Dodaj do ulubionych

Hierarchiczna lista Autorytetów Moralnych

11.07.06, 11:25
1. Kapral Kosiba
2. Maleszka (jednak, po dłuższym zastanowieniu)
3. Lilia Bagienna (ta Pani Rzecznik Siły Spokoju)
4. Albin Siwak
5. Mazowiecki Tadeusz (a niech ma miejsce w pierwszej piątce - za zasługi)
6. Ksiądz Czajkowski
7. prof Geremek (niech wniesie do tej listy jakieś życie intelektualne)
8. Ojciec Hejmo (jako Autorytet Pielgrzymujący do Prawdy, którą wyzwolił
kapral Kosiba)

Mało tego...

Adaś ? - Adaś nie, nie mieści się chyba w 10 :)
Obserwuj wątek
    • obraza.uczuc.religijnych Płk. Kukliński. 11.07.06, 11:26
      Budowniczy potęgi Układu Warszawskiego.
    • p_fotek Re: Hierarchiczna lista Autorytetów Moralnych 11.07.06, 11:29
      Ta pokaźna część kleru,
      która donosiła do SB dla dobra ojczyzny.
      • ewa9823 a SB i UB nadal jest nagradzana 11.07.06, 11:33
        wysokimi emeryturkami 5 - 12 tyś zł
        • losiu4 Re: a SB i UB nadal jest nagradzana 11.07.06, 13:04
          no i za funkcjonariuszy esbecji trzeba sie wziąć. Rację miał Macierewicz gdy
          mówił, że ustawa lustracyjna jest niedorobiona. Ale co w tym dziwnego... Przy
          jej tworzeniu paluszki maczały czerwone i różowe łapki...

          Pozdrawiam

          Losiu
    • asienka32 Re: Hierarchiczna lista Autorytetów Moralnych 11.07.06, 11:35
      Życiński i Pieronek za niestrudzoną walkę z lustratorami
      • ksiundz A u Fidela i Kima autorytetów jak na lekarstwo :( 11.07.06, 11:43
        > Życiński i Pieronek za niestrudzoną walkę z lustratorami

        może zasilić obu Autorytetami owe wyspy szczęśliwe, spełnienie marzeń
        Autorytetów Moralnych wieków przeszłych ? Zycińskiego rzuciłbym na odcinek
        koreański :)
        • asienka32 Re: A u Fidela i Kima autorytetów jak na lekarstw 11.07.06, 11:50
          może w wolnej chwili sporządzić kompletną listę autorytetów i sprawiedliwie ją
          rozdysponować po świecie, nie zapominając również o takich demokracjach jak
          Libia czy Demokratyczna Republika Konga.
          • ksiundz ACH ! Demokratyczna Republika Konga ! bez autoryte 11.07.06, 11:57
            tów ? To straszne, jakże przyjemniej cierpieć biedę w słońcu Autorytetu
            Moralnego ! Gazeta Wyborcza powinna coś z tym zrobić - może założyć Objazdowy
            Cyrk Autorytetów. A w Libii na szczęście był dłużej Albin Siwak, Libia została
            ubogacona przez nasze Autorytety.
            • asienka32 Re: ACH ! Demokratyczna Republika Konga ! bez aut 11.07.06, 12:02
              Tak ją ubogacili moralnie, że Kadafi się niemalże nawrócił na wiarę
              chrześcijańską i pokochał USA

              :)))
              • ksiundz :)) Szkoda, że Idi Amin Dada tego nie dożył :( 11.07.06, 12:20
                Teraz ks Czajkowski ma wolne, moralne moce przerobowe, zatem mógłby być
                spowiednikiem Dady i delegowanym ugandyjskim adjustatorem tekstów Gazetki
                Wybiórczej, a kto wie może i Tygodniczka Powszechnego (powszechnego wśród
                kuzynostwa cioci Józefy) :)
                • biedronka24 Ksiezy powinno sie za kolaboracje karac surowiej 11.07.06, 12:28
                  jesli lekarz odpowiada za smierc pacjenta utrata pracy, czy nawet wiezieniem
                  choc to jednak co innego niz spowodowanie czyjejs smierc po pijanemu, to jak
                  powinno sie rozliczac ksiezy, ktory lamali charakter i wiare ludzi?
                  Fakt nadredaktor sie pewno cieszy. Ale ja mam to w powazaniu.
    • nielubiegazety2 Witam, witam i o zdrowie Dobrodzieja pytam :)) 11.07.06, 11:39
      Moje kandydatury:
      - zespół redakcyjny "Polityki"
      - Wisława Szymborska jako podpisywaczka moralnie słusznych apeli.
      • ksiundz Zdrowie niedomaga zbyt wiele prac na niwie... wsze 11.07.06, 11:46
        lakiej, ale dziękuję za pamięć oddając najserdeczniejsze wzajem :)

        Zgadzam się z kandydatury przedstawionemi, jeno wątpliwość mam: czy długość
        brody Żakowskiego uprawnia go już do bycia wielkim Autorytetem ? Marks miał
        dłuższą chyba...

        > Moje kandydatury:
        > - zespół redakcyjny "Polityki"
        > - Wisława Szymborska jako podpisywaczka moralnie słusznych apeli.
        >
    • ab_extra No, chyba jednak miesce pierwsze należy się 11.07.06, 11:43
      generałowi Kiszczakowi, człowiekowi honoru
      • obraza.uczuc.religijnych Tylko Kuklińskiemu. 11.07.06, 11:44
        Bohaterowi z radzieckiego wojska polskiego.
    • karlin No a o Wielkim, czyli Grossie, to zapomnieli? 11.07.06, 12:08
      Twórcy metody wykuwania "prawdy" w mózgach opornych i prezentowania pamfletów
      szczujących jeden naród przeciwko drugiemu jako "prac naukowych".
      • ksiundz Naturalnie, jego możnaby wyeksportować do Matto(ł) 11.07.06, 12:14
        Grosso :)
    • rekontra lista w przebudowie TW MIrek 11.07.06, 12:13


      TW Mirek Andrzej Szczypiorski, autor Początku, bezsprzecznie musi się znaleźć w
      pierwszej trójce.
      Nikt tak jak on nie potrafił się zapluwać oskarżając, rozliczając, wskazując,
      no może nadredaktor.
      • ksiundz A Tatuś Mirka ? Donosili na siebie nawzajem - więc 11.07.06, 12:22
        powinni otrzymać wspólny piedestał AM :)
        • rekontra Szczypiorski o obaleniu rządu Olszewskiego 11.07.06, 12:30
          ksiundz napisał:

          O 16 lat za późno, ale ta rewolucja smakuje tak jakbym miał 16 lat mniej

          Gazeta Wyborcza 09/07/1992

          CZYJA JEST POLSKA?

          Andrzej Szczypiorski obraża i oskarża polską klasę polityczną

          Kilka tygodni temu, żegnając się - mam nadzieję, że na zawsze - z fotelem szefa
          rządu, adwokat [Jan] Olszewski zadał narodowi polskiemu dramatyczne pytanie -
          czyja mianowicie ma być Polska?

          Kiedyś wielki poeta pytał - jaka ma Polska być, ale pana mecenasa takie drobne
          szczegóły nie interesowały, on bowiem myślał o tym tylko, czy Polska będzie
          własnością jego grupy politycznej, czy może inni wydrą mu ten łup. Tak się
          szczęśliwie złożyło, że wydarli, bo w ostatniej niemal chwili doszli do
          przekonania, że Polska Olszewskiego, Macierewicza i Naimskiego będzie nie tylko
          śmieszna, ale także upiorna.

          Mam jednak obawy czy ci, którym się to wtedy udało, rzeczywiście myśleli o
          ogólnym interesie. Bo kto wie czy ten chory z próżności adwokat nie wyrażał
          jakiejś ogólniejszej, obrzydliwej zasady, której ulegają polskie elity
          polityczne, że mianowicie naprawdę ważne jest to tylko, czyja Polska ma być, a
          wcale nie jest ważne jaka ma ona być.

          Przez kilka dziesiątków lat przywykliśmy do oczywistości, że Polska miała
          swoich właścicieli. Był to partyjno-państwowy aparat tamtego systemu. Jest
          rzeczą powszechnie wiadomą, że sekretarze PZPR szczebla centralnego traktowali
          kraj jak swoją domenę, sekretarze szczebla wojewódzkiego uważali, że teren ich
          władzy to kolonia, w której ludność tubylcza powinna potulnie pracować na rzecz
          klasy panów, a sekretarze szczebla gminnego byli przekonani, że są po prostu
          właścicielami latyfundiów, zaludnionych przez pańszczyźnianą hołotę.

          Myślę, że stosunek do państwa jako własności tych, którzy mają władzę, wpływy
          lub realną siłę - nadal jest obecny w umysłach wielu Polaków. Polska nie jest
          zatem wspólnym dobrem obywateli, którzy winni się troszczyć o pomyślny rozwój
          państwa, lecz przypomina sienkiewiczowski postaw czerwonego sukna, które każdy
          ciągnie w swoją stronę, byle urwać jakiś kawał przywilejów, władzy lub majątku.
          Niektórym może się nawet wydawać, że czynią tak w interesie wspólnym, ponieważ
          mają monopol na rację, a ich polityczna wizja zapewnia zbawienie narodowi.
          Pobożne intencje bywają nawet całkiem szlachetne, lecz w praktyce społecznej
          okazują się takim samym draństwem, jak cyniczne dążenie do władzy, wcale nie
          maskowane wzniosłymi hasłami.

          Nasza klasa polityczna robi wrażenie chorej na umyśle. Dotyczy to, niestety,
          niemal wszystkich uczestników rozgrywek parlamentarnych, którzy wiodą na
          korytarzach sejmowych kadryla partyjnych koalicji. Ci ludzie zachowują się tak,
          jak gdyby nie oni byli dla Polski, ale Polska dla nich. Rzeczywistość już do
          nich dociera, szczególnie zamknięci za drzwiami saloników i gabinetów budują
          swój własny, urojony kraj, który nie ma żadnego związku z Polską prawdziwą.
          Myślę, że oni bardzo serio traktują swoje obowiązki, że się żarliwie
          przykładają do rozmaitych zadań, prowadzą te koalicyjne gry z całą powagą,
          podkopują swoje zdrowie, nie mają już chyba wcale czasu na życie rodzinne, są
          przecież zajęci od rana do nocy, twarze ich blade, brody zmierzwione, oczy
          zapadłe, członki wychudzone, na dobrą sprawę ludzie ci zasługują na
          współczucie, taka harówka to przecież pasmo udręki, nic z tego dla siebie nie
          mają, może tylko te chwile przed kamerami, kiedy wypowiadają jakieś skąpe
          słówka, że sprawy toczą się dalej i nie należy tracić nadziei, tyle tylko, że
          oni po prostu nie wiedzą, jak bardzo są śmieszni, żałośni, oderwani od życia i
          Polski, że już naprawdę nikogo te ich konwentykle nie obchodzą, że stali się
          czeredą błaznów, upiorów, pętaków... W tej mierze epitety zależą od stopnia
          zainteresowania obywateli sprawami publicznymi i od ich aktualnej kondycji
          nerwowej. Lecz już nikt nie traktuje polityków na serio, a coraz więcej ludzi
          podziela pogląd, że mamy do czynienia z chorobą, że to jest zachwianie stanu
          równowagi psychicznej, może nawet powszechna psychoza, która sprawia, że ludzie
          skądinąd rozsądni, przytomni, jeszcze nie tak dawno temu uczciwi i godni
          zaufania, tknięci zostali w kuluarach władzy amokiem i weszli w chorobliwy
          trans.

          Bo to jest chore, to musi być chore. Tylko chorobą można wyjaśnić symptomy,
          które obserwujemy. Nie dotyczy to wyłącznie takich ludzi, jak były premier czy
          były szef MSW, ale również tych, którzy ich obalili. Bo obalali ich przecież z
          furią ci sami posłowie, którzy kilka dni wcześniej, również z furią, uchwalili
          sprawę owych nieszczęsnych teczek, a uczynili tak na wniosek człowieka, który
          wydaje się klinicznym przykładem rozmaitych dewiacji, lecz w środowisku swych
          parlamentarnych kolegów traktowany jest poważnie. I chyba nie może być inaczej,
          bo oni tam wszyscy stali się do siebie podobni. Są przekonani, że pracują dla
          Polski, że naród czeka na wyniki ich prac, gdy tymczasem już dawno zostali
          spisani na straty.

          Na dobrą sprawę sytuacja jest dzisiaj taka, że wszystko, co w Polsce rozumne i
          sensowne, jest poza polityką, a polityką - z nielicznymi wyjątkami, które na
          palcach policzyć można - zajmuje się u nas umysłowa miernota.

          Nasi politycy ani chwili nie poświęcają refleksji - jaka Polska powinna być.
          Interesuje ich tylko śpiewka adwokata Olszewskiego - czyja ma ona być...

          I w tym sensie ma rację [Lech] Wałęsa, kiedy powiada, że
          politycy "Solidarności" od pewnego czasu traktują kraj jak trofeum.

          Łupem należy dzielić się - to stara zasada zdobywców. I to jest istota tego
          amoku. Ludziom, którzy zabrali się do polityki jako reprezentanci zwycięskiego
          ruchu przeciw komunistycznej dyktaturze, wciąż się roi, że teraz Polska im się
          należy. Kiedyś była własnością komuny, dzisiaj przeszła w ich ręce, i to jest
          zgodne z wyrokami historii.

          Ten klimat duchowy ma wpływ na społeczny margines. Z jednej strony [Andrzej]
          Lepper i jego watahy, które grasują po kraju, a z drugiej pan wicemarszałek
          Sejmu [Andrzej Kern], który ma w Łodzi dworską prokuraturę i dworską policję do
          załatwiania prywatnych rodzinnych awantur - są tego najlepszym dowodem.

          Ludzie myślący, uczciwi i odpowiedzialni czynią wysiłki, by kraj przekształcać.
          Jest to zadanie trudne, zawiłe, wymaga ofiar i czasu. Większość społeczeństwa,
          wbrew codziennym trudnościom, przy wciąż pogłębiającej się biedzie, nieustannym
          bałaganie, tępocie biurokracji, lenistwie i wygodnictwie wielu bliźnich, w
          aurze karierowiczostwa, głupoty, chamstwa i nostalgii za niedawną przeszłością -
          stara się konsekwentnie walczyć o Polskę demokracji i gospodarki rynkowej.

          Jednocześnie, na marginesach życia narodowego, usiłuje się załatwiać swoje
          prywatne, grupowe i partyjne interesiki.

          Nie sądzę, aby Polska długo to tolerowała. Mam tylko nadzieję, że kiedy
          wreszcie przyjdzie godzina prawdy, porachunek przeniknięty będzie duchem
          miłosierdzia dla szaleńców, a najgorszym łobuzom zagwarantowane zostanie prawo
          do obrony. Bo wciąż jeszcze trzeba wierzyć, że sprawiedliwość wymierzać będzie
          naród, któremu nie o to idzie, czyja ma być Polska - lecz jaka!

          A zatem, wbrew doświadczeniom naszej klasy politycznej, sędzią pozostanie
          społeczeństwo otwarte i wolne od wszelkich uprzedzeń.
    • kubala11 Re: Hierarchiczna lista Autorytetów Moralnych 11.07.06, 12:24
      Nie no Wielebny, przegiąleś pałę. Nieumieszczenie w taaaaakim towarzys(z)twie
      Adasia zasługuje na bana od Die Agory :))
      • ksiundz Niech wystarczy skrót AM - Autorytet Moralny bo 11.07.06, 12:31
        czymże ów Adaś jest w stosunku do kaprala Kosiby?, który w jednej chwili
        tworzył dziesiątki takich AM i w jednej chwili zmiatał je z powierzchni globu.
        To kapral Kosiba jest praprzyczyną Autorytetu Moralnego III RP, jest jego
        Ojcem, Kolebką, Stwórcą :)
    • luciferrr Re: Hierarchiczna lista Autorytetów Moralnych 11.07.06, 13:20
      Tatuś Rydzyk
      ks.Król -makler
      Jacek Kurski - pies
      kaczory-prostaki
      • ksiundz Fałsz - ci Panowie nie są AM, oni są AN - Autoryte 11.07.06, 13:27
        tami Niemoralnymi :)
        • my.uczennice.vii.liceum Witamy Wielebnego Ksiundza 11.07.06, 13:54
          Co sie tyczy nadredaktora to owszem jest on poza pierwsza dziesiatka,
          ale wysoko ponad, taki (wicie) nadautorytet.
          Mamy nadzieje, ze wszelkie watpliwosci w tej materii rozstrzygna tasmy
          z podsluchow Wielkiego Opozycjonisty i zostanie zasluzenie Ponadczasowym Ponadautorytetem Moralnym.
          • ksiundz :) Witojcie :) te taśmy poleciały na w Kosmos pod 11.07.06, 14:12
            obno :)

            >podsluchow Wielkiego Opozycjonisty i zostanie zasluzenie Ponadczasowym Ponad
            > autorytetem Moralnym.
    • nonno1 Re: Konkurencyjna lista 11.07.06, 13:49
      1. Jarosław Kaczyński - piewca moralnej rewolucji i przyjaciel Leppera
      2. o. Rydzyk - Alleluja i do przodu
      3. Jacek Kurski - od Wehramachtu i bilboardów
      4. Lepper - teraz już porządny bo z PiS'em
      5. J.R. Nowak - prawdziwy autorytet RM (dawniej na usługach PZPR)
      6. Maciej Giertych - nauczyciel Europy odnosnie Franco, członek rady Jaruzelskiego
      7. prof. Bender - parlamentarzysta za Jaruzelskiego

      Więcej grzechów nie pamiętam, bo i nie chce mi się przypominać

      • autentyczny_pisowiec Przyjaźń Pana Jarosława z Lepperem 11.07.06, 13:51
        to zaszczyt dla tego drugiego
      • losiu4 Re: Konkurencyjna lista 11.07.06, 13:53
        to nie są ałtorytety moralne, bo nie były chwalone przez wybiórczą.

        Pozdrawiam

        Losiu
        • nonno1 Re: Skąd takie kryterium? 11.07.06, 14:01
          Czyżby RM , TV TRWAM, ND nie chwaliły autorytetów moralnych, a tylko szujów i
          krętaczy?
          • losiu4 Re: Skąd takie kryterium? 11.07.06, 14:47
            ze standardów wybiórczej :)

            Pozdrawiam

            Losiu
      • ksiundz Pan chyba nie znasz definicji Autoryteta Moralnego 11.07.06, 14:05
        zatem służę: AM to były członek PZPR lub paputczik komunizma, obowiązkowo
        pensjonariusz czerwonogo żłóbka, pionierstwa i harcerstwa. Później mógł zostać
        np. księdzem, poetką lub filozofem, ale zawsze miał brata (teraz w Szwecji),
        siostrę (w ZNP) mamę (autorkę podręczników), tatę (najlepiej ze sfer
        lumpenploretariackich) i wujka, brygadzistę z krwi albo z kości (jak Albin).
        Autorytet jeśli z różnych powodów nie mógł współpracować dla dobra ludzkości
        jawnie to robił to tajnie (TW). Współpracując poznał wszystkie tajniki duszy
        ludzkiej, co uprawnia go do osądów moralnych - wyłącznie na łamach Gazetki
        Wybiórczej, Tygodniczka Powszechnego lub Więzi, ewentualnie TOK FM. Wszystkie
        AM wychowywał kapral Kosiba. Ci nieszczęśnicy, którzy nie wyszli ze stajni
        kaprala Kosiby czynią moralną robotę (rabota) na antenie TVN, należą do PAM lub
        ĆAM - półautorytetów lub ćwierćautorytetów. Ponad AM jest już tylko Jerzy Urban
        ale i on ustępuje pola kapralowi Kosibie :)
        • nonno1 Re: Czy to papież zdefiniował? Bo tylko on 11.07.06, 14:27
          jest nieomylny. Jeśli to zdefiniował np. J.R. Nowak albo Jacek Kurski, to ja
          mogę inaczej, bo czym on jest ode mnie lepszy?
          • ksiundz Zdefiniowała to Gazetka Wybiórcza przez odpowieni 11.07.06, 14:31
            dobór autorów i tekstów w ciągu lat swego trwania - poczytaj Waść, lektura ze
            zrozumieniem nie szkodzi :))
            • nonno1 Re: Ale dla Ciebie GW nie tworzy kryterium 25.07.06, 09:37
              więc nie możesz akceptować jej autorytetów. Czyli dla Ciebie naprawdę
              autorytetami moralnymi są Rydzyk, J.R. Nowak, Bender, Kaczyńscy .... Powołuj się
              więc na nich!
        • peer2 Re: Pan chyba nie znasz definicji Autoryteta Mora 11.07.06, 14:49
          Kaczyński Jarosław jak ulał pasuje do tej definicji! No oprócz tej ostatniej
          części, bo zamiast z GW, Tygodnikiem Powszechnym i TOK FM wolał się związać z
          Tysolem, Nowym Państwem i Faktem....
          • ksiundz To jednak nie pasuje - definicja albo jest albo 11.07.06, 14:52
            nie jest definicją, zatem albo coś się w niej mieści albo nie - tertium non
            datur est :)

            > No oprócz tej ostatniej
            > części, bo zamiast z GW, Tygodnikiem Powszechnym i TOK FM wolał się związać z
            > Tysolem, Nowym Państwem i Faktem....
            • peer2 Re: To jednak nie pasuje - definicja albo jest al 11.07.06, 18:49
              Między Tysolem a GW nie ma jednak, aż tak dużej różnicy.
              Dobra, w sumie masz rację, nazwijmy więc naszego nowego Premiera: Produktem
              Autorytetopodobnym.
    • mysz_polna5 Re: Hierarchiczna lista Autorytetów Moralnych 11.07.06, 13:52
      ksiundz napisał:

      > 1. Kapral Kosiba
      > 2. Maleszka (jednak, po dłuższym zastanowieniu)
      > 3. Lilia Bagienna (ta Pani Rzecznik Siły Spokoju)
      > 4. Albin Siwak
      > 5. Mazowiecki Tadeusz (a niech ma miejsce w pierwszej piątce - za zasługi)
      > 6. Ksiądz Czajkowski
      > 7. prof Geremek (niech wniesie do tej listy jakieś życie intelektualne)
      > 8. Ojciec Hejmo (jako Autorytet Pielgrzymujący do Prawdy, którą wyzwolił
      > kapral Kosiba)

      > Mało tego...

      > Adaś ? - Adaś nie, nie mieści się chyba w 10 :)


      *******************************************************************************


      A niech cie! Swietny post. Z uznaniem dla poczucia humoru :))))))))))))))))))!
      Hehehehehe. No nie. To z poczuciem humoru napisales o ponurej prawdzie! Ho ho!


    • danutki Re: Hierarchiczna lista Autorytetów Moralnych 11.07.06, 14:00
      ksiundz napisał:

      jesli na temat autorytetow moralnych chcesz sobie pokpic-to nie jest,nie
      powinno byc karalne-powinienes jednak zwrocic uwage w jakim garniturku
      wyjciowym to czynisz.
      latwo zgrywac bohatera-nawet do kpin-przebrawszy sie w cudze szatki
      sobie wystawiasz swiadectwo moralnosci
      pala!!!
      • ksiundz Mam zdjąć szatki ? :)))) toż to będzie Amoralna 11.07.06, 14:14
        Parada Ksiundza w okazałości jego, z przymiotami na wietrze :))

        >przebrawszy sie w cudze szatki
        > sobie wystawiasz swiadectwo moralnosci
        > pala!!!
    • ave.duce Re: Bon jour! :))) 11.07.06, 14:35
      Wsio w pariadkie?

      ;)))
      • ksiundz A i owszem - zminiłem jeno gosposię, teraz ma lat 11.07.06, 14:43
        24 i mini spódniczkę - siłą rzeczy o polityce trudno z nią porozmawiać, a z
        wydawnictw periodycznych czytuje mi wyłącznie horoskopy :))
      • ksiundz Poza wszystkim miło widzieć o słodka Du(l)ce :)) 11.07.06, 14:45

    • snajper55 Moja szóstka. 11.07.06, 14:43
      Marek Jurek - IPN BU 0287/159
      Jerzy Robert Nowak - IPN BU 001043/1742
      Henryk Jankowski - IPN BU 0891/2093
      Józef Glemp - IPN BU 001043/1893
      Andrzej Ubański - IPN BU 001134/321
      Maria Kaczyńska - IPN BU 0866/354

      S.
      • ksiundz To strzał w ciemno chyba :))) 11.07.06, 14:45

        • po_godzinach chyba w ciemno 11.07.06, 14:47
          nie grozi im bowiem, aby stali sie kiedykolwiek dla kogokolwiek jakimkolwiek
          autorytetem :))
          • ksiundz Ament! - inaczej musiałbym zmienić preferencje 11.07.06, 14:49
            wyborcze, jakiem Kaczysta ! :)
            > nie grozi im bowiem, aby stali sie kiedykolwiek dla kogokolwiek jakimkolwiek
            > autorytetem :))
            • po_godzinach za zmianę preferencji 11.07.06, 14:50
              płaci się głową

              więc warto uważać ...

              :)
              • ksiundz chyba główką ? w przypadku męskich zmian 11.07.06, 14:54
                rzecz jasna ;))
                • po_godzinach "No chyba, że ktoś ma 11.07.06, 14:57
                  jak bania wielki łeb"
                  (za Janem Kaczmarkiem - cytat)
                  • ksiundz Ja kto ma wielki jak bania łeb to łatwiej mu się 11.07.06, 21:28
                    zaopatrywać w wyngiel i kartofle na zimę, a to dzięki beretce - cytat z Bolka z
                    warzywniaka :)
        • snajper55 Takie nazwiska figurują na liście W. ___nt 11.07.06, 19:24
          ksiundz napisał:

          >
          • nielubiegazety2 Sprawdź redakcję "Polityki" szybko pójdzie :)))) 11.07.06, 19:30

          • ksiundz Nie jednemu psu burek na imię - osobnicy z listy 11.07.06, 21:30
            są rzeczywiście AM, i to nie jest ich wina że Antyautorytety noszą ich miana :)
      • losiu4 Re: Moja szóstka. 11.07.06, 14:50
        lunetkę masz zwichrowaną :)

        Pozdrawiam

        Losiu
      • nielubiegazety2 Re: Moja szóstka. 11.07.06, 19:28
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=44499900&a=44796782
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=44499900&a=44796752
        • ksiundz :))) ten to miał myśli nieczesane - kołtun lewosk 11.07.06, 21:33
          ętny
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka