Dodaj do ulubionych

Apeluję do PR1

13.05.06, 08:07
Niby takie dobre radio. Ale jem śniadanie i nagle głos świniopasa. Myślałem,
że się porzygam. Nie możecie tych „intelektualnych” wypoeidzi puszczać po
porze śniadaniowej?
Prośba dotyczy też reklam farmaceutycznych, w szczególności żylaków odbytu,
hemoroidów.

------------------------------------------------------------------------------
Gdy głupota z biedą już cię mają
Robisz małpę i masz w domu cyrk.
Obserwuj wątek
    • ave_duce Re: Oto pieśń na poprawę nastroju... ;))) 13.05.06, 08:16
      Kombajnista

      Kilkusekundowe solo trąbki.

      Andrzej:
      Raz, dwa, raz, dwa trzy! Pa, pa, pa, papara.....

      Ach gdybym, gdybym, gdybym był małym księciem,
      Jedną nóżką stałbym na jednym małym kontynencie,
      Kończyną drugą dłubałbym w kosmosie,
      A gdybym dobrze zaplanował to we własnym nosie.

      Ach gdybym, gdybym, gdybym, gdybym był
      Tym księciem z bajki, to kochałbym piękną różę,
      A nie szaleństwo skowron majki i nosiłbym
      Superszaty a nie drelich kufajki i miłabym
      Homohemofilię a nie chłopskie kurzajki aaa.

      Maja razem z Andrzejem śpiewa refren:

      Ach jak nieprzyjemnie, gdy pot płynie ze mnie
      I krew mnie zalewa, bo znów skosiłem drzewa.
      Ach jak strasznie niefajnie jadąc na kombajnie,
      Marzyć, że fajnie strasznie żyto żąć.

      Andrzej:

      Ach gdybym, gdybym, gdybym był fachowcem
      W mieście
      Popijałbym coca-colę i kwitłbym jak rodzynek
      W cieście
      Nosiłbym rękawiczki białe i dwa francuzy małe
      W kieszeni, a co!
      I kolorowy telewizor z projekcją dziś zełgałem.

      Ach gdybym, gdybym, gdybym, gdybym był
      Tym fachowcem,
      To latałbym zrobionym z rezerw własnym
      Odrzutowcem,
      I jeszcze za ten odrzut złapałbym znak jakości Q
      I super fotel dyrektora i u Pana Mana inter-w-juu!

      Maja razem z Andrzejem (refren):

      Ach jak nieprzyjemnie, gdy pot płynie ze mnie
      I krew mnie zalewa, bo znów skosiłem drzewa,
      Ach jak strasznie niefajnie jadąc na kombajnie,
      Marzyć, że fajnie strasznie żyto żąć.

      Andrzej:

      Ach gdybym, gdybym dziś tyle nie marzył,
      Pewnie bym jak frytka w pochwałach się usmażył,
      Za to tylko, że zrobiłem to co do mnie należy...

      A tak tylko będzie notka w prasie: kombajnista Jerzy L.
      Skosił 64 mleczne jałowice, 56 fiatów 126 5. tyleż króliczków, cielaczków,
      dyrektoriaczków i jedno UFO, które zaśpiewało razem
      Z Jerzym L.

      Maja robi Ufo:

      Ach jak nie przyjemnie...

      Andrzej z kapelą próbuje jej przerwać. Po pierwszej nieudanej próbie
      Prosi:

      -Maja, znieś to jajo, bo ludzie czekają a ja nie mam co kosić!

      Razem śpiewają 2 refreny.

      Ach jak nieprzyjemnie, gdy pot płynie ze mnie
      I krew mnie zalewa, bo znów skosiłem drzewa.
      Ach jak strasznie niefajnie jechac na kombajnie,
      Marzyć, że fajnie, strasznie żyto żąć.

      Ach jak nieprzyjemnie, gdy pot płynie ze mnie
      I krew mnie zalewa, bo znów skosiłem drzewa.
      Ach jak strasznie niefajnie jadąc na kombajnie,
      Marzyć, że fajnie strasznie żyto żąć.


      Trzeci oddech kaczuchy
      • ufo54 Re: Oto pieśń na poprawę nastroju... ;))) 13.05.06, 09:04
        Nie no, pięknie.
        Ale z tym koszeniem ufo to trochę przegięte...
        Beeeee
        --------------------------------------------------------------------------------
        Gdy głupota z biedą już cię mają
        Robisz małpę i masz w domu cyrk.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka