Dodaj do ulubionych

Fan Club Nu, Dany33

15.01.03, 22:14
Pojawila sie z koncem grudnia i zdobyla natychmiast serca wielu forumowiczow.
Jak na "gwiazde" przystalo nalezy sie jej wlasny Fan Club.
Niniejszym go tutaj zakladam.
Obserwuj wątek
      • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 15.01.03, 22:29
        Gość portalu: dana33 napisał(a):

        > cremaster^ napisała:
        >
        > > Pojawila sie z koncem grudnia i zdobyla natychmiast
        > serca wielu forumowiczow.
        > > Jak na "gwiazde" przystalo nalezy sie jej wlasny Fan Club.
        > > Niniejszym go tutaj zakladam.
        >
        > nu, cremaster, YOU MADE MY DAY!!!!


        Zaslugi w tym mojej nie znajdziesz za grosz.
        To zwykle stwierdzenie wynikajace ze sledzenia wielu roznych watkow.

        Pozdrowienia
      • viri-palestyna Re: Fan Club Nu, Dany33 15.01.03, 22:30
        Gość portalu: dana33 napisał(a):

        > cremaster^ napisała:
        >
        > > Pojawila sie z koncem grudnia i zdobyla natychmiast
        > serca wielu forumowiczow.
        > > Jak na "gwiazde" przystalo nalezy sie jej wlasny Fan Club.
        > > Niniejszym go tutaj zakladam.
        >
        > nu, cremaster, YOU MADE MY DAY!!!!
        Zapisuje sie do fan clubu Dany i mam nadzieje ze tradycja Fan clubu beda
        spotkaniia co kilka lat w realu w Polsce.
        pozdrawiam
      • Gość: jojo Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: *.proxy.aol.com 15.01.03, 23:46
        Gość portalu: dana33 napisał(a):

        > cremaster^ napisała:
        >
        > > Pojawila sie z koncem grudnia i zdobyla natychmiast
        > serca wielu forumowiczow.
        > > Jak na "gwiazde" przystalo nalezy sie jej wlasny Fan Club.
        > > Niniejszym go tutaj zakladam.
        >
        > nu, cremaster, YOU MADE MY DAY!!!!
        Me either,Hi Dana-jojo loves you too !!!
      • schambein Re: Naucz się po angielsku, tępy antysemito 16.01.03, 07:44
        Gość portalu: jojo napisał(a):

        > schambein napisała:
        >
        > > Gość portalu: jojo napisał(a):
        > >
        > > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
        > > >
        > > > > cremaster^ napisała:
        > > > >
        > > > > > Pojawila sie z koncem grudnia i zdobyla natychmiast
        > > > > serca wielu forumowiczow.
        > > > > > Jak na "gwiazde" przystalo nalezy sie jej wlasny Fan Club.
        > > > > > Niniejszym go tutaj zakladam.
        > > > >
        > > > > nu, cremaster, YOU MADE MY DAY!!!!
        > > > Me either,Hi Dana-jojo loves you too !!!
        > Wskaz mi blad,SKURWYSYNU POLSKI !!!

        Wyciągnij łeb durny z tych swoich antysemickich piśmideł i zajrzyj do słownika pod 'either'. Znajdziesz dość bogatą frazeologię, ale nic, co pozwalałoby zbudować frazę 'me either' w kontekście tej wymiany słów.

        Co do komplementu, to dziękuję --
        • Gość: jojo Re: Naucz się po angielsku, tępy antysemito IP: *.proxy.aol.com 17.01.03, 00:37
          schambein napisała:

          > Gość portalu: jojo napisał(a):
          >
          > > schambein napisała:
          > >
          > > > Gość portalu: jojo napisał(a):
          > > >
          > > > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
          > > > >
          > > > > > cremaster^ napisała:
          > > > > >
          > > > > > > Pojawila sie z koncem grudnia i zdobyla natychmiast
          > > > > > serca wielu forumowiczow.
          > > > > > > Jak na "gwiazde" przystalo nalezy sie jej wlasny Fan C
          > lub.
          > > > > > > Niniejszym go tutaj zakladam.
          > > > > >
          > > > > > nu, cremaster, YOU MADE MY DAY!!!!
          > > > > Me either,Hi Dana-jojo loves you too !!!
          > > Wskaz mi blad,SKURWYSYNU POLSKI !!!
          >
          > Wyciągnij łeb durny z tych swoich antysemickich piśmideł i zajrzyj do
          słownika
          > pod 'either'. Znajdziesz dość bogatą frazeologię, ale nic, co pozwalałoby
          zbudo
          > wać frazę 'me either' w kontekście tej wymiany słów.
          >
          > Co do komplementu, to dziękuję --
          • schambein Re: Naucz się po angielsku, tępy antysemito 17.01.03, 06:47
            Gość portalu: jojo napisał(a):

            > schambein napisała:
            >
            > > Gość portalu: jojo napisał(a):
            > >
            > > > schambein napisała:
            > > >
            > > > > Gość portalu: jojo napisał(a):
            > > > >
            > > > > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
            > > > > >
            > > > > > > cremaster^ napisała:
            > > > > > >
            > > > > > > > Pojawila sie z koncem grudnia i zdobyla natychmia
            > st
            > > > > > > serca wielu forumowiczow.
            > > > > > > > Jak na "gwiazde" przystalo nalezy sie jej wlasny
            > Fan C
            > > lub.
            > > > > > > > Niniejszym go tutaj zakladam.
            > > > > > >
            > > > > > > nu, cremaster, YOU MADE MY DAY!!!!
            > > > > > Me either,Hi Dana-jojo loves you too !!!
            > > > Wskaz mi blad,SKURWYSYNU POLSKI !!!
            > >
            > > Wyciągnij łeb durny z tych swoich antysemickich piśmideł i zajrzyj do
            > słownika
            > > pod 'either'. Znajdziesz dość bogatą frazeologię, ale nic, co pozwalałoby
            > zbudo
            > > wać frazę 'me either' w kontekście tej wymiany słów.
            > >
            > > Co do komplementu, to dziękuję --
      • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: *.jazo.org.il 16.01.03, 08:27
        nu, moi drodzy, cremaster zrobil mi przyjemnosc i zawsze sie ciesze, jak wiem,
        ze ktos mnie lubi, kazdy z nas sie cieszy, nie? ale jestem przekonana, ze
        cremaster nie mial na mysli "klub wyzywisk", wiec......bardzo prosze, naprawde
        nie kazdy musi mnie lubiec (zawsze uwazalam, ze wazna jest jakosc a nie
        ilosc...) wiec jesli ktos mnie nie lubi, lub nie lub kogos kto pisze cos
        milego, to niech nie wlazi do clubu, ok? i tak znajdziecie mnie na roznych
        watkach, to mozecie popluc, ile chcecie, nie tu, tu tylko tacy, co uwazaja na
        swoj jezyk, OK? dzieki. nu, a do wszystkich w clubie dzien dobry i milego dnia
      • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 17.01.03, 00:04
        Gość portalu: hawk napisał(a):

        > To nie jest Dana, to jest Dan, bo przemawia meskim glosem. Tak kobieta nie
        > mowi. Chyba ze? to jest zechlopiala baba.

        A dlaczego ma to dla Ciebie takie znaczenie ?
        Rozumialbym gdybys sie chcial umowic na randke ale by powymieniac poglady to
        chyba jest niewazne jakiego kto nika uzywa.
        Przynajmniej dla mnie.
        • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 17.01.03, 00:38
          cremaster^ napisała:

          > Gość portalu: hawk napisał(a):
          >
          > > To nie jest Dana, to jest Dan, bo przemawia meskim
          glosem. Tak kobieta nie
          >
          > > mowi. Chyba ze? to jest zechlopiala baba.
          >
          > A dlaczego ma to dla Ciebie takie znaczenie ?
          > Rozumialbym gdybys sie chcial umowic na randke ale by
          powymieniac poglady to
          > chyba jest niewazne jakiego kto nika uzywa.
          > Przynajmniej dla mnie.

          nu, cremaster, endlich, juz sie stesknilam za twoimi
          postami..... a dlaczego zabierasz mozliwosc randki?????
          wogole to slowo randka juz wywolalo we mnie nostalgie....
          pawda jest, ze wogole nie chcialam zadnego nika, od razu
          chcialam wlasne imie, a tu mi computer pokazal, ze dana
          juz zajeta.... nu, to nie bylo wyjscia i trzeba bylo
          dodac te 33....
          • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 17.01.03, 01:10
            Gość portalu: dana33 napisał(a):

            > nu, cremaster, endlich, juz sie stesknilam za twoimi
            > postami..... a dlaczego zabierasz mozliwosc randki?????
            > wogole to slowo randka juz wywolalo we mnie nostalgie....
            > pawda jest, ze wogole nie chcialam zadnego nika, od razu
            > chcialam wlasne imie, a tu mi computer pokazal, ze dana
            > juz zajeta.... nu, to nie bylo wyjscia i trzeba bylo
            > dodac te 33....

            Ty mnie prosze nie zawstydzaj bo sie rumienic musze po nocy.
            Wnioskuje z tego co dotychczas pisalas, ze jestesmy w podobnym wieku dlatego na
            nostalgie chyba jeszcze troche za wczesnie aczkolwiek i ja chetnie wspominam.

            Z tymi nikami to smieszna sprawa.
            Kiedys uzywalem innego ale wielu uwazalo go za prowokacjny (mimo ze nie byl),
            ten jest prowokacyjny i nikt tego nie zauwazyl tak wiec nik nie ma znaczenia
            ale to juz zaczyna byc shaggy-dog story

            Pozdrawiam
            • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 17.01.03, 01:18
              cremaster^ napisała:

              > Gość portalu: dana33 napisał(a):
              >
              > > nu, cremaster, endlich, juz sie stesknilam za twoimi
              > > postami..... a dlaczego zabierasz mozliwosc randki?????
              > > wogole to slowo randka juz wywolalo we mnie nostalgie....
              > > pawda jest, ze wogole nie chcialam zadnego nika, od razu
              > > chcialam wlasne imie, a tu mi computer pokazal, ze dana
              > > juz zajeta.... nu, to nie bylo wyjscia i trzeba bylo
              > > dodac te 33....
              >
              > Ty mnie prosze nie zawstydzaj bo sie rumienic musze po
              nocy.
              > Wnioskuje z tego co dotychczas pisalas, ze jestesmy w
              podobnym wieku dlatego na
              >
              > nostalgie chyba jeszcze troche za wczesnie aczkolwiek i
              ja chetnie wspominam.
              >
              > Z tymi nikami to smieszna sprawa.
              > Kiedys uzywalem innego ale wielu uwazalo go za
              prowokacjny (mimo ze nie byl),
              > ten jest prowokacyjny i nikt tego nie zauwazyl tak wiec
              nik nie ma znaczenia
              > ale to juz zaczyna byc shaggy-dog story
              >
              > Pozdrawiam

              nuu, musze ci zdradzic tajemnice: tak mnie zaciekawiles,
              ze probowalam znalezc, co to znaczy cremaster. slownikow
              w domu mam a mam, ale nawet "cos w poblizu" nie
              znalazlam, nawet probowalam "odjac" ...master i tez do
              niczego nie doszlam....nu, moze zdradzisz? przynajmniej
              gdzie szukac????
              • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 17.01.03, 01:23
                Gość portalu: dana33 napisał(a):

                > nuu, musze ci zdradzic tajemnice: tak mnie zaciekawiles,
                > ze probowalam znalezc, co to znaczy cremaster. slownikow
                > w domu mam a mam, ale nawet "cos w poblizu" nie
                > znalazlam, nawet probowalam "odjac" ...master i tez do
                > niczego nie doszlam....nu, moze zdradzisz? przynajmniej
                > gdzie szukac????


                Co bedziesz dlugo szukac ?
                to zadna tajemnica.
                Znalazlabys pewnie w podreczniku anatomii.
                Cremaster to miesien ktory po polsku zwany jest dzwigaczem jader.
                Czy jestes zaszokowana ?
                • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 17.01.03, 01:33
                  cremaster^ napisała:

                  > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                  >
                  > > nuu, musze ci zdradzic tajemnice: tak mnie zaciekawiles,
                  > > ze probowalam znalezc, co to znaczy cremaster. slownikow
                  > > w domu mam a mam, ale nawet "cos w poblizu" nie
                  > > znalazlam, nawet probowalam "odjac" ...master i tez do
                  > > niczego nie doszlam....nu, moze zdradzisz? przynajmniej
                  > > gdzie szukac????
                  >
                  >
                  > Co bedziesz dlugo szukac ?
                  > to zadna tajemnica.
                  > Znalazlabys pewnie w podreczniku anatomii.
                  > Cremaster to miesien ktory po polsku zwany jest
                  dzwigaczem jader.
                  > Czy jestes zaszokowana ?

                  nu, naprawde, dlaczego mam byc zaszokowana, bardzo wazny
                  miesien, spelniajacy bardzo wazna role, wyobraz sobie, ze
                  on nie istnieje....to byloby nieszczescie, nie? i dla
                  mezczyzn i dla kobiet..... bez ilu przyjemnosci
                  muzielibysmy sie obejsc....swiat nie bylyby ten sam,
                  napewno nie.... (bez sarkazmu, zupelnie na serio)
                  • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 17.01.03, 01:39
                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                    > nu, naprawde, dlaczego mam byc zaszokowana, bardzo wazny
                    > miesien, spelniajacy bardzo wazna role, wyobraz sobie, ze
                    > on nie istnieje....to byloby nieszczescie, nie? i dla
                    > mezczyzn i dla kobiet..... bez ilu przyjemnosci
                    > muzielibysmy sie obejsc....swiat nie bylyby ten sam,
                    > napewno nie.... (bez sarkazmu, zupelnie na serio)

                    Nuuuuuuuuuu, teraz ja jestem "zaszokowany"
                    Musze niestety jutro raniutko jechac do pracy a pora juz troche pozna tak wiec
                    zycze spokojnej nocy i do nastepnego razu.
                    • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 17.01.03, 01:45
                      cremaster^ napisała:

                      > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                      >
                      > > nu, naprawde, dlaczego mam byc zaszokowana, bardzo wazny
                      > > miesien, spelniajacy bardzo wazna role, wyobraz sobie, ze
                      > > on nie istnieje....to byloby nieszczescie, nie? i dla
                      > > mezczyzn i dla kobiet..... bez ilu przyjemnosci
                      > > muzielibysmy sie obejsc....swiat nie bylyby ten sam,
                      > > napewno nie.... (bez sarkazmu, zupelnie na serio)
                      >
                      > Nuuuuuuuuuu, teraz ja jestem "zaszokowany"
                      > Musze niestety jutro raniutko jechac do pracy a pora
                      juz troche pozna tak wiec
                      > zycze spokojnej nocy i do nastepnego razu.

                      nu, to przeczytasz jutro, chociaz ja tez musze do
                      pracy... a dlaczego jestes zaszokowany? "nic co ludzkie
                      nie jest mi obce" powiedzial kiedys jeden madry pan... a
                      do tego to co, mowic o przyjemnosciach to takie
                      szokujace? zobacz, jak nikt nie jest zaszokowany
                      "bluzganiem", a przyjemnosciami mamy byc zaszokowani? nu,
                      ja nie...
                      dobranoc
                      • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 17.01.03, 20:07
                        Gość portalu: dana33 napisał(a):

                        > nu, to przeczytasz jutro, chociaz ja tez musze do
                        > pracy... a dlaczego jestes zaszokowany? "nic co ludzkie
                        > nie jest mi obce" powiedzial kiedys jeden madry pan... a
                        > do tego to co, mowic o przyjemnosciach to takie
                        > szokujace? zobacz, jak nikt nie jest zaszokowany
                        > "bluzganiem", a przyjemnosciami mamy byc zaszokowani? nu,
                        > ja nie...
                        > dobranoc

                        Tak, tak
                        To z Terencjusza

                        homo sum; humani nil a me alienum puto

                        Jak zwykle masz racje ale nauczono mnie kiedys, ze prawdziwy mezczyzna rozmawia
                        chetnie z kobietami ale nigdy o kobietach i przyjemnosciach z nimi
                        zwiazanych.Szczegolnie publicznie.
                        Przyjemnosciami mozna sie rozkoszowac ale nie koniecznie o nich opowiadac.



                        Masz jak zwykle racje

                          • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 17.01.03, 22:21
                            Gość portalu: dana33 napisał(a):

                            > nu, nie jestem taka pewna... bo dales mi "w kosc"....
                            > nu, mysle, ze moze jednak w tym wypadku ty masz racje...

                            Ja ?? W kosc ??
                            To wymaga wyjasnienia.
                            Nie bylo moja intencja dawanie w kosc komukolwiek.
                            PS
                            Specjalista od kosci powinien byc chyba nasz Os pubis inaczej pubic bone lub
                            schambein.
                            • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 17.01.03, 23:04
                              cremaster^ napisała:

                              > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                              >
                              > > nu, nie jestem taka pewna... bo dales mi "w kosc"....
                              > > nu, mysle, ze moze jednak w tym wypadku ty masz racje...
                              >
                              > Ja ?? W kosc ??
                              > To wymaga wyjasnienia.
                              > Nie bylo moja intencja dawanie w kosc komukolwiek.
                              > PS
                              > Specjalista od kosci powinien byc chyba nasz Os pubis
                              inaczej pubic bone lub
                              > schambein.

                              nu, naprawde przyjemnie sie z toba "gada"...zdradz jeszc
                              ze jedna tajemnice, jesli mozna tak oficjalnie, masz cos
                              wspolnego z medycyna????
                              • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 17.01.03, 23:18
                                Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                > cremaster^ napisała:
                                >
                                > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                > >
                                > > > nu, nie jestem taka pewna... bo dales mi "w kosc"....
                                > > > nu, mysle, ze moze jednak w tym wypadku ty masz racje...
                                > >
                                > > Ja ?? W kosc ??
                                > > To wymaga wyjasnienia.
                                > > Nie bylo moja intencja dawanie w kosc komukolwiek.
                                > > PS
                                > > Specjalista od kosci powinien byc chyba nasz Os pubis
                                > inaczej pubic bone lub
                                > > schambein.
                                >
                                > nu, naprawde przyjemnie sie z toba "gada"...zdradz jeszc
                                > ze jedna tajemnice, jesli mozna tak oficjalnie, masz cos
                                > wspolnego z medycyna????


                                I wzajemnie.

                                Wiekszosc mojej rodziny i prawie cale grono przyjaciol to medycy.
                                Ja jestem inzynierem ale sila rzeczy ociera sie czlowiek nieco o medycyne.

                                Moze zdradzisz Ty gdzie w Austrii mieszkalas ?

                                • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 18.01.03, 00:56
                                  cremaster^ napisała:

                                  >... Ja jestem inzynierem ale sila rzeczy ociera sie
                                  czlowiek nieco o medycyne.
                                  >
                                  > Moze zdradzisz Ty gdzie w Austrii mieszkalas ?
                                  >
                                  nu, we wiedniu, chociaz bym zamienila ten wieden 10 razy
                                  na salzburg, ale decyzja byla u taty....
                                  jestes inzynierem z czarnym pasem? bo cos takiego
                                  znalazlam na innym watku....
                                  • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 18.01.03, 01:03
                                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                    > nu, we wiedniu, chociaz bym zamienila ten wieden 10 razy
                                    > na salzburg, ale decyzja byla u taty....
                                    > jestes inzynierem z czarnym pasem? bo cos takiego
                                    > znalazlam na innym watku....

                                    Nie pamietam bym kiedys o tym pisal (moze to ktos inny)ale masz racje.
                                    Wnioskuje z tego, ze w grudniu pojawil sie nowy nik ale Ty odwiedzasz forum juz
                                    dluzej.
                                    Chociaz mysle, ze musialbym twoje posty zauwazyc.
                                    • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 18.01.03, 01:36
                                      cremaster^ napisała:

                                      > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                      >
                                      > > nu, we wiedniu, chociaz bym zamienila ten wieden 10 razy
                                      > > na salzburg, ale decyzja byla u taty....
                                      > > jestes inzynierem z czarnym pasem? bo cos takiego
                                      > > znalazlam na innym watku....
                                      >
                                      > Nie pamietam bym kiedys o tym pisal (moze to ktos
                                      inny)ale masz racje.
                                      > Wnioskuje z tego, ze w grudniu pojawil sie nowy nik ale
                                      Ty odwiedzasz forum juz
                                      >
                                      > dluzej.
                                      > Chociaz mysle, ze musialbym twoje posty zauwazyc.

                                      nuu, cremaster, co tak tracisz wiare w moja
                                      inteligencje??? oczywiscie, ze nie pisales, to jasne, ja
                                      tak sobie dzisiaj "wedrowalam" po roznych
                                      watkach (zamiast mojej tradycyjnej piatkowej sjesty), juz
                                      nawet nie pamietam na ktorym, ale bylo cos o broni i
                                      zlamanej rece...... z tego zrozumialam....
                                      a ja naprawde dopiero w grudniu, bo bylam chora w
                                      tygodnie i mnie namowili, zebym sie niby nie nudzila....
                                      chociaz sie jeszcze w zyciu nie nudzilam, i tak to sie
                                      zaczelo, to moje romansidlo z forum....ale kradnie mi to
                                      czas, straszne..... ide spac, do jutra
                                  • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 18.01.03, 11:21
                                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                    > cremaster^ napisała:
                                    >
                                    > >... Ja jestem inzynierem ale sila rzeczy ociera sie
                                    > czlowiek nieco o medycyne.
                                    > >
                                    > > Moze zdradzisz Ty gdzie w Austrii mieszkalas ?
                                    > >
                                    > nu, we wiedniu, chociaz bym zamienila ten wieden 10 razy
                                    > na salzburg, ale decyzja byla u taty....
                                    > jestes inzynierem z czarnym pasem? bo cos takiego
                                    > znalazlam na innym watku....



                                    Masz racje.
                                    Salzburg to sympatyczne miejsce do mieszkania, chociaz weihnachtsmarkt we
                                    Wiedniu z jego atmosfera tez godzien jest przezycia.

                                    Salzburgerland to dobre miejsce na zimowe wypady i odwiedzam go regularnie.
                                    Gdzie spedza sie urlopy mieszkajac w Izraelu ?
                                    • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 18.01.03, 15:22
                                      cremaster^ napisała:

                                      > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                      >
                                      > > cremaster^ napisała:
                                      > >
                                      > > >... Ja jestem inzynierem ale sila rzeczy ociera sie
                                      > > czlowiek nieco o medycyne.
                                      > > >
                                      > > > Moze zdradzisz Ty gdzie w Austrii mieszkalas ?
                                      > > >
                                      > > nu, we wiedniu, chociaz bym zamienila ten wieden 10 razy
                                      > > na salzburg, ale decyzja byla u taty....
                                      > > jestes inzynierem z czarnym pasem? bo cos takiego
                                      > > znalazlam na innym watku....
                                      >
                                      >
                                      >
                                      > Masz racje.
                                      > Salzburg to sympatyczne miejsce do mieszkania, chociaz
                                      weihnachtsmarkt we
                                      > Wiedniu z jego atmosfera tez godzien jest przezycia.
                                      >
                                      > Salzburgerland to dobre miejsce na zimowe wypady i
                                      odwiedzam go regularnie.
                                      > Gdzie spedza sie urlopy mieszkajac w Izraelu ?

                                      nu, wszystko zalezy od stanu kasy... raz na pare lat "w
                                      swiecie", a tak to zima czasem do eilatu, bo wtedy moe
                                      tam wytrzymac z temperaturami, czasem nad jeziorem
                                      genezaret, ale najchetniej do spokojnie w domu. jak bylam
                                      piekna, mloda i szczupla, to tez czasem nad morzem,
                                      chociaz nie cierpie piachu w uszach...
                                      • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 18.01.03, 16:40
                                        Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                        > nu, wszystko zalezy od stanu kasy... raz na pare lat "w
                                        > swiecie", a tak to zima czasem do eilatu, bo wtedy moe
                                        > tam wytrzymac z temperaturami, czasem nad jeziorem
                                        > genezaret, ale najchetniej do spokojnie w domu. jak bylam
                                        > piekna, mloda i szczupla, to tez czasem nad morzem,
                                        > chociaz nie cierpie piachu w uszach...

                                        Piekna,mloda i szczupla.
                                        Dla kobiet to zazwyczaj wazne ale ludzie piekni duchem sa wszedzie przyjmowani
                                        z otwartymi ramionami.

                                        Co do kasy to moze mi napiszesz jakie sa w Izraelu przecietne zarobki i jakie
                                        koszty utrzymania.
                                        Ciekawy jestem porownania np z Europa.
                                        • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 18.01.03, 17:56
                                          cremaster^ napisała:

                                          > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                          >
                                          > > nu, wszystko zalezy od stanu kasy... raz na pare lat "w
                                          > > swiecie", a tak to zima czasem do eilatu, bo wtedy moe
                                          > > tam wytrzymac z temperaturami, czasem nad jeziorem
                                          > > genezaret, ale najchetniej do spokojnie w domu. jak bylam
                                          > > piekna, mloda i szczupla, to tez czasem nad morzem,
                                          > > chociaz nie cierpie piachu w uszach...
                                          >
                                          > Piekna,mloda i szczupla.
                                          > Dla kobiet to zazwyczaj wazne ale ludzie piekni duchem
                                          sa wszedzie przyjmowani
                                          > z otwartymi ramionami.
                                          >
                                          > Co do kasy to moze mi napiszesz jakie sa w Izraelu
                                          przecietne zarobki i jakie
                                          > koszty utrzymania.
                                          > Ciekawy jestem porownania np z Europa.

                                          nu, przecietny zarobek w israelu dzisiaj (jak masz prace
                                          oczywiscie, bo intifada "zalatwila" nam tez rynek pracy)
                                          to okolo 3.5-4 tysiecy szekli, samochod przecietny, jak
                                          np skoda pavia (zdaje sie ze to tak) kosztuje 90 tys.
                                          szekli... dzisiejszy stan 1$ = 4,80 szekli. bilet do
                                          polski okolo 500 dolarow... nie jest latwo, bo jest duzo
                                          ludzi, ktorzy zarabiaja nie wiecej niz 3 tysiace. juz
                                          powiedzialam, ze to nie jest latwy kraj do zycia? ale
                                          ciekawy...
                                          • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 18.01.03, 19:25
                                            Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                            > nu, przecietny zarobek w israelu dzisiaj (jak masz prace
                                            > oczywiscie, bo intifada "zalatwila" nam tez rynek pracy)
                                            > to okolo 3.5-4 tysiecy szekli, samochod przecietny, jak
                                            > np skoda pavia (zdaje sie ze to tak) kosztuje 90 tys.
                                            > szekli... dzisiejszy stan 1$ = 4,80 szekli. bilet do
                                            > polski okolo 500 dolarow... nie jest latwo, bo jest duzo
                                            > ludzi, ktorzy zarabiaja nie wiecej niz 3 tysiace. juz
                                            > powiedzialam, ze to nie jest latwy kraj do zycia? ale
                                            > ciekawy...

                                            Myslalem, ze przynajmniej materialnie to cymes majufes najslodsze makagigi ale
                                            na to nie wyglada.Dzieki Tobie widze zycie w Izraelu w troszke innym swietle
                                            niz dotad.Zastanawiam sie jednoczesnie czym kieruja sie ludzie, ktorzy majac
                                            korzenie w Europie decyduja sie na emigracje. Wyglada na to, ze to faktycznie
                                            idealizm.
                                            • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 18.01.03, 20:14
                                              cremaster^ napisała:

                                              > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                              >
                                              > > nu, przecietny zarobek w israelu dzisiaj (jak masz prace
                                              > > oczywiscie, bo intifada "zalatwila" nam tez rynek pracy)
                                              > > to okolo 3.5-4 tysiecy szekli, samochod przecietny, jak
                                              > > np skoda pavia (zdaje sie ze to tak) kosztuje 90 tys.
                                              > > szekli... dzisiejszy stan 1$ = 4,80 szekli. bilet do
                                              > > polski okolo 500 dolarow... nie jest latwo, bo jest duzo
                                              > > ludzi, ktorzy zarabiaja nie wiecej niz 3 tysiace. juz
                                              > > powiedzialam, ze to nie jest latwy kraj do zycia? ale
                                              > > ciekawy...
                                              >
                                              > Myslalem, ze przynajmniej materialnie to cymes majufes
                                              najslodsze makagigi ale
                                              > na to nie wyglada.Dzieki Tobie widze zycie w Izraelu w
                                              troszke innym swietle
                                              > niz dotad.Zastanawiam sie jednoczesnie czym kieruja sie
                                              ludzie, ktorzy majac
                                              > korzenie w Europie decyduja sie na emigracje. Wyglada
                                              na to, ze to faktycznie
                                              > idealizm.

                                              nuuu, z tym cymes to ty mi zaczynasz byc podejrzany,
                                              cremaster.... jest idealizm, ale przedewszystkim realizm,
                                              ze, wiesz, juz pisalam, jak tu ci powiedza brudny
                                              zydzie, to wiesz ze sie nie umyles... kto to tak ladnie
                                              powiedzial "domek ciasny ale wlasny"????
                                              • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 18.01.03, 20:35
                                                Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                                >> nuuu, z tym cymes to ty mi zaczynasz byc podejrzany,
                                                > cremaster.... jest idealizm, ale przedewszystkim realizm,
                                                > ze, wiesz, juz pisalam, jak tu ci powiedza brudny
                                                > zydzie, to wiesz ze sie nie umyles... kto to tak ladnie
                                                > powiedzial "domek ciasny ale wlasny"????


                                                Znowu sie czyms narazilem ??
                                                Co z tym cymesem ?

                                                Przez kilka lat pracowalem dla pewnego austryjackiego koncernu i w tym czasie
                                                rowniez mieszkalem we Wiedniu.
                                                Wiem, ze nie wszyscy tam lubia obcokrajowcow ale poniewaz udzial obcokrajowcow
                                                stanowi tam 25% to bycie "Nieaustryjakiem" nie jest tam niczym nadzwyczajnym.
                                                Domek wlasny w oderwaniu od korzeni to cos czego sobie nie przedstawiam jako
                                                latwizny. Trzeba miec mocna motywacje. Stac chyba na to niewielu.
                                                • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 18.01.03, 21:36
                                                  cremaster^ napisała:

                                                  > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                  >
                                                  > >> nuuu, z tym cymes to ty mi zaczynasz byc podejrzany,
                                                  > > cremaster.... jest idealizm, ale przedewszystkim realizm,
                                                  > > ze, wiesz, juz pisalam, jak tu ci powiedza brudny
                                                  > > zydzie, to wiesz ze sie nie umyles... kto to tak ladnie
                                                  > > powiedzial "domek ciasny ale wlasny"????
                                                  >
                                                  >
                                                  > Znowu sie czyms narazilem ??
                                                  > Co z tym cymesem ?
                                                  >
                                                  > Przez kilka lat pracowalem dla pewnego austryjackiego
                                                  koncernu i w tym czasie
                                                  > rowniez mieszkalem we Wiedniu.
                                                  > Wiem, ze nie wszyscy tam lubia obcokrajowcow ale
                                                  poniewaz udzial obcokrajowcow
                                                  > stanowi tam 25% to bycie "Nieaustryjakiem" nie jest tam
                                                  niczym nadzwyczajnym.
                                                  > Domek wlasny w oderwaniu od korzeni to cos czego sobie
                                                  nie przedstawiam jako
                                                  > latwizny. Trzeba miec mocna motywacje. Stac chyba na to
                                                  niewielu.

                                                  nuu, cymes to jest swietna rzecz, (chociaz zydowska),
                                                  marchewka dlugo smazona (az sie podbrazowi) na masle z
                                                  cukrem (teraz wesz skad te extra kg), pycha. nu, jak tam
                                                  pracowales, to wiesz, ze jak sie otworzy ksiazke
                                                  telefoniczna, to wszystkie nazwiska (nu, 90%) to albo
                                                  nowotny, albo prohaska, co ci powiem, 100% austriacy.
                                                  musze uczciwie powiedziec, ze austria jest piekna, ale
                                                  ludzie.... bylam tam 7 lat, niemiecki znam swietnie....
                                                  tak to wyglada: u mnie w domu rodzina mowi po....niemiecku
                                                  • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 18.01.03, 22:56
                                                    Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    > nuu, cymes to jest swietna rzecz, (chociaz zydowska),
                                                    > marchewka dlugo smazona (az sie podbrazowi) na masle z
                                                    > cukrem (teraz wesz skad te extra kg), pycha. nu, jak tam
                                                    > pracowales, to wiesz, ze jak sie otworzy ksiazke
                                                    > telefoniczna, to wszystkie nazwiska (nu, 90%) to albo
                                                    > nowotny, albo prohaska, co ci powiem, 100% austriacy.
                                                    > musze uczciwie powiedziec, ze austria jest piekna, ale
                                                    > ludzie.... bylam tam 7 lat, niemiecki znam swietnie....
                                                    > tak to wyglada: u mnie w domu rodzina mowi po....niemiecku


                                                    Nu, poza cymesem znam jeszcze kilka innych przysmakow tego samego pochodzenia.

                                                    Bylem w tej dobrej sytuacji, ze ci Austryjacy z ktorymi przyszlo mi pracowac
                                                    byli bardziej uzaleznieni ode mnie niz ja od nich dlatego tymi problemami nie
                                                    musialem sie przejmowac.
                                                    Teraz jako gosc przyjezdzajacy na narty tez nie spotykam sie z zadnymi
                                                    uprzedzeniami bo przeciez place i nie sprawiam klopotow.

                                                    Ale co do sytuacji Tobie podobnych.
                                                    Czy nie jestescie dla zasiedzialych od pokolen Izraelczykow Polakami czy skoro
                                                    mowicie po niemiecku Niemcami ?
                                                    Czy integracja jest latwa ?

                                                    PS
                                                    W swietle tego co napisalas tym wyzej nalezy cenic to na jakim poziomie
                                                    zachowalas jezyk.
                                                    Gratuluje.
                                                  • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 18.01.03, 23:35
                                                    cremaster^ napisała:

                                                    > Nu, poza cymesem znam jeszcze kilka innych przysmakow
                                                    tego samego pochodzenia.
                                                    >
                                                    > Bylem w tej dobrej sytuacji, ze ci Austryjacy z ktorymi
                                                    przyszlo mi pracowac
                                                    > byli bardziej uzaleznieni ode mnie niz ja od nich
                                                    dlatego tymi problemami nie
                                                    > musialem sie przejmowac.
                                                    > Teraz jako gosc przyjezdzajacy na narty tez nie
                                                    spotykam sie z zadnymi
                                                    > uprzedzeniami bo przeciez place i nie sprawiam klopotow.
                                                    >
                                                    > Ale co do sytuacji Tobie podobnych.
                                                    > Czy nie jestescie dla zasiedzialych od pokolen
                                                    Izraelczykow Polakami czy skoro
                                                    > mowicie po niemiecku Niemcami ?
                                                    > Czy integracja jest latwa ?
                                                    >
                                                    > PS
                                                    > W swietle tego co napisalas tym wyzej nalezy cenic to
                                                    na jakim poziomie
                                                    > zachowalas jezyk.
                                                    > Gratuluje.

                                                    nu, jak sobie ogladam watek, to tak ty i ja w clubie,
                                                    inni milcza, a tak przyjemnie pogadac... nawet kapral nie
                                                    raczyl odpowiedziec, chociaz musze przyznac, ze sie
                                                    wysililam na odpowiedz....
                                                    nu, masz racje ze jak sa zalezni, to tez mozna z nimi
                                                    zyc. ale w sumie oni nie lubia obcych, mimo ze sami sa
                                                    zbiorem z roznych krajow, potrzeba lat, zanim wejdziesz w
                                                    ich srodowisko tak naprawde, normalnie to to sa
                                                    znajomosci do kawiarni ale nie do klopotow, tzn.
                                                    przyjaciela to trudno tam zdobyc, te umwiania sie "za 3
                                                    tygodnie na kawe... maja swietna przeszlosc, ale
                                                    terazniejszosc jest nu, taka sobie powiedzmy. ja to
                                                    zawsze oceniam po sobie i jak wyjechalam po 7 latach
                                                    zostawiajac tam jedna przyjaciolke, nu, to ju cos mi
                                                    powiedzialo, nie? normalnie nie mam problemow
                                                    kontaktowych...co innego w israelu, tu masz natychmiast
                                                    pelno znajomych i przyjaciol, nu, i oczywiscie tutejszy
                                                    "rasizm" ten z maroko, a tamten z jemenu, a ten to jekke
                                                    (z niemiec) a wyrazenie "polska mama" to juz legenda,
                                                    masz tysiace dowcipow na temat pochodzenia obywateli,
                                                    jako ze to "sklad" z kazdego katka swiata. wiesz ze tu
                                                    wychodza dzienne gazety w 18 (!) jezykach? ja nie mialam
                                                    nigdy zadnych problemow, starsi ludzie maja problemy
                                                    jezykowe, nu, ale moga sie ostatecznie dogadac w ich
                                                    ojczystym jezyku, zawsze sie ktos znajdzie, kto ich
                                                    zrozumie.
                                                    nu, ale z innej beczki, mozesz mi wyjasnic, dlaczego na
                                                    innych watkach ludzie tak strasznie pluja na israel i na
                                                    zydow? mam coraz bardziej uczucie, ze to co pisales o don
                                                    kichocie, to prawda. ale nawet jakbym nie zyla ta
                                                    sytuacja w israelu dzien w dzien i mieszkalabym jako nie
                                                    zydowka w powiedzmy honolulu, nie moglabym uwierzyc, ze
                                                    istnieje CALY narod tak godny pogardy. wszyscy protestuja
                                                    przeciw "zbiorowej odpowiedzialnosci" jaka oskarza israel
                                                    palestynczykow, ale widze, ze to troche na odwrot: mam
                                                    coraz wieksze uczucie, ze ci wszyscy ludzie spokali
                                                    jednego czy dwoch zydow (jesli wogole), ktorzy nalezeli
                                                    do tych minusow, jakie sa w kazdym narodzie, i teraz
                                                    kazdy izraelczyk placi za to. ale czasem wlosy mi staja
                                                    na glowie z przerazenia, jak czytam te posty.
                                                  • viri-palestyna Re: Fan Club Nu, Dany33 19.01.03, 00:14
                                                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                                    >
                                                    > nu, jak sobie ogladam watek, to tak ty i ja w clubie,
                                                    > inni milcza, a tak przyjemnie pogadac... nawet kapral nie
                                                    > raczyl odpowiedziec, chociaz musze przyznac, ze sie
                                                    > wysililam na odpowiedz....
                                                    Dana milczalem bo mnie nie dopuszczalas do glosu.Ja juz kiedys
                                                    z kapralem dyskutowalem o der jasin,ale jalowa byla to dyskusja.
                                                    Pisalem o konwoju z rannymi pod der jasin co arabowie zabili wszystkie
                                                    sanitariuszki i rannych ,ale on nie wierzyl w to,zreszta on kilkakrotnie pisal
                                                    ze jest antysemita i ja bylem zdziwiony ze az taki dlugi list napisalas.
                                                    Antysemityzm byl i bedzie i nic nie poradzisz na to.To co pokazuja w
                                                    telewizji,to kazdy malorozgarniety czlowiek mysli ze wy tam w Izraelu dreczycie
                                                    tych "biednych" palestynczykow.
                                                    Malo kto zna historie konfliktu z arabami i moze dlatego tak jest.
                                                    Antysemityzm bez zydow to taka polkka specjalnosc.
                                                    Dana ,ale z roku na rok jest coraz lepiej i coraz mniej jes tudzi wrogo do
                                                    izraela nastawionuch i moze jeszcze ze 50 lat i zginie smiercia naturalna.
                                                    Czy logo fan_club ci sie spodobalo??
                                                    pozdrawiam
                                                  • =kapral= Do viri-palestyny 19.01.03, 10:05
                                                    viri-palestyna napisał:

                                                    .
                                                    > Dana milczalem bo mnie nie dopuszczalas do glosu.Ja juz kiedys
                                                    > z kapralem dyskutowalem o der jasin,ale jalowa byla to dyskusja.
                                                    > Pisalem o konwoju z rannymi pod der jasin co arabowie zabili wszystkie
                                                    > sanitariuszki i rannych ,ale on nie wierzyl w to,zreszta on kilkakrotnie pisal
                                                    > ze jest antysemita i ja bylem zdziwiony ze az taki dlugi list napisalas.

                                                    Nie przypominam sobie, żebym miał jakąś powazniejszą dyskusję na temat Deir Yassin, i to akurat z Panem, Panie v.-p.

                                                    Nie przypominam też sobie, żebym kilkakrotnie pisał, że jestem antysemitą.

                                                    Ponieważ uważa się Pan za niezłomnego świadka prawdy, domagam się, żeby odnalazł Pan i przytoczył wątki, w których uznawałem się za antysemitę.

                                                    Wyszukiwarka jest do Pańskiej dyspozycji.

                                                    Na razie tyle,

                                                    =

                                                  • viri-palestyna Re: Do viri-palestyny 19.01.03, 15:51
                                                    =kapral= napisał:

                                                    > viri-palestyna napisał:
                                                    >
                                                    > .
                                                    > > Dana milczalem bo mnie nie dopuszczalas do glosu.Ja juz kiedys
                                                    > > z kapralem dyskutowalem o der jasin,ale jalowa byla to dyskusja.
                                                    > > Pisalem o konwoju z rannymi pod der jasin co arabowie zabili wszystkie
                                                    > > sanitariuszki i rannych ,ale on nie wierzyl w to,zreszta on kilkakrotnie p
                                                    > isal
                                                    > > ze jest antysemita i ja bylem zdziwiony ze az taki dlugi list napisalas.
                                                    >
                                                    > Nie przypominam sobie, żebym miał jakąś powazniejszą dyskusję na temat Deir
                                                    Yas
                                                    > sin, i to akurat z Panem, Panie v.-p.
                                                    >
                                                    > Nie przypominam też sobie, żebym kilkakrotnie pisał, że jestem antysemitą.
                                                    >
                                                    > Ponieważ uważa się Pan za niezłomnego świadka prawdy, domagam się, żeby
                                                    odnalaz
                                                    > ł Pan i przytoczył wątki, w których uznawałem się za antysemitę.
                                                    >
                                                    > Wyszukiwarka jest do Pańskiej dyspozycji.
                                                    >
                                                    > Na razie tyle,
                                                    Panie kapralu,a bez linki to wy nie umiecie sie poruszac w internecie??Der
                                                    Jassin to chyba panska obsesja??Poszukalem tej linki,ale to i tak nic nie da bo
                                                    kazdy z nas ma inne zdanie na ten temat.
                                                    pozdrawiam
                                                    >www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3958306&a=3967370
                                                  • =kapral= I to ma być ten dowód? 19.01.03, 16:03
                                                    viri-palestyna napisał:

                                                    > =kapral= napisał:
                                                    >
                                                    > > viri-palestyna napisał:
                                                    > >
                                                    > > .
                                                    > > > Dana milczalem bo mnie nie dopuszczalas do glosu.Ja juz kiedys
                                                    > > > z kapralem dyskutowalem o der jasin,ale jalowa byla to dyskusja.
                                                    > > > Pisalem o konwoju z rannymi pod der jasin co arabowie zabili wszystki
                                                    > e
                                                    > > > sanitariuszki i rannych ,ale on nie wierzyl w to,zreszta on kilkakrot
                                                    > nie p
                                                    > > isal
                                                    > > > ze jest antysemita i ja bylem zdziwiony ze az taki dlugi list napisal
                                                    > as.
                                                    > >
                                                    > > Nie przypominam sobie, żebym miał jakąś powazniejszą dyskusję na temat Dei
                                                    > r
                                                    > Yas
                                                    > > sin, i to akurat z Panem, Panie v.-p.
                                                    > >
                                                    > > Nie przypominam też sobie, żebym kilkakrotnie pisał, że jestem antysemitą.
                                                    > >
                                                    > > Ponieważ uważa się Pan za niezłomnego świadka prawdy, domagam się, żeby
                                                    > odnalaz
                                                    > > ł Pan i przytoczył wątki, w których uznawałem się za antysemitę.
                                                    > >
                                                    > > Wyszukiwarka jest do Pańskiej dyspozycji.
                                                    > >
                                                    > > Na razie tyle,
                                                    > Panie kapralu,a bez linki to wy nie umiecie sie poruszac w internecie??Der
                                                    > Jassin to chyba panska obsesja??Poszukalem tej linki,ale to i tak nic nie da bo
                                                    >
                                                    > kazdy z nas ma inne zdanie na ten temat.
                                                    > pozdrawiam
                                                    > ><a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=395830
                                                    > 6&a=3967370"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&
                                                    > w=3958306&a=3967370</a>

                                                    Nadal domagam się uzasadnienia insynuacji. Mam do tego prawo.

                                                    Bez tego będę uważał Pana, Panie viri-palestyna za pospolitego kłamcę i łajdaka.

                                                    Czy to jasne?

                                                    =


                                                  • viri-palestyna Re: I to ma być ten dowód? 19.01.03, 17:13
                                                    =kapral= napisał:

                                                    > viri-palestyna napisał:
                                                    >
                                                    > > =kapral= napisał:
                                                    > >
                                                    > > > viri-palestyna napisał:
                                                    > > >
                                                    > > > .
                                                    > > > > Dana milczalem bo mnie nie dopuszczalas do glosu.Ja juz kiedys
                                                    > > > > z kapralem dyskutowalem o der jasin,ale jalowa byla to dyskusja.
                                                    > > > > Pisalem o konwoju z rannymi pod der jasin co arabowie zabili wsz
                                                    > ystki
                                                    > > e
                                                    > > > > sanitariuszki i rannych ,ale on nie wierzyl w to,zreszta on kilk
                                                    > akrot
                                                    > > nie p
                                                    > > > isal
                                                    > > > > ze jest antysemita i ja bylem zdziwiony ze az taki dlugi list na
                                                    > pisal
                                                    > > as.
                                                    > > >
                                                    > > > Nie przypominam sobie, żebym miał jakąś powazniejszą dyskusję na tema
                                                    > t Dei
                                                    > > r
                                                    > > Yas
                                                    > > > sin, i to akurat z Panem, Panie v.-p.
                                                    > > >
                                                    > > > Nie przypominam też sobie, żebym kilkakrotnie pisał, że jestem antyse
                                                    > mitą.
                                                    > > >
                                                    > > > Ponieważ uważa się Pan za niezłomnego świadka prawdy, domagam się, że
                                                    > by
                                                    > > odnalaz
                                                    > > > ł Pan i przytoczył wątki, w których uznawałem się za antysemitę.
                                                    > > >
                                                    > > > Wyszukiwarka jest do Pańskiej dyspozycji.
                                                    > > >
                                                    > > > Na razie tyle,
                                                    > > Panie kapralu,a bez linki to wy nie umiecie sie poruszac w internecie??De
                                                    > r
                                                    > > Jassin to chyba panska obsesja??Poszukalem tej linki,ale to i tak nic nie
                                                    > da bo
                                                    > >
                                                    > > kazdy z nas ma inne zdanie na ten temat.
                                                    > > pozdrawiam
                                                    > > ><a href="<a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.h
                                                    > tml?
                                                    f=13&w=395830"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html
                                                    > ?f=13&w=395830</a>
                                                    > > 6&a=3967370"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.ht
                                                    > ml?f=13&
                                                    > > w=3958306&a=3967370</a>
                                                    >
                                                    > Nadal domagam się uzasadnienia insynuacji. Mam do tego prawo.
                                                    >
                                                    > Bez tego będę uważał Pana, Panie viri-palestyna za pospolitego kłamcę i
                                                    łajdaka
                                                    > .
                                                    >
                                                    > Czy to jasne?
                                                    Panie kapralu ma pan racje ze nie pisal pan ze jest pan antysemita,ale to nie
                                                    zmienia mojej subiektywnej oceny panskiej osoby.
                                                    >
                                                    > =
                                                    >
                                                    >
                                                  • =kapral= Stereotyp 19.01.03, 17:44
                                                    viri-palestyna napisał:

                                                    > Panie kapralu ma pan racje ze nie pisal pan ze jest pan antysemita,ale to nie
                                                    > zmienia mojej subiektywnej oceny panskiej osoby.


                                                    Nie ma dowodów, ale jest subiektywna ocena. A ocena brała się z dowodów, których ostatecznie nie ma.

                                                    Nie chce mi się zataczać więcej kręgów.

                                                    Jeszcze zakręciłoby mi się w głowie.

                                                    =
                                                  • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 19.01.03, 00:57
                                                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                                    ogladam watek, to tak ty i ja w clubie,
                                                    > inni milcza, a tak przyjemnie pogadac... nawet kapral nie
                                                    > raczyl odpowiedziec, chociaz musze przyznac, ze sie
                                                    > wysililam na odpowiedz....

                                                    Mysle, ze dla wielu jestes trudnym, lub zbyt trudnym przeciwnikiem.
                                                    Ty znasz sprawy z autopsji i dyskusja z akademickiej staje sie "ludzka".
                                                    Pisalem juz, ze na wyzwiska mozna zawsze odpowiedziec wyzwiskami ale na ludzkie
                                                    widzenie odpowiedziec po ludzku to calkiem inna historia.



                                                    > nu, masz racje ze jak sa zalezni, to tez mozna z nimi
                                                    > zyc. ale w sumie oni nie lubia obcych, mimo ze sami sa
                                                    > zbiorem z roznych krajow, potrzeba lat, zanim wejdziesz w
                                                    > ich srodowisko tak naprawde, normalnie to to sa
                                                    > znajomosci do kawiarni ale nie do klopotow, tzn.
                                                    > przyjaciela to trudno tam zdobyc, te umwiania sie "za 3
                                                    > tygodnie na kawe... maja swietna przeszlosc, ale
                                                    > terazniejszosc jest nu, taka sobie powiedzmy. ja to
                                                    > zawsze oceniam po sobie i jak wyjechalam po 7 latach
                                                    > zostawiajac tam jedna przyjaciolke, nu, to ju cos mi
                                                    > powiedzialo, nie? normalnie nie mam problemow
                                                    > kontaktowych...

                                                    Ze problemow w kontaktach z ludzmi nie masz potrafie sobie wyobrazic.
                                                    Milo z Toba "pogadac" a i dowiedzialem sie wielu ciekawych rzeczy.
                                                    Sytuacje Twoja potrafie zrozumiec bo i ja od dwudziestu lat nie mieszkam w
                                                    Polsce. Stworzylismy jednak super grupe w ktorej czujemy sie naprawde dobrze.
                                                    Mozemy na siebie zawsze liczyc i na sobie polegac.
                                                    Mysle, ze trudniej byloby o to nawet w Polsce.


                                                    co innego w israelu, tu masz natychmiast
                                                    > pelno znajomych i przyjaciol, nu, i oczywiscie tutejszy
                                                    > "rasizm" ten z maroko, a tamten z jemenu, a ten to jekke
                                                    > (z niemiec) a wyrazenie "polska mama" to juz legenda,
                                                    > masz tysiace dowcipow na temat pochodzenia obywateli,
                                                    > jako ze to "sklad" z kazdego katka swiata. wiesz ze tu
                                                    > wychodza dzienne gazety w 18 (!) jezykach? ja nie mialam
                                                    > nigdy zadnych problemow, starsi ludzie maja problemy
                                                    > jezykowe, nu, ale moga sie ostatecznie dogadac w ich
                                                    > ojczystym jezyku, zawsze sie ktos znajdzie, kto ich
                                                    > zrozumie.

                                                    Czyli ogolnie rzecz biorac z decyzji o emigracji jestes zadowolona.

                                                    > nu, ale z innej beczki, mozesz mi wyjasnic, dlaczego na
                                                    > innych watkach ludzie tak strasznie pluja na israel i na
                                                    > zydow? mam coraz bardziej uczucie, ze to co pisales o don
                                                    > kichocie, to prawda. ale nawet jakbym nie zyla ta
                                                    > sytuacja w israelu dzien w dzien i mieszkalabym jako nie
                                                    > zydowka w powiedzmy honolulu, nie moglabym uwierzyc, ze
                                                    > istnieje CALY narod tak godny pogardy.


                                                    Mieszkalem juz w roznych krajach i nigdzie nie spotkalem sie z takim ostrym
                                                    podzialem na tych, ktorzy sa za i przeciw.
                                                    Rowniez w Polsce nie.
                                                    Mysle, ze sytuacja na forum w zaden sposob nie odzwierciedla tego co przecietni
                                                    Polacy naprawde mysla.
                                                    Pogarda ? O pogardzie nie moze byc mowy.
                                                    Mozna sie niezgadzac z polityka prowadzona przez ten czy ow kraj ale nie moze
                                                    to miec nic wspolnego z nastawieniem do narodu.

                                                    Czy nalezaloby pogardzac Polakami za to, ze byli rzadzeni przez komunistow ?


                                                    wszyscy protestuja
                                                    > przeciw "zbiorowej odpowiedzialnosci" jaka oskarza israel
                                                    > palestynczykow, ale widze, ze to troche na odwrot: mam
                                                    > coraz wieksze uczucie, ze ci wszyscy ludzie spokali
                                                    > jednego czy dwoch zydow (jesli wogole), ktorzy nalezeli
                                                    > do tych minusow, jakie sa w kazdym narodzie, i teraz
                                                    > kazdy izraelczyk placi za to. ale czasem wlosy mi staja
                                                    > na glowie z przerazenia, jak czytam te posty.

                                                    Jestem przekonany, ze wiekszosc nie zna ani jednego a powtarzaja bzdury
                                                    zaslyszane lub przeczytane by rowniez wziac udzial w "dyskusji.

                                                    Prosze nie zniechecaj sie bo wielu pomagasz zrozumiec jak wyglada Wasze zycie
                                                    naprawde i mimo ze tego nie przyznaja od razu zostawia to u nich slad.

                                                    Pozdrowienia

                                                    PS Mozesz dluzsze teksty pisac w word i kopiowac. Unikniesz ryzyka, ze cos
                                                    przepadnie.
                                                  • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 19.01.03, 09:25
                                                    cremaster^ napisała:

                                                    > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    >

                                                    nu, jestem nawet bardzo. nie znaczy, ze nie mam slow
                                                    krytyki na wlasny kraj, ale ostatecznie wszystkich
                                                    rozkoszy tego swiata miec nie mozna, nie?
                                                    nie, napewno nie mozna pogardzac nikim, i napewno nie bo
                                                    rzadzeni byli przez komunistow. jak bylam w polsce
                                                    ostatnim razem w maju 2002, to tak sie zastanawialam, czy
                                                    moi rodzice podjeliby decyzje wyjazdu, jesli by nie bylo
                                                    komunizmu i mysle, ze do dzisiaj bylabym tam. moja rodzina
                                                    mieszkala w polsce od stuleci i chociaz dziadkowie
                                                    chodzili jeszcze w chalatach i z pejsami, to moi rodzice
                                                    byli juz zupelnie zasymilowanymi zydami.... a moj syn
                                                    dzisiaj jest w israelskim wojsku.... dziwne sa losy
                                                    czlowieka, nie?
                                                    nu, a bylam tak przekonana, ze mieszkasz w polsce... to
                                                    gdzie jesli nie tam?
                                                    dzieki za wink, wpadlam na ten pomysl w wordem przy
                                                    pisaniu do kaprala...
                                                    przyjemnej niedzieli
                                                  • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 19.01.03, 11:41
                                                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                                    > cremaster^ napisała:
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    > >
                                                    >
                                                    > nu, jestem nawet bardzo. nie znaczy, ze nie mam slow
                                                    > krytyki na wlasny kraj, ale ostatecznie wszystkich
                                                    > rozkoszy tego swiata miec nie mozna, nie?

                                                    Prawda

                                                    > nie, napewno nie mozna pogardzac nikim, i napewno nie bo
                                                    > rzadzeni byli przez komunistow. jak bylam w polsce
                                                    > ostatnim razem w maju 2002, to tak sie zastanawialam, czy
                                                    > moi rodzice podjeliby decyzje wyjazdu, jesli by nie bylo
                                                    > komunizmu i mysle, ze do dzisiaj bylabym tam.


                                                    Moja decyzuje podjalem sam ale motywacja byla podobna a i watpliwosci te same



                                                    moja rodzina
                                                    > mieszkala w polsce od stuleci i chociaz dziadkowie
                                                    > chodzili jeszcze w chalatach i z pejsami, to moi rodzice
                                                    > byli juz zupelnie zasymilowanymi zydami.... a moj syn
                                                    > dzisiaj jest w israelskim wojsku.... dziwne sa losy
                                                    > czlowieka, nie?
                                                    > nu, a bylam tak przekonana, ze mieszkasz w polsce... to
                                                    > gdzie jesli nie tam?

                                                    Obecnie mieszkam w Niemczech bo tu mam prace i przyjaciol


                                                    > dzieki za wink, wpadlam na ten pomysl w wordem przy
                                                    > pisaniu do kaprala...
                                                    > przyjemnej niedzieli


                                                    Interesujace byloby dla mnie rowniez jak odbiera sie u Was mozliwosc Bushowej
                                                    wojny w Iraku.

                                                    Ja nie ukrywam ze obecny prezydent USA i cala jego polityka nie jest czyms z
                                                    czym sie zgadzam. ( Koncern dla ktorego pracuje obecnie odczul rowniez skutki
                                                    jego protekcjonizmu a posrednio i my wszyscy)
                                                    Dla Izraela sa chyba USA najblizszym sojusznikiem ale skutki ewentualnej wojny
                                                    moga dotknac i Was.

                                                    PS
                                                    Jak napisalas o swoim synu to pomyslalem ze zdjecia zamieszczone przez prezesa
                                                    klubu maja dla Ciebie szczegolne znaczenie

                                                    ale a propos prezes tez jakos nie zaglada.
                                                  • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 19.01.03, 12:51
                                                    cremaster^ napisała:

                                                    > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    >
                                                    > > cremaster^ napisała:
                                                    > >

                                                    > Obecnie mieszkam w Niemczech bo tu mam prace i przyjaciol

                                                    nu, zdziwisz sie, jak ci powiem, ze wole niemcy niz
                                                    austrie? uwazam, ze sa o niebo inteligentniejsi. chociaz,
                                                    jak mi kiedys jakis taksowkarz powiedzial, ze "macie w
                                                    polsce piekne dziewczyny" i jak sie zapytalam kiedy byl w
                                                    polsce, to uslyszalam "w 1943", nu, co ci powiem? ale to
                                                    ta stara generacja, z tymi z mojej mam duzo lepsze
                                                    doswiadczenie, a juz zupelnie wprowadzilo mnie w szok,
                                                    jak kiedyz wychodzac z yad vashem zobaczylam grupe
                                                    niemieckich turystow (to jeszc ze przed intifada), ktorzy
                                                    stali i doslownie plakali... pomyslalam wtedy, ze jest
                                                    nadzieja.

                                                    > Interesujace byloby dla mnie rowniez jak odbiera sie u
                                                    Was mozliwosc Bushowej wojny w Iraku. Ja nie ukrywam ze
                                                    obecny prezydent USA i cala jego polityka nie jest czyms z
                                                    > czym sie zgadzam. ( Koncern dla ktorego pracuje obecnie
                                                    odczul rowniez skutki jego protekcjonizmu a posrednio i
                                                    my wszyscy)

                                                    u nas widzi sie ta wojne jako konieczna z zupelnie
                                                    prostych powodow: o nafcie sie nie mowi, bo po co? ale u
                                                    nas ta wojnaw 1991 byla niedokonczona i zagrozenie jest
                                                    przedewszystkim dla israela. jeszcze saddam nie ma
                                                    rakiet, ktore moga dosiegnoc europe czy usa, nas
                                                    natomiast bez problemu. ze facet przelewa sie nienawiscia
                                                    do calej zachodniej kultury, to wszystkim jasne. jak begn
                                                    kazal zbombardowac reaktor w iraku w latach zdaje sie 70,
                                                    nu, jak zwykle swiat krzyczal na zydow, nie inaczej niz
                                                    dzisiaj. wyobraz sobie tylko przez minutke, jakby
                                                    amerykanie i ich sojusznicy wygladali w 1991 jakby saddam
                                                    mial juz bombe.... (jakos zapomnieli nas przeprosic, nie
                                                    mowiac o dziekuje). ze gosc niebezpieczny, to tez wiemy.
                                                    my w kazdym razie bysmy tak tamtej wojny nie zostawili w
                                                    srodku i wiedzialam, ze przyjdzie ciag dalszy. nu, juz
                                                    jak bush syn kandydowal, to nie bardzo moglam zrozumiec
                                                    amerykanow, ale ich wogole trudno zrozumiec, a w stosunku
                                                    do nas? tydzin nas kochaja, tydzien nie, zalezy co akurat
                                                    jest im wygodnie. wg mnie, nie powinnismy tak specjalnie
                                                    na nich liczyc, bo to milosc do przypadkowej kochanki, z
                                                    ktora mozna sie rozstac w kazdej chwili, a nie milosc do
                                                    zony, ze jak sie ja zostawi, to trzeba placic do konca
                                                    zycia, wiec czlowiek sie dlugo zastanawia nad tym
                                                    krokiem.. ja mam tylko nadzieje, ze jesli idiota rzuci
                                                    znow na nas rakiety, to mu oddamy zpowrotem, bo w 1991 to
                                                    byl ciezki psychiczny problem w israelu, bo jeszcze nigdy
                                                    nie bylo sytuacji w ktorej dostawalismy baty i
                                                    siedzielismy cicho. to wogole byla dziwna dla nas wojna,
                                                    gdzie nagle front byl zapleczem, a zaplecze frontem, to
                                                    zolnierze dzwonili do domu pytac sie, czy wszystko ok a
                                                    nie odwrotnie... ale zeby wiedziec co to za kraj i jacy
                                                    ludzie tu mieszkaja, to trzeba przezyc israel w czasie
                                                    wojny, to jest rzecz zupelnie fantastyczna...

                                                    > Dla Izraela sa chyba USA najblizszym sojusznikiem ale
                                                    skutki ewentualnej wojny moga dotknac i Was.

                                                    nu, dotkna na 100 procent, nie ma watpliwosci

                                                    > PS
                                                    > Jak napisalas o swoim synu to pomyslalem ze zdjecia
                                                    zamieszczone przez prezesa klubu maja dla Ciebie
                                                    szczegolne znaczenie

                                                    nu, wiesz, to jest kraj, gdzie kazdy jest zolnierzem,
                                                    albo w sluzbie czynnej, albo w rezerwie... ja mam 3
                                                    dzieci, chlopca i 2 dziewczynki i bede zaraz miala cala
                                                    trojke w wojsku...., pewnie ze sie czlowiek boi, dzwoni,
                                                    czeka, a jak jest jakas akcja, to umierasz az nie
                                                    dostajesz wiadomosci, ze twoj jest ok, ale, masz
                                                    przyjaciol, rodzine, u nich tez kazdy jest w wojsku, wiec
                                                    czy oni sa ok? i dzwonisz i pytasz... u mnie to troche
                                                    dochodzi tez zdziwienia, bo mysle o moim zyciu i slysze
                                                    jak moj syn mowi, ze jest dumny sluzyc w wojsku
                                                    israelskim, nu, jak to tak poszlo, z polskiej dziewczynki
                                                    do izraelczyka w wojsku?

                                                    > ale a propos prezes tez jakos nie zaglada.
                                                    nu, trzeba go wyciagnac z ukrycia, ale moze chce troche
                                                    urlopu?
                                                  • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 19.01.03, 20:27
                                                    Gość portalu: dana33 napisał(a):


                                                    Nie chcialem zaklocac ciekawej dyskusji.
                                                    Widze, ze na dzisiaj chyba wystarczy dlatego dla odprezenia moze troche lzejszy
                                                    kaliber.

                                                    Mimo Twego wczorajszego sceptyzyzmu watek nie umiera i jest jednym z niewielu
                                                    bez wulgaryzmow.
                                                    Czy nie jest to powod by byc zadowolonym ?

                                                  • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 19.01.03, 22:13
                                                    cremaster^ napisała:

                                                    > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    >
                                                    >
                                                    > Nie chcialem zaklocac ciekawej dyskusji.
                                                    > Widze, ze na dzisiaj chyba wystarczy dlatego dla
                                                    odprezenia moze troche lzejszy
                                                    >
                                                    > kaliber.
                                                    >
                                                    > Mimo Twego wczorajszego sceptyzyzmu watek nie umiera i
                                                    jest jednym z niewielu
                                                    > bez wulgaryzmow.
                                                    > Czy nie jest to powod by byc zadowolonym ?
                                                    >
                                                    nu, i jeszcze jaki powod, jestem szalenie zadowolona.
                                                    a gdzie jestes w niemczech? monachium lubie bardzo, ale
                                                    koeln nie. jeszcze mnie nie bylo w berlinie. ex-wschodnie
                                                    niemcy tez ciut zwiedzilam, drezno piekne. czlowiek
                                                    powinien miec tyle pieniedzy, zeby mogl nie pracowac i
                                                    tylko zwiedzac. do chin musz jesz cze koniecznie
                                                    pojechac, bo nie fascynuja od lat. a skad inzynier z
                                                    czarnym pasem zna lacine? uczyles sie w szkole?
                                                  • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 19.01.03, 22:53
                                                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                                    > cremaster^ napisała:
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > Nie chcialem zaklocac ciekawej dyskusji.
                                                    > > Widze, ze na dzisiaj chyba wystarczy dlatego dla
                                                    > odprezenia moze troche lzejszy
                                                    > >
                                                    > > kaliber.
                                                    > >
                                                    > > Mimo Twego wczorajszego sceptyzyzmu watek nie umiera i
                                                    > jest jednym z niewielu
                                                    > > bez wulgaryzmow.
                                                    > > Czy nie jest to powod by byc zadowolonym ?
                                                    > >
                                                    > nu, i jeszcze jaki powod, jestem szalenie zadowolona.
                                                    > a gdzie jestes w niemczech? monachium lubie bardzo, ale
                                                    > koeln nie. jeszcze mnie nie bylo w berlinie. ex-wschodnie
                                                    > niemcy tez ciut zwiedzilam, drezno piekne. czlowiek
                                                    > powinien miec tyle pieniedzy, zeby mogl nie pracowac i
                                                    > tylko zwiedzac. do chin musz jesz cze koniecznie
                                                    > pojechac, bo nie fascynuja od lat. a skad inzynier z
                                                    > czarnym pasem zna lacine? uczyles sie w szkole?

                                                    Nu, nie kazdy inzynier jest tylko i wylacznie technokrata.
                                                    Prawda jest, ze praca zajmuje mi tyle czasu , ze nie starcza na realizacje
                                                    wszystkich zainteresowan pozazawodowych ale staram sie od czasu do czasu wybrac
                                                    do opery i w wolnych chwilach poczytac.
                                                    Uczylem sie w zyciu wielu niepotrzebnych rzeczy i czesc gdzies sie przechowala.
                                                    Tyle jest ciekawych rzeczy na swiecie a zycie krotkie.

                                                    Mieszkam w rejonie malo atrakcyjnym turystycznie (niedaleko Dortmundu) ale tu
                                                    mam dobra prace a to dzisiaj nie jest bez znaczenia.

                                                    A czym ty sie zajmujesz (jezeli nie jest to pytanie zbyt osobiste )
                                                  • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 19.01.03, 23:21
                                                    cremaster^ napisała:

                                                    > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    >
                                                    > > cremaster^ napisała:
                                                    > >
                                                    > > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    > > >
                                                    > > >
                                                    >
                                                    > Nu, nie kazdy inzynier jest tylko i wylacznie technokrata.
                                                    > Prawda jest, ze praca zajmuje mi tyle czasu , ze nie
                                                    starcza na realizacje
                                                    > wszystkich zainteresowan pozazawodowych ale staram sie
                                                    od czasu do czasu wybrac
                                                    >
                                                    > do opery i w wolnych chwilach poczytac.
                                                    > Uczylem sie w zyciu wielu niepotrzebnych rzeczy i czesc
                                                    gdzies sie przechowala.
                                                    > Tyle jest ciekawych rzeczy na swiecie a zycie krotkie.
                                                    >
                                                    > Mieszkam w rejonie malo atrakcyjnym turystycznie
                                                    (niedaleko Dortmundu) ale tu
                                                    > mam dobra prace a to dzisiaj nie jest bez znaczenia.
                                                    >
                                                    > A czym ty sie zajmujesz (jezeli nie jest to pytanie
                                                    zbyt osobiste )
                                                    nuuu, nawet przez sekunde nie pomyslalam, ze j estes
                                                    technokrata, pomyslalam moze cos innego.... ale to nie.
                                                    ja jestem ta wielka kierowniczka archiwum, ktore sklada
                                                    sie z 2 osob (bez smiechu, prosze), tymczasem z 2 osob,
                                                    ale jeszcze troche, to tylko ze mnie, wiec bede
                                                    kierowniczka nad sama soba... nu, ty umiesz cos takiego?
                                                    pracuje w tej firmie juz duzo lat, i tak ja ja powoli
                                                    zblizam sie do archiwalnego wieku, tak i mnie tam
                                                    posadzili pare lat temu. na poczatku to bylo jeszcze
                                                    szalenie ciekawie, jak pracowlam nad papierkami w
                                                    archiwum sjonistycznym, w mojej firmie to juz mniej
                                                    ciekawie, ale jak mi dali ten tytul, nu, to im sie
                                                    zasmialam prosto w te ich nie zawsze, zakrzywione nosy.
                                                    ale sie uparli, wiec przynajmniej mamy z czego sie
                                                    posmiac, nie? ale prawde mowiac, to lubie sie grzebac w
                                                    starych rzeczach i jak cos znajde, to sloneczko
                                                    swieci.... no i tez ksiazki (jesli nie zasne) i muzyka,
                                                    muzyka, ile sie da i gdzie sie da. teraz jeszcze forum.
                                                    ah, jeszcze maz i dzieci... i mama i siostra, jestem
                                                    zajeta jak widzisz...
                                                    teraz powiem ci dobranoc i do nastepnego razu, juz pozno.
                                                  • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 20.01.03, 19:36
                                                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                                    > nuuu, nawet przez sekunde nie pomyslalam, ze j estes
                                                    > technokrata, pomyslalam moze cos innego.... ale to nie.



                                                    Moze cos innego ?

                                                    Czy to tajemnica co ?
                                                  • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 20.01.03, 21:53
                                                    cremaster^ napisała:

                                                    > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    >
                                                    > > nuuu, nawet przez sekunde nie pomyslalam, ze j estes
                                                    > > technokrata, pomyslalam moze cos innego.... ale to nie.
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > Moze cos innego ?
                                                    >
                                                    > Czy to tajemnica co ?
                                                    nu, cremaster, nie moge tak publicznie, jeszcze do ego w
                                                    moim wieku.... niektorzy moga dostac zawalu...
                                                    jak pamietam, to teraz u ciebie czas na dziczyzne....
                                                    a wiec hirschmedallion mit knoedel und preiselbeeren, to
                                                    bylo cos, co moglam jesc 3 razy dziennie. u nas jedyna
                                                    dostepna dziczyzna, to strus..... reszta nie koszerna i
                                                    tez jej nie ma.
                                                  • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 20.01.03, 22:35
                                                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                                    > nu, cremaster, nie moge tak publicznie, jeszcze do ego w
                                                    > moim wieku.... niektorzy moga dostac zawalu...
                                                    > jak pamietam, to teraz u ciebie czas na dziczyzne....
                                                    > a wiec hirschmedallion mit knoedel und preiselbeeren, to
                                                    > bylo cos, co moglam jesc 3 razy dziennie. u nas jedyna
                                                    > dostepna dziczyzna, to strus..... reszta nie koszerna i
                                                    > tez jej nie ma.

                                                    Nu, strus tez jest zupelnie niezly
                                                    Pierwszy raz jadlem przed chyba pietnastu laty jeszcze w Szwajcarii teraz mozna
                                                    juz od kilku lat dostac i w Niemczech.
                                                    Dla mnie jednak nie ma to jak ruskie pierogi.

                                                    Chcialbym poznac (jezeli Ciebie to jeszcze nie meczy) Twoja opinie na temat
                                                    mozliwosci rozwiazania problemu w Waszym regionie proponowana przez Szlomo
                                                    Avineri´ego.
                                                    Jak juz pisalem nie wierze, ze uda sie to w bliskiej przyszlosci bez pomocy z
                                                    zewnatrz.Moze sie jednak myle.

                                                    link do artykulu o tej propzycji.

                                                    www.rzeczpospolita.pl/dodatki/palestyna_020625/palestyna_a_2.html
                                                  • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 21.01.03, 00:02
                                                    cremaster^ napisała:

                                                    > Chcialbym poznac (jezeli Ciebie to jeszcze nie meczy)
                                                    Twoja opinie na temat mozliwosci rozwiazania problemu w
                                                    Waszym regionie proponowana przez Szlomo Avineri´ego.
                                                    > Jak juz pisalem nie wierze, ze uda sie to w bliskiej
                                                    przyszlosci bez pomocy z zewnatrz.Moze sie jednak myle.
                                                    >
                                                    > link do artykulu o tej propzycji.
                                                    >
                                                    > <a
                                                    href="www.rzeczpospolita.pl/dodatki/palestyna_020625/palestyna_a_2.ht
                                                    >
                                                    ml"target="_blank">www.rzeczpospolita.pl/dodatki/palestyna_020625/palestyna_a_2
                                                    > .html</a>

                                                    nu, szlomo avineri....a skad wiedziales, ze tego pana nie
                                                    trawie? on jest bardzo lewicowy, a ja po wyjezdzie z
                                                    polski doszlam do wniosku, ze juz kolor rozowy dosyc mi
                                                    przeszkadza.... ten pan chodzi na demonstracje razem z
                                                    arabami protestujac przeciwko israelowi... mozliwe ze to
                                                    ja mam jakies spaczone wyobrazenia co do lojalnosci, ale
                                                    jestem gotowa dyskutowac o moim kraju, krytykowac jego
                                                    bledy, bronic go, przyznac racje jesli uwazam, ze
                                                    pobrudzilismy sobie rece, ale nie jestem gotowa brac
                                                    udzialu w demonstracjach wroga israelskiego, nawolujacego
                                                    do zbrojnej walki przeciwko mojemu krajowi, siedziec na
                                                    sali sadowej, kiedy toczy sie rozprawa o dzialalnosci
                                                    terrorystycznej i glosno mowic, ze to my izraelczycy
                                                    jestesmy winni, ze tu czy tam zamachowiec zamordowal np,.
                                                    24 israelskich uczniow....
                                                    poniewaz jestem przekonana, ze dosyc czytales i
                                                    dyskutowales na temat sytuacji israelsko-palestynskiej i
                                                    to nie na forum, wiec masz pojecie o tym co sie tutaj
                                                    dzieje. wiec powiedz mi ty, czy israel naprawde moze
                                                    zaufac saudi arabii??? jakie prawa arabskie? w kazdym
                                                    arabskim kraju sa inne prawa, stworzone przez sheika lub
                                                    krola lub innego wladce danego kraju. kraje arabskie moga
                                                    zapewnic nam bezpieczenstwo? zanim sie zdam na ich rodzaj
                                                    bezpieczenstwa, wole oprzec sie na israelskim wojsku. jak
                                                    popatrzysz wstecz, to zobaczysz, ze wszystkie tzw.
                                                    konferencje arabskie konczyly sie fiaskiem, bo oni sami
                                                    miedzy soba sa tak skloceni, ze nie moga dojsc do
                                                    najmniejszego porozumienia. a jesli to taki cudowny
                                                    pomysl, to co, swiat czekal na uri avinery? dla panstw
                                                    arabskich rola arafata i arabow palestynskich sie
                                                    skonczyla: swiat zwrocil uwage na arabow i to juz im
                                                    wystarcza. egipt nie chce gazy, a jordania , wiedzac co
                                                    ja czeka (black september) nie chce west bank. abdallah

                                                    saudyjski jak
                                                    wyszedl ze swoim planem, to nie myslal nawet przez
                                                    sekunde, ze kiedykolwiek bedzie musial go wypelnic.
                                                    ale
                                                    nawet jak stanie sie cud i ten plan zostanie
                                                    zaakceptowany przez wszystkie kraje arabskie (egipt sie
                                                    zgodzi na to zeby saudia grala glowna role???), watpie,
                                                    czy israel pojdzie na ich warunki, ktore znaczylyby
                                                    kontrole saudyjska nad terenem... zastanawiam sie,
                                                    dlaczego nikt oprocz israela nie robi wywiadu z sari
                                                    nuseiba, arab mieszkajacy we wschodniej jerozolimie,
                                                    filozof, pisarz, ten bylby idealnym dowodca arabow
                                                    palestynskich, slyszalam pare interview z nim, facet wie
                                                    co mowi i z nim israel moglby dojsc do porozumienia.
                                                  • Gość: dana33 Re: Sweet dreams... IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 21.01.03, 00:42
                                                    Gość portalu: Minnesänger napisał(a):

                                                    > cremaster^ napisała:
                                                    >
                                                    > > Nie chcialem Cie zdenerwowac tak krotko przed
                                                    pojsciem do lozka.
                                                    > > Moze przelozymy dalszy ciag na jutro.
                                                    > > Spij spokojnie
                                                    > > Kolorowych snow
                                                    >
                                                    >
                                                    > Sweet dreams, my love, sweet dreams...

                                                    nu, do jakiej to melodii, minnesaenger, zebym sobie
                                                    pospiewala....
                                                  • Gość: Minnesänger Re: Sweet dreams... IP: 209.234.157.* 21.01.03, 00:56
                                                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                                    > Gość portalu: Minnesänger napisał(a):
                                                    >
                                                    > > cremaster^ napisała:
                                                    > >
                                                    > > > Nie chcialem Cie zdenerwowac tak krotko przed
                                                    > pojsciem do lozka.
                                                    > > > Moze przelozymy dalszy ciag na jutro.
                                                    > > > Spij spokojnie
                                                    > > > Kolorowych snow
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > Sweet dreams, my love, sweet dreams...
                                                    >
                                                    > nu, do jakiej to melodii, minnesaenger, zebym sobie
                                                    > pospiewala....

                                                    Najlepiej pod melodie:

                                                    A-a-a kotki dwa
                                                    Szare-bure obydwa...


                                                    Ew.

                                                    Na Wojtusia z popielnika
                                                    Iskiereczka mruga...
                                                  • Gość: dana33 Re: Sweet dreams... IP: *.jazo.org.il 21.01.03, 12:45
                                                    Gość portalu: Minnesänger napisał(a):

                                                    > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: Minnesänger napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > cremaster^ napisała:
                                                    > > >
                                                    > > > > Nie chcialem Cie zdenerwowac tak krotko przed
                                                    > > pojsciem do lozka.
                                                    > > > > Moze przelozymy dalszy ciag na jutro.
                                                    > > > > Spij spokojnie
                                                    > > > > Kolorowych snow
                                                    > > >
                                                    > > >
                                                    > > > Sweet dreams, my love, sweet dreams...
                                                    > >
                                                    > > nu, do jakiej to melodii, minnesaenger, zebym sobie
                                                    > > pospiewala....
                                                    >
                                                    > Najlepiej pod melodie:
                                                    >
                                                    > A-a-a kotki dwa
                                                    > Szare-bure obydwa...
                                                    >
                                                    >
                                                    > Ew.
                                                    >
                                                    > Na Wojtusia z popielnika
                                                    > Iskiereczka mruga...

                                                    nu, minnesänger, probowalam, ale w koncu doszlam do wniosku, ze lepiej pod
                                                    "byl sobie krol, byl sobie paz i byla tez krolewna..."
                                                  • Gość: Minnesänger kto krolewna, kto myszka? IP: 209.234.157.* 21.01.03, 13:01
                                                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                                    > Gość portalu: Minnesänger napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > Gość portalu: Minnesänger napisał(a):
                                                    > > >
                                                    > > > > cremaster^ napisała:
                                                    > > > >
                                                    > > > > > Nie chcialem Cie zdenerwowac tak krotko przed
                                                    > > > pojsciem do lozka.
                                                    > > > > > Moze przelozymy dalszy ciag na jutro.
                                                    > > > > > Spij spokojnie
                                                    > > > > > Kolorowych snow
                                                    > > > >
                                                    > > > >
                                                    > > > > Sweet dreams, my love, sweet dreams...
                                                    > > >
                                                    > > > nu, do jakiej to melodii, minnesaenger, zebym sobie
                                                    > > > pospiewala....
                                                    > >
                                                    > > Najlepiej pod melodie:
                                                    > >
                                                    > > A-a-a kotki dwa
                                                    > > Szare-bure obydwa...
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > Ew.
                                                    > >
                                                    > > Na Wojtusia z popielnika
                                                    > > Iskiereczka mruga...
                                                    >
                                                    > nu, minnesänger, probowalam, ale w koncu doszlam do wniosku, ze lepiej pod
                                                    > "byl sobie krol, byl sobie paz i byla tez krolewna..."

                                                    Ach, jakze okrutna to opowiesc...

                                                    Tak wczesnie oderwano Cie od bajkowych feerii,
                                                    paczuszku?

                                                    Jakiez to smutne...
                                                  • Gość: dana33 Re: kto krolewna, kto myszka? IP: *.jazo.org.il 21.01.03, 15:51
                                                    Gość portalu: Minnesänger napisał(a):

                                                    > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    >
                                                    >
                                                    > Ach, jakze okrutna to opowiesc...
                                                    >
                                                    > Tak wczesnie oderwano Cie od bajkowych feerii,
                                                    > paczuszku?
                                                    >
                                                    > Jakiez to smutne...

                                                    nu, nikt mnie od niczego nie oderwal, ciagle mama jeszcze mi spiewa, u nas w
                                                    rodzinie to przedchodzi z generacji na generacje...
                                                    a skad ty wiesz ze ja wiem co to feeria? a co ma myszka do krolewnej? bardzo
                                                    intrygujace....
                                                  • Gość: Minnesänger Re: kto krolewna, kto myszka? IP: 209.234.157.* 21.01.03, 16:56
                                                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                                    > Gość portalu: Minnesänger napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > Ach, jakze okrutna to opowiesc...
                                                    > >
                                                    > > Tak wczesnie oderwano Cie od bajkowych feerii,
                                                    > > paczuszku?
                                                    > >
                                                    > > Jakiez to smutne...
                                                    >
                                                    > nu, nikt mnie od niczego nie oderwal, ciagle mama jeszcze mi spiewa, u nas w
                                                    > rodzinie to przedchodzi z generacji na generacje...
                                                    > a skad ty wiesz ze ja wiem co to feeria?


                                                    Feeria:

                                                    feeria ż I, DCMs. ~rii; lm D. ~rii
                                                    ?widowisko teatralne o tematyce fantastycznej, przedstawiające urojony, bajkowy świat, czarodziejskie wydarzenia za pomocą techniki scenicznej, zwłaszcza efektów świetlnych?
                                                    Feeria barw, świateł ?wspaniały, niezwykły widok, wywołany bogactwem, grą świateł, barw?
                                                    ?fr.?

                                                    To z Komputerowego Slownika Jezyka Polskiego.


                                                    a co ma myszka do krolewnej? bardzo
                                                    > intrygujace....


                                                    A wiec jednak nie zdolalas poznac tej tragicznej
                                                    historii milosci Pazia i Krolewny ...

                                                    Minnesänger ma ja w swym rozleglym repertuarze:


                                                    Byl sobie krol
                                                    Był sobie paz
                                                    I była tez krolewna

                                                    Zyli wsrod roz
                                                    Nie znali burz
                                                    Rzecz to najzupelniej pewna

                                                    Zyli wsrod roz
                                                    Nie znali burz
                                                    Rzecz to najzupelniej pewna

                                                    Az raz zly los
                                                    Okrutna smierc
                                                    W udziale im przypadla

                                                    Krola zjadl pies
                                                    Pazia zjadl kot
                                                    Krolewne myszka zjadla

                                                    Krola zjadl pies
                                                    Pazia zjadl kot
                                                    Krolewne myszka zjadla

                                                    A zeby Ci
                                                    Nie bylo zal
                                                    Dziecino ma kochana

                                                    Z cukru byl krol
                                                    Z piernika paz
                                                    Krolewna z marcepana

                                                    Z cukru byl krol
                                                    Z piernika paz
                                                    Krolewna z marcepana


                                                    Uklony i pozdrowienia od nieznajomego dla Mamy,
                                                    która przekazala swemu paczuszkowi to, co w polskiej
                                                    kulturze najcenniejsze.
                                                  • Gość: dana33 Re: kto krolewna, kto myszka? IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 21.01.03, 20:43
                                                    Gość portalu: Minnesänger napisał(a):

                                                    > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    >
                                                    > Minnesänger ma ja w swym rozleglym repertuarze:
                                                    >
                                                    > Byl sobie krol
                                                    > Był sobie paz
                                                    > I była tez krolewna
                                                    >
                                                    > Zyli wsrod roz
                                                    > Nie znali burz
                                                    > Rzecz to najzupelniej pewna
                                                    >
                                                    > Az raz zly los
                                                    > Okrutna smierc
                                                    > W udziale im przypadla
                                                    >
                                                    > Krola zjadl pies
                                                    > Pazia zjadl kot
                                                    > Krolewne myszka zjadla......

                                                    nu, minnesaenger, rzadko to sie zdarza, ale...zatkalo mnie
                                                    SKAD TY TO ZNASZ ????? jak przeczytalam calosc, to sobie
                                                    przypomnialam z ta myszka, do tego doprowadziles mame do
                                                    smiechu, zobacz ile dobrego zrobiles... lzy mi polecialy
                                                    ze smiechu i od razu holocie powiedzialam, jaki jest ciag
                                                    dalszy (holota to moje dwie corki 15,5 i 17), ja to im
                                                    tez spiewalam po polsku, ale od strofki "zyli wsrod roz"
                                                    to juz bylo tylko la la la...., dzieki
                                                  • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 21.01.03, 00:40
                                                    cremaster^ napisała:

                                                    > Nie chcialem Cie zdenerwowac tak krotko przed pojsciem
                                                    do lozka.
                                                    > Moze przelozymy dalszy ciag na jutro.
                                                    > Spij spokojnie
                                                    > Kolorowych snow
                                                    ojwej, cremaster, tak ci brzmialam? ale wcale nie bylam
                                                    zdenerwowana, wiekszosc izraelczykow przestala na niego
                                                    wogole zwracac uwage. ta najwieksza wg mnie tragedia, to
                                                    to, ze wiekszosc israelskiego spoleczenstwa, ktore bylo
                                                    do baraka za daleko idacymi ustepstwami dla arafata,
                                                    dzisiaj, po 2 latach terroru przesuneli sie na prawo, tak
                                                    ze to co w najblizszych wyborach nas oczekuje, to ogromne
                                                    oslabienie partii pracy i calej reszty lewicowych partii.
                                                    dzisiaj tacy jak avineri, beilin, sarid, nie maja szansy
                                                    ani zrozumienia u najbardziej lewicowych (bylych)
                                                    obywateli. sama mam przyjaciol przy ktorych kiedys
                                                    nazwiska jak begin, sharon, zeevi bo byly jak czerwona
                                                    plachta na byka, a dzisiaj w najgorzym wypadku siedza
                                                    cicho, a normalne mysla o bledach jakie zrobili. jestes
                                                    milym czlowiekiem. dobranoc
                                                  • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 21.01.03, 19:56
                                                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                                    > cremaster^ napisała:
                                                    >
                                                    > > Nie chcialem Cie zdenerwowac tak krotko przed pojsciem
                                                    > do lozka.
                                                    > > Moze przelozymy dalszy ciag na jutro.
                                                    > > Spij spokojnie
                                                    > > Kolorowych snow
                                                    > ojwej, cremaster, tak ci brzmialam? ale wcale nie bylam
                                                    > zdenerwowana, wiekszosc izraelczykow przestala na niego
                                                    > wogole zwracac uwage. ta najwieksza wg mnie tragedia, to
                                                    > to, ze wiekszosc israelskiego spoleczenstwa, ktore bylo
                                                    > do baraka za daleko idacymi ustepstwami dla arafata,
                                                    > dzisiaj, po 2 latach terroru przesuneli sie na prawo, tak
                                                    > ze to co w najblizszych wyborach nas oczekuje, to ogromne
                                                    > oslabienie partii pracy i calej reszty lewicowych partii.
                                                    > dzisiaj tacy jak avineri, beilin, sarid, nie maja szansy
                                                    > ani zrozumienia u najbardziej lewicowych (bylych)
                                                    > obywateli. sama mam przyjaciol przy ktorych kiedys
                                                    > nazwiska jak begin, sharon, zeevi bo byly jak czerwona
                                                    > plachta na byka, a dzisiaj w najgorzym wypadku siedza
                                                    > cicho, a normalne mysla o bledach jakie zrobili. jestes
                                                    > milym czlowiekiem. dobranoc

                                                    Zawstydzasz mnie ponownie.
                                                    Prawde mowiac czytalem o ogolnym poparciu dla Sharona i tego nie rozumiem.
                                                    Napewno zbyt malo znam realia Waszego zycia ale ale to przeciez za jego sprawa
                                                    doszlo do zaostrzenia sytuacji a wyniki w wychodzeniu z klopotow tez przeciez
                                                    mizerne. Czym zaskuguje sobie na udzielane mu poparcie ?
                                                    Nie krytykuje tego ale chcialbym zrozumiec.

                                                    PS
                                                    Denerwuje mnie ten moj nowy nik dlatego jezeli to Ci nie sprawia roznicy wroce
                                                    do starego.
                                                    Moj stary nik to pro_wok co nie ma nic wspolnego z prowokacja a wiecej z
                                                    fascynacja Azja i jej kuchnia.
                                                  • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 21.01.03, 21:19
                                                    pro_wok napisał:

                                                    > Jeszcze jedno.
                                                    >
                                                    > Wielbicieli Ci jakos nie brakuje.
                                                    > Nawet krolewicz z bajki sie napatoczyl.
                                                    >
                                                    > Jak ty to robisz ?
                                                    nu, ja nic nie robie, po prostu lubie ludzi i wy to
                                                    pewnie czujecie, ja tez czuje, jak mnie sie lubi i tak to
                                                    idzie.
                                                    pro_wok mi zupelnie nie przeszkadza (poprzedni tez nie,
                                                    ha ha), ale kuchnia, nu, wejdz na forum kuchni, gdzies
                                                    jest tam watek o kuchni chinskiej, zobacz moja rybe po
                                                    chinsku, jak ci zona nie chce zrobic, to mozesz sam, bo
                                                    to latwe (nawet jak wyglada skomplikowane) i pycha.
                                                    nu, co do sharona, to tak. sharon chcial wejsc do starego
                                                    miasta w jerozolimie na to sporne miejsce, ktore my
                                                    nazywamy har habait i dostal pozwolenie od baraka. to byl
                                                    poczatek intifady nr 2. arafat natycmiast wrzasnal, ze to
                                                    prowokacja (nie bardzo zrozumialam dlaczego, bo arabowie
                                                    i zydzi tam chodzili, tyle ze bez obstawy, a sharonowi
                                                    dolozyli ilus tam security officers i innych tajniakow,
                                                    uzywajac jezyka komuny) no i izraelska lewica natychmiast
                                                    przylaczyla sie do niego. i tak o zostalo na jakis czas,
                                                    wszyscy byli przekonani, ze "znow" sharon sprowokowal
                                                    arabow, ktorych "nienawidzi". nie pamietam dokladnie, ale
                                                    zdaje sie ze w koncu sierpnia lub na poczatku wrzesnia
                                                    2002, znaleziono w mukacie w ramalli dokumenty, ktore
                                                    byly dowodem na to, ze ta intifada byla dokladnie
                                                    zaplanowana przez arafata i jego klike, ale z
                                                    najmniejszymi detalami, nawet co do daty rozpoczecia
                                                    intifady, po prostu bylo zanotowane, ze albo nadarzy sie
                                                    okazja albo sami zaczna. nu, sharon dal im ta okazje, to
                                                    wszystko. jesli sharon nie poszedlby na hr habait, arafat
                                                    w ciagu paru dni wymysliby sam cos innego i duzo to on
                                                    nie potrzebuje, bo fantazja pracuje u niego
                                                    pierwszorzednie. ale jak zawsze, to co zostalo w pamieci
                                                    swiata, to "prowokacja sharona". rowniez te bajki ze on
                                                    nienawidzi arabow sa wyssane z palca, on zna swietnie
                                                    arabski i ma mase przyjaciol arabow. tak samo to ze on
                                                    jest morderca (maj na mysli sabre i szatile), jest
                                                    idiotyczne, bo on nikogo nie zamordowal. jesli chce sie
                                                    koniecznie znalezc jego wine to tylko w tym, ze nie
                                                    przewidzial, ze dajac pozwolenie falangom libanskim na
                                                    wejscie do tych obozow, umozliwil im wymordowanie
                                                    mieszkancow tych obozow. nikt jakos nie pamieta, ze zdaje
                                                    sie amerykanski time oskarzyl go o to, sharon podal w sad
                                                    ta gazete o znieslawienie i wygral proces: musieli
                                                    przyznac ze nie prawda i go przeprosic, ale naturalnie, u
                                                    wiekszosci ludzi pozostal morderca. a dlaczego ma
                                                    poparcie? bo po tym, jak rabin, perez i barak poszli na
                                                    niesamowite wprost ustepstwa, arafat tylko zwiekszyl
                                                    ilosc zamachow. a jak wiesz, jak sie kogos morduje, to on
                                                    sie probuje bronic.. wiec jednak wolimy sharona, ktory
                                                    nie pozwala tak bezkarnie mordowac obywateli tego kraju i
                                                    "oddaje spowrotem". mam list otwarty brata senatora
                                                    arizony (dostalam z usa) jak cie interesuje, to ci posle,
                                                    po angielsku. pa
                                                  • pro_wok Re: Fan Club Nu, Dany33 21.01.03, 21:52
                                                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                                    > pro_wok napisał:
                                                    >> nu, ja nic nie robie, po prostu lubie ludzi i wy to
                                                    > pewnie czujecie, ja tez czuje, jak mnie sie lubi i tak to
                                                    > idzie.

                                                    No to mamy ze soba cos wspolnego.


                                                    > pro_wok mi zupelnie nie przeszkadza (poprzedni tez nie,
                                                    > ha ha), ale kuchnia, nu, wejdz na forum kuchni, gdzies
                                                    > jest tam watek o kuchni chinskiej, zobacz moja rybe po
                                                    > chinsku, jak ci zona nie chce zrobic, to mozesz sam, bo
                                                    > to latwe (nawet jak wyglada skomplikowane) i pycha.


                                                    Na to by mi gotowano nie czekam.
                                                    Sam jestem kucharzem hobbysta i robie to bo lubie a nie bo musze.
                                                    Ryby oczywiscie poszukam jezeli nie podalas przepisu na fugu.
                                                    ( to jednak wole od fachowcow )


                                                    > nu, co do sharona, to tak. sharon chcial wejsc do starego
                                                    > miasta w jerozolimie na to sporne miejsce, ktore my
                                                    > nazywamy har habait i dostal pozwolenie od baraka. to byl
                                                    > poczatek intifady nr 2. arafat natycmiast wrzasnal, ze to
                                                    > prowokacja (nie bardzo zrozumialam dlaczego, bo arabowie
                                                    > i zydzi tam chodzili, tyle ze bez obstawy, a sharonowi
                                                    > dolozyli ilus tam security officers i innych tajniakow,
                                                    > uzywajac jezyka komuny) no i izraelska lewica natychmiast
                                                    > przylaczyla sie do niego. i tak o zostalo na jakis czas,
                                                    > wszyscy byli przekonani, ze "znow" sharon sprowokowal
                                                    > arabow, ktorych "nienawidzi". nie pamietam dokladnie, ale
                                                    > zdaje sie ze w koncu sierpnia lub na poczatku wrzesnia
                                                    > 2002, znaleziono w mukacie w ramalli dokumenty, ktore
                                                    > byly dowodem na to, ze ta intifada byla dokladnie
                                                    > zaplanowana przez arafata i jego klike, ale z
                                                    > najmniejszymi detalami, nawet co do daty rozpoczecia
                                                    > intifady, po prostu bylo zanotowane, ze albo nadarzy sie
                                                    > okazja albo sami zaczna. nu, sharon dal im ta okazje, to
                                                    > wszystko. jesli sharon nie poszedlby na hr habait, arafat
                                                    > w ciagu paru dni wymysliby sam cos innego i duzo to on
                                                    > nie potrzebuje, bo fantazja pracuje u niego
                                                    > pierwszorzednie. ale jak zawsze, to co zostalo w pamieci
                                                    > swiata, to "prowokacja sharona". rowniez te bajki ze on
                                                    > nienawidzi arabow sa wyssane z palca, on zna swietnie
                                                    > arabski i ma mase przyjaciol arabow. tak samo to ze on
                                                    > jest morderca (maj na mysli sabre i szatile), jest
                                                    > idiotyczne, bo on nikogo nie zamordowal. jesli chce sie
                                                    > koniecznie znalezc jego wine to tylko w tym, ze nie
                                                    > przewidzial, ze dajac pozwolenie falangom libanskim na
                                                    > wejscie do tych obozow, umozliwil im wymordowanie
                                                    > mieszkancow tych obozow. nikt jakos nie pamieta, ze zdaje
                                                    > sie amerykanski time oskarzyl go o to, sharon podal w sad
                                                    > ta gazete o znieslawienie i wygral proces: musieli
                                                    > przyznac ze nie prawda i go przeprosic, ale naturalnie, u
                                                    > wiekszosci ludzi pozostal morderca. a dlaczego ma
                                                    > poparcie? bo po tym, jak rabin, perez i barak poszli na
                                                    > niesamowite wprost ustepstwa, arafat tylko zwiekszyl
                                                    > ilosc zamachow. a jak wiesz, jak sie kogos morduje, to on
                                                    > sie probuje bronic.. wiec jednak wolimy sharona, ktory
                                                    > nie pozwala tak bezkarnie mordowac obywateli tego kraju i
                                                    > "oddaje spowrotem". mam list otwarty brata senatora
                                                    > arizony (dostalam z usa) jak cie interesuje, to ci posle,
                                                    > po angielsku. pa

                                                    Dziekuje za wyjasnienia a list oczywiscie chetnie przeczytam.

                                                    PS
                                                    Mam jeszcze jedno pytanie.
                                                    Czy istnieje internetowa ksiazka telefoniczna Hajfy ?

                                                    Kapral piszac o wilenszczyznie przypomnial mi dawne czasy gdy bylem w Wilnie
                                                    czestym gosciem.
                                                    Poznalem tam pewna bardzo sympatyczna rodzine.Przyjaznilismy sie i odwiedzali
                                                    wzajemnie wiele lat.
                                                    Lew byl architektem odpowiedzialnym za renowacje wilenskiej starowki i robil to
                                                    jak na tamte czasy bardzo dobrze.
                                                    Nasze drogi rozeszly sie gdyz w tym samym czasie wyjechalismy za granice.
                                                    Slyszalem, ze mieszka w Hajfie. Moze udaloby sie odnalezc go lub jego siostre
                                                    przez te ksiazke.
                                                  • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 21.01.03, 22:42
                                                    pro_wok napisał:

                                                    ) Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    )
                                                    ) ) pro_wok napisał:
                                                    bo musze.
                                                    ) Ryby oczywiscie poszukam jezeli nie podalas przepisu na
                                                    fugu.

                                                    nu, to jest slowo, ktorego nie znam "fug" , ale domyslam
                                                    sie ze to znaczy "mniej wiecej" w zargonie kuchennym...
                                                    jako kucharz hobbysta nie powinienes sie tym zrazac.
                                                    musisz wejsc na prywatne forum ksiega smakoszy czy cos
                                                    takiego, tam jest cos o chinskiej kuchni.
                                                    ) Dziekuje za wyjasnienia a list oczywiscie chetnie
                                                    przeczytam.

                                                    ) Mam jeszcze jedno pytanie.
                                                    ) Czy istnieje internetowa ksiazka telefoniczna Hajfy ?

                                                    z tego co wiem, to nie ma takiej internetowej ksiazki.
                                                    moglabym ci sprawdzic, ale to juz chyba napisz na moj
                                                    adres, jak chcesz. bo to nie tak publicznie. napisz do
                                                    gazety albo tu masz moj: rotchfam@actcom.co.il

                                                    tu masz ten list: (pewnie w 2 lub 3 kawalkach, bo obetnie)
                                                    Joe McCain (Senator McCain's brother)

                                                    "NEVER AGAIN"
                                                    There is a lot of worry popping up in the media just now
                                                    - "Can Israel Survive?"

                                                    Don't worry about it. It relates to something that
                                                    Palestinians, the Arabs, and perhaps most Americans don't
                                                    realize - the Jews are never going quietly again. Never.
                                                    And if the world doesn't come to understand that millions
                                                    of Arabs are going to die. It's as simple as that.
                                                    Throughout the history of the world, the most abused,
                                                    kicked-around race of people have been the Jews. Not just
                                                    the holocaust of World War II, but for thousands of
                                                    years. They have truly been "The Chosen People" in a
                                                    terrible and tragic sense.

                                                    The Bible story of Egypt's enslavement of the Jews is not
                                                    just a story, it is history, if festooned with
                                                    theological legend and heroic epics.

                                                    In 70 A.D. the Romans, which had for a long time
                                                    tolerated the Jews - even admired them as 'superior' to
                                                    other vassals - tired of their truculent demands for
                                                    independence and decided on an early "Solution" to the
                                                    Jewish problem. Jerusalem was sacked and reduced to near
                                                    rubble, Jewish resistance was pursued and crushed by the
                                                    implacable Roman War Machine - And thus began The
                                                    Diaspora, the dispersal of Jews throughout the rest of
                                                    the world. Their homeland destroyed, their culture
                                                    crushed, they looked desperately for the few niches in a
                                                    hostile world where they could be safe.

                                                    That safety was fragile, and often subject to the whims
                                                    of moody hosts. The words 'pogrom', 'ghetto', and
                                                    'anti-Semitism' come from this treatment of the first
                                                    mono-theistic people. Throughout Europe changing times
                                                    meant sometimes tolerance, sometimes even warmth for the
                                                    Jews, but eventually it meant hostility, then
                                                    malevolence. There is not a country in Europe or Western
                                                    Asia that at one time or another has not decided to lash
                                                    out against the children of Moses, sometimes by whim,
                                                    sometimes by manipulation. Winston Churchill calls Edward
                                                    I one of England's very greatest kings. It was under his
                                                    rule in the late 1200's that Wales and Cornwall were
                                                    hammered into the British crown, and Scotland and Ireland
                                                    were invaded and occupied. He was also the first European
                                                    monarch to set up a really effective administrative
                                                    bureaucracy, surveyed and censused his
                                                    kingdom,established laws and political divisions. But he
                                                    also embraced the Jews. Actually Edward didn't embrace
                                                    Jews so much as he embraced their money.

                                                    For the English Jews had acquired wealth -
                                                    understandable, because this people that could not own
                                                    land or office, could not join most of the trades and
                                                    professions, soon found out that money was a very good
                                                    thing to accumulate. Much harder to take away than land
                                                    or a store, was a hidden sock of gold and silver coins.
                                                    Ever resourceful, Edward found a way - he borrowed money
                                                    from the Jews to finance imperial ambitions in Europe,
                                                    especially France. The loans were almost certainly not
                                                    made gladly, but how do you refuse your King? Especially
                                                    when he is 'Edward the Hammer'. Then, rather than pay
                                                    back the debt, Edward simply expelled the Jews. Edward
                                                    was especially inventive - he did this twice. After a
                                                    time, he invited the Jews back to their English homeland,
                                                    borrowed more money, then expelled them again.

                                                    Most people do not know that Spain was one of the early
                                                    entrants into The Renaissance. People from all over the
                                                    world came to Spain in the late medireview period. All
                                                    were welcome - Arabs, Jews, other Europeans. The
                                                    University of Salamanca was one of the great centers of
                                                    learning in the world - scholars of all nations, all
                                                    fields came to Salamanca to share their knowledge and
                                                    their ideas.
                                                    But in 1492, Ferdinand and Isabella, having driven the
                                                    last of Moors from the Spanish Shield, were persuaded by
                                                    the righteous fundamentalists of the time to announce
                                                    "The Act of Purification". A series of steps were taken
                                                    in which all Jews and Arabs and other non-Christians were
                                                    expelled from the country,
                                                    or would face the tools and the torches of The
                                                    Inquisition. From this cleansing come the Sephardic Jews
                                                    - as opposed to the Ashkenazis or Eastern Europe.

                                                    In Eastern Europe, the sporadic violence and brutality
                                                    against Jews are common knowledge. 'Fiddler' without the
                                                    music and the folksy humor. At times of fury, no
                                                    accommodation by the Jew was good enough, no profile low
                                                    enough, no village poor enough or distant enough. From
                                                    these come the near-steady flow of Jews to the United
                                                    States. And despite the disdain of the Jews by most
                                                    'American' Americans they came to grab the American Dream
                                                    with both hands, and contributed everything from new
                                                    ideas of enterprise in retail and entertainment to
                                                    becoming some of our finest physicians and lawyers. The
                                                    modern United States, in spite of itself, IS The United
                                                    States in part because of its Jewish blood.

                                                    Then the Nazi Holocaust - the corralling, sorting,
                                                    orderly eradication of millions of the people of Moses.
                                                    Not something that other realms in other times didn't try
                                                    to do, by the way, the Germans were just more organized
                                                    and had better murder technology. I stood in the center
                                                    of Dachau for an entire day, about 15 years ago, trying
                                                    to comprehend how this could have happened. I had gone
                                                    there on a side trip from Munich, vaguely curious about
                                                    this Dachau. I soon became engulfed in the enormity of
                                                    what had occurred there nestled in this middle and
                                                    working class neighborhood. How could human beings do
                                                    this to other human beings, hear their cries, their
                                                    pleas, their terror, their pain, and continue without
                                                    apparently even wincing? I no longer wonder. At some
                                                    times, some places, ANY sect of the human race is capable
                                                    of horrors against their fellow man, whether a member of
                                                    the Waffen SS, a Serbian sniper, a Turkish policeman in
                                                    1920's Armenia, a Mississippi Klansman.

                                                    Because even in the United States not all was a Rose
                                                    Garden. For a long time Jews had quotas in our
                                                    universities and graduate schools. Only so many Jews
                                                    could be in a medical or law school at one time. Jews
                                                    were disparaged widely. I remember as a kid Jewish jokes
                                                    told without a wince - "Why do Jews have such big noses?"

                                                    Well, now the Jews have a homeland again. A place that is
                                                    theirs. And that's the point. It doesn't matter how many
                                                    times the United States and European powers try to rein
                                                    in Israel, if it comes down to survival of its nation,
                                                    its people, they will fight like no lioness has ever
                                                    fought to save her cubs. They will fight with a ferocity,
                                                    a determination, and a skill, that will astound us. And
                                                    many will die, mostly their attackers, I believe.
                                                    If there were a macabre historical betting parlor, my
                                                    money would be on the Israelis to be standing at the end.
                                                    As we killed the kamikazes and the Wehrmacht soldaten of
                                                    World War II, so will the Israelis kill their suicidal
                                                    attackers, until there are not enough to torment them.
                                                    The irony goes unnoticed - while we are hammering away to
                                                    punish those who brought the horrors of last September
                                                    here, we restrain the Israelis from the same retaliation.
                                                    Not the same thing, of cou
                                                  • pro_wok Re: Fan Club Nu, Dany33 21.01.03, 22:55
                                                    Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    ) ) Ryby oczywiscie poszukam jezeli nie podalas przepisu na
                                                    ) fugu.
                                                    )
                                                    ) nu, to jest slowo, ktorego nie znam "fug" , ale domyslam
                                                    ) sie ze to znaczy "mniej wiecej" w zargonie kuchennym...
                                                    ) jako kucharz hobbysta nie powinienes sie tym zrazac.
                                                    ) musisz wejsc na prywatne forum ksiega smakoszy czy cos
                                                    ) takiego, tam jest cos o chinskiej kuchni.
                                                    ) ) Dziekuje za wyjasnienia a list oczywiscie chetnie
                                                    ) przeczytam.


                                                    Narazie o fugu bo to najlatwiejsze

                                                    http://www.destroy-all-monsters.com/fugu.shtml


                                                    )
                                                    ) ) Mam jeszcze jedno pytanie.
                                                    ) ) Czy istnieje internetowa ksiazka telefoniczna Hajfy ?
                                                    )
                                                    ) z tego co wiem, to nie ma takiej internetowej ksiazki.
                                                    ) moglabym ci sprawdzic, ale to juz chyba napisz na moj
                                                    ) adres, jak chcesz. bo to nie tak publicznie. napisz do
                                                    ) gazety albo tu masz moj: rotchfam@actcom.co.il
                                                    )
                                                    ) tu masz ten list: (pewnie w 2 lub 3 kawalkach, bo obetnie)
                                                    ) Joe McCain (Senator McCain's brother)
                                                    )
                                                    ) "NEVER AGAIN"
                                                    ) There is a lot of worry popping up in the media just now
                                                    ) - "Can Israel Survive?"
                                                    )
                                                    ) Don't worry about it. It relates to something that
                                                    ) Palestinians, the Arabs, and perhaps most Americans don't
                                                    ) realize - the Jews are never going quietly again. Never.
                                                    ) And if the world doesn't come to understand that millions
                                                    ) of Arabs are going to die. It's as simple as that.
                                                    ) Throughout the history of the world, the most abused,
                                                    ) kicked-around race of people have been the Jews. Not just
                                                    ) the holocaust of World War II, but for thousands of
                                                    ) years. They have truly been "The Chosen People" in a
                                                    ) terrible and tragic sense.
                                                    )
                                                    ) The Bible story of Egypt's enslavement of the Jews is not
                                                    ) just a story, it is history, if festooned with
                                                    ) theological legend and heroic epics.
                                                    )
                                                    ) In 70 A.D. the Romans, which had for a long time
                                                    ) tolerated the Jews - even admired them as 'superior' to
                                                    ) other vassals - tired of their truculent demands for
                                                    ) independence and decided on an early "Solution" to the
                                                    ) Jewish problem. Jerusalem was sacked and reduced to near
                                                    ) rubble, Jewish resistance was pursued and crushed by the
                                                    ) implacable Roman War Machine - And thus began The
                                                    ) Diaspora, the dispersal of Jews throughout the rest of
                                                    ) the world. Their homeland destroyed, their culture
                                                    ) crushed, they looked desperately for the few niches in a
                                                    ) hostile world where they could be safe.
                                                    )
                                                    ) That safety was fragile, and often subject to the whims
                                                    ) of moody hosts. The words 'pogrom', 'ghetto', and
                                                    ) 'anti-Semitism' come from this treatment of the first
                                                    ) mono-theistic people. Throughout Europe changing times
                                                    ) meant sometimes tolerance, sometimes even warmth for the
                                                    ) Jews, but eventually it meant hostility, then
                                                    ) malevolence. There is not a country in Europe or Western
                                                    ) Asia that at one time or another has not decided to lash
                                                    ) out against the children of Moses, sometimes by whim,
                                                    ) sometimes by manipulation. Winston Churchill calls Edward
                                                    ) I one of England's very greatest kings. It was under his
                                                    ) rule in the late 1200's that Wales and Cornwall were
                                                    ) hammered into the British crown, and Scotland and Ireland
                                                    ) were invaded and occupied. He was also the first European
                                                    ) monarch to set up a really effective administrative
                                                    ) bureaucracy, surveyed and censused his
                                                    ) kingdom,established laws and political divisions. But he
                                                    ) also embraced the Jews. Actually Edward didn't embrace
                                                    ) Jews so much as he embraced their money.
                                                    )
                                                    ) For the English Jews had acquired wealth -
                                                    ) understandable, because this people that could not own
                                                    ) land or office, could not join most of the trades and
                                                    ) professions, soon found out that money was a very good
                                                    ) thing to accumulate. Much harder to take away than land
                                                    ) or a store, was a hidden sock of gold and silver coins.
                                                    ) Ever resourceful, Edward found a way - he borrowed money
                                                    ) from the Jews to finance imperial ambitions in Europe,
                                                    ) especially France. The loans were almost certainly not
                                                    ) made gladly, but how do you refuse your King? Especially
                                                    ) when he is 'Edward the Hammer'. Then, rather than pay
                                                    ) back the debt, Edward simply expelled the Jews. Edward
                                                    ) was especially inventive - he did this twice. After a
                                                    ) time, he invited the Jews back to their English homeland,
                                                    ) borrowed more money, then expelled them again.
                                                    )
                                                    ) Most people do not know that Spain was one of the early
                                                    ) entrants into The Renaissance. People from all over the
                                                    ) world came to Spain in the late medireview period. All
                                                    ) were welcome - Arabs, Jews, other Europeans. The
                                                    ) University of Salamanca was one of the great centers of
                                                    ) learning in the world - scholars of all nations, all
                                                    ) fields came to Salamanca to share their knowledge and
                                                    ) their ideas.
                                                    ) But in 1492, Ferdinand and Isabella, having driven the
                                                    ) last of Moors from the Spanish Shield, were persuaded by
                                                    ) the righteous fundamentalists of the time to announce
                                                    ) "The Act of Purification". A series of steps were taken
                                                    ) in which all Jews and Arabs and other non-Christians were
                                                    ) expelled from the country,
                                                    ) or would face the tools and the torches of The
                                                    ) Inquisition. From this cleansing come the Sephardic Jews
                                                    ) - as opposed to the Ashkenazis or Eastern Europe.
                                                    )
                                                    ) In Eastern Europe, the sporadic violence and brutality
                                                    ) against Jews are common knowledge. 'Fiddler' without the
                                                    ) music and the folksy humor. At times of fury, no
                                                    ) accommodation by the Jew was good enough, no profile low
                                                    ) enough, no village poor enough or distant enough. From
                                                    ) these come the near-steady flow of Jews to the United
                                                    ) States. And despite the disdain of the Jews by most
                                                    ) 'American' Americans they came to grab the American Dream
                                                    ) with both hands, and contributed everything from new
                                                    ) ideas of enterprise in retail and entertainment to
                                                    ) becoming some of our finest physicians and lawyers. The
                                                    ) modern United States, in spite of itself, IS The United
                                                    ) States in part because of its Jewish blood.
                                                    )
                                                    ) Then the Nazi Holocaust - the corralling, sorting,
                                                    ) orderly eradication of millions of the people of Moses.
                                                    ) Not something that other realms in other times didn't try
                                                    ) to do, by the way, the Germans were just more organized
                                                    ) and had better murder technology. I stood in the center
                                                    ) of Dachau for an entire day, about 15 years ago, trying
                                                    ) to comprehend how this could have happened. I had gone
                                                    ) there on a side trip from Munich, vaguely curious about
                                                    ) this Dachau. I soon became engulfed in the enormity of
                                                    ) what had occurred there nestled in this middle and
                                                    ) working class neighborhood. How could human beings do
                                                    ) this to other human beings, hear their cries, their
                                                    ) pleas, their terror, their pain, and continue without
                                                    ) apparently even wincing? I no longer wonder. At some
                                                    ) times, some places, ANY sect of the human race is capable
                                                    ) of horrors against their fellow man, whether a member of
                                                    ) the Waffen SS, a Serbian sniper, a Turkish policeman in
                                                    ) 1920's Armenia, a Mississippi Klansman.
                                                    )
                                                    ) Because even in the United States not all was a Rose
                                                    ) Garden. For a long time Jews had quotas in our
                                                    ) universities and graduate schools. Only so many Jews
                                                    ) could be in a medical or law school at one time. Jews
                                                    ) were disparaged widely. I remember as a kid Jewish jokes
                                                    ) told without a wince - "Why do Jews have such big noses?"
                                                    )
                                                    ) Well, now the Jews have a homeland again. A place that is
                                                    ) theirs. And that's the point. It doesn't matter how many
                                                    ) times the United States and European powers try to rein
                                                    ) in Israel, if it comes down to survival of its nation,
                                                    ) its people, they will fight like no lioness has ever
                                                    ) fought to save her cubs. They will fight with a ferocity,
                                                    ) a determination, and a skill, that will astound us. And
                                                    ) many will die, mostly their attackers, I believe.
                                                    ) If there were a macabre historical betting parlor, my
                                                    ) money would be on the Israelis to be standing at the end.
                                                    ) As we killed the kamika
                                                  • Gość: dana 33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 21.01.03, 23:08
                                                    pro_wok napisał:

                                                    > cos nie wyszlo
                                                    >
                                                    > <a
                                                    href="http://www.destroy-all-monsters.com/fugu.shtml"target="_blank">www.des
                                                    > troy-all-monsters.com/fugu.shtml</a>
                                                    tu reszta senatora, prepraszam brata senatora:
                                                    Joe McCain (Senator McCain's brother)
                                                    Well, now the Jews have a homeland again. A place that is
                                                    theirs. And that's the point. It doesn't matter how many
                                                    times the United States and European powers try to rein
                                                    in Israel, if it comes down to survival of its nation,
                                                    its people, they will fight like no lioness has ever
                                                    fought to save her cubs. They will fight with a ferocity,
                                                    a determination, and a skill, that will astound us. And
                                                    many will die, mostly their attackers, I believe.
                                                    If there were a macabre historical betting parlor, my
                                                    money would be on the Israelis to be standing at the end.
                                                    As we killed the kamikazes and the Wehrmacht soldaten of
                                                    World War II, so will the Israelis kill their suicidal
                                                    attackers, until there are not enough to torment them.
                                                    The irony goes unnoticed - while we are hammering away to
                                                    punish those who brought the horrors of last September
                                                    here, we restrain the Israelis from the same retaliation.
                                                    Not the same thing, of course - We are they. While we
                                                    mourn and seethe at September 11th, we don't notice that
                                                    Israel has a September 11th sometimes every day. We may
                                                    not notice, but it doesn't make any difference. And it
                                                    doesn't make any difference whether you are pro-Israeli
                                                    or you think Israel is the bully of the Middle East. If
                                                    it comes to where a new holocaust looms - with or without
                                                    the concurrence of the United States and Europe - Israel
                                                    will lash out without pause or restraint at those who
                                                    would try to annihilate their country. The Jews will not
                                                    go quietly again.

                                                    Joe McCain

                                                  • pro_wok Re: Fan Club Nu, Dany33 23.01.03, 00:15
                                                    Gość portalu: dana 33 napisał(a):

                                                    Israel
                                                    > will lash out without pause or restraint at those who
                                                    > would try to annihilate their country. The Jews will not
                                                    > go quietly again.
                                                    >
                                                    > Joe McCain

                                                    Artykul przeczytalem. Dziekuje.
                                                    Mialas dzisiaj bardzo pracowity dzien wiec sie nie wtracalem.
                                                    Musze zniknac na kilka dni bo obowiazki sluzbowe wzywaja.

                                                    Mam nadzieje, ze po powrocie znajde Cie jeszcze.
                                                    Oszczedzaj sie bo sie wypalisz jak juz wielu przed Toba.
                                                    Usciski dla "holoty" i do nastepnego razu.
                                                    >
                                                  • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 23.01.03, 00:26
                                                    pro_wok napisał:

                                                    > Gość portalu: dana 33 napisał(a):
                                                    >
                                                    > Israel
                                                    > > will lash out without pause or restraint at those who
                                                    > > would try to annihilate their country. The Jews will not
                                                    > > go quietly again.
                                                    > >
                                                    > > Joe McCain
                                                    >
                                                    > Artykul przeczytalem. Dziekuje.
                                                    > Mialas dzisiaj bardzo pracowity dzien wiec sie nie
                                                    wtracalem.
                                                    > Musze zniknac na kilka dni bo obowiazki sluzbowe wzywaja.
                                                    >
                                                    > Mam nadzieje, ze po powrocie znajde Cie jeszcze.
                                                    > Oszczedzaj sie bo sie wypalisz jak juz wielu przed Toba.
                                                    > Usciski dla "holoty" i do nastepnego razu.
                                                    > >
                                                    nu, pewnie ze znajdziesz, jestem nie do zdarcia. jak to
                                                    sie u nas mowi, sa im szalom wetachzor im szalom, czyli
                                                    jedz w pokoju i wracaj w pokoju. pa
                                                  • pro_wok Re: Fan Club Nu, Dany33 26.01.03, 14:19
                                                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                                    >> nu, pewnie ze znajdziesz, jestem nie do zdarcia. jak to
                                                    > sie u nas mowi, sa im szalom wetachzor im szalom, czyli
                                                    > jedz w pokoju i wracaj w pokoju. pa


                                                    Witam,

                                                    Chjcialem sie zorientowac co sie w ostatnim okresie dzialo.
                                                    Zagladam do wyszukiwarki i co widze ?
                                                    581 postow nie liczac dzisiejszych ( srednio 20/dzien )

                                                    Nie jestem w stanie wszystkich przesledzic tak wiec tylko pozdrawiam i zobacze
                                                    co bedzie sie dzialo nowego.
                                                    PS
                                                    Troche sie dziwie, ze starasz sie odpowiadac wszystkim.
                                                    To ladnie z Twojej strony ale chyba nie wszystkie zaczepki zasluguja na uwage.



                                                  • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 26.01.03, 14:49
                                                    pro_wok napisał:

                                                    > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    >
                                                    > >> nu, pewnie ze znajdziesz, jestem nie do zdarcia. jak to
                                                    > > sie u nas mowi, sa im szalom wetachzor im szalom, czyli
                                                    > > jedz w pokoju i wracaj w pokoju. pa
                                                    >
                                                    >
                                                    > Witam,
                                                    >
                                                    > Chjcialem sie zorientowac co sie w ostatnim okresie dzialo.
                                                    > Zagladam do wyszukiwarki i co widze ?
                                                    > 581 postow nie liczac dzisiejszych ( srednio 20/dzien )
                                                    >
                                                    > Nie jestem w stanie wszystkich przesledzic tak wiec tylko pozdrawiam i
                                                    zobacze
                                                    > co bedzie sie dzialo nowego.
                                                    > PS
                                                    > Troche sie dziwie, ze starasz sie odpowiadac wszystkim.
                                                    > To ladnie z Twojej strony ale chyba nie wszystkie zaczepki zasluguja na uwage.
                                                    >
                                                    >
                                                    nu, bruchim habaim, czyli herzlich willkommen (tak dokladnie to blogoslawieni
                                                    ci ci przybywaja, jestesmy cholernie uzaleznieni od wszelkich blogoslawienstw).
                                                    zanim cie znalazlam tak w srodku tych postow.....nie musisz nic sledzic, sa
                                                    tacy co juz mnie pochowali, jest jakis zlodziej imion i adresow, ktory probowal
                                                    sie podszyc pod nu dana, ale nie wyszlo mu, jest grupka za i grupka przeciw,
                                                    jak zawsze. niestety, ktos sie podszyl pod naszego minnesaenger i boje sie, ze
                                                    nam zniknal, a byl zupelnie fantastyczny i zawsze przyprawial mnie o usmiech.
                                                    oczywiscie nie musze, ale wlasnie tym prowokatorom to lubie zamknac "potwarz",
                                                    bo za po prostu wulgarni bez cienia kultury. a tak to sloneczko u nas swiecie,
                                                    temperatura +16 i we wtorek mamy wybory....
                                                  • pro_wok Re: Fan Club Nu, Dany33 22.01.03, 00:33
                                                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                                    > musisz wejsc na prywatne forum ksiega smakoszy czy cos
                                                    > takiego, tam jest cos o chinskiej kuchni.


                                                    Naszukalem sie i niestety nie znalazlem.
                                                    Teraz juz zbyt pozno na powazniejsze tematy.

                                                    Cos mi sie wydaje, ze Twoja "holota" sprzeda komputer jak bedzie kradl jej mame.
                                                    Wiem cos o tym bo mam taka zbuntowana osiemnastoletnia w domu.
                                                    Dobrej nocy
                                                    kolysanki nie zaspiewam bo nie mam szans z Minnesänger´em
                                                  • Gość: Minnesänger Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: 209.234.157.* 22.01.03, 07:17
                                                    pro_wok napisał:

                                                    > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    >
                                                    > > musisz wejsc na prywatne forum ksiega smakoszy czy cos
                                                    > > takiego, tam jest cos o chinskiej kuchni.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Naszukalem sie i niestety nie znalazlem.
                                                    > Teraz juz zbyt pozno na powazniejsze tematy.
                                                    >
                                                    > Cos mi sie wydaje, ze Twoja "holota" sprzeda komputer jak bedzie kradl jej mame
                                                    > .
                                                    > Wiem cos o tym bo mam taka zbuntowana osiemnastoletnia w domu.
                                                    > Dobrej nocy
                                                    > kolysanki nie zaspiewam bo nie mam szans z Minnesänger´em


                                                    Czuwalem.

                                                    I gralem Wam cicho do snu teskna piesn o odwiecznej
                                                    milosci Woka i Fugo.




                                                  • pro_wok Re: Fan Club Nu, Dany33 22.01.03, 07:30
                                                    Gość portalu: Minnesänger napisał(a):

                                                    > pro_wok napisał:
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > musisz wejsc na prywatne forum ksiega smakoszy czy cos
                                                    > > > takiego, tam jest cos o chinskiej kuchni.
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > Naszukalem sie i niestety nie znalazlem.
                                                    > > Teraz juz zbyt pozno na powazniejsze tematy.
                                                    > >
                                                    > > Cos mi sie wydaje, ze Twoja "holota" sprzeda komputer jak bedzie kradl jej
                                                    > mame
                                                    > > .
                                                    > > Wiem cos o tym bo mam taka zbuntowana osiemnastoletnia w domu.
                                                    > > Dobrej nocy
                                                    > > kolysanki nie zaspiewam bo nie mam szans z Minnesänger´em
                                                    >
                                                    >
                                                    > Czuwalem.
                                                    >
                                                    > I gralem Wam cicho do snu teskna piesn o odwiecznej
                                                    > milosci Woka i Fugo.


                                                    No to znasz pewnie i piosenke
                                                    Na granicy jest straznica

                                                    Przyjemnie pomyslec, ze ktos czuwa by spac mogl ktos.
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                  • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: *.jazo.org.il 22.01.03, 07:41
                                                    Gość portalu: Minnesänger napisał(a):

                                                    > pro_wok napisał:
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > musisz wejsc na prywatne forum ksiega smakoszy czy cos
                                                    > > > takiego, tam jest cos o chinskiej kuchni.
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > Naszukalem sie i niestety nie znalazlem.
                                                    > > Teraz juz zbyt pozno na powazniejsze tematy.
                                                    > >
                                                    > > Cos mi sie wydaje, ze Twoja "holota" sprzeda komputer jak bedzie kradl jej
                                                    > mame
                                                    > > .
                                                    > > Wiem cos o tym bo mam taka zbuntowana osiemnastoletnia w domu.
                                                    > > Dobrej nocy
                                                    > > kolysanki nie zaspiewam bo nie mam szans z Minnesänger´em
                                                    >
                                                    >
                                                    > Czuwalem.
                                                    >
                                                    > I gralem Wam cicho do snu teskna piesn o odwiecznej
                                                    > milosci Woka i Fugo.
                                                    >
                                                    >nu, minnesänger, dzien dobry i milego dnia, fajnie
                                                    ze wrociles z milym slowem.
                                                    >
                                                    >
                                                  • viri-palestyna Re: Fan Club Nu, Dany33 22.01.03, 15:00
                                                    Gość portalu: Tomek44 napisał(a):

                                                    > Dana, ja tez jestem Twoim fanem i bardzo chcialbym, aby i mnie ktos spiewal
                                                    > takie piosenki jak Tobie. Mozesz mi napisac wierszyk na dobranoc po hebrajsku.
                                                    > To fajnie czytac jak Cie ludzie lubia. Ja tez do nich naleze.
                                                    > Pozdrawiam i zabieram sie do pracy, aby mnie nie zwolnili.
                                                    Tomek wyglonda na to ze chyba dana bedzie musiala ci opowiedziec bajeczke lub
                                                    zaspiewac na dobranoc.Jesli mialaby zrobic to po polsku to tu jest ciekawa
                                                    strona w tym temacie.
                                                    pozdrawiam
                                                    witajciewbajce.w.interia.pl/
                                                  • Gość: Tomek44 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / 213.8.97.* 22.01.03, 15:34
                                                    viri-palestyna napisał:

                                                    > Gość portalu: Tomek44 napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Dana, ja tez jestem Twoim fanem i bardzo chcialbym, aby i mnie ktos spiewa
                                                    > l
                                                    > > takie piosenki jak Tobie. Mozesz mi napisac wierszyk na dobranoc po hebraj
                                                    > sku.
                                                    > > To fajnie czytac jak Cie ludzie lubia. Ja tez do nich naleze.
                                                    > > Pozdrawiam i zabieram sie do pracy, aby mnie nie zwolnili.
                                                    > Tomek wyglonda na to ze chyba dana bedzie musiala ci opowiedziec bajeczke
                                                    lub


                                                    > zaspiewac na dobranoc.Jesli mialaby zrobic to po polsku to tu jest ciekawa
                                                    > strona w tym temacie.
                                                    > pozdrawiam
                                                    > <a
                                                    href="http://witajciewbajce.w.interia.pl/"target="_blank">witajciewbajce.w.i
                                                    > nteria.pl/</a>

                                                    Viri jestes genialny. Juz w to wszedlem. Dana nie musi mi juz opowiadac bajki.
                                                    Wieczorem sam poczytam sobie do poduszki.
                                                    Bardzo mnie wzruszyles. To mi przypomnialo moje najfajniejsze lata.
                                                    Ale co do Dany to zdania nie zmieniam. Trzeba przyznac, ze dzielnie sie
                                                    spisuje ( znaczy pisze ).
                                                  • viri-palestyna Re: Fan Club Nu, Dany33 22.01.03, 20:53
                                                    Milo mi ze sie ucieszyles ta stronka.
                                                    Dana faktycznie jest dzielna,ni i ma
                                                    cierpliwosc ,ktorej ja nie posiadam.
                                                    Jak Ci sie znudza bajki to polecam
                                                    srronke www.sabu.neostrada.pl/index.htm
                                                    Ja nie znam hebrajskiego,ale fajnie sie mi zasypia
                                                    z ta melodia.
                                                    pozdrawiam
                                                  • _fuego Re: Fan Club Nu, Dany33 23.01.03, 00:50
                                                    Gość portalu: Minnesänger napisał(a):

                                                    > I gralem Wam cicho do snu teskna piesn o odwiecznej
                                                    > milosci Woka i Fugo.

                                                    To moze dzisiaj cos p a t r i o t y c z n e g o
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                  • Gość: Minnesänger Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: 209.234.157.* 23.01.03, 01:07
                                                    _fuego napisała:

                                                    > Gość portalu: Minnesänger napisał(a):
                                                    >
                                                    > > I gralem Wam cicho do snu teskna piesn o odwiecznej
                                                    > > milosci Woka i Fugo.
                                                    >
                                                    > To moze dzisiaj cos p a t r i o t y c z n e g o
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > >


                                                    Dobrze. Juz stroje gitare,

                                                    piesn moja dzis o ciszy i pokoju
                                                    w rodzinnych stronach:

                                                    "Spi spakojna
                                                    ORMO nie spic..."
                                                  • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 23.01.03, 08:44
                                                    Gość portalu: Minnesänger napisał(a):

                                                    > _fuego napisała:
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: Minnesänger napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > I gralem Wam cicho do snu teskna piesn o odwiecznej
                                                    > > > milosci Woka i Fugo.
                                                    > >
                                                    > > To moze dzisiaj cos p a t r i o t y c z n e g o
                                                    > > >
                                                    > > >
                                                    > > >
                                                    > > >
                                                    >
                                                    >
                                                    > Dobrze. Juz stroje gitare,
                                                    >
                                                    > piesn moja dzis o ciszy i pokoju
                                                    > w rodzinnych stronach:
                                                    >
                                                    > "Spi spakojna
                                                    > ORMO nie spic..."

                                                    nu, minnesaenger, bez przerwy przypominasz mi dawne
                                                    czasy, bardzo fajne. udostepnij wiecej!!!!
                • schambein Re: Fan Club Nu, Dany33 17.01.03, 06:50
                  cremaster^ napisała:

                  > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                  >
                  > > nuu, musze ci zdradzic tajemnice: tak mnie zaciekawiles,
                  > > ze probowalam znalezc, co to znaczy cremaster. slownikow
                  > > w domu mam a mam, ale nawet "cos w poblizu" nie
                  > > znalazlam, nawet probowalam "odjac" ...master i tez do
                  > > niczego nie doszlam....nu, moze zdradzisz? przynajmniej
                  > > gdzie szukac????
                  >
                  >
                  > Co bedziesz dlugo szukac ?
                  > to zadna tajemnica.
                  > Znalazlabys pewnie w podreczniku anatomii.
                  > Cremaster to miesien ktory po polsku zwany jest dzwigaczem jader.
                  > Czy jestes zaszokowana ?

                  No no... Pomysły na nicki chodzą dziwnymi drogami.

                  Nieprawdaż.
                  • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: *.jazo.org.il 17.01.03, 06:57
                    schambein napisała:

                    > cremaster^ napisała:
                    >
                    > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                    > >
                    > > > nuu, musze ci zdradzic tajemnice: tak mnie zaciekawiles,
                    > > > ze probowalam znalezc, co to znaczy cremaster. slownikow
                    > > > w domu mam a mam, ale nawet "cos w poblizu" nie
                    > > > znalazlam, nawet probowalam "odjac" ...master i tez do
                    > > > niczego nie doszlam....nu, moze zdradzisz? przynajmniej
                    > > > gdzie szukac????
                    > >
                    > >
                    > > Co bedziesz dlugo szukac ?
                    > > to zadna tajemnica.
                    > > Znalazlabys pewnie w podreczniku anatomii.
                    > > Cremaster to miesien ktory po polsku zwany jest dzwigaczem jader.
                    > > Czy jestes zaszokowana ?
                    >
                    > No no... Pomysły na nicki chodzą dziwnymi drogami.
                    >
                    > Nieprawdaż.

                    nuuuu, ale po pierwsze kto to mowi, SCHAMBEIN, a po drugie, to znow sie czegos
                    nauczylam, a? milego dnia
                    • schambein Re: Fan Club Nu, Dany33 17.01.03, 07:09
                      Gość portalu: dana33 napisał(a):

                      > schambein napisała:
                      >
                      > > cremaster^ napisała:
                      > >
                      > > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                      > > >
                      > > > > nuu, musze ci zdradzic tajemnice: tak mnie zaciekawiles,
                      > > > > ze probowalam znalezc, co to znaczy cremaster. slownikow
                      > > > > w domu mam a mam, ale nawet "cos w poblizu" nie
                      > > > > znalazlam, nawet probowalam "odjac" ...master i tez do
                      > > > > niczego nie doszlam....nu, moze zdradzisz? przynajmniej
                      > > > > gdzie szukac????
                      > > >
                      > > >
                      > > > Co bedziesz dlugo szukac ?
                      > > > to zadna tajemnica.
                      > > > Znalazlabys pewnie w podreczniku anatomii.
                      > > > Cremaster to miesien ktory po polsku zwany jest dzwigaczem jader.
                      > > > Czy jestes zaszokowana ?
                      > >
                      > > No no... Pomysły na nicki chodzą dziwnymi drogami.
                      > >
                      > > Nieprawdaż.
                      >
                      > nuuuu, ale po pierwsze kto to mowi, SCHAMBEIN, a po drugie, to znow sie czegos
                      > nauczylam, a? milego dnia

                      Szybka jesteś,

                      Również miłego dnia
      • viri-palestyna Re: Fan Club Nu, Dany33 16.01.03, 20:15
        Gość portalu: Tomek44 napisał(a):

        > Obawiam, sie ze wkrotce Cenzura wyrzuci Dane33 z Forum, jak to probuje zrobic
        > ze mna. Za duzo kultury chcemy wlozyc w portal.
        Chyba tak zle nie bedzie.Cenzorzy to dziwni ludzie.Dzis zauwazylem ze w
        papierowym wydaniu pisalo m tytule o likwidacji wylegarni terrorystow,a w
        internetowym o smierci 3 palestynczykow.Nie moge zrozumirec dlaczego tak
        robia.Tomek napisales o cenzurze na forum o portalu,ale powinienes jeszcze
        zacytowac te posty ktore ci usuneli.
        pozdrawiam
        • Gość: jojo Re: Dana33 = helga to ten sam styl, ten sam psych IP: *.proxy.aol.com 17.01.03, 00:41
          Gość portalu: dana33 napisał(a):

          > nu, ale mimo wszystko nie jestem helga, zupelnie nie,
          > chociaz zauwazylam, ze helga jest dowcipna, co
          > natychmiast zrobilo ja bardzo sympatyczna. bez humoru w
          > dzisiejszym swiecie trudno przezyc, nie? nu, i helga to
          > bardzo niemieckie imie, a ja to taka zhebraizowana danka....
          czy ty Helga czy ty Dana to i tak za przyjaciela Cie bede uwazal, a chamy inne
          tylko pozazdroscic mi moga tej znajomosci z Toba ,no nie ?
          • Gość: dana33 Re: Dana33 = helga to ten sam styl, ten sam psych IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 17.01.03, 01:23
            Gość portalu: jojo napisał(a):

            > Gość portalu: dana33 napisał(a):
            >
            > > nu, ale mimo wszystko nie jestem helga, zupelnie nie,
            > > chociaz zauwazylam, ze helga jest dowcipna, co
            > > natychmiast zrobilo ja bardzo sympatyczna. bez humoru w
            > > dzisiejszym swiecie trudno przezyc, nie? nu, i helga to
            > > bardzo niemieckie imie, a ja to taka zhebraizowana
            danka....
            > czy ty Helga czy ty Dana to i tak za przyjaciela Cie
            bede uwazal, a chamy inne
            > tylko pozazdroscic mi moga tej znajomosci z Toba ,no nie ?

            nuuuu jojo, ty napewno jojo? a zreszta....ale wiesz co?
            czasem to bardzo interesujace mniec przyjaciol chamow i
            ich nawracac... nie, nie, nie na zydostwo, tak na dobra
            droge...pozdrowienia
        • pepita Re: Dana33 = helga to ten sam styl, ten sam psych 17.01.03, 01:03
          Gość portalu: dana33 napisał(a):

          > nu, ale mimo wszystko nie jestem helga, zupelnie nie,
          > chociaz zauwazylam, ze helga jest dowcipna, co
          > natychmiast zrobilo ja bardzo sympatyczna. bez humoru w
          > dzisiejszym swiecie trudno przezyc, nie? nu, i helga to
          > bardzo niemieckie imie, a ja to taka zhebraizowana danka....

          dostaleas/es swietna rekomendacje od jojo!!!!!!!! jezeli ten debil popiera
          twoja pisanine to najlepiej swiadczy o jej poziomie-czekamy teraz na poparcie
          fredzia54
          • Gość: dana33 Re: Dana33 = helga to ten sam styl, ten sam psych IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 17.01.03, 01:26
            pepita napisała:

            > Gość portalu: dana33 napisał(a):
            >
            > > nu, ale mimo wszystko nie jestem helga, zupelnie nie,
            > > chociaz zauwazylam, ze helga jest dowcipna, co
            > > natychmiast zrobilo ja bardzo sympatyczna. bez humoru w
            > > dzisiejszym swiecie trudno przezyc, nie? nu, i helga to
            > > bardzo niemieckie imie, a ja to taka zhebraizowana
            danka....
            >
            > dostaleas/es swietna rekomendacje od jojo!!!!!!!!
            jezeli ten debil popiera
            > twoja pisanine to najlepiej swiadczy o jej
            poziomie-czekamy teraz na poparcie
            > fredzia54

            nu, pepita, nie badz "taka".... co chcesz od fredzia? nie
            zauwazylas, ze go cos strasznie boli? i wtedy nie zawsze
            my ludzie, jestesmy racjonalni? troche tolerancji, pepitus
          • Gość: jojo Re: Dana33 = helga to ten sam styl, ten sam psych IP: *.proxy.aol.com 17.01.03, 01:29
            pepita napisała:

            > Gość portalu: dana33 napisał(a):
            >
            > > nu, ale mimo wszystko nie jestem helga, zupelnie nie,
            > > chociaz zauwazylam, ze helga jest dowcipna, co
            > > natychmiast zrobilo ja bardzo sympatyczna. bez humoru w
            > > dzisiejszym swiecie trudno przezyc, nie? nu, i helga to
            > > bardzo niemieckie imie, a ja to taka zhebraizowana danka....
            >
            > dostaleas/es swietna rekomendacje od jojo!!!!!!!! jezeli ten debil popiera
            > twoja pisanine to najlepiej swiadczy o jej poziomie-czekamy teraz na poparcie
            > fredzia54
            A ciebie Schmato nikt tu do rozmowy ludzi na poziomie ich,NIGDY NIE
            ZAPRASZAL !!!
            • Gość: dana33 Re: Dana33 = helga to ten sam styl, ten sam psych IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 17.01.03, 01:57
              Gość portalu: jojo napisał(a):

              > pepita napisała:
              >
              > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
              > >
              > > > nu, ale mimo wszystko nie jestem helga, zupelnie nie,
              > > > chociaz zauwazylam, ze helga jest dowcipna, co
              > > > natychmiast zrobilo ja bardzo sympatyczna. bez humoru w
              > > > dzisiejszym swiecie trudno przezyc, nie? nu, i helga to
              > > > bardzo niemieckie imie, a ja to taka zhebraizowana
              danka....
              > >
              > > dostaleas/es swietna rekomendacje od jojo!!!!!!!!
              jezeli ten debil popier
              > a
              > > twoja pisanine to najlepiej swiadczy o jej
              poziomie-czekamy teraz na popar
              > cie
              > > fredzia54
              > A ciebie Schmato nikt tu do rozmowy ludzi na poziomie
              ich,NIGDY NIE
              > ZAPRASZAL !!!

              nu, jojo, wszystko ok, nie denerwuj sie, tylko wyrzuc to
              slowo "schmata"... a jeszcze powiedz, mieszkasz w
              niemczech, bo ta "schmata" to przez sch... i jeszcze ci
              cos zdradze: w izraelu byly najpierw "zarkuchnie" pod
              italianska nazwa pizzeria, nu, szybko pojawily sie sklepy
              z lodami pod nazwa "glideria" (glida po hebrajsku to lody)
              teraz mamy juz sklepy z odzieza z drugiej reki (zdaje sie
              ze w polsce kiedys to sie nazywaly takie sklepy "komis")
              pod nazwa "schmateria".... czekam na nowe wymysly na
              israelskim rynku handlowym...
              • Gość: jojo Re: Dana33 = helga to ten sam styl, ten sam psych IP: *.proxy.aol.com 17.01.03, 02:25
                Gość portalu: dana33 napisał(a):

                > Gość portalu: jojo napisał(a):
                >
                > > pepita napisała:
                > >
                > > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                > > >
                > > > > nu, ale mimo wszystko nie jestem helga, zupelnie nie,
                > > > > chociaz zauwazylam, ze helga jest dowcipna, co
                > > > > natychmiast zrobilo ja bardzo sympatyczna. bez humoru w
                > > > > dzisiejszym swiecie trudno przezyc, nie? nu, i helga to
                > > > > bardzo niemieckie imie, a ja to taka zhebraizowana
                > danka....
                > > >
                > > > dostaleas/es swietna rekomendacje od jojo!!!!!!!!
                > jezeli ten debil popier
                > > a
                > > > twoja pisanine to najlepiej swiadczy o jej
                > poziomie-czekamy teraz na popar
                > > cie
                > > > fredzia54
                > > A ciebie Schmato nikt tu do rozmowy ludzi na poziomie
                > ich,NIGDY NIE
                > > ZAPRASZAL !!!
                >
                > nu, jojo, wszystko ok, nie denerwuj sie, tylko wyrzuc to
                > slowo "schmata"... a jeszcze powiedz, mieszkasz w
                > niemczech, bo ta "schmata" to przez sch... i jeszcze ci
                > cos zdradze: w izraelu byly najpierw "zarkuchnie" pod
                > italianska nazwa pizzeria, nu, szybko pojawily sie sklepy
                > z lodami pod nazwa "glideria" (glida po hebrajsku to lody)
                > teraz mamy juz sklepy z odzieza z drugiej reki (zdaje sie
                > ze w polsce kiedys to sie nazywaly takie sklepy "komis")
                > pod nazwa "schmateria".... czekam na nowe wymysly na
                > israelskim rynku handlowym...
                Ja mieszkam w Great Neck,NY. I z tego jestem dumnym !!!
                • Gość: dana33 Re: Dana33 = helga to ten sam styl, ten sam psych IP: *.jazo.org.il 17.01.03, 06:59

                  Gość portalu: jojo napisał(a):

                  > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: jojo napisał(a):
                  > >
                  > > > pepita napisała:
                  > > >
                  > > > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                  > > > >
                  > > > > > nu, ale mimo wszystko nie jestem helga, zupelnie nie,
                  > > > > > chociaz zauwazylam, ze helga jest dowcipna, co
                  > > > > > natychmiast zrobilo ja bardzo sympatyczna. bez humoru w
                  > > > > > dzisiejszym swiecie trudno przezyc, nie? nu, i helga to
                  > > > > > bardzo niemieckie imie, a ja to taka zhebraizowana
                  > > danka....
                  > > > >
                  > > > > dostaleas/es swietna rekomendacje od jojo!!!!!!!!
                  > > jezeli ten debil popier
                  > > > a
                  > > > > twoja pisanine to najlepiej swiadczy o jej
                  > > poziomie-czekamy teraz na popar
                  > > > cie
                  > > > > fredzia54
                  > > > A ciebie Schmato nikt tu do rozmowy ludzi na poziomie
                  > > ich,NIGDY NIE
                  > > > ZAPRASZAL !!!
                  > >
                  > > nu, jojo, wszystko ok, nie denerwuj sie, tylko wyrzuc to
                  > > slowo "schmata"... a jeszcze powiedz, mieszkasz w
                  > > niemczech, bo ta "schmata" to przez sch... i jeszcze ci
                  > > cos zdradze: w izraelu byly najpierw "zarkuchnie" pod
                  > > italianska nazwa pizzeria, nu, szybko pojawily sie sklepy
                  > > z lodami pod nazwa "glideria" (glida po hebrajsku to lody)
                  > > teraz mamy juz sklepy z odzieza z drugiej reki (zdaje sie
                  > > ze w polsce kiedys to sie nazywaly takie sklepy "komis")
                  > > pod nazwa "schmateria".... czekam na nowe wymysly na
                  > > israelskim rynku handlowym...
                  > Ja mieszkam w Great Neck,NY. I z tego jestem dumnym !!!

                  nu, nie badz taki zaczepny z samego rana, jojo, ny fantastyczny i rozumiem, ze
                  jestes dumny. do "zobaczenia"
    • Gość: Liberał Dan33 typowy produkt indoktrynacji IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.03, 01:24
      Ta zwykła rasistka !!!
      Propaguje na tym forum poglądy faszystowski
      Bredzi o wyższości rasoweji żydów nad arabami

      Izrael to niewiniątko a palestyńczycy to bestie
      nienawidzący żydów zupełnie bez powodu !!!

      To typowe poglądy dla obecnego obywatela izraelskiego
      /tej pseudo demokracji na poziomie Iranu /

      My europejczycy nie damy się nabrac na te ich pseudo
      nauki niech sobie z Husejnem pogadają Taka sam dzicz !!!


      • cremaster^ Re: Dan33 typowy produkt indoktrynacji 17.01.03, 01:29
        Gość portalu: Liberał napisał(a):

        > Ta zwykła rasistka !!!
        > Propaguje na tym forum poglądy faszystowski
        > Bredzi o wyższości rasoweji żydów nad arabami
        >
        > Izrael to niewiniątko a palestyńczycy to bestie
        > nienawidzący żydów zupełnie bez powodu !!!
        >
        > To typowe poglądy dla obecnego obywatela izraelskiego
        > /tej pseudo demokracji na poziomie Iranu /
        >
        > My europejczycy nie damy się nabrac na te ich pseudo
        > nauki niech sobie z Husejnem pogadają Taka sam dzicz !!!


        Chyba sie troche uniosles.
        Mozesz mi podac linki do tych faszystowskich tekstow bo jakos sie na nie nie
        natknalem.

        Pozdrowienia w strne Welnowca
        > >
        • jacektengu Re: Dan33 typowy produkt indoktrynacji 17.01.03, 01:48
          Jej posty są kulturalne ale między wierszami można zauważyć
          przekonanie o własnej wyższości rasowej nad palestyńczykami !!
          Poczytaj jej wypowiedzi o tym jak to ma być na terenach okupowanych
          Jak to mądrzy izraelici będą uczłowieczac dzikusów arabskich !!
          Poglądy jak z RPA lub epoki kolonialnej
          / Gdy Włosi zajmowali Etiopie w latach 30-tych posługiwali
          się podobnymi argumentami /

          To nie jej winna to efekt indoktrynacji !!!!

          Poglądy tego typu w Europie uważane są za faszystowskie
          Choć z drugiej strony Izrael to nie Europa raczej bliżej do Iranu
          niż do modelu europejskiej demokracji !!
      • Gość: dana33 Re: Dan33 typowy produkt indoktrynacji IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 17.01.03, 01:38
        Gość portalu: Liberał napisał(a):

        > Ta zwykła rasistka !!!
        > Propaguje na tym forum poglądy faszystowski
        > Bredzi o wyższości rasoweji żydów nad arabami
        >
        > Izrael to niewiniątko a palestyńczycy to bestie
        > nienawidzący żydów zupełnie bez powodu !!!
        >
        > To typowe poglądy dla obecnego obywatela izraelskiego
        > /tej pseudo demokracji na poziomie Iranu /
        >
        > My europejczycy nie damy się nabrac na te ich pseudo
        > nauki niech sobie z Husejnem pogadają Taka sam dzicz !!!
        >
        >
        nu, liberal, ales "zdarl ze mnie maske" ....
        zrobiles tylko jeden blad, wlazles na niewlasciwy watek...
        ale ostatecznie kazdy sie moze pomylic, nie? jest taki
        watek "jestem antysemita", tam sie wyzyjesz, a ja ci
        nawet odpowiem..... ale chyba sam wiesz, ze jestes
        antysemita, bo mnie nie znasz????
        • jacektengu Re: Dan33 typowy produkt indoktrynacji / pytanko 17.01.03, 01:56
          Gość portalu: dana33 napisał(a):

          > Gość portalu: Liberał napisał(a):
          > nu, liberal, ales "zdarl ze mnie maske" ....
          > zrobiles tylko jeden blad, wlazles na niewlasciwy watek...
          > ale ostatecznie kazdy sie moze pomylic, nie? jest taki
          > watek "jestem antysemita", tam sie wyzyjesz, a ja ci
          > nawet odpowiem..... ale chyba sam wiesz, ze jestes
          > antysemita, bo mnie nie znasz????


          1 Każdy kto krytukuje żyda to antysemita ?!
          2 Czy nie - żyd może krytykować żyda i uniknąć oskarżenia o
          antysemityzm ?!
          3 Czy zgadzasz się z poglądem że wszyscy ludzie są
          równi bez wzgledu na rase , kolor skóry , wyznawaną religię ?!
          /bo coś mi się zdaje że uważasz że są równi i równiejsi/

          • Gość: dana33 Re: Dan33 typowy produkt indoktrynacji / pytanko IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 17.01.03, 02:21
            jacektengu napisał:

            > Gość portalu: dana33 napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Liberał napisał(a):
            > > nu, liberal, ales "zdarl ze mnie maske" ....
            > > zrobiles tylko jeden blad, wlazles na niewlasciwy
            watek...
            > > ale ostatecznie kazdy sie moze pomylic, nie? jest taki
            > > watek "jestem antysemita", tam sie wyzyjesz, a ja ci
            > > nawet odpowiem..... ale chyba sam wiesz, ze jestes
            > > antysemita, bo mnie nie znasz????
            >
            >
            > 1 Każdy kto krytukuje żyda to antysemita ?!
            > 2 Czy nie - żyd może krytykować żyda i uniknąć oskarżenia o
            > antysemityzm ?!
            > 3 Czy zgadzasz się z poglądem że wszyscy ludzie są
            > równi bez wzgledu na rase , kolor skóry , wyznawaną
            religię ?!
            > /bo coś mi się zdaje że uważasz że są równi i równiejsi/
            >
            nuuuuu
            1. nikt kto krytykuje zyda, to anysemita. ja nwet nie
            jestem tak zupelnie przekonana, ze sa jcys prawdziwi
            antysemici lub prawdziwi rasisci. wg mnie to istnieje po
            prostu prawdziwa glupota ludzi, ktorzy swoja niewiedze
            obracaja w idiotyczna agresje
            2. pewnie ze moze, ale jesli krytykuje "bez rak i bez
            nog", tak sobie dla przyjemnosci krytyki, to sa acy, co
            powiedza antysemita. tak ze jak chcesz krytykowac zyda,
            to najpiews zbadaj sprawe troszke glebiej, a potem
            zacznij krytykowac bez bluzgania.
            3. oczywisciem ze tak uwazam, chociaz tez uwazam, ze np
            nikt na swiecie nie umie tak tanczyc, jak murzyni, wg
            mnie to muzyka i rytm wychodzi im przez kazdy por skory,
            tak samo jak nie znam innegp narodu, ktory umie sie z
            siebie wysmiewac, tak jak zydzi, nu, czy to znaczy, ze
            uwazam ze murzyni lub zydzi stoja wyzej od np chinczykow?
            bo ci znowu fascynuja mnie od lat i jak kiedys wygram w
            toto, to pierwsze co zrobie, to pojade do chin....

            nu, a jak moje wyobrazenia, co zrobic na terenach nie sa
            w twoim guscie, to napisz moze, co ty sobie wyobrazasz,
            co powinno byc, tylko bez tych idiotyzmow, ze mamy sie z
            tamad wyniesc, bo to nie argument o dyskusji.
            • jacektengu Dan33 typowy produkt indoktrynacji 17.01.03, 02:41
              Gość portalu: dana33 napisał(a):


              > nu, a jak moje wyobrazenia, co zrobic na terenach nie sa
              > w twoim guscie, to napisz moze, co ty sobie wyobrazasz,
              > co powinno byc, tylko bez tych idiotyzmow, ze mamy sie z
              > tamad wyniesc, bo to nie argument o dyskusji.


              Po co mam to pisać nie przekonam Cie!/ zbyt mocna indoktrynacja /
              Smutne jest tylko to że nie jesteś świadoma własnego rasizmu !!
              No ale to Twój problem
              /Nawet rasiści mają prawo do głoszenia swych poglądów
              taka jest cenna wolności słowa /


              Pozdrowienia

              ps:Przypomnij sobie
              " Wolność , równość , braterstwo" - hasło rewolucji francuskiej
              • jacektengu Dan33___ troche______faktów__o____Izraelu /1/ 17.01.03, 04:59
                Tygodnik Powszechny to chyba najbardziej pro-żydowskie
                pismo w Polsce no co oni tu piszą :

                TP” nr 17/2002, 28 kwietnia
                Błędna i niesprawiedliwa
                WOJCIECH PIĘCIAK


                Wojna Izraela przeciw Palestynie nie jest – jak chce ją propaganda Izraela –
                taką samą „wojną z terrorem”, jaką USA prowadzą w Afganistanie. Nie tylko
                dlatego, że równając z ziemią obóz uchodźców w Dżeninie i wypędzając
                mieszkańców, Izraelczycy postąpili jak Rosjanie wobec Czeczenów. Ważny jest też
                język, którym się posługujemy: on określa „dobrych” i „złych” oraz legitymizuje
                politykę. Obie strony mają tu swoje racje – i obie od pół wieku stosowały
                przemoc wobec niewinnych.


                Jeśli pod pojęciem terroru rozumieć celowe zabijanie cywilów, zjawisko to
                przewija się przez całą historię świata. Wszelako w ostatnich latach, zwłaszcza
                po 11 września, funkcjonuje ono nie tylko jako opis, ale też element walki –
                nie tylko psychologicznej, także o prawo do definiowania, co w polityce jest
                sprawiedliwe i moralne. Różne rządy chętnie używają więc określenia „terror”
                wobec swych zbrojnych oponentów: Chińczycy wobec Ujgurów, Rosjanie – Czeczenów,
                Serbowie – Albańczyków, Indonezyjczycy – Timorczyków itd.
                Również kiedy Izrael powtarza, że prowadzi taką samą wojnę z terrorem, jak USA
                po 11 września, warto pamiętać, że spór o język to też element tamtej wojny na
                Bliskim Wschodzie. Chodzi o legitymizację dla działań Izraela, który jest
                przekonany, że toczy kolejną „wojnę o przetrwanie”. Podobne myślenie cechuje
                zresztą Palestyńczyków: również oni, a wraz z nimi świat arabski, są
                przekonani, że prowadzą „wojnę o istnienie” swego narodu. Obie strony zaręczają
                też, że to wróg jest „terrorystą”, że zamiarem wroga jest ludobójstwo, że to
                wróg neguje ich prawo do istnienia. Tymczasem, patrząc historycznie, od
                początku konfliktu terrorem nazwać można i wiele działań palestyńskich, i
                izraelskich.


                O ZIEMIĘ I WODĘ


                Wojna USA, zapoczątkowana 11 września, jest w historii zjawiskiem nowym – i nie
                sposób zrównywać jej z konfliktem izraelsko-palestyńskim, jak pisze Sergiusz
                Kowalski, który krytykuje polskie media, że chcą utrzymać równy dystans wobec
                obu stron.
                USA nie walczyły z narodem afgańskim, ale z przedstawicielami ideologii, która
                w manii zniszczenia, obłąkańczych wizjach i apokaliptycznym patosie najbardziej
                przypomina Adolfa Hitlera: to on w Niemczech lat 30. (jak bin Laden w świecie
                arabskim) wykorzystał konflikty, lęki i klimat epoki do kreowania wizji świata,
                w której „nie było miejsca na jakąkolwiek cywilizacyjną ideę”, a jedynie na
                totalne zniszczenie – jak charakteryzuje Hitlera jego biograf Joachim Fest w
                książce „Untergang” (Berlin 2002).
                Natomiast na Bliskim Wschodzie od pół wieku walczą Żydzi przeciw Arabom
                (Izraelczycy przeciw Palestyńczykom), naród przeciw narodowi. I choć z czasem,
                zwłaszcza po 1967 r., po obu stronach zaczęto odwoływać się do ideologii i
                religii, to w swych źródłach jest to konflikt bardzo klasyczny: o granice, o
                ziemię (której jest mało: cały region ma wielkość polskiego województwa), o
                wodę (czyli egzystencję: osiedla żydowskie są problemem także dlatego, że
                zbudowano je na ujęciach wody i garstka osadników ma często „kurek” z wodą dla
                palestyńskiej większości), wreszcie o obopólne krzywdy. Klasyczności tego
                sporu – w którym 6 mln Izraelczyków stoi naprzeciw 3 mln Palestyńczyków – nie
                przekreśla fakt, że Palestyńczycy sięgnęli po terror, i że część jego
                uczestników (izraelska religijna prawica czy Hamas) w ogóle kwestionuje
                możliwość kompromisu.
                Warto spróbować zrozumieć (co nie znaczy: usprawiedliwić), dlaczego 16-letnia
                Palestynka, która jeszcze niedawno interesowała się głównie młodzieżową muzyką,
                dziś wysadza się, zabijając niewinnych ludzi? Czy motywuje ją tylko nienawiść i
                indoktrynacja? Czy może też poczucie bezsilności, beznadziei i codziennego
                upokorzenia? Niewykorzystane szanse lat 90. to nie tylko odrzucenie przez
                Arafata oferty Baraka, ale także polityka Izraela, który po podpisaniu w 1993
                r. porozumienia z Oslo robił wszystko (czasem otwarcie, za rządów Netanjahu),
                aby przyszła Palestyna była państwem tylko z nazwy, a w istocie karłowatym i
                zależnym od Izraela kondominium.


                DRZEWA ZAGRAŻAJĄ IZRAELOWI


                Doktryna bezpieczeństwa Izraela zakłada, że otoczonemu wrogami państwu i jego
                obywatelom bezpieczeństwo zapewni głównie siła. Takie założenie było trafne,
                gdy chodziło o konflikt z sąsiadami. Ale dziś Izraelowi nie grozi zniszczenie.
                Ma nie tylko jedną z najlepszych armii świata, ale także broń atomową i
                sojusznika: USA traktują Izrael jak jeszcze jeden stan, a dla wielu
                Izraelczyków Ameryka to druga ojczyzna. Jak integralne jest poparcie USA
                świadczy choćby wybiórczość, z jaką Stany traktują ofiary cywilne: gdy
                Palestynka i czworo jej dzieci ginie od izraelskiej bomby-pułapki, Bush nie
                wzywa Szarona, by zaprzestał takich praktyk, choć czyni to wobec Arafata, gdy
                giną cywile izraelscy.
                Ale zarazem doktryna ta nie zapewnia dziś bezpieczeństwa obywatelom. Do
                samobójczego zamachu nie trzeba struktur: wystarczy kilku ludzi, trochę
                dynamitu, pudełko gwoździ i determinacja. A jak izraelska doktryna wygląda w
                praktyce? Można odnieść wrażenie, że ogłoszona przez Szarona „wojna przeciw
                strukturom terrorystycznym” to w istocie kampania „spalonej ziemi”, której
                celem jest doprowadzenie do tego, by sytuacja wyjściowa przyszłego państwa
                palestyńskiego była jak najgorsza.
                Wojsko izraelskie w takim stopniu niszczy infrastrukturę Autonomii – w tym
                sieci wodociągowe, elektryczne i kanalizacyjne oraz cywilne lotnisko w Gazie –
                że trudno mówić o stratach niezamierzonych i nieuniknionych. Represje często
                opierają się na zasadzie zbiorowej odpowiedzialności. Kiedyś niszczono domy
                rodzinom zamachowców; gdy teraz żołnierze znajdują w domu np. w Nablusie
                magazyn broni, wysadzają go, nie pytając, czy właściciel nie został zmuszony do
                jej przechowania.
                Wśród cywilnych ofiar palestyńskich wysoki odsetek stanowią dzieci: od września
                2000 do połowy marca 2002 zginęło ich około trzystu, a 30 proc. z 29 tys.
                rannych miało poniżej 17 lat. Do połowy marca armia 170 razy strzelała do
                karetek pogotowia, zabijając 11 lekarzy i sanitariuszy, a raniąc 160. Żołnierze
                izraelscy podkładali wielokrotnie bomby-pułapki w miejscach publicznych, mając
                na celu zbrojnych Palestyńczyków, ale przy wkalkulowanym ryzyku niewinnych
                ofiar – i takie były.
                Jeszcze przed akcją „Ochronny Mur” wojsko izraelskie wysadziło archiwum
                palestyńskiego radia i zarekwirowało archiwum Orient House w Jerozolimie, gdzie
                odtwarzano stan prawny w kwestii własności ziemi na terenach okupowanych. Teraz
                zrabowało archiwum palestyńskiej organizacji praw człowieka. Buldożery
                izraelskie zniszczyły też pół miliona drzewek w szkółkach leśnych w Autonomii
                (drzewo, jak woda, ma tu znaczenie inne niż w Europie). Czy Szaron uznał, że
                kiedyś mogą się za nimi chować terroryści?
                A może chodzi o coś innego? Palestyńskie domy, gospodarstwa i pola uprawne
                niszczone są nie tylko w czasie walk: tworzenie „spalonej ziemi niczyjej” trwa
                cały czas wokół osiedli żydowskich na terenach okupowanych – tych enklaw, które
                Izrael prędzej czy później zapewne ewakuuje (choć Szaron jest zwolennikiem
                obecności tych osiedli, wbrew zdrowemu rozsądkowi). Niezgodna z zawartymi przez
                Izrael porozumieniami rozbudowa osiedli, łączących je dróg i „stref buforowych”
                wokół nich odbywa się kosztem zwykłych Palestyńczyków; ich prawa się nie liczą.
                Francuski pisarz Christian Salmon, kt
                • Gość: dana33 Re: Dan33___ troche______faktów__o____Izraelu / IP: *.jazo.org.il 17.01.03, 08:05
                  jacektengu napisał:

                  nu, musze sie zapytac cremastra, czy mial na mysli takie dyskusje w klubie, bo
                  ja rozumiem, ze tu sie nie klocimy. wiec odpowiem naturalnie, ale tylko potem
                  nie bluzgaj, OK?

                  Tygodnik Powszechny to chyba najbardziej pro-żydowskie
                  ) pismo w Polsce no co oni tu piszą :
                  )
                  )jeśli pod pojęciem terroru rozumieć celowe zabijanie cywilów, zjawisko to
                  ) przewija się przez całą historię świata. Wszelako w ostatnich latach,
                  zwłaszcza

                  nawet jak trudno uwierzyc, my naprawde nie zabijamy cywilow "celowo" my
                  zabijamy celowo terrorystow, przedewszystkim tych "glownych" ktorzy planuja
                  zamachy i posylaja ludzi na ich spelnienie. jesli gina cywile, to dlatego, ze
                  akurat byli na niewlasciwym miejscu w niewlasciwym czasie i to na wojnie zdarza
                  sie, nawet jak my tego zalujemy. do tego palestynczycy bardzo czesto "uzywaja"
                  dzievi i kobiety do swoich celow.

                  ) ....że spór o język to też element tamtej wojny na Bliskim Wschodzie. Chodzi
                  o legitymizację dla działań Izraela, który jest przekonany, że toczy
                  kolejną „wojnę o przetrwanie”. Podobne myślenie cechuje zresztą Palestyńczyków:
                  również oni, a wraz z nimi świat arabski, są przekonani, że prowadzą „wojnę o
                  istnienie” swego narodu. Obie strony zaręczają też, że to wróg jest
                  „terrorystą”, że zamiarem wroga jest ludobójstwo, że to wróg neguje ich prawo
                  do istnienia. Tymczasem, patrząc historycznie, od początku konfliktu terrorem
                  nazwać można i wiele działań palestyńskich, i izraelskich.

                  moze my sie mylimy, ale masz racje, my uwazamy, ze to wojna o przetrwanie, jako
                  ze zawsze slyszelismy zapowiedzi o "zepchnieziu zydow do morza" i nawet teraz,
                  pare dni temu, przywodca jednej z organizacji terrorystycznych powiedzial
                  oficjalnie w tv, ze ich celem jest zniszczenie izraela. z naszej strony nigdy
                  nie bylo ogloszenia o zniszczeniu arabow.

                  O ZIEMIĘ I WODĘ
                  )
                  )
                  ) USA nie walczyły z narodem afgańskim, ale z przedstawicielami ideologii,
                  która w manii zniszczenia, obłąkańczych wizjach i apokaliptycznym patosie
                  najbardziej przypomina Adolfa Hitlera.....

                  nu, my tez nie walczymy z calym narodem palestynskim, a sankcje? nu, moj drogi,
                  usa tego nie robi? automatyczny zakaz wjazdu dla kazdego, ktory urodzil sie w
                  iraku, od 11.9 w usa kazdy arab jest podejrzany... tak wyglada niestety walka z
                  terrorem, zbiorowa odpowiedzialnosc wszedzie jest.

                  ) Natomiast na Bliskim Wschodzie od pół wieku walczą Żydzi przeciw Arabom
                  ) (Izraelczycy przeciw Palestyńczykom), naród przeciw narodowi.

                  nu, blizej prawdzie bedzie arabowie przeciw zydom, bo nie my zaczelismy te walki

                  o granice, o ziemię (której jest mało: cały region ma wielkość polskiego
                  województwa), o wodę (czyli egzystencję: osiedla żydowskie są problemem także
                  dlatego, że zbudowano je na ujęciach wody i garstka osadników ma często „kurek”
                  )z wodą dla palestyńskiej większości), wreszcie o obopólne krzywdy.

                  tu masz swieta racje w kazdym slowie

                  ) Warto spróbować zrozumieć (co nie znaczy: usprawiedliwić), dlaczego 16-letnia
                  ) Palestynka, która jeszcze niedawno interesowała się głównie młodzieżową
                  muzyką,) dziś wysadza się, zabijając niewinnych ludzi? Czy motywuje ją tylko
                  nienawiść i indoktrynacja? Czy może też poczucie bezsilności, beznadziei i
                  codziennego upokorzenia?

                  pare dni temu ukazal sie w izraelskie, duzej gazecie yedioth ahronot, gdzie
                  okazalo sie, ze kobiety ktore palestynczycy uzywaja do swoich zamachow, sa
                  wykorzystane w zupelnie okropny sposob: gwalci sie je a potem szantazuje, ze
                  jesli nie beda gotowe na zamach samobojczy, to oglosza to w miejscu jej
                  zamieszkania (i nie tylko), co skazuje biedna na to, ze nigdy nie wyjdzie za
                  maz a otoczenie zrobi jej pieklo do konca jej dni. tyle co do ideologii
                  palestynczykow

                  )....ale także polityka Izraela, który po podpisaniu w 1993 r. porozumienia z
                  Oslo robił wszystko (czasem otwarcie, za rządów Netanjahu), aby przyszła
                  Palestyna była państwem tylko z nazwy, a w istocie karłowatym i zależnym od
                  Izraela kondominium.

                  z pierwszym zdaniem sie zgadzam, z drugim nie
                  )
                  ) Ale dziś Izraelowi nie grozi zniszczenie. Ma nie tylko jedną z najlepszych
                  armii świata, ale także broń atomową i sojusznika: USA traktują Izrael jak
                  jeszcze jeden stan, a dla wielu Izraelczyków Ameryka to druga ojczyzna. Jak
                  integralne jest poparcie USA świadczy choćby wybiórczość, z jaką Stany traktują
                  ofiary cywilne: gdy Palestynka i czworo jej dzieci ginie od izraelskiej bomby-
                  pułapki, Bush nie wzywa Szarona, by zaprzestał takich praktyk, choć czyni to
                  wobec Arafata, gdy giną cywile izraelscy.

                  nu, tu sie nie zgadzam, nawojuna nas i jeszcze jak

                  ) Wojsko izraelskie w takim stopniu niszczy infrastrukturę Autonomii – w tym
                  ) sieci wodociągowe, elektryczne i kanalizacyjne oraz cywilne lotnisko w Gazie &
                  ) że trudno mówić o stratach niezamierzonych i nieuniknionych.

                  nuu, naprawde, infrastruktury to tam nie bylo,wierz mi, a lotnisko? arafat
                  uzywal je do szmuglowania broni swoim samolotem i do licznych wyjazdow, byl
                  wiecej u chiraca jak we wlasnym biurze i zbombardowanie lotniska bylo
                  konsekwencja "unieruchomienia" go jako kara za jego polityke. lepiej bylo go
                  zabic i zostawic lotnisko?

                  )Represje często opierają się na zasadzie zbiorowej odpowiedzialności. Kiedyś
                  )niszczono domy rodzinom zamachowców; gdy teraz żołnierze znajdują w domu np. w
                  )Nablusie magazyn broni, wysadzają go, nie pytając, czy właściciel nie został
                  )zmuszony do jej przechowania.

                  zgadzam sie, ale nawet jak zostal zmuszony (a znam duzo takich przypadkow), nu,
                  to dom ma zostac i dalej sluzyc jako arsenal do zabijania nas?

                  ) Wśród cywilnych ofiar palestyńskich wysoki odsetek stanowią dzieci: od
                  )
                  tak, masz racje. ale co to za rodzice, ktorzy zabieraja dzieci na demonstracje
                  z bronia lub pozwalaja przebywac im w miejscach walk?

                  ) Do połowy marca armia 170 razy strzelała do karetek pogotowia, zabijając 11
                  lekarzy i sanitariuszy, a raniąc 160.

                  tylko jesli karetka nie chciala sie zatrzymac; a podejrzane sa wszystkie
                  (zbiorowa odpowiedzialnosc, jako ze zlapano wiele, ktore przewozily bron.

                  )Żołnierze izraelscy podkładali wielokrotnie bomby-pułapki w miejscach
                  publicznych, mając na celu zbrojnych Palestyńczyków, ale przy wkalkulowanym
                  ryzyku niewinnych ofiar – i takie były.

                  tak, niestety, ale jak to sie mowi, blizsza ciaou koszula jak palto, tu albo
                  zydowska publicznosc albo palestynska, jak na wojnie..

                  ) Jeszcze przed akcją „Ochronny Mur” wojsko izraelskie wysadziło archiwum
                  ) palestyńskiego radia i zarekwirowało archiwum Orient House w Jerozolimie,
                  gdzie odtwarzano stan prawny w kwestii własności ziemi na terenach okupowanych.

                  orient house nie mial byc miejscem politycznym, a arafat to zrobil lamiac
                  podpisany uklad. a radio, tak samo jak i tv arafatowskie, to jedno wielkie
                  zrodlo podsycania nienawisci do israela. wiec zostalo zniszczone

                  Teraz zrabowało archiwum palestyńskiej organizacji praw człowieka. Buldożery
                  ) izraelskie zniszczyły też pół miliona drzewek w szkółkach leśnych w Autonomii
                  ) (drzewo, jak woda, ma tu znaczenie inne niż w Europie). Czy Szaron uznał, że
                  ) kiedyś mogą się za nimi chować terroryści?

                  nu, naprawde, arafat nawet nie dal pieniedzy na szpitale i kanalizacje, to dal
                  na drzewka? co za bzdury! natomiast owszem, israel zniszczyl drzewa w
                  miejscach, gdzie terrorysci wykorzystywali te drzewa do ochrony i skad robili
                  zasadzki na izraelczykow.

                  ) A może chodzi o coś innego? Palestyńskie domy, gospodarstwa i pola uprawne
                  ) niszczone są nie tylko w czasie walk: tworzenie „spalonej ziemi niczyjej&
                  ) trwa cały czas wokół osiedli żydowskich na terenach okupowanych – tych enklaw,
                  ) które Izrael prędzej czy później zapewne ewakuuje (choć Szaron jest
                  zwolennikiem obecności tych osiedli, wbrew zdrowemu rozsądkowi). Niezgodna z
                  zawartymi przez Izrael poro
              • jacektengu Dan33___ troche______faktów_____o____Izraelu /1/ 17.01.03, 05:02
                Tygodnik Powszechny to chyba najbardziej pro-żydowskie
                pismo w Polsce no co oni tu piszą :

                TP” nr 17/2002, 28 kwietnia
                Błędna i niesprawiedliwa
                WOJCIECH PIĘCIAK


                Wojna Izraela przeciw Palestynie nie jest – jak chce ją propaganda Izraela –
                taką samą „wojną z terrorem”, jaką USA prowadzą w Afganistanie. Nie tylko
                dlatego, że równając z ziemią obóz uchodźców w Dżeninie i wypędzając
                mieszkańców, Izraelczycy postąpili jak Rosjanie wobec Czeczenów. Ważny jest też
                język, którym się posługujemy: on określa „dobrych” i „złych” oraz legitymizuje
                politykę. Obie strony mają tu swoje racje – i obie od pół wieku stosowały
                przemoc wobec niewinnych.


                Jeśli pod pojęciem terroru rozumieć celowe zabijanie cywilów, zjawisko to
                przewija się przez całą historię świata. Wszelako w ostatnich latach, zwłaszcza
                po 11 września, funkcjonuje ono nie tylko jako opis, ale też element walki –
                nie tylko psychologicznej, także o prawo do definiowania, co w polityce jest
                sprawiedliwe i moralne. Różne rządy chętnie używają więc określenia „terror”
                wobec swych zbrojnych oponentów: Chińczycy wobec Ujgurów, Rosjanie – Czeczenów,
                Serbowie – Albańczyków, Indonezyjczycy – Timorczyków itd.
                Również kiedy Izrael powtarza, że prowadzi taką samą wojnę z terrorem, jak USA
                po 11 września, warto pamiętać, że spór o język to też element tamtej wojny na
                Bliskim Wschodzie. Chodzi o legitymizację dla działań Izraela, który jest
                przekonany, że toczy kolejną „wojnę o przetrwanie”. Podobne myślenie cechuje
                zresztą Palestyńczyków: również oni, a wraz z nimi świat arabski, są
                przekonani, że prowadzą „wojnę o istnienie” swego narodu. Obie strony zaręczają
                też, że to wróg jest „terrorystą”, że zamiarem wroga jest ludobójstwo, że to
                wróg neguje ich prawo do istnienia. Tymczasem, patrząc historycznie, od
                początku konfliktu terrorem nazwać można i wiele działań palestyńskich, i
                izraelskich.


                O ZIEMIĘ I WODĘ


                Wojna USA, zapoczątkowana 11 września, jest w historii zjawiskiem nowym – i nie
                sposób zrównywać jej z konfliktem izraelsko-palestyńskim, jak pisze Sergiusz
                Kowalski, który krytykuje polskie media, że chcą utrzymać równy dystans wobec
                obu stron.
                USA nie walczyły z narodem afgańskim, ale z przedstawicielami ideologii, która
                w manii zniszczenia, obłąkańczych wizjach i apokaliptycznym patosie najbardziej
                przypomina Adolfa Hitlera: to on w Niemczech lat 30. (jak bin Laden w świecie
                arabskim) wykorzystał konflikty, lęki i klimat epoki do kreowania wizji świata,
                w której „nie było miejsca na jakąkolwiek cywilizacyjną ideę”, a jedynie na
                totalne zniszczenie – jak charakteryzuje Hitlera jego biograf Joachim Fest w
                książce „Untergang” (Berlin 2002).
                Natomiast na Bliskim Wschodzie od pół wieku walczą Żydzi przeciw Arabom
                (Izraelczycy przeciw Palestyńczykom), naród przeciw narodowi. I choć z czasem,
                zwłaszcza po 1967 r., po obu stronach zaczęto odwoływać się do ideologii i
                religii, to w swych źródłach jest to konflikt bardzo klasyczny: o granice, o
                ziemię (której jest mało: cały region ma wielkość polskiego województwa), o
                wodę (czyli egzystencję: osiedla żydowskie są problemem także dlatego, że
                zbudowano je na ujęciach wody i garstka osadników ma często „kurek” z wodą dla
                palestyńskiej większości), wreszcie o obopólne krzywdy. Klasyczności tego
                sporu – w którym 6 mln Izraelczyków stoi naprzeciw 3 mln Palestyńczyków – nie
                przekreśla fakt, że Palestyńczycy sięgnęli po terror, i że część jego
                uczestników (izraelska religijna prawica czy Hamas) w ogóle kwestionuje
                możliwość kompromisu.
                Warto spróbować zrozumieć (co nie znaczy: usprawiedliwić), dlaczego 16-letnia
                Palestynka, która jeszcze niedawno interesowała się głównie młodzieżową muzyką,
                dziś wysadza się, zabijając niewinnych ludzi? Czy motywuje ją tylko nienawiść i
                indoktrynacja? Czy może też poczucie bezsilności, beznadziei i codziennego
                upokorzenia? Niewykorzystane szanse lat 90. to nie tylko odrzucenie przez
                Arafata oferty Baraka, ale także polityka Izraela, który po podpisaniu w 1993
                r. porozumienia z Oslo robił wszystko (czasem otwarcie, za rządów Netanjahu),
                aby przyszła Palestyna była państwem tylko z nazwy, a w istocie karłowatym i
                zależnym od Izraela kondominium.


                DRZEWA ZAGRAŻAJĄ IZRAELOWI


                Doktryna bezpieczeństwa Izraela zakłada, że otoczonemu wrogami państwu i jego
                obywatelom bezpieczeństwo zapewni głównie siła. Takie założenie było trafne,
                gdy chodziło o konflikt z sąsiadami. Ale dziś Izraelowi nie grozi zniszczenie.
                Ma nie tylko jedną z najlepszych armii świata, ale także broń atomową i
                sojusznika: USA traktują Izrael jak jeszcze jeden stan, a dla wielu
                Izraelczyków Ameryka to druga ojczyzna. Jak integralne jest poparcie USA
                świadczy choćby wybiórczość, z jaką Stany traktują ofiary cywilne: gdy
                Palestynka i czworo jej dzieci ginie od izraelskiej bomby-pułapki, Bush nie
                wzywa Szarona, by zaprzestał takich praktyk, choć czyni to wobec Arafata, gdy
                giną cywile izraelscy.
                Ale zarazem doktryna ta nie zapewnia dziś bezpieczeństwa obywatelom. Do
                samobójczego zamachu nie trzeba struktur: wystarczy kilku ludzi, trochę
                dynamitu, pudełko gwoździ i determinacja. A jak izraelska doktryna wygląda w
                praktyce? Można odnieść wrażenie, że ogłoszona przez Szarona „wojna przeciw
                strukturom terrorystycznym” to w istocie kampania „spalonej ziemi”, której
                celem jest doprowadzenie do tego, by sytuacja wyjściowa przyszłego państwa
                palestyńskiego była jak najgorsza.
                Wojsko izraelskie w takim stopniu niszczy infrastrukturę Autonomii – w tym
                sieci wodociągowe, elektryczne i kanalizacyjne oraz cywilne lotnisko w Gazie –
                że trudno mówić o stratach niezamierzonych i nieuniknionych. Represje często
                opierają się na zasadzie zbiorowej odpowiedzialności. Kiedyś niszczono domy
                rodzinom zamachowców; gdy teraz żołnierze znajdują w domu np. w Nablusie
                magazyn broni, wysadzają go, nie pytając, czy właściciel nie został zmuszony do
                jej przechowania.
                Wśród cywilnych ofiar palestyńskich wysoki odsetek stanowią dzieci: od września
                2000 do połowy marca 2002 zginęło ich około trzystu, a 30 proc. z 29 tys.
                rannych miało poniżej 17 lat. Do połowy marca armia 170 razy strzelała do
                karetek pogotowia, zabijając 11 lekarzy i sanitariuszy, a raniąc 160. Żołnierze
                izraelscy podkładali wielokrotnie bomby-pułapki w miejscach publicznych, mając
                na celu zbrojnych Palestyńczyków, ale przy wkalkulowanym ryzyku niewinnych
                ofiar – i takie były.
                Jeszcze przed akcją „Ochronny Mur” wojsko izraelskie wysadziło archiwum
                palestyńskiego radia i zarekwirowało archiwum Orient House w Jerozolimie, gdzie
                odtwarzano stan prawny w kwestii własności ziemi na terenach okupowanych. Teraz
                zrabowało archiwum palestyńskiej organizacji praw człowieka. Buldożery
                izraelskie zniszczyły też pół miliona drzewek w szkółkach leśnych w Autonomii
                (drzewo, jak woda, ma tu znaczenie inne niż w Europie). Czy Szaron uznał, że
                kiedyś mogą się za nimi chować terroryści?
                A może chodzi o coś innego? Palestyńskie domy, gospodarstwa i pola uprawne
                niszczone są nie tylko w czasie walk: tworzenie „spalonej ziemi niczyjej” trwa
                cały czas wokół osiedli żydowskich na terenach okupowanych – tych enklaw, które
                Izrael prędzej czy później zapewne ewakuuje (choć Szaron jest zwolennikiem
                obecności tych osiedli, wbrew zdrowemu rozsądkowi). Niezgodna z zawartymi przez
                Izrael porozumieniami rozbudowa osiedli, łączących je dróg i „stref buforowych”
                wokół nich odbywa się kosztem zwykłych Palestyńczyków; ich prawa się nie liczą.
                Francuski pisarz Christian Salmon, kt
              • jacektengu Dan33___ troche______faktów_____o____Izraelu /2/ 17.01.03, 05:04
                Francuski pisarz Christian Salmon, który niedawno podróżował po Ziemi Świętej,
                skonstatował, że w ciągu kilkudziesięciu lat w Izraelu pierwotną utopię kibucu
                zastąpiła dziś „atopia osiedli”: kiedyś żydowscy kibucnicy zamieniali pustynię
                w kwitnące ogrody, dziś spychacze żydowskich osadników zamieniają palestyńskie
                gaje oliwne w pustynię.
                W ostatnich tygodniach armia zniszczyła też lub splądrowała setki, jeśli nie
                tysiące palestyńskich sklepów i przedsiębiorstw, niszcząc mienie prywatne, a
                relacje świadków i dziennikarzy (także izraelskich) wskazują, że działania te
                były celowe. Z niezwykle brutalną odpowiedzią Izraela spotykają się także
                pokojowe protesty obywateli Izraela narodowości arabskiej. Wszystko to niewiele
                ma wspólnego z „walką z infrastrukturą terrorystyczną”.


                TERROR I TERROR


                Od początku konflikt na Bliskim Wschodzie cechuje i to, że obie strony
                popełniały zbrodnie. Ponad pół wieku temu zamachowcy żydowscy – żołnierze
                podziemia albo (wedle współczesnych kryteriów) terroryści – wysadzili kwaterę
                brytyjskiej policji w Jerozolimie, zabijając 90 osób, a żydowskie oddziały
                (dziś powiedziano by: ekstremiści) mordowały arabskie wsie, aby wywołać exodus
                Arabów z terenów przyszłego państwa; później rozkaz ich wypędzania wydał
                premier Ben Gurion. Minęło kilkadziesiąt lat, nim pojawiło się pokolenie tzw.
                nowych historyków – nowych, bo zerwali z traktowaniem historii jako instrumentu
                umacniania tożsamości narodu – którzy zaczęli krytycznie opisywać zbrodnie,
                towarzyszące narodzinom Izraela. Być może za kilkadziesiąt lat, jeśli Palestyna
                będzie spokojnie koegzystować z Izraelem, pojawią się i palestyńscy „nowi
                historycy”, którzy przyznają, że zamachy na żydowskie kobiety i dzieci były
                zbrodniami, a nie bohaterską ofiarą „męczenników”.
                Ale może już dziś, mając w pamięci tamtych żydowskich partyzantów z Hagany i
                Irgunu, którzy walczyli o swoje państwo, należałoby – tam, gdzie ofiarami
                Palestyńczyków nie są izraelscy cywile – mówić raczej o palestyńskim ruchu
                oporu?
                Bo czy „terrorystami” było tych kilkuset Palestyńczyków, którzy polegli w walce
                z izraelskimi żołnierzami w obronie obozu dla uchodźców w Dżeninie? Przecież to
                premier Szaron doprowadził do sytuacji, w której palestyński 18-latek z Dżeninu
                miał wybór: wyjść z podniesionymi rękami i dać się upokorzyć Izraelczykom,
                którzy mężczyzn zatrzymywali w „obozie filtracyjnym”, a potem wygnać – albo
                stawić opór, nawet beznadziejny. Jeśli założymy, że także Palestyńczyk ma
                godność i nie rodzi się z genem terrorysty, wyboru nie było. Powinni o tym
                wiedzieć Izraelczycy, których przodkowie 2000 lat temu woleli zginąć śmiercią
                samobójczą w obronie Masady niż ustąpić przed rzymskimi okupantami.


                LEKCJE HOLOCAUSTU


                Aby podważyć legitymizację równego traktowania obu stron konfliktu, niektórzy
                Izraelczycy mówią, że to pamięć Holocaustu uprawnia Izrael do tak prowadzonej
                wojny przeciw Palestyńczykom. Skoro kiedyś Hitler chciał zniszczyć Żydów, to
                dziś Żydzi mają prawo „zmiażdżyć Palestyńczyków” (Szaron), a państwa
                europejskie „nie mają prawa krytykować Izraela” (tak argumentowała izraelska
                demonstrantka, oklejając auta organizacji międzynarodowych nalepkami: „ONZ
                precz”).
                Jednak pamięć o Holocauście można pojmować także inaczej: że najważniejsze jest
                ciągłe uświadamianie sobie, do czego zdolni są ludzie i podejmowanie wszelkich
                działań dla ochrony praw człowieka, także do życia, w godności i równości.
                Każdego, tak Żyda, jak Araba.
                Ivan Nagel urodził się w 1931 r. w Budapeszcie, w rodzinie żydowskiej. Przeżył
                Holocaust i osiadł w Niemczech, gdzie stał się ważną postacią świata kultury:
                był dyrektorem teatrów, publikował. Niedawno wysłał list otwarty do ambasadora
                Izraela w Niemczech. Pisał:
                „Rzym, 3 kwietnia 2002. Szanowny Panie Ambasadorze, cieszę się z zaproszenia i
                możliwości rychłego poznania Pana. Nasze spotkanie, zaplanowane na 9 kwietnia,
                muszę jednak odwołać. Powodem jest moje sumienie i ocena polityczna.
                Gdy przed kilkoma tygodniami przyjąłem Pana zaproszenie, skłoniła mnie do tego
                nie tylko uprzejmość Pańskiego zaproszenia, lecz bardziej głęboka sympatia do
                państwa Izrael i jego mieszkańców. Sądziłem, że mój pogląd, iż obecny rząd tego
                państwa swoją głupią, fatalną polityką sprowadza coraz większe zagrożenie dla
                życie tychże mieszkańców, nie powinien przeszkodzić mi w tym spotkaniu, po
                którym spodziewałem się rozmowy, w której zapewne w pewnych sprawach byśmy się
                różnili, w innych zaś bylibyśmy zgodni. Wszelako od sześciu dni Izrael
                prowadzi, wedle oświadczenia swego premiera, wojnę. W moim przekonaniu jest to
                nie tylko wojna błędna, szkodliwa dla życiowych interesów narodu izraelskiego,
                ale także wojna niesprawiedliwa.
                Zapewne często zapomina się dziś bądź przemilcza to, co przemawia za Izraelem.
                Zapomina się, że jest to kraj mały, wręcz mikroskopijny, otoczony morzem
                narodów arabskich, które jutro albo za 10 czy 20 lat, może go zalać. Przemilcza
                się niezwykłość, czy wręcz wyjątkowość w historii świata żądania, by ten
                niewielki kraj, który w 1967 r. zwyciężył w wojnie obronnej z przeważającymi
                siłami zdecydowanych na dokonanie ludobójstwa wrogów, teraz (w zamian za
                bezpieczeństwo) oddał wszystkie bez wyjątku zdobyte wtedy tereny i przyjął
                armie uchodźców, których przyjąć nie zechciały kraje arabskie.
                Mimo to prawdą jest: dzisiejsza wojna Izraela jest nie tylko głupia, ale też
                niesprawiedliwa. Jest to wojna, której celem ma być zapobieżenie przemocy wobec
                niewinnych – ale która w istocie sama stosuje przemoc i w konsekwencji
                doprowadzi do jej pomnożenia.
                Piszę do Pana, Panie Ambasadorze, jako Żyd. Od wczesnego dzieciństwa byłem
                ofiarą prześladowania europejskich Żydów, które dokonywało się przez mord i
                wojnę na wyniszczenie, i które legitymizuje utworzenie państwa Izrael. Nie
                pomimo, ale właśnie z powodu takich doświadczeń nie jestem dziś w stanie usiąść
                z Panem w Berlinie przy kawie z ciastkiem: z Panem, przedstawicielem państwa,
                który wszelkimi możliwymi środkami militarnymi prowadzi niesprawiedliwą wojnę.
                Z wyrazami szacunku
                Ivan Nagel”.
                Przy całej sympatii dla Izraela i jego racji, wypada przyznać rację Nagelowi.
                Wojna Szarona jest głupia i błędna: oddala perspektywę pokoju na Bliskim
                Wschodzie i bezpieczeństwa dla zwykłych ludzi, po obu stronach frontu



                „TP” nr 17/2002, 28 kwietnia

                Błędna i niesprawiedliwa
                WOJCIECH PIĘCIAK
                • Gość: dana33 Re: Dan33___ troche______faktów_____o____Izraelu IP: *.jazo.org.il 17.01.03, 08:29
                  jacektengu napisał:

                  > Francuski pisarz Christian Salmon....

                  pozwolisz, ze FRANCUSKIEGO pisarza (prawde mowiac, to nie slyszalam o nim)nie
                  bede komentowac.... to co napisal o niszczeniu sklepow i pokojowych
                  demonstracjach nie zgadza sie z prawda

                  >... później rozkaz ich wypędzania wydał premier Ben Gurion. Minęło
                  kilkadziesiąt lat, nim pojawiło się pokolenie tzw. nowych historyków – nowych,
                  bo zerwali z traktowaniem historii jako instrumentu umacniania tożsamości
                  narodu – którzy zaczęli krytycznie opisywać zbrodnie, towarzyszące narodzinom
                  Izraela. Być może za kilkadziesiąt lat, jeśli Palestyna będzie spokojnie
                  koegzystować z Izraelem, pojawią się i palestyńscy „nowi historycy”, którzy
                  przyznają, że zamachy na żydowskie kobiety i dzieci były zbrodniami, a nie
                  bohaterską ofiarą „męczenników”.

                  nie slyszalam o zadnym podobnym rozkazie ben guriona. nu,moze sie znajda nowi
                  historycy, ale nie wierze w to i napewno nie doczekam tego.

                  > Ale może już dziś, mając w pamięci tamtych żydowskich partyzantów z Hagany i
                  > Irgunu, którzy walczyli o swoje państwo, należałoby – tam, gdzie ofiarami
                  > Palestyńczyków nie są izraelscy cywile – mówić raczej o palestyńskim ruchu
                  > oporu?
                  hagana i irgun walczyli przeciwko anglikom, nigdy nie szli na cywilow

                  > Bo czy „terrorystami” było tych kilkuset Palestyńczyków, którzy polegli w
                  walce z izraelskimi żołnierzami w obronie obozu dla uchodźców w Dżeninie?

                  nu, juz nawet kofi annan i onz przyznali, ze nie bylo "klikuset" ofiar w
                  dzeninie, to po co on wraca do tego palestynskiego klamstwa?

                  Przecież to premier Szaron doprowadził do sytuacji, w której palestyński 18-
                  latek z Dżeninu miał wybór: wyjść z podniesionymi rękami i dać się upokorzyć
                  Izraelczykom, którzy mężczyzn zatrzymywali w „obozie filtracyjnym”, a potem
                  wygnać – albo stawić opór, nawet beznadziejny. Jeśli założymy, że także
                  Palestyńczyk ma godność i nie rodzi się z genem terrorysty, wyboru nie było.
                  Powinni o tym wiedzieć Izraelczycy, których przodkowie 2000 lat temu woleli
                  zginąć śmiercią samobójczą w obronie Masady niż ustąpić przed rzymskimi
                  okupantami.

                  szaron? szaron doprowadzil do wybuchow bomb na ulicach miastg izraelskich???
                  a co zonierz mial innego zrobic? zostawic terroryscie jego "godnosc" zeby mogl
                  nas potem z ta godnoscia zabijac?

                  > Aby podważyć legitymizację równego traktowania obu stron konfliktu, niektórzy
                  > Izraelczycy mówią, że to pamięć Holocaustu uprawnia Izrael do tak prowadzonej
                  > wojny przeciw Palestyńczykom. Skoro kiedyś Hitler chciał zniszczyć Żydów, to
                  > dziś Żydzi mają prawo „zmiażdżyć Palestyńczyków” (Szaron), a państwa
                  > europejskie „nie mają prawa krytykować Izraela” (tak argumentowała
                  > izraelska demonstrantka, oklejając auta organizacji międzynarodowych
                  nalepkami: „ONZ precz”).

                  on tu miesza dwoe rozne rzeczy. nie slyszalam, ze holocaust "uprawnia" israel
                  do wojny.. a ta demonstrantka to miala racje z onz, a co oni tu robia? pomagaja
                  arabom: sprawdz woje 6dniowa, pomysl o 3 porwanych zolnierzach izraelskich i
                  roli onz w tym...

                  > Ivan Nagel... Pisał....

                  nuuu, napisal, ale w moich oczach nie mial racji, i pamietam, ze jak czytalam
                  ten list (byl tez drukowany u nas), pomyslam sobie, ze on ma hucpe, siedziec w
                  niemczech i mowic co tu trzeba robic. niech siedzi w jerozolimie i niech pod
                  oknami wybuchnie mu bomba, nieczh zobaczy te kawalki ludzi, ktore sie zbiera z
                  drzew, a potem bedzie mial pawo do takich listow

                  > Przy całej sympatii dla Izraela i jego racji, wypada przyznać rację Nagelowi.
                  ?????? ja nie
                  • jacektengu Dan33___ to_____fakty_____o____Izraelu 17.01.03, 19:19
                    Dziękuje za rzeczową i kulturalna odpowiedz !!
                    / no i ciekawą /
                    Nie przekonałaś mnie
                    Ja ciebie też nie przekonam

                    To że ktoś mieszka w Niemczech to zaleta
                    Jego zdanie jest bardziej wyważone nie podaje się
                    emocją jak mieszkaniec Izraela czy Autonomii.

                    Często powołujesz się na media izraelskie
                    Czy to nie przejaw indoktrynacja ?!

                    Przeczytaj prace tzw nowych historyków izraelskich !!

                    Znasz listy otwarte M.Edelmana do palestyńskich dowódców !!
                    / nie wszyscy walczący palestyńczycy to terroryści /