Dodaj do ulubionych

PiS się zaczyna buntować

08.04.06, 19:30
Taki fragment po nasiadówce PiSu:
"Poseł Antoni Mężydło, który był wśród zwolenników koalicji z PO ocenił w
rozmowie z dziennikarzami, że raczej nie może już wydarzyć się nic, co
stanęłoby na drodze do zawarcia koalicji PiS z Samoobroną. Poseł zapewnił, że
mimo wszystko nie odejdzie z PiS. "Mamy trudną sytuację, ale ja jestem
demokratą, walczyłem o demokrację, jestem w demokratycznej partii, z
demokratycznym werdyktem trzeba się godzić" - powiedział.

"To konsekwencja bycia politykiem, nie można się zawsze zachowywać w sposób
czysty pod względem etycznym i estetycznym, i jeszcze racjonalnie" -
tłumaczył Mężydło. Jak dodał, musi "ten kompromis w swoim sumieniu
rozstrzygnąć".

Oficjalnie podano także, że trzech posłów było przeciwnych i czterech
wstrzymało się od głosu przy uchwalaniu pełnomocnictwa dla Jarka do
prowadzenia rozmów czyli negocjowania warunków koalicji.
Ja przedtem o czymś takim nie słyszałem, to było nie do pomyślenia w PiSie.
Dodatkowo wiemy (chociaż objęto to tajemnicą), że komunikat Jarka o fiasku
kompletnym rozmów z PO na żądanie sali chciano zweryfikować u samego źródła,
czyli u przywódców platformy. To się też nie bardzo w głowie mieści.

Nie chcę z powyższego wyciągać pochopnych wniosków, ale kryzys przywództwa w
PiSie jest nadto widoczny. Jarek zaczyna mieć wewnetrzną opozycję, co
znacznie lepiej gwarantuje powstrzymanie go przed następnymi nieobliczalnymi
występami niż kaganiec zewnętrznych uwarunkowań. Mit genialnego stratega
prysnął, został kwestionowany kiepski taktyk. To dobrze nam wszystkim wróży
na przyszłość. Autentycznie bałem się jego chorej wyobraźni i tych
przeklętych fobii, którym niejednokrotnie dawał wyraz ku uciesze gawiedzi.
Obserwuj wątek
    • elfhelm wydaje się także że nie wszyscy posłowie są w RP 08.04.06, 19:31
      czyli decyzji politrady może sprzeciwić się trochę posłów dalszego szeregu. Oj
      będzie ciekawie :)
      • kaczy.pisiorek Re: wydaje się także że nie wszyscy posłowie są w 08.04.06, 19:44
        Nie mogę się doczekać lepperka w rządzie, pisiorki skoczą sobie wtedy nawzajem
        do gardeł :)
      • haen1950 Re: wydaje się także że nie wszyscy posłowie są w 08.04.06, 19:45
        A moja żona, apolityczna całkiem, jak zobaczyła w dzienniku nowego wicepremiera
        to autentycznie jęknęła z rozpaczy i wstydu. Ona naprawdę poczuła sie upodlona,
        dużej klasy urzedniczka, że taka szmata będzie nia posrednio rządził.
        Ja się już do tej myśli przyzwyczaiłem, ale zrozumiałem po jej reakcji, że to
        koniec PiSu.
        • rolf4 Re: wydaje się także że nie wszyscy posłowie są w 08.04.06, 19:49
          kaczory szmaca sukcesywnie wlasny obraz w swiecie. Szkoda,ze przy okazji i
          obraz Polski.
          • haen1950 Re: wydaje się także że nie wszyscy posłowie są w 08.04.06, 20:03
            Nawet nie o to chodzi. Oni w wyrafinowany sposób upodlić chca nas, Polki i
            Polaków, wykształconych lub znajacych swoje rzemiosło, obytych w swiecie,
            cieszacych się ze swego sukcesu po ciezkiej pracy. Odbierają nam godność i dumę
            z przynalezności do tego narodu w środkowej Europie.
            I zapamiętam też do końca życia, że tę hołotę u władzy zafundował nam nasz
            polski kościół z jego Rydzykiem i rydzykowymi proboszczami i prałatami.
            To nie historia ich osadzi, tego musimy dokonać sami, jeszcze za ich życia.
    • 3promile Re: PiS się zaczyna buntować 08.04.06, 19:52
      "kiepski taktyk"? Jesteś bardzo subtelny, ja bym użył określenia "zakompleksiony
      kurdupel", ale to takie niepoprawne politycznie...
    • trouble_maker Donald powinien pójść za ciosem i publicznie... 08.04.06, 20:01
      ...zaproponować wszystkim "zniesmaczonym" w PiS przejście do PO ;-)
      • 3promile Re: Donald powinien pójść za ciosem i publicznie. 08.04.06, 20:04
        No co ty, wtedy niczym by się nie różnił od Edgara...
        • trouble_maker Przeciwnie. Po pierwsze wysłałby kolejny sygnał... 08.04.06, 20:09
          ...że pewien Rubikon został przekroczony, po drugie (o czym była mowa już wiele
          razy) - czymś kompletnie innym jest przechodzenie DO partii wladzy, a
          wychodzenie z niej...
          • 3promile Re: Przeciwnie. Po pierwsze wysłałby kolejny sygn 08.04.06, 20:32
            fucktycznie, może masz rację...
        • w_v_w Re: Donald powinien pójść za ciosem i publicznie. 08.04.06, 20:10
          A różni się??

          p.s
          żeby była sprawa jasna, nie lubię obu ;)

          pozdrawiam
          Wawerka
        • haen1950 Re: Donald powinien pójść za ciosem i publicznie. 08.04.06, 20:13
          3promile napisał:

          > No co ty, wtedy niczym by się nie różnił od Edgara...

          Nie masz racji. Jeżeli by publicznie wystapił z błagalnym orędziem o nie
          odbieranie resztek godności naszemu społeczeństwu to nie byłaby to inicjatywa w
          pisowskim stylu gry na najniższych instynktach ludzkich i po kryjomu. I wcale
          nie odebrało by mu to godności i prestiżu.
    • capitalissimus Re: PiS się zaczyna buntować 08.04.06, 20:09
      mam nadzieję, że przynajmniej kilkunastu pisiorów zasili szeregi platfusów.
      BARDZO SIĘ CIESZĘ, że powstanie rządowa koalicja SAMOPiS. oni muszą tak
      porządzić przez rok a potem na śmietnik historii.

      panie i panowie - dni pisowskiej hańby są policzone! idę na piwo.
    • potodno Re: PiS się zaczyna buntować 08.04.06, 20:21
      marzyciela z was-tak sie wasze prognozy spełnia jak o EURO i o 1litrze beznzyny
      po 6pln w styczniu br.
      nawet piguły wiedza ,ze od ostatniego czwartku POkurcze nie maja najmniejszego
      znaczenia
      dlatego pogoniły rokite
    • nowytor2 Zła wola PO, może skończyć się koszmarem 08.04.06, 20:22
      i o ile znam Kaczki wykorzystają ten argument, bo przeciez proponowali wybory,
      ale jak mówił Rokita: "poczekamy do jesieni, kiedy PiS się ostatecznie
      skompromituje" - ten tekst mam skopiowany i całe szczęście, bo był w GW tylko
      przez chwilę.
      Wypowiedź Rokity można odczytywać tylko w ten sposób: sr.. na Polskę, byleby Piś
      się wywalił i byleby PO objęła rządy.
      I jak będzie trzeba sam wyślę ten tekst z wypowiedzią Rokity do kierownictwa PiS.
      Mogły odbyc się wybory w maju i wtedy nie byłoby tego co się dzieje na polskiej
      scenie politycznej.
      Głosowałem na PO i Tuska i wstydzę się, że głosowałem na zwykłych meneli
      politycznych. Wystarczającym powodem do takiej mojej oceny PO jest poparcie
      Gazety Wyborczej i Trybuny

      Dodałbym tylko, że skopiowany przeze mnie artykuł i niemalże natychmiastowe
      usunięcie go z wydania internetowego świadczy najlepiej o rzetelności plugawej
      polityce kierownictwa Agory i jej dziennikarzy.
      • kropek_oxford Ty glosowales na PO? Jako funkcyjny PiSuaru? Nie 08.04.06, 20:34
        kpij!!!
      • brasil5 Re: Zła wola kurdupla kończy się koszmarem. 08.04.06, 20:35
        Najpierw idź do na kurs przenoszenia agresji, potem zabieraj głos gdziekolwiek.
        Natomiast twoja frustracja, że PIS, na który głosowałeś, rządzi z Samoobroną
        jest zrozumiała. Nie ciebie jednego PIS zrobił w konia.
        Bo bajki, że głosowałeś na PO możesz dzieciom opowiadać...
        • kropek_oxford A te jego PiSie brednie o wyborach majowych: 08.04.06, 20:38
          kolejne miliardy podatnika w bloto, by w Sejmie NIC nie zmienic:)))
          • 3promile Re: A te jego PiSie brednie o wyborach majowych: 08.04.06, 20:45
            Jakie miliardy?! Nie czepiaj się, głupie 300 milionów. Szcególnie w kontekście
            PiSowskiej gadki "nie warto wydawać pieniędzy podatników na wybór prezydenta
            Warszawy"
        • nowytor2 Mało tego, że głosowałem. Brałem udział 08.04.06, 20:48
          brałem udział w kampanii wyborczej na rzecz PO. Przy okazji miałem możność
          poznania kandydatów na posłów, z których kilku jest posłami.
          Byłem na spotkaniach PiS niejako jako rzecznik PO, plułem się na
          socjalistę-bolszewika Cymańskiego.
          Jest parę spraw, przez które PO jest dla mnie partią, która powinna zniknąć tak
          jak UW.
          Wymienię tylko jedną ze względu na to, że powinna być znana z mediów wszystkim
          zwolennikom PO.
          Sprawa Ustawy o grach losowych niskich wygranych. Szefem Komisji sejmowej był
          poseł Chlebowski i jakimś "cudem" razem z Jaskiernią oskarżonym o przyjęcie
          wielomilionowej łapówy za przepchnięcie tej ustawy, nie beknął w żaden sposób.
          Mało tego nikt już NIE CHCE o tym pamiętać ani w PO ani gdziekolwiek w mediach.
          A takich spraw znam kilka, pomijam te na najniższym szczeblu, gdzie działacze PO
          i SLD "dogadywali" się tylko w jednym celu.

          Tylko proszę się głupio nie pytać "kto to jest poseł Chlebowski?"
          • brasil5 Re: Mało tego, że głosowałem. Brałem udział 08.04.06, 20:54
            Ty pikusiu wiesz a sam Jarosław nie wie, a tym bardziej Kurw..ski? Bo zaręczam
            ci,że gdyby ktokolwiek z PIS wiedział, to już by te szmaty zrobiły użytek z
            takiego newsa. Może cie przygarną jak im taką informacje sprzedasz?
            A wiesz skąd wiadomo, że nie głosowałeś na PO? Nie ta mentalność...
            • 3promile Re: Mało tego, że głosowałem. Brałem udział 08.04.06, 21:04
              Pax vobiscum. W tej kwestii jest tak wielu umoczonych, że gdyby to wyszło na
              jaw, to trzeba by było obniżyć minimum wiekowe, żeby ktokolwiek mógł nabyć
              bierne prawo wyborcze ;)
      • kropek_oxford PS: A Michnikowi i Agorze juz tylkow nie liz, bo 08.04.06, 20:36
        daleko im do rzadzenia tym krajem z gazeta, ktora z 10% populacji jest w stanie
        czytac i zrozumiec - o wiele silniej oddzialywuja Fakty i inne gazety
        dla "ciemnego luda"
      • antykagan Re: Zła wola PO, może skończyć się koszmarem 08.04.06, 21:25
        nowytor2 napisał:

        > i o ile znam Kaczki wykorzystają ten argument, bo przeciez proponowali wybory,
        > ale jak mówił Rokita: "poczekamy do jesieni, kiedy PiS się ostatecznie
        > skompromituje" - ten tekst mam skopiowany i całe szczęście, bo był w GW tylko
        > przez chwilę.
        > Wypowiedź Rokity można odczytywać tylko w ten sposób: sr.. na Polskę, byleby
        Pi
        > ś
        > się wywalił i byleby PO objęła rządy.
        > I jak będzie trzeba sam wyślę ten tekst z wypowiedzią Rokity do kierownictwa
        Pi
        > S.
        > Mogły odbyc się wybory w maju i wtedy nie byłoby tego co się dzieje na
        polskiej
        > scenie politycznej.
        > Głosowałem na PO i Tuska i wstydzę się, że głosowałem na zwykłych meneli
        > politycznych. Wystarczającym powodem do takiej mojej oceny PO jest poparcie
        > Gazety Wyborczej i Trybuny
        >
        > Dodałbym tylko, że skopiowany przeze mnie artykuł i niemalże natychmiastowe
        > usunięcie go z wydania internetowego świadczy najlepiej o rzetelności plugawej
        > polityce kierownictwa Agory i jej dziennikarzy.


        Wiem, wiem.. Poparcie trybuny? Idiota. Grunt to poparcie chama, recydywisty
        kryminalnego leppera i jego bandy. Przyzwoity człowiek, do których ty jak widac
        nie należysz ma wrażenie że oszalały kurdupel, a twój idol pluje mu w twarz
        dając lepperowi wicepremiera. A powiedz mi łgarzu, co by zmieniły wybory w
        maju? Tyle, że ta pisuarowska hołota chciała się podłączyć do Papieża. W
        telewizji złodzieja rydzyka byłoby więcej pisuarowców i leppera niż papieża, na
        którym ta bezwzględna hołota chciałaby wjechać do Sejmu. Na szczęście zbliża
        się chwila, gdy Watykan wyśle tatusia do plombowania bananów na drzewo w
        Afryce. I wtedy koniec pisuarów nastąpi szybciutko... Czy ty naprawdę jesteś
        taki zakłamany i cyniczny, czy zwyczajnie głupi? A może bierzesz za te wypociny
        pieniądze od pisuarów? A już mnajlepszy argument jest to, że głosowałęś na PO.
        Jesteś godnym pogardy gnojkiem.
        • nowytor2 Sraj się. Sam potrafię ocenić co jest grane 08.04.06, 22:03
          i prostackim sztuczkom socjotechnicznym Gazety Wyborczej i innym "wolnym mediom"
          nie dam się nabrać.
          Znajdź sobie Żołnierza Wolności z lat 80, poczytaj i zrozumiesz na czym polega
          ta rzeczywistość medialna, której dałeś się ogłupić.
          Co nie zmienia faktu, że Lepper jest kryminalistą, który powinien za pobicie
          likwidatora i nie siedzieć 1 dzień, ale cały wyrok. Do tego dochodzą inne
          sprawki tej obrzydliwej postaci
          ALE!!! Na Leppera skazuje nas PO i niech ich szlag trafi
          Bo dla nich najważniejsze jest skompromitowanie PiSu - jak chce tego Rokita
          • m.rycho Re: Sraj się. Sam potrafię ocenić co jest grane 08.04.06, 22:06
            nowytor2 napisał:
            >ALE!!! Na Leppera skazuje nas PO i niech ich szlag trafi <
            Na Leppera skazuje nas PIS i niech go szlag trafi.
          • kryant Głosowałam na PO i wcale się tego nie wstydzę 08.04.06, 22:11
            Uważam również, że nie wchodzenie w koalicję z PiS, było najlepszą rzeczą,
            którą PO mogła zrobić.
            Cała ta kołomyja z Paktem Stabilizacyjnym, była po to, żeby zrobić koalicję z
            Leperem, pewnie obiecaną jeszcze za poparcie w wyborach prezydenckich. O czym
            nie informowano nawet swoich.
            Ktoś, kto wszędzie widzi spiski i układy, na ogół wie co sam robi - to
            projektuje takie samo zachowanie na innych.
            "Pakt stabilizacyjny" zaproponowany przez PO, nie mógł byc realizowany, bo by
            działał, a nie o to chodziło z poprzednim - poprzedni miał być alibi obecnej
            koalicji.
            Kaczyński jest wielkim strategiem tylko od układzików i spisków. Uczciwie i z
            otwartą przyłbicą nie potrafi działać. I choć może sam nie kradnie, bo nie
            musi - żyje na koszt brata i mamusi, przyciąga różne szumowiny - Telegraf,
            Kurski itpe... itde...
            Może zdziwię, swoją opinią, ale obserwuję Tuska od kampani wyborczej i mam
            poczucie, że mówi to co zrobi, czyli nazywa swoje zamierzenia po imieniu.
            Co więcej mam coraz silniejsze poczucie, że PO przekonało się do tego rodzaju
            działania, a zdaję sobie sprawę, że dla polityków nie jest to proste.
            Cieszy mnie, że partia, która nie obiecuje gruszek na wierzbie ma tak wysokie
            poparcie, bo traktowanie mnie jak idioty, mnie osobiście obraża.
            Rozumiem, że nie każdy potrafi skończyć studia, ale i ci którzy kończą są
            rózni. Znam wielu ludzi, którzy wykonująć tzw. proste zawody , mają w sobie
            życiową mądrość i godność wartą szacunku. Traktowanie ich jak idiotów i
            manipulowanie ich emocjami, do czego wprost przyznają się panowie Kurski,
            Bielan czy ten pucołowaty europoseł PiS'u oceniam bardzo negatywnie. A to są
            najbliżsi, zaufani Kaczora i to jak postępują świadczy o ich szefie, zwłaszcza,
            że podkreślana jest ostateczność decyzji Wodza. Poza tym epatowanie siskową
            teorią dziejów tłumaczy tylko nieudolność życiową autorów tych teori.
            Oczywiście istnieją mechanizmy, niezrozumiałe dla jednych, a przejrzyste dla
            innych - ale do spisku daleka droga.
            Co spojrzę i posłucham Kaczora lub kogoś z jego świty - przypominam sobie
            baśń "Szaty dla Króla" - polecam Wszystkim.
    • basia.basia Bo jak się nie butować przeciwko J. K. 08.04.06, 21:38
      Skopiuję tu diagnozę niejakiego Andrzeja Grocholskiego, który trafił w sedno a
      napisał to przed głosowaniem w Sejmie nad samorozwiązaniem:


      "Psychologia Jarosława Kaczyńskiego

      Obserwacja sceny politycznej utwierdza mnie przekonaniu, że niemożność
      osiągnięcia porozumienia między PiS i PO, a także między PiS i innymi
      ugrupowaniami nie wynika z zasadniczych róznic w programach politycznych, lecz
      jest problemem psychologicznym. Wynika z usposobienia Jarosława Kaczyńskiego
      - człowieka przekonanego o swojej absolutnej racji, wodza z uposobienia, który
      nie potrafi nawiązać równorzędnych kontaktów z potencjalnymi czy aktualnymi
      kontrahentami. Nie widzi ich jako partnerów, którzy w pewnych sprawach mogą mieć
      rację, z którymi można i należy w imię wyższych celów zawierać kompromisy.
      Człowiek o innych poglądach jest jego osobistym wrogiem, a zatem jest wrogiem
      Polski, musi więc "tkwić w układach".
      Jarosław Kaczyński nie jest w stanie wyzbyć się poczucia wyższości w stosunku do
      przeciwnika lub partnera. Taka skaza osobowości bywa w życiu prywatnym przykra
      dla otoczenia, ale u polityka to poważny mankament. Osoby nim obarczone ratują
      się przed dezaprobatą otoczenia, przerzucając winę za swoje błędy na swojego
      partnera lub przeciwnika - to zjawisko znane w psychologii jako "projekcja".
      Polityka uprawiana przez kogoś o takich cechach osobowości zamienia się w
      nieprzerwane pasmo konfliktów, czego jesteśmy świadkami, gdyż poczucie wyższości
      i agresywne nastawienie do otoczenia wywołują w tym otoczeniu analogiczne reakcje.
      Nie łudźmy się - sytuacja po wyborach się nie zmieni, chyba że Jarosław
      Kaczyński zostanie jedyną osobą decydującą o polityce w naszym kraju lub,
      co mało prawdopodobne, wypadnie z gry. Przygotujmy się zatem na trudne czasy.
      Obym się mylił."

      Jest pewna nadzieja, że bunt się rozwinie i część posłów odejdzie do PO, bo
      przecież Jarosław Kaczyński nigdy nie zdobędzie się na to, żeby zrobić to co
      zakończyłoby ten pat i byłoby w najlepszym interesie Polski. Zasugerował to
      dzisiaj Karnowski z Newsweeka - Jarosław powinien publicznie przyznać, że
      popełnił błąd nie umiejąc doprowadzić do koalicji POPiS i następnie powinien
      rozpocząć montowanie koalicji od początku.
      Jarosław powinien sobie wziąć do serca światłe spostrzeżenia Normana Daviesa,
      który w Newsweeku powiedział wiele cennych zdań jak np.

      "W Polsce nie brakuje demokracji rozumianej jako instytucja, natomiast brakuje
      chyba pełnej kultury demokratycznej, która powinna towarzyszyć funkcjonowaniu
      instytucji. Oczywiście można mieć demokrację bez kultury, nawet na wyspie
      kanibali. Tamtejsi obywatele demokratycznie uchwalą, że kanibalizm jest
      ofocjalnie obowiązującym ustrojem, a po wyborach strona rządząca zje opozycję. I
      sprawa załtwiona."

      " W Izbie Gmin obowiązuje cała lista brzydkich słów, obelg, bluźnierstw i
      epitetów, których nie wolno używać.(...) to się nazywa "język nieparlamentarny".
      (...) nie wolno np. powiedzieć, że ktoś jest kłamcą. Gdyby ktoś zarzucił
      przeciwnikowi kłamstwo, spiker przerwałby debatę, a ten, kto naruszyłby dobre
      obyczaje, musiałby się wycofać i przeprosić. Gdyby zaś tego nie zrobił, zostałby
      ukarany zawieszeniem w prawach posła. Winston Churchil zarzucił komuś w debacie,
      że kłamie. Potem przeprosił i wyjaśnił: "Chciałem powiedzieć, że mój oponent
      dopuścił się terminologicznej nieścisłości". To pokazuje, że ironia i poczucie
      humoru mogą być skuteczniejszą bronią niż krzyki i obelgi."

      "Obelgi i epitety przeszkadzają w wymianie myśli. Trudno wieść merytoryczny
      spór, gdy jeden polityk zarzuca drugiemu chamstwo lub oszustwo. Albo twierdzi,
      że oponent jest diabłem. (...) taka kłotnie nie pozuwa spraw Polski doprzodu.
      (...) poziom agresji, wręcz nienawiści wyraźnie się zwiększył. Zdumiewające
      jest, że ta nienawiść kieruje się bardziej ku potencjalnym koalicjantom,
      wywodzącym się z dawnej "S", niż ku byłym komunistom. Jest dziś nawet większa od
      tej, któa dzieliła w czasach PRL, ówczesną włądzę i opozycję."


      NAJWAŻNIEJSZE, moim zdaniem >>>

      "-Oczywiście w takich konfliktach rzadko się zdarza, że tylko jedna strona
      ponosi winę. Najczęściej obie przyczyniają się do zaognienia wrogości. Jednaj
      zawsze większa odpowiedzialność spada na silniejszego, tego, który ma przewagę.
      To on ma pole do manewru i on powinien wykonać jakiś gest, by achęcić słabszego
      do partnerstwa. Nie wolno w takich sytuacjach chełpliwie mówić: "Wygrałem i będę
      dyktować warunki, a ty się musisz dostosować". Takie postawienie sprawy jest
      sprzeczne z elementarnymi normami savoir-vivre`u. Znam to z praktyki
      brytyjskiej, gdzie nie wypada, by zwycięzca, nawiązując rozmowy ze słabszym
      partnerem, prężył muskuły i okazywał wyższość. Raczej będzie zachowywać się
      taktownie i uprzejmie, starając się dowartościować stronę słabszą."

      Pamiętam jak na początku rokowań koalicyjnych Dorn dwa razy publicznie
      powiedział, że polityka to nie działalność charytatywna - myśmy wygrali, my
      dyktujemy warunki! Widzimy jak to się skończyło. teraz widać, że i Lepper ma
      już tego dość a wcześniej przelało się Giertychowi. Nawet jak Jarosławowi uda
      się zbudować koalicję SAMO PiS to i tak to rozwali prędzej czy później.
      Osobiście uważam, że sprawę załatwiłoby odejście z polityki Jarosława
      Kaczyńskiego, bo on z takimi cechami charakteru sieje zamęt i zniszczenie:(

      • haen1950 Re: Bo jak się nie butować przeciwko J. K. 08.04.06, 22:20
        Diagnoza charakterologiczna i opis nastrojów wydaje się ze wszech miar słuszny.
        Nie mogę jednak zrozumieć jednego, dlaczego to się w tym środowisku tak łatwo i
        bezkrytycznie rozpowszechniło.
        Ta pani profesor Okularczyk uciekając od tych psycholi mowiła o dwudziestu,
        trzydziestu w ten sposób niezrównoważonych osobnikach, ktorzy narzucili swój
        język i decyzje, rozstrzygali w swoim gronie o wszystkim. Czy te centrum
        tej "kuźnicy politycznej" zaraziło tymi swoimi hasłami i przeklętym językiem
        hunwejbinów dużo tych młodych nadludzi uwazających pozostałych za godny pogardy
        materiał do dowolnych technik manipulacyjnych i socjotechnicznych?
        To jakaś cholerna elita komsomolska wpatrzona w wodza i kompletnie
        bezkrytyczna. Najbardziej przeraża ich cynizm i niewrażliwość na drugiego
        człowieka. Taki koktail złożony z yuppies i pawki morozowa. Siedzieli gdzies w
        tych swoich biurach, szlifowali swój pragmatyzm i teraz rozłażą sie po całym
        państwie. Trzeba miec nadzieję, że znormalnieją w zetknięciu z ludźmi i ich
        problemami.
        Ale Davies ma rację, jądrem tego wszystkiego jest osoba Kaczyńskiego i jego
        spaczona osobowość podparta intelektem.
        • basia.basia Re: Bo jak się nie butować przeciwko J. K. 08.04.06, 22:39
          haen1950 napisał:

          > Diagnoza charakterologiczna i opis nastrojów wydaje się ze wszech miar słuszny.
          >
          > Nie mogę jednak zrozumieć jednego, dlaczego to się w tym środowisku tak łatwo i
          >
          > bezkrytycznie rozpowszechniło.
          > Ta pani profesor Okularczyk uciekając od tych psycholi mowiła o dwudziestu,
          > trzydziestu w ten sposób niezrównoważonych osobnikach, ktorzy narzucili swój
          > język i decyzje, rozstrzygali w swoim gronie o wszystkim. Czy te centrum
          > tej "kuźnicy politycznej" zaraziło tymi swoimi hasłami i przeklętym językiem
          > hunwejbinów dużo tych młodych nadludzi uwazających pozostałych za godny pogardy
          >
          > materiał do dowolnych technik manipulacyjnych i socjotechnicznych?

          Myślę, że to wierna a bezmyślna gwardia przyboczna, która stara się naśladować
          szefa we wszystkim. Żałosne:( Oni się nie nadają na posłów!


          > To jakaś cholerna elita komsomolska wpatrzona w wodza i kompletnie
          > bezkrytyczna. Najbardziej przeraża ich cynizm i niewrażliwość na drugiego
          > człowieka. Taki koktail złożony z yuppies i pawki morozowa. Siedzieli gdzies w
          > tych swoich biurach, szlifowali swój pragmatyzm i teraz rozłażą sie po całym
          > państwie. Trzeba miec nadzieję, że znormalnieją w zetknięciu z ludźmi i ich
          > problemami.

          Nie sądzę:( To jest grupa dobrana chyba ze względu na bezwzględną wierność:(
          A to jest najważniejsza ich zaleta. Żadna tam ideowość! Jarosław powie, że
          ziemia jest płąska to będą dowodzić, że tak jest, bo on zawsze ma rację - miał
          ją 15 lat temu to ma i teraz:(


          > Ale Davies ma rację, jądrem tego wszystkiego jest osoba Kaczyńskiego i jego
          > spaczona osobowość podparta intelektem.
          >

          Portret jest autorstwa Andrzeja Grocholskiego z Wrocławia. Trafiony.
          Psycholog by chyba powiedział, że Jarosław jest charakteropatą. Może przesadzam
          ale widać, że ma osobowość zaburzoną. Coś z nim trzeba zrobić, bo on stanowi
          wielki problem! Szkodzi Polsce, po prostu:(
          • kryant Re: Bo jak się nie butować przeciwko J. K. 08.04.06, 22:48
            jeśli juz mamy mieć "stabilną" koalicję , to chyba trzeba się zastanowić jak
            im pomóc, byśmy mieli mniej sprzątania.
            1) Zyta dostała łapówkę, w postaci dymisji Mecha, żeby została w rządzie, jak
            przyjdzie Leper. OK niech główkuje (Zyta), ale to co ogłosiła ostatnio, o
            włączeniu dopłat unijnych i innych funduszy do budżetu może byc super, a
            Kaczor wpędzony do kąta pożal sie boże koalicją, musi mieć jakiś efekt i
            sukces w umoralnianiu Państwa - więc niech to uchwalą. wydaje się na pierwszy
            rzut oka, że niewielkie poprawki są konieczne, zwłaszcza jak najwięcej
            decyzji do samorządów. Bo urząd pana 1/2 Kamińskiego ( ten antykorupcyjny) to
            jest leczenie objawów a nie przyczyn
            1/2 to nawiązanie do plakatów wyborczych, które w Warszawie wisiały na każdej
            latarni - zdjęcie pół twarzy, a obok zamiast reszty twarzy plakat wyborczy -
            przyciągało wzrok, ale pierwsze skojarzennie, że facet ma strasznie dużo do
            ukrycia.
            Swoją drogą w takich drobiazgach, plakatach, zwrotach - widać więcej niż by
            chcieli pokazać
    • hrabia.m.c Re: PiS się zaczyna buntować ????:)))))))))))))))) 08.04.06, 22:50
      te kundelki za morde wziete zaczynaja powarkiwać?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka