Gość: Kagan
IP: *.intranet.loc / *.abo.wanadoo.fr
12.12.02, 11:36
Do zwolennika (zwolenniczki) kary smierci: pomysl tylko, ze ty tez mozesz byc
tez oskarzony(a) o zabojstwo. Ktos sprytny zrobi kopie twych linii
papilarnych, podrzuci twe DNA i zamorduje osobe, z ktora wszyscy wiedza, ze
masz na pienku, np. zalegasz ze splata dlugu, czy tez doniosles(as) na nia na
policje, bo ci np. zakloca spokoj. I co wtedy? Dowody twej winy sa bardzo
mocne, masz tez motyw i korzysc z tego zabojstwa, wiec sad skazuje ciebie na
kare smierci, ktora zostaje dosc szybko wykonana...
Pamietaj, w policji i w sadach prcuja tez ludzie, i oni sie tez myla, i to
dosc czesto. A zycia osobom, na ktorych wykonano wyrok smierci przywrocic nie
sposob. Te kare mozna bowiem wykonac tylko raz. Tyle dla gorliwych zwolenikow
kary smierci, ktorzy naiwnie mysla, ze powstrzyma ona zabojcow. A to nie jest
tak, bo zabojca z premedytcja jest najczesciej fachowcem, i takiemu niesposob
udowodnic winy a ni go tez zlapac, a zabojca w afekcie nie mysli w momencie
zabijania, wiec zadna kara mu nie straszna... Takie sa fakty. I pomyslcie o
nich zanim zaczniecie nawolywac do mordow dokonywanych "w majestacie prawa"
przez panstwo na obywatelach, i to dosc czesto niewinnych, jak to dowodza
kroniki sadowo-kryminologiczne...