Dodaj do ulubionych

Rosną szeregi pogromców szatana

IP: 218.14.185.* 14.07.06, 04:36
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
                  • almagus Re: Egzorcysta to wystukali! 14.07.06, 12:47
                    Hasło.
                    Wieź udział w Obywatelskim Ruchu,
                    nie kończ u wszaków na obuchu!
                    Odzew.
                    „My PISiORki jak Bóg nam pomoże,
                    to nasikamy naszej flocie morze!"



                    Czysta rydzykomoheroina!

                    Aby zrozumieć, trzeba ćwiczyć rozum!

                    Dylemat wieków nauka czy wiara,
                    gdzie równowaga, prawda stara!
                    Odurza nas rydzomoheroina!
                    Nauka w kraju konać zaczyna!
                    Wyborczy kołtun IV eRPe
                    z blokiem Leppa w sejmowym WuCe!

                    Przykłady.

                    „Wystarczy wam tylko religia w szkole,
                    bez biblioteki, bo książkowe mole
                    zbyt racjonalnie nas weryfikują,
                    dziewictwo Maryji wciąż kwestionują.”

                    „W unijnej demokracji
                    za przyczyną dewiacji
                    arbuz służy awiacji!”

                    „Jak w katolickim radiu Marii wieść niesie,
                    kobiety wypoczywają sikając na sedesie,
                    my chłopy mamy obowiązki stojące,
                    dziewictwu zakutych cnotek zagrażające!
                    My PISiORki jak Bóg, wadza nam pomoże,
                    to nasikamy naszej flocie drogę w morze!"

                    „Poprzemy, kleryka, buraka,
                    poprzemy wiernego ciemniaka.
                    Niech napisane będzie jak wół.
                    Nie państwo, budujemy kościół!”

                    Mam pytanie.

                    Co zrobi PiSiOR jak zabraknie gotówki,
                    skoczy do basenu czy też do gnojówki?
                    Na pusty basen nie trzeba złotówki,
                    więc może skoczą na te mądre główki?

                    Odpowiedź!

                    „Jak już podaliśmy w Radiu Maryja,
                    Platforma z basenem z prawdą się mija.
                    PiSWadza mohera troską otoczy,
                    da mu szpitalny, do pełnego skoczy!”

                    Decyzja.

                    „To atak łżeelit na IV eRPe.
                    To jakby zająć rządowe WuCe!
                    Wysłać blokadę i zrobić by passy,
                    Nie dopuszczać wolnej łżeprasy.
                    Ubrać biały personel w kamasze. Ubrać tych Platformersów w kamasze.
                    Mają mieć tylko zdanie nasze!”


                    Moja opowiedź.

                    Wybudujmy w Toruniu PiSiORa pomnik.
                    Zróbmy z PiSiORa do pomnika odgromnik,
                    jeśli nad Polakami Bóg się ciut zlituje,
                    to w ten PiSiORnik gromem przyładuje!

                    Aby zrozumieć, trzeba ćwiczyć rozum!
                • frant3 Re: nie tą razą 14.07.06, 13:12
                  Gość portalu: greg0,75 napisał(a):
                  > "Nim egzorcysta przystąpi do rytuału wypędzenia, chce zaświadczenia od psychiatry, że ma do czynienia z osobą zdrową psychicznie."

                  Czy osoba zdrowa psychicznie pójdzie do egzorcysty?

                  --
                  Frant - humor, satyra, krytyka

              • Gość: kazek Re: Egzorcysta z Loch Ness IP: *.core.lanet.net.pl 14.07.06, 11:18
                ale coś w tym jednak jest.

                od kilkunastu lat regularnie zwiększa się wpływ Kościoła na życie w kraju. I
                coraz więcej jest tych niby opętań. To logicznie rzecz biorąc - im większy
                wpływ Kościoła, tym więcej Szatana.

                a tu to już wymiękłem: "niebezpiecznie jest nawet czytanie poradników
                propagujących filozofię pozytywnego myślenia, od których wprost uginają się
                półki w księgarniach. - Oferują tani i naiwny optymizm. Przez to ludzie tworzą
                sobie w głowach zbyt pozytywny obraz siebie i zbyt ambitne, nierealne wizje
                przyszłości. Taka wiara w swoje szczęście, talizmany i przesądy może szybko
                doprowadzić do brutalnych rozczarowań i zniszczyć człowieka - dodaje ojciec."
                - no wiadomo. Nie ma nic gorszego nic pozytywny obraz siebie. mamy się
                zamartwiać i nikomu nie wierzyć, a gdy się okaże, że tak nie da się życ, lecieć
                po poradę do proboszcza albo włączyć radio maryja. Poziom intelektualny
                niektórych ludzi Kościoła jest przygnebiający.
                • mg2005 Nie przejmuj się Kaziu... 14.07.06, 14:19
                  - czytanie ze zrozumieniem będziesz miał dopiero w IV klasie...

                  Gość portalu: kazek napisał(a): [...]

                  >Poziom intelektualny
                  > niektórych ludzi Kościoła jest przygnebiający.


                  :)))
                  Uzyskałeś niezamierzony efekt satyryczny...))
                  • Gość: neo Kościół w walce o umysły zniża się do metod sekty. IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 14.07.06, 19:31
                    Drogi mg2005, poziom intelektualny kierujących tą akcją ludzi Kościoła jednak
                    chyba rzeczywiście nie jest zbyt wysoki, jeśli liczą na to, że nikt nie
                    rozpozna tej prostej metody zastraszania i opanowywania umysłów co bardziej
                    znerwicowanych jednostek.

                    Ale może Kościół już gra va banque, "bo wie, że czasu ma mało":)

                    A może liczą na tak dalece posuniętą w Polsce autocenzurę w kwestii
                    krytykowania religii, że żaden psycholog nie odważy się nazwać psychologicznych
                    mechanizmów stosowanych tu przez Kościół?
            • Gość: Alfa i Omega Egzorcystom dziękujemy...cura te ipsum... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.07.06, 10:50
              Jeszcze raz:
              "o. Aleksander Posacki, znany egzorcysta i demonolog, autor
              książki "Egzorcyzmy, opętanie, demony". Według niego niebezpiecznie jest nawet
              czytanie poradników propagujących filozofię pozytywnego myślenia, od których
              wprost uginają się półki w księgarniach. - Oferują tani i naiwny optymizm.
              Przez to ludzie tworzą sobie w głowach zbyt pozytywny obraz siebie i zbyt
              ambitne, nierealne wizje przyszłości. Taka wiara w swoje szczęście, talizmany i
              przesądy może szybko doprowadzić do brutalnych rozczarowań i zniszczyć
              człowieka "

              Więc:
              1. Wiara i optymizm są tanie i naiwne. Droższy i bardziej realny jest demonizm.

              2. Ludzie powinni mieć w swoich głowach obraz jak najmniej pozytywny, przecież
              wiadomo, że demony są na świecie. Przyszłość nie jest rezultatem naszych wizji
              i dążeń, nasza przyszłość jest ZDETERMINOWANA rzeczywistością (taką w której
              demony nie są tworem naszej wyobraźni a bytami całkiem realnymi).

              3. Wizja w której człowiek jest zdeterminowany okolicznościami zewnętrznymi i
              opętany myśleniem o złu i demonach jak wiadomo UZDRAWIA człowieka, wyzwala jego
              potencjał, otwiera go na innych ludzi i uwrażliwia na dobro. W podobny sposób
              jak mówienie o różowym słoniu przybliża nam wizję zielonych mrówek.

              4. Świat egzorcystów jest wypełniony ludzmi słabymi, ułomnymi i bezwolnymi.
              Nie można najpierw opowiadać ludziom o grzechach, bajek o piekle i sztanie a
              potem się dziwić że niektórzy naprawdę uwierzyli w realność tych bajek. A potem
              jakby nigdy nic znowu grać wyobraźnią w imię ich uzdrawiania z demonów, czyli
              ciemnoty którą samemu się propagowało. Każdy widać ma taką rzeczywistość na
              jaką sobie zasłużył i na jaką pozwala mu wyobraźnia. Wyobraźnia egzorcystów nie
              wykracza poza średniowieczną kruchtę.

              5. Opamiętajcie się drodzy egzorcyści bo zajmowanie się czymś tak subtelnym i
              delikatnym wymaga odrobiny kompetencji, a nie wchodzenia z butami, demonami,
              szatanami i grzechami. To dramatycznie niekompetentne.
              • Gość: PawełFilip Re: Egzorcystom dziękujemy...cura te ipsum... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 13:45
                Witam,

                Kiedy przeglądam forum Gazety nie potrafię zrozumieć skąd taka nienawiść do
                Kościoła. Nie rozumiem dlaczego tak ostro i negatywnie oceniasz ludzi, którzy
                chcą pomóc innym kosztem własnego zdrowia. Jeżeli nie wierzysz w istanienie Boga
                i szatana to po prostu zostaw Kościół i sprawy wiary w spokoju, bo ich nie
                rozumiesz. Nikt tu nikogo nie okrada Człowieku...

                1. Żaden egzorcysta nie szerzy demonizmu; jaki cel?

                2. Ludzie powinni mieć otwarte oczy i pozytywne myślenie. Musimy jednak
                pamiętać, że nawet pozytywne myślenie może być naszym wrogiem, jeżeli przesłania
                nam rzeczywistość.
                Dlaczego wiara w istnienie szatana ma psuć naszą radość z życia ?

                3. Dlaczego "opętany" myśleniem o złu? Wiara w Boga i istnienie zła nie
                przeszkadza człowiekowi w zdrowym badaniu i postrzeganiu rzeczywistości. Nie
                ogranicza go w żaden sposób.

                4. Egzorcyzmy polegają na uwalnianiu ludziej WOLI, a nie na tępieniu wiary w
                cokolwiek.

                5. Droga Alfa i Omego, nie oceniaj czegoś o czym masz blade pojęcie.
              • mg2005 Re: Alfa i Omega - cóż za skromność...)) 14.07.06, 14:39
                - wprost proporcjonalna do Twojej mądrości...))

                Podobnie jak "intelektualista" kazek - umiesz składać literki, ale nic z tego
                nie rozumiesz...
                Twojego bełkotu nie warto komentować - ograniczę się do jednej kwestii:

                Gość portalu: Alfa i Omega napisał(a): [...]

                > Przyszłość nie jest rezultatem naszych wizji
                > i dążeń, nasza przyszłość jest ZDETERMINOWANA rzeczywistością
                >

                To właśnie jest wizja materialistyczna, a nie chrześcijańska
                (jaki sens miałoby Zbawienie i praca nad sobą zgodnie z nauką Chrystusa?
                - skoro przyszłość jest zdeteminowana ? )


                > To dramatycznie niekompetentne.

                :)))...
                Najśmieszniejsza jest satyra niezamierzona...))
                • oksytocyna1 Re: mg2005 15.07.06, 15:24
                  Ślizgasz się po powierzchni tematu. Zacytuję:
                  "ale nic z tego
                  > nie rozumiesz...
                  > Twojego bełkotu nie warto komentować - ograniczę się do"
                  dwóch kwestii:
                  1. Dlaczego uważasz, że ktoś, kto nie wierzy w Boga chrześcijan jest od razu
                  wielkim materialistą i nie pracuje nad sobą? Nie każdy potrzebuje bata by być
                  dobrym człowiekiem, może Ty tak.
                  2. Czy praca nad sobą poprzez kształtowanie pozytywnego myślenia aż tak bardzo
                  odsuwa od Boga? Niby dlaczego? Aż tak źle myślisz o chrześcijanach? Ile warta
                  jest "wiara" kogoś, kto działa na zasadzie: "jak trwoga to do Boga"?

                  Ile wart jest człowiek, który próbuje uzależnić od siebie innych, walczy o
                  władzę nad nimi, posługując się zastraszaniem? (pozyt. myślenie=największe zło,
                  niemalże)

                  To, że nie rozumiesz, co ktoś pisze ( w tym przypadku Twój "przedpiszca"), nie
                  oznacza, że głupio gada. Popracuj nad sobą, chrześcijaninie.
      • centrolew Kościół po prostu chce być trendy! 14.07.06, 09:34
        Kościół po prostu chce być trendy! Niewidzalna ręka rynku działa.

        Ludzie wierzą w jakieś diabły, bo reprezentują niski poziom intelektualny. I to
        dla takich prostaczków są egzorcyzmy. Nawet nie mam nic przeciwko nim, jeżeli
        ciemny lud będzie szczęśliwszy... W USA taką rolę pełną psychologowie, którzy
        bardziej metodycznie podchodzą do "opętań"!
      • 99xyz Re: Rosną szeregi pogromców szatana 14.07.06, 09:59
        masz rację kgsz!.Ludzie zniewoleni przez szatana czują odrazę do osób
        duchownych ,szczególnie takich jak ks.Tichner.Twardowski.Chrapek i kilkunastu
        innych,natomiast oddają cześć i czczą ks.z Tylawy,poznańskiego biskupa Petza i
        wielu wielu innych,nie zapominając o amerykańskim episkopacie.Powołanie
        przez ... nowych egzorcystów swiadczy o dalekowzrocznej polityce jaką prowadzi
        jedynie słuszna siła i KK.Zapotrzebowanie na tego /w roku powołania nowego
        Premiera/ rodzaju "specjalistów"przekracza zdolnośći produkcyjne, bo potrzeby
        rynku krajowego wg.oceny KK i jedynie słusznej mogą dopiero zaspokoić
        egzorcysci z dalekiego wschodu i Chin.Skąd ten nagły napływ szatana.?Otóż
        szatan zadomowił się własnie najpierw w "pogromcach szatana" następnie opanował
        tzw."UKŁADY" zmarginelizował kosciół katolicki,doprowadził maluczkich i
        wątpiących do osłabienia wiary udawadniając , że jego siła przewyższa prawdy
        głoszone przez KK.Ile w tym wszystkim jest prawdy? Już poseł J.Kurski
        powiedział: ciemny naród to kupi"W momencie ,kiedy nienawiść do blizniego z
        taką siła opanowała polskie społeczenstwo,każda próba wkupienia się w łaski
        STWÓRCY wydaje się być dla tych ludzi godna podjęcia,mimo że głupota tego
        rodzaju działania jest porażająca !!!W tym jest tyle prawdy ile w smole i
        asfalcie witaminy C.
          • Gość: janma46 Re: skad u was tyle nienawisci do Kościoła? IP: 82.160.4.* 14.07.06, 10:50
            Czy nie uważasz że to nie jest nienawiść do kościoła czy do wiary,tylko niechęć
            do zabobonów i guseł jakie wymyślają czarnosukienkowi wciskając ludziom
            ciemnotę.W średniowieczu może egzorcyści byli potrzebni bo zastępowali
            psychologów i psychoterapeutów.
            A z drugiej strony Bóg nam dał rozum i wolną wolę więc uwarzam że każdy ma
            prawo wybrać metodę i sposób leczenia.
            • pskrzyn Re: skad u was tyle nienawisci do Kościoła? 14.07.06, 11:33
              > Czy nie uważasz że to nie jest nienawiść do kościoła czy do wiary,tylko niechęć
              > do zabobonów i guseł jakie wymyślają czarnosukienkowi wciskając ludziom
              > ciemnotę

              kto i komu wciska ciemnote? prosze o szczegóły.
              wierze w to, ze szatan istnieje, i niekoniecznie ma to zwiazek z gusłami, czy
              zabobonami.
              czarnosukienkowi ... myslenie klasowe moze byc bardzo duzym błędem, bo sam
              wybierasz pryzmat przez ktory patrzysz na grupę. osobiście wolę metodologiczny
              indywidualizm.
              wśród wielu opinii na tym forum mozna zetknac sie z tonem wrogim nie wobec
              postaw, ale wobec całej organizacji Kościoła. uważam, ze tak postępują ludzie
              zaślepieni w swojej nienawiści do tej instytucji.
              mam świadomość, że Kościół, jak każda schierarchizowana instytucja, jest pełen
              złych (wykształconych historycznie) rzeczy. istotą jest tutaj zrozumienie sensu,
              i zasad przynależności do niej.
              w Polsce mamy wiele zakonów i można spotkać różne sposoby budowania relacji we
              wspólnocie. mamy Dominikanów, którzy są bardzo dobrze przygotowani teologicznie,
              ale mamy rowniez wiele innych nurtow ktore koncentrują sie na wpływaniu na
              władzę, organizowaniu zjazdów mochetów itp.
              na koniec, wydaje mi sie, ze bardzo istotną kwestją jest język jakiego używa sie
              w rozmowie. jezeli bedziemy mowic o drugiej stronie (z ktorą sie nie zgadzamy),
              uzywając przy tym określeń które tworzą wrażenie obraźliwych, wtedy mamy duże
              szansę aby wytworzyć atmosferę wrogości. to nie jest dobry grunnt do budowania
              porozumienia.
              pozdrawiam
              • Gość: Alfa Re: skad u was tyle nienawisci do Kościoła? IP: *.acn.waw.pl 14.07.06, 11:48
                > kto i komu wciska ciemnote? prosze o szczegóły.
                > wierze w to, ze szatan istnieje, i niekoniecznie ma to zwiazek z gusłami, czy
                > zabobonami.
                To proszę o szczegóły jak wygląda. Inaczej uznam to za gusło albo za wciskanie
                mi ciemnot, że istnieje coś co nie istnieje. Ja też wiem że istnieją różowe
                słonie, bo i Ty i ja wiemy jak różowe słonie wyglądają. Kiedy się coś pojawia w
                naszej wyobraźni nabiera rzeczywistej mocy. Dlatego jest sens mówić o różowych
                słoniach które przecież są sympatyczne a nie ma najmniejszego sensu mówić o
                całej reszcie o której tak ochoczo rozprawiają czarnosukienkowi.
                Czarnosukienkowość nie ma nic do rzeczy z myśleniem klasowym, podobnie jak
                kolorowe Tshirty. Wydaje się że Twoja wyobraźnia nadaje jakieś inne ukryte
                znaczenia prostym słowom i zwrotom.
                • pskrzyn Re: skad u was tyle nienawisci do Kościoła? 14.07.06, 11:56
                  > To proszę o szczegóły jak wygląda. Inaczej uznam to za gusło albo za wciskanie
                  > mi ciemnot, że istnieje coś co nie istnieje.

                  jak wygląda szatan? :) ciekawe. przyznam szczerze, ze nie zastanawialem sie nad
                  tym. mysle, ze nie chcialbym poznac jego oblicza.
                  szatan to zło. a zło to cierpienie.

                  > Ja też wiem że istnieją różowe
                  > słonie, bo i Ty i ja wiemy jak różowe słonie wyglądają. Kiedy się coś pojawia > w

                  kwestia wiary.
                  oprócz rozumu, tego co materialne i fizycznie identyfikowalne, istnieją obszary
                  ktore przyjmujesz na wiarę. wierze w Boga, i w to, ze jest on w stanie wpływać
                  pozytywnie na moje zycie. dla mnie Jezus jest drogą do szczęscia. wolisz wierzyć
                  w różowe słonie? masz do tego absolutne prawo.
                  zastanawiales(as) sie nad istotą wiary?

                  rozmowa o Kościele przez pryznat takich terminów jak: czarnosukienkowosc, kler,
                  rydzyk, mochery, kaczuchy, ... powiedz mi, ze to nie jest myslenie klasowe.
                  • Gość: Alfa Re: skad u was tyle nienawisci do Kościoła? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.07.06, 12:52
                    > jak wygląda szatan? :) ciekawe. przyznam szczerze, ze nie zastanawialem sie
                    nad
                    > tym. mysle, ze nie chcialbym poznac jego oblicza.
                    > szatan to zło. a zło to cierpienie.

                    Więc po co o tym gadać?

                    Nie ma a istnieje tak? Gdzieś poza wyobraźnią? Gdzie konkretnie?
                    Widzisz zadaję pytania z cyklu gostbusters.


                    > oprócz rozumu, tego co materialne i fizycznie identyfikowalne, istnieją
                    > obszaryktore przyjmujesz na wiarę.

                    Załóżmy przez chwilę, że Ty masz takie obszary a ja takich obszarów nie mam.
                    Mam więc pytanie obnażające moją ignorancję: do czego Ci te obszary są
                    potrzebne? Wydaje mi się że opowieści o obszarach pozapercepcyjnych mojego
                    mózgu są niezłym igraniem z moją wyobraźnią. Pytanie tylko czemu to ma służyć,
                    bo jeśli uwrażliwieniu, powiększeniu moich możliwości i powiększeniu mojej mocy
                    sprawczej to OK, ale jesli służą do opowiadania koszmarków o grzechach,
                    ułomnościach, piekle i diabłach to NIE MA SENSU O TYM GADAĆ.

                    > wierze w Boga, i w to, ze jest on w stanie wpływać pozytywnie na moje zycie.
                    > dla mnie Jezus jest drogą do szczęscia. wolisz wierzyć
                    > w różowe słonie? masz do tego absolutne prawo.


                    Tak zastanowiłem się. Faktycznie jeślibym wierzył w różowe słonie równie mocno
                    co Ty w Jezusa byłoby to infantylne. Tyle że nie wierzę w różowe słonie a w
                    człowieka. Nie tego co umarł 2000 lat temu tylko tego z którym rozmawiam. Nie w
                    moc sprawczą różowych słoni tylko w moc sprawczą jego wyobraźni. Nadal uważam
                    że gdyby księża wiedzieli co robią z ludzką wyobraźnią zajęli by się
                    intensywniej poszerzaniem własnej wyobraźni, po to by ludzie mieli więcej
                    możliwości.

                    > zastanawiales(as) sie nad istotą wiary?

                    Wiara to opium dla ludu i zaklęcia pozwalające sprawować nad tym ludem władzę.
                    Czy nie jest dowodem wiary kierować powszechną wyobraźnią?

                    > rozmowa o Kościele przez pryznat takich terminów jak: czarnosukienkowosc,
                    > kler,rydzyk, mochery, kaczuchy, ... powiedz mi, ze to nie jest myslenie
                    klasowe.

                    Jest to myślenie kategoriami kolektywnymi. Klasowe jest bo nie wszyscy w KK
                    należą do klasy czarnych, są jeszcze biali, brązowi, szarzy, purpuraci i
                    truskawka. Faktycznie jest klasowe. Większość czarnych jest rządzonymi a nie
                    rządzącymi. A tylko Ci ostatni należą do klasy panującej.

                    Nie wiem czy chce mi się rozmawiać o KK bo rozmowa o kolektywach nie ma dla
                    mnie większego sensu. Dlatego mówiłem o człowieku i jego wyobraźni. I tym, że
                    księża niewiele o niej wiedzą bo nie rozwijają własnej wyobraźni. A nie można
                    pomagać nie rozwijając się samemu i pozostając pod przemożnym wpływem wyobrażeń
                    sprzed 1000lat bo się innym ludziom robi kuku na muniu.
                    • obaryb Re: skad u was tyle nienawisci do Kościoła? 14.07.06, 13:36
                      Gość portalu: Alfa napisał(a):


                      >
                      > Wiara to opium dla ludu i zaklęcia pozwalające sprawować nad tym ludem
                      władzę.
                      > Czy nie jest dowodem wiary kierować powszechną wyobraźnią?
                      >
                      Wiara jest to wyobrażenie o tym, co jest dla człowieka niepoznawalne. Każdy
                      człowiek ma obszary, których nigdy nie pozna - i tu jest miejsce na wiarę.

                      Z resztą się zgadzam. Zaznaczę tylko, że zło i dobro są zawsze względne, a
                      często zło z jednej strony okazuje się dobrem z innej. Czy nie lepiej zatem
                      połączyć Boga i Szatana jako dwa aspekty tej samej instytucji (czy ją będziemy
                      nazywać losem, naturą czy Bogiem nie jest istotne).
                      • Gość: neo Nienawiść u chrześcijan czy u ich oponentów? IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 14.07.06, 21:25
                        Czytam tę dyskusję i muszę się zwierzyć, że po stronie "nienawidzonych bez
                        powodu" chrześcijan spostrzegam o wiele bardziej skondensowaną i ostrzejszą
                        agresję niż po stronie przeciwnej (np. ks.krzysztof czy mg2005). Czytałem
                        zresztą bardzo wiele podobnych forów.

                        Nie twierdzę, że wasi przeciwnicy to wersal, ale jeśli idzie o
                        sławetną "nienawiść", którą chrześcijanie rozpoznają tak wyraźnie u swoich
                        oponentów, to
                        trudno oprzeć się wrażeniu, że jest ona PROJEKCJĄ emocji samych chrześcijan.

                        Sądzę, że nie dotyczy to tylko "ułomnych ludzi" w Kościele, lecz samej istoty
                        chrześcijaństwa!

                        Patrzę na taką Apokalipsę (albo w ogóle na Nowy Testament - łącznie z mowami
                        Jezusa). Podstawową tonacją tekstu jest ZŁORZECZENIE.

                        Czy to takie dziwne, że religia działająca w sumie (o ile nie przyjąć
                        zaślepek wymaganego przez Kościół "nadprzyrodzonego spojrzenia") jako
                        uzależniająca sekta (historycznie dość rozrośnięta:) oparta na zastraszaniu z
                        elementami "bombardowania miłością" może
                        być przez przeklinanych przez nią "pogan" - nie lubiana?

                        Żeby to wyjaśnić doprawdy nie jest konieczna hipoteza "szatana":)))

                        PS. Chciałbym przypomnieć argumentującym z "ludzi chodzących po suficie", że
                        fakty parapsychologiczne należą z punktu widzenia współczesnej nauki do
                        spornych:)

                        Poza tym owo "chodzenie po suficie" dziwnym trafem dokonuje się zwykle "w
                        zakrystii".

                        Wszystkie typy zjawisk uznawanych przez współczesną naukę są poświadczone
                        publicznie przez ludzi różnych światopoglądów.

                        "Chodzenie po suficie" jednak - nie.


                    • Gość: giewont Re: skad u was tyle nienawisci do Kościoła? IP: *.acn.waw.pl 14.07.06, 13:44

                      > Nie wiem czy chce mi się rozmawiać o KK bo rozmowa o kolektywach nie ma dla
                      > mnie większego sensu. Dlatego mówiłem o człowieku i jego wyobraźni. I tym, że
                      > księża niewiele o niej wiedzą bo nie rozwijają własnej wyobraźni. A nie można
                      > pomagać nie rozwijając się samemu i pozostając pod przemożnym wpływem wyobrażeń
                      >
                      > sprzed 1000lat bo się innym ludziom robi kuku na muniu.

                      Ale dlaczego kwestie wiary, istnienia Boga i Szatana zawezasz do KK?

                      Jezeli Boga nie ma, to komicznymi figurami staja sie nie tylko wierni KK,
                      kaplani i papiez, nie tylko muzulmanie ale rowniez np. wszyscy prezydenci USA
                      przysiegajacy na Biblie oraz cale panstwo Izrael gdyz jedynym tytulem do
                      urzadzania rzezi Palestynczykow sa zapisy w Biblii o "narodzie wybranym".
                  • gromski_pawel Re: skad u was tyle nienawisci do Kościoła? 14.07.06, 22:30
                    pskrzyn napisał:
                    > zastanawiales(as) sie nad istotą wiary?

                    No ja sie troszke zastanawialem. I doszedlem do wniosku ze akurat kosciul jest
                    niczym innym niz nazucaniem swoich pogladow i swojej wiary. Wiare rozumiem jako
                    probe urealnienia nadzieii, wiekszasc religii opiera sie na zalozeniu zycia
                    wiecznego to czego wiekszosc ludzi najbardziej pragnie i chca w to wierzyc ze
                    jest to mozliwe. Religje (wedlug mnie oczywiscie)powstaly tylko po to aby
                    unormowac te pragnienia, dac ta nadzieje, i co najwazniejsze uporzadkowac zycie
                    spoleczenstwa poprzez narzucenie praw dzieki ktorym otrzymamy to co pragniemy,
                    to sa akurat dobre aspekty religji druga strona medalu jest dorzenie ,przez
                    osoby kierujace instytucjami religijnymi, do wladzy i czerpania korzysci
                    majatkowych. Nie przecze ze sa ludzie ktorzy nie kieruja sie tymi powodkami ale
                    ,oni chyba rczej wierza w instytucje religijne niz w podwaliny tej religii.

                    Pozdrawiam EDEk
                    edek1983@o2.pl
              • Gość: janma46 Re: skad u was tyle nienawisci do -do pskrzyn IP: 82.160.4.* 14.07.06, 13:06
                Czemu wyrywasz coś z człości.Doczytaj mój post do końca i wtedy go oceń.
                Czy ja ci zabraniam wiary w to że diabeł istnieje.Przecież napisałem że w co
                kto wierzy to jego osobista sprawa.Każdy ma prawo wyboru,po to Bóg dał nam
                rozum i wolną wolę.Więc nie wiem o co ci chodzi.
                Zresztą sam napisałeś(łaś):
                > mam świadomość, że Kościół, jak każda schierarchizowana instytucja, jest
                pełen złych (wykształconych historycznie) rzeczy.
                Widzę że ty pod słowem kościół masz na myśli hierarchię kościelną,nic bardziej
                błędnego:Kościół to nie jest instytucja,tylko zbór ludzi wyznających jedną
                wiarę.To hierarchia go zinstytucjonalizowała.Przecież napisane jest:że ołtarz
                mój nie ma powstać z wysiłku i potu ludzkiego.A po drugie Chrystus też nie miał
                na myśli instytucji i hierarchiczności kościoła mówiąc do św.Piotra:będziesz
                pierwszym pośród równych.
            • ks.krzysztof Re: skad u was tyle nienawisci do Kościoła? 14.07.06, 11:37
              Gość portalu: janma46 napisał(a):
              > Czy nie uważasz że to nie jest nienawiść do kościoła czy do wiary,tylko
              niechęć do zabobonów i guseł jakie wymyślają czarnosukienkowi wciskając ludziom
              > ciemnotę.W średniowieczu może egzorcyści byli potrzebni bo zastępowali
              > psychologów i psychoterapeutów.
              > A z drugiej strony Bóg nam dał rozum i wolną wolę więc uwarzam że każdy ma
              > prawo wybrać metodę i sposób leczenia.

              Mój drogi nie uważam tak jak Ty i nie zgadzam się z Tobą.!
              Po pierwsze Ci wszyscy szczekający jak wściekłe psy na Kościół i księży kierują
              się tu swoimi uprzedzeniami a nie znają kompletnie: ani zdania Kościoła na ten
              temat, ani sprawy od strony medycyny i psychologii tzn. wydaje im się że mają
              taką wiedzę na podstawie choćby takiego płytkiego artykułu w GW lub innych
              szmatławców czy książek niekatolickich!!!!
              Po drugie nawet w tej krótkiej wzmiance nie ma nigdzie napisane że księża
              egzorcyści mieliby zastępować lekarzy, psychologów i innych specjalistów swoich
              dziedzin. Żaden ezorcysta Kościelny nie ma takiego prawa i o tym uczono mnie
              nawet w seminarium!!! Kompetencje jednych i drugich nie wchodzą sobie i nie
              mogą wchodzić "w paradę"!! Egzorcysta jest najczęściej ostatnią deską ratunku,
              kiedy okazuje się w konkretnych przypadkach, że lekarstwa ani prowadzenie
              specjalistów nie skutkują a stan się wciąż pogarsza!
              Często jest tak że ludzie sami wpierw przychodzą do egzorcysty, wtedy on pyta o
              konsultacje z lekarzami i odsyła do nich zwłaszcza jeśli wyczuwa jakieś
              zaburzenia psychiczne lub chorobę lub urojenia.
              Po trzecie włosy by ci stanęły dęba gdybyś widział i słyszał o takich
              przypadkach opętania i o tym jakie niosą zagrożenia.
              Ale forumowicze wiedzą swoje i lepiej tak jak Ty! Z szacunkiem pozdrawiam!
              • Gość: kolter Re: skad u was tyle nienawisci do Kościoła? IP: *.crowley.pl 14.07.06, 11:43
                smieszne jest to ze ci tak zwani egzorcysci to kapłani kosciołu ktory przez
                wieki swojego istnienia udowodnił ze niema nic wspolnego z Bogiem i jego synem
                skromnym ciesla z Nazaretu , to odganianie demonow to jest sztanska zagrywka
                ktora ciemnej katolickiej masie ma udowodnic ze ksiadz ma cos z Bogiem
                wspolnego lepiej szatan nie potrafi juz chyba omamic ludzi!!
                • Gość: p Re: skad u was tyle nienawisci do Kościoła? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 11:53
                  i znowu uprzedzenia. wiesz.. zeby sie do czegos przekonac to trzeba
                  chciec postrzegac w pozyywnym swietle. ty raczej widzisz wszystko negatywnie -
                  - nikt cie nie zmusza do bycia w kosciele - wybierasz sam jak widac. za to nie
                  martw sie tak o tych biednych katolikow - JA tez sam wybieram!

                  za to krytyka kosciola konstruktywna jak najbardziej mile widziana -
                  KONSTRUKTYWNA a nie biadolenie. konstruktywna to nie znaczy usuwanie
                  niewygodnych spraw.
                  • Gość: mik Re: skad u was tyle nienawisci do Kościoła? IP: 87.204.6.* 14.07.06, 12:06
                    ja również jestem za konstruktywną rozmową..

                    może zaczniemy od Mateusza 7:22-23
                    "Wielu mi powie w owym dniu: "Panie, Panie, czyśmy w twoim imieniu nie
                    prorokowali i w twoim imieniu nie wypędzali demonów, i w twoim imieniu nie
                    dokonywali wielu potężnych dzieł?’ 23 Ale ja wtedy im wyznam: Nigdy was nie
                    znałem! Odstąpcie ode mnie, czyniciele bezprawia"

                    A teraz prześledźmy 17 i 18 rozdział Apokalipsy której proroctwo zapowiadało
                    pewną organizację - symboliczną niewiastę "przyodzianą w purpurę i
                    szkarłat", "z którą dopuszczali się rozpusty królowie ziemi"

                    prześledź chociaż na szybko te dwa rozdziały i napisz do kogo pasuje ten opis
                    jak ulał..

                    • Gość: p Re: skad u was tyle nienawisci do Kościoła? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 12:41
                      to ja odpowiem na mateusza:

                      ze po pierwsze urwales pierwsza czesc zdania z Mt 7,21.
                      "nie kazdy ktory mowi Mi "Panie, Panie!" wejdzie do Krolestwa Niebieskiego, lecz
                      ten ktory spelnia wole mojego Ojca, ktory jest w Niebie(...)"

                      po drugie zapomniales dodac poprzedni akapit Mt 7,15-20

                      po trzecie zapomnniales dodac :

                      „A Jezus odpowiadając, rzekł im: Baczcie, żeby was kto nie zwiódł. Albowiem
                      wielu przyjdzie w imieniu moim, mówiąc: Jam jest Chrystus, i wielu zwiodą.” Mt.
                      24,4-5

                      po czwarte: Mt 10,7:

                      "Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych,
                      wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy!"

                      cytat z apokalipsy - rozumiem ze przypisujesz to kosciolowi instytucjonalnemu.
                      to twoja wlasna uprzedzona interpretacja. rownie dobrze moglbym podac inna.

                      poza tym: mozna mnozyc cytaty w ktorych Kosciol wlasnie jest dzielem Bozym na Ziemi.

                      co do tej odpowiedzi koltera obok: zenujaca - chyba widziales tylko okladki tych
                      ksiazek historycznych - o ile to ksiazki historyczne a nie histeryczne.
                      • Gość: janma46 Re: skad u was tyle nienawisci do Kościoła? -do p IP: 82.160.4.* 14.07.06, 13:57
                        Gość portalu: p napisał(a): > poza tym: mozna mnozyc cytaty w ktorych Kosciol
                        wlasnie jest dzielem Bozym na Ziemi.
                        I tu się z tobą zgadzam.
                        Tyle że ten kościół o którym mówił Chrystus w imieniu swojego Ojca ani trochę
                        nie przypomina dzisiejszego zhierachizowanego.
                        Po pierwsze:Kościół jest to ogół wierzących i wyznających tą samą wiarę.
                        Po drugie:Napisana a jest w Piśmie wola Boga,że ołtarz mój nie ma powstać z
                        wysiłku,trudu i potu ludzkiego.
                        Po trzecie:Gdy Chrystus wyznaczął św.Piotra na swojego zastępcę na ziemi
                        powiedział wprost:będziesz pierwszym pośród równych.
                      • Gość: mik Re: skad u was tyle nienawisci do Kościoła? IP: 87.204.6.* 14.07.06, 14:14
                        > to ja odpowiem na mateusza:
                        >
                        > ze po pierwsze urwales pierwsza czesc zdania z Mt 7,21.
                        > "nie kazdy ktory mowi Mi "Panie, Panie!" wejdzie do Krolestwa Niebieskiego,
                        lec
                        > z
                        > ten ktory spelnia wole mojego Ojca, ktory jest w Niebie(...)"

                        fragment niczego do sprawy nie wnosi - a jeśli już to wzmacnia moją wypowiedź.

                        >
                        > po drugie zapomniales dodac poprzedni akapit Mt 7,15-20
                        >
                        > po trzecie zapomnniales dodac :
                        >
                        > „A Jezus odpowiadając, rzekł im: Baczcie, żeby was kto nie zwiódł. Albowi
                        > em
                        > wielu przyjdzie w imieniu moim, mówiąc: Jam jest Chrystus, i wielu zwiodą.̶
                        > 1; Mt.
                        > 24,4-5
                        >
                        to samo co powyżej: fragment niczego do sprawy nie wnosi - a jeśli już to
                        wzmacnia moją wypowiedź.

                        > po czwarte: Mt 10,7:
                        >
                        > "Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie.

                        no właśnie... "idźcie i głoście" - ciekawe który z nich chodzi i głosi...

                        Uzdrawiajcie chorych,
                        > wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy!"

                        1Koryntian 13:8-10 - (celowo okrojony): "Ale czy są dary prorokowania — zostaną
                        usunięte, czy języki — ustaną, czy poznanie — będzie usunięte. 9 Mamy bowiem
                        częściowe poznanie i po części prorokujemy, 10 ale gdy nadejdzie to, co
                        zupełne, wówczas to, co częściowe, zostanie usunięte"

                        >
                        > cytat z apokalipsy - rozumiem ze przypisujesz to kosciolowi
                        instytucjonalnemu.

                        a to nie o takim właśnie mówimy?

                        > to twoja wlasna uprzedzona interpretacja. rownie dobrze moglbym podac inna.

                        bardzo chętnie poznałbym Twoją, popartą tak samo mocnymi argumentami jakie znam
                        na temat własnie tej interpretacji..

                        > poza tym: mozna mnozyc cytaty w ktorych Kosciol wlasnie jest dzielem Bozym na
                        Z
                        > iemi.

                        Kościół - czyli Zbór ustanowiony przez Jezusa... a nie instytucja
                        współpracująca z "królami tej ziemi". Zbór, który nie miał mieć nic wspólnego z
                        obecnie panującym systemem:
                        "Cudzołożnice, czy nie wiecie, że przyjaźń ze światem jest nieprzyjaźnią z
                        Bogiem? Kto więc chce być przyjacielem świata, czyni siebie nieprzyjacielem
                        Boga" (Jakuba 4:4)

                        >
                        > co do tej odpowiedzi koltera obok: zenujaca - chyba widziales tylko okladki
                        tyc
                        > h
                        > ksiazek historycznych - o ile to ksiazki historyczne a nie histeryczne.

                        Wybacz, ale tu już trochę przeginasz.. to, że jeden z drugim przeprosili nie
                        znaczy, że z historii wymazali wyprawy krzyżowe lub konkordat z Hitlerem.
                        • Gość: p Re: skad u was tyle nienawisci do Kościoła? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 15:28
                          > fragment niczego do sprawy nie wnosi - a jeśli już to wzmacnia moją wypowiedź.

                          wnosi. bo duchowienstwo w zasadniczej wiekszosci stara sie spelniac wole Boza. i
                          czesto dobrze im wychodzi - dobre owoce. z twojej wypowiedzi wynikalo jakoby
                          wszyscy ci, ktorzy wypedzaja zle duchy i tak dalej byli potepieni przez
                          Chrystusa. potepieni sa ci, ktorzy robia to w imie Jezusa a dla wlasnych
                          interesow - i TYLKO wlasnych, zeby zdobyc pozycje, uznanie, pieniadze. znam
                          osobiscie wielu kaplanow ktorzy ROBIA TO DLA DRUGIEGO CZLOWIEKA. posluga
                          kaplanska jednak nie oznacza zycia kaplana jako nedzarzy - a Kosciola jako
                          biedy. poza tym nikt z hierarchow koscielnych nie uwaza sie za Boga - uwazaja
                          sie tylko za grzesznikow.

                          > no właśnie... "idźcie i głoście" - ciekawe który z nich chodzi i głosi...

                          zdziwilbys sie ilu tak robi. jak tego nie widzisz to otworz szerzej oczy.

                          >z koryntian:

                          co to ma do rzeczy? wyrwane z calosci bardzo waznej.
                          poglady rodem ze swiadkow jehowy. nie mozna w jednym miejscu cos twierdzic - w
                          innym pomijac - ewangelia jest konsystentna.

                          > a to nie o takim właśnie mówimy?

                          o takim. ale to apostolowie wprowadzili hierarchie. ci ktorzy zostali poslani
                          przez samego BOGA - aby ich dzielo bylo kontynuowane az do konca swiata
                          funkcjonuje hierarchia.

                          co do konkordatu z hitlerem - a co w ksiazkach moze byc na ten temat napisane?
                          zwlaszcza ze archiwa z tamtego okresu beda dostepne od wrzesnia br.
                          co do wypraw krzyzowych sie nie wypowiadam bo niewiele o tym wiem.
                          to ze kosciol jest jednoczesnie ludzki i Boski jest sprawa oczywista. bledy
                          kosciola wynikaja z ulomnosci ludzi. taki kosciol ustanowil Bog.
                    • Gość: p Re: przyzwolenie na "konstruktywna" krytyke? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 22:39
                      komunizm ma z kosciolem niewiele wspolnego wiec nie porownuj (a jak chcesz
                      porownac to poczytaj sobie bochenskiego - mi sie nie chce uswiadamiac juz -
                      troche wysilku nie zaszkodzi).

                      jesli nie czujesz roznicy miedzy jedna a druga to podam ci przyklady:
                      1. krytyka konstruktywna - np. sw. franciszek z asyzu, ii sobor watykanski
                      1.5(pomiedzy krytyka niekonstruktywna to biadolenie nic nie wnoszace - ulubiona
                      krytyka czytelnikow gazety . pl )
                      2. krytyka destruktywna - np. marcin luter
              • Gość: mik Re: skad u was tyle nienawisci do Kościoła? IP: 87.204.6.* 14.07.06, 11:54
                a ja mam do Krzysztofa jeden fragment: Wielu mi powie w owym dniu: Panie,
                Panie, czyśmy w twoim imieniu nie prorokowali i w twoim imieniu nie wypędzali
                demonów, i w twoim imieniu nie dokonywali wielu potężnych dzieł?’ 23 Ale ja
                wtedy im wyznam: Nigdy was nie znałem! Odstąpcie ode mnie, czyniciele bezprawia"
                (Mateusza 7:22-23)

                Co znaczą dla Ciebie te słowa w oparciu o 17 i 18 rozdział Apokalipsy?
              • Gość: Elf Re: skad u was tyle nienawisci do Kościoła? IP: *.acn.waw.pl 14.07.06, 12:24
                Nie można opowiadać bajek o grzechu, o piekle, demonach, uczyć ludzi życia w
                poczuciu WINY i narzucać im przekonania o ułomności. A potem z tego leczyć.
                Asceza nie jest sposobem na życie, asceza jest wyborem podyktowanym strachem.

                Ludzie którzy są opętani to są wasze ofiary. Ludzie którzy uwierzyli w swoją
                demoniczność i możliwość opętania. Naturalnie nikt nie jest temu winien,
                opętali się sami bo jacyś inni na swojej misyjnej drodze uzdrawiania CUDZYCH
                ŻYĆ opowiedzieli im tę ponurą bajkę... Słabi byli, przekręcili historię,
                odczytali na swoją modłę a teraz ksiądz ich musi leczyć...
                • mg2005 Re: skad u was tyle nienawisci - i ignorancji... 14.07.06, 15:03
                  Gość portalu: Elf napisał(a):

                  > Nie można opowiadać bajek o grzechu, o piekle, demonach,

                  Na jakiej podstawie negujesz ponadnaturalne zjawiska związane z osobami
                  opętanymi?

                  > Asceza nie jest sposobem na życie, asceza jest wyborem podyktowanym strachem.

                  Niekoniecznie. Dojrzała asceza to droga zbliżenia do Boga.
                  Czy mnisi buddyjscy też żyją strachem?


                  >
                  > Ludzie którzy są opętani to są wasze ofiary.

                  Jesteś ignorantem...

                  >Ludzie którzy uwierzyli w swoją
                  > demoniczność i możliwość opętania.

                  A jak wyjaśnisz przypadki opętanych, którzy w to nie wierzyli ?...

                  • Gość: neo Nie wiesz?Kościół jest światłością a my ciemnością IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 14.07.06, 20:14
                    > Na jakiej podstawie negujesz ponadnaturalne zjawiska związane z osobami
                    > opętanymi?

                    Co to znaczy "ponadnaturalne" zjawiska? To, co jest zjawiskiem jest
                    właśnie "naturalne":) "Ponadnaturalne" mogą być wyjaśnienia przypisane zjawisku
                    przez religię. Ale zjawiska wydarzające się w naszym, tym oto, "ziemskim"
                    życiu? Z definicji są "ziemskie", "naturalne"! Mogą być zaskakujące, mogą w
                    kimś budzić paniczny lęk.
                    Ale "ponadnaturalność" - to cecha teorii nie doświadczeń.

                    > Niekoniecznie. Dojrzała asceza to droga zbliżenia do Boga.
                    > Czy mnisi buddyjscy też żyją strachem?

                    Słowo "dojrzały" w mowie kościelnej nie jest słowem opisowym, lecz dość
                    arbitralnym szufladkowaniem postaw "zalecanych" w przeciwstawieniu do
                    dyskredytowanych (podobnie funkcjonuje tu słowo "prawdziwy")

                    Buddyzm nie jest w ścisłym sensie ascetyczny, jeśli przez ascezę
                    rozumieć "umartwienie". A w takim właśnie sensie asceza funkcjonuje w
                    chrześcijaństwie.

                    > > Ludzie którzy są opętani to są wasze ofiary.
                    >
                    > Jesteś ignorantem...

                    Ad hominem używają zwykle ci, którym już brak jakichkolwiek argumentów. Nie
                    chce mi się wierzyć, by to był twój przypadek:)

                    > >Ludzie którzy uwierzyli w swoją
                    > > demoniczność i możliwość opętania.
                    >
                    > A jak wyjaśnisz przypadki opętanych, którzy w to nie wierzyli ?...
                    >

                    Tylko brak upowszechnienia w naszym społeczeństwie elementarnej wiedzy
                    psychologicznej pozwala tak niewinnie zadawać takie pytania jako "retoryczne".

                    Psychologia, mówiąc między nami, niesie koniec ortodoksyjnie monoteistycznej
                    wizji świata z "łaską boską" i "opętaniami demonicznymi". Zbyt wyraźnie ukazuje
                    ich "naturalne" podłoże. Ciągłość z całością psychiki.

                    Dlatego fundamentaliści tak zjadliwie przeklinają psychologię.

                    (Echo tej furii pobrzmiewa w demonizowaniu przez Posackiego popularnej
                    psychologii duchowości.)
              • Gość: janma46 Re: skad u was tyle nienawisci- do ks.krzysztofa IP: 82.160.4.* 14.07.06, 13:41
                O ile mamy takich duchownych jak Ty,to nie dziwię się niechęci do kleru tak
                dużej ilości ludzi,o ile jesteś faktycznie księdzem.Bo myślę że ksiądz głoszący
                miłość bliźniego nie będzie mówił o szczekających psach i będzie wiedział że
                kościół jest to ogół wierzących a nie tylko hierarchia kościelna.Bo to nie
                kościół ma inne zdanie a właśnie i przedewszystkim hierarchia.
                Nie chcąc Cię obrażać dam jeszcze jeden przykład twojej płytkości:piszesz -mają
                taką wiedzę na podstawie choćby takiego płytkiego artykułu w GW lub innych
                szmatławców czy książek niekatolickich!!!!
                Ja myślę że człowiek rozumny czerpie wiedzę z różnych źródeł i materiałów,nie
                tylko katolickich,które oparte są bardziej na doktrynie wiary niż na badaniach
                naukowych.
              • Gość: inkwizytor Re: koscielne szamanstwo??? IP: *.natpool8.outside.ucf.edu 14.07.06, 21:08
                Czy to w seminarium kosciola rzymsko-katolickiego
                nauczono "ks. krzysztofa" by (z wyrozumialoscia,
                miloscia do blizniego swego i szacunkiem...)
                wszystkich watpiacych w odprawiane przez
                kosciol gusla (uczenie zwane "egzorcyzmami")
                nazywac "szczekajacymi jak wsciekle psy na Kosciol"?
                Coz... pozostaje tylko pogratulowac glebokiej
                wiary we wlasna nieomylnosc i "dobroc"!!
              • Gość: Opętany gość ks.krzysztof skąd masz wiedzę o opętaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 21:09
                ks.krzysztof nie wiem czy zauważyłeś że nie żyjemy w ciemnym średniowieczu i że
                wy w sukienkach już nie macie wpływu w takim stopniu jak kiedyś na ciemny lud.
                Żal mi cię bo widać że jesteś pod wpływem ciemnoty generowanej przez was. Jest
                to w pewnym sensie samonapędzająca się obsesja. Moja rada - dobry psychiatra.
                Pozatym żal mi cię że żyjesz w ciemnocie bo z tej ciemnoty to cię już nikt nie
                wyciągnie.
            • mg2005 Re: skad u was tyle nienawisci do Kościoła? 14.07.06, 15:14
              Gość portalu: janma46 napisał(a):

              > zabobonów i guseł jakie wymyślają czarnosukienkowi wciskając ludziom
              > ciemnotę.

              Na jakiej podstawie tak twierdzisz?


              >W średniowieczu może egzorcyści byli potrzebni bo zastępowali
              > psychologów i psychoterapeutów.

              Egzorcyzmy dotyczą osób uznanych przez psychiatrów za zdrowe.
              >
              • Gość: janma46 Re: skad u was tyle nienawisci do -do mg2005 IP: 82.160.4.* 14.07.06, 22:00
                Pytasz na jakiej podstawie tak twierdzę.A no na podstawie obserwacji i
                przykładów wziętych z życia.A jak ty ich nie zauważasz to twoja sprawa,żyj
                dalej swoim życiem w szczęściu i zadowoleniu.
                Dalej piszesz że egzorcyzmy dotyczą osób uznanych przez psychiatrów za zdrowych.
                Który psychiatra widząc tzw.opętanego uzna go za zdrowego.Poniżej podaję już po
                raz trzeci encyklopedyczną wykładnię opętania:
                Opętanie-nienormalny stan psychiczny,niezgodne ze zdrowym rozsądkiem,obyczajami
                i normami społecznymi zachowaniewywołane,zgodnie z przeświadczeniami
                religijnymi rzekomą obecnością sił nadprzyrodzonych(duchów,sił nieczystych)w
                cielelub umyśle człowieka.
          • Gość: p Re: skad u was tyle nienawisci do Kościoła? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 11:30
            najczesciej krytykuja(tylko z takimi przypadkami sie spotkalem):
            *ci co nie maja zielonego pojecia o kosciele i wierze.
            *ci ktorzy z domu wyniesli wpajane od dziecka rozroznienie miedzy wiara
            a kosciolem i w ktorych domach duchowienstwo bylo od zawsze krytykowane
            * ci ktorym sie nie chce wierzyc bo nie rozumieja na czym polega wiara.
            * ci o pogladach lewicowych(spolecznych) - z zasady
            * ci ktorzy zostali w jakis sposob zranieni przez osobe duchowna - czy to przy
            spowiedzi czy to przez inne wydarzenie - przerzucaja swoja niechec na caly
            kosciol i duchowienstwo.
            * ci ktorzy wierza w materializm - ci ktorzy wierza w naukowe dociekania nie
            majac o tym zielonego pojecia(najczesciej swoja wiedze naukowa czerpia z
            discovery lub gazety.pl/tudziez onetu)
            * ci ktorzy wypaczaja sens istnienia kosciola i jego role tutaj - na ziemi(brak
            wiedzy)
                • Gość: mik Re: skad u was tyle nienawisci do Kościoła? IP: 87.204.6.* 14.07.06, 14:28
                  przeczytałem tam kilka bardzo ciekawych rzeczy...

                  np. po raz pierwszy ujrzałem II przykazanie z dekalogu, którego brakuje w
                  katechiźmie jaki znałem, a które przekraczane jest w kk notorycznie i
                  bezwiednie przez ogół ludzi (Wyjścia 20:4)

                  nauczyłem się, że umarli nie żyją a nie, że po śmierci dostają skrzydełka i idą
                  do nieba albo różki i do piekła (Kohleta lub Kaznodzieji 9:3,5; Psalm 146:4)

                  dowiedziałem się, że Bóg ma Imię, które z nieznanych mi powodów zniknęło z
                  Pisma Świętego...

                  że zgodnie ze swoim pierwotnym zamierzeniem Bóg przygotował dla nas wspaniały
                  raj na ziemi, który na pewno kiedyś nastąpi (Izajasza 55:11; Apokalipsa 21:1-5;
                  Micheasza 4:3-4)

                  że zostaniemy ponownie powołani do życia wraz z ponwnym pojawieniem się Mesjasza

                  to jak na razie tyle... tak po krótce.
                    • Gość: mik Re: skad u was tyle nienawisci do Kościoła? IP: 87.204.6.* 14.07.06, 16:06
                      no to jak już wyliczamy to:
                      po pierwsze: nie ustosunkwoałeś się do wersetów (najprostszy sposób to
                      przymnkąć oczy)

                      po drugie: bez starego nie zrozumiesz nowego
                      2 Tymoteusza 3:16

                      po trzecie:
                      2 Piotra 3:13 i Apokalipsa 21:1-5 (to apropos życia na ziemi); o
                      bałwochwalstwie też znajdziesz mnóstwo.

                      po czwarte a w zasadzie po pierwsze: pisanie z małej litery Imię Jehowa - to
                      bluźnierstwo i powinieneś to wiedzieć jako chrześcijanin bo przecież w
                      codziennym modlitwach mówisz "święć się Imię Twoje"

                      a wreszcie po piąte: trochę pokory bo cytuję słowa Jedynego Boga!!!!!
                      "Tak rzekł Jehowa Zastępów, Bóg Izraela: ‚Oto sprowadzam na to miasto i na
                      wszystkie jego miasta cale to nieszczęście, które wyrzekłem przeciwko niemu,
                      gdyż USZTYWNILI SWÓJ KARK, by nie usłuchać moich słów’ Jeremiasza 19:15


                      • Gość: p Re: skad u was tyle nienawisci do Kościoła? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 22:52
                        jestes bardzo sprytny - cytatami sypiesz jak leci. wiec albo masz przygotowany
                        swoj punkt widzenia(jak to zwykli czynic swiadkowie Jehowy(tutaj masz racje -
                        napisalem z malej nie celowo) - albo umiesz przewertowac cala biblie w kilka
                        minut zeby znalezc pasujace ci cytaty. odpowiem ci tak: wloz troche wysilku zeby
                        uzyskac informacje dlaczego KK chocby nie wymienia tego dodatkowego przykazania,
                        czy nie uzywa imienia Jehowa.

                        a niech tam... pomoge ci: wez sobie ksiazeczki o. jacka salija OP i poczytaj.
                        znajac zycie.. nawet do nich nie zajrzysz bo z gory zakladasz falsz zawarty w
                        nich. w kazdym razie masz wybor. tyle moge dla ciebie zrobic. z Bogiem!
                        • Gość: mik Re: skad u was tyle nienawisci do Kościoła? IP: 87.204.6.* 17.07.06, 09:05
                          na poparcie swojej teorii - wskaż proszę choć jeden werset , którego obudowanie
                          całym rozdziałem zmieni jego kontekst. jeśli mogę prosić to włóż w to trochę
                          pracy i uzasadnij co wg Ciebie tak naprawdę miały znaczyć moje cytaty jeśli nie
                          to - do czego ich użyłem.

                          (a-ha.. co do pierwszego, który zacytowałem - czyli: "nie każdy kto mi mówi
                          Panie" - długo nie mogłem pojąć o co Ci chodzi. dopiero po dokładnym
                          przeanalizowaniu naszych wypowiedzi doszedłem do wniosku, że trochę źle od
                          początku zostałem odebrany. cytowałem ten fragment nie po to, żeby uzasadnić że
                          wszyscy, którzy wypędzają demony będą potępieni. zacytowałem go wyłącznie po
                          to, żeby pokazać że nie jest to jakiś znak szczególny, który miał cechować sług
                          bożych i że wykonywanie tego typu obrządków nie jest potwierdzeniem słuszności
                          danej religii... – tak więc, zwykłe nieporozumienie.)

                          co do Imienia - zakładam, że wierzysz w to, że Pismo Święte jest natchnione -
                          co oznacza że jego autorami nie są ludzie a Bóg. Jak napisał Piotr "proroctwo
                          nigdy nie zostało przyniesione z woli człowieka, lecz ludzie mówili od Boga,
                          uniesieni duchem świętym" (2Piotra 1:21)
                          Jeśli zgodzisz się z tym słowami to uważam, że powinieneś również zgodzić się,
                          że tego co napisane jest w Biblii nie jest w stanie zastąpić nic innego,
                          napisanego przez człowieka, choćby nie wiem jak mądrego.

                          Ponieważ, to właśnie w oryginale pism Hebrajskich czyli w Starym Testamencie
                          Imię Jehowa zamieszczone jest niemalże 7tys razy i używali Go i przez to
                          uświęcali Je wszyscy opisani mężowie wiary - nie widzę podstaw, żeby zajrzeć do
                          jakiegokolwiek opracowania napisanego przez człowieka, którego dzieło
                          przyczynia się do zapomnienia tegoż Imienia przez lud.

                          Jeremiasz prorokował o fałszywych prorokach w taki sposób: "Jak długo będzie to
                          w sercu proroków, którzy prorokują fałsz i którzy są prorokami oszukaństwa
                          własnego serca? Myślą o tym, by przez swoje sny, które sobie wzajemnie
                          opowiadają sprawić, żeby mój lud zapomniał moje Imię.." (Jeremiasza 23:26-27)

                          Odnośnie cytowanych fragmentów Biblii - wybacz ale Twoja wypowiedź zabrzmiała
                          jak gdyby dobra znajomość Biblii była czymś złym. Zawsze myślałem, że poparcie
                          swojej wiary konkretnymi i solidnymi argumentami powinno cechować prawdziwego
                          chrześcijanina. Taką opinię również potwierdził apostoł Paweł mówiąc, że „wiara
                          to nacechowane pewnością oczekiwanie rzeczy spodziewanych, oczywisty przejaw
                          rzeczy realnych choć nie widzianych” (Hebrajczyków 11:1). Jak widzisz Paweł
                          wzmocnił swoją wypowiedź takimi określeniami jak „oczywistość” czy „pewność”.
                          Uważam na podstawie tego fragmentu, że żeby moja wiara mogła być oczywista i
                          pewna muszę WIEDZIEĆ i ROZUMIEĆ a nie ufać w to co ktoś, kiedyś powiedział..
                          Podkreślił to również Jezus który stwierdził, że „to jest życie wieczne – ich
                          [ludzi] poznawanie Ciebie jedynego prawdziwego Boga oraz tego któregoś posłał
                          Jezusa Chrystusa” (Jana 17:3) - Jak widzisz – ponownie: wiedza.

                          Na koniec: w ciągu weekendu przyszła mi do głowy jedna myśl, na którą chciałem
                          zwrócić Twoją uwagę. Kiedy zacytowałem kilka fragmentów ze Starego Testamentu
                          powiedziałeś, że powinienem lepiej zapoznać się z Nowym. Myślę, że używanie
                          tego rodzaju argumentu jest dość niekorzystne dla samego siebie.
                          Zastanów się... Co pomyślałaby sobie osoba zupełnie nie zaznajomiona z Biblią,
                          która nagle postanawia szukać Boga i słyszy taką wypowiedź. Jeśli jest to ktoś
                          wnikliwy to pierwsza myśl jaka przyjdzie mu do głowy to: „jak to? Czyli księga
                          na podstawie której zbudowana jest wiara chrześcijan przeczy sama sobie? Jedne
                          rozdziały przeczą drugim? Jak zatem mam uwierzyć, że jest to księga napisana
                          przez Boga?”

                          Tak więc – proponuję przemyśleć czy uważamy, że księga ta jest niespójna czy
                          może należy jednak „nagiąć karku” i zweryfikować swoje poglądy w niektórych
                          tematach.
            • miaukocisko Re: skad u was tyle nienawisci do Kościoła? 14.07.06, 13:34
              Gość portalu: p napisał(a):

              > najczesciej krytykuja(tylko z takimi przypadkami sie spotkalem):
              (...)
              > * ci ktorym sie nie chce wierzyc bo nie rozumieja na czym polega wiara.

              Fantastyczne! Aż zacytowałam, bo uważam ten fragment tekstu za wyjątkowo wprost
              bezczelny. KK naucza bowiem, że wiara jest łaską od boga daną, więc nie może
              być sprawą wolnej woli, czyjegoś "chce się lub nie chce się". Zatem
              wprowadzenie takiej kategorii jest obrzydliwym, demagogicznym nadużyciem. Fuj.
              miau
      • Gość: husyta Manipulatywne symptomy opętania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.06, 21:29
        Uważam, że rzekome symptomy opętania są przedstawione bardzo manipulatywnie.

        uważam, że księża katoliccy nie głoszą prawdy ewangelii, tworzą kult hostii i
        samych siebie;

        prawdziwa ewangelia odrzuca kult hostii i księdza w roli pośrednika między
        Bogiem a ludźmi; prawdziwi chrześcijanie z inspiracji Ducha Świętego
        uwielbiają Jezusa;

        Według tych katolickich ekspertów od egzorcyzmów, zostaliby uznani za
        opetanych;

    • nedfan Re: Rosną szeregi pogromców szatana 14.07.06, 07:59
      Tiaaa... wychodzi na to, że ja jestem opętany przynajmniej przez Legion Diabłów ;)
      Na widok osoby duchownej się krzywię i spluwam z obrzydzeniem, kościół omijam
      szerokim łukiem, dogmaty wiary chrześcijańskiej wywołują u mnie salwę
      niepohamowanego śmiechu.

      Co za kraj, co za ludzie...
      • Gość: Alfa nie Omega Re: Business is business IP: *.acn.waw.pl 14.07.06, 11:25
        Pewnie, to samonapędzający się przemysł. Opowiadasz ludziom horrory
        (grzech,piekło, demony i takie tam, prawie jak różowe słonie, nikt ich nie
        widział ale wszyscy wiedzą jak wyglądają...), a potem uzdrawiasz z horrorów
        (tylko jak można wymazać różowego słonia mówiąc:" a teraz zapominamy o różowym
        słoniu"?). Więc to jest nie jest bussines, to cyniczne oszustwo.
    • ygloo Re: Rosną szeregi pogromców szatana 14.07.06, 09:10
      bardziej przerażające od samego faktu ezgorcyszmów jest to, że jest na nie
      zapotrzebowanie.
      Rynkowo wszystko się zgadza: jest popyt - jest podaż! a w tym przypadku jak
      widać, popyt przewyższa od podaż!!! olaboga, ludzie, mamy XXI wiek! niedługo
      bedzimy odpusty płacić!!!!!
      • Gość: Eeeeetam Re: Rosną szeregi pogromców szatana IP: *.acn.waw.pl 14.07.06, 11:40
        > Rynkowo wszystko się zgadza: jest popyt - jest podaż! a w tym przypadku jak
        > widać, popyt przewyższa od podaż.

        Rynkowo to jest wtedy jak ludzie nie piją Coca Coli ale się im UŚWIADAMIA, że
        to jest im NIEZBĘDNE do szczęścia. Prawdziwi magicy rynków TWORZĄ popyt. 95%
        Polaków uważa że MUSZĄ ochrzcić dziecko. Ale czy dziecku chrzest jest niezbędny
        do szczęścia?
        Zagranie z egzorcystami jest genialne marketingowo: ludzie jesteście chorzy,
        potrzebujecie naszej pomocy...
      • ethebor "ale w kominie coś czasem załka" 14.07.06, 10:05
        "...Życie jest formą istnienia białka, ale w kominie coś czasem załka,
        czasem coś liźnie, czasem coś gwiźnie, coś się pokaże w samej bieliźnie,
        oj dana, dana, nie ma Szatana, a świat realny jest poznawalny..."

        jak cytowac to raczej bez wyrywania z kontekstu
    • piwi77 Wydaje sie, ze tam gdzie Kosciola mniej, opetania 14.07.06, 09:22
      nie sa tak czeste. Wielu psychiatrow potwierdza spostrzezenie, ze u zrodel
      psychoz, zwanych schizofrenia, a w koscielnym jezyku nazywane opetaniem, leza
      silne przezycia religijne w mlodym wieku. Wiele do myslenia daje fakt (tak, to
      fakt), ze rzekomy szatan wstepujacy w osobe ludzka zachowuje sie dokladnie tak,
      jak osoba opetana jest przekonana, ze szatan powinien sie zachowywac.
      Zaprzeczaloby to tezie, ze czlowiek opetany i wstepujacy w niego szatan to dwie
      niezalezne egzystencje. Wielka szkoda, ze badan nad przyczynami opetania,
      spelniajacymi kryteria naukowosci, jak na lekarstwo. Pelno zas koscielnych
      bredni na ten temat.
        • Gość: janma46 Re: Wydaje sie, ze tam gdzie Kosciola -do sary441 IP: 82.160.4.* 14.07.06, 11:14
          A czy nie zależy to od fachowości lekarza.Ja uważam że jedna wizyta u lekarza
          nie starcza.A po drugie istnieje coś takiego jak poradnie psychoterapeutyczne i
          psychologiczne i nie wierzę że tam nie można uzyskać pomocy.Mam w rodzinie
          osobę która leczy się już od dwóch lat na depresję.W początkowym stadium choroby
          (choroba ta w początkowym stadium jest bardzo trudna do zdiagnozowania) lekarz
          rodzinny zbył ją słowami że jest nadwrażliwa.Więc poszukali pomocy w poradni
          psychoterapeutycznej(nie potrzeba skierowania)i po leczeniu w tej przychodni i
          dwumiesięcznym pobycie tej osoby na leczeniu szpitalnym,po chorobie nie ma
          prawie śladu.Ale jednym z nieodzownych warunków wyjścia z tej choroby jest
          potrzebna bezwarunkowa pomoc rodziny choremu.
      • mg2005 Re: Wydaje sie, ze tam gdzie Kosciola mniej, opet 14.07.06, 15:11
        piwi77 napisał:


        > rzekomy szatan wstepujacy w osobe ludzka zachowuje sie dokladnie tak,
        >
        > jak osoba opetana jest przekonana, ze szatan powinien sie zachowywac.


        To znaczy?... Np. porusza przedmiotami na odległość, mówi nieznanym sobie
        językiem, zyskuje ponadnaturalną siłę, nabywa zdolności jasnowidzenia?...


        > Pelno zas koscielnych
        > bredni na ten temat.

        Na razie to Ty bredzisz...
        • Gość: neo Nienawiść u chrześcijan czy u ich oponentów? IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 14.07.06, 20:43
          Czytam tę dyskusję i muszę się zwierzyć, że po stronie "nienawidzonych bez
          powodu" chrześcijan spostrzegam o wiele bardziej skondensowaną i ostrzejszą
          agresję niż po stronie przeciwnej.

          Nie twierdzę, że wasi przeciwnicy to wersal, ale jeśli idzie o
          sławetną "nienawiść", którą chrześcijanie rozpoznają u swoich oponentów, to
          trudno oprzeć się wrażeniu, że jest ona PROJEKCJĄ emocji samych chrześcijan.

          Nie dotyczy to tylko "ułomnych ludzi", lecz samej istoty chrześcijaństwa.

          Popatrz na taką Apokalipsę (albo w ogóle na Nowy Testament - łącznie z mowami
          Jezusa). Podstawową tonacją tekstu jest ZŁORZECZENIE.

          Czy to takie dziwne, że religia działająca w sumie (o ile nie przyjąć
          zaślepek "nadprzyrodzonego spojrzenia") jako uzależniająca sekta (historycznie
          rozrośnięta:) oparta na zastraszaniu z elementami "bombardowania miłością" może
          być przez przeklinanych przez nią "pogan" - nie lubiana?

          Żeby to wyjaśnić doprawdy nie jest konieczna hipoteza "szatana":)))

          PS. Chciałbym przypomnieć argumentującym z "ludzi chodzących po suficie", że
          fakty parapsychologiczne należą z punktu widzenia współczesnej nauki do
          spornych:)

          Poza tym owo "chodzenie po suficie" dziwnym trafem dokonuje się zwykle "w
          zakrystii".

          Wszystkie typy zjawisk uznawanych przez współczesną naukę są poświadczone
          publicznie przez ludzi różnych światopoglądów.

          "Chodzenie po suficie" jednak - nie.
    • kauzyperda Ło Matko! To Kaczyński jest opętany! 14.07.06, 09:23
      'niespodziewane agresywne zachowania, niewyjaśnione dolegliwości zdrowotne
      (bóle głowy, żołądka, ścisk gardła), mówienie nieznanymi językami ("mlask,
      mlask, gegebege")'

      symptomy się zgadzają, no może poza niechęcią do duchownych, których pasjkami
      słucha a niektórych nawet liże po rękach (ale czy to normalne zachowanie 'głowy
      państwa'?)
    • tom1003 Re: Rosną szeregi pogromców szatana 14.07.06, 09:27
      To że niektóre osoby nie wierzące w istnienie szatana prezentują ton wyższości,
      nietolerancję i pogardę wobec mających inne poglądy, to ten sam fenomen, jak
      pogarda wobec jakiejkolwiek religii czy jakichkolwiek poglądów - nazwijmy to -
      metafizycznych.
      Ale znacznie ciekawsze jest co innego. Ludzie którzy tak łatwo potrafią
      pojmować poglądy religijne jako "objaw ciemnego średniowiecza" równocześnie
      zachowują się bezkrytycznie wobec znacznie bardziej absurdalnych wierzeń
      współczesnych, związanych np. z utopią "wolnego rynku", wiarą w magiczną moc
      demokracji, czy też dogmatycznym przekonaniem, które karze wierzyć w to, że
      wszelkie "mniejszości" walczą o tolerancję i wolność.
      • piwi77 Re: Rosną szeregi pogromców szatana 14.07.06, 09:43
        tom1003 napisał:

        > równocześnie
        > zachowują się bezkrytycznie wobec znacznie bardziej absurdalnych wierzeń
        > współczesnych, związanych np. z utopią "wolnego rynku", wiarą w magiczną moc
        > demokracji, czy też dogmatycznym przekonaniem, które karze wierzyć w to, że
        > wszelkie "mniejszości" walczą o tolerancję i wolność.

        Jeszcze wieksza zgroza przejmuje wspolczesna wiara, ze to Ziemia kreci sie
        wokol Slonca. Ziemia, na ktorej zyl i umarl sam Bog, Jezus Chrystus ma nie byc
        centrum Wszechswiata! Samo myslenie w ten sposob moze zwalic z nog. A kysz!
        • piwi77 Re: Rosną szeregi pogromców szatana 14.07.06, 11:48
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > otóż to. Zadziwia mnie hipokryzja tych "racjonalsitów". Jasne, że nie muszą
          > wierzyc - przecież mają wybór. Ale właśnie - skąd ten jad, skoro w inncyh
          > dziedzinach prezentuja szeroko rozumianą tolerancję. Tylko w tej są
          wojownikami
          > "prawdy". W inncyh z kolei propaguja równość itp.

          Mamy wybor i nie wierzymy, bo kierujemy sie rozumem. A nasza krytyka postaw
          nierozumnych, bierze sie stad, ze zamiast pielegnowac wiare w zabobony we
          wlasnym gronie, zmuszacie do niej innych. Ponadto wyciagacie pieniadze z
          naszej, racjonalistycznej kieszeni, co, o dziwo, waszego obrzydzenia jakos nie
          wywoluje.
    • Gość: sigma klecha też człowiek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.06, 09:42
      Mnie klecha w podstawówce za rozmowe z kolegą na religii uderzył w twarz na
      oczach całej klasy (i przyłożył się do tego uderzenia), a później kazał za kare
      siedzieć samemu na środku sali do końca lekcji. I kto jest tutaj opętany, ja bo
      nie lubie klech czy ten klecha, który bije 10 letnie dziecko za rozmowę z
      kolegą? A może to były egzorcyzmy?