gorby1
13.03.06, 18:30
Pijacy i zomowcy" - tak wicepremier i szef MSWiA Ludwik Dorn nazwał
pracowników dotychczasowych struktur służby cywilnej. W ten sposób bronił
nowelizacji ustawy o służbie cywilnej, która pozwala m.in. na przenoszenie do
pracy w administracji państwowej urzędników z samorządów i NIK
(..)
Kolejny raz mamy do czynienia z butą i arogancją polityków Prawa i
Sprawiedliwości. To nie jest merytoryczna ocena, bo wśród byłych już
urzędników służby cywilnej jest wielu wysokiej klasy specjalistów - ripostuje
poseł SLD Marek Wikiński. Wikiński był w czasach Leszka Millera sekretarzem
stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Odpowiadał m.in. za kontakty rządu
z parlamentem.
(..)
Wicepremier Dorn zaatakował przeciwników nowelizacji uznając, że ich
argumenty są manipulacją ię„sypią się w konfrontacji z faktami". -
Skonfrontujcie służbę cywilną z faktami, z tymi dyrektorami generalnymi,
którzy wzywają do nieuznawania władzy „tymczasowego nieprawomocnego" rządu
i „tymczasowego" wojewody, z tymi pijakami i zomowcami. Ich chcecie bronić? -
grzmiałędo przeciwników nowelizacji Dorn.
- Jeżeli PiS nie ma argumentów, sięga po wulgaryzmy i obraża innych - uważa
Wikiński. Dodaje, że to kolejna wojna, jaką rozpoczyna partia braci
Kaczyńskich. - PiS wojowało już z adwokatami, profesorami, sędziami,
dziennikarzami i lekarzami. Za chwilę nie będzie środowiska, z którym PiS nie
prowadziło wojny - podkreśla poseł Sojuszu.
www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2006031303
Kacztsci jak wszystkie oszolomy niczego innego nie potrafia oprocz awantut.