ukos
02.03.06, 15:11
W słowniku PiSu określenia inicjatywa obywatelska, demokracja, samorząd,
wspólnota lokalna itp., praktycznie nie istnieją.
Oni mają tylko wizję jakichś centralnie scentralizowanych supercentralnych
superurzędów de facto kierowanych jednoosobowo przez genialnego Jarka, no,
niekiedy za pośrednictwem jego pojętnego, pałającego nie tylko braterską ale
i kibicowską miłością, bliźniaka.
W tej optyce obywatel to nowy obywatel PiSzczyk.