Dodaj do ulubionych

** __ Dyplomacja Przemocy __ **

16.03.03, 20:14
....”Militarnej strategii nie da sie juz dluzej rozwazac jako nauki o
odnoszeniu militarnych zwyciestw. Aktualnie jest ona na rowni, jesli nie
bardziej, sztuka przymuszania, zastraszania i odstraszania. Militarna
strategia, czy podoba nam sie to czy nie, stala sie dyplomacja przemocy.”
..
....Pozwolilem sobie na przytoczenie powyzszej mysli Thomasa C. Schellinga,
jednego z najbardziej cenionych w swiecie “specjalistow od wojny i przemocy”.
Rzucil ja Autor w swej ksiazce pt. “Arms and Influence” (New Haven and
London – Yale University Press, 1966). Przyznam, ze lektura ta byla nie mniej
pasjonujacym doswiadczeniem niz poprzedzajaca je (o jakies 20 lat), takze
zapierajaca dech lektura “Ksiecia” (N. Machiavellego). Goraco polecam
wszystkim hobbystom, i nie tylko.
....Nadciagajaca inwazja Stanow na Irak nie pozostawia oczywiscie watpliwosci
co do przyczyn dla ktorych siegnalem po wlasnie te pozycje. No coz, od kilku
miesiecy jestesmy swiadkami uprawianej przez USA “dyplomacji przemocy”, ktora
sama w sobie jest niezwykle interesujaca sztuka. Znajomosc jej arkanow,
natomiast, pozwala na lepsze zrozumienie i poprawniejsza ocene znanych a
dramatycznych wydarzen. Oto, na poczatek, garsc cytatow z Schellinga.
..
1) Zwykle rozroznienie pomiedzy dyplomacja a sila nie lezy zaledwie w
uzywanych instrumentach, slowa lub kule, lecz w relacji pomiedzy
adwersarzami – w grze motywow i roli komunikacji, zrozumienia, compromisu i
samoograniczenia. Dyplomacja jest targiem w wyniku ktorego spodziewane sa
rezultaty ktore byc moze nie beda idealne, lecz niemniej, beda lepsze od
niektorych z alternatyw.
..
2) Istotnym uzupelnieniem tradycyjnych rol sil zbrojnych jest zdolnosc
zadawania obrazen – moc ranienia. Zadawanie bolu, w odroznieniu od
tradycyjnego zajmowania sila czy samo-obrony nie jest niezwiazane z
interesami innych. Jest mierzone w cierpieniu ktore moze spowodowac, oraz
motywacji ofiary by go nie doswiadczyc. (...) Zadawanie cierpienia, samo z
siebie, nie przynosi (implicite) korzysci; zadawanie cierpienia powoduje
jednak ze ludzie tak zachowuja sie by cierpienia uniknac. Jedynym celem,
chyba ze jest to zemsta badz sport, jest wplyniecie na czyjes zachowanie i
wymuszenie konkretnej decyzji czy postepowania. W celu wymuszania przemoc
(fizyczna) musi byc spodziewana. Jednoczesnie musi ona byc mozliwa do
unikniecia, poprzez dostosowanie sie.
..
3) Moc zadawania obrazen jest wiec moca przetargowa. Eksploatowanie tej mocy
jest dyplomacja – bezwzgledna i brutalna, ale jednak dyplomacja.
..
4) Brutalna sila odnosi sukces gdy jej uzyc, lecz moc ranienia przynosi
najlepsze efekty gdy trzymana jest w odwodzie.
..
5) Ofiara musi wiedziec czego sie od niej chce oraz, nie mniej precyzyjnie,
czego sie od niej nie chce. Bol i cierpienia musza sie jawic wespol z danym
zachowaniem oraz byc od niego uzaleznionymi. Przy tym nie same grozby sa tu
efektywne – grozby zadania cierpien i strat, w przypadku niepodporzadkowania
sie – lecz towarzyszace zapewnienie, mozliwe ze podane wprost, o mozliwosci
unikniecia cierpien, w przypadku uleglosci.
..
....O przyczynach spodziewanej inwazji amerykanskiej na Irak pisalem dosc
obszernie w watku pt. “Przyszedl Czas na Iracki Rezym”. Przypomne jedno
zdanie: ‘Ameryki nie stac jest na kolejny “11 wrzesnia”.’ To glownie dlatego
rzad USA zadeterminowany jest zaprowadzic porzadek na Bliskim Wschodzie, i
nie tylko tam (w Afganistanie i Pakistanie, zniknely juz armie trenowanych
tam terrorystow). Teraz przyszedl czas na Irak.
....Gdyby nie interesy Niemiec, Francji oraz Rosji, i zwiazana z nimi (znane)
opozycja do wojny, czyli de facto poparcie dla Husajna – konflikt bylby juz
zakonczony. Bez uciekania sie do wojny. Stanowisko wymienionych postawilo
jednak pod znakiem zapytania wiarygodnosc grozb amerykanskich pod adresem
Iraku. Bez poparcia wymienionych Irak zlozylby przed Amerykanami wszelka bron
ktora (hipotetycznie chocby) moglaby byc kwestionowana. Bez poparcia Francji,
Niemiec i Rosji, juz w styczniu Husajn bylby zmuszony do uleglosci. Czyli
aktualnie byloby po konflikcie. Niestety Francja, Niemcy, i Rosja daly
irackiemu rezymowi nadzieje na wywiniecie sie z tej dosc nieciekawej dla
niego sytuacji. Nadzieje ktorej Saddam Husajn nie mial prawa miec.
....Wymienione panstwa kieruja sie w konflikcie irackim wlasnymi interesami.
Chirac nie bylby az tak wytrawnym konserwatysta gdyby mial przejmowac sie
uzdrawianiem swiata i popierac interwencjonizm. Zajmujac znana postawe zyskal
sobie Chirac uznanie w oczach milionow muzulmanow, zyjacych we Francji.
Ostatnia jego wizyta w Algerii (bodaj dwa tygodnie temu) omal nie zakonczyla
sie ogloszeniem go bohaterem narodowym przez Algerczykow. Ci zaczeli nawet
kochac Francje, czyli mamy do czynienia ze skrajnie dramatycznym zwrotem w
stosunkach pomiedzy tymi dwoma panstwami i narodami. Dzialajac w interesie
narodowym Francji – pozyskujac liczaca sie mniejszosc oraz sympatie b.
waznego partnera handlowego - odniosl wiec Chirac zdecydowany sukces. Pytanie
tylko jak sukces Chiraca, i (jak na razie!) niewatpliwy punkt dla Francji,
rzutowal bedzie na rozwiazanie konfliktu irackiego. Wiele wskazuje bowiem, na
to, ze jednak bedzie wojna: zginie i odniesie obrazenia wielu ludzi, Irak
doswiadczy powaznych byc moze zniszczen. Wszystko dlatego, ze Francja oraz
pozostali widzieli (kazdy) czubek swojego nosa oraz wlasne pryncypia.
..
....Wyglada na to, ze “dyplomacja przemocy” dobiega juz konca. Zwazywszy, ze
Stany nie moga sobie pozwolic na rezygnacje z realizacji planow zaprowadzenia
porzadku w tamtym regionie (takze Iran rozwija swe zdolnosci nuklearne),
chocby z uwagi na straty na prestizu – wojne mamy niemal murowana.
....W przypadku konfliktu zbrojnego znow od Iraku zalezec bedzie zachowanie
Stanow: jesli bowiem ucieknie sie Irak do uzycia SCUDow z agentami
chemicznymi oraz biologicznymi wowczas Stany wybiora taktyke powodujaca
znacznie wiecej, oraz dotkliwszych, zniszczen - niz w innym przypadku. Takze
straty w ludziach beda odpowiednio wieksze. Pozostanie miec nadzieje, ze choc
w takim przypadku dowodztwo irackie nie bedzie mialo watpliwosci co do
wiarygodnosci odnosnych amerykanskich grozb. Bo ze takowe zostaly jasno i
precyzyjnie zakomunikowane – mozemy byc pewni.
....”Militarnej strategii nie da sie juz dluzej rozwazac jako nauki o
odnoszeniu militarnych zwyciestw. Aktualnie jest ona na rowni, jesli nie
bardziej, sztuka przymuszania, zastraszania i odstraszania. Militarna
strategia, czy podoba nam sie to czy nie, stala sie dyplomacja przemocy.”
..
K.P.

Obserwuj wątek
    • Gość: Krzys52 ** Przyszedl Czas Na Iracki Rezym ** IP: *.proxy.aol.com 17.03.03, 01:39
      (niniejszy tekst zamiescilem na tym F. w styczniu, a aktualnie uznalem, ze wart
      jest przypomnienia, dla polaczenia z "Dyplomacja Przemocy".)
      ..
      .......Witam Wszystkich
      ....Bodaj w najblizszy wtorek, czyli pojutrze, prezydent USA, G.W. Bush,
      wyglosi do narodu doroczna prezydencka mowe trawe, znana takze jako “State of
      The Union”.
      W aktualnym oredziu nalezy spodziewac sie uzasadnienia dla amerykanskiej
      interwencji w Iraku, ktora bedzie miala miejsce wkrotce po przemowieniu.
      Niniejsze skromne wystapienie, natomiast, ma na celu umozliwienie zrozumienia –
      a z tym nie jest najlepiej nie tylko na tutejszych listach dyskusyjnych -
      podstaw odnosnej polityki amerykanskiej.
      ..
      ....Zatem w swej decyzji o interwencji w Iraku kieruje sie rzad amerykanski
      bezwzglednym wymogiem zapewnienia bezpieczenstwa narodowego, przy czym tak sie
      sklada, ze BN jest w tym przypadku zwiazane z zaprowadzeniem nowego porzadku na
      Bliskim Wschodzie. Czyli dodatkowo, wychodzi takze naprzeciw potrzebom
      bezpieczenstwa swiatowego. Okazuje sie, zatem, ze w amerykanskim interesie
      narodowym jest zapoczatkowanie wlasnej obecnosci w dotad bardzo niedostepnym i
      wrogo nastawionym regionie.
      ....Przebierajac miarke tolerancji organizacje terrorystyczne (oraz niektore
      bliskowschodnie rezymy) niechcacy otworzyly (dotad szczelnie zamknieta) furtke
      dla amerykanskiej interwencji na rzecz zniszczenia terroryzmu islamskiego,
      spacyfikowania regionu oraz zapewnienia nieskrepowanego handlu ropa naftowa. Co
      oznacza, ze dzialajac w interesie wlasnym realizuja Stany Zjednoczone interesy
      przynajmniej czesci spolecznosci miedzynarodowej (wlacznie z francuskimi i
      niemieckimi interesami, choc z powodow roznych, aktualnie, bardziej odpowiada
      wymienionym oficjalne zajmowanie znanego stanowiska). Przy tak zdefiniowanych
      celach, zatem, raczej nie nalezy spodziewac sie powrotu do domu zgromadzonej
      juz tam, dla potrzeb inwazji, 250 tysiecznej armii amerykanskiej. Rezygnacja z
      interwencji bylalby znacznie wiekszym bledem Busha juniora anizeli
      niedokonczenie Sadama 12 lat remu, przez tate G.W. Busha. A i chocby poniesione
      dotad koszty sa niemale.
      ....Bliskowschodni terroryzm islamski jest w duzej mierze pozostaloscia “zimnej
      wojny”. Po wypieciu sie Izraela na Sowietow panstwa arabskie bezustanie
      szprycowane byly, przez ZSRR, przeciwko Izraelowi, a lokalny terroryzm
      gloryfikowany. To glownie zimnowojenne zwirowania spowodowaly niemal
      czterdziestoletnia popularna odmowe uznania istnienia panstwa Izrael – w
      nadziei na wymazanie go z mapy swiata. Teraz przyszedl czas na wyeliminowanie
      zarowno istniejacych organizacji terrorystycznych (np. Hazbullah czy Hamas) jak
      i wymuszenie na zainteresowanych rzadach spodziewanego traktowania wspomnianych
      organizacji (finansowanie, zezwalanie na funkcjonowanie obozow treningowych,
      itp. – tolerowanie ich istnienia). Przy czym, bez ustanowienia obecnosci w
      regionie Stany Zjednoczone nie moglyby liczyc na bycie postrzeganymi jako
      wiarygodny egzekutor wlasnych grozb – jak to ma miejsce jeszcze teraz. W zamian
      slyszelibysmy ciagle pogrozki o “swietej wojnie” a organizacje terrorystyczne w
      dalszym ciagu cieszylyby sie (namacalnym) poparciem rzadow Syrii, Iranu, Iraku
      czy Arabii Saudyjskiej, mnozyly sie jak grzyby po deszczu i rosly w sile.
      Okazalo sie ponadto, ze tamtejszy wojowniczy ludek jest w stanie akceptowac
      jedynie to co akceptowac musi, czyli rozwiazania narzucone mu sila i bolesnie.
      ....Ropa naftowa jest zyciodajnym plynem dzisiejszych rozwinietych
      spoleczenstw, a wiec i Stany Zjednoczne nie moga pozwolic na zawierzenie
      swobodnego jej przeplywu Bogu, lasce losu, czy organizacjom terrorystycznym.
      Takze nie moga zezwolic na widzimi sie “producentow” ropy, czy tez realizacje
      globalnych ambicji lokalnych dyktatorow typu Sadam Hussein. Nie powinno zatem
      dziwic zainteresowanie USA ustanowieniem w Iraku wybieralnych rzadow cywilnych
      (jak w Turcji) ktore dochody ze swobodnego handlu ropa przeznacza na budowe
      powszechnego dobrobytu - w miejsce utrzymywania milionowej armii. Tak sie przy
      okazji sklada, ze z racji relatywnie wysokiego stopnia zsekularyzowania
      spoleczenstwo irackie postrzegane jest jako jedno z najlepiej przygotowanych do
      demokracji spoleczenstw regionu.
      ....Dotkliwa w skutkach Agresja Iraku na Izrael, z uzyciem broni masowego
      razenia (wedlug wszelkiego prawdopodobienstwa) spotkalaby sie z odpowiednia
      akcja odwetowa Izraela. Ten, w okreslonych okolicznosciach, musialby(!!!)
      odpowiedziec uzyciem broni nuklearnej i zrownac z ziemia Bagdad. Zachowanie sie
      swiata arabskiego w takim przypadku trudne jest do przewidzenia. Jak i inne
      negatywne konsekwencje. Nie sadze zatem, by swiat pozwolic sobie mogl na ryzyko
      eksperymentowania z dobra wola oraz pokojowego usposobienia Husseina. Nie
      sadze by stac bylo swiat na dalsze tolerowanie zrodla zagrozenia dla pokoju
      swiatowego. Rezym Husseina musi zakonczyc swe istnienie.
      ....Podsumowujac, nieuchronnie zblizajaca sie interwencja w Iraku uzasadniona
      jest nakazem realizacji szeroko rozumianego bezpieczenstwa narodowego.
      Obiektywnego wzrostu bezpieczenstwa nalezy sie spodziewac po fizycznym
      wyeliminowaniu islamskich organizacji terrorystycznych, zrodel ich poparcia
      oraz finansowania, zmiany nastawienia regionalnych rzadow w ewentualnych
      kwestiach dot. tolerowania egzystencji okreslonych organizacji na terenie
      zainteresowanych panstw. Ameryki nie stac jest na kolejny “11 wrzesnia”.
      ....Z bezpieczenstwem narodowym USA zwiazane jest takze swobodne funkcjonowanie
      swiatowego rynku ropy, a wiec zwlaszcza jej potencjalnie niezagrozony przeplyw
      na Bliskim Wschodzie (ubiegloroczne akcje terrorystyczne, wstrzasnely przy tym
      cala ekonomia amerykanska, a wiec odbily sie tez na gospodarkach wielu panstw).
      Spodziewana interwencja amerykanska w Iraku wynika takze z koniecznosci
      ustanowienia obecnosci USA w regionie – obok bezpieczenstwa wlasnego, takze w
      celu uzyskania gwarancji bezpieczenstwa swiatowego. Ma na celu wyeliminowanie
      zimnowojennych patologii oraz zaprowadzenie nowego porzadku w hermetycznym
      dotad dla Stanow a nieprzyjaznym regionie. W koncu, to terrorysci uczynili
      mozliwymi zarowno te interwencje jak i wkroczenie USA do regionu.
      To sa przyczyny metodycznej, i od miesiecy postepujacej, koncentracji
      amerykanskich wojsk u granic Iraku. Najwyzszy czas po temu .
      ..
      K.P.
    • Gość: Krzys52 * _Podbitka dla ludu pracujacego, "na dzien" _ * IP: *.proxy.aol.com 17.03.03, 06:23
      ............
      • nowytor Czyś Ty ocipiał? 17.03.03, 12:20
        Takie "trudne" teksty na tym forum?
        Nowy
        • Gość: Krzys52 ** __ Absolutnie nie Ocipialem :O) __ ** IP: *.proxy.aol.com 18.03.03, 02:19
          nowytor napisał:

          > Takie "trudne" teksty na tym forum?
          > Nowy
          ..
          ::::
          Widzisz (gre), Nowy, na tym Forum jest sporo powaznych i obkutych polemistow
          (wiec czegos nie dostrzegles). Tyle tylko, ze, jak raz, wszyscy zgadzaja sie ze
          mna bez zastrzezen. To stad ta przerazliwa cisza.
          Zupelnie jak w przedziale pociagu w ktorym zszedl sie byl przypadkowo katolicki
          biskup z rabinem. Po 200 km ciszy trzeci pasazer nie wytrzymal gdyz mial
          nadzieje byc swiadkiem pasjonujacej dyskusji - a tu nic. Wyrazil wiec swoje
          rozczarowanie sytuacja.
          Na to rabin: "widzi pan ja jestem swietym mezem i biskup jest swietym mezem. On
          wszystko wie i ja takze wiem wszystko. O czym wiec tu rozmawiac?!" :O)
          ..
          Pozdrawiam
          K.P.
          ..
          PS....Na F.Aktualnosci cisza jest nie mniej przerazliwa tyle ze tam nie ma az
          tylu powaznych i obkutych dyskutantow.

    • Gość: Krzys52 * Znow Podbitka dla Ludu Pracujacego. Wtorkowa * IP: *.proxy.aol.com 18.03.03, 04:59
      ................

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka