Dodaj do ulubionych

o Lisie...

17.09.06, 13:21
Dziś dopiero widziałem wywiad Lisa z Balcerowiczem. Lis nie zadał ani jednego
pytania dotyczącego konfliktu interesów, którym zajmuje się komisja. Zdaje
się, że Balcerwicz trzyma się tylko dzięki jednemu: NIKT nie zadaje mu
trudnych pytań, a "wywiady" polegają na biciu mu pokłonów. Wśród dętych
wielkości ta nadęta jest bodaj najmocniej...
Obserwuj wątek
    • karlin Nadęty balon próbuje wieść prym 17.09.06, 13:22
      Wsród jeży.
    • incognitto Re: o Lisie... 17.09.06, 13:23
      tad9 napisał:

      > Dziś dopiero widziałem wywiad Lisa z Balcerowiczem. Lis nie zadał ani jednego
      > pytania dotyczącego konfliktu interesów, którym zajmuje się komisja. Zdaje
      > się, że Balcerwicz trzyma się tylko dzięki jednemu: NIKT nie zadaje mu
      > trudnych pytań, a "wywiady" polegają na biciu mu pokłonów. Wśród dętych
      > wielkości ta nadęta jest bodaj najmocniej...


      no cos Ty, przecież te pytania sa uzgodnione przed programem
      Pan Balcerowicz musial je znać i miec gwarancje, że jego występ bedzie udany,
      inaczej by nie przyszedł:))
      • tad9 Re: o Lisie... 17.09.06, 13:27
        incognitto napisał:


        > no cos Ty, przecież te pytania sa uzgodnione przed programem
        > Pan Balcerowicz musial je znać i miec gwarancje, że jego występ bedzie udany,
        > inaczej by nie przyszedł:))


        Wiem o tym. Główna wada komisji śledczej na tym właśnie polega: Balcerowicz nie
        może pouzgadniać pytań wcześniej :-)))
        Chodzi o Lisa - musi przecież wiedzieć, że każdy, kto ma więcej niż pół mózgu
        widzi co odstawił w tym programie.
        • kataryna.kataryna Re: o Lisie... 17.09.06, 13:29
          tad9 napisał:


          > Chodzi o Lisa - musi przecież wiedzieć, że każdy, kto ma więcej niż pół mózgu
          > widzi co odstawił w tym programie.



          Lis się nie przejmuje tym co pomyślą ci co mają więcej niż pół mózgu. Lis się
          przejmuje tym co o nim pomyślą koledzy z Roju. I czy ci co mają mniej niż pół
          mózgu kupili tę rozmowę.
          • tad9 Re: o Lisie... 17.09.06, 13:33
            kataryna.kataryna napisała:

            > Lis się nie przejmuje tym co pomyślą ci co mają więcej niż pół mózgu. Lis się
            > przejmuje tym co o nim pomyślą koledzy z Roju. I czy ci co mają mniej niż pół
            > mózgu kupili tę rozmowę.

            To kupili tylko ci, co mają ćwierć mózgu. Kontrast między pierwszą częścią, w
            której występował Zawisza, a drugą - z Balcerowiczem był za duży.
      • greg43 Re: o Lisie... 17.09.06, 14:08
        Bo pytania nie mogą zagrozić stabilności złotówki, ot co.
    • kataryna.kataryna Re: o Lisie... 17.09.06, 13:25
      tad9 napisał:

      > Dziś dopiero widziałem wywiad Lisa z Balcerowiczem. Lis nie zadał ani jednego
      > pytania dotyczącego konfliktu interesów, którym zajmuje się komisja.



      Tak jak przez kilka lat nikt nie odważył się zapytać Kwaśniewskiego o Charków.
      Takich mamy dziennikarzy. A Lis jest ich najlepszym przykładem. Zawsze razem ze
      stadem.
      • tad9 Re: o Lisie... 17.09.06, 13:29
        kataryna.kataryna napisała:

        >
        > Tak jak przez kilka lat nikt nie odważył się zapytać Kwaśniewskiego o Charków.
        > Takich mamy dziennikarzy. A Lis jest ich najlepszym przykładem. Zawsze razem ze
        > stadem.


        Wyobrażasz sobie, co by zostało z III RP gdyby byli odważni wobec jej "ikon", w
        takim stopniu w jakim są odważni stawiając opór straszliwemu obecnemu reżimowi?

        >
        • kataryna.kataryna Re: o Lisie... 17.09.06, 13:30
          tad9 napisał:


          > Wyobrażasz sobie, co by zostało z III RP gdyby byli odważni wobec jej "ikon", w
          > takim stopniu w jakim są odważni stawiając opór straszliwemu obecnemu reżimowi?


          Nic by nie zostało. Nic by też z niej nie zostało gdyby dziennikarze śledczy
          podjęli kilka zupełnie ich nieinteresujących wątków.
      • rotepirat Re: o Lisie... 17.09.06, 13:30
        A tak się dobrze zapowiadał...

        Kiedy pisałem, że to wyjątkowy cymbał nikt mi nie wierzył.
        • kataryna.kataryna Re: o Lisie... 17.09.06, 13:33
          rotepirat napisał:

          > A tak się dobrze zapowiadał...
          >
          > Kiedy pisałem, że to wyjątkowy cymbał nikt mi nie wierzył.



          A ja kiedyś widziałam w nim nawet kandydata na prezydenta :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka