homosovieticus
03.11.06, 22:37
W lipcu podczas kongresu SLD Forum Równych Szans i Praw Kobiet reprezentowała
przewodnicząca tego gremium Jolanta Gontarczyk, wybrana doń jeszcze w 2001
roku. Ale to tylko jedno z wielu pól aktywności tej pani i jej męża.
Była pełnomocnikiem rządu Leszka Millera do walki z korupcją, a za ministra
Ryszarda Kalisza jako wiceminister w MSWiA zajmowała się nadzorem nad
administracją. Ale i to nie wszystko.Agentura w pierwszej liniiZapowiadając
udział Forum Równych Szans i Praw Kobiet w kongresie SLD p. Gontarczyk
zapowiadała:“Na pewno zaznaczymy tam swoją obecność. Wydaliśmy stanowisko do
kongresu SLD. Po pierwsze jest tam apel o zaprzestanie sporów wewnętrznych i
przejście do działań. Chcemy konsekwentnej realizacji programu, a nie
paragrafów i zapisów. Partia powinna pełnić funkcję edukacyjną, kształtować
odpowiednie postawy. Drugą sprawą jest natychmiastowe wprowadzenie parytetów
dla kobiet.”Nie sprecyzowała, jakie to postawy powinna kształtować partia
postkomunistyczna, zważywszy jednak na niedawną rządową funkcję pani
Gontarczyk, być może chodzi tu o postawy antykorupcyjne. Skoro tak, to warto
przyjrzeć się, jak ona sama realizowała te postawy. Otóż p. Gontarczyk jest
dobrym przykładem powstawania esbeckiej nomenklatury, czyli procesu
polegającego na tym, że w zamian za donoszenie na swych przyjaciół i bliskich
ludzie SB otrzymywali gigantyczny majątek, umożliwiający im zajmowanie
uprzywilejowanej pozycji w społeczeństwie.Zwerbował ją mążPani Gontarczyk
została zwerbowana przez SB w roku 1977 w celu donoszenia na działaczy
powstającej opozycji, najpierw Komitetu Obrony Robotników a następnie Ruchu
Obrony Praw Człowieka i Obywatela. Jej historia jest o tyle szczególna, że
zwerbował ją własny mąż, pracujący dla SB już od 1974 roku. Po zawarciu
związku małżeńskiego Andrzej Gontarczyk uznał, że dla ułatwienia pracy i w
celu uniknięcia dekonspiracji najlepiej będzie wciągnąć żonę do współpracy z
SB.
Ach, ten Macierewicz Antoni, czy On się musi grzebać w tak dawnych historiach?
www.glos.com.pl/Archiwum_nowe/Rok%202006/031/Tak_bogacila.html