marcus_crassus
03.06.06, 19:13
ogladalem fragment przemowienia - nie wiem czy zostalo tak pokazane czy naprawde bylo tak zalosne. ale przez chwile myslalem ze to jakis montaz i jaja z premiera.
jak dotad marcinkiewicz nie mial problemow z retoryka. tutaj zas zachowywal sie jak po ostrej bibce alkoholowej.
mowil calkowicie nieskladnie do tego robiac miny dziwniejsze niz zazwyczaj.