Dodaj do ulubionych

Jezus urodzil sie 1 marca a nie 25 grudnia

IP: *.nsw.bigpond.net.au 25.12.02, 04:32
Data 25 grudnia to symboliczna data urodzin Jezusa. Jezus urodzil sie 7 lat
p.n.e, wiec jego symboliczna data urodzin jest 7 dni przed Nowym Rokiem. Tzw.
Swieta Bozego Narodzenia zastapily poganskie obchody przesilenia slonecznego,
ale z wyzej wymienionego powodu rozpoczynaja sie 25 a nie 23 grudnia.
Chrzescijanie uwazaja, ze nowa era rozpoczela sie wraz z narodzinami
Chrystusa, ale kalendarz przyswoili sobie po Zydach, ktorzy nie urodziny
Jezusa brali za poczatek nowej ery. Stad mamy ow pozorny paradoks, ze
Chrystus urodzil sie 7 lat przed Chrystusem. I nawet Papiez na to juz nic nie
pomoze.
Pijar
Obserwuj wątek
    • Gość: podnosnik Re: Jezus urodzil sie 1 marca a nie 25 grudnia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.12.02, 09:56
    • Gość: Dociek Re: Jezus urodzil sie 1 marca a nie 25 grudnia IP: *.szel-sat.com.pl 25.12.02, 10:02
      Gość portalu: Pijar napisał(a):

      > Data 25 grudnia to symboliczna data urodzin Jezusa. Jezus urodzil sie 7 lat
      > p.n.e, wiec jego symboliczna data urodzin jest 7 dni przed Nowym Rokiem.
      Tzw.
      > Swieta Bozego Narodzenia zastapily poganskie obchody przesilenia
      slonecznego,
      > ale z wyzej wymienionego powodu rozpoczynaja sie 25 a nie 23 grudnia.
      > Chrzescijanie uwazaja, ze nowa era rozpoczela sie wraz z narodzinami
      > Chrystusa, ale kalendarz przyswoili sobie po Zydach, ktorzy nie urodziny
      > Jezusa brali za poczatek nowej ery. Stad mamy ow pozorny paradoks, ze
      > Chrystus urodzil sie 7 lat przed Chrystusem. I nawet Papiez na to juz nic
      nie
      > pomoze.
      > Pijar

      Żeby tylko to jedno. Przeciez cała ta "historia" katolików nie trzyma się
      kupy. Dlatego tak dużo w ich pasterzach obłudy.
      • pl.adex Re:My ciagle czekamy na mesjasza 25.12.02, 10:45
        Wedlug wiary mojzeszowej chrystus to byl jakis heretyk a syn boski dopiero
        przyjdzie,w co Wy ludzie wierzycie?
        • lucy_f Re:My ciagle czekamy na mesjasza 25.12.02, 10:51
          Wy przede wszystkim nie macie prawa do wiary mojzeszowej, bo jestescie
          Chazarami.
          • Gość: Kagan Re:My ciagle czekamy na mesjasza IP: *.bhakleibnitz.asn-graz.ac.at 25.12.02, 11:38
            lucy_f napisał(a):
            Wy przede wszystkim nie macie prawa do wiary mojzeszowej, bo jestescie
            Chazarami.
            K: Upraszczasz! Kagan (krol) Chazarow byl przyjal wiare mojzeszowa (szczegoly
            w ksiazce Koestlera "The Thirteenth Tribe"). Od Chazarow pochodza tez zydzi
            polscy, a ogolnie tzw. zydzi aszkenazyjscy, ktorzy sa mieszanina turskich
            Chazarow oraz plemion slowianskich i germanskich. Generalnie wiec z racji
            przyjecia przez chazarskiego kagana wiary mojzeszowej, wspolczesni zydzi
            aszkenazyjscy maja wiec prawo do tej wiary, maja tez prawo wierzyc, ze ow
            "mosjasz" (jak go nazywaja Lubavitchovie) nadejdzie wkrotce... I w jednym sie
            zgadzam z zydami: Jeszua ben Miriam nie mogl byc ani bogiem, ani synem boga ani
            nawet mesjaszem (chrystusem czyli zbawicielem), bowiem ani bog, ani syn bozy, a
            i nawet zwiastun boga (mesjasz) nie mogl wiesc tak nedznego zywota jak ow
            Jeszua ani tez tak marnie i na prozno zginac... :(
            Zreszta mesjasz w/g ST mial sie nazywac Immanuel, a nie Jeszua...
            Kagan
            • Gość: Pijar Re:My ciagle czekamy na mesjasza IP: *.nsw.bigpond.net.au 26.12.02, 02:58
              Kagan, Chazarzy moga sobie wierzyc w nadejscie Mesjasza, ale ow Mesjasz nie ma
              prawa byc Chazarem, bo MUSI byc z rodu Dawida. Bardziej spokrewniony z rodem
              Dawida jest chyba dzisiaj Jaser Arafat, niz jakikolwiek Zyd aszkenazyjski
              (Chazar), bo ci nie sa nawet Semitami. Mozna by ewentualnie szukac potomka
              Dawida wsrod Zydow sefardyjskich, ale ci potomkowie biblijnych Izraelitow sa
              bardzo dzis nieliczni, a poza tym Zydzi aszkenazyjscy nimi gardza, majac ich za
              podlejszych Zydow. Jesli juz jakims cudem, gdzies na koncu Swiata, znajdzie sie
              owego zyjacego potomka Dawida, to bedzie on musial byc tez potomkiem Jozefa,
              ojca Jezusa, bo byla to w swoim czasie jedyna czynna (choc nie glowna) linia
              genealogiczna prowadzaca do Krola Dawida.
              Skoro Jezus nie byl tym Mesjaszem, ktorego przepowiedzial Enoch w III wieku
              p.n.e, to raczej innego juz nie bedzie. Wedlug Enocha Mesjasz mial nadejsc w
              roku 3920, czyli w 21 roku p.n.e. Przedluzenie tego nadejscia bylo jeszcze,
              wedle innych prorokow, mozliwe do roku 29 n.e., a nawet do 31 roku n.e. Mesjasz
              nie nadszedl i glowny zyjacy prorok jego nadejscia Papiez Essenczykow Jan
              Chrzciciel zaplacil za falszywe proroctwo wlasna glowa, zgladzony we wrzesniu
              31 roku n.e. Prosze zwrocic uwage, ze Jan Chrzciciel, potomek Zadoka
              Najwyzszego Kaplana za panowania Krola Dawida, nie uwazal Jezusa za owego
              zbawiciela, a pomimo tego jest dzisiaj swietym kosciola katolickiego.
              Wyglada na to, ze jedyne proroctwo na ktore mozna liczyc przekazuja slowa
              ekonomisty Maynarda Keynes'a: "to co spodziewane nigdy sie nie zdarza".
              Pijar
              • Gość: Pijar Czekanie na Godota - to juz bylo IP: *.nsw.bigpond.net.au 26.12.02, 11:43
                Gość portalu: Pijar napisał(a):

                > Kagan, Chazarzy moga sobie wierzyc w nadejscie Mesjasza, ale ow Mesjasz nie
                ma
                > prawa byc Chazarem, bo MUSI byc z rodu Dawida. Bardziej spokrewniony z rodem
                > Dawida jest chyba dzisiaj Jaser Arafat, niz jakikolwiek Zyd aszkenazyjski
                > (Chazar), bo ci nie sa nawet Semitami. Mozna by ewentualnie szukac potomka
                > Dawida wsrod Zydow sefardyjskich, ale ci potomkowie biblijnych Izraelitow sa
                > bardzo dzis nieliczni, a poza tym Zydzi aszkenazyjscy nimi gardza, majac ich
                za
                >
                > podlejszych Zydow. Jesli juz jakims cudem, gdzies na koncu Swiata, znajdzie
                sie
                >
                > owego zyjacego potomka Dawida, to bedzie on musial byc tez potomkiem Jozefa,
                > ojca Jezusa, bo byla to w swoim czasie jedyna czynna (choc nie glowna) linia
                > genealogiczna prowadzaca do Krola Dawida.
                > Skoro Jezus nie byl tym Mesjaszem, ktorego przepowiedzial Enoch w III wieku
                > p.n.e, to raczej innego juz nie bedzie. Wedlug Enocha Mesjasz mial nadejsc w
                > roku 3920, czyli w 21 roku p.n.e. Przedluzenie tego nadejscia bylo jeszcze,
                > wedle innych prorokow, mozliwe do roku 29 n.e., a nawet do 31 roku n.e.
                Mesjasz
                >
                > nie nadszedl i glowny zyjacy prorok jego nadejscia Papiez Essenczykow Jan
                > Chrzciciel zaplacil za falszywe proroctwo wlasna glowa, zgladzony we wrzesniu
                > 31 roku n.e. Prosze zwrocic uwage, ze Jan Chrzciciel, potomek Zadoka
                > Najwyzszego Kaplana za panowania Krola Dawida, nie uwazal Jezusa za owego
                > zbawiciela, a pomimo tego jest dzisiaj swietym kosciola katolickiego.
                > Wyglada na to, ze jedyne proroctwo na ktore mozna liczyc przekazuja slowa
                > ekonomisty Maynarda Keynes'a: "to co spodziewane nigdy sie nie zdarza".
                > Pijar
                • Gość: Kagan Re: Czekanie na Godota - to juz bylo IP: *.bhakleibnitz.asn-graz.ac.at 26.12.02, 12:23
                  Gość portalu: Pijar napisał(a):
                  Kagan, Chazarzy moga sobie wierzyc w nadejscie Mesjasza, ale ow Mesjasz nie
                  ma prawa byc Chazarem, bo MUSI byc z rodu Dawida. Bardziej spokrewniony z rodem
                  Dawida jest chyba dzisiaj Jaser Arafat, niz jakikolwiek Zyd aszkenazyjski
                  (Chazar), bo ci nie sa nawet Semitami. Mozna by ewentualnie szukac potomka
                  Dawida wsrod Zydow sefardyjskich, ale ci potomkowie biblijnych Izraelitow
                  sa bardzo dzis nieliczni, a poza tym Zydzi aszkenazyjscy nimi gardza, majac
                  ich za podlejszych Zydow.
                  K: I calkiem slusznie, bo izrael stworzyli Chazarzy (aszkenazyjczycy), a nie
                  ciemni (doslownie i w przenosni sefardyjczycy, ktorzy tez sa mieszanka z
                  Hiszpanami i innymi niezydowskimi plemionami).

                  P: Jesli juz jakims cudem, gdzies na koncu Swiata, znajdzie
                  sie owego zyjacego potomka Dawida, to bedzie on musial byc tez potomkiem
                  Jozefa, ojca Jezusa, bo byla to w swoim czasie jedyna czynna (choc nie glowna)
                  linia genealogiczna prowadzaca do Krola Dawida.
                  K: Ale Jozef NIE byl biologicznym ojcem Jeszui! Byl nim rzymianin
                  Pantara. Zreszta u zydow liczy sie raczej linia "po kadzieli"...

                  P: Skoro Jezus nie byl tym Mesjaszem, ktorego przepowiedzial Enoch w III wieku
                  p.n.e, to raczej innego juz nie bedzie. Wedlug Enocha Mesjasz mial nadejsc
                  w roku 3920, czyli w 21 roku p.n.e. Przedluzenie tego nadejscia bylo jeszcze
                  wedle innych prorokow, mozliwe do roku 29 n.e., a nawet do 31 roku n.e.
                  Mesjasz nie nadszedl i glowny zyjacy prorok jego nadejscia Papiez Essenczykow
                  Jan Chrzciciel zaplacil za falszywe proroctwo wlasna glowa, zgladzony we
                  wrzesniu 31 roku n.e.
                  K: Slusznie! Widzialem gdzies w Europie slynny obraz z ucieta glowa tego
                  kolejnego falszywego proroka...

                  P: Prosze zwrocic uwage, ze Jan Chrzciciel, potomek Zadoka Najwyzszego Kaplana
                  za panowania Krola Dawida, nie uwazal Jezusa za owego zbawiciela, a pomimo tego
                  jest dzisiaj swietym kosciola katolickiego. Wyglada na to, ze jedyne proroctwo
                  na ktore mozna liczyc przekazuja slowa ekonomisty Maynarda Keynes'a: "to co
                  spodziewane nigdy sie nie zdarza".
                  K: Keynes w ogole mial czsto racje...
                  Pozdr.
                  Kagan
    • Gość: Kagan Re: Jezus urodzil sie 1 marca a nie 25 grudnia IP: *.bhakleibnitz.asn-graz.ac.at 25.12.02, 11:30
      Patrz: http://www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1233313.html
      Dlaczego 25 grudnia?
      Agata Wiśniewska 24-12-2002, ostatnia aktualizacja 25-12-2002 06:46
      Jak doszło do tego, że to właśnie 25 grudnia chrześcijanie obchodzą pamiątkę
      narodzenia się Zbawiciela?
      Boże Narodzenie nie było celebrowana od samego początku chrześcijaństwa. Jako
      pierwsze z uroczystości obchodzono święta paschalne, czyli Wielkanoc, które i
      dzisiaj są przez chrześcijan uważane za najważniejsze. Natomiast dzień urodzin
      Zbawiciela jest świętowany dopiero od IV wieku. Dlaczego?
      Dodać miesiąc, ująć trzy
      Chrześcijaństwo, którego kolebką jest Palestyna, rozwijało się początkowo na
      terytoriom Imperium Rzymskiego. Cesarstwo stanowiło w zasadzie zlepek krain
      nazywanych prowincjami, zamieszkiwanych przez liczne ludy wyznające różnorodne
      religie i nierzadko inaczej liczące czas. Odmienności te wynikały zarówno z
      przyjęcia różnych podstaw ustalania roku (rok księżycowy u Żydów i Greków, rok
      słoneczny u Rzymian), jak i z niejednolitych systemów wierzeń i mitologii (np.
      nadawanie miesiącom nazw od imion bóstw, głównych świąt i obrzędów kultowych).
      W takim środowisku, mieszance wierzeń i zwyczajów, powstał kalendarz
      obowiązujący w całym Cesarstwie Rzymskim, który nie tylko zasymilował święta i
      uroczystości chrześcijańskie, lecz także z pewnymi zmianami obowiązuje do
      dzisiaj.
      Początkowo (od 753 r. p.n.e. - jeśli, zgodnie z tradycją literacką, uznamy, że
      wtedy właśnie został założony Rzym), istniał dziesięciomiesięczny rok
      księżycowy, tzw. rok Romulusowy, liczący 304 dni. Były one rozdzielone pomiędzy
      sześć miesięcy trzydziestodniowych oraz cztery trzydziestojednodniowe. W
      połowie V w. p.n.e. wprowadzono rok dwunastomiesięczny, przez co - dzięki
      możliwości dodawania miesięcy przestępnych - podjęto próbę zbliżenia
      dotychczasowego systemu do cyklu słonecznego. Jednak pomimo dołożenia dwóch
      dodatkowych miesięcy Rzymianom wciąż coś się nie zgadzało. "Od 191 r. p.n.e.
      kapłani mieli prawo dowolnego ustalania miesięcy przestępnych, liczących 22 lub
      23 dni" - pisze w książce "Ludzie, zwyczaje i obyczaje starożytnej Grecji i
      Rzymu" Lidia Winniczuk. Nie zawsze z tej możliwości korzystali. W efekcie w
      roku 46 p.n.e. różnica między latami kalendarzowymi a właściwym terminem
      wyniosła aż 90 dni. Z tego powodu rok ten nazwano rokiem zamieszania (annus
      confusionis). W celu przywrócenia porządku jednorazowo dodano trzy miesiące.
      Kres zamieszaniu położył Gajusz Juliusz Cezar. Z pomocą matematyka i astronoma
      Sozigenesa z Aleksandrii ustalił on, że rok obejmuje 365 dni i jedną czwartą.
      Określił ponadto ilość dni przypadającą na każdy miesiąc. Dodatkowe ćwierć dnia
      miał wyrównywać miesiąc przestępny, luty, w którym co cztery lata powtarzano
      dzień 24 (a więc nie dodawano tak jak dziś dnia 29 na koniec miesiąca). Rok, w
      którym luty był dłuższy, nazwano od powtarzanego dnia bissextilis lub
      bissextum. Nowy kalendarz, zwany juliańskim, z niewielkimi zmianami
      wprowadzonymi w średniowieczu, obowiązuje od 1 stycznia 45 r. p.n.e. do dziś.
      Podział czasu na erę starą (przed narodzeniem Chrystusa, ante Christum natum)
      oraz nową (po narodzeniu Chrystusa, post Christum natum) nastąpił w VI w. n.e.
      Jest dziełem mnicha scytyjskiego, Dionizego Małego, który dokonał przeliczeń na
      polecenie papieża Jana I. Jednak Dionizy nie ustrzegł się błędu, na skutek
      którego dzisiaj możemy paradoksalnie twierdzić, że Jezus Chrystus urodził się
      ok. piątego roku... przed swoim narodzeniem.
      Ochrzcić pogaństwo
      W chrześcijaństwie, po pierwszym okresie silnego odcinania się zarówno od
      religii mojżeszowej, jak i - w o wiele większym stopniu - od wierzeń
      pogańskich, nastąpił zwrot zainteresowań w stronę astrologii i magii. Na pewno
      był to również skutek zmiany statusu chrześcijaństwa z wyznania prześladowanego
      na dozwolone, a wręcz państwowe.
      Pomimo że hierarchia kościelna potępiała praktyki magiczne, ludność wierzyła w
      ich ogromną skuteczność. Jakkolwiek z początku przystąpienie do gminy
      chrześcijańskiej rzeczywiście wiązało się z głębokim nawróceniem i zmianą stylu
      życia, z biegiem czasu i wraz z zanikiem prześladowań wielu wyznawców Jezusa
      Chrystusa przestało odcinać się od dawnych wierzeń pogańskich. Kościół starał
      się zatem nadawać tym praktykom kierunek chrześcijański. Marcel Simon w książce
      "Cywilizacja wczesnego chrześcijaństwa" ujmuje to następująco: "[Kościół]
      potępia wprawdzie bezapelacyjnie pogańskie wierzenia i praktyki, ale toleruje w
      schrystianizowanej formie niektóre symbole, a także niektóre święta zapożyczone
      bezpośrednio z pogaństwa". Podobnie rzecz się miała ze świętami Bożego
      Narodzenia.
      Bóg w miejsce bóstwa
      Od III w. n.e. w Imperium Rzymskim rozpowszechniał się kult słoneczny. Słońce
      stało się głównym bóstwem opiekuńczym cesarstwa. Jak pisze Simon: "W oparciu o
      spekulacje kultu Mitry [bóstwa słonecznego - red.], poprzez mnogość bogów i
      kultów, cesarz [ ] zmierzał do nadania jedności zamierającemu pogaństwu. [ ] Na
      pewno niektórzy przywódcy pogaństwa mogli przez krótki czas żywić nadzieję, że
      chrystianizm pozwoli się włączyć w ów solarny monoteizm". Faktem jest, iż od II
      w. n.e. Chrystusowi nadawano imię Słońca, opierając się przy tym na
      terminologii biblijnej. Tak więc zarówno symbolikę zawartą w Piśmie Świętym,
      jak i wierzenia pogańskie epoki, cechowało pewne pokrewieństwo. To zaś
      przypuszczalnie zadecydowało o ukształtowaniu się obrazu Chrystusa - Słońca. Co
      ważniejsze, święto Mitry, zgodnie z pogańskim kalendarzem, obchodzono w dzień
      przesilenia zimowego. Od tej bowiem daty, narodzenia słońca, dni stają się
      coraz dłuższe. Biorąc pod uwagę to, że Słońce uznano za symbol Chrystusa, już
      tylko krok dzielił od ustalenia dnia jego narodzin na 25 grudnia. Właśnie
      dlatego Kościół podjął decyzję o obchodzeniu tego dnia święta narodzin
      Zbawiciela, "[ ] tego Solis salutis, które wzeszło, aby świat odkupić", jak
      pisze Marcel Simon. Dodajmy jeszcze, że po schrystianizowaniu zimowego
      przesilenia nadszedł czas na "ochrzczenie" przesilenia letniego, 24 czerwca,
      które poświęcono Janowi Chrzcicielowi zwiastującemu narodzenie Mesjasza.
      A co będziemy obchodzić 6 stycznia?
      Interesująca jest również kwestia rozdzielenia świąt Bożego Narodzenia i
      Epifanii. Być może do celebrowania 6 stycznia tego drugiego święta, mającego
      być pamiątką objawienia Boga na ziemi poprzez jego narodzenie, doszło najpierw
      w Egipcie, skąd zwyczaj ten został zapożyczony przez Jerozolimę i cały świat
      chrześcijaństwa wschodniego. Jednak ze względu na przyjęcie przez hierarchię
      kościelną daty 25 grudnia jako święta Bożego Narodzenia, doszło do tego, że
      Epifania pozostała na wschodzie jedynie pamiątką chrztu Jezusa Chrystusa w
      Jordanie.
      W świecie zachodnim jeszcze w IV w. n.e. święta objawienia nie obchodzono.
      Biskupstwa przyjmowały je stopniowo, niejednokrotnie nadając mu inne znaczenie.
      W końcu, poprzez pamiątkę chrztu Chrystusa w Jordanie i cudu w Kanie
      Galilejskiej, stało się ono upamiętnieniem złożenia Dzieciątku hołdu przez
      trzech mędrców.
      Różnie próbowano uzasadnić przyjęcie dat obydwu świąt (25 grudnia i 6
      stycznia). Znamy interpretację wywodzącą datę Bożego Narodzenia od daty śmierci
      Chrystusa, wyznaczonej przez Hipolita na dzień 25 marca - notabene dzień ten
      uważano za datę przesilenia wiosennego. Miał to być także dzień stworzenia
      świata. I właśnie przesłanki astronomiczno-symboliczne stały się przyczyną, dla
      której na dzień 25 marca ustalono święto wcielenia, tj. Zwiastowania. Logika
      nakazywała przyjąć zatem 25 grudnia, 9 miesięcy później, za dzień narodzin
      Zbawiciela.
      Badacze są raczej zgodni, że przedstawione powyżej okoliczności były
      drugoplanowe wobec opisanej wcześniej przyczyny przyjęcia daty 25 grudnia na
      narodziny Chrystusa ze względu na dzień przesilenia zimowego.
      Autorka jest absolwentką Katedry Etnologii i Antropologii Kulturowej Wydziału
      Historycznego Uniwer
      • Gość: Pijar Re: Jezus urodzil sie 1 marca a nie 25 grudnia IP: *.nsw.bigpond.net.au 25.12.02, 14:41
        Sprawe kalendarza, przepowiedni i chronologie wydarzen istotnych dla
        Chrzescijanstwa pomiedzy 9 rokiem p.n.e., a 64 n.e. przedstawila Barbara
        Thiering w "Jesus The Man" (Appendix I: Chronology, strony: 161-284). To
        najlepsze zrodlo wiedzy o poczatkach Chrzescijanstwa (i schylku panstwa
        zydowskiego) z jakim sie spotkalem. Sprawa kalendarza jest piekielnie
        skomplikowana i jestem pelen podziwu dla prof. Thiering, ze potrafila ja
        uporzadkowac. Nie podejmuje sie wnikac w szczegoly, bo i nie potrafie. Zaznacze
        tylko, ze w uzyciu byly 2 kalendarze sloneczne i 2 sloneczno-ksiezycowe, po
        czym w 44 roku doszedl jeszcze jeden - kalendarz julianski (Essenczycy
        zaadoptowali go juz w rok po wprowadzeniu go w Rzymie).
        Date urodzenia Jezusa mozna chocby "wyczytac" w Ewangelii Lukasza. Na to, ze
        urodzil sie w 7 roku p.n.e wskazuje fakt, ze mial 12 lat w roku 6 n.e. (kiedy
        to odbyl sie spis ludnosci Kwiryniusza), bo w owym roku przeszedl tradycyjna
        ceremonie oddzielenia od matki (Lukasz 1:67-79). Na to, ze urodzil sie w marcu,
        swiadczy inny zapis - Lukasz 1:56. A Lukasz wiedzial co pisal, bo dyktowal mu
        sam Jezus, jak twierdzi pani Thiering. Ciekawostka jest, ze narracja Ewangelii
        Lukasza prowadzona jest w liczbie mnogiej.
        Od siebie dodam, ze tak jak 25 grudnia to symboliczne urodziny Jezusa, tak 6
        stycznia to byc moze symboliczne oddzielenie Jezusa od matki, czyli jakby
        drugie narodziny.
        • Gość: Kagan Re: Jezus urodzil sie 1 marca a nie 25 grudnia IP: *.bhakleibnitz.asn-graz.ac.at 26.12.02, 12:17
          Gość portalu: Pijar napisał(a):
          Sprawe kalendarza, przepowiedni i chronologie wydarzen istotnych dla
          Chrzescijanstwa pomiedzy 9 rokiem p.n.e., a 64 n.e. przedstawila Barbara
          Thiering w "Jesus The Man" (Appendix I: Chronology, strony: 161-284). To
          najlepsze zrodlo wiedzy o poczatkach Chrzescijanstwa (i schylku panstwa
          zydowskiego) z jakim sie spotkalem. Sprawa kalendarza jest piekielnie
          skomplikowana i jestem pelen podziwu dla prof. Thiering, ze potrafila ja
          uporzadkowac. Nie podejmuje sie wnikac w szczegoly, bo i nie potrafie. Zaznacze
          tylko, ze w uzyciu byly 2 kalendarze sloneczne i 2 sloneczno-ksiezycowe, po
          czym w 44 roku doszedl jeszcze jeden - kalendarz julianski (Essenczycy
          zaadoptowali go juz w rok po wprowadzeniu go w Rzymie).
          K: W ogole kalendarz to sprawa zlozona, nie da sie np. zrobic dziesietnego
          kalendarza, oprocz tego te lata przestepne itp. itd.

          P: Date urodzenia Jezusa mozna chocby "wyczytac" w Ewangelii Lukasza. Na to, ze
          urodzil sie w 7 roku p.n.e wskazuje fakt, ze mial 12 lat w roku 6 n.e. (kiedy
          to odbyl sie spis ludnosci Kwiryniusza), bo w owym roku przeszedl tradycyjna
          ceremonie oddzielenia od matki (Lukasz 1:67-79). Na to, ze urodzil sie w marcu,
          swiadczy inny zapis - Lukasz 1:56. A Lukasz wiedzial co pisal, bo dyktowal mu
          sam Jezus, jak twierdzi pani Thiering. Ciekawostka jest, ze narracja Ewangelii
          Lukasza prowadzona jest w liczbie mnogiej.
          K: Widac bylo wiecej niz 1 Lukasz...

          P: Od siebie dodam, ze tak jak 25 grudnia to symboliczne urodziny Jezusa, tak 6
          stycznia to byc moze symboliczne oddzielenie Jezusa od matki, czyli jakby
          drugie narodziny.
          K: A 1 stycznia to symboliczny dzien obrzezania malego Jeszui, zgodnie z
          zydowska tradycja...
    • Gość: Pijar Re: Jezus urodzil sie 1 marca a nie 25 grudnia IP: *.nsw.bigpond.net.au 26.12.02, 00:57
      Na forum Nauka tez dyskutuja te sprawe:
      www2.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1233313.html?v=3&a=4069764#opinie
    • Gość: tomek Pijar się nie douczył ... IP: *.acessonet.com.br 26.12.02, 03:16

      Stasznie jesteś mądry Pijar, raczej ex Pijar, bo myślę, że cię usunęli z zakony
      za złośliwość. To, że trochę masz rację, to nie znaczy, że ją masz. To, że mamy
      rok 2002 TO DLATEGO, ŻE NARODZIŁ SIĘ JEZUS I TO BYŁ JEDYNY MOTYW OBLICZANIA
      ROCZNIKA. A to, że jakis zakonnik, który nie miał w III wieku po narodzeniu
      Chruystusa nie miał mozliwości dokładnego obliczenia i pomylił się, nie jest
      dka nikogo w świecie żadnym problemem. Ty niedouczony gnojek, uważasz, że masz
      prawo gnoić ludzką wiarę, tak jak zgnoiłeś swoją ? Błąd jednego człowieka ( a
      nawet wielu )nie zmienia faktu, że to NARODZINY JESUSA BYŁY MOMENTEM
      PRZEŁOMOWYM HISTORII LUDZKOŚCI I Z TEGO POWODU ZACZĘTO ODMIERZAĆ NOWĄ EPOKĘ W
      KTÓREJ ŻYJEMY. Nie wysilaj sie tak w swojej nienawiści do Kościoła, bo ci żyłka
      pęknie.
      • Gość: Pijar Re: Pijar się nie douczył ... IP: *.nsw.bigpond.net.au 26.12.02, 03:51
        Gość portalu: tomek napisał(a):
        Nie wysilaj sie tak w swojej nienawiści do Kościoła, bo ci żyłka pęknie.

        Pijar: Gdybys mogl to bys ta moja zylke sam przecial, w mysl twojego prawa OKO
        ZA OKO. Reszte twojej wypowiedzi pozostawiam bez komentarza - niech inni
        oceniaja.
        • Gość: czyzunia Re: Pijar się nie douczył ... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 26.12.02, 08:52
          pijara na pewno usunieto z zakonu nie za złośliwośc. przecież to jedna z
          głownych cech katabasów. z kk można kogoś usunąć za próby normlnego myślenia,
          ale za mentalne kurestwo- na pewno nie.pa
      • Gość: Kagan Re: Pijar się nie douczył ... IP: *.bhakleibnitz.asn-graz.ac.at 26.12.02, 12:12
        Gość portalu: tomek napisał(a):
        Stasznie jesteś mądry Pijar, raczej ex Pijar, bo myślę, że cię usunęli z zakony
        za złośliwość.
        K: Z zakonu usuwaja raczej za madrosc, np. filozofa Ockhama... Takiego O.
        Muchomorka zas nie rusza...

        T: To, że trochę masz rację, to nie znaczy, że ją masz. To, że mamy rok 2002 TO
        DLATEGO, ŻE NARODZIŁ SIĘ JEZUS I TO BYŁ JEDYNY MOTYW OBLICZANIA
        ROCZNIKA.
        K: Czyzby? Po prostu urodziny bekarta Jeszui ben Miriam zbiegly sie z reformami
        zydowskiego kalendarza. Zreszta 1 stycznia to jest dzien jego obrzezania
        (Circumcision Day-zapomiane swieto katolickie), a 25 grudnia to dzien
        przesilenia zimowego na pln. polkuli. Wedlug arabow, zydow czy chinczykow mamy
        zas zupelnie inne lata...

        T: A to, że jakis zakonnik, który nie miał w III wieku po narodzeniu
        Chruystusa nie miał mozliwości dokładnego obliczenia i pomylił się, nie jest
        dka nikogo w świecie żadnym problemem. Ty niedouczony gnojek, uważasz, że masz
        prawo gnoić ludzką wiarę, tak jak zgnoiłeś swoją ? Błąd jednego człowieka ( a
        nawet wielu )nie zmienia faktu, że to NARODZINY JESUSA BYŁY MOMENTEM
        PRZEŁOMOWYM HISTORII LUDZKOŚCI I Z TEGO POWODU ZACZĘTO ODMIERZAĆ NOWĄ EPOKĘ W
        KTÓREJ ŻYJEMY.
        K: Narodziny owego bekarta zydowskiego przeszly niezauwazone, dopiero Piotr,
        Pawel i cesarz Konstantyn zrobili z tej legendy wielki biznes. Zreszta w
        Indiach, Chinach, Japonii czy Indonezji malo kto slyszal o tym "epokowym"
        wydarzeniu i o samym bekarcie Jeszui...

        T: Nie wysilaj sie tak w swojej nienawiści do Kościoła, bo ci żyłka pęknie.
        K: Jak zwykle, katolom zostaly tylko inwektywy i grozby...:(
    • jaceq Re: Jezus urodzil sie 1 marca a nie 25 grudnia 26.12.02, 14:07
      Wynika z powyższego, że Jezus jest Ryby, a nie Koziorożec. Mnie to i tak nie pasuje, bo mam wrażenie, że jest
      Wodnikiem. W końcu - to On zapoczątkował (ówczesny) New Age.
      • Gość: Pijar Re: Jezus urodzil sie 1 marca a nie 25 grudnia IP: *.nsw.bigpond.net.au 26.12.02, 14:10
        On nie mogl zapoczatkowac New Age, bo nie palil marijuany. Przynajmniej
        ewangelie o tym nic nie wspominaja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka