Gość: Shamiram
IP: *.sympatico.ca
08.12.02, 17:25
polonica.net
Prof. dr hab. Piotr Jaroszyński
OCALIĆ POLSKOŚĆ
Wydawnictwo Instytut Edukacji Narodowej
Lublin 2001
Spis treści
Wprowadzenie
Ocalić polskość! (Kultura narodowa wobec globalizmu)
Nauka w kulturze chrześcijańskiej
Kultura chrześcijańska schyłku II tysiąclecia - dziedzictwo czy deformacja?
Od imperializmu do globalizmu
Skarb kultury polskiej
Skarb Niepodległości
Czy w liberalistycznej koncepcji wolności jest miejsce na odpowiedzialność?
Edukacja dla socjalizmu
Wprowadzenie
W dzisiejszych czasach dominuje kulturowo nad Europą pragnienie budowy
jednolitego społeczeństwa globalnego. Możliwość błyskawicznej komunikacji
pomiędzy ludźmi, gdzie znikają praktycznie bariery odległości, dostępności
komputerów i internetu, powszechności mediów - prowadzi do dominacji obrazu i
ruchu nad myśleniem i kontemplacją. Wciąż powtarzane, zwielokrotnione te same
wzorce, sprzyjaj ą upadkowi i negacji zasad moralnych, a przez swą
powszechność stwarzają pozorne wrażenie poprawności i normalności, co usypia
sumienie i gasi przenikliwość myśli. To wszystko wywołuje nowe nieznane dotąd
problemy cywilizacyjne. Jednak pokusy totalitarne rodzą się te same co
niegdyś, lecz obecnie zyskują większy rozmach, opierają się bowiem na dużych
możliwościach nowoczesnej techniki. Taka sytuacja powoduje, iż zarówno
sterowanie psychologiczne, jak i manipulacje wielkimi grupami ludzi poprzez
środki masowego przekazu są wygodnym narzędziem władzy.
U progu trzeciego tysiąclecia mogliśmy poznać i doświadczyć trzech
największych ideologii XX wieku: nazizmu, komunizmu i liberalizmu. Ostatnia z
nich na naszych oczach przeobraża się właśnie w globalizm, który ogarnia swym
wpływem wszystkie dziedziny kultury, powodując rozbicie narodowej tożsamości.
A czyni to w taki sposób, że wielu ludzi wcale nie dostrzega nadchodzącego
zagrożenia. Globalizm, opierając się na ideale powszechnej równości, prowadzi
do jednego zasadniczego wniosku, że suwerenność państw i narodów nie może już
być odniesieniem działań politycznych. Celem głównym jest jedno
wszechświatowe społeczeństwo obywatelskie.
Prezentowany zbiór esejów profesora Piotra Jaroszyńskiego, który stanowi
kontynuację pracy sprzed dwóch lat Polska i Europa, pokazuje dalsze etapy
przemian społecznych i kulturowych na tle światowej tendencji do wymazania z
ludzkiej świadomości fundamentów narodowych. Dlatego już w samym tytule
książki zawarte jest szczególnego rodzaju wezwanie, mające stanowić na dziś
motyw naszego działania na rzecz budowania dobra wspólnego w Ojczyźnie.
Ocalić polskość - to rozszerzać i niejako rzeźbić własnym wysiłkiem oblicze
narodowej kultury. Tym bardziej naglące to zadanie dzisiaj - bowiem jak
wskazuje Autor - dziejący się na naszych oczach zamach na kulturę Polski,
obejmuje wszelkie dziedziny życia społecznego. Rozważając, na tle
suwerenności naszego narodu, tak fundamentalne dla kultury zagadnienia, jak:
nauka, edukacja czy religia, musimy pamiętać, że to od nas zależy ich
powodzenie. Nie wolno poddawać się zewsząd ogarniającej bezsilności, ta
bowiem rozbija człowieka, a za nim cały naród.
Ze szczególną uwagą podkreśla Autor rolę nauki i edukacji jako tych obszarów,
które są podstawą kształtowania się w człowieku rozumienia świata. Upada dziś
ideał wiedzy dążącej do prawdy, pielęgnowany przez ponad 2500 lat, począwszy
od starożytnej Grecji. Dzisiejsze rozumienie nauki to produkt nieskrępowanych
badań, których wyniki są jedynie prowizoryczne. W konsekwencji prowadzi to do
anarchii w badaniach naukowych i postulatu wolności bez granic, co widać
także w życiu społecznym. Ujawnia się to z całą mocą w systemie edukacji, w
którym nie liczy się kształcenie i wychowanie, rozumiane jako doskonalenie
osoby poprzez wysiłek nabywania cnót, lecz socjalizacja, czyli takie
urabianie ucznia, by w przyszłości był przydatny do celów politycznych,
gospodarczych, a więc uległy, dyspozycyjny, nie przywiązany do tradycyjnej
katolickiej moralności. Socjalizacja przywołuje uniwersalny system wartości i
postępowanie zgodnie z przyjętymi normami, lecz milczy o tym, że źródła tego
systemu i tych norm nie są obiektywne, lecz opierają się na doraźnych celach
i decyzjach.
Warto zauważyć, iż "polskość" - nasza Ojczyzna i jej kultura - od tysiąca lat
przekazywana, rozwijana i broniona z pokolenia na pokolenie, domaga się dziś
od każdego Polaka z osobna pełnej pieczołowitości i ofiarności postawy. Każdy
z nas uwikłany w różnorodne relacje społeczne może skierować do samego siebie
pytanie, w jaki sposób próbuje ocalić i zachować na rzecz następnych pokoleń
przekazane mu dziedzictwo przeszłości. Nasze działanie, nawet to najbardziej
błahe, jest nierozerwalnie związane z odpowiedzialnością za jego skutek i nic
nie zwolni nas od tej odpowiedzialności. Dlatego ocalenie polskości nie jest
zadaniem skierowanym do jakiejś wąskiej grupy osób, ale stawia nas wszystkich
w obliczu spełnienia tego obowiązku.
Paweł Gondek
Ocalić Polskość! (Kultura narodowa wobec globalizmu)
Globalizm to trend cywilizacyjny, którego celem jest utworzenie na naszym
globie jednego społeczeństwa sterowanego przez jeden rząd. Wprawdzie w każdej
wielkiej cywilizacji władcy aspirowali do panowania nad światem, niemniej
jednak dopiero w XX wieku projekty te stały się realne.
W średniowieczu i w czasach nowożytnych podstawowymi strukturami politycznymi
były monarchie. Rozpoczęty pod koniec XVIII wieku ich demontaż utorował drogę
do budowania suwerennych państw narodowych, jako państw obywatelskich. Między
państwami tymi toczyła się w wielu dziedzinach rywalizacja, nie zawsze też
udawało się utrzymać równowagę sił, co prowadziło do licznych wojen, których
kulminacją były dwie wojny światowe w wieku XX. Kolejna, ale już tzw. zimna
wojna, oparta była na konfrontacji dwóch supermocarstw, USA i ZSRS, przy
współudziale mniej lub bardziej podległych im państw. Upadek komunizmu
pozostawił na arenie politycznej jedno supermocarstwo. Wówczas ostro ruszyła
kampania proglobalistyczna.
Przy istotnym wpływie i zaangażowaniu Stanów Zjednoczonych globalizm nie jest
w sposób formalny związany z jakimś określonym państwem czy narodem, jawi się
raczej jako twór ponadpaństwowy i ponadnarodowy. Pewne jest natomiast, że
globalizm w sposób zasadniczy wpływa na politykę, ekonomię, media, edukację
etc., wkraczając w sposób mniej lub bardziej jawny w dziedziny, które
warunkują i kształtują niepodległy byt państwowy. Ostatnim aktem suwerennych
państw jest zgoda na ograniczenie lub wręcz rezygnację z własnej nie
zawisłości; przypomina to do złudzenia legalizację rozbiorów przez polski
sejm. W "oczach świata" wszystko dzieje się zgodnie z prawem, w oczach narodu
nic nie budzi podejrzeń, legalizacja dokonuje się za sprawą demokratycznie
wybranych parlamentarzystów. Są to jednak tylko pozory.
Wśród wielu dziedzin dotkniętych wpływem globalizmu znalazły się także
kultury narodowe. Wpływ ten nie jest odczuwany zbyt boleśnie, trudno się
zatem dziwić, że tak naprawdę tylko nieliczni zdają sobie sprawę z
zachodzenia tego procesu. Masy przyzwyczajone do uznawania za rzeczy ważne (a
wręcz istniejące!) tylko tego, co jest odpowiednio spreparowane i nagłośnione
przez media, nie dostrzegają problemu utraty własnej kultury narodowej; o tym
masowe media nie mówią, a więc tego jakoby nie ma. Aby dostrzegać ten proces,
trzeba mieć jakąś skalę porównawczą.
Brak jest rozpoznawalny przez porównanie z całością bez braków, zatem obcując
wyłącznie z rzeczami wybrakowanymi możemy sądzić, że taka jest ich natura, a
więc że braków nie posiadają. Kto widzi tylko psy bez ogonów, ten będzie
przekonany, że zwierzę to z natury nie ma ogona, że pies z ogonem to jakieś
dziwadło; kto zna klasykę polską tylko z wersji filmowej, ten ma zdeformowany
ob