sierzant_nowak
22.06.06, 14:47
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3434131.html
cytat:
Ośniecka-Tamecka poinformowała podczas debaty w Sejmie, że od stycznia 2005 roku Polska notuje nadwyżkę w handlu z krajami UE. "Dodatnie saldo wymiany handlowej z krajami UE wyniosło w 2005 roku 2,3 mld euro" - argumentowała. Zaznaczyła jednocześnie, że nie nastąpił przy tym spadek obrotów z krajami Europy Środkowo- Wschodniej. "Eksport polskich towarów do Rosji wzrósł w 2004 roku o 72 proc., a w 2005 roku o dalsze 37 proc., osiągając wartość ponad 3 mld euro" - powiedziała sekretarz stanu KIE.
Sekretarz stanu w KIE podkreśliła również, że dotychczasowe członkostwo Polski we Wspólnocie potwierdziły, że "nasz kraj będzie beneficjentem netto". Jak powiedziała, w tym okresie Polska wpłaciła do budżetu UE 4,6 mld euro, "otrzymując równocześnie 7,5 mld euro".
---------------
Co z teoriami ekonomicznych analfabetow, ze Polska stala sie ograbionym z wlasnego przemyslu rynkiem zbytu dla UE?
Gdzie ci wszyscy, ktorzy lgali jak bure suki :D twierdzac ze bedziemy platnikami netto? Nadwyzka 2 mld euro to dodatkowe 8 mld zlotych...