Dodaj do ulubionych

CZARNY KOLOR OBLUDY

IP: *.ipt.aol.com 20.12.02, 23:24
Czarny kolor obludy


Czytając "Nasz Dziennik", polskojęzyczny organ katonacjonalistycznej Loży
Toruńskiej, znanej jako Radio Maryja, można ze zdziwienia dostać kociej
mordy. Nie do wiary, ile tam obłudy, zakłamania, manipulacji i najzwyklejszej
głupoty. Jak mało trzeba cenić swoich czytelników, żeby tak bezczelnie
wciskać im ciemnotę? Powodem, dla którego czasem sięgamy po ten
szowinistyczny, pseudopatriotyczny brukowiec, jest tylko ciekawość
komentarzy, jakie pojawiają się w nim przy okazji takich skandali, jak ten
ostatni z Gejowym, Eminencją, Purpuratem, Ekscelencją, Najdostojniejszym
Księciem Kościoła, Arcybiskupem Metropolitą Paetzem w roli głównej.

Wielkie Panisko Kościoła katolickiego, nie bacząc na nic, w chwilach wolnych
od składania rączek do Bozi, lubiło je sobie potrzymać na pośladkach kleryków
i księży z podległej mu diecezji. Ci zaś nie tego akurat od Eminencji
oczekiwali. Tak bliskie kontakty między arcypasterzem a jego pastuszkami, w
świecie laickim nazywane są molestowaniem seksualnym i stanowią przestępstwo
ścigane z urzędu. O seksualnych zapędach Najdostojniejszego Księcia Kościoła,
w Poznaniu i okolicach głośno było już od co najmniej dwóch lat. Pół roku
temu o praktykach Purpurata poinformował tygodnik "Fakty i Mity". I co? I
nic, cisza! Dopiero artykuł w "Rzeczpospolitej", który nomen omen potwierdził
doniesienia "Faktów...", wywołał olbrzymie poruszenie i wymusił reakcję
Kościoła. Hierarchowie, chcąc nie chcąc, zostali zmuszeni do publicznego
zabrania głosu w tej sprawie. W końcu na Ekscelencję donieśli nie komuniści,
Żydzi, masoni czy liberałowie, ale molestowani księża i klerycy. To oni i
inni duchowni, wiedzący o przestępczych praktykach seksualnych Arcybiskupa
Metropolity, przez dwa lata próbowali różnymi metodami odwieść go od
nieobyczajnych kontaktów. Zawiadomili Episkopat i Watykan. Niestety, reakcji
nie było. Zwyciężyła sławna ROZTROPNOŚĆ KOŚCIOŁA, czyli milczeć, przeczekać
aż sprawa sama przycichnie i uschnie. Jednak afera wyszła na jaw i trzeba
było publicznie zabrać głos. Przez dobry tydzień mieliśmy okazję oglądać w
wykonaniu ludzi Kościoła festiwal matactwa i krętactwa. Ileż w tym wszystkim
było tandetnego aktorstwa, śmiechu wartego zdziwienia i zaskoczenia, że coś
takiego mogło się przydarzyć Księciu Kościoła. Nawet na tę okoliczność
zagoniono wiernych do modlitwy za, o ironio, Arcybiskupa, a nie za
skrzywdzonych przez niego psychicznie i fizycznie kleryków. O Nich się nie
mówiło, o Nich się nie wspominało, Im się nie współczuło! Jeden z księży, w
szale usprawiedliwiania okresów rui Gejowego Arcypasterza oświadczył, że
należy (UWAGA!) ukarać grzech, a nie grzesznika! Gratulujemy i życzymy
zdrówka, bo na rozumek już szans nie ma.

Ale i tak to wszystko jest niczym, w porównaniu z tym, co wyczyniali
dziennikarze i duchowni (odpuść im Panie) z "Naszego Dziennika". Z lubością
cytowali biskupa Zawitkowskiego, który w kazaniu krzyczał: "Kamieniarze
ŤRzeczpospolitejť ukamienowali księdza arcybiskupa!". Red. Karczewski, wbrew
logice, przeprowadził dowód wprost, iż wydobycie i nagłośnienie pedalskich
ekscesów Paetza to nic innego, jak dawno przygotowana nagonka na Kościół. Z
kolei Andrzejewski wywodził, iż atak na Eminencję to ewidentna zemsta
komuchów na Kościele za ustawę antyaborcyjną i nieprzychylny stosunek do
ustawy legalizującej konkubinat i związki homoseksualne. I tak dalej, i tak
dalej, w myśl starej zasady hiszpańskiego jezuity (świętego!) Loyoli, który
twierdził: "Niech to, co naszym oczom jawi się jako białe będzie czarne,
jeśli tak postanowi Kościół hierarchiczny.".

P.S.
No i jesteśmy w domu! Amen!

SOBCZAK & SZPAK




Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka