rekontra
04.08.06, 10:28
prawdziwa cnota satyry (krytyk) się nie boi !!!
czytam:
"Babsztyl łże bez wstydu" - krzyczał tytuł w "Super Expressie" 20 lutego. A
niżej: "Była spikerka Radia Maryja składa w Sejmie fałszywe świadectwo".
Chodziło o Sobecką ......
Wybiorcza wzięła sobie Hołdę na eksperta i tenże klepie:
"Nie ma żadnej wątpliwości, że państwo nie może represjonować za taki
satyryczny tekst. Prokuratura, odurzona oportunizmem, znów się kompromituje.
W ogóle nie powinno być tej sprawy. Gołym okiem widać, że tekst ten mieści
się w ramach wolności wypowiedzi w debacie publicznej."
już Hołda wskazał na przykładzie tekstu z SE jak pojmuje satyrę.
Czy osoba publiczana, jaką bez watpienia jest Helena Łuczywo,
również osoba bez wątpienia publiczna, taki tekst o sobie by przyjęła za
satyryyczny? Pozwolę sobie powątpiewać.
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,3527548.html