buffalo_bill
16.08.06, 00:02
"Małgorzata Ptasińka-Wójcik z IPN potwierdza wprawdzie, że zachowała się
teczka dotycząca rozmów Zbigniewa Herberta z pracownikami bezpieki w latach
1967-1970, ale nie ma w nich żadnych sensacyjnych materiałów. - Te rozmowy
nie wniosły nic nowego - powiedziała Ptasińka-Wójcik w telewizji TVN 24.
- Nie wiem, na jakiej podstawie tygodnik "Wprost" robi z tego sensację.
Herbert nie był tajnym współpracownikiem. O swoich rozmowach z SB informował
swoich najbliższych."
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3551558.html
To przecież identycznie jak Maleszka - jego rozmowy z SB też "nie wniosły
nic nowego" i też informował o nich najbliższych, czyli np. żonę.