bryt.bryt
07.04.06, 09:38
Okazuje sie, ze wedle jednego z uzasadnien (bo jest ich wiecej) pani szefowa
Kruk od mediow miala sie udac do Iraku jako osoba zajmujaca sie bodaj sluzbami
specjalnymi w komisji w sejmie. Dla prezydenta nie ma znaczenia fakt, ze teraz
pani Kruk zajmuje sie zupelnie innymi sprawami, a przynajmniej powinna sie
zajmowac. Moze drobne kompromitacje to jest ta strategia wizerunkowa
nakreslona przez posla Bielana? Wyobrazmy sobie co by sie stalo, gdyby tak
przyjac te wykladnie dla innych urzednikow/politykow zmieniajacych swoje
miejsce pracy ...
A moze chodzi o powiazania sluzb i mediow, a zrodlo tych powiazan lezy
przypadkiem w Iraku? Ktos bowiem stwierdzil, ze pani Kruk zajmowala sie
podczas wizyty sprawami mediow, wiec moze trzeba dodac uzasadnienia do siebie
i poznamy prawde?