Dodaj do ulubionych

Fan Club Nu, Dany33

15.01.03, 22:14
Pojawila sie z koncem grudnia i zdobyla natychmiast serca wielu forumowiczow.
Jak na "gwiazde" przystalo nalezy sie jej wlasny Fan Club.
Niniejszym go tutaj zakladam.
Obserwuj wątek
    • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 15.01.03, 22:24
      cremaster^ napisała:

      > Pojawila sie z koncem grudnia i zdobyla natychmiast
      serca wielu forumowiczow.
      > Jak na "gwiazde" przystalo nalezy sie jej wlasny Fan Club.
      > Niniejszym go tutaj zakladam.

      nu, cremaster, YOU MADE MY DAY!!!!
      • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 15.01.03, 22:29
        Gość portalu: dana33 napisał(a):

        > cremaster^ napisała:
        >
        > > Pojawila sie z koncem grudnia i zdobyla natychmiast
        > serca wielu forumowiczow.
        > > Jak na "gwiazde" przystalo nalezy sie jej wlasny Fan Club.
        > > Niniejszym go tutaj zakladam.
        >
        > nu, cremaster, YOU MADE MY DAY!!!!


        Zaslugi w tym mojej nie znajdziesz za grosz.
        To zwykle stwierdzenie wynikajace ze sledzenia wielu roznych watkow.

        Pozdrowienia
      • viri-palestyna Re: Fan Club Nu, Dany33 15.01.03, 22:30
        Gość portalu: dana33 napisał(a):

        > cremaster^ napisała:
        >
        > > Pojawila sie z koncem grudnia i zdobyla natychmiast
        > serca wielu forumowiczow.
        > > Jak na "gwiazde" przystalo nalezy sie jej wlasny Fan Club.
        > > Niniejszym go tutaj zakladam.
        >
        > nu, cremaster, YOU MADE MY DAY!!!!
        Zapisuje sie do fan clubu Dany i mam nadzieje ze tradycja Fan clubu beda
        spotkaniia co kilka lat w realu w Polsce.
        pozdrawiam
        • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 15.01.03, 23:04
          viri-palestyna napisał:

          > Gość portalu: dana33 napisał(a):
          >
          > > cremaster^ napisała:
          > >
          > > > Pojawila sie z koncem grudnia i zdobyla natychmiast
          > > serca wielu forumowiczow.
          > > > Jak na "gwiazde" przystalo nalezy sie jej wlasny
          Fan Club.
          > > > Niniejszym go tutaj zakladam.
          > >
          > > nu, cremaster, YOU MADE MY DAY!!!!
          > Zapisuje sie do fan clubu Dany i mam nadzieje ze
          tradycja Fan clubu beda
          > spotkaniia co kilka lat w realu w Polsce.
          > pozdrawiam

          nu, oczywiscie, zapisuje czerwonymi literami
          dam znac, ale wy tez mnie, jak moze...kiedys...tutaj....
          • wesoly3 [...] 15.01.03, 23:09
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: www czy tu sa POLACY??????????????? IP: *.cable.mindspring.com 06.11.03, 05:39
      • Gość: jojo Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: *.proxy.aol.com 15.01.03, 23:46
        Gość portalu: dana33 napisał(a):

        > cremaster^ napisała:
        >
        > > Pojawila sie z koncem grudnia i zdobyla natychmiast
        > serca wielu forumowiczow.
        > > Jak na "gwiazde" przystalo nalezy sie jej wlasny Fan Club.
        > > Niniejszym go tutaj zakladam.
        >
        > nu, cremaster, YOU MADE MY DAY!!!!
        Me either,Hi Dana-jojo loves you too !!!
    • Gość: jojo [...] IP: *.proxy.aol.com 16.01.03, 00:06
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • schambein Re: Naucz się po angielsku, tępy antysemito 16.01.03, 07:44
        Gość portalu: jojo napisał(a):

        > schambein napisała:
        >
        > > Gość portalu: jojo napisał(a):
        > >
        > > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
        > > >
        > > > > cremaster^ napisała:
        > > > >
        > > > > > Pojawila sie z koncem grudnia i zdobyla natychmiast
        > > > > serca wielu forumowiczow.
        > > > > > Jak na "gwiazde" przystalo nalezy sie jej wlasny Fan Club.
        > > > > > Niniejszym go tutaj zakladam.
        > > > >
        > > > > nu, cremaster, YOU MADE MY DAY!!!!
        > > > Me either,Hi Dana-jojo loves you too !!!
        > Wskaz mi blad,SKURWYSYNU POLSKI !!!

        Wyciągnij łeb durny z tych swoich antysemickich piśmideł i zajrzyj do słownika pod 'either'. Znajdziesz dość bogatą frazeologię, ale nic, co pozwalałoby zbudować frazę 'me either' w kontekście tej wymiany słów.

        Co do komplementu, to dziękuję --
        • Gość: jojo Re: Naucz się po angielsku, tępy antysemito IP: *.proxy.aol.com 17.01.03, 00:37
          schambein napisała:

          > Gość portalu: jojo napisał(a):
          >
          > > schambein napisała:
          > >
          > > > Gość portalu: jojo napisał(a):
          > > >
          > > > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
          > > > >
          > > > > > cremaster^ napisała:
          > > > > >
          > > > > > > Pojawila sie z koncem grudnia i zdobyla natychmiast
          > > > > > serca wielu forumowiczow.
          > > > > > > Jak na "gwiazde" przystalo nalezy sie jej wlasny Fan C
          > lub.
          > > > > > > Niniejszym go tutaj zakladam.
          > > > > >
          > > > > > nu, cremaster, YOU MADE MY DAY!!!!
          > > > > Me either,Hi Dana-jojo loves you too !!!
          > > Wskaz mi blad,SKURWYSYNU POLSKI !!!
          >
          > Wyciągnij łeb durny z tych swoich antysemickich piśmideł i zajrzyj do
          słownika
          > pod 'either'. Znajdziesz dość bogatą frazeologię, ale nic, co pozwalałoby
          zbudo
          > wać frazę 'me either' w kontekście tej wymiany słów.
          >
          > Co do komplementu, to dziękuję --
          • schambein Re: Naucz się po angielsku, tępy antysemito 17.01.03, 06:47
            Gość portalu: jojo napisał(a):

            > schambein napisała:
            >
            > > Gość portalu: jojo napisał(a):
            > >
            > > > schambein napisała:
            > > >
            > > > > Gość portalu: jojo napisał(a):
            > > > >
            > > > > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
            > > > > >
            > > > > > > cremaster^ napisała:
            > > > > > >
            > > > > > > > Pojawila sie z koncem grudnia i zdobyla natychmia
            > st
            > > > > > > serca wielu forumowiczow.
            > > > > > > > Jak na "gwiazde" przystalo nalezy sie jej wlasny
            > Fan C
            > > lub.
            > > > > > > > Niniejszym go tutaj zakladam.
            > > > > > >
            > > > > > > nu, cremaster, YOU MADE MY DAY!!!!
            > > > > > Me either,Hi Dana-jojo loves you too !!!
            > > > Wskaz mi blad,SKURWYSYNU POLSKI !!!
            > >
            > > Wyciągnij łeb durny z tych swoich antysemickich piśmideł i zajrzyj do
            > słownika
            > > pod 'either'. Znajdziesz dość bogatą frazeologię, ale nic, co pozwalałoby
            > zbudo
            > > wać frazę 'me either' w kontekście tej wymiany słów.
            > >
            > > Co do komplementu, to dziękuję --
    • cremaster^ Prosba 16.01.03, 00:09
      Bardzo prosze bez wyzwisk jezeli to mozliwe.
      • Gość: jojo Re: Prosba IP: *.proxy.aol.com 16.01.03, 00:13
        cremaster^ napisała:

        > Bardzo prosze bez wyzwisk jezeli to mozliwe.
        OK,tylko uprzedz tego podwodniaka shambeina,aby mnie English nie nauczal,tepak
        z wawy pierdolony jeden...
    • Gość: hawk Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.vc.shawcable.net 16.01.03, 07:51
      To nie jest Dana, to jest Dan, bo przemawia meskim glosem. Tak kobieta nie
      mowi. Chyba ze? to jest zechlopiala baba.
      • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: *.jazo.org.il 16.01.03, 08:27
        nu, moi drodzy, cremaster zrobil mi przyjemnosc i zawsze sie ciesze, jak wiem,
        ze ktos mnie lubi, kazdy z nas sie cieszy, nie? ale jestem przekonana, ze
        cremaster nie mial na mysli "klub wyzywisk", wiec......bardzo prosze, naprawde
        nie kazdy musi mnie lubiec (zawsze uwazalam, ze wazna jest jakosc a nie
        ilosc...) wiec jesli ktos mnie nie lubi, lub nie lub kogos kto pisze cos
        milego, to niech nie wlazi do clubu, ok? i tak znajdziecie mnie na roznych
        watkach, to mozecie popluc, ile chcecie, nie tu, tu tylko tacy, co uwazaja na
        swoj jezyk, OK? dzieki. nu, a do wszystkich w clubie dzien dobry i milego dnia
      • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 17.01.03, 00:04
        Gość portalu: hawk napisał(a):

        > To nie jest Dana, to jest Dan, bo przemawia meskim glosem. Tak kobieta nie
        > mowi. Chyba ze? to jest zechlopiala baba.

        A dlaczego ma to dla Ciebie takie znaczenie ?
        Rozumialbym gdybys sie chcial umowic na randke ale by powymieniac poglady to
        chyba jest niewazne jakiego kto nika uzywa.
        Przynajmniej dla mnie.
        • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 17.01.03, 00:38
          cremaster^ napisała:

          > Gość portalu: hawk napisał(a):
          >
          > > To nie jest Dana, to jest Dan, bo przemawia meskim
          glosem. Tak kobieta nie
          >
          > > mowi. Chyba ze? to jest zechlopiala baba.
          >
          > A dlaczego ma to dla Ciebie takie znaczenie ?
          > Rozumialbym gdybys sie chcial umowic na randke ale by
          powymieniac poglady to
          > chyba jest niewazne jakiego kto nika uzywa.
          > Przynajmniej dla mnie.

          nu, cremaster, endlich, juz sie stesknilam za twoimi
          postami..... a dlaczego zabierasz mozliwosc randki?????
          wogole to slowo randka juz wywolalo we mnie nostalgie....
          pawda jest, ze wogole nie chcialam zadnego nika, od razu
          chcialam wlasne imie, a tu mi computer pokazal, ze dana
          juz zajeta.... nu, to nie bylo wyjscia i trzeba bylo
          dodac te 33....
          • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 17.01.03, 01:10
            Gość portalu: dana33 napisał(a):

            > nu, cremaster, endlich, juz sie stesknilam za twoimi
            > postami..... a dlaczego zabierasz mozliwosc randki?????
            > wogole to slowo randka juz wywolalo we mnie nostalgie....
            > pawda jest, ze wogole nie chcialam zadnego nika, od razu
            > chcialam wlasne imie, a tu mi computer pokazal, ze dana
            > juz zajeta.... nu, to nie bylo wyjscia i trzeba bylo
            > dodac te 33....

            Ty mnie prosze nie zawstydzaj bo sie rumienic musze po nocy.
            Wnioskuje z tego co dotychczas pisalas, ze jestesmy w podobnym wieku dlatego na
            nostalgie chyba jeszcze troche za wczesnie aczkolwiek i ja chetnie wspominam.

            Z tymi nikami to smieszna sprawa.
            Kiedys uzywalem innego ale wielu uwazalo go za prowokacjny (mimo ze nie byl),
            ten jest prowokacyjny i nikt tego nie zauwazyl tak wiec nik nie ma znaczenia
            ale to juz zaczyna byc shaggy-dog story

            Pozdrawiam
            • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 17.01.03, 01:18
              cremaster^ napisała:

              > Gość portalu: dana33 napisał(a):
              >
              > > nu, cremaster, endlich, juz sie stesknilam za twoimi
              > > postami..... a dlaczego zabierasz mozliwosc randki?????
              > > wogole to slowo randka juz wywolalo we mnie nostalgie....
              > > pawda jest, ze wogole nie chcialam zadnego nika, od razu
              > > chcialam wlasne imie, a tu mi computer pokazal, ze dana
              > > juz zajeta.... nu, to nie bylo wyjscia i trzeba bylo
              > > dodac te 33....
              >
              > Ty mnie prosze nie zawstydzaj bo sie rumienic musze po
              nocy.
              > Wnioskuje z tego co dotychczas pisalas, ze jestesmy w
              podobnym wieku dlatego na
              >
              > nostalgie chyba jeszcze troche za wczesnie aczkolwiek i
              ja chetnie wspominam.
              >
              > Z tymi nikami to smieszna sprawa.
              > Kiedys uzywalem innego ale wielu uwazalo go za
              prowokacjny (mimo ze nie byl),
              > ten jest prowokacyjny i nikt tego nie zauwazyl tak wiec
              nik nie ma znaczenia
              > ale to juz zaczyna byc shaggy-dog story
              >
              > Pozdrawiam

              nuu, musze ci zdradzic tajemnice: tak mnie zaciekawiles,
              ze probowalam znalezc, co to znaczy cremaster. slownikow
              w domu mam a mam, ale nawet "cos w poblizu" nie
              znalazlam, nawet probowalam "odjac" ...master i tez do
              niczego nie doszlam....nu, moze zdradzisz? przynajmniej
              gdzie szukac????
              • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 17.01.03, 01:23
                Gość portalu: dana33 napisał(a):

                > nuu, musze ci zdradzic tajemnice: tak mnie zaciekawiles,
                > ze probowalam znalezc, co to znaczy cremaster. slownikow
                > w domu mam a mam, ale nawet "cos w poblizu" nie
                > znalazlam, nawet probowalam "odjac" ...master i tez do
                > niczego nie doszlam....nu, moze zdradzisz? przynajmniej
                > gdzie szukac????


                Co bedziesz dlugo szukac ?
                to zadna tajemnica.
                Znalazlabys pewnie w podreczniku anatomii.
                Cremaster to miesien ktory po polsku zwany jest dzwigaczem jader.
                Czy jestes zaszokowana ?
                • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 17.01.03, 01:33
                  cremaster^ napisała:

                  > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                  >
                  > > nuu, musze ci zdradzic tajemnice: tak mnie zaciekawiles,
                  > > ze probowalam znalezc, co to znaczy cremaster. slownikow
                  > > w domu mam a mam, ale nawet "cos w poblizu" nie
                  > > znalazlam, nawet probowalam "odjac" ...master i tez do
                  > > niczego nie doszlam....nu, moze zdradzisz? przynajmniej
                  > > gdzie szukac????
                  >
                  >
                  > Co bedziesz dlugo szukac ?
                  > to zadna tajemnica.
                  > Znalazlabys pewnie w podreczniku anatomii.
                  > Cremaster to miesien ktory po polsku zwany jest
                  dzwigaczem jader.
                  > Czy jestes zaszokowana ?

                  nu, naprawde, dlaczego mam byc zaszokowana, bardzo wazny
                  miesien, spelniajacy bardzo wazna role, wyobraz sobie, ze
                  on nie istnieje....to byloby nieszczescie, nie? i dla
                  mezczyzn i dla kobiet..... bez ilu przyjemnosci
                  muzielibysmy sie obejsc....swiat nie bylyby ten sam,
                  napewno nie.... (bez sarkazmu, zupelnie na serio)
                  • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 17.01.03, 01:39
                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                    > nu, naprawde, dlaczego mam byc zaszokowana, bardzo wazny
                    > miesien, spelniajacy bardzo wazna role, wyobraz sobie, ze
                    > on nie istnieje....to byloby nieszczescie, nie? i dla
                    > mezczyzn i dla kobiet..... bez ilu przyjemnosci
                    > muzielibysmy sie obejsc....swiat nie bylyby ten sam,
                    > napewno nie.... (bez sarkazmu, zupelnie na serio)

                    Nuuuuuuuuuu, teraz ja jestem "zaszokowany"
                    Musze niestety jutro raniutko jechac do pracy a pora juz troche pozna tak wiec
                    zycze spokojnej nocy i do nastepnego razu.
                    • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 17.01.03, 01:45
                      cremaster^ napisała:

                      > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                      >
                      > > nu, naprawde, dlaczego mam byc zaszokowana, bardzo wazny
                      > > miesien, spelniajacy bardzo wazna role, wyobraz sobie, ze
                      > > on nie istnieje....to byloby nieszczescie, nie? i dla
                      > > mezczyzn i dla kobiet..... bez ilu przyjemnosci
                      > > muzielibysmy sie obejsc....swiat nie bylyby ten sam,
                      > > napewno nie.... (bez sarkazmu, zupelnie na serio)
                      >
                      > Nuuuuuuuuuu, teraz ja jestem "zaszokowany"
                      > Musze niestety jutro raniutko jechac do pracy a pora
                      juz troche pozna tak wiec
                      > zycze spokojnej nocy i do nastepnego razu.

                      nu, to przeczytasz jutro, chociaz ja tez musze do
                      pracy... a dlaczego jestes zaszokowany? "nic co ludzkie
                      nie jest mi obce" powiedzial kiedys jeden madry pan... a
                      do tego to co, mowic o przyjemnosciach to takie
                      szokujace? zobacz, jak nikt nie jest zaszokowany
                      "bluzganiem", a przyjemnosciami mamy byc zaszokowani? nu,
                      ja nie...
                      dobranoc
                      • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 17.01.03, 20:07
                        Gość portalu: dana33 napisał(a):

                        > nu, to przeczytasz jutro, chociaz ja tez musze do
                        > pracy... a dlaczego jestes zaszokowany? "nic co ludzkie
                        > nie jest mi obce" powiedzial kiedys jeden madry pan... a
                        > do tego to co, mowic o przyjemnosciach to takie
                        > szokujace? zobacz, jak nikt nie jest zaszokowany
                        > "bluzganiem", a przyjemnosciami mamy byc zaszokowani? nu,
                        > ja nie...
                        > dobranoc

                        Tak, tak
                        To z Terencjusza

                        homo sum; humani nil a me alienum puto

                        Jak zwykle masz racje ale nauczono mnie kiedys, ze prawdziwy mezczyzna rozmawia
                        chetnie z kobietami ale nigdy o kobietach i przyjemnosciach z nimi
                        zwiazanych.Szczegolnie publicznie.
                        Przyjemnosciami mozna sie rozkoszowac ale nie koniecznie o nich opowiadac.



                        Masz jak zwykle racje

                        • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 17.01.03, 22:09
                          > Jak zwykle masz racje ale nauczono mnie kiedys, ze
                          prawdziwy mezczyzna rozmawia
                          >
                          > chetnie z kobietami ale nigdy o kobietach i.....
                          > Masz jak zwykle racje
                          >
                          nu, nie jestem taka pewna... bo dales mi "w kosc"....
                          nu, mysle, ze moze jednak w tym wypadku ty masz racje...
                          • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 17.01.03, 22:21
                            Gość portalu: dana33 napisał(a):

                            > nu, nie jestem taka pewna... bo dales mi "w kosc"....
                            > nu, mysle, ze moze jednak w tym wypadku ty masz racje...

                            Ja ?? W kosc ??
                            To wymaga wyjasnienia.
                            Nie bylo moja intencja dawanie w kosc komukolwiek.
                            PS
                            Specjalista od kosci powinien byc chyba nasz Os pubis inaczej pubic bone lub
                            schambein.
                            • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 17.01.03, 23:04
                              cremaster^ napisała:

                              > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                              >
                              > > nu, nie jestem taka pewna... bo dales mi "w kosc"....
                              > > nu, mysle, ze moze jednak w tym wypadku ty masz racje...
                              >
                              > Ja ?? W kosc ??
                              > To wymaga wyjasnienia.
                              > Nie bylo moja intencja dawanie w kosc komukolwiek.
                              > PS
                              > Specjalista od kosci powinien byc chyba nasz Os pubis
                              inaczej pubic bone lub
                              > schambein.

                              nu, naprawde przyjemnie sie z toba "gada"...zdradz jeszc
                              ze jedna tajemnice, jesli mozna tak oficjalnie, masz cos
                              wspolnego z medycyna????
                              • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 17.01.03, 23:18
                                Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                > cremaster^ napisała:
                                >
                                > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                > >
                                > > > nu, nie jestem taka pewna... bo dales mi "w kosc"....
                                > > > nu, mysle, ze moze jednak w tym wypadku ty masz racje...
                                > >
                                > > Ja ?? W kosc ??
                                > > To wymaga wyjasnienia.
                                > > Nie bylo moja intencja dawanie w kosc komukolwiek.
                                > > PS
                                > > Specjalista od kosci powinien byc chyba nasz Os pubis
                                > inaczej pubic bone lub
                                > > schambein.
                                >
                                > nu, naprawde przyjemnie sie z toba "gada"...zdradz jeszc
                                > ze jedna tajemnice, jesli mozna tak oficjalnie, masz cos
                                > wspolnego z medycyna????


                                I wzajemnie.

                                Wiekszosc mojej rodziny i prawie cale grono przyjaciol to medycy.
                                Ja jestem inzynierem ale sila rzeczy ociera sie czlowiek nieco o medycyne.

                                Moze zdradzisz Ty gdzie w Austrii mieszkalas ?

                                • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 18.01.03, 00:56
                                  cremaster^ napisała:

                                  >... Ja jestem inzynierem ale sila rzeczy ociera sie
                                  czlowiek nieco o medycyne.
                                  >
                                  > Moze zdradzisz Ty gdzie w Austrii mieszkalas ?
                                  >
                                  nu, we wiedniu, chociaz bym zamienila ten wieden 10 razy
                                  na salzburg, ale decyzja byla u taty....
                                  jestes inzynierem z czarnym pasem? bo cos takiego
                                  znalazlam na innym watku....
                                  • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 18.01.03, 01:03
                                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                    > nu, we wiedniu, chociaz bym zamienila ten wieden 10 razy
                                    > na salzburg, ale decyzja byla u taty....
                                    > jestes inzynierem z czarnym pasem? bo cos takiego
                                    > znalazlam na innym watku....

                                    Nie pamietam bym kiedys o tym pisal (moze to ktos inny)ale masz racje.
                                    Wnioskuje z tego, ze w grudniu pojawil sie nowy nik ale Ty odwiedzasz forum juz
                                    dluzej.
                                    Chociaz mysle, ze musialbym twoje posty zauwazyc.
                                    • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 18.01.03, 01:36
                                      cremaster^ napisała:

                                      > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                      >
                                      > > nu, we wiedniu, chociaz bym zamienila ten wieden 10 razy
                                      > > na salzburg, ale decyzja byla u taty....
                                      > > jestes inzynierem z czarnym pasem? bo cos takiego
                                      > > znalazlam na innym watku....
                                      >
                                      > Nie pamietam bym kiedys o tym pisal (moze to ktos
                                      inny)ale masz racje.
                                      > Wnioskuje z tego, ze w grudniu pojawil sie nowy nik ale
                                      Ty odwiedzasz forum juz
                                      >
                                      > dluzej.
                                      > Chociaz mysle, ze musialbym twoje posty zauwazyc.

                                      nuu, cremaster, co tak tracisz wiare w moja
                                      inteligencje??? oczywiscie, ze nie pisales, to jasne, ja
                                      tak sobie dzisiaj "wedrowalam" po roznych
                                      watkach (zamiast mojej tradycyjnej piatkowej sjesty), juz
                                      nawet nie pamietam na ktorym, ale bylo cos o broni i
                                      zlamanej rece...... z tego zrozumialam....
                                      a ja naprawde dopiero w grudniu, bo bylam chora w
                                      tygodnie i mnie namowili, zebym sie niby nie nudzila....
                                      chociaz sie jeszcze w zyciu nie nudzilam, i tak to sie
                                      zaczelo, to moje romansidlo z forum....ale kradnie mi to
                                      czas, straszne..... ide spac, do jutra
                                      • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 18.01.03, 01:39
                                        Milych snow
                                  • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 18.01.03, 11:21
                                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                    > cremaster^ napisała:
                                    >
                                    > >... Ja jestem inzynierem ale sila rzeczy ociera sie
                                    > czlowiek nieco o medycyne.
                                    > >
                                    > > Moze zdradzisz Ty gdzie w Austrii mieszkalas ?
                                    > >
                                    > nu, we wiedniu, chociaz bym zamienila ten wieden 10 razy
                                    > na salzburg, ale decyzja byla u taty....
                                    > jestes inzynierem z czarnym pasem? bo cos takiego
                                    > znalazlam na innym watku....



                                    Masz racje.
                                    Salzburg to sympatyczne miejsce do mieszkania, chociaz weihnachtsmarkt we
                                    Wiedniu z jego atmosfera tez godzien jest przezycia.

                                    Salzburgerland to dobre miejsce na zimowe wypady i odwiedzam go regularnie.
                                    Gdzie spedza sie urlopy mieszkajac w Izraelu ?
                                    • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 18.01.03, 15:22
                                      cremaster^ napisała:

                                      > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                      >
                                      > > cremaster^ napisała:
                                      > >
                                      > > >... Ja jestem inzynierem ale sila rzeczy ociera sie
                                      > > czlowiek nieco o medycyne.
                                      > > >
                                      > > > Moze zdradzisz Ty gdzie w Austrii mieszkalas ?
                                      > > >
                                      > > nu, we wiedniu, chociaz bym zamienila ten wieden 10 razy
                                      > > na salzburg, ale decyzja byla u taty....
                                      > > jestes inzynierem z czarnym pasem? bo cos takiego
                                      > > znalazlam na innym watku....
                                      >
                                      >
                                      >
                                      > Masz racje.
                                      > Salzburg to sympatyczne miejsce do mieszkania, chociaz
                                      weihnachtsmarkt we
                                      > Wiedniu z jego atmosfera tez godzien jest przezycia.
                                      >
                                      > Salzburgerland to dobre miejsce na zimowe wypady i
                                      odwiedzam go regularnie.
                                      > Gdzie spedza sie urlopy mieszkajac w Izraelu ?

                                      nu, wszystko zalezy od stanu kasy... raz na pare lat "w
                                      swiecie", a tak to zima czasem do eilatu, bo wtedy moe
                                      tam wytrzymac z temperaturami, czasem nad jeziorem
                                      genezaret, ale najchetniej do spokojnie w domu. jak bylam
                                      piekna, mloda i szczupla, to tez czasem nad morzem,
                                      chociaz nie cierpie piachu w uszach...
                                      • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 18.01.03, 16:40
                                        Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                        > nu, wszystko zalezy od stanu kasy... raz na pare lat "w
                                        > swiecie", a tak to zima czasem do eilatu, bo wtedy moe
                                        > tam wytrzymac z temperaturami, czasem nad jeziorem
                                        > genezaret, ale najchetniej do spokojnie w domu. jak bylam
                                        > piekna, mloda i szczupla, to tez czasem nad morzem,
                                        > chociaz nie cierpie piachu w uszach...

                                        Piekna,mloda i szczupla.
                                        Dla kobiet to zazwyczaj wazne ale ludzie piekni duchem sa wszedzie przyjmowani
                                        z otwartymi ramionami.

                                        Co do kasy to moze mi napiszesz jakie sa w Izraelu przecietne zarobki i jakie
                                        koszty utrzymania.
                                        Ciekawy jestem porownania np z Europa.
                                        • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 18.01.03, 17:56
                                          cremaster^ napisała:

                                          > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                          >
                                          > > nu, wszystko zalezy od stanu kasy... raz na pare lat "w
                                          > > swiecie", a tak to zima czasem do eilatu, bo wtedy moe
                                          > > tam wytrzymac z temperaturami, czasem nad jeziorem
                                          > > genezaret, ale najchetniej do spokojnie w domu. jak bylam
                                          > > piekna, mloda i szczupla, to tez czasem nad morzem,
                                          > > chociaz nie cierpie piachu w uszach...
                                          >
                                          > Piekna,mloda i szczupla.
                                          > Dla kobiet to zazwyczaj wazne ale ludzie piekni duchem
                                          sa wszedzie przyjmowani
                                          > z otwartymi ramionami.
                                          >
                                          > Co do kasy to moze mi napiszesz jakie sa w Izraelu
                                          przecietne zarobki i jakie
                                          > koszty utrzymania.
                                          > Ciekawy jestem porownania np z Europa.

                                          nu, przecietny zarobek w israelu dzisiaj (jak masz prace
                                          oczywiscie, bo intifada "zalatwila" nam tez rynek pracy)
                                          to okolo 3.5-4 tysiecy szekli, samochod przecietny, jak
                                          np skoda pavia (zdaje sie ze to tak) kosztuje 90 tys.
                                          szekli... dzisiejszy stan 1$ = 4,80 szekli. bilet do
                                          polski okolo 500 dolarow... nie jest latwo, bo jest duzo
                                          ludzi, ktorzy zarabiaja nie wiecej niz 3 tysiace. juz
                                          powiedzialam, ze to nie jest latwy kraj do zycia? ale
                                          ciekawy...
                                          • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 18.01.03, 19:25
                                            Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                            > nu, przecietny zarobek w israelu dzisiaj (jak masz prace
                                            > oczywiscie, bo intifada "zalatwila" nam tez rynek pracy)
                                            > to okolo 3.5-4 tysiecy szekli, samochod przecietny, jak
                                            > np skoda pavia (zdaje sie ze to tak) kosztuje 90 tys.
                                            > szekli... dzisiejszy stan 1$ = 4,80 szekli. bilet do
                                            > polski okolo 500 dolarow... nie jest latwo, bo jest duzo
                                            > ludzi, ktorzy zarabiaja nie wiecej niz 3 tysiace. juz
                                            > powiedzialam, ze to nie jest latwy kraj do zycia? ale
                                            > ciekawy...

                                            Myslalem, ze przynajmniej materialnie to cymes majufes najslodsze makagigi ale
                                            na to nie wyglada.Dzieki Tobie widze zycie w Izraelu w troszke innym swietle
                                            niz dotad.Zastanawiam sie jednoczesnie czym kieruja sie ludzie, ktorzy majac
                                            korzenie w Europie decyduja sie na emigracje. Wyglada na to, ze to faktycznie
                                            idealizm.
                                            • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 18.01.03, 20:14
                                              cremaster^ napisała:

                                              > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                              >
                                              > > nu, przecietny zarobek w israelu dzisiaj (jak masz prace
                                              > > oczywiscie, bo intifada "zalatwila" nam tez rynek pracy)
                                              > > to okolo 3.5-4 tysiecy szekli, samochod przecietny, jak
                                              > > np skoda pavia (zdaje sie ze to tak) kosztuje 90 tys.
                                              > > szekli... dzisiejszy stan 1$ = 4,80 szekli. bilet do
                                              > > polski okolo 500 dolarow... nie jest latwo, bo jest duzo
                                              > > ludzi, ktorzy zarabiaja nie wiecej niz 3 tysiace. juz
                                              > > powiedzialam, ze to nie jest latwy kraj do zycia? ale
                                              > > ciekawy...
                                              >
                                              > Myslalem, ze przynajmniej materialnie to cymes majufes
                                              najslodsze makagigi ale
                                              > na to nie wyglada.Dzieki Tobie widze zycie w Izraelu w
                                              troszke innym swietle
                                              > niz dotad.Zastanawiam sie jednoczesnie czym kieruja sie
                                              ludzie, ktorzy majac
                                              > korzenie w Europie decyduja sie na emigracje. Wyglada
                                              na to, ze to faktycznie
                                              > idealizm.

                                              nuuu, z tym cymes to ty mi zaczynasz byc podejrzany,
                                              cremaster.... jest idealizm, ale przedewszystkim realizm,
                                              ze, wiesz, juz pisalam, jak tu ci powiedza brudny
                                              zydzie, to wiesz ze sie nie umyles... kto to tak ladnie
                                              powiedzial "domek ciasny ale wlasny"????
                                              • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 18.01.03, 20:35
                                                Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                                >> nuuu, z tym cymes to ty mi zaczynasz byc podejrzany,
                                                > cremaster.... jest idealizm, ale przedewszystkim realizm,
                                                > ze, wiesz, juz pisalam, jak tu ci powiedza brudny
                                                > zydzie, to wiesz ze sie nie umyles... kto to tak ladnie
                                                > powiedzial "domek ciasny ale wlasny"????


                                                Znowu sie czyms narazilem ??
                                                Co z tym cymesem ?

                                                Przez kilka lat pracowalem dla pewnego austryjackiego koncernu i w tym czasie
                                                rowniez mieszkalem we Wiedniu.
                                                Wiem, ze nie wszyscy tam lubia obcokrajowcow ale poniewaz udzial obcokrajowcow
                                                stanowi tam 25% to bycie "Nieaustryjakiem" nie jest tam niczym nadzwyczajnym.
                                                Domek wlasny w oderwaniu od korzeni to cos czego sobie nie przedstawiam jako
                                                latwizny. Trzeba miec mocna motywacje. Stac chyba na to niewielu.
                                                • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 18.01.03, 21:36
                                                  cremaster^ napisała:

                                                  > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                  >
                                                  > >> nuuu, z tym cymes to ty mi zaczynasz byc podejrzany,
                                                  > > cremaster.... jest idealizm, ale przedewszystkim realizm,
                                                  > > ze, wiesz, juz pisalam, jak tu ci powiedza brudny
                                                  > > zydzie, to wiesz ze sie nie umyles... kto to tak ladnie
                                                  > > powiedzial "domek ciasny ale wlasny"????
                                                  >
                                                  >
                                                  > Znowu sie czyms narazilem ??
                                                  > Co z tym cymesem ?
                                                  >
                                                  > Przez kilka lat pracowalem dla pewnego austryjackiego
                                                  koncernu i w tym czasie
                                                  > rowniez mieszkalem we Wiedniu.
                                                  > Wiem, ze nie wszyscy tam lubia obcokrajowcow ale
                                                  poniewaz udzial obcokrajowcow
                                                  > stanowi tam 25% to bycie "Nieaustryjakiem" nie jest tam
                                                  niczym nadzwyczajnym.
                                                  > Domek wlasny w oderwaniu od korzeni to cos czego sobie
                                                  nie przedstawiam jako
                                                  > latwizny. Trzeba miec mocna motywacje. Stac chyba na to
                                                  niewielu.

                                                  nuu, cymes to jest swietna rzecz, (chociaz zydowska),
                                                  marchewka dlugo smazona (az sie podbrazowi) na masle z
                                                  cukrem (teraz wesz skad te extra kg), pycha. nu, jak tam
                                                  pracowales, to wiesz, ze jak sie otworzy ksiazke
                                                  telefoniczna, to wszystkie nazwiska (nu, 90%) to albo
                                                  nowotny, albo prohaska, co ci powiem, 100% austriacy.
                                                  musze uczciwie powiedziec, ze austria jest piekna, ale
                                                  ludzie.... bylam tam 7 lat, niemiecki znam swietnie....
                                                  tak to wyglada: u mnie w domu rodzina mowi po....niemiecku
                                                  • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 18.01.03, 22:56
                                                    Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    > nuu, cymes to jest swietna rzecz, (chociaz zydowska),
                                                    > marchewka dlugo smazona (az sie podbrazowi) na masle z
                                                    > cukrem (teraz wesz skad te extra kg), pycha. nu, jak tam
                                                    > pracowales, to wiesz, ze jak sie otworzy ksiazke
                                                    > telefoniczna, to wszystkie nazwiska (nu, 90%) to albo
                                                    > nowotny, albo prohaska, co ci powiem, 100% austriacy.
                                                    > musze uczciwie powiedziec, ze austria jest piekna, ale
                                                    > ludzie.... bylam tam 7 lat, niemiecki znam swietnie....
                                                    > tak to wyglada: u mnie w domu rodzina mowi po....niemiecku


                                                    Nu, poza cymesem znam jeszcze kilka innych przysmakow tego samego pochodzenia.

                                                    Bylem w tej dobrej sytuacji, ze ci Austryjacy z ktorymi przyszlo mi pracowac
                                                    byli bardziej uzaleznieni ode mnie niz ja od nich dlatego tymi problemami nie
                                                    musialem sie przejmowac.
                                                    Teraz jako gosc przyjezdzajacy na narty tez nie spotykam sie z zadnymi
                                                    uprzedzeniami bo przeciez place i nie sprawiam klopotow.

                                                    Ale co do sytuacji Tobie podobnych.
                                                    Czy nie jestescie dla zasiedzialych od pokolen Izraelczykow Polakami czy skoro
                                                    mowicie po niemiecku Niemcami ?
                                                    Czy integracja jest latwa ?

                                                    PS
                                                    W swietle tego co napisalas tym wyzej nalezy cenic to na jakim poziomie
                                                    zachowalas jezyk.
                                                    Gratuluje.
                                                  • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 18.01.03, 23:35
                                                    cremaster^ napisała:

                                                    > Nu, poza cymesem znam jeszcze kilka innych przysmakow
                                                    tego samego pochodzenia.
                                                    >
                                                    > Bylem w tej dobrej sytuacji, ze ci Austryjacy z ktorymi
                                                    przyszlo mi pracowac
                                                    > byli bardziej uzaleznieni ode mnie niz ja od nich
                                                    dlatego tymi problemami nie
                                                    > musialem sie przejmowac.
                                                    > Teraz jako gosc przyjezdzajacy na narty tez nie
                                                    spotykam sie z zadnymi
                                                    > uprzedzeniami bo przeciez place i nie sprawiam klopotow.
                                                    >
                                                    > Ale co do sytuacji Tobie podobnych.
                                                    > Czy nie jestescie dla zasiedzialych od pokolen
                                                    Izraelczykow Polakami czy skoro
                                                    > mowicie po niemiecku Niemcami ?
                                                    > Czy integracja jest latwa ?
                                                    >
                                                    > PS
                                                    > W swietle tego co napisalas tym wyzej nalezy cenic to
                                                    na jakim poziomie
                                                    > zachowalas jezyk.
                                                    > Gratuluje.

                                                    nu, jak sobie ogladam watek, to tak ty i ja w clubie,
                                                    inni milcza, a tak przyjemnie pogadac... nawet kapral nie
                                                    raczyl odpowiedziec, chociaz musze przyznac, ze sie
                                                    wysililam na odpowiedz....
                                                    nu, masz racje ze jak sa zalezni, to tez mozna z nimi
                                                    zyc. ale w sumie oni nie lubia obcych, mimo ze sami sa
                                                    zbiorem z roznych krajow, potrzeba lat, zanim wejdziesz w
                                                    ich srodowisko tak naprawde, normalnie to to sa
                                                    znajomosci do kawiarni ale nie do klopotow, tzn.
                                                    przyjaciela to trudno tam zdobyc, te umwiania sie "za 3
                                                    tygodnie na kawe... maja swietna przeszlosc, ale
                                                    terazniejszosc jest nu, taka sobie powiedzmy. ja to
                                                    zawsze oceniam po sobie i jak wyjechalam po 7 latach
                                                    zostawiajac tam jedna przyjaciolke, nu, to ju cos mi
                                                    powiedzialo, nie? normalnie nie mam problemow
                                                    kontaktowych...co innego w israelu, tu masz natychmiast
                                                    pelno znajomych i przyjaciol, nu, i oczywiscie tutejszy
                                                    "rasizm" ten z maroko, a tamten z jemenu, a ten to jekke
                                                    (z niemiec) a wyrazenie "polska mama" to juz legenda,
                                                    masz tysiace dowcipow na temat pochodzenia obywateli,
                                                    jako ze to "sklad" z kazdego katka swiata. wiesz ze tu
                                                    wychodza dzienne gazety w 18 (!) jezykach? ja nie mialam
                                                    nigdy zadnych problemow, starsi ludzie maja problemy
                                                    jezykowe, nu, ale moga sie ostatecznie dogadac w ich
                                                    ojczystym jezyku, zawsze sie ktos znajdzie, kto ich
                                                    zrozumie.
                                                    nu, ale z innej beczki, mozesz mi wyjasnic, dlaczego na
                                                    innych watkach ludzie tak strasznie pluja na israel i na
                                                    zydow? mam coraz bardziej uczucie, ze to co pisales o don
                                                    kichocie, to prawda. ale nawet jakbym nie zyla ta
                                                    sytuacja w israelu dzien w dzien i mieszkalabym jako nie
                                                    zydowka w powiedzmy honolulu, nie moglabym uwierzyc, ze
                                                    istnieje CALY narod tak godny pogardy. wszyscy protestuja
                                                    przeciw "zbiorowej odpowiedzialnosci" jaka oskarza israel
                                                    palestynczykow, ale widze, ze to troche na odwrot: mam
                                                    coraz wieksze uczucie, ze ci wszyscy ludzie spokali
                                                    jednego czy dwoch zydow (jesli wogole), ktorzy nalezeli
                                                    do tych minusow, jakie sa w kazdym narodzie, i teraz
                                                    kazdy izraelczyk placi za to. ale czasem wlosy mi staja
                                                    na glowie z przerazenia, jak czytam te posty.
                                                  • viri-palestyna Re: Fan Club Nu, Dany33 19.01.03, 00:14
                                                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                                    >
                                                    > nu, jak sobie ogladam watek, to tak ty i ja w clubie,
                                                    > inni milcza, a tak przyjemnie pogadac... nawet kapral nie
                                                    > raczyl odpowiedziec, chociaz musze przyznac, ze sie
                                                    > wysililam na odpowiedz....
                                                    Dana milczalem bo mnie nie dopuszczalas do glosu.Ja juz kiedys
                                                    z kapralem dyskutowalem o der jasin,ale jalowa byla to dyskusja.
                                                    Pisalem o konwoju z rannymi pod der jasin co arabowie zabili wszystkie
                                                    sanitariuszki i rannych ,ale on nie wierzyl w to,zreszta on kilkakrotnie pisal
                                                    ze jest antysemita i ja bylem zdziwiony ze az taki dlugi list napisalas.
                                                    Antysemityzm byl i bedzie i nic nie poradzisz na to.To co pokazuja w
                                                    telewizji,to kazdy malorozgarniety czlowiek mysli ze wy tam w Izraelu dreczycie
                                                    tych "biednych" palestynczykow.
                                                    Malo kto zna historie konfliktu z arabami i moze dlatego tak jest.
                                                    Antysemityzm bez zydow to taka polkka specjalnosc.
                                                    Dana ,ale z roku na rok jest coraz lepiej i coraz mniej jes tudzi wrogo do
                                                    izraela nastawionuch i moze jeszcze ze 50 lat i zginie smiercia naturalna.
                                                    Czy logo fan_club ci sie spodobalo??
                                                    pozdrawiam
                                                  • =kapral= Do viri-palestyny 19.01.03, 10:05
                                                    viri-palestyna napisał:

                                                    .
                                                    > Dana milczalem bo mnie nie dopuszczalas do glosu.Ja juz kiedys
                                                    > z kapralem dyskutowalem o der jasin,ale jalowa byla to dyskusja.
                                                    > Pisalem o konwoju z rannymi pod der jasin co arabowie zabili wszystkie
                                                    > sanitariuszki i rannych ,ale on nie wierzyl w to,zreszta on kilkakrotnie pisal
                                                    > ze jest antysemita i ja bylem zdziwiony ze az taki dlugi list napisalas.

                                                    Nie przypominam sobie, żebym miał jakąś powazniejszą dyskusję na temat Deir Yassin, i to akurat z Panem, Panie v.-p.

                                                    Nie przypominam też sobie, żebym kilkakrotnie pisał, że jestem antysemitą.

                                                    Ponieważ uważa się Pan za niezłomnego świadka prawdy, domagam się, żeby odnalazł Pan i przytoczył wątki, w których uznawałem się za antysemitę.

                                                    Wyszukiwarka jest do Pańskiej dyspozycji.

                                                    Na razie tyle,

                                                    =

                                                  • viri-palestyna Re: Do viri-palestyny 19.01.03, 15:51
                                                    =kapral= napisał:

                                                    > viri-palestyna napisał:
                                                    >
                                                    > .
                                                    > > Dana milczalem bo mnie nie dopuszczalas do glosu.Ja juz kiedys
                                                    > > z kapralem dyskutowalem o der jasin,ale jalowa byla to dyskusja.
                                                    > > Pisalem o konwoju z rannymi pod der jasin co arabowie zabili wszystkie
                                                    > > sanitariuszki i rannych ,ale on nie wierzyl w to,zreszta on kilkakrotnie p
                                                    > isal
                                                    > > ze jest antysemita i ja bylem zdziwiony ze az taki dlugi list napisalas.
                                                    >
                                                    > Nie przypominam sobie, żebym miał jakąś powazniejszą dyskusję na temat Deir
                                                    Yas
                                                    > sin, i to akurat z Panem, Panie v.-p.
                                                    >
                                                    > Nie przypominam też sobie, żebym kilkakrotnie pisał, że jestem antysemitą.
                                                    >
                                                    > Ponieważ uważa się Pan za niezłomnego świadka prawdy, domagam się, żeby
                                                    odnalaz
                                                    > ł Pan i przytoczył wątki, w których uznawałem się za antysemitę.
                                                    >
                                                    > Wyszukiwarka jest do Pańskiej dyspozycji.
                                                    >
                                                    > Na razie tyle,
                                                    Panie kapralu,a bez linki to wy nie umiecie sie poruszac w internecie??Der
                                                    Jassin to chyba panska obsesja??Poszukalem tej linki,ale to i tak nic nie da bo
                                                    kazdy z nas ma inne zdanie na ten temat.
                                                    pozdrawiam
                                                    >www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3958306&a=3967370
                                                  • =kapral= I to ma być ten dowód? 19.01.03, 16:03
                                                    viri-palestyna napisał:

                                                    > =kapral= napisał:
                                                    >
                                                    > > viri-palestyna napisał:
                                                    > >
                                                    > > .
                                                    > > > Dana milczalem bo mnie nie dopuszczalas do glosu.Ja juz kiedys
                                                    > > > z kapralem dyskutowalem o der jasin,ale jalowa byla to dyskusja.
                                                    > > > Pisalem o konwoju z rannymi pod der jasin co arabowie zabili wszystki
                                                    > e
                                                    > > > sanitariuszki i rannych ,ale on nie wierzyl w to,zreszta on kilkakrot
                                                    > nie p
                                                    > > isal
                                                    > > > ze jest antysemita i ja bylem zdziwiony ze az taki dlugi list napisal
                                                    > as.
                                                    > >
                                                    > > Nie przypominam sobie, żebym miał jakąś powazniejszą dyskusję na temat Dei
                                                    > r
                                                    > Yas
                                                    > > sin, i to akurat z Panem, Panie v.-p.
                                                    > >
                                                    > > Nie przypominam też sobie, żebym kilkakrotnie pisał, że jestem antysemitą.
                                                    > >
                                                    > > Ponieważ uważa się Pan za niezłomnego świadka prawdy, domagam się, żeby
                                                    > odnalaz
                                                    > > ł Pan i przytoczył wątki, w których uznawałem się za antysemitę.
                                                    > >
                                                    > > Wyszukiwarka jest do Pańskiej dyspozycji.
                                                    > >
                                                    > > Na razie tyle,
                                                    > Panie kapralu,a bez linki to wy nie umiecie sie poruszac w internecie??Der
                                                    > Jassin to chyba panska obsesja??Poszukalem tej linki,ale to i tak nic nie da bo
                                                    >
                                                    > kazdy z nas ma inne zdanie na ten temat.
                                                    > pozdrawiam
                                                    > ><a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=395830
                                                    > 6&a=3967370"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&
                                                    > w=3958306&a=3967370</a>

                                                    Nadal domagam się uzasadnienia insynuacji. Mam do tego prawo.

                                                    Bez tego będę uważał Pana, Panie viri-palestyna za pospolitego kłamcę i łajdaka.

                                                    Czy to jasne?

                                                    =


                                                  • viri-palestyna Re: I to ma być ten dowód? 19.01.03, 17:13
                                                    =kapral= napisał:

                                                    > viri-palestyna napisał:
                                                    >
                                                    > > =kapral= napisał:
                                                    > >
                                                    > > > viri-palestyna napisał:
                                                    > > >
                                                    > > > .
                                                    > > > > Dana milczalem bo mnie nie dopuszczalas do glosu.Ja juz kiedys
                                                    > > > > z kapralem dyskutowalem o der jasin,ale jalowa byla to dyskusja.
                                                    > > > > Pisalem o konwoju z rannymi pod der jasin co arabowie zabili wsz
                                                    > ystki
                                                    > > e
                                                    > > > > sanitariuszki i rannych ,ale on nie wierzyl w to,zreszta on kilk
                                                    > akrot
                                                    > > nie p
                                                    > > > isal
                                                    > > > > ze jest antysemita i ja bylem zdziwiony ze az taki dlugi list na
                                                    > pisal
                                                    > > as.
                                                    > > >
                                                    > > > Nie przypominam sobie, żebym miał jakąś powazniejszą dyskusję na tema
                                                    > t Dei
                                                    > > r
                                                    > > Yas
                                                    > > > sin, i to akurat z Panem, Panie v.-p.
                                                    > > >
                                                    > > > Nie przypominam też sobie, żebym kilkakrotnie pisał, że jestem antyse
                                                    > mitą.
                                                    > > >
                                                    > > > Ponieważ uważa się Pan za niezłomnego świadka prawdy, domagam się, że
                                                    > by
                                                    > > odnalaz
                                                    > > > ł Pan i przytoczył wątki, w których uznawałem się za antysemitę.
                                                    > > >
                                                    > > > Wyszukiwarka jest do Pańskiej dyspozycji.
                                                    > > >
                                                    > > > Na razie tyle,
                                                    > > Panie kapralu,a bez linki to wy nie umiecie sie poruszac w internecie??De
                                                    > r
                                                    > > Jassin to chyba panska obsesja??Poszukalem tej linki,ale to i tak nic nie
                                                    > da bo
                                                    > >
                                                    > > kazdy z nas ma inne zdanie na ten temat.
                                                    > > pozdrawiam
                                                    > > ><a href="<a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.h
                                                    > tml?
                                                    f=13&w=395830"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html
                                                    > ?f=13&w=395830</a>
                                                    > > 6&a=3967370"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.ht
                                                    > ml?f=13&
                                                    > > w=3958306&a=3967370</a>
                                                    >
                                                    > Nadal domagam się uzasadnienia insynuacji. Mam do tego prawo.
                                                    >
                                                    > Bez tego będę uważał Pana, Panie viri-palestyna za pospolitego kłamcę i
                                                    łajdaka
                                                    > .
                                                    >
                                                    > Czy to jasne?
                                                    Panie kapralu ma pan racje ze nie pisal pan ze jest pan antysemita,ale to nie
                                                    zmienia mojej subiektywnej oceny panskiej osoby.
                                                    >
                                                    > =
                                                    >
                                                    >
                                                  • =kapral= Stereotyp 19.01.03, 17:44
                                                    viri-palestyna napisał:

                                                    > Panie kapralu ma pan racje ze nie pisal pan ze jest pan antysemita,ale to nie
                                                    > zmienia mojej subiektywnej oceny panskiej osoby.


                                                    Nie ma dowodów, ale jest subiektywna ocena. A ocena brała się z dowodów, których ostatecznie nie ma.

                                                    Nie chce mi się zataczać więcej kręgów.

                                                    Jeszcze zakręciłoby mi się w głowie.

                                                    =
                                                  • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 19.01.03, 00:57
                                                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                                    ogladam watek, to tak ty i ja w clubie,
                                                    > inni milcza, a tak przyjemnie pogadac... nawet kapral nie
                                                    > raczyl odpowiedziec, chociaz musze przyznac, ze sie
                                                    > wysililam na odpowiedz....

                                                    Mysle, ze dla wielu jestes trudnym, lub zbyt trudnym przeciwnikiem.
                                                    Ty znasz sprawy z autopsji i dyskusja z akademickiej staje sie "ludzka".
                                                    Pisalem juz, ze na wyzwiska mozna zawsze odpowiedziec wyzwiskami ale na ludzkie
                                                    widzenie odpowiedziec po ludzku to calkiem inna historia.



                                                    > nu, masz racje ze jak sa zalezni, to tez mozna z nimi
                                                    > zyc. ale w sumie oni nie lubia obcych, mimo ze sami sa
                                                    > zbiorem z roznych krajow, potrzeba lat, zanim wejdziesz w
                                                    > ich srodowisko tak naprawde, normalnie to to sa
                                                    > znajomosci do kawiarni ale nie do klopotow, tzn.
                                                    > przyjaciela to trudno tam zdobyc, te umwiania sie "za 3
                                                    > tygodnie na kawe... maja swietna przeszlosc, ale
                                                    > terazniejszosc jest nu, taka sobie powiedzmy. ja to
                                                    > zawsze oceniam po sobie i jak wyjechalam po 7 latach
                                                    > zostawiajac tam jedna przyjaciolke, nu, to ju cos mi
                                                    > powiedzialo, nie? normalnie nie mam problemow
                                                    > kontaktowych...

                                                    Ze problemow w kontaktach z ludzmi nie masz potrafie sobie wyobrazic.
                                                    Milo z Toba "pogadac" a i dowiedzialem sie wielu ciekawych rzeczy.
                                                    Sytuacje Twoja potrafie zrozumiec bo i ja od dwudziestu lat nie mieszkam w
                                                    Polsce. Stworzylismy jednak super grupe w ktorej czujemy sie naprawde dobrze.
                                                    Mozemy na siebie zawsze liczyc i na sobie polegac.
                                                    Mysle, ze trudniej byloby o to nawet w Polsce.


                                                    co innego w israelu, tu masz natychmiast
                                                    > pelno znajomych i przyjaciol, nu, i oczywiscie tutejszy
                                                    > "rasizm" ten z maroko, a tamten z jemenu, a ten to jekke
                                                    > (z niemiec) a wyrazenie "polska mama" to juz legenda,
                                                    > masz tysiace dowcipow na temat pochodzenia obywateli,
                                                    > jako ze to "sklad" z kazdego katka swiata. wiesz ze tu
                                                    > wychodza dzienne gazety w 18 (!) jezykach? ja nie mialam
                                                    > nigdy zadnych problemow, starsi ludzie maja problemy
                                                    > jezykowe, nu, ale moga sie ostatecznie dogadac w ich
                                                    > ojczystym jezyku, zawsze sie ktos znajdzie, kto ich
                                                    > zrozumie.

                                                    Czyli ogolnie rzecz biorac z decyzji o emigracji jestes zadowolona.

                                                    > nu, ale z innej beczki, mozesz mi wyjasnic, dlaczego na
                                                    > innych watkach ludzie tak strasznie pluja na israel i na
                                                    > zydow? mam coraz bardziej uczucie, ze to co pisales o don
                                                    > kichocie, to prawda. ale nawet jakbym nie zyla ta
                                                    > sytuacja w israelu dzien w dzien i mieszkalabym jako nie
                                                    > zydowka w powiedzmy honolulu, nie moglabym uwierzyc, ze
                                                    > istnieje CALY narod tak godny pogardy.


                                                    Mieszkalem juz w roznych krajach i nigdzie nie spotkalem sie z takim ostrym
                                                    podzialem na tych, ktorzy sa za i przeciw.
                                                    Rowniez w Polsce nie.
                                                    Mysle, ze sytuacja na forum w zaden sposob nie odzwierciedla tego co przecietni
                                                    Polacy naprawde mysla.
                                                    Pogarda ? O pogardzie nie moze byc mowy.
                                                    Mozna sie niezgadzac z polityka prowadzona przez ten czy ow kraj ale nie moze
                                                    to miec nic wspolnego z nastawieniem do narodu.

                                                    Czy nalezaloby pogardzac Polakami za to, ze byli rzadzeni przez komunistow ?


                                                    wszyscy protestuja
                                                    > przeciw "zbiorowej odpowiedzialnosci" jaka oskarza israel
                                                    > palestynczykow, ale widze, ze to troche na odwrot: mam
                                                    > coraz wieksze uczucie, ze ci wszyscy ludzie spokali
                                                    > jednego czy dwoch zydow (jesli wogole), ktorzy nalezeli
                                                    > do tych minusow, jakie sa w kazdym narodzie, i teraz
                                                    > kazdy izraelczyk placi za to. ale czasem wlosy mi staja
                                                    > na glowie z przerazenia, jak czytam te posty.

                                                    Jestem przekonany, ze wiekszosc nie zna ani jednego a powtarzaja bzdury
                                                    zaslyszane lub przeczytane by rowniez wziac udzial w "dyskusji.

                                                    Prosze nie zniechecaj sie bo wielu pomagasz zrozumiec jak wyglada Wasze zycie
                                                    naprawde i mimo ze tego nie przyznaja od razu zostawia to u nich slad.

                                                    Pozdrowienia

                                                    PS Mozesz dluzsze teksty pisac w word i kopiowac. Unikniesz ryzyka, ze cos
                                                    przepadnie.
                                                  • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 19.01.03, 09:25
                                                    cremaster^ napisała:

                                                    > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    >

                                                    nu, jestem nawet bardzo. nie znaczy, ze nie mam slow
                                                    krytyki na wlasny kraj, ale ostatecznie wszystkich
                                                    rozkoszy tego swiata miec nie mozna, nie?
                                                    nie, napewno nie mozna pogardzac nikim, i napewno nie bo
                                                    rzadzeni byli przez komunistow. jak bylam w polsce
                                                    ostatnim razem w maju 2002, to tak sie zastanawialam, czy
                                                    moi rodzice podjeliby decyzje wyjazdu, jesli by nie bylo
                                                    komunizmu i mysle, ze do dzisiaj bylabym tam. moja rodzina
                                                    mieszkala w polsce od stuleci i chociaz dziadkowie
                                                    chodzili jeszcze w chalatach i z pejsami, to moi rodzice
                                                    byli juz zupelnie zasymilowanymi zydami.... a moj syn
                                                    dzisiaj jest w israelskim wojsku.... dziwne sa losy
                                                    czlowieka, nie?
                                                    nu, a bylam tak przekonana, ze mieszkasz w polsce... to
                                                    gdzie jesli nie tam?
                                                    dzieki za wink, wpadlam na ten pomysl w wordem przy
                                                    pisaniu do kaprala...
                                                    przyjemnej niedzieli
                                                  • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 19.01.03, 11:41
                                                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                                    > cremaster^ napisała:
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    > >
                                                    >
                                                    > nu, jestem nawet bardzo. nie znaczy, ze nie mam slow
                                                    > krytyki na wlasny kraj, ale ostatecznie wszystkich
                                                    > rozkoszy tego swiata miec nie mozna, nie?

                                                    Prawda

                                                    > nie, napewno nie mozna pogardzac nikim, i napewno nie bo
                                                    > rzadzeni byli przez komunistow. jak bylam w polsce
                                                    > ostatnim razem w maju 2002, to tak sie zastanawialam, czy
                                                    > moi rodzice podjeliby decyzje wyjazdu, jesli by nie bylo
                                                    > komunizmu i mysle, ze do dzisiaj bylabym tam.


                                                    Moja decyzuje podjalem sam ale motywacja byla podobna a i watpliwosci te same



                                                    moja rodzina
                                                    > mieszkala w polsce od stuleci i chociaz dziadkowie
                                                    > chodzili jeszcze w chalatach i z pejsami, to moi rodzice
                                                    > byli juz zupelnie zasymilowanymi zydami.... a moj syn
                                                    > dzisiaj jest w israelskim wojsku.... dziwne sa losy
                                                    > czlowieka, nie?
                                                    > nu, a bylam tak przekonana, ze mieszkasz w polsce... to
                                                    > gdzie jesli nie tam?

                                                    Obecnie mieszkam w Niemczech bo tu mam prace i przyjaciol


                                                    > dzieki za wink, wpadlam na ten pomysl w wordem przy
                                                    > pisaniu do kaprala...
                                                    > przyjemnej niedzieli


                                                    Interesujace byloby dla mnie rowniez jak odbiera sie u Was mozliwosc Bushowej
                                                    wojny w Iraku.

                                                    Ja nie ukrywam ze obecny prezydent USA i cala jego polityka nie jest czyms z
                                                    czym sie zgadzam. ( Koncern dla ktorego pracuje obecnie odczul rowniez skutki
                                                    jego protekcjonizmu a posrednio i my wszyscy)
                                                    Dla Izraela sa chyba USA najblizszym sojusznikiem ale skutki ewentualnej wojny
                                                    moga dotknac i Was.

                                                    PS
                                                    Jak napisalas o swoim synu to pomyslalem ze zdjecia zamieszczone przez prezesa
                                                    klubu maja dla Ciebie szczegolne znaczenie

                                                    ale a propos prezes tez jakos nie zaglada.
                                                  • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 19.01.03, 12:51
                                                    cremaster^ napisała:

                                                    > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    >
                                                    > > cremaster^ napisała:
                                                    > >

                                                    > Obecnie mieszkam w Niemczech bo tu mam prace i przyjaciol

                                                    nu, zdziwisz sie, jak ci powiem, ze wole niemcy niz
                                                    austrie? uwazam, ze sa o niebo inteligentniejsi. chociaz,
                                                    jak mi kiedys jakis taksowkarz powiedzial, ze "macie w
                                                    polsce piekne dziewczyny" i jak sie zapytalam kiedy byl w
                                                    polsce, to uslyszalam "w 1943", nu, co ci powiem? ale to
                                                    ta stara generacja, z tymi z mojej mam duzo lepsze
                                                    doswiadczenie, a juz zupelnie wprowadzilo mnie w szok,
                                                    jak kiedyz wychodzac z yad vashem zobaczylam grupe
                                                    niemieckich turystow (to jeszc ze przed intifada), ktorzy
                                                    stali i doslownie plakali... pomyslalam wtedy, ze jest
                                                    nadzieja.

                                                    > Interesujace byloby dla mnie rowniez jak odbiera sie u
                                                    Was mozliwosc Bushowej wojny w Iraku. Ja nie ukrywam ze
                                                    obecny prezydent USA i cala jego polityka nie jest czyms z
                                                    > czym sie zgadzam. ( Koncern dla ktorego pracuje obecnie
                                                    odczul rowniez skutki jego protekcjonizmu a posrednio i
                                                    my wszyscy)

                                                    u nas widzi sie ta wojne jako konieczna z zupelnie
                                                    prostych powodow: o nafcie sie nie mowi, bo po co? ale u
                                                    nas ta wojnaw 1991 byla niedokonczona i zagrozenie jest
                                                    przedewszystkim dla israela. jeszcze saddam nie ma
                                                    rakiet, ktore moga dosiegnoc europe czy usa, nas
                                                    natomiast bez problemu. ze facet przelewa sie nienawiscia
                                                    do calej zachodniej kultury, to wszystkim jasne. jak begn
                                                    kazal zbombardowac reaktor w iraku w latach zdaje sie 70,
                                                    nu, jak zwykle swiat krzyczal na zydow, nie inaczej niz
                                                    dzisiaj. wyobraz sobie tylko przez minutke, jakby
                                                    amerykanie i ich sojusznicy wygladali w 1991 jakby saddam
                                                    mial juz bombe.... (jakos zapomnieli nas przeprosic, nie
                                                    mowiac o dziekuje). ze gosc niebezpieczny, to tez wiemy.
                                                    my w kazdym razie bysmy tak tamtej wojny nie zostawili w
                                                    srodku i wiedzialam, ze przyjdzie ciag dalszy. nu, juz
                                                    jak bush syn kandydowal, to nie bardzo moglam zrozumiec
                                                    amerykanow, ale ich wogole trudno zrozumiec, a w stosunku
                                                    do nas? tydzin nas kochaja, tydzien nie, zalezy co akurat
                                                    jest im wygodnie. wg mnie, nie powinnismy tak specjalnie
                                                    na nich liczyc, bo to milosc do przypadkowej kochanki, z
                                                    ktora mozna sie rozstac w kazdej chwili, a nie milosc do
                                                    zony, ze jak sie ja zostawi, to trzeba placic do konca
                                                    zycia, wiec czlowiek sie dlugo zastanawia nad tym
                                                    krokiem.. ja mam tylko nadzieje, ze jesli idiota rzuci
                                                    znow na nas rakiety, to mu oddamy zpowrotem, bo w 1991 to
                                                    byl ciezki psychiczny problem w israelu, bo jeszcze nigdy
                                                    nie bylo sytuacji w ktorej dostawalismy baty i
                                                    siedzielismy cicho. to wogole byla dziwna dla nas wojna,
                                                    gdzie nagle front byl zapleczem, a zaplecze frontem, to
                                                    zolnierze dzwonili do domu pytac sie, czy wszystko ok a
                                                    nie odwrotnie... ale zeby wiedziec co to za kraj i jacy
                                                    ludzie tu mieszkaja, to trzeba przezyc israel w czasie
                                                    wojny, to jest rzecz zupelnie fantastyczna...

                                                    > Dla Izraela sa chyba USA najblizszym sojusznikiem ale
                                                    skutki ewentualnej wojny moga dotknac i Was.

                                                    nu, dotkna na 100 procent, nie ma watpliwosci

                                                    > PS
                                                    > Jak napisalas o swoim synu to pomyslalem ze zdjecia
                                                    zamieszczone przez prezesa klubu maja dla Ciebie
                                                    szczegolne znaczenie

                                                    nu, wiesz, to jest kraj, gdzie kazdy jest zolnierzem,
                                                    albo w sluzbie czynnej, albo w rezerwie... ja mam 3
                                                    dzieci, chlopca i 2 dziewczynki i bede zaraz miala cala
                                                    trojke w wojsku...., pewnie ze sie czlowiek boi, dzwoni,
                                                    czeka, a jak jest jakas akcja, to umierasz az nie
                                                    dostajesz wiadomosci, ze twoj jest ok, ale, masz
                                                    przyjaciol, rodzine, u nich tez kazdy jest w wojsku, wiec
                                                    czy oni sa ok? i dzwonisz i pytasz... u mnie to troche
                                                    dochodzi tez zdziwienia, bo mysle o moim zyciu i slysze
                                                    jak moj syn mowi, ze jest dumny sluzyc w wojsku
                                                    israelskim, nu, jak to tak poszlo, z polskiej dziewczynki
                                                    do izraelczyka w wojsku?

                                                    > ale a propos prezes tez jakos nie zaglada.
                                                    nu, trzeba go wyciagnac z ukrycia, ale moze chce troche
                                                    urlopu?
                                                  • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 19.01.03, 20:27
                                                    Gość portalu: dana33 napisał(a):


                                                    Nie chcialem zaklocac ciekawej dyskusji.
                                                    Widze, ze na dzisiaj chyba wystarczy dlatego dla odprezenia moze troche lzejszy
                                                    kaliber.

                                                    Mimo Twego wczorajszego sceptyzyzmu watek nie umiera i jest jednym z niewielu
                                                    bez wulgaryzmow.
                                                    Czy nie jest to powod by byc zadowolonym ?

                                                  • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 19.01.03, 22:13
                                                    cremaster^ napisała:

                                                    > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    >
                                                    >
                                                    > Nie chcialem zaklocac ciekawej dyskusji.
                                                    > Widze, ze na dzisiaj chyba wystarczy dlatego dla
                                                    odprezenia moze troche lzejszy
                                                    >
                                                    > kaliber.
                                                    >
                                                    > Mimo Twego wczorajszego sceptyzyzmu watek nie umiera i
                                                    jest jednym z niewielu
                                                    > bez wulgaryzmow.
                                                    > Czy nie jest to powod by byc zadowolonym ?
                                                    >
                                                    nu, i jeszcze jaki powod, jestem szalenie zadowolona.
                                                    a gdzie jestes w niemczech? monachium lubie bardzo, ale
                                                    koeln nie. jeszcze mnie nie bylo w berlinie. ex-wschodnie
                                                    niemcy tez ciut zwiedzilam, drezno piekne. czlowiek
                                                    powinien miec tyle pieniedzy, zeby mogl nie pracowac i
                                                    tylko zwiedzac. do chin musz jesz cze koniecznie
                                                    pojechac, bo nie fascynuja od lat. a skad inzynier z
                                                    czarnym pasem zna lacine? uczyles sie w szkole?
                                                  • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 19.01.03, 22:53
                                                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                                    > cremaster^ napisała:
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > Nie chcialem zaklocac ciekawej dyskusji.
                                                    > > Widze, ze na dzisiaj chyba wystarczy dlatego dla
                                                    > odprezenia moze troche lzejszy
                                                    > >
                                                    > > kaliber.
                                                    > >
                                                    > > Mimo Twego wczorajszego sceptyzyzmu watek nie umiera i
                                                    > jest jednym z niewielu
                                                    > > bez wulgaryzmow.
                                                    > > Czy nie jest to powod by byc zadowolonym ?
                                                    > >
                                                    > nu, i jeszcze jaki powod, jestem szalenie zadowolona.
                                                    > a gdzie jestes w niemczech? monachium lubie bardzo, ale
                                                    > koeln nie. jeszcze mnie nie bylo w berlinie. ex-wschodnie
                                                    > niemcy tez ciut zwiedzilam, drezno piekne. czlowiek
                                                    > powinien miec tyle pieniedzy, zeby mogl nie pracowac i
                                                    > tylko zwiedzac. do chin musz jesz cze koniecznie
                                                    > pojechac, bo nie fascynuja od lat. a skad inzynier z
                                                    > czarnym pasem zna lacine? uczyles sie w szkole?

                                                    Nu, nie kazdy inzynier jest tylko i wylacznie technokrata.
                                                    Prawda jest, ze praca zajmuje mi tyle czasu , ze nie starcza na realizacje
                                                    wszystkich zainteresowan pozazawodowych ale staram sie od czasu do czasu wybrac
                                                    do opery i w wolnych chwilach poczytac.
                                                    Uczylem sie w zyciu wielu niepotrzebnych rzeczy i czesc gdzies sie przechowala.
                                                    Tyle jest ciekawych rzeczy na swiecie a zycie krotkie.

                                                    Mieszkam w rejonie malo atrakcyjnym turystycznie (niedaleko Dortmundu) ale tu
                                                    mam dobra prace a to dzisiaj nie jest bez znaczenia.

                                                    A czym ty sie zajmujesz (jezeli nie jest to pytanie zbyt osobiste )
                                                  • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 19.01.03, 23:21
                                                    cremaster^ napisała:

                                                    > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    >
                                                    > > cremaster^ napisała:
                                                    > >
                                                    > > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    > > >
                                                    > > >
                                                    >
                                                    > Nu, nie kazdy inzynier jest tylko i wylacznie technokrata.
                                                    > Prawda jest, ze praca zajmuje mi tyle czasu , ze nie
                                                    starcza na realizacje
                                                    > wszystkich zainteresowan pozazawodowych ale staram sie
                                                    od czasu do czasu wybrac
                                                    >
                                                    > do opery i w wolnych chwilach poczytac.
                                                    > Uczylem sie w zyciu wielu niepotrzebnych rzeczy i czesc
                                                    gdzies sie przechowala.
                                                    > Tyle jest ciekawych rzeczy na swiecie a zycie krotkie.
                                                    >
                                                    > Mieszkam w rejonie malo atrakcyjnym turystycznie
                                                    (niedaleko Dortmundu) ale tu
                                                    > mam dobra prace a to dzisiaj nie jest bez znaczenia.
                                                    >
                                                    > A czym ty sie zajmujesz (jezeli nie jest to pytanie
                                                    zbyt osobiste )
                                                    nuuu, nawet przez sekunde nie pomyslalam, ze j estes
                                                    technokrata, pomyslalam moze cos innego.... ale to nie.
                                                    ja jestem ta wielka kierowniczka archiwum, ktore sklada
                                                    sie z 2 osob (bez smiechu, prosze), tymczasem z 2 osob,
                                                    ale jeszcze troche, to tylko ze mnie, wiec bede
                                                    kierowniczka nad sama soba... nu, ty umiesz cos takiego?
                                                    pracuje w tej firmie juz duzo lat, i tak ja ja powoli
                                                    zblizam sie do archiwalnego wieku, tak i mnie tam
                                                    posadzili pare lat temu. na poczatku to bylo jeszcze
                                                    szalenie ciekawie, jak pracowlam nad papierkami w
                                                    archiwum sjonistycznym, w mojej firmie to juz mniej
                                                    ciekawie, ale jak mi dali ten tytul, nu, to im sie
                                                    zasmialam prosto w te ich nie zawsze, zakrzywione nosy.
                                                    ale sie uparli, wiec przynajmniej mamy z czego sie
                                                    posmiac, nie? ale prawde mowiac, to lubie sie grzebac w
                                                    starych rzeczach i jak cos znajde, to sloneczko
                                                    swieci.... no i tez ksiazki (jesli nie zasne) i muzyka,
                                                    muzyka, ile sie da i gdzie sie da. teraz jeszcze forum.
                                                    ah, jeszcze maz i dzieci... i mama i siostra, jestem
                                                    zajeta jak widzisz...
                                                    teraz powiem ci dobranoc i do nastepnego razu, juz pozno.
                                                  • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 19.01.03, 23:41
                                                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                                    > teraz powiem ci dobranoc i do nastepnego razu, juz pozno.

                                                    Dobrej nocy
                                                  • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 20.01.03, 19:36
                                                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                                    > nuuu, nawet przez sekunde nie pomyslalam, ze j estes
                                                    > technokrata, pomyslalam moze cos innego.... ale to nie.



                                                    Moze cos innego ?

                                                    Czy to tajemnica co ?
                                                  • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 20.01.03, 21:53
                                                    cremaster^ napisała:

                                                    > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    >
                                                    > > nuuu, nawet przez sekunde nie pomyslalam, ze j estes
                                                    > > technokrata, pomyslalam moze cos innego.... ale to nie.
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > Moze cos innego ?
                                                    >
                                                    > Czy to tajemnica co ?
                                                    nu, cremaster, nie moge tak publicznie, jeszcze do ego w
                                                    moim wieku.... niektorzy moga dostac zawalu...
                                                    jak pamietam, to teraz u ciebie czas na dziczyzne....
                                                    a wiec hirschmedallion mit knoedel und preiselbeeren, to
                                                    bylo cos, co moglam jesc 3 razy dziennie. u nas jedyna
                                                    dostepna dziczyzna, to strus..... reszta nie koszerna i
                                                    tez jej nie ma.
                                                  • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 20.01.03, 22:35
                                                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                                    > nu, cremaster, nie moge tak publicznie, jeszcze do ego w
                                                    > moim wieku.... niektorzy moga dostac zawalu...
                                                    > jak pamietam, to teraz u ciebie czas na dziczyzne....
                                                    > a wiec hirschmedallion mit knoedel und preiselbeeren, to
                                                    > bylo cos, co moglam jesc 3 razy dziennie. u nas jedyna
                                                    > dostepna dziczyzna, to strus..... reszta nie koszerna i
                                                    > tez jej nie ma.

                                                    Nu, strus tez jest zupelnie niezly
                                                    Pierwszy raz jadlem przed chyba pietnastu laty jeszcze w Szwajcarii teraz mozna
                                                    juz od kilku lat dostac i w Niemczech.
                                                    Dla mnie jednak nie ma to jak ruskie pierogi.

                                                    Chcialbym poznac (jezeli Ciebie to jeszcze nie meczy) Twoja opinie na temat
                                                    mozliwosci rozwiazania problemu w Waszym regionie proponowana przez Szlomo
                                                    Avineri´ego.
                                                    Jak juz pisalem nie wierze, ze uda sie to w bliskiej przyszlosci bez pomocy z
                                                    zewnatrz.Moze sie jednak myle.

                                                    link do artykulu o tej propzycji.

                                                    www.rzeczpospolita.pl/dodatki/palestyna_020625/palestyna_a_2.html
                                                  • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 21.01.03, 00:02
                                                    cremaster^ napisała:

                                                    > Chcialbym poznac (jezeli Ciebie to jeszcze nie meczy)
                                                    Twoja opinie na temat mozliwosci rozwiazania problemu w
                                                    Waszym regionie proponowana przez Szlomo Avineri´ego.
                                                    > Jak juz pisalem nie wierze, ze uda sie to w bliskiej
                                                    przyszlosci bez pomocy z zewnatrz.Moze sie jednak myle.
                                                    >
                                                    > link do artykulu o tej propzycji.
                                                    >
                                                    > <a
                                                    href="www.rzeczpospolita.pl/dodatki/palestyna_020625/palestyna_a_2.ht
                                                    >
                                                    ml"target="_blank">www.rzeczpospolita.pl/dodatki/palestyna_020625/palestyna_a_2
                                                    > .html</a>

                                                    nu, szlomo avineri....a skad wiedziales, ze tego pana nie
                                                    trawie? on jest bardzo lewicowy, a ja po wyjezdzie z
                                                    polski doszlam do wniosku, ze juz kolor rozowy dosyc mi
                                                    przeszkadza.... ten pan chodzi na demonstracje razem z
                                                    arabami protestujac przeciwko israelowi... mozliwe ze to
                                                    ja mam jakies spaczone wyobrazenia co do lojalnosci, ale
                                                    jestem gotowa dyskutowac o moim kraju, krytykowac jego
                                                    bledy, bronic go, przyznac racje jesli uwazam, ze
                                                    pobrudzilismy sobie rece, ale nie jestem gotowa brac
                                                    udzialu w demonstracjach wroga israelskiego, nawolujacego
                                                    do zbrojnej walki przeciwko mojemu krajowi, siedziec na
                                                    sali sadowej, kiedy toczy sie rozprawa o dzialalnosci
                                                    terrorystycznej i glosno mowic, ze to my izraelczycy
                                                    jestesmy winni, ze tu czy tam zamachowiec zamordowal np,.
                                                    24 israelskich uczniow....
                                                    poniewaz jestem przekonana, ze dosyc czytales i
                                                    dyskutowales na temat sytuacji israelsko-palestynskiej i
                                                    to nie na forum, wiec masz pojecie o tym co sie tutaj
                                                    dzieje. wiec powiedz mi ty, czy israel naprawde moze
                                                    zaufac saudi arabii??? jakie prawa arabskie? w kazdym
                                                    arabskim kraju sa inne prawa, stworzone przez sheika lub
                                                    krola lub innego wladce danego kraju. kraje arabskie moga
                                                    zapewnic nam bezpieczenstwo? zanim sie zdam na ich rodzaj
                                                    bezpieczenstwa, wole oprzec sie na israelskim wojsku. jak
                                                    popatrzysz wstecz, to zobaczysz, ze wszystkie tzw.
                                                    konferencje arabskie konczyly sie fiaskiem, bo oni sami
                                                    miedzy soba sa tak skloceni, ze nie moga dojsc do
                                                    najmniejszego porozumienia. a jesli to taki cudowny
                                                    pomysl, to co, swiat czekal na uri avinery? dla panstw
                                                    arabskich rola arafata i arabow palestynskich sie
                                                    skonczyla: swiat zwrocil uwage na arabow i to juz im
                                                    wystarcza. egipt nie chce gazy, a jordania , wiedzac co
                                                    ja czeka (black september) nie chce west bank. abdallah

                                                    saudyjski jak
                                                    wyszedl ze swoim planem, to nie myslal nawet przez
                                                    sekunde, ze kiedykolwiek bedzie musial go wypelnic.
                                                    ale
                                                    nawet jak stanie sie cud i ten plan zostanie
                                                    zaakceptowany przez wszystkie kraje arabskie (egipt sie
                                                    zgodzi na to zeby saudia grala glowna role???), watpie,
                                                    czy israel pojdzie na ich warunki, ktore znaczylyby
                                                    kontrole saudyjska nad terenem... zastanawiam sie,
                                                    dlaczego nikt oprocz israela nie robi wywiadu z sari
                                                    nuseiba, arab mieszkajacy we wschodniej jerozolimie,
                                                    filozof, pisarz, ten bylby idealnym dowodca arabow
                                                    palestynskich, slyszalam pare interview z nim, facet wie
                                                    co mowi i z nim israel moglby dojsc do porozumienia.
                                                  • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 21.01.03, 00:24
                                                    Nie chcialem Cie zdenerwowac tak krotko przed pojsciem do lozka.
                                                    Moze przelozymy dalszy ciag na jutro.
                                                    Spij spokojnie
                                                    Kolorowych snow
                                                  • Gość: Minnesänger Sweet dreams... IP: 209.234.157.* 21.01.03, 00:30
                                                    cremaster^ napisała:

                                                    > Nie chcialem Cie zdenerwowac tak krotko przed pojsciem do lozka.
                                                    > Moze przelozymy dalszy ciag na jutro.
                                                    > Spij spokojnie
                                                    > Kolorowych snow


                                                    Sweet dreams, my love, sweet dreams...
                                                  • Gość: dana33 Re: Sweet dreams... IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 21.01.03, 00:42
                                                    Gość portalu: Minnesänger napisał(a):

                                                    > cremaster^ napisała:
                                                    >
                                                    > > Nie chcialem Cie zdenerwowac tak krotko przed
                                                    pojsciem do lozka.
                                                    > > Moze przelozymy dalszy ciag na jutro.
                                                    > > Spij spokojnie
                                                    > > Kolorowych snow
                                                    >
                                                    >
                                                    > Sweet dreams, my love, sweet dreams...

                                                    nu, do jakiej to melodii, minnesaenger, zebym sobie
                                                    pospiewala....
                                                  • Gość: Minnesänger Re: Sweet dreams... IP: 209.234.157.* 21.01.03, 00:56
                                                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                                    > Gość portalu: Minnesänger napisał(a):
                                                    >
                                                    > > cremaster^ napisała:
                                                    > >
                                                    > > > Nie chcialem Cie zdenerwowac tak krotko przed
                                                    > pojsciem do lozka.
                                                    > > > Moze przelozymy dalszy ciag na jutro.
                                                    > > > Spij spokojnie
                                                    > > > Kolorowych snow
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > Sweet dreams, my love, sweet dreams...
                                                    >
                                                    > nu, do jakiej to melodii, minnesaenger, zebym sobie
                                                    > pospiewala....

                                                    Najlepiej pod melodie:

                                                    A-a-a kotki dwa
                                                    Szare-bure obydwa...


                                                    Ew.

                                                    Na Wojtusia z popielnika
                                                    Iskiereczka mruga...
                                                  • Gość: dana33 Re: Sweet dreams... IP: *.jazo.org.il 21.01.03, 12:45
                                                    Gość portalu: Minnesänger napisał(a):

                                                    > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: Minnesänger napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > cremaster^ napisała:
                                                    > > >
                                                    > > > > Nie chcialem Cie zdenerwowac tak krotko przed
                                                    > > pojsciem do lozka.
                                                    > > > > Moze przelozymy dalszy ciag na jutro.
                                                    > > > > Spij spokojnie
                                                    > > > > Kolorowych snow
                                                    > > >
                                                    > > >
                                                    > > > Sweet dreams, my love, sweet dreams...
                                                    > >
                                                    > > nu, do jakiej to melodii, minnesaenger, zebym sobie
                                                    > > pospiewala....
                                                    >
                                                    > Najlepiej pod melodie:
                                                    >
                                                    > A-a-a kotki dwa
                                                    > Szare-bure obydwa...
                                                    >
                                                    >
                                                    > Ew.
                                                    >
                                                    > Na Wojtusia z popielnika
                                                    > Iskiereczka mruga...

                                                    nu, minnesänger, probowalam, ale w koncu doszlam do wniosku, ze lepiej pod
                                                    "byl sobie krol, byl sobie paz i byla tez krolewna..."
                                                  • Gość: Minnesänger kto krolewna, kto myszka? IP: 209.234.157.* 21.01.03, 13:01
                                                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                                    > Gość portalu: Minnesänger napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > Gość portalu: Minnesänger napisał(a):
                                                    > > >
                                                    > > > > cremaster^ napisała:
                                                    > > > >
                                                    > > > > > Nie chcialem Cie zdenerwowac tak krotko przed
                                                    > > > pojsciem do lozka.
                                                    > > > > > Moze przelozymy dalszy ciag na jutro.
                                                    > > > > > Spij spokojnie
                                                    > > > > > Kolorowych snow
                                                    > > > >
                                                    > > > >
                                                    > > > > Sweet dreams, my love, sweet dreams...
                                                    > > >
                                                    > > > nu, do jakiej to melodii, minnesaenger, zebym sobie
                                                    > > > pospiewala....
                                                    > >
                                                    > > Najlepiej pod melodie:
                                                    > >
                                                    > > A-a-a kotki dwa
                                                    > > Szare-bure obydwa...
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > Ew.
                                                    > >
                                                    > > Na Wojtusia z popielnika
                                                    > > Iskiereczka mruga...
                                                    >
                                                    > nu, minnesänger, probowalam, ale w koncu doszlam do wniosku, ze lepiej pod
                                                    > "byl sobie krol, byl sobie paz i byla tez krolewna..."

                                                    Ach, jakze okrutna to opowiesc...

                                                    Tak wczesnie oderwano Cie od bajkowych feerii,
                                                    paczuszku?

                                                    Jakiez to smutne...
                                                  • Gość: dana33 Re: kto krolewna, kto myszka? IP: *.jazo.org.il 21.01.03, 15:51
                                                    Gość portalu: Minnesänger napisał(a):

                                                    > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    >
                                                    >
                                                    > Ach, jakze okrutna to opowiesc...
                                                    >
                                                    > Tak wczesnie oderwano Cie od bajkowych feerii,
                                                    > paczuszku?
                                                    >
                                                    > Jakiez to smutne...

                                                    nu, nikt mnie od niczego nie oderwal, ciagle mama jeszcze mi spiewa, u nas w
                                                    rodzinie to przedchodzi z generacji na generacje...
                                                    a skad ty wiesz ze ja wiem co to feeria? a co ma myszka do krolewnej? bardzo
                                                    intrygujace....
                                                  • Gość: Minnesänger Re: kto krolewna, kto myszka? IP: 209.234.157.* 21.01.03, 16:56
                                                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                                    > Gość portalu: Minnesänger napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > Ach, jakze okrutna to opowiesc...
                                                    > >
                                                    > > Tak wczesnie oderwano Cie od bajkowych feerii,
                                                    > > paczuszku?
                                                    > >
                                                    > > Jakiez to smutne...
                                                    >
                                                    > nu, nikt mnie od niczego nie oderwal, ciagle mama jeszcze mi spiewa, u nas w
                                                    > rodzinie to przedchodzi z generacji na generacje...
                                                    > a skad ty wiesz ze ja wiem co to feeria?


                                                    Feeria:

                                                    feeria ż I, DCMs. ~rii; lm D. ~rii
                                                    ?widowisko teatralne o tematyce fantastycznej, przedstawiające urojony, bajkowy świat, czarodziejskie wydarzenia za pomocą techniki scenicznej, zwłaszcza efektów świetlnych?
                                                    Feeria barw, świateł ?wspaniały, niezwykły widok, wywołany bogactwem, grą świateł, barw?
                                                    ?fr.?

                                                    To z Komputerowego Slownika Jezyka Polskiego.


                                                    a co ma myszka do krolewnej? bardzo
                                                    > intrygujace....


                                                    A wiec jednak nie zdolalas poznac tej tragicznej
                                                    historii milosci Pazia i Krolewny ...

                                                    Minnesänger ma ja w swym rozleglym repertuarze:


                                                    Byl sobie krol
                                                    Był sobie paz
                                                    I była tez krolewna

                                                    Zyli wsrod roz
                                                    Nie znali burz
                                                    Rzecz to najzupelniej pewna

                                                    Zyli wsrod roz
                                                    Nie znali burz
                                                    Rzecz to najzupelniej pewna

                                                    Az raz zly los
                                                    Okrutna smierc
                                                    W udziale im przypadla

                                                    Krola zjadl pies
                                                    Pazia zjadl kot
                                                    Krolewne myszka zjadla

                                                    Krola zjadl pies
                                                    Pazia zjadl kot
                                                    Krolewne myszka zjadla

                                                    A zeby Ci
                                                    Nie bylo zal
                                                    Dziecino ma kochana

                                                    Z cukru byl krol
                                                    Z piernika paz
                                                    Krolewna z marcepana

                                                    Z cukru byl krol
                                                    Z piernika paz
                                                    Krolewna z marcepana


                                                    Uklony i pozdrowienia od nieznajomego dla Mamy,
                                                    która przekazala swemu paczuszkowi to, co w polskiej
                                                    kulturze najcenniejsze.
                                                  • Gość: dana33 Re: kto krolewna, kto myszka? IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 21.01.03, 20:43
                                                    Gość portalu: Minnesänger napisał(a):

                                                    > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    >
                                                    > Minnesänger ma ja w swym rozleglym repertuarze:
                                                    >
                                                    > Byl sobie krol
                                                    > Był sobie paz
                                                    > I była tez krolewna
                                                    >
                                                    > Zyli wsrod roz
                                                    > Nie znali burz
                                                    > Rzecz to najzupelniej pewna
                                                    >
                                                    > Az raz zly los
                                                    > Okrutna smierc
                                                    > W udziale im przypadla
                                                    >
                                                    > Krola zjadl pies
                                                    > Pazia zjadl kot
                                                    > Krolewne myszka zjadla......

                                                    nu, minnesaenger, rzadko to sie zdarza, ale...zatkalo mnie
                                                    SKAD TY TO ZNASZ ????? jak przeczytalam calosc, to sobie
                                                    przypomnialam z ta myszka, do tego doprowadziles mame do
                                                    smiechu, zobacz ile dobrego zrobiles... lzy mi polecialy
                                                    ze smiechu i od razu holocie powiedzialam, jaki jest ciag
                                                    dalszy (holota to moje dwie corki 15,5 i 17), ja to im
                                                    tez spiewalam po polsku, ale od strofki "zyli wsrod roz"
                                                    to juz bylo tylko la la la...., dzieki
                                                  • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 21.01.03, 00:40
                                                    cremaster^ napisała:

                                                    > Nie chcialem Cie zdenerwowac tak krotko przed pojsciem
                                                    do lozka.
                                                    > Moze przelozymy dalszy ciag na jutro.
                                                    > Spij spokojnie
                                                    > Kolorowych snow
                                                    ojwej, cremaster, tak ci brzmialam? ale wcale nie bylam
                                                    zdenerwowana, wiekszosc izraelczykow przestala na niego
                                                    wogole zwracac uwage. ta najwieksza wg mnie tragedia, to
                                                    to, ze wiekszosc israelskiego spoleczenstwa, ktore bylo
                                                    do baraka za daleko idacymi ustepstwami dla arafata,
                                                    dzisiaj, po 2 latach terroru przesuneli sie na prawo, tak
                                                    ze to co w najblizszych wyborach nas oczekuje, to ogromne
                                                    oslabienie partii pracy i calej reszty lewicowych partii.
                                                    dzisiaj tacy jak avineri, beilin, sarid, nie maja szansy
                                                    ani zrozumienia u najbardziej lewicowych (bylych)
                                                    obywateli. sama mam przyjaciol przy ktorych kiedys
                                                    nazwiska jak begin, sharon, zeevi bo byly jak czerwona
                                                    plachta na byka, a dzisiaj w najgorzym wypadku siedza
                                                    cicho, a normalne mysla o bledach jakie zrobili. jestes
                                                    milym czlowiekiem. dobranoc
                                                  • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 21.01.03, 19:56
                                                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                                    > cremaster^ napisała:
                                                    >
                                                    > > Nie chcialem Cie zdenerwowac tak krotko przed pojsciem
                                                    > do lozka.
                                                    > > Moze przelozymy dalszy ciag na jutro.
                                                    > > Spij spokojnie
                                                    > > Kolorowych snow
                                                    > ojwej, cremaster, tak ci brzmialam? ale wcale nie bylam
                                                    > zdenerwowana, wiekszosc izraelczykow przestala na niego
                                                    > wogole zwracac uwage. ta najwieksza wg mnie tragedia, to
                                                    > to, ze wiekszosc israelskiego spoleczenstwa, ktore bylo
                                                    > do baraka za daleko idacymi ustepstwami dla arafata,
                                                    > dzisiaj, po 2 latach terroru przesuneli sie na prawo, tak
                                                    > ze to co w najblizszych wyborach nas oczekuje, to ogromne
                                                    > oslabienie partii pracy i calej reszty lewicowych partii.
                                                    > dzisiaj tacy jak avineri, beilin, sarid, nie maja szansy
                                                    > ani zrozumienia u najbardziej lewicowych (bylych)
                                                    > obywateli. sama mam przyjaciol przy ktorych kiedys
                                                    > nazwiska jak begin, sharon, zeevi bo byly jak czerwona
                                                    > plachta na byka, a dzisiaj w najgorzym wypadku siedza
                                                    > cicho, a normalne mysla o bledach jakie zrobili. jestes
                                                    > milym czlowiekiem. dobranoc

                                                    Zawstydzasz mnie ponownie.
                                                    Prawde mowiac czytalem o ogolnym poparciu dla Sharona i tego nie rozumiem.
                                                    Napewno zbyt malo znam realia Waszego zycia ale ale to przeciez za jego sprawa
                                                    doszlo do zaostrzenia sytuacji a wyniki w wychodzeniu z klopotow tez przeciez
                                                    mizerne. Czym zaskuguje sobie na udzielane mu poparcie ?
                                                    Nie krytykuje tego ale chcialbym zrozumiec.

                                                    PS
                                                    Denerwuje mnie ten moj nowy nik dlatego jezeli to Ci nie sprawia roznicy wroce
                                                    do starego.
                                                    Moj stary nik to pro_wok co nie ma nic wspolnego z prowokacja a wiecej z
                                                    fascynacja Azja i jej kuchnia.
                                                  • pro_wok Re: Fan Club Nu, Dany33 21.01.03, 20:00
                                                    Jeszcze jedno.

                                                    Wielbicieli Ci jakos nie brakuje.
                                                    Nawet krolewicz z bajki sie napatoczyl.

                                                    Jak ty to robisz ?
                                                  • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 21.01.03, 21:19
                                                    pro_wok napisał:

                                                    > Jeszcze jedno.
                                                    >
                                                    > Wielbicieli Ci jakos nie brakuje.
                                                    > Nawet krolewicz z bajki sie napatoczyl.
                                                    >
                                                    > Jak ty to robisz ?
                                                    nu, ja nic nie robie, po prostu lubie ludzi i wy to
                                                    pewnie czujecie, ja tez czuje, jak mnie sie lubi i tak to
                                                    idzie.
                                                    pro_wok mi zupelnie nie przeszkadza (poprzedni tez nie,
                                                    ha ha), ale kuchnia, nu, wejdz na forum kuchni, gdzies
                                                    jest tam watek o kuchni chinskiej, zobacz moja rybe po
                                                    chinsku, jak ci zona nie chce zrobic, to mozesz sam, bo
                                                    to latwe (nawet jak wyglada skomplikowane) i pycha.
                                                    nu, co do sharona, to tak. sharon chcial wejsc do starego
                                                    miasta w jerozolimie na to sporne miejsce, ktore my
                                                    nazywamy har habait i dostal pozwolenie od baraka. to byl
                                                    poczatek intifady nr 2. arafat natycmiast wrzasnal, ze to
                                                    prowokacja (nie bardzo zrozumialam dlaczego, bo arabowie
                                                    i zydzi tam chodzili, tyle ze bez obstawy, a sharonowi
                                                    dolozyli ilus tam security officers i innych tajniakow,
                                                    uzywajac jezyka komuny) no i izraelska lewica natychmiast
                                                    przylaczyla sie do niego. i tak o zostalo na jakis czas,
                                                    wszyscy byli przekonani, ze "znow" sharon sprowokowal
                                                    arabow, ktorych "nienawidzi". nie pamietam dokladnie, ale
                                                    zdaje sie ze w koncu sierpnia lub na poczatku wrzesnia
                                                    2002, znaleziono w mukacie w ramalli dokumenty, ktore
                                                    byly dowodem na to, ze ta intifada byla dokladnie
                                                    zaplanowana przez arafata i jego klike, ale z
                                                    najmniejszymi detalami, nawet co do daty rozpoczecia
                                                    intifady, po prostu bylo zanotowane, ze albo nadarzy sie
                                                    okazja albo sami zaczna. nu, sharon dal im ta okazje, to
                                                    wszystko. jesli sharon nie poszedlby na hr habait, arafat
                                                    w ciagu paru dni wymysliby sam cos innego i duzo to on
                                                    nie potrzebuje, bo fantazja pracuje u niego
                                                    pierwszorzednie. ale jak zawsze, to co zostalo w pamieci
                                                    swiata, to "prowokacja sharona". rowniez te bajki ze on
                                                    nienawidzi arabow sa wyssane z palca, on zna swietnie
                                                    arabski i ma mase przyjaciol arabow. tak samo to ze on
                                                    jest morderca (maj na mysli sabre i szatile), jest
                                                    idiotyczne, bo on nikogo nie zamordowal. jesli chce sie
                                                    koniecznie znalezc jego wine to tylko w tym, ze nie
                                                    przewidzial, ze dajac pozwolenie falangom libanskim na
                                                    wejscie do tych obozow, umozliwil im wymordowanie
                                                    mieszkancow tych obozow. nikt jakos nie pamieta, ze zdaje
                                                    sie amerykanski time oskarzyl go o to, sharon podal w sad
                                                    ta gazete o znieslawienie i wygral proces: musieli
                                                    przyznac ze nie prawda i go przeprosic, ale naturalnie, u
                                                    wiekszosci ludzi pozostal morderca. a dlaczego ma
                                                    poparcie? bo po tym, jak rabin, perez i barak poszli na
                                                    niesamowite wprost ustepstwa, arafat tylko zwiekszyl
                                                    ilosc zamachow. a jak wiesz, jak sie kogos morduje, to on
                                                    sie probuje bronic.. wiec jednak wolimy sharona, ktory
                                                    nie pozwala tak bezkarnie mordowac obywateli tego kraju i
                                                    "oddaje spowrotem". mam list otwarty brata senatora
                                                    arizony (dostalam z usa) jak cie interesuje, to ci posle,
                                                    po angielsku. pa
                                                  • pro_wok Re: Fan Club Nu, Dany33 21.01.03, 21:52
                                                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                                    > pro_wok napisał:
                                                    >> nu, ja nic nie robie, po prostu lubie ludzi i wy to
                                                    > pewnie czujecie, ja tez czuje, jak mnie sie lubi i tak to
                                                    > idzie.

                                                    No to mamy ze soba cos wspolnego.


                                                    > pro_wok mi zupelnie nie przeszkadza (poprzedni tez nie,
                                                    > ha ha), ale kuchnia, nu, wejdz na forum kuchni, gdzies
                                                    > jest tam watek o kuchni chinskiej, zobacz moja rybe po
                                                    > chinsku, jak ci zona nie chce zrobic, to mozesz sam, bo
                                                    > to latwe (nawet jak wyglada skomplikowane) i pycha.


                                                    Na to by mi gotowano nie czekam.
                                                    Sam jestem kucharzem hobbysta i robie to bo lubie a nie bo musze.
                                                    Ryby oczywiscie poszukam jezeli nie podalas przepisu na fugu.
                                                    ( to jednak wole od fachowcow )


                                                    > nu, co do sharona, to tak. sharon chcial wejsc do starego
                                                    > miasta w jerozolimie na to sporne miejsce, ktore my
                                                    > nazywamy har habait i dostal pozwolenie od baraka. to byl
                                                    > poczatek intifady nr 2. arafat natycmiast wrzasnal, ze to
                                                    > prowokacja (nie bardzo zrozumialam dlaczego, bo arabowie
                                                    > i zydzi tam chodzili, tyle ze bez obstawy, a sharonowi
                                                    > dolozyli ilus tam security officers i innych tajniakow,
                                                    > uzywajac jezyka komuny) no i izraelska lewica natychmiast
                                                    > przylaczyla sie do niego. i tak o zostalo na jakis czas,
                                                    > wszyscy byli przekonani, ze "znow" sharon sprowokowal
                                                    > arabow, ktorych "nienawidzi". nie pamietam dokladnie, ale
                                                    > zdaje sie ze w koncu sierpnia lub na poczatku wrzesnia
                                                    > 2002, znaleziono w mukacie w ramalli dokumenty, ktore
                                                    > byly dowodem na to, ze ta intifada byla dokladnie
                                                    > zaplanowana przez arafata i jego klike, ale z
                                                    > najmniejszymi detalami, nawet co do daty rozpoczecia
                                                    > intifady, po prostu bylo zanotowane, ze albo nadarzy sie
                                                    > okazja albo sami zaczna. nu, sharon dal im ta okazje, to
                                                    > wszystko. jesli sharon nie poszedlby na hr habait, arafat
                                                    > w ciagu paru dni wymysliby sam cos innego i duzo to on
                                                    > nie potrzebuje, bo fantazja pracuje u niego
                                                    > pierwszorzednie. ale jak zawsze, to co zostalo w pamieci
                                                    > swiata, to "prowokacja sharona". rowniez te bajki ze on
                                                    > nienawidzi arabow sa wyssane z palca, on zna swietnie
                                                    > arabski i ma mase przyjaciol arabow. tak samo to ze on
                                                    > jest morderca (maj na mysli sabre i szatile), jest
                                                    > idiotyczne, bo on nikogo nie zamordowal. jesli chce sie
                                                    > koniecznie znalezc jego wine to tylko w tym, ze nie
                                                    > przewidzial, ze dajac pozwolenie falangom libanskim na
                                                    > wejscie do tych obozow, umozliwil im wymordowanie
                                                    > mieszkancow tych obozow. nikt jakos nie pamieta, ze zdaje
                                                    > sie amerykanski time oskarzyl go o to, sharon podal w sad
                                                    > ta gazete o znieslawienie i wygral proces: musieli
                                                    > przyznac ze nie prawda i go przeprosic, ale naturalnie, u
                                                    > wiekszosci ludzi pozostal morderca. a dlaczego ma
                                                    > poparcie? bo po tym, jak rabin, perez i barak poszli na
                                                    > niesamowite wprost ustepstwa, arafat tylko zwiekszyl
                                                    > ilosc zamachow. a jak wiesz, jak sie kogos morduje, to on
                                                    > sie probuje bronic.. wiec jednak wolimy sharona, ktory
                                                    > nie pozwala tak bezkarnie mordowac obywateli tego kraju i
                                                    > "oddaje spowrotem". mam list otwarty brata senatora
                                                    > arizony (dostalam z usa) jak cie interesuje, to ci posle,
                                                    > po angielsku. pa

                                                    Dziekuje za wyjasnienia a list oczywiscie chetnie przeczytam.

                                                    PS
                                                    Mam jeszcze jedno pytanie.
                                                    Czy istnieje internetowa ksiazka telefoniczna Hajfy ?

                                                    Kapral piszac o wilenszczyznie przypomnial mi dawne czasy gdy bylem w Wilnie
                                                    czestym gosciem.
                                                    Poznalem tam pewna bardzo sympatyczna rodzine.Przyjaznilismy sie i odwiedzali
                                                    wzajemnie wiele lat.
                                                    Lew byl architektem odpowiedzialnym za renowacje wilenskiej starowki i robil to
                                                    jak na tamte czasy bardzo dobrze.
                                                    Nasze drogi rozeszly sie gdyz w tym samym czasie wyjechalismy za granice.
                                                    Slyszalem, ze mieszka w Hajfie. Moze udaloby sie odnalezc go lub jego siostre
                                                    przez te ksiazke.
                                                  • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 21.01.03, 22:42
                                                    pro_wok napisał:

                                                    ) Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    )
                                                    ) ) pro_wok napisał:
                                                    bo musze.
                                                    ) Ryby oczywiscie poszukam jezeli nie podalas przepisu na
                                                    fugu.

                                                    nu, to jest slowo, ktorego nie znam "fug" , ale domyslam
                                                    sie ze to znaczy "mniej wiecej" w zargonie kuchennym...
                                                    jako kucharz hobbysta nie powinienes sie tym zrazac.
                                                    musisz wejsc na prywatne forum ksiega smakoszy czy cos
                                                    takiego, tam jest cos o chinskiej kuchni.
                                                    ) Dziekuje za wyjasnienia a list oczywiscie chetnie
                                                    przeczytam.

                                                    ) Mam jeszcze jedno pytanie.
                                                    ) Czy istnieje internetowa ksiazka telefoniczna Hajfy ?

                                                    z tego co wiem, to nie ma takiej internetowej ksiazki.
                                                    moglabym ci sprawdzic, ale to juz chyba napisz na moj
                                                    adres, jak chcesz. bo to nie tak publicznie. napisz do
                                                    gazety albo tu masz moj: rotchfam@actcom.co.il

                                                    tu masz ten list: (pewnie w 2 lub 3 kawalkach, bo obetnie)
                                                    Joe McCain (Senator McCain's brother)

                                                    "NEVER AGAIN"
                                                    There is a lot of worry popping up in the media just now
                                                    - "Can Israel Survive?"

                                                    Don't worry about it. It relates to something that
                                                    Palestinians, the Arabs, and perhaps most Americans don't
                                                    realize - the Jews are never going quietly again. Never.
                                                    And if the world doesn't come to understand that millions
                                                    of Arabs are going to die. It's as simple as that.
                                                    Throughout the history of the world, the most abused,
                                                    kicked-around race of people have been the Jews. Not just
                                                    the holocaust of World War II, but for thousands of
                                                    years. They have truly been "The Chosen People" in a
                                                    terrible and tragic sense.

                                                    The Bible story of Egypt's enslavement of the Jews is not
                                                    just a story, it is history, if festooned with
                                                    theological legend and heroic epics.

                                                    In 70 A.D. the Romans, which had for a long time
                                                    tolerated the Jews - even admired them as 'superior' to
                                                    other vassals - tired of their truculent demands for
                                                    independence and decided on an early "Solution" to the
                                                    Jewish problem. Jerusalem was sacked and reduced to near
                                                    rubble, Jewish resistance was pursued and crushed by the
                                                    implacable Roman War Machine - And thus began The
                                                    Diaspora, the dispersal of Jews throughout the rest of
                                                    the world. Their homeland destroyed, their culture
                                                    crushed, they looked desperately for the few niches in a
                                                    hostile world where they could be safe.

                                                    That safety was fragile, and often subject to the whims
                                                    of moody hosts. The words 'pogrom', 'ghetto', and
                                                    'anti-Semitism' come from this treatment of the first
                                                    mono-theistic people. Throughout Europe changing times
                                                    meant sometimes tolerance, sometimes even warmth for the
                                                    Jews, but eventually it meant hostility, then
                                                    malevolence. There is not a country in Europe or Western
                                                    Asia that at one time or another has not decided to lash
                                                    out against the children of Moses, sometimes by whim,
                                                    sometimes by manipulation. Winston Churchill calls Edward
                                                    I one of England's very greatest kings. It was under his
                                                    rule in the late 1200's that Wales and Cornwall were
                                                    hammered into the British crown, and Scotland and Ireland
                                                    were invaded and occupied. He was also the first European
                                                    monarch to set up a really effective administrative
                                                    bureaucracy, surveyed and censused his
                                                    kingdom,established laws and political divisions. But he
                                                    also embraced the Jews. Actually Edward didn't embrace
                                                    Jews so much as he embraced their money.

                                                    For the English Jews had acquired wealth -
                                                    understandable, because this people that could not own
                                                    land or office, could not join most of the trades and
                                                    professions, soon found out that money was a very good
                                                    thing to accumulate. Much harder to take away than land
                                                    or a store, was a hidden sock of gold and silver coins.
                                                    Ever resourceful, Edward found a way - he borrowed money
                                                    from the Jews to finance imperial ambitions in Europe,
                                                    especially France. The loans were almost certainly not
                                                    made gladly, but how do you refuse your King? Especially
                                                    when he is 'Edward the Hammer'. Then, rather than pay
                                                    back the debt, Edward simply expelled the Jews. Edward
                                                    was especially inventive - he did this twice. After a
                                                    time, he invited the Jews back to their English homeland,
                                                    borrowed more money, then expelled them again.

                                                    Most people do not know that Spain was one of the early
                                                    entrants into The Renaissance. People from all over the
                                                    world came to Spain in the late medireview period. All
                                                    were welcome - Arabs, Jews, other Europeans. The
                                                    University of Salamanca was one of the great centers of
                                                    learning in the world - scholars of all nations, all
                                                    fields came to Salamanca to share their knowledge and
                                                    their ideas.
                                                    But in 1492, Ferdinand and Isabella, having driven the
                                                    last of Moors from the Spanish Shield, were persuaded by
                                                    the righteous fundamentalists of the time to announce
                                                    "The Act of Purification". A series of steps were taken
                                                    in which all Jews and Arabs and other non-Christians were
                                                    expelled from the country,
                                                    or would face the tools and the torches of The
                                                    Inquisition. From this cleansing come the Sephardic Jews
                                                    - as opposed to the Ashkenazis or Eastern Europe.

                                                    In Eastern Europe, the sporadic violence and brutality
                                                    against Jews are common knowledge. 'Fiddler' without the
                                                    music and the folksy humor. At times of fury, no
                                                    accommodation by the Jew was good enough, no profile low
                                                    enough, no village poor enough or distant enough. From
                                                    these come the near-steady flow of Jews to the United
                                                    States. And despite the disdain of the Jews by most
                                                    'American' Americans they came to grab the American Dream
                                                    with both hands, and contributed everything from new
                                                    ideas of enterprise in retail and entertainment to
                                                    becoming some of our finest physicians and lawyers. The
                                                    modern United States, in spite of itself, IS The United
                                                    States in part because of its Jewish blood.

                                                    Then the Nazi Holocaust - the corralling, sorting,
                                                    orderly eradication of millions of the people of Moses.
                                                    Not something that other realms in other times didn't try
                                                    to do, by the way, the Germans were just more organized
                                                    and had better murder technology. I stood in the center
                                                    of Dachau for an entire day, about 15 years ago, trying
                                                    to comprehend how this could have happened. I had gone
                                                    there on a side trip from Munich, vaguely curious about
                                                    this Dachau. I soon became engulfed in the enormity of
                                                    what had occurred there nestled in this middle and
                                                    working class neighborhood. How could human beings do
                                                    this to other human beings, hear their cries, their
                                                    pleas, their terror, their pain, and continue without
                                                    apparently even wincing? I no longer wonder. At some
                                                    times, some places, ANY sect of the human race is capable
                                                    of horrors against their fellow man, whether a member of
                                                    the Waffen SS, a Serbian sniper, a Turkish policeman in
                                                    1920's Armenia, a Mississippi Klansman.

                                                    Because even in the United States not all was a Rose
                                                    Garden. For a long time Jews had quotas in our
                                                    universities and graduate schools. Only so many Jews
                                                    could be in a medical or law school at one time. Jews
                                                    were disparaged widely. I remember as a kid Jewish jokes
                                                    told without a wince - "Why do Jews have such big noses?"

                                                    Well, now the Jews have a homeland again. A place that is
                                                    theirs. And that's the point. It doesn't matter how many
                                                    times the United States and European powers try to rein
                                                    in Israel, if it comes down to survival of its nation,
                                                    its people, they will fight like no lioness has ever
                                                    fought to save her cubs. They will fight with a ferocity,
                                                    a determination, and a skill, that will astound us. And
                                                    many will die, mostly their attackers, I believe.
                                                    If there were a macabre historical betting parlor, my
                                                    money would be on the Israelis to be standing at the end.
                                                    As we killed the kamikazes and the Wehrmacht soldaten of
                                                    World War II, so will the Israelis kill their suicidal
                                                    attackers, until there are not enough to torment them.
                                                    The irony goes unnoticed - while we are hammering away to
                                                    punish those who brought the horrors of last September
                                                    here, we restrain the Israelis from the same retaliation.
                                                    Not the same thing, of cou
                                                  • pro_wok Re: Fan Club Nu, Dany33 21.01.03, 22:55
                                                    Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    ) ) Ryby oczywiscie poszukam jezeli nie podalas przepisu na
                                                    ) fugu.
                                                    )
                                                    ) nu, to jest slowo, ktorego nie znam "fug" , ale domyslam
                                                    ) sie ze to znaczy "mniej wiecej" w zargonie kuchennym...
                                                    ) jako kucharz hobbysta nie powinienes sie tym zrazac.
                                                    ) musisz wejsc na prywatne forum ksiega smakoszy czy cos
                                                    ) takiego, tam jest cos o chinskiej kuchni.
                                                    ) ) Dziekuje za wyjasnienia a list oczywiscie chetnie
                                                    ) przeczytam.


                                                    Narazie o fugu bo to najlatwiejsze

                                                    http://www.destroy-all-monsters.com/fugu.shtml


                                                    )
                                                    ) ) Mam jeszcze jedno pytanie.
                                                    ) ) Czy istnieje internetowa ksiazka telefoniczna Hajfy ?
                                                    )
                                                    ) z tego co wiem, to nie ma takiej internetowej ksiazki.
                                                    ) moglabym ci sprawdzic, ale to juz chyba napisz na moj
                                                    ) adres, jak chcesz. bo to nie tak publicznie. napisz do
                                                    ) gazety albo tu masz moj: rotchfam@actcom.co.il
                                                    )
                                                    ) tu masz ten list: (pewnie w 2 lub 3 kawalkach, bo obetnie)
                                                    ) Joe McCain (Senator McCain's brother)
                                                    )
                                                    ) "NEVER AGAIN"
                                                    ) There is a lot of worry popping up in the media just now
                                                    ) - "Can Israel Survive?"
                                                    )
                                                    ) Don't worry about it. It relates to something that
                                                    ) Palestinians, the Arabs, and perhaps most Americans don't
                                                    ) realize - the Jews are never going quietly again. Never.
                                                    ) And if the world doesn't come to understand that millions
                                                    ) of Arabs are going to die. It's as simple as that.
                                                    ) Throughout the history of the world, the most abused,
                                                    ) kicked-around race of people have been the Jews. Not just
                                                    ) the holocaust of World War II, but for thousands of
                                                    ) years. They have truly been "The Chosen People" in a
                                                    ) terrible and tragic sense.
                                                    )
                                                    ) The Bible story of Egypt's enslavement of the Jews is not
                                                    ) just a story, it is history, if festooned with
                                                    ) theological legend and heroic epics.
                                                    )
                                                    ) In 70 A.D. the Romans, which had for a long time
                                                    ) tolerated the Jews - even admired them as 'superior' to
                                                    ) other vassals - tired of their truculent demands for
                                                    ) independence and decided on an early "Solution" to the
                                                    ) Jewish problem. Jerusalem was sacked and reduced to near
                                                    ) rubble, Jewish resistance was pursued and crushed by the
                                                    ) implacable Roman War Machine - And thus began The
                                                    ) Diaspora, the dispersal of Jews throughout the rest of
                                                    ) the world. Their homeland destroyed, their culture
                                                    ) crushed, they looked desperately for the few niches in a
                                                    ) hostile world where they could be safe.
                                                    )
                                                    ) That safety was fragile, and often subject to the whims
                                                    ) of moody hosts. The words 'pogrom', 'ghetto', and
                                                    ) 'anti-Semitism' come from this treatment of the first
                                                    ) mono-theistic people. Throughout Europe changing times
                                                    ) meant sometimes tolerance, sometimes even warmth for the
                                                    ) Jews, but eventually it meant hostility, then
                                                    ) malevolence. There is not a country in Europe or Western
                                                    ) Asia that at one time or another has not decided to lash
                                                    ) out against the children of Moses, sometimes by whim,
                                                    ) sometimes by manipulation. Winston Churchill calls Edward
                                                    ) I one of England's very greatest kings. It was under his
                                                    ) rule in the late 1200's that Wales and Cornwall were
                                                    ) hammered into the British crown, and Scotland and Ireland
                                                    ) were invaded and occupied. He was also the first European
                                                    ) monarch to set up a really effective administrative
                                                    ) bureaucracy, surveyed and censused his
                                                    ) kingdom,established laws and political divisions. But he
                                                    ) also embraced the Jews. Actually Edward didn't embrace
                                                    ) Jews so much as he embraced their money.
                                                    )
                                                    ) For the English Jews had acquired wealth -
                                                    ) understandable, because this people that could not own
                                                    ) land or office, could not join most of the trades and
                                                    ) professions, soon found out that money was a very good
                                                    ) thing to accumulate. Much harder to take away than land
                                                    ) or a store, was a hidden sock of gold and silver coins.
                                                    ) Ever resourceful, Edward found a way - he borrowed money
                                                    ) from the Jews to finance imperial ambitions in Europe,
                                                    ) especially France. The loans were almost certainly not
                                                    ) made gladly, but how do you refuse your King? Especially
                                                    ) when he is 'Edward the Hammer'. Then, rather than pay
                                                    ) back the debt, Edward simply expelled the Jews. Edward
                                                    ) was especially inventive - he did this twice. After a
                                                    ) time, he invited the Jews back to their English homeland,
                                                    ) borrowed more money, then expelled them again.
                                                    )
                                                    ) Most people do not know that Spain was one of the early
                                                    ) entrants into The Renaissance. People from all over the
                                                    ) world came to Spain in the late medireview period. All
                                                    ) were welcome - Arabs, Jews, other Europeans. The
                                                    ) University of Salamanca was one of the great centers of
                                                    ) learning in the world - scholars of all nations, all
                                                    ) fields came to Salamanca to share their knowledge and
                                                    ) their ideas.
                                                    ) But in 1492, Ferdinand and Isabella, having driven the
                                                    ) last of Moors from the Spanish Shield, were persuaded by
                                                    ) the righteous fundamentalists of the time to announce
                                                    ) "The Act of Purification". A series of steps were taken
                                                    ) in which all Jews and Arabs and other non-Christians were
                                                    ) expelled from the country,
                                                    ) or would face the tools and the torches of The
                                                    ) Inquisition. From this cleansing come the Sephardic Jews
                                                    ) - as opposed to the Ashkenazis or Eastern Europe.
                                                    )
                                                    ) In Eastern Europe, the sporadic violence and brutality
                                                    ) against Jews are common knowledge. 'Fiddler' without the
                                                    ) music and the folksy humor. At times of fury, no
                                                    ) accommodation by the Jew was good enough, no profile low
                                                    ) enough, no village poor enough or distant enough. From
                                                    ) these come the near-steady flow of Jews to the United
                                                    ) States. And despite the disdain of the Jews by most
                                                    ) 'American' Americans they came to grab the American Dream
                                                    ) with both hands, and contributed everything from new
                                                    ) ideas of enterprise in retail and entertainment to
                                                    ) becoming some of our finest physicians and lawyers. The
                                                    ) modern United States, in spite of itself, IS The United
                                                    ) States in part because of its Jewish blood.
                                                    )
                                                    ) Then the Nazi Holocaust - the corralling, sorting,
                                                    ) orderly eradication of millions of the people of Moses.
                                                    ) Not something that other realms in other times didn't try
                                                    ) to do, by the way, the Germans were just more organized
                                                    ) and had better murder technology. I stood in the center
                                                    ) of Dachau for an entire day, about 15 years ago, trying
                                                    ) to comprehend how this could have happened. I had gone
                                                    ) there on a side trip from Munich, vaguely curious about
                                                    ) this Dachau. I soon became engulfed in the enormity of
                                                    ) what had occurred there nestled in this middle and
                                                    ) working class neighborhood. How could human beings do
                                                    ) this to other human beings, hear their cries, their
                                                    ) pleas, their terror, their pain, and continue without
                                                    ) apparently even wincing? I no longer wonder. At some
                                                    ) times, some places, ANY sect of the human race is capable
                                                    ) of horrors against their fellow man, whether a member of
                                                    ) the Waffen SS, a Serbian sniper, a Turkish policeman in
                                                    ) 1920's Armenia, a Mississippi Klansman.
                                                    )
                                                    ) Because even in the United States not all was a Rose
                                                    ) Garden. For a long time Jews had quotas in our
                                                    ) universities and graduate schools. Only so many Jews
                                                    ) could be in a medical or law school at one time. Jews
                                                    ) were disparaged widely. I remember as a kid Jewish jokes
                                                    ) told without a wince - "Why do Jews have such big noses?"
                                                    )
                                                    ) Well, now the Jews have a homeland again. A place that is
                                                    ) theirs. And that's the point. It doesn't matter how many
                                                    ) times the United States and European powers try to rein
                                                    ) in Israel, if it comes down to survival of its nation,
                                                    ) its people, they will fight like no lioness has ever
                                                    ) fought to save her cubs. They will fight with a ferocity,
                                                    ) a determination, and a skill, that will astound us. And
                                                    ) many will die, mostly their attackers, I believe.
                                                    ) If there were a macabre historical betting parlor, my
                                                    ) money would be on the Israelis to be standing at the end.
                                                    ) As we killed the kamika
                                                  • pro_wok Re: Fan Club Nu, Dany33 21.01.03, 22:58
                                                    cos nie wyszlo

                                                    www.destroy-all-monsters.com/fugu.shtml
                                                  • Gość: dana 33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 21.01.03, 23:08
                                                    pro_wok napisał:

                                                    > cos nie wyszlo
                                                    >
                                                    > <a
                                                    href="http://www.destroy-all-monsters.com/fugu.shtml"target="_blank">www.des
                                                    > troy-all-monsters.com/fugu.shtml</a>
                                                    tu reszta senatora, prepraszam brata senatora:
                                                    Joe McCain (Senator McCain's brother)
                                                    Well, now the Jews have a homeland again. A place that is
                                                    theirs. And that's the point. It doesn't matter how many
                                                    times the United States and European powers try to rein
                                                    in Israel, if it comes down to survival of its nation,
                                                    its people, they will fight like no lioness has ever
                                                    fought to save her cubs. They will fight with a ferocity,
                                                    a determination, and a skill, that will astound us. And
                                                    many will die, mostly their attackers, I believe.
                                                    If there were a macabre historical betting parlor, my
                                                    money would be on the Israelis to be standing at the end.
                                                    As we killed the kamikazes and the Wehrmacht soldaten of
                                                    World War II, so will the Israelis kill their suicidal
                                                    attackers, until there are not enough to torment them.
                                                    The irony goes unnoticed - while we are hammering away to
                                                    punish those who brought the horrors of last September
                                                    here, we restrain the Israelis from the same retaliation.
                                                    Not the same thing, of course - We are they. While we
                                                    mourn and seethe at September 11th, we don't notice that
                                                    Israel has a September 11th sometimes every day. We may
                                                    not notice, but it doesn't make any difference. And it
                                                    doesn't make any difference whether you are pro-Israeli
                                                    or you think Israel is the bully of the Middle East. If
                                                    it comes to where a new holocaust looms - with or without
                                                    the concurrence of the United States and Europe - Israel
                                                    will lash out without pause or restraint at those who
                                                    would try to annihilate their country. The Jews will not
                                                    go quietly again.

                                                    Joe McCain

                                                  • pro_wok Re: Fan Club Nu, Dany33 23.01.03, 00:15
                                                    Gość portalu: dana 33 napisał(a):

                                                    Israel
                                                    > will lash out without pause or restraint at those who
                                                    > would try to annihilate their country. The Jews will not
                                                    > go quietly again.
                                                    >
                                                    > Joe McCain

                                                    Artykul przeczytalem. Dziekuje.
                                                    Mialas dzisiaj bardzo pracowity dzien wiec sie nie wtracalem.
                                                    Musze zniknac na kilka dni bo obowiazki sluzbowe wzywaja.

                                                    Mam nadzieje, ze po powrocie znajde Cie jeszcze.
                                                    Oszczedzaj sie bo sie wypalisz jak juz wielu przed Toba.
                                                    Usciski dla "holoty" i do nastepnego razu.
                                                    >
                                                  • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 23.01.03, 00:26
                                                    pro_wok napisał:

                                                    > Gość portalu: dana 33 napisał(a):
                                                    >
                                                    > Israel
                                                    > > will lash out without pause or restraint at those who
                                                    > > would try to annihilate their country. The Jews will not
                                                    > > go quietly again.
                                                    > >
                                                    > > Joe McCain
                                                    >
                                                    > Artykul przeczytalem. Dziekuje.
                                                    > Mialas dzisiaj bardzo pracowity dzien wiec sie nie
                                                    wtracalem.
                                                    > Musze zniknac na kilka dni bo obowiazki sluzbowe wzywaja.
                                                    >
                                                    > Mam nadzieje, ze po powrocie znajde Cie jeszcze.
                                                    > Oszczedzaj sie bo sie wypalisz jak juz wielu przed Toba.
                                                    > Usciski dla "holoty" i do nastepnego razu.
                                                    > >
                                                    nu, pewnie ze znajdziesz, jestem nie do zdarcia. jak to
                                                    sie u nas mowi, sa im szalom wetachzor im szalom, czyli
                                                    jedz w pokoju i wracaj w pokoju. pa
                                                  • pro_wok Re: Fan Club Nu, Dany33 26.01.03, 14:19
                                                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                                    >> nu, pewnie ze znajdziesz, jestem nie do zdarcia. jak to
                                                    > sie u nas mowi, sa im szalom wetachzor im szalom, czyli
                                                    > jedz w pokoju i wracaj w pokoju. pa


                                                    Witam,

                                                    Chjcialem sie zorientowac co sie w ostatnim okresie dzialo.
                                                    Zagladam do wyszukiwarki i co widze ?
                                                    581 postow nie liczac dzisiejszych ( srednio 20/dzien )

                                                    Nie jestem w stanie wszystkich przesledzic tak wiec tylko pozdrawiam i zobacze
                                                    co bedzie sie dzialo nowego.
                                                    PS
                                                    Troche sie dziwie, ze starasz sie odpowiadac wszystkim.
                                                    To ladnie z Twojej strony ale chyba nie wszystkie zaczepki zasluguja na uwage.



                                                  • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 26.01.03, 14:49
                                                    pro_wok napisał:

                                                    > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    >
                                                    > >> nu, pewnie ze znajdziesz, jestem nie do zdarcia. jak to
                                                    > > sie u nas mowi, sa im szalom wetachzor im szalom, czyli
                                                    > > jedz w pokoju i wracaj w pokoju. pa
                                                    >
                                                    >
                                                    > Witam,
                                                    >
                                                    > Chjcialem sie zorientowac co sie w ostatnim okresie dzialo.
                                                    > Zagladam do wyszukiwarki i co widze ?
                                                    > 581 postow nie liczac dzisiejszych ( srednio 20/dzien )
                                                    >
                                                    > Nie jestem w stanie wszystkich przesledzic tak wiec tylko pozdrawiam i
                                                    zobacze
                                                    > co bedzie sie dzialo nowego.
                                                    > PS
                                                    > Troche sie dziwie, ze starasz sie odpowiadac wszystkim.
                                                    > To ladnie z Twojej strony ale chyba nie wszystkie zaczepki zasluguja na uwage.
                                                    >
                                                    >
                                                    nu, bruchim habaim, czyli herzlich willkommen (tak dokladnie to blogoslawieni
                                                    ci ci przybywaja, jestesmy cholernie uzaleznieni od wszelkich blogoslawienstw).
                                                    zanim cie znalazlam tak w srodku tych postow.....nie musisz nic sledzic, sa
                                                    tacy co juz mnie pochowali, jest jakis zlodziej imion i adresow, ktory probowal
                                                    sie podszyc pod nu dana, ale nie wyszlo mu, jest grupka za i grupka przeciw,
                                                    jak zawsze. niestety, ktos sie podszyl pod naszego minnesaenger i boje sie, ze
                                                    nam zniknal, a byl zupelnie fantastyczny i zawsze przyprawial mnie o usmiech.
                                                    oczywiscie nie musze, ale wlasnie tym prowokatorom to lubie zamknac "potwarz",
                                                    bo za po prostu wulgarni bez cienia kultury. a tak to sloneczko u nas swiecie,
                                                    temperatura +16 i we wtorek mamy wybory....
                                                  • pro_wok Re: Fan Club Nu, Dany33 22.01.03, 00:33
                                                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                                    > musisz wejsc na prywatne forum ksiega smakoszy czy cos
                                                    > takiego, tam jest cos o chinskiej kuchni.


                                                    Naszukalem sie i niestety nie znalazlem.
                                                    Teraz juz zbyt pozno na powazniejsze tematy.

                                                    Cos mi sie wydaje, ze Twoja "holota" sprzeda komputer jak bedzie kradl jej mame.
                                                    Wiem cos o tym bo mam taka zbuntowana osiemnastoletnia w domu.
                                                    Dobrej nocy
                                                    kolysanki nie zaspiewam bo nie mam szans z Minnesänger´em
                                                  • Gość: Minnesänger Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: 209.234.157.* 22.01.03, 07:17
                                                    pro_wok napisał:

                                                    > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    >
                                                    > > musisz wejsc na prywatne forum ksiega smakoszy czy cos
                                                    > > takiego, tam jest cos o chinskiej kuchni.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Naszukalem sie i niestety nie znalazlem.
                                                    > Teraz juz zbyt pozno na powazniejsze tematy.
                                                    >
                                                    > Cos mi sie wydaje, ze Twoja "holota" sprzeda komputer jak bedzie kradl jej mame
                                                    > .
                                                    > Wiem cos o tym bo mam taka zbuntowana osiemnastoletnia w domu.
                                                    > Dobrej nocy
                                                    > kolysanki nie zaspiewam bo nie mam szans z Minnesänger´em


                                                    Czuwalem.

                                                    I gralem Wam cicho do snu teskna piesn o odwiecznej
                                                    milosci Woka i Fugo.




                                                  • pro_wok Re: Fan Club Nu, Dany33 22.01.03, 07:30
                                                    Gość portalu: Minnesänger napisał(a):

                                                    > pro_wok napisał:
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > musisz wejsc na prywatne forum ksiega smakoszy czy cos
                                                    > > > takiego, tam jest cos o chinskiej kuchni.
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > Naszukalem sie i niestety nie znalazlem.
                                                    > > Teraz juz zbyt pozno na powazniejsze tematy.
                                                    > >
                                                    > > Cos mi sie wydaje, ze Twoja "holota" sprzeda komputer jak bedzie kradl jej
                                                    > mame
                                                    > > .
                                                    > > Wiem cos o tym bo mam taka zbuntowana osiemnastoletnia w domu.
                                                    > > Dobrej nocy
                                                    > > kolysanki nie zaspiewam bo nie mam szans z Minnesänger´em
                                                    >
                                                    >
                                                    > Czuwalem.
                                                    >
                                                    > I gralem Wam cicho do snu teskna piesn o odwiecznej
                                                    > milosci Woka i Fugo.


                                                    No to znasz pewnie i piosenke
                                                    Na granicy jest straznica

                                                    Przyjemnie pomyslec, ze ktos czuwa by spac mogl ktos.
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                  • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: *.jazo.org.il 22.01.03, 07:41
                                                    Gość portalu: Minnesänger napisał(a):

                                                    > pro_wok napisał:
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > musisz wejsc na prywatne forum ksiega smakoszy czy cos
                                                    > > > takiego, tam jest cos o chinskiej kuchni.
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > Naszukalem sie i niestety nie znalazlem.
                                                    > > Teraz juz zbyt pozno na powazniejsze tematy.
                                                    > >
                                                    > > Cos mi sie wydaje, ze Twoja "holota" sprzeda komputer jak bedzie kradl jej
                                                    > mame
                                                    > > .
                                                    > > Wiem cos o tym bo mam taka zbuntowana osiemnastoletnia w domu.
                                                    > > Dobrej nocy
                                                    > > kolysanki nie zaspiewam bo nie mam szans z Minnesänger´em
                                                    >
                                                    >
                                                    > Czuwalem.
                                                    >
                                                    > I gralem Wam cicho do snu teskna piesn o odwiecznej
                                                    > milosci Woka i Fugo.
                                                    >
                                                    >nu, minnesänger, dzien dobry i milego dnia, fajnie
                                                    ze wrociles z milym slowem.
                                                    >
                                                    >
                                                  • Gość: Tomek44 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / 213.8.97.* 22.01.03, 13:59
                                                    Dana, ja tez jestem Twoim fanem i bardzo chcialbym, aby i mnie ktos spiewal
                                                    takie piosenki jak Tobie. Mozesz mi napisac wierszyk na dobranoc po hebrajsku.
                                                    To fajnie czytac jak Cie ludzie lubia. Ja tez do nich naleze.
                                                    Pozdrawiam i zabieram sie do pracy, aby mnie nie zwolnili.
                                                  • viri-palestyna Re: Fan Club Nu, Dany33 22.01.03, 15:00
                                                    Gość portalu: Tomek44 napisał(a):

                                                    > Dana, ja tez jestem Twoim fanem i bardzo chcialbym, aby i mnie ktos spiewal
                                                    > takie piosenki jak Tobie. Mozesz mi napisac wierszyk na dobranoc po hebrajsku.
                                                    > To fajnie czytac jak Cie ludzie lubia. Ja tez do nich naleze.
                                                    > Pozdrawiam i zabieram sie do pracy, aby mnie nie zwolnili.
                                                    Tomek wyglonda na to ze chyba dana bedzie musiala ci opowiedziec bajeczke lub
                                                    zaspiewac na dobranoc.Jesli mialaby zrobic to po polsku to tu jest ciekawa
                                                    strona w tym temacie.
                                                    pozdrawiam
                                                    witajciewbajce.w.interia.pl/
                                                  • Gość: Tomek44 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / 213.8.97.* 22.01.03, 15:34
                                                    viri-palestyna napisał:

                                                    > Gość portalu: Tomek44 napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Dana, ja tez jestem Twoim fanem i bardzo chcialbym, aby i mnie ktos spiewa
                                                    > l
                                                    > > takie piosenki jak Tobie. Mozesz mi napisac wierszyk na dobranoc po hebraj
                                                    > sku.
                                                    > > To fajnie czytac jak Cie ludzie lubia. Ja tez do nich naleze.
                                                    > > Pozdrawiam i zabieram sie do pracy, aby mnie nie zwolnili.
                                                    > Tomek wyglonda na to ze chyba dana bedzie musiala ci opowiedziec bajeczke
                                                    lub


                                                    > zaspiewac na dobranoc.Jesli mialaby zrobic to po polsku to tu jest ciekawa
                                                    > strona w tym temacie.
                                                    > pozdrawiam
                                                    > <a
                                                    href="http://witajciewbajce.w.interia.pl/"target="_blank">witajciewbajce.w.i
                                                    > nteria.pl/</a>

                                                    Viri jestes genialny. Juz w to wszedlem. Dana nie musi mi juz opowiadac bajki.
                                                    Wieczorem sam poczytam sobie do poduszki.
                                                    Bardzo mnie wzruszyles. To mi przypomnialo moje najfajniejsze lata.
                                                    Ale co do Dany to zdania nie zmieniam. Trzeba przyznac, ze dzielnie sie
                                                    spisuje ( znaczy pisze ).
                                                  • viri-palestyna Re: Fan Club Nu, Dany33 22.01.03, 20:53
                                                    Milo mi ze sie ucieszyles ta stronka.
                                                    Dana faktycznie jest dzielna,ni i ma
                                                    cierpliwosc ,ktorej ja nie posiadam.
                                                    Jak Ci sie znudza bajki to polecam
                                                    srronke www.sabu.neostrada.pl/index.htm
                                                    Ja nie znam hebrajskiego,ale fajnie sie mi zasypia
                                                    z ta melodia.
                                                    pozdrawiam
                                                  • _fuego Re: Fan Club Nu, Dany33 23.01.03, 00:50
                                                    Gość portalu: Minnesänger napisał(a):

                                                    > I gralem Wam cicho do snu teskna piesn o odwiecznej
                                                    > milosci Woka i Fugo.

                                                    To moze dzisiaj cos p a t r i o t y c z n e g o
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                  • Gość: Minnesänger Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: 209.234.157.* 23.01.03, 01:07
                                                    _fuego napisała:

                                                    > Gość portalu: Minnesänger napisał(a):
                                                    >
                                                    > > I gralem Wam cicho do snu teskna piesn o odwiecznej
                                                    > > milosci Woka i Fugo.
                                                    >
                                                    > To moze dzisiaj cos p a t r i o t y c z n e g o
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > >


                                                    Dobrze. Juz stroje gitare,

                                                    piesn moja dzis o ciszy i pokoju
                                                    w rodzinnych stronach:

                                                    "Spi spakojna
                                                    ORMO nie spic..."
                                                  • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 23.01.03, 08:44
                                                    Gość portalu: Minnesänger napisał(a):

                                                    > _fuego napisała:
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: Minnesänger napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > I gralem Wam cicho do snu teskna piesn o odwiecznej
                                                    > > > milosci Woka i Fugo.
                                                    > >
                                                    > > To moze dzisiaj cos p a t r i o t y c z n e g o
                                                    > > >
                                                    > > >
                                                    > > >
                                                    > > >
                                                    >
                                                    >
                                                    > Dobrze. Juz stroje gitare,
                                                    >
                                                    > piesn moja dzis o ciszy i pokoju
                                                    > w rodzinnych stronach:
                                                    >
                                                    > "Spi spakojna
                                                    > ORMO nie spic..."

                                                    nu, minnesaenger, bez przerwy przypominasz mi dawne
                                                    czasy, bardzo fajne. udostepnij wiecej!!!!
                • schambein Re: Fan Club Nu, Dany33 17.01.03, 06:50
                  cremaster^ napisała:

                  > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                  >
                  > > nuu, musze ci zdradzic tajemnice: tak mnie zaciekawiles,
                  > > ze probowalam znalezc, co to znaczy cremaster. slownikow
                  > > w domu mam a mam, ale nawet "cos w poblizu" nie
                  > > znalazlam, nawet probowalam "odjac" ...master i tez do
                  > > niczego nie doszlam....nu, moze zdradzisz? przynajmniej
                  > > gdzie szukac????
                  >
                  >
                  > Co bedziesz dlugo szukac ?
                  > to zadna tajemnica.
                  > Znalazlabys pewnie w podreczniku anatomii.
                  > Cremaster to miesien ktory po polsku zwany jest dzwigaczem jader.
                  > Czy jestes zaszokowana ?

                  No no... Pomysły na nicki chodzą dziwnymi drogami.

                  Nieprawdaż.
                  • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: *.jazo.org.il 17.01.03, 06:57
                    schambein napisała:

                    > cremaster^ napisała:
                    >
                    > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                    > >
                    > > > nuu, musze ci zdradzic tajemnice: tak mnie zaciekawiles,
                    > > > ze probowalam znalezc, co to znaczy cremaster. slownikow
                    > > > w domu mam a mam, ale nawet "cos w poblizu" nie
                    > > > znalazlam, nawet probowalam "odjac" ...master i tez do
                    > > > niczego nie doszlam....nu, moze zdradzisz? przynajmniej
                    > > > gdzie szukac????
                    > >
                    > >
                    > > Co bedziesz dlugo szukac ?
                    > > to zadna tajemnica.
                    > > Znalazlabys pewnie w podreczniku anatomii.
                    > > Cremaster to miesien ktory po polsku zwany jest dzwigaczem jader.
                    > > Czy jestes zaszokowana ?
                    >
                    > No no... Pomysły na nicki chodzą dziwnymi drogami.
                    >
                    > Nieprawdaż.

                    nuuuu, ale po pierwsze kto to mowi, SCHAMBEIN, a po drugie, to znow sie czegos
                    nauczylam, a? milego dnia
                    • schambein Re: Fan Club Nu, Dany33 17.01.03, 07:09
                      Gość portalu: dana33 napisał(a):

                      > schambein napisała:
                      >
                      > > cremaster^ napisała:
                      > >
                      > > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                      > > >
                      > > > > nuu, musze ci zdradzic tajemnice: tak mnie zaciekawiles,
                      > > > > ze probowalam znalezc, co to znaczy cremaster. slownikow
                      > > > > w domu mam a mam, ale nawet "cos w poblizu" nie
                      > > > > znalazlam, nawet probowalam "odjac" ...master i tez do
                      > > > > niczego nie doszlam....nu, moze zdradzisz? przynajmniej
                      > > > > gdzie szukac????
                      > > >
                      > > >
                      > > > Co bedziesz dlugo szukac ?
                      > > > to zadna tajemnica.
                      > > > Znalazlabys pewnie w podreczniku anatomii.
                      > > > Cremaster to miesien ktory po polsku zwany jest dzwigaczem jader.
                      > > > Czy jestes zaszokowana ?
                      > >
                      > > No no... Pomysły na nicki chodzą dziwnymi drogami.
                      > >
                      > > Nieprawdaż.
                      >
                      > nuuuu, ale po pierwsze kto to mowi, SCHAMBEIN, a po drugie, to znow sie czegos
                      > nauczylam, a? milego dnia

                      Szybka jesteś,

                      Również miłego dnia
    • Gość: Tomek44 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / 213.8.97.* 16.01.03, 08:47
      Obawiam, sie ze wkrotce Cenzura wyrzuci Dane33 z Forum, jak to probuje zrobic
      ze mna. Za duzo kultury chcemy wlozyc w portal.
      • viri-palestyna Re: Fan Club Nu, Dany33 16.01.03, 20:15
        Gość portalu: Tomek44 napisał(a):

        > Obawiam, sie ze wkrotce Cenzura wyrzuci Dane33 z Forum, jak to probuje zrobic
        > ze mna. Za duzo kultury chcemy wlozyc w portal.
        Chyba tak zle nie bedzie.Cenzorzy to dziwni ludzie.Dzis zauwazylem ze w
        papierowym wydaniu pisalo m tytule o likwidacji wylegarni terrorystow,a w
        internetowym o smierci 3 palestynczykow.Nie moge zrozumirec dlaczego tak
        robia.Tomek napisales o cenzurze na forum o portalu,ale powinienes jeszcze
        zacytowac te posty ktore ci usuneli.
        pozdrawiam
      • Gość: zbalansowany Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: *.mel.connect.com.au / *.mel.dialup.connect.net.au 29.01.03, 01:56
        naprawde zdarzylo ci sie cos takiego?
        Tzn czy widziales swoj post np jednego dnia a w drugim "wyparowal"?
        Pytam bo nie mialem takiego przypadku
    • eu_lola Re: Fan Club Nu, Dany33 16.01.03, 18:44
      Dana jest faktycznie OK
    • pepita Dana33 = helga to ten sam styl, ten sam psychol/ka 17.01.03, 00:27
      • Gość: dana33 Re: Dana33 = helga to ten sam styl, ten sam psych IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 17.01.03, 00:35
        nu, ale mimo wszystko nie jestem helga, zupelnie nie,
        chociaz zauwazylam, ze helga jest dowcipna, co
        natychmiast zrobilo ja bardzo sympatyczna. bez humoru w
        dzisiejszym swiecie trudno przezyc, nie? nu, i helga to
        bardzo niemieckie imie, a ja to taka zhebraizowana danka....
        • Gość: jojo Re: Dana33 = helga to ten sam styl, ten sam psych IP: *.proxy.aol.com 17.01.03, 00:41
          Gość portalu: dana33 napisał(a):

          > nu, ale mimo wszystko nie jestem helga, zupelnie nie,
          > chociaz zauwazylam, ze helga jest dowcipna, co
          > natychmiast zrobilo ja bardzo sympatyczna. bez humoru w
          > dzisiejszym swiecie trudno przezyc, nie? nu, i helga to
          > bardzo niemieckie imie, a ja to taka zhebraizowana danka....
          czy ty Helga czy ty Dana to i tak za przyjaciela Cie bede uwazal, a chamy inne
          tylko pozazdroscic mi moga tej znajomosci z Toba ,no nie ?
          • Gość: dana33 Re: Dana33 = helga to ten sam styl, ten sam psych IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 17.01.03, 01:23
            Gość portalu: jojo napisał(a):

            > Gość portalu: dana33 napisał(a):
            >
            > > nu, ale mimo wszystko nie jestem helga, zupelnie nie,
            > > chociaz zauwazylam, ze helga jest dowcipna, co
            > > natychmiast zrobilo ja bardzo sympatyczna. bez humoru w
            > > dzisiejszym swiecie trudno przezyc, nie? nu, i helga to
            > > bardzo niemieckie imie, a ja to taka zhebraizowana
            danka....
            > czy ty Helga czy ty Dana to i tak za przyjaciela Cie
            bede uwazal, a chamy inne
            > tylko pozazdroscic mi moga tej znajomosci z Toba ,no nie ?

            nuuuu jojo, ty napewno jojo? a zreszta....ale wiesz co?
            czasem to bardzo interesujace mniec przyjaciol chamow i
            ich nawracac... nie, nie, nie na zydostwo, tak na dobra
            droge...pozdrowienia
        • pepita Re: Dana33 = helga to ten sam styl, ten sam psych 17.01.03, 01:03
          Gość portalu: dana33 napisał(a):

          > nu, ale mimo wszystko nie jestem helga, zupelnie nie,
          > chociaz zauwazylam, ze helga jest dowcipna, co
          > natychmiast zrobilo ja bardzo sympatyczna. bez humoru w
          > dzisiejszym swiecie trudno przezyc, nie? nu, i helga to
          > bardzo niemieckie imie, a ja to taka zhebraizowana danka....

          dostaleas/es swietna rekomendacje od jojo!!!!!!!! jezeli ten debil popiera
          twoja pisanine to najlepiej swiadczy o jej poziomie-czekamy teraz na poparcie
          fredzia54
          • Gość: dana33 Re: Dana33 = helga to ten sam styl, ten sam psych IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 17.01.03, 01:26
            pepita napisała:

            > Gość portalu: dana33 napisał(a):
            >
            > > nu, ale mimo wszystko nie jestem helga, zupelnie nie,
            > > chociaz zauwazylam, ze helga jest dowcipna, co
            > > natychmiast zrobilo ja bardzo sympatyczna. bez humoru w
            > > dzisiejszym swiecie trudno przezyc, nie? nu, i helga to
            > > bardzo niemieckie imie, a ja to taka zhebraizowana
            danka....
            >
            > dostaleas/es swietna rekomendacje od jojo!!!!!!!!
            jezeli ten debil popiera
            > twoja pisanine to najlepiej swiadczy o jej
            poziomie-czekamy teraz na poparcie
            > fredzia54

            nu, pepita, nie badz "taka".... co chcesz od fredzia? nie
            zauwazylas, ze go cos strasznie boli? i wtedy nie zawsze
            my ludzie, jestesmy racjonalni? troche tolerancji, pepitus
          • Gość: jojo Re: Dana33 = helga to ten sam styl, ten sam psych IP: *.proxy.aol.com 17.01.03, 01:29
            pepita napisała:

            > Gość portalu: dana33 napisał(a):
            >
            > > nu, ale mimo wszystko nie jestem helga, zupelnie nie,
            > > chociaz zauwazylam, ze helga jest dowcipna, co
            > > natychmiast zrobilo ja bardzo sympatyczna. bez humoru w
            > > dzisiejszym swiecie trudno przezyc, nie? nu, i helga to
            > > bardzo niemieckie imie, a ja to taka zhebraizowana danka....
            >
            > dostaleas/es swietna rekomendacje od jojo!!!!!!!! jezeli ten debil popiera
            > twoja pisanine to najlepiej swiadczy o jej poziomie-czekamy teraz na poparcie
            > fredzia54
            A ciebie Schmato nikt tu do rozmowy ludzi na poziomie ich,NIGDY NIE
            ZAPRASZAL !!!
            • Gość: dana33 Re: Dana33 = helga to ten sam styl, ten sam psych IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 17.01.03, 01:57
              Gość portalu: jojo napisał(a):

              > pepita napisała:
              >
              > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
              > >
              > > > nu, ale mimo wszystko nie jestem helga, zupelnie nie,
              > > > chociaz zauwazylam, ze helga jest dowcipna, co
              > > > natychmiast zrobilo ja bardzo sympatyczna. bez humoru w
              > > > dzisiejszym swiecie trudno przezyc, nie? nu, i helga to
              > > > bardzo niemieckie imie, a ja to taka zhebraizowana
              danka....
              > >
              > > dostaleas/es swietna rekomendacje od jojo!!!!!!!!
              jezeli ten debil popier
              > a
              > > twoja pisanine to najlepiej swiadczy o jej
              poziomie-czekamy teraz na popar
              > cie
              > > fredzia54
              > A ciebie Schmato nikt tu do rozmowy ludzi na poziomie
              ich,NIGDY NIE
              > ZAPRASZAL !!!

              nu, jojo, wszystko ok, nie denerwuj sie, tylko wyrzuc to
              slowo "schmata"... a jeszcze powiedz, mieszkasz w
              niemczech, bo ta "schmata" to przez sch... i jeszcze ci
              cos zdradze: w izraelu byly najpierw "zarkuchnie" pod
              italianska nazwa pizzeria, nu, szybko pojawily sie sklepy
              z lodami pod nazwa "glideria" (glida po hebrajsku to lody)
              teraz mamy juz sklepy z odzieza z drugiej reki (zdaje sie
              ze w polsce kiedys to sie nazywaly takie sklepy "komis")
              pod nazwa "schmateria".... czekam na nowe wymysly na
              israelskim rynku handlowym...
              • Gość: jojo Re: Dana33 = helga to ten sam styl, ten sam psych IP: *.proxy.aol.com 17.01.03, 02:25
                Gość portalu: dana33 napisał(a):

                > Gość portalu: jojo napisał(a):
                >
                > > pepita napisała:
                > >
                > > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                > > >
                > > > > nu, ale mimo wszystko nie jestem helga, zupelnie nie,
                > > > > chociaz zauwazylam, ze helga jest dowcipna, co
                > > > > natychmiast zrobilo ja bardzo sympatyczna. bez humoru w
                > > > > dzisiejszym swiecie trudno przezyc, nie? nu, i helga to
                > > > > bardzo niemieckie imie, a ja to taka zhebraizowana
                > danka....
                > > >
                > > > dostaleas/es swietna rekomendacje od jojo!!!!!!!!
                > jezeli ten debil popier
                > > a
                > > > twoja pisanine to najlepiej swiadczy o jej
                > poziomie-czekamy teraz na popar
                > > cie
                > > > fredzia54
                > > A ciebie Schmato nikt tu do rozmowy ludzi na poziomie
                > ich,NIGDY NIE
                > > ZAPRASZAL !!!
                >
                > nu, jojo, wszystko ok, nie denerwuj sie, tylko wyrzuc to
                > slowo "schmata"... a jeszcze powiedz, mieszkasz w
                > niemczech, bo ta "schmata" to przez sch... i jeszcze ci
                > cos zdradze: w izraelu byly najpierw "zarkuchnie" pod
                > italianska nazwa pizzeria, nu, szybko pojawily sie sklepy
                > z lodami pod nazwa "glideria" (glida po hebrajsku to lody)
                > teraz mamy juz sklepy z odzieza z drugiej reki (zdaje sie
                > ze w polsce kiedys to sie nazywaly takie sklepy "komis")
                > pod nazwa "schmateria".... czekam na nowe wymysly na
                > israelskim rynku handlowym...
                Ja mieszkam w Great Neck,NY. I z tego jestem dumnym !!!
                • Gość: dana33 Re: Dana33 = helga to ten sam styl, ten sam psych IP: *.jazo.org.il 17.01.03, 06:59

                  Gość portalu: jojo napisał(a):

                  > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: jojo napisał(a):
                  > >
                  > > > pepita napisała:
                  > > >
                  > > > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                  > > > >
                  > > > > > nu, ale mimo wszystko nie jestem helga, zupelnie nie,
                  > > > > > chociaz zauwazylam, ze helga jest dowcipna, co
                  > > > > > natychmiast zrobilo ja bardzo sympatyczna. bez humoru w
                  > > > > > dzisiejszym swiecie trudno przezyc, nie? nu, i helga to
                  > > > > > bardzo niemieckie imie, a ja to taka zhebraizowana
                  > > danka....
                  > > > >
                  > > > > dostaleas/es swietna rekomendacje od jojo!!!!!!!!
                  > > jezeli ten debil popier
                  > > > a
                  > > > > twoja pisanine to najlepiej swiadczy o jej
                  > > poziomie-czekamy teraz na popar
                  > > > cie
                  > > > > fredzia54
                  > > > A ciebie Schmato nikt tu do rozmowy ludzi na poziomie
                  > > ich,NIGDY NIE
                  > > > ZAPRASZAL !!!
                  > >
                  > > nu, jojo, wszystko ok, nie denerwuj sie, tylko wyrzuc to
                  > > slowo "schmata"... a jeszcze powiedz, mieszkasz w
                  > > niemczech, bo ta "schmata" to przez sch... i jeszcze ci
                  > > cos zdradze: w izraelu byly najpierw "zarkuchnie" pod
                  > > italianska nazwa pizzeria, nu, szybko pojawily sie sklepy
                  > > z lodami pod nazwa "glideria" (glida po hebrajsku to lody)
                  > > teraz mamy juz sklepy z odzieza z drugiej reki (zdaje sie
                  > > ze w polsce kiedys to sie nazywaly takie sklepy "komis")
                  > > pod nazwa "schmateria".... czekam na nowe wymysly na
                  > > israelskim rynku handlowym...
                  > Ja mieszkam w Great Neck,NY. I z tego jestem dumnym !!!

                  nu, nie badz taki zaczepny z samego rana, jojo, ny fantastyczny i rozumiem, ze
                  jestes dumny. do "zobaczenia"
    • Gość: Liberał Prawda o Dany33 IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.03, 01:11
      • Gość: dana33 Re: Prawda o Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 17.01.03, 01:27
        nuuuuuuu? gdzie ta prawda o mnie, liberal??? strasznie
        mnie zaintrygowales....
    • Gość: Liberał Dan33 typowy produkt indoktrynacji IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.03, 01:24
      Ta zwykła rasistka !!!
      Propaguje na tym forum poglądy faszystowski
      Bredzi o wyższości rasoweji żydów nad arabami

      Izrael to niewiniątko a palestyńczycy to bestie
      nienawidzący żydów zupełnie bez powodu !!!

      To typowe poglądy dla obecnego obywatela izraelskiego
      /tej pseudo demokracji na poziomie Iranu /

      My europejczycy nie damy się nabrac na te ich pseudo
      nauki niech sobie z Husejnem pogadają Taka sam dzicz !!!


      • cremaster^ Re: Dan33 typowy produkt indoktrynacji 17.01.03, 01:29
        Gość portalu: Liberał napisał(a):

        > Ta zwykła rasistka !!!
        > Propaguje na tym forum poglądy faszystowski
        > Bredzi o wyższości rasoweji żydów nad arabami
        >
        > Izrael to niewiniątko a palestyńczycy to bestie
        > nienawidzący żydów zupełnie bez powodu !!!
        >
        > To typowe poglądy dla obecnego obywatela izraelskiego
        > /tej pseudo demokracji na poziomie Iranu /
        >
        > My europejczycy nie damy się nabrac na te ich pseudo
        > nauki niech sobie z Husejnem pogadają Taka sam dzicz !!!


        Chyba sie troche uniosles.
        Mozesz mi podac linki do tych faszystowskich tekstow bo jakos sie na nie nie
        natknalem.

        Pozdrowienia w strne Welnowca
        > >
        • jacektengu Re: Dan33 typowy produkt indoktrynacji 17.01.03, 01:48
          Jej posty są kulturalne ale między wierszami można zauważyć
          przekonanie o własnej wyższości rasowej nad palestyńczykami !!
          Poczytaj jej wypowiedzi o tym jak to ma być na terenach okupowanych
          Jak to mądrzy izraelici będą uczłowieczac dzikusów arabskich !!
          Poglądy jak z RPA lub epoki kolonialnej
          / Gdy Włosi zajmowali Etiopie w latach 30-tych posługiwali
          się podobnymi argumentami /

          To nie jej winna to efekt indoktrynacji !!!!

          Poglądy tego typu w Europie uważane są za faszystowskie
          Choć z drugiej strony Izrael to nie Europa raczej bliżej do Iranu
          niż do modelu europejskiej demokracji !!
      • Gość: dana33 Re: Dan33 typowy produkt indoktrynacji IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 17.01.03, 01:38
        Gość portalu: Liberał napisał(a):

        > Ta zwykła rasistka !!!
        > Propaguje na tym forum poglądy faszystowski
        > Bredzi o wyższości rasoweji żydów nad arabami
        >
        > Izrael to niewiniątko a palestyńczycy to bestie
        > nienawidzący żydów zupełnie bez powodu !!!
        >
        > To typowe poglądy dla obecnego obywatela izraelskiego
        > /tej pseudo demokracji na poziomie Iranu /
        >
        > My europejczycy nie damy się nabrac na te ich pseudo
        > nauki niech sobie z Husejnem pogadają Taka sam dzicz !!!
        >
        >
        nu, liberal, ales "zdarl ze mnie maske" ....
        zrobiles tylko jeden blad, wlazles na niewlasciwy watek...
        ale ostatecznie kazdy sie moze pomylic, nie? jest taki
        watek "jestem antysemita", tam sie wyzyjesz, a ja ci
        nawet odpowiem..... ale chyba sam wiesz, ze jestes
        antysemita, bo mnie nie znasz????
        • jacektengu Re: Dan33 typowy produkt indoktrynacji / pytanko 17.01.03, 01:56
          Gość portalu: dana33 napisał(a):

          > Gość portalu: Liberał napisał(a):
          > nu, liberal, ales "zdarl ze mnie maske" ....
          > zrobiles tylko jeden blad, wlazles na niewlasciwy watek...
          > ale ostatecznie kazdy sie moze pomylic, nie? jest taki
          > watek "jestem antysemita", tam sie wyzyjesz, a ja ci
          > nawet odpowiem..... ale chyba sam wiesz, ze jestes
          > antysemita, bo mnie nie znasz????


          1 Każdy kto krytukuje żyda to antysemita ?!
          2 Czy nie - żyd może krytykować żyda i uniknąć oskarżenia o
          antysemityzm ?!
          3 Czy zgadzasz się z poglądem że wszyscy ludzie są
          równi bez wzgledu na rase , kolor skóry , wyznawaną religię ?!
          /bo coś mi się zdaje że uważasz że są równi i równiejsi/

          • Gość: dana33 Re: Dan33 typowy produkt indoktrynacji / pytanko IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 17.01.03, 02:21
            jacektengu napisał:

            > Gość portalu: dana33 napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Liberał napisał(a):
            > > nu, liberal, ales "zdarl ze mnie maske" ....
            > > zrobiles tylko jeden blad, wlazles na niewlasciwy
            watek...
            > > ale ostatecznie kazdy sie moze pomylic, nie? jest taki
            > > watek "jestem antysemita", tam sie wyzyjesz, a ja ci
            > > nawet odpowiem..... ale chyba sam wiesz, ze jestes
            > > antysemita, bo mnie nie znasz????
            >
            >
            > 1 Każdy kto krytukuje żyda to antysemita ?!
            > 2 Czy nie - żyd może krytykować żyda i uniknąć oskarżenia o
            > antysemityzm ?!
            > 3 Czy zgadzasz się z poglądem że wszyscy ludzie są
            > równi bez wzgledu na rase , kolor skóry , wyznawaną
            religię ?!
            > /bo coś mi się zdaje że uważasz że są równi i równiejsi/
            >
            nuuuuu
            1. nikt kto krytykuje zyda, to anysemita. ja nwet nie
            jestem tak zupelnie przekonana, ze sa jcys prawdziwi
            antysemici lub prawdziwi rasisci. wg mnie to istnieje po
            prostu prawdziwa glupota ludzi, ktorzy swoja niewiedze
            obracaja w idiotyczna agresje
            2. pewnie ze moze, ale jesli krytykuje "bez rak i bez
            nog", tak sobie dla przyjemnosci krytyki, to sa acy, co
            powiedza antysemita. tak ze jak chcesz krytykowac zyda,
            to najpiews zbadaj sprawe troszke glebiej, a potem
            zacznij krytykowac bez bluzgania.
            3. oczywisciem ze tak uwazam, chociaz tez uwazam, ze np
            nikt na swiecie nie umie tak tanczyc, jak murzyni, wg
            mnie to muzyka i rytm wychodzi im przez kazdy por skory,
            tak samo jak nie znam innegp narodu, ktory umie sie z
            siebie wysmiewac, tak jak zydzi, nu, czy to znaczy, ze
            uwazam ze murzyni lub zydzi stoja wyzej od np chinczykow?
            bo ci znowu fascynuja mnie od lat i jak kiedys wygram w
            toto, to pierwsze co zrobie, to pojade do chin....

            nu, a jak moje wyobrazenia, co zrobic na terenach nie sa
            w twoim guscie, to napisz moze, co ty sobie wyobrazasz,
            co powinno byc, tylko bez tych idiotyzmow, ze mamy sie z
            tamad wyniesc, bo to nie argument o dyskusji.
            • jacektengu Dan33 typowy produkt indoktrynacji 17.01.03, 02:41
              Gość portalu: dana33 napisał(a):


              > nu, a jak moje wyobrazenia, co zrobic na terenach nie sa
              > w twoim guscie, to napisz moze, co ty sobie wyobrazasz,
              > co powinno byc, tylko bez tych idiotyzmow, ze mamy sie z
              > tamad wyniesc, bo to nie argument o dyskusji.


              Po co mam to pisać nie przekonam Cie!/ zbyt mocna indoktrynacja /
              Smutne jest tylko to że nie jesteś świadoma własnego rasizmu !!
              No ale to Twój problem
              /Nawet rasiści mają prawo do głoszenia swych poglądów
              taka jest cenna wolności słowa /


              Pozdrowienia

              ps:Przypomnij sobie
              " Wolność , równość , braterstwo" - hasło rewolucji francuskiej
              • jacektengu Dan33___ troche______faktów__o____Izraelu /1/ 17.01.03, 04:59
                Tygodnik Powszechny to chyba najbardziej pro-żydowskie
                pismo w Polsce no co oni tu piszą :

                TP” nr 17/2002, 28 kwietnia
                Błędna i niesprawiedliwa
                WOJCIECH PIĘCIAK


                Wojna Izraela przeciw Palestynie nie jest – jak chce ją propaganda Izraela –
                taką samą „wojną z terrorem”, jaką USA prowadzą w Afganistanie. Nie tylko
                dlatego, że równając z ziemią obóz uchodźców w Dżeninie i wypędzając
                mieszkańców, Izraelczycy postąpili jak Rosjanie wobec Czeczenów. Ważny jest też
                język, którym się posługujemy: on określa „dobrych” i „złych” oraz legitymizuje
                politykę. Obie strony mają tu swoje racje – i obie od pół wieku stosowały
                przemoc wobec niewinnych.


                Jeśli pod pojęciem terroru rozumieć celowe zabijanie cywilów, zjawisko to
                przewija się przez całą historię świata. Wszelako w ostatnich latach, zwłaszcza
                po 11 września, funkcjonuje ono nie tylko jako opis, ale też element walki –
                nie tylko psychologicznej, także o prawo do definiowania, co w polityce jest
                sprawiedliwe i moralne. Różne rządy chętnie używają więc określenia „terror”
                wobec swych zbrojnych oponentów: Chińczycy wobec Ujgurów, Rosjanie – Czeczenów,
                Serbowie – Albańczyków, Indonezyjczycy – Timorczyków itd.
                Również kiedy Izrael powtarza, że prowadzi taką samą wojnę z terrorem, jak USA
                po 11 września, warto pamiętać, że spór o język to też element tamtej wojny na
                Bliskim Wschodzie. Chodzi o legitymizację dla działań Izraela, który jest
                przekonany, że toczy kolejną „wojnę o przetrwanie”. Podobne myślenie cechuje
                zresztą Palestyńczyków: również oni, a wraz z nimi świat arabski, są
                przekonani, że prowadzą „wojnę o istnienie” swego narodu. Obie strony zaręczają
                też, że to wróg jest „terrorystą”, że zamiarem wroga jest ludobójstwo, że to
                wróg neguje ich prawo do istnienia. Tymczasem, patrząc historycznie, od
                początku konfliktu terrorem nazwać można i wiele działań palestyńskich, i
                izraelskich.


                O ZIEMIĘ I WODĘ


                Wojna USA, zapoczątkowana 11 września, jest w historii zjawiskiem nowym – i nie
                sposób zrównywać jej z konfliktem izraelsko-palestyńskim, jak pisze Sergiusz
                Kowalski, który krytykuje polskie media, że chcą utrzymać równy dystans wobec
                obu stron.
                USA nie walczyły z narodem afgańskim, ale z przedstawicielami ideologii, która
                w manii zniszczenia, obłąkańczych wizjach i apokaliptycznym patosie najbardziej
                przypomina Adolfa Hitlera: to on w Niemczech lat 30. (jak bin Laden w świecie
                arabskim) wykorzystał konflikty, lęki i klimat epoki do kreowania wizji świata,
                w której „nie było miejsca na jakąkolwiek cywilizacyjną ideę”, a jedynie na
                totalne zniszczenie – jak charakteryzuje Hitlera jego biograf Joachim Fest w
                książce „Untergang” (Berlin 2002).
                Natomiast na Bliskim Wschodzie od pół wieku walczą Żydzi przeciw Arabom
                (Izraelczycy przeciw Palestyńczykom), naród przeciw narodowi. I choć z czasem,
                zwłaszcza po 1967 r., po obu stronach zaczęto odwoływać się do ideologii i
                religii, to w swych źródłach jest to konflikt bardzo klasyczny: o granice, o
                ziemię (której jest mało: cały region ma wielkość polskiego województwa), o
                wodę (czyli egzystencję: osiedla żydowskie są problemem także dlatego, że
                zbudowano je na ujęciach wody i garstka osadników ma często „kurek” z wodą dla
                palestyńskiej większości), wreszcie o obopólne krzywdy. Klasyczności tego
                sporu – w którym 6 mln Izraelczyków stoi naprzeciw 3 mln Palestyńczyków – nie
                przekreśla fakt, że Palestyńczycy sięgnęli po terror, i że część jego
                uczestników (izraelska religijna prawica czy Hamas) w ogóle kwestionuje
                możliwość kompromisu.
                Warto spróbować zrozumieć (co nie znaczy: usprawiedliwić), dlaczego 16-letnia
                Palestynka, która jeszcze niedawno interesowała się głównie młodzieżową muzyką,
                dziś wysadza się, zabijając niewinnych ludzi? Czy motywuje ją tylko nienawiść i
                indoktrynacja? Czy może też poczucie bezsilności, beznadziei i codziennego
                upokorzenia? Niewykorzystane szanse lat 90. to nie tylko odrzucenie przez
                Arafata oferty Baraka, ale także polityka Izraela, który po podpisaniu w 1993
                r. porozumienia z Oslo robił wszystko (czasem otwarcie, za rządów Netanjahu),
                aby przyszła Palestyna była państwem tylko z nazwy, a w istocie karłowatym i
                zależnym od Izraela kondominium.


                DRZEWA ZAGRAŻAJĄ IZRAELOWI


                Doktryna bezpieczeństwa Izraela zakłada, że otoczonemu wrogami państwu i jego
                obywatelom bezpieczeństwo zapewni głównie siła. Takie założenie było trafne,
                gdy chodziło o konflikt z sąsiadami. Ale dziś Izraelowi nie grozi zniszczenie.
                Ma nie tylko jedną z najlepszych armii świata, ale także broń atomową i
                sojusznika: USA traktują Izrael jak jeszcze jeden stan, a dla wielu
                Izraelczyków Ameryka to druga ojczyzna. Jak integralne jest poparcie USA
                świadczy choćby wybiórczość, z jaką Stany traktują ofiary cywilne: gdy
                Palestynka i czworo jej dzieci ginie od izraelskiej bomby-pułapki, Bush nie
                wzywa Szarona, by zaprzestał takich praktyk, choć czyni to wobec Arafata, gdy
                giną cywile izraelscy.
                Ale zarazem doktryna ta nie zapewnia dziś bezpieczeństwa obywatelom. Do
                samobójczego zamachu nie trzeba struktur: wystarczy kilku ludzi, trochę
                dynamitu, pudełko gwoździ i determinacja. A jak izraelska doktryna wygląda w
                praktyce? Można odnieść wrażenie, że ogłoszona przez Szarona „wojna przeciw
                strukturom terrorystycznym” to w istocie kampania „spalonej ziemi”, której
                celem jest doprowadzenie do tego, by sytuacja wyjściowa przyszłego państwa
                palestyńskiego była jak najgorsza.
                Wojsko izraelskie w takim stopniu niszczy infrastrukturę Autonomii – w tym
                sieci wodociągowe, elektryczne i kanalizacyjne oraz cywilne lotnisko w Gazie –
                że trudno mówić o stratach niezamierzonych i nieuniknionych. Represje często
                opierają się na zasadzie zbiorowej odpowiedzialności. Kiedyś niszczono domy
                rodzinom zamachowców; gdy teraz żołnierze znajdują w domu np. w Nablusie
                magazyn broni, wysadzają go, nie pytając, czy właściciel nie został zmuszony do
                jej przechowania.
                Wśród cywilnych ofiar palestyńskich wysoki odsetek stanowią dzieci: od września
                2000 do połowy marca 2002 zginęło ich około trzystu, a 30 proc. z 29 tys.
                rannych miało poniżej 17 lat. Do połowy marca armia 170 razy strzelała do
                karetek pogotowia, zabijając 11 lekarzy i sanitariuszy, a raniąc 160. Żołnierze
                izraelscy podkładali wielokrotnie bomby-pułapki w miejscach publicznych, mając
                na celu zbrojnych Palestyńczyków, ale przy wkalkulowanym ryzyku niewinnych
                ofiar – i takie były.
                Jeszcze przed akcją „Ochronny Mur” wojsko izraelskie wysadziło archiwum
                palestyńskiego radia i zarekwirowało archiwum Orient House w Jerozolimie, gdzie
                odtwarzano stan prawny w kwestii własności ziemi na terenach okupowanych. Teraz
                zrabowało archiwum palestyńskiej organizacji praw człowieka. Buldożery
                izraelskie zniszczyły też pół miliona drzewek w szkółkach leśnych w Autonomii
                (drzewo, jak woda, ma tu znaczenie inne niż w Europie). Czy Szaron uznał, że
                kiedyś mogą się za nimi chować terroryści?
                A może chodzi o coś innego? Palestyńskie domy, gospodarstwa i pola uprawne
                niszczone są nie tylko w czasie walk: tworzenie „spalonej ziemi niczyjej” trwa
                cały czas wokół osiedli żydowskich na terenach okupowanych – tych enklaw, które
                Izrael prędzej czy później zapewne ewakuuje (choć Szaron jest zwolennikiem
                obecności tych osiedli, wbrew zdrowemu rozsądkowi). Niezgodna z zawartymi przez
                Izrael porozumieniami rozbudowa osiedli, łączących je dróg i „stref buforowych”
                wokół nich odbywa się kosztem zwykłych Palestyńczyków; ich prawa się nie liczą.
                Francuski pisarz Christian Salmon, kt
                • Gość: dana33 Re: Dan33___ troche______faktów__o____Izraelu / IP: *.jazo.org.il 17.01.03, 08:05
                  jacektengu napisał:

                  nu, musze sie zapytac cremastra, czy mial na mysli takie dyskusje w klubie, bo
                  ja rozumiem, ze tu sie nie klocimy. wiec odpowiem naturalnie, ale tylko potem
                  nie bluzgaj, OK?

                  Tygodnik Powszechny to chyba najbardziej pro-żydowskie
                  ) pismo w Polsce no co oni tu piszą :
                  )
                  )jeśli pod pojęciem terroru rozumieć celowe zabijanie cywilów, zjawisko to
                  ) przewija się przez całą historię świata. Wszelako w ostatnich latach,
                  zwłaszcza

                  nawet jak trudno uwierzyc, my naprawde nie zabijamy cywilow "celowo" my
                  zabijamy celowo terrorystow, przedewszystkim tych "glownych" ktorzy planuja
                  zamachy i posylaja ludzi na ich spelnienie. jesli gina cywile, to dlatego, ze
                  akurat byli na niewlasciwym miejscu w niewlasciwym czasie i to na wojnie zdarza
                  sie, nawet jak my tego zalujemy. do tego palestynczycy bardzo czesto "uzywaja"
                  dzievi i kobiety do swoich celow.

                  ) ....że spór o język to też element tamtej wojny na Bliskim Wschodzie. Chodzi
                  o legitymizację dla działań Izraela, który jest przekonany, że toczy
                  kolejną „wojnę o przetrwanie”. Podobne myślenie cechuje zresztą Palestyńczyków:
                  również oni, a wraz z nimi świat arabski, są przekonani, że prowadzą „wojnę o
                  istnienie” swego narodu. Obie strony zaręczają też, że to wróg jest
                  „terrorystą”, że zamiarem wroga jest ludobójstwo, że to wróg neguje ich prawo
                  do istnienia. Tymczasem, patrząc historycznie, od początku konfliktu terrorem
                  nazwać można i wiele działań palestyńskich, i izraelskich.

                  moze my sie mylimy, ale masz racje, my uwazamy, ze to wojna o przetrwanie, jako
                  ze zawsze slyszelismy zapowiedzi o "zepchnieziu zydow do morza" i nawet teraz,
                  pare dni temu, przywodca jednej z organizacji terrorystycznych powiedzial
                  oficjalnie w tv, ze ich celem jest zniszczenie izraela. z naszej strony nigdy
                  nie bylo ogloszenia o zniszczeniu arabow.

                  O ZIEMIĘ I WODĘ
                  )
                  )
                  ) USA nie walczyły z narodem afgańskim, ale z przedstawicielami ideologii,
                  która w manii zniszczenia, obłąkańczych wizjach i apokaliptycznym patosie
                  najbardziej przypomina Adolfa Hitlera.....

                  nu, my tez nie walczymy z calym narodem palestynskim, a sankcje? nu, moj drogi,
                  usa tego nie robi? automatyczny zakaz wjazdu dla kazdego, ktory urodzil sie w
                  iraku, od 11.9 w usa kazdy arab jest podejrzany... tak wyglada niestety walka z
                  terrorem, zbiorowa odpowiedzialnosc wszedzie jest.

                  ) Natomiast na Bliskim Wschodzie od pół wieku walczą Żydzi przeciw Arabom
                  ) (Izraelczycy przeciw Palestyńczykom), naród przeciw narodowi.

                  nu, blizej prawdzie bedzie arabowie przeciw zydom, bo nie my zaczelismy te walki

                  o granice, o ziemię (której jest mało: cały region ma wielkość polskiego
                  województwa), o wodę (czyli egzystencję: osiedla żydowskie są problemem także
                  dlatego, że zbudowano je na ujęciach wody i garstka osadników ma często „kurek”
                  )z wodą dla palestyńskiej większości), wreszcie o obopólne krzywdy.

                  tu masz swieta racje w kazdym slowie

                  ) Warto spróbować zrozumieć (co nie znaczy: usprawiedliwić), dlaczego 16-letnia
                  ) Palestynka, która jeszcze niedawno interesowała się głównie młodzieżową
                  muzyką,) dziś wysadza się, zabijając niewinnych ludzi? Czy motywuje ją tylko
                  nienawiść i indoktrynacja? Czy może też poczucie bezsilności, beznadziei i
                  codziennego upokorzenia?

                  pare dni temu ukazal sie w izraelskie, duzej gazecie yedioth ahronot, gdzie
                  okazalo sie, ze kobiety ktore palestynczycy uzywaja do swoich zamachow, sa
                  wykorzystane w zupelnie okropny sposob: gwalci sie je a potem szantazuje, ze
                  jesli nie beda gotowe na zamach samobojczy, to oglosza to w miejscu jej
                  zamieszkania (i nie tylko), co skazuje biedna na to, ze nigdy nie wyjdzie za
                  maz a otoczenie zrobi jej pieklo do konca jej dni. tyle co do ideologii
                  palestynczykow

                  )....ale także polityka Izraela, który po podpisaniu w 1993 r. porozumienia z
                  Oslo robił wszystko (czasem otwarcie, za rządów Netanjahu), aby przyszła
                  Palestyna była państwem tylko z nazwy, a w istocie karłowatym i zależnym od
                  Izraela kondominium.

                  z pierwszym zdaniem sie zgadzam, z drugim nie
                  )
                  ) Ale dziś Izraelowi nie grozi zniszczenie. Ma nie tylko jedną z najlepszych
                  armii świata, ale także broń atomową i sojusznika: USA traktują Izrael jak
                  jeszcze jeden stan, a dla wielu Izraelczyków Ameryka to druga ojczyzna. Jak
                  integralne jest poparcie USA świadczy choćby wybiórczość, z jaką Stany traktują
                  ofiary cywilne: gdy Palestynka i czworo jej dzieci ginie od izraelskiej bomby-
                  pułapki, Bush nie wzywa Szarona, by zaprzestał takich praktyk, choć czyni to
                  wobec Arafata, gdy giną cywile izraelscy.

                  nu, tu sie nie zgadzam, nawojuna nas i jeszcze jak

                  ) Wojsko izraelskie w takim stopniu niszczy infrastrukturę Autonomii – w tym
                  ) sieci wodociągowe, elektryczne i kanalizacyjne oraz cywilne lotnisko w Gazie &
                  ) że trudno mówić o stratach niezamierzonych i nieuniknionych.

                  nuu, naprawde, infrastruktury to tam nie bylo,wierz mi, a lotnisko? arafat
                  uzywal je do szmuglowania broni swoim samolotem i do licznych wyjazdow, byl
                  wiecej u chiraca jak we wlasnym biurze i zbombardowanie lotniska bylo
                  konsekwencja "unieruchomienia" go jako kara za jego polityke. lepiej bylo go
                  zabic i zostawic lotnisko?

                  )Represje często opierają się na zasadzie zbiorowej odpowiedzialności. Kiedyś
                  )niszczono domy rodzinom zamachowców; gdy teraz żołnierze znajdują w domu np. w
                  )Nablusie magazyn broni, wysadzają go, nie pytając, czy właściciel nie został
                  )zmuszony do jej przechowania.

                  zgadzam sie, ale nawet jak zostal zmuszony (a znam duzo takich przypadkow), nu,
                  to dom ma zostac i dalej sluzyc jako arsenal do zabijania nas?

                  ) Wśród cywilnych ofiar palestyńskich wysoki odsetek stanowią dzieci: od
                  )
                  tak, masz racje. ale co to za rodzice, ktorzy zabieraja dzieci na demonstracje
                  z bronia lub pozwalaja przebywac im w miejscach walk?

                  ) Do połowy marca armia 170 razy strzelała do karetek pogotowia, zabijając 11
                  lekarzy i sanitariuszy, a raniąc 160.

                  tylko jesli karetka nie chciala sie zatrzymac; a podejrzane sa wszystkie
                  (zbiorowa odpowiedzialnosc, jako ze zlapano wiele, ktore przewozily bron.

                  )Żołnierze izraelscy podkładali wielokrotnie bomby-pułapki w miejscach
                  publicznych, mając na celu zbrojnych Palestyńczyków, ale przy wkalkulowanym
                  ryzyku niewinnych ofiar – i takie były.

                  tak, niestety, ale jak to sie mowi, blizsza ciaou koszula jak palto, tu albo
                  zydowska publicznosc albo palestynska, jak na wojnie..

                  ) Jeszcze przed akcją „Ochronny Mur” wojsko izraelskie wysadziło archiwum
                  ) palestyńskiego radia i zarekwirowało archiwum Orient House w Jerozolimie,
                  gdzie odtwarzano stan prawny w kwestii własności ziemi na terenach okupowanych.

                  orient house nie mial byc miejscem politycznym, a arafat to zrobil lamiac
                  podpisany uklad. a radio, tak samo jak i tv arafatowskie, to jedno wielkie
                  zrodlo podsycania nienawisci do israela. wiec zostalo zniszczone

                  Teraz zrabowało archiwum palestyńskiej organizacji praw człowieka. Buldożery
                  ) izraelskie zniszczyły też pół miliona drzewek w szkółkach leśnych w Autonomii
                  ) (drzewo, jak woda, ma tu znaczenie inne niż w Europie). Czy Szaron uznał, że
                  ) kiedyś mogą się za nimi chować terroryści?

                  nu, naprawde, arafat nawet nie dal pieniedzy na szpitale i kanalizacje, to dal
                  na drzewka? co za bzdury! natomiast owszem, israel zniszczyl drzewa w
                  miejscach, gdzie terrorysci wykorzystywali te drzewa do ochrony i skad robili
                  zasadzki na izraelczykow.

                  ) A może chodzi o coś innego? Palestyńskie domy, gospodarstwa i pola uprawne
                  ) niszczone są nie tylko w czasie walk: tworzenie „spalonej ziemi niczyjej&
                  ) trwa cały czas wokół osiedli żydowskich na terenach okupowanych – tych enklaw,
                  ) które Izrael prędzej czy później zapewne ewakuuje (choć Szaron jest
                  zwolennikiem obecności tych osiedli, wbrew zdrowemu rozsądkowi). Niezgodna z
                  zawartymi przez Izrael poro
              • jacektengu Dan33___ troche______faktów_____o____Izraelu /1/ 17.01.03, 05:02
                Tygodnik Powszechny to chyba najbardziej pro-żydowskie
                pismo w Polsce no co oni tu piszą :

                TP” nr 17/2002, 28 kwietnia
                Błędna i niesprawiedliwa
                WOJCIECH PIĘCIAK


                Wojna Izraela przeciw Palestynie nie jest – jak chce ją propaganda Izraela –
                taką samą „wojną z terrorem”, jaką USA prowadzą w Afganistanie. Nie tylko
                dlatego, że równając z ziemią obóz uchodźców w Dżeninie i wypędzając
                mieszkańców, Izraelczycy postąpili jak Rosjanie wobec Czeczenów. Ważny jest też
                język, którym się posługujemy: on określa „dobrych” i „złych” oraz legitymizuje
                politykę. Obie strony mają tu swoje racje – i obie od pół wieku stosowały
                przemoc wobec niewinnych.


                Jeśli pod pojęciem terroru rozumieć celowe zabijanie cywilów, zjawisko to
                przewija się przez całą historię świata. Wszelako w ostatnich latach, zwłaszcza
                po 11 września, funkcjonuje ono nie tylko jako opis, ale też element walki –
                nie tylko psychologicznej, także o prawo do definiowania, co w polityce jest
                sprawiedliwe i moralne. Różne rządy chętnie używają więc określenia „terror”
                wobec swych zbrojnych oponentów: Chińczycy wobec Ujgurów, Rosjanie – Czeczenów,
                Serbowie – Albańczyków, Indonezyjczycy – Timorczyków itd.
                Również kiedy Izrael powtarza, że prowadzi taką samą wojnę z terrorem, jak USA
                po 11 września, warto pamiętać, że spór o język to też element tamtej wojny na
                Bliskim Wschodzie. Chodzi o legitymizację dla działań Izraela, który jest
                przekonany, że toczy kolejną „wojnę o przetrwanie”. Podobne myślenie cechuje
                zresztą Palestyńczyków: również oni, a wraz z nimi świat arabski, są
                przekonani, że prowadzą „wojnę o istnienie” swego narodu. Obie strony zaręczają
                też, że to wróg jest „terrorystą”, że zamiarem wroga jest ludobójstwo, że to
                wróg neguje ich prawo do istnienia. Tymczasem, patrząc historycznie, od
                początku konfliktu terrorem nazwać można i wiele działań palestyńskich, i
                izraelskich.


                O ZIEMIĘ I WODĘ


                Wojna USA, zapoczątkowana 11 września, jest w historii zjawiskiem nowym – i nie
                sposób zrównywać jej z konfliktem izraelsko-palestyńskim, jak pisze Sergiusz
                Kowalski, który krytykuje polskie media, że chcą utrzymać równy dystans wobec
                obu stron.
                USA nie walczyły z narodem afgańskim, ale z przedstawicielami ideologii, która
                w manii zniszczenia, obłąkańczych wizjach i apokaliptycznym patosie najbardziej
                przypomina Adolfa Hitlera: to on w Niemczech lat 30. (jak bin Laden w świecie
                arabskim) wykorzystał konflikty, lęki i klimat epoki do kreowania wizji świata,
                w której „nie było miejsca na jakąkolwiek cywilizacyjną ideę”, a jedynie na
                totalne zniszczenie – jak charakteryzuje Hitlera jego biograf Joachim Fest w
                książce „Untergang” (Berlin 2002).
                Natomiast na Bliskim Wschodzie od pół wieku walczą Żydzi przeciw Arabom
                (Izraelczycy przeciw Palestyńczykom), naród przeciw narodowi. I choć z czasem,
                zwłaszcza po 1967 r., po obu stronach zaczęto odwoływać się do ideologii i
                religii, to w swych źródłach jest to konflikt bardzo klasyczny: o granice, o
                ziemię (której jest mało: cały region ma wielkość polskiego województwa), o
                wodę (czyli egzystencję: osiedla żydowskie są problemem także dlatego, że
                zbudowano je na ujęciach wody i garstka osadników ma często „kurek” z wodą dla
                palestyńskiej większości), wreszcie o obopólne krzywdy. Klasyczności tego
                sporu – w którym 6 mln Izraelczyków stoi naprzeciw 3 mln Palestyńczyków – nie
                przekreśla fakt, że Palestyńczycy sięgnęli po terror, i że część jego
                uczestników (izraelska religijna prawica czy Hamas) w ogóle kwestionuje
                możliwość kompromisu.
                Warto spróbować zrozumieć (co nie znaczy: usprawiedliwić), dlaczego 16-letnia
                Palestynka, która jeszcze niedawno interesowała się głównie młodzieżową muzyką,
                dziś wysadza się, zabijając niewinnych ludzi? Czy motywuje ją tylko nienawiść i
                indoktrynacja? Czy może też poczucie bezsilności, beznadziei i codziennego
                upokorzenia? Niewykorzystane szanse lat 90. to nie tylko odrzucenie przez
                Arafata oferty Baraka, ale także polityka Izraela, który po podpisaniu w 1993
                r. porozumienia z Oslo robił wszystko (czasem otwarcie, za rządów Netanjahu),
                aby przyszła Palestyna była państwem tylko z nazwy, a w istocie karłowatym i
                zależnym od Izraela kondominium.


                DRZEWA ZAGRAŻAJĄ IZRAELOWI


                Doktryna bezpieczeństwa Izraela zakłada, że otoczonemu wrogami państwu i jego
                obywatelom bezpieczeństwo zapewni głównie siła. Takie założenie było trafne,
                gdy chodziło o konflikt z sąsiadami. Ale dziś Izraelowi nie grozi zniszczenie.
                Ma nie tylko jedną z najlepszych armii świata, ale także broń atomową i
                sojusznika: USA traktują Izrael jak jeszcze jeden stan, a dla wielu
                Izraelczyków Ameryka to druga ojczyzna. Jak integralne jest poparcie USA
                świadczy choćby wybiórczość, z jaką Stany traktują ofiary cywilne: gdy
                Palestynka i czworo jej dzieci ginie od izraelskiej bomby-pułapki, Bush nie
                wzywa Szarona, by zaprzestał takich praktyk, choć czyni to wobec Arafata, gdy
                giną cywile izraelscy.
                Ale zarazem doktryna ta nie zapewnia dziś bezpieczeństwa obywatelom. Do
                samobójczego zamachu nie trzeba struktur: wystarczy kilku ludzi, trochę
                dynamitu, pudełko gwoździ i determinacja. A jak izraelska doktryna wygląda w
                praktyce? Można odnieść wrażenie, że ogłoszona przez Szarona „wojna przeciw
                strukturom terrorystycznym” to w istocie kampania „spalonej ziemi”, której
                celem jest doprowadzenie do tego, by sytuacja wyjściowa przyszłego państwa
                palestyńskiego była jak najgorsza.
                Wojsko izraelskie w takim stopniu niszczy infrastrukturę Autonomii – w tym
                sieci wodociągowe, elektryczne i kanalizacyjne oraz cywilne lotnisko w Gazie –
                że trudno mówić o stratach niezamierzonych i nieuniknionych. Represje często
                opierają się na zasadzie zbiorowej odpowiedzialności. Kiedyś niszczono domy
                rodzinom zamachowców; gdy teraz żołnierze znajdują w domu np. w Nablusie
                magazyn broni, wysadzają go, nie pytając, czy właściciel nie został zmuszony do
                jej przechowania.
                Wśród cywilnych ofiar palestyńskich wysoki odsetek stanowią dzieci: od września
                2000 do połowy marca 2002 zginęło ich około trzystu, a 30 proc. z 29 tys.
                rannych miało poniżej 17 lat. Do połowy marca armia 170 razy strzelała do
                karetek pogotowia, zabijając 11 lekarzy i sanitariuszy, a raniąc 160. Żołnierze
                izraelscy podkładali wielokrotnie bomby-pułapki w miejscach publicznych, mając
                na celu zbrojnych Palestyńczyków, ale przy wkalkulowanym ryzyku niewinnych
                ofiar – i takie były.
                Jeszcze przed akcją „Ochronny Mur” wojsko izraelskie wysadziło archiwum
                palestyńskiego radia i zarekwirowało archiwum Orient House w Jerozolimie, gdzie
                odtwarzano stan prawny w kwestii własności ziemi na terenach okupowanych. Teraz
                zrabowało archiwum palestyńskiej organizacji praw człowieka. Buldożery
                izraelskie zniszczyły też pół miliona drzewek w szkółkach leśnych w Autonomii
                (drzewo, jak woda, ma tu znaczenie inne niż w Europie). Czy Szaron uznał, że
                kiedyś mogą się za nimi chować terroryści?
                A może chodzi o coś innego? Palestyńskie domy, gospodarstwa i pola uprawne
                niszczone są nie tylko w czasie walk: tworzenie „spalonej ziemi niczyjej” trwa
                cały czas wokół osiedli żydowskich na terenach okupowanych – tych enklaw, które
                Izrael prędzej czy później zapewne ewakuuje (choć Szaron jest zwolennikiem
                obecności tych osiedli, wbrew zdrowemu rozsądkowi). Niezgodna z zawartymi przez
                Izrael porozumieniami rozbudowa osiedli, łączących je dróg i „stref buforowych”
                wokół nich odbywa się kosztem zwykłych Palestyńczyków; ich prawa się nie liczą.
                Francuski pisarz Christian Salmon, kt
              • jacektengu Dan33___ troche______faktów_____o____Izraelu /2/ 17.01.03, 05:04
                Francuski pisarz Christian Salmon, który niedawno podróżował po Ziemi Świętej,
                skonstatował, że w ciągu kilkudziesięciu lat w Izraelu pierwotną utopię kibucu
                zastąpiła dziś „atopia osiedli”: kiedyś żydowscy kibucnicy zamieniali pustynię
                w kwitnące ogrody, dziś spychacze żydowskich osadników zamieniają palestyńskie
                gaje oliwne w pustynię.
                W ostatnich tygodniach armia zniszczyła też lub splądrowała setki, jeśli nie
                tysiące palestyńskich sklepów i przedsiębiorstw, niszcząc mienie prywatne, a
                relacje świadków i dziennikarzy (także izraelskich) wskazują, że działania te
                były celowe. Z niezwykle brutalną odpowiedzią Izraela spotykają się także
                pokojowe protesty obywateli Izraela narodowości arabskiej. Wszystko to niewiele
                ma wspólnego z „walką z infrastrukturą terrorystyczną”.


                TERROR I TERROR


                Od początku konflikt na Bliskim Wschodzie cechuje i to, że obie strony
                popełniały zbrodnie. Ponad pół wieku temu zamachowcy żydowscy – żołnierze
                podziemia albo (wedle współczesnych kryteriów) terroryści – wysadzili kwaterę
                brytyjskiej policji w Jerozolimie, zabijając 90 osób, a żydowskie oddziały
                (dziś powiedziano by: ekstremiści) mordowały arabskie wsie, aby wywołać exodus
                Arabów z terenów przyszłego państwa; później rozkaz ich wypędzania wydał
                premier Ben Gurion. Minęło kilkadziesiąt lat, nim pojawiło się pokolenie tzw.
                nowych historyków – nowych, bo zerwali z traktowaniem historii jako instrumentu
                umacniania tożsamości narodu – którzy zaczęli krytycznie opisywać zbrodnie,
                towarzyszące narodzinom Izraela. Być może za kilkadziesiąt lat, jeśli Palestyna
                będzie spokojnie koegzystować z Izraelem, pojawią się i palestyńscy „nowi
                historycy”, którzy przyznają, że zamachy na żydowskie kobiety i dzieci były
                zbrodniami, a nie bohaterską ofiarą „męczenników”.
                Ale może już dziś, mając w pamięci tamtych żydowskich partyzantów z Hagany i
                Irgunu, którzy walczyli o swoje państwo, należałoby – tam, gdzie ofiarami
                Palestyńczyków nie są izraelscy cywile – mówić raczej o palestyńskim ruchu
                oporu?
                Bo czy „terrorystami” było tych kilkuset Palestyńczyków, którzy polegli w walce
                z izraelskimi żołnierzami w obronie obozu dla uchodźców w Dżeninie? Przecież to
                premier Szaron doprowadził do sytuacji, w której palestyński 18-latek z Dżeninu
                miał wybór: wyjść z podniesionymi rękami i dać się upokorzyć Izraelczykom,
                którzy mężczyzn zatrzymywali w „obozie filtracyjnym”, a potem wygnać – albo
                stawić opór, nawet beznadziejny. Jeśli założymy, że także Palestyńczyk ma
                godność i nie rodzi się z genem terrorysty, wyboru nie było. Powinni o tym
                wiedzieć Izraelczycy, których przodkowie 2000 lat temu woleli zginąć śmiercią
                samobójczą w obronie Masady niż ustąpić przed rzymskimi okupantami.


                LEKCJE HOLOCAUSTU


                Aby podważyć legitymizację równego traktowania obu stron konfliktu, niektórzy
                Izraelczycy mówią, że to pamięć Holocaustu uprawnia Izrael do tak prowadzonej
                wojny przeciw Palestyńczykom. Skoro kiedyś Hitler chciał zniszczyć Żydów, to
                dziś Żydzi mają prawo „zmiażdżyć Palestyńczyków” (Szaron), a państwa
                europejskie „nie mają prawa krytykować Izraela” (tak argumentowała izraelska
                demonstrantka, oklejając auta organizacji międzynarodowych nalepkami: „ONZ
                precz”).
                Jednak pamięć o Holocauście można pojmować także inaczej: że najważniejsze jest
                ciągłe uświadamianie sobie, do czego zdolni są ludzie i podejmowanie wszelkich
                działań dla ochrony praw człowieka, także do życia, w godności i równości.
                Każdego, tak Żyda, jak Araba.
                Ivan Nagel urodził się w 1931 r. w Budapeszcie, w rodzinie żydowskiej. Przeżył
                Holocaust i osiadł w Niemczech, gdzie stał się ważną postacią świata kultury:
                był dyrektorem teatrów, publikował. Niedawno wysłał list otwarty do ambasadora
                Izraela w Niemczech. Pisał:
                „Rzym, 3 kwietnia 2002. Szanowny Panie Ambasadorze, cieszę się z zaproszenia i
                możliwości rychłego poznania Pana. Nasze spotkanie, zaplanowane na 9 kwietnia,
                muszę jednak odwołać. Powodem jest moje sumienie i ocena polityczna.
                Gdy przed kilkoma tygodniami przyjąłem Pana zaproszenie, skłoniła mnie do tego
                nie tylko uprzejmość Pańskiego zaproszenia, lecz bardziej głęboka sympatia do
                państwa Izrael i jego mieszkańców. Sądziłem, że mój pogląd, iż obecny rząd tego
                państwa swoją głupią, fatalną polityką sprowadza coraz większe zagrożenie dla
                życie tychże mieszkańców, nie powinien przeszkodzić mi w tym spotkaniu, po
                którym spodziewałem się rozmowy, w której zapewne w pewnych sprawach byśmy się
                różnili, w innych zaś bylibyśmy zgodni. Wszelako od sześciu dni Izrael
                prowadzi, wedle oświadczenia swego premiera, wojnę. W moim przekonaniu jest to
                nie tylko wojna błędna, szkodliwa dla życiowych interesów narodu izraelskiego,
                ale także wojna niesprawiedliwa.
                Zapewne często zapomina się dziś bądź przemilcza to, co przemawia za Izraelem.
                Zapomina się, że jest to kraj mały, wręcz mikroskopijny, otoczony morzem
                narodów arabskich, które jutro albo za 10 czy 20 lat, może go zalać. Przemilcza
                się niezwykłość, czy wręcz wyjątkowość w historii świata żądania, by ten
                niewielki kraj, który w 1967 r. zwyciężył w wojnie obronnej z przeważającymi
                siłami zdecydowanych na dokonanie ludobójstwa wrogów, teraz (w zamian za
                bezpieczeństwo) oddał wszystkie bez wyjątku zdobyte wtedy tereny i przyjął
                armie uchodźców, których przyjąć nie zechciały kraje arabskie.
                Mimo to prawdą jest: dzisiejsza wojna Izraela jest nie tylko głupia, ale też
                niesprawiedliwa. Jest to wojna, której celem ma być zapobieżenie przemocy wobec
                niewinnych – ale która w istocie sama stosuje przemoc i w konsekwencji
                doprowadzi do jej pomnożenia.
                Piszę do Pana, Panie Ambasadorze, jako Żyd. Od wczesnego dzieciństwa byłem
                ofiarą prześladowania europejskich Żydów, które dokonywało się przez mord i
                wojnę na wyniszczenie, i które legitymizuje utworzenie państwa Izrael. Nie
                pomimo, ale właśnie z powodu takich doświadczeń nie jestem dziś w stanie usiąść
                z Panem w Berlinie przy kawie z ciastkiem: z Panem, przedstawicielem państwa,
                który wszelkimi możliwymi środkami militarnymi prowadzi niesprawiedliwą wojnę.
                Z wyrazami szacunku
                Ivan Nagel”.
                Przy całej sympatii dla Izraela i jego racji, wypada przyznać rację Nagelowi.
                Wojna Szarona jest głupia i błędna: oddala perspektywę pokoju na Bliskim
                Wschodzie i bezpieczeństwa dla zwykłych ludzi, po obu stronach frontu



                „TP” nr 17/2002, 28 kwietnia

                Błędna i niesprawiedliwa
                WOJCIECH PIĘCIAK
                • jacektengu Dan33___ troche______faktów_____o____Izraelu /3/ 17.01.03, 05:08
                  No szacowna mieszkanko Izraela wyjaśnij mi to wszystko !!!
                  Mnie temu ciemnemu antysemicie polskiemu moze
                  to arabska propaganda ?
                  • Gość: dana33 Re: Dan33___ troche______faktów_____o____Izraelu IP: *.jazo.org.il 17.01.03, 08:40
                    jacektengu napisał:

                    > No szacowna mieszkanko Izraela wyjaśnij mi to wszystko !!!
                    > Mnie temu ciemnemu antysemicie polskiemu moze
                    > to arabska propaganda ?
                    >
                    nu, jacku, odpowiedziala, nie ciemna, polsko-izraelska zydowka
                    nie to nie jest arabska propaganda, ale jest tam duzo "faktow" nie sprawdzonych
                    przez autora.
                • Gość: dana33 Re: Dan33___ troche______faktów_____o____Izraelu IP: *.jazo.org.il 17.01.03, 08:29
                  jacektengu napisał:

                  > Francuski pisarz Christian Salmon....

                  pozwolisz, ze FRANCUSKIEGO pisarza (prawde mowiac, to nie slyszalam o nim)nie
                  bede komentowac.... to co napisal o niszczeniu sklepow i pokojowych
                  demonstracjach nie zgadza sie z prawda

                  >... później rozkaz ich wypędzania wydał premier Ben Gurion. Minęło
                  kilkadziesiąt lat, nim pojawiło się pokolenie tzw. nowych historyków – nowych,
                  bo zerwali z traktowaniem historii jako instrumentu umacniania tożsamości
                  narodu – którzy zaczęli krytycznie opisywać zbrodnie, towarzyszące narodzinom
                  Izraela. Być może za kilkadziesiąt lat, jeśli Palestyna będzie spokojnie
                  koegzystować z Izraelem, pojawią się i palestyńscy „nowi historycy”, którzy
                  przyznają, że zamachy na żydowskie kobiety i dzieci były zbrodniami, a nie
                  bohaterską ofiarą „męczenników”.

                  nie slyszalam o zadnym podobnym rozkazie ben guriona. nu,moze sie znajda nowi
                  historycy, ale nie wierze w to i napewno nie doczekam tego.

                  > Ale może już dziś, mając w pamięci tamtych żydowskich partyzantów z Hagany i
                  > Irgunu, którzy walczyli o swoje państwo, należałoby – tam, gdzie ofiarami
                  > Palestyńczyków nie są izraelscy cywile – mówić raczej o palestyńskim ruchu
                  > oporu?
                  hagana i irgun walczyli przeciwko anglikom, nigdy nie szli na cywilow

                  > Bo czy „terrorystami” było tych kilkuset Palestyńczyków, którzy polegli w
                  walce z izraelskimi żołnierzami w obronie obozu dla uchodźców w Dżeninie?

                  nu, juz nawet kofi annan i onz przyznali, ze nie bylo "klikuset" ofiar w
                  dzeninie, to po co on wraca do tego palestynskiego klamstwa?

                  Przecież to premier Szaron doprowadził do sytuacji, w której palestyński 18-
                  latek z Dżeninu miał wybór: wyjść z podniesionymi rękami i dać się upokorzyć
                  Izraelczykom, którzy mężczyzn zatrzymywali w „obozie filtracyjnym”, a potem
                  wygnać – albo stawić opór, nawet beznadziejny. Jeśli założymy, że także
                  Palestyńczyk ma godność i nie rodzi się z genem terrorysty, wyboru nie było.
                  Powinni o tym wiedzieć Izraelczycy, których przodkowie 2000 lat temu woleli
                  zginąć śmiercią samobójczą w obronie Masady niż ustąpić przed rzymskimi
                  okupantami.

                  szaron? szaron doprowadzil do wybuchow bomb na ulicach miastg izraelskich???
                  a co zonierz mial innego zrobic? zostawic terroryscie jego "godnosc" zeby mogl
                  nas potem z ta godnoscia zabijac?

                  > Aby podważyć legitymizację równego traktowania obu stron konfliktu, niektórzy
                  > Izraelczycy mówią, że to pamięć Holocaustu uprawnia Izrael do tak prowadzonej
                  > wojny przeciw Palestyńczykom. Skoro kiedyś Hitler chciał zniszczyć Żydów, to
                  > dziś Żydzi mają prawo „zmiażdżyć Palestyńczyków” (Szaron), a państwa
                  > europejskie „nie mają prawa krytykować Izraela” (tak argumentowała
                  > izraelska demonstrantka, oklejając auta organizacji międzynarodowych
                  nalepkami: „ONZ precz”).

                  on tu miesza dwoe rozne rzeczy. nie slyszalam, ze holocaust "uprawnia" israel
                  do wojny.. a ta demonstrantka to miala racje z onz, a co oni tu robia? pomagaja
                  arabom: sprawdz woje 6dniowa, pomysl o 3 porwanych zolnierzach izraelskich i
                  roli onz w tym...

                  > Ivan Nagel... Pisał....

                  nuuu, napisal, ale w moich oczach nie mial racji, i pamietam, ze jak czytalam
                  ten list (byl tez drukowany u nas), pomyslam sobie, ze on ma hucpe, siedziec w
                  niemczech i mowic co tu trzeba robic. niech siedzi w jerozolimie i niech pod
                  oknami wybuchnie mu bomba, nieczh zobaczy te kawalki ludzi, ktore sie zbiera z
                  drzew, a potem bedzie mial pawo do takich listow

                  > Przy całej sympatii dla Izraela i jego racji, wypada przyznać rację Nagelowi.
                  ?????? ja nie
                  • jacektengu Dan33___ to_____fakty_____o____Izraelu 17.01.03, 19:19
                    Dziękuje za rzeczową i kulturalna odpowiedz !!
                    / no i ciekawą /
                    Nie przekonałaś mnie
                    Ja ciebie też nie przekonam

                    To że ktoś mieszka w Niemczech to zaleta
                    Jego zdanie jest bardziej wyważone nie podaje się
                    emocją jak mieszkaniec Izraela czy Autonomii.

                    Często powołujesz się na media izraelskie
                    Czy to nie przejaw indoktrynacja ?!

                    Przeczytaj prace tzw nowych historyków izraelskich !!

                    Znasz listy otwarte M.Edelmana do palestyńskich dowódców !!
                    / nie wszyscy walczący palestyńczycy to terroryści /
                    • cremaster^ Re: Dan33___ to_____fakty_____o____Izraelu 17.01.03, 19:38
                      jacektengu napisał:

                      > Dziękuje za rzeczową i kulturalna odpowiedz !!
                      > / no i ciekawą /
                      > Nie przekonałaś mnie
                      > Ja ciebie też nie przekonam


                      Chyby trudno byloby znalezc nawet pare malzenska, ktora zgadzalaby sie we
                      wszystkich kwestiach, ktore niesie ze soba zycie.
                      Tym trudniej chyba o takie porozumienie posrod przypadkowych spotykajacych sie
                      w necie ludzi. Wazne jest by o tych spornych kwestiach spokojnie i rzeczowo
                      dyskutowac bez unoszenia sie emocjami i podpierania sie inwektywami.
                      Taki sposob komunikacji z pewnoscia sprawie, ze mozliwe jest zblizenie
                      stanowisk i wyjasnienie nieporozumien.
                      Nie wszystkim przychodzi to latwo. Moze to sprawa temperamentu a moze osobistej
                      kultury. Dana potrafi to perfekcyjnie dlatego moze zdzialac w sprawie w ktorej
                      wystepuje znacznie wiecej niz wielu ktorzy tego goraco pragna ale metody ich sa
                      z gory skazane na niepowodzenie.
                      Tak to widze ale moge sie mylic.
                    • Gość: dana33 Re: Dan33___ to_____fakty_____o____Izraelu IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 17.01.03, 22:22
                      jacektengu napisał:

                      > Dziękuje za rzeczową i kulturalna odpowiedz !!
                      > / no i ciekawą /
                      > Nie przekonałaś mnie
                      > Ja ciebie też nie przekonam

                      zgadzam sie

                      > To że ktoś mieszka w Niemczech to zaleta
                      > Jego zdanie jest bardziej wyważone nie podaje się
                      > emocją jak mieszkaniec Izraela czy Autonomii.

                      nu, jak mieszkalam w austrii (co sie tak duzo nie rozni
                      od mieszkania w niemczech, bywalam tam czesto i teraz tez
                      tam jezdze)i nie czytalam gazet hebrajskich, nu, nie
                      mialam innego zdania niz dzisiaj....

                      > Często powołujesz się na media izraelskie
                      > Czy to nie przejaw indoktrynacja ?!

                      a na jakie, wg ciebie media powinnam sie powolywac? na
                      francuskie? na polskie? na arabskie? przeciez mieszkam
                      tutaj i czytam tutejsze gazety....

                      > Przeczytaj prace tzw nowych historyków izraelskich !!
                      >
                      > Znasz listy otwarte M.Edelmana do palestyńskich dowódców !!
                      > / nie wszyscy walczący palestyńczycy to terroryści /
                      >
                      znam prace tych, jak trafnie napisales, TZW nowych
                      historykow izraelskich, nie, listow otwartych marka
                      edelmana nie znam i nie musze chyba zeby stworzyc sobie
                      wlasne zdanie, prawda? zalugi edelmana ok, ale prorok to
                      on nie jest.
            • Gość: zbalansowany Re: Dan33 typowy produkt indoktrynacji / pytanko IP: *.mel.connect.com.au / 61.68.202.* 21.01.03, 22:32

              Dana


              tylko bez tych idiotyzmow, ze mamy sie z
              tamad wyniesc, bo to nie argument o dyskusji.


              Nie bardzo cie rozumiem. Dlaczego nazywasz idiotyzmem sugestie zwrotu
              okupowanych przez was terenow (tzn terenow ktore 35 lat temu ukradliscie
              Palestynczykom)?


              • Gość: dana33 Re: Dan33 typowy produkt indoktrynacji / pytanko IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 21.01.03, 22:58
                Gość portalu: zbalansowany napisał(a):

                >
                > Dana
                >
                >
                > tylko bez tych idiotyzmow, ze mamy sie z
                > tamad wyniesc, bo to nie argument o
                dyskusji.
                >
                >
                > Nie bardzo cie rozumiem. Dlaczego nazywasz idiotyzmem
                sugestie zwrotu
                > okupowanych przez was terenow (tzn terenow ktore 35 lat
                temu ukradliscie
                > Palestynczykom)?
                >
                nu, zbalansowany, chce ci uprzejmie zwrocic uwage, ze
                znow jestges zdenerwowany, a ostatecznie to ty nic nie
                ukradles, tylko ja (wg ciebie). nu, wiec ja, zupelnie nie
                zdenerwowana, chce ci zwrocic uwage na male
                nieporozumienie z twojej strony: nic nikomu nie
                ukradlismy. ani 35 lat temu ani dzisiaj. 35 lat temu na
                naszych granicach, wtedy jeszcze dla nas bardzo trudnych
                do obrony, bo jesli nie wiesz, to rownie uprzejmie
                informuje cie ze w jednym miejscu mielismy akurat 14 km
                od granicy do brzegu morza, do ktorego owczesny przywodca
                egipski, nasser, obiecal nas wrzucic, a wiec na tych
                naszych granicach, po prowokacyjnym zamknieciu dla nas
                zatoki tiranskiej, wojska egipskie, jordanskie, libanskie
                i syryjskie, z poparciem calego arabskiego swiata,
                zgromadzily swoje sily na granicach malego izraela w
                celu zniszczenia i zlikwidowania nas. nu, historia
                chciala inaczej, wygralismy wojne w ciagu 6 dni,
                zdobywajac przy tym tereny, zwane dzisiaj falszywie
                okupowanymi. gaze chcielismy nawet oddac dosc szybko, ale
                ani nasser ani potem sadat nie bardzo ja chcieli, wiedzac
                ze to poczatek ich klopotow. tak ze jak widzisz,
                kradziezy tu zadnej nie bylo. my chetnie oddamy im te
                tereny, ale na naszych warunkach. i naprawde nie ma to
                znaczenia, co ty subiektywnie myslisz, jako ze zwyciestwo
                daje zwyciezcy prawo na jakich warunkach oddaje to, co
                zdobyl w czasie wojny. chayba nie uwazasz, ze agresor,
                ktory rozpoczyna wojne, ma rowniez prawo do jakichkolwiek
                zadan jesli przegral. czy jesli nie daj bog,
                przegralisbysmy wtedy ta wojne, to arabowie daliby nam
                szanse na przezycie? jesli myslisz, ze tak, to jestes
                naiwny.
                • Gość: zbalansowany Re: Dan33 typowy produkt indoktrynacji / pytanko IP: *.mel.connect.com.au / 61.68.202.* 21.01.03, 23:14
                  Rozumiem co chcesz powiedziec, ale wytlumacz mi naiwniakowi dlaczego wszystkie
                  kraje na swiecie ( zrzeszone w UN ) maja wlasnie taka opinie jak ja tzn uznaja
                  te tereny jako "okupowane".
                  Czy to znaczy ze caly swiat sie myli tylko nasza Dana ma racje?
                  • Gość: dana33 Re: Dan33 typowy produkt indoktrynacji / pytanko IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 21.01.03, 23:43
                    Gość portalu: zbalansowany napisał(a):

                    > Czy to znaczy ze caly swiat sie myli tylko nasza Dana
                    ma racje?
                    nu, ta "nasza dana" kupiles mnie za tanioche, szalenie mi
                    sie spodob alo ibardzo ci dziekuje za mile slowa. a wiec
                    nie, nie caly swiat tak uwaza. idz do mojego ostaniego
                    listu do pro_wok na tym samym watku ale troche wczesniej
                    (gdzies tak w polowie) wlasnie poslalam mu kopie listu
                    brata senatora arizony. mam jeszcze pare innych, korymi
                    chetnie ci sluze. "interes" polega na tym, ze tych,
                    ktorzy stoja po naszej stronie, nie zawsze slychac, ale
                    jesli juz, nu, o porzadnie. ale przeczytaj jego list,
                    szczegolnie ten ostatni paragraf.

                    co do oddania, to nie mysle, ze wszystkie tereny.
                    przedewszystkim nie jerozolima. potem napewno beda jakies
                    korekutry granic, dokladnie tak jak zrobilismy to z
                    jordania i doszlismy, jak wiesz do porozumienia i do
                    zawarcia pokoju, dokladnie tak samo jak z egiptem, z
                    ktorym tez mamy pokoj juz od prawie 20 lat. ale, tak jak
                    do tanca, tak samo do zawacia pokoju musisz miec partnera
                    i myslelismy, ze ten arcyterrorysta arafat (czy juz
                    zapomniales ze o on wprowadzil terror miedzynarodowy 30
                    lat temu?)bedzie takim partnerem, ale nie, takiego
                    partnera w tej chwili nie ma. natomiast jest pare
                    "intersujacych" grup terorystycznych, ktorzy morduja nas
                    dzien w dzien, nie tylko zolnierzy, ale rowniez i dzieci,
                    kobiety i starcow, i z takimi ani nie bedziemy rozmawiac,
                    ani nie bedziemy sie za duzo ceregielowac, nawet jak
                    swiat krzyczy. jakos nie slyszalam duzego krzyku, nawet
                    szeptu, po zamachu w natanii, w beit lid (prawie 30 18-20
                    letnich zolnierzy na przystanku autobusowym), po
                    wybuchach autobusow 2 razy w tygodniu w jerozolimie....
                    swiat nie jest specjalnie objektywny, wiesz?
                    • Gość: zbalansowany Re: Dan33 typowy produkt indoktrynacji / pytanko IP: *.mel.connect.com.au / 61.68.202.* 22.01.03, 00:05


                      Dana



                      nie slyszalam duzego krzyku, nawet
                      szeptu, po zamachu w natanii, w beit lid (prawie
                      30 18-20
                      letnich zolnierzy na przystanku autobusowym

                      Nawet ty w swoim zaslepieniu musisz przyznac ze zolnierze nawet na przystanku
                      autobusowym to tzw "legitymate target", w koncu jest jakas roznica miedzy
                      akcja przeciwko wojsku, a przeciw cywilom.

                      Dla twojej edukacji, to nie Arafat byl pierwszym terrorysta i juz nawt nie
                      bede wspominal dezertera z polskiej armi niejakiego Begina ktory to wysadzil
                      hotel pelen brytyjczykow.

                      (Na marginesie jaka ty widzisz roznice miedzy akcja waszego bylego,
                      demokratycznie wybranego premiera a ta bomba na przystanku autobusowym?)

                      "Neither ethics nor tradition can disqualify terrorism as a means of combat.
                      First and foremost, terrorism is for us a part of the political battle being
                      conducted under the present circumstances, and it has a great part to play in
                      our war against the occupier." The quote is from Yitzak Shamir from 1943, who
                      later became an Israeli Prime Minister.

                      Tu znowu refleksja:

                      Begin, Shamir, I ten wasz obecny, wszyscy terrorysci i przestepcy wojenni, a
                      to cale bractwo wybrane jakoby w demokratycznych wtborach w "jedynej
                      demokracji" na BW. Czy u was trzeba miec wyrok zeby zostac premierem?


                      Ciekawy kraj, ciekawi ludzie.



                      • Gość: dana33 Re: Dan33 typowy produkt indoktrynacji / pytanko IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 22.01.03, 00:26
                        Gość portalu: zbalansowany napisał(a):

                        >
                        >
                        > Dana
                        >
                        >
                        >
                        > nie slyszalam duzego krzyku, nawet
                        > szeptu, po zamachu w
                        natanii, w beit lid (prawie
                        > 30 18-20
                        > letnich zolnierzy na
                        przystanku autobusowym
                        >
                        > Nawet ty w swoim zaslepieniu musisz przyznac ze
                        zolnierze nawet na przystanku
                        > autobusowym to tzw "legitymate target", w koncu jest
                        jakas roznica miedzy
                        > akcja przeciwko wojsku, a przeciw cywilom.
                        >
                        > Dla twojej edukacji, to nie Arafat byl pierwszym
                        terrorysta i juz nawt nie
                        > bede wspominal dezertera z polskiej armi niejakiego
                        Begina ktory to wysadzil
                        > hotel pelen brytyjczykow.
                        >
                        > (Na marginesie jaka ty widzisz roznice miedzy akcja
                        waszego bylego,
                        > demokratycznie wybranego premiera a ta bomba na
                        przystanku autobusowym?)
                        >
                        > "Neither ethics nor tradition can disqualify terrorism
                        as a means of combat.
                        > First and foremost, terrorism is for us a part of the
                        political battle being
                        > conducted under the present circumstances, and it has a
                        great part to play in
                        > our war against the occupier." The quote is from Yitzak
                        Shamir from 1943, who
                        > later became an Israeli Prime Minister.
                        >
                        > Tu znowu refleksja:
                        >
                        > Begin, Shamir, I ten wasz obecny, wszyscy terrorysci i
                        przestepcy wojenni, a
                        > to cale bractwo wybrane jakoby w demokratycznych
                        wtborach w "jedynej
                        > demokracji" na BW. Czy u was trzeba miec wyrok zeby
                        zostac premierem?
                        >
                        >
                        > Ciekawy kraj, ciekawi ludzie.
                        >
                        nu, zbalansowany, jak ci juz zabraklo argumentow na
                        poziomie to sie wziales za obrazanie i ponizanie, w
                        ramach atak jest najlepsza obrona, co? nu, zle trafiles.
                        po prostu przestan sie zajmowac jakims tam malym
                        kawalkiem ziemi, gdzie mieszkaja sami terrorysci, nie
                        dorosles jeszcze do inteligentnej dyskusji.
                        • Gość: zbalansowany Re: Dan33 typowy produkt indoktrynacji / pytanko IP: *.mel.connect.com.au / 61.68.133.* 22.01.03, 02:34
                          Cytuje

                          nu, zbalansowany, jak ci juz zabraklo argumentow na
                          poziomie to sie wziales za obrazanie i
                          ponizanie, w
                          ramach atak jest najlepsza obrona, co? nu,
                          zle trafiles.
                          po prostu przestan sie zajmowac jakims tam
                          malym
                          kawalkiem ziemi, gdzie mieszkaja sami
                          terrorysci, nie
                          dorosles jeszcze do inteligentnej dyskusji.


                          Dana skarbeczku

                          W zyciu raz sie wygrywa (w dyskusji tez) a raz sie przegrywa, taka juz kolej.
                          Czesto jestem zlosliwy, ale nigdy nikogo ani nie obrazam ani nie ponizam. Moim
                          sensem "bycia" na tych forach to nie chec "przywalenia" oponentom (zwlaszcza
                          jezeli to plec piekna) a jedynie cicha nadzieja iz moze poniektorzy zastanowia
                          sie nad ta czy inna kwestia. Dla mnie jest to rodzaj rozrywki intelektualnej i
                          wymiany mysli z obcymi ludzmi na wspolnie nas interesujace tematy a wiele
                          spraw jest szokujaco skomplikowanych (BW to takie swiatowe epicentrum
                          sprzecznosci) na ktore mozna spojrzec z wielu stron.
                          Osobiscie uwazam iz kupilas zbyt wiele gotowych i szablonowych pogladow i to
                          przeszkadza ci wyrobic sobie swojej niezaleznej opinii, na wszystko przyjdzie
                          czas. Nie "zaperzaj" sie zbyt czesto to moze i ja zapisze sie na twojego
                          fana.
                          • Gość: dana33 Re: Dana33 skarbeczek? IP: *.jazo.org.il 22.01.03, 08:24
                            Gość portalu: zbalansowany napisał(a):

                            > Dana skarbeczku
                            >
                            > W zyciu raz sie wygrywa (w dyskusji tez) a raz sie przegrywa, taka juz kolej.
                            > Czesto jestem zlosliwy, ale nigdy nikogo ani nie obrazam ani nie ponizam.
                            Moim sensem "bycia" na tych forach to nie chec "przywalenia" oponentom
                            (zwlaszcza jezeli to plec piekna) a jedynie cicha nadzieja iz moze poniektorzy
                            zastanowia sie nad ta czy inna kwestia. Dla mnie jest to rodzaj rozrywki
                            intelektualnej i wymiany mysli z obcymi ludzmi na wspolnie nas interesujace
                            tematy a wiele spraw jest szokujaco skomplikowanych (BW to takie swiatowe
                            epicentrum sprzecznosci) na ktore mozna spojrzec z wielu stron.
                            > Osobiscie uwazam iz kupilas zbyt wiele gotowych i szablonowych pogladow i to
                            > przeszkadza ci wyrobic sobie swojej niezaleznej opinii, na wszystko przyjdzie
                            > czas. Nie "zaperzaj" sie zbyt czesto to moze i ja zapisze sie na twojego
                            > fana.

                            nu, zbalansowany, nic nie kupilam, nie zaperzam sie tez i stereotypy? nu,
                            mozemy podyskutowac kto ma tu stereotypy.a jak chcesz nazwac te
                            slowa "ukradliscie" lub "begin, szamir i ten... mordercy", to przeciez
                            powtarzanie za prasa swiatowa, nie? zolnierze na przystanku autobusowym
                            to "legal target"? myslalm ze zolnierz przeciwko zolnierzowi to legal target a
                            nie podlozenie ladunkow wybuchowych na przystanku autobusowym, gdzie akurat
                            byla kupa zolnierzy ale nie tylko... ale oczywiscie mozna sie tez zgodzic z
                            arafatem, ktory powiedzial, ze zabijanie dzieci jest "legitimate" jako ze w
                            israelu kazde dzicko bedzie ostatecznie zolnierzem...
                            nu, jestesmy na dobrej drodze, bedziemy sie wzajemnie edukowac: also for your
                            information (ja w kazdym razie nie bede cie edukowac co do australii ale
                            chetnie uslysze od ciebie co nieco o niej)nie napisalam, ze arafat byl
                            pierwszym terrorysta, napisalam ze arafat byl pierwszym terrorysta ktory
                            wprowadzil terror swiatowy, mozliwe ze to nie wielka roznica, ale mimo to jest.
                            begin, szamir i to cale "bractwo" nie szli przeciwko ludnosci cywilnej.
                            natomiast jesli gdzies sie jednak zdarzyly ofiary cywilne, nu, bardzo mi
                            przykro, ale wojna jest brudnym interesem. co do twojej ostatniej refleksji, to
                            nie, nie trzeba miec wyroku, zeby zostac premier w israelu, a co do demokracji
                            to zgadzam sie z toba, wg mnie to demokracja chora, ktora pozwala siedzie w
                            knesset arabom, ktorzy nawoluja do zlikwidowania israela, jezdza na spotkania z
                            hamasem i biora udzial w demonstracjach palestynskich. nie mysle ze w australii
                            to byloby mozliwe. nie wiem, czy tobie pisalam, ale chetnie powtorze: sharona
                            oskarzyl zdaje sie time amerykanski o morderstwo, wytoczyl im proces o
                            znieslawienie i go wygral, bo nie zamordowal nikogo. tak ze powtarzanie w kolo
                            tego "stereotypu" to moze wygodne dla przeciwnikow israela, ale w dalszym ciagu
                            nieprawda. a propos twojej rozrywki intelekturalne, ciekawi mnie, czy
                            dyskutujesz na temat konflikut israelsko-palestynskiego rowniez z arabami w ten
                            sam agresywny sposob? pytasz sie czy 8-miesieczne niemowle na rekach ojca
                            to "legitimate target"? czy podrostki w tel avivskiej dyskotece to "legitimate
                            target"? czy kilku starych ludzi swietujacych pesah w hotelu to "legitimate
                            target"? i twoje zdanie "W zyciu raz sie wygrywa (w dyskusji tez) a raz sie
                            przegrywa, taka juz kolej" nu, nie odnosi sie to wg ciebie rowniez do wojen i
                            zdobyczy wojennych? i nie masz pojecia, ile my sie tu zastanawiamy nad
                            nasza "kwestia", a propos kwestia, to juz ktos nas nazwal kiedys kwestia i
                            znalazl swietne rozwiazanie dla przynajmniej 6 milionow naszych wspolbraci, nie
                            akurat trafne slowo wybrales.
                            wstep do klubu jest wolny dla wszystkich, byle nie "bluzgali" i choc troche
                            szanowali "przeciwnika" w dyskusji.
                            • Gość: zbalansowany Re: Dana33 skarbeczek? IP: *.mel.connect.com.au / 61.68.206.* 22.01.03, 13:50
                              Dana

                              Pierwsza uwaga:

                              Nie wrzucaj w kazdym poscie wszystkiego do jednego worka bo strasznie trudno
                              jest na to wszystko "w kupie" odpowiedziec.

                              "begin, szamir i ten... mordercy", to przeciez
                              > powtarzanie za prasa swiatowa, nie?

                              Druga uwaga:

                              Mozemy miec rozne zdania ale istnieja jeszcze fakty. Fakt ma to do siebie ze
                              zaistnial i mozna jedynie dyskutowac np przyczyny, czy okolicznosci; sam fakt
                              pozostaje faktem.

                              FAKTEM jest ze Begin jest odpowiedzialny za podlozrnie bomby w King David
                              hotelu i co za tym idzie smierc kilkudziesieciu brytyjskich wojskowych i
                              cywilow.

                              FAKTEM jest ze Szamir osobiscie zamordowal pare palestynskich fizykow i ich
                              kilkuletnia corke.

                              FAKTEM jest ze Sharon jest odpowiedzialny za masakre w obozach palestynskich
                              ale nie zostal sadzony tylko ze wzgledu na tzw "technicalities" , nie mozna
                              sadzic nikogo kto zajmuje czolowa funkcje w danym panstwie, takie jest prawo i
                              tylko dlatego pozew przeciw niemu zostal oddalony.

                              Moze ty masz swoje zdanie na temat tych trzech wymienionych osob, ja
                              klasyfikuje niektore z ich czynow jako morderstwa, a ten kto popelnia
                              morderstwo jest morderca (maslo maslane).

                              zolnierze na przystanku autobusowym
                              > to "legal target"? myslalm ze zolnierz przeciwko zolnierzowi to legal target

                              Po pierwsze chcialem ci wskazac ze akurat ten atak byl skierowany przeciw
                              (glownie) zolnierzom i trudno na to patrzec tak jakby to byl atak na lokalny
                              zlobek.
                              Po drugie to Izrael ma armie a nie Palestynczycy.


                              ale oczywiscie mozna sie tez zgodzic z
                              > arafatem, ktory powiedzial, ze zabijanie dzieci jest "legitimate" jako ze w
                              > israelu kazde dzicko bedzie ostatecznie zolnierzem...

                              Nie wiem po co wsadzilas ten fragment.

                              begin, szamir i to cale "bractwo" nie szli przeciwko ludnosci cywilnej.
                              > natomiast jesli gdzies sie jednak zdarzyly ofiary cywilne, nu, bardzo mi
                              > przykro, ale wojna jest brudnym interesem.

                              Poczytaj o Der Yasin.

                              pytasz sie czy 8-miesieczne niemowle na rekach ojca
                              > to "legitimate target"? czy podrostki w tel avivskiej dyskotece
                              to "legitimate
                              > target"? czy kilku starych ludzi swietujacych pesah w hotelu to "legitimate
                              > target"? i twoje zdanie "W zyciu raz sie wygrywa (w dyskusji tez) a raz sie
                              > przegrywa, taka juz kolej" nu, nie odnosi sie to wg ciebie rowniez do wojen
                              i
                              > zdobyczy wojennych? i nie masz pojecia, ile my sie tu zastanawiamy nad
                              > nasza "kwestia", a propos kwestia, to juz ktos nas nazwal kiedys kwestia i
                              > znalazl swietne rozwiazanie dla przynajmniej 6 milionow naszych wspolbraci,
                              nie
                              >
                              > akurat trafne slowo wybrales.
                              Dana

                              Moze zabrzmi to dla ciebie brutalnie, ale nie chce sie bawic w polityczna
                              poprawnosc.

                              Nie umiem zdefiniowac co stanowi a co nie "legitimate target".

                              Mam jednak troche wyobrazni. I mysle ze gdyby mnie moj wrog (czytaj np zydzi,
                              eskimosi, papuasi, swiadkowie jehowy) trzymali przes 35 lat w takim syfie i
                              ponizeniu jak to robia izraelczycy palestynczykom to moze i ja bylbym w stanie
                              opasac sie kilogramem trotylu i wysadzic gdzies posrod moich wrogow, i mysle
                              ze specjalnie nie zastanawialbym sie nad wyborem miejsca.


                              > wstep do klubu jest wolny dla wszystkich, byle nie "bluzgali" i choc troche
                              > szanowali "przeciwnika" w dyskusji.

                              Dana ja NIGDY nie bluzgam a fakt ze z toba koresponduje swiadczy o moim
                              szacunku do ciebie bo z oszolomami nie dyskutuje.

                              Pozdrowienia

                              • Gość: dana33 Re: Dana33 skarbeczek? IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 22.01.03, 18:30
                                Gość portalu: zbalansowany napisał(a):

                                nu, co to znaczy nie wrzucaj wszystkiego naraz? staram
                                sie odpowiedziec na twoj i dochodza nowe mysli i tak to
                                wychodzi, ale jestem przekonana, ze dasz sobie rade..

                                > FAKTEM jest ze Begin jest odpowiedzialny za podlozrnie
                                bomby w King David hotelu i co za tym idzie smierc
                                kilkudziesieciu brytyjskich wojskowych i cywilow.

                                wszyscy cywile zostali ostrzezeni, i jesli ktos nie
                                opuscil king david w odpowiednim czasie, nu, zostal
                                ostrzezony i szkoda ze nie widzisz roznicy miedzy tym
                                atakiem a atakiem np na pizerie w jerozolimie, gdzie nikt
                                nie zostal ostrzezony i gdzie rowniez nie bylo zolnierzy.

                                > FAKTEM jest ze Szamir osobiscie zamordowal pare
                                palestynskich fizykow i ich kilkuletnia corke.

                                faktem? nu, daj link gdzie to napisane, bo nigdy nie
                                slyszalam o tym.

                                > FAKTEM jest ze Sharon jest odpowiedzialny za masakre w
                                obozach palestynskich ale nie zostal sadzony tylko ze
                                wzgledu na tzw "technicalities" , nie mozna sadzic nikogo
                                kto zajmuje czolowa funkcje w danym panstwie, takie jest
                                prawo i tylko dlatego pozew przeciw niemu zostal oddalony.

                                faktem jest, ze sharon nie byl dostatecznie przewidujacym
                                i nie wpadlo mu do glowy, ze falangi libanskie wejda do
                                tych obozow i wybija setki ludzi. jesli to mozna nazwac
                                morderstwem? ok, to jest morderca.

                                > Moze ty masz swoje zdanie na temat tych trzech
                                wymienionych osob, ja klasyfikuje niektore z ich czynow
                                jako morderstwa, a ten kto popelnia morderstwo jest
                                morderca (maslo maslane).
                                >
                                > zolnierze na przystanku autobusowym
                                > > to "legal target"? myslalm ze zolnierz przeciwko
                                zolnierzowi to legal target
                                >
                                > Po pierwsze chcialem ci wskazac ze akurat ten atak byl
                                skierowany przeciw (glownie) zolnierzom i trudno na to
                                patrzec tak jakby to byl atak na lokalny zlobek.
                                > Po drugie to Izrael ma armie a nie Palestynczycy.

                                nu, bogu dzieki, oni nie maja, bo nie maja wlasnego
                                panstwa, nie chce nawet myslec co by bylo po takim ataku
                                jak np w beit lid jesli to bylaby armia palestynska. nu,
                                ale wlasciwie dlaczego nie pociagnac tego dalej? ta armia
                                jesliby istniala, zostalaby zmiazdzona w ciagu paru
                                godzin przez armie izraelska w odwecie i wtedy ty
                                napisalbys jak to israel, ktory ma silniejsza armie
                                wykorzystal swoja sile przeciwko biednej, poczatkujacej
                                armi, ktora jeszcze nie zdazyla sie uzbroic, zeby
                                dorownywac israelowi.
                                >
                                > ale oczywiscie mozna sie tez zgodzic z arafatem, ktory
                                powiedzial, ze zabijanie dzieci jest "legitimate" jako ze
                                > w israelu kazde dzicko bedzie ostatecznie zolnierzem...

                                nu, oczywscie, ze mozna, przeciez sie z nim zgadzasz, prawda?

                                > Nie wiem po co wsadzilas ten fragment.
                                >
                                > begin, szamir i to cale "bractwo" nie szli przeciwko
                                ludnosci cywilnej. natomiast jesli gdzies sie jednak
                                zdarzyly ofiary cywilne, nu, bardzo mi przykro, ale wojna
                                jest brudnym interesem.
                                >
                                > Poczytaj o Der Yasin.
                                nu, myslisz ze nie czytalam? nawet napisalam na forum, ze
                                to nasz czarny punkt.

                                > pytasz sie czy 8-miesieczne niemowle na rekach ojca
                                > > to "legitimate target"? czy podrostki w tel avivskiej
                                dyskotece to "legitimate target"? czy kilku starych ludzi
                                swietujacych pesah w hotelu to "legitimate target"? i
                                twoje zdanie "W zyciu raz sie wygrywa (w dyskusji tez) a
                                raz sie przegrywa, taka juz kolej" nu, nie odnosi sie to
                                wg ciebie rowniez do wojen i zdobyczy wojennych? i nie
                                masz pojecia, ile my sie tu zastanawiamy nad nasza
                                "kwestia", a propos kwestia, to juz ktos nas nazwal
                                kiedys kwestia i znalazl swietne rozwiazanie dla
                                przynajmniej 6 milionow naszych wspolbraci, nie akurat
                                trafne slowo
                                > > akurat trafne slowo wybrales.
                                > Moze zabrzmi to dla ciebie brutalnie, ale nie chce sie
                                bawic w polityczna poprawnosc.
                                >
                                >Nie umiem zdefiniowac co stanowi a co nie "legitimate
                                target".

                                nu, dlaczego nie umiesz? przeciez swietnie zdefiniowales!
                                "ale oczywiscie mozna sie tez zgodzic z arafatem, ktory
                                powiedzial, ze zabijanie dzieci jest "legitimate" jako ze
                                > w israelu kazde dzicko bedzie ostatecznie zolnierzem..."

                                > Mam jednak troche wyobrazni. I mysle ze gdyby mnie moj
                                wrog (czytaj np zydzi, eskimosi, papuasi, swiadkowie
                                jehowy) trzymali przes 35 lat w takim syfie i ponizeniu
                                jak to robia izraelczycy palestynczykom to moze i ja
                                bylbym w stanie opasac sie kilogramem trotylu i wysadzic
                                gdzies posrod moich wrogow, i mysle ze specjalnie nie
                                zastanawialbym sie nad wyborem miejsca.

                                nu,jak rzeczywiscie masz troche wyobrazni, to mozesz
                                sobie wyobrazic, ze my wielokrotnie chcielismy poprawic
                                warunki bytu palestynczykow w ich obozach i nie tylko
                                panstwa arabskie ale nawet onz pod ich presja nie
                                zgodzili sie na to? i czy mozesz sobie wyobrazic, ze w
                                ostatnich 9 latach
                                wladzy arafatowskiej, ten pan z miliardami jakie otrzymal
                                nie zorganizowal nawet kanalizacji na terenach
                                kontrolowanych przez niego, natomiast zuzyl te pieniadze
                                na zbrojenie? ale oczywiscie my zawsze, wszedzie
                                jestesmy odpowiedzialni za wszytstko (jak dobrze
                                pamietam, to bylo duzo krzyku, ze rowniez 11.9 to byla
                                nasza robota, why not?)
                                >
                                > > wstep do klubu jest wolny dla wszystkich, byle nie
                                "bluzgali" i choc troch
                                > e
                                > > szanowali "przeciwnika" w dyskusji.
                                >
                                > Dana ja NIGDY nie bluzgam a fakt ze z toba koresponduje
                                swiadczy o moim szacunku do ciebie bo z oszolomami nie
                                dyskutuje.
                                >
                                bardzo dziekuje za szacunek, bo nie lawo go zdobyc, ale
                                jesli juz, to bylabym ci wdzieczna, jeslibys raz jeden,
                                absolutnie jeden, jako partia nie bedaca w srodku tego
                                konfliktu, sprobowal byc objektywny prze dokladnie 5
                                minut. bo stoisz wyraznie i tylko po stronie arabskiej.
                                ja, w srodku tego balaganu, umiem przyznac nasze bledy,
                                jesli je widze, ty nawet jako postronny obiniasz tylko
                                nas. pozdrowienia rowniez dla ciebie
                                >
                                • Gość: zbalansowany Re: Dana33 skarbeczek IP: *.mel.connect.com.au / *.mel.dialup.connect.net.au 22.01.03, 19:35

                                  Szukam tego linku o Szaronie, jak znajde to przesle.


                                  Przeczytalem list tego senatora.


                                  Przesylam ci wypowiedz z Izraela, przeczytaj uwaznie bo tylko tacy ludzie jak
                                  autor tej wypowiedzi daja jakas szanse na pokoj. Artykul bardzo ciekawy.



                                  The Jews of Russia and Palestine: A Comparison
                                  by Israel Shamir


                                  Black days have descended upon the Israeli people; black because everything
                                  that our fathers and ourselves have said, bewailed, and complained about has
                                  been as genuine as a three-dollar bill. Back in 1968 I painted on a wall in
                                  the USSR: "Hands off Czechoslovakia."
                                  ()

                                  As Russian citizens who cherish honor even when this contradicts falsely-
                                  understood patriotism, we protested against Russian tanks in Budapest, Prague,
                                  and Kabul. Many years have passed. Now it is Jewish tanks that are rolling
                                  through a foreign land. They are not just rolling
                                  • Gość: dana33 Re: Dana33 skarbeczek IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 22.01.03, 20:20
                                    ten link ktory ja chce jes o szamirze z tym osobisym
                                    mordem na parze palestynczykow i ich corce.

                                    skomentuje tylko wyjatki, bo to i tak nie ma sensu:
                                    taki list napisal lewicowiec, ja ci moge dac inny, ktory
                                    napisal ktos z prawicy i tak be konca. ten list senatora
                                    dalam, bo on i nie zyd, nie prawica i nie lewica
                                    israelska i nie arab, wiec mozna przyjac, ze objektywny.
                                    wszedzie gdzie autor uzywa slowa goj ma na mysli arabow.
                                    arabowie z zajetych terenow nie maja obywatelstwa, w
                                    israelu od 2 lat panuje straszne bezrobocie, dlaczego
                                    mamy dac prace nie naszym obywatelom do tego gorzej
                                    wyksztalconym niz izraelczycy? w jakim kraju mozesz ty,
                                    bez obywatelstwa glosowac? nie maja prawa glosowac, ale
                                    tez nie placa podatkow z zarobionych u nas pieniedzy,
                                    nawet jak to nie jest w kompani elekrycznosci, tylko jako
                                    kelner, mimo to podatkow nie placi... trwalo lata, zanim
                                    w zeszlym roku dopuszczono do sadu najwyzszego
                                    religijnego zyda, nie mowiac o tym, ze kogokolwiek tam
                                    dopuszcza, musi byc prawnikiem wysokiej klasy. nu, gdzie
                                    link o pogromie w nazarecie, bo to tez nowosc. nu, beit
                                    jallah to juz naprawde klamstwo, moja tesciowa mieszka w
                                    gilo, jesli slyszales, byla przez dlugie miesiace
                                    ostrzeliwana wlasnie z beit jallah i te strzaly slyszalam
                                    nawet ja w drugiej dzielinicy dzien w dzien przez dlugie
                                    godziny. czesc mieszkancow tej wioski rzeczywiscie byla
                                    niewinna, czesc swietnie pomagala tanzim barghuttiego,
                                    tak ze o "peaceful and innocent Palestinian town of Beth
                                    Jallah" trudno mowic.
                                    nu, naprawde, porownywac pogromy carskiej rosji z intifada...

                                    nu, jerozolima bylo podzielona w 47 roku przez onz, tak
                                    duzo "gentiles" tam nie bylo, a co z "gentiles" i
                                    pieknymi villami we wschodniej jerozolimie, gdzie
                                    rezyduja dzisiaj arabowie?
                                    nu, tylko rosyjscy zydzi chca zabijac arabow, arabowie
                                    nie chca w zadnym wypadku zabijac zydow, rosyjskich czy
                                    polskich, bo im to wszystko jedno, nawet jak w autobusie
                                    sa arabowie, to tez ich to nie bardzo obchodzi.....

                                    teraz przyslij mi artykul jednego z prawicy i mozemy
                                    dalej dyskutowac....
                                    • Gość: zbalansowany Re: Dana33 skarbeczek IP: *.mel.connect.com.au / *.mel.dialup.connect.net.au 22.01.03, 21:01

                                      Sorry Dana, to nie Szamir a inny wasz premier zamordowal ta pare z dzieckiem.
                                      Zwracam honor Szamirowi. Tego zabojstwa dokonal inny wasz premier.
                                      To byl Barak (dodaj go prosze do mojej listy premierow-mordercow)



                                      Barak w wywiadzie mówił otwarcie o morderstwie którego dokonał na palestyńskim
                                      naukowcu fizyku i jego żonie serią z karabinu maszynowego. Zapytany dlaczego
                                      zamordował kilkunastoletnią dziewczynkę, ich córkę, odpowiedział, że tego nie
                                      dało się uniknąć. Córka została zamordowana w osobnym pokoju, no ale tym się
                                      nie chwalił a większość społeczeństwa o tym się nie dowiedziała.

                                      Szamir byl przywodca Stern gangu i o ile wiem lista jego "wyczynow" jest
                                      naprawde imponujaca; przesle ci cos jak znajde.
                                      • Gość: zbalansowany Re: Dana33 skarbeczek IP: *.mel.connect.com.au / *.mel.dialup.connect.net.au 22.01.03, 21:12

                                        Mam cos o Shamirze

                                        Były premier, Shamir, początkowo był członkiem żydowskiego terrorystycznego
                                        gangu zwanego Irgun, który był kierowany właśnie przez Menachem Begin. Shamir
                                        przeniósł się później do jeszcze bardziej radykalnego - "Stern Gang", który
                                        dokonał wiele zwyrodniałych okrucieństw.

                                        Shamir usprawiedliwiał morderstwa dokonane przez Irgun i Stern gangi, na bazie
                                        tego, że "to był jedyny sposób operowania ponieważ byliśmy tacy mali. Dlatego
                                        było bardziej efektywnym i bardziej moralnym występowanie przeciwko
                                        wyselekcjonowanym celom." Tymi moralnymi celami, we wczesnym okresie
                                        ustanawiania państwa Izrael były, miedzy innymi Hotel King David i Deir
                                        Yassin.

                                        9 kwiecień 1948: Połączone siły Irgun i Stern Gang dokonały brutalnej masakry
                                        260 Arabów, mieszkańców wioski Deir Yassin. Wiekszość zmasakrowanych to
                                        kobiety i dzieci.

                                        W kwietniu 1954 roku w czasie Wielkiego Tygodnia i w wigilię Wielkanocy,
                                        chrześcijańskie cmentarze w Haifa zostaly napadniete, krzyże połamane i
                                        zdeptane.

                                        Tak wiec izraelskie militarne podboje skierowane były przeciwko bezbronnym
                                        ludziom, którzy już wcześniej zostali sparaliżowani przez takie napady jak w
                                        Deir Yassin (w wyniku którego 250 Arabów, mężczyzn, kobiet i dzieci zostało
                                        zmasakrowanych.)

                                        Żyd Weizman, mówiąc o tej masakrze powiedział " cudowne uproszczenie w drodze
                                        do naszego celu". Ben Gurion powiedział, że "bez Deir Yassin nie byłoby
                                        państwa Izrael" . Amerykanom nie powiedziano, że 10% zabitych Arabów to
                                        chrześcijanie i że 10% skonfiskowanego arabskiego mienia należało do
                                        chrześcijan. Nie powiedziano także, że izraelskie masakry i akcje wojskowe
                                        zmusiły 100 000 chrześcijan do ucieczki.

                                        Sprawozdania Czerwonego Krzyża i obserwatorów UN, którzy dokonywali wizji
                                        lokalnej tych scen stwierdzały, że najpierw podpalano domy i kiedy ich
                                        mieszkańcy uciekali z płomieni zabijano ich. Jednej z ciężarnych kobiet
                                        wycięto nożem dziecko z łona. Przypomina to podobne akty dokonywane przez ich
                                        żydowskich braci w Rosji w czasie i po bolszewickiej rewolucji.

                                        Kierownik delegacji Międzynarodowego Czerwonego Krzyża w Palestynie, Jacques
                                        de Reynier wjeżdżając do wioski spotkał oddział terrorystów Irgun. W raporcie
                                        o masakrze poprzedniego dnia napisał: "Wszyscy to młodzi, niektórzy nawet
                                        młodociani, mężczyźni i kobiety, uzbrojeni po zęby w pistolety, karabiny
                                        maszynowe, ręczne granaty i noże - większość z nich jeszcze z krwią. Bardzo
                                        ładna młoda dziewczyna z bezsensownymi oczyma pokazała mi swój, (nóż) jeszcze
                                        z krwią. Pokazywała to jak trofeum."

                                        Maj 1948: Count Folke Bernadotte ze Szwecji został mianowany przez USA do
                                        mediacji pomiędzy Arabami a Izraelitami. W pierwszym jego raporcie z 16
                                        września 1948 zalecał aby UN "jak najszybciej zapewniła arabskim uchodźcom
                                        prawo do powrotu do ich domów na terenie zajętym przez Żydów." Izraelici
                                        odpowiedzieli na swój własny, cichy sposób. Następnego dnia Bernadotte został
                                        zamordowany w Jerozolimie.

                                        Odpowiedzialność za spektakularne zabójstwo, które spowodowało międzynarodowe
                                        oburzenie, zostało przyjęte przez nieznaną organizację "Fatherland Front".

                                        Pod tą nazwą faktycznie krył się Shamira Stern Gang.

                                        Yoshua Zeitler i Meshlam Markover ze Sterna powiedzieli w izraelskiej
                                        telewizji w 1989 rok, że oni odpowiednio kierowali i prowadzili tą operacje w
                                        której został zabity szwedzki dyplomata i jego francuski asystent. Zeitler, w
                                        wieku 71 lat, powiedział, że zdecydował się teraz mówić ponieważ obawia się,
                                        że UN i "goyim" (nie-Żydzi) znowu próbują zmusić Izrael do ustępstw
                                      • Gość: dana33 Re: Dana33 skarbeczek IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 22.01.03, 22:41
                                        Gość portalu: zbalansowany napisał(a):

                                        >
                                        > Sorry Dana, to nie Szamir a inny wasz premier
                                        zamordowal ta pare z dzieckiem.
                                        > Zwracam honor Szamirowi. Tego zabojstwa dokonal inny
                                        wasz premier.
                                        > To byl Barak (dodaj go prosze do mojej listy
                                        premierow-mordercow)
                                        >
                                        >
                                        >
                                        > Barak w wywiadzie mówił otwarcie o morderstwie którego
                                        dokonał na palestyńskim
                                        > naukowcu fizyku i jego żonie serią z karabinu
                                        maszynowego. Zapytany dlaczego
                                        > zamordował kilkunastoletnią dziewczynkę, ich córkę,
                                        odpowiedział, że tego nie
                                        > dało się uniknąć. Córka została zamordowana w osobnym
                                        pokoju, no ale tym się
                                        > nie chwalił a większość społeczeństwa o tym się nie
                                        dowiedziała.
                                        >
                                        > Szamir byl przywodca Stern gangu i o ile wiem lista
                                        jego "wyczynow" jest
                                        > naprawde imponujaca; przesle ci cos jak znajde.


                                        nu, wszystko co piszesz o szamirze jest znane, jak
                                        rowniez o sternie itd itd. u nas to mozna znalezc w
                                        encyklopedii w 5 minut, nie trzeba tak dlugo szukac.
                                        taak, ten wywiad z barakiem, to szalenie interesujace,
                                        przyslij, bo o tym tez nie slyszalam....
                                        oprocz tego obraziles sie? nu, bo nie odpowiedziales mi
                                        na moj post, raz okazalo sie, ze to jednak nie szamir
                                        tylko barak (mamy jeszcze paru innych generalow, jesli
                                        potrzebujesz), w drugim przyslales mi historie szamira,
                                        irgunu i bernadotte z jeszcze paru przykladami na nasza
                                        czarna przeszlosc (jest tam tez taki ladny zwrot "zyd
                                        weizmann", rosjanin stalin, nie? albo polak gomulka,
                                        jeszcze lepiej), ale twojej wlasnej odpowiedzi nie ma.
                                        tak, jestem lekko ironiczna, bo ciagle wracasz na ta sama
                                        melodie: zydzi wszystkiemu winni, jakos nie jestes
                                        dostatecznie objektywny, zeby jak cie prosilam sprobowac
                                        byc objektywnym przez 5 minut, nie dluzej i przyslac mi
                                        artykul autora prawcowego. ale jak widac, nie umiesz byc
                                        objektywnym nawet 5 minut i czytasz tylko lewicowa prase.
                                        nu, soll sein. I will survive for sure.
                                        • Gość: zbalansowany Re: Dana33 skarbeczek IP: *.mel.connect.com.au / *.mel.dialup.connect.net.au 22.01.03, 23:21

                                          > oprocz tego obraziles sie? nu, bo nie odpowiedziales mi
                                          > na moj post, raz okazalo sie, ze to jednak nie szamir
                                          > tylko barak (mamy jeszcze paru innych generalow, jesli
                                          > potrzebujesz)

                                          Nie wiem na ktory post (podejrzewam ze fragment ) ci nie odpowiedzialem.

                                          Sorry nie kazdy kraj ma premierow mordercow totez ktory i kogo zamordowal moze
                                          sie pomylic.

                                          , w drugim przyslales mi historie szamira,
                                          > irgunu i bernadotte z jeszcze paru przykladami na nasza
                                          > czarna przeszlosc (jest tam tez taki ladny zwrot "zyd
                                          > weizmann", rosjanin stalin, nie? albo polak gomulka,
                                          > jeszcze lepiej), ale twojej wlasnej odpowiedzi nie ma.

                                          Jakiej odpowiedzi nie ma?

                                          > tak, jestem lekko ironiczna, bo ciagle wracasz na ta sama
                                          > melodie: zydzi wszystkiemu winni, jakos nie jestes
                                          > dostatecznie objektywny, zeby jak cie prosilam sprobowac
                                          > byc objektywnym przez 5 minut, nie dluzej i przyslac mi
                                          > artykul autora prawcowego. ale jak widac, nie umiesz byc
                                          > objektywnym nawet 5 minut i czytasz tylko lewicowa prase.
                                          > nu, soll sein. I will survive for sure.

                                          Dana uzywaj poprawnych pojec. Co ma prawica, czy lewica do pokoju na BW?

                                          Przeslalem ci artykul IZRAELCZYKA aby byc bardziej wiarygodnym i nie
                                          oskarzonym o antysemityzm. Co to ma wspolnego z prawicowoscia czy z
                                          lewicowoscia?

                                          Chcesz abym byl "obiektywny", ja naprawde jestem.

                                          To tak jakby jakis Niemiec zadal w kolko od ciebie abys byla "obiektywna" do
                                          roli trzeciej Rzeszy w przyroscie naturalnym zydow europejskich; badz
                                          tu "obiektywna" i napisz cos pro.
                                          • fan_titusa mily jestes zbalansowany 22.01.03, 23:37
                                            Gość portalu: zbalansowany napisał(a):

                                            >
                                            > > oprocz tego obraziles sie? nu, bo nie odpowiedziales mi
                                            > > na moj post, raz okazalo sie, ze to jednak nie szamir
                                            > > tylko barak (mamy jeszcze paru innych generalow, jesli
                                            > > potrzebujesz)
                                            >
                                            > Nie wiem na ktory post (podejrzewam ze fragment ) ci nie odpowiedzialem.
                                            >
                                            > Sorry nie kazdy kraj ma premierow mordercow totez ktory i kogo zamordowal
                                            moze
                                            > sie pomylic.
                                            >
                                            > , w drugim przyslales mi historie szamira,
                                            > > irgunu i bernadotte z jeszcze paru przykladami na nasza
                                            > > czarna przeszlosc (jest tam tez taki ladny zwrot "zyd
                                            > > weizmann", rosjanin stalin, nie? albo polak gomulka,
                                            > > jeszcze lepiej), ale twojej wlasnej odpowiedzi nie ma.
                                            >
                                            > Jakiej odpowiedzi nie ma?
                                            >
                                            > > tak, jestem lekko ironiczna, bo ciagle wracasz na ta sama
                                            > > melodie: zydzi wszystkiemu winni, jakos nie jestes
                                            > > dostatecznie objektywny, zeby jak cie prosilam sprobowac
                                            > > byc objektywnym przez 5 minut, nie dluzej i przyslac mi
                                            > > artykul autora prawcowego. ale jak widac, nie umiesz byc
                                            > > objektywnym nawet 5 minut i czytasz tylko lewicowa prase.
                                            > > nu, soll sein. I will survive for sure.
                                            >
                                            > Dana uzywaj poprawnych pojec. Co ma prawica, czy lewica do pokoju na BW?
                                            >
                                            > Przeslalem ci artykul IZRAELCZYKA aby byc bardziej wiarygodnym i nie
                                            > oskarzonym o antysemityzm. Co to ma wspolnego z prawicowoscia czy z
                                            > lewicowoscia?
                                            >
                                            > Chcesz abym byl "obiektywny", ja naprawde jestem.
                                            >
                                            > To tak jakby jakis Niemiec zadal w kolko od ciebie abys byla "obiektywna" do
                                            > roli trzeciej Rzeszy w przyroscie naturalnym zydow europejskich; badz
                                            > tu "obiektywna" i napisz cos pro.
                                          • Gość: dana33 Re: Dana33 skarbeczek IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 22.01.03, 23:47
                                            nu, ja jestem na tyle obiektywna, ze nawe jak niemcy
                                            wymordowali cala rodzine moich rodzicow, to ja oprocz
                                            tego zdania, zawsze, ale to zawsze mowie o tym, ze
                                            rowniez niemcy pomogli mojej matce po jej ucieczce z
                                            oswiecimia. i tak samo, jak wiem ze byli polacy, ktorzy
                                            okradli moja matke, bo wiedzieli, ze nie bedzie sie jako
                                            zydowka skarzyc, tak samo jednym tchem opowiadam o tych
                                            polakach, ktorzy ja ratowali.
                                            dlaego, ze w kazdym narodzie mozesz znalezc i takich i
                                            takich. oprocz naturalnie zydow, u tych wszyscy sa czarni.
                                            czy ty robisz z siebie idiote czy ze mnie? jak z siebie,
                                            nu, wolna droga, ze mnie prosze nie. lewica i prawica nie
                                            maja nic do pokoju, ja cie wyraznie i to juz dwa razy
                                            prosilam o przyslanie mi ARTYKULU ktory napisal autor
                                            prawicowy, jako ze to, co przysylales dotychczas to
                                            pisali lewicowi, i oczywiscie to ma znaczenie, tak jak ci
                                            juz napisalam. ja ci poslalam artykul, ktory napisal
                                            nawet nie zyd i nawet na niego nie zareagowales,
                                            natomiast natychmiast w odpowiedzi przyslales mi wlasnie
                                            pierwszy lewicowy artykul. na tym polega na nasza
                                            "dyskusja": ty atakujesz bez przerwy, oczekujesz
                                            oczywiscie z lekkim usmieszkiem, co ja odpowiem na twoje
                                            kolejne oskarzenia, ale sam nie jestes gotow odpowiedziec
                                            ani na moje pytania, ani na artykuly, ktore ja ci posylam
                                            i musze przyznac, ze jestes mistrzem w unikach. tak ze
                                            albo przeczytasz moje ostatnie posty i zechcesz
                                            odpowiedziec uczciwie na nie, bez glupich "pomylilem sie,
                                            przeczytaj uwaznie ten artykul, o jaka odpowiedz ci
                                            chodzi, nie wiem na ktory post (podejrzewam ze fragment)
                                            ci nie odpowiedzialem" itd itd, albo moj drogi, masz po
                                            prostu tzw, puste gadanie, boisz sie wejsc w powazna
                                            dyskusje, a na takie cos, to ja nie mam czasu. dobranoc
                                            • Gość: zbalansowany Re: Dana33 skarbeczek IP: *.mel.connect.com.au / *.bur.dialup.connect.net.au 23.01.03, 01:06
                                              Gość portalu: dana33 napisał(a):


                                              nu, ja jestem na tyle obiektywna, ze nawe jak niemcy
                                              ) wymordowali cala rodzine moich rodzicow, to ja oprocz
                                              ) tego zdania, zawsze, ale to zawsze mowie o tym, ze
                                              ) rowniez niemcy pomogli mojej matce po jej ucieczce z
                                              ) oswiecimia. i tak samo, jak wiem ze byli polacy, ktorzy
                                              ) okradli moja matke, bo wiedzieli, ze nie bedzie sie jako
                                              ) zydowka skarzyc, tak samo jednym tchem opowiadam o tych
                                              ) polakach, ktorzy ja ratowali.

                                              Dana

                                              Jakos nie mozemy sie zrozumiec. Ja myslalem ze my tu dyskutujemy relacje
                                              izraelsko - palestynskie na plaszczyznie "panstwo, panstwo", czy tez " narod,
                                              narod" a nie sprawy jednostkowe.
                                              Dlatego podalem absurdalny temat obiektywnej roli 3R..., jako relacji panstwa
                                              do innego narodu. Zachowanie Polakow jak i Niemcow w czasie wojny to odrebny
                                              temat, bardzo ciekawy ale nie o tym tu dyskutowalismy.


                                              dlaego, ze w kazdym narodzie mozesz znalezc i takich i
                                              ) takich. oprocz naturalnie zydow, u tych wszyscy sa czarni.

                                              Skad ten wniosek?

                                              Dlaczego przenosisz moja opinie o obecnej polityce Izraela na poszczegolnych
                                              zydow?

                                              Wyobraz sobie ze mam wielu zydow przyjaciol i ich przyjazn bardzo sobie cenie,
                                              co nie koliduje z moja bardzo negatywna ocena polityki Izraela.

                                              czy ty robisz z siebie idiote czy ze mnie? jak z siebie,
                                              ) nu, wolna droga, ze mnie prosze nie. lewica i prawica nie
                                              ) maja nic do pokoju, ja cie wyraznie i to juz dwa razy
                                              ) prosilam o przyslanie mi ARTYKULU ktory napisal autor
                                              ) prawicowy, jako ze to, co przysylales dotychczas to
                                              ) pisali lewicowi, i oczywiscie to ma znaczenie, tak jak ci
                                              ) juz napisalam. ja ci poslalam artykul, ktory napisal
                                              ) nawet nie zyd i nawet na niego nie zareagowales,

                                              O jaka reakcje ci chodzi?????

                                              Jest to typowe przemowienie amerykanskiego polityka przeznaczone dla
                                              zydowskiej spolecznosci; jezeli myslisz ze mnie on zamurowal z wrazenia to sie
                                              mylisz. Temu facetowi pewnie zajeloby z piec minut zeby znalezc Izrael na
                                              mapie!!!!

                                              Dana zaczynam w ciebie watpic. To ty mi przeslij artykul "prawicowego" (jak ty
                                              to nazywasz) polityka pod ktorym sie podpisujesz a ja moge z toba go
                                              przedyskutowac.

                                              Zaraz, zaraz, cos tu lapie, ty chcesz moj komentarz do tego przemowienia?!

                                              OK

                                              tu masz ten list: (pewnie w 2 lub 3 kawalkach, bo obetnie)
                                              Joe McCain
                                              (Senator McCain's brother)

                                              "NEVER AGAIN"
                                              There is a lot of
                                              worry popping up in the media just now
                                              - "Can Israel
                                              Survive?"

                                              Don't worry about
                                              it. It relates to something that
                                              Palestinians, the
                                              Arabs, and perhaps most Americans don't
                                              realize - the Jews
                                              are never going quietly again. Never.

                                              Swietnie

                                              And if the world
                                              doesn't come to understand that millions
                                              of Arabs are going
                                              to die. It's as simple as that.

                                              Dlaczego miliony maja umierac?
                                              Throughout the
                                              history of the world, the most abused,
                                              kicked-around race
                                              of people have been the Jews.


                                              Kwestia do dyskusji ale nie bede sie czepial

                                              Not just
                                              the holocaust of
                                              World War II, but for thousands of
                                              years. They have
                                              truly been "The Chosen People" in a
                                              terrible and
                                              tragic sense.

                                              The Bible story of
                                              Egypt's enslavement of the Jews is not
                                              just a story, it
                                              is history, if festooned with
                                              theological legend
                                              and heroic epics.

                                              In 70 A.D. the
                                              Romans, which had for a long time
                                              tolerated the
                                              Jews - even admired them as 'superior' to
                                              other vassals -
                                              tired of their truculent demands for
                                              independence and
                                              decided on an early "Solution" to the
                                              Jewish problem.


                                              Daleki strzal

                                              Jerusalem was sacked and reduced to near
                                              rubble, Jewish
                                              resistance was pursued and crushed by the
                                              implacable Roman
                                              War Machine - And thus began The
                                              Diaspora, the
                                              dispersal of Jews throughout the rest of
                                              the world. Their
                                              homeland destroyed, their culture
                                              crushed, they
                                              looked desperately for the few niches in a
                                              hostile world
                                              where they could be safe.

                                              That safety was
                                              fragile, and often subject to the whims
                                              of moody hosts.
                                              The words 'pogrom', 'ghetto', and
                                              'anti-Semitism'
                                              come from this treatment of the first
                                              mono-theistic
                                              people. Throughout Europe changing times
                                              meant sometimes
                                              tolerance, sometimes even warmth for the
                                              Jews, but
                                              eventually it meant hostility, then
                                              malevolence. There
                                              is not a country in Europe or Western
                                              Asia that at one
                                              time or another has not decided to lash
                                              out against the
                                              children of Moses, sometimes by whim,
                                              sometimes by
                                              manipulation.

                                              Nie lubie yogolnien, ale jezeli facet chce miec pattern to niech mu bedzie,
                                              chociaz to niebezpieczne stwierdzenie i gdybym byl zydem to bym sie pod nim
                                              nie podpisywal.

                                              Winston Churchill calls Edward
                                              I one of England's
                                              very greatest kings. It was under his
                                              rule in the late
                                              1200's that Wales and Cornwall were
                                              hammered into the
                                              British crown, and Scotland and Ireland
                                              were invaded and
                                              occupied. He was also the first European
                                              monarch to set up
                                              a really effective administrative
                                              bureaucracy,
                                              surveyed and censused his

                                              k
                                              • kyle_broflovski Re: Dana33 skarbeczek 23.01.03, 04:20
                                                zbalansowany czy wykasowano ci post w watku
                                                Kolejny krwawy zamach palestyński w Izraelu?
                                              • Gość: zbalansowany Re: Dana33 skarbeczek IP: *.mel.connect.com.au / 61.68.204.* 23.01.03, 04:47

                                                Komputer uzarl cala koncowke, wiec musze kontynuowac dalj


                                                Winston Churchill calls Edward
                                                I one of England's
                                                very greatest kings. It was under his
                                                rule in the late
                                                1200's that Wales and Cornwall were
                                                hammered into the
                                                British crown, and Scotland and Ireland
                                                were invaded and
                                                occupied. He was also the first European
                                                monarch to set up
                                                a really effective administrative
                                                bureaucracy,
                                                surveyed and censused his

                                                kingdom,established laws and political divisions. But he
                                                also embraced the
                                                Jews. Actually Edward didn't embrace
                                                Jews so much as he
                                                embraced their money.

                                                For the English
                                                Jews had acquired wealth -
                                                understandable,
                                                because this people that could not own
                                                land or office,
                                                could not join most of the trades and
                                                professions, soon
                                                found out that money was a very good
                                                thing to
                                                accumulate. Much harder to take away than land
                                                or a store, was a
                                                hidden sock of gold and silver coins.



                                                To sa poglady Jasia z 3B



                                                Ever resourceful,
                                                Edward found a way - he borrowed money
                                                from the Jews to
                                                finance imperial ambitions in Europe,
                                                especially France.
                                                The loans were almost certainly not
                                                made gladly, but
                                                how do you refuse your King? Especially
                                                when he is 'Edward
                                                the Hammer'. Then, rather than pay
                                                back the debt,
                                                Edward simply expelled the Jews. Edward
                                                was especially
                                                inventive - he did this twice. After a
                                                time, he invited
                                                the Jews back to their English homeland,
                                                borrowed more
                                                money, then expelled them again.


                                                Mam nadzieje ze procesu z Wielka Brytania o odszkodowanie da sie uniknac.



                                                Most people do not
                                                know that Spain was one of the early
                                                entrants into The
                                                Renaissance. People from all over the
                                                world came to
                                                Spain in the late medireview period. All
                                                were welcome -
                                                Arabs, Jews, other Europeans. The
                                                University of
                                                Salamanca was one of the great centers of
                                                learning in the
                                                world - scholars of all nations, all
                                                fields came to
                                                Salamanca to share their knowledge and
                                                their ideas.
                                                But in 1492,
                                                Ferdinand and Isabella, having driven the
                                                last of Moors from
                                                the Spanish Shield, were persuaded by
                                                the righteous
                                                fundamentalists of the time to announce
                                                "The Act of
                                                Purification". A series of steps were taken
                                                in which all Jews
                                                and Arabs and other non-Christians were
                                                expelled from the
                                                country,
                                                or would face the
                                                tools and the torches of The
                                                Inquisition. From
                                                this cleansing come the Sephardic Jews
                                                - as opposed to
                                                the Ashkenazis or Eastern Europe.


                                                Co to jest: historia zydow w streszczeniu dla murzynow?

                                                In Eastern Europe,
                                                the sporadic violence and brutality
                                                against Jews are
                                                common knowledge.


                                                W artykule ktory ci poslalem jest mowa o rozmiarach tych pogromow.


                                                'Fiddler' without the
                                                music and the
                                                folksy humor. At times of fury, no
                                                accommodation by
                                                the Jew was good enough, no profile low
                                                enough, no village
                                                poor enough or distant enough. From
                                                these come the
                                                near-steady flow of Jews to the United
                                                States. And
                                                despite the disdain of the Jews by most
                                                'American'
                                                Americans they came to grab the American Dream
                                                with both hands,
                                                and contributed everything from new
                                                ideas of
                                                enterprise in retail and entertainment to
                                                becoming some of
                                                our finest physicians and lawyers. The
                                                modern United
                                                States, in spite of itself, IS The United
                                                States in part
                                                because of its Jewish blood.


                                                To samo mozna powiedziec o Irish, German.\, Italien blood.



                                                Then the Nazi
                                                Holocaust - the corralling, sorting,
                                                orderly
                                                eradication of millions of the people of Moses.
                                                Not something that
                                                other realms in other times didn't try
                                                to do, by the way,
                                                the Germans were just more organized
                                                and had better
                                                murder technology. I stood in the center
                                                of Dachau for an
                                                entire day


                                                Oj z tym "entire day" to facet bajdurzy

                                                , about 15 years ago, trying
                                                to comprehend how
                                                this could have happened. I had gone
                                                there on a side
                                                trip from Munich, vaguely curious about
                                                this Dachau. I
                                                soon became engulfed
                                                • Gość: zbalansowany Re: Dana33 skarbeczek IP: *.mel.connect.com.au / 61.68.204.* 23.01.03, 05:34


                                                  Znowu cos mi zjadlo koncowke listu


                                                  I soon became engulfed in the enormity of
                                                  what had occurred
                                                  there nestled in this middle and
                                                  working class
                                                  neighborhood. How could human beings do
                                                  this to other
                                                  human beings, hear their cries, their
                                                  pleas, their
                                                  terror, their pain, and continue without
                                                  apparently even
                                                  wincing? I no longer wonder. At some
                                                  times, some
                                                  places, ANY sect of the human race is capable
                                                  of horrors against
                                                  their fellow man, whether a member of
                                                  the Waffen SS, a
                                                  Serbian sniper, a Turkish policeman in
                                                  1920's Armenia, a
                                                  Mississippi Klansman.

                                                  Because even in
                                                  the United States not all was a Rose
                                                  Garden. For a long
                                                  time Jews had quotas in our
                                                  universities and
                                                  graduate schools. Only so many Jews
                                                  could be in a
                                                  medical or law school at one time. Jews
                                                  were disparaged
                                                  widely. I remember as a kid Jewish jokes
                                                  told without a
                                                  wince - "Why do Jews have such big noses?"

                                                  Well, now the Jews
                                                  have a homeland again. A place that is
                                                  theirs. And that's
                                                  the point. It doesn't matter how many
                                                  times the United
                                                  States and European powers try to rein
                                                  in Israel, if it
                                                  comes down to survival of its nation,
                                                  its people, they
                                                  will fight like no lioness has ever
                                                  fought to save her
                                                  cubs. They will fight with a ferocity,
                                                  a determination,
                                                  and a skill, that will astound us.


                                                  Od lat zyjecie w pokoju; nic wam nie zagraza, gdybyscie nie wyciagali rak po
                                                  cudze prawdopodobnie chodzilibyscie spokojnie po ulicach. Wy ciagle zyjecie w
                                                  atmosferze oblezonej twierdzy.


                                                  And
                                                  many will die,
                                                  mostly their attackers, I believe.


                                                  Oczywiscie, macie jedna z najpotezniejszych armi na swiecie, sklady pelne
                                                  atomowych i biologicznych pociskow a usilujecie uchodzic za malego chlopczyka
                                                  w jaskini zbojcow.


                                                  If there were a
                                                  macabre historical betting parlor, my
                                                  money would be on
                                                  the Israelis to be standing at the end.


                                                  Wiem ze za nacisnieciem paru guzikow mozecie z BW zrobic krajobraz ksiezycowy,
                                                  ale czy bedzie ktos to z was ogladal, tego juz nie wiem


                                                  As we killed the
                                                  kamikazes and the Wehrmacht soldaten of
                                                  World War II, so
                                                  will the Israelis kill their suicidal
                                                  attackers, until
                                                  there are not enough to torment them.
                                                  The irony goes
                                                  unnoticed - while we are hammering away to
                                                  punish those who
                                                  brought the horrors of last September
                                                  here, we restrain
                                                  the Israelis from the same retaliation.
                                                  Not the same
                                                  thing, of cou

                                                  Dana

                                                  Przeslij cos solidnego. To jest jakies przemowienie lokalnego polityka na
                                                  Jewish dinner dance.


                                                  Dobranoc, a ja ide na plaze.
                                                  • Gość: dana33 Re: Dana33 skarbeczek IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 23.01.03, 09:08
                                                    Gość portalu: zbalansowany napisał(a):

                                                    >
                                                    >
                                                    > Znowu cos mi zjadlo koncowke listu
                                                    >
                                                    >
                                                    > I soon became engulfed in the enormity of
                                                    >
                                                    what had occurred
                                                    > there nestled in this middle and
                                                    >
                                                    working class
                                                    > neighborhood. How could human beings do
                                                    >
                                                    this to other
                                                    > human beings, hear their cries, their
                                                    >
                                                    pleas, their
                                                    > terror, their pain, and continue without
                                                    >
                                                    apparently even
                                                    > wincing? I no longer wonder. At some
                                                    >
                                                    times, some
                                                    > places, ANY sect of the human race is capable
                                                    >
                                                    of horrors against
                                                    > their fellow man, whether a member of
                                                    >
                                                    the Waffen SS, a
                                                    > Serbian sniper, a Turkish policeman in
                                                    >
                                                    1920's Armenia, a
                                                    > Mississippi Klansman.
                                                    >

                                                    >
                                                    Because even in
                                                    > the United States not all was a Rose
                                                    >
                                                    Garden. For a long
                                                    > time Jews had quotas in our
                                                    >
                                                    universities and
                                                    > graduate schools. Only so many Jews
                                                    >
                                                    could be in a
                                                    > medical or law school at one time. Jews
                                                    >
                                                    were disparaged
                                                    > widely. I remember as a kid Jewish jokes
                                                    >
                                                    told without a
                                                    > wince - "Why do Jews have such big noses?"
                                                    >

                                                    >
                                                    Well, now the Jews
                                                    > have a homeland again. A place that is
                                                    >
                                                    theirs. And that's
                                                    > the point. It doesn't matter how many
                                                    >
                                                    times the United
                                                    > States and European powers try to rein
                                                    >
                                                    in Israel, if it
                                                    > comes down to survival of its nation,
                                                    >
                                                    its people, they
                                                    > will fight like no lioness has ever
                                                    >
                                                    fought to save her
                                                    > cubs. They will fight with a ferocity,
                                                    >
                                                    a determination,
                                                    > and a skill, that will astound us.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Od lat zyjecie w pokoju; nic wam nie zagraza, gdybyscie
                                                    nie wyciagali rak po
                                                    > cudze prawdopodobnie chodzilibyscie spokojnie po
                                                    ulicach. Wy ciagle zyjecie w
                                                    > atmosferze oblezonej twierdzy.
                                                    >
                                                    >
                                                    > And
                                                    >
                                                    many will die,
                                                    > mostly their attackers, I believe.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Oczywiscie, macie jedna z najpotezniejszych armi na
                                                    swiecie, sklady pelne
                                                    > atomowych i biologicznych pociskow a usilujecie
                                                    uchodzic za malego chlopczyka
                                                    > w jaskini zbojcow.
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    If there were a
                                                    > macabre historical betting parlor, my
                                                    >
                                                    money would be on
                                                    > the Israelis to be standing at the end.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Wiem ze za nacisnieciem paru guzikow mozecie z BW
                                                    zrobic krajobraz ksiezycowy,
                                                    > ale czy bedzie ktos to z was ogladal, tego juz nie wiem
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    As we killed the
                                                    > kamikazes and the Wehrmacht soldaten of
                                                    >
                                                    World War II, so
                                                    > will the Israelis kill their suicidal
                                                    >
                                                    attackers, until
                                                    > there are not enough to torment them.
                                                    >
                                                    The irony goes
                                                    > unnoticed - while we are hammering away to
                                                    >
                                                    punish those who
                                                    > brought the horrors of last September
                                                    >
                                                    here, we restrain
                                                    > the Israelis from the same retaliation.
                                                    >
                                                    Not the same
                                                    > thing, of cou
                                                    >
                                                    > Dana
                                                    >
                                                    > Przeslij cos solidnego. To jest jakies przemowienie
                                                    lokalnego polityka na
                                                    > Jewish dinner dance.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Dobranoc, a ja ide na plaze.

                                                    nu, zbalansowany, po twoim " Od lat zyjecie w pokoju; nic
                                                    wam nie zagraza,..." wszystko juz wiem. przyjemnego
                                                    plazowania i koniec wszelkich dyskusji z toba.
                                                  • =kapral= Do zbalansowanego i Dany 23.01.03, 10:38
                                                    Proszę zajrzeć pod:

                                                    www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=4360600
                                                    Zapowiada się na ciekawą wymianę poglądów.


                                                    =
                                                  • Gość: zbalansowany Re: Dana33 skarbeczek IP: *.mel.connect.com.au / 61.68.204.* 23.01.03, 11:32



                                                    nu, zbalansowany, po twoim " Od lat zyjecie w pokoju; nic
                                                    wam nie
                                                    zagraza,..." wszystko juz wiem. przyjemnego
                                                    plazowania i
                                                    koniec wszelkich dyskusji z toba.

                                                    dana
                                                    Czy ty jestes w stanie zrozumiec calosc mojego tekstu?
                                                    Napisalem ci kiedys zebys sie nie zaperzala bo zauwazylem to na twoich postach
                                                    parokrotnie.


                                                    Z calego mojego postu (niestety w trzech czesciach) wynika iz od 35 lat nikt
                                                    obcy czolgami po Izraelu nie jezdzil i zadne panstwo sasiednie was nie
                                                    napadlo; czy ja musze wszystko "kawe na lawe"?

                                                    Napisalem rowniez ze gdybyscie nie anektowali cudzych terytoriow to zapewne
                                                    juz dawno chodzilibyscie spokojnie po ulicach. Co ci sie tu nie podoba?



                                                  • Gość: dana33 Re: Dana33 skarbeczek IP: *.jazo.org.il 23.01.03, 12:37
                                                    Gość portalu: zbalansowany napisał(a):

                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > nu, zbalansowany, po twoim " Od lat zyjecie w pokoju; nic
                                                    > wam nie
                                                    > zagraza,..." wszystko juz wiem. przyjemnego
                                                    > plazowania i
                                                    > koniec wszelkich dyskusji z toba.
                                                    >
                                                    > dana
                                                    > Czy ty jestes w stanie zrozumiec calosc mojego tekstu?
                                                    > Napisalem ci kiedys zebys sie nie zaperzala bo zauwazylem to na twoich
                                                    postach
                                                    > parokrotnie.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Z calego mojego postu (niestety w trzech czesciach) wynika iz od 35 lat nikt
                                                    > obcy czolgami po Izraelu nie jezdzil i zadne panstwo sasiednie was nie
                                                    > napadlo; czy ja musze wszystko "kawe na lawe"?
                                                    >
                                                    > Napisalem rowniez ze gdybyscie nie anektowali cudzych terytoriow to zapewne
                                                    > juz dawno chodzilibyscie spokojnie po ulicach. Co ci sie tu nie podoba?
                                                    >
                                                    nu, ja ci powiem, co mi sie nie podoba, ty mi sie nie podobasz. to ze czolgi
                                                    nie jezdza po israelu, to nie znaczy, ze ja zyje w pokoju. powtarzanie w kolko,
                                                    ze antektujemy i kradniemy nie zmieni faktu, ze oni zaczeli wojne i te tereny
                                                    zostaly zdobyte w trakcie tej wojny. a ty nie byles, nie jestes i nie bedziesz
                                                    w stanie powiedziec "owszem arabowie tez robili bledy, zaczeli wojny, zamachy
                                                    na dzieci i ludnosc cywilna nie pomagaja w takiej sytuacji", wiec szkoda mi
                                                    czasu, nie zaperzam sie wogole, ale nie mam wiecej do ciebie cierpliwosci i
                                                    twoimi absolutnie subjektywnymi pogladami. w taki sposob nic nie mozna zmienic,
                                                    jesli uwaza sie jedna strone za ideal niczemu nie winny, a wine zwala sie
                                                    absolutnie na druga strone. jednego, czego jeszcze nie napisales, to to, ze
                                                    przezylismy ostatnia zaglade, przeszkadza dzisiaj arabom zyc w szczesciu i
                                                    spokoju. nu, pech gehabt.
                                                    >
                                  • =kapral= Bez znaczenia? 22.01.03, 20:20
                                    Gość portalu: zbalansowany napisał(a):

                                    >
                                    > Szukam tego linku o Szaronie, jak znajde to przesle.
                                    >
                                    >
                                    > Przeczytalem list tego senatora.
                                    >
                                    >
                                    > Przesylam ci wypowiedz z Izraela, przeczytaj uwaznie bo tylko tacy ludzie jak
                                    > autor tej wypowiedzi daja jakas szanse na pokoj. Artykul bardzo ciekawy.
                                    >
                                    >
                                    >
                                    > The Jews of Russia and Palestine: A Comparison
                                    > by Israel Shamir
                                    >
                                    >
                                    > Black days have descended upon the Israeli people; black because everything
                                    > that our fathers and ourselves have said, bewailed, and complained about has
                                    > been as genuine as a three-dollar bill. Back in 1968 I painted on a wall in
                                    > the USSR: "Hands off Czechoslovakia."
                                    > ()
                                    >
                                    > As Russian citizens who cherish honor even when this contradicts falsely-
                                    > understood patriotism, we protested against Russian tanks in Budapest, Prague,
                                    > and Kabul. Many years have passed. Now it is Jewish tanks that are rolling
                                    > through a foreign land.

                                    > from the furious skies of Palestine


                                    Przeczytałem z uwagą. Dziękuję za ten tekst.

                                    Przypomniały mi się czasy, kiedy regularnie słuchałem w rosyjskim "Głosie Ameryki" audycji Wojnowicza.

                                    Wydawało mi się wówczas - przyznaję - że to piękne, ale jednak głos bez znaczenia.

                                    Czemu i teraz mam podobne odczucia?

                                    Pozdrawiam,

                                    =
                                    • =kapral= Re: Bez znaczenia? 23.01.03, 10:17
                                      =kapral= napisał:

                                      > Gość portalu: zbalansowany napisał(a):
                                      >
                                      > >
                                      > > Szukam tego linku o Szaronie, jak znajde to przesle.
                                      > >
                                      > >
                                      > > Przeczytalem list tego senatora.
                                      > >
                                      > >
                                      > > Przesylam ci wypowiedz z Izraela, przeczytaj uwaznie bo tylko tacy ludzie
                                      > jak
                                      > > autor tej wypowiedzi daja jakas szanse na pokoj. Artykul bardzo ciekawy.
                                      > >
                                      > >
                                      > >
                                      > > The Jews of Russia and Palestine: A Comparison
                                      > > by Israel Shamir
                                      > >
                                      > >
                                      > > Black days have descended upon the Israeli people; black because everythin
                                      > g
                                      > > that our fathers and ourselves have said, bewailed, and complained about h
                                      > as
                                      > > been as genuine as a three-dollar bill. Back in 1968 I painted on a wall i
                                      > n
                                      > > the USSR: "Hands off Czechoslovakia."
                                      > > ()
                                      > >
                                      > > As Russian citizens who cherish honor even when this contradicts falsely-
                                      > > understood patriotism, we protested against Russian tanks in Budapest, Pra
                                      > gue,
                                      > > and Kabul. Many years have passed. Now it is Jewish tanks that are rolling
                                      >
                                      > > through a foreign land.
                                      >
                                      > > from the furious skies of Palestine
                                      >
                                      >
                                      > Przeczytałem z uwagą. Dziękuję za ten tekst.
                                      >
                                      > Przypomniały mi się czasy, kiedy regularnie słuchałem w rosyjskim "Głosie Amery
                                      > ki" audycji Wojnowicza.
                                      >
                                      > Wydawało mi się wówczas - przyznaję - że to piękne, ale jednak głos bez znaczen
                                      > ia.
                                      >
                                      > Czemu i teraz mam podobne odczucia?
                                      >
                                      > Pozdrawiam,
                                      >
                                      > =

                                      Przeczytałem także z uwagą list owego faceta z US of A.

                                      Zdumiewający. Ale poznałem paru tzw. rednecków w Stanach, więc sam się nie zdumiewam. Mógłbym nawet trochę pospekulować, do jakiego Kościoła ten człowiek należy. Ja osobiście do takiego Kościoła bym nie wstąpił.

                                      Hasło "Oczy za oko, zęby za ząb" jakoś mnie nie przekonuje.

                                      List z Ameryki nie jest przykładem prawicowego myślenia o sprawach Bliskiego Wschodu, uzewnętrznia w mojej ocenie raczej doraźne potrzeby wewnątrzamerykańskiej polityki. I to w wydaniu prowincjonalnym, jak słusznie zauważył "zbalansowany". Niekoniecznie Jewish Dance, raczej taki czy inny Kościół baptystyczno-metodystyczno-episkopalno-reformowany. "Fire and brimstone" w centrum codziennej retoryki. Nic specjalnie ciekawego.

                                      Polityk stoi w Dachau i jest porażony ogromem. Pewnie. Słusznie. Kto by nie był. Tylko szkoda, że jakoś nie byli porażeni informacjami o ogromie jego polityczni antenaci sprzed 60 paru lat. Trzeba było wtedy reagować a nie stawiać biurokratycznych (w gruncie rzeczy motywowanych antysemicko)zapór przed ewentualną falą imigrantów z Europy. Teraz spłaca się dawny dług, ale o tym się nie wspomina. Ameryka zawsze przecież stała po stronie słabych i uciśnionych.

                                      Przyłączam się do "zbalansowanego" w prośbie o podanie linku albo przesłanie kopii artykułu jakiegoś izraelskiego prawicowego analityka nt perspektyw rozwoju stosunków izraelsko-palestyńskich, zwłaszcza w świetle zbliżającej się wojny z Irakiem.

                                      Na marginesie: formułujesz Dano myśli tak szybko, że albo nie dostrzega się ich głębi, albo rozmówcy nie potrafią równie szybko czytać między wierszami. W każdym razie zaczynasz tracić rozmówców. Na moje posty też odpowiedziałaś na chybcika, właściwie zamknęłaś rozmowę paroma ogólnikami.

                                      Raczej straciłem nadzieję na kontynuację.

                                      Pozdrowienia,

                                      =

                                      • Gość: dana33 Re: Bez znaczenia? IP: *.jazo.org.il 23.01.03, 14:13
                                        nu, kapralu, odezwales sie, bardzo ladnie. na chybcika? nu, moze to dla ciebie
                                        na chybcika, ja wiem, ze siedze duzo godzin przy komputerze, zeby wam
                                        wytlumaczyc lub objasnic sytuacje w jakiej znajduje sie israel i jego
                                        obywatele. bez wiekszych filozofii, tak jak czuje i zyje przecietny obywatel
                                        tego kraju. chetnie dalabym wam linki do prawicowych artykulow, ale jako ze nie
                                        znacie hebrajskiego, a to jest jezyk uzywany w izraelskich gazetach, to chyba
                                        to nie ma sensu, prawda? a szukac przedrukow angielskich, nu, na to mi brakuje
                                        po prostu czasu, jakby nie bylo, pracuje na pelnym etacie i mam dom z trojgiem
                                        dzieci. zgadzam sie z toba absolutnie, kontynuacja dyskusji, w ktorej jeden z
                                        partnerow nie jest w stanie wydusic z siebie nawet jednego zdania pozytywnego o
                                        spornym problemie, jest bez sensu.
                                        • =kapral= Do Dany (i "zbalansowanego"), przy Dzięgielówce 23.01.03, 17:30
                                          Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                          > nu, kapralu, odezwales sie, bardzo ladnie. na chybcika? nu, moze to dla ciebie
                                          > na chybcika, ja wiem, ze siedze duzo godzin przy komputerze, zeby wam
                                          > wytlumaczyc lub objasnic sytuacje w jakiej znajduje sie israel i jego
                                          > obywatele. bez wiekszych filozofii, tak jak czuje i zyje przecietny obywatel
                                          > tego kraju. chetnie dalabym wam linki do prawicowych artykulow, ale jako ze nie
                                          >
                                          > znacie hebrajskiego, a to jest jezyk uzywany w izraelskich gazetach, to chyba
                                          > to nie ma sensu, prawda? a szukac przedrukow angielskich, nu, na to mi brakuje
                                          > po prostu czasu, jakby nie bylo, pracuje na pelnym etacie i mam dom z trojgiem
                                          > dzieci. zgadzam sie z toba absolutnie, kontynuacja dyskusji, w ktorej jeden z
                                          > partnerow nie jest w stanie wydusic z siebie nawet jednego zdania pozytywnego o
                                          >
                                          > spornym problemie, jest bez sensu.


                                          Droga Dano,

                                          Siedzę sobie przy kieliszku wódki Dzięgielówki (wspaniały wyrób gorzelni Nisskosher Nisko) i tak się zastanawiam, jak tu powiedzieć, co mam do powiedzenia.

                                          No dobrze.

                                          Zacznę od tego, że nie zawsze ilość idzie w parze z jakością. Podtrzymuję to, co napisałem - czytasz posty na chybcika i odpisujesz na chybcika.

                                          Mnie na przykład nadal interesuje kilka spraw niby-dawnych, których refleksy - jak wyczuwam - tkwią także w całkiem współczesnej świadomosci Izraelczyków. Potwierdzeniem, że tak jest, był dla mnie nadesłany przez "zbalansowanego" tekst Israela Shamira - który Ty odrzuciłaś lekceważąco jako lewicowy.

                                          Uznałaś, że moje dopytywanie się o odzwierciedlenie postaci chłopa pańszczyźnianego w literaturze żydowskiej, jest tylko jakimś dziwactwem bez znaczenia. Podobnie jak i pytanie o ograniczenia w socjalizmie założycieli kibuców. Podobnie jak pytanie o stosunek syjonistycznych organizacji studenckich do zasady "numerus clausus". Podobnie jak bardziej generalne pytanie o fenomen selektywnej pamięci.

                                          W zamian otrzymałem tekst jakiegoś amerykańskiego bęcwała (tak, nie waham się użyć tego określenia; w prasie polskiej znajdziesz znacznie inteligentniejsze i subtelniejsze analizy, pisane z różnych pozycji, ale rozumiem, że to w Izraelu może być bez znaczenia), tekst, którego treść - jeśli jest akceptowana przez jakąś większość w Izraelu - tylko potwierdza wszystkie obawy wyrażone przez Israela Shamira.

                                          Napisałem Ci w związku z tym, że hasło "Oczy za oko, zęby za ząb" do mnie nie przemawia.

                                          Nie napisałem natomiast nic, co mogłoby Ci dać podstawę do stwierdzenia, że

                                          > zgadzam sie z toba absolutnie, kontynuacja dyskusji, w ktorej jeden z
                                          > partnerow nie jest w stanie wydusic z siebie nawet jednego zdania pozytywnego o
                                          >
                                          > spornym problemie, jest bez sensu.

                                          Ja w swoich postach nic takiego nie sugerowałem. Przynajmnie nie w odniesieniu - jak to sugerujesz w liście - do Twojego sporu ze "zbalansowanym". Więc znowu czytanie na chybcika.

                                          Zechciej wreszcie przeczytać uważnie moje dwa ostatnie post. Przykro mi, że "zbalansowany" używał takich czy innych słów. Były jednak w jego postach kwestie, które mnie samego głęboko poruszają.

                                          Jedną z tych kwestii jest nieustannie postulowana przez Ciebie symetria w relacjach izraelsko-palestyńskich. Odpowiadasz standardowo: oskarżacie nas o to czy owo, a co z Arabami, dlaczego nie oskarżacie także ich?

                                          Więc Ci powiem: nie, nie możecie domagać się uznania tego typu symetrii. Nie -
                                • _fuego Re: Dana33 skarbeczek? 22.01.03, 21:52
                                  Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                  >> >
                                  > > > > bardzo dziekuje za szacunek, bo nie lawo go zdobyc, ale
                                  > jesli juz, to bylabym ci wdzieczna, jeslibys raz jeden,
                                  > absolutnie jeden, jako partia nie bedaca w srodku tego
                                  > konfliktu, sprobowal byc objektywny prze dokladnie 5
                                  > minut. bo stoisz wyraznie i tylko po stronie arabskiej.
                                  > ja, w srodku tego balaganu, umiem przyznac nasze bledy,
                                  > jesli je widze, ty nawet jako postronny obiniasz tylko
                                  > nas. pozdrowienia rowniez dla ciebie
                                  > >


                                  Oni tez sa obiektywni ?

                                  www.palaestinaonline.de/sabra.htm

                                  • Gość: dana33 Re: Dana33 skarbeczek? IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 22.01.03, 22:23
                                    _fuego napisała:

                                    > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                    >
                                    > >> >
                                    > > > > > bardzo dziekuje za szacunek, bo nie lawo go
                                    zdobyc, ale
                                    > > jesli juz, to bylabym ci wdzieczna, jeslibys raz jeden,
                                    > > absolutnie jeden, jako partia nie bedaca w srodku tego
                                    > > konfliktu, sprobowal byc objektywny prze dokladnie 5
                                    > > minut. bo stoisz wyraznie i tylko po stronie arabskiej.
                                    > > ja, w srodku tego balaganu, umiem przyznac nasze bledy,
                                    > > jesli je widze, ty nawet jako postronny obiniasz tylko
                                    > > nas. pozdrowienia rowniez dla ciebie
                                    > > >
                                    >
                                    >
                                    > Oni tez sa obiektywni ?
                                    >
                                    > <a
                                    href="http://www.palaestinaonline.de/sabra.htm"target="_blank">www.palaestin
                                    > aonline.de/sabra.htm</a>
                                    >

                                    nu, oczywiscie, miales wogole jakies watpliwosci? jest
                                    jeszcze jedna swietna obiektywna strona:

                                    www.intifada.com/
                • Gość: zbalansowany znowu sie czepiam IP: *.mel.connect.com.au / 61.68.202.* 21.01.03, 23:24

                  Napisalas:


                  kradziezy tu zadnej nie bylo. my chetnie oddamy im te
                  tereny, ale na naszych warunkach

                  Q1 Czy wszystkie?
                  Q2 Czy dlatego zabudowywujecie te tereny zeby po ich zwrocie Palestynczycy
                  mieli gdzie mieszkac?
            • Gość: zbalansowany Re: Dan33 typowy produkt indoktrynacji / pytanko IP: *.mel.connect.com.au / 61.68.202.* 21.01.03, 22:45


              nu, a jak moje wyobrazenia, co zrobic na terenach nie sa
              w twoim guscie, to napisz moze, co ty sobie wyobrazasz,
              co powinno byc, tylko bez tych idiotyzmow, ze mamy sie z
              tamad wyniesc, bo to nie argument o dyskusji.

              Dana

              Czy mozesz mi raz wyjasnic dlaczego TY uwazasz ze zwrot terenow ktore
              ukradliscie 35 lat temu to "idiotyzm" ?

    • tifus_fajfus Re: Fan Club Nu, Dany33 17.01.03, 02:20
      cremaster^ napisała:

      > Pojawila sie z koncem grudnia i zdobyla natychmiast serca wielu forumowiczow.
      > Jak na "gwiazde" przystalo nalezy sie jej wlasny Fan Club.
      > Niniejszym go tutaj zakladam.

      Ave,
      ךלש תחתב םינייז יפלא
      T.
      • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 17.01.03, 02:25
        tifus_fajfus napisał(a):

        > cremaster^ napisała:
        >
        > > Pojawila sie z koncem grudnia i zdobyla natychmiast
        serca wielu forumowicz
        > ow.
        > > Jak na "gwiazde" przystalo nalezy sie jej wlasny Fan
        Club.
        > > Niniejszym go tutaj zakladam.
        >
        > Ave,
        > ךלש תחתב םיני
        > יז יפלא
        > T.

        nu, nawet po hebrajsku umiesz bluzgac, bravo!!!
        tylko nie na tym watku OK, otworz nowy pod tytulem:
        bluzganie po hebrajsku, znajdziesz paru kumpli, obiecuje.
        • tifus_fajfus Re: Fan Club Nu, Dany33 17.01.03, 02:32
          Gość portalu: dana33 napisał(a):

          > tifus_fajfus napisał(a):
          >
          > > cremaster^ napisała:
          > >
          > > > Pojawila sie z koncem grudnia i zdobyla natychmiast
          > serca wielu forumowicz
          > > ow.
          > > > Jak na "gwiazde" przystalo nalezy sie jej wlasny Fan
          > Club.
          > > > Niniejszym go tutaj zakladam.
          > >
          > > Ave,
          > > ךלש תחתב םינ&#
          > 1497;
          > > יז יפלא
          > > T.
          >
          > nu, nawet po hebrajsku umiesz bluzgac, bravo!!!
          > tylko nie na tym watku OK, otworz nowy pod tytulem:
          > bluzganie po hebrajsku, znajdziesz paru kumpli, obiecuje.

          Nie ma sprawy, shalom Danka.
    • Gość: Tomek44 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / 213.8.97.* 17.01.03, 14:27
      Cremaster, podoba mi sie twoj pomysl, i dobrze, ze ten miesien wybrales. On
      jest bardzo wazny!!!
      Niektorzy na tym portalu go nie maja, dlatego cierpiac meki wypisuja glupoty.
      Dana33 jestem Twoim fanem. Przypadkiem nie znikaj z portalu. Ja juz sie
      pogodzilem, ze mnie wyrzucaja i postanowilem byc nieugiety i dzielnie walczyc.
      To tak jak adwokat, ktory musi czsami stosowac rozne sztuczki, aby mniej
      inteligentni nie zorientowali sie, co mial zamiar przemycic dla lawy
      przysieglych.
      Jutro mamy Swieto Drzew i jedziemy sadzic drzewa, aby Arabowie mieli co potem
      palic. My sadzimy, a oni niszcza i tak w kolo. U nas to piekna tradycja.
      Dlatego Izrael jest zielony, a wokol niego pustynia.
      • werw Obwieszczenie 17.01.03, 14:36
        Niniejszym ogłaszam się honorowym prezesem Fan-Klubu. To nie podlega dyskusji i
        ew. sprzeciwy nie będą uwzględniane.


        P.S.
        Co masz na mysli mówiąc że oni niszczą drzewa? (o tym nie słyszałem)
        • Gość: dana33 Re: Obwieszczenie IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 17.01.03, 18:46
          werw napisała:

          > Niniejszym ogłaszam się honorowym prezesem Fan-Klubu.
          To nie podlega dyskusji i
          >
          > ew. sprzeciwy nie będą uwzględniane.
          >
          >
          > P.S.
          > Co masz na mysli mówiąc że oni niszczą drzewa? (o tym
          nie słyszałem)

          nu, ja mysle, ze tomek mysli o tym, ze nam rok temu i 2
          lata temu podpalili lasy w tzw. korytarzu jerozolimskim,
          to sa lasy na wzgorzach przy szosie jerozolima-tel aviv.
          ser ce bolalo, jak sie potem widzialo te szczatki drzew...
          ale ja nie o tym chcialam, ja chcialam sie zapytac
          delikatnie, ale prawde mowiac nie wiem jak to sie robi,
          wiec nie gniewaj sie werw, ja tak prosto z mostu:
          zgodzisz sie byc vice-prezesem? bo jak juz, to mysle ze
          tytul prezesa nalezy sie cremasterowi, wiesz, jako
          takiemu co mial i pomysl i zalozyl.... nu, nie obraziles
          sie, co?

        • jacektengu Kto niszczy drzewa ?! 17.01.03, 19:21
          werw napisała:


          > Co masz na mysli mówiąc że oni niszczą drzewa? (o tym nie słyszałem)


          Tak Oni niszczą drzewa !!!!


          DRZEWA ZAGRAŻAJĄ IZRAELOWI


          Doktryna bezpieczeństwa Izraela zakłada, że otoczonemu wrogami państwu i jego
          obywatelom bezpieczeństwo zapewni głównie siła. Takie założenie było trafne,
          gdy chodziło o konflikt z sąsiadami. Ale dziś Izraelowi nie grozi zniszczenie.
          Ma nie tylko jedną z najlepszych armii świata, ale także broń atomową i
          sojusznika: USA traktują Izrael jak jeszcze jeden stan, a dla wielu
          Izraelczyków Ameryka to druga ojczyzna. Jak integralne jest poparcie USA
          świadczy choćby wybiórczość, z jaką Stany traktują ofiary cywilne: gdy
          Palestynka i czworo jej dzieci ginie od izraelskiej bomby-pułapki, Bush nie
          wzywa Szarona, by zaprzestał takich praktyk, choć czyni to wobec Arafata, gdy
          giną cywile izraelscy.
          Ale zarazem doktryna ta nie zapewnia dziś bezpieczeństwa obywatelom. Do
          samobójczego zamachu nie trzeba struktur: wystarczy kilku ludzi, trochę
          dynamitu, pudełko gwoździ i determinacja. A jak izraelska doktryna wygląda w
          praktyce? Można odnieść wrażenie, że ogłoszona przez Szarona „wojna przeciw
          strukturom terrorystycznym” to w istocie kampania „spalonej ziemi”, której
          celem jest doprowadzenie do tego, by sytuacja wyjściowa przyszłego państwa
          palestyńskiego była jak najgorsza.
          Wojsko izraelskie w takim stopniu niszczy infrastrukturę Autonomii – w tym
          sieci wodociągowe, elektryczne i kanalizacyjne oraz cywilne lotnisko w Gazie –
          że trudno mówić o stratach niezamierzonych i nieuniknionych. Represje często
          opierają się na zasadzie zbiorowej odpowiedzialności. Kiedyś niszczono domy
          rodzinom zamachowców; gdy teraz żołnierze znajdują w domu np. w Nablusie
          magazyn broni, wysadzają go, nie pytając, czy właściciel nie został zmuszony do
          jej przechowania.
          Wśród cywilnych ofiar palestyńskich wysoki odsetek stanowią dzieci: od września
          2000 do połowy marca 2002 zginęło ich około trzystu, a 30 proc. z 29 tys.
          rannych miało poniżej 17 lat. Do połowy marca armia 170 razy strzelała do
          karetek pogotowia, zabijając 11 lekarzy i sanitariuszy, a raniąc 160. Żołnierze
          izraelscy podkładali wielokrotnie bomby-pułapki w miejscach publicznych, mając
          na celu zbrojnych Palestyńczyków, ale przy wkalkulowanym ryzyku niewinnych
          ofiar – i takie były.
          Jeszcze przed akcją „Ochronny Mur” wojsko izraelskie wysadziło archiwum
          palestyńskiego radia i zarekwirowało archiwum Orient House w Jerozolimie, gdzie
          odtwarzano stan prawny w kwestii własności ziemi na terenach okupowanych. Teraz
          zrabowało archiwum palestyńskiej organizacji praw człowieka. Buldożery
          izraelskie zniszczyły też pół miliona drzewek w szkółkach leśnych w Autonomii
          (drzewo, jak woda, ma tu znaczenie inne niż w Europie). Czy Szaron uznał, że
          kiedyś mogą się za nimi chować terroryści?
          A może chodzi o coś innego? Palestyńskie domy, gospodarstwa i pola uprawne
          niszczone są nie tylko w czasie walk: tworzenie „spalonej ziemi niczyjej” trwa
          cały czas wokół osiedli żydowskich na terenach okupowanych – tych enklaw, które
          Izrael prędzej czy później zapewne ewakuuje (choć Szaron jest zwolennikiem
          obecności tych osiedli, wbrew zdrowemu rozsądkowi). Niezgodna z zawartymi przez
          Izrael porozumieniami rozbudowa osiedli, łączących je dróg i „stref buforowych”
          wokół nich odbywa się kosztem zwykłych Palestyńczyków; ich prawa się nie liczą.
          • =kapral= Re: Kto niszczy drzewa ?! 17.01.03, 20:10
            jacektengu napisał:

            > werw napisała:
            >
            >
            > > Co masz na mysli mówiąc że oni niszczą drzewa? (o tym nie słyszałem)
            >
            >
            > Tak Oni niszczą drzewa !!!!
            >
            >
            > DRZEWA ZAGRAŻAJĄ IZRAELOWI
            >
            >
            Szkoda, ze nie podałeś źródła tego tekstu.

            =
            • jacektengu Re: Kto niszczy drzewa ?! 17.01.03, 23:30
              =kapral= napisał:

              > Szkoda, ze nie podałeś źródła tego tekstu.
              >

              Cały tekst razem z podanym żródłem jest na tym wątku !!
              Przejrzyj wszystkie posty!!
    • cremaster^ Moj glos dla werwa 17.01.03, 18:51
      Lubi mnie pieszczotliwie nazywac KRETYNEM i CYMBALEM ale poniewaz po wnikliwej
      analizie uzgodnilismy, ze jest madrym czlowiekiem (bez sarkazmu) to moje
      poparcie na funkcje prezesa ma.
      • =kapral= Gwoli jasności 17.01.03, 18:58
        cremaster^ napisała:

        > Lubi mnie pieszczotliwie nazywac KRETYNEM i CYMBALEM ale poniewaz po wnikliwej
        > analizie uzgodnilismy, ze jest madrym czlowiekiem (bez sarkazmu) to moje
        > poparcie na funkcje prezesa ma.

        Przecież on/a chce być tylko prezesem honorowym! To znaczy móc tam gdzie można, i wtedy, kiedy trzeba, nadstawić zgrabna pierś pod ordery. Bez specjalnego angazowania się w pracę Klubu.

        Tak to juz w zyciu bywa.


        =

        • Gość: dana33 Re: Gwoli jasności IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 17.01.03, 21:50
          nu, kapral, oswiec, bo ja tylko wiem gdzie sie wlacza
          computer i jak mam zrobic klik, jest jakas metoda na
          przesylanie medali przez internet? bo jak jest, to
          zaplanuje pare....
          • =kapral= Re: Gwoli jasności 17.01.03, 22:26
            Gość portalu: dana33 napisał(a):

            > nu, kapral, oswiec, bo ja tylko wiem gdzie sie wlacza
            > computer i jak mam zrobic klik, jest jakas metoda na
            > przesylanie medali przez internet? bo jak jest, to
            > zaplanuje pare....


            Ależ Dano33, prezes honorowy odbiera przecież honorowe medale i ordery.

            Pamiętasz, jak bawiłaś się w sklep i płaciłaś na niby za towary otrzymane na niby?

            Tak samo jest z honorowymi odznaczeniami.

            Po prostu przyznasz w odpowiednim momencie, powiadomisz o tym Prezesa, zrobisz klik - i rzecz załatwiona.

            A inni (może i ja wśród nich, kto wie?) będą tych odznaczeń i zwracanej na niego uwagi Prezesowi zazdrościć.

            Tak to juz musi być.

            Pozdrawiam,

            =
            • Gość: dana33 Re: Gwoli jasności IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 17.01.03, 23:26
              =kapral= napisał:

              > Gość portalu: dana33 napisał(a):
              >
              > > nu, kapral, oswiec, bo ja tylko wiem gdzie sie wlacza
              > > computer i jak mam zrobic klik, jest jakas metoda na
              > > przesylanie medali przez internet? bo jak jest, to
              > > zaplanuje pare....
              >
              >
              > Ależ Dano33, prezes honorowy odbiera przecież honorowe
              medale i ordery.
              >
              > Pamiętasz, jak bawiłaś się w sklep i płaciłaś na niby
              za towary otrzymane na ni
              > by?
              >
              > Tak samo jest z honorowymi odznaczeniami.
              >
              > Po prostu przyznasz w odpowiednim momencie, powiadomisz
              o tym Prezesa, zrobisz
              > klik - i rzecz załatwiona.
              >
              > A inni (może i ja wśród nich, kto wie?) będą tych
              odznaczeń i zwracanej na nieg
              > o uwagi Prezesowi zazdrościć.
              >
              > Tak to juz musi być.
              >
              > Pozdrawiam,
              >
              nu, jestem gotowa przyznac ci pierwszy medal za to, ze mi
              przypomniales ten sklep i te niby pieniadze..... nu,
              przyznaj, jaki swiat byl wtedy piekny i beztroski, nie?
              i co najwazniejsze, myslelismy, ze nalezy do nas i ze
              mozna go zmienic.....
              • =kapral= Ale widzisz, Dano, ja nie wiem, 18.01.03, 00:50
                Gość portalu: dana33 napisał(a):

                > =kapral= napisał:
                >
                > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                > >
                > > > nu, kapral, oswiec, bo ja tylko wiem gdzie sie wlacza
                > > > computer i jak mam zrobic klik, jest jakas metoda na
                > > > przesylanie medali przez internet? bo jak jest, to
                > > > zaplanuje pare....
                > >
                > >
                > > Ależ Dano33, prezes honorowy odbiera przecież honorowe
                > medale i ordery.
                > >
                > > Pamiętasz, jak bawiłaś się w sklep i płaciłaś na niby
                > za towary otrzymane na ni
                > > by?
                > >
                > > Tak samo jest z honorowymi odznaczeniami.
                > >
                > > Po prostu przyznasz w odpowiednim momencie, powiadomisz
                > o tym Prezesa, zrobisz
                > > klik - i rzecz załatwiona.
                > >
                > > A inni (może i ja wśród nich, kto wie?) będą tych
                > odznaczeń i zwracanej na nieg
                > > o uwagi Prezesowi zazdrościć.
                > >
                > > Tak to juz musi być.
                > >
                > > Pozdrawiam,
                > >
                > nu, jestem gotowa przyznac ci pierwszy medal za to, ze mi
                > przypomniales ten sklep i te niby pieniadze..... nu,
                > przyznaj, jaki swiat byl wtedy piekny i beztroski, nie?
                > i co najwazniejsze, myslelismy, ze nalezy do nas i ze
                > mozna go zmienic.....

                czy tak naprawdę zasługuję na medal z Twojej ręki.

                Tak, ten sklep, ten sklep, wiedziałem, że to doświadczenie może nas łączyć.

                Ale na różne, ważne dla Ciebie sprawy mam pogląd nie zawsze zgodny z Twoim, w niektórych wypadkach diametralnie odmienny.

                Kiedy czytam Twoje posty, przychodzi mi na myśl, że dzisiaj Wam, obywatelom Izraela, przyszło płacić za typowo europejsko-kolonialną wzgardę, z jaką potraktowali pierwsi żydowscy koloniści rodzimych Palestyńczyków. To wtedy, w tym pierwszym, pionierskim okresie, można było i trzeba było zbudować trwałe więzi pomiedzy Wami i Palestyńczykami. Na miejscu, jak wszędzie na Bliskim i Środkowym Wschodzie, ludzie żyli w obrębie strefy bezpieczeństwa ekonomicznego zapewnianego przez uczestnictwo w systemie patronatu i klienteli. Patron mógł być jakiegokolwiek pochodzenia, jakiejkolwiek religii, byle tylko wywiązywał się z zobowiazań wobec własnej klienteli. Po zakupieniu palestyńskiej ziemi od od jej właściciela, nowy zydowski własciciel mógł, jeśliby dotrzymał zwyczajowych, niepisanych zobowiązań, stać się patronem dla palestyńskich dzierżawców uprawiających od wieków ten a nie inny kawałek ziemi i posiadających na tej ziemi własne domostwa.

                Czy znasz powody dla których uznawano po zakupie ziemie te niepisane umowy za nieważne i rugowano dawnych dzierżawców z ziemi, zmuszajac ich do opuszczenia domostw wraz z rodzinami? Co w końcu było ważniejsze? Budowa idealnych ekskluzywnie żydowskich społecznosci kibucowych, czy raczej budowa wspólnoty ponad granicami wyznaniowymi?

                A przeciez to była pierwsza fala niezadowolenia, pierwszy zalążek konfliktu. Jak myślisz, czy ci ludzie mieli później szansę na znalezienie jakiegos godziwego, stałego zarobku? Dorosli zostali społecznie i ekonomicznie zmarginalizowani i zdegradowani, ich dzieci zasiliły pierwsze organizacje arabskiego terroryzmu.

                Pomijam tu kwestię zydowskiego anty-brytyjskiego terroryzmu i jego moralnej legitymacji. Ale przecież jest też Deir Yassin. Niestety. Takich zdarzeń łatwo się nie zapomina. Piszesz o tym, co czuli ci, którzy przyjeżdżali po wojnie do Palestyny jak do Ziemi Obiecanej, o ich prawie do spokojnego życia. Ale czy to prawo musiało zostać okupione mordem w Deir Yassin? Dlaczego sprawcy tego mordu nie stanęli wówczas przed sądem, dlaczego nie zostali przykladnie ukarani? Co czuli ci, których życie wówczas zdruzgotano?

                Chcę, żebyś wiedziała, Dano, że spędziłem dobrych kilka lat w Oriencie. Także wśród muzułmanów. Nauczyłem się ich szanować. Wiem, jakich dochowują wartości, wiem, jakimi są ludźmi, i wiem jak bardzo można na nich polegać w potrzebie.

                Dlatego wybacz, ale nie wierzę w sensacje podawne przez izraelską gazetę, jakoby muzulmańskie dziewczęta szły na samobójczą śmierć ponieważ nie miały - jako ofiary gwałtu - innego wyjscia. To moim zdaniem płaski, czysto dziennikarski wymysł, którego celem jest odebranie w Waszych oczach juz tego ostatniego, co Palestyńczykom jeszcze zostalo - odrobiny honoru i godności. Kiedy wyzuje sie ich wreszcie z człowieczeństwa, będzie można te niby-ludzkie istoty urzeczowić, manipulować nimi, w razie potrzeby unicestwiać. Nawet bez bezpośredniego kontaktu z nimi.

                Oddzielacie się od nich murem. Nie uda się jednak nigdy zbudować muru, przez który ktoś nie zdołałby przeskoczyć.

                Żyjecie w błędnym kręgu przemocy. Nie wiem, co zrobić, żeby ten krąg przerwać. Przychodzi mi na myśl, że może powinniście wziąć na siebie los tych Palestyńczykow i zacząć dzielić się z nimi własnym własnym dobrobytem. Zamiast dzielić się z nimi zasobami własnej armii.

                Pozdrawiam,

                i oby nie doszło do wojny w Iraku,

                =




                • Gość: dana33 Re: Ale widzisz, Dano, ja nie wiem, IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 18.01.03, 01:13
                  nu, to jest interesujace, co napisales, i bardzo chetnie
                  ci na to odpowiem, ale....1. jutro, bo u nas jest juz 2 w
                  nocy i wprawdzie to szabat i mozna jutro pospac, ale oczy
                  mi sie kleja, 2. na taka dluga "przemowe" moze byc tez
                  rownie dluga odpowiedz (a sam pewnie zauwazyles, ze
                  "gadane" to ja mam) i nie wiem jak to sie dzieje, ze
                  wtedy zawsze "ktos-cos" obcina czesc odpowiedzi i ja mam
                  uczucie, ze albo ja sobie a muzom albo jeszcze gorzej, ja
                  do sciany. wiec zdradz jak to zrobiles, ze twoja przemowa
                  "poszla" na cala szerokosc computerowego ekranu, a u mnie
                  to tylko tak ciut w malutkim biednym okienku? bo wtedy to
                  zajmuje mniej miejsca "wzdluz"
                  i moze nie obetnie? przeczytam jutro i ci odpowiem, dobranoc
                  • =kapral= Re: Ale widzisz, Dano, ja nie wiem, 18.01.03, 01:26
                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                    > nu, to jest interesujace, co napisales, i bardzo chetnie
                    > ci na to odpowiem, ale....1. jutro, bo u nas jest juz 2 w
                    > nocy i wprawdzie to szabat i mozna jutro pospac, ale oczy
                    > mi sie kleja, 2. na taka dluga "przemowe" moze byc tez
                    > rownie dluga odpowiedz (a sam pewnie zauwazyles, ze
                    > "gadane" to ja mam) i nie wiem jak to sie dzieje, ze
                    > wtedy zawsze "ktos-cos" obcina czesc odpowiedzi i ja mam
                    > uczucie, ze albo ja sobie a muzom albo jeszcze gorzej, ja
                    > do sciany. wiec zdradz jak to zrobiles, ze twoja przemowa
                    > "poszla" na cala szerokosc computerowego ekranu, a u mnie
                    > to tylko tak ciut w malutkim biednym okienku? bo wtedy to
                    > zajmuje mniej miejsca "wzdluz"
                    > i moze nie obetnie? przeczytam jutro i ci odpowiem, dobranoc

                    Od dawna nie uzywam IE (Internet Explorera), tylko Opery, do pobrania pod

                    www.opera.com
                    Może stąd ta róznica. Ew. w ustawieniu czcionek.

                    Warto wypróbować.


                    Ale cieszę się, że się nie wzięłaś i nie obraziłaś.

                    =
                • cremaster^ Re: Ale widzisz, Dano, ja nie wiem, 18.01.03, 01:30
                  =kapral= napisał:

                  > i oby nie doszło do wojny w Iraku,


                  Obawiam sie, ze nie uda sie jej uniknac.
                  Jak chcesz psa....
                  Kij juz sie znalazl.
                  • Gość: dana33 Re: Ale widzisz, Dano, ja nie wiem, IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 18.01.03, 15:31
                    nu, kapralu, here I am, jak oglosila b.streisand na statku..
                    ja i obrazic? nu, musialbys mi mocno zalezc za skore, ja
                    nie z tych obrazalskich, zupelnie nie.
                    zrobila sie oczywiscie dluga odpowiedz, wiec postanowilam
                    rozdzielic ja na zdaje sie 4 czesci, bo jak mi by
                    odcielo, to szlag by mnie trafil nad zmarnowanym czasem.
                    (a z ta opera, to musz sprawdzic ile miejsca to zajmuje w
                    computerze, bo mam pare programow, ktore mi juz zabraly duzo)
                    czesc I

                    nu, jakbysmy mieli wszyscy te same poglady na wszystko,
                    to chyba byloby nudno w towarzystwie, nie?
                    przedewszystkim musze sprostowac sprawe slowa
                    “palestynczycy”. nie bylo nigdy takiego narodu, byli
                    arabowie. byl kraj o nazwie palestyna, ktorym, w roznych
                    okresach historii, rzadzili m.in. rzymianie, turcy i
                    anglicy. zanim zaczniesz czytac dalej, zastanow sie tez
                    chwilke nad pytaniem, dlaczego własciwie zydzi zaczeli
                    osiedlac sie akurat w palestynie? w tym ciezkim pod
                    wzgledem warunkow kraju? Nic tylko piach, upal (7
                    miesiecy w roku nie ma kropli deszczu, za to upaly od 30
                    do 45 stopni dzien w dzien), brak bogactw naturalnych, a
                    przedewszystkim brak wody (o to bedzie nastepna wojna). a
                    szwajcaria to nie byloby lepiej? a kanada? zle? akurat
                    tutaj, gdzie 2 skloconych smiertelnie braci nie moze od
                    wiekow znalezc wspolnego jezyka?
                    mimo to stosunki miedzy zydami i arabami nie byly tylko
                    zle. jak w kazdej rodzinie, czasem sie mogli scierpiec a
                    czasem nie. mordowanie panuje tu od wiekow i jest
                    wynikiem zemsty, zazdrosci, “straconego” honoru i ochoty
                    wyrzucenia przeciwnika na drugi koniec swiata.
                    zydzi zaczeli osiedlac sie tutaj, bo tu byl od wieki
                    wiekow ich kraj, z ktorego zostali wyrzuceni i po 2000
                    lat prob zasymilowania sie w innych krajach swiata,
                    doszli do wniosku (chyba mieli racje, nie?) ze nikt ich
                    nie chce, ze wszedzie sa mniejszoscia i to uposledzona, z
                    mniejszymi prawami niz reszta obywateli, z niemozliwoscia
                    uprawiania wielu zawodow (bez glebszego wnikania, dlatego
                    tez masa zydow zajela sie finansami, ktore dla elity byly
                    tabu, bo forse sie ma ale o niej sie nie mowi i jej sie
                    nie robi, stali sie ekspertami w tym dziale i dali
                    “mozliwosc” oskarzac siebie na wieki wiekow ze rzadza
                    finansami swiata, a gdzie pieniadze to tez oszusci i
                    zlodzieje…itd itd
                    • =kapral= Re: Ale widzisz, Dano, ja nie wiem, # 1 19.01.03, 13:01
                      Gość portalu: dana33 napisał(a):

                      Dano,

                      Nie odpowiadałem od razu z dwu względów. Po pierwsze - obowiązki. A po drugie - należało się zastanowić.

                      Wiele tu rzeczy trudnych, problemów, które dla mnie samego nie są w pełni jasne - o niektórych mam zaledwie mgliste pojęcie.

                      > nu, jakbysmy mieli wszyscy te same poglady na wszystko,
                      > to chyba byloby nudno w towarzystwie, nie?
                      > przedewszystkim musze sprostowac sprawe slowa
                      > ?palestynczycy?. nie bylo nigdy takiego narodu, byli
                      > arabowie.

                      Ale, Dano, narody się rodzą, procesy narodowotwórcze wcale się na świecie nie zakończyły. W wypadku Palestyńczyków mamy, moim zdaniem, do czynienia z narodem in statu nascendi.

                      Ale masz rację co do tego, że mówienie o palestyńskich Arabach sprzed stuleci jako o Palestyńczykach w dzisiejszym rozumieniu tego terminu byłoby anachronizmem. Jednakże to własnie nie może z kolei stanowić argumentu na rzecz nieuznawania dzisiejszych Palestyńczyków za naród. Identyfikacja narodowa jest zawsze sprawą decyzji konkretnej zbiorowości. Rozumiem, że gdyby sytuacja ułozyła się inaczej, ci ludzie mogliby dzisiaj uważać się z Jordańczyków. Nie ułozyła się jednak, i wobec tego są dziś Palestyńczykami o bardzo wyrazistej samoidentyfikacji. Theodor Herzl napisał w V rozdz. swojej książki: "The people is the subjective, land the objective foundation of a State, and the subjective basis is the more important of the two".

                      www.geocities.com/Vienna/6640/zion/judenstchpt5a.html
                      byl kraj o nazwie palestyna, ktorym, w roznych
                      > okresach historii, rzadzili m.in. rzymianie, turcy i
                      > anglicy. zanim zaczniesz czytac dalej, zastanow sie tez
                      > chwilke nad pytaniem, dlaczego własciwie zydzi zaczeli
                      > osiedlac sie akurat w palestynie? w tym ciezkim pod
                      > wzgledem warunkow kraju? Nic tylko piach, upal (7
                      > miesiecy w roku nie ma kropli deszczu, za to upaly od 30 > do 45 stopni dzien w dzien), brak bogactw naturalnych, a > przedewszystkim brak wody (o to bedzie nastepna wojna).

                      Na to odpowiedź dał już Theodor Herzl i inni teoretycy ruchu syjonistycznego. Masz może link do jego wspomnień z podróży do Palestyny? Bardzo chciałbym to przeczytać, ale natrafiam tylko na wersje hebrajskie (może jidisz, ale w piśmie hebrajskim).

                      > zydzi zaczeli osiedlac sie tutaj, bo tu byl od wieki
                      > wiekow ich kraj, z ktorego zostali wyrzuceni i po 2000
                      > lat prob zasymilowania sie w innych krajach swiata,
                      > doszli do wniosku (chyba mieli racje, nie?) ze nikt ich > nie chce, ze wszedzie sa mniejszoscia i to uposledzona, z > mniejszymi prawami niz reszta obywateli

                      Tu poslugujesz się, Dano, stereotypem. I zauważ, że w połączeniu ze stereotypem uzywasz regularnie frazeologii perswazyjnej - <<(chyba mieli racje, nie?)>> zwrócę Ci na to uwagę także w innych miejscach. Otóż wcale nie jest pewne, że mieli rację. A przynajmniej należałoby takie twierdzenie poprzeć argumentami.

                      Bo chyba trudno byłoby porównywać sytuację żydów w Polsce pod zaborem rosyjskim do 1863 r. ze społecznym i politycznym upośledzeniem znacznie liczniejszej grupy mieszkańców kraju, którą stanowili chrześcijańscy wyznaniowo pańszczyźniani chłopi - nie mający w odróżnieniu od od swych żydowskich sąsiadów w zasadzie żadnych uprawnień obywatelskich. Żydzi mieli uprawnienia do tworzenia struktur samorządowych, a w ich obrębie własnych szkół, instytucji charytatywnych, fundacji itd. Gwarantowano im prawo do posiadania własności.

                      Nie znam języka hebrajskiego ani jidisz i pewnie juz nigdy nie zdobędę się na wysiłek uczenia się ich. Ale zawsze mnie ciekawiło - jaki jest obraz niepiśmiennego chłopa pańszczyznianego w polskiej literaturze żydowskiej 19 wieku? Czy pojawia się w nim element zrozumienia i współczucia?

                      Byłbym wdzięczny, gdybyś wskazała mi linki do jakichś przekładów na język polski czy angielski, ew. opracowań.

                      , z niemozliwoscia > uprawiania wielu zawodow (bez glebszego wnikania, dlatego > tez masa zydow zajela sie finansami, ktore dla elity byly > tabu, bo forse sie ma ale o niej sie nie mowi i jej sie > nie robi, stali sie ekspertami w tym dziale i dali > ?mozliwosc? oskarzac

                      Ekspertami: finansowymi doradcami i bankierami królów i magnatów. Zarządcami ich majątków. Poborcami podatków. Dzierżawcami mennic, itd. I nic w tym dziwnego.

                      siebie na wieki wiekow ze rzadza
                      > finansami swiata, a gdzie pieniadze to tez oszusci i
                      > zlodzieje?itd itd

                      Wiesz, Dano, zawsze zdumiewała mnie oczyszczająca moc upływu czasu. Po 50 latach prześladowań komunistycznych słowacki kościół katolicki objawił się swojemu narodowi i światu jako instytucja czysta jak łza. Przed wojną właściciel największych latyfundiów ziemskich, nie dbający specjalnie o prawa pracownicze. Podczas wojny...
                      Podobnie z Tybetańczykami. O ludziach więzionych ongiś w lochach pod wielkim klasztorem w Lhassie dziś juz nikt nie chce pamiętać.

                      Tę samą przemianę da się zobaczyć w najnowszych wersjach historii Żydów europejskich. Widzimy Chagalla i jego cudowne, ulatujące gdzieś ku niebu anielskie postaci, tańczących chasydów, mądrych cadyków, filozofujących szewców. Tewje Mleczarz.

                      W tym obrazie nie ma ludzi z opowiadań Babla, z autobiografii Urke Nachalnika. A przecież postaci lichwiarzy i wszelkiej maści kombinatorów i malwersantów operujących w szarej strefie gospodarki nie są bynajmniej wymysłem. To zapewne jedynie margines - odprysk rodzących się stosunków kapitalistycznych - ale to on własnie stykał się bezpośrednio z ludźmi, którzy nawet wobec zadania obliczenia prostych procentów stawali bezradni. Takimi jak miejska biedota czy chłopi. Znajdziesz niemało na ten temat w "Kronikach" Prusa.

                      Co bynajmnie nie oznacza, że nie było polskich lichwiarzy, kombinatorów i malwersantów.

                      Ten margines miał jeszcze swój margines - podziemie kryminalne, w którym przeplatały się jak najściślej interesy polsko-rosyjsko-żydowskie, na tyle znaczące, że jego sekretny język stanowi po dziś dzień jądro współczesnego polskiego żargonu złodziejsko-więziennego. Pamiętasz może z piosenek quasi-folkloru miejskiego Warszawy (był taki piesniarz Grzesiuk, nawiasem mówiąc przeżył Auschwitz, książka "Pięć lat kacetu), te wszystkie gitesy, hewry, mojry, dintojry, tego Tatę Tasiemkę?

                      Wolałbym, żebyśmy mogli posługiwać się w rozmowie odwołaniami do rzeczy realnych, a nie do zmitologizowanych obrazów. Rozmowa byłaby może trudniejsza, ale z pewnością bardziej owocna. Rozumiem, że pierwsze kroki już poczyniono. Słyszałem o realizowanych w Izraelu projektach publikacji kompletnych archiwaliów gmin żydowskich z obszaru Polski. Z pewnością taką publikację kupię. Chciałbym wiedzieć, jak relacje żydowsko-chrześcijańskie przekładały się lokalnie na decyzje o charakterze ekonomicznym. Chcę wreszcie móc zobaczyć Żydów nie jako twory czyjejś wyobraźni - upiększone lub skarykaturowane - ale jako żywych ludzi, żyjących w konkretnych warunkach i borykających się z koniecznoscią podejmowania nie zawsze łatwych decyzji.

                      Pozdrawiam,

                      =




                      • Gość: dana33 Re: Ale widzisz, Dano, ja nie wiem, # 1 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 19.01.03, 17:52
                        =kapral= napisał:

                        > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                        >
                        > Ale masz rację co do tego, że mówienie o palestyńskich
                        Arabach sprzed stuleci jako o Palestyńczykach w
                        dzisiejszym rozumieniu tego terminu byłoby anachronizmem.
                        Jednakże to własnie nie może z kolei stanowić argumentu
                        na rzecz nieuznawania dzisiejszych Palestyńczyków za
                        naród. Identyfikacja narodowa jest zawsze sprawą decyzji
                        konkretnej zbiorowości. Rozumiem, że gdyby sytuacja
                        ułozyła się inaczej, ci ludzie mogliby dzisiaj uważać się
                        z Jordańczyków. Nie ułozyła się jednak, i wobec tego są
                        dziś Palestyńczykami o bardzo wyrazistej samoidentyfikacji.

                        nu, dlaczego mam uznawac dzisiejszych arabow
                        palestynskich za palestynczykow? do 1948 bylo terytorium
                        (nie panstwo)zwane palestyna, mieszkali tu zydzi i
                        arabowie, wiec powiedzmy mozna ich bylo nazwac
                        mieszkancami palestynskimi. to terytorium zostalo
                        podzielone na 2 czesci: czesc przeznaczona na panstwo
                        israel i druga czesc miala byc wlaczona do jordanii.
                        nigdzie nie bylo mowy o panstwie palestynskim, nigdy nie
                        bylo mowy o narodzie palestynskim, az do ukladow oslo.
                        tam zaczeto o tym mowic i w jakis niezrozumialy sposob
                        israel nie protestowal. nawet jak sytuacja „nie ułozyła
                        się jednak, i wobec tego są dziś palestyńczykami o bardzo
                        wyrazistej samoidentyfikacji”... dlaczego tak uwazasz?
                        ciagle jeszcze nie ma panstwa palestynskiego,a
                        indentyfikacja? Przeciez to wszystko jest zaplanowane „z
                        gory” przez arafata i jego klike, reszta panstw arabskich
                        natychmiast tez, bo wtedy oczywiscie latwo zwalic za
                        wszystko wine na israel. dlaczego jordania nie chciala w
                        48 roku wlaczyc tych arabow do swojego kraju? dlaczego
                        tez nie inne arabskie kraje? my sami na tym forum
                        jestesmy duza grupa ludzi, ktorzy tak czy inaczej
                        opuscili swoj ojczysty kraj, mieszkamy dzisiaj gdzie
                        mieszkamy, dostalismy wszyscy obywatelstwo naszego nowego
                        kraju, mamy pelne prawa do pracy, do glosowania….
                        Dlaczego arabowie nie dostali tego od swoich krajow gdzie
                        uciekli lub pojechali z wlasnej woli, lub zostali
                        “namowieni” przez swoich braci i ciagle jeszcze siedza w
                        obozach uchodzcow? dlaczego mamy uwazac ich za
                        palestynczykow? zeby mieli “argument” ze okupujemy ich
                        tereny i mieli prawo do mordowania nas?

                        > Otóż wcale nie jest pewne, że mieli rację. A
                        przynajmniej należałoby takie twierdzenie poprzeć argu
                        > mentami. Bo chyba trudno byłoby porównywać sytuację
                        żydów w Polsce pod zaborem rosyjskim do 1863 r. ze
                        społecznym i politycznym upośledzeniem znacznie
                        liczniejszej grupy mieszkańców kraju, którą stanowili
                        chrześcijańscy wyznaniowo pańszczyźniani chłopi - nie
                        mający w odróżnieniu od od swych żydowskich sąsiadów w
                        zasadzie żadnych uprawnień obywatelskich. Żydzi mieli
                        uprawnienia do tworzenia struktur sa morządowych, a w ich
                        obrębie własnych szkół, instytucji charytatywnych, fundacj
                        > i itd. Gwarantowano im prawo do posiadania własności...

                        dotychczas mowilismy zydach w krajach niezaleznych, nie
                        mowilismy o polsce pod zaborami, gdzie prawo dyktuje
                        zaborca a nie wolni obywatele kraju (mam ochote napisac
                        tu slowo prawda, ale postaram sie nie uzywac frazeologii
                        perswazyjnej). podalam ci pare przykladow jesli chodzi o
                        zawody i nauke.

                        > Nie znam języka hebrajskiego ani jidisz i pewnie juz
                        nigdy nie zdobędę się na wysiłek uczenia się ich. Ale
                        zawsze mnie ciekawiło - jaki jest obraz niepiśmiennego
                        chłopa pańszczyznianego w polskiej literaturze żydowskiej
                        19 wieku? Czy pojawia się w nim element zrozumienia i
                        współczucia?

                        uczciwie mowiac, ze nie mam pojecia. nie czytalam za duzo
                        zydowskiej literatury w polsce, a to co czytalam, nie
                        pamietam ze wogole byla mowa o polskim chlopie
                        panszczyznianym. (ja nie wiedzialam, ze jestem zydowka do
                        15 roku zycia)

                        >.. Tę samą przemianę da się zobaczyć w najnowszych
                        wersjach historii Żydów europejskich. Widzimy Chagalla i
                        jego cudowne, ulatujące gdzieś ku niebu anielskie
                        postaci, tańczących chasydów, mądrych cadyków,
                        filozofujących szewców. Tewje Mleczarz.
                        > W tym obrazie nie ma ludzi z opowiadań Babla, z
                        autobiografii Urke Nachalnika. A przecież postaci
                        lichwiarzy i wszelkiej maści kombinatorów i malwersantów
                        operujących w szarej strefie gospodarki nie są bynajmniej
                        wymysłem. To zapewne jedynie margines - odprysk rodzących
                        się stosunków kapitalistycznych - ale to on własnie
                        stykał się bezpośrednio z ludźmi, którzy nawet wobec
                        zadania obliczenia prostych procentów stawali bezradni.
                        Takimi jak miejska biedota czy chłopi. Znajdziesz niemało
                        na ten temat w "Kronikach" Prusa.
                        >
                        napewno masz racje, ale przeciez nie wszyscy byli
                        lichwiarzami, kombinatorami i malwersantami byli tez
                        uczciwi ludzie i nakladac pietno oszustow i zlodziej na
                        caly narod nie jest prawda i nie jest w porzadku. a
                        chagall albo szolem alejchem? nu oni przedstawili to, co
                        oni widzieli i czuli (miedzy nami, wole ogladac kobiete
                        oczami chagalla niz picassa), to przeciez nie neguje
                        faktu istnienia lichwiarzy i vice versa.

                        > Co bynajmnie nie oznacza, że nie było polskich
                        lichwiarzy, kombinatorów i malwersantów.
                        >
                        mimo to nikt dzisiaj nie mowi o polakach ze sa
                        zlodziejami i oszustami, dlaczego wiec o zydach?

                        >Chcę wreszcie móc zobaczyć Żydów nie jako twory czyjejś
                        wyobraźni - upiększone lub skarykaturowane - ale jako
                        żywych ludzi, żyjących w konkretnych warunkach i
                        borykających się z koniecznoscią podejmowania nie zawsze
                        łatwych decyzji.

                        nu, przyjedz do Israela, jak sie troche uspokoi, chociaz nie
                        obiecuje ci tu typowych zydow europejskich, bo sytuacja
                        jest inna. sa we wlasnym kraju, zbior bog wie z ilu
                        roznych, bardzo sie rozniacych krajow (zyd amerykanski i
                        zyd marokanski), ktorzy musza znalezc jakis wspolny grunt
                        dla zbudowania jednolitego narodu, ale jakies pojecie
                        bedziesz mial.
                        jesli chcesz, dam ci moj e-mail i bede sluzyc za przewodnika
                        (i postaram sie byc obiektywna !!!)

                        nu, i na zakonczenie jeszc ze jedno pytanie: jak to sie
                        dzieje, ze caly swiat przyjmuje arafata jako glowe
                        panstwa (ktore nie istnieje), oddaje mu szacunek nalezny
                        takej glowie, a w gruncie to to jest tworca teroryzmy
                        miedzynarodowego i zwykly morderca? przeciez wg prawa
                        wszystkich krajow on juz dawno powinien stac przed sadem.
                        i prosze, ni dawaj mi argumentow szarona, bo przeciez ci
                        jasne,ze to nie to samo...
                        pozdrowienia


                      • Gość: dana33 Re: Ale widzisz, Dano, ja nie wiem,wszystko IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 19.01.03, 20:06
                        nu, to dyskusja...
                        niestety, mam wrazenie ze ciagle oskarzasz a ja tlumacze...
                        ze arabowie nie byli i nie sa dobrymi rolnikami mam dowod
                        pod oknem: wioska arabska, pare oliwnych drzewek i
                        koniec.pieniadze nie pojawily sie z zydowskimi osadnikami
                        ponad 100 lat temu, pieniadze zaczely sie pojawiac z
                        powstaniem israela. tak jak ty przedstawiasz sprawe
                        skupowania ziemi, to widac, ze cie tu nie bylo: nie bylo
                        na tych terenach dzierzawcow i wlascicieli, a jesli byli,
                        to w tak malej liczbie, ze nie bylo ich widac. kazdy mial
                        swoj kawalek ziemi. ale for the sake of discussion,
                        powiedzmy ze byli wlasciciele i dzierzawcy, to jesli
                        kupilam ziemie u wlasciciela to ja mam razem z ziemia
                        przejac dzierzawce? i jesli to byli dzierzawcy, ktorych
                        tak usunelam przemoca z tych ziem a nie ich wlasciciele,
                        to dlaczego dzisiaj zadaja zwrotu straconego majatku?
                        przeciez to nie bylo ich? i dlaczego zadaja prawa powrotu?
                        a skad masz ta sensacje, ze socjalisci byli zalazkiem
                        kibucow? 100 lat temu albo wiecej? kibiuc zakladalo 3-5
                        rodzin emigrantow, niektorzy z wyksztalceniem niektorzy
                        bez. nie rozumiem, co mielismy pokazac, ze jestesmy stad?
                        nie bylismy stad przeciez. obowiazek moralny? dlaczego?
                        to nie bylby zly pomysl, troszczyc sie o ich
                        wyksztalcenie, nu, nie zrobilismy tego. i to juz powod
                        zeby naz zabijac przez te 100 lat do dnia dzisiejszego?
                        Deir Yassin - tak, to byly bezbronne kobiety i dzieci, i
                        mamy brudne rece, juz to powiedzialam. ale ty ich ladnie
                        usprawiedliwiasz z tym co bylo potem, bo lekarze i
                        pielegniarki, ci to byli uzbrojeni w M 16? tak samo
                        usprawiedliwiasz tego ogrodnika: ktos inny moze mu zrobil
                        krzywde, nu, to mial prawo zapisac sie do grupy
                        terrorystycznej, ktora zabijala niewinne dzieci, prawda?
                        nu, troche takiego usprawiedliwienia moze tez dla
                        izraelczykow? bo jak zabili zydowi dziecko w autobusie,
                        to moze on wtedy ma tez prawo zabic paru arabow po drodze????
                        a co do honoru rodziny, nie wiem jak w innych arabskich
                        krajach, w izraelu takie mordy sa okolo 10 rocznie, to
                        tak malo? 10 kobiet zamordowanych za nic? co to znaczy
                        powszechna regula? to ma byc wytlumaczenie na
                        barbarzynstwo? na zjawisko ze matka zabija corke?
                        i zobacz, w ilu slowach opisales niesprawiedliwosc, jaka
                        przydazyla ci sie jako dziecko (i miales racje, dzisiaj
                        przynajmniej w izraelu, taka nauczycielka znalazlaby sie
                        na ulicy) a w ilu slowach niesprawiedliwosc mojej matki?
                        nie zaprzeczam, ze wiesz duzo, ale nie wiesz wszystkiego
                        i zeby miec racje, mieszasz wszystko razem, konflikt
                        israelsko-palestynski z uniwersytetami amerykanskimi i z
                        polskim chlopem panszczyznianym, literature z kazdego
                        katka swiata, chyba sam rozumiesz, ze taka dyskusja duzo
                        nie da. i jesli masz to szczescie, ktorego ja nie mam,
                        tzn. nie jestes do tego wszystkiego uczuciowo
                        zaangazowany w sprawe i nie walczy u ciebie rozum z
                        sercem, to powinienes byc bardziej objektywny, w kazdym
                        razie powinno przyjsc ci to latwiej, niz mnie.
                        o linki sprobuje sie dowiedziec.
                        jiddisz pisze sie hebrajskimi literami.
                        zaproszenie do pokazania jerozolimy stoi.
                        pa
                        • =kapral= Re: wszystko 19.01.03, 21:52
                          Gość portalu: dana33 napisał(a):

                          Nie wytrzymałem, i zaraz odpisuję.

                          ) nu, to dyskusja...
                          ) niestety, mam wrazenie ze ciagle oskarzasz a ja tlumacze...

                          Dano, nie miałem zamiaru oceniać ani oskarżać. Nie żyję w Twoim kraju, nie ja podejmuję wybory. Ale to nie powinno mi odbierać prawa do zadawania pytań i zgłaszania wątpliwości.

                          ) ze arabowie nie byli i nie sa dobrymi rolnikami mam dowod
                          ) pod oknem: wioska arabska, pare oliwnych drzewek i
                          ) koniec.pieniadze nie pojawily sie z zydowskimi osadnikami
                          ) ponad 100 lat temu,

                          Nie pisałem o okresie ponad 100, tylko 80-60 lat temu.

                          pieniadze zaczely sie pojawiac z
                          ) powstaniem israela. tak jak ty przedstawiasz sprawe
                          ) skupowania ziemi, to widac, ze cie tu nie bylo: nie bylo
                          ) na tych terenach dzierzawcow i wlascicieli, a jesli byli,
                          ) to w tak malej liczbie, ze nie bylo ich widac. kazdy mial
                          ) swoj kawalek ziemi. ale for the sake of discussion,
                          ) powiedzmy ze byli wlasciciele i dzierzawcy, to jesli
                          ) kupilam ziemie u wlasciciela to ja mam razem z ziemia
                          ) przejac dzierzawce? i jesli to byli dzierzawcy, ktorych
                          ) tak usunelam przemoca z tych ziem a nie ich wlasciciele,

                          Mowa była o okresie rozwijającego się osadnictwa, w okresie z grubsza do II wojny światowej.

                          ) to dlaczego dzisiaj zadaja zwrotu straconego majatku?
                          ) przeciez to nie bylo ich? i dlaczego zadaja prawa powrotu?

                          Nie sprowadzaj rzeczy do absurdu, Dano. To nie tamci dzierżawcy żądają prawa powrotu, o nich już po II wojnie światowej chyba zapomniano. Prawa do powrotu żądają ofiary kolejnych wypędzeń. Sam poznałem takiego wypędzonego. Widziałem klucz od jego domu, który on wciąż przechowuje. Kiedy powiedziałem mu, że mój ojciec też mógł zabrać klucz od domu w miasteczku pod Nowogródkiem, skąd go wypędzono, ale zostawił go w zamku, dla nowych właścicieli, Palestyńczyk odparł, że w odróznieniu od mojego ojca, on jest człowiekiem honoru.

                          ) a skad masz ta sensacje, ze socjalisci byli zalazkiem
                          ) kibucow? 100 lat temu albo wiecej? kibiuc zakladalo 3-5 ) rodzin emigrantow, niektorzy z wyksztalceniem niektorzy ) bez.

                          Skąd mam te sensacje? Zapewne z tych samych źródeł co Encyklopedia PWN:

                          KIBUC [hebr.], dobrowolna żyd. wspólnota osadnicza w Izraelu; pierwotnie roln., później roln.-przem., oparta na wspólnej własności (lub dzierżawie) ziemi i środków produkcji, ochotniczej pracy, równych prawach i obowiązkach, oraz zbiorowej odpowiedzialności materialnej jej członków; kibuc ['zgromadzenie, wspólnota'] jest zarządzany wspólnie przez wybierane komitety, odpowiedzialne za różne sfery prowadzonej w nim działalności; zyski, po zaspokojeniu potrzeb członków i ich rodzin (np. żywność, ubranie, mieszkanie, nauka i opieka med.), nie posiadających z zasady prywatnego majątku, są inwestowane w rozwój wspólnoty; za opiekę i wychowanie dzieci odpowiadają solidarnie wszyscy dorośli. Powstanie kibuca było związane z celami syjonizmu i osadnictwem żyd. w Palestynie, rozwijającym się od pocz. XX w. Pierwszy kibuc powstał w Deganja (pn. Galilea) 1909; ok. 1914 istniało 11 kibuców na ziemi należącej do Żyd. Funduszu Nar. i ich liczba rosła; początkowo niewielkie z założenia (miały odpowiadać wielkością jednej licznej rodzinie), po I wojnie świat. przybrały postać dużych, samowystarczalnych osad roln.-przem.; wraz ze wzrostem liczby kibuców różnicował się też ich charakter: celem niektórych było wcielanie w życie zasad syjonizmu i socjalizmu, inne stały się ośr. żyd. organizacji militarnych (np. Hagany) lub umożliwiały grupom rel. Żydów życie wg ściśle przestrzeganych zasad prawa rel. (Tory). Ruch kibucowy odegrał ogromną rolę w osadnictwie żyd. w Palestynie, a jego demokr. i egalitarne idee wpłynęły na kształtowanie się społeczeństwa państwa Izrael i jego elity polit.; kibuce mają duży udział w gospodarce nar. mimo ich stosunkowo niewielkiej liczby ? 1990 istniało 270 kibuców (po ok. 200?700 osób), zamieszkanych przez ok. 125 tys. ludzi (2,6% populacji Izraela).

                          nie rozumiem, co mielismy pokazac, ze jestesmy stad?
                          ) nie bylismy stad przeciez. obowiazek moralny? dlaczego?

                          Napisałem to, co napisałem, bo nadal sądzę, że w tym pierwszym etapie może rozsądniejszym wyjściem byłoby nieignorowanie lokalnych struktur własności i obyczaju.

                          ) to nie bylby zly pomysl, troszczyc sie o ich
                          ) wyksztalcenie, nu, nie zrobilismy tego.

                          I znowu - to nieuzasadniony skrót. I nie chodzi wcale o sto lat.

                          ) i to juz powod ) zeby naz zabijac przez te 100 lat do ) dnia dzisiejszego?

                          Czy arabski terroryzm zaczął sie już ok. 1900 roku?


                          ) Deir Yassin - tak, to byly bezbronne kobiety i dzieci, i
                          ) mamy brudne rece, juz to powiedzialam. ale ty ich ladnie
                          ) usprawiedliwiasz

                          Nie Dano, ja tych "ich" żadną miarą nie usprawiedliwiam.
                          Obawiam się tylko, że nie rozumiem, dlaczego państwo, które chce budować w całym regionie wzorzec demokracji, nie ukarało winnych.

                          To, że Arabowie nie ukarali swoich winnych, jest tu doprawdy bez znaczenia.

                          Napisałem póxniej, że może należałoby zacząć nowe relacje od leczenia najbardziej zaognionych ran. Deir Yassin jest jedną z nich. Czy nie mozna byłoby dokonać aktu ekspiacji, nie oglądajac sie na to, czy podobnych aktów dokonaja symetrycznie owi "oni"?

                          Być może takiego aktu już dokonano, ale ja nic o tym nie wiem. Dlatego napisałem, że o niektórych sprawach mam bardzo mgliste pojęcie.

                          ) z tym co bylo potem, bo lekarze i
                          ) pielegniarki, ci to byli uzbrojeni w M 16? tak samo
                          ) usprawiedliwiasz tego ogrodnika: ktos inny moze mu zrobil ) krzywde, nu, to mial prawo zapisac sie do grupy
                          ) terrorystycznej, ktora zabijala niewinne dzieci, prawda?

                          Nie usprawiedliwiam go, staram się go jedynie zrozumieć. Gdybym tego nie zrobił, musiałbym uznać go za jakiegoś nie posiadającego żadnych wartości podczłowieka, który kieruje się w zyciu jedynie prymitywanymi instynktami i fałszem.

                          ) nu, troche takiego usprawiedliwienia moze tez dla
                          ) izraelczykow? bo jak zabili zydowi dziecko w
                          ) autobusie, ) to moze on wtedy ma tez prawo zabic paru ) arabow po drodze????

                          Potrafię zrozumieć i rozumiem jego odczucia. Ale nie, nie ma prawa. Własnie dlatego, że jest obywatelem państwa prawa.

                          ) a co do honoru rodziny, nie wiem jak w innych arabskich
                          ) krajach, w izraelu takie mordy sa okolo 10 rocznie, to
                          ) tak malo? 10 kobiet zamordowanych za nic? co to znaczy
                          ) powszechna regula? to ma byc wytlumaczenie na
                          ) barbarzynstwo? na zjawisko ze matka zabija corke?

                          Tak, to barbarzyństwo. Ale czy barbarzyństwem nie są jakiekolwiek zabójstwa, do których dochodzi w rodzinie? Ile jest mordów poełnianych w Izraelu na dzieciach, małzonkach czy rodzicach? Mogę Cię zapewnić, że Polsce nie jest ich mało. Nadal - tak sądzę jako czytelnik gazet - spory odsetek dotyczy przypadków małzeńskiej niewierności.

                          ) i zobacz, w ilu slowach opisales niesprawiedliwosc, jaka ) przydazyla ci sie jako dziecko (i miales racje, dzisiaj ) przynajmniej w izraelu, taka nauczycielka znalazlaby sie ) na ulicy) a w ilu slowach niesprawiedliwosc mojej matki?

                          Droga Dano, co mógłbym napisać o przeżyciach Twojej Mamy poza tym tylko, że mi przykro? Mój ojciec przeciwko temu w Wilnie protestował - jako członek postępowo-katolickiej organizacji studenckiej "Odrodzenie".

                          O Pani Nauczycielce polskiego napisałem tylko dlatego, że najprawdopodobniej ona sama doswiadczyła przed wojną getta ławkowego. Zrozum, to nie było o mnie, to było pytanie o jakość, o selektywaność ludzkiej pamięci.

                          ) nie zaprzeczam, ze wiesz duzo, ale nie wiesz wszystkiego

                          Pewnie, że nie wiem wszystkiego - któż wiedziałby o tym lepiej ode mnie samego?

                          ) i zeby miec racje, mieszasz wszystko razem, konflikt
                          ) israelsko-palestynski z uniwersytetami amerykanskimi i z ) polskim chlopem panszczyznianym, literature z kazdego ) katka swiata,

                          Nie, nie ja to zmieszałem. Zrobiłaś to teraz Ty sama. Chciałem, żebysmy rozmawiali w realny sposób, nie przez stereotypy. Pokazywałem Ci, gdzie używasz (moim zdaniem) stereotypów, i w jaki sposób, całkie
                          • =kapral= Re: wszystko, dodatek 19.01.03, 22:14
                            =kapral= napisał:
                            znów obcięło:


                            > ) i zeby miec racje, mieszasz wszystko razem, konflikt
                            > ) israelsko-palestynski z uniwersytetami amerykanskimi i z ) polskim chlopem pa
                            > nszczyznianym, literature z kazdego ) katka swiata,
                            >
                            > Nie, nie ja to zmieszałem. Zrobiłaś to teraz Ty sama. Chciałem, żebysmy rozmawi
                            > ali w realny sposób, nie przez stereotypy. Pokazywałem Ci, gdzie używasz (moim zdaniem) stereotypów, i w jaki sposób, całkiem bezwiednie, ich uzycie sygnalizujesz. Stąd przywołanie chłopów pańszczyźnianych, czy uniwersytetów amerykańskich, czy samospalania się wdów.

                            chyba sam rozumiesz, ze taka dyskusja duzo
                            > nie da. i jesli masz to szczescie, ktorego ja nie mam,
                            > tzn. nie jestes do tego wszystkiego uczuciowo
                            > zaangazowany w sprawe i nie walczy u ciebie rozum z
                            > sercem,

                            Gdyby nie walczyły we mnie rozum z sercem, w ogóle bym się do tej dyskusji nie włączył. Palestyńczyk, którego wcześniej wspomniałem, powiedział mi, ze nie wie co u mnie bardziej przeważa - rozum czy serce. Po chwili zastanowienia się dodał: ale chyba najbardziej brak doswiadczenia. To było jakieś 30 lat temu. Od tego czasu sporo przeżyłem i sporo widziałem.

                            > to powinienes byc bardziej objektywny, w kazdym
                            > razie powinno przyjsc ci to latwiej, niz mnie.
                            > o linki sprobuje sie dowiedziec. > jiddisz pisze sie
                            > hebrajskimi literami.

                            Za linki będę niezmiernie wdzięczny.

                            > zaproszenie do pokazania jerozolimy stoi.
                            > pa

                            Dziękuję. Jak na razie to sfera czystej fantazji. Ale dziękuję.

                            Z nadzieją, że ten post oczyszcza atmosferę,

                            i że nie będzie wojny z Irakiem,

                            =
                          • Gość: dana33 Re: wszystko IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 19.01.03, 22:42
                            =kapral= napisał:

                            > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                            >
                            > Nie wytrzymałem, i zaraz odpisuję.
                            >
                            >chciałem, żebysmy rozmawiali w realny sposób, nie przez
                            stereotypy. Pokazywałem Ci, gdzie używasz (moim zdaniem)
                            stereotypów, i w jaki sposób, całkie

                            nu, tu sie urwalo. wiesz co, mam propozycje. nie
                            zwracaj uwagi na moje stereotypy i inne frazeologie,
                            mowie co mysle i tak jak czuje, wiec nie zwracaj na te
                            inne dodatki uwagi, bo to naprawde przypadkowo, nie mam
                            zamiaru nikim manipulowac. zapomnij tez o 100 latach i
                            innych rzeczach. skoncentrujmy sie na 54 latach istnienia
                            panstwa izrael i sytacji w jakiej ten kraj, jego zydowscy
                            i arabscy obywatele sie znajduja, pomysl o stanowisku
                            arabow palestynskich, co zrobili w ciagu tych 54 lat dla
                            siebie i dla innych, przespij najpierw nocke, zeby nam
                            mozgi troche odpoczely, i jutro zaczniemy gadac o
                            skroconej, 54-letniej historii tego regionu, OK? dobranoc
                  • Gość: dana33 Re: Ale widzisz, Dano, ja nie wiem, IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 18.01.03, 15:33
                    czesc II
                    arabowie nie moga sie do dzisiaj poszczycic, ze byli
                    dobrymi rolnikami, prawda? wprawdzie zydzi tez nie byli,
                    ale jednak zobacz, jak wyglada dzisiaj israel a jak
                    otaczajace go tereny arabskie, wlacznie z jordania, syria
                    i libanem. przed wojna 6 dniowa nie trzeba bylo nawet
                    “szukac” granicy, ona byla widczna: tam gdzie konczyly
                    sie pola i zielen, tam zaczynaly sie tereny arabskie.
                    zydzi kupowali tu ziemie i dawali automatycznie prace
                    innym zydom, ktorzy nie mieli pieniedzy na zakup ziemi,
                    ale chcieli sie tu osiedlic, bo chcieli zydowska
                    spolecznosc wokol siebie i to chyba zrozumiale, prawda? i
                    jak to wlasciwie jest, kupuje od ciebie twoje mieszkanie
                    i daje ci tam dalej mieszkac, bo mieszkales tam od lat?
                    To po co mi je sprzedales a ja po co kupilam? gdzie sa
                    takie zwyczaje? nikt nie zmuszal arabow do sprzedania
                    swoich ziem (dzisiaj arafat nalozyl kare smierci na
                    kazdego araba ktory sprzedaje ziemie zydom, KARE
                    SMIERCI), ale jesli sprzedal, to przestal oczywiscie miec
                    prawa do niej i wlasciciel mogl tam robic co chcial.
                    Ziemie pod kibuce kupowaly organizacje zydowskie, takie
                    jak jewish agency czy palestine foundation fund i
                    przyjezdzajacy zydzi tworzyli wspolnote gospodarcza
                    (kibuc) i chyba jasne, dlaczego arabowie nie byli
                    wlaczani do niej. oczywiscie, ze arabowie mogli znalezc
                    inna droge dla zarobienia pieniedzy, ale nie bardzo
                    rozumiem twoj sposob myslenia: my mielismy prawo
                    kupowania u nich ziemi i obowiazek troszczyc sie o ich
                    prace i dom pozniej?
                    nie gniewaj sie, nie chce nikogo obrazic i napewno nie
                    ciebie, ale to przypomina mi troche
                    dzisiejsze protesty palestynczykow: mieli swoja
                    autonomie, ktora mogli zarzadzac jak chcieli, miejsca
                    pracy mieli w israelu, bo arafat nie bardzo troszczyl sie
                    o to dla nich, ale jak israel zamykal przejscia graniczne
                    jako sankcje po zamachach, to arafat krzyczal na caly
                    swiat i swiat razem z nim, ze glodzimy palestynczykow…nu,
                    to jak to ma byc? dac sie zabijac i w nagrode dawac
                    prace? a ile wypadkow bylo, ze palestynski robotnik zabil
                    swojego szefa? jesli arabowie zostali spolecznie i
                    ekonomicznie zdegradowani, to tylko i wylacznie dlatego,
                    ze nie mieli wyksztalcenia. zydzi od wiekow kladli nacisk
                    na wyksztalcenie, arabowie nie. a ty dzisiaj nie bylbys
                    zerem w polsce, jesli nie mialbys wyksztalcenia? nie
                    dostalbys przeciez pracy nawet jako sprzatacz ulic,
                    prawda? ale arabowie, ktorzy maja wyksztalcenie, pracuja
                    dzisiaj w israelskich szpitalach, bankach, sklepach,
                    hotelach, wszedzie. ci co nie maja, sa a raczej byli do
                    intifady, robotnikami budowlanymi, albo wlasnie
                    sprzataczamy ulic, itd itd, ale chyba nie oczekujesz, ze
                    israel jest odpowiedzialny za ich wyksztalcenie? dostep
                    do israelskich uniwersytetow ma kazdy, i nie musza, jak w
                    przedwojennej polsce zydzi, siedziec na ostatnich lawkach….
                    • =kapral= Re: Ale widzisz, Dano, ja nie wiem, # 2 19.01.03, 15:59
                      Gość portalu: dana33 napisał(a):

                      ) czesc II

                      ) arabowie nie moga sie do dzisiaj poszczycic, ze byli
                      ) dobrymi rolnikami, prawda?

                      Ponownie stereotyp i natychmiast fraza perswazyjna (((prawda))?).

                      Otóż nie całkiem prawda.

                      Arabowie marnymi rolnikami? A kto to powiedział? Jakie masz dowody? Ja mam dowody na to, że w przeszłości było zupełnie inaczej. Gwałtowna ekspansja islamu od VII do XV/XVI wieku to nie rezultat wojen i li tylko opanowania szlaków handlowych. Najnowsze badania pokazują, jak wiele społeczności przyjmowało islam, bo wraz z nim przychodziły na dany obszar jak na tamte czasy najnowoczesniejsze i najefektywniejsze metody uprawy ziemi. To rolnicy z doliny Nilu, Eufratu, czy Indusu byli/są mało wydajni? Jak na narzędzia, którymi się posługują, są moim zdaniem wciąż o wiele bardziej efektywni i rolniczo sprawni od swoich europejskich czy amerykańskich kolegów.


                      wprawdzie zydzi tez nie byli,
                      ) ale jednak zobacz, jak wyglada dzisiaj israel a jak
                      ) otaczajace go tereny arabskie, wlacznie z jordania, syria
                      ) i libanem. przed wojna 6 dniowa nie trzeba bylo nawet
                      ) ?szukac? granicy, ona byla widczna: tam gdzie konczyly
                      ) sie pola i zielen, tam zaczynaly sie tereny arabskie.

                      Arabowie nie mieli pól uprawnych, żadnych gajów oliwnych, nic?

                      Wybacz, ale w podobny sposób koloniści niemieccy widzieli zasiedlane przez siebie obszary Śląska czy Pomorza, a polscy obszary dzisiejszej Białorusi czy Ukrainy. Dokładnie tak: tam nic nie było, pustkowia. I to uzasadnia misję cywilizacyjną.

                      Pisałaś w # 1, że Palestyna to były piachy i kamień, jakoś tak. Ktoś, kto chciałby w tym miejscu prowadzić intensywną gospodarkę rolniczą, musiałby w to sporo zainwestować. Arabscy właściciele uznali to - zważywszy własne środki - za przedsięwzięcie nieopłacalne. Pieniądze, które pojawiły się wraz z żydowskimi osadnikami sprawily, że kwestia opłacalności przestała być istotna. Entuzjazm i upór tamtych ludzi sprzed 80-60 lat moim zdaniem nie wystarczyłby, żeby Wasza ziemia zakwitła. Potrzebne były jeszcze fundusze, o jakich nawet się nie śniło dotychczasowym arabskim właścicielom. I te fundusze napływały.

                      ) zydzi kupowali tu ziemie i dawali automatycznie prace
                      ) innym zydom, ktorzy nie mieli pieniedzy na zakup ziemi,
                      ) ale chcieli sie tu osiedlic, bo chcieli zydowska
                      ) spolecznosc wokol siebie i to chyba zrozumiale, prawda? i

                      Znowu fraza perswazyjna (((i to chyba zrozumiale, prawda?))), a rzecz nie jest wcale taka prosta. Napiszę o tym nieco niżej.

                      ) jak to wlasciwie jest, kupuje od ciebie twoje mieszkanie ) i daje ci tam dalej mieszkac, bo mieszkales tam od lat?

                      Zaraz, zaraz. Ziemię kupowano nie od tych, którzy na niej pracowali i na niej mieszkali, ale od mieszkających w miastach jej prawnych właścicieli (w terminologii angielskiej: absentee landlord). Już pisałem o tym, że właścicieli i dzierżawców wiązała niepisana, lecz honorowana przez wieki umowa. Ta umowa dawała właścicielowi pewność, że otrzyma czynsz dzierżawny, a dzierżawcy, że będzie mógł wraz z rodziną zatrzymać dla siebie resztę plonów i w razie potrzeby liczyć na wsparcie ze strony właściciela. Strefa obopólnego bezpieczeństwa ekonomicznego.

                      Kupując ziemię od prawnego właściciela nie rugowano go z niczego. Wierzę, że otrzymywał od nabywców więcej niż godziwą zapłatę za to, co wówczas było "piachami i kamieniami". Były właściciel uznawał się za zwolnionego z wszelkich zobowiązań wobec dzierżawców, swoich dawnych klientów. Zgodnie z jego kodeksem obyczajowym, te obowiązki przechodziły automatycznie na nowych właścicieli.

                      Ale nowi właściciele nie uznawali za stosowne uznawać ważności obyczaju. Z tego, co wiem, to wyznaczając tereny pod kibuce rugowano z domostw rodziny dzierżawców, pozostawiano ich całkowicie własnemu losowi. Jeszcze raz - w rozumieniu prawa obyczajowego dzierżawcy zachowywali prawa do uprawianej przez siebie ziemi. Ale to było tylko prawo obyczajowe. Żadnych dokumentów. To historia tak często pojawiająca się w dziejach epoki kolonialnej, że aż banalna.

                      Zderzenie papieru z obyczajem.

                      Zdumiewa mnie, że nie rozumieli tego mechanizmu socjaliści, stanowiący zalązek nowych kibucowych społeczności.

                      ) ale jesli sprzedal, to przestal oczywiscie miec
                      ) prawa do niej i wlasciciel mogl tam robic co chcial.

                      Ponownie wraca kwestia - czy mógł? W sensie prawnym - tak, w sensie moralnym?

                      ) Ziemie pod kibuce kupowaly organizacje zydowskie, takie
                      ) jak jewish agency czy palestine foundation fund i
                      ) przyjezdzajacy zydzi tworzyli wspolnote gospodarcza
                      ) (kibuc) i chyba jasne, dlaczego arabowie nie byli
                      ) wlaczani do niej.

                      Znów fraza perswazyjna (((i chyba jasne)))... Nie, wcale nie jest jasne, dlaczego to musiały być wyłącznie żydowskie wspólnoty gospodarcze. Z punktu widzenia miejscowych realiów bezpieczniejszym rozwiązaniem byłoby - tak sądzę - wciągnięcie w proces ulepszania potencjalnych gruntów rolniczych także miejscowej ludności arabskiej, przy zabezpieczeniu własnych interesów przez spisanie z dzierżawcami formalnych umów.
                      A przy tym zagwarantowano by sobie ich lojalność.

                      Nie zrobiono tego. Dlaczego?

                      Bo nie tak wyobrażali to sobie ideolodzy syjonizmu i fundatorzy? Jaką rolę odgrywała tu idea czystości?

                      oczywiscie, ze arabowie mogli znalezc
                      ) inna droge dla zarobienia pieniedzy, ale nie bardzo
                      ) rozumiem twoj sposob myslenia: my mielismy prawo
                      ) kupowania u nich ziemi i obowiazek troszczyc sie o ich
                      ) prace i dom pozniej?

                      Nie, nie mieliście obowiazku troszczyć się o tych, od których kupowaliście ziemie. Ale mieliscie moralny obowiazek zatroszczyć się o tych, których los niejako kupowaliście wraz z tą ziemią, tj. o dzierżawców.

                      Myślę, że kiedy tego nie zrobiliście, pokazaliście po raz pierwszy, że nie jesteście stamtąd, że jesteście obcy. To nie różnica religijna zdecydowała moim zdaniem o tym, jak postrzegano dalej przybyszy.



                      ) nie gniewaj sie, nie chce nikogo obrazic i napewno nie
                      ) ciebie,

                      ) jesli arabowie zostali spolecznie i
                      ) ekonomicznie zdegradowani, to tylko i wylacznie dlatego, ) ze nie mieli wyksztalcenia.

                      Ja też Ciebie nie, ale wiem o tym, że równocześnie z pojawieniem się w miastach licznej grupy byłych, teraz bezrobotnych dzierżawców, wielu potencjalnych pracodawców zaczęło stosować się do dyrektywy przyjmowania do pracy tylko Żydów.

                      I to zjawisko nie ma nic wspólnego z naciskiem na wykształcenie lub nie. I nie trzeba go mieszać z dzisiejszym stanem rzeczy. Sądziłem, ze odpowiadasz na moje pytanie dotyczące pierwszej fazy konfliktu żydowsko-arabskiego w Palestynie.

                      ) ale chyba nie oczekujesz,
                      ze ) israel jest odpowiedzialny za ich wyksztalcenie?

                      To jest ciekawe pytanie. Czy przyjęcie tej odpowiedzialności byłoby czymś złym?

                      dostep
                      ) do israelskich uniwersytetow ma kazdy, i nie musza, jak w
                      ) przedwojennej polsce zydzi, siedziec na ostatnich lawkach?.

                      Przedwojenna Polska, to droga Dano, dwadzieścia lat. Czy Żydzi byli zmuszani do siedzenia w ostatnich ławkach przez całe to dwudziestolecie? Fraza ((w przedwojennej Polsce)) to właśnie sugeruje.

                      A przy tym - czy nie było tak, że w czasie, kiedy w Polsce studiowała wielka liczba młodzieży żydowskiej (ostatnie ławki czy nie), wewnętrzne regulaminy najlepszych uniwersytetów amerykańskich w ogóle nie dopuszczały przyjmowania studentów wyznania mojżeszowego? Czy ten fakt nie służyłby lepiej Twojej argumentacji?

                      Od siebie mogę Ci powiedzieć, już tak zupełnie na marginesie, że pod koniec lat czterdziestych w takim miasteczku na Dolnym Śląsku to ja zostałem posadzony w ostatniej ławce. Pani nauczycielka stanowczo usunęła mnie z pierwszej ławki, kiedy w niej pierwszego dnia usiadłem. Być może chodziło o to, że wyglądałem na zawszonego i niespecjalnie czystego. Ale pamiętam dobrze, że w pierwszych ławkach siedziały potem czyste, zawsze syte dzieci o nazwiskach podobnych do nazwiska Pani Nauczycielki i Twojego. Potem te dzieci znikły. Później dowiedziałem się, że wyjechały z rodzinami do Palestyny.

                      Pa
                      • =kapral= Re: Ale widzisz, Dano, ja nie wiem, # 2 a 19.01.03, 16:53
                        Teraz mnie wycięło ostatnie zdanie.

                        =kapral= napisał:

                        Potem te dzieci znikły. Później dowiedziałem się,
                        > że wyjechały z rodzinami do Palestyny.
                        >
                        > Pa

                        Powinno być:

                        Pamiętam to, choć niewiele sobie z tego robię. Ciekawi mnie jednak, czy którekolwiek z moich obecnie izraelskich kolegów i koleżanek pamiętają, że jednego chłopca z ich klasy posadzono kiedyś do "oślej ławki" tylko ze względu na jego wygląd?

                        Pozdrawiam,

                        =
                  • Gość: dana33 Re: Ale widzisz, Dano, ja nie wiem, IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 18.01.03, 15:34
                    czesc III
                    deir yassin jest naturalnie tragedia dla arabow i wstydem
                    dla nas, ale niestety, takie rzeczy sie zdarzaja, mimo
                    wszystko musisz wziac pod uwage, ze deir yassin byl
                    konsekwencja dlugich miesiecy mordow na zydach i kontroli
                    nad droga jerozolima-tel aviv przez arabow ktora
                    pozwalala im strzelac do przejezdzajacych pojazdow
                    zydowskich. Oczywiscie mord nie usprawiedliwia mordu, ale
                    chec odwetu i zmiany sytuacji (tzn. w tym wypadku
                    odebranie arabom mozliwosci zabijania zydow) moze byc
                    choc czesciowo zrozumiala? dlaczego nie byli postawieni
                    przed sadem? bo nie bylo wtedy sadow, nie bylo wtedy
                    jeszcze israela i oprocz tego ta akcja odwetowa byla
                    uzgodniona przez wszystkie trzy organizacje bojowe, ktore
                    wtedy dzialaly w palestynie. i nie mam watpliwosci, ze
                    byla to tragedia dla tych,” których życie wówczas
                    zdruzgotano”, tak samo jak tragedia bylo zdruzgotane
                    zycie rodzin zydowskich, ktorym zamordowano bliskich. i
                    to odnosi sie do obu stron rowniez i dzisiaj.
                    ja nie moge uogolniac tak jak ty. sa miedzy arabami, tak
                    jak w kazdym innym narodzie, tacy co maja wartosci i
                    umieja dochowac lojalnosc i sa inni tez. dam ci tu
                    przyklad z zycia: moja tesciowa ma znajoma, ktorej ogrod
                    przez lata cale pielegnowal arabski ogrodnik. z latami
                    zaprzyjaznili sie, odwiedzali sie wzajemnie i po smierci
                    meza tej znajomej, kiedy byla zupelnie zdruzgotana, nie
                    bylo lepszego przyjaciela. Nie tylko dbal o ogrod, ale o
                    wszystkie inne domowe reparacje, ciezsze prace, jego zona
                    przynosila czasem cos dobrego do zjedzenia…ta znajoma nie
                    miala dosyc slow wdziecznosci i milosci dla nich. pewnego
                    dnia otworzyla gazete i przeczytala
                    wiadomosc o zlapaniu grupy terrorystow odpowiedzialnej za
                    akty terrorystyczne w okolicach jerozolimy. dolaczone
                    byly zdjecia 5 czlonkow tej grupy… mam dalej pisac?
                    • =kapral= Re: Ale widzisz, Dano, ja nie wiem, # 3 19.01.03, 17:20
                      Gość portalu: dana33 napisał(a):

                      > czesc III
                      > deir yassin jest naturalnie tragedia dla arabow i wstydem
                      > dla nas, ale niestety, takie rzeczy sie zdarzaja, mimo
                      > wszystko musisz wziac pod uwage, ze deir yassin byl
                      > konsekwencja dlugich miesiecy mordow na zydach i kontroli
                      > nad droga jerozolima-tel aviv przez arabow ktora
                      > pozwalala im strzelac do przejezdzajacych pojazdow
                      > zydowskich.

                      Cokolwiek było przedtem, to nie bezbronne kobiety, dziewczęta, dzieci i starcy z Deir Yassin były winne.

                      W tej sprawie nie mam nic do dodania. Jest tylko pytanie - na które nie mam odpowiedzi. Jak to możliwe, że ofiary totalnej przemocy mogą przeistoczyć się w katów? Bo z tego, co wiem, w Deir Yassin nie było bitwy. Tam odbyła sie masakra.

                      I - Dano - to pytanie nie dotyczy tylko Izraela.

                      > Oczywiscie mord nie usprawiedliwia mordu, ale
                      > chec odwetu i zmiany sytuacji (tzn. w tym wypadku
                      > odebranie arabom mozliwosci zabijania zydow) moze byc
                      > choc czesciowo zrozumiala? dlaczego nie byli postawieni
                      > przed sadem? bo nie bylo wtedy sadow, nie bylo wtedy
                      > jeszcze israela

                      Ale potem był Izrael, i miał sprawne sądy. Po zbrodniarzy potrafił sięgać, kiedy było trzeba, bardzo daleko.

                      Jeśli Amerykanie potrafili ukarać zbrodniarzy spod My Lai?

                      i oprocz tego ta akcja odwetowa byla
                      > uzgodniona przez wszystkie trzy organizacje bojowe,

                      odnosiłem wrażenie, że tylko przez dwie, ale może się mylę.

                      ktore > wtedy dzialaly w palestynie. i nie mam watpliwosci, ze > byla to tragedia dla tych,? których życie wówczas > zdruzgotano?, tak samo jak tragedia bylo zdruzgotane > zycie rodzin zydowskich, ktorym zamordowano bliskich. i > to odnosi sie do obu stron rowniez i dzisiaj.


                      > ja nie moge uogolniac tak jak ty. sa miedzy arabami, tak > jak w kazdym innym narodzie, tacy co maja wartosci i > umieja dochowac lojalnosc i sa inni tez. dam ci tu
                      > przyklad z zycia: moja tesciowa ma znajoma, ktorej ogrod > przez lata cale pielegnowal arabski ogrodnik. z latami > zaprzyjaznili sie, odwiedzali sie wzajemnie i po smierci > meza tej znajomej, kiedy byla zupelnie zdruzgotana, nie > bylo lepszego przyjaciela. Nie tylko dbal o ogrod, ale o > wszystkie inne domowe reparacje, ciezsze prace, jego zona > przynosila czasem cos dobrego do zjedzenia?ta znajoma nie > miala dosyc slow wdziecznosci i milosci dla nich. pewnego > dnia otworzyla gazete i przeczytala > wiadomosc o zlapaniu grupy terrorystow odpowiedzialnej za > akty terrorystyczne w okolicach jerozolimy. dolaczone
                      > byly zdjecia 5 czlonkow tej grupy? mam dalej pisac?

                      Nie, nie musisz. Resztę potrafię sobie dopowiedzieć.

                      Raczej wystrzegam sie uogólnień.

                      Jednak historia, którą przedstawiłaś zgadza się z moją wiedzą. Ogrodnik arabski był elementem konkretnego układu patronackiego, twoja znajoma była patronem, on jej klientem. Wygląda na to, ze obie strony pieczołowicie się z tej niepisanej umowy wywiązywały. Na niezachwianą lojalność ogrodnika mógł w tej sytuacji liczyć patron. Skąd jednak możesz wiedzieć, czy jego decyzja ogrodnika o przyłączeniu się do grupy terrorystycznej nie wynikała z tego, że skrzywdzili go lub jego rodzinę jacyś inni ludzie? Których, być moze, nawet nie potrafił zidentyfikować?

                      Pozostawiam Cię z tym pozornym paradoksem i

                      pozdrawiam,

                      =

                  • Gość: dana33 Re: Ale widzisz, Dano, ja nie wiem, IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 18.01.03, 15:35
                    czesc IV
                    to jest jeden z problemow tutejszych: nie wiesz kto jest
                    porzadnym czlowiekiem, a kto nie. ale fakt jest, ze od
                    chwili rozpoczecia intifady ja sie nie zblizylam ani do
                    starego miasta w jerozolimie, ani do arabskiej czesci
                    jerozolimy, ani nie jezdze wiecej po zakupy do
                    betlehem…natomiast ulice jerozolimy zachodniej, jej
                    galerie sa pelne klientow arabskich…to tez cos ci mowi?
                    oczywiscie, ze nie musisz wierzyc w to co pisza gazety
                    israelskie, ale jesli spedziles w oriencie pare lat, to
                    musiales slyszec o zwyczaju arabskim mordowania wlasnej
                    matki/zony/corki w obronie tzw. honoru rodziny, ktory
                    zostaje zbeszczeszczony chociazby przez spacer z
                    mezczyzna. tak ze gwalt zostawia taka nieszczesna bez
                    zadnych szans na przezycie w kazdym wypadku. a jak
                    jeszcze zrobia jej odpowiednie pranie mozgu, ze
                    ”przynajmniej” rodzina dostanie pieniadze…nu! nikt nie
                    wyzuwa palestynczykow a czlowieczenstwa, te grupy
                    terrorystyczne robia to sami, a poniewaz (znow) nie wiesz
                    kto do nich nalezy a kto nie, to…
                    oh, jak sie mylisz, byly swietne mury w obozach zaglady,
                    ktorych nikt nie mogl przeskoczyc.
                    A wg ciebie, to co mamy zrobic? Jak mamy sie od nich
                    oddzielic, jesli nie mozemy razem zyc?
                    Oni powini miec wlasny kraj i GRANICE, a my prawo dac im
                    wize wjazdowa lub nie. w oslo i camp david dostali
                    fantastyczna szanse na stworzenie wlasnego panstwa,
                    dlaczego tego nie zrobili? Dlaczego zajeli sie zbrojna
                    walka przeciw israelowi zamiast budowac szkoly, szpitale
                    i drogi? Nawet nie musieliby korzystac z israela i jego
                    miejsc pracy, bo sami mieliby prace we wlasnym kraju…
                    widzisz, ja nie chce przekonac nikogo, ze ja i tylko ja
                    mam racje. ja bym chciala tylko troche sprawiedliwosci:
                    jesli mowisz o deir yassin, to powiedz tez o zamordowaniu
                    konwoju lekarzy i pielegniarek szpitala hadassy, jesli
                    mowisz o braku sadow dla zydow, ktorzy mordowali arabow,
                    to wspomnij tez lincz w ramalli i gdzie ich sady. nie
                    chce tu licytacji, bo kazda strona robi bledy i kazda
                    matka placze, wszystko jedno czy arabska czy zydowska,
                    ale chce, zeby kazdy myslacy czlowiek zanim otworzy usta
                    to krytyki najpierw pomysli, ze on tu nie mieszka i nie
                    wie naprawde co sie tu dzieje i ze kazdy medal ma dwie
                    strony. to wszystko.
                    nu, powiedzialam ci juz, ze mam gadane...
                    • =kapral= Re: Ale widzisz, Dano, ja nie wiem, # 4 19.01.03, 18:37
                      Gość portalu: dana33 napisał(a):

                      > czesc IV
                      > to jest jeden z problemow tutejszych: nie wiesz kto jest
                      > porzadnym czlowiekiem, a kto nie.

                      I to uznałbym za znak rozpadu odwiecznej miejscowej arabsko-żydowskiej kultury. Biorąc pod uwagę rozwój sytuacji w innych krajach regionu mogę jedynie stwierdzić, że trzeba się było solidnie napracować, żeby do tego doprowadzić. Bo stare więzi nie pękają tak szybko.

                      ale fakt jest, ze od
                      > chwili rozpoczecia intifady ja sie nie zblizylam ani do
                      > starego miasta w jerozolimie, ani do arabskiej czesci
                      > jerozolimy, ani nie jezdze wiecej po zakupy do
                      > betlehem?natomiast ulice jerozolimy zachodniej, jej
                      > galerie sa pelne klientow arabskich?to tez cos ci mowi?
                      > oczywiscie, ze nie musisz wierzyc w to co pisza gazety
                      > israelskie, ale jesli spedziles w oriencie pare lat, to
                      > musiales slyszec o zwyczaju arabskim mordowania wlasnej
                      > matki/zony/corki w obronie tzw. honoru rodziny, ktory
                      > zostaje zbeszczeszczony chociazby przez spacer z
                      > mezczyzna.

                      O sankcjach spadających w takim wypadku na kobietę i jej rodzinę (jeśli rzecz się wyda), o środkach zapobiegania takim zdarzeniom - tak, słyszałem.

                      Jeśli idzie o mordowanie takich kobiet, to chyba są to jednak przypadki rzadkie, raczej uzywa się instytucji natychmiastowego rozwodu; do przegięć dochodzi tam, gdzie w grę wchodzi możliwość utraty lokalnej pozycji przez daną rodzinę, choćby ze wzgledów ekonomicznych czy politycznych. To wówczas następuje odwołanie się do podstawowych wartości i - wymuszona przez okolicznosci - demonstracja absolutnego przywiązania do honoru, choćby za każdą cenę. Ale to nie jest bynajmniej powszechna reguła.

                      Sądzi się m. in., że podobny był kontekst samospalania się wdów w Indiach. Czytałem o tym ciekawy esej.

                      tak ze gwalt zostawia taka nieszczesna bez
                      > zadnych szans na przezycie w kazdym wypadku. a jak
                      > jeszcze zrobia jej odpowiednie pranie mozgu, ze
                      > ?przynajmniej? rodzina dostanie pieniadze?

                      Nadal tę historię o gwałconych samobójczyniach-Palestynkach uważam za dziennikarski produkt.

                      Raczej (i to jest prostsze wyjaśnienie) bardziej prawdopodobne wydaje mi się dobrowolne przyjęcie przez tych młodych ludzi roli ofiary - dla dobra przyszłych pokoleń. Zapewne przyjęciu tej roli towarzyszy perswazja ideologiczna (którą Ty nazywasz praniem mózgu). Nie ma powodu, by Szwajcarzy mogli odwoływać się do mitu dobrowolnego męczeństwa Winkelrieda, a Palestyńczycy nie mogli odwoływać się do podobnego w swej strukturze mitu męczennika za wiarę.

                      > nu! nikt nie
                      > wyzuwa palestynczykow a czlowieczenstwa, te grupy
                      > terrorystyczne robia to sami, a poniewaz (znow) nie wiesz
                      > kto do nich nalezy a kto nie, to? oh, jak sie mylisz, byly swietne mury w obozach zaglady,
                      > ktorych nikt nie mogl przeskoczyc.

                      Byli tacy, co przeskakiwali. I ten mur, który budujecie też będzie przeskakiwany. To nie jest żadne wyjście.

                      > A wg ciebie, to co mamy zrobic? Jak mamy sie od nich
                      > oddzielic, jesli nie mozemy razem zyc?
                      > Oni powini miec wlasny kraj i GRANICE, a my prawo dac im
                      > wize wjazdowa lub nie. w oslo i camp david dostali
                      > fantastyczna szanse na stworzenie wlasnego panstwa,
                      > dlaczego tego nie zrobili? Dlaczego zajeli sie zbrojna
                      > walka przeciw israelowi zamiast budowac szkoly, szpitale
                      > i drogi? Nawet nie musieliby korzystac z israela i jego
                      > miejsc pracy, bo sami mieliby prace we wlasnym kraju?

                      > widzisz, ja nie chce przekonac nikogo, ze ja i tylko ja
                      > mam racje.

                      Tu nie chodzi o przekonywanie, tu raczej chodzi o to, że powstała sytuacja, w której żadne z możliwych rozwiązań nie jest w stanie zapobiec utracie twarzy któregoś z uczestników tego klinczu. W tym układzie nikt już nie ma racji.

                      > ja bym chciala tylko troche sprawiedliwosci:
                      > jesli mowisz o deir yassin, to powiedz tez o zamordowaniu
                      > konwoju lekarzy i pielegniarek szpitala hadassy, jesli
                      > mowisz o braku sadow dla zydow, ktorzy mordowali arabow,
                      > to wspomnij tez lincz w ramalli i gdzie ich sady. nie
                      > chce tu licytacji, bo kazda strona robi bledy i kazda
                      > matka placze, wszystko jedno czy arabska czy zydowska,
                      > ale chce, zeby kazdy myslacy czlowiek zanim otworzy usta
                      > to krytyki najpierw pomysli, ze on tu nie mieszka i nie
                      > wie naprawde co sie tu dzieje i ze kazdy medal ma dwie
                      > strony. to wszystko.

                      Być moze należałoby zacząć wszystko od początku? Przyjrzeć się najboleśniejszym i najdawniejszym ranom po obu stronach? Zacząć od ich leczenia?

                      To mogłoby przybrać formę aktów symbolicznych. Tyle, że ktoś powinien coś takiego zrobić jako pierwszy.

                      Co zrobić? Jaki akt? Nie wiem. Tak, jak w tytule tego wątku: "Ale widzisz Dano - ja nie wiem..."

                      > nu, powiedzialam ci juz, ze mam gadane...


                      Ale wydaje mi się, że jednak Ciebie przebiłem.

                      Trafiła kosa na kamień.

                      Pozdrawiam,

                      i - oby nie bylo wojny z Irakiem

                      =
                      • =kapral= Do Dany33 19.01.03, 19:04
                        Dano,

                        Napisałem dziś, co mi w duszy grało (jest tego więcej, duszę mam pojemną) i wybacz, ale to będzie mój ostatni dzisiaj list.

                        Żona już mi zaczęła dokuczać, jak się to mówi żarty żartami, ale...

                        W każdym razie

                        na razie,

                        =
                  • Gość: dana33 Re :saddam IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 18.01.03, 19:20
                    cremaster^ napisała:

                    > =kapral= napisał:
                    >
                    > > i oby nie doszło do wojny w Iraku,
                    >
                    >
                    > Obawiam sie, ze nie uda sie jej uniknac.
                    > Jak chcesz psa....
                    > Kij juz sie znalazl.

                    nu, bush tata nie wypuscil go z reki i w odpowiednim
                    czasie dal juniorowi... takie wojny to z gory sa skazane
                    na zaglade, bo zonierze "bratnich armii" cos nie bardzo
                    rozumieja, za co im kaza umierac. a ze ta wojna bedzie,
                    to wiedzialam tego dnia w 1991, kiedy usa oglosilo
                    "wielkie zwyciestwo" nad saddamem. wiesz, mimo to, trzeba
                    goscia zdjac z krzeselka, nie wiem co pisza w polskiej
                    prasie, ale to co u nas, to tam sie dzieja straszne
                    rzeczy i w wyniku tego ludzie strasznie cierpia na
                    wszystko, glod, choroby, brak nauki i strach, strach, nu,
                    jak facet bez zmruzenia oka zabija mezow swoich corek...
    • krzys29 Re: Fan Club Nu, Dany33 18.01.03, 19:20
      Wybacz mi Danka moj rough language ,ale o takich osobach jak Ty w Kanadzie
      powqszechnie sie mowi ,ze maja kwadratowe lby .W swoich faszystowskiej
      wartosciach przypominasz mi te niemki ,ktore Polacy wieszali w Oswiecimiu .Te
      esesmanki sraly ze strachu na szubienicy , ale krzyczaly w trakcie
      egzekucji ,ze umieraja za Hitlera .Opowiadal mi o tym Polski oficer ,ktory
      dowodzil wykonaniem egzekuccji .
      • cremaster^ Re: Fan Club Nu, Dany33 18.01.03, 19:36
        krzys29 napisał:

        > Wybacz mi Danka moj rough language ,ale o takich osobach jak Ty w Kanadzie
        > powqszechnie sie mowi ,ze maja kwadratowe lby .W swoich faszystowskiej
        > wartosciach przypominasz mi te niemki ,ktore Polacy wieszali w Oswiecimiu .Te
        > esesmanki sraly ze strachu na szubienicy , ale krzyczaly w trakcie
        > egzekucji ,ze umieraja za Hitlera .Opowiadal mi o tym Polski oficer ,ktory
        > dowodzil wykonaniem egzekuccji .

        A propos czego ta tyrada jezeli mozna spytac ?
        • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 18.01.03, 20:27
          cremaster^ napisała:

          > krzys29 napisał:
          >
          > > Wybacz mi Danka moj rough language ,ale o takich
          osobach jak Ty w Kanadzie
          >
          > > powqszechnie sie mowi ,ze maja kwadratowe lby .W
          swoich faszystowskiej
          > > wartosciach przypominasz mi te niemki ,ktore Polacy
          wieszali w Oswiecimiu
          > .Te
          > > esesmanki sraly ze strachu na szubienicy , ale
          krzyczaly w trakcie
          > > egzekucji ,ze umieraja za Hitlera .Opowiadal mi o tym
          Polski oficer ,ktory
          >
          > > dowodzil wykonaniem egzekuccji .
          >
          > A propos czego ta tyrada jezeli mozna spytac ?

          nu, cremaster, on to tak, wiesz, byl w zlym humorze? albo
          w mysl "nalepsza obrona jest atak"?
      • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 18.01.03, 20:21
        krzys29 napisał:

        > Wybacz mi Danka moj rough language ,ale o takich
        osobach jak Ty w Kanadzie
        > powqszechnie sie mowi ,ze maja kwadratowe lby .W swoich
        faszystowskiej
        > wartosciach przypominasz mi te niemki ,ktore Polacy
        wieszali w Oswiecimiu .Te
        > esesmanki sraly ze strachu na szubienicy , ale
        krzyczaly w trakcie
        > egzekucji ,ze umieraja za Hitlera .Opowiadal mi o tym
        Polski oficer ,ktory
        > dowodzil wykonaniem egzekuccji .

        nu, ja ci wybaczam twoj rough language (ty sam sobie
        wybaczasz?), ale zapewniam cie, ze mnie jeszcze nikt nie
        wiesza (moga miec trudnosci przy tych zbytecznych
        kilogramach) ani nie mam tymczasem zadnych planow na
        umieranie....
        • Gość: dana33 inforrmacja dla tych co nie moga sobie wyobrazic.. IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 18.01.03, 21:42

          www.infoclick.org/imagine_n.html
          • Gość: dana33 logo? IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 19.01.03, 10:12
            nuu, viri, logo????
            a gdzie, bo nie znalazlam??? ciekawosc mnie rozsadza....
            pa
            • Gość: dana33 Re:nerwy IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 19.01.03, 10:35
              nu, kapral, mamy swieta niedziele, wez szklanke dobrej
              kawci, ksiazke, jesli masz dosyc gazet, albo najlepiej
              usiadz przed computerem i napisz do mnie kontra na moja
              odpowiedz: a nalezy mi sie, bo w moja swieta sobote,
              byles mi wazniejszy niz ksiazka..... myslalam, ze juz
              jestes "syn stracony" clubu, ale wrociles!!!
              • =kapral= Bez nerwów; stereotypy i Opera 19.01.03, 12:08
                Gość portalu: dana33 napisał(a):

                > nu, kapral, mamy swieta niedziele, wez szklanke dobrej
                > kawci, ksiazke, jesli masz dosyc gazet, albo najlepiej
                > usiadz przed computerem i napisz do mnie kontra na moja
                > odpowiedz: a nalezy mi sie, bo w moja swieta sobote,
                > byles mi wazniejszy niz ksiazka..... myslalam, ze juz
                > jestes "syn stracony" clubu, ale wrociles!!!

                Mam kawke i komputer przed sobą. Tylko żona ma do mnie pretensję, że nic nie robię.

                Zanim dostaniesz odpowiedź, może przeczytaj, co napisałem jakiś czas temu w "Aktualnościach"; rzecz dotyczy stereotypów i umacniającej je frazeologii:

                www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3643554&a=3648564
                Teraz Opera.

                Opera jest programem norweskim, w odróżnieniu od Netscape'a czy IE bardzo szczupłym; w wersji minimum zawiera 3.5 MB, w wersji max 12.5 MB. Wspaniałe jest w niej to, że możesz mieć na ekranie równocześnie kilka okien; np. Twoją ulubioną gazetę i równocześnie (widzisz oba okna!) stronę świat Forum GW. Itd. Takich równocześnie otwartych okien możesz mieć ile tylko zechcesz, ja często otwieram dwa czy trzy, zwłaszcza kiedy sięgam do kilku różnych źródeł internetowych po potrzebne mi materiały. Progam ma dwie wersje, darmową (na dole pojawiają się reklamy), albo płatną, gdzieś około 30 US$. Wypróbuj tę darmową, naprawdę warto. Jeśli będziesz chciała porad co do wewnętrznych ustawien, to chętnie Ci pomogę.

                Na razie,

                =



                • cremaster^ Milo ze jestes 19.01.03, 12:18
                  Witam i zycze udanej niedzieli

                  ciesze sie jednoczesnie, ze nie odwrociles sie na na dobre.
                  Ciekawie piszesz i byloby szkoda.
                • Gość: dana33 Re: Bez nerwów; stereotypy i Opera IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 19.01.03, 13:20
                  =kapral= napisał:

                  > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                  >
                  >
                  > Mam kawke i komputer przed sobą. Tylko żona ma do mnie
                  pretensję, że nic nie robię.

                  nu, kapral, jestem po stronie zony, bo jak moj maz znika
                  w oblokach computerowych, to tez mam ciezkie pretensje,
                  ze nic nie robi... (ale jak JA siedze przy computerze, to...)
                  >
                  > Zanim dostaniesz odpowiedź, może przeczytaj, co
                  napisałem jakiś czas temu w "Ak
                  > tualnościach"; rzecz dotyczy stereotypów i umacniającej
                  je frazeologii:
                  >
                  nu, przeczytalam, jest cos w tym, co napisales. ale jesli
                  "piles do mnie" tym gettem lawkowym, to nie wiem co bylo
                  w szkolnictwie panstwowym, ale siedzenie na ostatnich
                  lawkach na uniwersytecie warszawskim mam od mojej mamy,
                  ktora wlasnie tam byla zmuszona siedziec.

                  Teraz Opera.
                  >
                  > Opera jest programem norweskim, w odróżnieniu od
                  Netscape'a czy IE bardzo szczu
                  > płym; w wersji minimum zawiera 3.5 MB, w wersji max
                  12.5 MB. Wspaniałe jest w n
                  > iej to, że możesz mieć na ekranie równocześnie kilka
                  okien; np. Twoją ulubioną
                  > gazetę i równocześnie (widzisz oba okna!) stronę świat
                  Forum GW. Itd. Takich ró
                  > wnocześnie otwartych okien możesz mieć ile tylko
                  zechcesz, ja często otwieram d
                  > wa czy trzy, zwłaszcza kiedy sięgam do kilku różnych
                  źródeł internetowych po po
                  > trzebne mi materiały. Progam ma dwie wersje, darmową
                  (na dole pojawiają się rek
                  > lamy), albo płatną, gdzieś około 30 US$. Wypróbuj tę
                  darmową, naprawdę warto. J
                  > eśli będziesz chciała porad co do wewnętrznych
                  ustawien, to chętnie Ci pomogę.

                  dzieki, sprawdze to, bo te 3.5 MB, w wersji max 12.5 MB,
                  to czarna magia dla mnie, ale mnie synek oswieci jak
                  wroci do domu na szabat, jestem duzo lepsza w gotowaniu.....
                  pa

                  • =kapral= Re: Bez nerwów; stereotypy i Opera 19.01.03, 16:42
                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                    > =kapral= napisał:
                    >
                    > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                    > >
                    > >
                    > > Mam kawke i komputer przed sobą. Tylko żona ma do mnie
                    > pretensję, że nic nie robię.
                    >
                    > nu, kapral, jestem po stronie zony, bo jak moj maz znika
                    > w oblokach computerowych, to tez mam ciezkie pretensje,
                    > ze nic nie robi... (ale jak JA siedze przy computerze, to...)
                    > >
                    > > Zanim dostaniesz odpowiedź, może przeczytaj, co
                    > napisałem jakiś czas temu w "Ak
                    > > tualnościach"; rzecz dotyczy stereotypów i umacniającej
                    > je frazeologii:
                    > >
                    > nu, przeczytalam, jest cos w tym, co napisales. ale jesli
                    > "piles do mnie" tym gettem lawkowym,

                    Nie, nie "piłem" (chociaż właśnie piję niezłe mołdawskie wino). Chciałem raczej pokazać, w jaki sposób tworzy się (nie: jak tworzą się) stereotypy.

                    > to nie wiem co bylo > w szkolnictwie panstwowym, ale siedzenie na ostatnich
                    > lawkach na uniwersytecie warszawskim mam od mojej mamy,
                    > ktora wlasnie tam byla zmuszona siedziec.

                    Żałuję, że tego właśnie doświadczyła Twoja Mama. To nie trwało jednak przez całe międzywojenne dwudziestolecie.Zasadę "numerus clausus" formalnie wprowadzone bodajże w 1937, kiedy minister Wojciech Świętosławski zezwolił rektorom na wprowadzenie osobnych miejsc dla studentów żydowskich. W tym czasie w USA obowiązywały znacznie bardziej radykalne regulacje "kwotowe".

                    Co bynajmniej nie oznacza, że mamy czym się chwalić.

                    =

                    PS. Bardzo byłbym ciekaw stanowiska ówczesnych studenckich organizacji syjonistycznych co do zasady "numerus clausus".

                    Jeśli masz dostęp do jakichś materiałów opublikowanych w Internecie, podaj mi proszę link.

                    =
                    • Gość: diabelek Stereotyp wroga niezbedny dla wladzy. IP: *.netcom.ca 19.01.03, 17:42
                      Przeczytalem kilka wywiadow Plater Robinson z ludzmi ode mnie znacznie starszymi
                      m.in. Leo Sherem. Podczas rozmowy padlo pytanie:
                      P.Robinson
                      When you describe the room full of people fighting one another for the water,
                      its strikes me that that is an image that applies to Poland during the war.
                      When there was very little, people fought for what was left.

                      Leo Sher
                      Yes. Yes. It's exactly the same way. That's what it is everywhere. No matter if
                      it's for water, or it's for power, or it's for food, or it's for clothing, or
                      it's for anything.

                      P.R
                      Furniture, a business.

                      L.S
                      Anything.
                      ------
                      Tak wiec , gdy wody i zywnosci jest pod dostatkiem, odziezy nie brakuje
                      pozostanie problem podzialu wladzy. Wladza (dominacja nad innymi ludzmi)i
                      pieniadze ,ktore pozwalaja na lepsze ubranie ,jedzenie, wiekszy dom i wynikajacy
                      z tego prestiz sa przedmiotem rywalizacji. Pol biedy gdy rywalizacja odbywa sie
                      na gruncie gospodarczym , a politycy ograniczaja sie do gardlowania i
                      parlamentarnych pyskowek przeciw swoim wrogom. Czy jest sama polityka?
                      W internetowej encyklopedii podaja nastepujaca definicje:
                      "POLITYKA, metody organizowania się społeczeństwa dla realizacji celów
                      uznawanych za wspólne, a także sposób przewodzenia we wspólnych działaniach.
                      Również walka o władzę oraz jej sprawowanie, czyli techniki i mechanizmy jej
                      funkcjonowania (a nie wartości i ideały).

                      Nieodłącznym elementem polityki jest siła: wojskowa, prestiżu, presji
                      psychologicznej, poparcia społecznego, która służy do osiągania zamierzonych
                      celów.

                      Podstawowymi zasadami funkcjonowania polityki są: określenie celu i sposobu
                      artykulacji interesu politycznego, jednoczenie się sił politycznych przeciw
                      wspólnemu WROGOWI, instrumentalne traktowanie idei, prymat interesu danej
                      struktury nad innymi czynnikami, realizacja racji stanu, a także - liczenie się
                      z zasadami geopolityki..."
                      W kontekscie wywiadow P. Robinson zastanawiam sie co by bylo gdyby Hitler
                      za glownego WROGA wybral sobie nie Zydow a Polakow.
                      Czy Zydzi swiadomi tego , ze za pomoc w ratowaniu Polakow grozi im smierc przez
                      roztrzelanie pomogliby jakiemus Polakowi uratowac sie , czy tez dbaliby o swoja
                      d... tak jak wiekszosc Polakow w tamtym czasie.

                      • Gość: dana33 Re: Stereotyp wroga niezbedny dla wladzy. IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 19.01.03, 18:57
                        Gość portalu: diabelek napisał(a):

                        > W kontekscie wywiadow P. Robinson zastanawiam sie co by
                        bylo gdyby Hitler
                        > za glownego WROGA wybral sobie nie Zydow a Polakow.
                        > Czy Zydzi swiadomi tego , ze za pomoc w ratowaniu
                        Polakow grozi im smierc przez
                        > roztrzelanie pomogliby jakiemus Polakowi uratowac sie ,
                        czy tez dbaliby o swoja
                        > d... tak jak wiekszosc Polakow w tamtym czasie.
                        >
                        nu, diabelku, chyba nie mamy prawa nikogo osadzac, jak
                        dlugo sami nie bylismy w tej samej sytuacji, nie? jak
                        mialbys do wyboru zyd lub twoje dziecko? nawet ja jako
                        zydowka postawiona prze wyborem obcy zyd albo moje
                        dziecko? nu,..... to byly straszne czasy dla ludzkosci.
                    • Gość: Ala Re: Awans dla "kaprala" IP: 1.5.22f* / 62.84.71.* 19.01.03, 17:51
                      Za Twoje posty szanowny "kapralu" ja mianowala bym Cie,przynajmniej na
                      kapitana.
                      Pozdrowienia.
            • viri-palestyna Re: logo? 19.01.03, 20:51
              Gość portalu: dana33 napisał(a):

              > nuu, viri, logo????
              > a gdzie, bo nie znalazlam??? ciekawosc mnie rozsadza....
              > pa
              Logo juz chyba masz i musisz przeslac innym do akceptacji.
              Moze maja lepsze propozycje??Mi sie osobiscie podoba bo jest
              wolne od watkow politycznych.
              pozdrawiam
          • Gość: Rysieczek Re: inforrmacja dla tych co nie moga sobie wyobra IP: proxy / *.inter.net.il 25.01.03, 21:54
            Oj, dana, dana
            Oj, dana, dana...
          • Gość: Rysieczek Re: inforrmacja dla tych co nie moga sobie wyobra IP: proxy / *.inter.net.il 25.01.03, 22:03
            Oj! dana, dana
            Oj! dana, dana...
    • fredzio54 Dana następny Ambasador Izraela w Polsce 19.01.03, 20:28
      Kol a Kawod geweret !!!
      z calym szacunku !!!
      • Gość: dana33 Re: Dana następny Ambasador Izraela w Polsce IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 19.01.03, 22:29
        fredzio54 napisał:

        > Kol a Kawod geweret !!!
        > z calym szacunku !!!

        nuuu, Fredzio, co slychac? jak to sie robi? ambasador w
        polsce, jestes dowcipny, moj drogi, zdaje sie ze szewach
        weiss robi to calkiem niezle... nu, z drugiej strony ,
        jak mawial tevje, pomysl jest calkiem, calkiem...
        • fredzio54 Re: Dana następny Ambasador Izraela w Polsce 24.01.03, 18:07
          Gość portalu: dana33 napisał(a):

          > fredzio54 napisał:
          >
          > > Kol a Kawod geweret !!!
          > > z calym szacunku !!!
          >
          > nuuu, Fredzio, co slychac? jak to sie robi? ambasador w
          > polsce, jestes dowcipny, moj drogi, zdaje sie ze szewach
          > weiss robi to calkiem niezle... nu, z drugiej strony ,
          > jak mawial tevje, pomysl jest calkiem, calkiem...
          Uwazam ze jestes lepsza nawet ze Uczylismy sie w tej samej Szkoly
          Haddassim
    • fredzio54 Re: Fan Club Nu, Dany33 20.01.03, 18:15
      Dana33 natepny Ambasador Izraela w Polsce !!!
      • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 20.01.03, 18:27
        fredzio54 napisał:

        > Dana33 natepny Ambasador Izraela w Polsce !!!

        nu, fredziu, to jest taamula!!!! uwazaj na cheszina!!!
        a gdzie ty siedzisz w erez israel?
        • Gość: zbalansowany Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: *.mel.connect.com.au / 61.68.202.* 21.01.03, 23:03
          Gość portalu: dana33 napisał(a):

          > nu, fredziu, to jest taamula!!!! uwazaj na cheszina!!!
          > a gdzie ty siedzisz w erez israel?


          Przepraszam ze sie wtracam, ale fredziu nie siedzi tam gdzie powinien, chyba
          ze w izraelskich szpitalach psychiatrycznych daja pensjonariuszom komputery i
          dakces do internetu.
    • dyzma_ nu, Viva dana33 !! 21.01.03, 23:14
    • pauline_kaczanow wpisuje sie do fan clubu dany 33 22.01.03, 19:01
      • Gość: dana33 Re: wpisuje sie do fan clubu dany 33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 22.01.03, 19:10
        nu, paulinko, strasznie to mile, witaj.
      • viri-palestyna ###Witaj Paulinko w fan_clubie 22.01.03, 19:46
        Milo mi Cie tu widziec w clubie.
        Bedzie wreszcie mozliwosc rozmowy
        z Toba,na interesujacy nas temat.
        W jednym z watkow zaczelas,ale jakos
        nie moglas skonczyc?????Tak jak strus
        schowalas glowe w piasek i udawalas
        ze nie ma problemu....
        Moze spytam wprost,czy nadal uwazasz
        ze viri-palestyna to "terrorysta"
        z Wroclawia,tak jak napisalas w
        swojej gazcie??
        Rozmawialem z Adamem R i Twoja kolezanka
        w redakcji,ale oni bronili Cie jak
        niepodleglosci...
        czekam Paulinko i pozdrawiam
        • =kapral= To smieszne ----- 22.01.03, 20:30
          viri-palestyna napisał:

          > Milo mi Cie tu widziec w clubie.
          > Bedzie wreszcie mozliwosc rozmowy
          > z Toba,na interesujacy nas temat.
          > W jednym z watkow zaczelas,ale jakos
          > nie moglas skonczyc?????Tak jak strus
          > schowalas glowe w piasek i udawalas
          > ze nie ma problemu....
          > Moze spytam wprost,czy nadal uwazasz
          > ze viri-palestyna to "terrorysta"
          > z Wroclawia,tak jak napisalas w
          > swojej gazcie??
          > Rozmawialem z Adamem R i Twoja kolezanka
          > w redakcji,ale oni bronili Cie jak
          > niepodleglosci...
          > czekam Paulinko i pozdrawiam

          Główny stróz ideowej czystosci dyskutantów i wykrywacz antysemitów -
    • fredzio54 Re: Fan Club Nu, Dany33 23.01.03, 13:05
      Glose z Dana jaka nastepny ambasador Izraela w Polsce
      • Gość: zbalansowany Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: *.mel.connect.com.au / *.mel.dialup.connect.net.au 23.01.03, 21:14
        Nasza Dana obrazila sie na caly swiat (na mnie rowniez ) i nie odpisuje na
        posty. Pewnie znow jest "PRZED" (biedny maz).
        Ale jezeli tak, to dobrze, bo za pare dni bedzie "PO" i moze znow cos od niej
        uslyszymy.
        • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 23.01.03, 21:19
          Gość portalu: zbalansowany napisał(a):

          > Nasza Dana obrazila sie na caly swiat (na mnie rowniez
          ) i nie odpisuje na
          > posty. Pewnie znow jest "PRZED" (biedny maz).
          > Ale jezeli tak, to dobrze, bo za pare dni bedzie "PO" i
          moze znow cos od niej
          > uslyszymy.

          nu, ty to naprawde nie jestes zbalansowany.
          • Gość: zbalansowany Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: *.mel.connect.com.au / *.mel.dialup.connect.net.au 23.01.03, 21:44
            O!!!
            Juz jest "PO".

            Witamy serdecznie, to oczym dzisiaj pogaworzymy oboje ?
        • _fuego Re: Fan Club Nu, Dany33 23.01.03, 21:57
          Gość portalu: zbalansowany napisał(a):

          > Nasza Dana obrazila sie na caly swiat (na mnie rowniez ) i nie odpisuje na
          > posty. Pewnie znow jest "PRZED" (biedny maz).
          > Ale jezeli tak, to dobrze, bo za pare dni bedzie "PO" i moze znow cos od niej
          > uslyszymy.


          To byl do tej pory wyjatkowy watek.
          Wymiana pogladow na poziomie i w rzeczowym tonie.
          Czy koniecznie trzeba to zmieniac ?

          PS
          Dziwie sie skad Dana ( zakladam, ze to co pisze zo prawda ) majac rodzine i
          pracujac zawodowo znajduje tyle czasu by udzielac sie tak intensywnie na forum.
          Docen to i nie badz cyniczny prosze.
          • Gość: zbalansowany Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: *.mel.connect.com.au / *.mel.dialup.connect.net.au 23.01.03, 22:17
            fuego


            To byla jedyna drastyczna metoda aby przyciagnac nasza Dane z powrotem. Tylko
            tak skrajnie prowokacyjny post mogl tego dokonac. Sorry jezeli sie zgorszyles,
            ale ja znajac poczucie humoru naszej Dany wiem ze do tej pory smieje sie z
            tego postu

            zbalansowany (moze nie codziennie)
            • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 23.01.03, 23:25
              Gość portalu: zbalansowany napisał(a):

              > fuego
              >
              >
              > To byla jedyna drastyczna metoda aby przyciagnac nasza
              Dane z powrotem. Tylko
              > tak skrajnie prowokacyjny post mogl tego dokonac. Sorry
              jezeli sie zgorszyles,
              > ale ja znajac poczucie humoru naszej Dany wiem ze do
              tej pory smieje sie z
              > tego postu
              >
              > zbalansowany (moze nie codziennie)

              nu, niezbalansowany, to ta cholerna zydowska natura moja,
              ze moge nie miec cierpliwosci zaledwie przez pare
              godzin... a wiec, jakie artykuly mozesz mi podeslac na
              temat posagu davida, ktore zrobil no, wiesz, michelangelo?
              ale jeszcze jeden taki post jak ten poprzedni i wywalam
              cie z klubu.
              • Gość: zbalansowany Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: *.mel.connect.com.au / *.mel.dialup.connect.net.au 23.01.03, 23:35
                OK

                Ale z tym posagiem to zartujesz?
                • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 23.01.03, 23:40
                  Gość portalu: zbalansowany napisał(a):

                  > OK
                  >
                  > Ale z tym posagiem to zartujesz?
                  nu, a dlaczego? nie widziales, czy nie masz arykulow?
                • Gość: zbalansowany Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: *.mel.connect.com.au / *.mel.dialup.connect.net.au 23.01.03, 23:46

                  z toba nigdy nic nie wiadomo (jak z wszystkimi prawdziwymi kobietami),
                  przysylam ci wiec zdjecie.


                  cgfa.sunsite.dk/michelan/p-michela2.htm
                  • Gość: zbalansowany Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: *.mel.connect.com.au / *.mel.dialup.connect.net.au 23.01.03, 23:52
                    Po co ci to ? (jezeli to nie tajemnica)
                    • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 24.01.03, 00:01
                      Gość portalu: zbalansowany napisał(a):

                      > Po co ci to ? (jezeli to nie tajemnica)

                      nu, juz wiesz z nastepnego mojego postu
                  • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 23.01.03, 23:57
                    Gość portalu: zbalansowany napisał(a):

                    >
                    > z toba nigdy nic nie wiadomo (jak z wszystkimi
                    prawdziwymi kobietami),
                    > przysylam ci wiec zdjecie.
                    >
                    >
                    > <a
                    href="http://cgfa.sunsite.dk/michelan/p-michela2.htm"target="_blank">cgfa.su
                    > nsite.dk/michelan/p-michela2.htm</a>

                    nu, widzisz, wiedzialam ze bedziesz mial i tez widze, ze
                    od razu wiedziales o co chodzi.... jako ze na temat
                    terenow, kto co i kiedy nie mozemy dyskutowac, wiec tu
                    masz cos nowego: takie pytanie, na ktore dyskutujemy tez
                    i w israelu: kto jest zydem? wg wszelkich zrodel, david
                    michalka byl zydem, ale nie jest obrzezany, wiec????
                    masz czas do jutra, bo u nas juz ciemna noc i ide spac.
                    dobranoc
                    • Gość: zbalansowany Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: *.mel.connect.com.au / *.mel.dialup.connect.net.au 24.01.03, 00:25
                      Gość portalu: dana33 napisał(a):

                      >tu
                      > masz cos nowego: takie pytanie, na ktore dyskutujemy tez
                      > i w israelu: kto jest zydem? wg wszelkich zrodel, david
                      > michalka byl zydem, ale nie jest obrzezany, wiec????
                      > masz czas do jutra, bo u nas juz ciemna noc i ide spac.
                      > dobranoc

                      Zaskakujesz mnie

                      Nigdy nie myslalem ze ktos z izraela bedzie chcial znac moja opinie na ten
                      temat.

                      jest to pojecie podwojne tzn religijne i rasowe.

                      sami zydzi nie moga sobie z tym poradzic bo ortodoksyjni mowia jedno a
                      reformowani drugie (z wami wogole ciezko jest dojsc do ladu).

                      Zydzi uznaja tez przejscie z innej religii na judaizm, ale znowu jedni rabini
                      twierdza ze to trzeba tak zrobic a drudzy ze inaczej.

                      Najbardziej poszkodowani sa osoby ktore "rasowo" sa zydami a czuja sie np
                      Polakami. Mam w Australii sporo takich znajomych, dawano im "popalic" za
                      wyglad nie biorac pod uwage ze oni czesto gesto nie czuja sie zydami. Jeden z
                      moich przyjaciol tutaj ktorego zawsze uwazalem za zyda (wyglad, nazwisko)
                      powiedzial mi niedawno wrecz ze do Polski by nie wrocil bo prawdziwym Polakiem
                      (ktorym sie czuje o czym ja nie wiedzialem) moze byc tylko poza Polska bo tu
                      juz go nikt o nic nie podejrzewa (bardzo to smutne).

                      Na zakonczenie, jest takie powiedzenie iz

                      Jezeli potrzasniesz mocno drzewem genealogicznym przecietnego zyda to paru
                      Polakow z tego drzewa spadnie; przyslowie to jest rownie prawdziwe w odwrotna
                      strone.

                      Co do kwestii zydowskosci Davida to nie mam zdania.
                      • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: *.jazo.org.il 24.01.03, 08:20
                        Gość portalu: zbalansowany napisał(a):

                        > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                        >
                        > >tu masz cos nowego: takie pytanie, na ktore dyskutujemy tez
                        > > i w israelu: kto jest zydem? wg wszelkich zrodel, david
                        > > michalka byl zydem, ale nie jest obrzezany, wiec????
                        > > masz czas do jutra, bo u nas juz ciemna noc i ide spac.
                        > > dobranoc
                        >
                        > Zaskakujesz mnie
                        nu, widzisz, tej moj "biedny" maz nie jest taki biedny, nigdy sie jeszcze ze
                        mnna nie nudzil...

                        > Nigdy nie myslalem ze ktos z izraela bedzie chcial znac moja opinie na ten
                        > temat
                        nu, dlaczego nie?
                        > jest to pojecie podwojne tzn religijne i rasowe.
                        nu,co znaczy rasowe? to jaka ja jestem rasa, urodzona w polsce, rodzina zyjaca
                        w polsce od setek lat?

                        > sami zydzi nie moga sobie z tym poradzic bo ortodoksyjni mowia jedno a
                        > reformowani drugie (z wami wogole ciezko jest dojsc do ladu).
                        nu, to prawda, ale znow, ile zajecia dajemu swiatu, pomysl tylko, taki maly
                        kraiczek, a caly swiat mowi o nas bez przerwy... tez sie nikt nie nudzi...

                        > Zydzi uznaja tez przejscie z innej religii na judaizm, ale znowu jedni rabini
                        > twierdza ze to trzeba tak zrobic a drudzy ze inaczej.
                        >
                        > Najbardziej poszkodowani sa osoby ktore "rasowo" sa zydami a czuja sie np
                        > Polakami. Mam w Australii sporo takich znajomych, dawano im "popalic" za
                        > wyglad nie biorac pod uwage ze oni czesto gesto nie czuja sie zydami. Jeden z
                        > moich przyjaciol tutaj ktorego zawsze uwazalem za zyda (wyglad, nazwisko)
                        > powiedzial mi niedawno wrecz ze do Polski by nie wrocil bo prawdziwym
                        Polakiem
                        > (ktorym sie czuje o czym ja nie wiedzialem) moze byc tylko poza Polska bo tu
                        > juz go nikt o nic nie podejrzewa (bardzo to smutne).
                        >
                        > Na zakonczenie, jest takie powiedzenie iz
                        >
                        > Jezeli potrzasniesz mocno drzewem genealogicznym przecietnego zyda to paru
                        > Polakow z tego drzewa spadnie; przyslowie to jest rownie prawdziwe w odwrotna
                        > strone.

                        > Co do kwestii zydowskosci Davida to nie mam zdania.
                        nu, a dlaczego? michalek go zrobil z proca, nie? jak "poszedl" na goliata... to
                        chyba byl zyd, nie? tylko troche "wybrakowany".

                        ale ciagle jeszcze nie rozwiazales sprawy spornej...


                        • Gość: zbalansowany Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: *.mel.connect.com.au / 61.68.133.* 24.01.03, 08:25
                          Pewnie kazdy Rabai by mnie za to oskalpowal, ale mysle ze zydem jest ten ktory
                          sie czuje zydem i w jakis sposob jest zwiazany z wasza kultura.
                  • Gość: zbalansowany Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: *.mel.connect.com.au / 61.68.208.* 26.01.03, 06:27

                    Znalazlem dzisiaj drugiego Davida i to razem z Goliatem

                    www.vivapalestyna.host.sk/postcards/post.php?post=cards/dawid.jpg
          • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: *.jazo.org.il 24.01.03, 07:55
            _fuego napisała:

            > Gość portalu: zbalansowany napisał(a):
            >
            > > Nasza Dana obrazila sie na caly swiat (na mnie rowniez ) i nie odpisuje na
            >
            > > posty. Pewnie znow jest "PRZED" (biedny maz).
            > > Ale jezeli tak, to dobrze, bo za pare dni bedzie "PO" i moze znow cos od n
            > iej
            > > uslyszymy.
            >
            >
            > To byl do tej pory wyjatkowy watek.
            > Wymiana pogladow na poziomie i w rzeczowym tonie.
            > Czy koniecznie trzeba to zmieniac ?
            >
            > PS
            > Dziwie sie skad Dana ( zakladam, ze to co pisze zo prawda ) majac rodzine i
            > pracujac zawodowo znajduje tyle czasu by udzielac sie tak intensywnie na
            forum.
            > Docen to i nie badz cyniczny prosze.
            nu, za cene ksiazki i snu, doba jest dla mnie za krotka. dolicz to tego jeszcze
            listy protestujace do roznych gazet, ktore przedstawiaja rozne wydarzenia w
            nieprawdziwym swietle....
            • Gość: zbalansowany Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: *.mel.connect.com.au / 61.68.133.* 24.01.03, 08:19

              jak sie spalo?

              nu, za cene ksiazki i snu, doba jest dla mnie za krotka. dolicz to tego
              jeszcze
              listy protestujace do roznych gazet, ktore przedstawiaja
              rozne wydarzenia w
              nieprawdziwym swietle....

              Dana ty mnie nie strasz; mam nadzieje ze ty nie jestes jedna z

              "women on a mission from God" ?!
              • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: *.jazo.org.il 24.01.03, 08:46
                Gość portalu: zbalansowany napisał(a):

                >
                > jak sie spalo?
                >
                > nu, za cene ksiazki i snu, doba jest dla mnie za krotka. dolicz to tego
                > jeszcze
                > listy protestujace do roznych gazet, ktore przedstawiaja
                > rozne wydarzenia w
                > nieprawdziwym swietle....
                >
                > Dana ty mnie nie strasz; mam nadzieje ze ty nie jestes jedna z
                >
                > "women on a mission from God" ?!

                nu, cos ty, ja nawet nie jestem z women's lib.... nie moge przeciez spowodowac
                u ciebie zawalu, mam stracic takiego przeciwnika? nie, nie, ale zawsze bylam z
                tych "protestujacych", nie tylko w sprawach zydowskich...
                • Gość: zbalansowany Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: *.mel.connect.com.au / *.bur.dialup.connect.net.au 24.01.03, 13:50
                  Dana

                  niestety dzis z toba nie dyskutuje.
                  Na innym watku Jerzy wystrzelil do mnie z "Grubej Berty" (dwa posty) i bede
                  mial mase klopotow zeby mu odpowiedziec zwlaszcza ze chyba mam tylko jedna
                  szanse bo on z takimi chorymi antysemitami jak ja nie koresponduje. Napracowal
                  sie chlopiec niemalo, napisal rzeczy madre i glupie i za sam wysilek nalezy mu
                  sie rzetelna odpowiedz. jutro u mnie 42 stopnie wiec juz jestem rozdrazniony.

                  Spij dobrze
                  • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 24.01.03, 16:18
                    Gość portalu: zbalansowany napisał(a):

                    > Dana
                    >
                    > niestety dzis z toba nie dyskutuje.
                    > Na innym watku Jerzy wystrzelil do mnie z "Grubej
                    Berty" (dwa posty) i bede
                    > mial mase klopotow zeby mu odpowiedziec zwlaszcza ze
                    chyba mam tylko jedna
                    > szanse bo on z takimi chorymi antysemitami jak ja nie
                    koresponduje. Napracowal
                    > sie chlopiec niemalo, napisal rzeczy madre i glupie i
                    za sam wysilek nalezy mu
                    > sie rzetelna odpowiedz. jutro u mnie 42 stopnie wiec
                    juz jestem rozdrazniony.
                    >
                    > Spij dobrze

                    nu, zbalansowany, oprocz davida widze ze te 42 stopnie to
                    jeszcze jeden punkt w ktorym sie zgadzamy....sprzedam ci
                    za darmo(zebys nie opowiadal potem na forum i gdzie
                    indziej, ze zydzi na wszystkm chca zarobic :)) izraelski
                    "wynalazek": wieczorem wkladamy doe freeza plastikowa
                    butelke z woda (niepelno!!) i zamrazamy ja. nastepnego
                    dnia, jesli duzo musimy wedrowac po ulicach, mamy przez
                    caly dzien lodowata wode pod reka....
                    • Gość: zbalansowany Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: *.mel.connect.com.au / *.bur.dialup.connect.net.au 24.01.03, 16:53
                      Wlasnie skonczylem w polowie odpowiadac Jerzemu; moze i cos z niego wyrosnie
                      ale jak na dzisiaj to atakuje "calym frontem" co jest z gory skazane na
                      przegrana.
                      Sposob z butelka znam, ale zamiast wody leje tam Tonic i uzupelniam ginem;
                      jakos lepiej mi smakuje (tylko nie mow tego Jurkowi bo w nastepnym poscie
                      zrobi ze mnie alkoholika), zupelnie nie wiem dlaczego.

                      Co znowu z tym Davidem? Przeciez nie bedziemy publicznie dyskutowac zagadnienia
                      "fiuta w historii cywilizacji"
                      • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 24.01.03, 20:09
                        Gość portalu: zbalansowany napisał(a):

                        > Wlasnie skonczylem w polowie odpowiadac Jerzemu; moze i cos z niego wyrosnie
                        > ale jak na dzisiaj to atakuje "calym frontem" co jest z gory skazane na
                        > przegrana.
                        > Sposob z butelka znam, ale zamiast wody leje tam Tonic i uzupelniam ginem;
                        > jakos lepiej mi smakuje (tylko nie mow tego Jurkowi bo w nastepnym poscie
                        > zrobi ze mnie alkoholika), zupelnie nie wiem dlaczego.
                        >
                        > Co znowu z tym Davidem? Przeciez nie bedziemy publicznie dyskutowac
                        zagadnienia
                        > "fiuta w historii cywilizacji"

                        nu, zbalansowany, co ty tu "mylisz przeciwnika" i grozisz, ze dzisiaj juz,
                        koniec, kropka, a potem podjazdowo piszesz i lapiesz mnie wogole
                        nieprzygotowana? wiec na ten pierwszy ("Pewnie kazdy Rabai by mnie za to
                        oskalpowal, ale mysle ze zydem jest ten ktory sie czuje zydem i w jakis sposob
                        jest zwiazany z wasza kultura"), to moj tate mowil, ze zydem jest ten, ktorego
                        uwazaja za zyda, a ja mysle czasem, ze zalezy kto jaki dowcip opowiada, ten
                        albo jet zydem albo antysemita.... co do drugiego, to oczywiscie nie, my
                        przeciez dyskutujemy problem, kto jest zydem, nie? a o co chodzi z jerzym? ty z
                        nim prosze ostroznie, bo on jest bardzo bardzo... moze powiesz na jakim watku?
                        to sie bede mogla z toba znow troszke poklocic, to widze wychodzi mi na dobrze,
                        bo zaczynam myslec jak zmiekczyc zabalansowany (lub nie) bo to dlugie okropnie.



                        • _fuego Re: Fan Club Nu, Dany33 24.01.03, 20:36
                          Gość portalu: dana33 napisał(a):
                          a o co chodzi z jerzym? ty z
                          >
                          > nim prosze ostroznie, bo on jest bardzo bardzo... moze powiesz na jakim watku?
                          > to sie bede mogla z toba znow troszke poklocic, to widze wychodzi mi na
                          dobrze,
                          >
                          > bo zaczynam myslec jak zmiekczyc zabalansowany (lub nie) bo to dlugie
                          okropnie.





                          www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=50&w=4310202&a=4381412


                          • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 24.01.03, 21:48
                            _fuego napisała:

                            > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                            > a o co chodzi z jerzym? ty z
                            > >
                            > > nim prosze ostroznie, bo on jest bardzo bardzo... moze powiesz na jakim wa
                            > tku?
                            > > to sie bede mogla z toba znow troszke poklocic, to widze wychodzi mi na
                            > dobrze,
                            > >
                            > > bo zaczynam myslec jak zmiekczyc zabalansowany (lub nie) bo to dlugie
                            > okropnie.
                            >
                            >
                            >
                            >
                            >
                            > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                            f=50&w=4310202&a=
                            > 4381412"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                            f=50&w=43
                            > 10202&a=4381412</a>
                            >
                            nu, fuego, jestem pewna, ze ty jestes ona. dzieki
                            >
                            • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 25.01.03, 00:14
                              ):

                              > Wlasnie skonczylem w polowie odpowiadac Jerzemu; moze i cos z niego wyrosnie
                              > ale jak na dzisiaj to atakuje "calym frontem" co jest z gory skazane na
                              > przegrana.
                              > Sposob z butelka znam, ale zamiast wody leje tam Tonic i uzupelniam ginem;
                              > jakos lepiej mi smakuje (tylko nie mow tego Jurkowi bo w nastepnym poscie
                              > zrobi ze mnie alkoholika), zupelnie nie wiem dlaczego.

                              nu, balansiczku kochanie, nie masz tak racji, moj drogi. jerzy po pierwsze juz
                              wyrosl, i to calkiem niezle, po drugie wcale nie widze, zeby byl skazany na
                              przegrana..... zacznij dysk utowac na poziomie, nie te twoje krotkie, nic
                              niedajace ironie (i nie pytaj sie mnie zaraz "ja? ironie?"). nie mysle ze
                              jestes antysemita, mysle ze albo lubisz dla zabawy prowokowac (znam lepsze
                              zabawy), albo oprocz plazy nie masz innych rozrywek (nie bardzo mi to wyglada),
                              albo moze twoja zona jest arabka palestynska i ma spodnie w rodzinie.....
                              juz sie przeciez znamy, wiec.....uzyj no twojej wiedzy w czyms lepszym niz w
                              obronie narodu, ktory ostatnie swoje nieszczesia nie jest w stanie nawet sam
                              zmienic.
                              daba 33
                              • szpital_psychiatryczny Caly Fan Club Nu, Dany33 zapraszamy na badania 25.01.03, 00:44
                              • szpital_psychiatryczny .. Nu, Dany33 w pierwszej kolejnosci !!! 25.01.03, 00:45
                                • _fuego Re: .. Nu, Dany33 w pierwszej kolejnosci !!! 25.01.03, 01:06
                                  Moze mi wytlumaczysz roznice miedzy parafrenia, paranoia i schizofrenia na
                                  poczatek.
                                • _fuego Re: .. Nu, Dany33 w pierwszej kolejnosci !!! 25.01.03, 01:36
                                  Nic ??????????

                                  To moze przynajmniej miedzy herbefenia a katatonia
                                  • =kapral= Re: .. Nu, Dany33 w pierwszej kolejnosci !!! 25.01.03, 01:38
                                    _fuego napisała:

                                    > Nic ??????????
                                    >
                                    > To moze przynajmniej miedzy herbefenia a katatonia


                                    Ostatecznie
                                    • _fuego Re: .. Nu, Dany33 w pierwszej kolejnosci !!! 25.01.03, 01:42
                                      =kapral= napisał:

                                      > _fuego napisała:
                                      >
                                      > > Nic ??????????
                                      > >
                                      > > To moze przynajmniej miedzy herbefenia a katatonia
                                      >
                                      >
                                      > Ostatecznie
                                      • =kapral= Re: .. Nu, Dany33 w pierwszej kolejnosci !!! 25.01.03, 01:57
                                        _fuego napisała:

                                        > =kapral= napisał:
                                        >
                                        > > _fuego napisała:
                                        > >
                                        > > > Nic ??????????
                                        > > >
                                        > > > To moze przynajmniej miedzy herbefenia a katatonia
                                        > >
                                        > >
                                        > > Ostatecznie
                                        • _fuego Re: .. Nu, Dany33 w pierwszej kolejnosci !!! 25.01.03, 08:16
                                          =kapral= napisał:

                                          > To dobrze, bo przy herbacie może jednak dojdziesz do genezy, że to nie
                                          herbefen
                                          > ia, tylko hebefrenia. I tego.



                                          Dziekuje za zwrocenie uwagi.
                                          Niezaleznie od wszystkiego dotknietym zycze szybkiego powrotu do zdrowia.
                                          Nie zapominam tu rowniez o cierpiacych na obled pieniaczy.
                                          • Gość: dana33 Re: .. Nu, Dany33 w pierwszej kolejnosci !!! IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 25.01.03, 11:00
                                            _fuego napisała:

                                            > =kapral= napisał:
                                            >
                                            > > To dobrze, bo przy herbacie może jednak dojdziesz do genezy, że to nie
                                            > herbefen
                                            > > ia, tylko hebefrenia. I tego.
                                            >
                                            >
                                            >
                                            > Dziekuje za zwrocenie uwagi.
                                            > Niezaleznie od wszystkiego dotknietym zycze szybkiego powrotu do zdrowia.
                                            > Nie zapominam tu rowniez o cierpiacych na obled pieniaczy.

                                            nu, fuego, dzien dobry, nie odpowiedzialam, bo wczoraj prawie zasnelam przy
                                            computerze, ale juz jestem (z pzerwami, bo jak wiesz, zycie nie konczy sie na
                                            na szpitalu psychitrycznym). a wiec, te badania robie juz dawno, w takim
                                            specjalnym szpitalu, niestety wyniki sa tragiczne. co do malej kliniki pod naza
                                            club nu dany, badania sa o tyle trudniejsze, ze pacjenci, od postu do postu
                                            zmieniaja objawy (to tak dla zmylenia glownego lekarza), i nawet taka sila
                                            medyczna jak ja, stoje przed tym zjawiskiem bezradna. ale, jako ze jestem
                                            niepoprawna optymistka, mam nadzieje, ze wkoncu rozwiaze ten problem przy
                                            pomocy wiernego zespolu lekarskiego, ktory choc maly, za to ho ho, na jakim
                                            poziomie! :)
                                            • _fuego Re: .. Nu, Dany33 w pierwszej kolejnosci !!! 25.01.03, 13:44
                                              Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                              > _fuego napisała:
                                              >
                                              > > =kapral= napisał:
                                              > >
                                              > > > To dobrze, bo przy herbacie może jednak dojdziesz do genezy, że to ni
                                              > e
                                              > > herbefen
                                              > > > ia, tylko hebefrenia. I tego.
                                              > >
                                              > >
                                              > >
                                              > > Dziekuje za zwrocenie uwagi.
                                              > > Niezaleznie od wszystkiego dotknietym zycze szybkiego powrotu do zdrowia.
                                              > > Nie zapominam tu rowniez o cierpiacych na obled pieniaczy.
                                              >
                                              > nu, fuego, dzien dobry, nie odpowiedzialam, bo wczoraj prawie zasnelam przy
                                              > computerze, ale juz jestem (z pzerwami, bo jak wiesz, zycie nie konczy sie na
                                              > na szpitalu psychitrycznym). a wiec, te badania robie juz dawno, w takim
                                              > specjalnym szpitalu, niestety wyniki sa tragiczne. co do malej kliniki pod
                                              naza
                                              >
                                              > club nu dany, badania sa o tyle trudniejsze, ze pacjenci, od postu do postu
                                              > zmieniaja objawy (to tak dla zmylenia glownego lekarza), i nawet taka sila
                                              > medyczna jak ja, stoje przed tym zjawiskiem bezradna. ale, jako ze jestem
                                              > niepoprawna optymistka, mam nadzieje, ze wkoncu rozwiaze ten problem przy
                                              > pomocy wiernego zespolu lekarskiego, ktory choc maly, za to ho ho, na jakim
                                              > poziomie! :)


                                              Ja raczej czytam i do dyskusji sie nie wtracam ale czasami mnie ponosi.

                                              Trzeba jeszcze kapralowi podziekowac za druga lekko zakamuflowana uwage.

                                              Moja mowic nie czesto polski jezyk i czasami tlumaczyc nieprawidlowy.
                                              Tak no jest taki slowo "genesen " ktora nie jest jednoznaczny z geneza.
                                              Coz tym razem kapral wygral a ja "zgubic".
                              • Gość: zbalansowany Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: *.mel.connect.com.au / *.mel.dialup.connect.net.au 25.01.03, 01:51


                                Napisalas

                                nu, balansiczku kochanie, nie masz tak racji, moj drogi. jerzy po pierwsze
                                juz
                                wyrosl, i to calkiem niezle, po
                                drugie wcale nie widze, zeby byl skazany na
                                przegrana..... zacznij dysk
                                utowac na poziomie, nie te twoje krotkie, nic
                                niedajace ironie (i nie pytaj sie
                                mnie zaraz "ja? ironie?"). nie mysle ze
                                jestes antysemita, mysle ze albo
                                lubisz dla zabawy prowokowac (znam lepsze
                                zabawy), albo oprocz plazy nie
                                masz innych rozrywek (nie bardzo mi to wyglada),
                                albo moze twoja zona jest arabka
                                palestynska i ma spodnie w rodzinie.....
                                juz sie przeciez znamy,
                                wiec.....uzyj no twojej wiedzy w czyms lepszym niz w
                                obronie narodu, ktory ostatnie
                                swoje nieszczesia nie jest w stanie nawet sam
                                zmienic.
                                daba 33


                                Przez pol postu Jerzy w mniej lub bardziej kulturalny sposob zarzuca mi
                                antysemityzm.

                                Ja nie bede udowadnial ze wielbladem nie jestem.

                                Cytuje niby mnie zmieniajac znaczenie moich wypowiedzi, to niedopuszczalne!!!

                                niestet znaczna czesc jego wypowiedzi to inwektywy a nie argumenty a ja na
                                takie potyczki slowne sie nie pisze.

                                Co do tej zony Arabki (byle nie w spodniach) to musze sie powaznie zastanowic
                                na plazy (dzis jest 42 C), jezeli to co o nich pisza niektorzy (kompletne
                                podporzadkowanie mezczyznie) jest prawda to z mojego czysto mesko-
                                szowinistycznego punktu widzenia jednak jest warte rozwazenia.


                                Na razie
                                • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 25.01.03, 11:05
                                  nu, wiedzialam ze jestes niezbalansowany: przy 42 stopniach isc na plaze!!!
                                  (pewnie jeszcze z zamrozonym gin tonic...). jesli poszedles szukac zony, to
                                  arabki tam nie znajdziesz, chyba ze z jakiejs postepowej rodziny, ale moj
                                  drogi, po przyjacielsku ostrzegam, ze takie to maja nie jedna pare spodni ale
                                  co najmniej trzy! a z taka, nu, wiesz, podlegajaca, ojwej kochanie, to jeszcze
                                  gorzej: BEDZIESZ SIE NUDZIL!!!
                                  • Gość: zbalansowany Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: *.mel.connect.com.au / 61.68.202.* 25.01.03, 12:19
                                    Dana

                                    Tu nawet nie o ta kobite chodzi. Ja mam nadzieje ze w posagu przywiozlaby mi
                                    taki wielki portret 2 x 2m Jasera Arafata; to wprost moje marzenie miec jego
                                    podobizne nad luzkiem.
                                    • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 25.01.03, 13:15
                                      Gość portalu: zbalansowany napisał(a):

                                      > Dana
                                      >
                                      > Tu nawet nie o ta kobite chodzi. Ja mam nadzieje ze w posagu przywiozlaby mi
                                      > taki wielki portret 2 x 2m Jasera Arafata; to wprost moje marzenie miec jego
                                      > podobizne nad luzkiem.

                                      nu, dlaczego nie piszesz prosto? co za uniki i wysilki dyskusyjne? nie musisz
                                      sie do tego tez zenic, wariacie, po co ci to? my mamy tu wybor zupelnie
                                      oszalamiajacy. zawiadom tylko twoja najlepsza przyjaciolke dane, czy chcesz
                                      jasser en face, z lewego czy z prawego profilu, daj adres i w try miga ups ci
                                      dostarczy, albo federal express, jesli wolisz. (rozumiem ze na plazy bylo
                                      goraco i butelka pusta)
                                      • Gość: zbalansowany Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: *.mel.connect.com.au / *.mel.dialup.connect.net.au 25.01.03, 15:44
                                        Bylo 43 stopnie, teraz 1.36 w nocy jest dalej 28.
                                        Butelka pusta ale i sciana nad lozkiem tez i az sie prosi o Arafata.
                                        Nie wiedzialem ze macie taki wybor jego zdjec; znowu musze w czyms wybierac.
                                        Zaczynam tesknic za komunizmem, tam byl tylko wybor pomiedzy zwyczajna i
                                        zwyczajna, a tu prosze : nawet w Arafatach mam wybor.
                                        Czy moglbym rowniez zamowic taka bialo czarna chustke, nie zebym potrzebowal
                                        na glowe, ale czasami lubie na plazy pograc w szachy a z szachownica klopoty.
                                        • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 25.01.03, 18:42
                                          Gość portalu: zbalansowany napisał(a):

                                          > Bylo 43 stopnie, teraz 1.36 w nocy jest dalej 28.
                                          > Butelka pusta ale i sciana nad lozkiem tez i az sie prosi o Arafata.
                                          > Nie wiedzialem ze macie taki wybor jego zdjec; znowu musze w czyms wybierac.
                                          > Zaczynam tesknic za komunizmem, tam byl tylko wybor pomiedzy zwyczajna i
                                          > zwyczajna, a tu prosze : nawet w Arafatach mam wybor.
                                          > Czy moglbym rowniez zamowic taka bialo czarna chustke, nie zebym potrzebowal
                                          > na glowe, ale czasami lubie na plazy pograc w szachy a z szachownica klopoty.

                                          nu, komunizm, mam takie same uczucie jak stoje w super kolo sciany z
                                          marmoladami.. w polsce z komuny byla truskawkowa i powidla i nie bylo klopotu.
                                          a od lat w "wolnym" swiecie ciska mnie na dlugosc takiej sciany i czasem konczy
                                          sie bankructwem finansowym.... sluchaj, balansiczku, nie mysl, ze ja tak tobie
                                          na zlosc, naprawde nie, ale... i szachownice masz tu do wyboru: czarno-biale
                                          albo czerwono-biale.....
    • Gość: Rysieczek Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.inter.net.il 25.01.03, 22:07
      Oj! dana, dana
      Oj! dana, dana...
      • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 25.01.03, 23:40
        Gość portalu: Rysieczek napisał(a):

        > Oj! dana, dana
        > Oj! dana, dana...

        nu, co to ma byc? tez chcesz mi cos zaspiewac? uwazasz, ze jak minnesaenger
        zamilkl, to ty wypelnisz jego miejsce? to zupelnie niemozliwe, nikt nie ma
        takiego repertuaru jak minnesaenger....
        • Gość: minnesänger Tylko wtedy... IP: 209.234.157.* 25.01.03, 23:52
          Gość portalu: dana33 napisał(a):

          > Gość portalu: Rysieczek napisał(a):
          >
          > > Oj! dana, dana
          > > Oj! dana, dana...
          >
          > nu, co to ma byc? tez chcesz mi cos zaspiewac? uwazasz, ze jak minnesaenger
          > zamilkl, to ty wypelnisz jego miejsce? to zupelnie niemozliwe, nikt nie ma
          > takiego repertuaru jak minnesaenger....


          Minnesänger stroi swa gitare tylko wtedy, kiedy
          wyczuwa wzmaganie sie milosnych zapalów

          Ostatnio wyczuwal chlód

          Gdzie podzialy sie kolorowe sny ?
          • Gość: dana33 Re: Tylko wtedy... IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 26.01.03, 00:02
            Gość portalu: minnesänger napisał(a):

            > Gość portalu: dana33 napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Rysieczek napisał(a):
            > >
            > > > Oj! dana, dana
            > > > Oj! dana, dana...
            > >
            > > nu, co to ma byc? tez chcesz mi cos zaspiewac? uwazasz, ze jak minnesaenge
            > r
            > > zamilkl, to ty wypelnisz jego miejsce? to zupelnie niemozliwe, nikt nie ma
            >
            > > takiego repertuaru jak minnesaenger....
            >
            >
            > Minnesänger stroi swa gitare tylko wtedy, kiedy
            > wyczuwa wzmaganie sie milosnych zapalów
            >
            > Ostatnio wyczuwal chlód
            >
            > Gdzie podzialy sie kolorowe sny ?

            nu, kolorowe sny zostawil mnie na pastwe losu i patrioty i tez takiego !!!
            i pojechal "w komandirowku", przynajmniej tak napisal.... ale widze, ze czuwasz
            i to mnie natychmiast uspokoilo....
            • Gość: Minnesänger Re: Tylko wtedy... IP: 209.234.157.* 26.01.03, 00:10
              Minnesänger musi zmienic swój adres.

              Jakis lotr napisal ohydny tekst uzywajac jego IP.

              Albo wie, jak wpisac sobie kazde IP,

              Albo uzywa tego samego Proxy.

              Minnesänger nie chce byc mylony z lotrem.

              Dlatego ze smutkiem teraz odchodzi.
              • Gość: dana33 Re: Tylko wtedy... IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 26.01.03, 00:42
                Gość portalu: Minnesänger napisał(a):

                > Minnesänger musi zmienic swój adres.
                >
                > Jakis lotr napisal ohydny tekst uzywajac jego IP.
                >
                > Albo wie, jak wpisac sobie kazde IP,
                >
                > Albo uzywa tego samego Proxy.
                >
                > Minnesänger nie chce byc mylony z lotrem.

                nu, minnesaeger, tego nie mozesz zrobic, nie mozesz zostawic mnie juz zupelnie
                bez piosenki i bez czuwania.... ja i tak poznam lotra z daleka.... takich
                lotrow to duzo (mnie ez probuje, ale ja sie nie dam), a minnesaenger jeden
                jedyny...
                >
                > Dlatego ze smutkiem teraz odchodzi.
                • Gość: Minnesänger Re: Tylko wtedy... IP: *.info 26.01.03, 00:59
                  Gość portalu: dana33 napisał(a):

                  > Gość portalu: Minnesänger napisał(a):
                  >
                  > > Minnesänger musi zmienic swój adres.
                  > >
                  > > Jakis lotr napisal ohydny tekst uzywajac jego IP.
                  > >
                  > > Albo wie, jak wpisac sobie kazde IP,
                  > >
                  > > Albo uzywa tego samego Proxy.
                  > >
                  > > Minnesänger nie chce byc mylony z lotrem.
                  >
                  > nu, minnesaeger, tego nie mozesz zrobic, nie mozesz zostawic mnie juz zupelnie
                  > bez piosenki i bez czuwania.... ja i tak poznam lotra z daleka.... takich
                  > lotrow to duzo (mnie ez probuje, ale ja sie nie dam), a minnesaenger jeden
                  > jedyny...
                  > >
                  > > Dlatego ze smutkiem teraz odchodzi.

                  Ale teraz juz wraca. I cieszy sie. Lecz jest mu smutno.

                  Powtarza sobie:

                  Ej, to moje srdieczko
                  Ej, na dvoje sa dieli
                  Ej, v jednom kutku placze
                  Ej, v druhom sa veseli



                  • _fuego Re: Tylko wtedy... 26.01.03, 01:41
                    Gość portalu: Minnesänger napisał(a):

                    > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: Minnesänger napisał(a):
                    > >
                    > > > Minnesänger musi zmienic swój adres.
                    > > >
                    > > > Jakis lotr napisal ohydny tekst uzywajac jego IP.
                    > > >
                    > > > Albo wie, jak wpisac sobie kazde IP,
                    > > >
                    > > > Albo uzywa tego samego Proxy.
                    > > >
                    > > > Minnesänger nie chce byc mylony z lotrem.
                    > >
                    > > nu, minnesaeger, tego nie mozesz zrobic, nie mozesz zostawic mnie juz zupe
                    > lnie
                    > > bez piosenki i bez czuwania.... ja i tak poznam lotra z daleka.... takich
                    > > lotrow to duzo (mnie ez probuje, ale ja sie nie dam), a minnesaenger jeden
                    >
                    > > jedyny...
                    > > >
                    > > > Dlatego ze smutkiem teraz odchodzi.
                    >
                    > Ale teraz juz wraca. I cieszy sie. Lecz jest mu smutno.
                    >
                    > Powtarza sobie:
                    >
                    > Ej, to moje srdieczko
                    > Ej, na dvoje sa dieli
                    > Ej, v jednom kutku placze
                    > Ej, v druhom sa veseli


                    www.uni-vechta.de/studium/studienprojekte/walter/html/gedichte.html




                    >
                    >
                    >
                    • Gość: dana33 Re: Tylko wtedy... IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 26.01.03, 08:11
                      _fuego napisała:

                      > >
                      > > Ej, to moje srdieczko
                      > > Ej, na dvoje sa dieli
                      > > Ej, v jednom kutku placze
                      > > Ej, v druhom sa veseli
                      >
                      >
                      > <a href="www.uni-
                      vechta.de/studium/studienprojekte/walter/html/gedichte.
                      > html"target="_blank">www.uni-
                      vechta.de/studium/studienprojekte/walter/html/gedi
                      > chte.html</a>
                      >
                      nu, fuego, jak ty znajdujesz te wszystkie cudowne strony???? dzieki!!!
                  • Gość: dana33 Re: Tylko wtedy... IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 26.01.03, 08:03
                    Gość portalu: Minnesänger napisał(a):

                    > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: Minnesänger napisał(a):
                    > >
                    > > > Minnesänger musi zmienic swój adres.
                    > > >
                    > > > Jakis lotr napisal ohydny tekst uzywajac jego IP.
                    > > >
                    > > > Albo wie, jak wpisac sobie kazde IP,
                    > > >
                    > > > Albo uzywa tego samego Proxy.
                    > > >
                    > > > Minnesänger nie chce byc mylony z lotrem.
                    > >
                    > > nu, minnesaeger, tego nie mozesz zrobic, nie mozesz zostawic mnie juz zupe
                    > lnie
                    > > bez piosenki i bez czuwania.... ja i tak poznam lotra z daleka.... takich
                    > > lotrow to duzo (mnie ez probuje, ale ja sie nie dam), a minnesaenger jeden
                    >
                    > > jedyny...
                    > > >
                    > > > Dlatego ze smutkiem teraz odchodzi.
                    >
                    > Ale teraz juz wraca. I cieszy sie. Lecz jest mu smutno.
                    >
                    > Powtarza sobie:
                    >
                    > Ej, to moje srdieczko
                    > Ej, na dvoje sa dieli
                    > Ej, v jednom kutku placze
                    > Ej, v druhom sa veseli
                    >
                    nu, minnesaenger!!! jak jeszcze mi zaspiewasz po hebrajsku,
                    to natychmiast mdleje kolo computera !!!! jestes naprawde
                    do uwielbienia....


                    • pro_wok Re: Tylko wtedy... 26.01.03, 15:44
                      Gość portalu: dana33 napisał(a):

                      > nu, minnesaenger!!! jak jeszcze mi zaspiewasz po hebrajsku,
                      > to natychmiast mdleje kolo computera !!!! jestes naprawde
                      > do uwielbienia....


                      Po hebrajsku nie jest ale tez warto posluchac

                      www.opera-slaska.art.pl/libret/libretto-nabucco.htm

                      nacisnij real player i sie wzruszaj


                      >
                      >
                      • Gość: dana33 Re: Tylko wtedy... IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 26.01.03, 16:55
                        pro_wok napisał:

                        > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                        >
                        > > nu, minnesaenger!!! jak jeszcze mi zaspiewasz po hebrajsku,
                        > > to natychmiast mdleje kolo computera !!!! jestes naprawde
                        > > do uwielbienia....
                        >
                        >
                        > Po hebrajsku nie jest ale tez warto posluchac
                        >
                        > <a href="www.opera-slaska.art.pl/libret/libretto-
                        nabucco.htm"target="_bl
                        > ank">www.opera-slaska.art.pl/libret/libretto-nabucco.htm</a>
                        >
                        > nacisnij real player i sie wzruszaj
                        >
                        nu, jest piekne, nie? ale 2 lata temu widzialam turandota, ktorego widzialam i
                        w polsce i we wiedniu, a ktorego wystawiali tu w cesarei w amfiteatrze...... to
                        bylo dopiero wzruszenie. wyobraz sobie ze nie ma normalnej sceny a glebokosc
                        tej naturalnej sceny az do morza, wysoko ksiezyc i nessun dorma... i wystawione
                        to bylo... marzenienie z tej ziemi...
                        • pro_wok Re: Tylko wtedy... 26.01.03, 20:41
                          Gość portalu: dana33 napisał(a):

                          > nu, jest piekne, nie? ale 2 lata temu widzialam turandota, ktorego widzialam
                          i
                          > w polsce i we wiedniu, a ktorego wystawiali tu w cesarei w amfiteatrze......
                          to
                          >
                          > bylo dopiero wzruszenie. wyobraz sobie ze nie ma normalnej sceny a glebokosc
                          > tej naturalnej sceny az do morza, wysoko ksiezyc i nessun dorma... i
                          wystawione
                          >
                          > to bylo... marzenienie z tej ziemi...

                          Troche normalnego zycia.
                          Czy czesto masz takie okazje ?

                          Jakos niewiele slyszy sie o zyciu kulturalnym Izraela.
                          • viri-palestyna Re: Tylko wtedy... 26.01.03, 23:54
                            ta stronka to dla Ciebie
                            Dana na dobranoc .
                            pozdrawiam www.milosc.digimer.pl/
                            • Gość: dana33 Re: Tylko wtedy... IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 27.01.03, 00:02
                              viri-palestyna napisał:

                              > ta stronka to dla Ciebie
                              > Dana na dobranoc .
                              > pozdrawiam <a
                              href="www.milosc.digimer.pl/"target="_blank
                              > ">www.milosc.digimer.pl/</a>

                              nu, viri, cudowne, dzieki, pa
                          • Gość: dana33 Re: Tylko wtedy... IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 27.01.03, 00:16
                            pro_wok napisał:

                            > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                            >
                            > > nu, jest piekne, nie? ale 2 lata temu widzialam turandota, ktorego widzial
                            > am
                            > i
                            > > w polsce i we wiedniu, a ktorego wystawiali tu w cesarei w amfiteatrze....
                            > ..
                            > to
                            > >
                            > > bylo dopiero wzruszenie. wyobraz sobie ze nie ma normalnej sceny a gleboko
                            > sc
                            > > tej naturalnej sceny az do morza, wysoko ksiezyc i nessun dorma... i
                            > wystawione
                            > >
                            > > to bylo... marzenienie z tej ziemi...
                            >
                            > Troche normalnego zycia.
                            > Czy czesto masz takie okazje ?
                            >
                            > Jakos niewiele slyszy sie o zyciu kulturalnym Izraela.

                            nu, oczywiscie, ze mamy zycie kulturalne, jestesmy przeciez znani jako "narod
                            ksiazki" nie? chociaz to nie zawsze "zycie kulturalne" jakie znamy z europy.
                            ale ja chodze regularnie do teatru, do kina nie, bo natychmiast zasypiam...(c
                            hociaz nie zasnelam na pieknym zyciu benniniego i tez nie na ogniem i mieczem,
                            na ktore zataszczylam cala rodzine, zeby wiedziala skad mama (chociaz moj
                            amerykanski maz przy pierwszej scenie z huzaria zapytal sie mnie czy to polski
                            western.....), mamy kupe miejsc, gdzie jest tzw. piosenka z publicznoscia, co
                            jest fantastyczna rzecz: chodzilam czesto na cos takiego, siedzisz przy kawce
                            lub jakims dobrym jedzonku i spiewasz piosenki israelskie, ktore sa piekne i
                            nikt sie nie upija i zawsze sobie patrzylam na tych ludzi wokol mnie i bylam
                            zdziwiona, jak mozna sie tak oddac radosci jak jestesmy w wojnie. napoczatku
                            intifady, jak jeszcze strzelali z beit jallah na gilo dzien w dzien, szlam do
                            wejscia w teatrze razem z wieloma innymi i to byla zupelnie niesamowita scena:
                            ngle wszyscy sie zatrzymali, zapanowala zupelna cisza, wszystkie glowy obrocily
                            sie w strone gilo... stamtad bylo slychac strzaly... po 20-30 sekundach wszyscy
                            znow zaczeli mowic i poszlismy do teatru... taki to kraj. nu i ksiazki,
                            galerie z obrazami, niezliczone muzea... mamy muzeum islamu w jerozolimie,
                            myslisz ze jakis arabski kraj ma muzeum judaistyki???? to tak retorycznie, bo
                            nie mysle, ze maja....we wtorek mamy wybory, narodowe swieto jeszcze z tego
                            bedzie, bo mamy ostatnio te wybory co 2 lata.... dobranoc
                            • pro_wok Re: Tylko wtedy... 27.01.03, 01:01
                              Gość portalu: dana33 napisał(a):

                              > pro_wok napisał:
                              >
                              > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                              > >
                              > > > nu, jest piekne, nie? ale 2 lata temu widzialam turandota, ktorego wi
                              > dzial
                              > > am
                              > > i
                              > > > w polsce i we wiedniu, a ktorego wystawiali tu w cesarei w amfiteatrz
                              > e....
                              > > ..
                              > > to
                              > > >
                              > > > bylo dopiero wzruszenie. wyobraz sobie ze nie ma normalnej sceny a gl
                              > eboko
                              > > sc
                              > > > tej naturalnej sceny az do morza, wysoko ksiezyc i nessun dorma... i
                              > > wystawione
                              > > >
                              > > > to bylo... marzenienie z tej ziemi...
                              > >
                              > > Troche normalnego zycia.
                              > > Czy czesto masz takie okazje ?
                              > >
                              > > Jakos niewiele slyszy sie o zyciu kulturalnym Izraela.
                              >
                              > nu, oczywiscie, ze mamy zycie kulturalne, jestesmy przeciez znani jako "narod
                              > ksiazki" nie? chociaz to nie zawsze "zycie kulturalne" jakie znamy z europy.
                              > ale ja chodze regularnie do teatru, do kina nie, bo natychmiast zasypiam...(c
                              > hociaz nie zasnelam na pieknym zyciu benniniego i tez nie na ogniem i
                              mieczem,
                              > na ktore zataszczylam cala rodzine, zeby wiedziala skad mama (chociaz moj
                              > amerykanski maz przy pierwszej scenie z huzaria zapytal sie mnie czy to
                              polski
                              > western.....), mamy kupe miejsc, gdzie jest tzw. piosenka z publicznoscia, co
                              > jest fantastyczna rzecz: chodzilam czesto na cos takiego, siedzisz przy kawce
                              > lub jakims dobrym jedzonku i spiewasz piosenki israelskie, ktore sa piekne i
                              > nikt sie nie upija i zawsze sobie patrzylam na tych ludzi wokol mnie i bylam
                              > zdziwiona, jak mozna sie tak oddac radosci jak jestesmy w wojnie. napoczatku
                              > intifady, jak jeszcze strzelali z beit jallah na gilo dzien w dzien, szlam do
                              > wejscia w teatrze razem z wieloma innymi i to byla zupelnie niesamowita
                              scena:
                              > ngle wszyscy sie zatrzymali, zapanowala zupelna cisza, wszystkie glowy
                              obrocily
                              >
                              > sie w strone gilo... stamtad bylo slychac strzaly... po 20-30 sekundach
                              wszyscy
                              >
                              > znow zaczeli mowic i poszlismy do teatru... taki to kraj. nu i ksiazki,
                              > galerie z obrazami, niezliczone muzea... mamy muzeum islamu w jerozolimie,
                              > myslisz ze jakis arabski kraj ma muzeum judaistyki???? to tak retorycznie,
                              bo
                              > nie mysle, ze maja....we wtorek mamy wybory, narodowe swieto jeszcze z tego
                              > bedzie, bo mamy ostatnio te wybory co 2 lata.... dobranoc



                              Dobrej nocy
                          • Gość: dana33 Re: Tylko wtedy... IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 27.01.03, 00:22
                            pro_wok napisał:

                            > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                            >
                            > > nu, jest piekne, nie? ale 2 lata temu widzialam turandota, ktorego widzial
                            > am
                            > i
                            > > w polsce i we wiedniu, a ktorego wystawiali tu w cesarei w amfiteatrze....
                            > ..
                            > to
                            > >
                            > > bylo dopiero wzruszenie. wyobraz sobie ze nie ma normalnej sceny a gleboko
                            > sc
                            > > tej naturalnej sceny az do morza, wysoko ksiezyc i nessun dorma... i
                            > wystawione
                            > >
                            > > to bylo... marzenienie z tej ziemi...
                            >
                            > Troche normalnego zycia.
                            > Czy czesto masz takie okazje ?
                            >
                            > Jakos niewiele slyszy sie o zyciu kulturalnym Izraela.

                            nu, zapomnialam dodac, ze oczywiscie mamy normalne zycie, tzn, normalne wg
                            israelskich norm. w 1991 mielismy atak rakiet irackich o 4 rano i rano, z cala
                            tralala okolo, tzn. syrena na atak, wskazowki przez radio, potem odwolanie
                            ataku... a potem o 7 rano wszyscy wsiedli wswoje samochody i pojechalismy do
                            pracy. tak wyglada normalne zycie i nie zapominamy kultury nawet na chwilke.
                            nie zapomnij tez o wizytach, brzdzowych wieczorach, urodzinach, i oczywiscie od
                            c zasu do czasu potanczyc (jak znajde "normalna" muzyke taneczna a nie to heine-
                            medina dzisiejsze). pa
                            • Gość: czapski Re: Tylko wtedy... IP: *.utp.pl / 10.10.9.* 02.02.03, 01:43
                              interesująca z Ciebie osoba. Szkoda ze tak mao takowych na formu. Ale jedno
                              pytanko- skąd masz tyle czasu na udzielanie sie na forum?
                              • Gość: dana33 Re: Tylko wtedy... IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 02.02.03, 13:31
                                Gość portalu: czapski napisał(a):

                                > interesująca z Ciebie osoba. Szkoda ze tak mao takowych na formu. Ale jedno
                                > pytanko- skąd masz tyle czasu na udzielanie sie na forum?

                                nu, dzieki za komplement, rzadko sie to zdarza i na forum i wogole, jako ze
                                ludzie przestali byc mili jeden dla drugiego. a czas? nu, kosztem innych
                                rzeczy, takich jak ksiazka, muzyka, rozmowy z dziecmi....jak to sie mowi po
                                zydowsku, nie mozna jednym tuches tanczyc na dwoch hasenes...pa
                                • Gość: czapski Re: Tylko wtedy... IP: *.utp.pl / 10.10.9.* 02.02.03, 15:20
                                  komplement nalezy sie za intelekt i erudycje i umiejetnosc uczestniczenia w
                                  tysiącu zazartych dyskusji bez wpadania w furie i bez znizania sie do
                                  ordynarnosci.
                                  Ale trudno wyobrazic mi sobie tą gwiazde forum Dane33 w roli matki i zon ;)
                                  • Gość: dana33 Re: Tylko wtedy... IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 03.02.03, 00:29
                                    Gość portalu: czapski napisał(a):

                                    > komplement nalezy sie za intelekt i erudycje i umiejetnosc uczestniczenia w
                                    > tysiącu zazartych dyskusji bez wpadania w furie i bez znizania sie do
                                    > ordynarnosci.
                                    > Ale trudno wyobrazic mi sobie tą gwiazde forum Dane33 w roli matki i zon ;)

                                    nu, widzisz jak pozory myla? 3 dzieci!!!! nu, tez jeszcze mozna sie pospierac
                                    co do slowa "dzieci" jedno w wojsku a nastepne w drodze.... pa
                    • Gość: Minnesänger Do Modlina IP: *.info 27.01.03, 00:07
                      Gość portalu: dana33 napisał(a):

                      > Gość portalu: Minnesänger napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                      > >
                      > > > Gość portalu: Minnesänger napisał(a):
                      > > >
                      > > > > Minnesänger musi zmienic swój adres.
                      > > > >
                      > > > > Jakis lotr napisal ohydny tekst uzywajac jego IP.
                      > > > >
                      > > > > Albo wie, jak wpisac sobie kazde IP,
                      > > > >
                      > > > > Albo uzywa tego samego Proxy.
                      > > > >
                      > > > > Minnesänger nie chce byc mylony z lotrem.
                      > > >
                      > > > nu, minnesaeger, tego nie mozesz zrobic, nie mozesz zostawic mnie juz
                      > zupe
                      > > lnie
                      > > > bez piosenki i bez czuwania.... ja i tak poznam lotra z daleka.... ta
                      > kich
                      > > > lotrow to duzo (mnie ez probuje, ale ja sie nie dam), a minnesaenger
                      > jeden
                      > >
                      > > > jedyny...
                      > > > >
                      > > > > Dlatego ze smutkiem teraz odchodzi.
                      > >
                      > > Ale teraz juz wraca. I cieszy sie. Lecz jest mu smutno.
                      > >
                      > > Powtarza sobie:
                      > >
                      > > Ej, to moje srdieczko
                      > > Ej, na dvoje sa dieli
                      > > Ej, v jednom kutku placze
                      > > Ej, v druhom sa veseli
                      > >
                      > nu, minnesaenger!!! jak jeszcze mi zaspiewasz po hebrajsku,
                      > to natychmiast mdleje kolo computera !!!! jestes naprawde
                      > do uwielbienia....


                      On wie, ze do kraju Dany zbliza sie wojna. I to przepelnia go smutkiem. Pamieta piosenke spiewana w jego
                      wlasnym kraju po Powstaniu Listopadowym, stosiedemdziesiat lat temu.

                      Pragnalby, zeby Dana ja tez poznala i pamietala jej przeslanie.


                      Zabrali nas do Modlina
                      Serce placze krwawo
                      Oficer nam komenduje
                      Do szeregu zwawo

                      Oficer nam komenduje
                      Zwawo do szeregu
                      A nieprzyjaciel w nas bije
                      Jak woda do brzegu

                      Jeden lezy poranieny
                      Drugi wola ksiedza
                      Trzeciego niesa na noszach
                      Boze jaka to nedza










                      • Gość: dana33 Re: Do Modlina IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 27.01.03, 01:06
                        nu, minnesaenger, nie badz smutny...zachowam to w sercu na wieki wiekow i
                        jestem od dzisiaj tobie zupelnie zaprzedana..
                        • Gość: zbalansowany Re: Do Modlina IP: *.mel.connect.com.au / *.mel.dialup.connect.net.au 28.01.03, 05:05
                          viri-palestyna 28-01-2003 00:33 odpowiedz na list odpowiedz cytując

                          Wole czytac wasze dyskusje z
                          Dana
                          to o wiele ciekawsze niz
                          samemu brac w niej udzial.
                          Wykonczyles ja chyba swoimi
                          pytaniami,bo dzis
                          sie wyraznie opuscila na forum.
                          pozdrawiam i dobranoc


                          Patrz jak mi ten zlosliwiec dowalil. a co ty na to?
                          • Gość: dana33 Re: Do Modlina IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 28.01.03, 11:56
                            Gość portalu: zbalansowany napisał(a):

                            > viri-palestyna 28-01-2003 00:33 odpowiedz na list odpowiedz cytując
                            >
                            > Wole czytac wasze dyskusje z
                            > Dana
                            > to o wiele ciekawsze niz
                            > samemu brac w niej udzial.
                            > Wykonczyles ja chyba swoimi
                            > pytaniami,bo dzis
                            > sie wyraznie opuscila na
                            forum.
                            > pozdrawiam i dobranoc
                            >
                            >
                            > Patrz jak mi ten zlosliwiec dowalil. a co ty na to?

                            nu, balansiczku, mam nadzieje, ze nie wpadles w rozpacz....on nie jest
                            zlosliwiec, on sie martwi, ze traci zabawe i jeszcze nie wie, ze jestem nie do
                            zdarcia. po prostu mialam dobry film w tv no i spac tez kiedys trzeba. ale za
                            to dzisiaj, pelna zycia poszlam wybierac..... i czekam z napieciem do 22
                            naszego czasu.. nie ze szaron nie wygra, bo wygra napewno, ale "moja" partia
                            mnie ciekawi, bo jak ci dostana "odpowiednia" ilosc mandatow, to ci wszyscy
                            lenie z partii religijnych, ktorzy zyja na moj koszt zaczna pracowac i pojda do
                            wojska, jak kazdy inny.....
                            • Gość: zbalansowany Re: Do Modlina IP: *.mel.connect.com.au / 61.68.202.* 28.01.03, 13:16
                              ale ten twoj Szinuj (chyba o tej partii piszesz) to jakis kot w worku. Nic nie
                              mowia na temat wojny a tylko to mi o nich jest wiadome ze nie przepadaja za
                              ortodoksami.
                              • Gość: dana33 Re: Do Modlina IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 28.01.03, 22:11
                                Gość portalu: zbalansowany napisał(a):

                                > ale ten twoj Szinuj (chyba o tej partii piszesz) to jakis kot w worku. Nic
                                nie
                                > mowia na temat wojny a tylko to mi o nich jest wiadome ze nie przepadaja za
                                > ortodoksami.

                                nu!!!!szinuji ma 17 mandatow (tymczasem, to jeszcze nie koniec...), z 6 na 17,
                                mozesz sobie wyobrazic, jak izraelczykom "nadajelo" utrzymywac tych pasozytow.
                                dzieci robia co roku nowe, nie placa podatkow, nie placa kasy chorych, nie ida
                                do wojska (wg nich oni sie bija za israel w jesziwach, tylko ze zadna matka
                                takiego z jesziwy nie placze na grobie syna), ale forsy dostaja na kupe.moze w
                                koncu bedzie tez pierwszy w historii izraela rzad bez ortodoksyjnych... to
                                partia srodka, za pokojem z arabami, za oddaniem terenow zdobytych (ale po
                                korekturach), arafata jako terroryste nie uznaja za partnera do rozmow, za
                                rownoscia praw i obowiazkow obywateli israelskich. here it comes, extra for you
                                www.shinui.org.il/elections/eng/index.html
                                • viri-palestyna #### do Dana i Tomek 28.01.03, 22:37
                                  Gratuluje wam tych 17 zdobytych miejsc.
                                  Pilnujcie zeby wasza partia pokazala
                                  sie z dobrej strony i zeby ludzie glosowali
                                  na nia tez w nastepnych wyborach i zycze
                                  wam zeby koalicja z likud i partia pracy sie udala.
                                  Partia pracy wprawdzie mowi "nigdy",ale takie pojecie
                                  nie wystepuje w polityce.
                                  pozdrawiam i jeszcze raz gratuluje
                                  • Gość: dana33 Re: #### do Dana i Tomek IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 28.01.03, 23:21
                                    viri-palestyna napisał:

                                    > Gratuluje wam tych 17 zdobytych miejsc.
                                    > Pilnujcie zeby wasza partia pokazala
                                    > sie z dobrej strony i zeby ludzie glosowali
                                    > na nia tez w nastepnych wyborach i zycze
                                    > wam zeby koalicja z likud i partia pracy sie udala.
                                    > Partia pracy wprawdzie mowi "nigdy",ale takie pojecie
                                    > nie wystepuje w polityce.
                                    > pozdrawiam i jeszcze raz gratuluje

                                    nu, viri, ty jestes mily czlowiek, dzieki. a propos nigdy, to wiesz, nigdy nie
                                    wolno powiedziec nigdy.....
                                    • sam_k Nigdy 02.02.03, 01:26
                                      Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                      . a propos nigdy, to wiesz, nigdy nie
                                      wolno powiedziec nigdy.....
                                      • Gość: dana33 Re: Nigdy IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 02.02.03, 13:33
                                        sam_k napisał:

                                        > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                        >
                                        > . a propos nigdy, to wiesz, nigdy nie
                                        > wolno powiedziec nigdy.....

                                        nu, wiem.... napisalam to kapralowi....pa
    • pro_wok Re: Fan Club Nu, Dany33 04.02.03, 00:40
      Dano !

      Ciesze sie, ze wciaz jestes.

      Po przeczytaniu pewnej ilosci postow nasunela mi sie pewna refleksja.

      Podobaja mi sie ludzie, ktorzy po zakonczeniu swojej dzialalnosci zawodowej nie
      zasypiaja w fotelu na biegunach przed telewizorem lecz czynnie gimnastykuja
      umysl.To pozwala zdecydowanie dluzej zachowac sprawnosc umyslowa.
      Znalem kilku takich z "syndromem nauczyciela".
      Maja oni racje z definicji i patent na rozdzielanie zlosliwosci.
      Zlosliwosc skierowana pod ich adresem to absolutny brak taktu i swiadectwo
      chamstwa.
      Wiedza zazwyczaj co i kto prezentuje poziom warty uwagi. Sprawy przyziemne
      dobre sa dla gawiedzi a ich nie interesuja lub nie dotycza.
      Swietnie zorientowani w sprawach malo praktycznych pozwalaja sobie traktowac z
      gory tych, ktorzy sie takimi praktycznymi sprawami zajmuja lub interesuja.
      Podziwiam ich za to ale nie moge wyzbyc sie przekonania, ze za ta maska
      intelektualisty ukrywa sie przewaznie zgorzknialy Versager.

      Czy i Ty spotkalas sie z takimi ludzmi ?


      • dyzma_ Re: Fan Club Nu, Dany33 04.02.03, 16:03
        Dana to moj niedoscigly wzor opanowania i emocjonalnej stabilnosci w obliczu
        (lagodnie rzecz ujmujac) zlosliwocsi kierowanych pod jej adresem.
        • Gość: Jerzowa Re: do dyzmika IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 04.02.03, 16:25
          Moj Tate mawial: ludziska sa rozni, jednym sie nogi poca a inni graja Chopina.
          Wielu na tym forum te nogi sie okropniascie poca, a Danale Chopina dalej
          pieknie gra!
          pa
          • Gość: dana33 Re: do dyzmika IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 04.02.03, 20:50
            Gość portalu: Jerzowa napisał(a):

            > Moj Tate mawial: ludziska sa rozni, jednym sie nogi poca a inni graja
            Chopina.
            > Wielu na tym forum te nogi sie okropniascie poca, a Danale Chopina dalej
            > pieknie gra!
            > pa

            ha! jeszcze 2 kg!!! nu, ale ty powiedz, jerzunciu, czy on nie jest naj, naj?
            i nie dlatego, ze on tez polak. ale ona ma wsio, i melodie, ze serce ci skacze,
            i technike, ze szukac.... tylko czasem to sie zastanawiam, kto kogo troszke
            okradl, fryderyczek franza czy na odwrot? nu, i czy to straszne, ze mnie muzyka
            interesuje wiecej, niz talmud i pewnie dlatego nie mam szans u kaprala i
            zbalansiczka? moge im zaspiewac szybciej jakies, concerto niz wystrzelic
            cytatem talmudystycznym....
            • Gość: Versager Szanse IP: 64.246.11.* 04.02.03, 22:10
              Gość portalu: dana33 napisał(a):

              > Gość portalu: Jerzowa napisał(a):
              >
              > > Moj Tate mawial: ludziska sa rozni, jednym sie nogi poca a inni graja
              > Chopina.
              > > Wielu na tym forum te nogi sie okropniascie poca, a Danale Chopina dalej
              > > pieknie gra!
              > > pa
              >
              > ha! jeszcze 2 kg!!! nu, ale ty powiedz, jerzunciu, czy on nie jest naj, naj?
              > i nie dlatego, ze on tez polak. ale ona ma wsio, i melodie, ze serce ci skacze,
              >
              > i technike, ze szukac.... tylko czasem to sie zastanawiam, kto kogo troszke
              > okradl, fryderyczek franza czy na odwrot? nu, i czy to straszne, ze mnie muzyka
              >
              > interesuje wiecej, niz talmud i pewnie dlatego nie mam szans u kaprala i
              > zbalansiczka? moge im zaspiewac szybciej jakies, concerto niz wystrzelic
              > cytatem talmudystycznym....


              Nawiedzał ten klub jeden taki =kapral=. Głupi był, bo mu się wydawało, że jak rozmawia z Panią Archiwistką i to jeszcze taką, co to pracuje w archiwum syjonistycznym, to zaraz dotrze do informacji z pierwszej ręki w sprawach, które go szczególnie nurtują.

              Dlatego nie chciał gwarzyć o Salzburgu, pierogach, i takich tam. Dla niego to była kwestia priorytetów. On też lubi muzykę, lubi gotować, lubi robić parę innych jeszcze rzeczy. Ale wydawało mu się, ze na to nie ma czasu. Nie jest najmłodszy, a chciałby się jeszcze wielu rzeczy dowiedzieć.

              Część jego rodziny wywodzi się z kresowego miasteczka Naliboki, w którym w maju 1943 pewien oddział sowiecko-żydowski dokonał w ciagu paru godzin masakry ponad 120 mieszkańców. Tym zdarzeniem zajmuje sie obecnie Instytut Pamieci Narodowej.

              =kapral= chciałby zrozumieć, co właściwie się stało. Ma dość stereotypów i głupawych uproszczeń. Na przejawy uprzedzeń jest wprost uczulony. Może dlatego, że los pozwolił mu żyć wśród paru nie-europejskich ludów.

              Niestety, Pani Archiwistka okazała się osobą nerwową. Czytała jego posty na chybcika, niektóre wyrywkowo. Niektórych nie czytała wcale. Zamiast powiedzieć, że nie wie, że to przekracza jej kompetencje, że wyobrażenia =kaprala= o jej pracy są nieporozumieniem, zaczęła przypisywać mu intencje, nawet to, ze jest być może anty-. Nie otrzymał odpowiedzi na żadne ze swoich pytań. Zakończył swoją próbę porozumienia z Panią Archiwistką szczerym wyznaniem, że oczekiwał od tej korespondencji nazbyt wiele.

              Teraz - już słusznie zidentyfikowany jako fotelowy Versager - nie będzie już niepotrzebnie zawracać głowy nikomu pytaniami. Zresztą, ma poczucie, że jako ten, któremu zapewne pocą się nogi, nie ma co robić wśród ludzi cywilizowanych. Ich poznaje się po tym, że grają i słuchają Chopina.

              To tyle.

              Itd.

              =


              • Gość: dana33 do versagera???? IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 04.02.03, 23:47
                nu, kapralu, prosze prosze, pierwszy raz, jak piszesz jak czlowiek, nawet ja
                cie moglam zrozumiec....
                wszystkie twoje posty czytalam dokladnie. mozliwe ze jakiesgos nie
                przeczytalam, ale duzo postow jest umieszczonych "w srodku" watkow, i prawda
                jest, ze nie zawsze je widac i mozna tu i tam przepuscic. jest mi szlenie
                przykro, i z przezytej tragedii i z tego, ze zyjesz nia tyle lat. moge do
                doskonale zrozumiec, jako ze moj ojciec tez zyl cal swoje zycie swoja wlasna
                tragedia i naprawde wiem, ze to nie jest latwe zycie. ale powiedz mi, dlaczgo
                nie napisales po prostu to i to zdarzylo sie tu i tu. chce wiedziec o tym
                wiecej, masz jakies dojscie do informacji w tym archiwum lub w jakimkolwiek
                innym? po co byly te tak zle przeze mnie przyjete pytania, ktore absolutnie nie
                dawaly jakijkolwiek indykacji, o co ci wlasciwie chodzi? to ma swiadczyc o
                twojej inteligencji a moim niezrozumieniu jej? po co cytaty, chlopi
                panszczyzniani i inne historie? dlaczego nie zwyczajnie, prosto z mostu? bo co?
                ja cie zjem? pojdziesz do wiezienia? nie slyszlam nigdy o miejscowosci pod
                nazwa naliboki, nie jestem pewna czy w archiwum syjonistycznym maja
                jakiekolwiek informacje na ten temat, jako ze to archiwum zajmuje sie historia
                syjonizmu i jego nastepstw. ale mamy w tym prymitywnym, faszystowskim kraju
                jeszcze pare innych archiw, gdzie mozna czegos poszukac, np archiwum histori
                zydow, archiwum diaspory i wiecej niz chetnie jestem gotowa sprawdzic tam.
                przykro mi, ze czujesz sie jak sie czujesz, ale napewno nie mialam zamiaru
                wysmiewac twojej osobistej tragedii i zaluje, ze nie byles bardziej dokladny i
                bezposredni. nie wiem, dlaczego ludzie na forum boja sie wlasnego cienia, ja
                nie mam zadnych problemow i z moim nazwiskiem i z moim adresem. tu go ci podaje:
                rotchfam@actcom.co.il , napisz, tak normalnie, od czlowieka do drugiego, zyd
                czy nie, zapewniam cie, ze nie jestes jedyny, dla ktorego cos sprawdze, robie
                to czesto, dla roznych ludzi, spedzam godziny w yad vashem na wyszukiwaniu
                dokumentow dla ludzi ktorych w zyciu nie widzialam i tez nie zobacze i jest to
                dla mnie sprawa absolutnie normalna. pozdrowienia, i to naprawde serdeczne.
                • Gość: Versager Re: do versagera???? IP: 64.246.11.* 05.02.03, 01:34
                  Gość portalu: dana33 napisał(a):

                  > nu, kapralu, prosze prosze, pierwszy raz, jak piszesz jak czlowiek, nawet ja
                  > cie moglam zrozumiec....
                  > wszystkie twoje posty czytalam dokladnie. mozliwe ze jakiesgos nie
                  > przeczytalam, ale duzo postow jest umieszczonych "w srodku" watkow, i prawda
                  > jest, ze nie zawsze je widac i mozna tu i tam przepuscic. jest mi szlenie
                  > przykro, i z przezytej tragedii i z tego, ze zyjesz nia tyle lat. moge do
                  > doskonale zrozumiec, jako ze moj ojciec tez zyl cal swoje zycie swoja wlasna
                  > tragedia i naprawde wiem, ze to nie jest latwe zycie. ale powiedz mi, dlaczgo
                  > nie napisales po prostu to i to zdarzylo sie tu i tu. chce wiedziec o tym
                  > wiecej, masz jakies dojscie do informacji w tym archiwum lub w jakimkolwiek
                  > innym? po co byly te tak zle przeze mnie przyjete pytania, ktore absolutnie nie
                  >
                  > dawaly jakijkolwiek indykacji, o co ci wlasciwie chodzi? to ma swiadczyc o
                  > twojej inteligencji a moim niezrozumieniu jej? po co cytaty, chlopi
                  > panszczyzniani i inne historie? dlaczego nie zwyczajnie, prosto z mostu? bo co?
                  >
                  > ja cie zjem? pojdziesz do wiezienia? nie slyszlam nigdy o miejscowosci pod
                  > nazwa naliboki, nie jestem pewna czy w archiwum syjonistycznym maja
                  > jakiekolwiek informacje na ten temat, jako ze to archiwum zajmuje sie historia
                  > syjonizmu i jego nastepstw. ale mamy w tym prymitywnym, faszystowskim kraju
                  > jeszcze pare innych archiw, gdzie mozna czegos poszukac, np archiwum histori
                  > zydow, archiwum diaspory i wiecej niz chetnie jestem gotowa sprawdzic tam.
                  > przykro mi, ze czujesz sie jak sie czujesz, ale napewno nie mialam zamiaru
                  > wysmiewac twojej osobistej tragedii i zaluje, ze nie byles bardziej dokladny i
                  > bezposredni. nie wiem, dlaczego ludzie na forum boja sie wlasnego cienia, ja
                  > nie mam zadnych problemow i z moim nazwiskiem i z moim adresem. tu go ci podaje
                  > :
                  > rotchfam@actcom.co.il , napisz, tak normalnie, od czlowieka do drugiego, zyd
                  > czy nie, zapewniam cie, ze nie jestes jedyny, dla ktorego cos sprawdze, robie
                  > to czesto, dla roznych ludzi, spedzam godziny w yad vashem na wyszukiwaniu
                  > dokumentow dla ludzi ktorych w zyciu nie widzialam i tez nie zobacze i jest to
                  >
                  > dla mnie sprawa absolutnie normalna. pozdrowienia, i to naprawde serdeczne.

                  Dano,

                  O masakrze w miasteczku N. dowiedziałem się już wszystkiego, co było możliwe, i dlatego nie pisałem o niej w dotychczasowej korespondencji. Ta tragedia nie dotknęła mnie osobiście, choć pośrednio zaciązyła nad losami mojej rodziny. Po 120-krotnym pogrzebie N. już nigdy sie nie podniosło. Dziś mieszkają tam zupełnie inni ludzie.

                  W tej kwestii nie potrzebuję wsparcia od Ciebie i bardzo Ci dziekuje za okazaną gotowość pomocy. Różne nieznane mi jeszcze szczegóły zostaną w tym czy przyszłym roku podane w raporcie IPN.

                  Pragnę jedynie uchwycić i zrozumieć pewne elementy procesów, które w XIX/XX wieku sprawiły, że mozliwe stały się Jedwabne i N. i Deir Yassin. I do tego potrzebne mi są nawet tak dziwaczne informacje jak obraz polskiego pańszczyźnianego chłopa w literaturze żydowskiej, jak opis pierwszej podrózy T. Herzla do Palestyny, czy relacje o spotkaniu pierwszych kibucników z arabskimi sąsiadami. Itd.

                  Nie chciałem tych informacji bezpośrednio od Ciebie, liczyłem jedynie na to, że posłużysz się swoją profesjonalną wiedzą i wskażesz mi bez wiekszego trudu ścieżkę wiodącą do odpowiednich źródeł. Stąd moje prośby o linki czy dane bibliograficzne.

                  Ale być może powinienem być bardziej samodzielny. Dlatego zamierzam od przyszłego tygodnia spędzać regularnie trochę czasu w Bibliotece Narodowej.

                  Dziekuję za dobre słowo w ostatnim poście,

                  I - oby nie było wojny z Irakiem.

                  Do widzenia.

                  =


        • pro_wok Re: Fan Club Nu, Dany33 04.02.03, 18:07
          dyzma_ napisał(a):

          > Dana to moj niedoscigly wzor opanowania i emocjonalnej stabilnosci w obliczu
          > (lagodnie rzecz ujmujac) zlosliwocsi kierowanych pod jej adresem.


          Masz z cala pewnoscia racje, ale Twoja skromnosc jest chyba troche przesadzona.
          Od czasu gdy zauwazyles, ze nazwalem Cie kolega ani razu mnie nie napadles.
          To chyba rowniez oznaka opanowania.

          Pozdrowienia
        • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 04.02.03, 20:44
          dyzma_ napisał(a):

          > Dana to moj niedoscigly wzor opanowania i emocjonalnej stabilnosci w obliczu
          > (lagodnie rzecz ujmujac) zlosliwocsi kierowanych pod jej adresem.

          nu, dyzmus, ty mi powiedz, ty czychasz na moja figure??? bo mi po twoim poscie
          przybylo 2 kg!!!!
      • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: proxy / *.j1.actcom.co.il 04.02.03, 20:42
        pro_wok napisał:

        > Dano !
        >
        > Ciesze sie, ze wciaz jestes.
        >
        > Po przeczytaniu pewnej ilosci postow nasunela mi sie pewna refleksja.
        >
        > Podobaja mi sie ludzie, ktorzy po zakonczeniu swojej dzialalnosci zawodowej
        nie
        >
        > zasypiaja w fotelu na biegunach przed telewizorem lecz czynnie gimnastykuja
        > umysl.To pozwala zdecydowanie dluzej zachowac sprawnosc umyslowa.
        > Znalem kilku takich z "syndromem nauczyciela".
        > Maja oni racje z definicji i patent na rozdzielanie zlosliwosci.
        > Zlosliwosc skierowana pod ich adresem to absolutny brak taktu i swiadectwo
        > chamstwa.
        > Wiedza zazwyczaj co i kto prezentuje poziom warty uwagi. Sprawy przyziemne
        > dobre sa dla gawiedzi a ich nie interesuja lub nie dotycza.
        > Swietnie zorientowani w sprawach malo praktycznych pozwalaja sobie traktowac
        z
        > gory tych, ktorzy sie takimi praktycznymi sprawami zajmuja lub interesuja.
        > Podziwiam ich za to ale nie moge wyzbyc sie przekonania, ze za ta maska
        > intelektualisty ukrywa sie przewaznie zgorzknialy Versager.
        >
        > Czy i Ty spotkalas sie z takimi ludzmi ?
        >
        nu, willkommen, myslalam juz, ze jestes verloren fuer
        immer.....ale...Ueberraschung, eine nette sogar.
        nu, po pierwsze, moj drogi, to co masz przeciw tv???? my musielismy nawet kupic
        kiedyz druga (teraz to juz sa 4 bo holota tez zada wlasnych praw), jako ze ja
        jestem absolutny narkoman polityczny, a maz i syn chca ogladac tylko te swietne
        filmy gdzie w pierwszych 20 sekundach masz 500 zabitych (oni uwazaja ze maja
        dosyc tragedii na codzien), wiec jako srodek przeciwko klotniom rodzinnych o
        wile prosciej bylo kupic jeszcze tv, i daje ci slowo, ze sluchac politycznych
        audycji w israelskiej tv, szczegolnie jak po przeciwnych stronach stolu masz
        przedstawiciela szas (sfaradyjska ultraortodoksyjna partia) i przedstawiciela
        szinuji ( buruzazyjna partia absolutnie antyreligijna). takich ostrych nozy to
        ty jeszcze w swoim zyciu nie widziales.
        nu, a co do twojego pytania, to pewno ze widzialam, jest ich dosyc duzo, na
        forum i poza.... nu, nie kazdemu dane umiec powiedziec nie wiem,
        przepraszam,masz racje to juz wogole wyjatkowe przypadki....ale juz dawno
        doszlam do wniosku, ze nie jestem w stanie wychowac wszystkich, nie? tak ze
        skoncentrowalam sie na holocie, i zdaje sie, ze mi niezle wyszlo w takim malym
        zakregu. a co do reszty, to po prostu nie daje sie. nawet jak mnie opluja od
        gory do dolu, nu, jest prysznic. moze to brak "wlasnej dumy", nu, to jestem
        wybrakowana, ale prawda jest, ze ugryze sie w jezyk dziesiec razy, zanim
        swiadomie kogos obraze. ale szpileczke wepchnac czasem w jakas pupcie, nu,
        woczku, to mi nawet sprawia przyjemnosc, ja to cwicze z moja mama, ona jest w
        tym pierwsza klasa....
        nie znikaj znow na lata, i popatrz w skrzynke, bo hucpowo poslalam ci rybke....
        pa
        • pro_wok Cygan zawinil a kowala powiesili 05.02.03, 00:42
          Gość portalu: dana33 napisał(a):

          >> nu, willkommen, myslalam juz, ze jestes verloren fuer
          > immer.....ale...Ueberraschung, eine nette sogar.
          > nu, po pierwsze, moj drogi, to co masz przeciw tv???? my musielismy nawet
          kupic
          >
          > kiedyz druga (teraz to juz sa 4 bo holota tez zada wlasnych praw), jako ze ja
          > jestem absolutny narkoman polityczny, a maz i syn chca ogladac tylko te
          swietne
          >
          > filmy gdzie w pierwszych 20 sekundach masz 500 zabitych (oni uwazaja ze maja
          > dosyc tragedii na codzien), wiec jako srodek przeciwko klotniom rodzinnych o
          > wile prosciej bylo kupic jeszcze tv, i daje ci slowo, ze sluchac politycznych
          > audycji w israelskiej tv, szczegolnie jak po przeciwnych stronach stolu masz
          > przedstawiciela szas (sfaradyjska ultraortodoksyjna partia) i przedstawiciela
          > szinuji ( buruzazyjna partia absolutnie antyreligijna). takich ostrych nozy
          to
          > ty jeszcze w swoim zyciu nie widziales.
          > nu, a co do twojego pytania, to pewno ze widzialam, jest ich dosyc duzo, na
          > forum i poza.... nu, nie kazdemu dane umiec powiedziec nie wiem,
          > przepraszam,masz racje to juz wogole wyjatkowe przypadki....ale juz dawno
          > doszlam do wniosku, ze nie jestem w stanie wychowac wszystkich, nie? tak ze
          > skoncentrowalam sie na holocie, i zdaje sie, ze mi niezle wyszlo w takim
          malym
          > zakregu. a co do reszty, to po prostu nie daje sie. nawet jak mnie opluja od
          > gory do dolu, nu, jest prysznic. moze to brak "wlasnej dumy", nu, to jestem
          > wybrakowana, ale prawda jest, ze ugryze sie w jezyk dziesiec razy, zanim
          > swiadomie kogos obraze. ale szpileczke wepchnac czasem w jakas pupcie, nu,
          > woczku, to mi nawet sprawia przyjemnosc, ja to cwicze z moja mama, ona jest w
          > tym pierwsza klasa....
          > nie znikaj znow na lata, i popatrz w skrzynke, bo hucpowo poslalam ci
          rybke....
          > pa


          mea culpa mea maxima culpa

          I znowu narazilem sie porzadnie.

          Mialem ostatnio malo czasu bo najechala nas silna grupa Chinczycy i
          obchodzilismy ich Nowy Rok a poza tym trzeba bylo troche popracowac.Azja to dla
          nas ok. 60% obrotow.

          Zanim podziekuje za poczte drobne wyjasnienie.

          Forum to, dla roznych ludzi ma rozne znaczenie.
          Ja chetnie sie tu w miare wolnego czasu odprezam bo chociaz nic przeciw
          telewizji nie mam to ogladam tam cos rzadko.
          Nie traktuje forum jako specjalistycznego kolka naukowego bo chyba nie w tym
          celu powstalo.Ciekawostki ze zwyklego codziennego bytowania ludzi ze stron,
          ktorych jeszcze nie poznalem sa dla mnie interesujace bo chyba blizsze zycia
          niz artykuly prasowe.
          Moze to i plaskie i malo ambitne ale nie wciagam nikogo do tych malo ambitnych
          rozmow na sile. Jezeli ktos uwaza, ze Salzburg, gulasz czy pierogi nie warte sa
          by o nich wspominac to przeciez nie ma obowiazku sie w te tematy "wcinac".

          Co do osobistych przezyc to zapewne kazdy z nas ma swoj krzyz.
          Moja rodzina pochodzi ze Lwowa i nie bede sie tu z nikim licytowal ale rowniez
          moi stryjowie nie wrocili z Syberji. Czy mam w zwiazku z tym po szesciesieciu
          latach nosic gorycz w sercu.
          Znowu bez sarkazmu stwierdzic musze, ze podziwiam zapal w dyskusjach i ogromna
          wiedze szanownego kaprala ale brak mi u niego zdecydowanie tolerancji.
          Jezeli dotknalem to szczerze przepraszam.

          Teraz dziekuje bardzo za przeslana poczte.
          Jutro wybiore sie na zakupy i sprobuje przygotowac.
        • pro_wok Re: Fan Club Nu, Dany33 07.02.03, 00:07
          Doczytalem sie, ze musisz jutro wczesniej wstawac ale dopiero teraz znalazlem
          chwile czasu.
          Nasze spojrzenie na ewentualna wojne w Iraku jest rozbiezne.
          Uwazam obecna administracje amerykanska za najbardziej nieodpowiedzialna z
          wszystkich jakie pamietam.
          Moje przekonanie o tym, ze ludzie ci nie zdaja sobie sprawy z tego co robia
          umocnilo sie jeszcze jak dowiedzialem sie od blazna Rumsfelda, ze Niemcy
          porownywalne sa z Kuba czy Libia. Jak bardzo mozna byc ograniczonym by nie
          przeszkadzalo to w piastowaniu najwyzszych amerykanskich urzedow ?
          Czy oni wreszcie przejrza na oczy.

          Nasz nadworny spiewak przepadl wiec zalaczam ja piosenke, ktora pasuje do
          nastroju (moim zdaniem )


          1. Vor der Kaserne
          Vor dem großen Tor
          Stand eine Laterne
          Und steht sie noch davor
          So woll'n wir uns da wieder seh'n
          Bei der Laterne wollen wir steh'n
          |: Wie einst Lili Marleen. :|
          2. Unsere beide Schatten
          Sah'n wie einer aus
          Daß wir so lieb uns hatten
          Das sah man gleich daraus
          Und alle Leute soll'n es seh'n
          Wenn wir bei der Laterne steh'n
          |: Wie einst Lili Marleen. :|
          3. Schon rief der Posten,
          Sie blasen Zapfenstreich
          Das kann drei Tage kosten
          Kam'rad, ich komm sogleich
          Da sagten wir auf Wiedersehen
          Wie gerne wollt ich mit dir geh'n
          |: Mit dir Lili Marleen. :|
          4. Deine Schritte kennt sie,
          Deinen zieren Gang
          Alle Abend brennt sie,
          Doch mich vergaß sie lang
          Und sollte mir ein Leids gescheh'n
          Wer wird bei der Laterne stehen
          |: Mit dir Lili Marleen? :|
          5. Aus dem stillen Raume,
          Aus der Erde Grund
          Hebt mich wie im Traume
          Dein verliebter Mund
          Wenn sich die späten Nebel drehn
          Werd' ich bei der Laterne steh'n
          |: Wie einst Lili Marleen. :|


          i przeklad Mlynarskiego (chyba)


          Światło mrok rozgarnia,
          bo u koszar bram
          Pali się latarnia,
          którą dobrze znam.
          Zobaczyć ciebie w wieczór ten
          W jej blasku chcę
          Lili Marleen,
          Tak chcę, Lili Marleen.

          Zbliżasz się i oto
          wśród latarni lśnień,
          Cienie dwa się splotą
          w jeden wspólny cień.
          Niech wszyscy ujrzą obraz ten,
          Mój cień i twój,
          Lili Marleen,
          I twój, Lili Marleen.

          Słyszę twoje kroki,
          a złociste skry
          Twarz twą rzeźbią w mroku,
          ból sprawiają mi
          Kto będzie z tobą w wieczór ten
          I noc po świt,
          Lili Marleen,
          Po świt, Lili Marleen.

          Lecz gdy w otchłań runę,
          mocno wierzę że
          Jeden pocałunek
          twój ocali mnie,
          Znów będziesz ze mną w wieczór ten
          I noc po świt,
          Lili Marleene,
          Po świt, Lili Marleen.




          • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: *.jazo.org.il 07.02.03, 07:59
            nu, nie az tak rozbiezne...ze synalek nu... niecalkiem...nie chce nikogo
            obrazac... to wiadomo bylo jeszcze zanim sie przeprowadzil na nowe mieszkanie.
            ja wogole mam wersje, ze synus msci przegrana taty sprzed 12 laty. chociaz
            absolutnie sie zgadzam, ze saddamka trzeba unieszkodliwic, bo niebezpieczny nie
            tylko dla nas... u nas tymczasem wielkie dyskusje na temat, jak mozna jego
            zalatwic bez strat, przynajmniej duzych w ludnosci cywilnej iraku, bo wiadomo
            ze wycierpieli dosyc...nu, zaraz sie zacznie ta zabawa... delikatnie mowiac, to
            nie wiem jak to zrobili, ale usa i uk postwili sie w pozycji "wychowawcy
            swiata"... ciut zarozumialcy, musze powiedziec...
            • pro_wok Re: Fan Club Nu, Dany33 08.02.03, 00:54
              Gość portalu: dana33 napisał(a):

              > nu, nie az tak rozbiezne...ze synalek nu... niecalkiem...nie chce nikogo
              > obrazac... to wiadomo bylo jeszcze zanim sie przeprowadzil na nowe
              mieszkanie.

              No to spadl mi kamien z serca.

              Na dobranoc

              Moshe Dor

              Erev shel shoshanim
              Netse' na el habustan
              Mor behsamin u-levonah
              Le-raglecha mifthan
              Chorus:
              Laylah yored le'aht
              Veruach shoshan noshvah
              havah 'elchash lach /shir ba-l'at
              zemer shel 'ahavah
              Shachar homah yonah
              Ro'shech male' tlalim
              Pich 'el-haboqer shoshannah ---
              'Eqt'fennu li.

              Tez ladne ?
              Mnie sie podoba
              • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: *.j1.actcom.co.il 08.02.03, 17:34
                pro_wok napisał:

                > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                >
                > > nu, nie az tak rozbiezne...ze synalek nu... niecalkiem...nie chce nikogo
                > > obrazac... to wiadomo bylo jeszcze zanim sie przeprowadzil na nowe
                > mieszkanie.
                >
                > No to spadl mi kamien z serca.
                >
                > Na dobranoc
                >
                > Moshe Dor
                >
                > Erev shel shoshanim
                > Netse' na el habustan
                > Mor behsamin u-levonah
                > Le-raglecha mifthan
                > Chorus:
                > Laylah yored le'aht
                > Veruach shoshan noshvah
                > havah 'elchash lach /shir ba-l'at
                > zemer shel 'ahavah
                > Shachar homah yonah
                > Ro'shech male' tlalim
                > Pich 'el-haboqer shoshannah ---
                > 'Eqt'fennu li.
                >
                > Tez ladne ?
                > Mnie sie podoba

                nu, lili marleen o sobie teraz nuce ze slowami.... to bylo cos, nie? pamietam
                jak moj tate, duzo, duzo lat temu, wybral sie do warszawy na koncert marlene
                dietrich.... jak na slub jechal... a erev shel shoshanim? a skad ty to masz?
                nie wiem ile piosenek israelskich znasz, ale prawde mowiac, nie znam kraju,
                ktore ma tak duzo tak pieknych piosenek, i do tego wszyscy, aleo to absolutne
                wszyscy je znaja...zaraz mi tu jakis "anty" powie, ze jestem zydowska
                szowinistka, ale niech mu bedzie... moze nawet troche jestem, jesli chodzi o
                piosenki....
                • pro_wok Re: Fan Club Nu, Dany33 08.02.03, 20:45
                  Gość portalu: dana33 napisał(a):

                  > nu, lili marleen o sobie teraz nuce ze slowami.... to bylo cos, nie? pamietam
                  > jak moj tate, duzo, duzo lat temu, wybral sie do warszawy na koncert marlene
                  > dietrich.... jak na slub jechal... a erev shel shoshanim? a skad ty to masz?
                  > nie wiem ile piosenek israelskich znasz, ale prawde mowiac, nie znam kraju,
                  > ktore ma tak duzo tak pieknych piosenek, i do tego wszyscy, aleo to absolutne
                  > wszyscy je znaja...zaraz mi tu jakis "anty" powie, ze jestem zydowska
                  > szowinistka, ale niech mu bedzie... moze nawet troche jestem, jesli chodzi o
                  > piosenki....

                  Zydowskich piesni nie znalem dotad wlasciwie wcale.
                  Slyszalem niejednokrotnie bardzo smutne songi ale nie znalem tytulu i nie
                  wiedzialem o czym traktuja .
                  Znajduje je wlasnie w internecie. Mozna znalezc sporo jako pliki mp3.
                  Troche juz nagralem na cd ale potrzebuje Twojej pomocy.
                  Chcialbym wiedziec co "nalezy znac " co nalezy do klasyki ( przeboje mnie
                  raczej nie interesuja).

                  Kilka utworow ktore mam to np.:Beygelach, Erev Shel Shoshanim, Ha-Tiqvah,
                  Hevenu Shalom Aleicham; Hinneh Mah-Tov, Shalom, Chaverim
                  no i oczywiscie Havah Nagilah

                  Chcialbym poznac wiecej ale doradz mi prosze czego mam szukac.


                  PS
                  Podczas gdy wszyscy dyskutuja o wojnach, terroryzmie i akcjach odwetowych ja
                  prosze Cie o piesni.
                  Jezeli to dla Ciebie malo madre to napisz mi prosze.
                  Nie bede mial z tym zadnego problemu jak napiszesz, ze szkoda Ci na to czasu.
                  • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: *.j1.actcom.co.il 08.02.03, 21:38
                    pro_wok napisał:

                    > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                    >
                    > > nu, lili marleen o sobie teraz nuce ze slowami.... to bylo cos, nie? pamie
                    > tam
                    > > jak moj tate, duzo, duzo lat temu, wybral sie do warszawy na koncert marle
                    > ne
                    > > dietrich.... jak na slub jechal... a erev shel shoshanim? a skad ty to ma
                    > sz?
                    > > nie wiem ile piosenek israelskich znasz, ale prawde mowiac, nie znam kraju
                    > ,
                    > > ktore ma tak duzo tak pieknych piosenek, i do tego wszyscy, aleo to absolu
                    > tne
                    > > wszyscy je znaja...zaraz mi tu jakis "anty" powie, ze jestem zydowska
                    > > szowinistka, ale niech mu bedzie... moze nawet troche jestem, jesli chodzi
                    > o
                    > > piosenki....
                    >
                    > Zydowskich piesni nie znalem dotad wlasciwie wcale.
                    > Slyszalem niejednokrotnie bardzo smutne songi ale nie znalem tytulu i nie
                    > wiedzialem o czym traktuja .
                    > Znajduje je wlasnie w internecie. Mozna znalezc sporo jako pliki mp3.
                    > Troche juz nagralem na cd ale potrzebuje Twojej pomocy.
                    > Chcialbym wiedziec co "nalezy znac " co nalezy do klasyki ( przeboje mnie
                    > raczej nie interesuja).
                    >
                    > Kilka utworow ktore mam to np.:Beygelach, Erev Shel Shoshanim, Ha-Tiqvah,
                    > Hevenu Shalom Aleicham; Hinneh Mah-Tov, Shalom, Chaverim
                    > no i oczywiscie Havah Nagilah
                    >
                    > Chcialbym poznac wiecej ale doradz mi prosze czego mam szukac.
                    >
                    >
                    > PS
                    > Podczas gdy wszyscy dyskutuja o wojnach, terroryzmie i akcjach odwetowych ja
                    > prosze Cie o piesni.
                    > Jezeli to dla Ciebie malo madre to napisz mi prosze.
                    > Nie bede mial z tym zadnego problemu jak napiszesz, ze szkoda Ci na to czasu.

                    nu, cos ty, meschiggene? (meschugge to wariat, meschiggene to wariat ktorego
                    sie bardzo lubi), o muzyce zawsze, i masz swieta racje, jest taka piosenka
                    israelska, ktora sie nazywa "lo nafsik laszir" czyli nie przestajemy spiewac.
                    a teraz lekcja nr. 1, musisz rozroznic miedzy piosenkami zydowskimi i
                    israelskimi, co absolutnie nie jest to samo. zydowskie to np mein yiddishe
                    mame, a erev shel shoshanim to israelska. Hatikwa to nie piosenka, to hymn
                    israelski. przypuszczam ze beygelach o tez zydowskie, bo to slowo jest bo
                    zydowsku. hinei ma to u manai i hava nagilah to klasyka israelska, chaverim nie
                    znam, a shalom, nu, az sie boje ci powiedziec, bo mnie wszyscy "anty" ugrobia i
                    powyzywaja, na temat shalom to w tym kraju jest x piosenek, wiec nie wiem o
                    jaka chodzi. moze daj jakis link, to posprawdzam i ci powiem, ale poszukaj
                    piosenki ruchamy raz "beeretz achawati" tam sa slowa piekne...
                    • vline Re: Fan Club Nu, Dany33 08.02.03, 22:17
                      Gość portalu: dana33 napisał(a):

                      poszukaj
                      > piosenki ruchamy raz "beeretz achawati" tam sa slowa piekne...


                      tylko raz? nu - a czemu nie dwa? nie trzy?
                      • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: *.j1.actcom.co.il 08.02.03, 23:40
                        vline napisała:

                        > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                        >
                        > poszukaj
                        > > piosenki ruchamy raz "beeretz achawati" tam sa slowa piekne...
                        >
                        >
                        > tylko raz? nu - a czemu nie dwa? nie trzy?

                        nu, ona sie tak nazywa, ruchama raz, ruchama to imie, raz to nazwisko i po
                        hebrajsku to znaczy tyle co sekret, misterium....
                        • vline Re: Fan Club Nu, Dany33 08.02.03, 23:48
                          Gość portalu: dana33 napisał(a):

                          > vline napisała:
                          >
                          > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                          > >
                          > > poszukaj
                          > > > piosenki ruchamy raz "beeretz achawati" tam sa slowa piekne...
                          > >
                          > >
                          > > tylko raz? nu - a czemu nie dwa? nie trzy?
                          >
                          > nu, ona sie tak nazywa, ruchama raz, ruchama to imie, raz to nazwisko i po
                          > hebrajsku to znaczy tyle co sekret, misterium....


                          No, ale pisało "ruchamy raz"; to brzmi tak smutno po
                          polsku...
                          • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: *.j1.actcom.co.il 09.02.03, 00:55
                            vline napisała:

                            > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                            >
                            > > vline napisała:
                            > >
                            > > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                            > > >
                            > > > poszukaj
                            > > > > piosenki ruchamy raz "beeretz achawati" tam sa slowa piekne...
                            > > >
                            > > >
                            > > > tylko raz? nu - a czemu nie dwa? nie trzy?
                            > >
                            > > nu, ona sie tak nazywa, ruchama raz, ruchama to imie, raz to nazwisko i po
                            >
                            > > hebrajsku to znaczy tyle co sekret, misterium....
                            >
                            >
                            > No, ale pisało "ruchamy raz"; to brzmi tak smutno po
                            > polsku...
                            nu, nie smuc sie, ja to po prostu nie umiem pewnie odmieniac jak trzeba.....
                            • vline Re: Fan Club Nu, Dany33 09.02.03, 00:59
                              Gość portalu: dana33 napisał(a):

                              > vline napisała:
                              >
                              > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                              > >
                              > > > vline napisała:
                              > > >
                              > > > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                              > > > >
                              > > > > poszukaj
                              > > > > > piosenki ruchamy raz "beeretz achawati" tam sa slowa piekne
                              > ...
                              > > > >
                              > > > >
                              > > > > tylko raz? nu - a czemu nie dwa? nie trzy?
                              > > >
                              > > > nu, ona sie tak nazywa, ruchama raz, ruchama to imie, raz to nazwisko
                              > i po
                              > >
                              > > > hebrajsku to znaczy tyle co sekret, misterium....
                              > >
                              > >
                              > > No, ale pisało "ruchamy raz"; to brzmi tak smutno po
                              > > polsku...
                              > nu, nie smuc sie, ja to po prostu nie umiem pewnie odmieniac jak trzeba.....

                              E tam, zaraz nie umiem. Normalna koniugacja:

                              ja rucham
                              ty ruchasz ...

                              my ruchamy...

                              itd.

                              To połączenie ze słowem "raz" zasmuca. Zwłaszcza że
                              ci muzułmanie u Was tak się mnożą.
                              • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: *.j1.actcom.co.il 09.02.03, 01:34
                                vline napisała:

                                > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                >
                                > > vline napisała:
                                > >
                                > > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                > > >
                                > > > > vline napisała:
                                > > > >
                                > > > > > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                                > > > > >
                                > > > > > poszukaj
                                > > > > > > piosenki ruchamy raz "beeretz achawati" tam sa slowa p
                                > iekne
                                > > ...
                                > > > > >
                                > > > > >
                                > > > > > tylko raz? nu - a czemu nie dwa? nie trzy?
                                > > > >
                                > > > > nu, ona sie tak nazywa, ruchama raz, ruchama to imie, raz to naz
                                > wisko
                                > > i po
                                > > >
                                > > > > hebrajsku to znaczy tyle co sekret, misterium....
                                > > >
                                > > >
                                > > > No, ale pisało "ruchamy raz"; to brzmi tak smutno po
                                > > > polsku...
                                > > nu, nie smuc sie, ja to po prostu nie umiem pewnie odmieniac jak trzeba...
                                > ..
                                >
                                > E tam, zaraz nie umiem. Normalna koniugacja:
                                >
                                > ja rucham
                                > ty ruchasz ...
                                >
                                > my ruchamy...
                                >
                                > itd.
                                >
                                > To połączenie ze słowem "raz" zasmuca. Zwłaszcza że
                                > ci muzułmanie u Was tak się mnożą.

                                nu, to bylo swietne, posmialam sie, tak w takim polaczeniu to nie tylko
                                zasmuca, to po prostu tragedia....
                    • pro_wok Re: Fan Club Nu, Dany33 08.02.03, 23:01
                      Gość portalu: dana33 napisał(a):

                      >> nu, cos ty, meschiggene? (meschugge to wariat, meschiggene to wariat ktorego
                      > sie bardzo lubi), o muzyce zawsze, i masz swieta racje, jest taka piosenka
                      > israelska, ktora sie nazywa "lo nafsik laszir" czyli nie przestajemy spiewac.
                      > a teraz lekcja nr. 1, musisz rozroznic miedzy piosenkami zydowskimi i
                      > israelskimi, co absolutnie nie jest to samo. zydowskie to np mein yiddishe
                      > mame, a erev shel shoshanim to israelska. Hatikwa to nie piosenka, to hymn
                      > israelski. przypuszczam ze beygelach o tez zydowskie, bo to slowo jest bo
                      > zydowsku. hinei ma to u manai i hava nagilah to klasyka israelska, chaverim
                      nie
                      >
                      > znam, a shalom, nu, az sie boje ci powiedziec, bo mnie wszyscy "anty" ugrobia
                      i
                      >
                      > powyzywaja, na temat shalom to w tym kraju jest x piosenek, wiec nie wiem o
                      > jaka chodzi. moze daj jakis link, to posprawdzam i ci powiem, ale poszukaj
                      > piosenki ruchamy raz "beeretz achawati" tam sa slowa piekne...


                      Piosenek mozna znalezc bez liku na "kazaa" www.kazaa-download.de/
                      ale podalem te do ktorych znalazlem teksty www.ingeb.org/catil.html


                      Jak sama widzisz potrzebuje duzo pomocy ale bede sie staral.

                      pozdrowienia


                      • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: *.j1.actcom.co.il 08.02.03, 23:52
                        pro_wok napisał:

                        >
                        >
                        > Piosenek mozna znalezc bez liku na "kazaa" <a href="www.kazaa-
                        download.
                        > de/"target="_blank">www.kazaa-download.de/</a>
                        > ale podalem te do ktorych znalazlem teksty <a
                        href="www.ingeb.org/catil
                        > .html"target="_blank">www.ingeb.org/catil.html</a>
                        >
                        >
                        > Jak sama widzisz potrzebuje duzo pomocy ale bede sie staral.
                        >
                        > pozdrowienia
                        >
                        >
                        nu, idz do skrzynki pocztowej.... pozdrowienia
                        • viri-palestyna Re: Fan Club Nu, Dany33 09.02.03, 00:40

                          Elegia miasteczek żydowskich
                          a.slonimski
                          Nie masz już, nie masz w Polsce żydowskich miasteczek,
                          W Hrubieszowie, Karczewie, Brodach, Falenicy
                          Próżno byś szukał w oknach zapalonych świeczek,
                          I śpiewu nasłuchiwał z drewnianej bóżnicy.

                          Znikły resztki ostatnie, żydowskie łachmany,
                          Krew piaskiem przysypano, ślady uprzątnięto
                          I wapnem sinym czysto wybielono ściany
                          Jak po zarazie jakiejś lub na wielkie święto.

                          Błyszczy tu księżyc jeden, chłodny, blady, obcy,
                          Już za miastem na szosie, gdy noc się rozpala,
                          Krewni moi żydowscy, poetyczni chłopcy,
                          Nie odnajdą dwu złotych księżyców Chagala.

                          Te księżyce nad inną już chodzą planetą,
                          Odfrunęły spłoszone milczeniem ponurym.
                          Już nie ma tych miasteczek, gdzie szewc był poetą,
                          Zegarmistrz filozofem, fryzjer trubadurem.

                          Nie ma już tych miasteczek, gdzie biblijne pieśni
                          Wiatr łączył z polską piosnką i słowiańskim żalem,
                          Gdzie starzy Żydzi w sadach pod cieniem czereśni
                          Opłakiwali święte mury Jeruzalem.

                          Nie ma już tych miasteczek, przeminęły cieniem,
                          I cień ten kłaść się będzie między nasze słowa,
                          Nim się zbliżą bratersko i złączą od nowa
                          Dwa narody karmione stuleci cierpieniem.

                          1947-A.Slonimski




                          • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: *.j1.actcom.co.il 09.02.03, 00:58
                            viri-palestyna napisał:

                            >
                            > Elegia miasteczek żydowskich
                            > a.slonimski
                            > Nie masz już, nie masz w Polsce żydowskich miasteczek,
                            > W Hrubieszowie, Karczewie, Brodach, Falenicy
                            > Próżno byś szukał w oknach zapalonych świeczek,
                            > I śpiewu nasłuchiwał z drewnianej bóżnicy.
                            >
                            > Znikły resztki ostatnie, żydowskie łachmany,
                            > Krew piaskiem przysypano, ślady uprzątnięto
                            > I wapnem sinym czysto wybielono ściany
                            > Jak po zarazie jakiejś lub na wielkie święto.
                            >
                            > Błyszczy tu księżyc jeden, chłodny, blady, obcy,
                            > Już za miastem na szosie, gdy noc się rozpala,
                            > Krewni moi żydowscy, poetyczni chłopcy,
                            > Nie odnajdą dwu złotych księżyców Chagala.
                            >
                            > Te księżyce nad inną już chodzą planetą,
                            > Odfrunęły spłoszone milczeniem ponurym.
                            > Już nie ma tych miasteczek, gdzie szewc był poetą,
                            > Zegarmistrz filozofem, fryzjer trubadurem.
                            >
                            > Nie ma już tych miasteczek, gdzie biblijne pieśni
                            > Wiatr łączył z polską piosnką i słowiańskim żalem,
                            > Gdzie starzy Żydzi w sadach pod cieniem czereśni
                            > Opłakiwali święte mury Jeruzalem.
                            >
                            > Nie ma już tych miasteczek, przeminęły cieniem,
                            > I cień ten kłaść się będzie między nasze słowa,
                            > Nim się zbliżą bratersko i złączą od nowa
                            > Dwa narody karmione stuleci cierpieniem.
                            >
                            > 1947-A.Slonimski
                            >
                            nu, viri, to jest piekne, nie? i jaki idiota gada bzdury, ze polscy zydzi nie
                            sa polakami?
                            • viri-palestyna Re: Fan Club Nu, Dany33 09.02.03, 01:08
                              1.Julian Tuwim - Żyd czy Polak, a może ...

                              .... Jestem Polakiem, bo tak mi się podoba. To moja ściśle prywatna
                              sprawa, z której nikomu nie mam zamiaru zdawać relacji, ani
                              wyjaśniać jej, tłumaczyć, uzasadniać. Nie dzielę Polaków na
                              "rodowitych" i "nierodowitych", pozostawiając to rodowitym
                              i nierodowitym rasistom, rodzimym i nierodzimym hitlerowcom.
                              Dzielę Polaków, jak Żydów i jak inne narody, na mądrych i
                              głupich, uczciwych i złodziei, inteligentnych i tępych, intere-
                              sujących i nudnych, krzywdzonych i krzywdzących, gentelmenów
                              i nie-gentelmenów etc. Dzielę też Polaków na faszystów i kontr-
                              faszystów. Te dwa obozy nie są oczywiście jednolite, każdy z
                              nich mieni się odcieniami barw o rozmaitym zgęszczeniu. Ale
                              linia podziału na pewno istnieje, a wkrótce da się całkiem
                              wyraźnie przeprowadzić. Odcienie zostaną odcieniami, lecz
                              barwa samej linii zjaskrawieje i pogłębi się w zdecydowany sposób.

                              Mógłbym powiedzieć, że w płaszczyźnie politycznej dzielę
                              Polaków na antysemitów i antyfaszystów. Bo faszyzm to zawsze
                              antysemityzm. Antysemityzm jest międzynarodowym językiem faszystów.



                              2.

                              Gdyby jednak przyszło do uzasadniania swej narodowości, a raczej
                              narodowego poczucia, to jestem Polakiem dla najprostrzych, niemal
                              prymitywnych powodów, przeważnie racjonalnych, częściowo irracjo-
                              nalnych, ale bez "mistycznej" przyprawy. Być Polakiem - to ani
                              zaszczyt, ani chluba, ani przywilej. To samo jest z oddychaniem.
                              Nie spotkałem jeszcze człowieka, który jest dumny z tego, że oddycha.
                              Polak - bo się w Polsce urodziłem, wzrosłem, wychowałem,
                              nauczyłem; bo w Polsce byłem szczęśliwy i nieszczęśliwy; bo z
                              wygnania chcę koniecznie wrócić do Polski, choćby mi gdzie indziej
                              rajskie rozkosze zapewniano.
                              Polak - bo dla czułego przesądu, którego żadną racją ani logiką
                              nie potrafię wytłumaczyć, pragnę, aby mnie po śmierci wchłonęła
                              i wessała ziemia polska, nie żadna inna.
                              Polak - bo mi tak w domu rodzicielskim po polsku powiedziano;
                              bo mnie tam polską mową od niemowlęctwa karmiono; bo mnie matka
                              uczyła polskich wierszy i piosenek; bo gdy przyszedł pierwszy
                              wstrząs poezji, to wyładował się polskimi słowami; bo to co w
                              życiu stało się najważniejsze - twórczość poetycka - jest nie do
                              pomyślenia w żadnym innym języku, choćbym nim jak najbieglej mówił.
                              Polak - bo po polsku spowiadałem się z niepokojów pierwszej
                              miłości i po polsku bełkotałem o jej szczęściu i burzach.
                              Polak dlatego także, że brzoza i wierzba są mi bliższe niż
                              palma i cytrus, a Mickiewicz i Chopin drożsi niż Szekspir i
                              Bethoven. Drożsi dla powodów, których znowu żadną racją nie
                              potrafię uzasadnić.
                              Polak - bo przejąłem od Polaków pewną ilość ich wad narodowych.
                              Polak - bo moja nienawiść do faszystów polskich jest większa,
                              niż do faszystów innych narodowości. I uważam to wszystko za
                              bardzo poważną cechę.



                              3.

                              Na to słyszę głosy: "Dobrze. Ale jeżeli Polak, to w takim razie
                              dlaczego "My , ŻYDZI"? Służę odpowiedzią: Z POWODU KRWI. -
                              "Więc rasizm?" - Nie. Wcale nie rasizm. Wprost przeciwnie.
                              Dwojaka jest ta krew: ta w żyłach i ta z żył. Pierwsza jest
                              sokiem cielesnym, więc badanie jej należy do fizjologów. Kto
                              tej krwi przypisuje jakieś inne, poza organicznymi, specjalne
                              właściwości i tajemnicze moce, ten, jak to widzimy, w konsekwencji
                              obraca miasta w zgliszcza, wyrzyna miliony ludzi i wreszcie,
                              jak to zobaczymy, sprowadza rzeź na własny swój szczep.
                              Druga krew - to ta właśnie, którą ów herszt międzynarodowego
                              faszyzmu wytacza z ludzkości, aby zadokumentować tryumf swojej
                              juchy nad moją juchą - krew niewinnie pomordowanych milionów
                              ludzi, krew nie ukryta w arteriach, lecz krew ujawniona. Takiej
                              powodzi męczeńskiej krwi nie było jeszcze jak świat światem, a
                              krew Żydów (nie "krew żydowska") najszerszymi i najgłębszymi
                              płynie strumieniami. Zczerniałe jej potoki zlewają się już w
                              burzliwą pienistą rzekę -

                              I W TYM OTO NOWYM JORDANIE PRZYJMUJĘ
                              CHRZEST NAD CHRZTY: KRWAWE, GORĄCE, MĘCZENNICZE
                              BRATERSTWO Z ŻYDAMI.
                              Przyjmijcie mnie, Bracia, do tej zaszczytnej wspólnoty
                              Niewinnie Przelanej Krwi. Do tej gminy, do tego kościoła chcę
                              od dziś należeć.
                              Ta RANGA - ranga Żyda Doloris Causa - niechaj bedzie
                              udzielona polskiemu poecie przez naród, który go wydał. Nie za
                              żadne zasługi, bo ich przed wami nie mam. Będę to uważał za
                              awans i najwyższą nagrodę za tych parę wierszy polskich, które
                              mnie może przeżyją i pamięć o których związana będzie z moim
                              imieniem - imieniem Żyda polskiego. mojej polskości.
                              Ale przede wszystkim - Polak dlatego, że tak mi się podoba.



                              4.

                              Na opaskach, jakie nosiliście w ghetcie, wymalowana była gwiazda
                              Dawida. Wierzę w taką Polskę, w której ta gwiazda, ta z opasek,
                              stanie się jednym z najwyższych odznaczeń, udzielanym najwalecz-
                              niejszym żołnierzom i oficerom polskim. Będą ją oni z dumą
                              nosili na pierci obok dawnego Virtuti Militari...

                              ...
                              Kościołowi narodowych pamiątek przybędzie jeszcze jedna. Będziemy
                              tam prowadzić dzieci i opowiadać o najpotworniejszym w dziejach
                              świata męczeństwie ludzi. W centrum tego pomnika, którego tragizm
                              uwydatnią otaczające go nowoczesne, da Bóg, Szklane Domy
                              odbudowanego miasta, płonąc będzie nigdy nie gasnący ogień.
                              Przechodnie zdejmować będą przed nim kapelusze.
                              A kto chrześcijanin - przeżegna się znakiem krzyża...
                              Więc z dumą, z żałobną dumą będziemy nosić tę rangę, wszystkie
                              inne zaćmiewającą - rangę Żyda Polskiego - my cudem i przypadkiem
                              pozostali przy życiu. Z dumą? Powiedzmy raczej ze skruchą i żrącym
                              wstydem. Bo przypadła nam ona za waszą chwałę, Odkupiciele!...



                              5.

                              My, Żydzi Polscy... My, wiecznie żywi - to znaczy ci, którzy
                              zginęli w ghettach i obozach, i my widma - to znaczy ci, którzy z
                              za mórz i oceanów wrócimy do kraju i będziemy straszyć śród ruin
                              swymi w całości zachowanymi cielskami i upiornością niby-to
                              zachowanych dusz.
                              My prawda grobów, i my złuda istnienia; my miliony trupów i
                              kilkanaście, może kilkadziesiąt tysięcy niby-nietrupów; my,
                              nieskończenie wielka bratnia mogiła; my kirkut, jakiego dzieje
                              nie widziały i nie zobaczą.
                              My, poduszeni w komorach gazowych i przetopieni na mydło, którym
                              nie zmyje się ani śladów naszej krwi ani piętna grzechów świata
                              wobec nas.
                              My, których mózgi tryskały na ściany naszych nędzarskich
                              mieszkanek i na mury, pod którymi nas masowo rozstrzeliwano - tylko
                              za to, że jesteśmy Żydami.
                              My, Golgota, na której mógłby stanąć nieprzebyty las krzyżów.
                              My, którzyśmy dwa tysiące lat temu dali ludzkości jednego niewinnie
                              przez Imperium Romanum zamordowanego Syna Człowieczego - i wystar-
                              czyło tej jednej śmierci, aby stał się Bogiem. Jaka religia
                              urośnie z milionów śmierci, tortur, poniżeń i rozkrzyżowanych w
                              ostatniej rozpaczy ramion?

                              My, Szlojmy, Srule, Mośki, parchy, bejlisy, gudłaje - my których
                              imiona i przezwiska prześcigną w dostojności brzmienia wszelkich
                              Achillesów, Chrobrych i Ryszardów o Lwich Sercach.
                              My, znowu w katakumbach - w "bunkrach" pod brukiem Warszawy,
                              człapiący w smrodzie ścieków, ku ździwieniu naszych kompanów - szczurów.
                              My, z karabinami na barykadach, śród ruin naszych bombardowanych
                              z powietrza domostw; my żołnierze wolności i honoru...
                              "Jojne" idź na wojnę!" Poszedł, szanowni panowie i zginął za Polskę.
                              My, którym "twierdzą był każdy próg" każdego walącego się na nas domu.
                              My, Żydzi polscy, dziczejący w lasach, karmiący przerażone nasze
                              dzieci korzonkami i trawą, my pełzający, czołgający się, nastroszeni,
                              z jakąś cudem zdobytą lub za grube pieniądze wybłaganą staroświecką
                              dwururką...
                              "A zna szanowny pan dowcip o Żydzie-gajowym? Pyszny! Żyd jucha,
                              uważa pan, wypalił i ze strachu w portki zrobił! Ha, ha!"
                              My, Hiobowie, my Nioby, my na pokucie po setkach tysięcy naszych
                              żydowskich Urszulek...

                              My, głębokie doły potrzaskanych, pomiażdżonych kości i poskręcanych,
                              pręgami pokrytych zwłok.
                              My - krzyk bólu! Krzyk tak przeciągły, że go najdalsze wieki
                              usłyszą. My Lament, my Wycie, my Chór, zawodzący mogilne El mole
                              rachami
                              • viri-palestyna Re: Fan Club Nu, Dany33 09.02.03, 01:15
                                No dana nie przejmuj sie tymi typami
                                ze tak pisza Ludzie dziela sie na zlych
                                i dobrych,a nie tak jak niektorzy mowia
                                na zydow i gojow.
                                pozdrawiam i zycze milej nocy
                                • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: *.j1.actcom.co.il 09.02.03, 01:40
                                  viri-palestyna napisał:

                                  > No dana nie przejmuj sie tymi typami
                                  > ze tak pisza Ludzie dziela sie na zlych
                                  > i dobrych,a nie tak jak niektorzy mowia
                                  > na zydow i gojow.
                                  > pozdrawiam i zycze milej nocy

                                  ty viri, przyprawiles mnie teraz o lzy.
                                  pa
                        • pro_wok Re: Fan Club Nu, Dany33 09.02.03, 01:25
                          Gość portalu: dana33 napisał(a):

                          > >
                          > nu, idz do skrzynki pocztowej.... pozdrowienia


                          Odpowiedz na dana33@gazeta.pl

                          Dobrej nocy
                          i do jutra ?
    • wesley_tramp Re: Fan Club Nu, Dany33 10.02.03, 23:42
      Jestes winna
      Winna obojetnosci na krzywde.

      Nie mozna tego akceptowac.
      Popraw sie koniecznie

      Kargul
      • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33 IP: *.j1.actcom.co.il 11.02.03, 00:13
        wesley_tramp napisał(a):

        > Jestes winna
        > Winna obojetnosci na krzywde.
        >
        > Nie mozna tego akceptowac.
        > Popraw sie koniecznie
        >
        > Kargul

        nu, jaka obojetnosc? czyja krzywda? i musze koniecznie? dlaczego?
        • wesley_tramp Re: Fan Club Nu, Dany33 11.02.03, 00:18
          Gość portalu: dana33 napisał(a):

          > wesley_tramp napisał(a):
          > > Kargul
          >
          > nu, jaka obojetnosc? czyja krzywda? i musze koniecznie? dlaczego?

          I jeszcze udajesz, ze nie rozumiesz.
          Nie protestowalas gdy krzywdzono podoficera Pawlaka.

          Niewybaczalne

          Wieslaw Kargul
          • viri-palestyna Re: Fan Club Nu, Dany33 11.02.03, 00:22
            wesley_tramp napisała:

            > Gość portalu: dana33 napisał(a):
            >
            > > wesley_tramp napisał(a):
            > > > Kargul
            > >
            > > nu, jaka obojetnosc? czyja krzywda? i musze koniecznie? dlaczego?
            >
            > I jeszcze udajesz, ze nie rozumiesz.
            > Nie protestowalas gdy krzywdzono podoficera Pawlaka.
            Dana to chyba kapral placze za Toba....
            Domaga sie awansu na wyzszy stopien
            >
            > Niewybaczalne
            >
            > Wieslaw Kargul
            • wesley_tramp Re: Fan Club Nu, Dany33 11.02.03, 00:26
              viri-palestyna napisał:

              > Dana to chyba kapral placze za Toba....
              > Domaga sie awansu na wyzszy stopien


              Oj viri !

              Teraz ja musze bronic podoficera
              • viri-palestyna Re: Fan Club Nu, Dany33 11.02.03, 00:28
                wesley_tramp napisała:

                > viri-palestyna napisał:
                >
                > > Dana to chyba kapral placze za Toba....
                > > Domaga sie awansu na wyzszy stopien
                >
                >
                > Oj viri !
                >
                > Teraz ja musze bronic podoficera
                To zycze powodzenia,bo to trodne zadanie!!
                pozdrawiam i dobranoc wszystkim
                • Gość: dana33 do kargula i do kapralo/minnesaengero/versagera IP: *.jazo.org.il 11.02.03, 08:35
                  nu, czuje sie przez was zupelnie nie zrozumiana, ale dlaczego? ja wszystko
                  ladnie napisalam i wyjasnilam w moim poscie z 4.2 na tej samej stronie...
                  tak prawde mowiac, to mysle ze kapralo/versager nie potrzebuje pomocy w obronie
                  wlasnej, te 190 cm daja mu naturalna przewage nad wrogiem, ale napewno jest mu
                  milo (jak i innym) ze ma przyjaciela gotowego stac mesko kolo jego boku, co ja
                  tez cenie, kargulku. natomiast wyraznie tesknie to minnesaenger i jego piesni,
                  nu, ale jak nam wiadomo, wszystkich rozkoszy nie mozna miec....
                  a teraz przestancie sie bronic, obrazac i inne temu podobne glupstwa, bo wasza
                  dana przygotowuje sie do wojny, i jak oprocz rakiet od saddamka zabiora mi tez
                  internet, to dopiero bedzie tragedia, wiec przynajmniej trzymajcie kciuki za
                  dobre dzialanie internetu israelskiego....bo rakiety saddama to ja przezyje,
                  ale brak internetu i forum....nu, to juz insza inszosc.... przyjemnego dnia dla
                  nas wszystkich
                  • =kapral= przeniesione z Oślej Ławki 11.02.03, 12:08
                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                    > nu, czuje sie przez was zupelnie nie zrozumiana, ale dlaczego? ja wszystko
                    > ladnie napisalam i wyjasnilam w moim poscie z 4.2 na tej samej stronie...
                    > tak prawde mowiac, to mysle ze kapralo/versager nie potrzebuje pomocy w obronie
                    >
                    > wlasnej, te 190 cm daja mu naturalna przewage nad wrogiem, ale napewno jest mu
                    > milo (jak i innym) ze ma przyjaciela gotowego stac mesko kolo jego boku, co ja
                    > tez cenie, kargulku. natomiast wyraznie tesknie to minnesaenger i jego piesni,
                    > nu, ale jak nam wiadomo, wszystkich rozkoszy nie mozna miec....
                    > a teraz przestancie sie bronic, obrazac i inne temu podobne glupstwa, bo wasza
                    > dana przygotowuje sie do wojny, i jak oprocz rakiet od saddamka zabiora mi tez
                    > internet, to dopiero bedzie tragedia, wiec przynajmniej trzymajcie kciuki za
                    > dobre dzialanie internetu israelskiego....bo rakiety saddama to ja przezyje,
                    > ale brak internetu i forum....nu, to juz insza inszosc.... przyjemnego dnia dla
                    >
                    > nas wszystkich





                    Re: do Dany
                    Autor: Gość: dana33 IP: *.j1.actcom.co.il
                    Data: 11-02-2003 00:57
                    + dodaj do ulubionych wątków

                    + odpowiedz na list

                    + odpowiedz cytując


                    =kapral= napisał:

                    > Słuchaj, Dana,
                    > nie wiem, naprawdę nie wiem, o co Ci znowu chodzi. Z klubu mnie wywaliłaś...
                    ni by nie było nic, ale jak pojawiła sie gadka o Versagerze, to nie
                    zaprotestowałaś nawet słówkiem... Zrobiło mi sie głupio i poszedłem sobie. A ze
                    mną mój stary kumpel Minnesänger...
                    Teraz juz do klubu nikt nawet nie zagląda, a jak tam był kapral stary wiarus, t
                    > o zawsze była jakaś atrakcja... można było oczekiwać, że napisze jakieś
                    głupstwo, a to przyciągało turystów, jesli rozumiesz, o co mi chodzi.
                    I co - teraz muszę sie pałętać po jakichś głupich wątkach (cholera - jak one mn
                    > ie denerwują!!!), zamiast dowiadywać się tylu ciekawych rzeczy o ILu.
                    > Wierz mi, że przez te kilka tygodni w klubie, dowiedziałem się więcej niz
                    mógłbym sie dowiedzieć z niejednej książki.
                    > Ale - przyznaję - głupio zrobiłem, ze chciałem sie natychmiast dowiedzieć
                    wszystkiego. Chociaż to pytanie o obraz chłopa pańszczyźnianego w literaturze
                    zydowskiej 1 poł. XIX w. nadal uważam za ważne. Ale pewnie trzeba się było
                    najpierw zapytać o przepis na kugełe. Mój ojciec wiedział z Wilna, jak się to
                    robi, ja już zapomniałem.
                    >
                    > Jak już zostaniesz tym Ambasadorem w Polsce, to Ci obiecuję, ze specjalnie
                    przyjdę na jakieś przyjęcie (poślesz mi zaproszenie nawet nie wiedząc, komu je
                    posyłasz!) i podejdę do Ciebie i powiem tylko: pozdrowienia od kaprala. A ty
                    spojrzysz na mnie i zaraz mnie poznasz - po dużych czerwonych uszach, siwym
                    łbie i wzroscie dość ponad 190. OK?
                    >
                    > (Uszy czerwone mam zawsze wtedy, kiedy jestem zawstydzony).
                    >
                    > Pozdrawiam,
                    >
                    nu, musze ci przyznac, ze kameleon kolo ciebie to pestka i to mala. kapral -
                    facet prowokujacy bez przerwy, nie umiejacy zadac jednego prostego, normalnego
                    pytania, jakies cytaty, linki, tyrady dlugie na ksiazke (albo minimum na
                    kolumne w gazecie, po pierwszym zdaniu rece opadaja, bo zanim zadal
                    skompliowane pytanie, to juz ma goowa odpowiedz, i to ta jedyna richtig....
                    minnesaeger - poeta, dowcipny, wzruszajacy, kazde slowo to mile slowo, gitara,
                    zna piekne piosenki, na kazda okazje wlasnie ta, jedyna richtig...
                    versager - placzus, lituje sie nad soba, niezrozumialy przez dane i swiat,
                    pelen wyrzutow, mistrz w wywolywaniu nieczystego sumienia (moze go nie
                    zrozumialam?), odchodzi bo to w tej sytuacji jedyne richtig...

                    nu, z klubu cie nie wywalilam, gdzie jest to napisane? podaj link.
                    nu, co znaczy ze nie zaprotestowalam, owszem zaprotestowalam i napisalam list
                    pelna gotowosci do pomocy, mam ci dac link?
                    nu, od czasu do czasu ktos zaglada do clubu, mam ci pokazac?
                    nu, a cos sie takiego dowiedzial ciekawego? daj przyklad!
                    nu, przepis na kugele mam. chcesz??
                    nu, ambasadorem to pewnie nie zostane, bo nie wiem jak wysiudac szewacha. masz
                    moze link na to?
                    nu, czerwone uszy mi nie przeszkadzaja, nie musisz czekac na przyjecie w
                    ambasadzie, bo na kawe cie dawno zaprosilam, a 190? nu, daj zdjecie....

                    a teraz ci cos powiem, ja to wiesz, zwykly czlowiek, nie sile sie na zadne
                    madrosci, mam to, co nazywam zdrowy, chlopski rozsadek. do tego dochodzi duzo
                    sympatii dla ludzi generalnie, tu i tam troszke kultury, ciekawe zycie w
                    nielatwym kraju, ale tez duma z tego kraju i z tych ludzi, od ktorych pochodze.
                    i tak samo, jak nie pozwalam pluc na polske, tak samo nie pozwalam pluc na
                    israel gdziekolwiek, przynajmniej nie w mojej obecnosci. i czego nie moge
                    zniesc, to prowokujacych pytan, i tej postawy wszystkowiedzacego...
                    • Gość: dana33 Re: przeniesione z Oślej Ławki IP: *.j1.actcom.co.il 11.02.03, 13:12
                      nu, 3-osobowosciowy (zmieniam ci jak widzisz nika, tak samowolnie, z iscie
                      zydowska hucpa), przede wszystkim z jakiej oslej lawki, nie wmawiaj mi.... a
                      potem to po co przeniosles do clubu? (to tak z ciekawosci, bo moze byc tez
                      tutaj), a po ostatnie [:)], to co tak bez odpowiedzi, czy cie moj post
                      pozbawil mowy???
                      • =kapral= Re: przeniesione z Oślej Ławki 11.02.03, 13:23
                        Gość portalu: dana33 napisał(a):

                        > nu, 3-osobowosciowy (zmieniam ci jak widzisz nika, tak samowolnie, z iscie
                        > zydowska hucpa), przede wszystkim z jakiej oslej lawki, nie wmawiaj mi....

                        No naprawdę, jakiś kretyn wywalił cały tamten wątek na Oślą Ławkę. Ratuję co mogę.

                        a
                        > potem to po co przeniosles do clubu? (to tak z ciekawosci, bo moze byc tez
                        > tutaj)


                        A gdzie miałem? Ale jak chcesz, to znów zniknę.


                        , a po ostatnie [:)], to co tak bez odpowiedzi, czy cie moj post
                        > pozbawil mowy???

                        No - zatkało mnie.



                        • Gość: dana33 Re: przeniesione z Oślej Ławki IP: *.jazo.org.il 12.02.03, 12:34
                          =kapral= napisał:

                          > Gość portalu: dana33 napisał(a):
                          >
                          > > nu, 3-osobowosciowy (zmieniam ci jak widzisz nika, tak samowolnie, z iscie
                          >
                          > > zydowska hucpa), przede wszystkim z jakiej oslej lawki, nie wmawiaj mi....
                          >
                          >
                          > No naprawdę, jakiś kretyn wywalił cały tamten wątek na Oślą Ławkę. Ratuję co
                          mo
                          > gę.

                          nu, zauwazylam za pozno, oczywiscie miales racje, skreslam co napisalam..

                          > a
                          > > potem to po co przeniosles do clubu? (to tak z ciekawosci, bo moze byc tez
                          >
                          > > tutaj)
                          >
                          >
                          > A gdzie miałem? Ale jak chcesz, to znów zniknę.

                          nu, zebys sie nie wazyl!! ja bez ciebie zmarnieje, skora z kosciami zostanie,
                          zebys nawet o tym nie myslal!!
                          >
                          >
                          > , a po ostatnie [:)], to co tak bez odpowiedzi, czy cie moj post
                          > > pozbawil mowy???
                          >
                          > No - zatkało mnie.
                          >
                          nu, teraz mnie zatkalo.....
                          >
                          • =kapral= Do Dany - smutne chwile 14.02.03, 00:04
                            Nic nie pisałem, bo kilka dni temu...

                            Pogrzeb osoby, którą znałem.

                            Wzruszające nabożeństwo. Koledzy zmarłej z Powstania Warszawskiego. Ich pokolenie już odchodzi, mają teraz po
                            80-90 lat, końcowka zimy i przedwiośnie są dla nich zabójcze.

                            Przez tyle lat nie doceniano ich poświęcenia i krwi, po
                            wojnie wielu z nich więziono, skazywano na śmierć.

                            Oni nie mieli nigdy żadnego specjalnego statusu. Nie znali pojęcia "Warsaw Uprising Survivor".

                            Pani, którą chowano była drobnej postury, ale już jako siedemnastolatka przenosiła broń ze Śródmieścia Warszawy na Pragę; w Powstaniu walczyła przez miesiąc w rejonie najcięższych walk.

                            Tak niewiele zostaje po człowieku.

                            Pamiętam jej oczy.

                            =
                            • Gość: dana33 do kaprala - smutne chwile IP: *.jazo.org.il 14.02.03, 09:04
                              =kapral= napisał:

                              > Nic nie pisałem, bo kilka dni temu...
                              >
                              > Pogrzeb osoby, którą znałem.
                              >
                              > Wzruszające nabożeństwo. Koledzy zmarłej z Powstania Warszawskiego. Ich
                              pokolen
                              > ie już odchodzi, mają teraz po
                              > 80-90 lat, końcowka zimy i przedwiośnie są dla nich zabójcze.
                              >
                              > Przez tyle lat nie doceniano ich poświęcenia i krwi, po
                              > wojnie wielu z nich więziono, skazywano na śmierć.
                              >
                              > Oni nie mieli nigdy żadnego specjalnego statusu. Nie znali pojęcia "Warsaw
                              Upri
                              > sing Survivor".
                              >
                              > Pani, którą chowano była drobnej postury, ale już jako siedemnastolatka
                              przenos
                              > iła broń ze Śródmieścia Warszawy na Pragę; w Powstaniu walczyła przez miesiąc
                              w
                              > rejonie najcięższych walk.
                              >
                              > Tak niewiele zostaje po człowieku.
                              >
                              > Pamiętam jej oczy.

                              tak mi przykro, kapralu, i tak brakuje slow w takiej sytuacji, prawda?
                              z jednej strony to prawda, ze niewiele zostaje po czlowieku, i jak szybko
                              sie go "wykresla", pamietam po smierci mojego ojca, jak musialam zawiadamiac
                              rozne urzedy i te urzedniczki jednym nacisnieciem klawisza wymazywaly
                              (delete!!!) czlowieka, ktory zyl 80 lat, przezyl wojne, obozy, wychowal dzieci..
                              ale wiesz, jak bedziesz ja wspominal, mowil o niej, gdzies zapiszesz je imie,
                              to ona nigdy nie odeszla od nas. tak ja robie, rozmawiam o ojcu z dziecmi,
                              wspominam wszystkie smieszne rzeczy, ktore powiedzial i tak on zyje dalej z
                              nami. masz specjalnego calusa..
    • dado Re: Fan Club Nu, Dany33 18.02.03, 22:31
      cremaster^ napisała:

      > Pojawila sie z koncem grudnia i zdobyla natychmiast serca wielu forumowiczow.
      > Jak na "gwiazde" przystalo nalezy sie jej wlasny Fan Club.
      > Niniejszym go tutaj zakladam.
      • Gość: zbalansowany powroty? IP: 203.33.133.* 19.02.03, 09:56

        Ciekawy artykul
        .
        Izraelczycy wskrzeszają stare rodzinne powiązania aby uzyskać paszport UE

        Pomimo ulewnego deszczu w Tel Aviv'ie długa kolejka ludzi rozciąga się wokół
        polskiej ambasady. Ci, którzy nie mogą przedostać się przez wąskie drzwi
        ambasady stoją i mokną. Stoją w kolejce w odwróconej historii - kolejce po
        paszporty do kraju z którego ich rodzice i dziadkowie kiedyś uciekli.

        Kolejka jest każdego tygodnia - zapotrzebowanie na paszporty nie tylko do
        Polski , ale i innych postkomunistycznych krajów - jak Czechosłowacji i Węgier -
        jest nagle ogromne.

        Wszyscy składajacy podania o paszporty mieli jakichś krewnych. którzy mieszkali
        w tych krajach. Wielu z nich uciekło z powodu nazistowskiej okupacji
        i "Holocaust-u ", znajdując schronienie w tym co było brytyjskim mandatem -
        Palestynie. Dla wielu z nich Israel nie jest już tak bezpieczny jak był kiedyś.
        Niektórzy z tej kolejki mówią, że planują opuszczenie Izraela, ale wielu
        pragnie uzyskać drugi paszport NA WSZELKI WYPADEK.

        Dla niektórych ciągła przemoc w konflikcie z Palestyńczykami jest przyczyną

        "Ma to zwiazek z bezpieczenstwem" - mówi Eyal Goldstein, stojąc w deszczu. "Ja
        chcę założyć rodzinę i chcę bezpieczeństwa dla moich dzieci."

        Życie w przeświadczeniu, że można umrzeć w samobójczym ataku w autobusie, jadąc
        do pracy, lub siedząc w kawiarni, ma swoje konsekwencje. Pan Golstein właśnie
        zakończył swoją trzyletnią służbę w izraelskiej marynarce, czasem poza Gaza
        Strip. "Ja służyłem Izraelowi", mówi. "Ja musiałem dać trzy lata i dałem je."
        Jest jednak inna część powodu i pewnie silniejsza, mówi p. Goldstein -
        ekonomiczny kryzys w Izraelu.

        Wielu sądzi, że będzie lepsza możliwość uzyskania "pracy " i otwarcia byznesu w
        Europie. Po 2 latach palestyńskiej intifady izraelska ekonomia jest w skrajnie
        złym stanie. Bezrobocie jest ogromne. Rząd poprosił USA o dodatkowe $12
        MILIARDÓW w celu pomocy Izraelowi w przetrwaniu trudnego czasu!

        Wielu, którzy stoją w kolejce przed polską ambasadą zapewnia, że nigdy nie
        opuściliby Izraela ze względu na bezpieczeństwo. "To jest mój kraj i ja
        pozostanę tutaj" - powiedział Doron Neev, ale mówi także, iż ekonomiczny kryzys
        jest tym co zmusza go do szukania byznesowych możliwości gdzieś indziej.

        "Nigdy nie myślałem o polskim paszporcie" - mówi. "Po co mi byłby polski
        paszport, ale teraz kiedy Polska ma być członkiem UE, sądzę, że jest to
        wartościowy paszport" .(?)

        Nikt ze stojących w kolejce nie powiedział, że jest zainteresowany w uzyskaniu
        polskiego paszportu, ażeby tam mieszkać i pracować. To w czym są zainteresowani
        to paszport UE. Decyzja UE o przyjęciu Polski i innych postkomunistycznych
        państw w 2004 roku zainicjowała pęd po paszporty.

        Doron Neev zdaje sobie sprawę jak cenną rzeczą może być paszport. Jego rodzice
        byli w Polsce w czasie II W.Ś. Oni emigrowali do brytyjskiej Palestyny, ale w
        1939 roku wrócili do Polski z wizytą i zostali "przyłapani " -
        mówi. "Szczęśliwie, że mieli brytyjskie paszporty ponieważ mieszkali tam.
        Utkwili w Polsce przez rok ale wydostali się." Bez brytyjskich paszportow
        pewnie zginęliby w "Holokaust-cie ". Polscy Żydzi byli wyłapywani
        przez "nazis " i stłoczeni w gettach, gdzie byli przedmiotem brutalnego
        traktowania przez nazistowskich (sic!) strażnikow. Większość Żydów poszła do
        komór gazowych - zapewnia gorąco Doron Neev.

        Jedna z kobiet w kolejce - nie podała nazwiska, pamięta te czasy. Miała 10 lat.
        Kiedy opuściła Polskę w 1948 roku. "Ja nie mogę tego zapomnieć",
        powiedziała. "Ja czuję to w moim ciele". Zaczęła cicho płakać. "Nie chcę o tym
        mówić."

        Ona nie przyszła po paszport lecz po informacje o historii jej ojca w
        Polsce. "Ja jestem zbyt stara żeby coś robić w UE", powiedziała. Nie stanowi to
        problemu dla niej, że tyle Izraelczyków stoi w kolejce po polskie
        paszporty. "Jest dobrze dla młodych ludzi", mówi. "To znaczy, dzisiaj jest
        dobrze życ w Niemczech".

        W ambasadzie węgierskiej, niedaleko, wśród niskiej zabudowy drogiego
        przedmieścia Tel Aviv-u, sytuacja jest podobna. Jeden z mężczyzn, który podał
        swoje imię: George, jako węgierskie imię zanim przeniósł się do Izraela i
        przyjął izraelskie imię, stoi w kolejce już od wielu godzin. "Niektórzy
        przyszli tu już o 6-tej rano" - powiedzial.

        "George " opuścił Węgry jako dziecko w 1946 roku, przeżywając tam [o
        dziwo!] "Holocaust ". Teraz składa podanie o węgierskie obywatelstwo. "To nie
        jest dla mnie, to jest dla moich synów" - powiedział. " Nie ma to nic wspólnego
        z bezpieczeństwem tutaj. To jest sprawa ekonomiczna. Ja nie mam problemu z
        uzyskaniem obywatelstwa. Ja w dalszym ciągu mam rodzinę na Węgrzech."

        ____________________________________
        Według: Justin Huggler z Tel Aviv'u, 15.2.2003



        • Gość: dana33 Re: powroty? IP: *.jazo.org.il 19.02.03, 10:29
          nu, ty chcesz wiedziec, czy ja wracam? nie, ja nie wracam. ja tylko od czasu do
          czasu jade jako turystka i spotykam sie z moimi przyjaciolmi. oprocz tego masz
          wyraznie napisane, ze wiekszosc chce miec jeszcze jeden paszport "w razie
          czego". nu, ty sie dziwisz? bo ja nie. widzisz, balansiczku, strasznie latwo
          krytykowac, wyzywac od faszystow, okupantow, mordercow itd... ale zycie w
          israelu w ostatnich 2,5 latach nie jest akurat latwe.... i sa tacy, ktorzy sie
          boja, szczegolnie ci, co przezyli zaglade i ich dzieci, ktorzy znaja ta zaglade
          z opowiadan rodzicow... dzisiaj zabijaja zydow w israelu dzien w dzien,
          powolutku, i nawet jak ja sama uwazam, ze israel to jedyne miejsce dla zydow,
          to ja mimo to moge tych, co chca miec dodatkowy paszport, zrozumiec. nie kazdy
          ma silne nerwy... a ci co szukaja pracy gdzie indziej? wiesz, smieszy mnie to,
          ze uzywa sie akurat tego argumentu, a wszyscy polacy na tym forum, mieszkajacy
          za granica, nie zrobili tego samego? jak im bylo zle w polsce, nie zapakowali
          walizki i nie rozjechali sie po calym swiecie w poszukiwaniu lepszego zycia?
          jak twierdzil moj tate, zyje sie tylko raz i trzeba zyc dobrze. a israel nie ma
          teraz dobrego okresu, dzieki generalowi arafatowi. nu, przeczekamy, jak sie u
          nas mowi, na'awor gam et ze, czyli przezyjemy to tez.... jak na plazy????
          • Gość: zbalansowany Re: powroty? IP: 144.134.143.* 20.02.03, 11:01
            Danale nie reaguj tak histerycznie. znalazlem ten artykul, przypomnialem sobie
            ze gdzies na forum ktos o tym pisal; ty napisalas ze o sprawie nie wiesz, wiec
            jak ten artykul nawinal mi sie pod reke to go wyslaem; nie ma tam zadnych
            ukrytych podtekstow.
    • wojo!!!! Re: Fan Club Nu, Dany33.......brawo Dana 20.02.03, 07:43
      cremaster^ napisała:

      > Pojawila sie z koncem grudnia i zdobyla natychmiast serca wielu forumowiczow.
      > Jak na "gwiazde" przystalo nalezy sie jej wlasny Fan Club.
      > Niniejszym go tutaj zakladam.

      Trzymaj tak dalej.
      • Gość: dana33 Re: Fan Club Nu, Dany33.......brawo Dana IP: *.jazo.org.il 20.02.03, 10:35
        wojo!!!! napisał:

        > cremaster^ napisała:
        >
        > > Pojawila sie z koncem grudnia i zdobyla natychmiast serca wielu forumowicz
        > ow.
        > > Jak na "gwiazde" przystalo nalezy sie jej wlasny Fan Club.
        > > Niniejszym go tutaj zakladam.
        >
        > Trzymaj tak dalej.

        nu, dziekuje wojo, i milego dnia
    • kapral.pdch Gdzie się podziałaś, Dano? 15.03.03, 14:55
      Pyta zaniepokojony fan,


      --

      =kapral=
      • Gość: zbalansowany Re: Gdzie się podziałaś, Dano? IP: *.mel.dialup.connect.net.au 15.03.03, 15:11
        Kapralu:

        Bardzo ladnie sie zachowales, bo szkoda zeby ten watek znikna.
        • kapral.pdch Re: Gdzie się podziałaś, Dano? 15.03.03, 15:19
          Gość portalu: zbalansowany napisał(a):

          > Kapralu:
          >
          > Bardzo ladnie sie zachowales, bo szkoda zeby ten watek znikna.

          Dzięki, ale naprawdę jestem zaniepokojony. Co się TAM dzieje?
          • Gość: zbalansowany Re: Gdzie się podziałaś, Dano? IP: *.mel.dialup.connect.net.au 15.03.03, 15:24
            kapral.pdch napisał:

            > Gość portalu: zbalansowany napisał(a):
            >
            > > Kapralu:
            > >
            > > Bardzo ladnie sie zachowales, bo szkoda zeby ten watek znikna.
            >
            > Dzięki, ale naprawdę jestem zaniepokojony. Co się TAM dzieje?


            nic sie nie dzieje
            to tylko szabas
            >
            • kapral.pdch Re: Gdzie się podziałaś, Dano? 15.03.03, 15:28
              Gość portalu: zbalansowany napisał(a):

              > kapral.pdch napisał:
              >
              > > Gość portalu: zbalansowany napisał(a):
              > >
              > > > Kapralu:
              > > >
              > > > Bardzo ladnie sie zachowales, bo szkoda zeby ten watek znikna.
              > >
              > > Dzięki, ale naprawdę jestem zaniepokojony. Co się TAM dzieje?
              >
              >
              > nic sie nie dzieje
              > to tylko szabas
              > >

              No to chwała Bogu,
              • pro_wok Re: Gdzie się podziałaś, Dano? 15.03.03, 15:57
                kapral.pdch napisał:

                > Gość portalu: zbalansowany napisał(a):
                >
                > > kapral.pdch napisał:
                > >
                > > > Gość portalu: zbalansowany napisał(a):
                > > >
                > > > > Kapralu:
                > > > >
                > > > > Bardzo ladnie sie zachowales, bo szkoda zeby ten watek znikna.
                > > >
                > > > Dzięki, ale naprawdę jestem zaniepokojony. Co się TAM dzieje?
                > >
                > >
                > > nic sie nie dzieje
                > > to tylko szabas
                > > >
                >
                > No to chwała Bogu,
                >



                A kopytka tez sie same nie chca zrobic.
                • kapral.pdch Re: Gdzie się podziałaś, Dano? 15.03.03, 16:01
                  pro_wok napisał:

                  > kapral.pdch napisał:
                  >
                  > > Gość portalu: zbalansowany napisał(a):
                  > >
                  > > > kapral.pdch napisał:
                  > > >
                  > > > > Gość portalu: zbalansowany napisał(a):
                  > > > >
                  > > > > > Kapralu:
                  > > > > >
                  > > > > > Bardzo ladnie sie zachowales, bo szkoda zeby ten watek znik
                  > na.
                  > > > >
                  > > > > Dzięki, ale naprawdę jestem zaniepokojony. Co się TAM dzieje?
                  > > >
                  > > >
                  > > > nic sie nie dzieje
                  > > > to tylko szabas
                  > > > >
                  > >
                  > > No to chwała Bogu,
                  > >
                  >
                  >
                  >
                  > A kopytka tez sie same nie chca zrobic.

                  No a przecież czulent - układa się w piekarniku już w piątek, żeby w sobote nie trzeba było nic robić, tylko podać?
                  • pro_wok Re: Gdzie się podziałaś, Dano? 15.03.03, 16:06
                    kapral.pdch napisał:
                    > No a przecież czulent - układa się w piekarniku już w piątek, żeby w sobote
                    nie trzeba było nic robić, tylko podać?

                    Nie znam sie na tym ale wieze ci na slowo.
                    Mnie sie jakos nigdy nie udaje tak spraw zorganizowac by w sobote nic nie robic
                    ale nie jest to chyba brak umiejetnosci przygotowania czulentu.

                    • kapral.pdch Re: Gdzie się podziałaś, Dano? 15.03.03, 16:10
                      pro_wok napisał:

                      > kapral.pdch napisał:
                      > > No a przecież czulent - układa się w piekarniku już w piątek, żeby w sobot
                      > e
                      > nie trzeba było nic robić, tylko podać?
                      >
                      > Nie znam sie na tym ale wieze ci na slowo.
                      > Mnie sie jakos nigdy nie udaje tak spraw zorganizowac by w sobote nic nie robic
                      > ale nie jest to chyba brak umiejetnosci przygotowania czulentu.
                      >

                      Dana to dokładnie w innym wątku opisała. Telko się zastanawiałem skąd bierze kaszę, juz nie pamietam, czy chodziło o pęczak czy perłową.
                      • Gość: dana33 isz bin du !!! IP: *.adsl.actcom.co.il 15.03.03, 20:51

                        nu, to na jidisz i znaczy jestem tutaj....
                        to bylo bardzo mile, zescie sie tak o mnie troszczyli, ale naprawde nie bylo
                        moim zamiarem sprawiac wam jakiekolwiek klopoty, prawde mowiac, nawet przez
                        sekunde nie pomyslalam, ze wogole bedziecie sie martwic, ale daliscie
                        mi "lekcje". a wiec i czulent i szabes, ale tez goscie, i wiecie przeciez, ze
                        mam syna w wojsku, wiec jak jest tylko na szabes w domu, to trzeba go "oprac i
                        podkarmic", maja czulent w wojsku tez, ale oczywiscie nie ten z boczkiem....
                        no i, bo to chyba ostatni szabes przed wojna, wiec lepiej sie nie pytajcie,
                        jakie dyskusje tu sie prowadzilo, a wiecie przeciez, ze kazdy israelczyk to nie
                        tylko doradca premiera, ale tez pierwszej klasy strateg, tak z ja wogole nie
                        rozumiem, ze dlaczego jakis tam wyzszy general w armii usa jeszcze nie zapytal
                        sie MNIE z ktorej strony najlepiej zaatakowac saddamka.... w kazdym razie,
                        wzmocniona czulentem i wasza troska jestem gotowa do boju...... pozdrawiam was
                        najserdeczniej......
                        • Gość: jojo gdzie sie lajdaczysz LAMPUCERO !!!!!!!!!!!!!!! IP: *.proxy.aol.com 15.03.03, 20:55
                          • Gość: dana33 do jojo IP: *.adsl.actcom.co.il 15.03.03, 22:08
                            nu, jojo, ten club byl zalozony dla mnie, i ty NIE zostales do niego przyjety,
                            tak ze mowiac twoim jezykiem, bo chyba innego nie rozumiesz: spadaj stad, wstep
                            wzbroniony...
                        • kapral.pdch Re: isz bin du !!! 15.03.03, 20:58
                          Gość portalu: dana33 napisał(a):

                          >
                          > nu, to na jidisz i znaczy jestem tutaj....
                          > najserdeczniej......


                          Cieszę się, że jesteś, wszystkiego. dla ciebie i Rodziny.

                          I, Dano, oby nie trzeba było wojny.
                          • naliboki Re: isz bin du !!! 26.03.17, 09:16
                            To już piętnaście lat!

                            Dano, pojawisz się znów?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka