jakieś tam gremium demokratycznie ow fakt przygłosowało.
                  >
                  > A jaką jest dewiacją homoseksualność?
                  > A zadałeś sobie kiedyś pytanie, dlaczego homoseksualizm został skreślony z
                  list
                  > y
                  > chorób WHO?

                  bo szanownej większości pomerdało się, iż coś co jest sprzeczne z naturą może
                  być normalne.

                  >
                  > > przecież nikt nie broni parze, tercecie czy nonecie czy dowolnie innej
                  > > konfiguracji dewiantow mieszkania pod jednym dachu. inna sprawa kiedy ped
                  > eraści
                  > >
                  > > domagają się praw zarezerwoanych w polskim prawie dla małżeństwa.
                  >
                  > Trzymaj się tematu - pytałam o porządek konstytucyjny, a nie o twoje fobie vel
                  > fantazje.

                  ad personam. nigdzie nie piszę, ze to moje fobie czy fantazje. naucz się w
                  końcu dyskutować bez obrażania kowersanta. konstytucja definiuje małżeństwo
                  jako związek kobiety i mężczyzny i domaganie się tworzenia jakichś specjalnych
                  duplikatow tegoż dla homo to podważanie ustawy zasadniczej.

                  >
                  > > juz pisałem: domagają się praw właściwym rodzinom, a więc przywilejów od
                  > > państwa, także finansowych, co siłą rzeczy odbywa się kosztem tych pierws
                  > zych.
                  >
                  > A w jaki sposób rodziny czy związki heteroseksualne traciłyby na umożliwieniu
                  > parom homoseksualnym rozliczania się wspólnie? Znasz jakieś wyliczenia?
                  >
                  > > ponadto promocja dewiacji wpływa niekorzystnie na dzieci i młodzież, powo
                  > dując,
                  > >
                  > > że jakiś odsetek z nich ową dewiację nabywa.
                  >
                  > Masz jakieś badania potwierdzające powyższą tezę czy to tylko pobożne
                  życzenie?

                  pewnie, jest takich bez liku. zapoznaj się z pracami np. dra I. Biebera, dra J.
                  Nicolosi, dra R. Kronemeyera tudzież dr Wilson.
                  >
                  • wiewiorzasta Re: "homofobia" to mit. do czego to doszło aby fo 19.01.06, 02:41
                    anthony.zhureck napisał:

                    > to ty pierwsza z tolerancją wyskoczyłaś, więc nie kręć.

                    Czyżby? Zreszta... nieważne. Najwyraźniej w Bajorze z tolerancją trzeba
                    "wyskakiwać"...

                    > bo szanownej większości pomerdało się, iż coś co jest sprzeczne z naturą może
                    > być normalne.

                    A może 'szanownej większości' przyszło do głowy, ze coś, co próbuje się
                    'wyleczyć' od ponad stu lat róznymi metodami, a się nie udaje, nie jest chorobą?

                    Poza tym - jak zjawisko, które występuje w naturze, może być nienaturalne?

                    > ad personam. nigdzie nie piszę, ze to moje fobie czy fantazje. naucz się w
                    > końcu dyskutować bez obrażania kowersanta.

                    To nie ja daję głupie przykłady. Szukałam powodu, dlaczego tak robisz, a
                    mężczyźni mają fantazje dotyczące związków z wieloma kobietami...

                    > konstytucja definiuje małżeństwo
                    > jako związek kobiety i mężczyzny i domaganie się tworzenia jakichś specjalnych
                    > duplikatow tegoż dla homo to podważanie ustawy zasadniczej.

                    Pewien jesteś?
                    "Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i
                    rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej."
                    (art. 18)

                    Artykuł ten mówi li tylko o tym, że małżeństwo heteroseksualne, połączone z
                    rodzicielstwem podlega specjalnej opiece RP. Nie ma nic o jedynie słusznej
                    definicji.

                    > pewnie, jest takich bez liku. zapoznaj się z pracami np. dra I. Biebera, dra J.
                    >
                    > Nicolosi, dra R. Kronemeyera tudzież dr Wilson.


                    Wiesz, ja się zapoznawałam z róznymi badaniami na ten temat, rozmawiałam z
                    różnymi psychologami, psychiatrami i seksuologami - i nikt twojej tezy w
                    zasadzie nie podziela. A już na pewno nie podziela tezy o _stałych_
                    skłonnościach homoseksualnych u osób, które chcą spróbować takiego seksu/
                    związku, a nie mają ku temu skłonności wrodzonych.

                    Dlatego pytam jeszcze raz - jakimi badaniami się kierujesz rozsiewając swoje
                    teorie?
                    • anthony.zhureck Re: "homofobia" to mit. do czego to doszło aby fo 19.01.06, 02:49
                      wiewiorzasta napisała:

                      > anthony.zhureck napisał:
                      >
                      > > to ty pierwsza z tolerancją wyskoczyłaś, więc nie kręć.
                      >
                      > Czyżby? Zreszta... nieważne. Najwyraźniej w Bajorze z tolerancją trzeba
                      > "wyskakiwać"...

                      a jaśniej nie można?

                      >
                      > > bo szanownej większości pomerdało się, iż coś co jest sprzeczne z naturą
                      > może
                      > > być normalne.
                      >
                      > A może 'szanownej większości' przyszło do głowy, ze coś, co próbuje się
                      > 'wyleczyć' od ponad stu lat róznymi metodami, a się nie udaje, nie jest
                      chorobą
                      > ?

                      otóż wyleczyć można, są potwierdzone przypadki, niemniej jakie to ma znaczenie?
                      czy jeżeli nie można wyleczyć AIDS należy uznać to za normalność?


                      >
                      > Poza tym - jak zjawisko, które występuje w naturze, może być nienaturalne?
                      >
                      > > ad personam. nigdzie nie piszę, ze to moje fobie czy fantazje. naucz się
                      > w
                      > > końcu dyskutować bez obrażania kowersanta.
                      >
                      > To nie ja daję głupie przykłady. Szukałam powodu, dlaczego tak robisz, a
                      > mężczyźni mają fantazje dotyczące związków z wieloma kobietami...

                      dlaczego robię co?

                      >
                      > > konstytucja definiuje małżeństwo
                      > > jako związek kobiety i mężczyzny i domaganie się tworzenia jakichś specja
                      > lnych
                      > > duplikatow tegoż dla homo to podważanie ustawy zasadniczej.
                      >
                      > Pewien jesteś?
                      > "Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i
                      > rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej."
                      > (art. 18)
                      >
                      > Artykuł ten mówi li tylko o tym, że małżeństwo heteroseksualne, połączone z
                      > rodzicielstwem podlega specjalnej opiece RP. Nie ma nic o jedynie słusznej
                      > definicji.

                      jedynie słusznej definicji czego? i gdzie w tym artykule masz rozróżnienie na
                      małżeństwo heteroseksualne?

                      >
                      > > pewnie, jest takich bez liku. zapoznaj się z pracami np. dra I. Biebera,
                      > dra J.
                      > >
                      > > Nicolosi, dra R. Kronemeyera tudzież dr Wilson.
                      >
                      >
                      > Wiesz, ja się zapoznawałam z róznymi badaniami na ten temat, rozmawiałam z
                      > różnymi psychologami, psychiatrami i seksuologami - i nikt twojej tezy w
                      > zasadzie nie podziela. A już na pewno nie podziela tezy o _stałych_
                      > skłonnościach homoseksualnych u osób, które chcą spróbować takiego seksu/
                      > związku, a nie mają ku temu skłonności wrodzonych.

                      możesz podać nazwisko chociaż jednego z tych lekarzy i przedstawić pokrótce
                      jego dorobek naukowy?

                      >
                      > Dlatego pytam jeszcze raz - jakimi badaniami się kierujesz rozsiewając swoje
                      > teorie?
                      >

                      badaniami przeprowadzonymi przez w/w przeze mnie naukowców.
                      • wiewiorzasta Re: "homofobia" to mit. do czego to doszło aby fo 19.01.06, 14:03
                        anthony.zhureck napisał:

                        > a jaśniej nie można?

                        W dzisiejszej Polsce słowo "tolerancja" wydaje się niektórym tak obce, że jak
                        ktoś go używa, to tylko w kontekście 'wyskakiwania'. Albo myli z "akceptacją".

                        > otóż wyleczyć można, są potwierdzone przypadki, niemniej jakie to ma
                        > znaczenie?

                        Tylko poprzez terapię wiarą. Kiepski to pomysł, zwłaszcza, że w dłuższej
                        perspektywie mało skuteczny.

                        > czy jeżeli nie można wyleczyć AIDS należy uznać to za normalność?

                        Nie zauważyłeś, że AIDS jest chorobą zakaźną i śmiertelną? Szkoda. Polecam
                        stronę: www.aids.gov.pl/kampanie/2005/index.html

                        > dlaczego robię co?

                        Dlaczego zamiast trzymać się tematu par homoseksualnych, rozszerzasz problemtykę
                        na poligamię?

                        > jedynie słusznej definicji czego?

                        Związku.

                        > i gdzie w tym artykule masz rozróżnienie na
                        > małżeństwo heteroseksualne?

                        Pytanie było inne - gdzie masz tu stwierdzenie, że jedynie związek kobiety i
                        mężczyzny jest jedynie słuszny. Jest tu mowa tylko o tym, że taki związek
                        (heteroseksualny) połaczony z rodzicielstwem podlega _ochronie_.

                        > możesz podać nazwisko chociaż jednego z tych lekarzy i przedstawić pokrótce
                        > jego dorobek naukowy?

                        Na przykład Zbigniew Lew-Starowicz czy Stanisław Dulko. Ich dorobek naukowy
                        możesz znaleźć bez problemu w internecie.

                        > badaniami przeprowadzonymi przez w/w przeze mnie naukowców.

                        I co ci wychodzi? Bo mnie jedynie to, że ich jedyną metodą jest przeprowadzanie
                        terapii wiarą.
                        • anthony.zhureck Re: "homofobia" to mit. do czego to doszło aby fo 19.01.06, 14:33
                          wiewiorzasta napisała:

                          > anthony.zhureck napisał:
                          >
                          > > a jaśniej nie można?
                          >
                          > W dzisiejszej Polsce słowo "tolerancja" wydaje się niektórym tak obce, że jak
                          > ktoś go używa, to tylko w kontekście 'wyskakiwania'. Albo myli z "akceptacją".

                          ale ja tu niczego nie pomyliłem. tolerować ichnią dewiację to ja od biedy mogę,
                          byleby szanowano moją wolność i się z nią nie narzucano, niemniej twierdzenia,
                          iż dewiacja dewiacją jednak nie jest nigdy nie zaakceptuję.

                          >
                          > > otóż wyleczyć można, są potwierdzone przypadki, niemniej jakie to ma
                          > > znaczenie?
                          >
                          > Tylko poprzez terapię wiarą. Kiepski to pomysł, zwłaszcza, że w dłuższej
                          > perspektywie mało skuteczny.

                          nieprawda. są terapie motywujące pacjentów zupełnie pozareligijnymi (bo o to ci
                          chyba chodzi) bodźcami. poza tym jeżeli "terapia wiarą" jest w pewnych
                          przypadkach skuteczna, to co w niej złego?

                          >
                          > > czy jeżeli nie można wyleczyć AIDS należy uznać to za normalność?
                          >
                          > Nie zauważyłeś, że AIDS jest chorobą zakaźną i śmiertelną? Szkoda. Polecam
                          > stronę: www.aids.gov.pl/kampanie/2005/index.html

                          a co to ma do rzeczy czy jest zakaźną i śmiertelną? choroba to choroba.

                          >
                          > > dlaczego robię co?
                          >
                          > Dlaczego zamiast trzymać się tematu par homoseksualnych, rozszerzasz
                          problemtyk
                          > ę
                          > na poligamię?

                          bo nie widzę różnicy między dewiantami tworzącymi parę czy liczniejsze
                          konfiguracje.

                          >
                          > > jedynie słusznej definicji czego?
                          >
                          > Związku.
                          >
                          > > i gdzie w tym artykule masz rozróżnienie na
                          > > małżeństwo heteroseksualne?
                          >
                          > Pytanie było inne - gdzie masz tu stwierdzenie, że jedynie związek kobiety i
                          > mężczyzny jest jedynie słuszny. Jest tu mowa tylko o tym, że taki związek
                          > (heteroseksualny) połaczony z rodzicielstwem podlega _ochronie_.

                          no tak: stwierdzenia, że związek mężczyzny i kozy jest niesłuszny także tam nie
                          ma.

                          >
                          > > możesz podać nazwisko chociaż jednego z tych lekarzy i przedstawić pokrót
                          > ce
                          > > jego dorobek naukowy?
                          >
                          > Na przykład Zbigniew Lew-Starowicz czy Stanisław Dulko. Ich dorobek naukowy
                          > możesz znaleźć bez problemu w internecie.

                          w sprawie homoseksualzmu nabytego? poproszę o jakieś linki.

                          >
                          > > badaniami przeprowadzonymi przez w/w przeze mnie naukowców.
                          >
                          > I co ci wychodzi? Bo mnie jedynie to, że ich jedyną metodą jest
                          przeprowadzanie
                          > terapii wiarą.

                          spójrz na wcześniejsze posty: mowa była o homoseksualizmie nabytym.

                          >
                          • wiewiorzasta Re: "homofobia" to mit. do czego to doszło aby fo 19.01.06, 15:13
                            anthony.zhureck napisał:

                            > ale ja tu niczego nie pomyliłem. tolerować ichnią dewiację to ja od biedy mogę,
                            >
                            > byleby szanowano moją wolność i się z nią nie narzucano, niemniej twierdzenia,
                            > iż dewiacja dewiacją jednak nie jest nigdy nie zaakceptuję.

                            Znowu mylisz pojęcia "tolerancji" i "akceptacji". Zajrzyj do słownika, proszę.

                            > nieprawda. są terapie motywujące pacjentów zupełnie pozareligijnymi (bo o to ci
                            >
                            > chyba chodzi) bodźcami.

                            Poczyatj sobie, co o tym myślą sami zainteresowani
                            www.homoseksualizm.republika.pl/
                            Są opisy różnych terapii i ich skuteczność.

                            > poza tym jeżeli "terapia wiarą" jest w pewnych
                            > przypadkach skuteczna, to co w niej złego?

                            Bo jest to robienie ludziom wody z mózgu, a terapia wiarą oparta jest na
                            'grzeszności' homoseksualizmu i głównym celem jest nie tyle 'reperacja', a celibat.

                            > a co to ma do rzeczy czy jest zakaźną i śmiertelną? choroba to choroba.

                            Co jest chorobą? Homoseksualizm? Chcesz od początku wałkować?

                            No i gdzieś tam umknęło moje pytanie -jak coś, co występuje w naturze może być
                            'nienaturalne'.

                            > bo nie widzę różnicy między dewiantami tworzącymi parę czy liczniejsze
                            > konfiguracje.

                            Hmmm... Taaa... Ale zapewne 'zdrowi heteroseksualisci' ci nie przeszkadzają? Np.
                            tacy muzułmanie?

                            > no tak: stwierdzenia, że związek mężczyzny i kozy jest niesłuszny także tam nie
                            >
                            > ma.

                            Hmm... taaa...

                            > w sprawie homoseksualzmu nabytego? poproszę o jakieś linki.

                            Musisz się wysilić i przejść do biblioteki/ księgarni. Jak byś czytał uważniej,
                            to może byś doczytał o moich informacjach na ten temat z bezpośrednich rozmów, a
                            nie z internetu.

                            > spójrz na wcześniejsze posty: mowa była o homoseksualizmie nabytym.

                            W którym miejscu?
                            • anthony.zhureck Re: "homofobia" to mit. do czego to doszło aby fo 19.01.06, 15:48
                              wiewiorzasta napisała:

                              > anthony.zhureck napisał:
                              >
                              > > ale ja tu niczego nie pomyliłem. tolerować ichnią dewiację to ja od biedy
                              > mogę,
                              > >
                              > > byleby szanowano moją wolność i się z nią nie narzucano, niemniej twierdz
                              > enia,
                              > > iż dewiacja dewiacją jednak nie jest nigdy nie zaakceptuję.
                              >
                              > Znowu mylisz pojęcia "tolerancji" i "akceptacji". Zajrzyj do słownika, proszę.

                              w którym miejscu mylę?

                              >
                              > > nieprawda. są terapie motywujące pacjentów zupełnie pozareligijnymi (bo o
                              > to ci
                              > >
                              > > chyba chodzi) bodźcami.
                              >
                              > Poczyatj sobie, co o tym myślą sami zainteresowani
                              > www.homoseksualizm.republika.pl/
                              > Są opisy różnych terapii i ich skuteczność.

                              ja chcesz to mogę zarzucić dziesiątką innych linków, w której przedstawione są
                              przypadki terapii w dużej mierze udanych.

                              >
                              > > poza tym jeżeli "terapia wiarą" jest w pewnych
                              > > przypadkach skuteczna, to co w niej złego?
                              >
                              > Bo jest to robienie ludziom wody z mózgu, a terapia wiarą oparta jest na
                              > 'grzeszności' homoseksualizmu i głównym celem jest nie tyle 'reperacja', a
                              celi
                              > bat.

                              ale w czym problem, skoro iluś tam gejów zostanie dzięki takie terapii
                              wyleczonych. nb. cała psychiatria opiera się niejako na robieniu ludziom wody z
                              mózgu :)

                              >
                              > > a co to ma do rzeczy czy jest zakaźną i śmiertelną? choroba to choroba.
                              >
                              > Co jest chorobą? Homoseksualizm? Chcesz od początku wałkować?

                              tak i przekonania swojego nie zmienię. homoseksualizm jest wbrew zarówno prawom
                              Boskim jak i naturalny.

                              >
                              > No i gdzieś tam umknęło moje pytanie -jak coś, co występuje w naturze może być
                              > 'nienaturalne'.

                              no, to pojdzmy dalej: pedofilia czy zoofilia jest jak najbardziej naturalna :)

                              >
                              > > bo nie widzę różnicy między dewiantami tworzącymi parę czy liczniejsze
                              > > konfiguracje.
                              >
                              > Hmmm... Taaa... Ale zapewne 'zdrowi heteroseksualisci' ci nie przeszkadzają?
                              Np
                              > .
                              > tacy muzułmanie?

                              nie rozumiem. jest jakiś "muzułmański heteroseksualizm"?

                              >
                              > > no tak: stwierdzenia, że związek mężczyzny i kozy jest niesłuszny także t
                              > am nie
                              > >
                              > > ma.
                              >
                              > Hmm... taaa...

                              no przecież nie ma. jak byk!

                              >
                              > > w sprawie homoseksualzmu nabytego? poproszę o jakieś linki.
                              >
                              > Musisz się wysilić i przejść do biblioteki/ księgarni. Jak byś czytał
                              uważniej,
                              > to może byś doczytał o moich informacjach na ten temat z bezpośrednich
                              rozmów,
                              > a
                              > nie z internetu.
                              >
                              > > spójrz na wcześniejsze posty: mowa była o homoseksualizmie nabytym.
                              >
                              > W którym miejscu?
                              >

                              gdzieś tutaj:

                              "> A w jaki sposób rodziny czy związki heteroseksualne traciłyby na umożliwieniu
                              > parom homoseksualnym rozliczania się wspólnie? Znasz jakieś wyliczenia?
                              >
                              > > ponadto promocja dewiacji wpływa niekorzystnie na dzieci i młodzież, powo
                              > dując,
                              > >
                              > > że jakiś odsetek z nich ową dewiację nabywa.
                              >
                              > Masz jakieś badania potwierdzające powyższą tezę czy to tylko pobożne
                              życzenie?

                              pewnie, jest takich bez liku. zapoznaj się z pracami np. dra I. Biebera, dra J.
                              Nicolosi, dra R. Kronemeyera tudzież dr Wilson."
                              • wiewiorzasta Re: "homofobia" to mit. do czego to doszło aby fo 19.01.06, 17:02
                                anthony.zhureck napisał:

                                > w którym miejscu mylę?

                                Używając tych dwu pojęć wymiennie.

                                > ja chcesz to mogę zarzucić dziesiątką innych linków, w której przedstawione są
                                > przypadki terapii w dużej mierze udanych.

                                Poproszę, ale po polsku.

                                > ale w czym problem, skoro iluś tam gejów zostanie dzięki takie terapii
                                > wyleczonych. nb. cała psychiatria opiera się niejako na robieniu ludziom wody z
                                >
                                > mózgu :)

                                Celem tych terapi nie jest "wyleczenie" tylko 'przestawienie' z orientacji
                                homoseksualnej na heteroseksualną. Gdyby to było możliwe (na dłuższą metę), to
                                dałoby sie przestawić osoby heteroseksualne w stronę homoseksualizmu.

                                > tak i przekonania swojego nie zmienię. homoseksualizm jest wbrew zarówno prawom
                                >
                                > Boskim jak i naturalny.

                                A to jest twoje zdanie. Ale - jeśli Bóg stworzył osoby homoseksualne i takie
                                osoby rodzą się od zawsze i zawsze w tym samym procencie, to nie tobie
                                decydować, co jest boskim prawem, a co nim nie jest.

                                A w kwestii praw naturalnych - jakiś czas temu opierając się na nich tłumaczono
                                niewolnictwo. Jakoś do mnie słabo przemawiają takie prawa natury, które
                                definiuje człowiek, a od czasu do czasu je zmienia.

                                > no, to pojdzmy dalej: pedofilia czy zoofilia jest jak najbardziej naturalna :)

                                Nie, nie jest naturalna, bo wśród zwierząt ani pedofilia, ani zoofilia nie
                                występuje. Homoseksualizm - tak.

                                I nie zachowuj się tak, jakbyś nie odróżniał dobrowolnego seksu dwóch dorosłych
                                osób (i związków emocjonalnych między nimi) od gwałtu.

                                > nie rozumiem. jest jakiś "muzułmański heteroseksualizm"?

                                Jest coś takiego jak poligamia wśród muzułmanów. Postaraj się skupić na tym, co
                                czytasz.

                                > no przecież nie ma. jak byk!

                                Jest za to ustawa o obronie praw zwierząt - pan sobie może kochać kozę z
                                wzajemnościa nawet, ale jeśli uprawia z nią seks, to popełnia przestępstwo.

                                > gdzieś tutaj:

                                Dobrze, to jeszcze raz (bo mi o czymś jeszcze przypomniałeś):

                                > "> A w jaki sposób rodziny czy związki heteroseksualne traciłyby na umożliw
                                > ieniu
                                > > parom homoseksualnym rozliczania się wspólnie? Znasz jakieś wyliczenia?

                                Co z tymi wyliczeniami?

                                > > > ponadto promocja dewiacji wpływa niekorzystnie na dzieci i młodzież
                                > , powo
                                > > dując,
                                > > >
                                > > > że jakiś odsetek z nich ową dewiację nabywa.
                                (...)

                                > pewnie, jest takich bez liku. zapoznaj się z pracami np. dra I. Biebera, dra J.
                                >
                                > Nicolosi, dra R. Kronemeyera tudzież dr Wilson."

                                A możesz podać jakieś linki do wyników tych badań i przedstawić pokrótce dorobek
                                naukowy tych panów?
      • kropek_oxford To cie codziennie geje gwalca? Czy sam dajesz za 19.01.06, 01:13
        pieniadze?
    • wiewiorzasta Re: Homofobia na liście chorób psychicznych? 19.01.06, 01:12
      Skoro różnego rodzaju fobie są wpisane na listę chorób psychicznych i często
      skutecznie leczone, to nie rozumiem, dlaczego akurat ta fobia nie miałaby mieć
      takiego samego statusu. Zwłaszcza, że jej skutkiem nie jest tylko zagrożenie dla
      samego dotkniętego chorobą, ale też (a może przede wszystkim) dla innych.
    • titanic.kpt.tuska Kaczofobia już jest na tej liście 19.01.06, 01:13
      • wiewiorzasta Tuskofobii nie ma? 19.01.06, 01:14
        Połowa forum by się załapała na darmowe leczenie. Może i inne psychozy by za
        jednym zamachem wyleczono...
    • michal00 Swiat parszywieje 19.01.06, 01:25
      Jak tak dalej pojdzie, to za nieprzychylna uwage pod adresem wiadomej
      mniejszosci beda zamykali w psychiatrykach. Bedzie jak za Brezniewa.
      • po_godzinach moja babcia dawno to mówi :) 19.01.06, 01:29
        mało tego - tak mówiono zawsze
    • anthony.zhureck ciekawe ilu dewiantow wie, iż homoseksualizm 19.01.06, 01:49
      da się w pewnych przypadkach wyleczyć? miast dofinansowywać organizacje
      gejowskie i kryptogejowskie należałoby przynajmniej unijne fundusze przeznaczać
      na kampanię informacyjną. pożytek z tego dla społeczeństwa byłby daleko
      większy :)
      • po_godzinach jaki jest procent wyzdrowień? 19.01.06, 01:51
        i gdzie to leczą?
        • anthony.zhureck Re: jaki jest procent wyzdrowień? 19.01.06, 02:04
          nie jestem lekarzem, wiem tyle ile wyczytałem przy okazji w "Psychology
          Reports". w jednym z zeszłorocznych numerów opisywano kurację w której wzięło
          udział 1500 gejów i lesbijek. 35% z nich po kilkutygodniowym leczeniu wykazało
          jednoznaczny powrót do zdrowia. badań jest w tym temacie więcej - wystarczy
          poguglać.

          www.newdirection.ca/research/spitzer.htm
          • wiewiorzasta Co za plama! 19.01.06, 02:20
            anthony.zhureck napisał:

            > nie jestem lekarzem, wiem tyle ile wyczytałem przy okazji w "Psychology
            > Reports". w jednym z zeszłorocznych numerów opisywano kurację w której wzięło
            > udział 1500 gejów i lesbijek. 35% z nich po kilkutygodniowym leczeniu wykazało
            > jednoznaczny powrót do zdrowia. badań jest w tym temacie więcej - wystarczy
            > poguglać.
            >
            > www.newdirection.ca/research/spitzer.htm

            Nie wiem, jak z twoim angielskim, Tosio, ale chyba kiepsko, bo to co napisałeś
            nie ma się średnio do informacji w linku, który podałeś...
            • anthony.zhureck żadna plama 19.01.06, 02:26
              pokazuje tylko to co na poczekaniu wyguglałem. opis wspomnianej kuracji z "PR"
              nie jest zdaje się dostępny on-line.
              • kropek_oxford Plama! Podales tekst z linkiem do krytyki Spitzera 19.01.06, 02:51
                Glownie chodzi o niereprezentatywnosc proby tych 200 osob, o czym zreszta pisze
                po-godzinach:)))
                www.newdirection.ca/research/spitzers-peers.htm
                • anthony.zhureck o czym ty babo bredzisz? :) 19.01.06, 02:53
                  • po_godzinach Re: o czym ty babo bredzisz? :) 19.01.06, 03:01
                    twój link
                    "Author and Source:
                    Robert L. Spitzer"

                    mój link:
                    " Nie była to
                    jednak próbka losowa: dr Spitzer rozmawiał z osobami starannie wybranymi
                    spośród byłych pacjentów przez organizację Exodus, a także przez NARTH."
                    • anthony.zhureck Re: o czym ty babo bredzisz? :) 19.01.06, 03:05
                      spójrz wyżej, czego dotyczyła ta "plama".
                      • po_godzinach czyżbyś argumentował wbrew własnej tezie? :) 19.01.06, 03:08
                        • anthony.zhureck a niby w którym miejscu? 19.01.06, 03:12
          • po_godzinach Poguglałam. Opinie są różne. 19.01.06, 02:31
            "Co do skuteczności - podawane są różne liczby: na przykład badacz dawniej
            związany z NARTH, William Dreikorn oszacował ją na 0.3%. Główna dyskusja trwa
            jednak nie wokół pytania, która z tych liczb jest słuszna, ale raczej wokół
            pytania, czy takie przypadki w ogóle się zdarzają (czyli czy jest więcej niż
            0% "uleczonych"). W 2001 roku bohaterem fundamentalistów religijnych i osób
            powiązanych z NARTH został Robert Spitzer, zasłużony w przeszłości dla
            usunięcia homoseksualizmu z listy zaburzeń. Z jego badań wynikało, że eks-geje
            istnieją. Spotkał się z niektórymi z nich i stwierdził, że nawet osiągnęli
            dobre funkcjonowanie w małżeństwie. Zauważył jednak, że większość miała
            fundamentalistyczne poglądy religijne, a nawet było działaczami. Nie była to
            jednak próbka losowa: dr Spitzer rozmawiał z osobami starannie wybranymi
            spośród byłych pacjentów przez organizację Exodus, a także przez NARTH.
            Ponieważ amerykańscy fundamentaliści religijni nadali badaniom Spitzera duży
            rozgłos warto przytoczyć jego opinię na ten temat, udzieloną Wall Street
            Journal (z 23 maja 2001): "Niektórzy homoseksualiści wydają się zdolni do
            zmiany tożsamości i zachowania, ale nie pobudzenia i fantazji seksualnych; inni
            mogą zmienić tylko tożsamość; a bardzo nieliczni, jak podejrzewam, mogą zmienić
            wszystkie cztery aspekty orientacji. (...) W istocie, jak sądzę, ogromna
            większość ("the vast majority") gejów byłaby niezdolna do zmiany utrwalonej
            orientacji homoseksualnej."
            www.homoseksualizm.republika.pl/
            • anthony.zhureck Re: Poguglałam. Opinie są różne. 19.01.06, 02:43
              > William Dreikorn oszacował ją na 0.3%.

              oszacował ją na jakiej podstawie tudzież jakimi metodami?
              • po_godzinach podałam link 19.01.06, 02:45
                • anthony.zhureck Re: podałam link 19.01.06, 02:52
                  akurat o metodologii wyciagnięcia tych 0.3% tam nic nie ma. myślałem, że się
                  orientujesz.
                  • po_godzinach słabo sie bronisz, odnieś się do meritum 19.01.06, 02:57
                    Dodam:
                    "Opublikowano na przykład wyniki badań psychologów amerykańskich Ariela Schidlo
                    i Michaela Schroedera, którzy skontaktowali się z osobami, które
                    ukończyły "terapię reparatywną". Z 202 przebadanych przez nich homoseksualistów
                    178 (88%) uznało, że terapia nie odniosła skutku, a tylko 6 (3%) twierdziło, że
                    nastąpiła przemiana w stronę heteroseksualizmu. Shidlo i Schroeder stwierdzili
                    też częste występowanie szkód spowodowanych próbami zmiany orientacji: silnej
                    depresji po ukończeniu terapii; zachowaniami autodestrukcyjnymi
                    (niebezpiecznymi zachowaniami seksualnymi, nadużywaniem narkotyków, próbami
                    samobójczymi, nienawiścią do siebie); konfliktami z rodzicami, spowodowanymi
                    zaszczepianie w "pacjentach" przekonania o złym rodzicielstwie jako przyczynie
                    homoseksualizmu; poczuciu odrzucenia przez Boga u osób religijnych. Skutkiem
                    ubocznym terapii było jednak często też pogodzenie się z myślą o byciu gejem i
                    zaakceptowanie swojej orientacji seksualnej."
                    (tamże)

                    też myślałam, że sie orientujesz
                    • anthony.zhureck zainteresowało mnie owo 0.3%. skoro cytujesz 19.01.06, 03:04
                      to myślałem, że się orientujesz. co do powyższych badań - nie kwestionuję tych
                      wyników - widocznie sposób kuracji był nieodpowiedni, skoro skuteczność taka
                      niska. niemniej nawet z tych danych wynika, iż homoseksualizm jest wyleczalny.
                      • po_godzinach nie do końca 19.01.06, 03:09
                        polecam uważną lekturę tekstu

                        dobranoc
                        • anthony.zhureck otóż jest i są na to dowody. wystarczy 19.01.06, 03:12
                          nie zawierzać stronom na których NARTH kojarzy się się z "fundamentalnymi
                          katolikami" :)
    • summertime3 ciekawe kto bedzie kierowal homofobow na terapie? 19.01.06, 04:36
      sami sie przeciez nie zglosza.
    • kosciol.mlodziezy.psychicznej Rozbawiłeś mnie setnie źródłem tego bełkotu. 19.01.06, 10:19
      Naprawdę kocham czytać to szalenie obiektywne pisemko.
      Poczytaj sobie ten wątek jak niejaki fnoll rozprawia się z tymi bajdurzeniami:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10607&w=34555472
      • kosciol.mlodziezy.psychicznej A konkretniej tu: 19.01.06, 14:09
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10607&w=34555472&a=34628312

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka