haen1950
11.10.06, 08:01
Nieoficjalnie w PiS mówi się, że Jan Parys, oskarżyciel posiłkowy w procesie
przeciwko płk. Lesiakowi, szykowany jest na szefa MON.
Parys jawi się ostatnio jako najbardziej prawy i sprawiedliwy obywatel IV RP,
pisze "Super Express".
Nie znika z ekranów telewizorów. Non stop opowiada o niegodziwościach, jakich
dopuścił się zespół Lesiaka, były szef MSW Andrzej Milczanowski i Jerzy
Konieczny były szef UOP. Zapewnia też, że i Jan Rokita musiał wiedzieć o
działaniu spec służb, kiedy pełnił funkcję szefa Urzędu Rady Ministrów.
Obrzuca błotem Hannę Suchocką, która kiedy inwigilowano prawicę była
premierem. Jego notowania u braci Kaczyńskich rosną, twierdzi gazeta.
Radek Sikorski nie nadaje się do nocy długich noży. Mam nadzieję, że 13
grudnia 2006 odbędzie się bez ofiar.