elfhelm
12.02.06, 22:02
Zaznaczam, że mało mnie interesują rozgrywki lustracyjno-ipnowskie, ale
publikacja Gontarczyka mnie zastanawia.
Autor bezkrytycznie przyjmuje relację Maleszki i wyłącznie na tym opiera swoje
wnioski. Czy od historyka nie powinniśmy wymagać bardziej pogłębionej analizy?
Chociażby skonfrontowania doniesienia TW z relacjami innych (np. Sonika)?
Jeśli miało to być wyłącznie sprawozdanie z prowadzonych prac badawczych, to
powinno się ograniczyć do opisania źródła.
Jeśli jakościowo IPN będzie w tym kierunku podążał, to wkrótce wnioski, że PRL
obalili Lepper z Giertychem Maciejem wcale nie będą śmieszne.