Dodaj do ulubionych

Herbert jak Maleszka

16.08.06, 00:02
"Małgorzata Ptasińka-Wójcik z IPN potwierdza wprawdzie, że zachowała się
teczka dotycząca rozmów Zbigniewa Herberta z pracownikami bezpieki w latach
1967-1970, ale nie ma w nich żadnych sensacyjnych materiałów. - Te rozmowy
nie wniosły nic nowego - powiedziała Ptasińka-Wójcik w telewizji TVN 24.
- Nie wiem, na jakiej podstawie tygodnik "Wprost" robi z tego sensację.
Herbert nie był tajnym współpracownikiem. O swoich rozmowach z SB informował
swoich najbliższych."
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3551558.html

To przecież identycznie jak Maleszka - jego rozmowy z SB też "nie wniosły
nic nowego" i też informował o nich najbliższych, czyli np. żonę.
Obserwuj wątek
    • w11mil Maleszka był tajnym współpracownikiem 16.08.06, 00:04
      • w11mil Herbert nie był tajnym współpracownikiem 16.08.06, 00:06
        • buffalo_bill No nie, był jawnym współpracownikiem 16.08.06, 00:14
          przecież sam pisze, że okno w pokoju hotelu Metropol, w którym opowiadał
          SB-kom o życiu emigracji, było otwarte. To jak tu tajność?
          • 1normalnyczlowiek Manipulujesz także tym faktem: "otwarte okno" 16.08.06, 10:49
            buffalo_bill napisał:
            > przecież sam pisze, że okno w pokoju hotelu Metropol, w którym opowiadał
            > SB-kom o życiu emigracji, było otwarte. To jak tu tajność?

            ---> Herbert nie mówił o otwartym oknie w kontekście tego, że miał ochotę
            wyskoczyć, lecz w kontekście uważania, by nie przesadzić w robieniu z esbeków
            idiotów, bo mogli sfingować jego wypadnięcie z okna a potem powiedzieliby, że
            był pijany i wyskoczył. Herbert nie krył przed nikim ani tych rozmów ani tego że
            miał ciągoty do kieliszka.
            Czemu te michnikoidy tak kłamią? Pytanie retoryczne.
            • buffalo_bill Znowu wyczytałeś nienapisane? 16.08.06, 10:54
              Gdzie ja piszę o tym, że Herbert miał ochotę wyskoczyć przez okno???
              • 1normalnyczlowiek Re: Znowu wyczytałeś nienapisane? 16.08.06, 11:05
                buffalo_bill napisał:
                > Gdzie ja piszę o tym, że Herbert miał ochotę wyskoczyć przez okno???

                ---> Nie chciałem się rozpisywać więc, nawiązując do Twojego wspomnienia o
                otwartym oknie, napisałem o innej wersji związanej z tym oknem i
                rozpowszechnianej w mediach.
              • atak.spawacza Re: Znowu wyczytałeś nienapisane? 17.08.06, 14:31
                buffalo_bill napisał:

                > Gdzie ja piszę o tym, że Herbert miał ochotę wyskoczyć przez okno???
                >
                >
                A nie miał ?
                • 1normalnyczlowiek Re: Znowu wyczytałeś nienapisane? 17.08.06, 14:56
                  atak.spawacza napisał:
                  > A nie miał ?

                  ---> Nie miał. Obawiał się, że esbecy sfingują jego wypadnięcie z okna i zwalą
                  na to, że lubił wypić.
    • echo_o Przynęta chwyciła! 16.08.06, 00:05
      • joella.r jaka przynęta? 16.08.06, 00:12
        znów coś wydumałaś?
        • terraincognita Re: jaka przynęta? 16.08.06, 00:32
          Powariowaliscie? Z funkcjonariuszem SB nie mozna bylo rozmawiac? Bywali wśrod
          nich naprawde bardzo inteligetni ludzie! A idioci sa wszędzie, także wokol nas,
          więc tam tez mieli prawo bywac.
          • buffalo_bill Bardzo inteligentni - taki np. Grzegorz Piotrowski 16.08.06, 00:39
            był magistrem matematyki. Gdyby był prostym chamem pewnie wiedziałby, że
            trzeba włożyć kamienie do worka z ciałem ks. Popiełuszki i sprawa nigdy
            nie ujrzałaby światła dziennego. Ale cóż - trafiło na inteligenta.
      • scoutek Re: Przynęta chwyciła! 16.08.06, 08:14
        wlasnie sie zastanawialam jak wielbiciele pisu beda interpretowac rewelacje
        wprosta nt. swietego niezlomnego Herberta
        nie bardzo wierze w to, co pisze wprost w dzisiejszym numerze, ale gdyby to
        byla prawda to bedzie bal...
        mowie z przekasem - zeby nie bylo
    • jrjrjr Re: Herbert jak Maleszka 16.08.06, 05:46
      Lustracja - podniecająca zabawa w teczki i teczuszki...
      • henryk.kowalski Gorący antykomuniści najlepszymi konfidentami UB ! 16.08.06, 08:07
        Gnida zawsze gnidą zostanie.
        • atak.spawacza Re: Gorący antykomuniści najlepszymi konfidentami 17.08.06, 14:20
          henryk.kowalski napisał:

          > Gnida zawsze gnidą zostanie.
          To fakt.
    • p.smerf Re: Donoszenie nagle "niczym nowym" dla polskieg 16.08.06, 06:40
      A co to jest donoszenie? Czy jak Cię jakiś cebeeś spyta, gdzie jest ulica
      Pcimskiego i mu powiesz, to znaczy, że donosisz? A jak się spyta, czy wiesz,
      czym się właściwie zajmuje menek iksiński i mu powiesz, że zbiera złom - to
      donosisz?
    • asienka32 Nie wierzę, że Herbert donosił do SB 16.08.06, 09:16
      za bardzo go rożowi nienawidzili i za bardzo miał antylustratorów w
      głębokim ... jak na byłego agenta.

      Oczywiście ręki nie dam sobie uciąć za nikogo, ale byłoby przykre gdyby jeden z
      ostatnich bastionów przyzwoitości okazał się szują.

      Nie wierzę i tego będę się trzymać.
      • kacza.republika.bananowa Re: Nie wierzę, że Herbert donosił do SB 16.08.06, 09:43
        asienka32 napisała:

        > za bardzo go rożowi nienawidzili i za bardzo miał antylustratorów w
        > głębokim ... jak na byłego agenta.
        >
        > Oczywiście ręki nie dam sobie uciąć za nikogo, ale byłoby przykre gdyby jeden
        z
        >
        > ostatnich bastionów przyzwoitości okazał się szują.
        >
        > Nie wierzę i tego będę się trzymać.



        a może krzyczał: "łapaj złodzieja?"

        p.s. rzadko bywa tak, że ten co jest przeciw jakimś rozwiązaniom robi to ze
        strachu. To głupi argument nadużywany przez PiS i jego zwolenników. Najlepszym
        argumentem jest sprzeciwiający się karze śmierci JPII - o ile wiem nie
        zamordował nikogo.
      • wlodzimierz.ilicz "Mam swoją wersję i będę się jej trzymać":-) 16.08.06, 15:31
        • asienka32 Re: "Mam swoją wersję i będę się jej trzymać":-) 16.08.06, 16:51
          kazdy ma swoją wersję, tylko nie kazdaz tych wersji jest politycznie poprawna
    • kapucynka9 Mieszki I też współpracował. 16.08.06, 09:26
      • henryk.kowalski Re: Gorący antykomuniści najlepszymi konfidentami 16.08.06, 09:36
        To się potwierdziło.
    • reakcjonista1 Maleszka był TW nieuku 16.08.06, 09:58
      Herbert nie
      • scoutek Re: Maleszka był TW nieuku 16.08.06, 10:00
        reakcjonista1 napisał:

        > Herbert nie

        no i?
        moralnie jest/bylby czystszy?
        • reakcjonista1 Re: Maleszka był TW nieuku 16.08.06, 10:01
          Nie mnie to oceniać. Fakty sa takie ze Herbert nie był TW a Maleszka był. Autor
          postu otwierającego więc łże jak bura suka.
          • buffalo_bill To przeczytaj raz jeszcze "post otwierający" 16.08.06, 10:26
            baranku i znajdź tam cokolwiek o TW.
            Mnie nie obchodzą takie szczegóły, jak który kapuś był sklasyfikowany przez
            swoich pryncypałów - czy jako T.W. czy jako K.O. czy jako inny szpicel.

            Post otwierający dotyczy pani Małgorzaty Ptasińki-Wójcik z IPN, która
            chce dzielić SB-ckich donosicieli na tych których donosy wnosiły coś nowego
            i tych których donosy nie wnosiły nic nowego.
            • po_godzinach Przecież jakoś trzeba dzielić. 16.08.06, 10:35
              Czym innym jest osoba, która cynicznie i interesownie współpracowała - tacy
              ludzie są zawsze i wszędzie - robiąc to z własnej woli, czym innym ktoś, kto -
              tak, jak Herbert i wielu, wielu innych - musiał spotykać się z nimi ze strachu.
              Nawet Herbert był tylko człowiekiem i miał prawo do ludzkich słabości. O ile
              strach można nazwać słabością.
              Nawet "niezłomni" musieli chodzić na różne kompromisy ze swoim sumieniem oraz z
              rzeczywistością. Tylko komuś naiwnemu może się wydawać, że jest inaczej.
              • buffalo_bill Właśnie - tak samo jak Maleszka 16.08.06, 10:45
                Nawet tak niezłomni jak Maleszka musieli chodzić na różne kompromisy ze swoim
                sumieniem oraz z rzeczywistością. I musieli się spotykać z SB-kami nie
                z własnej woli ale ze strachu.
                • reakcjonista1 Re: Właśnie - tak samo jak Maleszka 16.08.06, 10:52
                  A byli tacy co robili to z przyjemnosci. Wiesz, ze w przypadku Maleszki tak nie
                  było?
                  • po_godzinach A Ty wiesz, że było? 16.08.06, 10:53
                  • reakcjonista1 Re: Właśnie - tak samo jak Maleszka 16.08.06, 11:06
                    Nie czytałem akt Maleszki wiec nie wiem, za to buffalo bill wie, zwróc sie do
                    niego z tym dziwnym pytaniem.
                    • po_godzinach No własnie. 16.08.06, 11:08
                      Oboje nie czytaliśmy - ale Ty jednak "wiesz", że robił to dla przyjemności.

                      • reakcjonista1 Wskaż miejsce w którym tak twierdzę 16.08.06, 14:52

                        • gienia.gienia Re: Wskaż miejsce w którym tak twierdzę 20.08.06, 14:27
                          reakcjonista1 napisał:

                          >
                          Wucet na PKP w Koluszkach.
                      • atak.spawacza Re: No własnie. 17.08.06, 14:58
                        po_godzinach napisała:

                        > Oboje nie czytaliśmy - ale Ty jednak "wiesz", że robił to dla przyjemności.
                        >
                        Może całował się w kiblu z jednym z tcy UBoli ?
                • po_godzinach Mie ma ludzi, którzy 16.08.06, 10:52
                  nie chodzą na kompromisy. Mozna tylko mówić o granicach kompromisu.
                  Jeśli zaś kompromis wynika ze strachu, nie powinien byc liczony na niekorzyść
                  człowieka. Na niekorzyść mogą być liczone tylko te kompromisy, które wyniakją z
                  kalkulacji.

                  Dla tych wszystkich, którzy strachu doznali można miec tylko słowa współczucia.
              • 1normalnyczlowiek To Maleszka był kapusiem 16.08.06, 10:55
                po_godzinach napisała:
                > tak, jak Herbert i wielu, wielu innych - musiał spotykać się z nimi ze strachu.

                ---> Rozmawiał nie ze strachu przed nimi, lecz z obawy, że nie dostanie
                paszportu i zgody na wyjazdy zagraniczne. O wszystkim informował znajomych. A
                Maleszka był zwykłym kapusiem i TW, czyli zwykłą szmatą.
                • po_godzinach mam podejrzenie, że 16.08.06, 10:57
                  guzik wiesz, czego bali sie ludzie w PRL, czego bał się Herbert
                  • 1normalnyczlowiek Podejrzenie całkowicie bezzasadne-w obu sprawach 16.08.06, 11:08
                    po_godzinach napisała: mam podejrzenie, że
                    > guzik wiesz, czego bali sie ludzie w PRL, czego bał się Herbert
                    • po_godzinach Pozostanę przy moim zdaniu. 16.08.06, 11:26
                  • atak.spawacza Re: mam podejrzenie, że 17.08.06, 14:18
                    po_godzinach napisała:

                    > guzik wiesz, czego bali sie ludzie w PRL, czego bał się Herbert
                    B. żona twierdziła, że się moczył ... .
              • atak.spawacza Re: Przecież jakoś trzeba dzielić. 16.08.06, 14:47
                po_godzinach napisała:

                > Czym innym jest osoba, która cynicznie i interesownie współpracowała - tacy
                > ludzie są zawsze i wszędzie - robiąc to z własnej woli, czym innym ktoś, kto -

                > tak, jak Herbert i wielu, wielu innych - musiał spotykać się z nimi ze
                strachu.
                >
                > Nawet Herbert był tylko człowiekiem i miał prawo do ludzkich słabości. O ile
                > strach można nazwać słabością.
                > Nawet "niezłomni" musieli chodzić na różne kompromisy ze swoim sumieniem oraz
                z
                >
                > rzeczywistością. Tylko komuś naiwnemu może się wydawać, że jest inaczej.
                Mnie się też tak wydaje, że Zbyniu Kabotyn (jak nazywli go znajomi) srał ze
                strachu i dlatego donosił na kolesiów.
            • reakcjonista1 Mistrzu elokwencji 16.08.06, 10:51
              Pisząc Herbert jak Maleszka dokonałes oczywistej manipulacji a twoje tłumaczenia
              powyżej są godne przedszkolaka. Maleszka jak doskonale wiesz był wieloletnim TW
              za co brał wielokrotnie pieniądze i był chwalony przez SB dzieki setkom cennym
              informacji które przekazał o opozycji. Jaką świnią był ten człowiek wie np
              Wildstein.
              I tego ciemnego typa porównujesz piszą "jak" do Herberta. Ordynarnie kłamiesz i
              odwracasz kota ogonem. Wstyd.
              • buffalo_bill Mistrzu w znajdowaniu niuansów 16.08.06, 11:08
                Herbert tak samo jak Maleszka był wieloletnim donosicielem SB.
                Tak samo jak Maleszka był przez pryncypałów z SB chwalony - piszą o nim
                "skrupulatny i dokładny", "szczerze się zaangażował", itd.
                Fakt, że jest różnica w wynagrodzeniu - jeden brał pieniądze, drugi wolał
                paszport.
                • humbak Re: Mistrzu w znajdowaniu niuansów 16.08.06, 11:48
                  Stwierdzili też że na agenta się nie nadaje.
              • henryk.kowalski Re: Mistrzu elokwencji 18.08.06, 12:21
                reakcjonista1 napisał:

                > Pisząc Herbert jak Maleszka dokonałes

                Ja nie wiem, który z nich był bardziej niebezpieczny dla opozycji.
              • atak.spawacza Re: Mistrzu elokwencji 18.08.06, 15:33
                reakcjonista1 napisał:

                > Pisząc Herbert
                Spadano, bieginiem !
            • 1normalnyczlowiek Tak nie dzieliła - dalej manipulujesz faktami 16.08.06, 11:01
              buffalo_bill napisał:
              > Post otwierający dotyczy pani Małgorzaty Ptasińki-Wójcik z IPN, która
              > chce dzielić SB-ckich donosicieli na tych których donosy wnosiły coś nowego
              > i tych których donosy nie wnosiły nic nowego.

              ---> Podzieliła na tych, którzy rozmawiali z esbecją i tego nie ukrywali, bo nie
              mieli sobie nic do zarzucenia i na tych, którzy kablowali w tajemnicy dla
              własnych zysków. Tylko przy okazji padł dodatkowy argument, że Herbert mówił o
              sprawach powszechnie znanych (domyślnie: robiąc z esbeków idiotów).
              • atak.spawacza Re: Gorący antykomuniści najlepszymi konfidentami 16.08.06, 11:25
                To widać na forum: 1reakcjonista, casmille pissdziarro itd.
    • palnick Zibi Herbert, nienawistny zazdrośnik. I kabel UB? 16.08.06, 11:44
      Zbigniew Herbert:
      "W decydującym momencie, rok 1945-47, kiedy ludzie nazywani bandytami umierali
      w lesie za Polskę, Miłosz pisywał felietony, niestosowne, w Dzienniku Polskim .
      Za co dostał, bo to tak trzeba nazwać, posadę attaché kulturalnego w Stanach."
      Potem jeszcze bezwstydnik dostał Nobla, co przyspieszyło zgon Zibiego, ale nie
      był szpiclem SB :-(

      Wiersz Herberta "Chodasiewicz" o Miłoszu:

      Chodasiewicz

      Mój znajomy z antologii rymujących Słowian
      (nie pamiętam jego wierszy lecz pamiętam ze tam była wilgoć)
      swego czasu nawet sławny a za sławą umiał się uwijać
      nic w tym złego ale jaka była jego entelechia
      odpowiemy był hybrydą w której wszystko się telepie
      duch i ciało góra z dołem raz marksista raz katolik
      chłop i baba a w dodatku pół Rosjanin a pół Polak

      Na początku i na końcu jego sztuki jest zdziwienie
      że urodził się że zaistniał Chodasiewicz pod gwiazdami
      gorzej było już z innymi zdziwieniami
      z tożsamością ze wspólnotą z korzeniami
      sam nie wiedział kim był - Chodasiewicz
      i przez wszechświat od narodzin aż do zgonu
      na wzburzonej fali płynął na kształt glonu

      całość wierszyka z tomiku Rovigo chociażby tutaj:

      www.poema.art.pl/show.php3?what=item&ID=70990--------
      Może Zibi zaczął kablować do UB żeby dogonić Miłosza na skróty?
      • biedronka24 ale z ciebie dzieciuk? 17.08.06, 14:20
        ile ty masz chlopczyku lat?
      • gienia.gienia Re: Zibi Herbert, nienawistny zazdrośnik. I kabel 19.08.06, 12:44
        palnick napisał:

        > Zbigniew Herbert:
        Fakt.
    • lewa_piers A ja dalej mam to w dupie 16.08.06, 11:56
      • atak.spawacza Re: A ja dalej mam to w dupie 16.08.06, 13:15
        Herbert by Ci się zmieścił. Podobno lubił to miejsce ... .
        • lewa_piers Re: A ja dalej mam to w dupie 16.08.06, 15:19
          Herbertowi większość z tego forum mogłaby ewentualnie buty czyścić (jeżeli ręce
          mają czyste). Zwłaszcza dotyczy to jego wątpliwych entuzjastów, którzy nigdy
          nie zrozumieli jego poezji i obrażają jego pamięć fałszywym uwielbieniem
    • wlodzimierz.ilicz "To ja decyduję kto jest Żydem" - H. Goering 16.08.06, 15:25
      "To ja decyduję kto jest agentem" - IPN
      Bo są wspólpracownicy SB równi i ci równiejsi.
    • ollo2005 Re: Herbert jak Maleszka 16.08.06, 20:33
      A kim jest ten autor artykułu we Wprost? Napisał jakiś tekst wczesniej, czy to
      nowicjusz, który chce zabłysnąć?
      • atak.spawacza Coś śmierdzi od tej akcji wybielania Herberta ! 17.08.06, 11:47
        Coś za ochoczo to wygląda.
        Czego się boją te ....ysyny ?!!!
        • 1normalnyczlowiek Raczej śmierdzi od akcji oczerniania 17.08.06, 15:00
          atak.spawacza napisał: Coś śmierdzi od tej akcji wybielania Herberta

          ---> Czego się boją te ...ysyny ?
          • henryk.kowalski Re: Coś śmierdzi od tej akcji wybielania Herberta 17.08.06, 17:04
            Jak ktoś pisze o sobie, że jest "1normalnyczlowiek" to musi być to wyjątkowy
            kretyn i matkoj...a.
            • 1normalnyczlowiek Raczej śmierdzi od akcji oczerniania Herberta 17.08.06, 17:32
              henryk.kowalski napisał: Coś śmierdzi od tej akcji wybielania Herberta
              > Jak ktoś pisze o sobie, że jest "1normalnyczlowiek" to musi być to wyjątkowy
              > kretyn i matkoj...a.

              ---> Może michnikoidzie spróbujesz napisać coś od siebie, bo to plucie jadem
              nienawiści i brak własnego zdania masz wpojone dość skutecznie.
              Kowalski! Zacznij być kowalem swojego losu.
              • henryk.kowalski Re: Coś śmierdzi od tej akcji wybielania Herberta 17.08.06, 17:41
                Dziwne, że Jarek wydał rozkaz wykończenia Zbynka. Przecież bez rozkazu tow.
                Król nie pozwoliłby na ten artykuł w jego WPROST.
                • 1normalnyczlowiek Coś ci się poj....ło - bredzisz w malignie. 17.08.06, 17:46
                  henryk.kowalski napisał:
                  > Dziwne, że Jarek wydał rozkaz wykończenia Zbynka. Przecież bez rozkazu tow.
                  > Król nie pozwoliłby na ten artykuł w jego WPROST.
              • 1normalnyczlowiek Hej kapusiu mitomanie impotencie - poczytaj sobie 17.08.06, 17:43
                Re: A po jaki .... spotykał się Herbert z UBolami
                Autor: henryk.kowalski
                Data: 17.08.06, 17:11
                "W świetle rozmów i oceny tego ....... mozna stwierdzić, że Zbigniew Herbert na
                agenta dla wykonywania zadań operacyjnych nie nadaje się" - taką surową ocenę
                zawiera raport z kwietnia 1969 roku, sporządzony przez naczelnika Wydziału VIII
                Departamentu I Ludwika Pawelca.
                To ten mitoman i beztalencie nawet na stałego kapuchę do zadań specjalnych się
                nie nadawał ?!!! Ale do spotkań i długich opowieści nt. ułomności moralnych
                polskiej emigracji to się nadawał ?!!!
                To taki typowy impotent jak lauriane (ale pedalski nick ... tfu).

                ---> Widząc jak zaciekle wszędzie bronisz czerwonych złodziei, trzeba
                stwierdzić, że tkwisz po uszy w goo.nie.
                • henryk.kowalski Herbert mitomanem i agentem ?!!! 17.08.06, 20:06
                  Zdecydowanie ta szuja "1normalnyczlowiek" przesadził.
                  • gienia.gienia Re: Herbert mitomanem i agentem ?!!! 18.08.06, 11:01
                    henryk.kowalski napisał:

                    > Zdecydowanie ta szuja "1normalnyczlowiek" przesadził.

                    "1normalnyczlowiek" ma faktycznie problemy z własnym ego ... .
                    • 1normalnyczlowiek Witam jasnowidza i psychologa.Miłego dnia. 18.08.06, 18:25
                      gienia.gienia napisała:

                      > henryk.kowalski napisał:
                      >
                      > > Zdecydowanie ta szuja "1normalnyczlowiek" przesadził.
                      >
                      > "1normalnyczlowiek" ma faktycznie problemy z własnym ego ... .
                      • tony.soprano3 Fakty są okrutne. 18.08.06, 18:48
                        Faktem jest, że Herbert odbywał konspiracyjne spotkania z UBowcami przez długie
                        3 lata. (Najgorszy okres gomułkowszczno-moczaryzmu).
                        • irasiad2 Re: Fakty są okrutne. 18.08.06, 19:24
                          tony.soprano3 napisał:

                          > Faktem jest, że Herbert odbywał konspiracyjne spotkania z UBowcami przez
                          długie
                          >
                          > 3 lata. (Najgorszy okres gomułkowszczno-moczaryzmu).
                          --------
                          Eeeee , ale się nie zaciągał.
                          • gienia.gienia Re: Fakty są okrutne. 19.08.06, 10:20
                            irasiad2 napisał:

                            > tony.soprano3 napisał:
                            >
                            > > Faktem jest, że Herbert odbywał konspiracyjne spotkania z UBowcami przez
                            > długie
                            > >
                            > > 3 lata. (Najgorszy okres gomułkowszczno-moczaryzmu).
                            > --------
                            > Eeeee , ale się nie zaciągał.
                            Ale z ucha strzelał ... .
    • gienia.gienia Re: Herbert jak Maleszka 19.08.06, 12:59
      buffalo_bill napisał:

      > "Małgorzata Ptasińka-Wójcik z IPN potwierdza wprawdzie, że zachowała się
      > teczka dotycząca rozmów Zbigniewa Herberta z pracownikami bezpieki w latach
      > 1967-1970, ale nie ma w nich żadnych sensacyjnych materiałów. - Te rozmowy
      > nie wniosły nic nowego - powiedziała Ptasińka-Wójcik w telewizji TVN 24.
      > - Nie wiem, na jakiej podstawie tygodnik "Wprost" robi z tego sensację.
      > Herbert nie był tajnym współpracownikiem. O swoich rozmowach z SB informował
      > swoich najbliższych."
      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3551558.html
      >
      > To przecież identycznie jak Maleszka - jego rozmowy z SB też "nie wniosły
      > nic nowego" i też informował o nich najbliższych, czyli np. żonę.
      >
      >
      O !
      • tony.soprano3 Re: Herbert jak Maleszka 21.08.06, 10:50
        gienia.gienia napisała:

        > buffalo_bill napisał:
        >
        > > "Małgorzata Ptasińka-Wójcik z IPN potwierdza wprawdzie, że zachowała się
        > > teczka dotycząca rozmów Zbigniewa Herberta z pracownikami bezpieki w lata
        > ch
        > > 1967-1970, ale nie ma w nich żadnych sensacyjnych materiałów. > >
        > O !
        Taka jest jego polityka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka