bryt.bryt
23.10.06, 11:04
Z konwencji PO w Kielcach:
"(...)-Nie bądź małym, złośliwym, zakompleksionym sobowtórem tych, którzy
rządzą w Warszawie - instruował kandydatów do samorządów jeden z liderów PO -
Jan Rokita.
Sobotnia konwencja samorządowa świętokrzyskiej PO(...)przebiegała pod znakiem
totalnej krytyki PiS. Jej goście wyrażali też poparcie dla przewodniczącego PO
w naszym regionie Konstantego Miodowicza, który jest oskarżany przez polityków
rządzącej partii, że jako szef kontrwywiadu UOP w pierwszej połowie lat 90.
miał swój udział w inwigilacji prawicy.
- Koalicja pseudoprawicowa, populistyczna wypowiedziała wszystkim wojnę. Walka
idzie na razie na słowa-noże. Instytucje państwa służą prywatnej polityce
braci Kaczyńskich - mówił sam Miodowicz, otwierając konwencję. A prezydenta
Lecha Kaczyńskiego, który zapowiedział, że zajmie się ujawnianiem agentów
służb specjalnych, zestawił z Bolesławem Bierutem. Według Miodowicza Kaczyński
jest drugim w dziejach Polski po Bierucie prezydentem, który "ma inklinacje"
do zajmowania się służbam(...)"
miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,3697139.html
Zasada jest chyba taka, ze im mocniej Jarek z kompanami od walki z "ukladem"
uderza i nie wygrywa, tym silniejsza opozycje sobie szykuje i tym slabsza
wiara w ludziach w to, ze cokolwiek tu wygra.
Jakos trudno mi sobie wyobrazic, zeby Tusk tak bezmyslnie szedl na sciecie w
pelni popierajac zbrodniarza Rokite i mniejszego zbrodniarza Miodowicza.
Czyzby Jarkowi nie udalo sie odszukac czegokolwiek na PO?