Dodaj do ulubionych

Przedstawiam moją wersje wydarzeń: kartka wręcz...

IP: *.acn.pl / 10.67.2.* 24.03.03, 07:06
No i co apologeci Adama Michnika i Agory?
Co teraz powiecie o całej Rywingate?
Czy Michnik potrzebował aż 5 miesięcy, żeby sam uwierzył
w swoją (Agory) wersje wydarzeń?
A jakim szuja okazał się Pan Prezydent?
Obserwuj wątek
    • Gość: rom a to bylo tak... IP: *.wa.bigpond.net.au 24.03.03, 07:10

      siala Agora mak...a Kwasniewski wiedzial, nie powiedzial...
      • szoppracz1 Re: a to bylo tak... 24.03.03, 13:53
        Bociana drapał szpak, potem nastąpiła zmiana i szpak drapał
        bociana.
        • Gość: ob-irtysz Kwiatkowski do sali kolumnowej IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.03.03, 18:27
          List belkotliwy, ale informacje na temat Kwiatkowskiego
          sensacyjne. Teraz jak podejrzewam bedzie musial znowu
          stawic sie przed komisja. I wiecie co? Ja twierdze ze tym
          razem przybedzie tam z pelnomocnikami. I odmowi udzielenia.
          W kazdym razie ja bym na jego miejscu tak zrobil.
          • Gość: jojo To moze na Malte.... IP: *.pl 25.03.03, 16:53
            No to wszytsko jasne !
            i po co ta cala afera?! Uczciwego czlowieka oskarzyli! a on
            tylko interesy chcial zrobic!! skandal !! Oskarzyc Agore o
            przestepstwo !!!

            ......tak...to moze ja wyjade na Malte, tam podobno tak
            spokojnie jest i podobno przestepcy nawet w wiezieniach
            siedza !!!
          • Gość: syndyk3rzP bełkotliwylist pachnie rzecznikiem stanu wojennego IP: *.vif.net 29.03.03, 14:28

            Gość portalu: ob-irtysz napisał(a):
            > List belkotliwy, ale informacje na temat Kwiatkowskiego
            > sensacyjne

            sensacyjne - bo spisali go na straty (tzn. wyślą go gdzieś w ambasadory może),
            ale dopiero ostatnio, bo jeszcze parę dni temu grali w zaparte; ten list
            powstał niedawno - w porozumieniu wszystkich głównych uczestników, aby
            zminimalizować sprawę i jej skutki dla towarzystwa..
      • Gość: Marek Kartka Rywina mogła powstać niedawno IP: *.atm.com.pl / 10.129.9.* 24.03.03, 15:32
        ... dopiero wtedy, gdy sytuacja rozwinęła się i Prezydent już
        wie jaką strategię przyjąć.
        Ciekawe czy będzie ona badana przez ekspertów, by stwierdzić
        kiedy powstała?
        Odpowiedź znam - nie będzie badana, bo nikt nie będzie chciał
        zarzucić Prezydentowi kłamstwa i fałszerstwa.

        (a wiemy, że kol. Prezydent umiw się mijać z prawdą, więc
        dlaczego by i nie tym razem?)

        A jakie jest uzasadnienie prezydenta, że dopiero teraz o tej
        kartce mówi?

        Nie ma o tym ani słowa w jego wypowiedziach!

        Żaden z dziennikarzy się o to nie pyta - boją się i ja pewnie
        też bym się bał.
        • Gość: Odys Re: Kartka Rywina mogła powstać niedawno IP: *.chello.pl 24.03.03, 22:57
          MOJE TRZY GROSZE: Jak widzisz - chyba miałem rację pisząc, że
          wybór między Kwaśniewskim a Millerem, czy też Kwiatkowskim a
          Michnikiem - to wybór między cholerą a dżumą. Takich mamy teraz
          ludzi u żłobu! Czy przygotujesz się na zmiany, które muszą
          nastąpić? Liczę na Ciebie, synku! (cytat listu do syna
          licealisty)
        • Gość: Bogdan Re: Kartka Rywina mogła powstać niedawno IP: *.vline.pl / 172.16.2.* 24.03.03, 23:10
          Chyba mnie szlag trafi,prezydent ma w ręku taki dokument( a
          Szymczycha bzdurki opowiada,ze to taka karteczka z niczym)i 6
          miesięcy nic z tym nie robi.Widzi ,że premiera z błotem mieszają
          a on jakby nigdy nic czeka. Według mnie to wyrafinowana gra
          celem "odstrzelenia" Millera.Przecież w tym wszystkim biorą
          udział bliscy ludzie z towarzystwa prezydenta(Kwiatkowski ,Rywin)
          to widać jak na dłoni więc dlaczego gdy cała nagonka skierowana
          była na Premiera.A pan Prezydent milczał.Pytam dlaczego panie
          Prezydencie.Utracił pan moje zaufanie, myślę ,że nie tylko moje.
          • Gość: baranek Gdyby rywin to pisal... IP: *.hyena.dialup.pol.co.uk 25.03.03, 22:56
            Gdyby Rywin to pisal to przede wszystkim nie napisalby to w
            takiej formalnej formie - jezeli to ma byc tylko notatka...
            Kwas sie przestraszyl i spreparowal notatke razem z kolesiami z
            tego samego koryta - inaczej nie czekalby tak dlugo, przeciez
            mowil ze mu zalezy na jak najszybszym rozwiazaniu !
            Kretacze
        • Gość: syndyk3RzP Czy Zbigniew Ziobro dał się nabrać? IP: *.vif.net 26.03.03, 12:11
          Jeśli rzeczywiście dał się nabrać, to nie on jeden.
          Chodzi oczywiście o najnowsze znalezisko Pałacu Prezydenckiego, czyli ogłoszony
          wszem i wobec w ubiegłą sobotę przez adiutantów pana prezydenta - ów dziwny
          list-notatkę Rywina, rzekomo wręczony Kwaśniewskiemu
          w lipcu ubiegłego roku...

          Są już dość liczne głosy obecnie - szczególnie w internecie - że ów list-
          notatka Rywina do Kwaśniewskiego jest przemyślną "fałszywką" - a więc, że
          został sfabrykowany stosunkowo niedawno - a nie jak zasugerowano prasie, radiu
          i telewizji - że powstał w lipcu, 8 miesięcy temu. Według tych głosów,
          sfabrykowano ten rzekomy dokument po to, aby skierować dochodzenie w maliny, a
          głównym bohaterom afery pozwolić wyjść z opresji bez większych nieprzyjemności.
          Wiele wskazuje, że może to być prawda.

          Jednym z najnowszych sygnałów, które zdają się to potwierdzać, jest nagła
          interwencja Urbana (wywiad), którego celem jest wyraźnie zasugerowanie
          publiczności, że o owym "lipcowym" liście Rywina, premier Miller nie dowiedział
          się dopiero w ubiegłym tygodniu - jak podano - ale wedle Urbana najlepszej
          wiary - że wiedział on (Miller) o tym już latem ub.roku. A to by
          przecież "dowodziło", że list już istniał.

          PAP opublikowała 24 marca br. następujący tekst pod tytułem " Prezydent
          powinien być przesłuchany przez komisję śledczą":

          <cytat:>
          Zbigniew Ziobro (PiS) z sejmowej komisji śledczej badającej sprawę Rywina
          uważa, że Aleksander Kwaśniewski powinien być przesłuchany przez tę komisję.
          Jego zdaniem, prezydent powinien był wcześniej ujawnić oświadczenie Rywina z
          końca lipca ub. roku.

          "Ubolewam, że prezydent tak długo zwlekał z udostępnieniem tego materiału
          komisji śledczej. W świetle tego dokumentu, jak i wcześniejszego wywiadu dla
          +Rzeczpospolitej+ powinien być przesłuchany przez komisję" - powiedział w
          poniedziałek PAP Ziobro.

          W niedzielę prezydent przekazał szefowi komisji śledczej Tomaszowi Nałęczowi
          (UP) oryginał oświadczenia Lwa Rywina, datowanego na 25 lipca 2002 roku, a
          wręczonego mu 28 lipca 2002 roku podczas finału Turnieju Tenisowego Idea Prokom
          Open w Sopocie.

          Ziobro uważa, że "ten dokument napisany jest tak, jakby prezydent już o sprawie
          wcześniej wiedział, ponieważ Rywin nie czyni żadnego wprowadzenia".

          "Dokument jest tak sporządzony, jakby osoba, do której jest skierowany
          wcześniej wiedziała, czego sprawa dotyczy. Ten list nie był pisany do osoby,
          która nie ma pojęcia o sprawie. Takie robi wrażenie" - powiedział.

          Zdaniem posła PiS, do tego dokumentu trzeba podejść też z "pewną ostrożnością".
          Podkreślił, że komisja dysponuje nagraniem rozmowy naczelnego "Gazety
          Wyborczej" Adama Michnika z Rywinem i - jak zaznaczył - "w świetle tych dowodów
          nie ulega żadnej kwestii, że Rywin żądał łapówki od Agory".

          Ziobro przypomniał, że istnienie tego rodzaju notatki-oświadczenia ujawnił
          premier Leszek Miller w sobotnim programie "Gość Jedynki". Zdaniem posła PiS,
          sprawa ujawnienia istnienia tego dokumentu "ma drugie tło - konfliktu
          politycznego pomiędzy premierem, a prezydentem".

          "Prezydent podaje w wątpliwość legitymację premiera do pełnienia tej funkcji, a
          pan premier odwzajemnia się prezydentowi" - uważa Ziobro.

          Poseł PiS uważa też, że prezes TVP Robert Kwiatkowski powinien jak najszybciej
          podać się do dymisji. Jego zdaniem, niewykluczone, że zajdzie potrzeba
          ponownego przesłuchania Kwiatkowskiego przez komisję.

          "Prokuratura pewnie będzie rozważać możliwość przedstawienia Kwiatkowskiemu
          zarzutów w tej sprawie" - dodał Ziobro.
          (PAP)
          <koniec cytatu>

          Czy prokuratura dopilnuje tego, aby sprawdzono, że "oryginał" listu Rywina jak
          to PAP określa - ma rzeczywiście osiem MIESIĘCY, a nie osiem DNI?
    • Gość: rom a krakus Rokita spanikowal... IP: *.wa.bigpond.net.au 24.03.03, 07:31

      i rakiem chce sie wycofac i ochronic Kwasniewskiego...
      nieladnie krakusie...nieladnie...
      a co z deklaracja dojscia do prawdy?
      • Gość: syndyk3RzP re: Rokita panikuje, PiS też zdryfuje? .. IP: *.vif.net 24.03.03, 08:27
        Gość portalu: rom napisał(a):
        > i rakiem chce sie wycofac i ochronic Kwasniewskiego...
        > nieladnie krakusie...nieladnie...
        > a co z deklaracja dojscia do prawdy?

        obym się mylił, ale jest chyba jeszcze gorzej:
        z akcentów, pytań i odpowiedzi przedstawiciela PiSu w Komisji - zanosi się też
        na to, że Kaczorki zastosują wobec Kwaśniewskiego taryfę ulgową - przymkną
        oczy, nie będą się czepiać - za to fotel premiera wkrótce już będzie dla nich
        do wzięcia?
        Może nawet w ramach planowanego wspólnie z prezydentem nowego prounijnego
        Frontu?

        Czy lojalność PiSu wobec tego dżentelmena nie przekracza granic przyzwoitości?
        A granic prawa?
        • Gość: Andrzej Re: Rokita panikuje, PiS też zdryfuje? .. IP: *.iele.polsl.gliwice.pl 24.03.03, 09:03
          Panowie, przecież list Rywina ma się nijak do treści nagrania A. Michnika, przecież jasno tam się mówi o łapówce a nie o sprzedaży Heritage Films...
          Co do prezydenta, to rzeczywiście, widać z tego że wiedział coś niecoś o całej sprawie, i trochę wygląda na to że zostawił sprawy by same się toczyły...
          Odnośnie Rokity to wcale się nie dziwię, że padły z jego ust takie słowa, bo rzeczywiście ma rację - powołanie prezydenta na świadka ma nie tylko znaczenie dla sprawy Rywina, ale także może mieć niesłychane konsekwencje zagranicą. "Prezydent wplątany w aferę łapówkarską" - takie mogą być reakcje i chyba na tym autorytet Państwa może więcej stracić niż przyczynić się na tym etapie do rozwiązania sprawy.
          Pamiętajmy, że jeszcze nas czeka zeznanie premiera - faktycznie później można podjąć decyzję o przesłuchaniu Prezydenta.
          • Gość: Dzik Re: Rokita panikuje, PiS też zdryfuje? .. IP: *.pse.pl 24.03.03, 12:10
            Gość portalu: Andrzej napisał(a):

            > Odnośnie Rokity to wcale się nie dziwię, że padły z jego ust
            > takie słowa, bo rzeczywiście ma rację - powołanie prezydenta na
            > świadka ma nie tylko znaczenie dla sprawy Rywina, ale także
            > może mieć niesłychane konsekwencje zagranicą. "Prezydent
            > wplątany w aferę łapówkarską" - takie mogą być reakcje i chyba
            > na tym autorytet Państwa może więcej stracić niż przyczynić się
            > na tym etapie do rozwiązania sprawy.

            już kiedyś była dyskutowana sprawa przesłuchania Kwaśniewskiego
            chyba przy okazji afery Ałganowa. Wtedy kancelaria dowodziła że
            prokuratura nie ma prawa przesłuchiwania prezydenta, bo
            coś tam ... trzecia władza nie może przesłuchiwać drugiej
            czy pierwszej, jakoś tak - z grubej rury.

            bez zgody i chęci prezydenta to się nie uda; Rokita ma rację
            że trzeba postępować rozważnie, by prezydent chciał.
            a w grę wchodzą interesy jego przyjaciół z Ordynackiej.
            czy wzniesie się ponad te interesy w interesie kraju ?
            oto jest pytanie.

            > Pamiętajmy, że jeszcze nas czeka zeznanie premiera - faktycznie
            > później można podjąć decyzję o przesłuchaniu Prezydenta.
          • Gość: uff Re: Rokita panikuje, PiS też zdryfuje? .. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.03.03, 21:46
            W koncu jakas -trzezwa- ocena. Kartka nic "nie mowi" o lapowce, a
            nagranie Michnika tak - czyli Rywin w tej notatce klamal, a
            przynajmniej nie powiedzial calej prawdy. Co do reszty, to
            wszystko spekulacje - potrzeba wiecej danych, aby cos takiego
            komentowac, choc trzeba przyznac, ze atmosfera gestnieje -
            szczegolnie wokol Kwiatkusia.
      • Gość: KRAKUS Re: a krakus Rokita spanikowal... IP: *.wieczysta.krakow.pl 26.03.03, 00:53
        TYLKO NIE KRAKUS JEGO WYPOWIEDZI W MIESCIE TAK INTELEKTUALNYM
        BUDZA SMIECH I CZUJEMY ZE TO WYSŁANNIK WARSZAWY HAHA
    • Gość: Mariusis Re: Przedstawiam moją wersje wydarzeń: kartka wrę IP: *.pl / 10.10.1.* 24.03.03, 09:13
      NIE WSZYSTKO JEST CZARNO-BIAŁE PAŃSWO Z AGORY!!!
    • Gość: NIETRZEŹWY? Re: Przedstawiam moją wersje wydarzeń: kartka wrę IP: 217.30.133.* 24.03.03, 09:36
      Gość portalu: trzeźwy napisał(a):

      > No i co apologeci Adama Michnika i Agory?
      > Co teraz powiecie o całej Rywingate?
      > Czy Michnik potrzebował aż 5 miesięcy, żeby sam uwierzył
      > w swoją (Agory) wersje wydarzeń?
      >
      A jakim szuja okazał się Pan Prezydent?


      Ttzeba być nieżle zaslepionym ninawiścią do Gazety lub Michnika
      (lub zawiścią - prawdziwy Polak sukcesu innego nie wybaczy)żeby
      nie zauważyć, iż Rywin łżąc w notatce stara się wykręcić tak jak
      umie. Już nie powiem jaką mentalność musi mieć ktoś kto wierzy
      takiej kreaturze jak Rywin w świetle oczywistego dowodu jakim
      jest nagranie. Oj prawdziwi Polacy, chroń nasz kraj przed wami.
    • Gość: AnnaK. Re: Przedstawiam moją wersje wydarzeń: kartka wrę IP: *.joint.eu.org 24.03.03, 09:40
      Od samego początku przesłuchań przed komisją śledczą, po
      zeznaniach W. Rapaczyński, podejrzewałam, że prezes Agory
      zmyśliła częściowo treść rozmowy z Rywinem, a jej notatka jest
      kłamliwym paszkwilem na Millera i SLD. Wizyta Rywina, jego osoba
      była jedynie narzędziem do osiągnięcia celu 1#biznesowego,
      2#politycznego ( ludzie "S" nigdy nie darują SLD zwycięstwa w
      wyborach). Działalność spółki Agora uważam za niebezpieczną dla
      interesów narodowych, ludzie, którzy kierują tą spółką są
      pozbawionymi skrupułów rekinami, których powinno sie trzymać w
      ścisłym zamknięciu. Premier, a nawet sam Michnik stali się
      ofiarami brudnej, niehonorowej metody nielegalnego poszerzania
      pola wpływów finansowych i politycznych. Znam wielu ludzi,
      lokalnych działaczy "Solidarności" z Krakowa. Każdy z nich był
      załganą kanalią, której jedyną umiejętnością było szkodzenie,
      niszczenie i sprawianie bólu tym osobom, które w danej chwili
      uważali za wroga. W działalności Agory dostrzegam dokładnie
      takie same cechy i cele. Mam nadzieję, że prawda ta zostanie
      udowodniona przez prokuraturę.
      • Gość: RATUNKU Re: Przedstawiam moją wersje wydarzeń: kartka wrę IP: *.visp.energis.pl 24.03.03, 19:25
        Gość portalu: AnnaK. napisał(a):

        > Od samego początku przesłuchań przed komisją śledczą, po
        > zeznaniach W. Rapaczyński, podejrzewałam, że prezes Agory
        > zmyśliła częściowo treść rozmowy z Rywinem, a jej notatka jest
        > kłamliwym paszkwilem na Millera i SLD. Wizyta Rywina, jego osoba
        > była jedynie narzędziem do osiągnięcia celu 1#biznesowego,
        > 2#politycznego ( ludzie "S" nigdy nie darują SLD zwycięstwa w
        > wyborach). Działalność spółki Agora uważam za niebezpieczną dla
        > interesów narodowych, ludzie, którzy kierują tą spółką są
        > pozbawionymi skrupułów rekinami, których powinno sie trzymać w
        > ścisłym zamknięciu. Premier, a nawet sam Michnik stali się
        > ofiarami brudnej, niehonorowej metody nielegalnego poszerzania
        > pola wpływów finansowych i politycznych. Znam wielu ludzi,
        > lokalnych działaczy "Solidarności" z Krakowa. Każdy z nich był
        > załganą kanalią, której jedyną umiejętnością było szkodzenie,
        > niszczenie i sprawianie bólu tym osobom, które w danej chwili
        > uważali za wroga. W działalności Agory dostrzegam dokładnie
        > takie same cechy i cele. Mam nadzieję, że prawda ta zostanie
        > udowodniona przez prokuraturę.

        A ja na to zacytuje NIETRZEŹWEGO, bo nic więcej chyba nie da się powiedziec jak
        ktoś taki jak wyrzej wymieniona AnnaKma klapki na oczach. Teoria spisku, te
        sprawy.. Dziewczyno przejrzyj na oczy!!!
        >Ttzeba być nieżle zaslepionym ninawiścią do Gazety lub Michnika
        (lub zawiścią - prawdziwy Polak sukcesu innego nie wybaczy)żeby
        nie zauważyć, iż Rywin łżąc w notatce stara się wykręcić tak jak
        umie. Już nie powiem jaką mentalność musi mieć ktoś kto wierzy
        takiej kreaturze jak Rywin w świetle oczywistego dowodu jakim
        jest nagranie. Oj prawdziwi Polacy, chroń nasz kraj przed wami.<




        • Gość: agnes brawo! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.03, 20:25
          Gość portalu: RATUNKU napisał(a):

          > Gość portalu: AnnaK. napisał(a):
          >
          > > Od samego początku przesłuchań przed komisją śledczą, po
          > > zeznaniach W. Rapaczyński, podejrzewałam, że prezes Agory
          > > zmyśliła częściowo treść rozmowy z Rywinem, a jej notatka
          jest
          > > kłamliwym paszkwilem na Millera i SLD. Wizyta Rywina, jego
          osoba
          > > była jedynie narzędziem do osiągnięcia celu 1#biznesowego,
          > > 2#politycznego ( ludzie "S" nigdy nie darują SLD zwycięstwa
          w
          > > wyborach). Działalność spółki Agora uważam za niebezpieczną
          dla
          > > interesów narodowych, ludzie, którzy kierują tą spółką są
          > > pozbawionymi skrupułów rekinami, których powinno sie trzymać
          w
          > > ścisłym zamknięciu. Premier, a nawet sam Michnik stali się
          > > ofiarami brudnej, niehonorowej metody nielegalnego
          poszerzania
          > > pola wpływów finansowych i politycznych. Znam wielu ludzi,
          > > lokalnych działaczy "Solidarności" z Krakowa. Każdy z nich
          był
          > > załganą kanalią, której jedyną umiejętnością było
          szkodzenie,
          > > niszczenie i sprawianie bólu tym osobom, które w danej
          chwili
          > > uważali za wroga. W działalności Agory dostrzegam dokładnie
          > > takie same cechy i cele. Mam nadzieję, że prawda ta zostanie
          > > udowodniona przez prokuraturę.
          >
          > A ja na to zacytuje NIETRZEŹWEGO, bo nic więcej chyba nie da
          się powiedziec jak
          >
          > ktoś taki jak wyrzej wymieniona AnnaKma klapki na oczach.
          Teoria spisku, te
          > sprawy.. Dziewczyno przejrzyj na oczy!!!
          > >Ttzeba być nieżle zaslepionym ninawiścią do Gazety lub
          Michnika
          > (lub zawiścią - prawdziwy Polak sukcesu innego nie
          wybaczy)żeby
          > nie zauważyć, iż Rywin łżąc w notatce stara się wykręcić
          tak jak
          > umie. Już nie powiem jaką mentalność musi mieć ktoś kto
          wierzy
          > takiej kreaturze jak Rywin w świetle oczywistego dowodu
          jakim
          > jest nagranie. Oj prawdziwi Polacy, chroń nasz kraj
          przed wami.<
          >
          >
          >
          Brawo, Panowie Nietrzeźwy oraz Ratunku (i jeszcze kilku).
          Ponieważ demokracja polega na tym, że każdy się może
          wypowiedzieć, nie irytuję się wypowiedziami Pani Anny K. (i
          podobnymi do tych), krótkowzrocznymi, zaślepionymi i po prostu
          chybionymi. Dlaczego ludzie nie robią pożytku z własnego
          rozumum? Oto jest pytanie.
          A poważnie mówiąc, zauważyłam, że w pojawiających się tu
          wypowiedziach pełno jest emocji, bardzo do siebie zbliżonych,
          nawet jeśli wzbudzają je ugrupowania z dwóch biegunów. Zarzuty
          dotyczące realizowania wyłącznie partyjnych interesów kierowane
          są pod adresem tak różnych ugrupowań, jak AWS i SLD. I to jest
          dla mnie smutny wniosek: Polakom nie są obojętne losy kraju, ale
          mierzi ich to, co wyprawiają elity rządzące, a co odsłoniła
          afera Rywina. I że przestają wierzyć w demokrację, czego dowodem
          jest brak zainteresowania wyborami. Przeciętny Polak nie ma
          przekonania, że wybrany przez niego poseł to jego reprezentant,
          ktoś, kto realizuje jego postulaty. Przeciętny Polak przekonany
          jest o tym, że polityka to realizowanie ciemnych interesów.
          Polityka nie jest czymś, co go może dotyczyć, co decyduje także
          o jego życiu w tym kraju. A najgorsze jest to, że politycy
          rządzący tym krajem zdają się też tak myśleć. Czy to dobrze
          rokuje dla losów tego państwa? Odpowiedź, niestety, jest
          negatywna...
      • Gość: Rom Re: Przedstawiam moją wersje wydarzeń: kartka wrę IP: 213.77.79.* 24.03.03, 23:05
        To mogla napisac tylko blondynka
      • Gość: Towarzysz_Szmaciak Re: Przedstawiam moją wersje wydarzeń: kartka wrę IP: *.piwnica.eu.org 25.03.03, 09:59
        Gość portalu: AnnaK. napisał(a):

        > Od samego początku przesłuchań przed komisją śledczą, po
        > zeznaniach W. Rapaczyński, podejrzewałam, że prezes Agory
        > zmyśliła częściowo treść rozmowy z Rywinem, a jej
        notatka jest
        > kłamliwym paszkwilem na Millera i SLD. Wizyta Rywina,
        jego osoba
        > była jedynie narzędziem do osiągnięcia celu 1#biznesowego,
        > 2#politycznego ( ludzie "S" nigdy nie darują SLD
        zwycięstwa w
        > wyborach). Działalność spółki Agora uważam za
        niebezpieczną dla
        > interesów narodowych, ludzie, którzy kierują tą spółką są
        > pozbawionymi skrupułów rekinami, których powinno sie
        trzymać w
        > ścisłym zamknięciu. Premier, a nawet sam Michnik stali się
        > ofiarami brudnej, niehonorowej metody nielegalnego
        poszerzania
        > pola wpływów finansowych i politycznych. Znam wielu ludzi,
        > lokalnych działaczy "Solidarności" z Krakowa. Każdy z
        nich był
        > załganą kanalią, której jedyną umiejętnością było
        szkodzenie,
        > niszczenie i sprawianie bólu tym osobom, które w danej
        chwili
        > uważali za wroga. W działalności Agory dostrzegam
        dokładnie
        > takie same cechy i cele. Mam nadzieję, że prawda ta
        zostanie
        > udowodniona przez prokuraturę.

        Wiesław! Wiesław! Wiesław! Wiesław! Wiesław!...
    • Gość: igstr Nowe matactwo IP: 212.160.156.* 24.03.03, 09:46
      Jak można było taić tak istotny dowód? Przecież to opis
      wydarzeń, będących przedmiotem orac komisji i prokuratury,
      sporządzony przez podejrzanego "na gorąco". Mało tego, jest to
      przecież jedyne (oprócz listów przepraszających) stanowisko
      Rywina w tej sprawie jakie znamy. Ewidentnie jest to utrudnianie
      przez Pałac Namiestnikowski prac prokuratury i komisji śledczej,
      tj. mataczenie. Jestem b. ciekawy wyjaśnień pana Prezydenta w
      tej sprawie.
      • Gość: Anna K. Re: Nowe matactwo IP: *.joint.eu.org 24.03.03, 10:06
        Absolutnie się zgadzam z treścią tego postu ! Nie rozumiem w co
        gra Pan Prezydent. Jestem bardzo zaniepokojona i zasmucona Jego
        postawą.Odbieram ten wywiad jako próbę wstępnego oczyszczania
        przedpola przed powrotem na scenę polityczną po zakończeniu
        kadencji prezydenckiej. Jest mi tym bardziej przykro, że
        głosowałam dwukrotnie na A. Kwaśniewskiego i uważam Go za
        świetnego prezydenta.
        • Gość: WG. Re: Nowe matactwo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.03.03, 11:52
          Otóż, droga Pani, problem z bolszewią (tak nazywam ludzi mniej więcej z mojego
          pokolenia, którzy, zrobili bądź zdołali rozpocząć kariery przed 1989 rokiem, w
          kontekście tej afery, polega na tym, że dla ludzi pokroju Kwaśniewskiego,
          Millera czy Czarzastego ko binacje , matactwa, korupcja, oszustwa to ich
          środowisko naturalne, tutaj są oni w sosie własnym. Takimi środkami posługiwali
          się uczestnicy PRL-owskiego aparatu władzy (i różnych satelitarnych organizacji
          np. młodzieżowych vide Ordynacka). Oczywiście nie da się powiedzieć czy gdyby
          po 1989 r trochę z nich powywieszać, a resztę reedukować to prawica nie
          przyswoiłaby sobie podobnych zachowań. Michnik był zdecydowanie przeciw;
          zawsze uważał, że należy ich dopuścić do demokratycznej gry politycznej na
          równych zasadach; kiedyś też tak myślałem. I jeszcze jedno, takich czarzastych
          strasznie wkurza, że ktoś potrafił zbudować porządną firmę nie przywłaszczając
          sobie państwowego majątku. Bo oni potrafia tylko kombinować, mataczyć,
          korumpować i kraść.
          • Gość: Anna K. Re: Nowe matactwo IP: *.joint.eu.org 24.03.03, 13:16
            Szanowny Panie ! Nie wiem jak to było z bolszewią, bo nie miałam okazji
            przebywać w tym środowisku, natomiast wszelkie epitety i negatywne oceny pasują
            jak ulał do moich doświadczeń ze środowiskiem solidarnościowym. Pewnie nie mam
            racji, bo generalizowanie jest pułapką, w którą oboje możemy wpaść, ale jedyni
            naprawdę przyzwoici ludzie Solidarności, jakich znam, dawno przeszli na stronę
            SLD. Ukłony.
            • Gość: waparkman Re: Nowe matactwo IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.03.03, 14:27
              Mam poważne obawy, że solidarność czy komuchowatość ma tu
              niewiele do rzeczy. Istnieje pewien typ ludzi, którym wydaje
              się, śe stworzeni są do rządzenia i poprawiania bytu innych.
              Najlepiej z kierowniczych stanowisk przy pomocy aparatu. Takim
              był Krzaklewski, nie głosowałem na niego, jest Kwaśniewski, nie
              głosowałem na niego i spora grupa innych polityków przykutych do
              stołków, którzy jeśli nie kariera polityczna , nie mieli by do
              czego wrócić, albo przy pomocy kariery politycznej chcą załatwić
              interesy dla swojego przdsiębiorstwa, przepisanego na okres
              kadencji żonę lub dalszą rodzinę. Tacy są po obu stronach
              barykady. Dlatego ja głosuję za jedną zasadą. Zero państwa w
              gospodarce. Zero ulg, zwolnień, koncesji i dotacji.
            • Gość: WG. Re: Nowe matactwo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.03.03, 17:53
              Jeżeli jest pani osobą w moim wieku (ok 50) to naprawdopodobniej nosiła pani
              PZPR - owską legitymację (proszę pamiętać o rodowodzie tej organizacji - ta
              nastepczyni PPR to bękart zbrodniczego państwa Stalina - ale, cóż może według
              pani był to bohater ludzkości tak jak sądzą ci, którzy obnoszą jego portrety po
              Moskwie - i oczywiście pani mentalność jest również mentalnością czarzastych. A
              dla nich nie może być niczego bardziej ninawistnego niż skuteczne (z dowodami)
              demaskowanie korupcji. Lub, druga opcja, jest pani potomkiem jakiegoś
              mniejszego czy większego aparatczyka. Podobno młode zaplecze SLD zachowuje
              wiernie ducha swoich starszych promotorów, a swoją 'życiową zaradnością' nawet
              znacznie ich przewyższa. Oczywiście toalna igorancja lub naiwność też nie są
              wykluczone.
              • Gość: greg Re: Nowe matactwo IP: *.acn.waw.pl 24.03.03, 22:42
                W Polsce zacznie sie dziac dobrze dopiero gdy Panskie pokolenie
                odejdzie od wladzy. Ludzie dawnej Solidarnosci zyja w swiecie
                nienawisci i nieposluszenstwa obywatelskiego. Zamiast dyskutowac
                opluwaja przeciwnikow politycznych. Ale czego sie mozna
                spodziewac po robotnikach ktorym nie chcialo sie pracowac a
                woleli sobie postrajkowac i pobic sie z policjantami. Poziom
                intelektualny Solidarnosci byl tragicznie niski. Za to co zrobili
                nalezy im sie wieczna pamiec, ale obecnie sa balastem ciagnacym
                nas w dol.Do obalenia wladzy nadawali sie swietnie .... ale tylko
                do tego.
                Oczywiscie nie wszyscy byli tacy, ale wiekszosc z tych porzadnych
                wycofalo sie z zycia publicznego.

                Apropo Pana sugestii ze takie zdanie maja ludzie majacy cos
                wspolnego z PZPR.
                1. W 89 mialem 10 lat wiec nie nalezalem do PZPR
                2. Moj ojciec mial legitymacje Solidarnosci
                3. Nigdy nie mialem nic wspolnego z partiami lewicowymi. Jestem
                za jak najmniejszym udzialem panstwa w gospodarce
            • Gość: Barti Re: Nowe matactwo IP: *.crowley.pl 25.03.03, 08:18
              Gość portalu: Anna K. napisał(a):

              > Szanowny Panie ! Nie wiem jak to było z bolszewią, bo nie
              miałam okazji
              > przebywać w tym środowisku, natomiast wszelkie epitety i
              negatywne oceny pasują
              >
              > jak ulał do moich doświadczeń ze środowiskiem
              solidarnościowym. Pewnie nie mam
              > racji, bo generalizowanie jest pułapką, w którą oboje możemy
              wpaść, ale jedyni
              > naprawdę przyzwoici ludzie Solidarności, jakich znam, dawno
              przeszli na stronę
              > SLD. Ukłony.

              skoro tak to byli uspionymi komuchami i agenturą sldowską co
              potwierdza tezę gościa "WG" że komuchy potrafia tylko kombinować
              i oszukiwać a wcześniej czy później wilk i tak wyjdzie...
              nie bronie tu żadnych oszołomów z solidarności tylko oceniam
              takich farbowanych cwaniaków...
          • Gość: waparkman Re: Nowe matactwo IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.03.03, 14:07
            Masz rację, ale nie wybielałbym aż tak Michnika.
            To, że propozycja łapówki padła jest pewne. To, że Rywin
            próbował sprzedać, przy okazji, swoją firmę też. To czy kwota
            17,5 mln zawierała już w sobie wartość Heritage Films nie jest
            do końca jasne. Z przesłuchania (taśmy) wynika, że do byłyby
            dopiero dodatkowy element transakcji.
            Miller chciał sprawę ukryć. Jeżeli uznał ją za absurd - sprzedaż
            ustawy, osobie uczciwej, na dodatek mającej decydujący głos jak
            mają podnosić ręce posłowie SLD, zakrawa na absurd. No bo jak
            to, bez jego wiedzy, za jego plecami, ktoś robi taki numer ? Toż
            to czysty absurd. Jako uczciwy nie podejrzewa też swoich
            zaufanych współpracowników, a nawet jeżeli, to wie, że
            upublicznienie zdarzenia wywoła zbyt dużo nieprzychylnych
            komentarzy wobec jego partii. Rozumowanie jest logiczne.
            Zachowanie też. Szczególnie dla przedstawiciela lewicy, która
            lubi sprawowań władzę, bo nic innego nie umie robić.
            Jednak Rywin złożył propozycję korupcyjną na niespotykaną skalę.
            Łapówka zamiast lobbingu. U premiera niczemu nie zaprzecza, bo
            za prawdę nie można uznać stwierdzenia, że nie przeczytał wtedy
            notatki Rapaczyńskiej. Jak nie przeczytał to po co się za głowę
            łapał i co go tak skonfundowało ? Skoro konfrontacja była u
            premiera to czemu składa notatkę z wyjaśnieniami, napisanymi już
            na spokojnie przez adwokata ? prezydentowi, który teoretycznie o
            niczym w tym czasie nie wie ? To może jednak Rywin wie co robi ?
            Skoro Kwiatkowski powiedział mu, np. że przez Czarzastego
            załatwią z Jakubowską, nieświadomą niczego ? pozytywne zapisy o
            koncentracji, a wie, że Czarzasty to człowiek prezydenta (Panie
            Prezydencie kocham Pana) to Rywin przypuszcza, że zaprzyjaźniony
            z Michnikiem Prezydent położy sprawie kres. Strzał, jak się
            okazało nie był celny, bo może w złym kierunku, ale umoczył już
            drugą, z kierujących naszym państwem, osób. Kwach i Miller
            znaleźli się na tym samym wózku. Obaj o sprawie wiedzieli, Kwach
            miał nawet pisemne wyjaśnienia, ale w ich interesie, i formacji
            z której się wywodzą, było milczeć. Mało tego, kryć sprawców.
            Po tej krótkiej analizie wydaje mi się, że promotorzy Rywina to
            drugi szereg, Czarzasty z Kwiatkowskim, może jeszcze np.
            Zarembski, a działali w swoim prywatnym interesie. I takie są
            rządy lewicy na całym świecie. Z pieśnią na ustach, hasłami o
            wolności i równości, a jak przychodzi co do czego to strzelać
            zza węgła, nawet do swoich (może pamiętacie sprawę braci
            Małojców w czasie okupacji). Kto kogo ? - oto główna zasada
            postępowania lewicy. Nie żeby było czegoś więcej, żeby każdy
            mógł mieć to co potrzebuje. Nie, trzeba reglamentować,
            ograniczać. Czarzasty mówi: częstotliwości to dobro rzadkie. I
            dlatego chce nim handlować jak mięsem spod lady w czasach kartek
            na mięso. Tak się przywyczaił, ale jednocześnie mówi, że jest
            dobrym, kapitalistycznym menagerem.
            I też ma rację. Jak mam coś, czego inni pragną mogę za to dostać
            wysoką cenę. Tyle, że zapomniał, że handluje nie swoim, a jego
            rolą, m.in. było zwiększenie ilości częstotliwości dostępnych
            dla prywatnych nadawców np. przez odebranie ich wojsku, o ile to
            możliwe lub dogadanie z państwami ościennymi, bo taki problem
            też chyba sygnalizował w swoich zeznaniach.
            Sprawa Rywina jak na dłoni pokazuje do czego zdolna jest
            lewica i jakimi metodami się posługuje by sprawować władzę.
            Myślę, że jedynym sposobem na załatwienie sprawy jest
            jednoczesne ustąpienie Prezydenta i Rządu oraz rozpisanie nowych
            wyborów tak parlamentarnych jak i prezydenckich, bo tak będzie
            taniej. Jeśli nie, to prezydent Kwaśniewski powinien stanąć
            przed Trybunałem Stanu za ukrywanie dowodów, bo od 27 grudnia
            było wystarczająco dużo czasu by pokazać co się ma. A premier
            Miller powinien co najmniej dokonać oczyszczenia swojego
            otoczenia, tylko kto mu się zostanie ?
            A Michnik, wykonał swoje zadanie, może nawet lepiej niż się
            spodziewał, bo pogrążył także swego przyjaciela ? prezydenta RP.
          • Gość: stary Re: Nowe matactwo IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 24.03.03, 18:47
            Gość portalu: WG. napisał(a):

            > oni w sosie własnym. Takimi środkami posługiwali
            >
            > > np. młodzieżowych vide Ordynacka). Oczywiście nie da się powiedzieć czy
            gdyby
            > po 1989 r trochę z nich powywieszać, a resztę reedukować to prawica nie
            > przyswoiłaby sobie podobnych zachowań.


            Alez przyswoila sobie, a jakze bez zadnego wieszania. I swietnie to szlo. widze
            ze nie pamietasz juz grabkow ani krzaklewskich
        • Gość: Barti Re: Nowe matactwo IP: *.crowley.pl 25.03.03, 08:11
          Gość portalu: Anna K. napisał(a):

          > Absolutnie się zgadzam z treścią tego postu (...) Jest mi tym
          bardziej przykro, że
          > głosowałam dwukrotnie na A. Kwaśniewskiego i uważam Go za
          > świetnego prezydenta.

          Już teraz wiadomo dlaczego koleżanka AnnaK. chwyta się kłamliwej
          notatki Rywina jak tonący brzytwy
          jak ktos dwa razy głosuje na byłego komucha, to musi mieć
          słoniowe uszy zamiast powiek
          jak kolwiek popieram działania Pana Prezydenta (pomijając
          personalia) na arenie międzynarodowej, to uważam że -
          personalniejuz - człowiek ten za mało wycentrowiał, a już na
          pweno nie zprawicowiał zeby naniego głosować; jest t o były
          aparatczyk znienawidzonego systemu i z zasady nie będe na niego
          głosował - proste
    • Gość: slurp ! Re: Przedstawiam moją wersje wydarzeń: kartka wrę IP: *.joint.eu.org 24.03.03, 09:59
      Ludzie Solidarności bardzo cenią demokrację, dopóki wyniki jej
      procesów są zgodne z ich osobistymi i partyjnymi interesami.
      Kiedy w wyniku przegranych wyborów stracili władzę, a widoki na
      jej odzyskanie oddalają się w coraz bardziej mglisty niebyt,
      odrzucają demokratyczne procedury i próbują "ukraść" władzę
      podstępem : wywołując afery ( Oleksego, Millera), rzucając
      podejrzenia i insynuacje ( członkowie komisji śledczej Ziobro i
      Rokita) a nade wszystko organizując nagonkę prasową za
      pośrednictwem sfory dziennikarzy, których związali ze sobą
      siecią zależności finansowych i towarzyskich. I tak
      niedemokratycznie, bezprawnie, podle kształtuje się polskie
      życie polityczne. A lewica w całej tej mazi grzęźnie, ponieważ
      nie potrafi bronić swoich racji z taką godnością i odwagą jak
      np. Pan Włodzimierz Czarzasty. Cała afera Rywina okaże się być
      może tą kroplą, która przeleje naczynie i wreszcie
      postsolidarnościowcy zbiorą cuchnące i zgniłe owoce swojej
      polityki.
      • Gość: FuriaFaga Czarzasty + Godność ?? IP: *.toya.net.pl 24.03.03, 16:43
        Gdzie ty widzisz godność w zeznaniach Czarzastego ?
        - W atakach na Rokitę? (trochę nawciskał pod nieobecność
        diabła - bo tak łatwiej?? )
        - W snuciu teorii spiskowej pt. "Wszystkie gazety pod
        przewództwem Michnika zebrały się i razem szkalują
        najszlachetniejszych urzędników panstwowych" ??
        - A może w kontrowersyjnej obronie przyjaciela
        Kwiatkowskiego ??? (powtarzane na okrągło 3 zdania z kartki)

        Ponoć "najlepszą obroną jest atak". Ja bym jednak zarezerwował
        takie zachowania dla sportowców.
      • Gość: Barti Re: Przedstawiam moją wersje wydarzeń: kartka wrę IP: *.crowley.pl 25.03.03, 08:38
        Gość portalu: slurp ! napisał(a):

        > Ludzie Solidarności bardzo cenią demokrację, dopóki wyniki jej
        > procesów są zgodne z ich osobistymi i partyjnymi interesami.
        > Kiedy w wyniku przegranych wyborów stracili władzę, a widoki
        na
        > jej odzyskanie oddalają się w coraz bardziej mglisty niebyt,
        > odrzucają demokratyczne procedury i próbują "ukraść" władzę
        > podstępem : wywołując afery ( Oleksego, Millera), rzucając
        > podejrzenia i insynuacje ( członkowie komisji śledczej Ziobro
        i
        > Rokita) a nade wszystko organizując nagonkę prasową za
        > pośrednictwem sfory dziennikarzy, których związali ze sobą
        > siecią zależności finansowych i towarzyskich. I tak
        > niedemokratycznie, bezprawnie, podle kształtuje się polskie
        > życie polityczne. A lewica w całej tej mazi grzęźnie, ponieważ
        > nie potrafi bronić swoich racji z taką godnością i odwagą jak
        > np. Pan Włodzimierz Czarzasty. Cała afera Rywina okaże się być
        > może tą kroplą, która przeleje naczynie i wreszcie
        > postsolidarnościowcy zbiorą cuchnące i zgniłe owoce swojej
        > polityki.

        I kto tu komu zazrzuca niedemokratyczne, bezprawne i podłe
        metody sprawowania władzy... przypomnij sobie "slurp!" jak twoji
        kolesie rządzili przed 1989 ilu ludziom zmarnowali życie,
        odebrali życie
        jak można wychwalać tego psychopatycznego narcyza czarzastego,
        który nie jest w stanie niczego załatwić jeżeli przy okazji
        kogoś nie umoczy i zniszczy
        to sa własnie metody komuchów
        ten kraj jeszcze długo będzie cierpiał od zemsty Lenina i
        Stalina czyli od zaśmieconej i zniszczonej mentalności
        muszą minąć ze dwa pokolenia i wymrzeć takie slurpy! żeby coś
        sie w tym kraju zmieniło
    • Gość: Małgośka Re: Przedstawiam moją wersje wydarzeń: kartka wrę IP: *.kozienice.sdi.tpnet.pl 24.03.03, 10:01
      Myślę,że to rzeczywiście AGORA przyszła do Rywina. Sądzę też, że
      pan prezydent Kwaśniewski bardzo źle wyjdzie na przyjażni z
      panem Michnikiem, czego najserdeczniej mu życzę.
      • Gość: slurp ! Re: Przedstawiam moją wersje wydarzeń: kartka wrę IP: *.joint.eu.org 24.03.03, 10:09
        Zgadzam się. Może Pan prezydent kiedyś wiedział, czym jest
        lojalność, ale częste kontakty z p. Michnikiem pomogły Mu
        zapomnieć o znaczeniu tego słowa.
        • Gość: RywinGACIE Re: Przedstawiam moją wersje wydarzeń: kartka wrę IP: *.tkdami.net 24.03.03, 19:28
          Zgadzams się autorem. Dowód:
          Cyt."Podczas tego spotkania Wanda Rapaczyński zwróciła się do mnie z prośba
          rozeznanie warunków brzegowych Rządu w tej sprawie."
          Kto więc kogo wysyłał ????
          Więc Pan LR pomyślał a może tak przy okazji coś przy tym zarobić. Gdzie się
          dwóch bije tam trzeci korzysta -stare powiedzenie. Czyli jeden "Ż" chciał
          naciągnąć drugiego "Ż". Tylko że ten drugi (czytaj AGORA) chciał zarobić
          jeszcze więcej nic przy tym nie tracąc.
          List ten udawadnia iż od początku było ewidentnie że to całe śledztwo
          dziennikarskie pana AM to jedna wielka brednia. Pan LR dał się w sposób naiwny
          wmanewrować w całą tą batalię AGORY o wielkie pieniądze jaką prowadziła na
          forum krajowym i międzynarodowym i dostarczył nieświadomie jeszcze jednego
          KWITU schowanego na jakiś czas pod dywan.
          Od 10 lat uważam kupowanie i czytanie Gazety Wyborczej za uwłaczające godności
          narodowej Polaka.
          • Gość: Sławiel Re: Ale chrzanienie IP: *.chello.pl 24.03.03, 20:55
            Jeśli nie chcesz czytać Wyborczej to co tutaj robisz?
          • Gość: barti Re: Przedstawiam moją wersje wydarzeń: kartka wrę IP: *.crowley.pl 25.03.03, 08:51
            Gość portalu: RywinGACIE napisał(a):

            > (...)
            > Od 10 lat uważam kupowanie i czytanie Gazety Wyborczej za
            uwłaczające godności
            > narodowej Polaka.

            jak robisz za Rywina Gacie to i tak masz częsty kontakt z Gazeta
            Wyborczą, bo Rywin chyba niczym innym sobie tyłka nie
            podciera... ale tak spreparowana Gazeta jest akurat odpowiednia
            dla ksenofoba...
          • flora1 Re: Ale jaja!!!!!!!! 25.03.03, 11:02


            > Od 10 lat uważam kupowanie i czytanie Gazety Wyborczej za uwłaczające
            godności
            > narodowej Polaka.

            Ha, ha, ha...... ale się ubawiłam!!!!!! nic dodać nic ująć......
      • Gość: barti Re: Przedstawiam moją wersje wydarzeń: kartka wrę IP: *.crowley.pl 25.03.03, 08:45
        Gość portalu: Małgośka napisał(a):

        > Myślę,że to rzeczywiście AGORA przyszła do Rywina. Sądzę też,
        że
        > pan prezydent Kwaśniewski bardzo źle wyjdzie na przyjażni z
        > panem Michnikiem, czego najserdeczniej mu życzę.

        kobiecino
        kup sobie nowa sztuczną inteligencję bo ci już blond z odrostów
        wychodzi
        i zrób sobie operację na powieki (skrócenie) bo je sobie kiedyś
        przygryziesz...
    • Gość: zuza Re: Przedstawiam moją wersje wydarzeń: kartka wrę IP: *.radom.pl 24.03.03, 10:40
      Zostawcie to prokuraturze.
      Dajcie nam żyć. Mamy dość tego tematu w środkach przekazu.
      Michnik - ale jesteś PRZYJACIEL !!!
    • Gość: Jurysta Re: Przedstawiam moją wersje wydarzeń: kartka wrę IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 24.03.03, 10:47
      "Wart Pac pałaca a pałac Paca".Przy żłobie pożywią sie wszyscy.
    • Gość: KHysiek Ludzie, szkoda mi was :( IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.03.03, 10:47
      Niezłe bzdury wymyślił Rywin w tej notatce. Szkoda że
      słabo pasują do nagranej rozmowy. Mała rada dla
      wszystkich proRywinowców - wierzyć z bzdety Rywinowe,
      podczas gdy dziesiątki innych dowodów świadczą przeciwko
      niemu. Sam jest sobie winien że dał się wplątać w gierki
      Ordynacka-SLD. Niech zgnije w więzieniu za zdefraudowane
      pieniądze z produkcji filmów. W USA przsłuchwali
      prezydenta z powodu niezamykającego się rozporka, to
      dlaczego nie u nas w daleko poważniejszej sprawie.

      Wyobrażam sobie jakby wam palma odbijała gdyby nie było
      tego nagrania, oj dopiero byście fantazjowali. Ten
      Michnik z Agorą to najczystsze zło, no nie?
      • Gość: zgred Tylko spokój IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.03.03, 11:12
        może nas uratować. Za dwa miesiące dowiemy się, że to
        Kwiatkowski chciał wręczyć łapówkę Rapaczyńskiej, żeby załatwiła
        posadę dla Millera. - Albo coś w tym stylu.
        Wszystko jeszcze przed nami.
        • Gość: SpokojFaga Re: Tylko spokój IP: *.toya.net.pl 24.03.03, 16:50
          Gość portalu: zgred napisał(a):

          > może nas uratować. Za dwa miesiące dowiemy się, że to
          > Kwiatkowski chciał wręczyć łapówkę Rapaczyńskiej, żeby
          załatwiła
          > posadę dla Millera. - Albo coś w tym stylu.
          > Wszystko jeszcze przed nami.

          Zgoda, ale jeśli ktoś tak zażarcie broni Rywina ( bo taki
          zasłużony dla kinematografii, bo nic nie mówi zamiast paplać
          jak Michnik, bo pojawiła się jakaś dziwna notatka 3 miesiące
          po artykule w GW ( która nie wiadomo co znaczy gdy ją zestawić
          z nagraniem i czy jest wiarygodna) ) to chyba robi to z
          czystej podszytej nienawiścią przekory.
    • Gość: Ayran Re: Przedstawiam moją wersje wydarzeń: kartka wrę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.03, 10:56
      No to może przyjrzyjmy się temu listowi w kilku ciekawszych szczegółach:

      "Około 15 lipca Robert Kwiatkowski spotkał się ze mną i udzielił mi odpowiedzi
      iż:
      - sprawa kompromisu jest na dobrej drodze
      -moja obecność w nowym Polsacie nie wzbudza sprzeciwu
      -dobrze by było zadbać o przychylność Agory dla Premiera i Rządu."

      Czy Robert Kwiatkowski coś o tym wspominał? Na komisji, albo przy innej okazji?
      Bo - przyznaje - informacje smakowite.

      "Michnik nalegał na udzieleniu mu odpowiedzi na pytania z kim ja konsultowałem
      sprawę ustawy, a unikał rozmowy na temat Polsatu i mojej propozycji."

      Jak wszyscy słyszeli - Lew Rywin natomiast bardzo się starał, żeby rozmawiac o
      Polsacie, swojej w nim prezesurze itp. Te różne wtręty typu Muza, prywatyzacja
      dwójki, Czarzasty, Kwiatkowski, - itp. o to własnie w nich chodziło.

      "Spotkanie nie miało cech negocjacji handlowych a raczej przesłuchania." - co
      także wszyscy mogli usłyszeć. Przesłuchanie, tortury itp. - od samego początku.

      Ay.
      • Gość: igstr Re: Przedstawiam moją wersje wydarzeń: kartka wrę IP: 212.160.156.* 24.03.03, 11:35
        List faktycznie jest b. ciekawy. Warto również zwrócić uwagę na początek i
        konstrukcję listu. Otóż wynika z niego, że służy on wyjaśnieniom "wątpliwości"
        związanych z aferą. Nie służy on POINFORMOWANIU pana Prezenta o zdarzeniu, ale
        ma charakter UZUPEŁNIAJĄCYCH WYJAŚNIEŃ. Z listu można wywnioskować, że
        przynajmniej zdaniem Rywina, pan Kwaśniewski znał już wcześniej sprawę.
        Intencją Rywina było wyłącznie przestawienie "własnej wersji" co do zdarzeń, o
        których wedle pana Rywina, pan Prezydent był już poinformowany. Bardzo istotne
        mogły być tu zeznania pana Michnika na temat rozmów z panem Prezydentem o tej
        sprawie. Szkoda, że w trakcie przesłuchania nic na ten temat nie pamiętał. Może
        dzięki ujawnieniu listu, coś się jednak odświeży i pan Michnik wyda jakieś
        oświadczenie w tej sprawie. Inaczej przyjdzie czekać na przesłuchanie pana
        Kwaśniewskiego z nadzieją, że z jego pamięcią jest trochę lepiej.
        PS. Ciekawe czy pan Rywin pisząc ten list wiedział już, że został nagrany i
        właściwie z jakiego powodu usprawiedliwiał się przed prezydentem.
    • Gość: gaduła Re: chciałem sie sprzedac !!! IP: *.IOd.krakow.pl 24.03.03, 11:16
      chciałem sie sprzedac za dobre pieniądze a oni mnie nie kupili -
      takie świnie !!
      i jeszcze rozgadali po wsi ze chciałem w łape !!!
    • Gość: PIOTR Re: Przedstawiam moją wersje wydarzeń: kartka wrę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.03, 11:28
      DZIWIĘ SIĘ NADAL, JESZCZE, CHOĆ OCENIAJĄC STRUKTURĘ SEJMU
      ZGODNIE Z POWIEDZENIEM JAKI SEJM TAKI NARÓD , NIE POWINIENIEM,-
      IŻ SĄ W TYM KRAJU LUDZIE KTÓRZY TERAZ BĘDĄ WIERZYĆ BIEDNEMU
      RYWINOWI I OSKARŻAĆ MICHNIKA- ALE TO JUŻ ICH PROBLEM -NA GŁUPOTĘ
      CZĘSTO NIE MA LEKARSTWA
    • Gość: ejot Re: Przedstawiam moją wersje wydarzeń: kartka wrę IP: *.polkomtel.com.pl 24.03.03, 12:21
      Gość portalu: trzeźwy napisał(a):

      > No i co apologeci Adama Michnika i Agory?
      > Co teraz powiecie o całej Rywingate?
      > Czy Michnik potrzebował aż 5 miesięcy, żeby sam uwierzył
      > w swoją (Agory) wersje wydarzeń?
      > A jakim szuja okazał się Pan Prezydent?
      A czy Pan trzeźwy czytał tę notatkę na trzeźwo?
      Bo jest to stek wykrętów, które się za przeproszeniem kupy nie trzymają.
      Bełkot pisany przez kogoś, kto jest przyzwyczajony, że wszystkie jego
      zachachmęcone interesiki kończą się powodzeniem, a słowo jest warte tylko tele
      ile papier, na kórym się je umieszcza. No po pijanemu, to może i daje się na to
      nabrać, jeśli tylko nienawidzi się Adama Michnika i Agory.
      • ko_bie_ta Re: Kolejna próba wybielenia się... 24.03.03, 13:03
        List Rywina do Kwaśniewskiego służył temu samemu co jego oświadczenie odczytane
        przed komisją sejmową. Facet broni się jak tylko może. W pierwyszym przypadku
        przed niepochlebną oceną opinii publicznej, a w drugim przed "Aleksandrem
        Wielkim" - aby ten nie wykreślił go ze swego orszaku dworskiego.
        W lipcu gdy Rywin wręczał ów list, nie był do końca pewien czy faktycznie
        istnieje nagranie rozmowy z Michnikiem i czy kiedykolwiek zostanie ono
        ujawnione. Dlatego mógł do woli fantazjować na temat rozmów z przedstawicielami
        Agory, jednak każdy człowiek o zdrowych zmysłach, który słuchał nagrania
        dokładnie wie na jaki temat toczyły się rozmowy i ile było w nich biznesu a ile
        koprupcji.
        Ważne jest to, że już drugi raz Rywin wymienił nazwisko Kwiatkowskiego, jako
        tego, który wysłał go do Agory!!! Tego zapewne pan prezes się nie spodziewał
        he, he...
        I co na to zarząd TVP? nadal będzie chronił swego kolesia???
        • Gość: Wojciech R. Trzeba rozumieć, co się czyta. IP: *.joint.eu.org 24.03.03, 13:11
          Nigdzie, ale to nigdzie ( poza insynuacjami i przekręconymi wersjami wrogów
          Kwiatkowskiego ) nie pojawia się stwierdzenie, że Kwiatkowski wysłał Rywina do
          Agory. Na pytanie premiera podczas konfrontacji : "Kto cię z tym przysłał ?"
          Rywin odpowiedział : "No, rozmawiałem z Robertem i jeszcze z Zarębskim". Chodzi
          mi tylko o ścisłość, rozmawiać z kimś, to jeszcze nie znaczy knuć korupcyjną
          aferę. Rozumiem, że niektórzy daliby wszystko, żeby zniszczyć Kwiatkowskiego,
          ale posługiwanie się tak dalece idącą nadinterpretacją zostanie w końcu
          wyjaśnione dla dobra prawdy obiektywnej. Nawet jeżeli ktoś święcie wierzy tezie
          Goebbelsa, że kłamstwo powtórzone sto razy dla opinii publicznej staje się
          prawdą.
          • ko_bie_ta Trzeba rozumieć co się czyta i wyciągać wnioski 24.03.03, 13:45
            Gość portalu: Wojciech R. napisał(a):

            > Nigdzie, ale to nigdzie ( poza insynuacjami i przekręconymi wersjami wrogów
            > Kwiatkowskiego ) nie pojawia się stwierdzenie, że Kwiatkowski wysłał Rywina
            do
            > Agory. Na pytanie premiera podczas konfrontacji : "Kto cię z tym przysłał ?"
            > Rywin odpowiedział : "No, rozmawiałem z Robertem i jeszcze z Zarębskim".
            Chodzi
            >
            > mi tylko o ścisłość, rozmawiać z kimś, to jeszcze nie znaczy knuć korupcyjną
            > aferę. Rozumiem, że niektórzy daliby wszystko, żeby zniszczyć Kwiatkowskiego,
            > ale posługiwanie się tak dalece idącą nadinterpretacją zostanie w końcu
            > wyjaśnione dla dobra prawdy obiektywnej.

            Zgadzam się z tobą, że trzeba rozumieć co się czyta ale też wyciągać wnioski z
            tego co się przeczytało.
            Czy nie uważasz, że co najmniej dziwne jest to, iż Kwiatkowski informuje
            Rywina, że "jego obecność w nowym Polsacie nie wzbudza sprzeciwu" pytam:
            czyjego sprzeciwu??? z kim Kwiatkowski to konsultował??? przecież nie ze swoją
            babcią...
            Następnie pan prezes mówi, że "trzeba zadbać o przychylność Agory dla Premiera
            i Rządu" pytam: w jaki sposób??? przecież wiadomo że aby Agora mogła spełnić
            takie "życzenie" to coś należało Agorze w zamian dać, w takim razie co
            proponowano Agorze w zamian za tą "przychylność dla Premiera i Rządu"???
            I dalej, skąd pan Kwiatkowski był tak dobrze poinformowany o pracach nad
            ustawą, które toczyły się w rządzie???
            W tej sprawie jest wiele niejasności, które dotyczą prezesa telewizji
            publicznej, dlatego apele o jego zawieszenie uważam za całkowicie uzasadnione.
            Pozdrawiam
    • Gość: Katarzyna Re: Przedstawiam moją wersje wydarzeń: kartka wrę IP: *.gdynia.mm.pl 24.03.03, 13:14
      gratuluje tym którzy wierza Rywinowi...ech...szkoda słów...
    • Gość: jan45 O co chodzi prezydentowi? IP: *.net.autocom.pl 24.03.03, 13:20
      Jaką grę prowadzi prezydent?


      Sprawa Rywina od samego początku była, jak mówią prokuratorzy,
      rozwojowa.


      Jednakże trudno było przypuścić, że nowy impuls nadejdzie z
      Pałacu prezydenckiego.


      Na początek kilka faktów:


      1. 22lipca 2002 ma miejsce konfrontacja u premiera. Rywin jest
      zszokowany,


      Niczemu nie zaprzecza.


      2. 25lipca 2002 ( taka jest data notatki) Rywin spisuje swoja
      wersję.


      3. Po odczekaniu jeszcze trzech dni, 28 lipca, w niedzielę
      przekazuje notatkę prezydentowi.


      4. 29 lipca 2002 Niemczycki spotyka się z Rywinem namawiając go
      do przedstawienia


      jego (Rywina) wersji wydarzeń - Rywin odmawia.


      5. We wrześniu, październiku i listopadzie prezydent namawia-
      słowa prezydenta-


      premiera i Michnika do zawiadomienia prokuratury.





      A teraz kilka pytań.


      1. Dlaczego w swojej notatce Rywin zamieszcza takie informacje?


      -moja obecność w nowym Polsacie nie wzbudza sprzeciwu


      -dobrze by było zadbać o przychylność Agory dla Premiera i
      Rządu.


      Kto mógłby wyrazić sprzeciw wobec propozycji objęcia stanowiska
      w prywatnej spółce?


      Dlaczego te informacje przekazuje Kwiatkowski?


      2.Dlaczego swoją wersję Rywin przekazuje prezydentowi a nie chce
      następnie tego samego powiedzieć Niemczyckiemu? Czy dlatego, że
      Niemczycki wie, że to nieprawda?




      3.Dlaczego prezydent przez trzy miesiące namawia premiera i
      Michnika do zawiadomienia prokuratury, mimo że z treści notatki
      wynikałoby, że to Rywin jest ofiarą jakiegoś spisku.


      Czy dlatego, że wie, iż nie oddaje ona prawdy?


      4. Dlaczego prezydent nie przedstawia notatki prokuraturze?




      5. DLACZEGO RYWIN DALEJ MILCZY?




      Snucie hipotez jest w tej sytuacji podobne do pisania scenariusza
      filmowego.


      Czy tytuł znowu brzmi " Wszyscy ludzie prezydenta"?





      • Gość: naiwny Re: O co chodzi prezydentowi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.03, 23:05
        Czy to jest standard, ze ustawe pisze ten kogo ona ma dotyczyc?
        Czyli KRRiTv pisze ustawe, ktora pozniej ma ona realizowac?.To
        moze ja napisze ustawe podatkowa, ktora bede sam realizowal?bo
        ona dotyczy wlasnie mnie?PARANOJA!Dlaczego sejm nie tworzy
        ustaw?po co nam sejm?Czy ktos moze mi to objasnic?
    • Gość: ### Re: Przedstawiam moją wersje wydarzeń: kartka wrę IP: *.sims.nrc.ca 24.03.03, 13:39
      ty, Trzezwy, przeczytaj jeszcze raz i nie koncentruj sie na bledach
      stylistycznych i zlym stylu, to moze zrozumiesz ze czlowiek ktory by zlozyl
      uczciwa propozycje, nie napisalby takiego listu.
      • ada1 Re: Niezły tekst! 24.03.03, 14:03
        Niezły jest fragment listu gdzie Rywin pisze że podczas konfrontacji u
        Premiera, w obecności Michnika premier przedstawił mu notatkę p. Rapaczyńskiej
        a on na to cyt.: "nie potrafię powtórzyć ani treści notatki, ani przebiegu
        rozmowy"!!! Biedactwo, takie miał zaćmienie umysłowe, że nawet sensu notatki i
        rozmowy z premierem nie zapamiętał.... dziwnym trafem nie pamięta tylko tego co
        jest dla niego niewygodne...
    • kataryna.kataryna Wersja Rywina - kilka pytań 24.03.03, 14:08
      Jeśli to zwykłe nieporozumienie dwóch osób rozmawiających o interesach,
      dlaczego pan Rywin uznał, że należy o tym niezwłocznie poinformować głowę
      państwa, nawet niewiedząc, że jest dowód (nagranie)?

      Dlaczego pan Rywin poproszony przez Zarębskiego o włączenie się w lobbing
      połączył to ze sprzedażą Agorze Heritage i swoją prezesurą Polsatu, mimo, iż te
      sprawy się w żaden naturalny sposób nie wiążą?

      Dlaczego w sprawie kompromisu w ustawie wypowiada się prezes publicznej
      telewizji a pan Rywin uznaje jego zdanie za wiążące?

      Dlaczego prezes publicznej telewizji sugeruje Rywinowi namówienie prywatnej
      gazety do większej przychylności dla rządu?

      Dlaczego sprawę swojej ewentualnej prezesury w prywatnej telewizji pan Rywin
      konsultował z prezesem telewizji publicznej?

      Dlaczego poproszony o lobbing na rzecz ustawy pan Rywin podczas spotkania z
      panią Rapaczyńską wyłącznie "próbuje przedstawić w/w punkty z koncentracją nad
      objęciem przez niego Polsatu"?

      Jeśli rozmowa z panią Rapaczyńską miała wyłącznie charakter biznesowy dlaczego
      pan Rywin pozwolił się odesłać do niemającego związku z biznesem Adama
      Michnika, nie dziwiąc się, że prezes - argumentując to wielkością transakcji -
      odsyła potencjalnego kontrahenta po decyzję do dziennikarza?

      Jeśli spotkanie z Adamem Michnikiem - wbrew oczekiwaniom pana Rywina - nie było
      negocjacjami handlowymi a przesłuchaniem, dlaczego pan Rywin nie tylko nie
      zakończył tej bezsensownej i przykrej rozmowy ale pozwolił się przesłuchiwać
      blisko godzinę a nawet zaczął sypać i wkopywać niewinnych ludzi?

      Jeśli rozmowa z Michnikiem była rozmową biznesową o kupnie telewizji, dlaczego
      pan Rywin "był zaskoczony pytaniem Michnika odnośnie prywatyzacji TVP 2"?
      Dlaczego takie pytanie w biznesowej rozmowie o telewizji zdziwiło pana Rywina
      tak bardzo, że uznał za stosowne podzilić się swoim zdziwieniem z prezydentem?

      Jeśli wreszcie cała rozmowa była "rozpoczęciem poważnych negocjacji na temat
      jego obecności w nowym Polsacie" dlaczego pan Rywin wprowadził do niej tyle
      niezwiązanych z tym wątków?

      Jeśli jest tak jak powiedział pan Rywin, że padł on ofiarą albo totalnego
      nieporozumienia albo podłej intrygi Agory, dlaczego nie wykorzystał okazji do
      oczyszczenia się z zarzutów przed prokuraturą i komisją śledczą oraz na łamach
      Gazety (Wyborczej lub jakiejkolwiek innej)?

      Dlaczego pan Rywin okłamał prezydenta?
      Dlaczego pan Rywin pogrąża Kwiatkowskiego?

      Powiem coś czego się za chwilę będę wstydzić. Po zachowaniu pana Rywina przed
      komisją i lekturze jego liściku do głowy państwa zaczynam wierzyć, że wersja o
      tym, że Rywin po prostu oszalał nie musi być wcale pozbawiona podstaw.






      • Gość: waparkman Re: Wersja Rywina - kilka pytań IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.03.03, 14:18
        W tym szaleństwie jest metoda, a Rywin, człowiek czynu,
        przedsiębiorczy prezes Polskiego Związku Tenisowego wariatem nie
        był i nie jest. Dalej już raz to pisałem :
        Masz rację, ale nie wybielałbym aż tak Michnika.
        To, że propozycja łapówki padła jest pewne. To, że Rywin
        próbował sprzedać, przy okazji, swoją firmę też. To czy kwota
        17,5 mln zawierała już w sobie wartość Heritage Films nie jest
        do końca jasne. Z przesłuchania (taśmy) wynika, że do byłyby
        dopiero dodatkowy element transakcji.
        Miller chciał sprawę ukryć. Jeżeli uznał ją za absurd - sprzedaż
        ustawy, osobie uczciwej, na dodatek mającej decydujący głos jak
        mają podnosić ręce posłowie SLD, zakrawa na absurd. No bo jak
        to, bez jego wiedzy, za jego plecami, ktoś robi taki numer ? Toż
        to czysty absurd. Jako uczciwy nie podejrzewa też swoich
        zaufanych współpracowników, a nawet jeżeli, to wie, że
        upublicznienie zdarzenia wywoła zbyt dużo nieprzychylnych
        komentarzy wobec jego partii. Rozumowanie jest logiczne.
        Zachowanie też. Szczególnie dla przedstawiciela lewicy, która
        lubi sprawowań władzę, bo nic innego nie umie robić.
        Jednak Rywin złożył propozycję korupcyjną na niespotykaną skalę.
        Łapówka zamiast lobbingu. U premiera niczemu nie zaprzecza, bo
        za prawdę nie można uznać stwierdzenia, że nie przeczytał wtedy
        notatki Rapaczyńskiej. Jak nie przeczytał to po co się za głowę
        łapał i co go tak skonfundowało ? Skoro konfrontacja była u
        premiera to czemu składa notatkę z wyjaśnieniami, napisanymi już
        na spokojnie przez adwokata ? prezydentowi, który teoretycznie o
        niczym w tym czasie nie wie ? To może jednak Rywin wie co robi ?
        Skoro Kwiatkowski powiedział mu, np. że przez Czarzastego
        załatwią z Jakubowską, nieświadomą niczego ? pozytywne zapisy o
        koncentracji, a wie, że Czarzasty to człowiek prezydenta (Panie
        Prezydencie kocham Pana) to Rywin przypuszcza, że zaprzyjaźniony
        z Michnikiem Prezydent położy sprawie kres. Strzał, jak się
        okazało nie był celny, bo może w złym kierunku, ale umoczył już
        drugą, z kierujących naszym państwem, osób. Kwach i Miller
        znaleźli się na tym samym wózku. Obaj o sprawie wiedzieli, Kwach
        miał nawet pisemne wyjaśnienia, ale w ich interesie, i formacji
        z której się wywodzą, było milczeć. Mało tego, kryć sprawców.
        Po tej krótkiej analizie wydaje mi się, że promotorzy Rywina to
        drugi szereg, Czarzasty z Kwiatkowskim, może jeszcze np.
        Zarembski, a działali w swoim prywatnym interesie. I takie są
        rządy lewicy na całym świecie. Z pieśnią na ustach, hasłami o
        wolności i równości, a jak przychodzi co do czego to strzelać
        zza węgła, nawet do swoich (może pamiętacie sprawę braci
        Małojców w czasie okupacji). Kto kogo ? - oto główna zasada
        postępowania lewicy. Nie żeby było czegoś więcej, żeby każdy
        mógł mieć to co potrzebuje. Nie, trzeba reglamentować,
        ograniczać. Czarzasty mówi: częstotliwości to dobro rzadkie. I
        dlatego chce nim handlować jak mięsem spod lady w czasach kartek
        na mięso. Tak się przywyczaił, ale jednocześnie mówi, że jest
        dobrym, kapitalistycznym menagerem.
        I też ma rację. Jak mam coś, czego inni pragną mogę za to dostać
        wysoką cenę. Tyle, że zapomniał, że handluje nie swoim, a jego
        rolą, m.in. było zwiększenie ilości częstotliwości dostępnych
        dla prywatnych nadawców np. przez odebranie ich wojsku, o ile to
        możliwe lub dogadanie z państwami ościennymi, bo taki problem
        też chyba sygnalizował w swoich zeznaniach.
        Sprawa Rywina jak na dłoni pokazuje do czego zdolna jest
        lewica i jakimi metodami się posługuje by sprawować władzę.
        Myślę, że jedynym sposobem na załatwienie sprawy jest
        jednoczesne ustąpienie Prezydenta i Rządu oraz rozpisanie nowych
        wyborów tak parlamentarnych jak i prezydenckich, bo tak będzie
        taniej. Jeśli nie, to prezydent Kwaśniewski powinien stanąć
        przed Trybunałem Stanu za ukrywanie dowodów, bo od 27 grudnia
        było wystarczająco dużo czasu by pokazać co się ma. A premier
        Miller powinien co najmniej dokonać oczyszczenia swojego
        otoczenia, tylko kto mu się zostanie ?
        A Michnik, wykonał swoje zadanie, może nawet lepiej niż się
        spodziewał, bo pogrążył także swego przyjaciela ? prezydenta RP.
      • Gość: Pat Re: Wersja Rywina - kilka pytań IP: 143.26.81.* 24.03.03, 14:51
        Może wszyscy bohaterowie tej opery oszaleli.
        Może jesteśmy świadkami jekieś zbiorowej pomroczności jasnej
        połaczonej z zapaleniem goleni.
        Jescze parę tygodni tego cyrku i wszyscy wyladujemy u czubów.
      • Gość: FuriaFaga kilka pytań + kilka odpowiedzi IP: *.toya.net.pl 24.03.03, 17:36
        Może ten list ma jednak sens. Wydaje mi się że jest duża szansa
        żeby był autentyczny.
        Po koleji
        kataryna.kataryna napisała:
        > Jeśli to zwykłe nieporozumienie dwóch osób rozmawiających o
        interesach,
        > dlaczego pan Rywin uznał, że należy o tym niezwłocznie
        poinformować głowę
        > państwa, nawet niewiedząc, że jest dowód (nagranie)?

        Bardzo prawdopodobne że jednak dowiedział się o nagraniu
        (chociażby podczas konfrontacji u Millera). I wtedy zaczęło się
        szybkie pisanie usprawiedliwienia. "Nabroiłem to teraz muszę to
        jakoś posklejać żeby mnie nie zbili". Myślę że takie proste
        wytłumaczenie motywów napisania tego listu do Kwacha (oraz
        późniejszych zachowań Rywina) jest najbardziej prawdopodobne.
        Po prostu większość ludzi, którzy nagle uświadomili sobie że
        mogą wszytko stracić przez jakąś głupotę zachowuje się
        nieracjonalnie. Nawet nie wiem jak wielkie Rekiny czy Lwy
        biznesu mogą się w takiej sytuacji zachować jak dziecko. I może
        Rywin pisząc 25-28 lipca ten ( niezwykle dyskusyjny i o mało
        wiarygodnej treści patrząc na niego dzisiaj) list , wówczas
        myślał że jest to świetna wymówka.

        > Dlaczego pan Rywin poproszony przez Zarębskiego o włączenie
        się w lobbing
        > połączył to ze sprzedażą Agorze Heritage i swoją prezesurą
        Polsatu, mimo, iż te
        >
        > sprawy się w żaden naturalny sposób nie wiążą?
        >

        Może lubił łączyć wiele interesów na raz. Te legalne i te nie
        legalne. Mniej chodzenia, dzwonienia, załatwiania. Miał kilka
        interesów do Agory to je załatwił.


        > Dlaczego prezes publicznej telewizji sugeruje Rywinowi
        namówienie prywatnej
        > gazety do większej przychylności dla rządu?

        Może Rywin tu coś nieświadomie chlapnął.

        > Dlaczego sprawę swojej ewentualnej prezesury w prywatnej
        telewizji pan Rywin
        > konsultował z prezesem telewizji publicznej?

        Rozmowa dwóch przyjaciół (wg. Kwiatkowskiego to chyba była taka
        zażyłość). Czasem trudno odddzielić przyjaźń od interesów.

        > Dlaczego poproszony o lobbing na rzecz ustawy pan Rywin
        podczas spotkania z
        > panią Rapaczyńską wyłącznie "próbuje przedstawić w/w punkty z
        koncentracją nad
        > objęciem przez niego Polsatu"?

        Mógłbyć to osobisty cel Rywina. A reszta tak trochę przy okazji.

        > Jeśli rozmowa z panią Rapaczyńską miała wyłącznie charakter
        biznesowy dlaczego
        > pan Rywin pozwolił się odesłać do niemającego związku z
        biznesem Adama
        > Michnika, nie dziwiąc się, że prezes - argumentując to
        wielkością transakcji -
        > odsyła potencjalnego kontrahenta po decyzję do dziennikarza?

        Być może Rywin nie widział żadnej różnicy. Z każdeym można
        robić interesy. Może uznawał że każde stanowisko w tym
        redaktora naczelnego GW to tylko fasada.

        > Jeśli spotkanie z Adamem Michnikiem - wbrew oczekiwaniom pana
        Rywina - nie było
        >
        > negocjacjami handlowymi a przesłuchaniem, dlaczego pan Rywin
        nie tylko nie
        > zakończył tej bezsensownej i przykrej rozmowy ale pozwolił
        się przesłuchiwać
        > blisko godzinę a nawet zaczął sypać i wkopywać niewinnych
        ludzi?

        To że miało charakter przesłuchania musiało go trafić jak
        młotem kowalskim w łeb. (kiedy dowiedziął się o taśmie)


        > Jeśli rozmowa z Michnikiem była rozmową biznesową o kupnie
        telewizji, dlaczego
        > pan Rywin "był zaskoczony pytaniem Michnika odnośnie
        prywatyzacji TVP 2"?
        > Dlaczego takie pytanie w biznesowej rozmowie o telewizji
        zdziwiło pana Rywina
        > tak bardzo, że uznał za stosowne podzilić się swoim
        zdziwieniem z prezydentem?

        To jest najbardziej zagadkowe w tym liście. W ogóle sprawa
        prywatyzacji 2 wyszła chyba tak trochę przy okazji. To wskazuje
        według mnie że albo Rywin nie pisał tego listu sam albo nie
        pisał go 25 lipca.

        > Jeśli wreszcie cała rozmowa była "rozpoczęciem poważnych
        negocjacji na temat
        > jego obecności w nowym Polsacie" dlaczego pan Rywin
        wprowadził do niej tyle
        > niezwiązanych z tym wątków?

        Oczywiście nie była. Może to forma usprawiedliwienia.

        > Jeśli jest tak jak powiedział pan Rywin, że padł on ofiarą
        albo totalnego
        > nieporozumienia albo podłej intrygi Agory, dlaczego nie
        wykorzystał okazji do
        > oczyszczenia się z zarzutów przed prokuraturą i komisją
        śledczą oraz na łamach
        > Gazety (Wyborczej lub jakiejkolwiek innej)?
        >
        > Dlaczego pan Rywin okłamał prezydenta?
        > Dlaczego pan Rywin pogrąża Kwiatkowskiego?
        >
        > Powiem coś czego się za chwilę będę wstydzić. Po zachowaniu
        pana Rywina przed
        > komisją i lekturze jego liściku do głowy państwa zaczynam
        wierzyć, że wersja o
        > tym, że Rywin po prostu oszalał nie musi być wcale pozbawiona
        podstaw.

        Zgoda Katarynko oszalał ale jak sądzę dopiero kiedy dowiedział
        się jak bardzo jest umoczony. Na nagraniu które słuchałem 2,5x
        nie wydaje się ani szalony ani odurzony (jak niektóre
        przenikliwe posłanki sugerowały ), wydaje się spokojny, czujny
        i zdecydowanie bystrzejszy od Michnika w interesach.

        Pozdrawiam (-:
        • kataryna.kataryna Re: kilka pytań + kilka odpowiedzi 24.03.03, 18:19
          Gość portalu: FuriaFaga napisał(a):

          > Zgoda Katarynko oszalał ale jak sądzę dopiero kiedy dowiedział
          > się jak bardzo jest umoczony. Na nagraniu które słuchałem 2,5x
          > nie wydaje się ani szalony ani odurzony (jak niektóre
          > przenikliwe posłanki sugerowały ), wydaje się spokojny, czujny
          > i zdecydowanie bystrzejszy od Michnika w interesach.


          Twoje odpowiedzi do mnie trafiają bo wpasowują się w to co o Rywinie myślę -
          umoczony po uszy w łapówkarskiej aferze, rozpaczliwie się broniący człowieczek.
          W wersję o szaleństwie tak naprawdę nie wierzę chociaż treścią i formą listu
          byłam w pierwszej chwili tak zaskoczona, że zaczęłam się zastanawiać czy to nie
          wariat. Nie mam pewności co do bystrości Rywina bo bronił się dość kiepsko.
          Dziwi mnie, że jego list został tu przez niektórych potraktowany jako kluczowy
          dowód winy Agory i niewinności samego autora, ale cóż - nie pierwszy to raz
          włosy mi stają dęba jak czytam niektóre komentarze.

          Jeśli traktować ten list poważnie, na uwagę zasługuje jedynie wątek
          Kwiatkowskiego, którego Rywin w samoobronie pogrąża - całkiem mozliwe, że
          zupełnie nieświadomie. Jesli przyjąć, że Rywin broni się mieszanką prawd,
          półprawd i łgarstw, kawałek o Kwiatkowskim może być akurat prawdą i sytuacja
          sympatycznego pana Roberta robi się mocno niewesoła. Wszystko przycichło,
          wydawało się, że się bidula wylizał a tu masz babo placek, atak z najmniej
          spodziewanej strony. I chyba to co się nie udało komisji i prezydentowi, uda
          się Rywinowi - Kwiatkowski poleci.

          > Pozdrawiam (-:


          Też pozdrawiam :)
          • Gość: waparkman Re: kilka pytań + kilka odpowiedzi IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.03.03, 19:29
            Zgadzam się z Państwa pytaniami i odpowiedziami, choć nasuwają
            mi się jeszcze dwa wątki.
            Jeżeli list jest prawdziwy tzn pochodzi z 25 lipca, podano go 28
            lipca i jego treść nie zmieniła się w tym czasie to :
            1. Opowiedź na pytanie dlaczego Rywin pisze do Kwacha może mieć
            podłoże w tym, że liczy iż prezydent, w końcu kolega Adama
            załatwi sprawę by przyschła. Treść Rywin, znający Alka
            tenisistę, może napisał sam, może z pomocą własnego adwokata i
            dlatego chlapnął nazwiskami. Z drugiej strony są to te same
            nazwiska, które już wcześniej podał, a więc nikogo więcej nie
            wkopuje, a wręcz ich tłumaczy. I dlatego myślę, że jednak ten
            list powstał z inspiracji grupy, której zależało by swoich
            oczyścić, a w razie afery wszystko zrzucić na wybujałą fantazję
            i pomroczność jasną Rywina. Gdybym ja, działał sam, próbowałbym
            przede wszystkim wytłumaczyć wszystko premierowi i do niego
            skierowałbym list, przecież o sprawie powinno wiedzieć jak
            najmniej osób. A tu trąbię wokół, że ja chciałem dobrze tylko
            nie wyszło, do osób, które co prawda dużo mogą, ale o sprawie
            nic nie powinny jeszcze wiedzieć. Można domniemywać, że jednak
            Rywin już wiedział o nagraniu i bał się Michnika, nie premiera.
            Czyli, że wiedział iż premier postanowił ukryć sprawę pod
            suknem. A więc członka grupy należy upatrywać wśród osób z
            najbliższego otoczenia premiera, które wiedziały o sprawie albo
            w samym premierze, który poinformował resztę - Czarzastego,
            Kwiatkowskiego ? że sprawie ukręci łeb. Chciałem właśnie
            napisać, że w winę Millera nie wierzę, ale przypomniała mi się
            moskiewska pożyczka i nie mogę go skreślić z listy.
            2. jeżeli list jest prawdziwy i Miller o nim wiedział to
            dlaczego dopiero teraz powiedział ? Czy wspomniał o liście u
            prokuratora ? To jest pytanie, na które odpowiedź da dodatkowe
            światło na sprawę. To, że prezydent nie chciał go pokazać może
            np. oznaczać, że nie chciał obciążać druha Millera, bo to Miller
            powinien iść do prokuratora jeszcze w lipcu. List Rywina bez
            dodatkowych wyjaśnień dla osoby nie znającej sprawy nie trzyma
            się kupy. Czyli, że prezydent do 27 grudnia, a w zasadzie do
            momentu rozmowy z Michnikiem jest kryty. Ale Miller kiedy on
            dowiedział się o liście ? Czyżby teraz ? To by świadczyło o jego
            niewinności. Sądzę jednak, że o liście wiedział od początku i to
            potwierdzałoby zamieszanie jego osby w aferę o wiele większe niż
            się do tego przyznaje lub głupotę polityczną i brak kwalifikacji
            na premiera.
            Czy tak czy tak świadczy to braku przygotowania całej klasy
            rządzącej Polską do rządów.
        • Gość: zgred Re: kilka pytań + kilka odpowiedzi IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.03.03, 19:23
          > Na nagraniu które słuchałem 2,5x
          > nie wydaje się ani szalony ani odurzony (jak niektóre
          > przenikliwe posłanki sugerowały ), wydaje się spokojny, czujny
          > i zdecydowanie bystrzejszy od Michnika w interesach.

          Czy jesteś może szczęściarzem, który miał możliwość wysłuchania całego nagrania.
          To znaczy zaczynającego się dźwiękiem otwieranych drzi, przywitaniem, a kończy
          pożegnaniem i zamknieciem drzwi?
          Nie ma w tym żadnych podtekstów, ale chciałbym wiedzieć czy ktoś coś takiego
          słyszał.
      • Gość: Anna Re: Wersja Rywina - kilka pytań+BERLUSCONI? IP: *.cable.mindspring.com 24.03.03, 22:21
        • Gość: FuriaFaga ??? IP: *.toya.net.pl 24.03.03, 22:44
          Non capisco
    • Gość: zeppelin Re: Przedstawiam moją wersje wydarzeń: kartka wrę IP: 80.48.100.* 24.03.03, 14:28
      Zacietrzewienie i klapki na oczach nie sprzyjają myśleniu.....
      Zanim zaczniesz oceniać prawdziwość wersji Rywina, sprawdź co
      zostało nagrane podczas rozmowy z Michnikiem, czy jest tam
      chociaz cień potwierdzający wersję Rywina.Ani słowem nie porusza
      on kwestii sprzedaży Heritage..
      Więc ogólnie...zachęcam do myślenia, choć to takie trudne
    • Gość: zyczliwy Re: Przedstawiam moją wersje wydarzeń: kartka wrę IP: *.zks.skoczow.pl 24.03.03, 14:40
      biedny ten Rywin, Czarzasty, Kwiatkowski, Jakubowska ...
      zamknąć tego kłamce i oszusta Michnika i jego kolegę Brauna.
      Niech wreszcie zwycęży tylko jedna praeda i sprawiedliwość!!!
      Kom.... wróciła??? czy nie odeszła ???
    • Gość: Ludwik Re: Przedstawiam moją wersje wydarzeń: kartka wrę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.03, 15:06
      Weź sobie posłuchaj nagrania ze słynnych magnetofonów Michnika.
      Wtedy Rywin mówił coś odmiennego...
      • ada1 Re: Przedstawiam moją wersje wydarzeń: kartka wrę 24.03.03, 15:37
        Urban wspominał coś o wywiadzie nagranym przez Rywina, który jest zdeponowany u
        notariusza w Krakowie, więc może jeszcze czekają nas inne atrakcje - nowe
        listy, nowe taśmy hmm... robi się coraz ciekawiej......
    • Gość: Marek Kartka Rywina mogła powstać niedawno IP: *.atm.com.pl / 10.129.9.* 24.03.03, 15:35
      ... dopiero wtedy, gdy sytuacja rozwinęła się i Prezydent już
      wie jaką strategię przyjąć.
      Ciekawe czy będzie ona badana przez ekspertów, by stwierdzić
      kiedy powstała?
      Odpowiedź znam - nie będzie badana, bo nikt nie będzie chciał
      zarzucić Prezydentowi kłamstwa i fałszerstwa.

      (a wiemy, że kol. Prezydent umie się mijać z prawdą, więc
      dlaczego by i nie tym razem?)

      A jakie jest uzasadnienie prezydenta, że dopiero teraz o tej
      kartce mówi?

      Nie ma o tym ani słowa w jego wypowiedziach!

      Żaden z dziennikarzy się o to nie pyta - boją się i ja pewnie
      też bym się bał.
    • Gość: janusz Re: Przedstawiam moją wersje wydarzeń: kartka wrę IP: *.tkdami.net 24.03.03, 15:37
      w życiu ta notatka nie była napisana 25.07.2002 to jest
      manipulacja i nie ulega wątpliwością że teraz dopiero dochodzi
      do mataczenia cała sprawa śmierdzi bardziej poważnie niźli się
      mogło wydawać
      • Gość: tatus Re: Przedstawiam moją wersje wydarzeń: kartka wrę IP: *.kwiatkowice.sdi.tpnet.pl 24.03.03, 16:12
        a mi się wczoraj wieczorem urodził syn. postanowiłem zachować dla niego
        dzisiejszą gazetę, tak by za 10, 15 czy 20 lat wiedział co się działo w dniu
        jego urodzin. i tylko tak się zastanawiam, co mu powiem, gdy za 10, 15 czy 20
        lat on mnie zapyta, o co chodzi w tym szambie z michnikiem, rywinem, millerem i
        kwaśniewskim. może ktoś ma odpowiedź dla mojego syna?
        • Gość: waparkman Re: Przedstawiam moją wersje wydarzeń: kartka wrę IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.03.03, 16:49
          o władzę i słodkie nieróbstwo
        • Gość: zgred Re: Przedstawiam moją wersje wydarzeń: kartka wrę IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.03.03, 19:06
          > a mi się wczoraj wieczorem urodził syn. postanowiłem zachować dla niego
          > dzisiejszą gazetę, tak by za 10, 15 czy 20 lat wiedział co się działo w dniu
          > jego urodzin. i tylko tak się zastanawiam, co mu powiem, gdy za 10, 15 czy 20
          > lat on mnie zapyta, o co chodzi w tym szambie z michnikiem, rywinem, millerem
          > i kwaśniewskim. może ktoś ma odpowiedź dla mojego syna?

          Przypuszczam, że rozmowa będzie ewentualnie tak wyglądała: "Tato czy ta
          historia z michnikiem, rywinem, millerem i kwaśniewskim to mniej więcej to
          samo co obecnie z X, Y, i Z tylko znacznie bardziej prymitywna?"
        • Gość: Pat Re: Przedstawiam moją wersje wydarzeń: kartka wrę IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.03, 20:47
          Gość portalu: tatus napisał(a):

          > a mi się wczoraj wieczorem urodził syn. postanowiłem zachować dla niego
          > dzisiejszą gazetę, tak by za 10, 15 czy 20 lat wiedział co się działo w dniu
          > jego urodzin. i tylko tak się zastanawiam, co mu powiem, gdy za 10, 15 czy 20
          > lat on mnie zapyta, o co chodzi w tym szambie z michnikiem, rywinem, millerem
          i
          >
          > kwaśniewskim. może ktoś ma odpowiedź dla mojego syna?

          Gratulacje.
          Opowiesz mu bajkę o złym czarowniku Rywinie którego wykończył
          smerf ważniak (Michnik) z pomocą skrzata leśnego Kwaśniewskiego.
          Przy okazji możesz napomknąć o wiedźmie "Ple Ple "(Jakubowska) i
          podstępnym gnomie Czarzastym.
          A Millera tradycyjnie umieścisz jako jednego z bohaterów "Stawki większej niż
          życie"

        • Gość: syndyk3RzP Gratulacje! IP: *.vif.net 24.03.03, 22:53
          Twój syn będzie żył już w IV Rzeczpospoltej, która może nie będzie już
          bananową republiką jak ta dzisiejsza Trzecia?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka