Dodaj do ulubionych

Jedwabne: w co sie tu gra ?

IP: 156.24.231.134, 156.24.1.* 09.04.01, 11:27
A co wy o tym sadzicie:
Podczas gdy sprawa Jedwabnego jest naglasniana, u nas decyduja sie losy ustawy
reprywatyzacyjnej, a w szczegolnosci o mozliwosci objecia ja osob nie bedacych
obywatelami RP. Sprobujcie skojarzyc weto Kwasniewskiego z jego przeprosinami
w/s Jedwabnego.
Do tego dolozcie wizyte Bartoszewskiego w Nowym Jorku, gdzie oprocz rozmow w
sprawie Jedwabnego, mimochodem wspomina sie o reprywatyzacji i zwrocie mienia.
Zydzi nowojorscy skladaja rowniez zbiorowy pozew w tej sprawie.
Wspomina sie rowniez ze 30 procent nieruchomosci w miastach bylo kiedys w
rekach zydowskich... Podczas wojny wiekszosc nierucomosci zostala zburzona,
lecz po wojnie Warszawe i innne miasta odbudowano, bynajmniej nie z kieszeni i
nie wysilkiem zydowskim.

Czy jeszcze trzeba dodatkowo wyjasniac, o co toczy sie tu gra ? Chyba o szmal i
to duzy..
Obserwuj wątek
    • Gość: Bartek Re: Jedwabne: w co sie tu gra ? IP: *.almda1.sfba.home.com 09.04.01, 19:13
      Gość portalu: jedi napisał(a):

      > A co wy o tym sadzicie:
      > Podczas gdy sprawa Jedwabnego jest naglasniana, u nas decyduja sie losy ustawy
      > reprywatyzacyjnej, a w szczegolnosci o mozliwosci objecia ja osob nie bedacych
      > obywatelami RP. Sprobujcie skojarzyc weto Kwasniewskiego z jego przeprosinami
      > w/s Jedwabnego.
      > Do tego dolozcie wizyte Bartoszewskiego w Nowym Jorku, gdzie oprocz rozmow w
      > sprawie Jedwabnego, mimochodem wspomina sie o reprywatyzacji i zwrocie mienia.
      > Zydzi nowojorscy skladaja rowniez zbiorowy pozew w tej sprawie.
      > Wspomina sie rowniez ze 30 procent nieruchomosci w miastach bylo kiedys w
      > rekach zydowskich... Podczas wojny wiekszosc nierucomosci zostala zburzona,
      > lecz po wojnie Warszawe i innne miasta odbudowano, bynajmniej nie z kieszeni i
      > nie wysilkiem zydowskim.
      >
      > Czy jeszcze trzeba dodatkowo wyjasniac, o co toczy sie tu gra ? Chyba o szmal i
      >
      > to duzy..


      Nie wszyscy zdaja sobie sprawe w jaki sposob niektorzy Zydzi zdobywali majatek.
      Oto jeden malutki przyklad: sasiad Zyda Polak chcial urzadzic wesele swojej
      najstarszej corce, ale brakuje na to gotowki, zatem zwraca sie o pozyczke do
      sasiada Zyda. Ten mu ja udziela na pewnych waronkach. Waronkiem jest termi w
      jakim nalezy ta pozyczke w calosci zwrocic + lichwa. Termin sie zbliza a Polak
      nie zgromadzil jeszcze calej gotowki, wiec prosi Zyda o zwloke. Dobry Zyd idzie
      Polakowi na reke, ale bierze w zastaw Polaka pole za miasteczkiem. Polakowi i tym
      razem nie udalo sie zebrac na czas calej gotowki + lichwa i prosi o jeszcze
      jeden termin na co Zyd przystaje, ale bierze pod zastaw mlyn od Polaka. Na tym
      nie koniec, Polak oddal znowu w zastaw - swoj dom, ostatnia rzecz jaka posiadal.
      Teraz Zyd juz nie mial litosci nad Polakiem, ktory blagal o jeszcze jeden termin
      bo cala gotowke juz ma, ale tej lichwy nie moze dogonic. I stalo sie dokladnie
      tak jak Zyd przewidzial, caly majatek Polaka przeszedl na Zyda, dobrego Zyda bo
      pozwolil nadal mieszkac Polakowi w zydowskim domu, ale oczywiscie nie zadarmo.
      Syn tego Zyda mieszka w Ameryce i czeka na reprywatyzacje w Polsce...
      • Gość: Jozef A. Re: Jedwabne: w co sie tu gra ? IP: *.ne.mediaone.net 09.04.01, 19:29
        To co "gosc" portalu napisal jest bardzo interesujace. Ja mam inny przyklad,
        moj dziadek wybudowal dom w Plocku. Przenosil sie do czestochowy to oczywiscie
        sprzedal ten dom, kto go kupil? Zyd. splacal ten dom kilka lat, ale dokonywal
        wplaty dopiero wtedy jak moj dziadek sie upomnial o pieniadze. Do tej pory nie
        dokonal ostatniej wplaty, ktora przypadala na wrzesien 1939 roku. I kto bedzie
        o ten dom walczyl?? Odpowiedz zostawiam czytelnikom. Wedlug prawa nie splacony
        dom przechodzi na rece sprzdajacego, ale czy uda mi sie go odzyskac. Swoja
        droga ktos dobrze powiedzial, jak zydzi moga domagac sie zwrotu ich domu skoro
        te domy nie isnialy zaraz po wojnie. Ja bym powiedzial tak: Owszem odamy wam te
        domu, ale prosze o zaplacenie kosztow odbudowy i remontow tych domow wraz z
        procentami. Czy wtedy ci zydzi by walczyli o te domy??? Pomyslcie!!
        • Gość: zbychu1 Re: Jedwabne: w co sie tu gra ? Bajeczki o sasiadach !!! IP: 213.8.129.* 09.04.01, 21:47
          A wszycy ci medrcy co opowiadaja bajeczki o "dobrym Polaku" sasiedzie
          i "zlym Zydzie " sasiedzie , mieszkaja w USA....i wszyscy tez "mieli"
          domy.
          Ciag dalszy bajeczki.....w 1941 roku "dobry sasied" podcial gardlu
          drugiemu nozem..i juz nie musial mu nic oddawac i jeszcze na
          dodatek "Bozia" oddala mu dom i caly dobytek tego "zlego sasiada"".
          I dalej zyli w spokoju i zgodzie (ci co przezyli) ,a ksiadz dal
          wszystkim rozgrzeszenie (no poza klotniami i morderstwami na tle
          podzialu zagrabionego majatku po tym zlym sasiedzie).
          • Gość: Lolek Re: Jedwabne: w co sie tu gra ? Bajeczki o sasiadach !!! IP: *.almda1.sfba.home.com 09.04.01, 22:40
            Nie stac cie na obiektywizm, ale to normalne u oszczercow.
            Posadzaja innych ludzi dokladnie o to w czym sami maja najlepsza smykalke.
            Oj biada wam biada mordercy... duch waszych ofiar krazy nad Syberia...
            ale My Polacy nigdy ich nie zapomniemy i ciagle bedziemy wam o nich przypominac.
            A kysz, a kysz... mordercy!

            Gość portalu: zbychu1 napisał(a):

            > A wszycy ci medrcy co opowiadaja bajeczki o "dobrym Polaku" sasiedzie
            > i "zlym Zydzie " sasiedzie , mieszkaja w USA....i wszyscy tez "mieli"
            > domy.
            > Ciag dalszy bajeczki.....w 1941 roku "dobry sasied" podcial gardlu
            > drugiemu nozem..i juz nie musial mu nic oddawac i jeszcze na
            > dodatek "Bozia" oddala mu dom i caly dobytek tego "zlego sasiada"".
            > I dalej zyli w spokoju i zgodzie (ci co przezyli) ,a ksiadz dal
            > wszystkim rozgrzeszenie (no poza klotniami i morderstwami na tle
            > podzialu zagrabionego majatku po tym zlym sasiedzie).

            • Gość: Rafal Re: Jedwabne: w co sie tu gra ? Bajeczki o sasiadach !!! IP: *.tele2.pl 11.04.01, 13:26
              Nic w tym dziwnego, że jak mogli to się mordowali.
              A w Ruandzie,Bośni,Kosowie to niby same bestie
              mieszkały?
              Tacy sami ludzie jak u nas.
              Teraz tylko nie wiedzą kogo sądzić.
              Czy tych co tylko przez radio mówili, że sąsiad zły,
              czy tych co szli robić "dobry uczynek" z córką ,matką
              i babką sąsiada.
              A wszystko w granicach sprawiedliwości społecznej.
              Taka już jest natura ludzka, że jak padają atorytety,
              to zachwile i spadną ludzkie głowy.
              Ktos kiedyś powiedział w 1933r. że jak teraz się pali
              książki, to za chwile będą płonąć ludzie.
    • Gość: BAP Re: Jedwabne: w co sie tu gra ? IP: *.dip.t-dialin.net 09.04.01, 21:50
      Tu sie gra o $$$$$....W co? W zydowsko-nowojorska wolna amrykanke..
    • Gość: JacekPoz nowojorska blokada IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.01, 23:20
      Gość portalu: jedi napisał(a):

      > A co wy o tym sadzicie:
      > Podczas gdy sprawa Jedwabnego jest naglasniana, u nas decyduja sie losy ustawy
      > reprywatyzacyjnej, a w szczegolnosci o mozliwosci objecia ja osob nie bedacych
      > obywatelami RP. Sprobujcie skojarzyc weto Kwasniewskiego z jego przeprosinami
      > w/s Jedwabnego.
      > Do tego dolozcie wizyte Bartoszewskiego w Nowym Jorku, gdzie oprocz rozmow w
      > sprawie Jedwabnego, mimochodem wspomina sie o reprywatyzacji i zwrocie mienia.
      > Zydzi nowojorscy skladaja rowniez zbiorowy pozew w tej sprawie.
      > Wspomina sie rowniez ze 30 procent nieruchomosci w miastach bylo kiedys w
      > rekach zydowskich... Podczas wojny wiekszosc nierucomosci zostala zburzona,
      > lecz po wojnie Warszawe i innne miasta odbudowano, bynajmniej nie z kieszeni i
      > nie wysilkiem zydowskim.
      >
      > Czy jeszcze trzeba dodatkowo wyjasniac, o co toczy sie tu gra ? Chyba o szmal i
      >
      > to duzy..
      A jak nie będziemy grzeczni, to pani prokurator w Nowym Jorku nie odrzuci tych
      kilku indywidualnych pozwów, blokujących wypłacanie odszkodowań przez
      niemieckie firmy , i dalej będą wymierali robotnicy przymusowi, nie otrzymawszy
      grosza odszkodowania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka