maaac
15.05.06, 06:52
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3344958.html
"not. maw 15-05-2006, ostatnia aktualizacja 14-05-2006 19:41
Wystąpienia obu prezydentów były umiarkowane i do przyjęcia dla obu narodów.
Nie było przegięć ani uników. Prezydenci mówili prawdę o historii i jest to
dość dużo. Cieszę się też, że prezydent Kaczyński wspomniał o Giedroyciu.
Choć Giedroyc był przeciwny pielęgnowaniu kultu męczenników, bał się, że tego
rodzaju imprezy mogą powstrzymać normalny rozwój stosunków.
Najważniejsze między Polską i Ukrainą jest teraz szukanie nowych dróg
współpracy. Mnie podczas spotkania prezydentów zabrakło akcentów, co będzie
dalej. Partnerstwo Polski i Ukrainy musi zostać wypełnione konkretną treścią.
O niektórych projektach - choćby energetycznych - mówi się od lat, ale ich
realizacja stoi w miejscu. Najwyższy czas dokonać bilansu, co już zrobiono, a
co jest do zrobienia, i zacząć działać."
Kto to mówił? Dlaczego?