rekontra
12.07.06, 05:45
Gilowska nie była "Beatą"
Zyta Gilowska z nami nie współpracowała - tak zeznał przed rzecznikiem
interesu publicznego były oficer SB, mąż przyjaciółki byłej wicepremier.
Jak dowiedziała się "Rzeczpospolita", Witold W., były oficer SB i
kontrwywiadu z Lublina, stwierdził, że to nie Gilowska była jego agentką o
pseudonimie Beata, a cała sprawa to mistyfikacja. Zeznanie takie złożył już w
2004 roku, podczas dochodzenia prowadzonego przez poprzedniego rzecznika
interesu publicznego, Bogusława Nizieńskiego. Mimo to kolejny rzecznik
Włodzimierz Olszewski i jego zastępca Jerzy Rodzik skierowali wniosek do sądu
lustracyjnego przeciwko byłej wicepremier.
Według informacji "Rz" w materiałach zebranych przez rzecznika przeciwko
Zycie Gilowskiej istnieją przesłanki, że agentem "Beata" mógł być ktoś z
najbliższej rodziny Gilowskiej, kto także był związany z Katolickim
Uniwersytetem Lubelskim. Jednak zarówno rzecznik Nizieński, jak i jego
następca Włodzimierz Olszewski pominęli ten wątek.
Sprawę badają jednak śledczy z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, którzy muszą
ustalić, czy Gilowska padła ofiarą szantażu ze strony rzecznika, który
sformułował wniosek o jej lustrację.
rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060712/kraj/kraj_a_2.html
------------------------------------------------------------
"układ" przegiął, a niezłomna Gilowska pokrzyżowała jemu plany.
Czy TW Beata przeprowadzałaby weryfikację pracowników Ministerstwa pod kątem
ich współpracy z SB ? Czy byłaby na tyle głupa? Oczywistości, ale widać nie
dla wszystkich. Byli tacy (Marcinkiewicz) którzy za plecami Kaczyńskiego (on
wiągnął ją do rządu) ją zdymisjonowali.
Czy będą forumowicze, kótzry zrewidują swoje spojrzenie na wiele faktów?
Ujrzą je w innym świetle?
Czy było przypadkiem, że Jarosław Kacztyński ostentacyjnie jadł nią obiad po
wybuchnięcie sprawy? Bardzo pocieszające info.
Bardzo się cieszę, ręczyłem za nią :))
Natychmiast ręczyłęm, kwestia psychologii, ale nie tylko. Odpowiedzia na
pytania, "Kto na tym korzysta", "kto miał motyw", "w czyim to jest
interesie", jak w dobrym kryminale.